/
Автор: Księgarni M.G.
Теги: historia polski historia lokalna życie społeczne kultura polski
Год: 1874
Текст
t
,
T
)G "")
Q
.()
.........
] 'ł
,
" -51
-.4
} -
p AMI
TNIr KI
t
KI
NA ROK ZWYCZAJNY
184
pod Reupkcją ks. Władysłowa :"'iork(iWskiego.
ROK TRlEeI. .
lIerL ).Iinsta Kielc.
Naklatlt'm M. Goldhaara Ksit:
iłrZił. W Kielc8eh.
W.\ HSZAW.\,
W Drukarni i Litografji CH. K E L T E Ił A:!'
pny uli('y .\'I"....,..a;ir l"'" Nr
,;Ił (I; j. w h. llotflu WiJei'-kim.
.
Kalen.ll&ut' te _pr.r.,'.lają .i
"
'I&"llli,'j
;t
,,'h 1\
ięl,'lIrnil&"'" i
kI:lll.cla
JoI&łt'rjałt;w l'ijlllit'IIII.I,'h. 1.lk "Wunllllwi,' juko h'ot i 111& prowillcji .
t
05"
(iJ3 i) po.-m;
+i); k
;£tce-k; "18flr'i
6'-57- gł-
gD8 (4?J&)
Ą
1\.f
#"
Zastrzega siQ .plowa reprodukq
f ()TOl
1I w ','WAŁ
WlAUVSt A
'. - :') TERSKI
,Kielc
. PI. ?OI....,.'r'C
5 "'. 1.
'1 '.
r
oo
.
słuńca.
:-' g'I
'
3 144
;; 3 14
JO 3 5
15 3 57
20 ł 4
25 4 II
30 4 18
\
11 8 1 ''$2
o:: JO l a 1
-"'1 -/15 8 1 13
---,20 8 8
-, "O 25 El l
:' -
:JO 7 53
- I .
--"---
LIPIEC ma oni XXXI. I IIOJIb. II JULIUS.
. I ŚWIĘTA KOŚCIOŁA !IPA OC./IABllLIll ŚWIĘTA
ZnlS.
DOle. . Rzymsko-K"toEckiego. ' Ka.1fI'H!!apL. " podług JnlJl\ńs. kalo
19 l :S' I Teob...lda i T"Oilor)"k... I Iro- An.IYi!b
Op. rOc. I IGJulti..env...
egoil'ru
:!O 2 C. Naw. N. P. M. i Ottona. CB. Mq. MeeoAUI !I...Tapc' I SYłWerJusza l Floren.
:!l 3 P. Heljodora i Anatoljusza. ' 1 1\1'1' IY.lIiaHa TapiiicK. I.Aloj
ego Gonzagi.
22 4
. :Józefa Kalasantego Wyz. CD. M'l. EBceBiJI: Mq. raJI:';,Pmilina B.
23 5
.16 po S. Jana z Dukli. d
l'l. Arp. BAud; up, Eo'. l i5 po 8. AgJ:ipiny P.M.
24 6 P. }zajl!:8Z8 i Dominiki P. 1.'oJH.(;n.loAUHn KP. j xaroa. S. Jana CI,rz.
25 7 W. Apolonjusza I PulcherjiP, IIIp. MQ. 4>eD. CD. K. IIeT., Pro;!pera B.
26 8 S. EI:ihiety Wd.i Kiliana B.lllp. JJ;auHJI;a. CJI. .l{ioHHc:l l :Jana i Pawła M. M,
27 9 C. Cyrylla, Anatolji i zenOllEi l llP' CIlMncOHa CTpllH. .
Władysława Króla W.
2810 P. Felicyty i Amnlji. CB. C KBpaBloaRHa II. C'lifIrenensza B
29 II S. S..wina W.i PdagjiP. M. An.lleTpn II IInu;tn. I'Piotra i PA
'ln.
. 30 12
. 7 poS. .JanIl Gwall:JertaJI; COOOP1>- ABYHaAec. AnOCT. 1 1 1 6 po S. Lucyny. -
I 13 P. Małgorzaty P. M. boAb.CB. 'I. KOCL)!LI B l{. , JiJli. Teodoryka. Kap.
2 14' W. Bonawentury B. llo.ao1lt. p. Eoropo,lt. H. Nawied. N. P. N.
3) 5 S. Hozesł.ś..... Ap. i Hemyka Mq.IaKBHoa. CB. ilw.auna. II He
jOdOrai Anatol.
. 16 C. N. P. M. Szkaplerzne.,. CB. AHJqJeJI l\pllTcKaro. Józefa Kalasan. Wyz.
5 l; P.
Alexego Wyzn. i Berty. np. AeallaciJI. Ae.uCep.1Filomeny P. M.
618 S, SzymonazLip.iKamilaW IIp. CncoJI.Mq. AUTOHiJI.I I !?o
!niki P. M.
7 19
. }J po S. Win cent. z Pauli. IIp. eOMl>I B AKaKiJL 17 po S. Jana z Dukli.
8 20 P. I Czesława i HieronimaE.)) . K na. G. ]I. C. II porwniJI, [Elibiety wd. i Kiljana
9
l W. ,Uaniela Pr. i Praxedy P.:C. Mq. IIaHKpaTiJI n KHP. , ' \ C y r y l1a i AnatolJusza
1022 S. I Marji Magdaleny. ! CD. .tfj NY. Up. AR. lle'l. FilicJ'y i A.rnalji.
1123 C. !.-\.polina!."ego B. M. BlI.J.<..lI
łlE.a.B.E.O.a.::Sl1wiDa W. iPelag.ii.
1224 P. IKrystynyP. M. lM.q.lll'OK
IIH.aapiJJ:. I ;JanaGWalb.
1325 S. I.rakóba więk. Apost. 'CoO. Apx. ł'aBpill
a ,Małgorzaty P. N.
1426 ". " 9 po S. Kunegun. i Anny An. ARWIbl.lIp. OHIICBM.l 1 8 p oS:Bona.wentnr Y B.
1527 p, i br. śpiąc. i Natalji P. 111. CB. p,lJjHon. B.lIaJI;IIMBpa" , Rozesłanie św. Apost.
16 28 W. I hmocent. Celsa i Bodw. @ C. 1>[. AeBHorcH.1I1 O Y'I' II N.P. .M. SzkapZer::'ll
j.
1729 S. IMarty, Serafiny i O1awa.. 1 8Y'lU. MapUHI.L 1 Alext.go Wyz.
18 30 C. I
"litty, A
nll: i Scsen. .Mq. EMu.&.. n I
ea. _ I:5LtmoDa z Lipna.
!.!!.!.. P. .:.:r.rt- "Zo LOJ"h W. ,ITp. MaK}JHIlhI lf l(IJI. Wmcentego a Panlo
nlen.darz Izraelski.
Q 'po
t, - d. ł i 11 Szabasy, - d. 15 Rozchodeliz
I Szabas (Cńazon),-d. 23 :l'yszcbe:uv l'oSG Bosaki..
I -- ti. 29 Cham!lII:usor BelLw, J.:GciI raClNI1Y.
IM
SIERPIEŃ ma dni XXX l. I
Dnie. I ŚWIĘTA KOSCIOŁA I llPABOrJlABłil>IH, ŚWlETA RZYMS.
, Rzvn;
ko K:lt,-,JickiJ
O, I J{UAPlI.'{ILpL. rodłu
.Jnljań.. kał-
- - -
1 ł'I&ua w \łk'.Whcn. \ llO.lb. CI:. 111'. 1łJlill. / .Iuli. Cze,łOL"'''.
lU po .:;. N. P.. M. AnieIs. IIp. ClIl\[CoHa II IoaHHa. !Ypo.:;.D"niela:i Prax,
Znal. S. Szczcp, i August. CB. 1'aBHoau, .Map. MarA, 'Marji l1agdaleny.
Dominika WP.. ([ M'I. TpO'I>UMa H ee04>wm. ApolinaTego Bisk. M.
N. M. P. 8I1i6"1II[;. - M'l, XpllCTHHI.I HbOPUCa. Kry
yny P. M.
E+zemienienii! Pańskie. YcueH;e CB. AIUlbI. Jakóba więk. Apost._
Kajdana Wyto CH- M'l.. EpMOJ!f\JI. Annv M. N. P. M.
.CYljaka J.arga i Smarag Bw[. IIaHTueihIOHa, Kon
t. i Natalji P. M_
111'0 .S_ Romana Mł.!cz. All.npOIopa n HllImHopa 101'0 S. liunegundr.
Wawrzy:iscPo M. M'I. KaJlJlIIHHKa. Marty P.
Zw.a.llny i Dygny PP. e An. CnJl},} n Cn.!lyaua. Abdona i Sen en. MM_
Klary Panny. C. EBAoKIIMa 1II'l.ly J1nTbI. Ignacego Lojoli W.
Hippolita i Kassjana MM. ABzycml>IIpOHcX..n:p.Kp Augustus.PiotrawOk
Euzebjnsza W. nep.Mom.llepBOM'I.CTC4>. N. p. li!. Anie!ski{J.
";lIit'bowzi-:.c.
.P.:". TIp,lfcaaltiJI II AUT_ PUM. !Znalez. S. Szczepana.
12 po f:j. Jacka i Rocha . OTp.BO E4>ecfl. EII;J;OKiH. j 11po,:;, Dominika \V,
Anastazcgo i Mirom\. I M'I' EBCHI'IliJI. CB. HOHHbI. N. P. M. SnieŻll
.
Agapita Męcz. i Klary FaL IIpeoópMK. I'oełio
. Pr%emienienie B/flSkie.
Benigny i Ru6na W.
n-p. M'I. .n:ollIeTiJI Kajetana Wp..
BerDarda Opata. CB. EMHJli..Ha H JleOHIIAa, Cyrjaka i Larga M.
Joanny Fremio
Wd. An, MaTBiJI,WI.AHTOHiJI. , Romana Męczennika.
Symforjana i Tymotensza. :\I'I, JIaBpeHTiJI, l\I'I. Aran, Wawrzyń<.'a:M. - _
1.1 p. S. Filipa Henicjl1sza. IIp, eeoAop.d' Bacu.!IiJIll,1 12pu 8, ZU1.auny.
Bartłomieja Ap. M'I. <I>OTiJI n IIaM4>H.!I&. KhU'y P.
- Lndwika Król&. IIp. MaKCHMa He. CB. THI. Hippolita i ftssjana-
Zefiryna P. M.
IIpop. MHxeJIHeeo,!l;OciJI. Euzebjusza W.
Cezarjnllza i Entalji. )lent'". IIpec. 6orop. 'Wnh-bow.
. P.}I.
Augustyna R. Dok. Kotlc. lIepen. HepyltoT.o6pa3&. Rocha W.
Ścięcie g. Jana Chrzcic.
h. MHpOHi\ ł>u..'lHuna. Mausanta.
1830 N . lu po S. Joachima. M'I. <I>J1opa H kBpa. 1 1 . 1 po S.
ack
.
\98\ P. IRajrnl1nJ.
i I!116ny, ,:,1'1. AH.'\pcrrCT{I:\Tn..'!am. Beni!!ny l RI1Ii
,
r> m,
1 4 :12
5 4 25
10 4 16
]5 4 8
20 4 O
25 8 54
30 3 49
:ZU l
.
:H 2
.
22 3 P.
28 4 W.
24 5 S.
25 6 C.
26 7 1>.
27 8 8.
2Sg
29]0 P.
OliW.
1]2 S.
] 13 C.
\114 .-.
315 S-
ol 16
.
517 p_
618 W,
7]9 S.
820 C.
921 P.
'O 22 S.
U 23
.
1224 P.
1325 W.
1426 S.
1527 C:
1628 P.
17 \19 S.
,.
--z..o.......-
.
I. "'"
. "-
).
. 1 Zachód
'8 słońca.
A-
, g.1 m.
..
-
.
_ )"r -
. -
\;<1 /.t:,:.
.c,;
'
T'
_ A -_._
<:" i
..
:;:
.i' ".:: .
_. . ." ,,y'
. \ ". Irł
. I:
r ;,:
:.,.., ,
/
...;.
I.;;-tf
-
_+; _
_ - _
;;. 01:__-- - ;,-:;: ..
/
..+:'
-.1'!
(,
--,
'''r 2-
s
;;.... /.łj ''':,e. . .
- 1'- 1-'4 ,.
---
11 1 23
5! 7 24
10' 7 38
15: 7 45
20 7 53
25 .. O
:30 8 6
ABrYCT1>.
AUGUSTUS.
Kalendarz Izraelski.
Dnia 1 8 S:i:l\basy, - d. 13 RozclJodesz-d. 14 RozchodesE cz)'li l-y )I-ca
Elul,- d. 15, 22 i 29 Szabasy.,j
o. oo
.
"- ;'Ił"
;;.0- ':....
O 0_
:
\» o;: J.c
'::
.'ro.
-y - -,-,-
./ - ""fL'.' f .
. t.' ,:
;' .
,I..... o o frr l!,
, ',,,., -' -- '-':
=: t-....
\l
Zachód
"<i słofJC&.
A --
g./ Dl.
I
J 61 47
5 6 38
lO 6 27
15 6 13
20 6 3
25 5 51
30 5 49
I Wschód
.
słońca.
A g.1 m.
-'-
.,
,co - _
"?:..
-;.:;
--'
. if_--
-
f-=-- \, 1- -
l 5 11 --::;
.
"
5 5 18':
;1',
;.
10 5' 26 -
r,"-fi 'i'ł'
'
1 :f \:.:} ; r
, :
;
.
"'7 .
l.,:: o,
- ---'--.
-
--- "
WRZESIEŃ ma d. XXX. I CEHT.HBPb. II SEPTEMBER.
. I ŚWIETA KOŚCIOŁA. TIPABOCJIABHLlir ŚWIĘTA RZYM8.
Dme. RzyU;sko-Katoliekiego. I KaJIeH;J;ap:r.. , pudług Juljańs, kal.
20 1 W. IdAliego Opata. 1.A62/1CJJ;Z.. TIp. C IJ.MYHJlł-I. l l.AU9IJSt. BemardaOp
21 2 8. Stefana Kr. W.iJ\lsta. ([ An. 8aI\I\CH, ABpaaMiH. Juanny Fremiot wd.
22 3 C. Bronisławy i Izabelli. M'I. AraooHHKa. Symforjana i Tymot.
23 4 P. Rozalji i Róży. M'l. JIyrrna. GB. HpHHen. Filipa Be
cYUJIza W.
24 5 S. Wawrzyńca-J"nstyniani. CB.M'l.EoTHxin. TIeTp8. I Bartłomieja Apost.
25 6 :\I. 15 po S. Zacharjasza P. An. BapBOJIo]'IeH nTHT8. 14 poS. Lndwika Kr.
26 7 P. .Reginy P. M. .M'l. A.n;piaHa H HaTluilL Zefirina P..M.
27 S W,
arodzenic
. M. P. TIp. IIlIMeHa BeJIHK&ro. Przenies. Ś.Kazimier,
28 9 S. Gor
onjnszą M. .:TIp_ MonceH MypnHa. Angustyna B. D. noś.
2910 C. MikołajazTol. i Pnlcher.')'c1>Ku. r.I.10801:18. ScilJcie S Jana Chrz.
30 II P. .Teodory Pok. i Prota M. CR B. KH. MeKc8H.n;.HeB., Feliksa i Róży.
31 12 S. Gwidona i Sylwin&. TIOJI. TIunca. TIpee. .Bor. I Rajmunda i RuJ.
113 N. 16poS.Jin.1Jlar.iMauryl. CeUlllR6pb. TIp. CHMeOHa' l ' 15po S. Joachima.
214 P. Podwyższenie 8. Krzyża. M'l.M:aM8BTa, IIp. rOaH. 8tefanaKr.W.iJusta.
3 15 W. Nikodema i Emila. CB. 1\I'l. AHBHl\Ia. .n:OMHLI. Mansweta i bab.
4 I ł S. tCyprjana B. i Enfemji P . I CB. M'l. BaBBJILI. MOHceJl. I Rozalji.
5 17 C blizny Ś. Fr:mc. i J nstyna TI pop. 3axapn H E.łIlCaIJ.1 W awrzyńca-J ustyuia. t
& 18 P. +Józefa z Kopertynn.
I B9cn. 'łYAa ap. MHXaIlJlł-l.! Zacharjasza P.
7 li! S. tKonst, i Jaunarjusz8. M'l. C030HTa. CB.IoaHHł-I. l tReginy P. M.
820 II. 17poS. E.stachjnszaM.
,"O'K. IIpC
P.HT. 60r., 16p.S.Naro.N....M.
g 21 P. Matensza Ap. 1GB. n IIpaB. .Bor. IOaKHY&.i GorgoDjusza. M.
1022 W. Maury-c. i T0';D
zazWil.,M'l. MJlJIO.n;0PbI. MIITpo.n;.j Mikołaja z Tol. i PnI.
II 23 8. TeklI P. M.I Lina P, TIp. 8e.n;opLI Hnp.Ceprin Teodory Pok. i Prota.
12 24 C. N. P. M. od Wyk. Niew.
CB. M'l. ABToHoMa. I Walerjana i Salezego.
13 25 P. Anrelji i hleofasa. CB. M'l. KOpHHJ!iH COTH. Manryljusz8.
1426 S. Cyprjana i Justyny. B03.1Rllm. "-ICC. Kpec. ł-odwyższenie S. Krz.
1527 N. 1
8poS.WładysławazGiel. B.:wI. HJmHTLI. np.
BJI. I 17JoOS.Im.
lar.iNik.
162S P. Wacława Kr. Czes. J M'l' JIIOJtMH.!!J.I, EBOmDH. CyprjanaB.E!1fem.:P.
1729 W.IMichała Arch. M1f.CooiH,BipLI.&.II;elK.15 ran 8. Franciszka.
1830 S. IHieronirna Dok. Ko
c, ,CB. E!'W'Hin: rOpTolIHC. I tJózefai'l'omasza.
Kalendarz Izraelski.
?
ia 3 .Szabas,- d. 6 rozpoczynają się roraty i trwają do dnia Sądnego,- li. 12.
l 13 'Wl!ta Trqbki, Nowy Rok 5635 od stworzenia
wiata, _ d. 14 Pest Głalia,
d. 19 Szabu (Szłlwa), - d. 21 Sadn!J Dzieri.- d_ 26 i 27 'wiAta Ruczki, PalmIl
.
.
L I W
hó<i.
:.
słońca
'S=
I
- i=-
-.1- -=-
t.:.
-:.:.-
-:-
-3
>'
.,
--",," . - --
-
-
;-
..:.
-
_ I Zachód
'2 słońca.
A g.1 m.
161
568
\O 6 11
IS 6 21
20 6 34
25 6 43
30 6 53
{
-rL
5 37
;; 5 28
10 5 16
15 5 5
20 4 55
2;) 4 44
30 4 34
PA.ŹDZIERNIK d. XL"{!.I OKT.HBPb. II OKTOBER.
Dnie. I SWIĘTA KOŚ.CI?ŁA I lIP ABQCJIABHLIH iWIĘTA
ZYMB.
RZYIIHkn-Kl'\tohckl
go. , Ka.
eH)['lpb. po<Uug JulJnńs. kał.
U. :I(emigjusza .Hi
Kupa. I((.jCt'II1JlJlÓpb M'I. TpO<l>lIJlIiI.. i,sept. Konst. i
P. /Aniołów Stróżów. IB. M'l. EBCTll6iJI. ItEustachjueza M.
S. Kandyda M. i Ludomira.IAn. I':01paTa. CH. .l{Il
I1IT. !tMatel1Sza Ap.
N 19p.S.NPjLRoż.iFran. CB. 101'1.
OKU, IIp. 100LI. i8pS.WładyslawazG
P. Flawji j Placyd.t. W. 3a1JaTiG CB. IOIUIHI\ Kpec. Tekli P. M.
W. Brunona W. TIepBO:lI. 6eK.IILI. N.P.M. od Wgk. Niew.
S. Marka P. i J ustyny.z Pad. TIp. EB<l>pocURiu, CepriJl. Cyprjana i Justy M
O. Brygidy wd. i Pelagji. IIpe. Ali. I08HH8Sor. Anrel;i P. M.
P. Dyonizego B.
I. e M'i. KIU!.llliCTpaTll. K0611lY i Damiana.
S. Franciszka Borg. W. TIp. XapHToHa UCUOB. Wacława kro Czes.
N. 20 p. 8. Wincentego Kad. IIp. KIIpillKa o 6eO<łaBa. 19poS. N.P.j1.Róiań
P. Maksymiljana B. CB. M'I. rpJlropiJl Eu. Hieronima Dokt. Kos
W. Edwarda Króla Wyz. 0IWIR6pblloK.llp.Sor. Oktobr. '"Bemigjusza.
B. Kalixta P. Cn.M'i. KuupiHua. Aniołów StróżÓw.
G. Jadwigi Wd. i Tereesy. CH. JI('I. .l{iouuciJl Apeou. Kandyda M.iLudom'
P. Florentyna B. i Gawła. CB. JI('I. Iepo.eJl CB. ryp. I Franciszka Serafick.
B. Wiktora B.
C. TIeTpa,iUeKciHu [OBbI Placyda W.
I.\i. 21 p.,s. .Łukasza Ewaog. AUOCT. 601\lLI. . 20p0S. Wincco&. Rad
P. Piotra:ll Alkantary. M'I. CepriJl H BaIixa. IMarka P. i Justyny.
W. Ireny P. i przen. ,. Wojc. TIp. TIe_JfariH. CB. TaRciu. Brigidywd.
S. Urszuli Pan. 111;- Au. laKoBa A.!!
eoBa. Dyonizego B. M.
