/
Текст
...
. .
_A
HEROLD POLSKI.
.
1471.
. . owa królewska z r.
Zbroja turmej
HEROLD POLSKI
CZA
OPISl\fO NAUKO
VE ILLU8TROW ANE,
poświęcone
heraldyce i sfragistyce polskiej
wychodzące w zeszytach:
1 stycznia, 1 uJ.aja i 1 '-Vrześnia.
-..
..-
Redaktor odpovviedzialny i nakładca:
Dr franciszek Piekosiński,
c. k. Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
..;{f'
.<-
-
..
(
::
r.
W KRAKOWIE,
- SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNI SPÓŁKI WYDAWNICZEJ POLSKIEJ.
W DRUKARNI «CZASU» FR. KLUCZYCKIEGO I SPÓŁKI
pod zarz
dem Józefa Łakocińskiego.
1898.
'.
'-'-
l'
II!""
....
- C.;. '_"
- ---
... Oj '-.
'
}.
.".. H.
,Ą r _ - _ -
--, o>fj
. ł;
.'
, '-
K - ':j vi (ó '?J9S
L
/1' ltf-o,./
A
9
09 ArtJ '¥ł,
11
..--
( ) .
Chociaż to życie idzie po grudzie,
Są przecież jeszcze i dobrzy ludzie!
vVszystko się dziwnie plecie, na tym tu Bożym świecie,
a gdybyś chciał rozumem wszystkiego dochodzić, to umrzesz
i nie będziesz umiał w tu ugodzić.
Dwadzieścia pięć lat z okładem przysługiwałem się, ile mÓ-
głom i umiałt'm najlf'piej, Akademii Umiejętności w Krakowie
uądźto na poIli naukowmn, uądź na polu wydawnictw l1istor)'-
cznycll. I doczekałem się teg-o, że pu takich dwudziestopięcioletnich
uczciwych wysłLlgach taż Akademia Umiejętności w naj kryty-
czniejszej dla mnie chwili, oumÓwiła mi w czysto naukowej (a za-
tem nie osobistej) sprawie wszelkiej pomocy, słowem osadziła
mię, jak się to mÓwi, na łuuzie.
Dla Lwowa nie zrobiłem nic nig'dy, nie dlateg'o, iżbym czuł
jakie uprzedzenie lub rankor dla tej naszej świetnej stolicy,
i owszem z dwuletniego mego pobytu we Lwowie wywiÓzłem
tylko najmilsze wspomnienia i z prawdziwem żalem opuszczałem
to miasto, gdzie tylu życzliwych mi znalazłem przyjaciól; ale po
prostu dla tego, że mi się nigdy Im temu nie nadarzała dobra
sposobnosć.
l właśnie w chwili, gdy opuszcwny bezwzględnie przez Aka-
demię Umiejętności, znajdowałem się w prawdziwie rozpaczliwe m
położeniu, niewidząc przed sobą żadnej drogi wyjścia, to właśnie
niespodziewanie ze Lwowa podano mi pomocną dłoń.
\Vłaściwie nic w tem dziwnego: LwÓw, to stolica kraju,
Kraków, to tylko powiatowy Kl'ehwinkel; cóż więc naturalniej-
szego, że u męŻÓw uczonych w stolicy są szersze horyzonty, jak
na powiatowszczyźnie!
Niżej skreślona powiość dośpiewa reszty.
Będzie temu lat z górą dziesięć, jak popełniłem rozprawę
naul.ową pod tytułem: O dynastycznem szlachty polskiej pocho-
dzeniu.
11
Komitet fundacyi ś. p. Probusa Barczewskiego uznał roz-
prawę tę za najlepsze dzieło historyczne polskie z szeregu lat
ostatnich i wypłacił mi nagrodę w kwucie prze:szło tysiąca zło-
tych austl'. wal.
Otrzymawszy tę nagrodę, a będąc przytem starym ka\vale-
rem i niemając dla kogo zbijać pieniędzy, pomyślałem sobie:
skoro dostałeś pieniądze z fundnszu naukowegu, to powinieneś
talmwe znowu na cele naukowe obrócić! Nic słuszniejszep:o. vVło-
żyłem więc złr. 1000 w kopertę, zamknąłem w sznf1adzie w biurku
i powiedziałem im, czekajcie cierpliwie, aż się Jobra du użycia
was nadarzy spusobność.
rYlIlczasem gody te pieniądze spokojnie
w biurku leżały, powolany zostałem na katedrę prawa polskiego
na uniwersytecie .Jagiello!lsldm. Pragnąc przedmiot ten z całem
zamiłowaniem traktować, przyszedłem przy wykładzie źrÓdeł pu-
średnich do prawa polskiego do przekonania, że jednak wioezystą
jest szkodą, iż na uniwersytecie naszym żauen z profesorÓw nie
wykłada nauk, dających poznawać źródła historyczne, i że to, co
tak świetnie rozpoczął Lelewel, z jog'o zgonem zstąpiłu do g-robu.
Uważałem więc sobie za święty obowiązek, podjąć na nowo tra-
dycyę ś. p. Lelewela i przy wykładzie źródeł prawa polskiego,
szerzej traktować nauki dające poznawać źrÓdła historyczne pol-
skie, jak numizmatykę pulską, hemldykę i sfragistykę. Szczeg'('il-
nie heraldyka polska pochłaniała całą moją lIwag'ę, ,gody się
z naj starszych pieczęci przekonałem, że horaldyka polska śred-
niowieczna, to świat inny, prawie nieznany, wymngający konie-
cznie bardzo a lmrdzo usilnych studyów. Zwróciłem siQ więc
przedewszystkiem do heraldyki polskiej, zwłaszmm średniowil-'-
cznej-
Tymczasem prof. Władysław I.Jl1szezkiewicz, znakomity ba-
dacz historyi sztuki w dawnej Pulsce, rozpocząwszy objazdy hTÓ-
lestwa Polskiego za ważniejszemi pomnikami sztuki średniowie-
cznej, udzielił mi wiadomości, że na zwornikach sklepie!} kościo-
łów średniowiemmych , na tablicach erekcyjnych, grolJowcaeh
i malowidłach ściennych spotykać. się można na każdym kroku
z herbami polskiemi średniowiecznemi. .Mając zwrÓconą na ten
szczegół nwagę, uprosiłem prof. I:-uszczkiewicza, iżuy pl'7':y naj-
bliższej takiej wycieczce artystycznej, polecił jednenm z towarzy-
szących mu rysowników, by wszystkie napotkane herby dla mnie
przerysował. Prof. Luszczkiewicz chętnie U\v7.ględnił moją prośbQ,
a przywiezione dla mnie z wycieczki artystyc7.Ilej herby, wyka-
zały mn6sh\ () piękn) eh i niezwykle interesujących nlOmentó\\,
o jakich z dzieł naszych heraldyc7.Ilych żadnego zgoła nie można
III
hyło mieć wyobrażenia. Było więc widoczne, że trzeba s/':czegól-
nil' stamnną zwr6cić uwagę na herhy przedstawiom
w średnio-
wiecwych pomnikach budownietwa, a zwłaszcza kośeiolach i kla-
s/':torach. Trudność wszelako polegała w tem, że od badacza
historyi s/':tuki nie można żądać, by każily w og'Óle napotkany
herh lll'/':er) :.-;owywał, g-dyż /':abim'aloby mu tu wiele cw
'm, który
na ważniej
/':e cele olJl'(leić Ulusi, et nadto rysowałLy wiele herbów
ilohrze znanych i niel.H1chących żadnego interesu; z rlrug'iej zaś
strony nie istnieje w literaturze polskiej heraldycznej żaden taki
podręc/':nik, kttlryby ułatwiał odszukanie pu
zukiwaneg'o herbu
i mÓ;2,'ł historyka sztuki objaśnić, czy herb, ktÓry ma przed sobą,
przedstawia jakie interesujące szczeg6ły lub też wyobraża formę
pows/':eclmie Z]laną. Było więc widoczne, że przedewszystkiem
trzeua ] lOJ uyśleć o \" J daniu takil'g'u Przewudnika heraldycznego,
w kMrymLy się nietylko wszystkie znane herby polskie przeryso-
wane .znalazły, ale który by zarazem ud/':ielał wskazówek, jak od-
szukać herb, którego wizerunek ma się przed oc/':yma, lecz nazwa
jeg'u nie jest znaną.
Mając owych /':łr. 1000 do dyspozycyi, przejźrzalem herbarz
Niesieckiego, a w mniemaniu, że w herbarzu tym mniej więcej
ws/':ystkie znane herby polskie się /':najdują, przyszedłem do prze-
konania, iż fundusz, jaki posiadam, na wydanie ta.Idogo Przewo-
dnika wystarczyć winieJl. .Jakoż /':abrałem się natychmiast do
pracy około Przewodnika a rllwnocześnie zarządziłem przeryso-
wywanie hprbów i przygotowanie cynkotyp()w.
Gwoli ostrożności, Ly czegoś nie pominąć, ogłosiłem w vVia-
dOI\1ościach numizmatyc/':nych zamiar wydania Przewodnika
/': prośbą, lJy wszyscy, kt6r/':yby o jakich herbach sdaeheckich
polskich, Niesieckiemu nieznanych, wiadumusć mieli, lImie tako-
wej u.dzielić raczyli.
Ze zaś jest jeszcze stosunkowo dosyć dobrych lud/':i na świe-
cie, więc zac/':ęto mi /': rÓżnych stron naszej ojezyzny nadsyłać
rf;;kopiśmienne herlmrze, pr/':ez Niesieckiego niewyzyskane, a w nich
znalazIy się setki herbów Niesieckiemu bądź zgoła nieznanych,
bądź też przezCll tylko niedokładnie opisanych. Nadto ś. p. hr.
Konstanty Przezdziccki i hl'. Zygmunt Pusłowski otwarli mi ży-
cdiwie swoje archiwa do naukowe
o użytku, w których się
znowu znalazły setki pieczęci syg'uetowych s/':lacheckich z ró-
żnych wieków, z horbami nieznanemi. Pokazało się wnet, że her-
bÓw nieznanych Niesieckiemll jest drugie tyle, co znanych, że
wskutek te;2,'o koszta Przewodnika niomal się podwoją, że przeto
fundusz, jakim rozporządzam, na ten cel nie starczy. Pokazało
IV
się zwłaszcza, że same cynkotypy herhÓw do Przewodnika, któ-
rych potrzeba przŁ'szło 1.000, kosztować będą około 1.800 złr.
do czego doliczyć jeszl'ze potrzeba kilkaset złr. na koszta druku.
Gdy zażądałem, by Akademia Umiejętności sama podjęła
wydawnictwo Przewodnika heraldyeznegu, bo to jest rzecz na-
ukowa i w zakres działania .Akademii wchodzi, otrzymałem sta-
nowczo odmowną odpowiedź, a Akademia zdecydowała się zalo-
dwie na udzielenie mi snbwencyi w kwocie złr. 300 w. a. Oczy-
wiście tak drobna subwencya tam, gdzie potrzeba jeszcze było
około zh'. 1300 w. a. wystarczyć nie mog-Ia; ja zaś jako biedny
profesor uniwersytetu i to jeszcze przedmiotu nadobowiązkowego,
nie miałem żadnych źrÓdeł, skądby Ów brakujący fundusz za-
czerpnąć.
Przedstawiłem więc Akademii jeszcze następującą propozy-
cyę. Przewodnik heraldyczny, gdy wyjdzie, kosztować będzie
w handlu księgarskim złr. 7 do 10 w. a. Sprzedam Akademii
200 egzemplarzy )JU zniżonej cenie złr. 2 kro 50 w. a. Tym spo-
souem zyskam fundusz na dokoIJCzenie Przewodnika, zaś Aka-
demia tanim kosztem złr. 500 przyjdzie do posiadania takiej
liczby egzemplarzy I.mrdzo uzytecznej książki, jakiej potrzebuje
do rozdania pumiędzy swoich członków oraz instytueye, z któromi
zostaje w stosunkach wzajemnej wymiany publikacyj.
Ot6ż tę propozycyę moją, będącą dla mnie ostatnią deską
ratunku w moich naukowych usiłowaniach, odrzuciła \kademia
w najbezwzg'lędniejszy sposób a limine.
Pociąp;nęło to za sobą ten skutek, iż widząc moje naukowe
usiłowania w dobrej sprawie z ofiarą własnej pracy i własnych
funduszów przedsiębrane, w iście niewytłumaczony sposÓb przez
Akademię lekceważone, napisałem do Akademii list, iż gdy wi-
dzę, że Akademia Umiejętności nie ma ochoty popierania moich
naukowych usiłowań w ten sposóh, iżuy nauka połska, odniosła
stąd pożytek, ja zas na straty materyalne nie był narażony.
przeto członkostwo Akademii nie przedstawia dla mnie żadnej,
zgoła wartości, więc godność członka Akademii składam.
To postąpienie, acz heroimme, w Jliczem jednak nie pole-
pszało doli sameg'O Przewodnika heraldycznego. Gyła tylko jedna
droga wyjścia, puścić mianowicie, jak się pospoIil'ie mÓwi, Prze-
wodnika heraldyczneg'o w trąbę i nie naraża
się na dalsze ofiary
materyalne i niezasłużone przykrości. Ale przeciw takiemu po-
stąpieniu przomawiało zmarnowanie dwuletniej pracy, poświęco-
nej przyp;otowaniu Przewodnika do druku i kwoty złr. 1.000,
obróconej już na przygotowanie kilkuset cynkutyp6w, kt6reby
v
się nawet na podpałkę do pieca przydać nie mogły. A jednak
nie było innej urogi wyjścia, jak tylko zupełne zaniechanie my-
śli wydania Przewodnika heraldycznego, tem bardziej, p:dy na-
dzieje moje, jakie pokładałem w wydawnictwie Herolda polskiego,
że może z tego wydawnictwa wpłyną jakie choćby drobne fun-
duszo na Przewodnika, okazały się wobec Lezprzykładnej obojęt-
ności naszej szlachty na to wydawnictwo, zupełnie złudnemi, a ja
zniewolony byłem nawet do tego wydawnictwa w ubieglym roku
killm
et złr. z własnych funduszów dołożyć.
Gdy tak nie widząc żadnej drogi wyjścia z mego iście rozpa-
czliwego położenia, siedziałem bezradny z założonemi rękami, czeka-
jąc zmiłowania Bożpgo, otrzYlIluję niespodzianie list od mego dłu-
goletniego najżyczliwszego przyjaciela prof. Wojciechowskiego
ze Lwowa z doniesieniem, że komitet fundacyi ś. p. Franciszka
Koclnnana postanowił przyznać mi nagrodę złr. 1.000 z tejże fun-
dacyi za wydawnict\va źrÓdłowe do dziejów polskich!
Cześc za to i wdzięczność Szanownym Członkom Komitetu!
Sprawdziło się przysłowie niemieckie:
Wo Noth am hochsten,
dort Gott am nachsten.
Znalazł się więc fundusz i to fundusz chojny na dokończenie
i wydanie Przewodnika heraldycznego. Gdyż tak jak zr01Jiłcm
z nagrodą Barczewskieg;o, nie inaczej też postąpię sobie i z na-
grodą l\.oclnnana, jeno, że ją w całości na cele naukowe, a prze-
dewszystkiem na wydan
e Przewodnika heraldycznego i na He-
rolda polski
go obrócę.
Gorzkie zaś doświadczenie posłuży mi za naukę, aby na
przyszłość na własne jedynie siły liczyć i zawsze brać groblę
wedle stawu. Nie wątpię też, że przysłowie nasze "vVyszedł jak
Zabłocki na mydłe", brzmieć będzie odtąd poprawniej "Wyszedł,
jak Piekosiński na Akademii Umiejętnośd krakowskiej".
Herold więc polski będzie wychodził i w roku bieżącym za
prenumeratą roczną w kwocie złr. 5 w. a. przyczem wychodzić
w nim będzie przedewszystkiem Przewudnik heraldyczny i her-
barz szlachty vVitebskiej, któreto obie prace już w niniejszym
pierwszym zeszycie rozpoczęte zostały. Oprócz tego starać się Lę-
dzie podpisana redakcya, hy w każdym zeszycie uwzględniać,
o ile środki starczą, także inne nauki dające poznawać źródła
historyczne polskie, a więc numizmatykę, sfragistykę, dyploma-
tykę, filigranologię i t. d.
Oby Bóg tylko sił i zdrowia użyczył.
YI
Ze względu atoli, iż przygotowania potrzehnych cynkoty-
pÓw do Przewodnika heraldycznego spowodowały takie nadzwy-
czajne opÓźnienie się zeszytu styczniowego, że takowy wychodzi
dopiero, kiedy już i zeszyt kwietniowy od dawna w ręku pnmll-
IJloJ'atorÓw zIlaleść się hył powinien, postanowili
my wydawać
w przyszłosei zeszyty tylko co cztcr
r miesiące, czyli trzy zeszyty
na rok, a natomiast puwiększyć ohjętość pojedynczych zesz
rlA)W,
co tt'ż już przy niniejszym zeszycie czynimy.
Kraków, w czerwcu ltlu8 r.
Hetlakcya 1£cl.olda Polxkuyo.
Z przeszłości dawno ubiegłej.
-
1. .Jan uI'cybiskuI) Unieźllieilski.
Posiadając najbog'atszy zuiÓr odlewÓw galwanoplastycznych
pieczęci polskich średniowiecznych, i widząc, jak obfity materyał
kryje się w ]lich tak dla histuI'yi sztuki polskiej jak i dla histo-
.,.
.
, ',' 'r:ł
; v
,
;
;
::.:' i-
'f t t
'.'n ,",-, 2: 1
"4- .-.ł..'
""" :.,
'\ "" i'
ti . ,
.:;
.
'f..( '
I ł" .). 1..r. ŹW
. fi ił ,
" .
. 'I:
'" .
..
'-':;'
'o.. 11"'
.
J '-'ł'+
i
.':!.
" r
1t . J.
. #',':1;,.
.
-
."
", 'l-
...
, "
O . " -
.....;;) J "" l
,'; V'. "J'1i."
I ' ł ' h ..:
,'
", ,"' .
'."
" . , "t'
.:
. . :'
II. t#
f; , . I " .,. r , , .
t'" " .... "
1 . '- .
.t),';-.i,
' I .' "";'-jJ.":;' 'J ';: : ," .;=:-' j .-
.
,
'i
I%
:{! ',' ,, :.....: - , .:_
. , ;", .'.i \ fi
'",,1
to. ..
. '\ f
"" , .;Y ",.. ' . ł
f'itt
"of!4' i!'i:
' '..
1
;:
}..._.. " . f'" '1-"; ..
'"
li ".t.....!__ l' \ ,.,. .",;!
'/. ..
. .
-i . j
l < .ł':
_A
I '''.;fi-\. 'f. ó
,., .I.,-,/!'-. : 'f' , . ..
" -" ;j :t'" "_ ., to; . , :t' , , . .., .." .;
k ..' T ......
,. ..t1
'f;,
:
:'.::.f'{:.
l;" ;,y:.; ,
,-' ,,,.' .;
\ kH,
"'" .f- I.
j'j ...,. ,
".:r_"': _
'.
_
., ł
" . ,,,' T . ' , ' . _
'-r . . ! , . :.
i}
i:,,
";i.',
.,.. "' f;; .
-
'"
: --', li _..,
:
; / j :' ;'?:<if. '
(trm$t' I " .. - . , , "" ,-o ".tr' f'
F'jf.i<
.';" .
', .., 'L'
r' .,
- ,
" i
:";;f,,.''''
,I" . ..r,,_: "1:
: , -- . ' .. :ł1 . . . . , ' .
-
łi!:.::
!. '
1
3r..
;;;r
:;-
'c.:-. .-": " :,:.f
;'" o-o ;..' ':
';k't
l r.:.
> . ,d -. "'J1-;;f.f'
' . 1."'f....--.' '---';':if!f..,.i
,..y':,;.;. --',
"
r,:
:
ri;.
_
':
..i.;.,.
_ .
r--;!_
_.. .;.'_
,'J
.
;.:
"'
;
;. ":.
__ ,
_
':'
;f
...
,
J:'
.
'''-'
,'
oc, ".
(_, . 1" .
;;r. ..t J.,..,
If.
r.
t"'"
ł' tt:
' .. '
.. ' , "!\>" -,.. ,
,
. 1>':"''':, i't
::..
';::, ',\:. #:,."
.
.
-
.....: -
-, £{
t.:
",l.' .
..'
. I...
ryi knItI11'Y w Polsce w ogÓle, postanowiła Redakcya Herold a
Polskiego reprodukować z celniejszych pieczęei postacie tak mo-
narchów polskich jakoteż dostojników, zwłaszcza duchownych,
a
ROZMAITOŚCI.
w znacznie powiększonym formacie, auy i n
jdrouniejsze szcze-
góły wyraźnie wystąpić lllog'ły. Tożsamo 1}}'z"dsiQweźmie podpi-
sana Redakcya także cu do monet polskich, zwłaszcza z doby
piastowskiej, oraz innych pomnikÓw.
Rozpoczynamy szereg postacią Jana arcybiskupa gnieźnie{l-
skiego z pieczęci onegoż z r. 1153.
Do naj wybitniejszych postaci połowy XII wieku należy nie-
wątpliwie Jan arcyuiskllp g'nieźnieI'1ski. \V r. 1141 zostaje on po
Robercie bisknpem wrocławskim, zaś w r. 114
)
reybiskupem
gnieźnienskim,
Około r. 1140 zakłada on wraz z uratem swym Klilllulltem
klasztor Cystersów we wsi Brzeźnicy, z której się p(lźniej mi
sto
JędrzejÓw wytworzyło. Przywilej wszelako fundacyjny tego kla-
szton. wydany został dopiero w r. 1153.
Co do kwestyi, do jakiegouy rodu ten Jan arcybiskup g'llie-
źnieński n
leżał, zachodzą poważne wątpliwości. D1ug'osz za1ieza
go do rodu SwiebodzicÓw-Gryfitów, za czem przemawiałoby także
imię brata jego rodzonego, Klemens, n Gryfitów dosć pospoliei(
używane. Natomiast przeciw podaniu Dług'osza przemawi
ją nader
silnie następujące dwa falda:
1-0. że nagrobki znajdujące się w kościele' jędrznjowskilll,
jakie Paprocki w swym Herbarzu przytacza, nuszą wszystkie Ha
sobie herb Lis a nie Gryfa; że zaś w kościolach klasztornych
grzeuali się przedewszystkimll patronowie, a więc spadkobiprcy
fundator"w, przeto wynikaloby stąd, że rÓd LisÓw anie Swiebo-
dzic6w-Cryfit6w hył patronem kościoła .h;drzeju\Vskieg-o, że więc
i Jan arcybiskup gnieźnie{lski do rodu Lisów anie Swiebodzi-
cÓw-Gryfitów należy;
2-0 że n
jst
rsza znan
pieczęć miasta JQdrzf'jowa, POdl\)-
dząca niewątpliwio z wieku XIV, wykazuje herb Lis; a więe
znowu dowÓd, że patronami ezyli zwierzelmimi panami klasztoru
jędrzejowskiego byli członkowie rodu LisÓw anie 'Swiebodzi(',(lw-
GryfiMw.
\Vizerunek powyższy Jana arcybiskupa podnjemy wedlt.
pieczęci onegoż, pięknie dochowanej, wyciśniętej na przywileju
Zuylnta z 1'. 1153, wydanym dla kl
sztol'U łekne{lskiego, a prze-
chowanym w oryginale w archiwum rządowem w Poznaniu.
2. Sal)iehowic.
Jest spÓr l'0międz) uczonymi heI'aldykami pulskimi, czy
l"()d SapielH)w ]Jochouzi od Sunigajly, kasztelana trockiego, który
ROZMAITOŚCI.
aktfm horodelskim Z r. 1413 herb l..is na siebie i dom swój przyjął,
niemniej, cy Sapiehowie są pochodzenia książęcego po krwi, czy
też sobie tylko tytlIł książęcy heprawnie lub podstępnie uzur-
powali.
Dalecy od źródeł litewskich, na mocy których jedynie mo-
żnaby spór ten stalloWeo rotrzygnąć, a zatem niebędąc w lUO-
żność i orzeczenia, po której stronie jest vrawua historyczna, nie
możemy się jednak powstrzymać, aby nie zwrócić uwagi na nie-
kMre pnnkta wielkiej donioslości, ktt'ire \\ tej polemiee zupełnie
pominięte zostały, a jednak na ostateczne rozstrzygnienie tej
sprawy stanowcy wplyw wywrzeć mog'ą.
Hzecz ma się w krótkości następnie.
Najstm'szy z heraldyków nasych Paprocki mieni Sapielll'iw,
czyli jak on" pisze Sapihów herbu Lis, być potomkami Sunigała
kasztelana trockiego, wspomina jako najstarszeg'o z teg'o rodu
Jana Sapihę naprzód pisarza. koroąnogo (1508), następnie woje-
wodę witebskiego i starostę bracławskiego; o innym wszelako
herbie Sapiehów, krom Lisa, jak niemniej o ich tytule itsiążę-
cym nie wspomina wcale; pise zaś swoje dzieło W r. 1584.
Okolski opierając się na Olsze\yskiego kazaniu pogrzebo-
wem Krzysztofa Sapiehy, chociaż ród Sapiehów kładzie bezpo-
średnio po Sunigale kastelanie trockim, przecież nie twierdzi
tego wyraźnie, by od niego pochodzili, natomiast twierdzi za Ol-
szewskim, iż poprzednio używali herbu trzy lilie, lecz na 7.jeźdżie
horudelskim herb Lis przyjęli, przytacza Ponigajłę Sapiehę ka-
sztelana trockiego, któryby mniej wil(cej na casy Olgierda przy-
padał; pod Lwem Sapiehą wspomina, że od książąt litewskich
1'0 kądzieli pochodził (a ducibus Litll1laniae maternam ducit li- ·
lJeam), nig'dzie ich wszełako książętami być nie mieni.
Kojałowicz już w najstarszej redakcyi swego Herbarza twier-
dzi, że Sunigał kasztelan trocki, który jeszce w r. 1421 na akcie
fnndacyi biskupstwa żmudzkiego występuje, miał syna Simeona
Sapiehę, który za Kazimirza Jagiellol1Czyka był posłem do pa-
pieża, a miał synÓw Bogdana i Iwana i był wojewodą poulaskill1.
Lec i Kojałowicz o tytule książęcym SapiehÓw nie wspo-
mina wcale.
'\V Nomenklatorze czyli najpóźniejszej redakcyi swego her-
hm'za poprawia Kojałowicz Okolskiego, iż mylnie Sunigajłę Pu-
nigajłą nazwał, twierdzi, iż ten Sunigajło na chrzcie świętym
otrzymał imię Szymona, iż mylną jest wersya, jakoby Sapieho-
wie z. 1Ioskwy pochodzili. Pod Jallelll Stanisławem LwowiczeIIl
ROZMAITOŚCI.
Sapiehą, marszałkiem w. ks. litewskiego opowiada, iż gdy tenżp
od Zygmunta III do cesarza Ferdynanda II po:sh)wał i przez
tegoż księciem Rzymskiego pm)stwa został mianowany, nie chciał
tego tytułu przyjąć, kontentując się gounością szlachcica pol-
skiego.
NajpÓźniejszy wreszcie z heraldykÓw naszych Nit'sieeki dom
Sapieh6w od Narymumla Giedyminowieza księcia piilskieg-o i 1110-
żyrskiego wywodzi, który to Narymllnd mial mieć trzech syn6w
Jerzego, Bazyleg-o i naj starszego Punigajłę kasztelana trockiego
za czasÓw Olgit'rda, i ten miał byr: przodkiem rOllu 1:;apielHlw.
konstytucyą wreszde z r. 17G przyznał sl'jm ekstraonlyna-
ryjny warszawski rodowi SapiehÓw tytuł książęcy, a to na zasa-
dzie przywileju krÓla Zygmunta I z r. 151i, do akt metryki
litmvskiej w r. 1744 podanpgo.
'ryle starsi pisarze. Nowsi pisarze zajęli w tlJj sprawif' zola
odmienne, rzekomo krytyczne stanowisko.
,Vięc najprz6d St. h... L'\.ossakowski w l\IonogTa1hwh histo-
ryczno-g'enealogicznych (tom III, ,Varsza.wa 187, str. l) istnie-
nie Punigajły, czwartego rzekomo syna Narymlllllla a ojca SllIIi-
g-ajły kasztelana trockiego, uważa za lmjkę, wymyśloną przez
l\lisztołda i Kochowskiego i mniema, że za czasÓw .Jana ]l l,
który rÓd Sapiellll\v sobie jednał i nad inne wynosił, sfabryko-
wano trzy przywileje Zygmunta [ i Zyg'lllll1lta Augusta prawiące
o PuginajLe Narymulldowiezu, Sophii i o hrabstwie kodeilskiem,
a w szczeg-Óluości a) przywilej Zygmunta l z r. 1512 w przed-
miocie potwierdzenia Iwanowi na Kodnill wojewodzie witelJ-
skieIllII, marszałkowi i pisarzowi w. w. x. Lit. oraz Bohdanowi
na Opakowie gubernatorowi smoleilskiemn, pisarzowi litewskipIllu,
SiemionowiczoIll Sopihom przywilt-'ju krllIa \Yładysła\\ a Jag'ielly,
pozwalająceg'o Sllnigajłowi czyli 1:;iemionowi, synowi l )l1nig-ajły
Naryul11ndowicza, przyłączyc\ herb Lis, przyjęty przezeil na zje-
ździe hOl'odelskim, do lilij, jakich używał dziad. jego NarYlllunt
Giedymillowicz książę piilski. 'l'ym przywilejem pozwala zarazem
kr61 Zygmunt owym Siemionowiczom Sopihom llżywa(\ tytllltJW,
prerogatyw i insyg'niów służących innym, z książąt litewskich
pochodzącym rodzinom ; b) przywilej Z'g'nHmta I z r. 1522
w przedmiocie potwierdzenia nkłauu pomiędzy l:>awłem I wano-
wiezem na Kodniu Sopihą, marszałkiem knllewskim, starostą
braeławskiIIl i braćmi jego Fedorem, l\Iichałem i Piotrem a ksią-
żętami RożYllskimi o dobra spadające Het jednych i na drul!:ieh,
jako Narymundowiez()w; c) przywilej Zyg'IIllmta .\ug-usta ir. r.
1572 w przedmi()(ie !->otwierdzenia J\Iikołajowi Sapieże, marszał-
ROZMAITOŚCI.
kowi swcmu, tytułu hrabieg-o na Kodniu, nadanego lIlU przez
ccsarza niemieckieg-o, przyczem wspomina że ojcu jego Pawłowi,
gdy był po:-.łcm do Niemiec, cesarz :Maksymilian LI dodał w heł-
mie rkę zhrojną, et krÓl salIl za wyprawę infhmcką, f10rzueił
jeszcze nog-ę strzałą przehitą.
- Zdanimn St. h':. I\: ossakowskieg-o ookumenta powyższe już
choćhy dlatego nie zasługują na wiarę, że żadna z rodzin knia-
ziowskich na Litwie i Rusi, wywodzących się bądz od JJorsz-
prllllg'a, bądź od Gedymina, bądź od Ruryka, nie potrzebowała
przywilej()w potwierdzających ich tytlIły lub herby, nadto jeszcze
w spisic urzędowYIl1 szlachty z r. 1528, a więc już po wydaniu
dwoch pierwszych przywileji, ]lic są Hopiehowie tytułowani knia-
zimni, chociaż byli już wÓw('.zas potężnym rodem, gdy tymczasem
inui nawet najbiedniejsi kniaziowie w tym spisie kniaziami wy-
raźnie są tytułowani; że wreszcie Kojałowicz, dlOciaż był klien-
tom domu Sapieżyilskiego, przecież jeszcze w drugiej połowie
XY]} wi"ku lIic o pochodzeniu książęcem SapiehÓw nie wie.
Za hasłom rZ\1conem przez St. K. Kossakowskiego poszli
inni nowsi kry t) cy i hiperkrytycy. \Vit.;e hr. Stadnicki usiłował
udowodni(:' że S\lłlig'ał kasztelan trocki umarł bezdzietnie, za-
czcm Sapiehowie od niep;o pocho(1zi( nie mogą. Nie mogłem na
prędce odszukać, w jakiej pracy hr. tadnicki wyraził to prze-
kOlIanie i na czem opad, i tylko powziąłem o tern wiadomuść
z l}I'zpdmowy hezimiennej, zamieszczonej \\ pierwszym tOInie
trzel'htomowego (hdeła ,,apiehowie", wydanego hezimiennie w Pe-
tershurg;n 18)O. \V ydawca dzieła tego akceptuje wywód hr. Sta-
dnickieg-o cu do hezdzietnuści Sunig'ajły i twierdzi, że Sapieho-
wie nie należą do dawnych litewsko-ruskich kniaziowskich ro-
dzili, a kolebką ich była Smoleńszczyzna.
\V tęsamą trąbę zadął także Józef W olff w dziele K niazio-
wie litewsko-ruscy (\Varszawa 1895), zaliczając SapiehÓw do ro-
(Mw pseudo-kniaziowskich i powtarzając zresztą za panią matką
wywód St. K. Kossakowskiego o sfahrykowaniu owych trzech
dokumentów królewskich, mianowieie Zygmunta I z r. 1512 i 1522
oraz Zygmunta Augusta z r. 1572.
Już sama uezeiwość autorska nakazywałaby, iż zanim się
podniesie pl'zeeiw rodowi tak świetnemu, który tylu około Rze-
czypuspulitej zasłllżonych i znakomitych męŻÓw wydał, tak ciężki
zarzut podrobienia przywilejÓw królewskich, co się za czasów
istnicnia rzeczypospolitej równało najciężs7.ej brodni, wypada-
łoby poprzód bardzo dokładnie i szczegÓłowo zhadać wszystkie
może bne argumenta i okuliczno:sci pro i contra.
ROZMAITOŚCI.
Ze tego nie uC7.ynili ani St, K. Kossakowski ani hr. tad-
nieki ani J(IZO£ '\V olff, jest rzeczą wielce ubolewania goclną,
można to jednak położyć na karb ISportn literackieg'o; ale wprost
graniezącem z największą lekkomyśłnośeią jest stanowisko zajęte
przez bezimienneg'o wydawcę dzieła "Sapiehowie", kt(ll'y jako
taki był obowiązany zbadać wszeehstl'Onnie tę kwestyę a nie
dawać się brać Im lep takieg'" nieISIllaczlUg'(I hiperkrytyka, ja-
kim był hr. Stadnicki.
Niemając pod ręką oryg'inaMw owych zakwestyonowanych
trzeeh przywilej i krÓlewskich ani nawet dosłowneg'o ieh tekstu,
nie możemy się zapuszczać w szczeg-Ółowe rozpatrzenie znamion
ich autentyczności lub podrohienia; pozwolimy więc solJie roze-
brać tylko iune poboezne kwestye, kt6re na sprawę pocho(henia
rodu Sapiehów decydująee światło rzucić mogą.
Nie ulega najmniejszej wątvliwości, iż aż do roku 1413 ani
rody bojarskie ani rody kniaziowskie na Litwie nie używały
zg-oła żadnych herbÓw w zaehodnio-euyope.1skiem ich znaczeniu,
a więc aż do roku 1413 nie istniał i nie m(lgł istnieć na 'Litwie
żaden ród, kMryby używał herbu Lis. To rzeez jasna, niewyma-
gająea żadneg'o dalszeg'o poparcia lu b uzasadnienia.
Aktem horodelskim z r. 1413 przyjął na siebie i na dom
swÓj herb Lis tylko jeden Sunigał, kasztelan trocki i nikt inny,
z czego wynika, że jeżeli w późniejszych ezasach spotykają się
jakiekolwiek rody szlacheekie lub kniaziuwskie na Litwie, które
używają herbu Lis, to te wszystkie rody mogą tylko pochodzić
albo od Snnigajły kasztelana trucldeg-o lub od jogo rodu.
Co ruzuIllieć należy pod rodem Sunigajły kasztelana tro-
ckiego? \V Polsce wieków średnich istniała zasada senioratu,
kMra w tem polegała, że naj starszy członek rodu czyli starosta
rodowy reprezentował rÓd cały. Sunig'ajłę kasztelana trockiego
trzeba zatem uważać za starostę czyli reprezentanta całego rodu,
do którego należał; mogli więc Opl'lICZ niego być jogo bracia
młodsi rodzeni i stryjeczni, którzy wraz z nim do jednego i te-
gożsamego rodu należeli, a w przywileju horodelskim imiennie
wyszczeg6lnieni być nie potrzebowali, gdyż rozllmieni byli przez
wyrazy: "SlInigajło kasztelan trocki i jego dom".
'ren moment jest niezwykłej doniosłosci, gdyż gdyby
się nawet pokazało, że Sunigajło kasztelan troeki umarł bez-
dzietnie, nie byłaby przecież wykluczona możność, że po jego
młodszyeh braciach pozostało potomstwo, które herb Lis odzie-
dziczyło.
lłOZMA1TOŚCI.
.Jakoż, jeśli pomiędzy rodami sdacheckiemi i kniaziow-
skiumi spotykamy takie rody, które używają herbu Lis czy to
w zwykłej formie, jak Sapie.howie, Swirscy i inni, t:zy w formie
odmienioO'.:,j jak .Makarowiczowie, Sopuchowie, vVoronowiczowie,
Kuzmowscy, Hymwidowie lub Druccy, to nie ulega najmniejs#f,ej
wątpliw()ś(i, że te wszystkie rorlzillY pochodzą albo wprost od
SIIJligajły kasztelana trockiego, albo, jeśli tenże umarł bezrlziet-
nie, od jeg'o młodszych braci rodzonych lub stryjecznych, a więc
ostatecznie od tego sameg'o rodu szczepowego, do ktlJrego Snni-
gajło kasztelan trocki należał.
Zachodziłoby pytanie, czy obok rodu Sunigajły kasztelana
trockiego, nie mógł jeszcze inny ród szlachecki lub kniaziuw-
ski litewski uzyskać herb Lis i dać w ten sposób początek ro-
dowi Sapieh6w i innym roiłom litewskim herbu Lis używa-
jącym.
Odpowiadalll krótko, że nie mógł.
Przypuszczanie czyli przyjmowanie do wspÓlnego herbu od-
bywało siQ w Polsce wiekÓw średnich drogą tak zwanej adopta-
cyi. \V tym celu potrzebnem było zezwolenie adoptującego rodu
czyli najstarszynh członków onegoż na przyjęcie i używanie przez
ród adoptowany herbu służącego rodowi adoptującemu.
\V l\)lsce wiekÓw srednich zezwolenie lllonarsze do takiej
adoptacyi nie było wcale potrzebne. \le na l.itwie było inaczej.
Na Litwie władza wielkiego księcia była despotyczną i nic wa-
żnicjszeg-o bez wyraźnego zezwolenia wielkiogo księcia przedsię-
\\'zięteIll być nie mop;ło.
Jakoż gdy dlOdziło o adoptacyę ro(Mw litewskich do her-
Mw polskich na zjeździe horodelskim, \Vitold jako wielki książę
litewski musiał dać w przywileju horodelskim wyraźne pozwole-
nie rodoIll litewskim na przyjęcie herbów polskich, poucza s gdy
kn)l \Vładysław Jagiełło rodom polskim takiego zezwolenia na
allo.ptacYQ udzielać nio potrzebował i nie udzielił.
A by więc jakiś ród litewski obok rodu nnigajły kasztelana
trorkipgo nu'gł uzyskać herb Lis drogą adoptacyi, na to potrze-
baby było aż trzech przywilŁji: naprzÓd przywileju eałep;o rodu
LisI)\\' pulskieh lub przynajmniej naj starszych członkÓw tegoż
rodu w przedmioeie udzielenia ruduwi litewskiemu herbu 1,is;
powtIJre takieg'oż samego przywileju rodu SUllig'ajły kasztelana.
troekiego w tym samym przedmioci), gdyż rÓd ten drogą adop-
tacyi stał siQ ezłonkiem rodu 11isÓw połskich; wreszcie zezwole-
nia na przyjęcie adoptaeyi ze struny wielkiego księcia litew-
skiego.
ROZMAITOŚCI.
Otóż, iżby podobne przywileje istniały lub wydane były lde-
dykolwiek, nie mamy najmniejszego śladu, w obec czego musimy
przyjąć za p,wne, że nie istniały nigdy, że zatem oprócz rodu
Sunigajły kasztelana trockiego żaden inny r(Jd litewski nie uzy-
skał herbu Lis, że przeto wszystkie rody litewskie szlacheckie
i kniaziowskie, któro herhu Lis używają, a zatem i J'(Jd Sapie-
I1Ów pochodzą od rudu Suuigajły kasztl'lana tro('kiego i od ża-
dnego innego. 'fo należy uważać za rzecz udowudnioną, l1iculeg'a-
jącą już żadnej zgoła wąt.pliwości.
Drugą niezmiernie ważną kwestyą jest kwestya osoby sa-
megoż Sunigajły kasztelana trockiego, a to w dwojakim Ide-
nmku: 1-0 czy był tylko jeden 811nigajło kasztelan trocki, czy
też było ich więcej, 2-0 czy SlInig;ajłu było członkiem rodu lwia-
ziowskiego czy też tylko bojarskieg'o.
Co do kwestyi, czy był tylko jeden czy dwóch ::;unigajMw
Imsztelan<J\v trockich, rzecz się tak przedstawia, że oprÓcz Suni-
gajły kasztelana trockiego, wspomnianego w akeie horodelskim
z r. 1413, występuje jeszcze Sunigał kasztolan trocki w r. 1433
w Trokach, a w r. 1434 w Grodnie, zaś u przywileju czerwiJ)-
skiego z r. 1419 oraz grodzieńskieg'o z r. 1434 uwieszoną jest
pieczęć Jana Sunigajły.
Otóż, jeśli Kołajowicz clobrze jest poinformowany, iż (IW Su-
nigajło kasztelau trocki z r. 1413 otrzymał na d1rzcie św. imię
Siemiona, natenczas mielibyśmy jeszcze drugiego Sunigajłę ka-
sztelana trockiego, .imieniem Jana, który występuje w latach
1419, 1433 i 1434. Ze tegu drugiego Sunigajłę należy nważać
jako syna poprzedniego, za tem przemawia identYl'znosć imion
z uwzględnieniem faktu, że w wiekach średnich uważano pewne
imiona jako własność odnośnych rodÓw i chętnio takowe po-
wtarzano.
Otóż chodziłoby o sprawdzenie czy hr. Sta<lniddemu znany
był ten szczegÓł, że istniało dW(lch Sunigajł<lw kasztelanów tro-
ckich: Siemion i Jan, i czy on co do obudwu wykazał, że po-
marli bezdzietnie.
Bądź co bądź faktem jest, że już w r. 1433 i 1434 występują
z herbem T,is w poprawnej formie Kryk i Roman Swirscy (nie-
wątpliwej autencznośei kniaziowie litewscy) zaś w r. 1431 z her-
bem Lis w formie nieco zmienionej 'Vasyl i Iwan Siemiunowi-
cze, zwani w przywileju pl'incipes, a zatem również niewątpliwej
autentyczności kniaziowie, przodkowie rodu kniaziów Druckich.
Z teg'o wynika ponad wszelką wąt.pliwość, że rÓd Sunigajły
kasztelana trockiego, do herbu Lis aktem horodelskim z 1". 1413
ROZMAIToścr.
adoptowany, nie wygasł uynajmniej ze śmiercią tegoż Sunip:ajły,
lecz że powstało z tegoż rod u potomstwo.
Co do drugiej kwestyi, czy Sunigajło był pochodzenia knia-
ziowskieg'o, i ta bez tmdności da się twierdząco rm:strzygnąć.
Przedewszystkiem należy odpowiedzieć na pytanie, dlacwgo
tylko 47 mM)w litewskich otrzymało herby polskio, skoro żyją-
eyeh w chwili aktu horodelskiego rod(l\v kniaziowskkb i bojar-
skich litew::5kkh było cunajnllliej kilkaset a i herbÓw szlache-
ckich polskich było rÓwnież conajmniej kilkaset du rozdania.
Dlaczego się tak stało?
Odpowiedź jest tylko jedna możliwa, mianowH'-le, lZ się przy
wyborze owych 47 rodÓw ograniczono tylko do najdostojniejszych
i najpotężniejszych rodów, a zatem przede wszystkiem do tych,
które z krwi kSIążęcej pochodziły.
\V obec tego należy i owego SlInigajłę kasztelana trockieg:o,
jednego z pierwszych dygnitarzy litewskich, uważać jako pocho-
dząeego z krwi książęcej, za czem i to silnie przemawia, że jego
naj bliżsi potomkowie Swirsey i Drllccy są niewątpliwie książę-
cego puchodzenia.
,Jeśli przeto w ouec powyższego wywodu i rÓd Sapiehów
jako używający herbu l..is, musimy uważać za potomkÓw rodu
Sunig'ajly kasztelana trockiego, t(-dy nie może już chyba ulegać
najlIlniejszej wątpliwości, że i r6d Sapiehów jest tak, jak po-
krewne mu rod) Swirskich i J )mckidl pochodzeuia książęcegO.
A czy w takim razie istniał jaki Punigajło Narymuntowicz
i był ojcem Sunigajły kasztolana trockiego, i ezy Sapiehowie są
NarymuntowiC'zami lu b od inl1ego człunka panującej dynastyi
książęcej Iitew::5kiej pochodzą, to już jest rzeczą dość obojętną;
tyle tylko stwierdzić koniecznip, należy, że Sunigajło kasztelan
trocki, czy miał ojca Pl1nig'ajłę czy innego, w każdym razie ojca
jakiegoś mieć musiał, który czy się zwał Punigajłą, czy inaczej,
to już jest rzeczą obojętną, skoro nic bliższego o nim dowiedzieć
się nie możomy.
Jeszcze nad jednym szezególem bardzo charakterystycznym
zastanowi( się należy, mianowicie jak wytłumaczyć, że książęta
Iwan i \Vasyl Siemionowicze, prwdkowie rodu książąt Druddch,
używają na pieczęeiach swych herbu Lis w furmie odmiennej od
kształtu prawidłowego, a to każdy z nich znowll w formie
rÓżnej.
ROZMAITOŚCI.
I tak podczas
kiedy .Jan Sunig;ał
kasztelan trocki Jla
pieezęeiach z r. UlU
i 1434 zaś J,-ry]\. i
Itoman Swirl:)l:y na
I'iecz(
daeh z lat
1433 i 1434 używają
herhu Lis w prawi-
(Iłowej formie, to
jest w formie strzały
dwakroć przekrzyżowanej bądź żelozcem do góry, hądź żelezcem
na dół zwróconej, to kniaź J wan Siemionowiez niety]ko strzałę
wywraca żeleźcem
na dół, ale i ra-
miona krzyża po-
dwÓjneg'o wygina
łukowato, tak, że
one z obu boków
strzały formują
jakoby dwa wy-
szczerbione pier-
śeienie; zaś kniaź
\Vasyl Siemiono-
wicz kładzie nietylko pomiQdzy te dwa wyszczerbiono pierścienie
krzyż, ale i żeleźce strzały przemienia \V strzałę widelpc łukowaty.
Jakto wytłumaczyć'
\V Polsce wieków średnich, zwłaszcza
w dobie piastowskiej było zasadą, że tylko naj starszy syn (senior)
dziedziczył herb ojeowski w formie niezmienionej, każdy zas
z młodszych braci musiał herb ojcuwski odmienić dla siebie.
Stosując tę zasadę do pieczęci Jana Sunigajły kasztelana tro-
ckiego oraz książąt Swirskich i Siemionnwiczów przychodzimy do
wniosków, że skoro Swirscy używają heruu Lis w tej samej formie
co i Jan Snnigajłu kasztelan trocki, przeto oni są bezpośrednimi
potomkami starego Siomiona Sunig'ajły kasztelana tl'oekiego.
Jeżeli zaś książęta Iwan i Wasyl Siemionowicze (przodko-
wio książą1 T>l'Ilckich) używają herbu Lis \\ formie odmienionej,
tedy oni pochodzą uIL j.
dneg'() z młmbzych braci Siemiona Suni-
gajły kasztelana trockiego.
Skoro zaś Sapiehowie używają hcrbu Lis w formie tej samej
jak Siemion Sunigajło kasztelan trocki, tcdy rzecz oczywista, że
..
ROZMA {,l'OŚCI.
ród SapiehÓw należy do bezpośrednich potomkÓw Siemiona SIl-
nigajły kasztelana trockiego. To rzecz zupełnie jasna.
Ale teraz jeszcze jedna kwestya. Herb Lis w prawidłowym
swym kształeio wyobraża strzałę dwakrm: przekrzyżowaną, że-
lezcem do g()ry ourÓclJJlą. Siemion Sllnigajlo przeto kasztelan
trocki, jeśli na zjeździe horodelskim otrzymał herh Lis, to gil
oczywiście otrzymał w kształcie prawidłowym, a zatem ze strzałą
żelezcem do gÓry ourÓconą. Tymczasem Jan Sunigajło kasztelan
trocki ma na pieczęci swej z r. 14 UJ strzałę żelezcem na dÓł
obrÓconą, czyli wywróconą. Jak to zjawisko wytłumaczyć?
Wspomnieliśmy już wyżej, że w Polsce wiekÓw średnich
heru ojcowski przechodził tylko na najstarszego syna w niezmie-
nionym kształcie; młodsi zaś synowie musieli heru ojcowski
każdy dla sipbie inaczei odmienić. Przy heruach pochodzących
z tematt)w runicznych, najprostsze formowanie odmiany dokony-
wało się przez wywrt'icenie herbu, bo to jest charaktcrystycznem
znamieniem run, że mog'ą uyć i w formie wywróconej pisane.
Otóż jeżeli Jan Sunigajło kasztelan trocki używa na pie-
częci swej strzały żelezcem na dÓł ouróconej czyli herbu WYW1'Ó-
conego, to dowÓd, że nie był naj starszym synem Siemiona Suni-
gajły kasztelana trockieg'o, lecz SYlwm młodszym, czyli że Sie-
mion Sunigajło kasztelan trocki miałconajmniej dwóch synów,
mianowicie starszego z imienia niewiadomego, który po ojcu odzie-
dziczył strzałę żelezcem do g6ry obrócoIłą, i młodszego .Jana Suni-
gajłę, r()wnież kasztelana trockiego, który jako młodszy, musiał
herh ojcowski odmienić, wiQc strzałę żelezcem na dół wywrócił.
Że zaś Sapiehowie noszą strzałę żelezcem do góry obrÓconą,
to dowÓd, że pochodzą od owego starszego niewiauomego imienia
syna Siemiona Snnigajły kasztelana trockiego.
Z kniaziÓw Swirskich Kryk nosi strzałę żelezcem do góry
zwrÓconą tak jak Siemion Sunigajło i Sapiehowie, kniaź Roman
zaś strzałQ żelezcem na dÓł wywraca. Z tego wynika, że kniazio-
wie Swirscy tak jak i Sapiehowie są potomkami starszego syna
Siemiona Sunigajły kasztelana trockiego, w szczegÓlności zaś, że
kniaź Kryk Swirski uył starszym zaś kniaź Homan Swirski
młodszym.
Jeszcze jeden szczegół. Oto już w r. 1404 wystQPuje niejaki
Rumuold Sunigajłowicz, a więc syn SlInigajła, kttJry już w r.
1422, 142!) i 1430 jest marszałkiem litewskim a w r. L416 ma
brata Segebuta.
To tak wczesne występowanie tych dwóch SunigajłowiczÓw
Humbulda i Segeuuta, mianowicie na samym początku XV wieku,
ROZlIIAt'l'OŚCI.
wskazuje, że OJCIec ich Sunigajło żył Jeszcze na koilelI XI V
wieku.
\V takim razie przybywałhy nam jeszcze trzeci Sunigajło,
czyli, Że hyloby wlasciwie trzech Sunigajhlw.
l-u jeden, ojeiec Rambolda i SegeLuta, żyją(y na schyłkll
XlV wieku;
2-0 drugi, ielUion Sil 11 igaj ło, kasztelan trocki z r. 1413;
3-0 trzeci wreszcie .fan SlInig'ajłu zrazll starosta kowieilsJd
(140!), 1415), a uastQrmie kasztelan trocki (l4I!)).
Dodać jeszcze wypada, że pod r. 1434 występuje jeszcze ja-
kiś Fedko Sangalowicz (oczywiście przekrQcone zamiast Sunig'aj-
lowiez), zapewne syn Jana Sunigajły.
OprÓcz tego nie należy spuszczać z oka, Że Jan SlInigajlo
już w r. 140!) występuje jako starosta kowiel-łski, i jego ojciec
przeto N. Sunigajło musiał żyć na schyłku wieku XIV a wi\ic
rolcześnie z ojcem Humbulda i Segebuta.
Otóż zachodzi pytanie, czy stary SlInip;ajło, ojeiec HlllllLolda
i Segebuta, nie jest zarazem także ojcem Jana Sunigajly zrazu
starosty kowieilskieg-o a następnie kasztelaha trockiego, i ezy
Jan Sunigajło nie jest bratem rodzonym Rum bolda i Sep;ebuta.
Ponieważ zaś .Jan Sunigajło wypadł nam wedle herhu sądząc,
jako syn młodszy starego SlInigajły, zaś HllmboId już w r. 140-1
występuje, przeto wynikałuhy, że Humholcl hył najstan,zym sy-
nem staregu Slmigajly, Jan Sunigajło młodszym a Sep:ebllt naj-
młodszym.
I znowu zachodziłaby kwestya, czy ten stary Hunigajło, oj-
ciec RlIIuboIda, .Jana i Seg'ehuta SunigajlowiczÓw, nie jest iden-
tyczny z Siemionem SlInigajłą kasztelanem trockim z r. ]413.
Otóż jeśli Siemion SUlligajlo już w r. 1413 występuje jako
kasztelan trocki, a zatem na jednem z najwyższych nrzędów li-
tewskich, a już w r. 1420 zdanimn Niesieckieg'o umiera, tedy na-
leży g;o uważać w r. 1413 jako człowieka w uardzo dojźrzalym
wieku, może już nawet starca, który przeto mÓgł miee już synów,
rÓwnież w dojźrzałym wieku, piastujących godności ziemskie.
Zestawiając to, C08IłlY powyż przytoczyli, przedstawiałby się
następujący rezultat naszych dochodzeń, wywodÓw i uadai}.
U schyłku XIV wiekIl żyje Siemion Suniajlo, prawdopo-
dobnie jakiś potomek po krwi książąt rodzimych litewskich,
który w r. 1413 w Horodle jako kasztelan trocki przyjlllllje na
siebie i dom swÓj herb Lis.
Ten Siemion Sunigajło był J13jstarszym w rodzie a mial
jeszcze młodszych od siebie braci rodzonych i stryjecznych, od
nOZMAITOŚCJ.
których idą rody książąt Druckich, dalej rody l\Iakarowiczów,
SapucłHlw, vVoronowiezÓw, Kozmowskich, Boufał<lw i wszystkie
inne rody szlacheckie litewskie, używyjące herbu Lis w formie
odmienionej.
Siemion Snnig;ajło mial trzech synÓw, mianowicie najstarszel!;o
HUllluolda Sunigajłowicza czyli Sllnigajłę (1404), marszałka. litew-
skieg'o (1422,1430), od kttlreg.o pochodzą książęta SapipllOwie iSwir-
scy, młodszeg-o Jana Sllnigajłę czyli Sllnig-ajłowicza. starostę ko-
wieilskie:,!:o (1400, 1415), następnie kasztelana trockieg'o (1419), kttl-
reg:o syłlt'm hył prawuopodounie Fedko Suuigajłowiez czyli San-
g-ałowiez (1434), wreszcie najmłodszego Segehnta Sunigajłę czyli
Sunigajlowicza (1416), kttlrego potomstwo nie jest znane.
Fakt, że protoplasta Sapiehów: Siemion Sunig.ajłowicz Sa-
pieha, poseł In;(lla Kazimirza .Jagiellm'lCzyka do papieża, nosi
imię Siemion, w wysokim stopniu popiera przypuszczenie, iż on
właśnie po ilziauku swoim Siemionie Sunig'ajle imię to odzie-
dziczył.
Co do heruÓ" sapieżyilskich, to te w r(lżnych czasach rozme
wyglądają. () ile mi się udalo spotkać z pic:czl(eiami człoukÓw
roull tP,go, przedstawiają one zawsze po kilka herbÓw razem dą-
czollych, między kttlrcllli hpru Lis zawsze naczelne zajnm.k
miejsce.
Iżby dawniejszym oJ Lhm hcru('m Sapiehów uyły trzy lilie,
jest " wysokim stopniu wątpliwem, skoro przed zjazdem horo-
delskim żadue herby szlacheckie na Litwie znane nie były, rÓd
Sapielulw zaś dopiero \V kilkadziesiąt lat po zjeździe horodel-
skim powstaje, wreszcie 3 lilie nie należą do sZereg'u hcruó",
które Polacy Litwinom na zjeździe horodelskim odstąpili.
Pip('zę(; Kazimirza Jana Sapiehy, hrabi()g:o na Byehowie,
Zaslawin i I>ąbrownio, wojewody wileilskie!;o a hetmana w. ks.
litewskiego z 1'. WS7 W) uuraża następujące herh), mianowicie:
tarcza senowa podzielona jest w słup na dwa pola, " prawem
he1'1, Lis, w lewpm lew z mieczem Chodkiewiczów. Gł()wJla zaś
tarcza podzielona jest w krzyż na cztery pola: pierwsze przedzie-
lone w poprzek na uwa Jlola: w g.Órnem trzy lilie rzędem, w dÓI-
nem ręka strzałą w łokciu przestrzelona; w drug:iml1 herb Rola;
w trzecieIJ1 herb \VejherÓw; w czwartpm \\'reszeie heru Ko-
śeipsza.
Na pieezęei zaś Nestora h.:a:t.imirza księcia Sapiehy, g'e1lf'-
rala artyleryi w. x. Lite\\'. starosty grodowego wojewÓd:t.hva brze-
sko-litewskiego z r. 1783, jest tarcza herbowa w słup na trzy
]Jrzedzielolla pola: w pierwszeIl1 ramię zbrojne, przestrzelone
ROZMAITOŚCI.
strzałą w łokciu, w drugiem herb Lis, w trzedem wreszcie
trzy lilie.
Jeszcze na jeden ważny szczegÓł zwrÓcić należy uwagę.
vviedzą sąsiedzi, jak kto siedzi. Przyznanie Sapiehom t):tl1łl1
książęcego na::>tąpiło nie na muey przywileju królewskieg'o, leez
na podstawie konstytucyi sejmowej, a zatem za zgouą wszystkieh
posłów. OMż gdyby co do książęcego tytułu SapiehÓw zadlO-
uziła jakakolwiek wątplh" ość, to znaleźliby się posłowie z l..itwy,
ktorzyby przedw przyznaniu im teg.o tytulu zaprotestmntli i wy-
danie konstytucyi udaremnili. Jeśli jednak kunstytucya zg'odnie
uchwaloną została, tedy nie ulega wątpliwości, że na Litwie ist-
niało przekonanie powszechne o książęcem pochodzeniu rodu Sa-
piehów, ktÓrcto przekonanie żadną miarą nie lllogloby mieć
swego źródła w świeżo dopiero przed kilkunastu lu b kilkudzie-
sięchI laty rzekomo sfałszowanym przywileju monarszym.
OMż jeżeli bez wzg-IęcIu na to, czy owe przywileje kr6lew-
sIcie z lat ]512, 1522 i 1572 są autentyczne, czy też sfałszowane,
pochodzenie rodu SapiehÓw z krwi książęcej a w szczeg:óluości
od Siemiona Sunigajły kasztelana trockiego da się li tylko na
zasadzie naukowych wywuuÓw i pewników obronić, to cÓż warte
są zarzuty lekkomyślnych hiperkrytykÓw?!
Nauka jest głównem znamieniem, odrÓżniającem ludzi od
zwierząt; ale musi być uprawiana z pietyzmem, a gwiazdą jej
pr7.ewodnią lllui być koniecznie szukanie prawdy i tylko }Jrawdy;
pycha zaś, lekkomyślność i namiętnośd dalekiemi od niej być
powinny.
Dachnowski w rękopiśmiennym swym herbarzu 1) na str.
479 taki pouaje herb Lwa Sa}Jiehy, kanclerza wielkiego księstwa
litewskiego, a urzeskieg:o, mohiIowskieg'o etc. starosty, iż ma być
tarcza w krzyż na cztery podzielona pola, z tarczą sercową Wf'
środku. \V tarczy sercowej zwykły herb I..is; w tarczy zaś gM-
wnej w }Jolu piel"Wszem tr7.Y lilie, w drl1giem Pogoil litewska,
w trzedem herb książąt Druckich, w czwartem ręka strzałą
w łoIwiu przestrzelona.
Dachllowski pisał S\vÓj herbarz w r. 1644, Lew zaś Sapieha,
z kt6reg'u pieczęci prawdopodobnie Dachnowski ów heru przery-
sował, był kanclerzem w. ks. litewskiego za panowania jeszcze
Stefana Batorego, a zatem w drugiej połowie XVI wieku.
Pogoń litewska w drugiem polu tarczy herbowej Lwa Sa-
piehy zamieszczona, świadczy dowodnie, że Sapiehowie już co
') WlaliOŚĆ hr. Zygmunta Puslowskiego w Krakowie.
ROZMAITOŚCI.
najmniej za czasÓw panowania Stefana Baturego uważali się pu-
blicznie za poehodzącyeh ud dynasty i książąt panujących litew-
skich, a to używanie Pogoni zgadzalolJy się wylJornie z treścią
przywileju knila Zygmunta I z r. 1512, rzekomo podrolJionego;
w każdym razie w obec tej Pogoni użytej przez Lwa Sapiehę
już za czasÓw Stefana Batorego, nieuorZeeZneIll jest twierdzenie,
jakoby Sapiehowie dopiero na zasadzie dokumentów, rzekomo za
Jana JU sfalJrykowanych, mmrpować solJie poczęli książęce po-
chodzenie od dynastyi panujących książąt Litewskie1l.
Tyle jesteśmy w stanie powiedzieć w obronie książęcego
pochouzenia rodu SapiehÓw na zasadzie tej niezmiernie szczupłej
liczby aktów, jakiemi tu na miejscu w Krakowie rozporządzać
możemy. Cóżby dopiero było, gdybyśmy oryginalne dokumenta
tegu rodu mieli pod ręką; zapewneby się okazało, że nawet nie-
dopiero Lew Sapieha ową Pogoił litewską w swej tarczy hm"bo-
wej zamieścił, lecz że to czynili już jego przodkowie.
ROZMAITOŚCI.
Jeszcze z jednym na pozór bardzo poważnym zarzutem hi-
perkrytyków rodu Sapieżyńskiego rozprawh nam się należy.
Podnosi mianowicie St. K. Kossakowski jako dowÓd, że ro-
dowi Sapiehów tytuł książęcy nie slużył, urzędowy spis szla(hty
litewskiej z r. 1528, w którym nawet najbiedniejsi kniaziowie
kniaziami wyraźnie są tytułowani, gdy tymczasem Sapiehowie
w tym spisie nie są tytułowani kniaziami.
Zarzut powyższy miałuy tylko w takim razie racyę bytu,
g;dyuy byłu dozwolouem pomniki z XV l wieku inte]'p]'etowa(
w duchu poję(: panujących w drug'iej połowili wieku XIX. ..Ale
cÓś podobnego w uadaniach historycznych nietylko nie jest uo-
zwolonem, ale uchodzi wprost jako ciężki grzech zwany anachro-
nizmem.
Otóż nie ulega wątpliwości, że w dzisiejszych naszych sto-
sunkach społecznych, gdzie o przeszłości naszej czerpiemy wia-
domości zaledwo z powieśd historycznyeh, kniaź czy tu litewski
czy ruski uważany jest za coś lepszego od szlachcica polskieg-o.
Ale za czasów wolnej rzeczypospolitej uylo wręcz odmiennie;
szlachcic polski uchodził nietylko za coś uez por6wnania wyż-
szego i lepszeg-o od kniazia litewskieg;o luu rllskieg'o, ale nawet
za eoś lepszeg'o, jak książę lub hrabia sacri Homani imperii.
Jeśli zatem w spisie urzędowym szlachty litewskiej z r. 1528 nie-
którzy zwani są kniaziami, to nie znac7.Y to bynajmniej, że !'!c!
czemś lepszem od szlachty, ale że nie są nawet szłachtą, a więc
czemś pośle<1niejs7.em od szlachty. .Jeśli przeto Sapiehowie nie
używają \V tym spisie tytułu kniaziów, to znaczy, iż uędąc szlachtą
polską nie chcieli być zdegradowani do podrzędnej roli kniaziów
litewskich.
Jakie buwiem znaczenie mÓgł mieć wówczas kniaź litewski
w porÓwnaniu ze szlachcicem polskim? Prawie żaunego.
Możnaby wpraw(lzie podnieść, że aktem horodelskim z r.
1413 uojarowie a 7.atem i kniaziowie litewscy 7.równani zostali
w prawach ze szlachtą polską, a więc co najmniej wartali tyle,
co polska szlachta. Ale takie zapatrywanie byłoby z gruntu fał-
szywe. Rzeczy tak się mają.
Pr7.euewszystkiem skonstatować należy, że przywilej horo-
delski wydany przez krÓla vVładysława Jagiełłę i wielkieg'o księ-
cia litewskiego 'Vitołda, nie zna wcale osouuej klasy kniaziów
litewskich C7.y ruskich, lecz zna tylku "barones, nobiles, proceres
et boyaroi ten'e Lył1wanie" , z czeg-o niewątpliwie wynika, że knia-
ziom litewskim nie służyły podówczas żadne osoune przywileje,
ROZMAITOŚCI.
lecz że tonęli w op:Ólnej rzeszy szlachty i bojarÓw litewskich
i stali z nimi na równi.
Co się dotyczy zrlJ\vnania szlachty i bojarów litewskich
z szlachtą polską, to przywilej unii horodelskiej ogranicza to zró-
wnanie w y raź n i e tylko do tych rodów bojarÓw litewskich, któ-
rzy wyzn<1ją wiarę rzymsl\.o - katolicką i k.blrzy do herbów pol-
skich tym przywilejem przypnszczeni wstali.
Otóż przywilejem horodelskim tylko 47 rodÓw knia:dow-
skich i bojal'skicl litewskich zostało do herhów polskich dopn-
szezonych; że za!'; l'olMwcł\ClS było na Litwie cu najmniej kilkaset
rodów kniaziowskieh i bojarskich, prł\eto wynika ztąd, że mimo
przywileju horodelskiego przeważna część kniaziÓw i bojar()w
litewskich nie została zrównana w prawach ze szlachtą polską,
lecz pozostała i Jladal w zupełnej zależności od despotyczn8j sa-
mowoli wielkich kniaziów litewskich.
Opr()cz tego i to wiadomo, że wiele rodzin kniaziÓw i boja-
rów litewskich przyjęło nie rzymsko-katolicki ale wschodni obrzą-
dek, i ci więc \V myśl wyraźneo IJt>!Stanowienia przywileju hol'O-
delskiego nie nabyli praw szlachty polskiej. Sfera więc upra-
wnienia kniazil,\V i LojarÓw litewskich, którzy z powyższych
dw()ch powo(Mw nie dostąpili zl"()wnania ze szlachtą polską, b:vła
nadzwyczaj szczupła i nikczemna, w ohec czego każdy kto lllllg'ł
i mial do tego prawo, wolał się naturalnie uważać za szlachcica
polskieg'o, jako osoLę prawno-publicznie uprawnioną, jak za knia-
zia litewskiego, zostającego w zupełnej zależności od samowoli
wielkiego kniazia litewskiego.
\V obec tego urzędowy popis szlachty litewskiej z r. 1528
tak rozumieć Jlależy, że ci, przy których brak dodatku kniaź,
uważani być mają jal,,-o zrównani ze szlachtą polską, a zatem
jal,,-o klasa wyższa, por1czas gdy tych, lJrz)' których dodano
"kniaź", uważać Jlależy jako klasę prawno-pllLlicznie niższą od
poprzednich.
Że zaś Sapiehowie należeli do tych rodów polskich, które do
herb.)w pulskich były dopuszczune, przeto uyli rÓwnouprawnieni
ze szlachtą polską i niemogli dopuszczać, by ich w urzędowym
spisie degradowano do roli podrzędniejszej kniazi6w.
--
L
NAJSTARSZE PIECZĘCm SZLACHTY POLSKIE.],
Ze heraldyka polska jest najważniejszą gałęzią nauk, dają-
cych poznawać źrÓdła historyczne i że na wet może poniekąd
wprost za źrÓdło historyczne uchlluzić, to z łatwością każdy !-,oj-
mie, kto choćuy pouieżnie tylko przeglądnie pracę moją o rycer-
stwie polskiem wiekÓw średnich.
Że zaś dla heraldyki polskiej średniowiecznej pierwszorzę-
dnem żrÓdłem są pieczęcie szlachty polskiej, to chyba nikomu
wątpliwem być nie może. VV szakże literatura heraldyczna po-
CZYIla się dopiero na schyłku XV wieku pracą Długosza "In-
sig'nia seu clenodia l'egis et regni Poloniae " , bardzo co do treści
heraldycznej ubugą, której cel też nie był wcale heraldyczny,
lecz ouyezajowy, mianowicie skreślenie charakteru poszczegÓl-
nych rodÓw szlachty polskiej. Najważniejszym niedostatkiem pracy
Długoszowej jako heraldycznej, jest brak rysunków l-'0szczegÓI-
nych heruÓw, niezawsze dość dokładnie w rozprawie opisanych.
Dopiero w sto lat po Długoszowej pracy, mianowicie w r.
1573, zjawiła się druga praca herald'czna, herbarzyk Marka Am-
brożego, pod tytułem "Anna regnj Poloniae", któr' znowu ma tę
wadę, że chociaż podaje 116 herbÓw szlachty polskiej w popra-
wnych rysunkach, to jednak przy znacznej liczbie herbó"v brak
podanej proklamacyi, przy innych podane proklamacye widocznie
fałszywe, wreszcic do wsz,vst.kich herbów brak jakiegokolwiek
opisu luu wogóle tekstu.
Długosza praca ma jcszcze tę złą stronę, że w niej Długosz
nie zamieścił opisów tych wszystkich herbÓw, które znał; ogra-
niczył się bu wiem w niej tylko do o!-,isania 70 herbÓw szlache-
ckich polskich, podczas g'dy tak w Historyi jak i '" Liber bene-
liciol'lI111 wspomina jeszcze o wielu takich herbach, które mu były
znanc, a jednak o nich w Cłenodiach nie zamieścił żadnej
wzmianki.
l
2
Najdonioślejszą atoli wadą pracy Długosza, jako dzieła he-
raldycznego, jest ural... w7.mianki, Id(lre rody którego heruu uży-
wają, który to zarzut doty(zy także i herbarza Ambrożego.
OMż g'dy najstarsw pieezcie szlachty polskiej sigrtją nawet
jeszcze drugiej polowy XII wieku, a nadto o każdej pieczęci do-
kument, przy którym jest uwieszona, daje wyjaśnienie, do kogo
ona należy, i w ten sposÓu dozwala skonstatowa(:, jakiep;o ht'rlm
ten lub Ów }"(Id szlachecki uży" a, przeto nie ulega wątpli-
wości, że da\vne pieczęcie szlachty polskiej są najważniejszym
i niedającym się nkze11l zastąpić materyałem dla heralflyki pol-
skiej, et zwłszcza, dla heraldyki średniowiec7,llej. r tego też uic
należy spuszczać z oka, że rysu1l8k herbu zamieszczony na pil'-
częci, nosi na souie daleko większą cecIlę autelltyczuości, niż r.r-
snnek zamieSZC7.0IlY przez \utora pracy heraldycznej, który nie-
rzadku oparty jest tylko na opowiadaniu o wyglądzie hel'uu,
a nie na autopsyi.
A cÓż dopiero powiedzie<:' jeśli się zdarzy, jakto zwłaszcza
na pieczęciach szlachty l'IIskiej doś(; często ma miejsce, że herby
. rouzonych braci rl/żnią się między sobą, dlOĆ nie \V gMwnym t(-
macie herbu, to jednak w jego szczeg',)}ach, jakżeż ciekawe stąd
wnioski dają się wywodzić.
Dla heraldyki polskiej średniowieczuej pieczęcie szlachty
ruskiej, chućby nawet z nowsz) dl pocJlOu7.ily wiekI/w, IIwją nif'-
zwykłe znaczenie; te bowiem zwyczaje heJ'aldycue, jakie w Pol-
sce już w wiekach średnich, a może już nawet \V wieku Xl Y
wyszły z uży\vania, są u szlachty ruskiej nawet jeszcze poniekąd
w XVIII wieku \\ użyciu. Ztąd heraldyka l'llska Ilm dla heral-
dyki polskiej pierwszorzęd I\f} znaczeni".
Pieczęcie szlacheckie są zazwyczaj (lość małe; duże pieczę-
cie 11 szlachty polskiej w wiekach średnich uależą do osobliwości.
Zwyczajny ksztalt pieczci jest ukrągl.\', rzadżiej owalow.\",
trÓjkątn) luu ostrolukowy. Syglleto\Ve pieczęcie są n szlachty
w wiekach średnich dość rzadkie; uatomiast w XVI, XVII
i XVIII wieku bardzo pospolite.
Na pieczęciach z XILI wieku heru zalllieszczony jest luźno,
bez tarczy, na pieczęciach szlacheckidl; tylko ua pieczędach ksią-
żęcych występuje już Ha tarczy, a na najstarszych na chorągwi.
Dopiero w Xl\ wieku herb sta In już figuruje na tarczy.
vV tym też wieku zjawiają się pierwsze klejnoty na pieczęciach
szlacheckich, coraz pospolitsze w wieku XV, w którym to wieku
już i labry się zjawiają.
3
Pieczęcie szlacheckie z kaIlIeami należą do wielkidl rzadko-
ści: dwie tylko ZIlamy między polskiemi z wieku XIII.
Niektt!re pieczęcie szlachty polskiej z XIlI zwłaszcza wieku,
nieliczne, wyobrażają rycerza na. koniu, na wzÓr pieczęci kon-
n}l"h książęcych. Zjawisko to jednak w XIV i XV wieku nie po-
jawia. się już wcale.
NajstaI'sze pieczęcie szlachty polskiej noszą na souie miasto
lJerbÓw stannice na. tematach run skandynawskich wzorowane.
Trwa to do kOIH'(:t XIII wieku. _Ue już w eiągn XIII wieku za-
czynają się, acz rzadko, zjawiać na pieczęciach szlachty polskiej
także już i heruy na wzÓr zachodnio-europejski modelowane,
które od początku XIV wieku coraz pospolitszemi się stają i pra-
stare stall nice runiczue curaz silniej rugują, jednakże zupełnie
ich wyrugować nie mogą. U ruskiej szlachty, która glównie drogą
przez Litwę przejęła herby polskie, herby zachodnio-europejskie
daleko pÓźniej się zjawiają, jak w Polsce, daleko też wierniej
trzyma się szlachta ruska prastarych stannic runicznych, wsku-
tek czego pomiędzy herbami szlachty ruskiej można jeszcze od-
naleść wiele takich stannic runicnych, które niewątpliwie ist-
nialy niegdyś także i u szlachty polskil',j, ale jeszcze w wiekach
RI'ednich przez heruy zachodnio - europejskie wyparte, zaginęły
uez śladu.
Napisy na pieczęciach szlachty polskiej z wiekÓw śreunich
ą zawsze łaeil1skie; polskie należą fIo największych rzadkości.
Najstarsze pieczęcie szlachty litewskiej noszą stale napisy w ję-
zyku ruskim i takiemiż literami.
Ot,) poczet najstarszYfh pieczęei szlacht) polskiej z wieków
średnich:
1. J{omcs Glliewolllir ze Strzegoluia.
Pieczęć owalowa wyouraża jakoby dwa
ucha kotłowe, jedno nau drug'iem, wywrÓcone
uarkami na dół, przez środek krzyżem połą-
czone. \V otoku napis:
+ SIGI[LL] GNEVOMIRI
/..'0 . ----1:_'\
!_ '-<:G - ff,i?(.;' \
1=1f Y \\
\ t\":i\lLr) ( )
\ (Q)\JVJ
''d ?/
.....,.
\Visi ta pieczł.;ć Ił uokumeutu bez daty, pochodząceg"o w przy-
bliżeniu z r. 1202, i użytą jest przez komesa Imbrama, syna
1*
4
wzmiankowanego komesa Gniewomira.. Dokument zaś POWYŻRZ
przechowany jest w archiwum wielkieg;o przeoratu zakonu Jo-
hannitów w Pradze (Griinhagen: Regesten N. 76, e, - Pf'oten-
lmuer: Die Sehlesisehen Siegel yon 1250 uis ]300, XI, U, N. ] 14.
Komes Gniewomir występuje już w r. 1 Hi], umiera zaS wedle
Długosza w r. ] 185.
.
w.
I{OJues IUlbrUJu ze Strzeg(Huia.
--
\.
. ? t ) '
!<k I l' J \'P
\\ \\.r:5jJ )Jr.
Blli}
"'-,
Pieczęć okrągła, wyobraża jakoby dwa
ucha kotłowe, jedno nad drngiem, wywrócoIie
łJarkami na dM, środkiem krzyżem mzeIl1
SjJojOIIl'. W otoku napis:
+ S J [G I] L L y E M E R A M M I
Pieczęć ta użyta przez Pawła, :syna l....ome:;;a Imurama, W1Sl
li dokumentu z r. 1239, przeehowaneg'o w \rchiwum wielkiego
przeoratu zakonu Johannitów w Pradze (Griinhagen: Hegesten
NN. 524 i 525, Pf'otenhauer L c. tau. Xl, B, NN. 112 i 113).
Komes huuram występuje pomiędzy latami 1203 a ] 22!J.
Znaki na obu powyższych pie(zęciach widoczne, są wzięte
z tematów runicznych, w szczegÓlności są to mIlY związane yr
i tyr o znamionach łukowatych, uświęcone, wyszezerhione i wy-
wr6cone.
Pierwomie znok ten wYI'lądal ;h, po nHwięceniu iR,
po wyszczerbieniu A.' a wywrócony przedstawia znak na na-
szych pieczęciach widoczny.
I Zachodzi pytanie, jakito herb mógłby być, tem bardziej, gdy
herbu szlacheckiego tego kształtn heraldyka polska nie zna
wcale.
Skaz6wką jedyną w tej kwestyi jest tylko to, że komesowie
Gniewomir i Imbram są dziedzicami Strzegomia. Proklamacya ich
zatem, jeśliby uyła imienna, urzmiećby musiała Gniewosz luu
hnuram, lecz herbu o takiej l'roklamaeyi heraldyka polska nie
zna; jeśli zaś była topogmtkzna, to brzmiećuy musiała Strzeg-omia
5
Oblż taka. proklamacya znaną .ił:,;t heraldyce polskip,j, przy-
czem heraldycy mówią, że herh Kościesza zwie siQ także inaczej
Strzegomią, a. więc, że herby lościesza i Strzegomia są idontyczne.
Oblż JHJl'lhvnanie herlm J{ościeszy, ktcJry tak wyg'ląda JZ
z herhcm widocznym na Ilaszych picezciach, wykazuje zupełnie
odmienne k:,;ztalty, tak, ŻO ideJityezność tych dwóch herbów przy-
naj miej na pierwszy rzut oka wydaje się niemożelmą. "jednak
przecież heraIclyey tego, co mówią, nie wyssali sobie z palca, ah'
tak być musialo rzoczywiście; trzeba więc nad tą kwcstyą zasta-
nowić się głQbiej.
Otóż już na samym wstępie zadlOuzi pytanie, jakim tu spo-
sobem stać się -mogło, by jeden herb miał dwie proklamacye? to
jest wręcz niemożehnem, ho nierlorzeeznem. Heru wówczas, kied
utrzymywał proklamacyę, był znakiem stan niczym czyli chorą-
g'iewnym, a proklamacya uyła hasłem do tej chorągwi przywią-
zanmn. Otóż 110 jednej chorągwi moglo być rówJlocześnie tylko
jerlno hasłu przywiązane, nic więcej, a więc każdy herb może
mieć właściwie rÓwnież tylko jednę proklanl<tcyę i więcoj ich
mieć nie powinien.
Tymczasem w hcraldyee polskiej nie należą bynajmniej do
rzadkich zjawisk takie herby, które mają po dwie proklamacyc ;
Jastrzębiec ma ich IHtwet 7: Jastrzębiec, Kaniowa, Buloście, Lud-
hrza, Nagllm, ł.Jazęka i _Zarasy. Co to znaczy i jak się tu zjawi-
sko tłumaczy?
Przyczyną teg'u zjawiska. jest rekonsolidacya. W dynastyach
książąt-wojewodów II Słowian lechickich zachowywaną była za-
sada senioratu, to jest, iż tylko najstarszy syn dziedziczył po ojcu
f?,'odność książę'u - woiewodziilską czyli godność naczelnego do-
wództwa podczas wypntw wojennej wraz ze stannicą (chorą-
gwią), jakiej ojciec używał; młodsi zaś synowie zmarłego księcia-
wojewody piastowali już tylko godności pułkowników lub setni-
ków, podkomendnych seniorO\"i - wojewodzie, a stannice souie
formowali w ten sposób, że znak sta.nniczy ojcowski odmieniali
i do tego odmienionego znaku stanniczeg'o brali odmienne hasło
czyli proklamacyę.
Ilu zatem było synów, tyle się uformowa.ło znaków stanni-
ezych z osobnemi proklam2,cyami, a. za.razem tyleż ulSuhnych cho-
rągwi czyli sta.nnic wojskowych.
Dopuki, jakto było za czasów pierwszych Piastów, rycerstwo
tak dynastyczne czyli znakowe jak i szeregowe zostawało na
6
utrzymaniu księcia, fOl'Iuowanie sjQ osohnyeh chorągwi nil' przcfl-
stawiało dla rodów szlacheckich żadnych lIeiązliwośei. Ale grl
mI czasÓw Krzywoustego rycerstwo uposażone zieIII ją, musialo
samo myśleć o utrzymaniu własnych chorągwi, wtedy dla ronC)\\
ubuższych takie o8olme chul'ąwie zaczęły być uardzo uciążliwe,
wtedy te 11 boższe chorągwie zaczęły się łąezyć z l'horągwimui
swych zamożniejszych krewniakÓw, zarzueając 8\\'6.1 osobny znak
stanniczy czyli chorąg:iewny, a zatrzyu1lIjąf' tylko swą osobną
proklamacyę, gdyż w obozie trzymali się i nadal razem kupy.
To się nazywa l'ekonsolidacyą.
Jeśli zatem heru Kościesza llla dwie proklamacye K.oście-
sza i Strzegomia, to znaczy, że pierwotnie hyło dwÓch braci 1\.:0-
ściech i Strzegoń, z których każdy miał 080bu'1 :,;tauuif'tt i 1'1'11-
klamacyę, że następnio potomkowie Strzegonja zarzucili swoją
osobną staunicę i połączyli się z potomkami Kościecha pod stau-
nicą Kościechów, a tylko zaC'llOwali sobie swoją osohną prokla-
macyę Strzeg'omia, gdyż i pllźniej jeszcze . pl' rel....unsulidacyi,
W obozie razem kupy się trz'lIlali.
Z tego wyuika, że Strzegomici musieli miee pierwotnie SW!)j
osouny znak stanniczy, odmienny od Kościeszów, że jednak po-
między temi dwoma znakami stauuiczemi K oseieszÓw i Strzego-
miÓ\V musiało zachodzić ścisłe pokrewiellstwo.
Tymczasem na pieczęciach komes{)\V Gniewomira i ł mbrama
ze Strzegomia mamy wprawdzie znak stanniczy, odmienny ud
znaku Kościeszów, ale pokrewiei18twa pomiędzy temi dwoma zna-
kami, które stanowczo byćuy musiało, gdyby oba rody od wspÓl-
nego praojca pochodziły, przynajmniej pozornie dopatrzeć się
nie mozna.
Zajrzyjmy w tę rzecz głęuiej. vViadomo nam, że oba znaki
te stannicze na tematach runicznych są oparte. Znak komesÓw
ze Strzegomia zdeterminowaliśmy jako runy związano yr i tyr.
Chodzi więc o to, jakież to runy przedstawia znowu stanuica
KościeszÓw, która pierwotnie wYl:'lądała tak: .1, a. po lI:swię-
ceni u tak: 1 ' zaś po wyszczeruieniu tak: . Ot6ż jest olla
również runą związaną i 1'6wnież złożoną z tych samych run yr
i tyr eo stanniea StrzegomiÓw, tylko w inuy :sposÓb l'i:sanJ eh. U run
skandynaw8kieh howiem kreski znamienne można pisać prosto
lub łukowato wedle upodobania, 1Jez zmiany znaczenia runy,
7
runy przeto yr I tyr, ktore wyglądają tak: 1. t,
mog-ą hyć pIsane także tak: rh l
. Czyli że słannica
Strzegomiow jest zllpdnie i(lcntyezną ze stanuitą K()eie8Z('iw.
Genealogicznio ta rwcz tak się przorlstawia, że l'ilwwotnie
żyło kilku braci rodzonydt, między którymi jedl'n zwal się Ko-
stom, drugi Chwostem. Tell drllg'i był pradynastą rlyuHstyi Po-
pielid<'iw, syn jeg'o Chwościsz hył ojcem ksiQcia PopicIa Chwo-
śeiszka. Kost miał (lwóch synllw: starszego Kościecha czyli
Kostka praojca rodu h..ościeszów, a ten używał stannicy ta-
kiej : .1 ; i młodszego Strzeg-ouia, praojca rudu trzego-
miÓ\V I ten używal stannicy takiej: .
3. ::lIUl"ek l wojewoda Kralwwski.
Pieczęć lIwalowa miseczkowato w klęsła,
wyobraża ni1Jy połupierściei1 1Jarkiem do gÓry
obrócony, przecięty krzyżem, któreg'o ramiona
ponad barkiełll połupierśeienia się wznoszą.
\V otoku napis:
*' M A ReI S [I G 1 L L V M J
Pieczęć ta wisiała niegdyś u dokumentu
z r. 1:3:20 w archiwum Cysteł'SUW w.Mogile, dziś oderwana, prze-
chowana w zbiorach Pawlikowskich we Lwowie. Inny egzem-
plarz tej pieczęci bardzo uszkorlzony, wisi u dokumentu z r. 1228
w tom że archiwum Cystersów w .Mogile, użyty przez jego syna
';\larka II, również wojeworlę h..rakuwskiego.
Marek I jest wojewodą l\:rakowskim już" r. 1217 11 Leszka
Białego i umiera. na tej palacyi w r. 122.). Znak wyobrażony
na pieczęci, przedstawia runę yr o łukowatych znamionach,
uświęconą i jest, gdy 1\1a1'el, l wojewuda Krakowski należał
do rodu Gryfów - Swiebodzków, stannicą rodu Swie1Jodzic6w,
8
który tu n,d przedstawia się jako f!;ałąź młodsza rodu szczcpowego
l'opielidów.
l'\'Iogłauy wprawdzie sądząc po stannicy widoeznej z naszl'j
pieczęci, zachodzić wątpliwość, czy rÓd Gryfów-Swiebodziców,
jest rzeczywiście gałęzią młodszą rodu szczepowego ropil'lidÓw,
gdyż i gałąź młodsza rodu szczepowogo trzeg'omiÓw takiejsa-
mejby stannicy używać musiała. Zważywszy jednak, iż ród szcze-
powy StrzegomiÓw wskutek rekonsolidacyi z rodem szczepowym
Kościeszów, jeszcze w wiekach średnieh jako rÓd osohny z oso-
bnym herbem istnieć przestał, zaś ród GryfÓw-Swiebodzic,hv ist-
nieje po dziśdzieil jako ród samodzielny i używa swogo własnog'o
odrębnego herbu, a nic herbu Kościeszy, tedy widol'zna, że rÓd
Gryf6w-Swiebodziców iest gałęzią młodszą rodu szczepoweg'o ro-
pielid6w, a nil' rodu szczepowego Strzegomiów.
I:. KOlne s Budziwo,j.
Piec,ęć owalowa wyobraża majuskułę lacill-
ską N. \V otoku napis:
[+] BVDIVOI
\Visiała ta pieczęć niegilyś u dokulllcntu
z r. 1220 w archiwum Cystersów w Mogile, dziR
oderwana, przechowana w zbiorach Pawlikowskich we ]Jwowie.
Ten komes Budzi\voj jest w r. 1222 wojskim biskupa Kra-
kowskiego, wlatacll 1224 i 1228 jest komornikiem wojewody
Krakowskiego i w tymże roku 1228 zotaje sędzią Krakowskim.
\N yższych dostojeilstw nie dostąpił, miał d ",óch syn"v: Strzesza
i \V ysza.
Znak wyobrażony na pieczęci komesa Budziwoja przedsta-
wia się jaku runa sol, pierwotyp herbu Swierczek; jesttu więc
stannica rodu Swierczków, gałęzi młodszej rodu szczepowegu
Świerków albo Cwierków. .
5. \'Iikoła,j Polallillowicz, ziemianin llutłopoh;ki.
Pieczątka owalna wyobraża we środku I H C. W otoku na-
pis w odwrotnym kierunku;
>I< SPES + MEA
'\Visiała ta pieczęć nieg-dy u dokumentu
z r. lO w archiwułll Cystcrs(lw w :Mogile,
(hiś oderwaua I'rk'cchuwana w zhiorach Pa-
wlikowskich we Lwowie.
u
,,..." :;.;.
(j. I{OlUC!o; Stettn z \iVierzlma.
rieezć ostrołukowa wyuuraża herb J.is. '\V otoku napIs:
s. ST EPH ANI D E V [IR] BN O
Pieczęć ta znacznie uszkodzona, wisi
u dokumcntu z r. 1226 w archiwum paiJstwo-
\WIll we \VrocIawiu (Grii.llhagen: Hegesten
N. 294, - t;chulz: Dio schlesischcn Siegel
bis 1250, tab. IX, N. 72).
Ten komes Stefan z \Vierzuna w latach
1203 i 1208 kasztelan Lignicki, jest w r. 1229
wojewodą \VrucIawskilll u księeia Henryka
llrodateg-o.
Znak wyobrażony na naszej pieczęci, wyraża rllny związane
Bauu i tyr i przedstawia się jako stanni<a rodu szczepowego re-
konsolidowanego LisÓw- I\IżurÓw-Orzów -StrzempaczÓw.
/\-
I ' '"
( f!!JJ.fj . f(\'i . n' .
r-/l'2f' <@I
J T A ' ),2£$
1 ."I
!/,..:/ /
':V 'r1' /
U
7. Ii.OlllCS Pako sław wojewoda Sa.lldolllirski.
l>ieczęć nioco owalowa, miseczko-
wato wklęsła, wyobraża jakoby majus-
kułę łacińską lVI. '\V otoku napis:
>I< S I G I L L V M [P AJ C O S L A I
Peczęć ta wisi u dokumentu księ-
żnej Gl'zymisławy z r. 18 i jest szty'
chowana w dziele V os sb erga : ;Heg'el des
.:\JittelaltcI's tau. 2.
10
Jest ten komes Pakosław, ZWcHlY ł-akże St,arym (1J1agnus),
syn Lasoty, w lataeh 106, 1210 i 112 wojmvooą Krakowskim
11 ł-A'szka Białego, w r. 122 i 1223 kasztelanem Krakowskim,
wreszeie w r. 1227 wojewodą Krakowskim i Sandomirskim za-
razem u Grzymisławy.
Znak wyohrażonyna naszej piee;t.ęci, OZlme;t.a runę e i prwd-
stawia herh Skarbek e;t.yli dawIliejH;t.ą formę herhu ,\ \wlalwa
a jest stan nicą rodu Skarbkl)w, gałę;t.i młodswj rodu s;t.czel'0-
we go Skarbów.
8. Al'llold wojewoda. k1ljawki.
Pieczęć okrągła wyobraża tr;t.y kl)łka ;t.wią;t.alw z sohą
w ksztalcie tn)jkątoweg'o stL';t.emieJlia. Napis wpeluie nieezytelny.
vVisi ta. pieczęć lIa pamie jedwaunelll 11 dokumentu ;t. r.
18 w arehiwml1 g'hlwnem w \Varszawie. HysllIlek u StroIlc;t.Yll-
skieg'o: \Vwry, dokument Nr. 1.
9. Komes lUarek 11 Ial'kowicz.
wojewoda zrazu andomiJ'ski potem Kra-
kowski.
Pieez,<:ć ostrołllkuwo owalna, wyu-
braża niby połllpierśeiell barkiem do gÓry
obrócony, przecięty pośrodku krzyżem, kM-
reg'o ramiona ponad harkiem polupierście-
nia wychodzą. \V otoku szczątek napisu:
+ MARC[VS.. PAL.. CRACOV..]
Ułomek tej pieczęci wisi u dokumontu
z r. 1230 w archiwum Cystersów w Szczyr;t.ycu.
Był ten }1:arek II, s'n Marka I wojewody Krakowskieg'o,
\V r. U'27 kasztelanem \Viliddl1l 11 Grzymisławy, w latach 12'28
i 1230 jcst już wojewodą Krakowskim.
, Co 00 maku stanniezeg-o widoczneg'o Ha jego pieczęci, roz-
wiedliśmy się już szerzej pr;t.y pieczęci jegu ojca larka ] woje-
wody Krakowskieg-u, po wyż pud N. 3.
11
10. KOlłle Bl"oniz ziemianin 'Vi{'lkol)Olski.
] )iet'zltć owalowa , lI1ie('zkowata,
wyohraża znak podobny do dwÓeh dzie-
wiątek, g"rzbietami do sieuie zwn)conyeh.
\V otoku napis uszkodzony:
łi. B R O [N I S C O] M E S
\Vh;iaht ta )Jiecz(ć niegdy 11 dokn-
luelltn z r. 1 :!O, dziś II( lerwana przecho-
wana w zbiorach lJibIioteki br. Haezyi1-
skieh w Poznanfu.
Jest ten komes Bronisz w r. 1208
I\.asztelanem Gnioźniellskim, w r. 1213 palatynom vVhulyława
Odonicza, w roku za U30 zakłada klasztor w ParadyżlI, llie-
piastując już żadnej godności.
Znak wyobrażony na naszej pieczęei, wytworzony jest z te-
matu runy hagI li lukowatych znamiunach i przedstawia się jako
tanniea gałęzi młodszej rodu szczepowego Koźlich rogÓw, od
której herb Godziemlm początek swÓj bierze.
11. l{omes Uucibor W o.jciechowicz.
Pieczęć podługowata, UlOCno zniszczona,
wyobraża jakoby krzyż, li którego górnego
ramienia nie znać. VV otoku reszta napisu:
[+] SIGILLVM COM[ITIS RATIBORII]
vVisi ta pieczęć li dokumentu z r. 1230
w archiwllm Cysterl)w w :Mogile.
Jl;nak wyobrażony na tej pieczęci przed-
stawia się jako mna naud uświęcona. Hylauy
to zatem stan nica gałęzi młodszej rodu szczepoweg'o LisI)\\' - .Mzu-
rów - ()rzów - Strzcmpaezó\\.
12
12. }{omes lUściw wojewoda Wiślicki, l)Oźniej ka./'oIztelan
Oświe(im8ki.
Pieczęc I'odług"owata wyohraża pier-
ściel") li dołu wyszczerlJiony, na lJarku
jego krzyż. \V utoku napis:
+ SIGIL[LVM COMITIS MJSTVI
Ułomek tej pieczęci wisi u doku-
mentu z r. ]231 " archiwulll CystersI/w
w.Mog'ile, zaś nieuszkorlzony e?:zcmplarz
wisi u dokumentu z r. 135, przechowa-
nego w bibliotece ces. w Petersburgu
(Przeździecki: Podole, \VOłYll, Ukraina),
gdzie też jest podolJizna dokumentu i rysunek pieczęci niedość
wwrny.
Znak wyobrażony lm powyższej pieczęci wyobraża runę
mach' o łukowatem znamieniu <p ,wyszczerbioną i uświęcomt"
JIstto stan nica g"ałęzi mlodszej rodu szczepowego StarzÓw, I'ier-
wotyp zaginionego dziś heruu Ogniwu czyli Luuuwla.
Jest ten komes 'Uści", cZ'yli JUstuj w r. 1224 km;ztl'lwlt'lIł
Sanr]ol1lirsldlll 11 Leszka Bialego, w latach 1:!:!8 i l:!:!!) kaszte1a-
nem\tViślickim u Gl'zymisławy, w latCl(h 131 i 1232 wojewodą
\Viślickim, wreszcie w r. 1235 kasztelanem Oświeięmskim.
J
I
I
ł-
/
"
13. W o.jciech wojewod1 Sandomirski. _
Pieczęć okrągła, zupelnie zniszczona, wyouraża niby pier-
ścień, na nim krótka laseczlm, niuy noga krzyża: .J.... apis
zniszczony. U
\Visi ta pieczęć II dokumentu z r. 1230 w zuiorach hr" Hu-
sieckich w vVarszawie.
Pierwotyp tego znaku jest runa llladr o koIistem znamieniu
<p , sam zaś znak jest pierwotypem herbu rodu Lubuwlitów-
Ogniw6w.
13
14, 15. Ol'Z(A"(H.Z I"l'yder)'kowicz zra.zu ln'oboz(..z Szka.l-
mit.ski, })otClll cholast'k lirakowski.
Pieezęeie podług;owate
wyohrażające dwa połnpierśeie-
nie, jeden !lad drugim, barka-
mi do g'óry zwróconł, nad
niemi krzyż. \V otoku pierw-
szej pieczęci napis:
>I< ST GREGORII
W otuku drug'iej pieczęci
napis uszkodzony:
'*' ST GREGORII. SC[OLA]STICI. CRACOV
Pierwsza z tych pieczęci pomienioneg'o Fryderyka, jako
jeszcze proboszcza Szkalmirskieg'o, wisi 1l dokumentu z r. 1:234
w an'hiwmn pailstwowem we \Vroeławiu, (Griinhagen: Rpg'psten
X 440, b) drnga już jako scholastyka Krakowskiego, wisi u do-
kumentu 1'. 1244 w archiwum Cysters(J\v w :Mog'ile.
Znak wyohrażony na tych pieczęciach wyobraża nmy zwią-
zane yr i tyr o III kowatych znamionah, wyszczerbione
i uświęcone. Jestto stannica senioracka rodu szczepowego Kołma-
cMw, pierwotyp zaginionegu już dziś herbu polskiego Kołmasz,
który wyobrażał podkowę Ilad podkową, a nad tą podkową krzyż.
RÓd Kałmach6w był stryjecznym rodu PopielidÓw.
16. Komc", Przybygniew, ziemianin '\Vielkol)olski.
Pieczęć okrągła, banlzo niezgrabnej roboty, wTohraża znak
ja koby minuskułę h odwr6coną. VV otoku napis:
+ SIGILLVM >I< PRl BIG NEW I
Pie(zę( ta \visiała nieg'uy n (loknmentu z 1'. 1236, dziś oder-
walia przechowana w zbiorach biblioteki RaezY{lskich w Poznaniu.
14
p
(( [[l
I
\@
' . ) I
\
\ '
h
__./-::-dQ)
" </iIJ>
=---------- ."!2F.7
"'
4 »1/&0/
---
'----
Znak wyohrażony na pie-
częci przedstawia runę yr o lu-
kowatych zJHłllliouaeh, z lewem
znamieniem 1Iszczerhiollem.
J estto stmmiea linii !Jo-
c:£nej rod1l Swiebodzieclw, ktll-
ry się jako g'aląź mlOlI::;z<L ruJu
szczepO\Yl'g:o ])opiel hMw IIl'ZI.d-
stawia.
17, 1S. Z1Jrofo;ław kasztelan ()l)Olfo;ki.
Dwio pif'częcil" jt'Jna większa,
drllg-a mniejsza, IJhie w ksztalde tar-
('z
. owalowo tn'ijkątnej, wyobrażają
niby lwa nihy g-ryfa hez skrzydd, lIa
tylnych Japach wspięteg'o, w le\\ II
Z\\T()COneg'o. \V otoku napi::; :
+ SIGILLVM ZBROZLAI
\Viększa pieczęć wisi przy lIokl1-
melicie z r. 1236, mniejsza przy uo-
kumencie z r. 1235 w archiwl1m lm-
pituły \Vrocławskiej. Rysunek litogra-
fowany II Schulza: nie - Schlesisdłen
Siegel his 1250, tab. VIII, NN. 63 i 64.
19. \Vłotlzimirz zrazu kasztelan Bl'zeski, późllipj
'wo .] . ewo(la Krakowfo;ki.
,
\
S:.\
,
'
7
h
,)b"L
\ 1
( C
I-llIEj
1,@
,rJ4i
j
y
-=-'
Pieczltć owalowa wyobraża \V monogra-
mie imię PETRVS. \V otoku lIapis:
+ SIGILLVM WLODIMIRI
1;'
l J iecz(((\ ta wisi u dokumontu z r. 1237 w archiwum Cyster-
SI)W w Szczyrzycu.
Za świadectwem Długosza używał powyższego monogramu
Piotr\Vłost, znany dynasta Xłl wieku, zwany zazwyczaj 1)\11'1-
('zykil'lIl, z cZf'g'oby wynikało, że nasz \Vłodzimirz jest wnllkiplIl
lub prawnnki('m rZP(,ZOlHgo Piotra \Vłosta.
Nasz vVłodzimirz jest w lataeh 1232 i 1234 kasztelanem Brzp-
skim, zaś w r. 1138 wojewouą L\.rakowskim i llależy do I'Odl1
T.ah((clzit)w.
20, 1. Konws Sącl Dobit'sła.wicz Im,sztehtll 'Vojllic'.ki.
1. Piecz((p- okrągła, wyolJł'aża rycerza
zhrojneg'o z dobytym lIlitCZI'1Il na koniu
w lewo zwn)(,OJwgo. vV otoku napis:
\Visi ta pieczęć n dokullwlItu
\V archiwum CTstersÓw w l\JogiIe.
:L Ulomek pieczęci IIkrągł<'j,
wyobrażająecj !-?,'I'yfa skrzydLateg'o
zwn)eonl'go \\ prawo. vV otoku re-
szta na p iS1l :
Z r. 123G
, < ,: i ,,;.
, t ""'"'' \)'ł,
'\ I ".,
"J" }' : f"...'
. ?-, .l;+- .-
fł. ' " c,>" ,
. ,t"Lh \ ł ]- . '"
"\" :",,'"
. f-' " ,. 'f WI,!"
:(j,' ,,','; 'ittr'
. " ł '', .tl ,,,
4.J" ,1.4. '. I.
,-- Iii"
I " " 'łJ'
>I-< S SANDONIS FILII DOBESLAVI
Ułomek
z r. 123H w
w .Mo::ile.
Był tell ::3ąd Dobiesławicz w r.
1233 i 123G kasztplanem \V ojnickim,
w r. 1243 jest kasztelanem \Yiślickim, w tymże roku zostaje wo-
jewodą Żarnowskim, a od r. 124G do 1252 jest wojewodą Sando-
mirskilll.
Tell Sąd Dohiesławicz jest niewątpliwie członkiem rodu Oc1ro-
WąŻI)W, prawnuk stn'ego Pl'ancIoty, spÓłezmmika Bolesła\' a Krzy-
woustego, a mimoto na herbowej jego pieczęci nip Odrowąż lecz
Gryf figuruje. Zjawisko to tem się tłumaczy, iż w tYIll właśnie
czasie puczęły się zjawiać w Polsce herby zachodnio - europejskie,
tak rÓżne ud naszych starych stan nic runicznych. Jak każda
ten wisi li dokumentn
archiwum Cystersów
ł' ..
, :. !. >,/' .
.:/ C ;;." '" .
,_h -'-- ,\'.
'I., '.'
,," J ""*. J-) 11
... 'ł" \
/, ;!'..;\.-,. ''j
"ł'''''' .
: _,o.: _':.1,. I
,"
[>I-< S y C O] M I T I S S A [N D O N I S]
,"
1(-;
moda, tak i ta dotknęła najprzÓd najpotężniejs7.yeh, więc naj-
przÓd Piastowicze zarzucili swą starodawną stannicę runiczną,
jakiej jeszcze Henryk Brodaty na pieczęci i w podpisach uży-
wał, a przyjęli 7.acłlOdnio-europejskiego orła jednugłuwegu; za
książętami poczęli iść magnaci. Sąd Dobiesławicz prawdopodo-
bnie podÓwczas senior rodu OdrowąŻÓw, przyjął sohie za herh
zachodnio-europejskiego Gryfa. Zdaje się jednak, że reszta c7.łon-
kÓw rodu Odrowążów nie sprzyjała tej innowacyi i pozotała
przy :-;wojej starej stan nicy runicznej, której i do dziśdnia Odro-
wążO\Yie używają, zaś gryfa opuszczonego wzięli sohie za hcrb
Swiebodzice.
22. J{.omes Stefan A.u(b'zejowicz.
- -',
\t",: "
_::z-" \- --:'y \';, ,,'
;;. \:'ł- ,,'
'" ';.
Pieczęć owalowa wyobrażająca p;łuwę impe-
ratora, w lewo zwrÓconą, w koronie promienistpj.