C. Korduli i Alodji. M'I. EB_JfIWWJI,
eo.llJ[a. Frandszka Borg. W.
P. Jana Kapistrana. An.
wlHnua, 3uoaH.IIa. Placydy P. i Zenajdy.
B- Rafała Arch.
TIp.KOCLMLI, CB.MapTuę:. Maxymiljana B.
N. 1 22po S. Jana K&I1tego. M'I Kapua o BeHia.'IIIIBa. 21poS. Edwarda Kr.
i'. Ewarysta Pap. M'I. Ha3apiJl, TIp. TIapa_ ' I Kalixtap.
W. Salliny Męcz. IIp. E:O<l>u:lliJl. IIp. JIyxia. Jadwigi wd. i Teressy.
S. Szymona i Jndy Ap. M'I. JIooruua COTHIIKa. I FIOren
yna B.
C. Narcyaa i Enzebji. . IIp. OCiH, lip. M.. AOJ\peJl. Wiktom B. i Lucyny
P. Zenobjn.sza i Zenobji. AUOCT. u Enaol'e.'I. JIj'KII'l ŁukasM Ewang.
S. tWolfjranga Bisk. :,IIp. 10auHI\ PLIlllcKsro. ,Piotra z Alkant.:z:...
19 l
20 2
21 3
22 4
23 5
24 6
25 7
26 8
27 9
2810
29 II
3012
113
14
315
416
5 17
618
719
820
921
10 22
11 23
1
24
1325
Ił
6
1527
1628
1729
1830
193i
.Kalendarz
zraelski.
Dnia I Chałhamoed Welno Święta,-d.
HOBuznu Rabu 'to d& południa, -d.
3 i 4 Ustatnie - dnie święta Palmg, - d. 10 Szabas. - d. 11 i 12 Bozchodesz
- ..
r
, KOSCIOl, N. MARYJI P ANNY
w Kielcach
/ z rYcine,/
."j"",.
- - W'edług"ś1iiadec-he. -historyków dawny'ch ..,
i wzmianki w aktach kościelnych,Gedko czyli
Gedeo!1, z domU ąryfów, biskup krakowski.miel
być pierwszym za20iycielem w mowie będącego
kościoła.Na szczycie wzg6rza,okręionego 1a-
sem,kędy odWieczne modrzewie.buki.jawory i
dę
. rozraśtaiy sIę wBpo
iony-
f(ltojnik k
ścio2a miał pierwsze tundamenta swiątynl
ok?łO r.l1
'1 .p
d we
wan
8J!1, i.
:t>i
ą-
tki...
Bozej za10lYc, -
... ...0.... ,
":. .Pierwotna postać te go kościoła. ,al po
r.1523 była nietknięta
J
narski,biBkpp..
k
o
ski,w tymle
zasie przf
dował. BJkry8-
"!iją :i: kapit
arz. z cio
o"ego, kamienia. t
tr
Uyszkowski,takle biskup krakowski.maJąc na
uwadze,łe kosciói Gedeo
a był sa ezczupły . ·
l nie m6gł' pomieści(J
cl:nie grp
d
ąc
go s
ę
lUdu,o drugą połowę go prlYczynU.O dokonanem
tam dziele .przez 14ye Z t'ow sid. ęgo - śWladczy tab1i:-'
ea marmurowe. z r. i583 , iriaj d\lj ąca się p'od chór_
z D8stępująQym łacińskim napisem,-remplum
anteB: nimis e.ngustum,nec ita multi"'populi
c8pax,Yetrus-.iscowski,Cra
ov1enisis Episcopus,
ad .,e.ugendem nie plebis Religionem ,et divlni
Numinis cUl
" in hanc emplitudinEID aWdt.
Jan Albrecht
eyn Jygmunta III 1632 r.wchód -
wielki obłożył wspaniBlemi odrzwiBm1 z- marmuru
cnęcińsItiego,jak wskażuje' na wierzchU herb
domu Wazów a wokoło niego litery" J/o8Xmes/
A/1be
s/f>/
c
ps! P/o1oniae/ E/t/
/ueciae/.
S /e.crae/ RjomImeae! AE!cclesiae! _C/ardine1isl
E/p
scopUs! C/racorleDsis!D/ux/
/eTeriae/t
podGbniei i uboczne drni,nad ktoremi
O,
A D 1632 8I!1-o1iata Ecclesia.Kalimierz tubU.ti.
r:l?19 chcąc- Z08tawić po sobie pemiątkę,ie
. _ .
.... f I :
3.
1'." .
kiedys'przy tym koście18
b11 prałatem kuB- ,
tos
EID,zaniD1 zasie.cU: na stolicy biskupiej, ...
pos:
o"il
ię
s
enia w
e
zoz:e
_ Ś1r
-
....
----'I
tyn poc
yn c. ..' ,- ..... I
- Sm1ercfjedńak pasterzowi t
' nie (1ozwo- 'I
liła rozpoczętej budowli ukoncsyć.DOplero l
brat jego Bogusław Łublńskł.ksztelan sando-
mier
i,wraz z,. ks.
imierzelł Weje8m,kano-
nik
ęm i otic
ałe
k
!le
ktm,.P!
ili
ę
biskupa Kazimierza,przekazeną.80bJe..,testa-
lIJ
c
e.Za I>rzyło
ein-się)[apit\1
l,mę.i.o..ie '.
ci rozszerzyli częsc ka
len
ką i dodali po
óbu strona
h ustępy. zwane
a
l,
c
,pf
fW:
doweli zakryetją,kt6rą podz
e"Ui Da. dwie
częściljednę -dla prałataw l kenonlk6w,drUgą
zaś dia wikarjuszów. Wystawiono takie kani-
tularż
. ; - ..
-.. -, . - o' . ..
- - Następca _ Ł1.1blpskreg
,1Con8tan:ty'
ż8ni8.'"
weki takie hojn
.
ke.
ał sl
d!
. ,
oś.ćio
a
p.M8r
i.iDętrze jego ozdobił dWOB ołtarzem!
.. :t
p11caćh p. Jezusa i Matki 'J30,ek183' _ do po-
łowy Ch6ru wi
lkiego okna rozprzestrzenił
i gzymsami. nowymi przyozdob1ł,dz
onpioęDe.
etar,- )ąIadrs,cie w oktal1gUł podniósł , koPułę
bl
c
.pobiel8.Dą pobil,zegar 'noWy dla"wiety
8pre:nł ł bramę wielką oa miasta" na CnB ntarz .
wiodą'-cą,z pobocznEllli ,furtkami z ciosowego'-
kmlleDia postgił
a- wystawie nie' 'Wielkiego
ołtarza- d
ł 2,000 złpl opr6cż' 'tego za wysta-
wieńie dwóch ołtarzy, o których wyże3 wspomniano
enycerzoWi' za' drzewo i rzeźbę dał 2,700 z
pla
malarzowi ze. ich, pozłotę zapłagił..,4,600' złP.'
Szesć'lichtarzy'wielkich sprawił do kOBcioła,
za które zapłacił 5,173 złplgr.1 7 .Andrzej u" .
Załuski, biekup krako,wski, p einięti1y" tęm, te: .
...
pierwszy eprowadzU ziemniaki t!o kraju' tutej-
szego,był tatże dobroczyńcą tegoi kościoła.
. .
-'---
h,
ił
- ':
:
=::
f=
! ł--
(
'! ;
;
i;{i;
r
1
'-;'7 ; I
' ; "
I : -- -" :- _.-
I
1'1'1 ' - I ". :
. ' -, - <
.-- ,_:'-'::.."
I, I
!ptli J1 , '#:I,:
;:z
! .;<
; -- -
- ......
;,-.
... -
-
.-
.: ,
:;.-
.
e
-
:.L
..-
f
','
:r-'-.
..
:;.
.-....
... d
.i
-
..;:-,-'1
: i
"'I
.
tl
.. .1
I
ło...
"_a."1k
:'-.-
-"-"" -
-
.
- - ----.j
li nT. J.; Ci .1 A '\'.\ I{ l F. T. T: (' K .\.
.
l.łJ,
" . !">t.
_ 4 _
, ł"" "" ... ... . -..-
.
\"
'
":;' 'p6źn!eJ !3;Y
' ,c;;
,a
h
-Pawę,za: \
o:.
roni
z,znany"w awiecie lit
ckim z wielu"
utworów'poetyc
nych,objąwszy ster nad'djecezją
krakówską, żwróc!ł tro8kliwe oko' na koś'ciól ..
.-,
'anny
arji i.ystare1 eię O fundusze na Jego
odnowę.Cały kośc!oł'/r.1827! ze
Atr
1 w
środkU odświełono,
balono stare le, etrzel-
nicemi mury, otaczające
eń:m
z,oti.c:i.ęto'
częsć korytarza,ułatwiającego przejecie z
. .
zamku biskupiego,prze
co odeio
ięio od strony
eta cały Jej ,w
ok,któTy.dotąd py
zakry#'_.
.W r.18
O ,za staraniem ks.
c!eja
Jercza-
ka,ówczesnęgo adminisiraton:
Jeceżji' kielecko..-
kra
owe
j.
w
kar
ue
.
postO}8ki
go,odno
!ono
ze.
ątrz._,
,
wiąt
,i,ę
,,,yzło90
' ołt
r
e,
ę.. 00
odpowiedn1 fundusz od. rządu, otrzymeno.
areeJcie
ostatecznie za ztądównad
jecezją p
ez wsp
nionego ką:'ł.iJljercze.k
,z z
p.orn'ogi
ządu, 1"'b
rdzo
licz
ch ekł8rlek:mi
s
k
ców'iielc i okolIcznych
..iosek;k,jpł
nów całej,
jecezji,przebudowa.na.. .:
i z gruntu-"yrestaturowan
,a tym spoeob
już.
zu
eln
e'cechę starożytno
ci utraciła, choć za to
wiele zyskała na wepaniałQści./RestaurRcją roz-
poczęto'w r.1870 a ukończono l87
' ,według planu
Keawerego"Kowalsklego,budowniczego gubernji
kieieckiej.
czasie tej restauracji, frontony'
kościoła ce1kiem przerobione figurami.od'strony
zamku Marji niepokalanie poczęteJ.a od stro
y
zaś domu biskupiego ś..Józefa,piastującego .
Dzieciatko Jezus.pomienione figury,Jsk również
i czterech ewengelistów,koloselnej wielkości,
znaj dUJ ące -. eię na 6z1ronnicY koś'cio
s
Wykon,
rzeźbiarz z
arszaWy,Faustyn Cengler,z zadzi-
wiającą szybiością,bo w ciągu oŚMiutygodn1.
Przedsiębiorcą robót mUlarekich i ciesiel-
skich przy tej świątr ni 1J ł cieśla Przemyski.
_ 5 _ _,
_..... _',. l' t 9. ..
..r.....
. .
..' .
.....
.- """.
£óiy1. u wl-ęc, :
. P
CZąt1t1/ prżeo'b
ieriie.
h,
w1ąt
1f1'
a u
re.c
ła .pie
:ny.-
tf
id
'
nie dopatrlY .oke Z!2
!,CY
'!! toeci
l
, tym
tylu
gotyckiego,le cz s1;y1 tu. zweny odrodzenia. ...
.eaią
wiątyni, 'k
bl
cha. b
e1a. aitgiel.ś
a.
Część kapłańska /prezbi
,eriwo/zbudow8.na l: c10-
sowego'ki3m!enia"pokryta in! ec1zią.; kosztem kano-
nika' St8iiiBiawa. OszczewskiBgo 1'784 r. - .',
- ' łlnęirze, świątyni bogactwem"złocenia,ilością
. ołtarzy,m818turą,wielo
cią n
grobk
w,imPonuje
widzowi, barwi j.ego okó,ale go nie prz.ejmuje
tem . śWiętem wnłteniem,j akiego. dusi.e' nas.' "
doznaj,. za vmijś
iem d
" irmych
.
tar-ożytnyCh
św
ą
y
gdzie na,s
,.araz wBtępiB,jakiś
glos tajemniczy. 9strzega,ie miejsce to jest
przybytki«n Najwy.iBzego,gdzie .mimo woli .
z prawdziwą skruchą. ugil}'lj
. e
ę .kolf.U'1A..'.
: 1(080161 o
y ,j
t dC?sy
duży o "trzech ne:wach:
ma »łtkne orgt:J.nYJ.
.JII
ejs
4e.wnych-,
PI"a
ione.
w r: 1869 przez ks.1t8.cieja Vaj erczaka a. -
2,'700' :r
r. ę,
wyro:b
ą
.!', p,:
e
.
ap8;ski
go,
rWir-
mistrza .z Ktakąwa..P o p:rawej stron» ,u wnijścia
,,!!odą
ego ao
z,:kq!ltj
.' kslęzf
i-yjusźc?W'
znaJduje..się loia .. której biskupi,krutgan-
ka.ńd. 1:. pałacu swego prz e
hodząc t na.b oź eństwa
sluchal:l;- .....' ., -' -. .... y'" .
. W 'prezbiter)Um.
nósi się" o
t8rz wielki
,- ..' .
z drzewa złocony,snyąerskiej dosyc dobrej
roboty,przel: Antoniego' r
ączkiewicza w r.
1728 w KrBkowie wykonany. Jest on o czterech
słupkacb,między ktorymi'ustawieni- śą anio-
łowie, na górzę wznosi. się św. "Trójce. ..- zło-
tych promieni8ch,a w' ółtarzu śliczny oDraz;
przedstawiająCy Wniebowzięcie N.
rji Panny,
lIalowe.ny w Rzymie przez Szymona Czechowicza,
.......ł. _ J
t .... ,
.
. ' .
z polecenia i nakładem ,keię'dza Żeromskiego
kanonika. Ob
ten sprawadzony Joetał" .
z
ymu p.r.zez keięiy Pijatów"krakówsklch.
kosztowa.ł złotych 2,O'OO.Pi
knl teB: ob':re.i
celuje prostym układemtPoprawn
rysunkiem
i' przyjemnYm. kolo.rYte
3)i
i
j _ W. prez
te-
rjumkoBcioła'tego;
l tu ołtarz ZloconY,
z . drzeWa .: 'stylu
dI:od
en!&, z1)udo
any,inie:.':'#..
'szczący Pomi:ę
q..
zd
'bemi_orłY
ygmu
k
"sk
._
z gł_
ską S
pierw_s
tudz
&z
erby Na:tęc.z
pod ,infułą biskupią
wiedcz
ce.it qył sprawiony
przez Piotra G
bickiego.b
s
pa k
k9wskiego.
Ołtarz ten.
.znaj duj e się', obecnie w' koścIele
parafialnym w Bo d"zent;vnie. W prez by te r)um' '.".
kościola N.Marji
ańny w kieicach po obu śtro-
na
h
t
ła.k
onicine,oz9
bioąe:
ą m
iatu
,
wyobrażającemi walniejsze ustępy z.życia N.U
e.nny"
nad niEmi. wiszą c,zt
:r'Y wiel
i
o\)r8.ZY,
przedstawiającelnawr6cenie 8w.Pawla,U2odzianków
ukamieniowanie św.Sz
zepana.i widzenie
jakie' .
miał 'w niebie fiotr św..w'ezyetkieprzez niewi
domego 'artystę,ale"wce.1e nieźle .ykonarie
PersDektY'"
szczególniej.. nIch"jest zachowańa
Pó filarach
zawieszone są w Jlłoconych remach.wyobrażenia.
wunaitu 8pos
ołów.i J
zu
a"ChryBtu.a,ppnitej
obrazi świętych patronów_kraJulmiędzy
t6rymi
celuj e obraz św.J'a
ka. ,pędzla .'-izechQ.i
za.
N
przeciw
o loiy biskupi
J.I./
najd
je się
rze
l
zny
raz ukrzyżowanego
.tu
,
pędz1a,altkArzysty ks. Antoniego Srygielskiego
który umarł 1791 r.d 14 września "w .wi_ku
lat 69. . -' , .
Oltarzy wszystkich w koście1e'B.Uarji"'
Panny;oprocż wielkięgo,o'kt6rym
yżej uczy-
nil18my wzmiankę Jest 14, pochodzą one L '
z końcA XVIn wieku.Z tych wydatniejsze są'
-.. ..... ... ......rłr6
_ '--
---
7 -
- ... I"..
..,. o, ,.., --.
. _ ... ł . . .. ..... ..... "".
Ołtarz ukrzyiowen
aJ
d
y pr
bisku
Szaniawakieę;o
a .
ko
:prze._.
"..
Fr
czk
ewicza.ma przY"Ue
z
. uma;łlch
fr&y nim co rano o.godzinie 8z61tej odpra
"ia.się msza ŚW.ZW8.na. prymerją.Zblgnlew. '
Cleśnickiw'r.1438,wydal rózp'orządzenie'cp
do porBądku,w j
lt!m od
ane' być powinnC?"'
pomienione naboaenstwo. aidęgo tygodnia CO
czwartek o godzinie' 9 z '-rana, odprawia al,
przed tym oł
rz SIł naboieństwo z wys
a1rie:.:
niem 1"a.jświętezego Saki-mIsntu w monstrancji,
zwane- Corporls Chrl8ti, aw.pierW8zy czwar-
tek każdego rniesiąca;po'skończon
n
bożeń-
atwie byWa--dQ- ludu stosowań&. neuka
'" -". .
Przywilej.
tę wo"!;ywę- :u
us
ł k9
Ó
"
tutejszy" r.l5't5,za staręniem.,Jf1lls- Fran-
'ciszka:Commendoniego'kardyn
la,nuncju8za
apoetols1t1.ego.- w Polsc8tktcSrr ,pelożył.:nieo-
ocenione _'zasługi dla kościoła orzez to
-te
wst
zjmał prYwasa'Ucha
stiego Od-zwołania
soboru uarodowego,a.Zygmunta Augusta'od
wy.śii 'rozwie
zt!nia s
ę
żoną Katarzyną' ..
Rakuską!Przywilej, o jakim wspomnieliśmy,
wydał" imieniu GI-zegorze -
In, Alek89nd,er
FarnezYtkardynal,
iSkup tu8kul
ski,vice-
kanclerz kościoła-rzymskiego.
rżyjął ten
prz
ilej Piotr-,
szk
ski
biskup krako
-ski.Roku l731,ksią4
' J6;r:ef ROgali!, .--.,
kanonik krakoWski i kUsto8z-ki
lecki zapew-
nił na odprawienie tej wotyWy' stały 'dochÓd
dla ks.ks.wikarjuBzów k:leleckich,którzy ,-
takoWy pr
ez długi przeciąg czaSu w ilości
300 złotych'rocznie ze "wsi DOmB.ezewice
pobierali. Co piątek o godzinie"osmej z rane
odprawia eię'takie przed rzeczo.ym o
tarzem
msze. "de pe.8sio
e" z wystawieniem 'części
orz ewa Krzyia Chrystusowego,M. co zrobU
zapis 1630 r.ks."ftrctn Karba.wikarjusz
. ... ,..
_ 8 ..
.' ,
, Z prawej strony kościoła j ast ołtarz
fundowa.ny przez 'biskupa Szaniawskiego w..ntm
mieeci się obr9
Ma
ki Boskiej Ró!ańcowej,
według tw1
rdzeni
nie1ttórych,pędzlę. ks. ,....:.
Brygie
kieg
.bo tego ,ołta
za należf
oga.-
ctwo różańcowełzostajęce"p
zwierzchnictwem
poddziekaniego,a obecnie podkustoszego.
Bractwo póm:ł.enione" odśpiewUje' co ni
ziela
godzinki z uposażenia ks.
gn
cego K
lcz
wskiego,
ficJała 1698 .r
i,rożaniec przed
nieszporami.Na
apr
adzenie i przyjm
w
ie
do tego bractwa.,otrzymał pozwole
ie dla,
siebie-i dla Swoich na.
tępc6w ks:Florjan
.-
Piltowski,scholastyk opest
8ki'po4ku8toszy.'
kielecki,w r.l57S w Rzymie od Sixta Fabbrego,
gen
r
n
g
prok
t9r
.
gro
rl
eni
,d
mini-
kanow. ',' _ .' ,
. 'po tejie samej stronie jest ołtarz :
Prżemienienia Pańekiego,tUndawańi w r.l872,
w nim mieści się Qbraz pędzl
ichała
Stachowicż a. , .....:
- '. <.-"' .. . '
. ;' ... .... ..-
Oprocz przytoczonych 'łtarzYłj
st
jesz cze innych jedynaście, to jest z obu
stron arkad po cztery,i" trzy na boku.
. Ołte.rz św.Józefę. fundowarv przez ks.
Józefa Rogalego GW. Stanisława przez ks.
Uichala Horbowskiego,kanonika kieleckiego
św.llikołe.ja i ,shi. Se"bastiena-'prźez' ks.
Franciszka Erazma Preiss
vice-kUstosza
kieleckiego,Św.Jen8. Ewa.ngeilsty,przez ks.jana
Konrada' kanonika kieleckiego
sw.Trójcy.
przez ks.Józefa Włyńczewskiego,vice
dziek
a kieleckiego'sw.Anny przez ks.
acłRwa Sierakowskiego , arcybisKupa
lwowskiego, Uatki 'Soskiej Bolesnej i Bw.
Barna.ry przez wspomnianego ks.Preissa,
......
..
.
..... .. ...-
_ 9 _
t -.,
, ..
.
.
,;o-
1'-
,,- . . - ..- ,- ł-"'"
6w.
ana'
e.nt
g-o" pt-zez ..ks.J8.ńa. -}.{UB
yn: " ..'..
go,kanonika, k!ele
kiego.6w:Antoniego
pr
ez .ks.Anto
iego. ;taś!t
wi(Jza,Y!
r... ".
sQho1astyka kieleckiego. - hO. ..,.
."0 Z. tych. ołt
zę
w.J
_
agelJ8ł;yL i
.
ózsfa.,.wy-konane s, )
Z
!r
.c
k
e.icz!i,Jaś
sw.J'ana,Ka.ntego LS\V..J.hkołaja przez.' .
Wojciecha
i
skie,go.rz.eźb,iBrIY z Kr
owa
'
-
Kazalnica zas sprawiona przez ks.tranciszka"
Domaniewicza;kRnonlka kieleckiego.proboszcza
radłow8kiego,odzB
a
i,
osyć. p'
ękn, syn-
carską robotą... . . , ...
" .Naprzeciw' ch:rzcie1niCy,
yiłobione.f
w kształcie kielicha, z
zyrnego miriiuru,
żn
d
j
8
r
r.ści
n
e
zeź
, !:pu
a
& qłowiu,wyobrażsJąca N.
8Dnę
.eet to
pomnik,wykol18.ny z krusz cuJ wykopane"go
przy.padkowo ,w r.164g prze
włościanina
H
18
ego ¥afę.w.gó
z
_Machnow
j;jak
świadczy napie
przez księdza
sztora
ChroDowskiego,Bcb6laetykR-kleleckiego,
śeknta
8
ł:
lew!!
i
g
tPon
żej,
:m_
z::
O
:d
;
1!
Ok
h
i
cezji krakówek\eJ,
.9
eCnłeo
iele
k
.
krakowskieJ, zajmuJe _. wspomnimy, ze ma "
t kolegiaty l
n8igniB Col1eg!ata):
'
,'Starowoleki.w dzlelel}Vitae Antlstitum
Cracovien,i
l6SS/ przypisuje' Gedeonowi
uposażenie . przy .
eJ ",świątyni cztereCh-
pr81:iitów i B
eścią kanoników /FUndant
quoque in 'óppidp Kielcensi in honorem S.
Daria. Yirginis Eccleslam' Collegiatam,qua-
tuor praelatos et sex cenonicoe in ea
instiruenS,qnoB similiter de bonis episce-
pa łus sui euffic1enter dot
vit./
- 10-
"..........
a Kadłubkowi ustanowien
e dziesięciu
. ... . .... . 'tlili. -
. .
. .- 'V
wikarjuszów. . - .,,'
. . Jan Lipski,kardyna.ł biskUp' krakowski'
nadał 17.38 roku kanonikom tutejsz
dyplomat
na używanie rokiet
nto
etów,
ko
sta
yn
Szaniawski także biskup kra
ow8ki około.r.
1726 fundował. piątą prel
turę a
chidj
kDnJą,
postanowiająo prlytem,a
pomienioną god
pśó
piastoyJsł regens seminarj\lm. kieleckiego. ,
Frzedstawienie ke.ndydata na będącą" mowie
prelaturę nalezało do prezesa lis iety berto-.
szków.Klemens. VII. pA.:t'iei
prz es. b8eve wy4ane
. r.lS32 w. .BononJi na. prośby, Z7@;!DU:nt
0
" nad
ł
staroście tleleckiemu przywileJ-przedstawiania
kandydatóW_ na godnośc
w. k,olegj-łłci." z pbowi ą --
zkiem-bronienia za to całQści,dochodów tegoż'
kościoła. Biskup miejscowy mial w
adzę, zatwier-
dzania przedste.wionych. W tymże breve pOdobne
po
wolenie otrzymał starosta w Dobrowodzie
co do ko
e
f.ltr ,w _
:lślic,..: ::fi .
."l, ", ' :: . ł.,
"
k 1 8 05..pamiętny dlA. koscioł9.. otutejezego
- w tymto.bowiem czasie kiedy cz,ęó. kraju
tutejszego zostawał
poa panowaniem' Austriaków,
oesarz ¥ranciszek' II wYjednał upapieza' ,
iu
VIt,pozwolen
'wyniesieniR toiegjai y
tutejszej do godnoeci kate
ry. biskupiej na
miejsce zniesionej katedry w Tarnowie,na co
Wj'daną. zostAłe. bUla rzeczom go' papieża'
Idiebus Jdibus dunli 1805/ Wykonawcą tej
buli był 'Kajete.ń' 19nacyGozdawa tticki, .... .
arcybi8kup lwowski,który. w tym cłllu tuqyślnie .-
zjechał do '
ielc' i instal
a}
pi6.rws,zego'-.' ..
biskupa . kieleckiego józefa.Wyjciecba' G6rskleg<!../
.. 'W lat trzynaście'-t.j. 1818 r._ na moCy' nowych
układów Stolic; Apostolskiej -j Najjasniej szym -
Cesarzem Wsze
h Rosji oi Królem Folskim
-
Aleksandrem I,przeniesiono stolicę'biskupią
"Z Kielc do S
domierza,a kościół kielecki
'
pozostał pol
gjatą z nazw
" ColI e g1ata. Insi-
gnis."
,
..
- li -
- .. . ...
-.. .. ..
, "
Kościół NaJ. lł1 a.rji '
nny p
i
tn
jes
te
t
h w murach',tej świłłt
i' odprawiły sie. po-
grzeby bisk';1pów ..kre.kowBJti9h. .aodzenty
,
Jankowskiego 1366 r.Jane. Aleksandra. Lip-
skie.go l746,Kaje-£ana Soltyka 1782 skąd
przeprowadzono ich zwlokł do gr'o'bów. Da
Wawelu. Następni"! odbyły si
u J;a
że ,.' ..-
'poBrzebylbisku
kieleckiego.
órskiego
6 ut ego 1818 r. l ke.
acieja U8jerczaka
biskuPa ,in' partibus in rideli\mi:)
ry- ..
chońskiego,e.dminię,ti-atora djecez.1i. .. ..
kieleckó-krakowskiej 30,Wrze
nia,1a70 r.
Kole gj ata , k
eięcą.'
aszcz1ca*a, 8
'
od
o. założ en
wi
lu _kapł
EI11i
rzadk1ej pobożnosci ineuki i
e.kIJan
Dąbi'Ó)fta,aoktor taolo'di kanon6w . ': .....
i
zt
"pięJaiychJ
e.nonik'
w.
orJena ".'
w r. 1
1
ic.ekep
ef; akade
i !t
ako-
wSkiej,biegły w, ,naukach cucbownych
i śwlecklCh był kustoszem kie1eck
. '
rćin:Kromer,
odzony r
1Ś12 w'Bieczu
powróciwszy' po ukończen
u-lRuk' z BonoDji,
pO.Oł
Dy<przez
iotre.
ta biskupa.
na kanonika kieleckiego, zaczął tutaj
, '.
rozwijac pierws. swoje :Ponrs;ty do
historj i.
..
I
i
- .. __ . _........ .... ...
. I. II
/:i
b;
;
;
;ieś w
be
ij kiel
kiej,
p01Vł.ecie stopnic kim, koscioł pare.ria11J' pod
tytułem św.Ma.rji 14agdaleny,ezoygowany 1345
roku,przez biskupa krakowskiego Florjan'l
Mokrskiego"'
-'.. , ... .. 6
1../Bu1a poridenlona wydrukowaną' zoet,.łe.
w ,dzielku "Y
anEID .. r.1B72 prz'eż k8
'
Włe.dysławe.,Siarkowskiego pt. Groby Kościoła
N.Ua.rji' Panny ,,'KielcaCh' i Bula erekcyjna
djecezji katedry kieleckiej.
. ,..-
. . ,
- 12 -
'.. .
.. ". .. I
Do r
18b7 poka
yWano kenonją,n
p
aCu
obecnie rozciągającym się przed cerkwią
prawosławną, w której
wegług podania . ,
sędziwych. kapłanów w tute
zej ,dJeceżji
miał przemieszkiwać pomieniony mąż uczony.
Ke.nonją tę wraz 'z murami i bramą, , .
roz ebre.no, w roku pÓJni,enionyme ..',. :." ,'.-.
Tomasz de Plaza,kanter,,,,-ślicki,kanonik
kieleoki,
orównal rękopiam' przesłany'
sopie. Od
a.rcina kromera,podówczae już
bis
UpB. warmińsk
.
o, z r,kopisem" . ..
-znaJdujący
,.się u Mikołaja F
rlejat
kasztelana bieck:ie, go, starosty nowokor-
czyńs
iego
a dopełniwsiy miejsca.,,'
.. .. ., . .
.
,.. . .... ł.
opuszczone ,i wasną. prac!i. tresc , " .
dodaws7iY' . XI8. brz'egu,wygotowa
zupełne .
wydanie' historji, Bernarda Wapowskiego,
które ukończył w
rak
i,e
'15e7., ....
Krzr
ztor SapelliuBz
anonik,
biegły nBdyk, był lekarzem nadwornym
Zygmunta II
/ series
numentorum
Ecclesiae Cathedralis'Cracoviensis
studio Uich.SoitykDec.Gath.
Crac.a l785.pag.17/.
-
11
Fmncisz9k Erazm Preiss teolog, autor kilku pożytecznych
książek, Józef Fahl, kanonik kaznodzieja kielecki.
Hieronim Juszyński, oficjał kielecki, proboszcz w Szydło-
wie, bibljograf polski, przyjaciel księcia Józefa Poniatow-
skiego z którym jak również z Czackim, Kołłątajem, Niem-
cewiczem, OSSOli{lskim, Woroniczem, Małachowskim Stani-
sławem, I,rowadzi! naukowe korespondencje.
Ludwik Łętowski, biskup jopejski, administrator krakow-
skiej i tutejszej djecezji, tutaj w Kielcach kilka.. prac do dru-
ku przysposobił.
Z prałatów i kanoników tej kolegjaty postąpiło na wyż-
sze godności koscielne: Jan Cłu>i{lski 1538 i Jakób Zadzik
1635 r. zostali biskupami krakowskiemi. Mateusz Poniatow-
ski 1650 opatem tynieckim, referendarzem koronnym. Domi-
nik Kiełczewski 1762 sufraganem chełmiilskim, Józef Czeka-
jewicz biskupem sejneńskim, Stefan Hołowczyc, arcybiskupem
warszawskim, Aleksander Dobrzański, sufraganem kieleckim
następnie sandi)mierskim, Maciej Majerczak biskupem jery-
chońskim, administratorem djecezji kielecko - krakowskiej,
Wincenty l>opiel biskupem płockim, Tomasz Kuliński bisku-
pem in partibus infidelium de Satala.
Prela.tury i ka.nonje
były następujące przy tym kościelo:
1) Probostwo najpierwsza godność.
Proboszcz przewodniczył na zgromadzeniach kapitularnych)
wybierał z parafji kieleckiej świętopietrze i odsyłał je zbie-
raczowi apostolskiemu, w czem zastępował go często wika-
rjnsz podproboszczy. :Miał takźe obowiązek wizytowania koś-
ciołów pa.rafjalnych w dekanacie bodzentyńskim i kunowskim.
Utrzymanie proboszcze go składało sie ci{Jścią z czynszów,
które pobierał z następujących wsi; z Brzezia, Szyrzawy, Świą-
tków, Rzepina, Rzepinka, Dąbrowy, Jabłonny, Dziurów, Trza-
sków, Koprzywnicy, Wieloborowic, Kossowic, Strupic, Swiąsz-
1
kowic, Witosławic, Jadownik, Grabków, f.,omna,
wi
tomarza.
Biskup_ Szaniawski w r. 1724 nadał proboszczowi wieś Nie-
stachów. Ostatnim proboszczem był ksiądz Aleksander Do-
brzański do r. 1818.
II) Dziekanja. dziś stanowiąca pierwszą godność w kapi-
tule kieleckiej. Uposażoną była po wi
kszej cz
ści dziesi
-
cinami z Radomia, stąd zwano ją dziekanją kielecką, lub ra- ,
domską. Dziekan kielecki, oprócz innych zatrudnień
obo-
wiązany był wizytować kościoły parafjalne, w dekanatach:
radomskim, zwoleilskim i st
iyńskim.
III) Scholasterja. Scholastyk miał pod swym dozorem
szkoł
tuż: przy kościele będącą. Na scholastyka obierano
osob
celującą w naukach. Dochód na utrzymanie swoje po-
bierał z Zagórza, Umianowic, Wierzbia, Złotej.
IV) Kustodja. Prelatury tej oparte były dochody wi
ksze
na dziesi
cinach dawnej plebanii św. WE'jciecha, a mniejsze
ze wsiów: Bardo, Sędziwojowice, Kliszowa, Włoszczowic, Kraj-
na, "Nidy,l Czyżowa, Słodkowa, która to wieś była dziedzic-
twem Zegoty Toporczyka, stronnika Konrada, przy obj
cin
opie
i nad Bolesławem V Wstydliwym. Pod zarządem ku-
stosza zostawały wszelkie sprz
ty, srebra i bibljoteka. On
dostarczał wina i wosku do kolegjaty, czegO dawniej dopeł-
niał proboszcz św. Wojciecha. '
Za wpływem Bony Sforcji r. 1530. jej spowiednik Fran-
ciszek Lismanin, rodem z wyspy Kodu, pobięrał dochody z tej
prelatury.
Kanonje.
W latach ubiegłej przeszłosci przy tutejszym kosciele by-
ło dziewięć kanonij, kt:>re miały nazwiska po większej części
od wsi, sqd znaczniejsze pobierano dziesięciny,
I Ż}do\\"ie
ka. Uposażenie tej kanonji powiększył Win-
centy Kadłubek, bisKup krakowski, następnie zakonnik kła-
sztOl'U o. o. cystersów w J
drzejowie. W r. 1213 Zlnienił
13
.swój pierwotny zapis, odłączył wieś Żydówek od kościoła
1Y Kijach, ą. wcielił ją do kolegjaty.
IJługosz wspomina, że ten zapis, potwierdzony przez Jana.
Grota biskupa, miał jeszcze w swych rękach i czytał. Kano-
nik rzeczonej kanonji pobierał także dochody; z Stawian,
Gotarowic, Sadowic, Sarbkowa, Chroszczyc, Szczepie, Brześ-
ia. PodlQzia.
II Sze\\'iilska, którcj kanonik pobierał uposażenie ze wsi:
SZ6wny, Stryczowic, Czerwonej Góry, Ruszkowa, Sadowic,
Gromadzi
.
III Sz
'dło\\"ie('ka. Taką nazwę otrzymała od wsi zwanej
Szydłówkiem, położonej pod samemi Kielcami. Oprócz ne-
ezonej wsi, k:monja ta czerpała dochody z wsi: !tIłodzaw, :la-
łup, Szewców, Bolechowic, Ratkowic, 'Voli murowanej, Gór.
W póżniejszych czasach, za rządów Konśtantego Szaniawskie-
go, w)-niesioną została do stopnia prelatury i stanowiła uposa-
ienie archidjakona z erekcji r. 1726.
IV Sierado\\'ska. Oprócz dziesięcin ze w!'i Sierado-
wic, pobierała je nadto ze wsi Świątek, l\Jżacf
j niedaleko
1VBi parafjalnej Tarczka.
V Pierzchllicka. Od bi!!kupa Bodzanty 1359. r. nada-
ne miała dochody na miasteczku Pierzchnicy,w zamian upo-
sażenia pobieranego przedtem z Kielc. Prócz tego cz
rpBła.
dochody z Krajna, Cisowa, Barda, Czyżowa, Kliszowa, Szlat-
kowa,
Iąchocic.
VI Drze('how!'il..a. Uposażenie t£>j kanonji składało się
z dochodów pobieranych 'ze -wsiów: Bl"zechowR, Obidcz, Kar-
szy, Lipy, Łukowy, Jawora.
Do wymienionych wyżcj 6 kanonij przybyły potem:
VII ł.uczkił'\\"iczowa, albo Gh:bocka. 'V mowie zostająca
kanon ja erygowaną została okóło r. 1690 przez Jana Luczkie
1Vicza, kanonika. krakowskiego i kieleckiego, a przywilejem-
Jana. Malachowskiego, biskupa krakowekicgo 1698 r. ar,robo-
Pa u.iętnik Kielecki. 3
14
'Wana z dozwoleniem prezentowania kandydatów na tę godność,.
familji rzeczonego fundatora.
VIIl 'l'umliilska. erygowana za czasów biskupa
zania\V-
skiego 1724 r. przez Benedykta Kluczewskiego. O. P. D.
oficjała kieleckiego, który w tym celu za życia na synago-
dze żydowskiej w Rakowie 2.100 zł: ulokował, aby procent
od pomienionego kapitału, kanonik rzeczonej kanonji po
ie-
rał, nm.Jto testamentem swoim przekazał na rzecz trj kano-
nji 7,900 zł. która. to kwot.'\ ulokowaną została na dobrach
Bossowicc, Bossowickićj i D'}browskićj Woli, w wojewódz-
twie sandomierskiem. Kanonik przytoczonej k:monji był za-
razem proboszczem \V Tumlinie i miał obowiązek przez pół
roku w każdą niedzielę, głosić Słowo noże zgromadzonemu
ludowi, n po każdem ekończonem kazaniu, duszę fundatora
polerać pobożnym mGdlitwom wiernych.
IX Oulfszlcka, powstała z znpisu księdza Jana Jerzego'
Konrada 1738. który w tym celu uczynił zapis w ilości 11,000
zł. nR dobl't1ch Kos&Jwice, w wojewótlztwie san"omier
kicm
położonych. Zapis wspomniony, jak również i fundację
kanonji dalesz)"ckiej. potwier.lził Jan Aleksander Lipski kar-
(lvnał, kapłan rzymskiego kościoła i biskup krakowski. Z tą
k:monją połączone jest probostwo w Daleszycach. a główny
obowiązek posiadacZł\ tl'j kanonji jest, aLy przcz drugie
półrocze miewał kazania w kościcle kolegiaty kicleckićj.
Pralaci i knnonicy zlljmowaJi stale w kościele, \V następu-
jący;m por
adku:
Ch6r lrrau."!I. - C/lur lelc!I.
1. l'l'oboszcz l. Dziekan
:?
cholastyk 2. Kustosz
3. .Archidjakon 3. Kanonik kllnoJlji
4. Kanonik kanonji GłęLocka. 4. " "
. .. "SzYllłó",t:k. \ 5. ,. "
.tJ. .. ,.
icrntlowskn. li. " "
7. .. ., PicrzdlIlick;\. 7. .. :'
ZCWIl3.
Rrzcchów r
Żyduwek.
Tumlin.
Dalcsz) ce.
15
Później, po różnych przemianach dochodó\'(, w myśl buli
Piusa VII lapieża, biskup W oronicz ostatnie zrobiwszy urzą-
dzenie oznaczył, iż kapituła kolegjaty ma się nadal składać
z trzech prelatur, jako to; dziekanji, archidjakonji i schola-
sterji, oraz pięciu kanonji, zajętych przez kanonika teologa,
spowiednika, dwóch kaznodziejó\v i prokuratora..
"'\-Vikarjusze.
Długosz w "Liber beneficiorum" podaje, żc według zwycza-
ju od niepamiętnych CZMOW przcchowującego się ka.ldy
z prałatów i kanoników ko1e.daty kieleckiej obierał sobić wi-
karju;;za, który w posługach religijnych obowiqz:my był wy-
ręczać swego prałata, lub kanonika. Z tegfl też wz
llJdu łat-
wo zrozumicć dla czego wikl1rjusze kielcccy używali tytułó\v
następujących: vice-proboszcza, vicc-kustosza, vice-echolastyk
.
vice-dziekana i t. p. Całe zgromadzcnic wiknrjtl;;zów używałn
tytułu: "kapituła mniejsza" i w pe.wne dnie odprawiało sc-
sje, pod przewodnictwem vice-proboszcza. Z wikarjatu
kieleckiego po większej części zdolniejsi kapłani, ouzl1aczający
się pobożności a i innymi cnotami, p03t
rowali n
kanoników
kieleckich. Obowiązki główne wiknrju3zów kieleckich były
następuj:J ce : cała posługa parafjalna, odśpićwywanie w chórze
pacicrzy kapłańskich i kuri'u "dc Beat
" z fundacji ks. Kac-
pra Słowika (1629 r.) 'poIldziekaniego kieleckiego, jak rów-
nież obsługiwanie altarji: Corporis Chri.5ti, św. Jana Ewangelisty,
sw. Anny, św. Sebastjana,
Iatki Doskićj llolcsncj, (-) za co czer- .
pali dochody ze \V
i Leszczyny i ) [,)j czy, Jak równicl z niektó-
rych kapitałów i łlziesięcin, pobicranych z różnych miejscowości.