VV otoku napis:
+ SIGILLVM * STEPHANI
\Visi ta pieczęć u dokumentu z 1'. 1237 w ar-
chiwum Cystersów w Szczyrzycu.
Jest on w r. 1243 kasztelanem Czchowskim, od r. 1245 jest
kasztelanem Sandomirskim a w 1253 wojewodą I\. rakowskim
i należy prawdopodobnie do rodu LisÓw.
'."'
:-J. Sę(lziwój kuntor Guieźniellski.
-----
Pieczęć podługllw,ta w poprzek
wyu hraża pułupierścieil harkiem 00
góry zwrócony, na barku laska, na
niej krzyż podwójny poprzek ułożony.
\V otoku znać tylko kilka liter:
NS .
oc
o
\Visi ta pieczęć 11 dokumentu z r. 1238 w i:II'chiwum rządo-
wem w Poznaniu.
Z;nak wyohrażony na tej pieczęci przedstawia rllnę skalldy- ,
nawką Yl' u łukowatych znamionach, uszczerhioną i uświęconą.
11
24. Pakol"ław wojewoda Sandomirski.
Pieczęć okrągła wyobraża rycerza zbroj-
neg;o z dobytym mipczem na koniu, w lewo
zwrÓcolleg'o. Z nil'bi()()w ręka lJłog"osławiąca.
\V otoku napis:
./I',": ',;..
:i'
>I< ST COMITIS PACOZLAI MAIORIS
\Visi ta pieczęć u dokumentu z r. 138
w arehiwum Cystm's()w w \/ogile.
Ten Pakosla\\ młodszy, syn \Vojcieclw, jet od r. ] 232
r. ]243 wojewot.lą Sandomirskim i należy j)r<1wuopodolmie
rodu A wdailC<lw.
(ło
<.lo
25. IiOlues .Janusz s!"n Se{enl)'.
Uło1lle], pieczęci okrąg'łej, wyuuraż<1
w niezgrabnym rysunku jakouy kotwicę Illor-
ską. \V otoku reszta napisu:
'1" ,
t
""
ł
[+ SIJG[IJL. IANVS
.
,tt .<",; . '. "\"';
\...\ (, ....-
\Visiał ten fragment nieg'dy 11 <loknment.u
z r. 1241, dziś oderwan', przechowany w ui-
IJliote('p Ra('zrllSkich w Poznaniu. Litog'rafia u Zakrzewskieg'o:
Kouel....s lIypl. \Viplko)'ulski tom n, tab. 3 N. XU.
.(). lUi(lmł ka.sztplan lirakowski.
Pieczę( w formie kostki zupełnie zniszczona,
wyouraża jakoby majuskułę śreuniowieezną gotycką
M, na nioj krzyż. Napis w otoku zujtf-'łnie zniszczony.
\Visi ta pieczęć 11 dokumentów z r. 1243 i 1244
w arehiwlllJl Cystersl)w w Szczyrzycu.
I'.; n al,; widoczny na pieczęci przedstawia run",
yr o łukowatych znamionach, uświęconą i przeo-
brażoną.
.Jest ten l\Iiehał od r. 1i43 do 1234 kasztelanem Krakowskim,
a zdaniem }Jrof.\Vojeieeho\Vskieg"o należy <.lu rodu Połukuz<l\\'.
r',_
/ '--,
I "
( _J? '\
hr-J \
f (''}!-i 1
\ ..,,,,If} /
\ \,,'h<? /'
\ ;-./'
;
2
18
27. Klemens wojewoda Krakowski.
&Jf
/0'( '
f!1Jil J.:J ,\ '\
( '-, t?-; . 'H
J&Ą,y{
,,./{tJ
, "'!Jd!Y vVisi ta pieczęć u dokumentu z r. 1i44 w ar-
ehiwum Cystersów w :Mop;ile.
Ten komes Klemens przechodzil rllżne koleje. .1uż w 1'. 1230
kasztelan Krakowski, jest następnie w r. 123 tylko kasztelanem
Brzeskim, w tymże roku zostaje znowu kasztelanem Krakowskim,
a w latach 1243-1255 jest wojewodą KrakowskiJlJ.
Ten Klemens należał do rodu Swiebod6w (GryfÓw); znak
zaś widoczny na pieczęci, wyobraża runę yr o łukowatych zna-
mionach, u8więcuną i nieco przeobrażoną.
Pieczęć owalowa wyouraża połupierscieil bar-
kiem do p,'Óry, z ocelem n lewego ramit-'nia, 11l'zp-
s;r.yty krzyżem. 'N otoku. napis:
[+]
SIGILLVM CLE MEN T
-
"'x. ...;.'
-
"-
"...,.;.;....
"<:
..... 1-...:
.8. A(lalU Lenial'towicz. kasztpla.u Krakowski.
Pieczęć okrągła wyobraża rycerza
zbrojnego na konin, w prawą ;r.wrÓeo-
neg-o stronę. \V prawym ręku tnyma
rozwinięty proporzec, na lewym tan'za
trlljkątna wyobrażająca niuy łabędzia
nih)' gryfa. \V otoku napis:
'\
".....-
-
--..1- _ </.
....: Jt
..i,' ..
/--
-'
--.;, -..: .
+ SIGILLVM AD E FILII
LEONARDI
Pieczęć ta wisi II dokumentu z r. 1257 w -archiwum akt
dawnych miasta Krakowa.
Ten Adam Lenim'towic;r. jest w Latach 125]-1253 kasztela-
nem \Viślickim, zaś w lataeh 125,) do 1:?U4 kas;r.telanem Krakow-
skim, jest wnukiem komesa Chucimira z Chrzanowa, a członkiem
l'Udll \VlosMw-lJabędzi(lw.
.!). _\'Iikołaj wojewO(la I{l"akowski.
Pieczęć owalowa wyobraża pierściell u aułu wys;r.czer'bany,
z krzyżem na uarkll. \V otoku napis:
lH
,.-;:J."0'
+ s y N I C O L A I C O M I T I S fe; 'fY;r,\,
! tr:; ) r.. . I . .'! "
P ,' 1 I 1I=o.J, r "D
Ieezęc ta wisi u (O m mentn z r. 1257 w ar- !\ \'. ) .
\,., '-" . Ą y
ehiwum akt dawnyeh miasta Krakowa. q,9'
'ren :Mikolaj jest synem .Mściwa wojewody ,
\ViśliCldego i jest w latach 1249-1252 cześnikiem Krakowskim,
w r. 1255 jet kasztelanem Lubelskim, w tymże roku zostaje wo-
jewodą Krakowskim, na któl'ejto palacyi aż do r. 1268 sieJzi.
Znak wyobrażony na pieczęci, przedstawia runę madr o ko-
listem znamieniu <p , uświęconą i uszczerbioną, kMra jest pier-
wotypem zaginionego herbu J.ubowlit<lw-Ogniw6w, do ktllrego
nasz wojewoda Mikołaj należał.
30. 8ławnik, ziemianin Wielkol)Olski.
Okrągła pieczęć wyobraża toporek o dwu
koiłeach z gałeczkami na o1.mchn, bokiem
\V lewo zwrócony. VV ot.oku reszta napisu:
_.
,\.." ""14'
.....- -
.
."
SLA
Ułomek tej pieezęci wisi u dokumentu
z 1". 1259 w bibliotece Kornickiej.
()w Sławnik jest synem komesa Slawnika, wnuka starego
Zhyluta, fundatora klasztoru J..eknm'lskil'go i nalt-'ży do rodu Sta-
rzów lałuckich.
31. l{Olues Zbrosław, kasztelan Ol)()lski.
Pieczęć podłllg'owata \V poprzek
\vyobraża Iwa w lewą biegnąceg'o
stronę.. \V otoku napis:
...
+ Sy COMITIS. SB OS ZA I.
DE ZMELCH
,
(-,..'"
y:K . S ' '.1;"- f
'Jt' L,' . ,- .
......J -'
. r-ł.. . '"
t,,, n!!
'. ( ....;
.'.
\V isi ta pieczęć u dokumentu
z r. 1259 w archiwum rząduwem we \Vrudawiu. Fotodruk u Pfo-
tenhauera tau. B I N. 4.
i*
o
32. Komes Eustachy.
Pieczęć okrągła wyobraża środkiem krzyż , po stronie ln"a-
Wf'j połulilia w 8111p rozcięta, po lewej rodzaj plf'cionki. ,V ot.oku
napis:
[>Je S] I G I L [L V M C O M . E V S T A C H I I
VV bardzo źle du('howanym eg-zeJllplarzu wisi ta pieczęć
11 dokumentu z r. 1260 w archiwum rządowem Poznal1skielll.
I,itog'rafia w Kod. dyplom. Wielkopolskim, tom TV tab. 4.
N. XIX.
3:. obiłsła.w Brebimiłowicz.
Pieczęć ukrągła wyobraża tarczę trÓjkątną o nakrapianem
tle, w niej jeleJl \V prawą zwrÓcony stronę, z belką poprzeczną
na rogach. 'V otoku napis:
>Je S I G I L L V M . [S O B] E S L A I D E .
CZ
vVisi ta pieczęć 11 l10kumentu z ]", lljl:\ w archiwum rządo-
wem vVroclawskiem. Futodruk u Pfotenhauera tfth. B I N. 7.
Pieczęć niniejsza należy wprawdzie flo sfragistyki Szląskiej;
jeśli ją jednak tu podajemy, czynimy to dla tego, iż OHa prawdo-
pudulmie służyła za wzór zag'inionemu polskiemu herbowi Qzarny
Jelell, jak w ogóle herby zachodnio-em'oIwjskie ghJwnie przez
Szląsk przychodziły do Polski.
34. Komes W ojciecb z Lubieniowa, ziemianin
'Vielkol)olski.
'. -
.' ł-.,.,.. _ ..
.....' .e,.
- . '.'L ..,:,: .'.,
. ,J"'!' ';'; . "-
:S. . 4-" .'
.;;:k .",;.:..: .'ti".ot
'","'',:'
Pieczęć okrągła wyobraża w tar-
czy herb Dryę. Nau tarczą hełm o tro-
istym tn,jliśeiopuszu. vV otoku napis:
..
." . .:..
>Je S. [C O M I T I] S . A L B E T I
DE LV BEN OWE
t., :.: ,'' vVisi ta pieczęć 11 dokumentn
'. '.' z r. 1276 w bibliotece 'RaczYliskich
......<.. "..:;:;.".: .,- w Poznaniu.
., - < Był ten komes vVojciech Lubie-
niowski kasztelanem ZbąSZYllskim.
..-;...\ '"
21
35, 3(-). I{ollles '\Varl'iz kasztelan Krakowl'iki.
..
1. Piecze uśl1liouucznn
wyouraża pierśeieiI prze-
krzyżowany krzyżem, kt6-
rego każde ramię znOWll rÓ-
wnież przekrzyżowane. W o-
toku napis:
lr ,
.H..." --1,'"
,fż)':-C"l ''p- '\
'l(j/hS!:\. ,',
f .< !...J l . -- l , /I ł
!1 \ iCJ . :;;;W::.I
ii ")'\:'Y)'
\,,\,A_. 'i-i
' eJ'( /I "'"
»I
>I-< S. VARSONIS c
.
f\\t'1 ;;5 ] Ui,,}\ \
1 . iU:Jl ę o'li
I\t»(\ K'S L':. ] rfJl J
' t:z.rr i
-Ij
-w
\Visi ta pieczęć u do-
kumentu z r. 1278 w archiwum Cystersów w Mogile.
. '1'akaż pieczęć ośmiouoczna, z taldemsamem wyobraże-
niem, jeno znacznie większa. \V otoku napis:
+ S. WARSIl . CASTELLANI. CRACOVIE
Posiadam tę pieczęć od ś. p. reotiIa Żebrawskiego z tą no-
tatą, iż wisiala 11 dokllmeutu z r. 1278, bez bliższego atoli poda-
nia, gdzieby teil dokument przechowany był.
Znak wy<>urażony na tych pieczęciach przedstawia runę
madr o łukowatem znamieniu q> uświęconą.
Jest ten \Val'sz W]'. 1252 miei\znikicm Sandomirskim, \V la-
tach 1256-1258 stolnikiem Sandomirkim, w latach 1259-1262
kasztelanem Luhelskim, w latach 1268 i 1269 wojewodą Sando-
mirskim, a w latach 1270-1280 kasztelanem Krakowskim i na-
leży do rodu Rawiczów.
a7. SzyniOn z WierzbIla czyli z '\Vilkowa.
Pieczęć \\ kształcie trójkątnej tarczy, wyobraża strzałę
ostrzem na dół wywróconą, u g6ry przekrzyżowaną. VV otoku
napis:
+ SIGILLVM. SIMONIS DE WILCOV
22
\Visi ta pieczęć
u dokumentu z roku
1286 w archiwum
rządowcm we vV ru-
cławiu (Grilnhagen:
Regesten N. 1862,-
Pfotellhauer tah. II
B, N. 18).
Znak pieezętny
wyobraża rllnę zło-
żoną naud i tyr w for-
mie lIświęellllej a
nadto w postaci wy-
wl"IJ('onej;jt'st to znaJ,
rodu szczepowego Li-
sów.
Z tym samym
znakiem, jeno w or1-
miennych pozycyach
podaje Pfotenhauer
dwie jeszcze pieczę-
cie, mianowleIe Andrzeja z \Vierzbna, marszałka Hellrylm IV.
księcia 'Vrocławskiero z r. 1282, oraz Teodoryka de SlleIlen-
wnlde z 1'. 1304 (Pfutenhauer tab. V, B N. 47 i tab. X, R N. 105).
38. SeszYll wojewotla I{rakowski.
Pieczęć podługuwata wyobraża dwa
haki wywrÓcone, belkiem poprzecznym
w gÓrze związane, nad belldplIl trzeci hak.
\V otolol napis:
>I< S y S E S S I N I P A L . C R A C 0-
VI EN SI S
vVisi ta pieczęć u dokumentu z 1'. 1278
w archiwum Cyters(Jw w Mogile.
Znak ten pieczętny wyobraża dwie
runy Wgr wywrócone i związane, a środ-
kiem runę tyr uszczerbioną. Wszystkie te runy są już uherbione,
tu jest przekształcone w haki czy też wędy. Picrwotyp rllniczny
23
tej stannicy wyglądał tak:ft, a 'TYWróCollY częściowu takA.
Jestto stannica rodu szczepowego Sleporodów.
Był ten Seszyn czy też Sasin w roku 1277 kasztelanem San-
domirskim, zaś wojewodą Krakowskim w latach 178 i 1279.
39. tefan Kobylagtowa.
Pieczęć w kształcie trójkątnej tar-
czy, wyohraża koniową szyję \V prawą
stronę zwrÓcoIlą. Z czola konia wyra-
stają g.wa rogi. _'V otoku napis:
+ S.STEPHANI.DE. COBLE-
GLOV
"" ,.... .or' ' ., 7"--ł
, ... \I" ,,-,",.
, '. _' m.._ .. _, _ .'. _.:. '. ",..,.
:\f .. '-
... ;:.
.'
: ....1\,
"
, ..
.,r......
-:0.. , '". "" .
.... . . .....
.: . .. ," 1! I
'Vsi ta pieczęć u dokumentu z r. "c \- ,",--
1278 w archiwum rządoweIll we vVro-
cławiu. CPfotenhauer tab. R II N. 14).
Jest ten Stefan Kobylagłowa wprawdzie ziemianinem Szlą-
skim, herb jednak, jakiego na pieczęci swej używa, jest niewąt-
pliwie pierwowzorem herbu szlacheckiego polskiegu \labanda
czyli Bielina czyli Koniowa szyja.
to. Strzeżywó.j Kobylagtowa.
Pieezęć w kształdl' tarczy trójką-
tnej wyobraża koniową szyję, w prawą
stJ"Onę zwrÓeoIlą. U l"zola konia rÓg.
'V otoku napis:
'*'
S T [S T R] E Z I W O I D E C O B W-
LAGLOWA
'-, ...... ;. . -
. '-'; :
--.: ....
- .'
.....' ..
. "\
' ';.:.......
:...,,", , ...-.
\.. tv
"-'\ \'
'... :,
\':A\ {"
,....... ....
-.;..
'Visi ta pieczęć IL dokumentu z r.
li78 w archiwum rządowem we 'Vro-
cławiu. (Pfotenhauer tab. B. II, N. 15).
Uwaga zamieszczona przy poprzedzającej
się odnosi.
pieczęci l do tej
24
11. ]{omes ])fidmł ze ISOŚllit', kaztelan Wr()(.ławski.
. . .......-..- ... ,.r'_'-
.".........,,
;::;::-/
t .'(,:
.''-0'.
.
.,
r>ieczQe w ]"ształcie trÓjkątneg'o
szczytu wyohl'aża w tan'z)" .kltmia stoją-
et'g;o, w prawą Z\\Tllcont'g-o strolJ. \V oto-
kil napis:
+ . S. MICHEAELIS . DE.
SOZNITZ
PieczQć ta wisi n dokumentn z r.
l \V archiwulll rządowe1lL we \\'rll-
cławiu. (Pfotenhaner tau. B X N. WG).
,Jestto niewątpliwie pierwowzÓr hel'bn szlacheckiego pol-
skiego l3rochwiców.
.'\
.12. Komes Piotr Bogumiłowi('z ,\yojewOłla Krakowski.
Picczęć pod]ug-owata wyohrC1ża
dwa haki kaułączyste, gTzuictami do
siehie ZWl"lle(JI1C, poprzecznym bolkiem
przez środek połączolle. \V utoku lJapis:
+ S. FILI. BOGVMILI .
PET. PA LAT I NI. C RACO V
\Visi ta pieczęć 11 dokumelItu z r.
1286, w archiwum Crsters6w " Mogile.
Zuak pieeztIlY W) ohmża dwic
rUIl)" HigT II łukowatyeh znamiollaeh,
złączone ze souą, które' uleg'ły uher-
bieniu na ,lwa kije krzywe czyli krzy-
waśnil' H. .Jestto to pierwotyp her-
bu szlacheckie!.!:o po]skieg'lI Kupasina.
Jest ten Piotr Bognmiłowicz w latmh 128f, do 18!) wOJe-
wodą Krakowskim.
Dokument z r. 1 82 l) zowie. g'o Piotrem z B o g o r y i , el 10-
daż znak na pieczęci naszej wyryty, z heruem Bogoryą żadnogo
') Kod. dyp!. Pobki lU N, 58.
q
...;)
nie ma związku, i nie moZG od llicg'o dlOehy jaku or1miana,
żar1ną miarą pochodzić.
Hwiackzy to dowodllie, jak wide jest jeszze za<lr1pk \V he-
raldYl'e polskiej śnHlniowieczlwj i ile pr,wy narl nią jeszczc
poświl:dć h'zpba, żeby sil nie mylić. Gdyhy nalll IHlsza pioczęć
nie I,'ła zml11ą, ,l11i chwili nie \\'admliuyśmy się zalil'zyt: naszt'o
\\'ojpwodę Piotra Bop;lImiłowil'za do rodu BOp:orYIIW, i popelnili-
hyśmy gTllhą 1IIyłkę, skol'O on \\wllo pieczęci należal rLo rodu
K opaszYl\(l\\'. IlU iQ ojca jcg'o Bog:u mił moglouy wskazywać, ŻI
BOl!;lIIuilowil'e nied' \\' kasztdanii \Yojnickiej położone, uyły
gniazr1plll rodo\VI1łl KopasilHIw ; aczkolwieI, Bogumilowice te są
\\'czesuic \\' \\'iek<1ch średnich w posiadaniu !"Or1u Ligęzl!w-Połu-
kOZI}\\' .
.ia- ,15. ROlllCfI Sułek z Niedźwit>,dziu, kaflztelall
Kt'ukowflki,
1. Pieczątka owalowa wyouraża ostrzew
o lIWII pobol'zn)'l'h sękach. \V otoku napIs:
+ Sy SVLCONIS
\Visi ta pieczęć n dokumentu z r. l 6
w archiwum Cystersów w l\Iug-ile.
.) Takaż sallla l'ieczć owalow", jak łłll-
przednia z ostrzewiPIU o 2 sękach, jeno napis
otokowy:
>I- S,* SVCONIS
3. Głowa urodata, w prawą zwrócona stro-
nę. \V otoku napis:
>I- AVE MARIA GRACIA
Pieczęeie 2 i 3 przedstawiają się jako ory-
ginalny tłok rlwllstronny złoty, osadzony na
dwóch ruchomych osiach W pierśeieniu.
4 1$ - , ' - ...
- ._
-" . >1 ,
...."',.. ,'J. .
....:t:-;:< ..
'-- !..
{ . ':T ':fi
. 'tI I
{' Lf'
'J?/
- i..
,
':""-1
,;.;... rłl ' ,
,;- .
, ,
26
Znak pieczętny wyobraża runę madr o prostych znamionach
y, jednak już przeobrażoną w drodze uherbienia w ostrzew
sękaty. .Testto stannica linii młodszej rorlu BogoryÓw, pierwotyp
herbów Cielepała i Nieezuja.
.Test tell Sułek \V latach 1277 -1279 cześnikiem Krakowskim,
zaś w latach 1285 do 1288 kasztelanem Krakowskim.
w' ".'; ."...: '"--- .
.. ......
"-
y. v.
':...
-
.:J..
,,"._ _ -4 .
,,- "" '-_ :-T'_
46. Ekl'yk Fulsztyński.
Piecr.ęć okrągła, wyoLraża w, tar-
CZ) trójkątnej ]wrh Pawęzę, to jest trzy
miecze utkwione w jaułku. \V otoku
na pis :
+ S..EKRICI+D+WLLN+
STEN
\Visi ta pieczęć u dokumentu z r.
1296 w archiwum l'ządowem Wrocławskiem. Fotodruk u Pfoten-
hauera tab. B [lI N. 27.
Pieczęć ta należy wprawdzie do sfragistyki Sr.ląskiej; za-
miesr.czamy ją atoli, gdyż IIW Ekryk Fu]sztyilSki jest prawdopodo-
buie praojciec rodu szlacheckieg'o polskiego Herbortów Fulsztyń-
skich, używających tegożsamego herbu.
,,... ..,, .,:...."ł'-" ..
.-,<' ' -';+' '--
. .., , " .....
-..;... ;:. '" N-
_to:l.> -' -.
_' to ",-,,,,,;?,
-.'." -
'-v ,. "'....." '
"'! ' -'"
. ,.
., ir '\..
').
17. Jan wójt Ziembicki.
Pieczęć w kształcie tarezy trÓjką-
tnej wyouraża dwa pasy w krzyż u}w-
śny złożone, w każdym kUClCH pasa i we
środku róża. \V otoku napis:
>1-" + I O H A N N I S +A D V O C A T I +
IMVCTB..C
\Visi ta pieczęć u dokumentów r. lat
I:W6, U)7, 130::?, 1303 i 1313 w archiwum
rządowem we \Vrucławill, a jakkolwiek
27
ona do zląskiej sfragistyki należy, umieszczamy ją tutaj, gdyż
l'yła ona prawrloporlobnie wzorem dla polskiego herbu Ramułt6\\.
i8. ROlll1S Herman Clae.
Pieczęc w kształcie t.arczy trÓjką-
tnej, wyobraża noę pŁaczą wywróconą.
\V otoku napis uszkodzony:
[>I- S I G I L . J H E R M [A] N I C L A [E]
..-.
. "'0
}-A'::: '. ,/'1 .
::;, I7. ;:
,-': ,- ;/1.. \ /
nit ,.\:...
.. :.1!" .', ...
::;,....e .'.' ;'
\Visi ta pieczęć Il rlokulllentu z r.
1296 \V archiwum rządowem wc \Vroeła-
wiu. Fotodruk \1 Pfotenhauera IV, B, 28.
I ta pieczęć należy do sfragistyki
Szląskiej, podajemy ją jednakowo rlla tego, IZ OBa przedstawia
prawdopodobnie zaginiony heru polski vVałdawa czyli Srocza noga.
.--
19. Jan Muskata, bi!'!kup ]iI.akowski.
l)iec7.ęć okrągła
dwie górą w rzędzio,
\V otoku napis:
wyouraża trzy korony,
trzecia niżej pośrorlku.
SECRETV.IOHIS EPI CCOVIES
, ...,'t:., ,'J,
;:..... -':' -;
. ... \, ,:('., ',.-fI'"
:. _ ;" ') s ';;.J., ;,:;.'
:--' vJ;;:--: :. .I
,J V;:,'. h:....
., ,( ...
\-.t'pl'4 . . ..'
.....", -I" ' 1'\''''''
, .;..J
\Visi ta pieczęć Il dokllmcntll z r. 1300
\V archiwum Cystersów w Mogile.
Jestto ten sam heru, którego później używa stale kapitula
katedralna Krakowska, mając sobie takowy widocznie nauany
przez uiskupa Jana ]\[uskatę.
Na wielkiej jednak pieczęci teoż uiskupa jest herb powyż-
szy nieco odmiennie przedstawiony. W szczeg,llnośd jest tan'za
herhowa w słup na dwa podzielona pola, \V prawem trzy róże,
w lewem trzy korony jedna pod dru!;ą. Ta wielka pieczęć wisi
u dokumentu z r. 196 w archiwum CystersÓw w Szczyrzycu,
Ol'aZ 11 dokumentu z r. 1304 w archiwum klasztoru św. '\ndr7.eja
w Krakowie.
28
J:';'
I @ / r::.s- 2 )) \
I c:2;' j 'CI
I S;;Ji'-
I r';'':::i ( : 1
\9)\ I iLf"
\ tfip )
''' o &V
50, 51. KOlues Hegno,
Oryginalny tłok dwustronny pie-
ez,,('i okrąglej, znaleziony przy kopaniu
piwnicy we wsi Płowce (Z nutat Ś. p,
SI r01H'zyilskiego).
1. runa)'1' o łllkowatyeh Zn<1nllO-
n<leh. \V otoku napis:
>I- SIGILLVM. DEGNONIS:
2. runa yr o łukowatych znamio-
Bach uświęcona, na lewem ramieniu
uszczeruiona. ....V otoku Bapis:
>I- SIGILLVM. DEGNONI
Pieczęć ta, która nosi na sobie ce-
chy schyłku XIII wieku, jest w wyso-
kim stopniu zaga(lkowa i budzi niezwy-
kły interes.
A najprz(,rl w obol' teg-o, ŻI-) na obu pieczęl'iach fi.!;uI"llje toż-
samo imię Dep;nona, w ouec czego należałoby przypuścić, że ubie
piecztr;cie do jednej i tej samej osouy należal', zachodzi pytanie,
jakim sposobem jedna i tażsama osoba moŻe używać rówHucze-
śnie dwÓch odmiennych stannic. Używanie hcrhów i ieh zmiany
leżały wprawdzie wyłącznie w sferze uprawnienia każdego szla-
chcica i każdy szlachcic mógł wedle swcgo ul'oclobaBia S\v<,j
herb zmienić, niepotrzebując do teg-o bynajmniej zezwolenia pa-
nującego monarchy. Jeśli mimoto rzadko stosunkowo ze zmianą
herbu się spotykamy, wynika to stąd, że wspólność herbu dowo-
dziła poniekąd pochodzenia od wspólnego pnia, a więc poln'e-
wieństwa; zmieniając przeto hero traciło się ten dowód poln'e-
wieństwa, co w razie puścizny mogło zmieniająceg'o heru narazil
na materyalne straty, jeśli w inny sposÓb nio hył w stanie dostar-
czyć dowodu pokrewiellstwa, Zmienianu więc herby tylko w takim
razie, jeśli wszyscy wspÓłherbownicy na taką zmianę się zo-
dzili, co jednak uardzo rzadko się zdarzało. My znam) tylko
jedną chwilę liczniejszej zmiany herbów, to jest sam koniec XIII
i początek XIY wieku, kiedy heruy zachodnio-europejskie zaczęły
uyć lepiej znane w Polsce, i wtedy dużo rodzin, zwłaszczą wiel-
!)
mozow, zarzuciło swoje stare runiczne stannice i przyjęło heruy
nowomo(hw zachodnio - europejskie, jak Swiebodzice, Rawicze,
Poraj e i t. d. \le przy naszf'j pieczęci, ehociaż ona z tej wła:snie
epoki POdlOflzi, moment ten nie zachodzi, gdyż oua znaki przed-
stawiają się jako starodawne stannice runiczne.
Inna jeszcze była przyczyna zmiany herbów \V tej samej ro-
dzinie. \Viadomo, że tylko najstarszy syn, senior, dziedziczył stan-
nicę ojcow:ską w lliollaruszonym ksztakie; młodsi synowie mil
sieli dla siebie ojcowską stannicę odmieniać, tak, że nawet clwaj
rodzeni bracia nie mogli mieć jednakowych stannic, lel'z musieli
używać stannic odmiennych.
'ren mOIllellt musi zachodzić w naszej pieezęci, skoro nit'
zachodzi m01llel_lt poprzednio wspomniany; ale z teg'oby wynikało,
że nie z jednym lJegnonem, ale z dwoma Degnonami mamy do
czynienia, i że jeden lUllsi być ojcem, a urugi synem. Nie uyłoby
to nie nadzwyczajuego, gdyż u rodÓw polskich są pewne imiona
lu biane i używane i nierzadko się to spotyka, że syn nosi toż-
samo imię co ojciec.
\V takim razie stary Deg'no używałby stannicy rh ' która
się przedstawia jako naj bliższa odmiana stannicy Gryfów-::3wie-
uodzieów, wyglądającej tak: , z czegoby wynikało, że nasz
lJegno należał do rodu Swiebodów-Gryfów.
Otóż drugi Degno mógł wobec tego być dopiero trzecim
z koleji synem starego Degnona. Najstarszy uowiem syn odzie-
dziczył sŁannicę ojcowską w nil-)zmienionym kształcie, a więc
takąrh; młodszy z kolej i sn musiał ją odmienić, więc przy-
(lał krzyż i używal stanllicy takiej; z kolej i drllp;i młodszy
odmienił dalej w ten BpOSÓU, iż ją w lewem ramieniu uszczeruiJ,
czyli, że ją używał w formie takiej i to jest właśnie kształt.
widoezny na odwrotnej stronie naszej pieczt(ci.
}\lo teraz zaahodziłouy pytanie, jakim sposobem tłok pie-
częci ojcowskiej dostał się w posiadanie aż trzeciego z kolej i
syna. Pieczt(c ojcowską dziedziezył wraz ze stan nicą oczywiście
syn najstarszy czyli senior; po śmierci seniora dziedziczył tę pie-
30
częć znowu naj starszy syn seniora a nie brat j jeśli przeto pie-
częć ojcowską spotykamy dopiero w ręku trzeciego z kolej i sYlm,
to mogło się to tylko wydarzyć w ten sposÓu, że starsi synowie
dwaj zmarli bezpotomnie j wtedy pieczę(: ojeowska przeszła na
trzeciego z kolej i syna.
.
52. .Jm'zy Leliwita.
Pieczęć f/krągla wyouraża poluksiężF
rożkami uo góry zwrÓcony, nad nim sześcio-
promienna gwiazda. \V otoku na pis:
+ S GEORGI
Z tłoku oryginalnego, uędąceg-o własno-
ścią hr. Btanisła.wa Tarnowskiego.
Osoba naszego Jerzeg-o nie jest skądinąd znaną j z herbu
tylko na pieczęci widocznego, wynika ponad wszelką wątpliwoś(:,
ił'.: należał do rodu J...eliwihlw.
Ze zaś typ pieczęci wskazuje sam koniec XIIlluu początek
X[V wieku, to jest właśnie tę chwilę, kiedy się u IHlsł'.:ych r()(lI)w
magnacIdch zHezynają pojawiać heruy zachodnio - europejskie,
herb zaś Leliwa acz Il1llgłby uchodzi(S uardzo dobrze za uher-
bioną runę, przecież nią nie jest, lecz heruem zaehodnio-europPj-
skim, skoro protoplasta LeIiwitlhv Bouola używał znaku O
powstałego z runy madr <p ,z tej zaś runy żadną miarą heru
Leliwa drogą uherbienia wytworzyć się nie mÓgł, przeto naszego
Jerzego możnaby śmiało uważa(S za tego członka rodu Luuowli-
tl'iw-Ogniwów, ktl'iry pierwszy porzudwszy stan nicę runiczną
ogniwo 5 ,użył herbu zachodnio-europejskiego Leliwy. '\ w ta-
kim r3zie ten Jerzy musiałby używać przydomka "Lpla", zkądby
proklamacya Leliwa początek swÓj wzięła.
\le t.akiemu przypuszczeniu stoją na zawadzie nasb,pujące
okoliczności :
01
Spicymir Ta.rnowski, który w roku 1317 występuje jako ka-
sztelan Sądecki, w latach 1319 i 1320 jako kasztelan vViślicki,
oJ r. 1320 do 1330 jako wojewoda Krakowski, a od r. 1331 do
13,)0 jako kasztelan Krakowski, używa już na pieczęei swej herbu
Leliwa. Jest on wedle wszelkiego prawdojJodobieństwa synem
Jakuba Spicymirowicza, kMry w r. 1295 jest kasztelanem \Viśli-
('kim, wobec czego ojeiec tegoż Jakuba Spicymir musiał żyć
o jedno pokolenie (33 lat) wcześniej, to: jest około roku 1262.
Ponieważ Leli wici Tarnowscy, są niewątpliwie putomkami
Roboli, fundatora kościoła \V\V. Swiętych w Krakowie, ileże
i nasz Spicymir 'farnowski pisze się pierwotnie z Piask(lw, które
były własnością Jakuua Roboli i w wiekach średnich Tarnowscy
są patronami kościoła \V\V. Swiętych, który był funuaeyą Bo-
boli, przeto (IW' Spic)'mir ojeie(' Jakuba kasztelana vViślickiego,
a dziad naszego Spicymira Tarnowskiego, musiał uyć synem
wzmiankowaneg-o Jakuba Boboli, wobec czeg-o na Jerzego, wla-
ściciela naszej pieczęei, miejsca w tej genealogii nie ma.
Że zaś herb LeIiwa jako zachodnio-europejski, nie mógł byt\
wcześniej przyjęty, jak dopiero na początku XIV wieku, więe
przyjął go oczywiście uopieJ'o nasz Spicymir Tarnowski kaszte-
lan Krakowski, zarzucając odziedziczoną po dziadku Jakubie Bo-
uoli starą stannicę runiczną O . ponieważ do noweg-u herbu
musiala uyć dodana nowa proklamacya, g'dyż dawna proklama-
cya Bouoli: Luuowla została przy dawnym znaku, który jeszcze
II innych członków rodu Lubowlitów-Og-uiw(IW puzostał w lIży-
wanill, przeto skoro za Spicymira Tarnowskiego powstała pl'okla-
macya LeIiwa, tedy nie kto inny, jeno tenże Spicymir 'farnowski
musiał używać przezwiska Lela. Nasz Grzegorz zaś mógł być
drugim synem Jakuba kasztelana Wiślickiego, a względni8 bra-
tem rodzonym Spicymira rfarnowskiego, kasztelana Krakow-
skiego. To, co Długosz w Insigniach opowiada, jakouy nasz Spi-
cymir przybył z nad Renu, gdzie używał ugniwa, jest co do Henu
niedorzecznością w oczy bijącą. \V szaide imię Spicymir jest czy-
sto polskie i chyua nad Henmn nigdy używanem ani znanem nie
było. Samo już więc imię Spicymir wystarcza, aby dowieść, że nasz
Spicymir był w Polsce z rodzic(lw polskich urodzouy. Natomiast
wielkiej doniosłości jest fakt, że jeszcze Spicymir z początku uży-
wał ogniwa, a dopiero pÓźniej przyjął za herb Leliwę, co znowu do-
st.arcza ponad wszelką wątpliwość dowodu, że on pierwszy nżył
herbu IJeliwy, że zatem on sam, a nie kto inny, przezwany uył Lelą.
32
m. Komes Dziel'Żykraj z Wiplowf.;i.
Pieczęć okrągła wyuhraża podkowę oce-
lami do gÓry wywrÓcouą, we środku stn:a]a
żdezcem do gÓry.
\V otoku napis uszkodzony:
+ s.. COMITIS DIRSICRAI
\Visi ta pieczęć n dukumentu z r. 1302 w archiwum hr. 'l'ar-
nowskich w Dzikowie. Znak na pieczci tej wyubrażony POdłO-
dzi ze stannicy runicznej rodu szczepowego .Mądrost.k()w, kMm
w dohie pogailskiej wyglądała tak <J:l ' z czego się po uświęceniu
i uherhieniu he rh .1Iądrostki wytworzył.
54. BielI Wojsławowicz z ŁososillY, ziemiallilllUałol)olski.
.,.------ --- '---
rf::i(l'i
j . "wc'_v""""-F:.51! ,
,iP'3i t5 JL .'tJ11
I\ irJ €I
\ \_ \ (O 'JO \ Jj)
\ \<0> ! N 'J
\
'
Pieczęć w kształcie tl"l,jkątnej Rrednio-
wiecznej tarczy, wyobraża rodzaj rajtarskieg'o
półokrągłego strzemienia, na ].;t()rego barku
krzyż.
\V otoku napis:
+ S.. BENONIS DE. LOSOSINA
\Visi ta pieczęć n dokumentu z r. 104
w archiwmll klasztoru św. _\ndrzeja w Kra-
kowie.
Znuk wyobrażony na pieczęci poc1wdzi ze stanilicy J"lllIiczmd
rodu szzepOWego Starztlw ( <P ) a w szeze:(lIn()śd od st.anniey
linii młodszej ( ), Id(ll'a w form ie nświęc01wj wyg'lą<1rila
tak O . .TŁ'st to faza przejściowa uo ]lPrbu Strzemię czyli La-
wszowa.
_o4>-oo<>O-
HEROLD POLSKI.
CZ YLI.
PRZEWODNIK HERALDYCZNY POLSKI.
-=7.;>
<;1<=--
3
1. Uwagi wstępne.
Co to jest horaldyka? Heraldyka jestto nauka, dająca nam
poznawać herby.
Co to są herby? Herby są to znaki czyli godła, użpvaue
przedowszystkiem przez klasę szlachty dziedzicznie, dla odró-
żnienia jej od innych klas społecznych.
Co to jf'st szlachta a względnie szlachoctwo? Szlachectwo
jestto pewien wyższy sto)lif'{1 w hierarchii społecznej, służący
cłoJlk()IIl klasy szlachty w stosunku do człunków innych klas
spolt'cznych.
,V wiekach miniunych przywiązaTH IJyly uu !-,o8iadania
szlachectwa pewn(' przeważne ])J°a\ya i prerogatywy, które innym
klasom społeeznym hądź uie służyły wcale, bąuź nie w tyeh
l'almwh, jak szlacJlf'ie.
'V czem leży źródło szlachectwa?
Szlaehectwo zasauza si<.; albo na z\vyezaju, albo na prawie,
albo na przywileju. Szlaeheetwo polskie zasadzału się na zwy-
C'zaju et poustawą jego hyło pocIlOdzenie po krwi od szlachetnych
prarodzicÓw. 'V dawnej Polsce znallem hyło także szlachectwu
oparte na przywileju, czyli tak zwane nobilitacye. Najstarszy
przywilej nobilitacyjny pochodzi dopiero z r. 1434, jośli pomi-
niemy przywilej hOl'Odelski z r. 1413, kMry aczkolwiek dotyczy
uszlachcenia kilkudziosięciu rodów litewskich, przecież w rzecz)
sanwj nie jest to uszlachcenie, ale tylko zr6wnanie bojarstwa
litewskiego ze :>zlachectwem polskiel1l i nadanie onomnż herbc'iw,
ktliI'yeh to bojarstwo przedtem nie "usiadało.
1>omiędzy szlaehtą opartą ua przywileju czyli nobilitowaną
a szlachtą staro<lawuą ta w dawnej l>olsce zachodziła różnica, iż
szlachta lIowokreowana UO trzeeieg'o pokolenia urzędów samej
3*
IV
HEROLD rOLslrt.
szlachcie służących, dostępować nie mOg'ła.. lnnFh J'()żnie
nie było.
Szlachectwo starodawne polskie, jako oparte nie na przy-
wileju czyli nadaniu, lecz Ha pochodzeniu po krwi, jest w skutek
tego niezmazalnem zuamieniem i niellanl;I;allll'm i w żadl'JI
SPOS()U żadnem prawem skasowallem luh ol1ebranl'1Il lJYc ni(1
może, jak żadne prawo krwi plynąn.'i w ('złowi,,!';:u ZllliPlIi( nip
jest w stanie. \Vyroki przeto, jakiehkolwiekuy 0110 hył wladz,
któreby szlachcicowi polskiemu je/!,'u szlachectwo ollLieraly, są
prostą niel1orzecZ!lo('ią i mogą za sobą pociąg'ać tylko ut.ratę
skutInhy prawnych, wypływających z posiadania szlal'1\(--'ctwa,
ale utraty sameg-oż szlachectwa niguy za sobą pociągllą( liiI' są
w stanie.
Skąd, jakim sposobem i kiedy powstały herby? Dawniejsi
pisarze heraldyczni cofali pierwsze pojawienie się herb()w w /!,'lę-
boką starożytność. Byli tacy, którzy z całą dokładuością \\'il'-
dzieli, jakich herbÓw używali synowie Noego: Sem, Cham i Jaf('t,
bogowie bis i Oz iris ; Chrystus Pan oezywiście używal jako
herbu krucyfiksu! Nasz poczciwy pan Bartosz Paprocki wit" ŻŁ'
bożek Neptunus używał jako herbu korabia z żaglami, chociaż
ja bardzo autentyczność tej wiado1lloci podejrzywam, guyż jak
notorycznie wiadomo, fale morskie przenosiły Neptuna z miejsca
na miejsce, gdzie jtmo chciał, zaczem kOl'au, któryby go mÓgl
() naufragium przyprawić, potrzebnym mu zg'oła lIie był.
Nowsi badacze, którzy mają tę jednę złą stronę, iż wierzą tylko
temu, cu jest udowodnione, twierdzą, że początek herb(hv sięga
uopiero wojen krzyżO\yych, ze najuawnif'jsze herby (w rozulIlieniu
heraldyki zachodnio - europejskiej) dopieru z połowy Xll wieku
pochodzą.
Początek herbów tak na Zachodzie jak i u nas leży w zna-
kach wojskowych czyli ehorągiewnych (signa militaria); tylko
podczas gdy na zaeIlOdzie znaki te znajdowały się wyrubione na
tkaninie uwieszonej n drzewca chorągiewnego, to u nas znajuo-
wały się one zrazu przymocowane do samep;o drzewca na jego
wierzchołku. l co do tych znaków samych zachodzi między nami
a Zachodem Europy stanowcza l"l)żllica. \V hCl'aldyce zachodnio-
europejskiej chorągwie czyli pÓźniej tarcze herbowe przedstawiają
zrazu albo pewne przedmioty znano z natury żywej luu mart,,'ej
lub nawet ze świata fantastyczneg"U, jak zwierzęta, rośliny, na-
rzędzia, potwory i t. d. czyli tak zwane herby właściwe, albo też
tylko różnokolorowe gołe pola tarczy w najrozmaitszy sposÓb
komhinowane, bez żadnych przedmiotów, czyli tak zwane figury
HEROLD POLSKI.
v
heraldyczne. Te figury heraldyczne miały swÓj )Juczątek w d10-
rągwiaeh powstałyeh z szywania kilku luh kilkunastu rÓżuoko-
lorow!ch kawa]]\:IIw materyj jednostajnego koloru.
OtÓż w starej her::1ldyce polskiej figur heraldycznych zupełny
hrak; herhy właściwe przyehodzą do Polski z zachodniej Europy
sporadyezni) Ilopiero w XTIr wieku a liczniej dopiero od po-
ezątl..u XI\r wieku, natomiast najstarsze znaki chorągiewne
lIluieszczane na. wierzchołkach stannic wojskowych, przedstawiają
się wyłącznie tylko jako runy skandynawskie. Że zaś runy skan-
(lynawskie mają dwa abecadła (flltborki): starsze, które z koil-
CelU Ósmeg'U wieku wyszło zupełnie z użyc.ia, i młodsze, ktÓre już
w (lziewiątym wieku wyłącznie pallowało, Z:lŚ najstarsze znaki
stallnicze polskie lll'zcllstawiają runy poehodząee tak ze starszego
jak i z młodsze-g'o futhorkll, przeto okazuje się, że rycerstwo
polskie mil siało te znaki stannicze wziąśe od NormanÓw nie lde-
dyindziej, jak albo na samym koilcu wieku VIII, albo na samym
początku wioku IX, kiedy chwilowo obok run starszego futhoru
zac/.ęły \Vehodzic w użycie już i runy młodszef!,'o futhorku. Ze
zaś te prastare znaki stannicze runiczno rycerstwa polskieg'o to
pierwszy zawiązek pt'iźniejszych herbÓw szlachty polskiej, tak że
jeszcze po dziś dzicy} przeważna liezba herbÓw szlachty polskiej
z tematÓw runicznych pochodzi, przeto widoczna, że heraIrlyka
polska jest co najmniej u trzy wieki starszą od heraldyki za-
l'hodnio-ellropejskiej, czyli, że jest heraldyką naj starszą w cywi-
l izo\Vanym świecie.
Skoro wi,!::c znaki stannicze zajmowały pierwotnie miejsce
chorągwi, to z natury rzeczy wynikało, że llo każdego takiego
zpaku jako do ehurąg'\\'i, przywiązane było hasło wojenne, czyli
tak zwana proklamacya. Ponieważ chorągiew czyli stannica była
zawsze przy dowÓdzcy wojskowym czyli pułkowniku czyli woje-
wodzie, ktÓry też był w rzeczywistości chorążym swego pułku,
przeto stało się, iż jako haseł wojskowych używano zrazu wy-
łącznie imion pułkownikÓw czyli wojewodów. l tak zwał się puł-
kownik-wojewoda Krzywosądem, to hasło pułku brzmiało Krzywo-
sąd, zwał się Niesobem, to hasło pulku brzmiało Niesobia (Nie-
sobowa staunica) zwał się Ciołkiem, to hasło czyli proklamacya
lJrzmiała Ciołek i t. p. Te hasła czyli proklamacye stały się
pl)źniej nazwami odnośnych znakÓw stanniczych czyli herbów,
i stąd pochodzi, że między nazwą herbu a jeg'o przedmiotem nie
zaellOdzi żaden zgola związek. Bo zwał się pllłkownik-wojewoda
J...isem, a używał jako stannicy swej strzały dwukrotnie przekrzy-
żowanej, to do tej stannicy czyli herbu przylgnęła pÓźniej jako
VI
IIER(ILU POLSKI.
nazWa proklamacya l.is, choć herb ten ze zwykłym lisem 111('
wspólnogo nie miał.
Te znaki st.annicze runiczne, później zastępujące miejce
herbÓw, nadają heraldyce polskiej zupełnie oryginalny charakter.
Podczas gody bowiem, jakto już wyżej powiedziałem, heraldyka
zachodnio-europejska odróżnia tyIlm: l) herby włw,ciwe i ) fi-
gury heraldyczne, te ostatnie w niezmiernie licznych kumbina-
cyach, to heraldyka polska przedstawia: l) herby właściwe
w miernej ilości, 2) figury heraldyczne niezwykle rzadkie, w kilku
zaledwo okazach, wreszcie 3) stannico runiczne, których heral-
dyka zachodnio-europejska zupełnie nie zna, w bardzo wielkiej
i przeważającej liczbie.
Co jest charakterystycznelll znamieniem tych stannic rUlli
cznych w heraldyce polskiej, to to, iż one pierwotnie zawsze przed-
stawillją dwie runy skandynawskie z sobą związane, z których
drugą runą jest zawsze runa tyr (1'), symbol boga wojny, jako
symbol wujewodziilskiej g;udllości używającego tej stannicy pół-
kownika-wojewody.
Dopiero w późniejszych pokoleniach, kiedy zaczynają się
pojawiać także linie lllłudzc rudów szczepowych rycerstwa. pol-
skiego, zaczynają się pojawiać taIcie stannice runiczue w)ulna-
żające tylko pojcdynczą runę.
.)1
iWo
Uozwój herahl)'ki poJsldej w wiekach re(lllicho
Że ilo każdego hcrbu przywiązane jest tak zwano zawolanie
czyłi godło (pJ'uclaJ/tatio), które ię dziś uważa pospolicio za na-
zwę herbu, chociaż z przedmiotem hcrbu zg-uła żadnego uie ma
związku, a zatem pierwotnie do innych służyć musialo coMw,
a nie aby stanowić nazwę herbu, to dowodzi, ŻO I-wrlJy poezątek
swój wzięły ze znakÓw wojskowych czyli churągicwnyeh.
Że zaś pierwotny znak wojskowy nie przedstawiał się jako
chorągiew lub proporzec, gdyż propol'l':ec jest 7.lIacmie p(}źni(1j-
szelIl zjawiskiem, a tylko jako żerdż wysoka, jako (Lrzewiec, na
którego WiOl'7.chołkll umOCOW<1uy był znak dowolny, również lLl'e-
wniany, z g"ałęzi wyrabiany, który się zwał stannicą z tego po-
wodu, iż w obozie stał wuity w ziemię przy namiocie czyli sta-
nie nac7.elneg'o wodza-wojewody, przeto herby, zanim się zjawiły
malowane na tarczaeh rycerskich i stały się tym sposobem 1'7.0-
czywistemi herbami, były pierwotnie tylko znakami stanniczemi,
do kt.órych pr7.ywiązaue były osobne hasła c7.)'łi godła czyłi za-
ImUOJ.D I'OI.HKI.
VII
wołauia, które sit( z biegiem czasu w nazwiska odnośnych her-
bÓw przemieniły.
Znak stanlliezy był dowolny i zależał zupełnie od woli i wy-
boru naczelnego wodza- wojewody. 'rak samo i godło czyli hasło
zależało rÓwnież fi,(L woli wojewody. .Mimo tej dowolności s]>o-
strzeg-am) jednak i w jednym i w drugim kierunku pewne stałe
normy, których się trzymaJw, i które nie znały wyjątku.
] tak jako g-odło czyli zawołanie służyło zrazu przez killm
wieJnIw zawsze tylko imię wojewody: zwał się wojewoda Krzy-
wosądem, to g'odło jego stannicy brzmiało Krzywosąd, zwał się
Lelą, to godło jego stannicy brzmiało Leliwa, zwał się Bogorem,
to g'odło jeg-o stannicy brzmiało Bogorya, to jest BugOl'uwa brfl-
lIia albo stannica it(l.
Gdy się ,,,skutek rozrodzenia rodÓw szczepowych pewne
imiouCL w kilku równocześnie rOLLach powtarzać zaczęły, przeto,
aby uniknąć bałamuctwa, jakieby w obmde powstać musiało,
g-dyb) do kilku J'()żnych stannic przywiązane były jednobrzmiące
g"u(lla ze względu, że ich wodzowie jednakowych używają imion,
poczęto zarzucać godła imionuwe, a brać g-odła topograficzne po
IHlzwaeh miejscowości, w których wodzowie mieli swe g11iazda
rodowe. I tak używał rÓd RadwanÓw jako godła stanuiczego
imienia Badwan, to je później przemieniono na godło \Vierzbowę,
lJaZWę gniazda rodowego starosty l'u<Lu HalLwan(hv, Iłżywał rt,d
'I'rąbów zrazu godła 'l'rąuy, to to gudło przemienione zostało na-
Htępnie na godło topogTaficzne BJ'I,;ezina i t. p.
Co się zaś t)T('ZY kształtu samych znak()w stanniczych, to
dziś jlłż nie ulega najmniejszej wątpliwości, że OIle formuwane
llyly zraził bez wyjątku z run skandynawskich. Że zaś runy skan-
dynawskie z biegiem czasu Iłleg'ały zmianom, przeto kształty tych
run, jakie się w herbach szlachty polskiej dostrzedz dają, Ul1l0-
żelJlłiają dokładno oznaczenie czasu, kiedy te runy przyjęte zo-
staly jako znaki stanllieze przez pierwszych wojewod()w, prady-
nai:itów Hzlachty polskiej. lVIniej więcej na początku Xl li wieku,
gdyż dokłC'łdnie chwila ta oznaczyć się nie da, poczętu za wzorem
heraLdyki mchodllio - europejskiej znaki stallnieze widoczne do-
tychczas tylko ]la wierzchołkach drzewców stallniczych, malować
wicl'llie także na tarczy wodza-wojewody. Najprzód zjawia się
ten obyczaj tylko u panlłjących książąt, pÓźniej zwolna lUłlado-
wany zostaje i przez rycerstwo. Z heraldyki zachodnio-europej-
I'kiej zazllajomiło się rycerstwo pulskie także z w}aściwemi hcr-
hand, przedstawiającelld przedmioty ze świata rzeczywistego,
które przedtem rycerstwu )Jolskiemu nie były znane, a które że
VIII
HEROLD POLSKI.
były o wiele piękniejsze od zag;adkowych, uiezrozumiałyeh i nic
niemówiących stan nic ruuicznych, więc od książąt począwszy uaj-
dostojniejsze rycerstwo poczęło na samym początku XIV wieku
usuwać z swych chorągwi stare znaki stannicze runiczne a przyj-
mować natomiast herby na modłę zschodIlio-europj8ką fOl'JllO-
wane. VV szelako aż do końca XII I wieku stare zilaki stannicze
runiczne panują niemal wyłącznio na chorąwiach i tarczach ry-
cerstwa polskiego, a herby zachodnio - europejskie u rycerstwa
polskiego w ciąu XIII wieku należą do najrzadszych zjawisk.