-Kapłani wspomnien', w latach ubicgłcj przeszłosci, nic micli
wspólnego domu, alc jc(lni z nich mi('3zkali w osobnych domach,
inni zaś W domach swych kanoników. Dopiero \V r. 1726 }'e-
lik!! Konsta nty Szaniawski wybudował dla dzic\\ięciu wikRl"Jl:-
(-) Jedna tylko i to najdatrniciaza altllrja blIn
w. Tró;l'T' IrtGu I
J .,
miało1 osob
ego a1tarlst,:,
16
sZów mieszkania wygodne koło ko
cioła seminaryjskiego,
które oddał w posiada.nie wraz z wikaljatem księżom komu-
nistom, sprowadzonym z W ęgrowa do Kielc. Nadto pomie-
niony biskup postanowił w erekcji, wydanej przez siebie
dla wikarjatu kieleckiego w r. 1728, aby nadal otrzymy-
wali posady, o których mowa, sami tylko kapłani ze zgro-
madzenia komunistów. Prawo prezentowania na rzeczone
posady należało do samych prałatów i kanoników. Wyjątek
w tym względzie stanowiła vice-prepozytura (podprobostwo)
W póżniej
zych czasach prezenta na wikarjat kielecki na-
leżała do prezesa kf,ięży komunistów, którego główną
siedzibą bJ ł \V ęgrów. ". teraźniejszych czasach, sama wła-
dza djecezalna- aplikuje kapłanów na wikarjat kielecki.
Nie od rzeczy będzie nadmienic i tę okoliczność, że ks. biskup
Szaniawski, za. zezwolcniem kapituły kolegjaty, vice-prepo-
zyturę wraz z całym dochodem przyłączył do seminarjum
kieleckiego stanowiąc, ahy regen;! pomienionego zakładu był
podproboszczem, wkładając przytem na niego obowi;p;ek
przewodniczt'nia i osobistego znajdowania się w chórze, na-
stępnie, po zakupieniu dóbr Widuchowy na rzecz semina-
rjUln (1729 r.) ,godność pollproboszczego przenió!lł na vice-
regensa st'lllinarjum z tern o:Hlmienieniem, aby tQki viee-re-
gens, w czynnościach odnosząc
'ch I'ię d,) obowiązków para-
fjalnv ch podlegał probo;!zczowi. O:,tl\tnim takim vice-regen-
sem i zarazem pod proboszczem był w r. 18.!! ks. Pasz-
kow:,ki.
Grohy.
Pif'rwotnie, kicdy kośoiuł P. Ilarji w Kielcach był o po-
łowę mniejszy nil\. obecnie, mniejsza w nim znajdowała się
liczba grobów, aniżeli w tym cZ;lsie, kiedy go biskul)
Iysz-
kowski 1583 roz:!zerz}ł. Najwi",ksza zas liczba grobów by-
lu. około r. 1734, bo aż dziewięć. .
17
Z tych pierwszy w nawie głównE'j kościołlJ., nieopodal
ambony znajdujący się, podzielony na d
e części Drugi
grób na boku ołtarza św. Trójcy, nazwany Sliwskich, tuż koło
niego grób trzeci przy gradusie ołtaria św. Antoniego. Po
drugiej zaś stronie przed ołt.arzem św Antoniego, grób czwar-
tj". Piąty przed ołULrzem św. Sebastjana. Szósty, nazwany
Adamowskich, przed gradusem
latki Boskiej Bolesnej, Siód-
my, na boku ołtarza św. Stanisława. Osmy przed ołtarzem
Pana Jezusa. Dziewiąty w chrzcielnicy. Kiedy w r. 1760
ks. Rogalli, kanonik krakowski i kustosz kielecki, n" cmen-
tarzu opasującym świątynię
. :\larji Panny nakładem swo-
im wzniósł kaplicę zwaną ogrójcem, wymurowano także i tu
grób dla chowania zmarłych. '- Po wyłożeniu całego kościoła.
w r. 1872 posadzką. marmurową, zostawiono jeden tylko grób
w nawie głównej, gdzi-e się chowają rządey djecezji, :lo do reszty
wnijście założono posadzką. \V grobach pomienionychspocz:ywą-
ją: w pierwszym grobie, czyli kapłańskim. :Marcin GutowEki
scholastyk, zmarły 2 grudnia 1738. r. Jan Jerzy Konrad,
kanonik kielecki, zmarły 10 sierjmia 1774 r. Grzegórz Der-
lukiewicz kanonik, zmarły 4 kwietnia 174.i. Grzegórz Szut-
teis, vice-kustosz, zmarły 19 list; 1745 r. Józef \V ołynczew-
ski kanonik, zmarły H listop. 1754 Eustachy Słonka dzie-
kan zm. 17
5. Jan Buchardy vice-dziekan kielecki, zmarły
21 mar. 1759 r. Grzegórz Nazarewicz, kanonik zmarły 12
Sierp. 1759 r, Ignacy Sołtyk, kanonik zmarły 7 grud. 1761
r. Andrzej Rogalli wikarjusz kielecki, zmarły 15 czerWca
1749 r. Andrzej Dąbrowski, profesor t'zkół i seminarjum
kieleckiego, zmarły 4 września 1763. Stanisław Zagrodzki
zmarły 1787 r. 20 listopada. Baltnzar Paszkowski, wika.
rjusz kielec1..i, zmarły 19 grudnia 1752. Jan Sztollman, pro,
f
ór aeminarjum kieleckiE'go, zmarły 1754 r.
Iichał Pa.
pliński, vice-kustosz kO.
jtl:
r
arły 25 kwietnia l iu2 r
AndrzE'j TrZeSZCZYńl!
i' 1
kOlegjaty kieleckiej, Jó.
zef Chrzanowski, pł
$ór scmi um zmarły, 3 listopad:
. łjj &.wELGE
\
. .
18
1771 r. :Mikołaj Warzycki zmarły 1773 r. Jł>zeł Prcu!.'ch,
profesór seminarjum kicleckiego, zmarły 1778 r. Jan Bo-
rysiewicz, komendarz parafji Leszczyny, zmarły 15 lutego
1782 l'. Kacper 'Valttir, wikarjusz kielecki, zmarły 1 ?86 r.
Jó
ef Dłużniewski, vice-dziekan kolegjaty, zmarły 16 marca
1788 r. Józef Górski biskup kiclecki zmarły 1 Lutl'go 1818
1". Adam Tomasz Paszkowicz, administrator djecezji kielec-
. ko-krakowskitU zmarły 5 października 1834 r. i Maciej :Ma-
- jCl'cz:1k, biskup in partibus iufidclium jerychoński, administra-
tl)r djccczji kielecko-krakowskiej zmarły 23 Września
1870 r.
'V grobie drugim na boku ołtarza 'sw. Trójcy spoczywa.
Piotr Józef Fahl tlokt!)r obojga prawa, notaljusz księcia bi-
skupa krakowskiego zmarły 31. Sierp. 1759 r. W grobie
trzecim; Jan Kanty :Fachinetti, b. radca dyrekcji szczegóło-
wej towarzystwa krcdytowego kieleckiego, zmarły 30 kwiet-
nia 1841 i Alekeander Niesiołowski; ob)'\\"I\tcl ziemski, sędzia
:rybunalu cywilnego 1 instancji województwa krakowskiego,
zmarły 20 czerwca 1827. 'V grobie przed Panem Jezusem
ipoczywaj
: Tcofila z 'rielogłowskich [Gm;tkowska zmarła
3 marca 1823 r. i Anicia z Łoskich Krosnowska, zmar J
"a 1826 r.
1 W kaplicy, na cmentarzu z\'\anej ogrójcem. znajduje sifJ
rób, w którym sfoczywały przez kilkanaście lat, zwłoki Bar-
łomi('ja Głowackiego, zwanego I\:uman z pod Racławic, zmar-
tego w szpitalu kicleckim 9 czerwca 1794 1". Zwłoki te na-
itł-'pnie wydobyto i pochowano na cmentarzu koscielnym mię-
1zy dwoma wiązami po luawej stronie kościoła. obierając za.
)Unkt fronton główny i drzwi wielkie kościoła. Głowacki ro.
lem bJł z wsi Rzędowic, należącćj do parafji KoniuBZ&
v okręgu proszowskim.
Nagrobki lub napisy na kamieniach \V kosciele tJDl są na-
tępujące:
'Vychodząc z presbytCIjulll, po prawej ręce na pilastrze:
H:łrharl\', Francisci )[iaskowski et Fl(Jrianao Kowalski filiae
19
Venceslai Lipski, C:msortis Joannis Alexandri S. R. E. Pres-
b
"t-eri, Cardinalis Eppi. Cracoyjensis, Dncis Se¥eriae !I[atris,
Kielciis die' 3 Xbris a. 1740 demortnae cor depositum.
N"a arkadzie wl3tępując na kazalnicę:
Yirum gra¥em, miti
pietate sacerdotem gratiosum aetu verbąque
Joannem hoc sarcopbagum continet, Chrjstiane viator, iHum in
quam Joannem "'ypioro\jum, qui, nbi per annos triginta et.
septem huic Ecclesiae in sacris milita'>Set, animamque boniiJ
<>perjbus foecundam reddisset, hic cum fratribus expectans spem
beatae Resurectionis et adyentum l\1agni Dei, membra c."rnis
prope septuagenarius commendavjt in pace. Auno l\Iagni Ju-
bilaei 1650 quarto Kalendas !Ilartii.
Yivat in regione vivorum.
'V kapiicy Pana Jezusa pomiędzy oknami:!
Josephus Adalbertus de Boźa \Vola Górski, Dei gratia El'iico-
pus Kielcensis Senato!, Regni Poloniae. Obiit die l. Febru-
arii a. d. l8 l 8,
\V tejże kaplicy na pro3t ołtarza świętego Stanisło\va:
Rev{'rendum Dnum Gasparum Słowik, vicedecanum Kieloonsem,
l)arocbum Lescinenseru, haec urna l 637 die l 3 Decembris con-
duxit. Si Yicarii lJriYilegi re'luiris munu!! indefesse ad oItre-
mam usquc peractnm est aetatem, si in Dewn eju'><lue Sacram
JIatrem pietatem, Aedes baee sacra, et in ea Officium Parmm
fundatum docent. Quisqui,> lełis tam pio, tam liberali, t.1m
\ igilanti, tam prudenti, dic aeternam salutcm viro.
Przy tym pomniku inny, z portretem na blasze.
D. O. M.
Hic unh crsam Carnis Resurectionem expectat Admodum Reve-
rendus Dnus Adalbertui ReymiIiski. 'Cauo. Sandomir. Kielcco..
sia, Parochu;; in Gołlłb, et Generalis bujui Epptu9 lJlurio
anuis Oeconomus. Seminarii Lublincosis Clericorum, et oovae
20
Parochiae in ZerzJn fundator, cui de Esia Dioecesi, Epis, ami-
cis, pauperibus optime pro merito, amid posuerunt. Obiit V
Junii anno
IDCLXXV.
l\1iędzy ołtarzami św. St:mil>t'\wa i sw. )likolaja.
D. O.
I.
Arnice Viator ;iste paulisper: hic Joanues Szydłowski a Kielce
Art. et Phil. BacaJaureus, Scholae hujus Director, post Vica-
rius, tandem llrzezinensis Parochus, exuvias anno salutis 1677 .
die 15 Julii auno ipsius 63 amici posuerunt, 4ui te rogant: cane
dido dic Requiem aeternam, da Dnc viro. Hoc idem Joc€>
praemii recepturus a tuis.
Przy ołtarzu św. Jana K:mtego:
D.
O.
1\r.
Hoc recubat tumulo Juiycki nomine A4amus, Kielcensis quon-
dam norma decusque chori. Quatuor erexit critici ..ice lustra
Decani, Tumlinensis simul pastOI:' et ipse vigil. Charus erat
clmctis, pillil, integer.atque modestus, virtutem Dominica mnove-
rat esse snam. Cujus si nulla ertaret praeconia laudis.
Debuerat virtus hoc moriente morio
Na tejże ścianie powyżej:
D. o.
L
Cna Zofia Czcchowska z swiatem się roztawilzy,
Pałac podziemny ciału s,yemu tu obra,vszy,
Dusza w Xiebie spoczywa. Daj Boże każdemu '
Z nas tak umrzeć, i tak być na śmicrć gotowemu.
Żyła w lDotach przystojnie, na śmierć pamiętała,
Matką była ubogich, o ten świat nicdbało..
Powiedzle sroga śmierci, coś wskurnłn pl"O
z
?
Jesli to że małlonek srogi 7.31 odnoszę
", olno to nogu, bo ten którego pmwdziwie frasuje.
Człowieka tu na świecie, znać że go miłuje.
Um3rła w r. 1630 dnia 18 lutcgo.
21
Stanisław Czechowski, starosta kielecki, żałośny małżonek
wystawił,
Pod chórem od chrzcielnicy:
Tu leży Katarzyna z Grabowy Porowska, małżonka nie-
gdyś ostatnia Porowskiego, pokrewnego ś. p. J. )1. Ks.
Szyszkowskiego, biskupa krakowskiego. Czytelniku wes-
t(.hnij, i zmarłej pobożnej matronie życ
pokoju wiecz-
nego. Żałosny syn Ksiądz .Mikołaj Porowski matce ten na-
grobek post:l\yjł. Roku 1653 dnia 30 ApriL
Pod tym samym chórem po prawej ręce:
Adm. Rdus. AdaIbertus Gorskowliki, Can. Kiel. Parochus
Lescinensis pos
strenue naratam operam, et Eccłesiis in qui-
bus Yigilanter et cum łaude desuda vit, et mmis Eppis in
quorum peragendis negotiis virtlltem et industriam suam łucu-
łenter test.\tus est. Raee urna concłusus quiescit, ut vir probus,
ut sacerdos vigiłans, ut homo non Oti081lS. Anno a partu Vir-
ginis l 639 die 29 Aprilis.
Quisquie es qui vivum amasti, mortuum piis prosequere ła-
crirnis et votis.
Przed l\Iatk:} Bosk:ł Bolesną:
D. O. )1.
Tu leży czna matrona Zofia }Iazurkowieo\\ a, Obywa-
telka tuteczna, która w stanie małżeńskim lat 31. wdowim
10 lat w bojaźni Bożej przeżywszy, dnia l. lutego 1640
z tym się:światem pożegnała której żałosne pozostałe po-
tomstwo, ten znak wystawiło.
Przy scianie, obok wnijscia na chór, jest najdawniejszy
i naj wspanialszy nagrobek. Pod tablic=ł napisowł leży z czer-
wonego marmuru osoba, w stroju staroswieckich matron,
z pierścieniem na palcu lewćj ręki, z oiej spada różaniec, gło-
wę opiera na prawej dloni. Obok herb Radwao. 'V nagrob-
ku utkwiony wielki krzyż drewniany:
Ełisabeth de" Kry('zko, Ałberti, Zebrzydowski, \iri mll-
22
strissinu Conjux, Andreae KQcy, t\rchi-Eppi Gnesnensis
soror, Tomici \"ero :Xeptis, et mater Zebrzydowii Epo-
rum Craco\ien. mulier honcstissinla hic sepelitur. An.
dreas Eppus Craco\"iensi posuit hoc monUUlentum matri
picntissimae, Jlloritur 28 Octobris, anno l 553.
.BliskG ołtarza ŚW. Anny z llOrtretem olejnym na ścianie:
D.
O.
:M.
iste gradum \"iator, hoc in sarcophago Adm. Rdus. Dnus Sta-
nislaus Pacerius, Can. et Officialis Kielcensis, plebanus Lesci-
nensis, Ecsiarum Szydłov. Parochialis et lI05pitalis post incen.
dium et aliarum restaurator. lIaeresis Racovianae multa e-
parte profIigator, vir pius, modestus, pa cis, ac fl'aternae cha-
ritatis amans, requiescit, expectans diem ultimam. Functus fato
15 Julii anno sallltie 1664 aetatis suae H. Dic anima ipsiu-
coelesti pace fruatur.
Przy ołtarzu sw. Antoniego:
Dla nas ukl'zy.żowany, Jezu Chryste zmiluj się nad nami.
D. O. ::\1.
Stań czytelniku, zobacz jak okrutna siła
Parki zazdrosnej kosa, sześć mi dziatek ścieła,
Barbarę, Tcressę i Prudencyannę
Stanisława, Franciszkn także i Zuzannę,
Po których, gdy żal scisnął mi nieutulon,..
Serce grobowiec ten mieć chciałem "ystawiony;
A tam ich ciało zakryć, trzymam że błagała
Za mnie Boski Majestat, b.rm tam gdzie mieszkała
l\lógł się po śmierci dostać, z niemi z twarzy Boski
Cieszył się, gdzie wesele i radość bez troski.
To czytnjac byś nie miał, żadnego wątpipnia
Kto to sprawił, Jan 81iwski, roku Narodzenia
Pańskiego Tysiącznego I!zcśćset piędziesiątego
l")rzydawszy i osm do tego
-'
23
Na ścianie z boku ołtarza świętej Trójcy:
Hoc tumulo clausus, jacct Obłamcovius iIle,
Qui fractis vitiis nomen et omen habet
Korma Sacerdotum, vir prudens atque sua\-is
Cui Deus exhibuit quinque talenta sua,
Instl"Uxit Juvenes, populum litesque diremit.
El'exit studium discere noscere Dewn.
Functus honorc gravi, fauste octo lustra peregit,
Invida, provida die stamina parea scidit
Strenuus ut properet VictOl' captare bra¥ium,
Pro term coelum, prr.emia pro meritis
Elice tu lacrimas, et corde praecare viator,
] laeres ut 8uperum \'ivat in a,rce Dei
Fatis cessit anno .aetatis H A. D 1654 d. 2łI Augusti.
Kad tym napisem jest tablica marmurowa z ozdobami,
na niej wyobrażenie kapłana w komży ze złożoncmi r
kami
pod krucyfiksem,
Na arkadzie ółtarza 8\\iętego Jana Ewangelisty.
D. O. 111.
Gratae memoriae Pel'ilIustris Adm. ndo. Joannis Georgii Kon-
rad, .qui e solo Hungariae 8UO nativo, ecu e nido haercticae
pra'-itatis ad orthodoxam regionem et Ueligionem in Poloniam
supcrui X uminis ductu pulsus e¥ola\'it. Custos Opatovi. Can. KieL
in Szewna olim Curatus, in Esias magni6cus, in viros Religio-
80S bcneficus, in cgenos misericors, erga Dh.os pius, Altare
S
Joannis A pli et E\ angelistac cum ?lIissa V otiva de eo-
dem et altera de Sta Anna ?llatre Dci genitricis Virgini:l, in
hac Esia scptemanatim decantandis erexit.
Ilujus zelum gloriae Dci alter Ecclcsiastes fundi Daleszyce in
hac Collegiata Canonicus novus, per eundem fundatus, depredi-
at veros Dei cultor ex I)Oculiari dcv.)tionis affectu collectae
tOtiu9 ac dcrelietorum 8uorum, in decorem Basiłicae hojus COIl-
vCl"tendorum ex asse baeredem Collcgiatam et Capib.dum Kiel-
24
cense testamento, ultimae suae vo]untatis inscripsit, tandem
plenus dierum et meritorum Octogen:u-as manipulum benefacto-
rum in gloria recepturus e vhis translatus est Kielciis die
10 l\Iensis Augusti, a. 17 4ł in sinu templi istius ultimo re--
cond.itus, ubi primo in gremium matris suae Ecsiae receptus
fuit.. :Monumentum venerabile Capitulum posuit.
Na arkadzie różańcowt5j
Nicolaus Pr6chnicki Can. Ploc et Cantor Vis]icen. Clarillsimis
in Russia nata]ibus oriundus, post aetatis t)-ł'ocinia feliciter en-
cta Germaniam, ltaliam literarum studio peragratam, quantis
indole, eruditione, rerum usu, pietate fuerit: duorum Illimor.
antistitum Joannis Pr6chnicii Arch. Eppi Leopol. Patrui sui
et }Iartini Szyszko\ii Eppi Cracov. judicio approbatum. Quo-
rum ab il10 in Coadjutorem Abbatiae, Sieciechoviensis, ab hoc
in Clicnte]am acceptus, h\)noribus auctus, ab tandem heu ni-
mium festiuantibus {atis hoc cenotaphio donatus obiit A. D.
1fj 2 o aetatis suae 33.
Z przech\"n
j strony arkady:
CoelittUI Dioecesi Craeo\-iensi Praesulem datum Joannem Pau
lum Paw
za 1V oronicz, Aquilae Albae et Sancti Stanis1ai
Equitem, ab ejusdem Dieecesis Senatu Clero populoque ada-
matum, pietati intimum, zelo intrepidum, in egenos prodigulllJ
patribus Canae £idei adnumeratum. Collegiatae Insigni8
Kielcensis restaw'atorem. Ad Sedem Arcbiepiseopalem Var-
eaviensem et primatiale Poloniae culmen plaudente Orbe
X erectum. Coelo redditum :MDCCCx..XIX in Capitolio
Vaveli sepultum, boni rectique amantł>s, uti desiderio, sic
et hoc monumento ex Capitulo Collegiatae Kielcensie prose-
quuntur.
Pod łoż!) biskupią:
Pami=łtka 'V-go 50 letniego Jubileuszu za Leona XlI P.
odbytego za Pasterstwa J;ma Pawła \V oronicza biskupa
dyecezyji Krakow r. 1826 d. 15 Października.
25
Przy drzwiach pobocznych od poludnia:
D.
o.
M.
Quem viator specta8, eet
Andreas Stanislaus Kostka
Comes in Zaluskie Załuski,
Epus Cracov. Dux Severiae.