O tych prastał'ych znakach sta.nniczych runicznych rycerstwa
polskieg'o rlowiadujemy się tylko z naj starszych pieczci togoż
rycerstwa, dyż jak tarcza rycerza byla najwierniejszem powtó-
rzeniem stan nicy czyli chorągwi, tak znowu pieczęć rycerza była
wiernem powtórzeniem jego tarczy. Natomiast oryginalna stan-
nica z wieków średnich nie dochowala nam się zgola żadna ani
nawet w rysunku.
Hozpatrzmyż się z kolej i, o jakichto stannieach runicznych
dostarczają nam wiadomości najstarsze pieczęcie rycerstwa pol-
skiego wieków śl'ednicJl i jakicL wskazówek dostarcza ksztaU ich
co do czasu, kiedy rakowe powstać fllOgl.l.
Najstarszym pomnikiem, który nam przechował taką stan-
nicę runiczną, jest denar Sieciecha, znanego palatyna \Vlady-
slawa Hermana, POdlOOZący zatem jeszcze ze schyłku X l wieku.
Denar ten wyobraża po stronie glównej napis w utoku: ZETECH
(Sieciech), zaś we środku stannicę runiczną przedstawiającą ja-
koby pierściei), u dl1łu nieco wyszc7.erbany, nad nim połupier-
ściei), z zagiętemi \V bok koiwami, a narL połnpierścieniclH krzyż,
któreg'U noga dolna przecina polupierśeiei1 i opiera się aż na
barku pierścienia.
Co ta stan- nica oznacza?
Oczywiście jestto runa skandyuawslm, alc jaka rnna?
Już na pier- wszy nmt oku widoczne, że nie jest to
runa pojedyncza, ale runa związana (Bindcl'ww) z dwÓch
run z sobą w sposób futorkowi (abecadłu) skandynawskiemu wla-
ściwy złączonych, z którYIh jedna jest runą madr u kolistelll zna-
llieniu <}) , drugą tyr o łukowatem znamieniu rp- . Ta stan-
nica jest uszczerhiona, przez odłamanie laski runicznej (Slab),
a zarzem uświęcona przez dodanie krzyw.
Ze zaś palatyn Sieciech był niewątpliwie członkiem rodu
Starzów i wedle wszelkiego prawuopodobieilstwa starostą czyli
HEROLD POJ.SKI.
IX
seniorem tegoż rOllu, preto widomma na pomienionym denarku
stannica runiczna jest stannicą rodu Starz()w, linii seniorackiej
czy li staro:sciiIskiej.
Najb1iższa z koleji wiekiem stannica pochU(li dopif'ro
z czasu o sto lat pÓźniojseg(), mianowicie dopiero z drugiej po..
łowy XfJ wieku i jest widoczną na pieczęciach dw()ch ::;zląskich
wielmożÓw: komesa Gniewomira i syna jego Imbrama ze Strze-
g"omia. Stannica ta WYObraża jakObY dwa połupierścienie
z zagitemi koilCami, barkami na (Mł zwrÓCOJ . le, jeden nad
drugim, połą('zonl' ze sohą )10- środku krzyżem.
Jest widoczne, że stan- nica jest wywl"lJcona; o\L-
w,..,ciwRzy ją, t'-I.ymamy kształt, taki, A a to jest znowu
runa związana, zlożona. z runy Yr i tyr T (llukowatych
znamionach, uświęcona krzyżem i uszczerbiona przez udłalllanie
dolnej części laski runicznej. Jestto wyszła z użycia stannic.a
rodu szczepowego Strzegoniów, który zrekonsolidowawszy się
z rodem szczepowym KościeszÓw, zarzucił swą osobną stannicQ,
a tylko zatrzymał swą prastarą proklamacYę Strzegomia, Jd()ra
dziś herb Kościeszę oznacza.
Następną z kolej i stannicę runiczną przedstawia nam Ple-
częć Marka wojewody Krakowskiegu z r. 120; wyobraża ona
kształt taki i przedstawia runę yr o łukowatych znamionach,
uświęconą przez dodanie krzyża. Tasama stanniea Hguruje także
na pioczęci syna jego Marka II, rÓwnież wojewody Krak\:\\-
skiego z l'. 1:!30 oraz na pieczęci Klemensa wojewody Krakow-
skiego z r. 1244. vVszyscy ci trzej dostojnicy należeli do rouu
Swiebodziców-Gryf()w, stannica przeto powyższa jest stannicą t(>-
goż rod \I.
I znowu pod r. 1228 spotykamy się z inną stannicą runiczną
na pieczęci Pakosława wojewody Sandomirskiego. \Vyobraża ona
niuy majuskułę M a właściwie runę e ze starszego futorku.
Ten PaJwsław należy niewątpliwie do ronu A wdańcÓw, zwa-
Jle1.!,'u przez naszych heraldyków mylnie Habdankami; jestto więc
stara stannica rOllu A wdailCtl\\ .
x
HEROLD }'OLI:;XI.
Pod rokiem L:!31 s]JotykamT się ze HbulIlil'ą 1'IIni(,\lą \la
pieczęci l\'Iciwa wojewody \Viślickieg-u. Przeu::;tawia "lIa pier-
śdel1 u dolu wyszcwrbiuny z krzyżem Im barku O. Jest to
pojedyneza runa madr o kolistem znamieniu <p , uwieo\la do-
daniem krzyża, a zarazem lIszczerLiona prJl:ez odłamallie la::;ki
runicznej. 'l'ej samej stannicy używa następnie w r. 1:!57 na ::';Wl.j
pieczęci także ::\1ikołaj wojewot1a Krakowskt
Obaj ci du::,;tojnicy należą do rudu wyga::,;leg-o l,"bowliMw-
()gniWllw; jest to więc stanllica teguż rodu.
\Vrcszcie na pieczęci GrzcgOl'JI:<1 Fryuerykowica, zrazu pl'O-
hoszeza, Szkalmirskiego, następnie seIlOlastyka Kral\.{lwskiego
z r. 1:!34 spotykamy stannicę runiczIlą, wyol'rażającą dwa połu-
pierścienic jeden nad drllgim lmrkami ku gl'l'ZC ZWl"l,eOlllJ,
na Hich krzyż r-\. Jestto znowu l"Ima związana, złożona
JI: dWl1ch rllll, mianowicie runy )"1' i runy tyr rp- , ohu run
o lł/kowatydt Jl:uamiomwh. '1'a stanuica je::,;t picrwotypcm zaginio-
nego lwrlm Kuhnasz.
l\Ioglibyśmy jeszcze przytoczyć eały szereg: takich pieezęl.i
rycerstwa polskieg'o wielulw średnielt z stauuil'ami l"IlIliczuellli,
lccz p:dy one JI: pÓźniejszych pochodzą CJl:a:-;llw, nam zaś zah.ż',
aby znać stan rJl:eezy jak najwcześniej::;zy, iżby na tcj podst.awi,'
czynić retrospddywuc wuiol-iki o cJl:asa.ch tych (l;tWIli<jSJl:Yl'll,
z których nalU żadne pomniki heraldyczne się JJie dOI'howały,
przeto je lmmv.ie pomijamy, robiąc jedynie wyjątek dLa jelhwj
pieezl<'i lIilJI:\lanego zresztą wiplmoży Degnona z same;.!.'o końca
Xl li lilIJ JloJl:ątklL XI" wieku, ktllnt się pr;r,cdstawia jako pie-
l"zęć dwustronna uosząea po ołju stnlJłaeh napis otokow' jedno-
hrzllJiąey: S I G I L L V M D E G N O N I S, ale po ohu Rt.ronaeh
odmienne naki stmmieze, mianowieie )lO jednej stronie zna k,
ktÓry pl'Zl'llstawia runę yr o lukowatyeh znaIl1ionaeh, Jl:m;; po dI'll-
!:ilj ::;trol1ie znak ł1= ' ktÓry pl'zcd::;tawia w)ll"awlhie tęż samą
ImUOLD POI.SKI.
XI
runę, lecz uszczerbioną na lewom ramieniu i uwięconą przez
dodanie krzyża.
Huzpatrując się teraz w }Jowyższych znakach stanniczych
nmicznyeh, widzimy, iż ono dzielą się na dwie kategorye:
1. Pierwszą kateg:oryę stanowią znaki: ?R '
które pnr.odstawiają runy związane, po
dwie ] . 'zem, z ktt'irych drug'a jest zaws . ze
runą tyr, oraz
2. drugą kategoryę, którą stanowią
znHki* <5 ' przedstawiające tylku jednę runę
pojedynczą.
Zastanowi<:\ się wypada, w czem tkwi źnldło, w ezmll przy-
czyna tej niejednostajności, dla czego nio wszystkie stannicp
przedstawiają mny złożono, lub dla czego nie wszystkie przed-
stawiają runy pojedyncze?
Tę rozmaitość powinna nam wyjaśnić owa runa tyr i '
która przy stallnicaclI przedstawiających runy zlożone, jest zaw-
szo tą drugą runą. '1'0 stałe użycie runy tST, a nie żadnej innej,
do wytworzenia stannic, wyobrażających runę złożoną, dowodzi,
że ta nllla tyr nm jakieś szczegÓlne znaczenie.
Otóż badania starożytności skandynawskich wykaZIIją, że
runa tyr jest symlJolem boga wujny. Ten szczegÓł wyjaśnia lJam
wszystko.
vViadomo, że u Słowian lechickich władza książęca, g'dy po
raz pierwszy powstała, nosiła na I)bie wyłącznie wojewodzit'lki
tyłko cllarakter, to jest, iż kiążę l))'ł tylko i przedcwszystkiem
wojewodą, czyli dO\V(ldzcą wojskowYJll podezas wyprawy wo-
jennej. l tu ]Jam rÓwnież wiadomo, że ta władza książęca była
dziedziezną z zachowaniem zasad) senioratu, to' jet, iż tylko
najstarszy syn zmarlego ksiQcia czyli senior obojmował po ojcu
wladzę wojowodzińską czyli naczelne dowództwo podczas wy-
prawy w0.J0uneJ.
ClIŻ się więc działo z reztą 1'0l1;r,cI1stwa, a zwłaszcza ;r, ml()(L-
sz'mi synami zmarlego księcia, ;r, młodszymi braćmi seniora?
Jako synowie księcia- wojewody i oui prowadzili \\ojów du hoju
podczas wyprawy wojennej, ale już nie w charakterze naczelnych
wojewoihlw, który tu eharakter służyl wyłąe;r,nie tylko seniorowi,
jeno w charakt,erze dO\v(ldzców podkomendnych, czyli pułkowni-
ków i etników.
XII
HEROLD POLSKI.
Między seniorem przeto a młodszymi jego ur;l(:lIli istniala
l"(/żnica tylko weharakterze dO\\"l/dztwa podczas wyprawy wojen-
nej. .Jeśli przeto w jednych znakaell stanniezych spotykalllY się
stale z runą tyr, w innych zaś znakach stanniezy<'h tej rnny stalo
Lrak, to wobec faktu, że runa ta jest symbolem Log"a wojuy, na-
suwa się samo z sieLie przypuszczenie, że dodanie tej nwy 110
stanniey wojskowej ma oznaczać stannicę naczehH'g'o wodza czyli
seniora, zaś urak tej runy n stannic, przellstawiających t,dko po-
jedynczą runę, wskazuje na stannice młoclszydJ dynastów, czyli
iunemi slow}', że gdy ród szczepowy każdy flzieli się po ślIlil'rei
swego praojca, swego pradynasty na tyle odrl.;hny('h rodzin, ilu
zmarły praojciec sym/w pozostawił, a każdy taki syn ma prawo
używania swej osobnej stannicy wojskowej, to runa pojedyncza
wyobrażona w takiej stannicy, jest runą rodową, wspÓlną wszyst-
kim czlonkom tegoż samego rodu szczepowego, zaś dodanie do
tej runy rodowej runy tyr, ma oznacJ;ać stannicę seniora czyli
czlonkÓw linii starościIlskiej w odrÓżnieniu ou członkÓ\\ linij
młodszych.
PomnikÓw średniowiecznych, kMreby Jlam przedwwaly pra-
stare stannice rycerstwa polskiego, krom nic dosc licznych pil'-
częci i jednej monety, mianowicie owego denarka Sieciechowego,
nie mamy zgoła zresztą żadnych, z pieczęci zaś zaledwo tylko
część mała owych licznych niegdyś stannic wojskowych odtwo-
rzyć się da, tak, że materyał tą drogą zebrany, Jlie bylby dosta-
teczny, aby nam dae wyobrażenie o całokształ('ie tych staunie,
o ieh systemie i prawidłach, ktÓrym podlegały. :;\lusimy się za-
tem ohejrzyć za innemi jeszcze źrÓdlami, a gdy wspÓkzesnych
pomnikÓw brak, musimy się rozpatrzyć także \\ pOIHnikaeh pÓ-
źniejszych i zbadać, czyuy z uich drog'ą metod} retrospektywnt'j
dla dziej<)w naszych stan nic wojskowych nieznany jeszcze mate-
rya1 wydołJYć się nie dał.
'ViQc skorośmy przyjęli za pewne, że początku IwrbÓ" szla-
chty polskiej szukać należy w owych pierwotny('h zuakach stall-
niezyeh wojskowych, to nie może ulegae najulIliojszej wątpliwo-
ści, że w pÓżuinjszyeh herbach szlacht) l'ol:skiej powinny siQ d,uS
odswkać w znacznej ilości takie herłJ)" któroby na sohie nosiły
niezaprzeczon8 piętno pochodzenia od owych prastarych stannie
rllnieznych.
OŁ<Jż dukładne i szczegÓłowe zhadanie wszystkich Jlel'b(J\\
szlaehty tak polskiej jak i ruskiej, potwierdziły jak Jwjzllpełuiej
powyższy domysł; pokazało się bowiem, że przeważlla ezśe lICI'-
b"w szlachty polskiej, a zwłaszcza IterbÓw szlaehty ru:-;kil'j Ilosi
HEROLD POI.SKI.
XIII
na souie niewątpliwie piętno pochodzenia od prastarych staunie
rnnicznych, a jeżlli obecny wygląd tych heruÓw różni się mmp.!
lnu więcej od ('ystych kształt6w stan nic rnnicnych, to te rÓ-
żniee maja swoje nJ'P}nie rac} onalne uasadniellie.
mlli rozpatruj:tc się w tych herbach szlachty polskiej, kMrp.
noszą na sohie widoczne ślady poehodenia od stannie runiczuydl,
i llwjąC tu na wZg'lędzit" że w każtlym rodzie SCzf'powym, jeśli
nip wymarł, musiala istnict koniecznic gałąź starościilska lzyli
senioracka, że zatem każdy rÓd szeepowy musiał mieć pierwo-
tnie sŁannicę wyourażającą runę wiązaną, w kMrej jedną runą
hyłahy rnlla tyr, (hutlzilo o odszukanie i estawienie tych wsyst-
kich heruÓw, którc na takie stannice starueillskie wskazywaly,
gdyż te heruy wskażą nam zarazem te rody szcepowe rycerstwa
polskiogo wipklw średnich, kMre jako prarody istniały jnż w pier-
"szPj douic orgallizacyi :;po}eczellstwa polskieg'o. OtÓż przy ta-
kil'.] analizie IIl'rlHlw szlachty polskiej i rl1skiE'j udało się oilna-
IpŚt nastplljący pocet stannic seniorackich pojedyncych rOlhlw
sl'zepowych, k.tl'ireto rotly szcepowc uważat\ lUl,leży a prarody
t'zyli za pierwszy awiąek rycerstwa polskiego a wględnie
slachty polskil'j wiekÓw średnich. Mianowicie:
l) *
2)
( I ') wążów;
3) 4ł
4)
stannica rl'konsolidowaneg:o l) rodu szczepowep:o
Poph'Mw, Og-onÓw i ])owaMw;
stannica rodn szezppowego Otll'obąchlw c?yli Odł"O-
stannica zrpkom.;olidowallt'g'o rodu szczepowego
Nicsol HIW i K rzywosą(Mw j
stanIlica rodu szczepowego NiemirÓw, po którym
pozostala tylko linia mlotlsza Niemiryczllw;
') Co rozlIlllipć przez 1"{'kollsolidacyę, }JO" ipl1l niżej.
XIV
HEROLD POLSKI.
5)
tł¥r
r nów;
1
+
t
t
triów;
ł
stanni.ce zrekonsoli.dowanego
roułI Lisów - MZ\ll"IIW - OrzcIw
i Strr.t(paczclw;
6)
stan nica rodu szczepowego Jezim'(lw czyli Jezie-
7)
stanni.ca rodu szcr.f\powego Jm'lCzclw czyli JUJ'l-
czykÓw;
8)
stannira szczepoweg'o rodu h. omarów ;
9)
stannica szcr.epoweg'o rod II
\Vit
J'k"w ezy tez Uwier-
kIlw, po którym por.nstala tyU...o gałąź młodsza
Swiercr.k(lw;
10)
stannica rodu szczepowego OdYłleów;
11)
stannir'a rodu su'ze)lO\yego nip,wiauollleg'o nazwi-
ska, od ktIlrego pOl'houzi rodr.illa hr. ]
łlsłowskich;
l
)
stanIlica rodu sr.czepowego Bogorów cr.yli Bog'o-
13)
stannice zrekonsolidowanego rodu szczepo-
wego MąurostkÓw-
l1liarÓw;
]4)
$
$
*ł
$
15)
]6)
]7)
]8)
19)
2U)
11)
12)
HEHOLD POLSKI.
xv
stannira rodu szczepo\Yf'go Do1ęg'tlw;
stannica zrekonsolidowanf'go rouu S7.c7.p\,owego Bie.
sÓw-Korniców;
stanniea roun SZCz(\poweg;o Bożychwt"lli;
stannir'a rodu szczepowego Brzoz6w, po którym
pozosta la tylko g'a1ąź młodsza Brztlzkl)\\,;
stan nica zrekonsolidowaneg:o rodn szczepowego
\ V a g'IIW - K OI'('za ktlw- PsielIII ikt'iw ;
stannil'a rOllu szczepO\Yt'g'o SkarlJÓw, po
pozosta1a tylko g'aląź mlousza Awdalll'{Iw,
Ha1JdankaUli zwan'l'h;
którym
mylnie
stanuil'a rodu szczepoweg:o niewiadomego nazwi-
ka, od kMl'ego idzie rodzina. PUelatów;
stannira rodu szczepowego \V ysz6w;
stannil'a rodu szczeplJ\\ ego Bor6w, po kMrYlll po-
został tylko hf'rb Borowa służący linii mlods:t:ej;
XVI
HEROLD POLSKI.
23)
$
tt
t
*
!*
masz"w;
stanIliec zrekonsolidowanpg"o rodu
szczepowego Nag"od(Iw-JelitÓw-Ko-
źlichrog'llw;
stannica rodu szczepowego ZaworÓw;
24)
stan nice rodów szczepowych nit'wiadomeg'o
nazwiska, po kMry('h pozostaIa mlodsza ga-
łąź NalęczÓw;
25)
stanllica zl'ekonsoliwanego rodu szczepowego Ka-
ł'ÓW-ObrOIHlw zwaIH'g'o p(Iźnit'j Aksakiem;
2G)
27)
stannica rodu sz('zepowego OknniÓw;
18)
stannica rouu szezepowep;o StanÓw;
iH)
stanuica rodu zr£!konsolidowallego BłożynÓw-Cho-
rąl)ałów;
30)
stannice rodu zrekonsoliuowanep:o Koście-
chÓw czyli KościcszÓw i StrzegouiÓw czyli
StrzegomiÓw;
31)
stannica rodu szczepowpgo Kolmadll)w czyli Kol-
32)
33)
HlmOl.D POLstU.
XVII
34)
wyonów;
*
)+(
*
W
szczepowego
Ślepol"od<lw czyli
stannica zrekonsolidowanego rodu Bl1jn6w-Ślepo-
stannica rodu SZczf'powego Czewojów;
stannica zrpkOllsolidowanego rodu \Iost6w czyli
)[ościdlw i Ostojów;
35)
stannica l"o!1u
niepol"od<lw;
36)
stannica ro!111 szezepoweg'o O!;iilCów;
37)
stannl!'a 1'/)(111 szczepowf'go \Vojn6w; wreszcie:
3)
stannica rodn SZCZf\pOwego nieznanego nazwiska,
od ktllrego pochodzi jako g'aląź senioracka ro-
dzina \Vołotkowie.z()w. Zważywszy, że \Vołotko-
wicz czyli raczej \Vołor1kowicz znaczy tyle, co syn \Vołodka,
\Vołodek zaś czyli \Vlodek znar'z} tyle, co syn Włoda, \Vłod zaś
a Włor1zislaw to jedno; z\ntŻywszy, iż do Iwjstarszych grodów
polskich należy grÓd zwali)' niegdyś \Vłodzislawiem dziś Wło-
eławki('m, którcg;o JHlz\Va wskazuje jako założyciela dynastę luL
pierwszego konlt'sa grodowego imieniem vVłodzislawa, hyć więc
łatwo może, ze }"(Id \Volotkowiez<lw podłOdzi od IIwog'o założy-
ciela. gn)ll11 \Vłodzisławia czyli \Vłoeławka, że' powyżsża stan-
nica do tego właśnie \Vłodzisława należy i że zawolanio czyli
g'odło tej stan nicy brzmiało piel'\\'()tnie vVłodowa.
Hzadko jeanak kt(lry z tFh hol'1IÓw szlachty polskiej, z któ-
rych powyższe stanniee runiczne odtworzyliśmy, przedstawia ten
4
XVIII
Jłf:nOJ,n I'OJ.SKr.
prastary znak stanniczy w SW{\j pierwotnej I'IInicznej c1.ystości;
na każdym zna(: większe In b mniejsze zmian) 1. 1Jiegiem t'zmHl
dokonane, które się do następlljąc)'('h charakterystycznych zna-
mion odnieść dadzą:
I. Pierwszem zn£tmipnimH jl'st nl1log'ość krzyż.';w w ty('h
herbach. Krzyż zwyezajny I) ]lie należy bynajlllnil'j un IIlnbiollyeh
przedmioMw heraldyki zaehounio- enropejskiej. Taka nHlOgość
więc krzyż()w w tych właśnie herbach, które w stannieach 1'11-
nicznych początek w6j biorąc, !-;ięgają niewątpliwie ('zas()w po-
gailskkh, da się tylko w ten spos61J wytłumaczyć, iż to jt--'st
uświęcenie stary<'h pog'ailskich ,makl';w stanniczyeh, aby 0111'
ll101-dy h'ć i nadal przez wyznawcÓw religii Chrześei:u'łskiPj lw1.
oLrazy religii nOSZOlH-'. Pierwotne więe 1.naki tannicze runicznI'
z doby pogailskiej musiały \V chwili pr1.yjęcia 1'l'1.C1. narÓd nas1.
wiary chrześeiaÓskiej, przebyć pierwszą fa1.ę pr1.l'obrażm..ia (lrog';!
uświcenia czyli lJrzez dodanie im krzyżÓw.
. IJrug'ieru eharakt.erystycznem znamieniem, j(--'t peW1ll'łI
rodzaju IIsjr,ezerbienip. Huny nie są całe, hrak im za1.wy('jr,aj albo
('alej laski runicznej, albo przynajmniej dol1l1'j części ta kowej.
Pierśeim'l kolisty runy madr <p bywa także cz<?sto wyszczf-'rhallY.
'l'o wyzezeJ'banie 1.llakÓw runicznych t.hlllla('jr,y się zmianą,
jaka zasjr,ła w wyglądzie stan nie wojskowych. \Vs]Jołłlnialf'lII jllż
wyżej, że najstars1.e stannice wojskowe (sifJJ/(( ,militaria) hylyto
puspolite żerdzie wysokie, u kt6rych wie),1.chołka pr1.ymocowan'
1Jył duwolny wak z prętów lub gałązek ułożony. i':daj( się, że
w Xl wipkIl zan(?ł.r się 11 lias zjawia<\ illIlt'g'O rod1.ajll starmicl'
wojskowt', jr,IHł1te na i':aehodjr,ie, mianowieip proporce i dlOrągwil'.
kt(';re telll się rÓżniły olI nasz'('h Rtal.ll(la\Vn'ch stan nil' \\"ojsko-
wyd!, iż do żerdzi 11 wit-'r1.chu 1. hokll ])j'jr,Yt'1.ppiony był kawałek
tkmwj materyi kolorowej z jedną lllb dwoma Il1h IHI,\\'t.t więct-'j
strefami. 1\m kawalek tkanej matcryi, ahy się nie zwips1.ał bpjr,-
kształtnie, lecz b)'l rozpięty, bywał przYl1loeowany 110 drewnia-
nych krosen. Ot«',ż g'd) się 11 nas 1.jawiły takip proporce z kolo-
rowej tkaniny jako stanuice wojsko\\'t" poczęto ze starych stHIl-
nie odłamywać prz)'cowane u ich wierzcho]kl)\\, znaki stalHłi('z('
i przytwierdza(\ do tkaniny na proporcach. Że aś pouówl'/.as jllż
tyeh znaków zgola nie roznmiano, ż.' nie wiedzimłO, iż t.o są rUIlY
') Zwyczajuy krzyż rozumiem tu w przeciw:stawieniu do krzyża heraldy-
cznego, który dość często jest w użyciu.
JlEHOLD FOI.SKI.
XIX
skandynawski(" a. Z1"t>S7.tą i 1'1111 skandynawskich 7:g'ola nie 7:m-mo,
przeto odłamywano te znaki w niewła.ściwem miejscu i w skutek
tl'g'o następowalo tak zwane nswzerbienie znaków staJlIliczycll.
Że zaś rlllla każ<la. skla(la. się z dwÓch części, mianowicie z laski
g-hl\\"Ill'j (Stab) , kMra stoji zazwyczaj we środku runy i z lase-
eZAk 7.namiml1lych (KelLwdriche) , kMre są do laski głównej 1'0
lJokalh przYl'zepianc, a. do wierzeholldiw stannic byly te runy
zazwyczaj za. posret1nidwem laski g'Mwnej do ul'zewca IH'zycze-
piaHe, przeto przy IIsz('7:erbieniu lll'ierpiały oczywiście laski główne
runiezno i to w ten spos()b, że alim umk cakj laski runicznej,
jak n. p. II rllllY mailI' ° kolistl--JlH zlHLluiellill <p , z której za-
zwyczaj pozostantl tylko wyszczerbiony pierścieI1 O ' albo
ln.z'na.ill\llio.i brak dohwj części tej laski rllnkznej.
3. 'l'rzedą wreszcie, najbanlzit'j dmrakterystyczną i najwa-
żnie.j<3zą zmianą <lokonaną z hieg'iem ('zasil na znakaeh stanni-
czy('h l'Il1łi('znych jl'st to, że tym niezrozllmiałym znakom poczęto
na-ławać kształty przedmiotÓw znanych: i tak zwykły krzyż prze-
lllil'lliano w mil'('z hądź {.aly bądź ohtluczony, runę tyr () pro-
styeh ZllCłIllioual'll t IH'zl'IIIieniano stale w strzałę 1 ' łuku-
wat znamiona J"II1l yrrl1 i madr'f1pl'Zemieniano to w połu-
p ierśeiell , to w poluksiży(', lub podkowę, to znowu w zawiasę
luh ucho kotłowe, to w dig', trąbę, luk, wąsy i t. p.
uuuu
"\.;./M
wreszcie kolisto znamię runy madr przemienialI} się bądź w słollCe,
bądź w pełnię księżyca, bądź w lwIo wozuwe, Lądź wre:szcie
w kamie{l mIY{lski.
4*
xx.
HIIWLD POLSKI.
Przyczyna tTh pre()l)l"ażt'{l leżala w w'ezajcJ('h hpl'olUii
zaebodnio-eHropejskiej. Najważniejszem zadaniplll ]I('rohla II na-
rodclw aellOaIliej Europy uyła umieć lll'rL wyblaollo\\'a", to jest
opisać go i ohwołać, I:;koro ryct'rz z zamkniętą prylhieą, mog;ąey
hyć J1nnany jedynie po lwl"łJie H:łłnalowHnym na tal'l'zy, wjn('hal
w szranki turniejowe. Oblż g:dy ouyeziłje ]wrohlii adlodnio-
europejskiej pocęły wmz z herhami zachC)(lnio-tlIl'opl'jskh'\łIi wi-
tać do Polski, co się sporadycznit acz rza(lI,"l) działo już w ('i:W;1I
xn L wi,kn, leez silniej poezYJla występować dopiero na początku
XIV wit'kn, pokazalo się, że polskie znaki staJlniezc stan" ;I, to-
maM\\' runif'znyeh powstałe, ktÓrp II nas miejsco hf'rl.)(l\\' zash:-
powały, przedstawiały tak zgoła zag-adkowt' i nlt'z1"Ozl1lnialu
kształty, iż się żadną miarą wyulazol1ować ni, dały. .\b) wi,'
zasttlsować się do wymagalI pra\\'idf'ł JlCroldii lf.aellOdnio-PIII'o/)('j-
skil'j, poczto t.ym niezrozllU1ialym znakom JliłdaWił(: kRlf.ta Ity
przl(hlliotclw znml'('h, dająeyeh się wyhlazunnwiłc, i w 1:"11 1'11'0-
sÓL przemieniał: znaki runiezlw \... herby z:It']wdnio-ell1'opt'jRk ip.
Ta faza przekształcania znakÓw stanniezych l"lIniezn,V('h wwi,'
się nherlJioniem.
J';olJHl'zmy na przykładzie, jak się te try fazy przpkszt.aka-
nia znakI)\\' stanniezYf'h rHnicznyeh OIlhywaly. \V tY\łI eeln wy-
bieramy ]wru Mądrostki i przedstawiamy jako fig'1łł'Q L stmmieę
runiezną rodu szezf'powego _\lądrlJstkÓ", z dlJhy pOp;.dlSkil'j, jiłko
tig'Ill"ę 2. tę st,annieę po uH\\'ięeeniu przy przyję,'iu dlrzPRfia1'1!';twn,
jako figmę 3. tę stanllieę po llszezerhinnin, a jako fig'\ll")' 4. i 5
tę samą stannicę po uherbieniu.
$$
1.
i.
3.
4.
5.
Nieraz w drodze takiego nherLienia otrzymała stanniea ru-
niczna taki!' kształty, iż niepf)(lobna z nieh lIa pierwszy rzut olm
pozna(:, że za tym Ill'rhem kryje się h'mat I'IIJliezny. KMihy II, 1'.
dOIU.f:sJil si po herbie Gudzil'm!Ja, kttlI')' przedsL£m ia I:;OSlIę
HEROLD POLSKI.
XXI
o tl'zl'ch wil'dJa('h, trr.ech korzeniach i owÓch sękach:
że to uherbiona l"Ilna hagI o łukowatych znaUllO-
nach: >+<
Teraz jeszcze wlllwnem wspomnieć
o na.l- dunioślejszem, bo najpospolitszeIl1 prze-
obra- żenili ,stmmic rnnkznych, spowodowanem po-
tl'r.ehą tworr.enia nowych stannic dla młodszych Lraei
Hl'niora. \V sponmialem wYŻf'j, że stannicę ojcowską w dostojnym
cjr,yli nicwlienionym kształcie dzif'dzicjr,ył tylko naj starszy yn czyli
senior; młodsi braeia mIlsioli soLie dla swoich podkomendnydl
()(lrljr,ial<lw (pulkÓw III b sotni) wytworr.yć usulme Htannice, rÓżne
od senio},;\I"kiej, takie jednak, iżby w nich charakter sta.nnicy
oj('owskil.j nie byl l'aJkowil'ie zatarty, lecr. tyIl...\} dodatkami lub
w;jr,l'zerbicniami -odmieniony. Je,;li zatem ojciec mial n. p. siodmiu
synllw, to już r.araz w drl1g-iem pokoleniu II.: jednej staunicy 0.1-
I'owskiej wytworzyło się siedm osobnych stannic synowskich, da-
jąl'yeh PO('jr,ątek sildlJliłl IJllmiennym herbom; i gdyLy się te
wszy:-;tkie stannice do naszych czasÓw byly dodiOwały, to heral-
dyka polska licr.yłaby couajmuiej kilkanaście tysięcy jeśli nie
kilkadziesiąt tysięcy osobnych herbl)w. Na nieszezęśeie zwyczaj
hn forJlluwania osobnych chorągwi dla każdeg-o z synÓw wyszedł
r. lIżycia u mIS najpÓźniej na samym początku XIV wieku, kiedy
fłJ]'1Il0w.ule cllOrągwie rodowe zwoływaly wszystkil'h CZIOllk(IW
]"01111 w charakterr.e towarzyszr pod wspÓlną ehorągiew seniora
rodu ('z'li starusty J'udowl'gu. \V l'ul'zątku zatem Xlv wieku
łll'r.ISt.ał. się u Jlas formować odmiany stallnic czyli herbów dla
lJl'aei rOllwnych, ale na Hnsi dochował się ten zwyczaj aż głę-
hoko w XYł r wid.:, tam jl'sr.cze w XVTl wieku widzimy trzech
hraei rodwnych, r. ktclrych każdy odmiemwg'O używa herbu. Po-
daję tu za przykład herby trzech rodzunych braei l wanowicr.Ów-
r.yszkllw-tawecki('h r. r. I jt).) :
w1v
1.
.
3.
Siemioll ] wauowicr. Sr.yszka Stawecki używa herhu zwanego
Soltau, wyoLrażająeep:o łękawicę na niej krzyż poowcljny, na
krzyżu sześciopromienna p:wiar.da (1); brat jego rodwuy Teodor
XXII
HEROLD PULSKI.,
Iwanowicz zrszka Stawel'ki odmieuia l)erb ten w tl'n sposÓh, iż
utrąca 1l podwÓjnego krzyża lewe gÓrne ramię czyli przewiel'(ie
(2), zaś drng-i brat rodzony l\Iichal Iwauuwiez Szyszka Staweeki
odmienia herb ten w.ten sposÓb, iż utrąca dolne lowe nUlIi\
II krzyża podwójnegu (3). \ więc trzech rodzunych lJrad używa
trzech odmiennych herbÓw.
\.by jednak zrobić ::;uhie dukładne wyobrażenie, w jaki ::;pu-
s6b formowano te odmiany, będziemy się starali na jednym pó-
źnym herbie zbadać drog'ą retrospektywnych badail pojedyncjf,e
fazy przeobrażenia.
Jaku l1::1jlel'szy l'rzykla<l pusłuży nam he'h Kunjf" Id!!ry
takwyg'ląda: C()Ż ten herb ojf,nacjf,a? Ze Oli nie przed-
stawia ża- dnego znanel-!,'o przedmiotu z świata rzeczy-
wistego, lecz że poza nim stoi temat runiczny, to już na
pierwszy rzut *) oka widać; ale jakie runy składały ::;ię lIai),
to ł-Ozpoznać niepodohna, g'dyż żadna runa taldch ksztalMw nie
prjf,edstawia. \Vidocznie więc mamy tu do czynienia jf, r(lżucmi
IJl'jf,eourażeniami, dokonanemi w celu zyskania odmian. Przeohra-
żeń tych musiał byc szereg (Uug-i. SpróMjmy ieh analizę.
Otóź prjf,ede wszy::;tkiem widul'zl1a, że gwiazda i polnksięż) c
są dowulncmi dodatkami, g'dyż takuwe nie formują części skla-
dowych żadnej ruHr. Po usunięciu więc gwiazdy i l'oluksiężyca
jako dodatkÓw flowolnych beztematowych, przedstawi się l'0prjf,e-
dnia forma tego herhn taka . Badając temat mniezny w tym
jf,uaku widzimy najprzÓd krzyż pośrodku, o którym wielU), że
jest późniejszym dodatkiem fazy uświęcenia, i że na stannic<H'h
wojskowych lwsjf,yeh w dobie pogailskiej nie istlliał jeszcze weale.
Po llsunięelu wiQc tego krzyża pozostanie mUli jako temat ru-
niczny z doby pog'ailskiej taki znak: . Otóż kreska pro-
sta środkowa, to laska runiczna, d wa ramiona na tej
lasce u gÓry w formie widelca i dwa boczne ramiona to
kref'ki znamienne. Otóż {I ile ramiona u g-()r)" IUl'ki rll-
niczncj mają zupełnio popraWII)" kształt kresek znamiell-
nyeh, to natomiast ramiona boczno u dołu laski runicjf,ncj mają
kształty niowłaściwe. vVidoczna, iż tn mamy znowu z przeobraże-
niem do czynienia. 'Vięc Y najprzÓd widać, że te buezne ra-
miona są pozałamywane, więc je odłamać potrzeba, poczelll
(lostaniemy znak taki: potem kreski znamienIlo runi-
czne są zajf,wyczaj ukośne, . nigdy poziome, trwba więc tYl1l
kreskom poziomym przy- wrócić ich kształt ukuśny pier-
HEROLD PlJJ.SKt,
XXIII
wutny, a lIysl,,"amy fig'lIrQ: a to już jest wywl"lJl'onaKo-
ściesa doby pop:aIlskiej przed uświęceniem a po lIszczer-
bieniu.
Zestawmy teraz te fa- zy, jakie IlIl1siała przehyć stan-
lIica rodll szcepoweg'o Ko- ścil'c1uJW cyli Kościes6w,
anilll wydała z siebie stanni('Q rodu Kurcz!!w.
tanniea Kośeiesz(Jw w dobie pogarlskiej wyglądała tak A '
przedstawiaj(t' runQ zwiąaną ZłUŻUllą z run yr 1. i tyr t
° znamiollaeh prostych. 1'0 lIświęceniu wyglął-Iala ta stan nica
tak ! ' a po uszezlJI'uienill tak ,i to jest obecny kształt herbu
Kościes.,.".
\V (rodze pierwszej or]miallY wYWl"IJcollo tę stannicę tak ¥'
gdyż }"liny mają tę własność, że je można także kłaś wywrotnic,
uajprostsza więc foruHL odmiany stannicy rllllkzllej, jest jej wy-
wr6eellie, kt6re się w heraldyce polskiej hardzo częstu powtarza.
. Drug'ą formą ()(lmiany było UpoziOlllienie ukośnych
kresek znamieun,vch dolnych, prze co utworzyla siQ
stannica taka:
Trzecią formą odmiany uylo zalamanie upoziomio-
nych kresek znaIllieml"ch, przez co się wytworzyła
stannil'a taka:
(' . wartą i ostatnią formą udmiany było l10danie
g'wiady i l'0- luksiężyca, pre co się wytworzył herb
Kurcz.
Co (lo kolejnośd pt)jedyucy('h faz by może, że się my-
limy, że odmianę pierwszą poprzedziła odmiana drllg'a i tl'eeia,
mianowicie, iż pierwej upoziOluiono kreski znamienne i zała-
mauo je, a dopiel'u l'liźniej wywrÓcOlIO stannieę.
I\lamy bowiem herh tiiekierz, Id(Jry tak wygląda: 1
a Id(lry właśnie \\'yobraża odmianę hm'uu K,ościeszy,
dokonaną prze u}Joziomienil kresek znamiennych
a nastQpnie ich wyłamanie.
Ta allalia pÓźniejszydl heru()w, dokonywana w celu wyśle-
dzenia pierwotYI'IIW runicznych, jest w ilwojakim kierunku nie-
zmicl'llej douiosłośd;
XIV
Ht:Ro/.n POLHKJ.
ra7., że nalll clozwa la z łatwośeią odtwarzać furmy przpj-
ściowo, które zupeInie zap;inQły, a kMre z całą pownością resty-
tuować się dają;
" powtóre i co ważniejsza, że nam dozwala uadać rozradzanie
się rod()w szczepowych na n)(l} boczne i rodziny.
Gdyuy nio taka analiza, skądżelJyśmy wiedzieli, że rody
h. nrcz()w i SiekierzÓw są boeznemi gałęziami liuii seniorackiej
czyli starościÓskiej rodu szczepowcgo Kościeszów?!
Dla g'enealogii rodzin szlacheckich polskich jest to zdobycz
pierwszorzędnej doniosłości, uu nie w tem leży sztnka uczonego
heraldyka, żeby ze źródeł pisanych lub drukowanych wydouywał
to, co tam już jest zapisano lub wydrukowano, a zatplII, aby po-
wtarzał to, co jest już rzcczywiśeie wiadomom i znanem, alc żehy
drogą umiejętnych badań wydohywał na wierzch rzeczy zgoła
Tneznane.
Już nietyłko ella heraldyki polskiej, ale wprost (lla historyi
polskiej uyłoby niozwyklc (lonioslą zdobyczą wykryć, z jakieg'oto
czasn poellOdzą owe prastare stannice 1"Imicznc rycerstwa, pol-
skiego wieków średnich, gd'ż zyskaliuyśmy w ten sposóu clah
naj starszej organizacyi spoleczeilstwa polskiego czyli, co na jedno
wyjdzic, pierwszą organizacyę pailstwa polskiego.
Wykrycie tep;o lUomentu nie przedstawia na szczęście tak
wielkich trudności, jakuy się na jJoZl'ir zdawało. Przycho(hd nam
z pomocą sam kształt i wygląd run. Futork (alfabet) runiczny
ma swoją m;obną historyę: on się kształcił i zmioniał; niekttJre
runy zmieniały z uiegiem czasu swują wartość głosową, który to
szczegół jest dla naszych badań ouojętnym, g"dyż nie znamy war-
tości głosowej, w jakiej runy widoczne w iiaszych prastarych
stannicach wojskowych, użyte wstały do tych stannic ; ale co
ważniejsza, runy zmieniały z biegiem czasu SW()j kształt, niekMn'
stare runy wychodziły z czasem zupełnie z użycia, a na-
tomiast powstawały runy nowego kształtlI, claWnlJlllU futorkowi
runicznemu wcale nieznane. Stało się w skutek teg-o, Że (lzieje
futorku runicznego wieków średnich dzielą się na dwa glcJwne
peryody, na peryod panowan ia futorku (alfahetu) starszl'g"O i l'e-
ryod panowauia futorku młodszego. Starszy futork hył w użyciu
lllniej więcej do koiwa wieku VIII; młodszy futork natomiast
już w ciąg-u IX wieku wyłącznie panuje; koniec przeto ósmogo
a początek dziowiątego wioku stanowią fazę prześciową pomię-
dzy tomi dwonut futorkami: starszym a młodszym. Oczywiście
przemiana futorku starszeg'o na młodszy nio clokunala się w je-
dnej chwili, doraźnie, ale zwolna, stopniowo. Jeszcze za panowa-
l!F.RlIJ,D PIII,SKI.
xxv
nin tan;zego futor]1I w eiąg'll VIII wiekIl i wcześniej zaezyuają
się pojawiać sporadycznie runy młodszego flItorku, ale rlopiero
w IX wieku zdołał młouszy futork wyrllg;ować całkowicie star-
szy flltork i zapanować sam wyłącznie. .
StosIlIlek obli tych futorkÓw: starszego i młodszego do sie-
lJie nawzajem jest taki, że jedna f!.Tupa rlln .kst wspólna obu fll-
turkom, tak starszeIllIl jak i mlodszemll; druga grupa rlln wla-
ściwą jest tylko futorkowi starszemu, a i'.upełnie nieznaną futor-
kowi młodsZlJmu; wreszcie trzeda grupa run i'.naną jest tylko
flItorkowi młodszemu, a zupełnie niei'.uallą futorI"owi starszemu.
\V takim stanie rzeci'.Y jest rzeczą jasuą-, iż aby ocenić
w jakim IIlI1il'j wil(cej czasie mogly powstać pierwsze stannil'e
J"lmiei'.ne u dyuast<hv polskich, należy pncdewszystkimll zuadal:,
du jakieg'o futoi.kll należą te rllny, ktÓre w prastarych staunicach
runil"znyeh rycerstwa polskiego ])l'i'.yehodzą.
Szczeg'<llowe i'.uadanic wszystkich heruÓw sdachty polskiej,
na temahu'h runieznych opartych wskazujo, iż w starych stanni-
cach rycertwa polkieg'o znajdują się runy wSi'.ystkich trzlJ(h
grup, to jest, tak rllny wspÓlne obli fu turkom, jako też i rllny
wlaśeiwc tylko starszemIl futorkowi i runy wlaściwe tylko futor-
kowi mlodszcmu.
.1. I t<1 k i'. gTUPY I'un WSPÓhl) ch 01111 fllt,urkulll znajd IIją Sl<.1
w stanIlicach wojskowych rycerstwa polskiego następlljąee runy,
. . .
mHtIlOWWle :
J naud w hcrhach Lis, l>rllck, 'l' II ri'.YlHl, Swięeic, rilawa,
r Boj(i'.a i t. d.
'o/JlIadr o prostych znamionach w herbach ]JogoI'ia, KuI'zc-
J nice, Pocisk., HożyilSki, \)eucrkalu i t. d.
'r maclr o łllkuwatych znamionach w herbach Mądrostki, Hia-
łynia, 'l'ri'.aska., Sielawa, .MikuIicz i l\[urdelio i calej gI'U pic
herhó\\ zwałlych falszywie odmianami Swlig'i lllb Leliwy;
1\ liigr o lukowatcm znamieniu w herbaeh Si'.relliawa, Dru-
t żyna, Zaworze, Byliuy, vVężyk i t. d.
sol w hm'uie Swierczek.
ujarkan w herhach Bri'.Ódca, \Vag'a, l{oi'.miar, StololJot i t. p.
XXVI
HEROLD POLSKI.
Ił. Z gTUpy run właciwydl tylko t,arzelllll futorkowi, znaj-
dują się.
X runa 'w herhie Pielez, Jelski, Gołucki, LOl'ot, NilJluiryez,
KonlOuiaka, \V ytyz i t. p.
M n.ma e w heru.ach A wcla.niec, SyrlklIllla, Krzywicki, Pu-
CIata, ChaleckI, llg"uwsln, l\[asalsl{l l t. p.
t runa eo w hm'uach Udyniec, Pusło\Yski i t. p.
j><q runa Hl w herbie Lezez'yc;
S< runa o w herbie Nalęcz, Nowosielecki i Zdzitowiec;
t><Irlllla cI w Iwr1,ie \ksak, Oszczewki l t. p.
C. wreszcie z grupy run władwych tylko mloclszemu futor-
kowi, następujące:
>K hagI u prostych zuamiołlach w lwruach Jelita, Kłamry,
Bełty i t. p.
>K hagI o lukowatych znamionach w herbal'h (;odzhha, 1)0-
mont, lIurko;
<p umdr u kulisteUl zua . mieniu w hm.uach Lu1Jowla (Og"uiwo),
()sorya, Bienia, KUl'zaua, l"lazkuwski, Ok\ll') i t. p.
A Yl' o prostych znamionach w herbach Kośdeza, Hllhiesz,
Siekierz, Kurcz, Kalinowa, Kimuar, Kęsztort, Pllkszta, I{o-
łodYłl, Baryczka, Bawuru\Vski, h..ustrowiec, Koloutaj i t. p.
T yr o Illkowatych znamionach \V heruaeh Ug'lIl'lCzyk, udro-
IT\ wąż, Ni('o1Jia, Boleśeic, P01JIlg', Dołga i t. d.
koro zaś w prastarych stanIlicach rycerstwa polkieg-o przy-
clwdzą obok siebie tak runy w starszeg'o jako i z mlorlszog"o f1l-
t.orkll, tedy staIlI1ice te musialy powstać tylko w takiej chwili,
kiedy ouok starego futorku już i runy młodzog"o flltorku 1,yl)
rllwllol'ześnie \\ użyciu.
Mialo tu zaR miejsce na amym schylku VIIł luh na sa-
III)']]) początku IX wieku, kiedy starszy futurk zaczął jllż wycho-
dzić z używania, a młodszy futork curaz więcej zdubpvał sobie
HEROLD POI.SKI.
XXViI
mmauia, l'zyli nlllH'J więl'ej okolo r. tllIlI, ])0 roku przeto buO od-
nieść należy powstanie głównego zrębu stannic wojskowych ru-
nicznych rycerstwa polskieg-o.
.Jakiż stąd rewltat dla historyi heraldyki polskiej?
Oto ten, że g;dy od chwili, skoro się pojawiają herby tak
zwane nowe, to jest, znpełnie nowo formowano, 'żaden z tych her-
h\hv nie jest na temacie runicwym opart), lecz każdy na muJłę
heraldyki zachodnio-europejskiej formowany,
gdy nadto najstarsze herby, jakie się na pieczęciach puls kiego
rycerstwa-szlachty zjawiają, noszą wylącznie charakter runiczny
na sohie i pallują llimual lliepudł'.iełuie aż du schyłku XlII wieku,
że w ohec teg'o wszystkie wog'Óle herby szlachty polskiej
i ruskiej, na tematach runiczuych oparte, choćuyśmy o ich istnie-
nin wiarloIll"ść dopiero z niewiem jak późnych pomników czer-
pali, przenieść należy do opoki pierwszeg'o zawiązku heraldyki
polskiej, to jest mniej więcej do r. 800, a dodać należy, że jestto
właśnie \']loka panowania Popiela n Chwościszka (ojea osta-
tnieg'o ]lClulljąl'eg'o Popielid) , Popiela Hl C ll\vościsł'.!(()\vicł'.a, oraz
młodszego urata oneg'oż llolesty-Piasta, założyciela nowej dyna-
styi Piast!Jw), ou kh)regoto PopicIa 11 Chwościsł'.!.::a kronikarz
Gall Ihieje PolakÓw w ich ojczyźnie między 'Visłą, Odrą, Note-
cią et, h. arpata mi )Joeł'.ymt.
Ze zaś heraldyka zachodnio-europejska pOl'zyua się dopiero
z wojuami krzyżowe mi czyli z wiekiem XII, tedy heraldyka pol-
ska starsł'.ą jest od heraldyki zachodnio - ellropejskiej Hiemal
o l'ł'.tery wieki, czyli że heraldyka polska jest naj starszą heral-
dyką w cywilizowanym świecie.
Atoli mimo, iż heraldyka polska jest o tyle starszą 011 he-
raldyki zachodnio-eUl'oppjskiej, lll'ł'.eljeż tak pojęcie herhu, jako
dziedziezneg'o znamienia godności szlacheckiej, jako też i pojęei f )
heraldyki jako osobnej nauki, na pewnych sobie właściwych pra-
widłach opartej, powsta.ło nie \V Polsce, lee z na Zaehodzie Europy
i ł'.tamtąd dopiero do Polski przyuylo, wskutek ezego i dł'.ie.ie
heraldyki wogÓle uie należy rozpoezynać od ehwili pojawiellia
się najstarSł'.ycll stannil' wojskowych rycerstwa polskieg'o wiekÓ\\
średnieh, lecł'. dopiero od chwili pojawienia siQ prawidd lIel'Oldyi
ł'.adlOdnio-ellropejskiej, czyli ou wieku :XII; okres zas eł'.terowie-
kowy od r. 800 aż do ł'.jawienia siQ herbl)w zachodnio-europej-
skich w wieku ",(TV, należy nm:ywać w dziejach heraldyki polskiej
dobą stanniczą, gdyż w tej epoce UOSł'.ą te ł'.lU1ki runiewl', ł'.a-
wiął'.ki późniejszych herbt)w, jeszcł'.e wyłącznie charakter znak,)w
stanniczp:h wojskowych na souie.
XXVIII HlIW)'D POLSKI.
3. lIerahlJka zachodnio-mu.ol)lojska i .il.i prawidła.
Co to jest herb? Herb jestto ściśle określony znak, używany
przez pewne rody i rorlziny dziedzicznif\ dla oznaezcnicl. i('h do-
stojnego czyli szlachdnego pochodzenia.
Co to jest szlachetno pochodzenio czyli sdaelll'dwo? :O;zla-
chedwo jestto pewion wyższy stopieli w hierarehii spohczIll'.j,
nadający pewne osobnI' prawa i przywileje, które og-ółowi spo-
łecznclllll, II ile t3kowy do klasy szłachty nie należy, nie sInią.
Szlachectwu zasadza się albo na szlachetnmll pochodzeniu, ezyli
na poellOdzenill )10 krwi ze szlachetnych l'oflzic\,\V, albo na Z\\')-
czaju, jak n. p. na posiadaniu pewnych wysokich dostojeilstw lub
1Lrzfh,w, pusiadaniu większej whlsności ziemskiej nieruchomoj
lu b t. p. wreszcie na nadaBiu 1ll0narSZeIll.
:O;zlachectwo polskie zasadzało się zrazu tylko na puchodze-
nin po krwi po szlachetnych rodzicach, a względnie od młodsz) eh
dynastów paHlJjąl"ej dynastyi książęet'j, jako praojc\,\\'. 'rak, że
pierwszy zawiązek i rdzm'1 pra:starej szlachty polskiej jest dyna-
stycznego pochodzenia.
Później nadanie i posiadanie rMur ziemskieh prawemrycer-
Idem (illl'e 'militari) uyło równoznaczne z nadaniem i posiada-
Biem szlachoetwa.
\Vreszeio w XIV wieku zjawiają się pierwsze lJubilitacye
plebejuszów na zasadzie monarszego przywileju.
Pomiędzy temi różnmlli kateg'oryami szlachty polskiej, z kh,-
l'ych pierwsza zawsze liczbą swą dwie dl'llgie olbrzymio prze-
wyższala, nie uylo w Polsce co do uprawnienia żadnej r(,żnicy, krom
że świeżo llobilitowana szlachta nie mogła przez picrwszyeh kilka
pokole!l piastować 1IJ'Zęd\,w ziem:skich; p\,źnh'j jednak wstępowala
całkowicie wc wszystkie prawa i przywileje starodawnej szla\'hty.
\Vspomnieliśmy już poprzód, że głównem zmuuiellimu panu-
jąl'CP;O księcia 11 Słowian leehickich w pierwszej dohie pojawie-
nia się władzy książęeej, uył jego wyłącznie wojewodzi{lski elta-
rak ter, to jest, że książę panujący był pl'zCllewsz'stkieJII woje-
wodą e;yli Jlaczelnym wodzem podezas wyprawy wojmmej, że
władza książęca uyła dzieclziezJlą z zaehowaniom zasady senio-
ratlI, to jest, iż tylko najstarszy syn zmarłego księcia dziedziczył
po ojcu godność księcia-wojewody z jego stannieą i przywiązanem
do tej stannicy zawołaniem, że wreszcie młodsi uraeia panują-
ecgo księcia-wojewody czyli seniora prowadzili l;tlwllież hllfee
zbrojne podczas wyprawy wojennej pud swen-łi wlasnemi stanni-
cami do boju, lecz tylko w charakterze podkomendnYl'h pułko-
HEIIOJ.D POJ.SKr.
XXIX
wnikllw luh sptuikÓw, ŻP W t) lit l'dn forml\jąr. soLie swe wlasllI'
stannice, musieli znak stanniczy oj('owski, kttlry w swym niezmip-
nionym kszt.aleie z ojca tylko na najstarszego syna przechodził,
odmieniać.
Ottlż ci młodsi un:ll'ia parlującego księcia-wojewody, mlodsi
dynastowie, t.o pierwszy zawiązek rycerstwa polskipg'o wiekil\\'
slwlnil'h, to pl'aojeowie pÓźniejszli szlachty polskiej.
Z tego wyniklo, ŻI' najcplnipjszem prawl'm i przywilejem ry-
cerza l'olskieg'o \V tej dohie, kiedy on żył jeszcze na uworze mo-
HaJ'Rzym i na. utrzymaniu księcia i dóur ziemskich jeszezl' nie
posiadal żadnych, było jego prawo prowadzenia wojÓw do bojll
podczm, wyprawy wojennej pod wlasną stannicą i własnem go-
dlpm czyli jego wojewodziilski charakter; wllbec I'zeg o jest rze-
czą jasną, że nfijstarszą formą nouilitacyi czyli Ilwlania szlu('he-
dwa polskiego, bylo nadanie prawa prowadzenia wojÓw do bojll
czyli prawa posiadania włas1H'j stan nicy z wlasnem godlem czyli
zawu!a J I ien iem.
Komu książę jako wÓdz naczelny to prawo nadal, ten ipso
faet.o stawal się rycl'rZP1l1 czyli szlaehcicem polskim.
/.; dynastyczneg;o I'uchodzcnia pif'l'wszeg'o zawiązku rycerstwa
)Jolskiego wipkllw średnich wynikalo, że praojeowie szlacht.y I'0l-
skil'j hyli między solJą związkami krwi jak najściślt'j polączeni,
gdyż hyli wl:łśeiwie zrnzn rodzonymi brat'mi, synami wSIHllneg'o
praojea, ksi!?/'ia-woje" ody. \V ynikalo stąd, że i kil potolllko,,'ie
uliżsi i dnLsi, ezyli p6źniejsza szlachta, przellstawiaIi wlasdwil
jednę wielką rodzinę, ou wsp6lneg'o praojca poellOdząeą, ezyli, Żl'
uyli ze sobą związkami krwi związani czyli stryjcaIui.
,J ak powstały heruy?
Auy zrozumieć odpowiedź na to pytanie, trzcua souie !)()przód
1II'rzytOlnni<, jak wyglądają figury herbowe. Ot.tIŻ heraldyka za-
chodnio-ouropejska ourÓżnia dwa rodzaje figur herbowych, miano-
wicie: u) herhy własciwe, oraz u) tak zwane figury heraldyczne.
IMżnica między tomi dwoma rouzajami figur heruowyeh
wtem poll'g;a, że podczas kiedy heruy wlaściwo przedstawiają
zawsze ja kiś przed miot znany, Lądź z świata rzeczywistego, jak
zwiprz«t.a, rośliny, narzędzia, planety, uądź z świata fantasty-
eZI1l'go, jak gl'yfr, smoki, syreny i inno potwory, to fignry ]11'-
raldyeznc lIil. przedstawiają żndnego ?g'ola lH'zt'dmiotll, locz t.ylko
gole )Joh- tarczy ]11'1"1)1)\\ !',j, Ha kilka InL kilkanaś('ie J'llżnokoloro-
wyeh pili dowolnie podzipLonp 1).
') Zobacz tigury Iwraldyczne na str. xxxr.
xxx
HEROLD POLSKr.
Te dwa rodzajf' figu]' herbowych powstały w następujący
spos('ib :
\V chwili powstania \\ o.kn krzyżowych znano w Europin
wyr('ib tylko jednostajuYl'h, jednokolorowych materyj, o wTahia-
nin tkanin wzorzystyeh nie miano żadneg'o wyourażenia. A i kll-
Im'Ów Zllano tylko uardzo niewiele, jak biaI y, Ż('iłty, CZ(l"WOII"
niebieski, zielony i czarn)' .
Otóż jeśli potrzebowano proporea wojskoweg'o, tedy lHięto
kawałek takiej jednokolorowej tkaniny, przymocowano do drznwea
i był proporzec. Oczywiście z powodu szczupłej liczby znanych
barw, mogła być z takich jednokolol"owyeh tkanin r(hvnież tylko
lJardzo szczupła liczba (6) o(lmienny<'ll propordiw wytworzona.
'Pak mała atoli liezba r6żniącydl się między souą proporców nie
mog'ła żadną miarą na potrzeby ouozowe wystarczyć. VV obozi<'
potrzeuną była conajmniej liczim kilkunastu lub nawet kilku-
(Iziesięein proporcÓw. Jak tej potrzebie zaradzić? OMż poczęto
z kilku takich jednostajnokolorowych, ale oumieunyeh kolorów
tkanin d!ć pasy luu płatki i zszywać takowe w jeden pl'Oporzcn
i w ten sposób zyskiwano proporce różnokolorowe, o dwu, trzecI.
i więcej kolorach. Dla wytworzenia znaczniejszej liczby r('iżni('
między proporcami, nadawano tym ]lojedYJlczym do jednego pro-
porca przeznaczouym n'iżnokoloro\V'm płatkom jednostajJlych
tkallin różne kształt), więc.k dęto uądź w pasy, bądź w płatki
],;:sztaltn kwadratu lub kostki łl/b zębate o zębach sj>iczastydl
lulJ łukowatych, (') liniach wężoWydl i t. p. i razem zszywallo.
Pod takiemi proporeami zdążało rycerstwo na wyprawy
kl"zyżowe. Tu na dalekim \Vschodzie spotkało się ono z tkani-
nami wzorzystemi. \V Azyi bowiem już od dawna umiano t.I,t(
mat.orYl wzorzyste, wy"urażające nietylko rozmaite desonie i ara-
ueski ale t_akże i zwierzęta bąuź z świata rzeczywisteg-o, jak lwy,
tygrysy, lamparty, bądź z świata fantastycznego, Jak przeue-
wszystkiem gTyfy luu orły dwugłowe. OtÓż krzyżownicy chętnie
zuzieraIi :swe pojedyncze tkaniny z swych proporcÓw, a zawip-
szali na drzewcach kawałki wzorzystych materyj wschodnich.
'rym sposouem dostawały się różne zwierzęta i potwory na pro-
porce rycerskie.
Kiedy następnie weszło w zwyczaj malowanie tarcz rycerskidl
i lIstalilsięouyczaj, że tarcza rycerska winna uyć WieI'Ilelll oubidem
czyli powtórzeniem proporca, poczęto na tarczy malować to, cu
by ło na proporcu widoczne,
ImROl.D }>OTSKt.
XXXI
ł
1
z
3
4
s-
6
0'
l.
ej
-10
16
1'(
-t8
/19
20
l) tan'za dwupolowa w poprzek, - 2) tarcza trzechpolowa w poprzek, -
3) trzy poprze!'zue lIierzwiona, - 41 tarcza dwupolowa '\" slup, -- 5) tarcza trzecb-
polowa w slup, - Iii tarcza dwupolowa w ukos prawy, - 7) tm'cza dwupolowa
w Uk08 lewy, - R) tarcza trzech polowa w ząb gÓrny lub krokiew, - 9) tarcza
trzcchpolowa w ząb 'Lolny luh krokiew wywroconą. - 10) tarcza czteropolowa
IV krzyż, - 11) tarczlt czteropolowa w krzyż ukośny, - 12) )las alllo bierzwiono
1I1wśup prawe, - l;)) pas albo bierzwiono ukośnI' lewI', - H) krzyż llemldyczu)'
prosty, - lj) krzyż heraldyczny ukośuy, - IIi) tarcza szachowana, - 17) tar!'za
szachowana w kostkę, - 18, 19) skraj, - 20) tanza ośmiopolowa w mątewkę
l'zyli podział tarcz)' w mątewkę.
I tfłk składał się proporzec tyłko z zywan eh l'Óżnokoloro-
w eh kawałkÓw jednostajnych tkanin, to i tarczę herbową wy-
malowano jako rÓżnokolorowe pola uez żadneg-o zresztą ł'.naneg-o
JJI'l'eumiotll, i tak powstały figury IH-'raldycł'.ne; byla natomiast
do proporca przyczepiona materya wzorzyi;ta, prze(h;tawiająca ja-
kieś stworzenie lub w ogóle jakis oznaczony przedmiot, to tell
przedmiot powtÓrz()]!I) na tarczy rycerskiej i tal" powstaly heruy
wlaściwe.
Z tych dwÓch kategoryj fignr hCl'uowych heraldyki
f.acho-
dnio-europejskiej, mianowiciełig'ur hel'aldycznyd! i llt'l'uÓw wła-
śeiwyeh, figury heraldyezne nie p)"z
jęły się w 'Polsce wcall" stąd
pomiędzy heruami szlachty polskiej figmy heraldyczne należą do
największych rzadkości i są widocznie pÓźniej przez cudzoziem-
ską szlachtę do Polski naniesione, natomiast; heruy wlaściwe
z uiegipIU czasu baruzo popnIarncllli się stały, a na począt.ku
XlV wieku Ilajpotężniej-
sze rody szlacheckie po-
rzucają swoje prastare
znaki stannicze runiczne
a przyjmują heruy na JlIO-
(Hę zachodnio-emopejską
,
formowane.
Najpierwszym takim
lteruem zachodnio - euro-
pejskim, jaki się w heral-
dyce polskiej zjawia, jesł
orzeł jcdnoglowy, herb
z razu uynastyi piastow-
skiej, a następnie krÓle-
stwa polskiego.
Jeszcze Henryk Bro-
daty używa na pieczęci sweJ l na podpisach JlHlJlog-ralllowych
stareg'o znaku stanniczeg'o runiczn/'p;o dynastyi PiasMw, jakieg'o
uż.\"\\'aJ jego pradziad Bolesław Krzywousty, \V tym kształ-
\J.}eie. Ale już Leszek Biały książę Małopolski na ostatniej
swej pieczęci, kMrej używa w r. 1228 vuzo
tala po nim
wdowa Grzymisława, kłauzie pierwszy orla
jednoglowego jako heru dynastyi piastowskioj.
Toż czyni następnie za .il
go wzorem vVł:uly-
slaw Odonicz, książę \Vielkopol
ki, Kazi-
mirz ks. Kujawski i nenryk II l>ouozny,
książę Szląski, ten ostatni je<1uak z tą rÓż-
J!icą, iż na piersiach orla zalnieś('il ową starą
piastowską st.Ull1ieę I'IlIli(
ZIlą, kMra odtąd
stanowi J"I'iżnicę między OJ'lem polskim a or-
łem szląskim.
XXXlI
HEłłOT
D POT.SKI.
:
,'r
-",..
.
ł.,!:-!,.'
'"
'f,J" '"'o; .,....
,., _"::
' A' _4
",,'*'
i;, .
3 . :..
>,')
..
,1!t1r
5,
;/. r
,
,'
:.ł A ....../
j
ł' _,' ,
.
\ .
"
,.'" .
., ,l .:
..
. ! '., ','c" . ',
". ł ., "
...
...:; ..... .... '" , .. '"' -]:-'
-
'.:.>. Q ' " '.4" "\1..;' ,
'>-.)
". ',.0- ' '#.f,.Jd<
.
..
-3....,
;;
:.
',_.;'
'-,
,-' "ł
;
]fA;
, ')
" . ;.
. "
, - i, .
'l' ł '-
r ','
. '
.
,
.:" .
","
.' _' .' fi",
-. . -l
c' I " . 'ł..
tJ
,.':,.' . -.'Jf
'. ' ;,', "...,y.: .
,,'\l"
-
- , . ' y, :',
",
1I1':IWI.D I'OL-;K[.
.T uż na pieczęci Sam bora księ-
cia Pllmorskieg:o z r. 1229 zjawia
się wspaniały gryf skrzydlaty,
dziŁdziczne odtąd godlo książąt
Pomorskich, w r. 12G8 po raz pier-
wszy lH'rL Kujawski (połulew i po- '
łuo1'zeI) na pieczęci J';it'miomysła
ks. I nowl'ocławskicgo i na p('jźniej-
SZF'h pieczęciach książąt Kujaw-
skich i Sieradzkich, z których jed-
ną tu dla przykładu umieszczamy:
. .,;j, :;';:J - '
-, -.:;;,;J:'
.: '. , iJ .",
, ... :". . -{.. :.... ::,"i
'" J': ; ' ..i j(' ;: i
\ . /h:' ł",
c .', "<;t,,.' . ;..
. .,:', $ , ':;1" t J : .' .;' --;
, \{ l":. -. -- . " , > "'.
I.. ".' :.,
..:,:r
. .
. .,...
i ,ł'
,;
,,--
\,
''1'"''''
-,'
-;3 .
.. ......
'" "- A
r-' '.
',I,
.'.rf>
f,. rI.:.
. .
-.' ...r? .c
i '
"o{ ;-"
..
'u.. .
.........ł
"
..
;,
."" ...
.""""
" oe.
...
' ..,.,.,.....-.. ;,
;.'" J
.' \'
. !
. '.
.. ',-'
.,.... '
,
,
,,-
J.......,r..
ł *,...
\'I' :'
'""
"
:\" (
,... 1
. . .ł. " '
.
.' .
-............ " .'-,/j
;t';:'-, .
...... "" .. '!j
XXXIII
. "''''
!' \.. "
. :",..''"
" ..' x
. tJ.,.. ,
"'., I" . "':..' '. "...'ji
., ... :' -.' ..
.. )'
. '. .
'!
j.
.'
..'.
;;'"
'" J
, '.
'.' t.:t.., .
:'"
: \ ':' '-'",,'
':' _ ł
, \;.' ;",.'
",-' o "1 ,:.. ,
,'; ""', , 'io.', "
,....' .
. .. .,'" , \
.... ,...,.", ,
, :; 'ił'
"," '
-",
. I,
,
\, .....
<
" Ił
.... w >'
.. "<
\ "'1'"
.::\
.-
'\V r. 1248 7.jawia się
po raz pierwszy figura he-
raldyczna w Polsc na pie-
czltci Przemysła l księcia
vVif'lkopolskieg'o w kształ-
de trzech pas(}w poprze-
cznych, a na inn6lj pioczęci
tegoż księcia z tegoż roku
jedpn znajcelniejszych her-
lJ(hv zachodnio - europej-
skich: trzy lilie.
-- ."
;: ".
'\:', . ":
...
1ł-'
::,i-,:,'ł3i . ", ... ''': '
.'..' _-:'1'-'-
..../' .. '"'... ',:,;(IJ' ,'o ., \
". :I(; ,;-, . _(':':
'r' Ą ...'' I' '
'.-''':ł*.;,:i.' ",',:'. -'.t'"
, . \\0'- , - 't>,. ""., .
" ", ¥', ".. 'v'....' 't}
... (,,ł:. .A,:t.''\ '.t,o'-t""" '::.
.... ""'AJ ",tI!",::-., . ...
;"1f,. )1 . "'<o:i.'.f,: ',;' ,S:;
,Y$',' ,:" ......... --'- 1 :'
'':"'.(-", ,;, ,::j:\' "'; ::..,
".' --"'i!i..' ",,-. ".'. ..%,'"
'......., : ..:...' ', 't'.',
""'! .. ' ,
. .. -:...;.; ::-.-: \ "... \1 ',.\.\
"
Ą '..
. '\c.''
' .'
',/' f"
."'..
5
XXXIV
lIEROLD POLSKI.
Smok też \\'yst<;puje dOŚI ("7.sto na )Iil'("z('ia('h ]siążę('y('h,
zwłaze7.a '\Vielko)lolskidl, ale nie \\' (']wrakterze herhu, le('z jako
s)'mlJoL pokonaneg'O wroga, )10 którym książę dl'l'llI'e.
1.
. _
. -" ---
<t;:
--'lc"
-
'.
..;
"'"
-;r"
---.F
."ł; ..
',,",
_7"".A'-'
-
c'
:... --":; ---=- --
':'..- -;;. .-:-., ,_...
4.
.. ...... .....,..
..... ł ,t\ "''IJI-ł;:''1 ::\oł..,
. " ..... .s.' ,--- . :"".....
"
, ,,--) .' '..,.,
1.-',,'
1 {
c;"
",
...... '.
'ł: .."",:,
,:,' .
'r'('
. . .,,\\;.
"
,
o.
. J
'ił, . ,- .' . ..
,. ;.:-'
. ł -" c' . % ';' ;/:
... ",. . ,"""''''' ,.
'''''''' '''''''''
"- R '
._ .ot " '
.. .... l' ...."
!' '
. :, ". I ,.
';1/ 'f _,- . :r' )c )
.. ) ,... ł '
J'.f ,k -. ..,' li
'9' . ,. .,, ,C'
" ,I< ,\
" j' . ,,' .
,. ': ". :0J.,
.
- ..4i-"; :
Ai ; .,; -ł;" ,:1, 'l ;'"
tr.f).-: ,..Ił 7- 1
"'1-",-. #,.. ........,
'" ," ,
)1 f'j _'7:x ,i;/--'"f- ;..... / . J
.,!f / '/' Pc :,;.' :' - " . .t.. :.
"i' : ......'
' -J. ;
-
l.
--,
,"""'T"'
. ...
.'"
:..
5.
..r:-- r"''I;;., .
> . . .w----
,'10.'" :"
'c =;, i:a. : :\ . '- , '
' .:"
' '
'' '- .i; ....
'\; ,;', . ......
"II_f 'J/'
'.: ,., f......
\,V
,
7.
i
....-
tł
.
"k
JE
...
J "
'rI ...' .
- .
3.
,) .
'.
,,;,.t ,
,.-. .
. r
- '
(' . f .
'!....'. _ O
"'. 'ł"-.
'. . ". .' "' .
.
':. '
.,.1
')
.IJ r"
-',.,
K
HEROr,,, PCLSKI.
' ' ' ,:
. '\''''':
to . , "'"
".j' .' i'
:. ' .
, i .. {, ł, .
"
ł l14i.,.,:
'
..... ,."
9.
10.
xxxV
" '';;-,
,"..:.
; ,?i:Y: : :,
--''''''
"",'::"t.- -,: ',; >.- '
" .:." ... '". . ._ -,'!IIF-"
":' .:.. y; ", ¥ ..'* .
11.
Na pil'('zę('iaeh szlachty polskii zja-
wiają się 111'1'h) zadlOdnio - elll'olwjskie
Jlit'('o pł,źnit'j, jal, Jla pil'czędaeh ksią-
żę(ydJ, !'zęścil'j i wcześnil'j na SzJąskn,
j ak II nas.
Na.ipil'nyszym hl'rlwlll za('hodnio-
t'UI'opejskim ,kst gl''foh'w na pieczQeiac'h
Lrosława kasztelalla Ol'0lskit'o z lat
1234, 1:!3G i 1 :!59, (1, 2); Jlast'lpnie gTyf
na pieczęci t;ąda l)ouil'sławi('za, notory-
cznego członka rodu ()llrowążÓw z roku
1239 (3), kotwica na }JicczQ!'i .JanIlsza Se- 12.
cC'lIlicza z r. 1:!41 (9), niedźwiedź na pieczęci Konza kanonika
\Vl'oelawskiog'o z r. 1258, toporek na pieczQci Sławnilm zif'lllia-
nina \Vielkopołskieg'o z r. 1 ':!5!J (10), gryf aluo łauędź na pi e-
!'zei Auama Leuiartuwieza kasztelana Krakowskiego z r. 1257 (4),
jeIdl na pil'częei SolJieslawa Brebilllilowicza z r. 12G8 (5), ko-
niowaszyja na pieczęciach Strzeżywoja i Stefana KouylichgMw
z r. 1:!78 (fi, 7), jde{l na pit'(zQci Michała Sośniekiegu kasztelana
vVroelawskieg'o (8), lIel'uortowa na pieczęci Ekryka FulsztY{l-
skiego z r. 1:!£lG (11) i t. p., ale dopiero na początku XIV wieku
rouy polskie magnackie rzucają się liczniej do herbÓw zachodnio-
eJlropejskich. vVięc najprzÓd potomkowie BołJoli Lubowlici-Ogni-
wowie przyjmują połuksiężyc z g'wiazdą, formując w ten spos(Jb
nowy heru Leliwę, nawici przyuierają souie pannę na niedźwie-
dziu, Swieuodzice gryfa i t. p.
przejęciem heruÓw zachodnio-europejskich lllusialy i pra-
widła hcrolUyi zachudnio - europejskiej znaleść w kraju naszym
gm\einę.
\ViQc najpl'z(Jd o\\'o odmienianie stannie ojcowskich dla lm-
żdego mlodszfJg'o syna, wyszlI! zllpdnie z użycia. Oumiany takie
dawaJ y się uarcl7.0 łat.wo IH'zt'll1'owadzać na znaka(h J'lIni!'znych
'",.,.... t-
....,
,<:. -::t -<:" '..
C_': .......'11. .. .J{:.....
.,;;1' ' ' ., '-.
,"........ '.......
'- " ..,:.,--'
"?,," ,
-' .".', ,..' ....;.
- , , . '
I. .\ ..
'..i' ,,
.. ,., I.
\.
5*
XXXVI
HEROI.D POI.SKI.
przez dodawanio lub odtrącanie pojer1ynczyeh kresC'k, lamanie
takowych i t. p. Ha heruach zachodllio-europejskieh nil' dało się
to żadną miarą wykonać, jak tu bowiem dodać kreskę do orla,
lwa luu gryfa, luu jak mu odjąć kreskę. Fonnowanie więc or1-
mian heruowych wychodzi n nas w pierwszl'j polowh' XI ,- wil'ku
niemal zupełnie z używania. Natomiast z heruami zachodnio-
europejskiomi weszła w użycie .tak zwana zlJrojba herJJowa oraz
dwa rodzaje odmiany heruI'w, mianowicie odmiana zaszczytna ('zyłi
udostojnienie heruu i uIlmiana poślednia czyli upośledzeJlie hmhll,
Co jest zurojua heruowa?
1')rzez zurojuę heroową rmmmiemy wszystko to, cu bądź ko-
nieczną, uądź tylko przygodną luu ornamentacyjną przynalpżlłoś
herbu rycerskieg:o stanowi. Zurojua heruowa sklada się przt'to
zazwyczaj z następujących części: 1) z hm'uu, 2) tarczy herbO\wj,
3) hełmu z laurami i 4) klejnotu.
Co jest heru, to już wiemy.
Co jest tarcza heruowa? jestto tażsama tarcza, kMrą się ry-
cerz w boju zasłania, a na kMrej lllllSi uyć wiernio powMrzOIH'
wszystko to, co się na chorągwi luu proporcu rycerza znajduje,
a więc l'l'zedewszystkiem znak stannic,,-y czyli łwrl), w takil'o
koloru polu, z jakiej uarwy tkaniny proporzoc jest zrohiony.
Na gÓrnym brzegu tarcw.y spoczywa helm uądźto z otwartą,
uądź ze spuszczoną przyłuicą. I'; hehnu zwieszają się strz)JY,
które po uokach otaczają tarczę w sposÓb ozdouny.
Strzę}JY te, w heraldyce zwyczajnie laurami nazwano, w ten
sposÓb powstały, iż zrazu hełm, dla ochruny onegoż od rozgrza-
nia podezas upału słonecznego i od rdzy wskutek deszczu, na-
krywauo kawałkiem sukna lub innej matf'ryi, kMryto kawałek
materyi za pośrednictwem klejnotu stale do llelmu przymocowa-
nym został. Z uiegiem czasu przez starusc a nadtu szarpany wia-
trami strzępił się ten kawałek materyi i tak powstały owo strzęp)
wiszące z hełmu czyli laur!.
Na hełmie jest zwykle jeszcze korona oraz lIuranie helnm
czyli tak zwany klejnot, który się najpospoliciej sldada z 3 lu b
5, rzedziej z 7 piór strusich, luu z ogona ('zyli pi"ropusza pa-
wieg'o, luu z dwóch rogów uawolich luu jelenieh, z (bn/dl skrzy-
deI sępich czy orlich, luu też ty}]'"o z jednego skrzydła orleg'o,
zazwyczaj przestrzeloneg'o strzałą, lub wreszcio z herull powtó-
rzonego w klejnocie luu innego dowolnego przedmiotu. M iejsct'
hełmu zajmuje w miarę okoliczności mitra książęca lu u też in-
fula uiskupia, w którychto raztleh uupada ldejllot, ileże trikowy
jest tylko dla helmu właściwą oz(louą. '
HEROLD POLSKI.
XXXVtl
z powyż wY8J;czeg-ólnionych części składuwych zbrojby her-
bowej jest tylko sam horb częścią integralną, męścią konieczną.
Bez herhu nie może istnieć żadna zhrojba herbowa. Inne części
składowe są mniej lub więcej zLędne. NajpotrzeLniojszą do zLrojLy
po horbie jest tarcza, potom hełm, potem klejnut, a najłatwiej
zbędne labry.
Najstarsze pieczęcie rycerstwa polskiego, przedstawiające
stannice runiczno poprze-
dniczki heruÓw:
.
,\\-,
,t? ;1 ę;\
4:" -= .l'{ \f!J \
.' ' \
_- ,,- J
\: tr--.
.... '.:".,2' / ',
f/". "'......
II .....0 " "\ /'
I' iii! II 1:-/
....._---.....---- --
Zbrojba her-
bowa jako jeden
z celniejszych or-
namentów aJ.chi-
tektonicznych, ule-
gała po kolei '''1)ły-
WOIl1 wszystkich
stylów: inaczej wy-
gląda ona za cza-
sÓw stylu goty-
ckiego, inaczej za
czasów stylu odro-
dzenia, inaczej
wreszcie pod pa-
nowaniem pÓźniej-
szych włoskich
styMw uaroka i ru-
koka.
Najgustowniej
wygląda zbrojba
herbowa za cza-
sów stylu odro-
dzenia, piękność
jej z tej epoki jest
XXXVIII
HBIWJ.V POLSKI.
nec plus nUra; najskrolllllilj r.a ezasllW st'ln g'otyd:ieg'o, lIaj mniej
estetycr.nie za cr.asÓw rokoka. A jeflnak są herby, które tylko
w kartusr.ll rokokowym dobrze W) g-ląrlają, jak np. herb Sr.embekÓw.
Niecale pole tarcr.y jest rÓwnej wartusci, są miejsca celniej-
sze i pośledniejsr.e. Środkowo miejsce tarczy heruowej należy
uważać za najcelniejszo, tam też zar.wycr.aj kladą siQ wsr.ystkio
herby. Aby oznaczyć mniejszą lnu większą dostojność o<1nośncgo
miejsca w tarczy heruowej, r1r.icIi heraldyka zacllOdnio-ołll"o»ej-
ska tę tarczę na 9 pÓl, to jest na trzy poprr.eczne rZQdy, w ka-
żdym rzędzie po trzy pola i stawia zasad\(, że im
które pole stoi wyżej i bar- 1 2. 3 dziej Im prawej J'Qce
jest posllniQte, tem jest za- szczytniejsze, il1l zaś
niżej stoji lub im dalej ku 1, J G lewej ręce jest posu-
nięte, tem pusledniejsze. \Vedle tej zasady pole
oznaczone liczuą 1 uyłoby najzaszczytnil'jszelll,
zaś pole oznaczono liczuą 9 najposlcdniejszem.
\V rzeczywistości jednak pole 5-e jako środkowe należy uważac
za naj dostojniejsze, a flopiero potml1 l-e, 2-e, 3-e, ol-e, li-e i t. d.
\V herbarzu wszelako Daclmowskiego szlachty pJ'usko-pol-
skiej znalazlem przedstawiony herlJ B,adziwillÓw w ten spos('jb,
iż trąuy umieszczone są nie \V polu 5-tem lecz l-szem, jak g'dyh)
to pule pierwsze celniejszom hyc mialo od środkowego. Jestto
jednak tylko zupełnie wyjątkuw)' przypatlek.
Jakkolwiek heraldyka polska nieuanlzo chQtllie i niebardzo
ściśle trr.ymala sit.; prawideł IwroItlyi zachodnio-europejskiej, to
jednak zdaj c sit.; nie ulegac wątl'liwuśei, że jednak i w lIasr.ej
heraldyce pewiell wzg-ląd urano na większą luIJ mniejszą dostoj-
ność pewnych pól w tarczy heruowej. I tak dwa hcrby Dembno
-'---...
-
,4 ":
" '-
\',:
-=r
IłEIWI.D POLSKI.
XXXIX
i Tamawa nie mog-ą hye inaczej tłlllnacone, jak tylko, że w niell
herby jakichś lHwnyeh Ilienallyeh przyczyn zamieszczono w-
Htaly w miejsell lIpoślodwnem; że zatom lwrh I )Cllluno wyobraża
upośledzonego \wdaiH'a, zaś herb Taruawa upośledzony jakiś,
(li już ainiony herb, wyobrażający poluksi((życ, może odmianę
Selig'i. atollliast we wSYHtkich herbach; w kMrych dla ich IIdo-
stojnienia, fIodany jest ]JołnlJreł polski, ten połnorzeł położony
jest w prawem poIli tarcy a nie w lowem.
Co (lo kstaltu tan'zy i wyglądu hełmu. kb'iry się ciągle zmie-
niał, ]ll(Jwić uęc1ziemy w rozdiale poświęconym broi rycerskiej.
Zwycajuie w hrojuie herbowoj figuruje horb w tarezy
lwrhowoj, na tarcy spoczywa hełm lIkoronowany, a na hełmie
klejuot. \V pierwsd polowie atoli XIV wieku weszło chwilowo
w wycaj, że - wyrzucano lIpełnie tarcę herbową, a heru kła-
diono na hełm w to miejsce, w którelll pÓźnioj awsze klejnot
figuruje. ::3fragistyka polska zna jec1nę tylko piecęć szlachecką
polską, na ktl'irej u]'ojua heruowa w ten
sposÓb jest pr7.Cdsta wiuna. J estto pieczęć
nienanego ]'esztą s7.lachciea J>awła 7.C
ZdroheH, i niewiadomej daty, poehodąca
wselako niewątpliwie jescze z pierw-
s('j połowy XL V wiekII. Opróe tego
\V blu10wlaeh niekMrych, pochodących
dowoduie cas6\V panowania knJla Ka-
il\Jirza \Vielkieg-o, a zwłaszcza w salce
\V kamienicy tak zwanej hetmańskiej
w Krakuwie, jest caly se\'eg wornikÓw, na kMrych h('rhy iem
polskich są w tell POS()u na wierchu 11Oln1ll zamiast w tarczy
przedstawione.
. ,...
.. '"' cJio Q..
/ L-J av 'NO
//11\ A o oooo.aJ{}) o /"\,
o" .r;f tll 'h-v-B> .
t..'LtUJ.a.iS{ \
: :\, - v.:\'l. \
h 6 \'{.1t.f. . a: t
'C:7'i \/. , __o Q .; " l
p '. o'")
.. r; 0, " ;;a"i
o:)o\0t/.).,,) o Iq, ,,: .;Ja;' <
,'f" , a. a O
D OO ,=, 'O 6f1('Jo_O.,O\ ft \ O ,,"o
", ą; ,.
Ul.) J "li
<7 .....oocl'
XL
HEROLD POI.SKI.
Co się tyczy uaostojnienia herbu prwz zaszczytne dodatki;
to te zaszczytne duuatki w różnych epokach były rÓżnemi i zo-
stają w najściślejszem związku z tmlli przeomiotami, które mo-
narchowie jako herby Iłowe świeżo nobilitowanej szlachcie na-
da\\'ali.
Najstarsze slad
. Jluwych herbów omz clostojnych auaatkÓw
posiadamy oopioro z czas()w króla Kazimirza \Vielkiego, to jest
z czasu, kiedy już prawidła heroloyi zadlOonio-eul'opejskiej były
w Polsce znane.
I tak w r. 1335 zakłada krÓl Kazimirz \Vielki miasto Ka-
zimh'z poo Krakowom prawem niemieckielll. .Jakkolwiek w do-
kumencie fundaeyjnym o herbie, jakiego to miasto używać miało,
nie lila żadnej wzmianki, to jednak ze względu, że miasto nie
miało prawa brać sobie herbu samowolnie, lecz musiało g'o mieć
z monarszego nadania, przeto i te herby, jakich miasto Kazimir7.
odtąd używa, należ)' uważać jako pochodzące z ustnego nadania
króla Kazimirza \Vielkiego.
Otóż na pieczęci radzieckiej miasta Ka7.imirza wyobrażona
jest litera K nakryta koroną, oczywiście początkowa litera imie-
nia królewskiego "Kazimirus", a po bokach tej litery dwie glt'iwki
ukoronowane, wyobrażające widocznie głowy ln'
la i królowej,
Zaś na pieczęci ławni
zej tego miasta figlll'uje głowa luólewska
ukoronowana, bezwątpienia głowa samegoż króla.
rrl'aktatem kaliskim z r. 1343 odzy-
skał król h..azimil'z \Vielki lUt Zakonie
ziemię DobrzYIl.ską. Ziemia ta niebędąca
poprz()d nigdy osohną dzielnicą książęcą,
nie posiadała własnego herhu, nadał jej
wi
c król herb nowy, który znowu wyo-
braża głowę królewską ukoronowaną, jak
na pieczęci ławniczej miasta Kazimirza.
HEROLD POLSKr.
XLI
Następnie w r. 1356 zalo-
żył krÓl Kazimirz \Vielki sąd
wyższy prawa niemieckiego na
zamku Krakowskim. Pieczęć
tego sądu wyouraża znowu
głowę królewską ukoronowaną.
\V r. 1364 założył król
Kazimirz \Vil'lki uniwersytet
w Krakowie. Najstarszy herb,
jakiego ton uniworsytet używa,
jest orzeł jednogłowy, gudło
królestwa Polskiego.
'I'yle mamy śladÓw hor-
uów nowych i)()wstałych Zrl
czaslhv króla Kazimirza \Viel-
kiego. Niestety odnoszą się
one tylko do instytucyj, szla-
checkiego heruu między niemi
nie ma żrldnego. Przeg'lądając herby szlacheckie polskie wiekó\y
średnich, dwa tylko herby miauowicie Amadejowa i Orla wyglą-
--.... , dają tak, jak gdy-
, . by poelwoziły z cza-
sÓw krrJla Kazimi-
rza \Vielkiego, W)-
obrażają bowiem
oba urła piastuw-
skiego, jedell
z gwiazdą w miej-
sce głowy, drugi
licz og'ona. lIm'un Orla używa Andrzej kasztelan Poznailski w r.
1343, a zatem już w pierwszych latach panowania króla Kazimi-
rza \Violkiego; żo zaś ]\('ru ten jest na modłę herbr)w zachoi1nio-
europejskich formowany, a zatem nie może być starszy nad po-
czątek wieku XI\', że nadto herb ten wyobraża orła piastowskiego,
a takieg'o orla nikt bez zezwolenia seniora tlynastyi piastowskiej
samowolnie w Polsce za herb przyurac souie nie mógł, gdy wre-
szcie 1I1ięcie Orlll głowy, a położenie w to miejsce gwiazdy, jest
formą upośledzenia i dowodr.i, że heru ten, zanim został herhem
sr.laelwekim \V formie upoślodzonej, służył osohie dostojniejszej
w fOrIllie dostojncj, przetu nio może ulegać żaduej wątpliwoRci,
żo herb Orla jest herbem nowym, w pierwsr.ej połowie XIV wieku
z monarszego nadania powstałym, nipmniej, że on przedstawia
,,.. ) -, .. ..
/ "
<.-<
,,_'t." : ( '
,-
,
..,...'\
'
""'?.... "I}
XLII
HBROLD POLKI.
orla piastowsldeg'o w formie II poledwlłl'j. ie jCt;t atoli pewnl'll1,
ny herb ten pochodzi z nadania oopiero Ju(Ha Kazil1lirza \Viel-
kieg-o, czy też może .kszcze z mtdania króla \Vłaoyslawa l.okidka.
\V każdym razio hero ten należy uważać jako najwcześniejszy
lwrb IWW)' szlachecki polski wiek6w średnich.
Co się zaś tyczy herbu Amadcjowa, to wiaoomo, że r(ld
A madejów dopiero w pierwszych latach panowania kn'ila Kazimi-
rza \Vielkicgo przybył z \Vęgier do Polski. Że za pod(lwczas 11 nas
jcszcze indygienatów nie znano, przeto ród Anmdej(hv nit) Ill<lg-l
się inaczej stae rodem szlacheckim polskim, jak tylku dro'!
adoptaeyi do którego ze starych szlacheckich polskich r()(Mw.
Że zaś przy adoptaeyi takiej r(ld adoptowany przyjmował herb
rodu adoptującego, przeto AmadejÓw herb nie jest \Vęgierskim,
lecz Polskim, i nie wcześniej przez nich nabytym, jak dopiero
IV pit'1'wszych latach panowani<l 1':1'61a Kl'IJla Kazimi1'za 'Viel-
kiego.
Co się tyczy dodatInhv dostojnych, używanych za czas(lw
kr(Ha Kazimirza \Vielkiego w colu udostujnienia herbów, to mamy
następujące ślady:
1) \V kuściele w Stobnicy, fundacyi króla Kazilllirza \Viel-
kieg'o, znajduje się na zworniku herb Nałęcz, nakryty kr<llewską
koroną. Herb Najęcz nie ma wcale na t;obie
korony; owa koromt przoto na zworniku Hto-
pnickim, jest krÓlewskim dodatkiem do herbu
mającym na celu udostojnienie teguż herbu.
) VV nawie głównej katedry Krakow-
skiej św. \Vacława, w pobliżu chorn zamie-
szczoną jest w ścianie tarcza heruowa \\'yo-
urażająca heru \Vieniawę, w ktÓrym głowa
żuurza nakryta jest królewską koroną. Hze-
źba tej tarczy wskazuje niewątpliwie pierwszą polowę XIV wieku.
.:\lamy więc drugi dowÓd udostojnienia heruu szlacheckieg'u kr(l-
lewslG1: koroną z czasów kr<lla Kazimirza vVielkieg-o.
3) Pomiędzy malowidłami ściennemi klaszturu Lę(hkiego,
pochodzącemi prawdopodobnie z XJV jeszcze wiek1l, znajduje się
herb Ho;ala przcdstawiuny w ten sposób, że oua rogi tak bawoli
jak i jeleni wyuiegają z królewskiej korony. Ta krÓlewska ko-
rona obca herbowi Rogala, jest tlI oczywiście dodatkiem dostoj-
nym, który znowu tylko z monarszego nadania pochodzie może.
4) Na pieczęci wreszcie \Vojcieclm \Vamborkowskiego sę-
dziego ziemskiego Salldomirskiegu z r. 1408 przedstawiony jest
HEROLD POLSKI.
XLIII
znowu herb..\ wdalliec w t(
n spos()b, że łękawica położona jest
nacI królewską koroną. \V)ll'awd
ie pieczęć \Vamhorkowskieg'łI
pudlu,lzi już z czas()w kr(,la \Vła(lyslawa
Jag'ielly; gdy jednak
a teg'oż knJIa do-
stojnojnym dodatkiem Lyło zbrojne ra-
mię
doLytym mieczem, 1)I"
eto owa W
korona w herhie A wdaniec \Vamborkow-
skiego lllllSi jeswze
czasl)\\' króla Ka-
imi]'
a vVielkiogo pochod
ić.
5)
ak(miec i herb Czeszewskich
w swoich obu odmianach nie zdaje się
być czem innem, jak tylko nieznanym
już (hisiaj i wy-
szłym już da-
wno z lIżyeia,
lecz w wiekach
średnich w 1\ I a-
lopolscc bardzo
pospolitym her-
hem Homany
c
yli Baranic
rog'i, llctostoj-
niOllym królew-
skąkoroną.Br ć
może, Że i herb
Brandysów tu-
taj zaIic
yć na-
leży.
O innych clo-
datkach dostoj-
nych z czas(hv
ostatnichdwÓelL
PiastÓw: vVla-
dysława Lokie-
tka i Kazimi-
rza VV ielkieg-o,
nie mamy ża-
dnych pownych danych: jost wsmlako wielkie podobieństwo, że
występująco już w wiokaeIl średnich dość często,
włas
('za
w klejnoeie, orle skrzydło przeszyte strzalą, jest skrzydłem uda
piastowskiogo i uodatkiem dostojnym, jeszcze z epoki Piastow-
skiej pochodzącym.
XLIV
HERuLD l'UJ.SKI.
])()(latkl)\V
óoscojl1Tch
Z czasÓw króla
I,lldwika wę-
gicrskiego byłu
dwa: jednym
były trzy lilie,
stanowiąec horb
domu _'\.noega-
wet'lskiego, oraz
trzy pasy po-
przeeznc, będą-
co herbem kró-
lostwa węgier-
skiego.
Trzy lilie
znajdują się
w hcrbie Kier-
dcja, nadanym
l(ierdejowi Ru-
sinowi przez
kr!IIa Ludwika,
a także prawdo.
podobnie i w hcr-
. hic Godula; nato-
mia'3t trzy pasy
poprzeczne wę-
gierskie, znane
w heraldyce na-
SZlj . pospolicie ja-
ko wręby horbu
Korczak, )lrzyeho-
dzą w formie 11 po-
śledzonej, przez obcięcie ich z obudwu kot'lellw, \\1 przcszlo tl'zy-
(hiestll różnych herbaeh szla('hty pobkiej; oba zaś douatki pułą-
('zone, to jest tak trzy lilie, jako i trzy wręb) znajdują się w her-
bie miasta Koszyc.
Pierwszym dostojnikiem polskim, kMry otrzymał 011 króla
],whvika wręby węg"ierskie jako dostojny dodatek do swego
hcrbu, był Dymitr Gorajski, podskarbi królestwa polskiego,
JmłłOl.D POLSKI.
który I'0l'rzf'dnio uży\Yal bedlU Korczak,
wyohrażająepg-o polnwyżb " okl"ągła-
wcm naczynili, rzekomo korczyku, sic-
dząccp;o. Z CZaSI
Il1 rodzina ta. przenios1a
polmvyż1a w korczyku z tarczy do klej-
Ilotu, pozostawiając \V tarczy tylko owe
wręhy węl!:il'J'skie i tym sposobem wy-
tworzył się (hisicjszy herh Korczak, Zl1-
pPlnie niepl'awidło\Vo, g-dyż przeustawia
jako temat g-hlwny herbu to, co hyło
XLV
?U
"'
'"
u
u
"
nB29 '"
'>O
(Ll?))
>
-OU
'"
.
nU
'"u
U
-DD
WP '"
j(lDD
;;
UU
o
'DD
o
7 eoDO
."oU
O
'PO
DU
XLVI
HEROLD POU!KI.
pierwotnie tylko tlodat.kiem do tt'matn gV;wnpgo; sam zaś temat
gV;wny, Ów polnwyżlec \V korcykll, )lresedlsy do kh'jnotll,
zniknął mniPj wlasciwie z tarey herlJuwPj.
Opn)('.z togo nyskalo za króla Luuwika oprócz j >Ylllitra
Gorajskit.g'o jes('e I)]'('sło tl'ydzidci rodzin sLadll'cki('h ]>ol-
skidl ('yto podeas wyprawy Lihwskiej teg'oż kr('ila., cy pOllezas
oblężenia g"rodll nda IHlostojnienie swy('h her])(,w prz/'z do(lani/'
owych trzech wrębÓw \Vęg-ierskieh. Spotykamy 1Jowil'1Il owe wręby
węgierskie w połączenin z n)żnemi h erJJ:n II i sdache(kimHi pol-
skiemi, jak z l\.Iaml'ami, z )loluksiężyeem (sllać odmianą tJzpligi),
zdwollla polIIksiężycami z )I(lll1kryżelłl luh ucz )Jolllkrzyża (snać
odmianą Ostoji), z Nalęczem, Lismn, Ourowążem, Io('helłl, Hoz-
miarom, OdYlu'em, AwdaiH'om, Koseieszą, vVagą i Gozdawą-
Porajem I).
Jag;iellollowie uży\\ ają stale jako do-
datkll dostojnogo zurojllego ramienia
z dobytym mieczem, zwanego przez na-
szych p()źnil'jszych her:11dyk()\\' zazwy-
czaj Pog'onią polską alho 1Ilniejs;b a 110-
sZ;lcego IIrzdową prokl:unaeyę Boże-
zdarz lub Z(larzboż/'c. Pierwszym, który
taki dostojny f1odatel otrzymał, by 1 vVa-
cIa\\' Petryezyn heruu '1'11 rzyna, ktÓry
otrzymał ton f1ouatok za pr'ywilpjelll
króla Kaimirza Jagil'l1()]'I('yka w r. Uj5.
l\'iźnil'jsi a kl'()lowie używają t1oŚ( pospolieio )lollloI"la Pol-
skil'go jako dodatku dostojneg'o.
Ouok lIdostojllil'nia hel'u()\v pre aszczyt.ne (10datki, jpst
jescw znano upoślodzpnio herbÓw. U)Jośledzenit hl'l'bu ma na Cl'-
In uwiuocznie-
11-10 JUZ w sa-
mym herbio )10-
cho(honia nie od
g16wnej ale od
bocznej linii luh
pochodzenia
z niopr;l weg'o ło-
ża. Hera ldrka
ZadlOdJJio-puro-
!J-Lru
') PiekosiIlsH: nycertwo pobkie wieków średuich, tUIll 1, str. 145.
HEROLD POJ.!!KJ.
XLVII
ppjska ma na t.o pas ukośny, kMry siQ przpz tarczQ lwrbową
przeeiąp;a, albo tak zwany koln iprz heralr1yczny, ktllry się kładzie
\V ('7..010 tarcz;y (1, :2). (Obacz Ha puprzednit'j stl"Ouiey).
'l'e dodatki znano hl'raldyc(' zaehodnio-elll"Opejskiej, w he-
raldyce polskiej nic przyjly się \wale i nie są w niPj zmme.
Natomiast 11 aj pospolitszą formą npoślpdzPJlia lll'rbn, jest tak zwane
forulOwanie ollmiaIl her1Jow) d., lJądź to ul"Og'ą uszczerlJiell, bądź
nawet dodatkiIw.
Dylo zaś w Polsl'e takie forlllowanie odmian, 7.własz('7.a
w dobie PiastowskiPj, bal'llzo potrzl'bne i nader często praktyl\.o-
wmlO, et to z tco powodn, iż wobec obowiązującej 11 lias z pra-
starych cy.aSII\V zasady st'nioI'atn, zrazu tylko naj starszy Spl ('zyli
seIlior dzicuzicy.ył po ojcu herb w nienaruszOJ1l'j czyli dostojnl'j
formie, każdy Ztś z mlodszych jego braci musiał już herb ojcow-
ski dla sielJie odmienić. Odmiana ta jednak następowala \v taki
SpOSIJU, au) g'hlwny typ ojcowskipg'o herbn nie ulegl zupelneIllIl
zatal'l'iu. Przy IH'rhwh z temaMw runicznych pocllollzą('ych, kła-
dają('y<'h się z samych kresek, hyło takie f01'n1ll\\ anie lIUlJli:lJJ
nił'zwykle latwe, a to aluo pry.ez uouawanie JIO\\'yeh kresek, albo
pI'zez lIszczeJ'1Jianie już istniejących, pI'y.cz łamanie takowych,
zmil'lIianie il.l. kierunku i t. p.
\\T tpll spol)b robił się 7. pojedynezego kry.yża: + połu-
krzyż Iwz prfł\wgo luli ]P\wgo IH'7.pwif'I'('ia: i rlUb ucz
(ll'Heo ramif'nia czyli krzyż tępy: T, p'lltorakrzyż: -ł=,
krzyż ł'ouwiljny :f:, krzyż połlltr7.eeiaczny: =ł= lub POtI'lljllY:
$; slrzala; 1'- zamieniala się W sl..zalę widdec ; y,
w stry.alę polnwidl'lec: t ' w strzałę tępą :T, \Y strzałę ła-
maną raz: rp , lu U UWakl'Ol: i t. p. Czasami dodawano
do herbu puluksiężyce, gwiazdy, gaIki, strzalki lub inne przeu-
mioty.
XLVIII
HEROLD POI.SKI.
Ta forma odmian herbowych poślodnieh hyla IUljPOSI'01itszą,
była atoli znaną jes1.cze inna forma upoślmlzania herbn, miano-
wide przesuwanie przedmiotu herbowego 7. celnit'jszego w pośle-
dnif\jsze micjscfJ tarc7.Y.
Niecałe bowiem pole tarczy herbowej było, jak to jnż wyżej
wspomnieliśmy, równie dostojnem, rÓwnie zaszczytncm. Najl1o-
stojniejszem było miejsce sercowe czyli sam środek tarczy; w tmn
też miejscu spotykamy zazwycy.a.j wszystkie herlJy prawidłowo
zamieszczane. Oprócz togo, miejsca tarczy położono 11 gÓr); czyli
w cwlc tarczy lub z IJl'awego hokn były Zfls7.czytniejsze, (1(1 miejsc
polożonyeh w dolnej części tarczy lub z boku lpwcgo. Najpośle-
dnifjszem miejscem tarczy herbowej hył przeto kąt lewy 11 dołn.
Przesnnicie więc herbu z miejsca dostojniejszego w miejf:ce
mniej zaszczytno, było rouzajelll upośledzenia onegoż.
'l'ep:o rodzaju upośledzania herbl'iw należą jodnak w heral-
lIyce polskiej do rzadkości. Dwa tylko przykłady takiego uposlfJ-
dzenia wykazuje heraldyka polska, jak to już wyżej wspomnie-
liśmy, mianowicie w herbach D<,;bno i Tartlawa, z ktI'irych w pior-
wszym jest łl,';kawica AwdallCa przesuniętą z środkowego pola
tarczy w dolny kąt lewy, a zatem w miejsce najpośleuI1ioj1.e,
wskutek czego takowy przpdstawia wlaściwio npośledzol1l'go Aw-
daI'\('a; \v drngim taksamo nieznany dziś jnż herh, wyolJrażający
poluksi<,;życ w słnp, który się jeunak doelumał w hcrhie jedlwj
z rouzin szlacht) prusko-polskiej, wyrysowanym bezimiennie
w herlJarzu Dadmowskiego, a lJędącym może odmiallą herlJu
Szcliga, a który w fOrIllie udostojnionej przez króla l,ndwika,
w położoniu cokolwiek zmienionelll występuje w herbach rodzin
NewcIskich i Korytyilskich.