Ut Andreas laxavit retia.
Commitatem, afi'abilitatem, prudentiam.
Quibus omnes in su i admirationem et amorem
Traxit, adamavit, et captavit
Ut Stanislaus K08tka.
Iodestia \itae et morum integritate conspicuUl!l,
Qua gente Załuscius
Rariore doctrina plurim08 8upcravit.
Erecta non modico sumpta publica bibliotheca '-araoviae
Cunctorum ingenia illustravit, ac expolivit.
Ut Epi8COPI!B
Clerum Dioece8im optimis institutis exactiori discil)lina
Salub(!lTjmis processibus optimoque exemplo
IIlustravit ac decoravit.
Paupere8 haereditate ultirni! tabulis donavit.
Denique ut Cbristianu8
lIIortem religiose recogitans sibi
De expiationibus annuis. in sinu sponsae providit.
Tu quoque nunc ei praesta, quod ab aliis ip8e flagitabłs
EXl1it se hominem die XVI X-bria
A. D.
IDCCLnIl.
Nad wepomnionym \\yżej pomnikiem, również i nad nastę-
pnym są portrety obu biskupów malowane na blasze.
:Na drugiej stronie obok drzwi od północy:
... .
D.
o.
[.
Marmor quod ccrnis viator
MonumcJ.tnm est acre pcrcunis
26
Felieis recordationi;j
Celsissimi ac Reverendissimi olim Domini
Constantini Feliciani in Szaniawy Szaniawski
Eppi Cracov. Dueis Severiae
Qui Esiam bane Collegiatam Kielcensem
Dum vixit, dilexit, ornavit, et anim:nit,
Antiqnam hane Gedeonis plant.'lm
Arida consumpsisset vctnstas
:Si sahifłcum rorem vcllus Junosze mioistraret
Nam cum templo capot erexisset Łubienins.
Corpus apt:nit CODSt.'Ultinus
Sacro Chrismatc per se dclibntum
Effert ad sider3 turris.:-
Resonat per boras voeaJe Cymbalum
Principis muniticentiam.
Sed angustac duplicis portac limina,
Patefaciunt borum majorem
Splendescunt arae etiam in titulum,
.Erectae colchieo arieti3 nitore.
Argentcis sex canddflbri'l adornatae,
Quibus dum fulgor praetiosi aceessit apparatus,.
Aureum probant benefactorem
Frequentior e Clero Scminaristico Choro!,
Et altcr musicorom fundatus,
:i\lomoriam sua.. itatis ej os eroctat,
Qui se taeeantl Lapis de pariete clamabit.
Hoc in anathema gratitudinis inscribi fecit.
St)"lo ferreo ex tabulis ultimae voluntatis de!!urnpto,_-
Yencrabile Capitulum Kielccnse.
A. D. MDCCXXXIV,
Z śwież!zyeh nngrobków, oprócz kilku znaczniejszych jak
np. TeofiIi z Wiclogłowskich Go
tkowskiej, Andrzeja Trzcin-
skiego, magistra filozofji, profes!lora b. szkoly wojcwódzkiej,
l.Iichała Chor:tżewicza, fizJ'kR, Jana Kpntego Fnehinettcgo, za-
27
sługuje na wzmiankę piękny grobowiec z kararyjskiego mar
mum, wykonany przez F. Cenglera, poświęcony pamięci ks. bi-
skupa
Iajerczaka i opatrzony jego medaljonem z następującym
napisem, ułożonym przez ki. Pl. :Majewskiego, profesora. kie-
leckiego semlnaljum.
D. O.
I.
In lIypogaeo t.(empli) h.(ujus) p.(iae) m.(emoriae) )Iathias
Ia-
ierczak.
Episcopus Jericensis In(signis) CoU.(egiatae) Kielcensis Decanus
Partis Dioccesis Cracoviensis in Regno Poloniae A.rlmistrator
Vicarius A.postolicus reqniescit. Vir pietate et munificentia prac-
stans. II umilitatis simplicitatisque evang"!licae amans,!IO:J1 per
omnibus-siue uUo discrimine-clero popnloque-dhiti pauperique
facilis ad eum tam(Jnam patrem aditus patebat, tota vita
bonnm Ecclesiae pro posse tuebatnr. Iłungariae 1800 ano natus.
obut Kielciis 23 septemuris 1870. Requiestat in pace!
Przy wielkich drzwiach, po prawej stronie, znajduje si
w murze tablica marn:urowa, na której wyryte abecadło pol-
skie więk;oze i mniejsze, liczby arabskie RŻ do 1000. Główniej-
sze zasa(ly wiary, a w końcu po miarach krRjowych dołączona
prze;:t
oga, jakic litcry wyłącznie \V języku łacińskim 8Ił uży-
wane.
Jestto pamiątk:\ po
Iichale Poni
towskim, bramc króla
Stanisława Poniatowsktego, któlj' był prymascm i arcybisku-
pem gnieżniem'kinł. R którego mysIą było po wszystL.;ch koś-
ciołach. zostających pod jego zarządem, tym sposobem umiet'z-
czać naj potrzebniejsze wiR(lomości dla włościan.
\\" stępując
łównemi wschodl1mi na taras i na pll1c Panny
:Marji, z jeduej strony wznosi się knplica zwan:\ ogrójcem, zbu-
dowana w r. 1760 nakłaucm k.
. Józefa Rognllego, z drugi
-
okazała wieżR, która zdala widniejc.
a niej umieszczony
I
jest zegRr i dzwonów trzy, z ktoryeh jeden najdawniejszy s pra
wiony przez biskupa Tomiekiego, ma na sobie następny napis:
Pctrus nmicki Epus (Episcopns) Cra. (co\"ic:l
i
) "icc (':mccU.ł-
rius n.'gni Poloniac
\(nll'» 15:017:
28
Drugi dzwon z dawnego przelany został w-r. 1789 w Kra-
kowie przez niejakiego Balcera Ruszkowskiego gisera.
Taras, o którym mowa, wYi!ypano w r. 1872 zwirem i oto-
czono żelaznemi sztachetami, mur zaś, stanowiący kryte koryta-
rze, łaczące dawny zamek pobiskupi z gmachami seminarri-
nemi zniesiono.
Pod gankiem wieży, umieszczony jest wielki z marmuru
wykuty herb Xałęcz, pod infułą bii!kupią, -mający wokoło gło-
ski początkowe: -
P.(etrus) G.(embicki) E.(piscopus) C.(racoviell5is) D.(ux
S(everiae).
Na cmentarzu kościelnym jest statua z piaskowca, Niepoka-
lanego Poczęcia Panny Marji, wzniesiona kosztem Franciszka
Preissa, 1760 r.
Ks. n lad. Siarkoloski.
2
ZARYSY CIII'VY.
(Przekład z rosyjskiego).
Obszerna przestrzeń chaństwa Chiwijskiego przeuli'tawia
piaszczysty step i bł('ta, porosłc gęstą trzciną; gdzie rza.1ko
napotykają się pożywnc trawy, które dają spos08obnosć ko-
czującemu ludowi do utrzymywania swych stad. Granice tego
chanstwa przybliżenie stanowią: na północ, p,>łudniowe brzegi
Aralskiego morza; na północo-wschód, południowy kraniec
Kizył-kumów; na wschód-piaski Batpak-kum, któremi ChiwB
graniczy z Buoharj'ł do-- samej rzeki Amu-Darii. stąd w kie-
runK:u południowym i północno-zachodnim, J!'ranice Chi wy
ro
iągaJą się nie daIej ni
na 150 wiorst od lcwt'go brzegu
Amu. W pośrodku tcj pUli'tyui znajduje się tak nazwana
Chiwijska oaZR, która zacz)'na. się od góry Pitniaka; niżej ku
miastu Kungra<lowi, leży ona głównie na lewym brzeugu Amu-
Darji, co daje możn08Ć egzystencji ludności chaństwa, po-
mimo piaszczystego i gliniastego gruntu, który uczyniono
nrodzajnym przez sztuczne rozprowadzenie kanałami wód rze-
ki Amu. Zaczynając od góry Pi tniaka. napotyka się mnóstwo
irygacyjnych kanałów. z których dziesięć głównych Ot1dziela
.się od rzeki Amu w lew'ł s
ronę. a cztery w prawą. Kanaly
te mają od 20 do 85, wiorst dlul!'cści (jak np. Połwan-atin-
.ski, Kazawabki, Szach-abawki) i od 3 do 2;; sążni szerokości,
rozgałęziają się na mnóstwo małycb kanalików, które rozpro-
wadzają wodę 1'0 8Ił8iedn.ich pastwiskaoh. Rzeka Amu-Daria
płynie bardzo bystro. Brzegi jej z Pr:Lwćj strony ŻI)lte
łupkowo-gliniaste \V części l,ia.szczyste. :Xa)'viękfza li'zerokojć,
koryta rzeki Amu jest od góry Pitniaka do Gurlenia, wynosi
Lowiem 415 8lłżDi, ZDj od góry GUI'lenia aż do twierdzy Ucn-
Pami9cnik Hieł.cki. ł
30
ta ma szerokości 330 sążni. od tego zaś miejsca zaczyna się
zwężać tak, że u Kungratlu nie jest szerszą jak na 60 sążni.
Amu-Daria pI'zez całą długość swego przepływu tworzy mnó-
stwo wysp. niektóre z nich mają do 15 wior5t długości, lecz
takowe 1)0 większej części są niskie. Przy twierdzy Bent
Amu-Daria rozgałęzia się ns dwie odnogi, tworzące obszerną
błotnistą liehę, której wieksza część co raz dalej na północ ku
Kun
r:ldowi, pokryta jcst trzciną.. miejscami wyciętą przez
Kllrllłpakó w i Kirgiz.jw, dla udogodnienia komunikacji.
Takich odnóg jest osm oprócz t:"lchun-Darii, którą chi-
wij ski naród uważa za przedłużenie głównego koryta rzeki.
Od.u1.chuna-Darii odllziela się na lewo pięć odnóg a mianowicie:
I.:md,m wpadająca do Ajl.mgirskieg> jeziora, ze strumie-
niem Sakmun, ob
llic zatamowanym przez chi,,'ijczykó\v.
Przed czterdziestu lat
., LamL'm był najobfit.szym w wodę ze
wszystkich :llllU-darijskich odnóg. lecz w 1859 r. ujście jego
do jeziora Ajbu
ir, miuło tylko ll/tstopy głębokosci, a Mm
Ajbugir, bądący dawni,] odnogJł Aralskiego morza, obecnie
tworzy jezioro,
nrosłe trzC"iną.
Inne odnogi znajduj:!ce
ię
o lewej stronie ią następujące:
Amu-Czumanaj, Kyjat-Dża.'gan i Kok-Dalia. one poczynają
się cokolwiek niżej twierdzy Nukum i wpadają takte do je-
ziora Ajbugir.
Tylko piąta odnoga z lcwej strony TaMyk, oddziela
i
poniżej miastu Kungradu i wpa'la do morza Aralskiego. Nad
brzegami tej odnojZi rzecznej dają. się spotykać piękne łąki,
obszerne pastwiska i bachcze. Z prawej strony rzeka Amu
tworzy trzy odaog-i a temi są; Kuk-Uziak (Kuwan-Dżarma
czyli Kasarma), zaczynają'"a się przy górze Chodżeli i płyną-
ca w kierunku polnocno-wschodnim ku jezioru Dau-Kara, od
któregl) oddziela strumień Jangi-Su. wpadający w morze do
odnogi Fut'zcze-Bap.
Ten ostatni potok ma głębokości od 2 do 8 I!tóp. Brzegi
jego obfitnją. w saksauł (drzewo rosnące w ett:pach służłCO 11&
31
,
opał), - a w części pokryte pastwiskami. Druga odnoga rzecznl\
l{arab:yty oddziela się poniżtj twierdzy Kukusa, która w odle-
głości 30 wiorst za Kungradem znowu łą.czy się z głównem
korytem rzeki Amu. Strumień ten tworzy jezioro porosłe trzci-
ną. 1Vodległości bo do 70 wiorst przed ujściem swem do morza
Amu-Daria tworzy jeszcze jednę odnogę z prawej strony, pod
naz",-ą. Kazak-Dariu, którą Kirgizy uważają. za najdogodniejszą.
do żeglugi.
Ulchun,Daria, przewyższ:yąc inne rzeki obfitością wody,
usprawiedliwia tern swą. nazwę (ule/&un duży). SzeroKości ma.
od 80 do 15 {)<
sążni; gł
bokoś(;i u KungraIlu około 4 stóp,
dalej zaś od 2 do 5 sążni.- .
Stepy Chiwy m:yą klimat lądowy. Lato' z:,czyna si: od
miesi:}ea kwietnia i bywadusząco-gorqcc.',Zima trwa nic długo,
lecz mrozy dochO(lzą niekiedy do-19°, ;niego niel..iedy zupeł-
nie nie bywa, lub te! spada nie wcześni
j jak w połowic grud-
nia, pokrywając ziemię nie wi';'Cej jak przez 3-4 dni. Amu-
Daria po};:rywa si
lodem nie na dłużćj jak na miel'ilłC i w lu-
tym oswobadza Rię już od niego
Gmdu i burz pra" ie zupełnie nie bywa; d",.zcze parlaj:J
rzadko.
Z powodu nadzwyczaj suchego powietrza i zawartego,
'W niem pyłu między ludnością chiwijską. parluj, rozmaite cho-
roby i niebezpieczne febry. Najwiękl!Z8 śmiertelność panuje
'W miesiącach czerwcu i I'tyczniu.
Przei'trzenie ziemi otaczaj
ce chiwij
ką oazę są bardzo ubo-
gie w roślinnosć, lub nawet wcale j
j nie m:',ją Hoslinnosć,
w stepach głównie stanowią: piołun, bodiaki, orżaniec tak naz-
wana roślina przez mit>jscC\wą ludność i inne. Co się tyczy ga-
tunków drzew, z tych szczególniej godne uwagi; (laksauł tak
nazwane przez tamtejszych mieszkańców, węzłowate drzewo
z krzywym pniem. stanowiłCC bardzo dobry opał; oprócz tego
dają 8i
nnpot)"kać krzaki dżizgunu, dżnngilu, grzebieńca i in-
DYch.
32
Najlepszem miejsccm w chiwijskiem państwie ze względu
na obfitość traw i roślinnośoi, można uważać uroczysko Dau-
kara. Dobra pasza znaj duj c się także na poluclniowo-wscho-
dnim brzegu morza Aralskiego na starych diunach. Ujścia. rzeki
Amu ze swemi odnogami i jcziorkami obfitąją w trzcinę, dżidęs
wicrzby i rokicinę.
Zroslin zbożowych mieszkańcyChiwy uprawiają: pszenicę s
ryż, dżugarę oprócz tego jęczmicil. proso, soczewicę i groch
'V Inta urodzajne jedno ziarno pszenicy wydaje plon,
60 ziarn, jedno ziarno ry
u wydaje od 40 do 70 ziarn. Ziarno
dżągary tak nazwanćj przcz krajowców, używanej na po-
karm i zastępującćj owies dla koni, wydaje \V latach uro-
dzajne 300 ziarn plonu, a źdzbła tego zboża dają s;
bydłu w miejsce siana.
,,
chai18twie tern uprawi:Ył następujące rosliny: krzew
bawełniany (kaw88z) szczególnićj na południu, na północy ko-
nopie, tak naz"aIJą kunżut (roslina zawierająca \v swem nasie-
niu olej), w niewielkilj ilości len, tyton i mł\!"zannę uŻf'Ya
l=ł
w farbieratwie.
Chiwijska oaza obfituje także i w owocowe drzewA, jak:.
jabłka, gruszki, sliwki, morele, brzoskwinie, granaty, winogrona
figi i pigwy. Z drzew dostarozaj:!cych w tamtej miejscowosci
matCljału budowl:mego rosną w znacznej ilosci topole, docho-
dzące 8-u sążni wysokości, a- t."\kże naruan i karaman (rodzaj
wilp:u) tak nazwllDe przez chiwijczyków. Tu także rosną w obfi- .
tości drzewa morwowe, które liśćmi s\vemi żywił jedwabników_
Hodowla bydła w częsci Chiwy zamieszkaM; przez osiadłych
miesz.kanców j
st b:ndzo ogl'aniczona, hodowany tnm gatunek r
bydła jest bardzo drobnej rasy.
Wiełłbłądów jcst mal
. Z koni zwracających szczególniej
uwagę. tak sw, powierzchownością jako też siłą są, karabairy
jargamaki.
Z powodu braku łąk w oazie, mieszkańcy siej, na poluch
33
dla wylywieni.'1 byllła. lucernę, którą koszą (lo 3-::h razy
podczas lata.
O..i3dli mie
zkańcy c\1iwijskiego chańst\V3składająsi
z G z-
bekó\v, T:ldżykó\v i Persuw, PierW3 zaj:nują się rolnict-
wem, a w ezęsci handlem i stanowią głó\vny kontyngens stałego
chi\vijsk!cgo wojska. Drudzy zajmuj:ł się także rolnictwem,
lecz głównem ich zatrudnieniem je
t handel, oni też ujmuj:!.
ważne i korzystne miejsca \V chiwij
kiej administracyi. Pier.
wsi zaś, najl'racowitszy naród, tworzą kłasę niewolników
i zajmują się uluoawą roli. Koczująca ludność Chiwy składa
się z l{:u-akatpaków, Kil'gizów i Turkmenów \Y' liczbie których,
w nieznacznej ilo
ci napotykaj
się
\raby i Zyazi, a t:lkji!e
nadz\vyczaj biedne awganiSŁańskie koczujące plemig Ja\llszydów.
Zamieszkałe punkta chaństwa pra\vie nit,zem nieoch'ożnia.
j,
ię od średnio-azjatyckich kiszaków (wili), i składają 8i
z lepionych gliną chat 8tanowią
ych krzywe, błonistc ulice.
'Viększa ich część obwiedziona rozwalony'o murem i oto-
czon6 ogrodami i pastwiskami.
Z liczby gł6wniejszych punktów, które mogą być nazwa-
ne miastami, pierwsze miejsce powinno zajmować Chiwa, jako
tItolica chaństwa, zbudowana na dwóch al'ykach, systemu ka-
nału Połwan-atu i otoczona glinianym murem mającym 10 stóp
wysokości i więcej niż szeŚĆ wiorst obwodu. 'Vewnątrz milLlt&
znajllnje się je;ozcze drugi mur, mający wysokości 3./ 2 sążni
i około 2 \yiorst obw"du, otaczający chańskie pałace, domy
znacznicjszych urzę,lnikó\v i wyższych 8zkół duchownych. Tym
sposobem miRSto dzieli się nR dwie części: wewnętrzoą, twu-
rzą<::ą ft)rtecę i ze\YI1ęh-zną z ob
zernym rynkiem i ",ielką il08Ci,
ogrodu 'v, gdzie ZD6jdnjc się letnia rezydencja chana.
Po Chiwie I1!U!tępuje miasto Kungrad, zbudowane oad
brzegiem rzeki T
łdJk'l, obwie.lzione murem i rosą. )O[ie-
8zkańcu'" liczy do 8,000. Domy zbudowane są hnrdzo nictn,...
le. Kir
izy pl"Owwlzą tutaj znaczny handel bydłem.
34
Chodżejli, nad kanałem Suwali, odległe od Kungradu
065 wioriJt ze slabem obwarowaniem.
Kunid-Urgencz, zbudowane nad chańskim kanałem, daw-
niej było obi!zernem miastem, w obecnym zaś czasie mało po-
siada mieszkańców, gdyż ci przesiedlili się do innych miejscOj
wosci, w 3kutek częstych napadów Turkmenów. '
Bent, nad rzeką .Amu, nic nie znacząca twierdza.
Ta;!zauz, mało zaludnione miasto, odległe od Chiwy
II 61 wior"t, obwiedzione murem 4 sążnie wysokim.
owy-Urgcncz, odległe o 10 wiorst od lewego brzegu
Amu, zewsząd okolone ogrodami, mieszkanców posiada
około 3,000.
Hanki, znł
jdl
e się w blii!kości przcpl'awy pl'Z
rzek
AJUu- Darią, opasane mocnym murem.
Nakoniac do lepiej ufortyfikowanych mil\i!t \V Chiwie,
zalieza się Kazar-Asp, mający około 4,000 mieszkailCów.
'V YŻ8zą administracyjną władzę chań
t\Va \V osobie same-
go chana, :\Iuchnmed R.'\chima, składają: jego wpływowy radca.
Mad (l\Iuchamed) ":\luru.d, dywnn-begi; dalej N:u:ar-Jarym, KU8Z-
begi (pierwi!zy minioJteł"); i l>ołwan-Di;:m, mun:a.-basza (coś-
w rodzaju mini;;tra fpraw zagranicznych). Oprócz osób powyż
wymienionych st:.\li lJię znanymi nie tylko", Chi wie, ale i w po,
śród koczującyoh 11IIlów Slldvk i Azbergcn, korzystający z przy-
chylności samego -chana, obaj nędzni myezduic)" i rozbójnicy
a przytem zacięci wrogowic Ro'ljan.
a z&!"ządznjących mi;18t:uni mianuje 8I\IU chnu według
własnego uzn:mia, osoby które z:
rzillzają t."\ko\vemi zupełni
samowolnie. Sprawy rozlJtlozyga albo sam cham, jeżeli do nie-
go bezpośrednio udają się, lub też sędziowie, któl'ZJ s:Jdz:t
łJprawy dwojakim spo
obem: albo według IIzariat" t. j. pioJanego
prawa, albo też podług a.latu t. j. obyczaju. Trzeci sposób
.8łdzeni
pozostawiony jest wY!i!z).m administracvinym osobom,.
i takowy nazywa się lir/u (samO\volnym).