Z jakiego tytnłu nastąpiło upośledzenie Awdaiłea w herbie
D<,;bno, jest wiadomem z przekręcollego niceo opowiadania Dłu-
gosza, mianowicie, iż jeden z członkÓw rodu AwdaIlcÓw ut/stal
się <lo niewoli 'l'atarskiej i tam z uziewkami 'l'atarskiemi naplo-
dził syny i cÓrki, IdlJre wszystkie potem powrar-ając z nimvoli,
uo ojczyzny z sobą przywiÓdł. To potomstwo owego \wdal}("a,
z niepraweg'o łoża poehodzące, dało początek rouowi nbnt/, więe
jako takie mogło d7.ieuziezyć ojeowski herb tylko w lI)1ośh'Jzo-
nej formie.
Z jakiegoby zaś pOWOIIII owa Szdig-a oumil'lll1a w herlJie
Tarnawa upośledzoną została, nie jest zg'oła wiudollWlll.
HEROLD POLSKr.
XLIX
. 4. BlazOllowanie czyli 01)iFlywallie berbów.
vVspomnielismy pOl'I"zeunio, iż najważniejszą czynnością he-
roMa w wiekach śrellnidl, było blazonowanie czyli opisywanie
a względnie ogłaszanie wyglądu herbu. koro rycerz wjechal
w szranki tlll'lliejowe z zamkniętą przyłbicą, herold poznawał go
)10 herb,ie, 'łamalt", anym Ha tarczy i ogłaszał jego imię oraz jego
herb. Ze zaś turnieje były w zachodniej Europie ulubioną za-
lJawą, więc heroldowi nadarzała się często sposobność i konie-
('r.ność blawnowania herbÓw.
vVynikło stąu jako ,naturalna konsekwencya, że w zacho-
llniej Europie wyrobił się wcwśniej uoskonały języl, heraldyczny
i nOIlHmklntlll'a herhowa, których nam brak, gdyż u nas turnieje
należały do bardzo rzadki('h zjawisk, a o istnieniu UI'z«;;du herolda
w Polsce wiekÓw środni('h tak dohrze .lal, nie nie wiemy.
'1'0 r.anieubanie ('o tło języka łll.'raldyczneg:o musimy teraz
wyllagrodzić, skoro heraldyka polska jt.st tego rodzaju, iż pomię-
dzy lu'mldykami cywilizowanych narodÓw ma prawo baruzo po-
czesne zająć miejsce.
Nie może to jeunak nastąpić za jednym zamachem i może
tylko następowH zwolna, w miarę im więksr.ą liczbę uczonych
adl-'ptllw zdobywać sobie będzie lImil'jętne baJanie heraldyki pol-
skiej, tt'j bezwątpił-'llia llujpiękniejszej gałęzi starożytności naszych
polskidl.
.Tal,- r.aś postępowm lIaloży, aby wyrabiać zwolna język he-
raldyczny polski, niech poslużą następująee uwagi:
Przedewszystkiem wic(hieć należy, że heralUyka zna tylko
bardzo małą licr.bę barw, mianowicie tylko swść, a w szczegól-
ności: l) hialą czyli sl'pbl'llą, 2) żółtą czyli złotą, 3) IZeI'Woną,
4) niebiesh.ą, 5) r.ieloną i 6) cr.arną.
Hernluyka zaehodnio-europejska nie r.na właściwie barwy
lJiałej i żÓłtej, jeno używa zamiast tyeh dW(lch barw metali, mia-
nowicie zamiast barwy bialej srebra, a zamiast barwy żółtej
zlota. Zna przeto heraldyka zachounio-ellropejska właściwie cztery
tylko barwy: cZł-'rw(mą, niebieską, zieloną i czarną i dwa metale:
srebro i złoto.
.Test też zasadą w heraldyce zachounio-curopojsk'iej, że ni-
gdy nie kła(l7.ifJ się barwa na lJarwie, metal na metalu, lecz
tylko barwa na metalu, luu metal na barwie. Gdyby kto przeto
położył czmwony przedmiot w niehieskiem polu, luu r.łoty przed-
miot w srellJ'ntm pol 11, pupełniłby dężki grzech przeciw prawi-
dłom hem lflyki zachodnio-ell1"opejski(-.>j. lT nas lJ'ło il1aC"zej. Barwy
G
t.
HEROLD POLSKI.
hiala i żÓłta pl'zyeho(hą hardm często jako harwy i nil' )lntrze-
hnją zamieniać się w metale; metale zaś jak srH1Jro lllh zloto
pojawiają się niezwykle rzadko, i zazwyczaj t']ko wtedy, p:(ly
dJOdzi rzeczywiście o metalowy przeumiot, II. p. zIota korona.
'Vskntek tl'g'o nie ma tlŻ n nas zastósowania. ta zasmla, ŻI' han\''
na barwie klaś(\ nie wolno; owszl'm barwy na hal'wil' są w hl'-
raldyee IJaSZl'j najpospolih.,zellL zjawiskit'lII, skoro naj)lospolitsł':PlIIi
barwami }I()l tarczowych są barwy czerwona i niehie'ska a JIIl'ta-
lowe pnr.edmioty należą do r,.;adkośri.
l\lięszanych harw heraldyka zaehodnio-pnroppjska nil- wa
wcale, jeno całe, z CZf'm i nasza llf'raldyka w l'l'g-nh- si/ zg-a(lza.
'VyjątPl,;: stanowią te przypadki, jeśli - prz,-dmiot la'rl)\) lila hyc:
przedstawiony w naturalnej farbie; w takim razie mnsi by<.'\ uzytą
barwa odpowiauająca natnrze, a więc nawet i lIIiswlta.
Język, a raezej styl użyty do blawllowania ez'li opisywa-
nia herhÓw, winien być jasny, zwięzly i trzymać 3i pnł\\'idpl
uświęconyeh przez heraldykę.
Pn.edewszystkiem szanować trzfba sta re wyrazy lu-ra ltl'-
czne polskie w średniowiecznych źrÓdłach, a zwlaszcza za)lisk;wh
sądowych i Iliewo]no ich pomijal lnb zastępować illIll'lIIi. ] tal"
jeśli zapiski śretlniowil'ezne mÓwią, Żf hl'J'h \ wdan il'(, III'zl'dsta-
wia łQkawieli, to niewolllll tego nazywać krokwiami luh tpż ina-
czpj. Gdyż my nie mamy najnmiejszpj )lotrzehy alli powodu )10-
prawia( starych pisarzy, ktÓrzy się na tl'lIl ll'piej znali; nie
jesteśmy też doś( z dnehem języka naSZl'go olwznani, hyśmy
nowe wyrazy trafnie fOl"luować potratili.
'V tej mierze trzeba wiedzieć, ('o l\lwaldyka zowie stroną
prawą, a co lewą? Ot<'iŻ stroną prawą nazywa siQ ta strona, ktllra
leży napl'ze(iw lewC'!),"o oka widza, zaś stroną ll'wą ta, kt()ra leży
naprzeciw prawt'g'O oka wi<lza; jf'żeli przeto llP!'b IIl'z!-1dstawia
człowieka, to po prawej ręce tego ezlowieka bQ<lzip strona prawa
a po lmvej lewa, ezyli odwrotnie, jak łl widza.
Opis zbrojby zaczyna się od prze(lllliotn najważnit'jszeg-o,
zatfJIll od lwrlm, potem idzie 0l,isanie tarczy, a raczej koloru ]Jola
tarczy, potem opisanie ldt:;notll, a wreszeil' o}lis<lllip lm.rw laurlm-.
A więc żl'iłty lew w niebieskil'm 1'0111, wspięty, w prawo Z\\TII-
cony. \V klejnocie takiż polu1ew w prawo. Lalll'J żt'iłt,p niebie-
skiem IJuubite.
Jpśli tarcza herbowa podzie101la jest na kilka 1)(11, a w lm-
żdem poIli inny przpdmiot I)).zt'dstawiony, \\' takim ]'azil zaez.rlla
się opis od III)} najJostojniejszyclJ, a zatl'IIl uaprz(Jd od )1111 lt'żą-
erelI w ezolf' tarczy, a rniędzy tpIIli 0(1 pola najdalpj kil )lmwej
HEROLD POLSKI.
LI
stronic wysuniętego, potem idą pola pasa środkowego a na kOllCU
pola pasa uolnl'g'o.
Tarcza może być podzielona na kilka, a nawet na kilkana-
ście 1'61, a to aluo w poprzek (1, 2,3), albo wzdłuż (4, 5), czyli w slup,
aluo w uk(IS prawy (6), lub lewy (7), w ząb (8,9), lub w szacho-
waną kostkę (17), lub wreszcie w krzyż (10), lub szachownic!,; (16),
lIII, w kn:yż heraldyczny prosty (14), lllu ukośn) (15), lub skraj
gladki (18), skraj zębaty, wreszcie w mątewkę (20).
1
z
3
4
s-
6
'Y
l
6
9
-/0
16
1'(
18
19
20 '-
Kształt tarczy i labnIw stosuje się do stylu; inaczej wYg'ląda
tarcza w stylu l"Om, m'lskim inaczej we wcześnie gotyckim, ina-
6*
LTI
HEUOLD POLSKI.
('zej W pozno got.yckim, inaC'zej W stylu O(lrodZfnia, inaC'zej
w stylu barokowym, inaczej wreszde w rokokokowYIII.
Heraldyka polska atoli nie przywiązywała żadnego z]wez('-
nia ani żadnl'j w:: rtoś{' i, ani do kształtu tarczy, ani do labnIw.
Pie('z(tarze prz.,' rzeźbieniu pieczd i rZl'źhinrze PI"ZY rzeźl,il'uin
pomnikÓw oraz zwornik(Iw i ta blie erekcyj n) eh, HtÓso" ali się do
panująceg'o stylu; a labry tak dall'ce pourzęduą g'I"aly rolę i tak
dalece od zachcenia i wiuzimisiQ każdego pojedynC'zeg'o szla-
('heiea zależały, że żaden z heraluyk6w naszych, alli l >lng'osz,
ani Paprocki, ani Okolski, aui Niesiecki opisaniem ban, Ja breI'"
nie zajmują się wcale, choeiaż w }lrzywiIPjach uobilitncyjllyt'h
już oa najdawniejszych poczynając, są one zawsze opisaJ)('. La II)'y
więc w herald}ce polskiej są bez znaczenia, a każdy szIach!'i('
może lIżyt.\ labr(Iw takich, jakie mu się podobają. \V sl\..azaul'llI
jest wszelako, iżby w labrach powtórz()]]p były glll\Vne harwy
hcrbll i tan'zy herbowej. Zazwyczaj lal,)I') są dWllkolorowe, mia-
nowicie iuueg;o koloru jest wierzch, iłll1Pgo podsz'eie. Zd,lrza si
jednak, że lalJry inne są z jednego boku, imlO z drng'ieg-o i wtedy
są czterokolorowe, albo że wierzei I jest wprawdzip jednokoloJ.ow.,
ale za to podszewka z' każdego boku odmienna.
.leszcze slow/) o danwscenizowaniu i szrafirowauill.
.Jeśli jest powierzelmia duża pusta, to dla lII'ozmait'euia ;jP-
dnostajnośei pokrywa si ją rysllnkif'm wzorzystym, zWHuym
zwyC'zajnie arabeskami. Najczęśeiej 1I1l'gają takien", damaseeni-
zowauiu tI,a pieczęci i pola tarcz herbowych. Zjawiają się onI' jnż
sporadycznie nawet w XIU wieku. .Jdli jedna.k chce si lwz
nżycia barw gratkznie przedstawić kolory hf'rhu i t.arczy, t.o UD
tego używa się szrafil'Owania. zrafirowanie l)l'zeto jestto gTa-
ficzne przedstawienie bar" jakiegoś przedmiot.n. Dokonywa się
zaś to szratirowanie zapomocą linijek gQstych nlwnolegly{'h lilIJ
)JunkMw. I tal\.. kolor czerwony oznacza się linijkami piollowmlli,
koloJ' nielJieski linijkami poziomem i, kolor zielony linijkami ułw-
śnemi od prawej gllry ku lewemu dułowi, kolor ('zarny przez
gęstą kratkę, kolor Ż('ilty albu zloty przez krupkowanie, \\-ł'l'Hz(.io
kolor hiały czyli srebrny przez zostawienie pola pustmn.
Ponieważ jeduak szrafirowanie powstało tlopioro w A \ I r
wiekII, przl'to może być zast!lsowalle tylko do ])prbt'iw 111'z(dsta-
winnych w styłu barokowym lub rokokokowym, ałe do Iwrh(Iw
w stylu g'otyekim lub renesansowym jako anal"lu'onizlII użył.t'IIl
być nie może.
Zresztą szrafirowanit-' herbów w dziełaeh herahlycznych jt.st
tylko wt.edy wskazanem, jeśli w tekście nie jest potlaHY opis
IIEROI.D POI.SKI.
LIII
harw; jl'Hli zaś opis harw jest w tekście podali)', to szratil"Owa-
nie jost nietylko zuyteezue, ale w wysokim stupniu szkodliwe,
dyż Wśl'(ld szratiI'llIlku zaeiera się wyrazistość heruu, droblliej-
sze szczeg'(lly g'iuą zupelIlie, przez co herb staje się nieraz nie-
zmzumialy, \\T('szeie czytelnik, kMJ')' zazwyczaj nie ma żaclnej
wiad(}IłłCld CI szrafirowaniu, wprowadzony zostaje w ułąu, goyż
sądzi, iż owe linijki szratinmkowe są integTahu! częścią rysunku
hl'J'bu.
ł.Jączenie hcruÓw, którego dowody mamy już \V XIII
wieku, odLywalu się zrazu w ten sposóu, iż połączyć się mająf'e
herhy kladzionil w .kchlO wspÓlne pole tarczy. Tak postpnwano
uidylko w wil'ku XI lI, jak tl'g'o Ułam) dO\v(IO lIa herhie ku-
jawskim (orzd i h'w razem związane), ale i w wieku XI V, j?k
l) tem swiadczą malowiella scienne klasztoru ldzkiego. 'V pÓ-
źllie.bzych czasach, od dmgiej połowy XIV wieku, a zwłaszcza
w wiekIl XV i nastpnych, łączono kilka herh6w tylko w ten
fipos(lh, iż każdy heru \V osnbnem polu zamieszczano. .Jeśli zatem
trzeha hylo kilka heru()w na jedm'j tarczy przedstawil, tu dzie-
lOllo tarczę tę Ha tyle p61, ile uyło heru()\\, i wprowadzano każoy
herh w osoune pole. I___ąezenie po kilka herL(lw w jednem polu
praktykowalI!' w XLll i XIV wieku, dowodzi, że \nJwczas do
barw pola tarczy nie przywiązywano żadnej wagi. rrylko Lowiem
takie herhy można w jedllem polu zamieścić, k:tllre lIIaj: jedna-
kowe poLa; herLy atoli o l'\lżuyth polach, wymagają pól ella sie-
bie osolmych.
Charakterystycznem znamieniem jest, żo przedmioty w he-
ral(lyce mają nieco odmienne kształty, jak w naturze: orzeł he-
r:tldyezny illnrm jest zupelnie, jak orz!'ł naturalny, tak samo
low, J"wiaty i t. d Przyczyna tego leży \V tem, że herb, jako
przedmiot orll<uuentacyi architektonicznej, mIlsial swo kształty
zast()sować rIo panującegoo stylu. Ztąd wynika, że nie wolno w he-
raldyce naśladować przedmiotlIw tak, jak one w naturze wyglą-
dają, lecz trzeba je koniecznie stosować do stylu ezyli stylizować.
\Vit'l'Iw lIaśladowJlidwo natury odjęlouy heraldyce ealy jej uro k
Natomiast im herh kształtem swym ściślej zastÓsuwany jest d.
styl\!, tmn jest piękniejszyUl.
'l'ylo du zroznmienia IH'zcwollnika heralllycznogo wystarczy.
Ido się l'rag'I1ie gTlll1towniej z prawidłami heraldyki obznajmić,
tl'go odsyłamy do licznych podręcznikÓw hemldycznyeh, ktÓrych
każda literaJura okrom l'ulskil'j, ma poezet pokaźny.
LIV HEROLD POLSKI.
5. LitCl.atura heraldyczna l)olska śrctlniowieczna,
Najstarszym pisarzem heraldycznym polsldm wiekÓw śre-
dnich jest niewątpliwie Długosz. Jegu rlziolko "lnRinia seu cle-
nodia regis et regni Puloniao" rozpoczyna szereg' dzieł heraldy-
cznych polskich.
Co do tego dzieła ael/ulC sllb iudice lis es!. Są uczeni, ktÓrzy
mniemają, iż dzieło tu nie doszło rąk naszych w autentyeznym
swym tekścio, lecz że ten tekst, ktlJry z kilku rękopisÓw prze-
waznie średniowiecznych posiadamy, jest albo tylko wyeiągil'1ll
z pierwotneg:o dzieła Dlllgosza, aluo tylko fragmontem. 1>0 po-
stawienia takiego twierdzenia dał powÓd Paprocki, który wido-
cznie miał jakiś znacznie obszerniejszy tekst ClenoditJw lHug'o-
szowych przed sobą, powolujo się bowiem w swojom dziele na
takie herby i takie SZCZOgl)ły, 1'Zek01l1O z dzida Długosza za-
czerpnięte, których w zaduym ze znanych nam rt.;kopisÓw Dłu-
goszowych nie ma. Osądzono więc, że tekst, jaki posiadal Papro-
('ki, był właśnie owym, dziś .luz zaginionym autentycznym tek-
stem Długoszowej pracy.
Azeby się lopiej zoryento\Va w tej sprawie, przypomnimy,
że rękopisÓw ClenodiÓw DIlIgoszowych znamy dotychczas pięl:
1. Najstarszy, pochodzący BiewątpLiwie jeszcze z XV wieku,
przechowany w oryginale w biulioteće J....urnieldej w kodeksie
D. l, ogłoszony wstał starannie w tekście i podobiźnie homo-
graficznej przez Dra Zygmunta Celichowskiego w Poznaniu
w r. 1885;
2. drugi nieco lJl)Źlliejszy, pochodzący albo z kuÓca X\
albo z początI,-u XVI wieku, znajdujący się w bibliotece Ossoliil-
skieh we Lwowie, wydany został w r. 1843 przez KłodziÓskieg-o
w pudubiźnie, jest jednak tylku frap;mentem;
3. trzeci pochodzący z początku XVI wieku, znajduje się
w bibliotece Chigi w Rzymie, a teo rękopisu tekst Bie został
wprawdzie dotąd ogłoszony dl'lIkiem, wszelako odmianki onegoż
1l\vzgl\(dniuno zostały przy ugłoszeniu tekstu (,lenor/illw w zhio-
rowem wydaniu dzieł IJIllg;oszowyeh w r. 1887;
4. czwarty rękopis, znacznie od poprzednich obszerniejszy,
pochudzi mniej więcej z połowy XVI wieku, opatrzony jest ko-
lorowanomi rysunkami herhlJw, i znajduje się w bibliotece arse-
llalskiej w Paryżu. Ten tekst ani wydanym nie zostal w całośd,
ani uwzględnionym przy wydaniu zbiorowem. ,;Nie posiadamy też
wcale szezegÓłowego opisu tego rękopisu. ,la t)'lko posiadam 1.::0-
Ht:UOLD POI,SKI.
I,V
pię ollep:oż z IIpr:r.l'jlllod . p. h..om;tanteg'o hr. Pr:r.t'irhil'l'kit'1-;o,
z ktllrej się pokazuje, że rękopis ten liczy herbÓw ziomskieh 3,
prywatllyeh 118, kapitlllnych 4 a litewskich (nieznanych zgoła
rękoph;owi l>lug"usza) 3:!, czyli razem herbÓw 177;
5. najpÓźniejszy wreszcie rękopis, g"dyz pisany !)luło r. 1570
znajdował się w posiadaniu ś. p. ks. biskupa Ludwika Lętow-
skiego, obejn11lje opisanych herbÓw 111 i uwzględniony jest przy
wydaniu zbiorowem dzieł Dłllgoszowych.
QtÓz z tyeh pieiu rękopis()w żaden nie zgadza się dusłow-
nio z rlrngim, leez kazd)' ma odmienną redakcyę, niektllre na-
wet, jak rękopis ,trsollalski, bardzo odmienną.
Z. h'g'o przedstawienia wYllika jasno, że przepisywacze rę-
kopisu Cll'IIOlliÓw IJlllg"oszuwyeh nil' ograuiezali się bYIl<ljmlliej
do wiernego śkopiowania autografu, lel'z ze zmieniali wdąz re-
da keyę ollegoż wedle wł<lsnego widzimi się, a nawet ją lIZU peł-
niali dodatkami; ale stąd jeszcze lJynajmniej nie wynika, iżbrśmy
alltontyeznep;o tekstu Clenorlil)w Dłllg;oszowyeh nie posiadali
weale, lub, zeby alltografem pracy Długoszuwej był ten rękopis,
:r. jakieg"o korzystał Pap rocki do swego dzieła.
Fakt, że Paprocki miał pod ręką rękopis najouszerniejszy,
nie IIpoważnia jeszcze bynajmniej do przypuszczenia, iz to był
oryginalny td,st I H lIg"osza , skoro widzimy, że rękopisy im star-
SZI" im uanhiej do czabÓw Długosza zbliżone, tem są szczllplej-
SZI" :r. t"zeg'o wYllika, że te pÓźniejsze I'l.;lwpisy mają tekst orygi-
IwIny IH'iźniejszemi dodatkami IIzl1pełniony, ze zatem Paprocki
nliawszy tekst najpÓźniejszy, miał zatem n<ljbardziej skaz on y
i najdalej od oryginału odbieg'ający.
J)oć, zresztą porÓwnać, ehaL'aktcr pisma rękopisu ClenorliÓw
kornickiego (wrdanego przez Um Z. CelidlOwskieg'o) z ktÓrym-
kolwiek autografom })lug'oszowym, ktl'iryeh archiwum kapituły
katedralnej krakowskiej tak wiele posiada, aby przyjść, do prze-
kOIHmia, że rękopis kornicki jest niewątpliwym autografem DhL-
gosza.
A skoro mamy antogTaf Clenor1iÓw Dlllgoszowyclt w ręku,
to i z:tg"adka teg'o dzida jest rozwiązana i wyjaśnioną jpst kwe-
stya, dlaczego znając autogTaJ od Lat kilkudziesięciu i mając
możność, stwierdzenia każdej chwili autentyeznemi dowodami, ze
to autograf, mimot.o pornijalirny go a szukali gdzieś zaginionego
rzekomo aut.entycznego tekstu po niebieskich pl'zetworach.
]Jl'zyczyna leżala wtem, iz wychodziliśmy z teg"o blę(Lneg-u
pllnktu widzenia, ZC Długosz miał na celu napisanie dzieła he-
raldycznego polskiego i że takie Jzielo rzeczywiście napisał. Że
INI
HEROLD POl.SKI.
zaś dochowane l'ękoph;y "Clcnodi()\\''' I1io odpowiadaly tym wa-
runkom, jakie do thieła heraldycznego, choćby średniowieczI1l'O
stawiamy, a co więcl'j, nie odpowiadały tt'j uhszernej znajomości
herbów szlaelwckich polskich średniowiecnyelt, jakiej (lo\\'ody
z;Jajdujemy w innych dziełach ])lll'osza, a zwłaszcza \V LUwr
beneficioruIll, gdzie mnÓstwo powo)aIlych jest hcl"l)()w, znanych
Długoszowi, o których tenze \V Clenodiach żadnej wzmianki nie
czyni, przeto nasuwał się z nieubłag'aną kuniecznoscią wniusek,
że te rękopisy ClenodiÓw Dlugoszowycll, jakie posiadamy, są
tylko fragmentami, ze sam tokst autentyczny zaginą), i Ze nim
mÓgł być chyba tylko tekst użyty przez Papruckiego, jal....o sto-
sunkowo naj pełniejszy.
Tymczasem przypuszczenie, jakoby Długosz zamierza) kie-
dykolwiek napisać dzieło heraldyczne lub herbarz szlachty pol-
skiej średniowiecznej, hyło z gTtmtu fałszywe. 'l'akie dzido
a względnie herbarz musi koniecznie obok opisu herbÓw, zawie:-
rać takze jako cUIlflitio, sine (lua non, wyszczeg(Hnienie rOlhin
szlachBckieh, które odnośnego herbu używają. Otuz takiego wy-
szczególnienia rodzin szlacheckich, uzywających teg'o lub owego
herbu, Długosz w Cłenodiach swych zgoła nie podał, chociaż
z innych prac ])ługosza mozemy czerpać to niewątpliwe przeko-
nanie, że takie wyszczeg'Ólnienie rodzin nie byłoby mIL sprawiło
weale żadnych pokaźniejsyeh trudności.
Z tego wynika, że JJługusz dieła hel'aldycnego pisać ni"
zamierzał wcale.
Czemżez są "Clenodia", jeśli nic są dziełem heraldyeznem?
"Clenodia" są przmlewszystkiem dziełeIll historycznmn et. pry-
lIajII lIliej dziełem pomocniczem do historyi poh;kil'j. Za czas()\\,
Dhl'osza już losy rzeezypospolitej i polityki tak wewnętrznej jak
zewnętrznej spoczywały nie w ręku kl"()ła, lecz \V l'(;;klL szlachty,
która na takowe decydujący wpływ wywierała. Hzecz - więc lU'O-
sta, że historyk polski musiał się przedewszystkiem doskonale za-
znajomić z tym tak decydującym elemeIlteJll, ahy lII()gł sohie na-
leżycie wyjaśnić te zjawiska, kMre są wynikiem wplywu szlachty
I1a politykę wewnętrzną i zewnQtrzną rzeczypospolitej.
Dlllgosz sądził, ze w pojedynczych ru(lach szladwekieh poł-
skich przechowują się tradycyjnie pewno przymioty i wady, IIpO-
dohania, skłonnośd i przyzwyczajenia, żo na ich podstawie zdola
wytwOl'zy sobie charakterystykę kazdego rodu, a ta charaktery-
styka dozwoli mu trafnego ocenienia wpływu poszczególnych
rodÓw na wypadki dziejó\\ ojczystyell.
Ht;IłOLD POLSKI.
LVII
Ot(,Ż ghJwną tl'eśeią "Clenodil,w" to ta charakterystyka ro-
(Mw s:r.lac'lleckieh polskich, ona tylko jest głównym celem pracy
Dług'oszowej. Ona. też wyjaśnia, (lla c:r.ego Dlllgosz mnÓstwo ta-
ki('h heruÓw pominął, kM re za świadectwem innych dzieł, lllia-
nO\vicie zaś JTistoryi i Liljer ueneficiorum Lyły mu doskonale
:r.lJalll'. Pomillął je, gdyż nie zllołał był jeszcze w chwili pisania
"ClenodiÓw" uchwycić ogÓlnej charakterystyki rodów posługują-
cych się tellli herbami. [tu leży przyczyna, dla cze'o "Clenodia "
I )}ugoszowe robią wrażenie dziela nieznpełnego; są Lowiom ta-
kielll niodokOllC7.0Uelll dziełem rzeczywiseie, ale jllż Długosz ie
tak Iliedokoilczone pozostawił.
(k:r.ywiśde takie dzieło mÓgł 1 HlIg'osz pisać dupiero po na-
pisaniu S\wj historyi, kiedy już działalność public:r.na przedniej-
szych rodÓw szlachty )Jułskiej Lyła UlU dobr:r.e znaną. I dla tego
trafnie Dl' Celichowski kładzio tę pracę na ostatnie lata życia
Długos:r.a (146!)-1480); ci zaś, którzy ją uważają za pracQ mło-
dzieilCzą j)lugosza, są w Llędzic.
CłlOciaż jednak "Clenodia" Dłllgosza są pracą przedewszyst-
kiem historyczną, a Ilje heraldyczną, przecież stanowią OIle (lla
heraldyki polskiej średniowiecznej jedno z najdawniejszych źródeł.
CI'Ż nam za wiadomości herald yezne "Clenodia" przyuuszą?
Otóż "Clenoflia" Dłllgoszowe podają nam opis IwruÓw
I. następująlydl ziem: l) Belzkjej, ) Chelmskiej, 3) 1)0-
111'zyilSkilj, 4) Halickiej, 5) Kaliskiej, 6) Krakowskiej, 7) Kujaw-
skioj, 8) Lwowskiej, ))LuLelskiej, 10) h,c:r.yckiej, 11) Podoh;kil'j,
12) Krolestwa Pulskiego, 13) Pomorskiej, Chehnjilskiej i l\lidla-
łowskiej, 14) Poznailskiej, 1.)) Przemyskiej, 16) Sandomirskiej,
17) I::iierad:r.kiej i 18) vVieluilskiej;
11. lIastQPujących kapituł: l) nllieznil'ilsłdej, 2) Krakuw-
skitj, 3) Lwowskiej i 4) \Vrocławskiej; wreszcie
Jl L następujących rodÓw szlaeheddch: 1) Bogoriów, ) Bo-
że:r.darzllw, 3) BrogIIw, 4) Cielątkowych, 5) CioIlHhv, 6) JJąbro-
WIIW, 7) DQunów, 8) DoliwÓw, n) Doh;:g'l)w, 10) DrllżYIHlw, 11)
])ry}'\\', l) ]):r.ialosd;w, 13) God:r.iQh(I\\', 14) Gou1o\\'tJw, ]5) Gry-
flI\\', Hi) GT:r.)'lllaMw, 17) HalJflankÓw, 18) :lculilHlw, 1!1) .Jast.rzę-
hillW, 20) Jednorożców (BoilCZ(hv), 21) JUlIUSZI)\\" 2) KO}Jrzyni6w
(wlaściwie "--owlliÓw), 23) KorahiÓw, 24) KorczakÓw, 25) Kun'z-
bogl)w, :W) KotwicÓw, 27) Koźlichrog"lw, 28) I,eliwÓw, 29) I,ewar-
dów, 30) LisÓw, 31) Labędzitlw, 32) LadÓw, 33) Lodzi,,\\', 34) lHą-
drostkÓw, 35) Nałeczów, 36) Nioczl1jów, 37) OdrowążÓw, 38) Ok-
szów, 39) OIawllw, 40) OstojÓ\\', 41) Pier:r.chahJw, 42) Pilawów,
43) PoLogów, 44) Pułukozl)w, 45) Poraj ów , 46) PowaMw,
I VII I
JlEROLD POLSKI.
47) Pmwdzictł\v, 4t)} PrusÓw, J) 11.am)w, ;'0) HolÓw, 31} Starych-
koniÓw, 5'J) Strzog'OlniÓw, 53) StrzemieniÓw, .')4) Sulim/)w, ;)5)
Swiukl)w, 56) Syrokumlów, 57) SzarzÓw, 58) Szelig'Ów, .?) Hzre-
niawÓw, GO) 'L'arnawÓw, Gl) ToporÓw, G:ł) 'L'rąb,)w, (3) \Vmlwi-
czÓw, (4) WraldorfÓw, G;') \VQżykÓw, (6) \VieniaWl)w, (7) \Vie-
ruszowÓw, 68) ZalmwÓw, 6) ZadorÓw i 70) ZaremhÓw.
Taki jest heraldyczny dUl"obek przel\.ctzctuy Ham W Cleno-
diach Dług'osza, przyczem dodać nalezy, że Dług'flsz nie konten-
tuje sit.; samym opisem kształtu herbÓw, ale podaje także i ich
barwy, co dla heraldyki jest nlOmentem wielkiego znaczt'nia.
Zapas herbÓw średniowiecznych polskich przekazanych nam,
jak powyz, p1"zez JJług'osza, można śmiało nazwać bardzo drohną
zaledwo cząstką tych herbÓw szladJeckich, jakie w Polsce w flo-
lJie Piastowskiej rzeczywiście istniały. Dość bowiem przypomnieć,
że gTly wedle zwyczaju ziemskiego w Polsce obowiązująceg'o,
tylko Jlajstarszy syn dziedziczył stanuicę ojcowską w uiezmie-
uio]Jym kształcie, li::azdy zaś z mlodszych synÓw takową (Ua sio-
bie odmienić musiał, przeto ostatecznie było tych odmian czyli
osobnych herbów właściwie tyle, ilu było szlachty. Że zaś szlacht)
było w pierwszej połowie XIV wieku, kiedy zwyczaj formowania
odmian herbowych wyszedł prawdopodohnie z użycia, conajmnioj
kilIm jeśli nie kilkanaście tysilt;c), przeto tak wielką musiała
być także liczlm osobnych herb(l\v.
\le Dlugosz nietylku w Clenodiach przedIOwał W1IH wi1-ł-
dOłłłOŚĆ o herbach polskich średniowiecznych: owszem w każdeIH
niemal dziele wem, et pl'zedewszystkięm w Liuer belldieiol'ullI
i w Historyi znajdujemy ich jeszcze poczet nic mały i to Jlawet
taki('h, o jakich w Clenodiach nit' ma żadnej wzmiallki. :3Iia-
nowieic :
71) Baranie rogi, 7'J) Bibel'stein, 73) Bielawa, 74) Cieh'"aly,
75) Czaczkowie, 76) Czewoja, 77) ])ragowie, 78) I>mgosław, 7!)
Godł/la, 80) Golian, 81) Grotowie, 82) Jelenie rogi, 83) Jelita,
84) Kiczka, 8;")) Kołmasz, 8G) Komar, 87) Kotwiez, 88) Kopaezo-
wie, 8» kroje, )O) I.Jagoda, )1) :Morowa, 2) l'mpiwowie, !)3) f )drza,
!.I-I) OgolIowie, !Ja) O.ssorya., )G) Owada, m) Pi(:kostki, !JH) Pło-
mienie, m) Pog'onia, 100) PułaiJCzc, 101) Pl'oporzee, 102) P1"zcg'i-
nin, 103) Przol'owa, 104) Przosna, 105) Radw<łn, lOG) Hocll, 107)
Hogala, 108) RokemlJerk, lO!:» Sasowie, 110) Hlel'o, wroll 1 lI)
Sokola, 112) Starza, 113) Stembel'k alho Stemhc1"g.', U4)
Sł/dICkowlIaty, 115) Swieboda, ] Hi) S\\'irczek, ] 17) 'I'opa('z,
1l!J) DUna, 120) \Va.łny, 121) \Varnia, 1'J2) \Vczcle, 123) \Vierz-
HEIWLD POLSKI.
LIX
ho\\"a, 12-1-) \VierzYllkowa, l:.!;J) \Vilczekosy, 16) Zag'łoba, albu
Zagroha, U7) Zerwikaptur, 1:?8) ZgTaja, l:?D) Zyrzawa,
Tak więc Dlug'osII, )JOflaje nam wiadomość o 12D herbach
:szlachty !,olskiej, II 18 horbaeh ziem czyli wojC\v(ldztw i 4 kapi-
tulnych, razeIIL przeto o 151 herbach.
] hdelo Dłl1g'osza (Clenodia) nie cieszyło się snać jednal po-
pularnością, skoro oprÓcz autog-rafu mamy zaledwie cztery one-
goż dawne rękopisy i to tylko jeden z XV wielul a trzy z wieku
XVI, z ktÓrych dwa przedstawiają się już jako znaczniejsZlJ prze-
r(lhki pierwotmj redakcyi, mianowicie rękopis arseJlalski i I-,ętow-
skieg-o,
Hozpatl'ZlJI1ie się sll,czegÓlowe w tych dwóch ustatnich zwła-
szcza rękopisac!l hyłohy niezwykle interesujące z tep:o zwlaszcza
powodu, iżhy wyjaśnić mogło, czy Długosz sam dokonał tylko
jednej lwlakcyi ClenodiÓw, mianowicie tej, której autograf znaj-
duje się w bihliotece kornickiej (og-łoszony przez CelidlOwskieg'o),
ezy tez nie lH'zedsięhrał on później jeszcze powtórnej lIzllpełnio-
nej redakcyi, która służyła za podstawę kodeksom arsenabkielllu,
bętowskieg'o i Paprockiego. Kwestyą tą zajmiemy się w usolJnej
pracy.
Tu tylko nie od rzeczy będzie, jak sądzimy, wskazać, o ile
wi,ulOlłlośd heraldycZ1\e Dług'osll,a wy<,zcr}lują ten zapas her!.)(I\V
szhlcheckielt polskich śrndniowiecznych, nie jnz jaki za czasów
lJlugosza rzeczywiście istniał, ale o jakim źl'(ldła średniowieczne,
zwłaszcza zapiski sądowe pod,\ją wiadomość.
Ot(IZ z zapisek sądowych średniowiecznych łuh niep(lźniej-
szych nad czasy Paprockiego, a takze i z niektórych dokumen-
tów średniowiecznych mamy wiadoIllOŚ(: o nast(.;tllljącyeh herbach
niews)JoIILllianych przez nług'osza:
I) Hm'kala, :3) Bełcz, 3) Biala, 4) Bialąga, ;)) Bieleje, 6) Bie-
lilia lJ, 7) Uielina III, 8) Bienia, n) mino, lO)'Błożyny, 11) Bulce,
1) Borek, 13) Borowa, 14) Borysowie, l3) BOZYIILY, 16) Boza-
wola, 17) Bredpuchowie, 18) Brl1dnmnisy, lU) BrzeJl:illLt, 20) Bu-
dziszyn, :H) Bujny, :3 13y1lel, 23) By('hawa, 2-1-) Byliny, 25) Ca-
lina., 26) Celbasz, :37) Celllla, 8) Chlm\'iotki, U) Chmara, 30)
Chor<t1mla, 31) Cielechy, 32) Cielełe, 33) Cwaliny, 3.i) Cwieki,
3j) Czasza, 36) Czeluść, 37) CzyrmeńsGY, 38) ])ena.w, 39) ])0-
hruszka, 40) Doumslawicz, 41) Dowala, 4j) Fajerhak, 43) Fran-
g-elJark, 44) Gąski, 45) Gero, 46) Gieralt-OsmorÓg, 47) Glalluiez,
48) GlezYlI, 4!J) Golc(lw, 50) Habiez, 51) Jeleil, 52) Jeziora, j3)
Kaja, 54) Kmniona, 55) Karby, 56) KelJłowscy, 57) KHza, 58)
Kokoty, 5)) Kołc1a, 60) Kuuopki, 61) Ku:sdesza, 6t) Krakwice,
LX
HEIWLD POLSKI.
(3) K rollll1 O, fi-1) Krzywaśny, fi:,) K1II" hialy, Wi) Lądy, (i7) Le"lo-
wie, (8) LeśniÓw, (9) L ichtil1wal(le, 70) Luhcza, 71) Lnhiewo,
7:3) Luhowla, 73) Iawszowa, 74) Iękno, 75) JUaJwz, 7(/) Merawy,
77) :;\lęda, 78) \Jomot, 79) lościc, 80) l\loskawa, 81) J\[oszezeni('a,
82) l\Iota, 83) Nag'ody, 8-1) Nag'Óra, 85) Niałko-lelel), BIi) 1\Jill-
keharkowie, 87) Ogniwo, 88) Olumie, 89) Opala, )O) Opole, )))
Orla, !J:2) Orz)', 93) Pantera, 94) Pielgrzym y, )5) Pohędzie, %)
Podrzeezewsey, 97) Pomłość, 98) Poręba, 9!J) Poturgi, 100) P1"O-
twicz, 101) Prusak, 10:2) Psienniki, 103) Puchała, 104) Rakwit.z,
105) Rąg-a, lIJH) Reszyca, 107) Romany (Baranie rog-i), 108) I{II-
życe, 109) Samso!Jowie, 110) Skrzydło, ] 11) Sk1'Z)'II1\O, ] 12) SLi-
dziel), 113) Slawęcin, 114) Slodzil'je, 115) SlulJica, 1]6) SlIIiara,
117) Sohieiuchy, 118) Staroma, lH» Stoit:-e, 120) Strącz, 121)
Btrzala, 1:2:2) Strzewpacz, 123) Sl1dkuwicz, 124) Swięciu, 125) Ta-
czała, 126) 1'adry, 127) Tekela, ]28) Trach, 12!J) Turzyna, 130)
\Vagi, 131) \Vałdawa, 132) Watta, ]33) vVielmesz, ]34) vViza,
13 \Volha, 136) \Vołowscy, 137) Wy:,;zkota, 138) aclJOl'ze, ]3»
al'aLc, 140) Zal'a:,;y I, 141) Zarasy II, 14:2) Zal'osie, 143) awol'ze,
144) Zawotoł, 145) Zulawa, 146) Zwąg-rody.
'\Vięcej zatem jak drugie tyle herbów, o jaJcieh mul'! podają
wiadomoś dzida Długosza, znajdujemy w zapiskach :sąlluwydl
średniowiocznych ; a jeśli do tego dodamy jeszcze pioczęcie śre-
dniowieczne, kMrych w niniejszym artykule wcale .kszcZl) nie
dotknęliśmy, a które co najmniej znowu tyle lJOwych ]Ierhclw
nam dostarczą, ile dostarcza Długosz i Zapiski, i jeśli zważymy,
że oprÓcz teg'o mnÓstwo heru"w środniowiecznych szlaeheckieh
polskich zg-inęłu hezpowrotnie niepozosta\viwszy po sohie z:ulneg'o
śladu ani w dziehwh ,Dłllgosza, ani w zapiskaeh, ani \V pie"ę-
ciach, tedy pokaże się, Że to, eo Bam Dhlg-o:,;z o lłeraldyeo poL-
skiej średniowiecznej podaje, je:,;t zaledwie drobnym ulomkil'm
eałokształt.u tej heraldyki.
Nie myślę uynajmniej robi z tego zarzutu ł Hugo:,;>'.owi, hll
skoro on nie zamim'zał pisa żadnegoo dzieła heraldyczneg-o o 110-
raldyee Jlolskiej, tedy nie można goo wini za to, że ta kieg-o dzida
nie napi:,;ał; a tylko zdawało mi się być potnr.d)J\('m wskazal.
jakie zasobno materyaly istnieją jeszcze do }wrald.dd poLskit'j
śrecJniowiecznej uuok prac Długoszowyeh.
l>oniewaz herbarz arsenalski, ktI5ry jest niewątpliwie ]Ja Ule-
llOlliaeh lHugoszowych oparty, a tylko znaeznie dodatkami lIZU-
pelniony, dotąd przez nikog'o szezeg'ólowo opisanym nie jest, ani
też przy zbioroweJll wydaniu dzieł 1>ług-oszowyc.h lIwzg;lędniollym
nie został, przeto ze względu na szczególny interes, jaki ten her-
HgUOJ.D POLSKJ.
J"XJ
harz jako przen,hka ClenodiÓw T>!IIg'oszowy('h hudzi, pozwalam
sohie domieścić tli kilka słów dla objaśnipnia jeo zawartości.
R.ękopis składa się pod względem redakcyjnym z dmleh
oSlIlmych ('zęś('i. CzęŚ( pierwsza olwjullIje pierwszych 78 kart
i przedstawia 145 her!J(IW kolorowanyeh, w przeważnpj części
(1:20) s,ł,laehed.::ieh, w ezęśc'i (21) ziemskich i (4) kapitu!nyeh;
VV s,ł,ystkie te herhy odnoszą się do Korony i z llielieznemi wy-
jątkami opatrzoIle są tekstem, uunol::izącym się do kazdeg'o herlm.
Na ka]'(ie 82 przedstawiony jest Zymuni A ng11st w lllło-
(hip{!czym wieku lm tronie, w mitrze książęcej, 11 sMp jego tal'-
(',ł,a, wyo!Jrażająca herh Kolumny w polu CZPl"WOllf'm; i orltąd :1.<1-
(,z)'lm się druga litewl::ika eZł.;śe herbarza, hieg-nąca az do kart'
setnej czyli ostatniej rękopisu. \V tej części znajduje się IH='rhÓw
kolorowanyeh atoli hpz tekstu i hez żadnych nagłówk(Iw: 12 zil'Hl-
skif'h, 11 biskupÓw \ViIe{lskich i 8 herhÓw, o ktorych trudłlll
wTo!Jic:, I::iohie zdanie, ezy są szlaehe('kiemi, ezy też kapitlll i Jw-
ś('iolc'iw lub miast. .,
Hękopis ten, jak świark,ł,y wizernnek Zygmunta Augusta
w mit.rze tylko książ\;eej, a nie", koronie l'l'zodstawiony, lJJul::iial
)Jowstae przed kOl'Onaeyą ZygIllunta Augusta królem polskim,
a zakm przl'd \"Okiem 1530. Do redakcyi pierwsZ€'j częś('i słnzył
IllU nil'wąt.pliwie rlmpis Clenoclio\\ D!ngosza, kMry ll'dwo nip-
dos!ownie powtarza, ale nic rcdakcya li aj starsza, ktc'in'j autograf
w rkopisie 1>. J, ani pc'iźniejsza redakeya zawarta w rękopisie
Lętowskieg:o, ale redakcya jeszcze o dwadzieścia kilka. herbÓw
obszerniejsza od rękopisu Lęto\Vskiego, () ktÓrej narazie trudnIl
I'OŚ powiedzie,:, ('zyhy to hy!a jeszcze red<lkcya samego DIll;ol::iza,
(',ł,' tez jllz jakiegoś pÓźniejs,ł,eg'o jeg'o kontynuatora.
l>J'IIg;a ('ZśC herbarza arsena lskiep;o, obejmująca hprhr litew-
skie, nie już] )}ug'oszowego w sohie nie awieJ'a i jest kompila-
erą 1'IIehmhąeą dUl'iero z pierwl::i,ł,ej połowy XVI wieku.
I fer!Jarz arscnalski Ula jeszcze dla tego wielką wartość, iż
na jPgoto ezśei pil>rwszej podstawie ułożył J\Jal'eh \ mbrożr swÓj
herhar,ł,yk bpz tekst,u, wydany za czas6w Henryka vValezego.
Cdy Alllbrozy jest ostatnim heraldykipm polskim przeel Papro-
('kim, pl'ZI't.o stącl wynika, że (hielko Dhlg'osza "Clpn()(lia" hyło
aż elo (',ł,aSllW Paprockiego jedyną podstawą literacki('h nsilowa{l
nau heraldyką polsh.ą.
LXII HEROLD POLSKI.
. 6. Pl.zeglą(l matm'yału zawal'tego w Pl'zewodJłiluł
Ilęl'al{lyczllym.
Przewouni], heraldyczny ]'()zdzif'lony będzin lm dwie częśei:
pie1'wsza część ohejmie poczet wszystkieJ! Iw]'l""" polski<'h, tak
znanych, jako i nieznanych, o ktllrreh wiadomość możlla hyło
zaczerpnąć bądź z dzieł drukowanych, przedewszystkiem heral-
dycznych, bądź też z rękopiscIw, o ile takowe były mi dostępne,
bądź wreszcie z innych źrl)deł, jak pieczęci, zwornik,)w kościel-
nych, tablic erekcyjnych, grobowe')\\ i t. d.
Herby wszystkie zamieszczone lJQdą w porządku alfahety-
cznym, ażelJY umożebnić łatwe odnall'zil'nie posznkiwal1l'g"o herbu.
Herby, które mają kilka proklamacyj, zamieszczol1e hędą pod
}lroklamacyą najpospolicil>j używaną; przy mniej używanych pro-
klmuaeyach zamieszczony hędzie tylko odsyłacz. N. p. herb Rad-
wall znajdzie się pod proklamacYą Hadwan, jako najpospoIieiej
uży\\ altą; natomiast pod llU1iej używanemi proklamacyami Kaja
i vYierzlJowa zamieszczony będzie t.ylko odselacz: patrz Had-
wan i t. p.
Przy każdym ]Ierbio znanym zamieszczony będzio jak naj-
dokładnipjszy opis olleg'oż, tak cu do wygląuu herbu, jaho też
i co do jego barw i klejnotu. Zarazem dodany będzio najpopra-
\Vlliejszy ryslm!:'k onegoż, wedle możności z czas,)w najdawniej-
sZYl'h i rÓwnież \Yf,lle możności ze ź)'I)deł najautentyczniejszyeh.
Jpśli jedl'n i t.f)n sam heru w l"I)żllych źrÓdłach odmienne przed-
stawia kształty, reprodukowane będą one i \V rysunku.
Niestety niewszystkicJi znan'ch z proklamacyj IterbÓw znany
jest i rysU1wk. Cli do niektllryeh istnieje przynajmniej opis, w ta-
kim razie powtl'irzymy ten opis wiernie z odnośneg"o źrl'icUa; ale
do hardzo licznego poeztn herbl.)w, ohejmującego_ cyfrQ kilkuset,
moze pÓł tysiąca, nie znamy Jlietylko żadnych rysunkl)w, ale na-
wet żadnyeh zgoła opisów. Tu należą przedpwszystkiem liczllo
nobilitacye i indygienaty z XYl, XVII i XVIII wieku. Nobili-
tacye i inclygienaty mogły być tylko nadawane na sejmach,
o wszystkieh przoto są wzmianki w konstytucyach sl'jll1owych;
ale wzmianki te :,;ą niozmiornio lakoniczne i nielIml tylI\.o do za-
znaczenia imienia i nazwiska osohy szlaeheetwem lub indygie-
natem zaszczyconej, ograniczone. Opisu herbÓw konstytucye tp
nie podają \wall'. [my więc musimy się ograniczyć do samego
podania nazwisk tych osób z dudalliClIl roku, kiedy llubilihH:ya
lub indygienat nastąpił.
HEROLD POI.SKI.
I.XIII
Przy każdynJ herbie opróez rysunku i dokladneg'o opisu,
podajemy jeszcze wszystkie znane nam ze źródeł proklmnacye,
pod jakiemi hprb h-'n przychodzi, a nadto cytujpmy i ważniejsze
źrlldla, w których o herbie o(lnośnym bliższydl szczegÓh)w do-
wieuziC(
siQ można.
'ra. piprwsza eZQść Prze\\'o(lnika hpraldy('zm'l-!,'O przezJJaezona
jest dla tych oSllb, kMrym ZIIaną jest nazwa czyli pl'OkłaJJlacya
herbu, a nieznany je9,'o rysHncl, i kMre nie wiedzą, gdzieby coś
dokładniejszego o tylU herbie duwiedzieć się można. 'I'e osoby
pod nazwą herhu znajdą w alfabetycznym porządku i rysunek
herbu, o ile takowy jest znany, i dokładny opis onegoż i wska-
zaIlh
najważnipjszYCh źról]el.
Dla tych natomiast OSllb, kMre mają przed oczami wizem-
nek herbu, n. l). na pieczęei, na zwornikll w kościele, na tahlicy
erekcyjJJPj lub grobowcH, a prag'ną się dowiedzieć, co to za herh
i jak Oll się nazywa, dla tych slnży część drnga Przewounika.
\V tl'j ('zęśei ZIIajuują się wskazllwki jlotrzel)JJ
' do ()(]nale-
zienia uazwiska herbu, znanego tylko z rysunku; w tym celu
lJlożone zosta ly wszystkie przedmioty znanych herbÓw polskich
i ieh klpjnotów " alfabetycznym porządku, aby posZ1lkiwanie
ułatwi,:, a pod każdym przedmiotem wskazane są zarazem herby,
W kblr
'('h ten przedmiot przychodzi, a khlrych rysunek ('z
'tP}-
nik sobie w ezęśei pimwszpj odszuka.
ł tak wiuzi czyt.--'lnik lll'zpd sohą herb, który wyolJl'aża pod-
kowę z krzyżt-'IU, tedy szuka w drugiej części Przt-'wodnika w al-
fahetycZllym porządku wyrazu podkowa, a tam znajdzie: podkowa
WpvJ'llcona oeelami 110 gÓry, z krzyżem we środku, patrz lwrh
,lastrząh, podkowa lJarkiem do I-!,'llry, krzyż pili] nią, patrz Hole-
\('ic, podkowa haridem do gÓry, krzyż na barku, patrzPobÓg',
podkowa harkipm uo glIrY, jeden krzyż na 1m'ku, dmgi pod pod-
kową, patrz Luhicz, poukowa harldem do góry, Ila barku krzyż,
na krzyżu kruk z pierścieniem w dziÓhie, patrz
lopowron, i t. d.
7. \Vz(.r kompletnej zbrojby he-ruowej: z tm.czą her-
bową, herhami, hełnutllli, klejnotłtllli, labralni i (hvollut
ryth,1l1i jalm pobo(
znica1l1i (S(
hihlhalt('r) l).
O ile z hiep;il'm czasu uda nam sit.; odnaleźć znaczniejszy
poczet ltprł)(lw, pominiętych w niniejszym Przewodnikn, nie hę-
uziemy sit.; lenić wy,lać suplementu, luh gdyhy nowy materyał
okazał sit.; lml'(]zo ohfitym, przystąpić nawet do jlollowllego po-
mnożonego wydania niniejszego Przewodnika.
I) Patrz rysunek na odwrotnej st1"onip.