35
Okolioe
I
ielc.
Piot;rko'-V ice.
Potoknie Piotrkowic,- słówko o lud:&ie,-jego zwyczajach i
obycZ8jar,h. -koAciół pobeno6ski,-- kaplica zwana Loretcm.--I
-
geno.la o Matce BOlkitlj w Piotrkowicach,- bernardyni w Piotrko-
wicaeh. z
ro..adzenie redemptorystów. :ułanych inacz
j bano-
D81Di. ko6ciół emeotaLmy, - spis plebltUów w Piotrkowieacb.
, W pięknej, lesistej okolicy, na trakcie z Kielc do Chmielni-
ka, w powiccie atopniekim, rozsiadła się wieś zwana Piotrko-
wicami. Wieś w mowie będ:Jca powierzchownośei:t sWIł
wyróżnia się zupełnie od innych sąsiadek, w niewielkiej
od niej odległo8ci roz
ożonych. "\V dwóch ulicach po(ł
proq linj=ł biegnące domy, okolone (!adami owocowemi.
sprawiaj, podróżnemn miłe wrażenie i świadczlł zarazem
o dobrobycic miejscowych mie8zkańców. Dwa kościoły,
o których nitej rzecz rozwiniemy, i obszerne zabudowa_
nia, na dość wyniosłej skale, zwanej Tarn08kał=ł. u stóp
kt6rej rozwija gościcniec biał, wstęgę, dodają niemałćj
ozdoby wsi rzeczonej.
Piotrkowice, podobnie jak wiele innych osad w kraju
tutejszym, cieezyły si
ongi pomyślniejsZlI, aniżeli obecnie
dol,. Według ŚWiadectWA akt kościelnych, osada rzeczo-
na, od tego miejsca, gdzie obecnie wznosi pię kościół po-
kluztorny byłA miasteczkiem, nale4°cm do familji Roxic-
kieh, od ktorych nazwę "Roxice" otrzymał". Dopiero od
r. H7!) utraciła sWIł nazwę, i od sioła Piott'kowio, gdzif!
majdnje 8i
kości6ł niegdyś farny, a dziś zamieniony oa
kaplicę cmentarną. nazywa się Piotrkowicami. Mieszkaó-
cy j
j jednak do czasów obecnych nie uronili nio z W!lpO-
36
mnimi przeszłości-w zwyczajach, obyczajach i st.roju wier-
nie swych przodków tł-adycjc przechowują.' _ Oprócz upra-
wy roli zajmują. się takżc rzemiosłem, pl'zeważnie mularką.
Pioh'ko1Vice stanowią parafją, wynoszącą 1817 dusz,
w skład której wchodzą natltępujące sioła: Włoszczowice,
Grobowiec, Sulitlzów, :Minostawice.
Lud w ogólc zamieszkujący pomienione wdie. odznacza
si
pobożnoscią, trzeż\Vo
cią. A jeżeli czasami pojawiają
się między nimi jakie wady-to te nie dadzo1 si
do ca-
łćj ludnosci wiosek pomienionych roy.ciągnąć.
"r yrzcczone jednak zdanie \V całej I'!wej rozciągłości
nic można cł" Pioh'kowic zastósownc. 'V spomnielismy, że
micdzk:\licy wili dopi(h'o rzeczonej, oprócz uprawy roli zaj-
mują. sią rzemi08Iam;, które niemało wpływają na podnie-
sienie ich bytu matcljalnego. Zamożności jednak nje-
chOł pożytecznie zuiytkowac, ale ją roztrwaniajlJ na po-
hulanki, do których trzy szynki, w niezbyt wielkiej od
siebie odległości umieszc&one, zawsze ich wabi,. Strój
zaś mi
zczań8ki, (surduty u mężczyzn, a suknie u kobiet)
uważają za pewn
oznak
wyższości nad włościanami, których
pogardliwie nazywają l&arnami, unikając wjlzelkich bliższych
z nimi stol'unków.
Co d,) zwyczajów, które tradycjonalnie przechowują si
'v gronie włoscian tutejszych, zaznaczyc należy tf; okoli-
cznosć, że w cZll.tlie uroczystości weselnych wszyscy drut-
bowie tmmrzyo1zą. orszakowi ślubnemu z batami, których to
godeł dostojeń
twa w tańcach nawet z ł'lłk nie wypuszcza-
ją. Starszy drużba ma u ludu tutejszego wielkie Eacho-
wanic, któn-'mu z patryarchalna uległością wszyscy w czuie
zahawy posłu;>zni. Narzeczeni biorą ślub z wiankami, któ-
re pleban poświęca i przcd odebraniem od nioh przysi«;,gi
mILł.icńtlkiej, wkłada im na głowy, poczem po skończonym
ślubie zdejmujc i każdemu z nowoiellców do rąk oddajf'".
. Wianki rzeczone. nchowuj
jnko pamiątki ślubne, z któ-
37
rymi za życia nie rozł
czaj
się, a po śmierci wkładajQo do
trumny. Strój pomieoionyeh włościan jest następujący:
:Mężczyzni w dni robocze użYWi\j
białycb płóciennych
kitli, które ściikii pas skórzany, nabijany guziczkami, przy-
(.zdobiony kilku mo
ężoemi k6łkami. 'V dni świQoteczne
i niedzielne wdziewają na siebie sukmankę kawowego ko-
loru, ozdobioną r6inokolorowymi kutasikami, wypustkami
i fręzclkami koło szyi, rękawów i kieszeni. Gło\V
nakry-
waj
czerwon
rogatywk
z czarnym barankiem, którą
mł9dzież przystraja \v pawic l,iiira. Kobietr. na gło-
wach wiążą chustki na podobieństwo zawojów, w lecie okry-
wllją się chmtkami koJoro\Vcmi, w zimie wkładają łupani-
ki z granatowcgo sukna, przrozdobione :na piersiach w mo-
sieżne wypukłe guziczki.
Jakp.śmy wyżej wt'pomnieli " Piotrkowicllch są dwa
kościoły: jeden pobcnor1iki. dziś parafjalny, a drugi daw-
niejszy parafjalny, obecnie zamieniony na kaplicę cmentarnlło.
Kosdół p"rafjalny pod t}.tułem 1\1 atki BOilkiej Zwia-
sto,wania, dość okazały, zbudowany z kamienia. ze skarpa-
mi, \Vzno!li się na wa:górzu. Dłu
08Ó jego wynosi 62 ło-
kcie, a 8zerokosć 15. Dziewięć ołtarzy, w których mie-
szc;ą się obrazy, niezgoJ"ilzego J'eIJzla, przyozdahinją jego
wnętrze. Z tych cztery po prawl>j ręce wif'lkiego ołtarza
idQo w następujl)C,}'m porządku: św. Franciszka, Matki
Boskiej Szka.plerznej, św. Antoniego. sw. T&.deut'za, po I...w
j
zas ręce są: św. Anny, !iw. .Józefa, Chrystusa ukrzyżo-
wanego i 8W. Tekli. Piękna jest \V tym kościele kBz:a.Jni-
CR. w kształcie okrętu wy...tawiona. na której umip.!!zczonr.
są insygnja papieskie.
Grobów w koscicle znajduje sic cztery: jeden pod "iel-
kim ołtarzem, w kt6rym dawniej chowano ciała zmarłych
zakooników, drugi w kap!ioy św. .Tózeflł, gdzie sJcł:&c1'\no zwło-
ki da wnych kolatorów te
o kościob. Rl}xickioh i 1\
'ł,"ow-
38
skich, t1"Zeci obok ołtal'za św. Franciszka dla fl\milji Ossow-
ski
h, nakoniec czwarty ku chórowi.
Nagrobki następujące znajdują 8ię - w tym kościele:
aj poświęc,>ne pamięci Roxickich, z ich wizerunkami (mę-
ża i żony) II I\labastru z następują.cym napisem:
D. O.
I.
JHllstris et Magnificu8 :Mm"tinuś de Koniecpole Rc)xicki,
Csstelaneue l'ołauecensis, vii' incomparabilis animi. omni
virtute majo\", quamlibet fortUllae inconstantia fortioT, qui
cum eoci,\m vitne, filios, uxor('sque e<;>rnm plaxisslt, exemplo
ral'O, vivus,sibi et posteritati hoc monumentum, ut mortuU8
(utinam sera post fata) una iu ae VUIIl vi veret, ad perpetuam
curaviterigi memoril\lD, hicergo talis ettantus virsenator-
que vigilantissimus, pietl\te in Deum cIarue, obsequio in
pl\triam gloriosue, cursU aetatis suaeannis 85 consumatus,
Ecclesia )[onasterioquePiotrokviensi a fundamentis erecto
conditus expectans sonum requiescil
)Iortales mortali.
Jpsi quoque peregrina versaotell in umbra f:\vete et vale-
te A. D. 1657.
"!IIiżej, nn tym:ze samym nagrobku znajduje Aię napis
dll\ żony wspolllnionego kasztelana.
Iagnifice Sophine 1\ Podłęże de annis Bogoria, con80rti
E'UI\t', clarissimae fecundae matri, pientis!limae matronae,
Ian.inus 1\ Koniecpole Ca.stęllaDeu8 Połoceusis immorta-
lem comeat.'\JlS :\fectum, ad memoriae ornl\mentum hoc sar-
cofl\gum imprimi fecit, haec sit tUI\ reverentiae in me ob-
sequorumque mcrces, vixisti namque me cum amore et
concor<1ia, summa cum omnium admiraiione indis80lubili
annis 23 in univer80 vitae tuae nnnis 38, mensibus nmrem
longitudo COD8umpta est, beu immature deoesisti-doleo
ut in regno annoruU\ una mecum I\cternum vi,"as oplo.
Po bokach tcgo nagrobku znajduj!) się 4 inne po-
mniejE'ze dł" (lzieci rzeczonych R,}xickicb a mianowiCie:
dla Władysłl\wa" zml\rłego 1651 r. w 3-ł r. życia - dla
żony jego, Franciszki, hrabianki z Bamffi, zm:uołej 1652 r.
w 29 roku życia, '\V ojciecha Roxickiego, żony K.ita.."Zvny
z Szydłowskich.
39
b) dla małżonków OiłSowskich, z wizerunkami:na bla8Z8
malowanemi z DlI.
tępującym no.pisem:
D. O. M.
Testarc marmor vcrum herculei pectoris f'xemplar, dicti
fMctis magIlum Alexlmcłrulll de OBŚowa 0880wski perve-
tustne Griffiuorum familiae fenicem. cnmerarium granicie-
rum districtll8 Opoozl1cnilisillusu o ibus ac magnificis cum pn-
rentibus Joanne Ossowski et Zuzanna Duninowna circum-
8criptmn hoc tumulo virum, reli
ione in Deum, pictatc in
divos, obsel'vantil, in ecclesiam, heroica fortitlldine in pa-
triam, beneficiis in seraphicum ordinem, praecipuc vero
nexu consOI1.ii nobilissi:na cum beroina Cntharinn de Ko-
niecpole Roxicka, filia Jllllstrissimi D.
[artini de Koniec-
pole Roxicki, ca$telanci Połonccensis fundatori8 istius
Ecclesiae.
Cłnri8simum ju.licio grnvem consilio mo.turum cujus.
Horrida pervecłA crllllitio, legum peritio. rerum experen-
tia, in publicis 'l'ribunalitiorullljudiciis tamquRm ex tripo-
de Apollinis prodicu8 sup.'emum judicem Regni tńbuna-
litii ac mułt'Jties co.pturi ip80 recu
ante cro:n-cra.t.
quid plura.
quiJquid a natura a fortuno. mortale habu:t anno aetatia
8uae 48, Chril'lti vero 1669 oClobril'l]9 dep
llit-reliquit.
Kosciół w mowie będący go(1zien jest wspomnienia
dla bardzo pi\1knej kapl:cy zwanej Loretem, w której znaj-
dnje się StatU.1 Matki Bożej, słynąca cudami. Do tej więc
kaplicy wierni z odleglej8zych Ilawet stron odhywają pobo-
żne pielgrzymki 8zczególniej na. odpust Sarodzenia
aj-
aiwięuzej Panny, którego uroczystosć rok rocznie przypada
w dniu 8 września. TY8iące ludu z różnych 8tron w przed-
dzień odp08tu zalega plac tuż koło kościołA szeroko się roz-
pościeraj=łCY, gdzie odwieczne lipy, rzędem rosnące, puboż-
nych pątników wiłym cieniem ugaszczają. l\I"lowniczy teź
przedstawia 8ię widok w rz:eezon
urwzYi!to
, na który
przeważnie ekłl'lI., 8ię r.;inob:uwnollÓ 11troju IUllu z licznych
okolic zebrsnego.
Loret pomieniony wzniósł 8i
ao. 8taraniem o. o. ber-
40
-nardynów ze składek pobożnych 1776 r. Wystawiony w kształ-
de rotundy, połączony z kościołem korytarzcm, ma obwo-
-du 120 łokci. 'Vspaniułe okrągłe sklepienie niemało prz:r-
ozdllbil' tę kaplicę, którą pokrywa blacha, a szczyt jej wień-
czy wieża murowana.
W kPplicy tćj znajl1uje się uomek
[atki Bożej, a w nim
-ołtarz z statuą Marji Dziewicy, oddzielon:)" kratą. U.ozmia-
ry rze("zonego domku takież są same, jak cudownego dom.
ku w- Loretto.
'V PI"zytocz,mej kaplicy spoczywaj:) zwłoki Stanisława
Krasińskiego, dziellzica 'V ęgrowa i l\Ialcszowy, zmarłego
1762 r. 16 maja.
Uczyniwszy \\zmiankę co do opisu samego kościoła, na-
leży DlLlli zaznajomić się z jego historją.
Początek tego d(jDlu bożego podobnie jak wiele innych
iiwiątyń pansli, h u&:ok legenuowy opromienia. W tekt!cie
więc przytacz:&my legendę, odnoszącą się do koscioła w Piotr..
kowicncb z tem nadmienieniem, żc takowa zo
t.ała wydru-
kowaną \y książce pou tytułem: "Poczl!tek morza łaski Bo-
Żt'j, nigdy nieprzebranego, wydaną przez drukarnię akade-
mick, krnkow
k, 1740 r. a brzmi w tych słowach:"
l' W Krakowt'kicj dyccezji. w Sandomierskim wojewóllz-
"twie, w m:łjętności panów Roxickicb, we wsi Piotrkowi-
"cach znajllu;e się kościół Najświęt.szej Panny z klaszto-
"rem o. o. bernardynów. 'Vpierw na tem miejscu, gdzie
"teraz jest kościół z klasztorem, była figura wyobrażają-
"ca bożą mękę. Pleban 6wcze.my, Jędrzej Gnoiensis, wy-
"słał razu jednego parobka z pługiem na rzeczoue miej-
"sce, aby je poornł. Ten slanąw.;zy na_ miejscu swego
,.prz('znaczeniR, gdy płngiem zl.łoi:ył, takowy na trzy
"części rozłamał si
, B woły os\VoLodLone z jarzma, roz-
"hieg-ły się po leAie. Co gdy zob:&cz
.ł ksiądz plehan, owo
_ "miejt!ce począł mieć w wiclkićj uczc.iwości, do czego
"g-łównie przyczyniło się świadectwo dwóch wiarogo-
"dnycb o
ób, które przysięgą stwierdziły jako to: Stani-
,,"'uwa Kulngi i żony t.mnec7nego rektora Allama. Pier-
41
"wszy bowiem twierdził, że na wspommonem wyzeJ
"miejscu wiolekroć widywał światłosć wielk
. Drogo&-
"zeznała, że widziała obraz p;umy
Iarji, wielką i dziwną.
"światłoscią otoczony, gdy ..azu jednego wieczorem szła.
"drogą koło wspomnionego miejsca. Zotja Roxicka,
"w. r. 1627 złożona ciężką niemocą w czasie połogu, ofia-
"rując 8ię za nulą księdza plebana na przytoczone mit"j-
"sce, zaraz uzdrowiQną. została, 1\a podziękowanie więc
"Bogu za otrzymane dobrodziejstwo najprzód kaplic4}
"zbudowała, a potym i klasztór."
'Vedług przytoczonej legendy pierwazą. założycielką w mo-
wie będącego kościoła miała być Zofja, żona
larcilla Ro-
xickiego, tymczascm napis umieszczony nade drzwiami wcho-
dowymi koscioła, równie! wzmianka \V aktach kościelnvch
znajdująca się udzielaj, nam pewną wiadomosć co do zało-
żenia wyżej w8potIlnionego domu Bożego. Napis brzmi
w następujących wyrazach:
D. O. M.
In laucIcm B. )1. V. et Sanctorum Martini et Frąnci8ci, iD'
gratiarum ;,ctionem pro beneficiis. nec non pro remi8sione
peccatoruTlł, in augmentum divinae F;ratiae in praeaenti e"
gloriae in futum
1;ntiuU8de KoniecpoleRoxicki, Ca.'Jtela-
llCUS Polanecewis Ecclesiam hanc Cum suo mona8terio ex.
fundamentis erexit A. D. 1625
'V akt:,ch koscielnych zn:ljdujemy wzmiankę, że kościół
w Piotrkowieach pod tytułem Matki B08kiej Zwiastowania
fundowany został wraz z klasztorem przcz ś. p.
Ilorcina Ro-
xickiego dla zakonników św. Franciszka de observantia. czy-
li tak zwanych o. o. bernardynów. Xa ułożenie rej świą-
tyni fundator otrzymał zez\volenie Piotra Gębiekiego, dzieka-
na katedry kr"l.kow
kioj. kustosza gnieznieńskicgo i admini-
strator" djeoezji krnkow8kićj. Założony został kosciół na
tern mit"j
cu, gdzie już dawniej st.",ł mały kościołek dre\vnia-
ny od ludu powszechnie Lorctem Z\vaoy \vraz z klasztorem
dl.ewninIlY
, mieszczącym w 8oL.ie dwóch zakonników wspo-
mnionej reguły. Zcst,:,\viając \vięc dwa pomicnionc fakty t. j.
42
napis łaciński, umieszczony nade drzwiami kościoła,jak r6w-
nież napis znajdujący się na pomniku l\Iarcina Roxi\Jkiego
(który wyżej pnytoczyliśmy) i wzmiankę w aktach kościel-
ny
h pi'zechowaną., odnosimy ten pewnik, że :Marcin Roxicki
był fl1nclatorem kościoła pomienioneg o . Żona zaś jego Zofja,
jak twiei'dzi legcnda, id
c za przykładem pi';L\vdziwej pobo-
żności naszych dawnych matron zdaje się, że wpływem .Rwym
skłoniła mę2::\ do wzniesionia nl\ cześć Bogu świątyni pomie-
nionej. Roxickienlll smutny konieo życia dostał się w udziale.
W czasie zamieszek krajowych, za panowania Jana Kazimie-
za, w. r. ]657 zamordowany został.
O. O. bernm'dyni od czasu wprowadzenia ich do klaszto-
ru w Piotrkowicach przeszło przez lat 200 8prawowali tam
po:!ługę rcligijną, aż wreszcie na przedstawienie ks. \V oroni-
cza biskupa krakowskiego, decyzją komisji rzą{lowej
wyzIlań religijnych i oświeoenia publicznego z d. 22 lipca
1824 przeniesieni zostali tio kln.sztoru o. o. bernardynów
na Kąi'czówkę pod Kielcami. Główna przyczyna; dla której
pomienionych zakonników U3Unięto z klasztoru lfV mowie bę-
dącego była ta, że z powodu ,rozwolnienia PQguły klasztór
doszcdł do wielkiego epustoszenia - wreszcie w ostatnich
Qzasach liczba tych 8ług bożych była zbyt szczupłą, gdyż było
tylko 2 kapłanów i 1. braciszek.
Z tego wi
o, cosmy przytoczyli o kościele w Piotrkowi-
cach okazuje się, że pomieniony dom bozy' fundowany był
{Ha o. o. bernardynów, a nie zaś dla benonów, czyli redem-
ptorY8tów, jak twierdzi Encyklopedja pouszechna w tom.
LX str. 756 i Tygodnik lluiltrowany w tom. III z r. 1861.