LXIV
lmnOLD POLSKI
Najwłaśeipjby 1Jyło wydać mme]s7.Y Pl'7.ewoclnik 7. łH'l'1Jami
kolol'owanemi, ale takie wyuawietwo kosztowałoby
łlIIlY bajllll-
skie, na jakie ubog'ą sakwę profesorską nie stać; meeCIWS(IW 7.aś
1Jogatyeh heraldyka polska ]lie posiada i w t.ej mier7.e z 7.a.7.Ul'O-
śeią patI'7.Y na inne (
ywiliwwane narody, które lH'7.ecież wielką
życ7.liwośe1ą otae7.ają ro(hilllą swą hcraluykę. U nas hprald
'ka
gra jes7.eze rolę kopdus7.ka i IH'7.eważnie od ludzi nbogieh, lud7.i
praey, zyskuje jakie takie popareie.
.,
I. Poczet herbów i proklamacyj
herbowych.
Abdanck, - Abdanek, - Abdank, - Abdanyecz, patrz Awdaniec.
Fig. 1.
1. Abrahamowicz albo Abramowicz (.Jastrzębiec odmienny):
ma być w polu niebieskimn podkowa wywrÓcona, czyli ocelami
do góry, w podkowie połukrzyż bez prawego ramienia czyli prze-
wiercia (Fig. l).
\V ldł'jnoeie piÓropusz czyli ogon pawi, labry niebieskie
i złote. (Hefnel' str. 3 tab. T, l) I).
1) lIefner: N eues \\ appenbuch des bliihenden Adels im Konigrei-
che Galizien. Miinchen 1863.
7
2
HEROLD POLSKI.
Ale Kojałowicz zowie rÓd ten Abramowiczami, herb zaś po-
daje o tyle odmienny, że u krzyża brak nie prawego, lecz leweg-o
przewiercia, zaś w klejnocie na pi(Jropuszu -pawim jest kruk
czarny z pierścieniem w dzióbie, w -prawo zwrócony (Kojałowiez:
CompendiuIll 97, Nomenelator 5) l).
Fig. 2.
Abramowicz, patrz Abrahamowicz.
4.
Abstagen: ma być mur czerwony o
(menia), z poza którego
podniesionemi łapami w polu czarnem.
złoty z
i. Abramowicz
(Hnrczak): ma
być w nieuicskiem
polu srebrna pou-
kowa barkiem do
I!'IIry, na barku
krzyż; w podko-
wie polukrzyż hez
lewt\g"o przewi('l'-
cia (Fig. 2).
\\ likjulldc
trzy strusie pilJl'a
białe. (vVilezYll-
ski) 2).
3. Abramowiczów
nohilitaeye za kOIl-
stytucyami z lat
1764 i 1790 3 ).
trzech basztach
wybiega polulew
l) Ponieważ Nomenklator Kojałowicza nie jest jeszcze drukiem
ogłoszony, przeto cytujemy strony autografów ohu dzieł, przechowa-
nych \V Muzeum XX. Czartoryskich w Krakowie. Compendium jest już
wprawdzie drukiem ogłoszone (Kraków 1897), ale i w druku są podane
stronice autogł-afu.
!I) Herbarz starodawnej szlachty podług heraldyków polskich z do-
pełnieniem do czasów obecnych. Paryż. Dzieło to nie je::;t nawet po-
rządnie paginowane.
3) Volumina legum Vlll, 185 i IX, 194 (wyd. Bobrowicza).
HEROLD POLSKI.
8
VV klejnocie mitra seyt.yjska z czerwonemi }Jrzepctskami
i sześeioma pit'irami kokotowemi: trzema czarnemi a trzema czer-
wonen1i naprzcmian.
Labry czerwone i t:'zarne.
Przywilej nobilitacyjny, wydany przez króla Zygmunta l
w r. 15
8 dla Jakuba AlJstagena, rajey gdallskiego, i tegoż IH'ata
Jmla l).
Fig. 3.
5. Abszac: ma być tarcza w poprzek na dwa przedzielona
pola, w górnem głowa jelenia z szyją i rogami,
w prawo zWl'I.>cona, dolne puste.
VV klejnocie trzy pióra strusie (Fig. 3).
Hysllnnek herlm tegoo bez opisu podaje rękopis Dachnow-
skiego : l\Iaterya}y 2) (str. 539), przypisując go rodzinie Ossow-
l) l'iekosiń:ski: Rycerstwo polskie wieków średnich T, str. 277.
2) R
kopis ten, opisany szczegółowo w Heroldzie polskim za
rok 18!J7, zwaliśmy tamże Herbarzem Dachnowskiego. Nie jest to jed-
nak jeszcze ht:'lobarz ostatecznie zl'edagowany, ale tylko zbiór llajrozma-
7*
4
HEROLD POLSKI.
skich, O której, p;dzieby swoje gniazdo rodzinne miała, nie po-
daje żadnej wiadomości. Takiej zaś rodziny Ossowskich herhu
Abszac, ani też herbu takieg'o żaden herharz polski nie zna.
Zważywszy na niemiecką proklamacyę herbu, co się najczę-
ściej u szlachty prusko-polskiej spotyka, niemniej na fakt, że
o tym herbie tylko Dachnowski wspomina, który jest autorem
najlepszego herbarza szlachty prusko-polskiej, że wreszcie wize-
runek tego herbu wziął Dachnowski ze stal kościoła Matki Bo-
żej w Toruniu, z tych po\VouÓw należy zaliczyć rÓd ()ssowskich
herbu Abszac do szlachty prusko-polskiej.
Abszlang (Kojałowicz), patrz Łopot.
Accipil1'i, Accipitrum, patrz Jastrzębiec.
Acervi, Acervite, Ace'l'vorurn, patrz Leszczyc.
Achinger (Niesiecki), patrz Ajchinger.
Ajchler, patrz Dąb.
y
Fig". 4.
6. Achmat : ma być w polu niehieskiem ponad skałą o trzech
wierzchołk ach strzała złota, rozdarta, żelezcem na dół wywrÓeona.
itszydl Illateryałów, które miały dopiero służyć do zredagowania her-
barza, co jednak nie nastąpiło.
HEROLD POLSKI.
5
W klejnocie połllksiężyc złoty, rożkami do góry (Fig. 4).
(Herbarz KrÓl. pol. J, 36) I).
Fig.5.
7. Adler, albo Odler, aluo Wasselrode: tarcza wszerz na
dwa przedzielona pola, w g'órnem czerwone m orla
glowa ezarna z szyją; . w dolnem białem dwie niebieskie nogi
zbrojne z ostrogami, na których owa głowa orla spoczywa.
\V klejnocie takież dwie nogi zbrojne z ostrogami ale wy-
wrócone (Fig. 5).
Labry niebit'skie i czerwono (Dachno\Vski: Herbarz Bawo-
rowskich str. 387, - J\latoryały 515).
Gdy atoli jest także i Herbarz Dachnowskiego zupełnie wykoń,
czony, również w rękopisach, lecz nie szlachty polskiej, ale szlachty
prusko-polskiej, przeto dla uniknienia bałamuctwa i wątpliwości bę-
dziemy ów rękopis, zawierający tylko materyały do herbarza szlachty
polskiej, a będący własnością hr. Zygmunta Pusłowskiego, zwać odtąd
nie Herbarzem ale Materyałami.
I) Herbarz rodzin szlacheckich królestwa polskiego, najwyżej za-
twierdzony, część I i II, Warszawa 1853.
6 HEROI,D POLSIO.
8. Affajta, inoygienat za konstytucyami z lat 11173 i Hi7G.
9. Afri Mikołaj, biskup chehniilski (t 131t1): ma być ręka
w prawo zwnleo-
na, trzymająea
\V dhmi serce,
w khlrmn trzy
strzaly rogacina-
mi utkwionc, żo-
lezeami do gÓry
ol}l'(lcone (Fig. 6).
Opisu harw i
klejnotu hrak.
(Dadmowski :
J r orharz korni-
cki prusko-pol-
ski str. 20).
}1'ig. 6.
Agricolarum (Okolski), patrz Rola.
Fig. 7.
9. Ajchinger (Achillg;er,
\ichiger) :
l-o. llla być wiewiórka
z bialcm podczcrwicm, w zło-
tem polu, bokieIll w prawo
zwrÓcona, wspiQta (Fig. 7).
VV klejnoeie pomiędzy
dwoma trąbami hawolemi ta-
każ wicwitIrka wprost zwrÓ-
cona Waprucki 751, Niesiecki
11, 10). Okolski wszelako (I,
15) w klejl1ucie wiewiórkę ho-
Idem z głową w tył zwróconą,
pomiędzy dwoma rogami jele-
niemi kładzie.
HEROLD POLSKr.
7
10. 2-0. ma być tarcza
na trzy rozdzielone pola, dwa
w słup u g-r'iry, trzede w po-
przek udolu. VV pierwszlm
czerwoneIll hiala baszta forte-
czna j w drug;imn złotem wie-
wiórka IJukiem, jak pod N. D j
w trzeeiem dolneIll eztery uko-
śno pasy od prawej g'()ry ku
lewomu dołowi: czarny, złoty,
czerwony i srelJrny (Fi. 8).
\V klejnocie połurycerz
zhrojny, skrzydlaty, przodem
z dobytym mieczem. (Paprocki
753, - Nie:siecki 11, 1:3, -Okol-
ski l, 18).
Fig. 9.
Fig. 10.
Fig'. 8.
11. Aksak (Akszak) albo Kara,
albo Obrona:
l-o. ma być serce ludzkie
w polu czerwonem, strzałą uko-
śnie od lewego dołu ku prawej
gÓrze przestrzelone (Fig. 9).
\V klejnocie trzy pi6ra
strusie. (Niesiccki II, 15).
] 2. 2-0. Ale Kojałowicz
(Compendium 28) podaje star-
szą formę tego herbu, miano-
wicie ma być w polu czerwo-
nelll klepsydra, strzałą przez
środek w poprzek od prawego
boku ku lewemu przestrzelona.
Tcn znak przedstawia runę
skandynawską d zo starszeg'o
futorku, bokiem położoną, z ru-
ną tyrem związaną (Fig. 10).
8
Fig. 11.
Fig. 12.
:Fig. 13.
HEUOLD POI.SKI.
13. 3-0. inną odmianę tego herhu
przedstawia pieczęć niewiadonll'go szlach-
cica litewskiego, wisząca u dokumentu
z r. 1434 (Muzeum XX. Czartorysldch
w Krakowie), a przedstawiająca klepsydrę,
której d61ne przęsło utrącone, na gCJrIlelll
stoji krzyż, a 11 prawego korlCa gCJrnego
przęsłajakoby uwieszoIlY przeeinek(Fig. 11).
14. 4-0. inną znowu odmianę tego
herbu przedst.awia pieczęć niewiadomego
szłachcica l'Uskiego z XVI wieku (Zbiory
hr. Zygmunta Pusłowskieg'o w Krakowie),
wyobrająca tak jak: w Aksaku Kojałowi-
cza kłepsydrę ale bez strzały (Fig. 12).
15. 5-0. ostatnią wreszcie odmianę
tego herbu przedstawia pieczęć niewiado-
mego szlachcica litewskiego z r. 1595
(Zbiory ś. p. VIł acława Rulikowskiego),
która wyobraża równioż klepsydrę bez
strzały, ale z g-órncm przęsłem we środku
nieco wyszczerbanem (Fig. 13).
Inne odmiany tego herbu, jak n. p.
Oszczewskich, znajdziesz pod odnośncmi
rodami w porządkll alfabetycznym.
16. Akwilian Mor:"
tęnskich:
mają hyć w polu
czerWOnelll dwie żM-
te nogi orle w uko-
śny krzyż złożone.
(Fig'. 14).
VV klejnocie ta-
kioż d wie nogi orle,
w ukośny krzyż zło-
żone, ale wywrÓeoue.
Lahry Ż()}tc i
czerwone (Daehnow-
ski: Herharz Bawo-
ro\Vskich str. 23!J).
Alabauda (01.:01-
ski, Niesiecki), patrz
Bielina.
mmOLO POLSKI.
9
Fig. 14.
17. Alameni
albo Alemanni:
ma być tarcza
w słup na dwa rozdzielona pola,
w prawem dwa pasy ukośne
od prawej góry ku lewemu
dołowi; lewe pole znowu w po-
przek na dwa przedzielone
pola, w gÓrnem dwie kule
działowo obok siebie, w dol-
nem jedna kula. Barwy niepo-
dane (Fig'. 15).
\V klejnocie połndziewica
w wierlcu na głowie; w pra-
wej trzyma podniesiony wie-
niec, lewą bok podpiera. (Pa-
procki 749, - Okol ski I, 23,--
Niesiecki II, 20).
Indygienat nadany Domi-
nikowi Alaulaenniemu z Gawronowa, Florentczykowi, za przywi-
lejem króla Zygmunta \ugllsta z r. 1566.
Fig. 15.
iM
10 HEROLD POJ.SKI.
18. Alamp albo Alab (Rubież odmienny): ma być herb Ko-
ściesza, ale bez krzyża, a w pierzu na trzy czę-
ści ruzdarta, stojąca na trzech wrębach, z kMl") ch wIjwyższy
n aj krótszy, spodni najdłllższy. P"le tm'-
czy czerwone (Fig. lG).
Tak ten hcrb rysuje }(ojałowicz
w Nomcnldatorzo (str. 7), a zatem w naj-
p()źniejszej a wiQc i najpoprawniojszcj
redakeyi swego herbarza, ale w Compen-
dium (str. 309) kładzie Alampich pOfl
zwykłym Hubieżem, to jest, u kMl'Cg'O
górny wrąb jest najclłuższy, spodni naj-
krlltszy.
Fig. 16.
19. Alantse: ma być szczyt w poprzek \la dwa l"Ihvno prze-
dzielony pola: w dolnem niebieskiem ryba, zwana
po niemiecku (wedle treści przywileju) Alant; gÓrne zIote puste l).
'V klejnocie hełm zamknięty.
Przywilej nobilitacyjny króla Zygmunta Augusta z r. 156!J,
wydany dla Mikołaja Alantse, ławnika sądu wyższego prawa
niemieckiego na zamku krakowskim, syna nie/2:dy szlachetnogo
lana mieszkańca płockieg'o, a zatwierdzający herb ojcu onegoż
przez niegdy cesarza Karola V nadany (Piekosiński: Rycerstwo
polskie I, 293).
Alabanda (Okolski), patrz Bielina.
Alba luna (Paprocki, Okolski), patrz Bielilla.
20. Albedyll Eryk ReiIłllOld dopu8zczony do indygienatu za
konstytucyą z r. 1775 (VoL leg. VII, 165).
21. Albert kasztelan gdański: jest
majuskuła. średniowie-
czna A, mul nią i pod nią krzyż.
Z pieczęci z r. 1310 (Vossberg: Sie-
goI des lVlittelaltcrs, Berlin lf!54, tab. 1,
N.5).
Opisu barw i klejnotu brak; praw-
dopodo bnie jestto lIlonugram. (Fig'. L 7).
yon Alden, patrz Mełżyńscy albo
Mełdzyńscy.
Fig. 17.
l) W zupełnie fałszywy sposób i pod niewłaściwem nazwiskiem
"Alant" przedstawiła Wielka Encyklopedya powszechna illustrowana herb
powyższy, kładąc w dolnem polu zamiast jednej trzy ryby ('Varszawa 1890,
tom I, str. 506).
::ł2. Aleksandrowicz:
l-o. lUaj! hyć dwie
kosy w czerwonmn
polu, w u 1...U15 Ił)' krzyż
złożone, u dulu )Jo-
przecznell1 przęslem
związano; l'Odkjcm
miecz w /Słup o dWllch
złotych jelcach, je-
dnych u gÓry, dru-
gich u dołu (Fig. 18).
\V klejnocie. trzy
stl'llsie pitjra, skraj-
ne czerwone, środ-
kowo żÓłte. Lahry
CZerwone i złoto (Nie-
siecki II, 22, llefner
str. 3, tah. I, N. 2,-
Hor1xU'z Król. pol.
I, 3).
HEROI"D POLSKI.
11
Fig. 18.
23. 2-0. (Kruki):
mają być w czerw 0-
nem polu dwa otłu-
czone miecze ze zło-
tomi jelcami, \v nlm-
śny krzyż złożune.
Fig'. 19).
vV klejnocie trzy
strusie pióra. Labry
czerwone i złote.
(Hef'ncr str. 3, tab. I,
N.4).
Fig. 19.
12
HlmOI,D POLSKI.
12. 3-fl. (Koście sza odmienna): ma
hyć w czerwonem polu h..o
ciesza srebr-
na, w tem odmieniona, iż jest dwakroć
przekrzyżowana (Fig. 20).
\V klejnocie ogon pawi (IIefner,
str. 3, tab. l, N. 6). _\le Kojałuwicz (No-
menclator) w klejnocie miasto ogona
trzy pióra strusie kładzie.
Fig. 20.
25. Aloy Ian, pułkownik \V wojsku koronnem, dopuszczony
do indygienatll za konstytucyą z r. 1768 (Vol. leg.
VlI, 372).
Fig. 21.
26. Altexwange: ma:być szczyt \V poprzek na owa podzie-
lony pola, w nim złuta majuskuła S;
w górnem polu srebrnem dwie róże czerwone na zakoilczeniach
litery S; w dólnern czerwonem jedna róża biała, ogonem litery S
otoczona (Fig. 21).
HEROLD POLSIU.
13
VV klejnocie litera S, lecz bez rÓż.
Przywilej nobilitacyjny, wydany przez krÓla
w r. 1525 dla .Takuua \ltexwangego, prokonsula
(Piekosiilski: Hycerstwo I, 276).
27. Amadejowa albo Odek [Amadaei, Amadp.j (Okol ski,
Niesiecki), ,\llIadeiowa (Długosz, Ambroży),
Amadeow (Kapica), \madrow, Chamadzeyow, Hamadey, Hallla-
deyo\V (Zapiski), Socola (? Zapiski), Or-
lek (Zapiski)]: ma być w polu ezerwo-
nem orzeł uiały ukoronowany z pierście-
niem w dzilJbie, lecz bez ogona (Opis
najstarszy w zapiskach z lat 1424 i 1426).
(Fig'. 22).
W klejnocie plęC plUr strusich
(Okol ski I, 26, - Niesiecki I, 26,-
Ambroży str. 101, - Herbarz arsenalski
fol. 55 v.).
;:- - -
'1 I
( '
, ,
-"
:o:p
,,,.
0,
.
-.....'
",',,:-,
Fig. 2.
Zygmunta I
elblągskiego
28. Ambroch lakub, żołnierz z wojska polskiego, nobilito-
wany za konstytucyą z r. 1673 (V ol. leg. V,
9) I).
29. Amira nobilitowany za konstytucyą z r. 17O (Bobro-
wicz: Dodatek do Herbarza Niesieckiego, 2).
Amiclls (Okolski) , patrz PrzyjacIel.
Anclwrae ligat(w (Okolski), patrz Kotwice związane.
J) Nie każda nobilitacya oznacza nowy herb. DoŚĆ często bo-
wiem odbywały się nobilitacye na podstawie adoptacyi, to jest, iż jakiś
stary ród szlachecki polski przyjął nowokreowanego szlachcica do swego
herbu. \V taldch wypadkach nobilitacya nie pociągała tworzenia nowego
herbu za sobą. Gdy jednak konstytucye sejmowe, które są jedynem dru-
kowanem źródł(,I1l dotyczącem nobilitacyj, nie wspominają nic o adopta-
cyach, przeto my niemogąc wiedzieć, które nobilitacye nastapily na za-
zasadzie adoptacyi do starego herbu, a które za nowo utworzonym her-
bem, wszystkie nobilitacye w ogóle, o któryeh w konstytucyach jest
wzmianka, tutaj powtal'zamy.
14
Pig. '23.
HEROLD POLSKI.
3U. Ancuta: ma hyć strzała w slup,
żeleźcem du gÓry wy-
rycbtowana; po jej prawej stronie ośmio-
promienna gwiazda, po lewej połuksięży("
w słup, rożkami do strzal)' zwrtll"ony.
(Fig'. 'i3).
Opisu harw i klejnotu hrak (Nie-
sieeki II, 28).
31. Anderson Piotr Benedykt, kapitan, dopuszczony do in-
dygienatu za konstytueyą z r. ]673 (VoL leg'.
v,
).
32. Andrault de Buy: ma uyć szczyt w slup na dwa prze-
dzielony pola, w prawem połllorzeł
ukoronowany dzierży snopek w łapie; lewe znowu \Y poprzl'k Jla
dwie przedzielone l"zęśd, w g'()r-
nej trzy gwiazdy, dwit' obok
sieuie rzędem gtlrą, trzecia
środkiem niżej; w d61nej trzy
poprzeczne uierzwiona, przez
Jde ukosem od prawej g'tlry
ku lewemu dolowi pas, na nim
trzy róże. (Fig'. 24).
Klejnotu hrak (Niesiecki
II, 30).
Herbarz KróL poL (I, 40)
podaje takie harwy: w pierw-
szem polu czerwonem orzeł
Fig'. 24. hiały; w drugiem I1iehieskiem
gwiazdy złote; w trzeciem czer-
WOIlem hierzwiona srebrne, }JaS
ukośny niehieski a na nim trzy lilie, nie trzy rÓże. (Hefner str. 3,
tab. I, N. 11). Do indygienatn dopuszczeni za konstytucyą
z r. 1658 (V ol. leg'.).
33. Andronowicz albo Andronowski (Syrokomla odmionna) :
ma hyć w (:zerw()]wm polu łękawiea, na
meJ strzała w slup, żeleźcem do gÓry, złotellli jelcami dwakroć
przekrzyżowana (Fig. 25).
HEROLD POLSKI.
.
VV klejnocie trzy piÓra strnsie (Nie-
siecki 11, 30, - Hefner str. 3, tah. 1,
N. 9, -- h:ojałowicz: (Jompendium 3'21).
Ale Kojałowiez (Nomenclator 9)
7.Owie ich A ndronowskimi,
Andl'ultuwski, patrz lltdl'onowicz.
Fig. 26.
15
Fig'. 25.
34. Andruski Piotr: ma być ma-
juskuła średniowie-
czna H, której główna laska u gÓrf
przekrzyżowana, zaś u dołu łyżwowo za-
łamana w prawo (Fig'. 26).
Bu\\ i kll>jnotu hra]e
Z pieczęci z r. 1570 (Zhiory Zy-
gn1l1nta Luu)' Badzillliilskiego).
35. Andruszkowicz (Mo-
giła) :
ma uyć w polu czerwonem ja-
koby kwadratowa mogiła,
luzyż jeden na niej u gÓry,
dwa po ohu bokaeh (Fig. 27).
VV klejnocie trzy pióra
strusie.
(Kojałowiez: Compendium
202, - Numeuclatur 9, 298).
Fig'. 27.
36. Andrychewicz Fraudszek, Tlouilitowany za konstytucyą
z J'. 1775. (Vn!. leg. VII, 16!ł).
37. Andrychiewicz Ignacy, nohilitowany za konstytucyą
z r. 1790 (V ol. leg. IX, l!ł'2).
16
HEROLD POLSKI.
38. Andrzejewski (Prus-
rurzyna
odmienny): ma być w polu
l'zerwonem pÓłtora krzyża bez
praweg'o dolneg'o przewiercia,
przestrzelone strzałą ukośnie
od praweg<I dołu ku lewej
g'Órze (Fig'. 28).
VV klejnocie ramię zbroj-
ne z dobytym mieczem w pra-
wo (Niesiecki H, 31, - Koja-
łowicz: Compendium 279, -
Nemenclator 9).
J
ig. 28.
Fig.
9.
39. Andrzejowski (Nałł.;cz odmienny): ma Lyć w czerwonem
poIli srebrny Nałęcz związany.
VV klejnocie trzy piÓra strusie sJ"t'brne, przostrzelone od Le-
weJ ku prawej złotą strzałą z czerwonym pierzem (Figo. 2!J).
Labry czerwone i srebrne. (Hefner str. 3, tab. I, N. 12).
HEROLD POLSKI.
17
40. Anikini Dominik, kapitan wójsk polskich, dopuszczony
do indygienatu za konstytucyą z r. 1685 (Vol.
leg. V, 356).
41. Ankwiczowie hrabiowie (Awdaniec): w czerwonem polu
biała albo srebrna łękawica.
W klejnocie łękawica powtórzona.
I..abry czerwone i białe albo srebrne.
Dyplom hrabiowski wydany J-Irzez cesarzowę Jlaryę Teresę
w vViedniu dnia 5 grudnia 1778 dla Stanisława, \Vawrzyńca,
Andrzeja i Michała oraz lana i Macieja z Posła wic Ankwicz6w
(Hefner str. 3, tab. J, N. 10).
Ansae fel'}'eae (Okolski), patrz Klamry.
42. de Ansitio Karol Ksawery nobilitowany za konstytucyą
z r. 1775 (Vol. leg. VIII, 1(5).
43. Antici Tomasz, szlachcic włoski, minister rzpItej II uworu
rzymskiego, dopuszczony do indygienatu za kon-
stytucyą z r. 1768 (Vol. leg. VII, 372).
Antiqulls eqnus, Antiquol'um equol'um, Antiquonun caballol'll'f/t
(Długosz, Zapiski, Ambroży), patrz Starykoń.
44. Antony .Tan w l'egimende gwardyi pieszej koronnej,
nobilitowany za konstytucyą z r. 1790 (V ol.
leg. IX, 198).
45. Antoszewscy 'Vojciech kontraregestrant generalny skarbu
koronnego i Antoni, nobilitowani za kon-
stytucyą z roku 17G8 (V ol. leg. VII, 373, VIII, 1(8).
4G. Apraxyn Piotr, generał wójsk rosyjskich, dopuszczony
do indygiellatu za kOllStytuCyą z r. 1768 (Vol.
leg. V J [, 370).
47. Araż: ma być w polu czerwonem kOll biały, zwrócony
w prawo, prawą nogą przednią trzymający
bUl1czuk. (1"ig. 30).
8
18
IIEROJ.lJ POI.SKT.
Fip;. 30.
VV klejnocie polnksiQżye złoty, rożkami du !/iry Z\\Tt'i('onr.
(Herb. KrÓl. pol. I, 41). (Pig'. 30).
Lipca Noe (O kolski), patrz Korab.
I
'$
'
Fig. 31.
48. Arcemberski: ma hyć
szezyt w po-
przek na dwa podzielony pola:
w g'iJrnem jeleIl hiegnąey
w prawo, w dolnem szacho-
wnica we cztery rzędy. (Fig-. 31).
\V klejnocie trzy strzały
ntkwimw w koronie. Barw
hrak (Niesiecki II, 34).
IIEROLD POJ.SKJ.
19
}1ig. 32.
49. Posiadam jednak ze źrÓdła, co do którego notata mi
zg'inęła, herb ten w nieco odmiennej formie.
'la być mianowicie tarc':a w ukos od prawej g6ry ku le-
wemu llołowi na dwie przedzielona części: W g'ÓI'Hej połujele!)
w lewo, dolna zaszachowana. (Fig. 32).
VV klejnocie ogon pawi. Barw opisu brak.
aU. Arciszewski: ma być horb Prawdzie wtem o(lmieniony,
Że połulew jest zwr<Icony w prawo a nip
w lewo. (Dachnowski: Herbarz prusko-polski).
Rękopis Herbarza Daclmowskiego Baworowskich (str. 380)
podaje następujące barwy: mur czerwony o czterech plankach,
połulew żÓłty z prawdą w łapach, pole tarczy białe.
VV ldejnocie herb powtÓrzony.
Mul verstedt I) (str. 3, tab. I, N. 7) podaje labry czerwone i białe.
A1'clts bellicus (Okolski), patrz Łuk.
I) Der abgestorbene A<lel <ler Provinz Preussen. Nilrnberg 1874.
8*
20 HEROLD POLSKI.
51. d'Argelles, major, komeIHhmt g-arnizonu torm'lskieg'o,
dopuszczony do indyg-iemłtu za konstytu<,yą
z r. 1726 (V ol. leg'. VI, 232).
AJ'ies (Okolski), patrz Junosza.
von Arffbergk Dusemer patrz Tesmer.
52. Arndt AUg'llstWilhelm nolJiIitowany za konstytucyą
z r. 1790 (V ol. leg. IX, 189).
53. Arnold wojewoda kujaw-
ski: mają być
trzy kÓł oczka ustawione i połą-
czone z soLą w kształcie kro-
kwi.
Z pieczęci z 1'. 1228. (Fig. 33).
Klejnotu i barw brak. (tron-
czyiIski: Wzory, dokument
N. 1).
Fig. 33.
I"/;
J?jg. 34.
54. Arnold biskup chełmiilski 1401, 141G: ma być krokiew
heraldyczna, pod nią połuksiężyc rożkami do
gÓry, po Lukach dwie ośmiopromienne gwiazdy. (Fig. 34).
HłmOl,D POI.SKI.
2]
Opisu barw i klejnotu brak. (Dachnowski: Herbarz kornicki
szlachty prusko-polskiej.
55. z Arquianu Judwik dl' la Grange margTabia, hrabia
z MaIi1111, generał w<'ijsk polskich, dopu-
szczony do indy/!,'ienatu za konstytncyą z r. 16DO (Vol. leg. V, 378).
56. Asch Jan, rezydont imperatorowoj rosyjskiej przy dwo-
rze Rzeczypospolitej, dopuszczony do indygienatu
za konstytucyą z r. 1768 (V ol. log. VII, 370).
lscia (Długosz), patrz Oksza.
(Okolski), patrz Starza.
57. Asman \Vładyslaw, major wÓjsk cudzoziemskich, nobi-
litowany za konstytueyą z r. 1673 CVol. leg.
V,88).
Assllwenl;jwen, patrz Plemięccy.
58. Aster Chrystyan \ugust nobilitowany za konstytllcyą
z r. 1768 (Vol. leg. VII, 374).
5!). Au Jan, kapitan wartyleryi litewskiej, nobilitowany za
konstytucyą z r. 1790 (V ol. leg. IX, 191).
Audanczy, patrz Awdaniec.
60. Auvray Franciszek nobilitowany za konstytueyą z r.
1790 (Vol. leg. IX, 198).
61. AurszwaId: mają hyć dwa
lwy białe, jedeJł
nad rlrllgim, w prawo zwn'icone, w polu
czarnem. (Fig. 35).
Labry żółte i czarne.
VV klejnocie nad hełmem (bez
korony) żlIhrza g'łowa czarna. (Nie-
siecki II, 36, - Dadmowski: Herbarz
prusko- polski BawoI'owskich str. 50!)).
Fig. 35.
62. Auspitz Franciszek, l11ajor w rogimencie huławy w. lw-
ron. nobilitowany za konstytucyą z r. 1790 (V ol.
leg. IX, HI8).
.
22
Hł;ROLD POLSKI.
63. Awdaniec [Abdank (Dłtlp:osz, Paprocki, Okołski, Nie-
siecki), - Habdank (Ambroży, Okolski) -
Abdank 1428, Audanczy 1416, Awdancz 1402, Awdancze l4U6, Aw-
danecz 1421, Awdonczy 1467, Gewdancze 1482, Habdanecz 1413,
Habdanczow 1456, Habdankowe 1408, Hawdancz 1432, Habdanyecz
1558 (Zapiski)]: ma być biała
lękawica w polu czerwonem.
Jedna zapiska sąclowa z r. 1411
zowie tę łękawicę biokotką.
W klejnocie herb powtó-
rzony. (Paprocki 216, -- Okol-
ski I, 1, - Niesiecki II, l, -
Kojałowicz : Compendium 23,
- Nomenelator 103). (Fig. 36).
] lerb ten przychodzi w trzech
formach:
1) w formie zwyczajnej, któ-
Fig. 36. ra ma znowu liczne o iłmian) .
Odmiany te kładziemy w alfabetycznym porządku pod temi ro-
iłami, które tych odmian uż.nvają, jak n. p. Bejnm.t, Biały, Bury,
Czel'1lczycki, IJużowski, 1\Iachowski itd. Tu zaś tylko kładziemy
odmiany bezimienne, to jest takie, o których nie wiemy, jakimby
rodom służyły;
2) w formie udostojnionej w dwóch odmianach, mianowicie
w formie udostojnionej przez dodanie królewskiej korony, (prawdo-
podobnie przez króla Kazimirza '\Vielkiego), jak to ma miejsce
w Awdańcu Wąborkowskiego (zobaez pod temże nazwiskiem),
oraz w formie udostojnionej przez dodanie trzech hicrzwion wę-
gierskich (oczywiście przez krÓla Ludwika), jak to ma miejsce
w Awdańcu DeI'Il1ontów, mylnie Korczakiem nazwanym (zobacz
pod temże nazwiskiem); wreszcie .
3) w formie upośledzonej w jednej odmianie, przyczem U]Jo-
śledzenie w ten sposób dokonanem zostało, iż łękawicę AwdailCa
z najdostojniejszeg'o miejsca tarczy, to jest, z sercowego, przenie-
siono do najpośledniejszego, to jest, do lewego z dołu, jak to ma
miejsce w herbie Dębno (obacz tenże herb).
Bezimienne zaś odmiany niewiadomych rodów są następne:
64. a. najstarsza forma A wdailCa, która wyobraża łęka-
wicę ale w formie wywr6conej, przedstawiając wywrÓconą literę
W czyli M. VV tej formie Awdaniec znajduje się na pieczęci Pako-
nglWI.D !'()LSKI.
koslawa wojew. samlomirskiego '/. r, 12:?8,
(Fig-. 37) a także na rzoźoal:h w kuśdele
w Chlewiskach z poe'/.ątkll XVI wieku
i na jednej pieezQei lliewiadomeg'o szla-
eheiea rnskieg'o, rÓwniei z XVl wieku,
w arl'hiwlllll hr. Z) gUl1Inta 1'lIsluwskie-
go w Krakowie. Ta starsza forma Aw-
daiwa zwala si«;) prawdopodolmie Skarb-
Idem.
23
Fig'. 37.
65. b. odmiana podana przez 1,e-
lewola bez bIiżzeg;o objaśnienia, a wy-
obrażająca łękawicę, nad nią sześeio-
promimma gwiazda, zaś w każdej wy-
wrÓconej krokwi krzyż J"(lwnoramienny
(Niesieeki l, 5(2). (Fig. 38).
Fig;. 38.
611. c. f)d miana '/. pieczęci niewia-
domego szladwica litewskiego z r. ]581,
wyobrażająca łękawic«;), na niej ostrzew,
mająey po prawej stronie jeLlen, a po le-
wej trzy odęte konary ezyli sęki. (Zbiory
ś. p. \VaeIawa HIlIikowskiego). (Fig.39}
Także herb erokomla nie jest ni-
czem inllelU, jak starszą fonną _\.wdaiwa.
l\.J"zyż bO\viem na niej dowodzi, że ona Fig'. 39.
pochodzi jes'/.cze zezasÓw sięg.ając.ych
eonajmniej chwili przyjQcia ehrześciailstwa, i że dopiero z meJ
przy formowaniu IIl1mian przez odtrącenie krzyża utworzył siQ
herb Awdalliee. 're więc odmiany A wdaiłea, które są bliższe typu
Serokomli, wajdą się pod herbem Sel'okomlą, jako jej odmiany.
A wdaniee pl''/.ec1stawia się jako stannica gałęzi bocznej linii
młodszej tego rOllu szczepowego l'ulskieg'o, którego stan nica wy-
glądała w dobie pogaiJskiej tak : ' po przyjęcin chrześciall-
stwa tak : ' a kMry ja rodem szezepowym Skar-
bkÓw na- zywmn. Jestto zatem herb na temacio
rllnicz- nym oparty.
24
HEROLD POL!OKI.
Dołączamy tu wreszcie wizerunel,
średniowieczny herbu \. wdanioc z pic-
częci Piotra vVidawskiego, sędziego
ziemskiego, sieradzkicgo z r. 1412 (Mu-
zeum XX. Czartoryskich w Krakowie).
(Fig. 40).
Fig. 40.
Fig. 41.
67. Axelbeck (Karęga odmienna): ma hyć tarcza w krzyż
na cztery przedzielona pola, pierwsze i czwarte białe, drugie
i trzecie czarne. (Fig. 41).
VV klejnocie dwie trąby bawole, pół czarne, pół białe (Dach-
nowski: Materyały str. 527, rysunek bez opisu). .
HEROLD POLSKI.
25
.Test to OCZYWISCIe odmiana herbu Karęg'a, poleg'ająca w orl-
mienionym klejnocie; herb Karęga ma bowiem w klejnocie trzy
strusie pi6ra.
Fig. 42.
68. Azu1ewicz: ma być w polu czerwonem strzała sre hrna
w słup, żeleźcem do góry wyrychtowana.
(Fig. 4).
VV klej nucie zbrojne ramię z dobytym mieczem, w prawo.
(Herbarz KrÓL pol. I, 42).
B.
6!). Babonaubek Daniel Tadeusz, Pers, rotmistrz wÓjsk pol-
skich, nobilitowany za Jana Kazimirza (Nie-
siecki II, 39).
::!6
HEROI,D POLSKI.
Fig. 43.
70. Bacciarelli Marcelli, malarz, nohilitowany za konstytn-
cyą z r. 1768 (Vol. leg-. nI, 373): ma byc
szczyt w słup na dwa przedzielony pola; w prawem ezerwonem
połuorzeł uiały z koroną na głowie; w lewem sreurncm cztcry
pasy czerwone w słup, na nich we środku gwiazda złota. ośmio-
promienna pomięrlzy dwoma ryuami, zwrÓconemi w prawo, z kM-
rych jechm ponad gwiazdą, uruga pod gwiazdą. (Fig. 43).
VV klejnocie dwa skrzydła orle bliźnie hiałe, pomięilzy niemi
gwiazda złota ośmiopromienna, z obu stron hełmu po trzy piÓra
strusio w bok. (Herbarz KrÓl. pol. J, 13).
71. Bachryński Stefan, setniI\.. wójsk zapo1"oskieh, nobilito-
wany za konstytucyą z roku 1676 (Vol.
leg. V, 202).
UEROLD POI,SKI.
27
72. BaCZy11SCY: ma być herb Sas w tom odmieniony, że
pole tarczy jest czerwone a nic niebieskie.
I,a bry czerwone i złote. (Hefner str. 4, tab. II, N. 2).
73. Badeni hl'. ma być herb DOTlcza w tom odmieniony, ze
jako poboczniki figurują dwa lwy srebrne.
Labry niebioskie i srebrne.
Dyplom hrabiowski wydany przez cesarza Ferdynanda I
d. 8 luteg-o 1845 (Hefnor str. 4, tab. II, N. 3).
74. Badeni Leonard otrzymał dyplom na szlachectwo r. 1563
(Vol. leg. VII, 375).
75. Bagniewscy: ma
być
w białom polu czarna ba-
wola g'łowa.
'W klejnocie trzy piÓ-
ra strusie: żółte, niebie-
skie i czerwone. (Fig. 44).
(Daclmowski: Her-
barz Daworow. szlachty
prusko-polskiej str. 503,
- Niesiocki Il, 41).
Fig. 44.
76. Bair Andrzej sekretarz królewski, pisarz starszy skarbu
koronnego, nobilitowany za konstytucyą z r. 1673
(VoI. log. V, 76).
77. Baiier }Haciej z magistratu krakowskieg-o, mianowany
eques auratus za konstytucyą z r. 1764 (V ol. leg.
VII, 167).
28
HEIłOLD POJ.SKI.
78. Bajbuza : mają być w po-
lu czorwoncm
na Illurawie tn:y grzyby, po-
między niemi strzała ostrzmn
\V ziemię utkwiona, przeszywa-
jąca głow wża , kb'iry się
około strzały okręca (Fig. 45).
Klojnotu brak. (Niesieeki
[1, 80).
Fig. 45.
79. (Baj buza odmienna). Ale w ar-
chiwum l"Odzinnem hr. Pusłowskicgo zna-
lazłem na jednym akcie z r. 1623 wyei-
śniętą pieczęć nieznajomeg-o szlachcica
litewskiego czy też ruskiego, wyobraża-
jącą \V jednej tarczy dwa herby, miano-
wicie jako herb drugi herb Boleścic,
a jako pierwszy węża okręconego w gÓrę
około laski, bez murawy i bez grzybÓw,
jak obok dołączony rysunek. (Fig. 46).
Fig. 47.
Fig. 46.
80. Bajerscy :
a. ma
być w czerwonem polu
pas w słup, na nim trzy
ośmiopromiclUlf1 gwiazdy,
jedna I)ad drngą (Fig. 47).
VV klejnoeiejedna. ośmio-
promienna gwiazda (Da-
dmowski: Herbarz Bawo-
row. prusko-polski str. 501
kładzi/-' pas pod gwiazdy
biały,- Dadmowski: :Ma-
teryały, Im::) IlloLlry).
HEHOLD POLSKI.
29
81. 7J. IIWją hyć \V czerwoncm polu trzy ŻÓłte ośmiopromienne
gwiazuy, dwie rzędem górą,. trzecia środkiem niżej. (Fig;. 48).
W klejnocie ośmiopromienna gwia.zda (Dachnowski: Her-
uarz kornicki prusko-polski str. 177).
Fig. 48.
82. c. ma hyć w czerwonem polu pas ukośny modry od
pra\' ej g'()ry ku lewen1l1 dołowi, na nim trzy ośmiopromienno
gwiazd) złote. (Fig. 49).
W klejnocie jedna ośmiopromienna gwiazda (Dachnowski:
Herharz kornicki prusko-polski str. 177).
30
JIEROJ,D POLSKJ.
Fig. 49.
82. Baka: ma być łaciilska
majuskuła M, (a
właści wie łęka wica wywrÓco-
na), na niej krzyż. (Fip:. 50).
W klejnocie trzy piÓra stru-
sie. Opisu barw hrak. (Koja-
łowicz : NomencIator 15).
Jest to starsza forIlla herbu
Serokomli, odpowiadająca star-
szej formie herbu A wdailCa.
Heraldycy nasi zwią ten herb
pospolicie l\Iasalskim. Zważywszy atoli, iż nazwisko Masalski nie
może być starsze nad wiek XY I, herb zaś, jako na temacie ru-
nicznym (uświęconym) oparty, sięga niewątpliwie czas(lw pogail-
skich, a zatem musiał mieć już wÓwczas swoją własną prokla-
macyę, którą nazwisko l\Iasalski, jako podówczas je:"zcze nieist-
Fip:. 50.
HEROLD POI.SKr.
31
niejąco, przedstawiać nie mogło, natomiast nazwisko Baka przed-
stawia wyraz staropolski, kMr) mÓg'ł już nawet w dobie pogail-
skiej służyć jako przezwisko osob) , a zatem być użyty jako
proklamacya, przeto powyższemu herbowi przyznajemy raczej
uazwę Baki, jak .Masalskiego.
Kojałowicz (Compendium 208) zowie herb ten Moiłą wtórą.
Co do barw heraldycy rÓżnego są zdania: Paprocki (Gniazdo
Cnoty fol. UnO) daje pole czerwone, herb cały złoty, Okolski pole
błę kitne, łękawieę białą, krzyż zloty.
Paprocki w klejnocie pięć pit)r stI'lIsieh kładzie, inni mitrę
książęC'ą (Nit'sie("ki Yl, 349).
Niesiedd ('zytał w kazaniu na pogrzebie ]\lasalskieo woje-
wody miilskieg'o, że powinien być krzyż na trzale, a księżye
pod nią. -
Jt'st pewna trnrlność w zrozumieniu tego opisu, mianowwle
czy połuksiężyc jest uezpośrednio pod żeleźcem strzały a nad ra-
mionami krzyża, czy też dopiero pod ramionami, niemniej czy
jest zwrÓcony rożkami do g'()ry, czy też na dÓł. Bądź jak uąrlź
dla nas owa strzała jest niezmiernej doniosłości szczegÓłem,
wskazuje bowiem, że .Masalscy używali dawniej stannicy senio-
rackiej rodu szczepowego Skarbów, która w pogailstwie wyglą-
dala tak : ' po przyjęciu chrześciaIlstwa tak : ' i że
dopiero w drodze formowania odmian owa strza-
ła odpadła . Jakoż na pieczęci Iwana Federo- wicza
l\Iassal- skiego z r. 1577 figuruje jeszcze ale
już tylko sam żeleziec strzały, zdjęty z krzy- ża a
polo żony pod łękawicę (Arehiwllm .Massalskieh hr. Przezdzieckich
w \Varszawie).
83. Bakałowicz : ma być w polu czerwonem strzała żlleź-
cem na dÓł i bułat koiwom do góry
w ukośny krzyż złożone; pod niemi poluksiżyc złoty rożkami
do gÓry. (Fig. 51).
W klejnocie ramię zbrojne z dobytą szaulą w prawo zwró-
cone. (Herbarz KrÓl. pol. I. 44).
Bakałowicz .Jan, major wójsk koronnych, w inżynierii do-
skonały, nobilitowany został za l\..onstytucyą z r. 1775 (Vol. lpg,
YIlI, lG8).
Bala, patrz Ciołek.
J.tr . "J ').,d Vc1 h 1 v4, I- i 2
32
JIERor.D POJ.SKI.
Fig'. 51.
84. Balassy Michał dopuszczony do indyg'ienatu za konsty-
tucyą z r. 1768 (VoI. leg'. VII, 372).
85. Balewicz nobilitowany za konstytucyą z r. 1775 (Bo-
browicz: Dortatek do Herbarza Niesieckiego,
str. 8).
Balia patrz Biała.
86. Baliats : ma być łuk z napię-
tą strzałą, żeleźcem
do góry, kMrej pierze na trzy części
rozdarte. (Fig. 52).
Klejnotu i barw brak.
Z pieczęci :Marcina BaUatsa z r.
1590 (Zbiory ś. p. vVacława Rulikow-
skiego).
Fjg. 52.
HERBARZ
SZLACHTY
WITEBSKIEJ.
-.
'l'YTUL TY MCZAFó10,\VY.
Po skonczeniu druku tekstu dodaną będzie przedmowa, indeksy i tytul nowy.
9
WYWODY
szlachty obywatelów prowincij Witebskiey
u sądu ziemskiego teyże prowincij okazane
y alfabetycznym porządkiem ułożone.
-!'..-
Antonowiczowie do-
wodząc da-
wnosei familij i uro-
dz enia szlacheckiego
okazywali, iż wedle
opisania kronika-
rz6w Polskich pie-
czętuią się herbem
Hełm nazwanym, to
iest głowa w szysza-
ku z dwoma rogami
nad hpłmem y koro-
ną trzy pióra stl1Isie,
ocl nayiaśnieyszych
krÓlów Polskich na-
uanym. PrÓbowali,
iż przouck IchMciów
J\laciey \V oysim An-
tonowicz dziedziczył
doLra Żyliny w \Vo-
iewodztwie rrrockim
y na dowod tego
testament tegoż .l\la-
cieya r. lG12 oraz
kwity poLorowe pod
rÓżnen1i datami y do-
kumenta autentyczne, istotną ich progeneracyą y. possessią dóbr
ziemskich w woiewodztwie 'l'rockim possydowanych świadczące,
9*
4
1łEHtUHŻ
pokladali; w poślednim czasie sukcegsor w 5-tym pokoleniu
l\tIarcian \YOYSilll Antonowicz przedawszy maiętność Żyliny braci
swoiey, sam się przeniÓsł w woiewo(l7.tw f ) \Vitebskio; a że wla-
ściwie od powyżey wyrażonego przodka POdlOdzą, prezentowali
testimouium od \ndrzeja \V oysima Antonowieza, porucznika wo-
iewodztwa 'l'rockieg;o 1773 przyznane. A iż tenże J\Iarliall \Voy-
sim A ntollowicz miał possessią w woiewouztwie \Vitebskim, po-
kładali wieczyste prawa na maiętność Sus7.Czewo, Jdlll'Ł>gO też
brat rodzony Samuel Antonowicz podpisał l-Jaeta conw'lIta Augu-
sta II krÓla Polskiego (Niesiceki, tom I, fol. 2'2). Pomienioną zaś
maiętność Suszczewo w prowincij tuteyszey y teraz lIastelllpcy }l08-
syduiąl, do 7-go pokolenia wywÓd swoy w istode okazali. Na funda-
mencie takieh dowodllw y probaeij sąd ziemski pI'owineij \Viteu-
skiey wszelkiemi ślachedwa prel'og'atywami zaszczyconą, lchl\l.
panów \.ntonowicz6w familią \V teyże trwałosci stall li ślacheckiego
utwierdził.
Baranowscy okazl1iąc
herh imie-
nia swego Ostoja, to
iest dwa xiężyce nie-
].>dne y miecz posrzod-
lm w Llękitnym polu,
z pięcią piorami stm-
siemi lUt hełmie, do-
wouzili ślacheddego
urodzenia y possessij
IIóbr ziemskich wie-
(,zystych, ].>rawclIl wie-
czystym 170!J na ezęś(;
maiętnośei Sklll'ato-
wa, SZCIuanowo, na-
zywaiącą się, w pro-
wincij \Vitehskiey,
w possessij ktt'irey
I'ZęŚei aż dotąd zosta-
iąe, do 5-g'o pokolenia
wywod swoy okazali;
a ponieważ od daty
prawa wieczystego do
daty teraźnieyszey iako ślaehta w spokojney nienagannie dóur
ziemskich zostawali possessij, zaczym y sąd ziemski 1'1'0 w incij
WITEBSKI.
5
vVitebskiey przy bezpieezęstwie takowey possessij \' \Y tymże
stanie ślacheetwa zostawił.
Bartoszewiczowi e
:,;tawaiąc do wywodu
rodowitości ślache-
ckiey, okazali, iż we-
ole opisania łu'olli-
kar zÓw l>olskieh ma-
ią za heru I:.ada, to
iest nad podkową
krzyż z st.rzałarrii po
bukach w polu ułę-
kitnym, na hełmie
lew, miccz w łapach
trzymający, od mo-
n arclHI w l'}olskich na-
dany. Probowali, iż
praedecessor l\Iiko-
łay Bartoszewiez po,
antl'eessorach swoich
od dawnych CzaS(I\V
obywatelstwem y pos-
sossiami w woie-
wodztwie l\1iilskim
zaszczyconych, ma-
iąe w tymże woie-
\V()(lztwie maiętność Symonki prawBm dziedzicznym spadłą, passy-
dowal oną, y na dow(,<l okazywali prawo wieczyste na część
maiętnośei SyuH)J}ld w roku 163 od \dama J\Iikołajewicza hratu
dane, ktÓrą nastempcy dziedzicząc do 6-go pokolenia wywÓo pre-
zentowali. A że istotnie ieden po drugim nastempowali, 00\\'0-
(hili metrykami z parafij I:.ohoyskiey, oraz, iż w urodzeniu śla-
eheekim od dawna to imie zostawało y possessią d(lhr w Miń-
skim y dopiero icst zaszczycone, produkowali nietylko prawo
wieczyste 1769 na nmiętl10ść PrnszyilszczyznQ \V woicwodztwie
.:\Iiilskim, ale y testimonilllll od wielogodllCY ślachty, urzędniko\V
woicwodztwa l\Hilskiego wydane, nadto, iż w ninieyszey prowin-
cyi vVitehskioy possyduią doura ziemskie, prawo wieczyste r. 1770
na maiętność Sidorki przyznane, świadczy, na którychto oowo-
6
HERBARZ
dach ślacheckie urodzenie y obywatoJst\VO woiewody,twa 1\1 iil-
skiego przyświadczaiących, sąd ziemski prowincij \ViteLkiey
polegaiąe, W tymże stanie ślacheckim z calą familią utwien]y,ił
y zachował.
Bereśniewiczowie do-
wodząc
urodzenia ślacheckie-
go z kroniki xdza
Koiałowicza tom II
in miscell. iż Wawrzy-
niecBereśniewicz miał
possessią w Nowo-
grodzkim Mierżedzi-
cze, miał oraz iednogo
syna y wnuków pią-
ciu tey progeneracij,
iako y herbu Koście-
sza : strzały rozdartey
z ielcem na ukos, w po-
lu różowym, na heł-
mie pięć piór strusich,
z teyże kroniki y z in-
nych dowodzili; o4-ym
pokoleniu żadney nie-,
ma autentyczney pro-
hacij; w 5-tym oyca
wywodzącego się po-
świadcza karta od Teodora Obuchowieza Gabryolowi Bereśniewi-
czowi 1721 roku dana, wyświadezaiąca życzliwość -lIsług onego;
w 6-tym tedy o:,;ubiścio stawaiący stopniu przeto nieokazał w do-
wód tak prog'eneracij swoiey iako y possessij doklllllentów, iż Inll
one w roku 1767 z szkatulą ukradzione zostały, o co tylko 1'1'0-
coss imieniem swoim pod tymże rokicm produkował, jednak po-
nieważ dutąd bez żadne y obickcij ni ud kogo \V ::;lachoekim zosta-
wał honorze, zaczpll sąd zielllski prowincij vVitebskiey wcdłllg
wypisaney schody takowy wywod przeyrzawszy, w tymże stanie,
jak dotąd zostawali, zachowałł.