Po ust:}pieniu z nicgo o. o. bernardynowoddano ks. ks. re-
demptorystom w r. 1824, którzy kościół tcn i klasztor mieli
w posiadaniu do r. 1832. Ks. redemptoryści pobyt swój
w Piotrkowieach upamiętnili tem, że tu utl,zymywali szkolV
o 3 ł-.ln.s3.ch i 8eminarjum, gdzie pobierała nauki młodziei
eposobiąca się do stanu {luchowncgo. Słów wi
c kilka o nich,
43
mianoWlCle o ich założeniu i jl,ikim sposobem sprowadzeni zo-
stali do Piotrkowie, mlpo.mkniemy. Alfons
Iarja Liguori,
urodzony W Neapolu 1696 r. był założycielem zgromadzenia,
którego członkowie od imienia Zbawiciela (redemptor) re-
. demptorysta::ni nazwani zostali. Głównym obowiązkiem wspo-
mnionego zgromadzenia było: dążenie do coraz większcj do-
skonałości moralnej i zaszczepianie takowej w sercach innych;
niesienie pomocy proboszczom po parafjach, i kBztalcenip.
młodzieży w D:\ukach. Bcnedykt XIV papież w r. 1749 z
ro-
madzenie to potwierdził, które z postępem czasu rozszcrzyło
się w Austrji, Belgji i Szwajcarji. ,y Po
ce za_ panowania
Stanisława Au
usta, ojciec Hofbaucr był założycielem pomie-
nionego zgromadzenia. Prz)"hywszy do 'Yarszawv otl'z}"lllał
kościół pod t}"tułem św. Bcnona i przy nim założył kolegjuUL
Od rzp.czoneg:o więc koś
iola redemptoryści w Polsce otrzJmali
nazwę bcnonów. Za Księi!twa Warszawskiego w roku 1808,
członKowie redemptory:.tów opuścili Polskę, udając si\! w różne
kraje, z tych pozost."1li \v Warszawie sami tylko Polacy.
międ
J którymi był także ks. Jan Podgórdki. Kapłan tcn
za czasów istnienia rzeczonego zg-romadzenia, prócz ró-
żnych urzęd",,' duchownych, pełnił także z pożytkiem dla
wiernych, a ch-.vałą dla zgromndzenia urząd kaznodziei.
Po u
tą.pieniu z Polski członków swego zgromadzenia.
objął zarząd para£j
w archi1ljecezji war.łzawskićj, po-
czem niebawem lillał się do \Vicdnia, a !lt¥l wkróu.e powrócił
do Polski z tćm postanowieniem, aby na nowo w kraju tutej-
szym przytoczone zgroOL'łdzcnie zało-zyć. :Xiemały także wy-
wierali wpływ w t
m względzie hrab;ltwo Tarnowscy z Tar-
noskały, kolatorowie z Piotrkowie, z któryuu zaznajomił
się ks. Podgórski w 'Viedniu. Otrzymawszy potćm ustne
zezwolenie na założenie zgromadzenia redemptorystów w Piotr-
kowim\Ch od ó\vczesncRo al'cybiskupa archidjecezji W"1r-
6zawskif
j Skarszcwskieg-o. w}"l!lał w t)'m celu uwóch kapJanó\v:
ks.
Iąjewskiego i ks. Trepkę ,10 Piotrkowie', 182-1 w sicrpniu
44
którzy kościół i klasztór w posiadanie objęli. Sam ks. Pmlgórskl
póżniej przybył do Piotrkowie, z kilku innymi kapłanami,
i tym sposobem powstało zgromadzenie redemptorystów,
Qzyli benonów w pomienionej wsi i parafji.
Zaraz na wstępie poby
u swego w Piotrkowieach. księża
ben oni otworzyli szkołę o g<"h klaeach, w której oprócz .innych
nauk, wykładano języki: łaciński i niemiecki. W szkołach tych
różne familje ;,t okolicy dzieci swe chętnie umieszczały, gdzie
niezamożnych rodziców ksztn.łciły się bezpł.łtnie. Rów-
nocześnic ze szkołami założono seminarjum 0- którym wyżej
wspomnieliśmy. Uozgłos o założeniu zgromadzenia benonów
w Piotrkowicach szeroko rozszedł się po kraju, a ścisłe za-
chowywanie lwzepisów reguły było powodem, że młodzież
chętnie wst
pownła do nich. Aby udzielić cZJtelnikom wy-
obrażenie O pomienionem zgromadzeniu, mianowicie co dl)
jego poświęcenia, że oprócz chtJci shżenia Bogu i społe-
czeństwu, innych widoków nie minIo na celu, PI"zytoczymJ'
'vyjątek z notatek jednego z kapłanów, który przez pewien
czas zaliczał się do człoaków pomienioueg... zgromadzenia
"......wtenezl\S kn.wałek suchego 8 grubego chleba był
w jak największem poszanowaniu u wszyatkich. Siada-
liśmy d'J stołu głodni, a wstawali nienasyceni. Zgoła
żeśmy zawsze, czy piątek, czy świątek pościli. Oprócz
tego, trzeba jescze było iść każdego dnia na godzinę,
albo więcej czasu do piły. Oj pamiętam, że ta praca
nieraz dobrze dała mi się uc
uć, a jednak, choc taka
była bieda, przecież nikt z zgromwJzenia nie wystąpił,
co - było znakiem prawdziwego powołn.n=a. Sn.jwięcej
znS cieszył się nasz staruszek (ks. Podgórski) gdy wi-
dzj,
ł, że który z kapłanów, lub kleryków prosi go
o benooykcją, kiedy miał potrzeb
wyj
ć z klasztoru
na wieś w jaki.n ważnym interesie. )Iawiał on bowiem,
żc samo pickło zaszkodzić nam nie potr:l6, jei;eli tylko.
ustawy ściśle zMhowywaó b
dziemy."
45
Z tychże samych notatek rzcl::zonego kapłana dowiadu-
jemy eię, że przy końcu rozwiązania pomienionego zgroma-
dzenia, duch u młodych kapłanów i kleryków rozwolniał
zwłaszcza w len czas ki
dy zaznajamiali eię z okolicznymi wiej-
skimi obywatelami.
Pobyt keięży benonów w Piotrkowicach niemało przyczy-
nił eię do rozpowszechnienia różnych rzemiosł między mieez-
kailcami wsi pomienionej. Klasztór bowiem, w którym mie-
sciło ei
kilkadziesiąt osób, dIn swej wygody potrzebował
różnych rzemieślników, których z odleglejszych stron eprowa-
dzał. Ci znów bmli do pomocy swojćj młodzież wiejeką,
która od ewych majstrów wyuczywszy eię różnych rękodzieł
takowe następnie w Piotrkowicnch uprawiała.
Po<l względem religijnym benoni tutejsi niemał!} także
oJdali pr"zysługę duchowieństwu świeckiemu i ludowi. 'V cza-
sie jubileł.i
zu, który odbywał się w roku 1825, w całej djece-
zji krakowskićj, eami księża benoni w swym kościele od-
prawiali jubileusz i w tej uroczyetości tysiące pobożnych brało
udział. 'V innych nawet odleglejezych parafjach nieśli pomoc
religijną w czasie rzeczonej uroczystosci, już to przez głoszenia
ełow<\. bożego, już wreszcie przez Muchanie spowiedzi wiernych.
Kieoględne niektórych kapłanów, a ezczególniej kleryków rze-
czonego zgromadzenia wyrażenia w ezasie kazań były powo-
dem do licznych ekal'
i prowadzenia śledztwa trwającego
lat kilka, którego rezultat wypadł na niekorzyść księży
benonów. Z woli Rządu 1832 r. zgromadzenie rozwiązane
zoetało, a jego członkowic rozeszli się po parafjach.
Drugi kościół w PiotrkO\vicach, dawnićj p.1J'afjalny, dzii
zamieniony na kaplicę cmętarną, zdaje eię że najpóżniej z XV
wieku l1ochodzi. Odznacza eię piękną gotycką budową, wy-
murowany z mif'jsco\Vego białego kamienia i obrzucony
tynkiem. Szczyty ma z cegły, a blanki z ciosu. Nad
wchodowemi drzwiami herb Gryf na kamicniu wYlm-
ty. Obecnie koliciół ten je!lt zupełnic zniszczony, z powod 1
Pamiętnik K:elecu. f)
46
przeniesienia stą.d w ubiegłych czasach nabożeństw>ł parafjal-
n..ęgo do koscioła pobernardyńskiego. Dziś po zwaleniu po-
łowy kościoła, presbyterjum pozostało w całości, a w rum
roiesci si
wielki ołtarz z obrazem Matki Boskiej Bolesnej.
W kościele rzeczonym zasługuje na uwagę w8p:mialy nagro-
bek z ciosowego ka.mienia, poświ
cony pamięci małżonków
Ossowskich, uziedziców wsi Grabowice. !'ia nagrobku tym
W płaskorLeźbie znajJują siIJ figury w natu1"alnej wielkości,
przcdst:nviają.ce w dawnym stroju rzeeZJnych małżonków a na
bblicy alabastrowćj wyryty następujący napis:
Generosa D. Sophin fili:, olim G.
icolai Luczycki in
Grabowice hacredis, consoroJ G. Pauli Ossow
ki, Judici
Terme Sandomiriensill. CUIU in humanis vitnm pi:lffi et in-
culpn.bilemannis LXVI alleret, et in matrimoniounius vi-
rili anno vixerit, liberis charis rclictis et tertia Pl"Ogenie
visa diviua t:muem vocatione extremum ciausit Jicm dio
Dominica EXlłUlli anno )IDLX-XX, enjus corpus maritus
vivens in sepulchro pro ipso condito sepulturae mandlwit.
JoannestnnJem filiuś Vicecapitaneus NOVI\8Ci,.itati6 Kor-
czyn ob memoriam matri pientissimae hoc monumentum
una cum palerno extrup.re fecit. UequiescRnt in pace.
O ile z akt koscielllych za..,ię
lI
ó możua. było wiadomość
,
to naat
pujlłCY kapłani sprawowali urząd plebanów w .Piotr-
k.owicach:
\V r. 1529 k
. Stanisław Lipnicki.
" 1618 " Gnoiilski
" 17G2" Ignacy Cisze" ski
" 1 774: " ,r ale nt y Patek
,. 1780" Adam :Marchocki
" 1789 " Gabryel 'Vl)tróbka
" 1815 " Marcin Różycki
" 1821 ., Jan Rejnowicz
" 182-1, " Jun podgórski, przełożony ksiQży
bcnonów. Kal)lan ten, po zniesieniu bcnonów wyprowadził się
za
granicc; i był proboszczem w Krzeszowicach, następnic w Ko-
wej Górze, a na ostatku w Krakowie na Zwicrzcocu, i tam
47
w r. 1846 umarł. Gorliwy kapłan, żarliwy kaznodzieja, cnotami
wielki wpływ wywierał tak na osoby duchowne, iako też świec-
kie. Ouebrawszv kościół i klasztor po bernardynach zrujnowa-
ny, staraniem swojem przyprowadził go do wielkiego porządku.
Po ks. Podgórskim, był administratorem' probostwa ks. Sta-
nisław Kotarbiński, profesór seminarjum kieleckiego do 1836 r.
późnićj ks. Ignacy Dylewski do l paździcrnik.1, 1841 r. na-
stępnie zaś ks. Władysław Rożnowski do 12 Listopada 1849.
Za rządów tego plebana, w roku 1846 spłonął kościół
z kaplicą loretańską. Od 1849 r. do dziś dnia jest pleba-
nem ks. Wincenty Dobrzański, kanonik honorowy sandomierskiej
katedry. ;?;a rządów tego kapłana, kościół został odre-
staurowany, Loret pokryty blachą, a plebanią własnym
kosztem w r. 1866 wybudował.
KB. Ił "l. Siarkowll.:i.
OPIS MAR
IUR()\r KRA.JO'YYCI-I
mianowicie przesłanych na wystawy w Koskwie
i Wiedniu.
P:m 'Velke, inżynierkielecki, posłał na wystawI; w Moskwie
40- tabliczek szlifowanych marmurów krajowych z okolic Kielc,
za które otrzymał medal srebrny. (.) Tenże p. Welka we-
zwany przez komitet wystawy posłał 60 tabliczek z rzeczonych
ok9lic na wystawI; do 'Viednia, które ma Dastępnie Qfiarować
uniwersytetowi warezawskiemu.
Opis 60 tabliczek, udzielony mi przez p. Welke, podług
Dnmerów bieżących ułożony, uszykowałem inaczej, podług po-
(*) Opis tych marmurów umieścił " Gazecie kieleckiej p. Ga-
jerski.
48
rząJku kamieniarzy włoskich, dodawszy odmiany opisane
przed kilkunastu laty w Bibljotece Warilzawskiej iznajdujące się
w moim zbiorze, albo wspomniane przez Za.jsznera i Hempla.
Znakomity ministeł' Stailzyc, odnowiciel naszego górnictwa,
nutor opisu płodów kopalnianych krajowych i mapy geogno-
stycznej, wspomina 120 odmian marmurów krajowych. Gabi-
net szkoły kieleckiej ma 30 odmian. Bibljoteka Warszawilka
wylicza 34, łącznie podnłem 120 odmian.
Na końcu każdej odmiany kładę numer WYiltawy wiedeń-
skiej od 1-60. Inne odmiany mają numer dalszy po 60, z wy.
stawy w MOtlkwie odmienne od poprzednich, jako opisane
przez p. Gajerskicgo, mają jeszcze literę G.
Iarmur Jest to albo wapień (węglan wapna) zbity, spójny
dajlłCY się dobrze polerować, albo dolomit (węgla
wapna
i magnezji), podobny, ale nieco różny nie tylko składem che-
micznym. 'Vapień marmur zwykle bywa. formacji dewoń-
skiej, u nas w Łysogór3kiem pasmie od )Iiedzianki przez
Chęciny, Kielce (poJ Kunów), Bodzentyn, Łagów i Opatów.
Jest on ziarnisto-łuszczkowy (zadziorowy), najczęściej szary,
ale bywa i innych kolorów, mianowicie koło Chęcin. Prócz tej
formacji do marmurow liczą wapienie młodszych formacji, to
jest: węglowej (marmur czarny) pod granicą krakowską, perm-
skiej w Kajeta.nowie (o 1 1 /, mili na północ Kielc)trjasowej, czy-
li wapienia muszlowego, i jurajskiej najmłodszej z marmuro-
wych. Ta ostatnia często jest kamieniem litograficznym, białym
lub źółtawym, z odciskami i rysunkiem roślin, odłamem musz-
lowym,lubzbitym, rownymibardzo drobnoziarnistym. 'V ogol-
ności., i
młod!ze marmury tym mięk
ze, mniej dobry polor
przYJmuJą.
Dolomit zupełnie podobny n:l. oko do marmuru, tychże
formacji, u nas częstszy w trias, szary lub ŻÓłty, blaszkowo-
ziarnisty, twardszy od wapienia, daje roztwór gorzki w kwa-
sie siarczanym (Sól gorzka), w proszku na węgle rozżarzo-
4
ne posypany okrywa si'J światłem czer''ł'onem, w cienkich pły-
tach ugina się, a stąd zwany marmurem spręż)"8tym.
Dzielimy je na :; oddziałów: I jednobarwne, II z plamami
innej barwy, III z żyłkami innej barwy, IV z plamami i żyłka-
mi innej barwy, V z plamami i żyłkami, lub bez nich, ale ma-
j,ce muszle, l
b rurki robaka morskiego serpula.
I. J..dnobarwne.
Biały blaszkowo-ziarnisty, przeświecający, zastępnje ala-
baster, lubo grubiej ziarnisty nie tworzy gl"Ubych pokładów,
ale tylko żyły w innych odmianach. Góra Zelejowa (na pół-
noc Chęcin). 37.
Biały, podobny, nerze} blaszkowy i prętowy (spat wapien-
ny) z pod Kielc (Kadzielnia, Knrczówka), kruchy. 35.
Biały nie przeświecający (kamień litograficzny) z Poręby
pod W olbromem. (Brzozówka) wywożony za grani
dJ lito-
grafji. 61.
Szaro-biały, Skiby i -gitkówka koło Chęcin. 62.
Podobny od1tlałogoszcza. Bocheńca, Ciesle. Korzecka, Poli-
chna (pod Miedziank
) do Rudy i Ryk08zyna.
Szary, najczęst&zy, np. koło Kielc, zwykle z żyłkami białe-
:ni i caerwonemi (ob. lll). 63.
Szary, dolomit, Kamieniec, Pieko8zów, Promnik, Mało-
goszcz, Chęciuy (na północ). Podzamcze. Olkuskie góry (około
węgla) 6-1.
Także: między
iewachlowem i Mied
anogó
, w Za-
gajach, Sielicznie, Ł.abędziowie (na południe Kielc). Zagdansku
(na północ Kielc), Sniadce, Bodzentynie, Nowej Słupi, Mako-
szynie, Łagowie, Opatowie (Włostów), Pi skrzyni, Iwani8kach
i Ujeździe.
Ciemno-szary (bigio), Szczukowskie górki (I1&. &Qchód
Kielc). 54.
Czarniawy smolisty (p
nniki) podobny do następnogo.
W Olku
kich.
50
Stalowo-czarny (permski) Kajetanów (na północ Kielc). 34.
Czarny (n'ęglowy) (lukullan,lydion, paragon e) na grani-
cy krakowskiej (8zklary). 66.
Żółtawo-biały (kamień litograficzny), Bolmin (na zachód
Clll
cin) podobny pod Częstochowem,
Istowem, Sobkowem. 51.
Podobny pod Tokarnią (na pd. Kielc). 6.
Ciemno-żółty (litogmfi"zny) w Pierzchniance. 10.
Szarawo-żółty w :Marzyszu:(na w. Kielc). 26.
Brudno-żółty w Zaborzu (na pd. w. Morawicy). 39.
Ciemno-żółty w Ostrowiu (gmina )lorawiecka). 48.
2ółty blaszkowo-ziarniety (permski) w Olkuskich, koło
węgla. - 66.
Żółtawo i czcrwollo-brunatny w Posłowicach na pd. w.
Kielc. 25.
Czerwono-bruuatny (canello) w Słopcu szlacheckim (Da-
leszyce). 32.
U. Z 1.lalluulli 11111(" j ba.'w)'.
Biał)". plamy brunatno-wiśniowe, góra Zygmuntowska (na
północ Chęcin). 67.
Białawy zmięszany z blado-róiowym, Jnworznia. 68.
Różowo-Lil\ły, plamy ciemniejsze, kWIatki szarawe. tamte 2.
Jasno-szary, plamki ró!owe i 8zare, ma ołów, w górze Ze-
lejowej (na północ Chęcin). 69.
Jasno-szary, plamy ciemnc i białe,
m Kaclzielnia
(Kielce). 3.
Jasno-szary, plamki gwiazdkowate niebieskie od miedzianej
rudy, Jaworznia. 70.
8zary, plamy eiemne, góra Sosnówka (na zuch6d ChfJ-
cin). G. 11.
Cicmno-szary, plamy ciemne, plamki muszlowate (ozy nie V)
białe, góra Okrąglica przy C'hęcinach (na zach. półn). ;2.
Ciemno-szary, plamki białe, flórl\ Dobrzączka (na pn.
Ch
in). 73.
5]
Szaro-rózowy, plamy muszlowate białe \czy nie V), Szewce
(na północo-wsGhód Chęcin). 74.
Fioletowo-szary, plamy ciemniejsze, So:'nówka (na zachód
Chęcin). 21.
.Jasno-żółty, plamy ciemno-żółte, St.uc Chęciny.. 31.
Żółtawy, plamy ciemniejsze i białe, Korzecko (na zachód
Chęcin) 53.
Rdzawo i żółto-płami
ty (gialIo breeciato), Chęciny. 75.
Kawowy, kropki białe muszelkowate (czy V?) Korzecko 7ft
Kaw(Jwy, eętki cicmne i białe (triasowy)
Iorawica. 77.
Szaro-brunatny, plamy czerwone, Dyminy (pd. Kielc), La-
skowa. G.78.
Szaro-brunatny, plamy ciemne, Szewce (pn. w. Chęcin). 79.
Szaro-brunatny, plamy jaśniejsze i ciemniejsze, Gałęzice-(na
. zachód Chęcin). G.80.
Szaro-żółty, plamki cie:nne, Brody (gmina Szczecno ). G.8I.
Czerwono-brunatny, plamy ciemne, góra Czerwona (Chę-
ciny). G.82.
llrązowy, plamy jasnp. i cicmne, góra Okrąglica (przy Chę-
cinach). G.83.
Lila, plamki ciemniej!ze, g6ra Dobrzączka (na. pn.
Ch
cin). 84.
Ciemno-zielono-szary, plamy rdzawo-żółte, Kn!!tomłnty (na
pn. z. Kielc). G. 85.
III. Z ż,"kami im.f'j barw".
Białawy, pręgi brunatne, góra Zclcjowska (Da północ
CIII?cin). 57.
R6żoWf)-hi a ł y, pręgi brunatne i ciem no-różowe, Ja worznia 30.
Cidisty, pasy i żyłki czerwone i binle (góra Zelejowska),
ma ołów. 86.
zRry, żyłki ciemno-różowe i białe, )Iicdzianka. G.87.
znry, żyłki różowc ciemno-czer\Y'
lle i białe, ma oł,;w
z procentPOl ..rcbra, góra Żakowa (pn. z. Cłaęcin). 88.
52
Szary, pręgi ciemniejsze, żyłki żółte Kielce (góra Wiecz-
niówka, za cmentarzem). 7.
zarf, żyłki białe, Karczówka (Kielce) G. 89.
Szaro-brunatny, pręgi i żyłki żółto-brunatne, Kowala (na
pn. z. Kielc, a na w. Chęcin). 16.
Szaro-brunatn)", żyłki czerwone i fjoletowe, Dębska wola,
(Da pd. Kielc). G.90.
Brunatny-ciemno-czerwony, pręgi białe j seledynowe, góra
Sosnówka (na z. Chęcin). 47.
Ciemno-brązowy,żyłkij&śnicjsze, Sosnówka (z. Chęcin) G. 9L
Ciemno-brunatny, pasy białe, Jaworznia. 1-
Ciemno-brunatny, żyłki i żyły binłc, :Marzy
z (na wschód
Kielc). G.92.