WITEBSKI. 7
Białynowiczowie pru-
blliąe
1Il'ollzlmie swoie śla-
checkic od przodka
sweg'o Piotra Biały-
nowieza herbu Lubic7.:
podkowa 7. dwiema
krzyżami w błękitnym
polu, na hołmie trzy
pilIra strusie, prezen-
towali testamp.ntowo
dyspozycye, proc.eucr
7. Zailkiewiezami, kwi-
ty pouorowe v 1'11-
żnych datach, kb/re
dokumenta autonty-
eznio prezentowane,
przyświatlezyły nale-
żytą onych aż do 6-go ł ..
pokolenia proge1lera-
cyą. Vvedług których
prouaeij sąd ziemski
pl'Owincij Witehskiey
tychto Ich M. pp. Bia-
łynowic7.tlw, iako no-
tąll zostawali, przy
ślaclwctwie zachował.
Bobaszyńscy stawaiąc
do wywouu
rodowitości ślache-
ekiey, dowodzili od.
.Tana .Tauowieza Bo-
ba:szyńskiegu :slachci-
ea y obywatela pro-
wincyi \Vitehskiey
her\11I Sas, to iest mie-
siąc z gwiazdami po k
rogach, we srzod.ku
stI'7.ała w błękitnym
polu, na hełmie pawi
ogon strzałą przeszyty.
KtÓry to ,Jan Janowicz,
iż miał wieczystę pos-
sessią lllaiętności 80-
bolewszczyzny y'l'oło-
czyń ska , pr7.yświad-
8
łI":RBARZ
czaią dział 1649, także opłacanyeh podatkÓw kwit) od roku 1671
do 1679, testament t.egoż Jana BobaszYIlskiego 168), prawa wie-
czyste na tęż maiętllość, drugi dział 1708 y dalsze dowody ShlSZJW
okazały świadectwo, iż od pomienioneg'o praedecessora aż do fi-go
pokolenia w nieprzerwaJwy zostaią progeneracij y posscssij. Nie-
mnioy ponieważ wywodzący się nastempca od przytonmey li sądu
w liczbie kilkadziesiąt szlachty oczowiste odebrał przyświadcze-
nie, iż z wyrażonych w dekrecio obszerniey antecessorów POcJlO-
dzący, zawsze y nienagannie z współobywatelami 1'I1wnych uży-
wał prerogatyw ślacheckich, zaczym sąd ziemski prowincij \Vi-
teuskiey takową niCtlysrmtowaną rodowitość śladweką imienia
Ich \I. panów Bobaszyi1skich tcraźnieyszym wzmucnił wyrokiem
Boguszowie wywodząc rodowi-
tość ślachecką
imienia sweg-o okazywali, iż
podhlg świadectwa kroniki
Niesieckiog-o, tom 1, fol. 127
familia onyeh od rokll 1044
kwitnąć zaczęła, w nastempll-
iących też wiekach wielkielJl i
wsławiwszy się dzidy y hOllo-
rami, herbemI}ulkozic zaszczy-
cona zostala, to iest: głowa
ośla w czerwonym POIli, na
hełmie z korony półkozy . O kto-
rych antecessorze 'l'omaszu na
Borzech Boguszu possossorze
dl')br Borza, Boguszc i Staszki
w woiewodztwie l-}odlaskim, w ziemi l';akroczymskiey bdących,
świadczy testament syna oneg-o, ktorego sllkcessorowie przyby-
wszy w kray Białoruski, różne w powiecie Orszańskim maiąc
possessie, w różnych tego powiatu bywali urzędach, czego dowo-
dzili drugim testamentem 1669. \V Orszańskim tedy wyprze-
dawśzy się, przenieśli się \V woiewodztwo vVitebskie, gdzie
pussessye pierwey arendowne, uti inwentarz 1732, term wieczyste
maiętności Tropów, uti prawa wieczyste 1749 świadczą. Których
progeneracya aż do 7 -go pokolenia ponieważ w niczym nic jest
przyćmiona, owszem należycic z dokumentów okazana y wypró-
bowana została, zaczym sąd ziemski prowincyi \Vitclskiey oną
przep'zawszy" tychże Ipp, Bogllszów jako z dawna rodowitością
WITEBSKI
9
slacllecką zaszczyconych, w t.ymże stanie y prerogatywach sI a-
checkich zauezpieezył.
Bohomolców starużytność imie-
nia ud niemałego
wieku ślachecką zaszczycona
ro<lowitoscią, possessią d6Lr
ziemsldch w woiowodztwaeh
vViteLskim, Polockim y innych
wsławiona, hm'Lem Bogoria
zwauym ozdoLiuna, tu iest
strzały dwie złamane w czer-
wonyIn polu, lia hełmie paw
z rozciągnionym ogonem, zła-
maną strzałę w pysku trzyma-
jąey, kttlrym praodecessor Ju-
chno Bohomolec jako z dawna
imieniuwi swemu nadaJlym,
pioczętował się. Ten tody Ju-
chno czyli Juszko Bohomulec, że miał possessią w vViteLskim za
Olszą rzoką, świadczy prawo zastawne 1500 roku, w ktllrym pie-
częć Bu'oria wyraźnie prezentuie się. Dwa działy Ich lVI. pp. 1'0-
hoskich 1570, w których pieczętarzem Jan Somenowicz Bohomo-
lec wnuk pomiellionego antecessura y pieczęć Bog-oria jaśnie do
tych tlziałów przyłożona. Zatym w 4-tym pokoleniu duwoiJzą
prawa wieczyste w datach 1633, lG36, 1637 na nmiętlluści Puho-
ściszcze, Nowosiołki, Lużyn y inne. Przywilej a król(lw Polskich
za dzieła rycerskie z nadaniem dóbr Uszcza J)mitruwa w woie-
wodztwie Smoleńskim 1622. Dowód teyże iako y dalszey w 5-tym
pokoleniu progeneracij pokładali prawa przedażne różnych ma-
iętn08ci w datach 1637, 1643, 1645, 16M), testament lG40, testimo-
nium współobywateIthv woiowÓdztwa vVitebskiego, iż Dmitr, .\10-
xandcr y Jan BohoIllolcowie, bęuąc zabrani w zamku vVitoLskim,
byli 14 lat w więzieniu w Syberyi w l\Iuromlu, () czym konsti-
tucya 1677 o podpisach do elekcij krolow eon st. 1699 wspomina.
O 6-tym pokoleniu przywileje 1701, 17lG na urzędy; 1705, 1755
działy dóLr między bracią wyświadczaią; na dowód 7 -gu stopnia
przywileje w datach 1748, 1752, 1765, 1766, 1770 podpisem kró-
lowskim y pieczęciami w. x. Litewskiego autllOryzowane prezen-
towali. Tak iaśnie y dostatecznie okazane dowody zacności tey
familij od przodków aż do uzisieyszych w 8-YIll pukoleniu na-
10
UERBĄRZ
stempców, roznOlui poselskiemi, deputackiemi tunkcyami znako-
111itey, nadaniem dóhr ziemskich, lennych y królewskich zaszczy-
coney, urzędami y honorami ozdohiono)', Sąd ziemski prowincij
\Vitebskiey przeyrzawszy, całą tora z kwitnącą familią tychże
IchJVL pp. Bohomolców y ich nastempcow jako szlacheckiemi
prerog;atywami za:S7.czycać się godną, wo wszystkich stanu śla-
. checkiego dostoynościach zahezpieczył.
Borowscy prolmiąc :szlache-
tności imienia swo-
iep;o okazywali, iż Jan z Ro-
row Borowski herlm Hal)oank:
litera W w różowym polu, na
hełmie w koronie takaż litera,
hędąc zaszezyeony piOlwey
possessyami w kraju Polskim,
przed rokiem zas 1634 przyuył
w woiewództwo Witehskie, kM-
remu że się przez cl7.ieIa rycer-
skie doLrze zasłużył, odehrał
od całego woiewÓdztwa list te-
stimonialny z 29 pioczęciami pod tymże 1634 rokiem; potym na-
Lywszy w tymże woiewóuztwie possessią, iako świadczy prawI)
wieczyste 1640, a w Polszczo przezastawiwszy dohra., jako prawo
zastawne ]642 ohiaśnia, przenil)sł się ze wszystkim w woiewództwo
\Vitehskie, gdzie że z maiętności wieczystych Hamów y Jaro-
mina sukcessorowie opłacali różno l,odatki, świadczą kwity od
roku 1668 do 1739 z kancellaryi y od poborcÓw dawane, dalszą
zaś progenel'acyą od l-go aż do 7-go pokolenia rl)żne dokllluenta,
tranzakcye dowodzące, wyprobowały u sądu zien'lskiego prowin-
cij \Vitobskiey, iż Ichl\L pp. Borowskich familia nienaganncy
]Jl'ocedencij, w wieczystey dóbr possessij y urodzeniu ślacheekim
zostawała, którą y sąd w tymże stpnie uznawszy, utwierdził.
Browczyński czyniąc wywód o ślachetności IIrodzenia swego,
dowodził, iż antecessol' [wan Sasin Browczyilski
horbu Sas: miesiąc z dwiema gwiazdami y strzałą \v polu hłę-
kitnym, na hełmie pawi ogon strzałą przeszyty, possydował do-
bra Dobryi} Browczyno \v woievodztwie vVitebskim, y na dowód
tego pokładali list upominalny od grodu Witebskiego 1593
WITEBSKI.
11
w sprawio Ihnata Iwallowicza
Browczyilskiego, syna oneg-o;
dalszą procedoncyą wyświad-
czaią ugodliwy zapis 1601, pra-
wo przedażne na część maię-
tności Dobryma 1669, prawo
zastawne na część teyże ma-
iętnośd 1G70, assekuracya Lu-
skin) 16U!), dekret kontuma-
cyjny w sprawie z Browczyil-
skiemi 1730 y inne dokmnenta,
dostatecznie szlacheckie uro-
dzenie y procedencią do !)-o
pokolenia objaśniające, okazy-
wali, według ktorych probacij
ątl ziemski Witebski takową
Ich.M. pp. SasinÓw Browczyń-
ki('h familią, z dawna possessiami dÓur ziemskich y obywatel-
stwem \V prowillCij \Vitebsldey zaszczyconą, w tymże tallie rodo-
witos ci ślachockiey zachował.
Bujewiczowie \vywodząc śla-
chetność uro-
dzenia swoiego, zaczęli enolo-
gią od przodka Jana i\mboja
W yżlacińskieg() Bujewicza
herbu Niezgoda, to iest: pod-
kowa na (Mł wisząca, przez
ktorey srzodek miecz przecho-
dzi; we srzodku strzała żelez-
cOln na dl)}, w polu błękitnym;
w hełmie trzy piÓra strusie,
wedlo kroniki Bielskiego. Któ-
ry żc miał :synów czterech,
wyświadcza dział pod rokicm
1506. j)alszą zaś pl'Ocedencią
prohuio dział pod rokiem 158),
także ubdukcya 1603, proces 1614, testamcnt 16:20, prawa za-
stawne pod rok. 1620, 1645. Nakoniec prawem wieczysto kupnym
maiętnośl: Radkowszczyzny w dacie 1726 y innomi dokumentami
okazali należytą do 8-go pokolenia progeneracyą, którą sąd ziem-
12
HERBARZ
ski prowincij \Vitebskiey przeyrzawszy, za rodowitą Ich 1\1. pp.
BujewiczÓw familią y aktualną szlachtę rekog-noskował.
Bułhakowie
herbu Syroko-
mla czyli Ab-
dank biał)
z krzyżem we
srzOflku, \V polu
r6żowym , na
hełmie takież
wyrażenie. Sta-
waiąc do wy-
wodu dawności
familij swoiey
ślacheckim
urodzeniem pos-
sessią dóbr
ziemskich w \VO-
iewodztwie No-
wogrod. l"IiÓ-
skim, w puwie-
de Slonimskim
y 1\Iożyrskim
y honorami za-
szczyconey, o
czym kronika Bielskiego foł. 774, Paprocki y NicHiocki \V tomie I
świadczą, z którey Piotr Bułhak, iż w prO\yincij \Vitobskiey miał
posscssią, dowodzono processem Filimona Zyżlllora 1585, w żiem-
stwic Witebskim na tegoż Piotra o sprzeczki w gTanicach od
dÓbr \Vysokiego; syn zaś lVIaeif'j liotrowicz, iż byl possessio-
natem powiatu Słonimskieg-o, przyświadcza kronika Niesieekieg"o
tom I. fol. 222, z którego w 3-cim pokoleniu kumiHarz st.arostwa
Uświatskiego znowu w teyże prowincyi znaczne ponabywawszy
dobra: Krasyny, Dobryń etc. przywileiem krÓla '\ugusta II na
st.arostwo Sawińskie 1720 y iunemi ziemskiomi y grodzkiemi
w teyże }Jrowincij honorami zaszczycony zotał; 4-gu pul...ulcnia
cessia y przywiley na starostwo SawiIlskie 173!) dowodząc, do
5-g'o pokolenia przy probacij wieIo dokumentami y przywilejami
wywód IJienag'anney rodowitości y zacności ślacheckiey ukazali.
Wln:tJSKt.
13
Na czym sąd ziemski voleaiąc, we wszelkich prerogatywach
y wolnościach ślacheckich, ilt dawną y godną familią zachował
y uuespieczył.
Butkiewicz6w
antecessor I.Ju-
kasz Butkie-
wicz hcrlm
Trzaska: x ię-
życ y dwa mie-
cze l..OI1cami
z souą spojOWJ,
na hełmie pawi
og'on, na któ-
rym takoż xię-
życ z /!,'łownia-
mi, miał posse-
syą \v prowineij "
'ViteuskiHY da-
wniey, iak prze u
rokiem lG 10,
uo iuż w tym
roku kwity
opłaeanyeh po-
datkllw świad-
czą. Którego
sukeessorowic,
iż ślacheekiej
używali wolności, świadczy prawo wieczyste nauytey maiętności
Sl(lJrato\\'a pod rokiom WG!), process 1686, dekret ziemski \Viteb-
ski 1701, testament 173G, te wszystkie sprawiedliwą onych pro'e-
dCl\('ią aż do 6-go pokolenia wyznały. Nadto iż iest rodowita nil
antecessorow swoich ślachta, zeuranie licznych OSIJU stanu śla-
checkie;.;o oezowistym n sądu potwierdziło świadectwem; zaczym
y sąd zimnski prowineij \Viteuskil'y stosuiąc się tak uo uowo(hlw
jako y ś\\'iadlwt\\'a, wszystkich stanu śl:-wheckiego preroatyw
używać godnemi uydź osądził.
14
HERBARZ
Buynowscy herbu Korwin
alias Kruk sto-
iący na l-JJliu uciętym leżącym,
pierścielI \V pysku trzymaiący,
w polu czerwonym, na hełmif'
3 piÓra strusie, dowodząc ro-
(lowitu:sd :slacheckicy naprzÓd
prezentowali testimonium ou
urzędników ziemskich, grodz-
kich y innych obywatelow wo-
iewodztwa Nowogrodzkiego
\V r. 1773 na seymiku dane,
któl.e poświadcza, iż Daniel
Korwin Buynowski rodowity
slaclwic obywatel y possessio-
nat woiewodztwa Nowogrodzkiego, miał syna \Vładysława, kto-
rego nastempc6w w 3-im i 4-ym stopniu doskonale y należycie
pomienione testimonillm puświadcza, w 5-Ylll zaś }JOkoleniu prawo
wieczysto-darowne 1765 na maiętność Taxę Olszallską " powie-
cie Os'zmiailskim, testament 1765 dowodzą. 1\ iż possessią dÓbr
ziemskich iedni w prowincij vVitebskiey, inni w woiewodztwie
Nowogrodzkim są zaszczyceni, okazywali prawo wieczysto przc-
dażne na maiętność UżlejÓw 17G6 w prowiIlCyi \Vitebskiey,
w woiewodztwie zaś Nowogrodzkim possessia po antecessorach
dotąu trwaiąca świadczy; w dowód 6-go pokolenia metrykę
chntu 1755 y prawa kondycyullaluo dawne 1774 pokładano. Przy
kMrych dokumentach familia possessią z urodzeniem śLacheddm
nienag'anna, jako z dawna prerogatywą ślacllOcką zaszczycała się,
tak y sąd ziemski prowincyi Vitebskiey ninieyszym dekretem
w tymże umocnił stanie.
Bielawscy herbu Jelita: trzy
kopie złożone, nad
hełmem pólkozIa wyskakuią-
cego, na dO\\'()tlurodzenia sla-
checkieg-o pokładali kronikę
Niesieckiogo tom J, fol. }l,
która, iż familia 'v honorach,
funkcyach y męstwie w rÓ-
żnych powiatach kwitw;;ła, po-
świadcza, a tcstimonimn 177 5
ou wielog'ndney ślachty urzę-
dnikow prowincyi Witebskiey,
osÓb 20, okazuie, iż dziad wy-
WJTEtJSIU.
15
wodzących się przyiachawszy 7. powiatu VV ołkowyskiego w pro-
wincyę tuteyszą y nżeniwszy się z szlachcianką, miał syn'lw
4-ch, których tak sam, jako nastempcy uez żadney oujekcij sla-
checkiego honoru używaiąc, więcey iak od lat 40 w równości
każdpIIlu zostawali, w dowód zaś progeneracij tak }Jomieniune
testimollimll jako y metryki z plebanij vViteuskiey prezentowali.
Na fundamencie takoweg'o testimonium y metryk sąd ziemski
prowincij vViteuskiey wywodzących się pp. Bielawskich w teyże
trwałości stanu utwierdził.
Charkowscy do-
wodząc
rodowitości swey
ślacheckiey oka-
zali, iż uywszy nio-
gdyś Sasin Char-
kowski ślaellCic
y ou'watel woie-
woJztwa Witeu-
skiego heruu Pi-
lawa: półtrzecia
krzyża w ułękit-
nym polu, nad
koroną pięć pi,1r
strusich, byl pos-
sessionatem wtym-
że woiewodztwifJ
y na to prezento-
wali }Ira wo wie-
czyst.e na maięt-
ność l,,-ocicniow-
szczyznę , Pousa-
dowszczyznę roku 1612, drugie prawo wieczyste lG17, trzpcie
prawo wieczyste 1634, nauto niezawodną poślednieyszą onych
procedencyą uowodzą testamenta, ieden 1652, drugi 1692, 1752
Y takowemi dowodami do 6-g'o pokolenia wywiedli się. Na czym
sąd ziemski prowincij vViteuskiey polegaiąc jako y na świade-
ctwie wil'lopl'zytomney slachty, za ro,towitą- przerzeczoHych lpp.
Charkowskich y lliedysputowaną ślachtę wszelkich preroatyw
godną bydż uznał.
1f\
ttERAm
Chaszkowscy dowo-
dząc 1'0-
dowitośd ślacheckie-
go imienia, wywu-
dzili enologią od
anteeessora Miknły
Chaszkowskiego,
herbu Puchała: na
podkowie pÓtrzeda
krzyża w polu ułę-
kitnym, na hełmie
trzy pióra strusie,
ktÓrzy że się rÓwno-
ścią slachectwa za-
sZl'zycaIi, wyświad-
cza process w dacie
1556, dział między
tegoż Miknły synami
lf)59; dalszą zaś 0-
nyeh p1"Og-eneraeyą
probuie dział 1568,
prawo zastawne na
maiętność Chaszkie-
wiele w roku lG34 y inne dokument a do S-go pokolenia wywÓd
okazuiąle o rouowitey slachetuosci imienia, obywatelstwie y pos-
sessij w prowiucij \Vitobskicy upewniły. Na czym sąd demski
prowincij WitehskilY przestaiąc, aktualną rodowitość ślacheeką
imieniowi IchNI. pp. Chaszkowskich przyświadczył.
Chomiczowie herbu Chomonto, w kt6rym woły do pługa sprzę-
g'ano, jarzma do g'Óry olu'(Jcone w blękitllym polu,
probowali rodowitości ślachectwa sweg'o pnr,yświadczellilm her-
barza polskiogo pod l'. lG32, gdzie lHarcin Chomicz herbu tegoż
do elekcij krÓla \Vłatlysława IV podpisany, którcg'o nastempcy
będąc w urzętlaeh, mięli dobra swoio w powiecie \Vilkomirskim,
z ktÓryeh wyprzedawszy się, przenieśli się w woicwodztwo \Vi-
tebskie; a że z udległego przybyli krain nicumiąc autenty-
cznych uowod6w na
wsparcie progenera-
cij 'Witebskiey z pod-
pisem 21 oSIJb wim.y-
godney slachty przy-
świadczyło 11 sądu
ziemslde!!;'O pl'fJwin-
cyi '\Vitebskioy, iż
iest rodowita y nie-
naganna szlachta
IchlVL "". ChoIlliczów
familia, którą sąd
\Y teyże trwalośei za-
bezpieczył.
.
WITEBSKI.
17
Chrapowickich l'Odowitoś( ślacheckieg'o nro(honia y zaszczyt
possessiami w wuiewodztwie '\Vitehskim y in-
nych iaśnie się okazuie od Iwana Daniłowicza Chrapowickiego,
chorążcg-o woicwollztwa \'Vitobskieg-o, posła Ha seym 1589, herbu
Gozdawa: dwie lilio korzenia-
mi z sobą spoione, związane,
w ezcrwunym polu, na hełmie
pawic pi6ra z takąż lilią, ma-
iącego dobra swoic w woie-
wodztwie "Vitebskim: Chrapo-
wieze y I-:,oswidę, ktoreg'o sy-
now list dzielczy w daeie 1620,
zapis ug;odliwy 1627 oraz list
y przywileje kI't'iMw Zygmnnta
y \;Vladysława nr 1626, 1G30
poświadczają, z których Antoni
nayprzód chorąży Smolellski
1653, Constit. fol. 9, daley pod-
komorzy, marszalek Izby po-
10
1
HERBARZ
.
selskiey 1665 Y na konwokacij 1668, potym woiewoda \Viteuski
1671, Józef chorąży y pudwoiewodzy vVitebski, bracia rodzeni,
że byli do różnych od krÓla używani poselstw, świadczą listy
passeporty 1663, 1664 oraz const. 1683 fol. 1. et:l. Dalszey unych
progcneracij dział wieczysty 1678, testament 168:', l'rawo wieczy-
ste 1690, testament 1720, prawo wieczyste 173 y dalsze dokn-
menta, przywileje, nadania dóbr, honorów, aż do 8-11,'0 pokolenia
wywód należyty okazały. Ktorych rodowitość szlacheetwa T za-
szczyt wysokich dostoyności n sądu ziemskieg'o \Vitebskiegoo oka-
zane y dowiedzione, za 1!:UUllą y dostoyną wszelkich prt'I'og-at'w
całą familią l. panów Chrapowickich uznały.
Chudzińscy wywo-
dząc się
od antecessora A-
lexandra Chndzill-
skiegu I'uustoIego
Połockieg'o, oka-
zali, iż są herbu
Cholf'wa: dwie
klamry żelazne,
międz) niemi
miecz otłuczon)
w polll "ÓŻOWYIlI,
Ha hełmie pięć piór
strusich, iż tenże
przodek był posse-
ssionatem w wo-
iewóuztwie Połło-
('kim prezentowali
kwitacią od Ki-
siela podwoiewo-
uzego Witeuskił--'-
goo 170 I z tenut)
maicŁności [)awill-
kowicz temuż daną że w służbie woyskowey wHtwał, okazali
ochronę od JW -g'o Og'illskieg'o reg-i1llt'ntarza Białoruskiego 1710
daną, nakuniec nabywszy maiętnośl Kit'1lIin w woiewodztwie \Vi-
teuskim w nim pozostał. Ktoregu sukcessol'owie dotąd zmniesz-
kani, pokładali na dowód progoenel'aeij swoiey testallleJlt 1713
list dzielczy 171 y dalszemi duwodami aż do 4-0 topIlia wy-
WITEBSKI.
H)
wiedli się y za rouowitą slachtę, jak od przyświadczaiącycIl
staJ11 I slacJleckieg-o godnych lłHhi poczytani, tak y od sądu ziem-
skieg'u Witeu::,;kiogo w t.ymże stanie zabezpieczpni zostali.
Dederkowie herulL nedel'kału: na kształt Ypsylon, ud IwanaJ)euerki,
maiąceg'o possessią w powiecie Oszmial1skim: lllaiętność
Truelmowicze y w rożnych xięstwa Litewskiego woiewodztwach,
ktoreg'o z synem uowodzono, pilnością sUI1l1ny za ouligiem w gro-
dzie Połof'kim }JJ'#,;t'z woźnego czynioną, w 3-im stopniu nastelll-
}lcow trzen1a kwitami na pogłównp do skarbu rzpltey 1676, 1677,
1(j79, przywileiem na.yaHn. krÓla [J\-[ei Polskieg'o Augusta II na
koniustwo ()rszallskie Janowi I>etlerkowi 1700, testimonium po-
wiatu Orszal\skiego 1704, I'fI;f,wem imieniem Ipp Dederków 1706,
ktoren y 4-te ohjaśnia pokolenie, \V 5-tym probuią się testamentami
1741, 1743, assekura('yą 17 es) w; G-tym stopniu possessiami iedni
w \Vit.euskiru ITLi-tiętnośei Bujewa \Vyżlaeina, ul'mlzy ma iętnością
arendowną tJolonienczyno, inni possessiami \Y Pułocki1l1, Oszmiań-
skim y U pitskim przyświad!'zaiąc się, do 8-go pokolenia prog;e-
neracyą swą wypisali. Dla takowych tedy prouacij possessią
wspartych, sąu ziemski familią wywodzących się w slacheckim
tytule, jak uotąu zostawali, zadlOwałl.
10*
20
HERBARZ
Dombrowscy herbu Dołęga:
podkowa z krzy-
żem, we srzodku ktorey strzała
albo bełt w Lłękitnym polu,
w hehnie krzydło sępie strzałą
przeszyte, wcdług' opisauia Nie-
sieckiego y innych autorÓw.
Familia w różnych ziemiach
i powiatach swe possessie ma-
iąca, ł-Ilżni między się herLami,
jakoto : w Sieradzkim herLu
ALuank, w 1\lazowieckim herbu
Dombrowa, w Sędomirskim
herLu JastrzemLiec, w łęczy-
('kim zaś y Brzeskim Litew-
skim herbu J)ołęga; z ktorey
familij Antoni DomLrowski skarbnik Liwski, dworzanin knllew-
ski, zesłanym będąc na Białą Buś dla pOllania taroh\ a Wie-
.lizkiego, otrzymał za to od nayiaśnieyszego knlla Augusta 11 na
starostwo Hekty w powiecie Rzeczyckim przywiley 17O, ktorego
syl1tlW probowano prawem wie('zystym na gTllIlta pou miastmu
\Vitebskiem leżące, Spiczailskie zwane 17G, nabyte testamentem
dyspoIlującym dobra synowi w \Vitebskim: \V ymllo, lzbowicze
y Slobodkę w mieścic "'Titebsku, a Orszailskim: Horodzicc, \V y-
sokie etc. 174], testamentem urugim 1754, ktÓremi dokumentami
jako y testamentem ieszcze roku ]759 3-g;o y 4-tego IIależycie
dowiódłszy pokolpnia, nipnaganne ('odowitości swey sla('hec.kiey,
od SąUII ziml1skiego prowincij \Vitebskiey Ollehl"allo przyświad-
czenIe.
Dombrowscy herLu Dombrowa: pod-
kowa z trzema krzyżami
w błękitnym polu, na hełmic skrzydło
sępie strzałą przeszyte, od Hrehorcgo
DomLrowskieg'o stolnika Brzeskipgo,
ktorego nastempcy mieli possessią w wo-
iewouztwie vViteuskim, idqne maiętno-
ści: }3ryewo y Łaposzniewo; dla przy-
padkoweg'o tedy zatracęnia dokumentów
prezentowali od wieló slachty wiary go-
dnych testimonium na pismie dane y pod-
WITEBSKI.
21
pisane, które niezawodną oJlych l'J"IJI-;'eneracy,!: ud 1-g'o aż do 4-go
pokolenia y l"Ilwność każdelIm w szlachectwie przyświadczyło.
Na tym tpdy fundamencie, jako y na trwaiącey dotąd possessij,
sąd ziem::5ki prowincij \Vite1.Jskiey polegaiąc, w teyże prerogaty-
wie stanu slaeheckiego pumienioną Ich I. pp. Domurowskich
familią, iak dotąfl zostawała, zachowałł.
Dziatłowiczowie her-
uu
Kusciesza: strzala
w P(1l prawie roz-
darta, nad rozdar-
ciem krzyż w J)olll
różowym, na hełmie
trzy pióra strusie,
dowodząc rodowito-
ści ślacheetwa od an-
tecessora Macieja
Hllrca Dziatlowicza,
pnlkowllika woysk
IKl\Iei, którego na-
stempcy aż d() 5-go
pokolęnia nienagan-
nie wywiedli się,
y chociaż żadnych
w dow(ld prog;enera-
cij swoiey nieoka-
zali uokumellMw dla
przypadkowego za-
tracęnia onych,jednak ponieważ różne maiąc w prowincij Witebskiey
possessie, ucz żadnego przeczenia wolności y praw używali, rodo-
witością slachecką zaszczycali się y testimonium od wielu slachty
y ouywatelow prowincij \Viteuskiey roku 1773, iż są w niepo-
deyrzaney imienia slaeheckieg-o sławie y spokrewnieni, dowiedli:
zaczym y sąd ziemski prowincij \Vitebskiey na mocy takowych
duwoclow w teyże trwałośei, jako dotąd zostawali, Ichl\lci za-
chowałł.
Falkowskich antecessor \Voyciech Falkowski heruu Doliwa:
alias trzy rÓże między dwiema liniami w 1.Jłękitnym
22
HERBARZ
polu, nad hełmem y koroną
trzy J'(lże między dwiema trom-
bami, szlachcic y obywatel pro-
wineij \Vitebskiey, że jllż był
possessionatem w woicwodz-
twacli \Vitebskim y SllIolcll-
bkim, świadczy pilność 166
roku czyniona do przyznania
prawa, zapis zrzeczny I G9.
Na dalszą proeedencią okazy-
wali proccss ] GM) w grodzic
SmoldIskim , dekret grodzki
Smoleliski ] G)O, a dal:,;i nastl'lU-
pey, iż mieszkali y mieli )JOS-
sessią w woiewodztwie \Viteb-
skim, prawo darowlle ] 664 na część ('zwartą maitno:,;ci Ohoł-OJ-
nik y process llomine Falkowskiego 1687 y dalsze tlokmnenta do-
wiodły doskonałą prog-eneraeyą do 5-go pokolenia. Do ],;t(lrych
dowo(1tIw jako y do świadectwa wielu obywateM\\' ]Jl'owincij \Vi-
tebskiey, sąd ziemski stosuiąc silt, w tychże prerogatywach zla-
chectwa to imie l pp. Falkowskieh zostawać godno byclź uznalI.
Felnerowiczowie herbn Nałlt('z
czyli binda
w koło zawiniona y zawiązana
w czerwonym polu, na hełmie
panna z głO\'ą zawiązaną mię-
dzy jeleniemi rogami z rozcią-
gnionellli rękoma, dowodząc
rodowitości slacheckiey od
VV oyciccha Felnerowicza, pos-
sessionata wojewodztwa 1.11-
belskieg-o, kt6rego syna PawIa
poświadczaią dożywotnie za-
pisy żenie swey dane 1640,
w 3-im y 4-tym stopniu do-
statecznie prouuic relacya wo-
źnego zeznanego arestu sumy
OOO na dobrach lIołubla 1689 I"oku położona; w dowIId !>-go po-
kulenia metryka z parafij Lipniewskiey 1705, patent z akademij
\Vileilskiey wyświadczaiąey nienaganne postempki w czasie fre-
Wl'l'EBSKI.
23
kwentaeij szk6ł 17ti, testament l\V-g'O Kutowieza starosty Gro-
uziCIlskiego 1728, w którym iako dourego sługę \.ntonieg'o Fel-
nerOWlCza niezapomina. Prawo dożywotnie 1756 z intromissią
teyże daty na folwark NowoicJłki w prowincij \Vitebskiey teyże
od Ipp. Uysiitskich; ktt'iregoto \.ntonieg-o synow w B-tym stopniu
wywudzących się poświadczaią metryki 1752, 1754, 1756 z pleua-
nij \Vielizkiey, w dO\n'id też zaszczytu ślachectwem y obywatel-
stwem w prowincij \Vitebskiey, sluży tcstimonium \V\Vlpp. dy-
gnitarzo\\, ouywatell)\\', szlachty pruwincij vViteuskiey teyże fa-
milij wydane. N a mocy takowych dowodÓw sąd ziemski prowill-
cij \VitelJkiey uważywszy, iż niedysputowaną progeneracyą
y urorlzenie ślacheckie wyświadczyly, wywodzących się tedy Ipp.
FalnerowiezcJw uez żadlley ouiekcij honoru ślacheckiego dotąd
zO!'Jtaiąeych, w teyże trwałości ślacIJeckiego stanu, jak dotąd uyli,
zauezpioczyłł.
Fontanowie heruu
Fontany ,
tli iest t:-1l'cza na
trzy pole podzieluni::t,
z ktth'yeh na wyż-
szym czerwonym po-
lu orzeł czarny dwu-
głowy z roz)Jiętemi
skrzydłami i rozcią-
gnionemi nogami;
na srzednilJl sreur-
uym polu naczynie
alias fontanna, z kto-
re)' woda koloru nie-
bieskiego wc owa
strumienie wynika,
przy ktorey gwiazdy
złote o 8 promie-
niach; na trzecim
uiałym polu 3 pola
24
HEl1BARZ
zali, iż familia IchJ\IeiÓw z dawna we \-Vłoszech, w xięstwie J\le-
dyolai1skim, \V prowineij Valisalda osiadłość maią('a, prero/!,'atywą
ślaclw('ką zaszczycona była, z którey Lndulfa Fontanny synowie
po różnych llCwyach traktuiąc nauki, gdy tIo Polskiey zaiachali,
w "'Tarszawie lokowali się. Jakoż pokupowawszy kamieniee,
grunta za miastem etc. do snustancij nie małey przyszli. Cu po-
świadcza się działem 1751. \V 3-im pokoleniu nastom}Jcy zasłu-
żywszy się y wzedłszy w akceptacią, nietylko że sami przez się
w ślacheckim uo Polski przybyli charakterze, ale dla zaszczytu
większego raz konstitncią koronacyiną 17M, potym traktatową
1768 od zgromaflzonych w 'Varzawie rzpltoy stanÓw do kley-
notu ślachectwa Polskieg.o, wolności praw y prerogatyw przy-
puszczeni, przy herbie Fontanna, którym się dawnie y pieezętO\\;ali,
zachowani y przywilejem nayiaśn. krÓla Stanislawa '\.ugl1sta te-
goż roku umocnieni y approbowani zostali. \. że pos8esią iako
ślachta zaszczycała się, poświadczaią nahycie dóbr Ouuchowa
w prowincij \Vitebskiey a o dalszych dobrach w ziemi \-Var-
szawskiey testament Jakuba Fontany budowniczego IKJ\fci 1773,
kwitacya y komplauacya 1774 ś\viadczą, przy ktorych dobrach
sukcessorow w 4-ym stopniu wywodzących się, zostawili. Na fnn-
dameJlCie takowey remonstraeij sąd ziemski prowincij vVitebskieJ
JchM. panów Fontanów familią oraz nastempców we wzystkich
prerogatywach stanu ślac1wckiego zachował.
Frącewiczowie dowuuząc ro-
dowitości swey
ślacheckiey, okazywali, iż we-
dle kronikarz6w opisania maią
subie nadany herb Nowina:
to iest ucho od kotła, I1ad któ-
rym miecz w błękitnym polu,
w hełmie Bad koroną noga
zuruyna z ostrogą. A że przo-
dek Ich:\feiÓw Krzysztof Spo-
koyski Frącewicz z flawna uył
possessionatenl w woiewÓdz-
twie \-Viteuskim dÓbr Zieleniez
y Osiuowld, produkowali na
to kwity zaprzysiężenia dynHIw
1690 roku, iutromissią na wieś
Ciwullowicze w powiecie Orszal1skim 1701, w dalszych nastemp-
WITEBSKI.
.1
ci:teh puniew3ż dostatecznie dowiedli tak uywanie w rÓżnych
dzieła r'cerskiog'u akeyach, jakoteż dawności possessij w woie-
wodztwie ,\"iteuskim przez rÓżne attestacye, kwity g'odnych śla-
cli ty, listy urzędowe, proccdera w trybunale g'encralnym w. x.
Jit. y sąd w llienag'alUleY prog'eneracyi do 5-go pokolenia prze-
świadczyli, zaczym tenże sąd ziemski vViteuski uważywszy ia-
sność dowod()w rodowitego ślachecŁwa Ich.!'£. panów Frącewi-
CZ(JW, w tymże jaku dawnicy, zostawali stanie utwierdziłł.
Gierałtowski okazuiąc linią
ud Stanisława
Skąpki na Szymborach, \Vło-
tkach y Gierałtaeh Gierałtow-
skieg'o, według Polskich her-
barw w heruu Saszor czyli
Orla: orzeł uiały z rozeiąg'nio-
nemi skrzydłami y nogami,
miasto g'łowy gwiazda, na heł-
mie pięć piÓr strusieh, \V wo-
iewodztwie Podlaskim, w zie-
mi Bielskiey, \V powiecie BraJl-
skim, \V parafij Iaułońskiey
possessią maiącego, czego do-
wodził testamentem syna Fran-
ciszka Stanisławowieza 1706,
sulJstancią y maiętność s\Voię na synow swych dysponuiąeego;
w poślednim czasie w ten kray przybyły Jlastempca a teraz
w 5-tym pokoleniu wywodzący się, że właściwie z tyeh przodków
linij pochodzi, testamentem oyca 1740 y matki swoiey 1756 czy-
nionym uowodził. Ktorego wywód y urodzenie ślaclleckie że
iest nienaganne, sąd ziemski prowincij \VitelJskiey uznał i wy-
świadczył.
Gieysztorowie herbu Gieysztol', to iest: strzała rozdarta na krzyż
złożona z dwiema gwiazoami w czerwonym polu,
na hełmie 3 piÓra strusie, okazuiąe ślachetność urodzenia swego
od Stanisława Doukowieza Gioysztora, maiącego doura swoio
w powiecie Kowieilskim y woiewÓdztwie Trockim, którego ieden
z syntJw Salllllel podług kroniki Niesieckiego był l,,-olllisarwm do
:W
HERlJABZ
konstitueij 1631; dal-
si nastcmpcy, iż by-
wali w rÓżnydl urzę-
dach powiatowych
ziemskkh , grodz-
kich y publicznych,
jakoto starostami
sąduwemi, sędziami
ziemskiemi, gTo(lz-
kiemi, posłami llit
seym, sędziami na
trybunał generalny,
świadezy taż kro-
nika Niesieckieg-o
w tomie n. A że
prog-enera('ij swoiey
chociaż niedysputo-
walley, przyzwoitych
dokłłIlH'lItami dowo-
dÓw nieokazali, jed-
nak ponieważ teraz
wywodzący się na-
steIlJpea, testimoniłlIll
pod dMą 1773 1\ Im'.
o od wszystkich urzęduików ziAInskich y grodzkieh, szlachty y
obywateMw Slonimskiego powiatu, ziemską pieczęcią y podpisami
rąk authoryzowaJle okazał, iż z prapradziarJÓw swoieh powil'tuil.:
Słonimski. szlachcic rodowity, ma substaneią wieczystą .Jaroszew
nazwaną w powiecie tymże, w paraHj l\lołdczackiey, Idorą uratH
swełllH powierzywszy, w nillieyszey przebywa prowiu, cij zaf'zym
sąd ziemski prowincij \VitelJskie.r nieilostnwglszy_ żadney w ta-
kow'ch do fi-go pokolenia prohacyach niepewności, całą tę l dł-l\l.
panow Gieysztorów familią, \V 11itwie possessiami zaszez) coną,
w tymże stanie szlachectwa, ktorym sil'; antecessol'owi.. szczycili
zostawił.
Gogolińscy, jedni herbu Rola, a wywotlzący się lwrlm Korab
z masztem, toż w helmie, familia z dawna w Poło-
ckim woinwuuztwie osiadłość maiąca, l"Ilżnydl folwarkÓw dzier-
zawy y possossie miewała, jako swiadczy kwitaeya 1672 l pp. I-
WITEB;;KJ.
:n
smanow z tym wyrażf'niem,
iż Adam Gogoliński trzyma-
iący zastawą attinencią od
maiętności Hryhorowicz, cho-
ciaż z pewnych okoliczności
z takowego gnmtll ustempuie,
iednak nUl iako rodowitemu
szlacheicowi wolno dokąd chcąc
obr6dć się. Z tey tedy possessij
z synami lIstompiwszy, dał
w tymże woiewodztwie na za-
staw g'runtll w maiętności Za-
starzyniu, z kturey gdy siQ sy-
nowie rugowali, otrzymali kwi-
tacyą 1675 od lpp. Krzeczetowskich. VV 3-im pokulenill na-
stempca w prowincyę \Vitebską zajachawszy, ożenił się z tu-
teyszą uhywatelką y trzymał grun1 arendą Chwiedczyno od ma-
iętności Kosse, o ktÓrym świadczy sepultura z parocllij Pyszni-
kowskiey 1751. \V 4-tym sukcessor z synami, w 5-tym pokoleniu
wywodzący się, iż iest obywatelem prowineij \Vitebskiey y po-
sessorcm attinencij Styryk, poświadczyło wielu współouywatel6w
świadoctwo, na kto rym jako y na pierwszych prouacyach sąd
ziemski prowincij \Vitebskiey przestaiąe, w tymże stanie wywo-
dzących się, iak dotąd zOlStawali, szlacheckim zachował.
Gołgowscy herbu Doliwa: to icst 3 roze między dwiema liniami
w błękitllym pulu, nad hełmem y koroną 3 rÓże takież
między owieHla trąbami, stawaiąc do wywodu rodowitości śla-
ehedwa swego dowodzili od lana Gołgowskiego, ktory miał P(),3-
sessic swoie w woiewództwie Połockim maiętność LlIdczyc, Czonm
y Drymowszczyzny, czeg'o intromissią
1697 oraz testimonialnym skryptem od
Jch:\t. panÓw lIornowskich, którzy »0-
mienione ad praesens possyduią maięt-
ności, w dacie 1774 probowali, iż tako-
we maiętnośei aktualnie z imienia tych
Iehl\L pp. Gołgowskich wyszłe y że od
prapradziadów swoich woiewodzianie są
Połoccy w dalszey precedoncij, iż w tey
vVitebskiey prowincij rÓżne mięli za-
stawne, arendowne possessie, produkowali kwity opłacanych po-
28
HtJRBARZ
datkÓw od roku 1736, a tak aż do 5-go pokolęnia schedę pro-
genenwij swoiey okazali. Zaezym sąd ziemski pl'owirlCij \Viteb-
skiey tychto Ipp. Gołg'owskich w tymże stanie ślaeheckim utrzymał.
Goreccy z Gorek Dułęgowie, z dawnych czas(lw w \Vielkiey Polszcze
zamieszkani, herbu Dołęga: podkowa z krzyżem, we
srzodkn strzała w błękitnym polu, w hełmie skrzydło sępie strzałą
przeszyte, z ktorych familij Bartłomiey Gorecki łowczy Sieradzki
przyby\yszy w kray Litewski, nabył dobra w powiatach Słunim-
skim y VV ołkowyskim, ktorey possessij iako też y dalszey pro-
cedencij dowodził testament 1584, pośledniey dział r. 1727 o rÓżne
dobra w xięstwie Litewskim
między bracią. A ponieważ
z teyże linij y familij nastempca
przybyły w woiewodztwo \¥i-
tebskie równych z obywatela-
mi teg'oż woiewodztwa używał
praw i swobod śłacheckich,
miewał zastawne arendowne
różnych maiętności possessie
y dotąd tąż possessią y współ-
obywatelstwem będąc zaszczy-
cony, do 6-go pokolenia swoy
wywód okazał, 7.aczym sąd
ziemski prowincij \¥itebskiey
tychto IchM. pp. Goreckich,
jako żadney honorowi ślaehe-
ckiemu niemaiących obiekcij, w teyże trwałości stanu utrzymał.
Gorscy herbu Radwan: chorągiew żółta o trzech połach z fran-
dzlami, na wierzchu którey krzyż, w błękitnym polu, w heł-
mio trzy pióra strusie, według opisania Niesieckiego w tomie II
fol. 268. Familia po różnych woiewodztwC:tch znaczne swe miała
possessie, jako to: w xięstwie Zmuydzkim, Nowogrodzkim y l\Iii1-
skim, z którey Iakub z Gór Górski posses!;ionat woiewodztwa
Mińskiego, maiętności \¥ oytowa, czasn rewolucij służąc woyskowo,
gdy też woyska rzpltey miały na Białey Rusi konsystencią, na-
tenczas zostawszy w woiewodztwie .\Vitebskim, nabył prawem
wieczystym maiętność l\'farkowszczyzn y Szemielowszczyzn
WITEBSKL 29
1625, którą iako
w Mi6skim bęuącą,
nieprzerwanie na-
stelIIl'cy du 3-!!:o po-
kolenia possyduiąc,
świadczą się testa-
mentami 1743, 1755;
\V dowÓd 4-g'o poko-
lenia prawa aren-
<łowne rÓżnych ma-
iętności 1770, J77
prezentuiąe, uo 5-go
pokolęnia w)'wÓd
nienaganny okazali,
którego też metryką
ehrztn 17G!) rok" pro-
buiąc, o lIrod7.enill
8lacheckim y possesij m
lI<tleżycie objaśnili.
Zaczym sąd ziemski
prowiIl('ij \Viteb-
skiey familią rodo-
witością :sladwe ką
zaszczyconą, JWZ)
wszelkich zadIOwal
prerogatywach.
Gośliński herbll Pl'zerowa: Im-
pia z proporcem, 1,,0-
nie c proporca na kopią wpół
złamaną, zawinięty, w polu
nIżowym na hełmie 3 pilka
strusie, wywodząc od Seue-
styana Gośliilskieg'o possessią
w woiewodzwie \Vitehskim za-
SZl'zYl'onego, okazał prawo
przedażne maiętności Hanion
Hi4], uraz kwity opła.canych
podatkflw z lllaiętności Kaszy-
na; dalszey progeneracij dowo-
dził testamentem 161(;, manife-
stem L67, kredensem na sur-
rog'atorią \Viteuską w r. 1687
30
HERBAUZ
y inne pokładaiąe dokumenta okazał, iż to imie zawsze w roz-
nych woiewodztwa vViteuskiego bywało urzędadl, wieczyste s\Voie
miewału possessie, którymi y tel'aźnieyszy w G-tYłU pokoleniu
nastempca zaszczycaiąc się, należyte według' sluszności y iasności
dowo(1tIw swoich od sądu ziemskieg'o prowil1Cij \Viteuskiey rodo-
witości swey ślacheckiey ouehrał pl'zyświa(lczenio.
Grądzcy 011 \ da-
ma Grądz-
kipg'o herbu I
a-
da: nad podkową
krzyż z strzałami
po bokach, w l'zeJ'-
wonym POIli, na
llelmip lew trzy-
nwiący miecz w ła-
pach, maiąceg-II
possessie w woie-
wodztwie vViteb-
:;killl wywodzili,
okazuiąc, iż tenże
antecessor rÓwno-
ścią ślachectwa za-
szczycony, miewał
rÓżne posst'ssie, co
poświadczaią pra-
wa zastawne wie-
czyste w l'!')żnych
datach, ]Jl'ocessa
y TI'iżne procedel'a
wrokll 1684, wdal-
szey prog-eneracij
IJl"odllkowali wie-
czyste nabycif' ma-
iętności KazanÓwki 1743 y dotąd one)' trwałość w tt--'y familij.
Nadto gdy niczym llo :J-go pokolenia proceuencij swoiey nie przy-
(;mili, owszem dawne przy wolności y prerogatywach ślacheckich
w tllteyszey prowincij zamieszkanilJ okazali, zaczym sąd zilJmski
tak Ha fundamencie przerzeczonych dClwod(,w jako y testiłllonimll
od urzędnikow y szlachty proWillCij \VihJuskiey familią wywo-
dzącą się w tymże ślaeheckim stanie, jak dotąd zostawala, za-
chował.
WITł:BSKI.
31
Grużewski herbu
Lllbicz :
poukowa z dwiema
krzyżami \V bł
kit-
nym polll, na hełmie
3 pióra strusie, wy-
wodzący się od Ma-
cieja Grnżewskieg-o,
pierwey w woh'wodz-
twie \Vitebskim pos-
sessionata JlIaiętno-
śei Ostllpiszcza, jako
świadczy kopia pra-
wa I G9B zhytey. ma-
iętllosci Ich M. pallom
laroszewiezom;
w dalszey procndell- 1
cij na:stf'mpca zo:sta-
l i
( [
y na lo..! II k Sług-ach ,
II; pa na ooa -owicza
podkomorzego \Vi-
tebskiego, za dlugo-
letnie usłllgi swoie
otrzymal prawo darowne na llIaiętuość Prokopowszczyznę od tł-'-
goż IM pana podkomorzeg-o\Vitehskiego 1736 roku, którą to ma-
iętno
c uarowlIą y uopiero sl1kcessorowie possy<luiąc, do 4-go 1'0-
kolęnia wywod okazali. A że żadney od nikog'o dotąd w ślache-
etwie objekeji nie mieli, ale rÓwnych z wspÓłobywatelami wol-
uośei y praw używaią(', testimonia od wieI n IIl'zędnikow y szlachty
obywatelów pł-owineyi \Vitebskiey \V roku 1773 świadczące dobre
urouzcllie ślacheckie okazywali, zaczym y sąd ziemski na fun-
damencie dowodow y świadectw w tymże stallie ślacheckim prze-
rzeczonych leJu'£. pp. t{rużewskich zostawił.
Gumkowski herbu Culdensztem czyli g-wiazuy złote y o 7 rogadl
w błękitnym polu, nad hełmem z korony dwie ręce
zbroyne, w palcach wieniec trzymaiące, okazuiąc rodowitość śla-
checkiey familij y dawność imienia znaczne possessie w woip-
wodztwie .\lazowipekim, w ziemi LomżYllskiey podług' przyswiad-
czenia kroniki Niesieekieg-o w tomie 11 fol. 345 maiąceg'o. Z kto-
rey familij 16U7 Adam G-uIllko\Vski burgrabia Lomzieilski, dzie-
3i
HERBARZ
dzic . na dobrach
Gumki, Tyszki, Nad-
bory, Dziedziny,któ-
l'eg-o syna iako y
dalszych ,lo 4-g-o po-
kolenia nastempcÓw
poświadcza dekret
in'luizycyiny 1725,
w sprawie Piotra oy-
(
a Stanisława syna
y małych Stanisława
synowców GlIIukow-
skich o wiolencyą
w mai
tnośeiach
Gumkach y inny eh
przez lMpaua Bu-
cieilskiego y różnych
poczyniona; dekret
oczewisty w t8yże
sprawie 1726, inter-
cyza o sukcessyą a
konwencya o dona-
cyą dóur rryszki,
Nadu()I'Y y innych
1736, między Gniaz-
dowskim a Gumkow-
skiemi, korroboracya
snkcessij przez
IMp. Gniazdowskiegu pomienionych (1tJhr Tyszki y innych 1752,
w 5-ym pokoleniu między innemi bracią w zakonach et ciJ'cafundll1n
possessij w ziemi I-..omzienskiey zostaiącą, Paweł Gmukowski
aktualny I\:V\V. graffow Sołłohuhów w sąuach ziel11
kich pro-
wincij \Vitebskiey plenipotent, w tuteyszą przybyły prowincYą,
przy dość dowodnych imieniowi s\Venm służących dokmnentaeh,
prouował metryką IIrodzenia swego 1774 z parafij Piskowskiej
wydaną, i testimonialnYIll pismem 1773 roku oc1 \V\V. ll'p. urzę-
dników, dygnitarzów, ślachty ziemi I
oIllzieIlskiey z pieczęcią
urzędową y podpisami rąk przyzuaiącym obywatelstwo ziemi
Lomzienskiey y dawność zamieszkania, nakoniec iż pomienillny
lp. Paweł Gumkowski znaiąc prawo narodowe, przysiągł w ziem-
stwie \Vitehskim na patronizacyą, dowodził excerptem iuramentu
1774 y generalną plenipotellcyą od J\:V\V. Sołłohuhów 1775 souie