Czerwono-jasno-brunatny, pręgi jnsno- brunatne, Polichno
(na z. Chęcin). 28. .
Ciemno-pomarańczowy, żyły białe (góra Wapiennik) Chę-
ciny. 38.
Jasno-pomarańczowy, żyłki fjolctowe, Jedloica (zachód
Chęcin). 55.
Jasoo-fjoletowy, żyłki ciemniejsze, pręgi ciemno-czerwone,
góra
zewcka (pn. w. Chęcin). - 33.
Jasno-fjoletowy, pręgi ciemniej..zc, góra Jasna (Chęciny) 46.
zaro-tjoletowy, żyłki białf'.
zewce (pn. w. Chę<:in) G.93.
Fjoletowo-bronatey, żyły białe i ciemno-czerwone, Bolecho-
wice (na w. Chęcin). 43.
Fjolctowo-czckolatlo1"Y, żyłli czcr"ono-bronatne, Podzam-
cze CLęciń$kie. G.9-1.
Żółto-szary, żylki białe, czerwone i ciemne, Zelejowa (na
pn. Chęcin). G. 95.
Szaro-wisniowy, żyłki białe i ciemne,
snówka (z.achM
Chęcin) . 96.
Cicmny, szaro-wiśniowy, pasy białe, żyłki białe i różowemn
ołów, Zclejowa góra-Cpn. <':hęoin). 97.
Wiśniowo-różowy, żyłki rÓ1Ynoległc, nlbo s;ł;aro-wiśnio" 0-
53
brunatny, ma. ołów z procentem srebra, Chęciny (góra Zam-
kown). 98.
Ciemno-wiśniowy, żyłki krwiste i białe, z niego kolumna pod
Zygmuntem III. góra Zygmuntowiika (Chęciny) (na pn. w.) 99.
Krwisty, żyłki ciemno-wiśniowe, lub jaśniejsze (koim)
tamże. 100.
Orzechowo-różowy, żylki białe. Sitkówka (pn. w. Chęcin) 101.
Orze
howo-wiśniowy,żyłki białe, Dębska wola (pd. Kielc) 102.
Orzechowy, żyłki białe, Słopiec (Daleszyce). 103.
Br=łz
nvy, żyłki białe i czerwone, Zelejowa (na południe
Chęcin). 104.
Czarniawy, ż)"lki białe (perlU:!Ki) Klljetanów (pn. Kielc) 36.
n
. Z lłlamami i ż)'lkmni illlł(>j barw)..
Biały, ż
'łki czerwono-brunatne, gwiazdki i plamki zielone
i niebieskie, zawiera nieco miedzi, z I)rocentemsrebra. Polichno
(na z. Ch
cin, przy .l\liedziaące). 105.
Jl\8no-szary, plamki i żyłki jasno-niebieskie. plamy ozarnia-
wc, Jaworzno. 106.
Ja.sno-szary, pl:LIl1Y i żyłki zielone, tamże: IOi.
Szary, plamy wiśniowe, żyłki białe, ma ołó" z procentem
I!rebra, góra Rzepkc. (na zachód Vbęcin), ma miedź z procen-
tem srebra. 108.
Jasno-szary, plamy białe i pręgi, Białogon. II.
Szary, pla.myciemne, żyłki białe. Kadzielnia(Kielcc) G.109.
JIUIDo-rÓżoWY, plamy cit:mniejeze, żyłki fjoletowe. Skiby
(na z. pn. Ch
cin). 2ł.
Jasno-różowy, plam)" i tyły ciemno-brunatno-czerwonc, gó-
ra Jefzmanieo (na w. Ch
cin). 42.
Jasno-różowo-brunatny, plamy i pręgi ciemniejsze, żyłki
brunatne, Karczówka (Kielce). 4.
Żółtawo-brunatuy, I,lau.y i smugi białe. Kielce (Wichrów-
ka gór:t). 12.
5-1
Żółtawo- brunatny, plamy czenvone, białe pręgi i żyłki. Kiel-
ce (Wit:u.znia?) (góra Wiah'ówka). la.
Żółto-brunatny, plamy czerwono-szare, żyły białe i czenvo-
JJo-t)oletowe, g. Zelejowa (na pn. Chęcin). 44.
Żułtawo-czerwony, plamy ciemno-ezerwouo-brunRtne, żyły
białe, czerwone i żołte, g. Zelejowa (na pn. Chęcin) 59.
Czerwonawy, plamy i pręgi białe i sznre, Zajączków (na za-
cMII Ch\]cin) 22.
Czerwono-szary, cętki jasne, żyłki białe, czerwone, fjole-
towc.
I ie\lziun ka. 17.
Czm'wonn- bl'unatny, plamy ciemno. brunatne, żyły białe,
Chotcza (przy Bilczy na pll. Kielc). 9.
Czerwono-brunatn)', 1,lamy czerwonawo szare, żyłki białe
lub szare, górn Rzepka (na z. Chęcin). 18.
Czerwono-brunatny, plamy czerwono-szare, jasne i ciemne
lbrekcija). cętki i żyły białe, góra Zygmuntowska .(północo-
\\s.:hód Ch
cin). 27.
Ciemno-czerwono-brunatny, plamy i pręgi ciemno-brunatne,
gl;ra Czerwona (Chęciny), 4;).
Czerwono-brunatny, plamy i pręgi jasno i ciemno-brunatne
i czerwone, góra Okrąglica (na z. Chęcin). 52.
Jasnobruntny, plamy jaśniejsze, żyły szare, żyłki ("zerwone
i białe. Podzamcze chęcin
kie" uO.
Ciemno-brunatny, plamy ja
niejsze, żyły wiśniowe, .h-
worznin. G. HO.
Ciemno-brunatny, ph\my i żyły jak u poprzedniego, zyłki
bi.Lle. Bolechowice (na w. Cłu:cin). G. lU,
Jasno-fjoletowy, płnmy i żyłki ciemniejsze. Szewce (na pn.
Chęcin). 19
};Joletowo.brunatny, plamy i pręgi jasne i ciemno-brunatne.
Gałęzice (na z. CłLf
cin). 49.
Fjoletowo-brunatny, plamy żółto-brunotne, pr
gi czcr\\ :Jne
i)"ły białe, góra Wapicnnik (Kielce) za cmentarzem. 50
55
,,
. "Ze skamienialo;;ciami Iłłil!'izli
i rm'ek ser(nda.
.laro-różowy, żyłki i muszelki białe. Szewca (pólnoc
Chęcin). 112.
Czerwono-brunatDY, plamy fjoletowo.czerwone,rurki szare
w formie prążków. Czarnów (Kielce). 5.
Czer\vono-brunatny,' rurki szare, Słopiec rZlłdowy (Da-
leszyce). , 4ł.
Szaro-brunatny, plamy ciemne, rurki szarawe, góra Jerzma-
niec (na w. Chęcin). G. 113.
Szaro-brunatny, plamy ciemne i żółto- brunatue, rurki I!ZI\re
Sitkówka (na w. Chęcin). U.
Szaro-brunatny, plamy ciemne, rurki szare. Sukó\v (na
wschód Kielc). G. 114.
Jasno-brunatny, rurki szaro-białawe. Słopiec rządowy
(Daledzyce). 40.
Ciemno-brunatny, plamy ciemne, pręgi i rurki szare. Górll.
)Ialek (na: pn. w. Chęcin). 58.
Ciemno-brunatny, rurki jaśniejsze. Szewca (północo-w
chód
Chęcin). 115.
Ciemno-brunatny, żyłki i rurki ciemne. Suków (w,;chód
Kielc). G. Ub.
Ciemno-brunatny, plamki jaśniejsze, rurki szare. Chotcza
(przy Bilczy, na pd. Kielc). G. 117.
Ciemno-brunatny, rurki szare. Słopieo i Czarn6w rządowy
(Daleszyce) 29-
Ciemno-brunatny, żyłki fjoletowo-brunatne, rurlcil!zarc. -Su-
ków (na pd. w. Kielc). 23.
Ciemno-brunatny, (brązowy) żyłki i rurki szare. Góra 'Vą-
W07Y (Ch'JCiny). 56.
Fjoletowo-brunatny, plamy brunatne, żyłki fjoletowe, rurki
szare. Suków (na pd. w. Kielc). :lO.
Razem z trzema bez numerów, dotąd znanych 120odwian.
Hipolit Śloi(cicki.
66
J AKÓB KORNECKI
SNYCERZ
",Vedle podań uJ.iejsco
ych
spisał
].
. ]\ACZKOWSKIo
W Pamiętniku I\:ieleckim, z r. 1870 (str. 159) zwróciłem
uwag
acz niepowszechną. lecz prz}"najmniej okolicznych miesz-
kańców, na arcydzieło sztuki rzeźbiarskiej, jaKie posiadają Kiel-
ce w pomniku świ
tego Jana Ncpomucena, wykonanym z ciosu
i ustawionym nad stawem przy moście obok szluzy.
Oceniając dzieło powyższe z nrtyst
"cznego punktu zapa-
trywania si
, z całą bezstronnością przyznać wypada, 2e liczy
si
do najpi
knicjszych tcgo rodz3ju pomników, jako odznacza-
jące się wytwornością rzpźby, mistrzowskim wyrazem twarzy,
układem draperji, nadzwyczajną delikatnością dłuta \V wykona-
niu wszelkich akcesorji, a szczególniej koronki u koImy święte-
go, świadczą najwymowniej, 2e wyszło z pod dłuta niepospolitego
art
"sty, jakim rzeczywiście okazał si, w t)'m wzgl
dzie Jakób
Komecki nrodzony w Kielcach.
Mimo jednakże swych zalet, niezwracał powszechnej uwa-
gi, jako nieprotegowany przez nikogo, słowem pozbawiony zu-
pełnie ow}'ch sztucznych pół środk.jw, za ut!ciem których ma-
łostkom wyrabia si
chwilowe uznnnie ogółu, ze s7kodą praw-
dziwej zaslugi i talentu.
Jakób Kometki, urodził się w koilcu zeszłego stólecia
około roku 1770 w mieście Kielcach, z ojca snycerza. Z młod-
sz
"m bratem Joachimem wyuCZ)"wczy się od ojca proft9ji sny-
ccrskicj, wspólnie wszyscy trzej w tym kierunku pracowali na.
(i
-
.
"
l' 'II. _
.
I. r:.
"
I I \'
,: I \ '
.. '
': , :: \. "-
- ;.'::?:-.
; I ...
t
.i'
".
Ot'
I J . /
\I,.h /Jl
.
,:,
' J
-
,'
:' \
(" --.
.-...'
_\
,
/III"
'"}
.
'
.
- .
{I..' .'
" . .
.
.
: I
' ,...,,
,. ':c :!}
i '\..
,' _.I! Ił
,.",-
,:;i.5 -
6-
-......
. ---------
-Y'
-
V
--
--- -
STATUA ŚW. JANA NEPO}IUCENA,
dłuta Jnkóba KorneckieKo.
58
kę'3 chlcba powsJ;edniego. W czasie restauracji kościoła para-
fjalnego w Jędrzejowie, wszyscy trzej przenieśli się tamże, gdzic
umarł im ojciec. Obaj bracia zatem u f'\ry rzeźbili i złocili oł-
. tarze. Jakób odmalował obraz św. Trójcy w wielkim ołtarzu,
nicodznaczający si
wcale nietylko wytwornością ale nawet po-
prawnością pędzla, jako zwykle wszelkie produkcje rzemieślni-
ków malarzy.
l'iastfpnic przedostatni opat cystersów ję<1rzejowskich :Kie-
golrwski restaurując z
orzałe zabudowania w r. 1800, puruczył
im wykonanie robót tak w kościcle jako i kla
ztorze w którym
niegdyś l)rzemieszkiwał i dokonał
Jwota kronikarz Wincpnty,
Kadłubkiem z\\-any. Picrwszy z cystersów policzony w poczet
bługosławionych. wyrokiem Klemensa XIY z daty 11 Lutego
1764 r. dła którego papież regułę z2konną przełamał, zabrania-
jącą cysk'rsom, kanonizowani:!. swydl iiwiątobliwych.7...1k..nników.
Jakóh w kościele cystersów zajmował się głównie przy-
ozdubieniem organn, w cbęci I)rz} podobania się opatowi, który
jak \\iadumo biegle grał na t}m instrumcncic. Zajmując się
wyłącznie rzeźbiarstwem wykonał w tym czasie oprócz wszelkich
ozdób przy organach jak ceraty, arabeski, ornamcntacje, kolo-
salne statuy Dawida;
-tej Cecylji, aniołów i wielc iml)-ch, zktó-
rych niektóre przewiezione z Jęllrzejowa mieszczą się w spare-
rowym ogrodzie publicznym w Kiclc..'\ch. Szcz
tem atoli jego
dzicła, które zamieniło zwyczajnego rękodzielnik!, w artystę
namaszczonegochryzmemtalent:J, lIyła statua św..JanaXepomu-
cena któr('j drzeworyt znajduje się na str. 57 niniejszej broszury.
Jak w większej części najważniejslych w
'nalazków i naj-
śmielszych odkryć, zdnmiewających następnie Indzkość całą, był
prosty, .małoznaczny na pozor \\
-padek, tak ró\\nież w dziedzi-
nie l)iękns. częstokroć hłaha okoliczno:ść tworzy \\idkich :uty-
stów, których imiona opromienione aureolą sła\\y, z czcią nie-
mal religijną IJrzechodtą w najodleglejsze pokolenia.
Każdemu z nk"ztałceilszych czytelników wiadomo. jak sil-
ny wpvarła wpłpv FOrIlarina, na wrallh't}'1ll umyśle Rafaela.
59
ale nie każdy zapewne wie o tern, że dłuto kierowane wedle
wskazówek opata Xiegolewskiego w ręku Jakóba, zamienilo
zwykłego rzemieślnika w niepospolitego artystę.
Niegolewski dworus stanbławowski, pełen owoczesnej ga-
lantcrji, modnego d
.let3ntyztau, zamierzył uwiccznić swą pa-
mi
ć w postaci swego patrona. -tórego polecił wyciosać Kornec-
kiemu z pinczowskiego piaskowca, słuląc mu nietylko za model,
ale wspierając go jednocześnie ł-adami i estetyczncm doświad-
czeniem w ciągu c....łej tej l,racy.
Studja Kiegole\\"skiego, olywione tchnieniem wrodzonego
talpntu Jakóba, wydały arcydzieło sztuki, które umieszczone na
zewnątrz murów klas7.torn
'l'h. stało się prawdziwą ozdobą tej
okolicy. Z czasem wszakże zaniedbany i opuszcznny byłby
uległ zupelnemu zniszczcniu, ale Tomasz Zil'liński znany po-
wszechnie d)'letant sztuk llięknych i skrzętny zbieracz różn
'ch
pamiątek aro'heologicznych, bibljograficzn}ch i innych, dla wła-
snej wyłącznie saty!'fakcji, a nie żadnych trwalszych celów: jako
naczelnik powiatu kieleckiego sprowadził takowy do Kielc, wy-
restaurował własnym kosztem i umieścił czasowie w U-m miej-
scu gdzie si
obecnie znajduje, w zamiarze nadania mu innego
pr,lCznaczenia.
Ze śmiercią Zielii'lskiego, nikt nie poczuwał tii
do obo-
wiązku zachowania w całości tej prawd,liwej ozdoby miejsca
przechadzek Imblicznych. która zno\\n pozbawiona naturalnej
nad sobą opil'ki, utradla część lewej ręki i poczęła marnieć tnk
dalece, że \\krótce jako szpecąca widok publiczny zostałaby
u8uni
tą i użytą jako materjał hudowlany posłubriwać mający na
fnnd::menta budowy jakiego bro\\aru lub lamusu, jak to dziać
si
z\\)'kło z wieln nader 8Zacownemi llamiqtkami, zwł:.szcza
lU'ZY tak z\\anych restauracjach staroż)"tn} ch budowli, ś\\iątyii
i ilm
'ch; dnkonywany('h pud kil'fIIlłkiem "ykwalitikowanych
i nominowan;rch na ten urząd budo\\ nicz}'ch.
Kiedy" reszcie udało si
nieco wmówić w inteligentniej-
szą publiczno:ść rralną wartość tej e:stet
cznej pamiątki, z in;-
60
cjatywy Stanisława Sienickiego, dwaj tameczni obywatele Wla-
. dy,ław Dcgelman i Ludwik Krzyikiewicz własnym kosztem wy-
restaurOWi1.\i rzeczoną statuę, o(ldając tym sposobem naleiny
bołd zasługom, pamięci i talentowi zgasi ego artysty I współziom-
ka i obywatela. Fakt ten jest najwymowniejszym, że znajdują
!ię jeszcze ludzie, zdrowo pojmuj Y stano\\isko obywatela, umie-
jących nieść swe usługi dla kraju i społeczeilstwa, i niezaprze-
czenie COloaz liczniejszemi -byłyby ich zastępy, gdyby moralna
nicość rada ubierać si
w cudze pióra zasługi, nie parodjowała
ich poświęcell. Podobny wypadek miał miejsce i w }\:idcach
gdzie protekcja niepro:;zonych opiekunów i protektorów sztuki,
zeszpeciła cały pomnik rzemieślniczem a nie artystycznem
uzupdnieniem uszkodzonej ręki.
W tcm miejscu, nie od rzeczy podać do publicznej wiadomo-
ści, że wszelkie pomniki kamienne, usta,..ione na zewnątrz, dla
zabezpieczenia ich od działl\ń powietrza, należy przynajmniej
co lat kilka pociągać pokostem.
Po nastąpionej su presji w r. 1818 niektórych klasztorów
w królestwie, a skutkiem tego zmniejszonej liczby restauracji
kuści(}łów, bracia Korneccy nie widząc dla siebie odpowiednie-
go zarobku, przenieśli się w 1823 roku do Krakowa, gdzie Jo-
achim objął Zl\l"ząd nad rzeźbiamią :\lieroszewskiego i tam po-
zostawał aż do kOllca jej istnienia, to jest do 1830 roku.
Jakób zarzucił dłuto jako nie dające mu powszedniego
chleba, cllwycił si\} malarki pokojowej i obrazowej i umarł na
iuchoty w końcu 1831 r. liczące około 70 lat życia, w domu do-
minikań:-:kim pod )Iatką Boską, llrzy ulicy :\Iikołajewskiej.
Obaj bracia Komeccy byli to samouczki i nadzwyczaj pro-
dukcyjni. W wielu kościołach' pozosta\\m po !:ohic mnóstwo
drogocennych pamiątek, w których ciągle pracowali. W wol-
nych chwilach od zająć obowillZkowych, Jak6b eon amOf'e rzeźbił
z drzewa najcz
ściej postać ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa,
lubując się w mistrzowskiclll rzt>źbieniu "yr81u twarzy, art y-
styczl1em wykoliczeniu wszelkich akcesorji, a punktem kulmi-
61
nacyjnymjego talentu jest właśnie ów pomnik z ciosu, świętego
Jana z Nepomuk. .
Jeszcze przed kilkunastu laty tak w Kielcach jako i Ję-
drzejo\\ie, można było dość lic/nie spotyk.lć proJllkcjf' dłuta
Jakóba, dziś jednakże należą one do osobliwości.
-'
No,vr DOKUlIEXT
dotyczący Jana Chryzostoma z Goslawic Paska
i 10ny jego Anny z Remiszewskich l-o voto ląckiej, 2'0 P8skoweJ.
Uczony i zasłuzony w liteł:aturze Alckilander hr. Przez-
dziecki podał dokumenty oryginalne, tyczące się Jana Ch ryzo-
st.)ma z G.,sławic Paska, autora znanych w Rwiecie naukowym
PamiQtników, w KBiątce zbwrOloe; (-) ofiarowanej ZDanemu
literatowi i badaczowi przeszłości I{azimierzowi \Vładysławowi
W ojcickiemu. Dokumenty te wydane zostały w Nowym
Iieś-
cie KQrczynie 1691 i 1695 r. Z nich dowiadujemy się, że Pa-
I!ek z komornika rawskiego został komornikiem województwa
kl'llkow!kiego, o czemjednak w Pamiętnikach swoich nie wspo-
mniał. Dokument który obecnie podajemy udzielony nam
łaskawie zOi!tał przez ks. Jakóba KubikR picbana z Pilczyc.
Brzmi on w następnych I!łowach.
"Stało się pewne i w niczem uieodmienne postanowienie
,między \Yielmożnym Imci Panem Krzysztofem SarYU8zem
z Nadoła Ł!}Ckim, dóbr Pilczyoe Z'llesncj, Gór Mokrych, Su-
chych, Borowy, Skąpego i Wulki dziedzicem z jednej a Im':i
Księdzem Jędrzcjem Oliezewicem, Plcb:mcm Pilczyckim z dru-
(.) WarllZ&wa IS62.
Pami\ltuilt Kielecki
6
02
glej 8trony w ten DlzeJ 01>is<Lny spo
ób: Iż Wichnożny Imci
Pan ł..ącki zapisawazy w Grodzie nowomiejskim in Anno Mil-
leBim') Septingente8imo Primo za duszę p. ID. (piae memoril,e)
Imci Pana Jana Paska, komornika Ziemskiego Krakow8kiego
także p. m. (piae memoriae) za dU8
Imci Paniej Anny z Rom-
szowic secundi voti Paskowej, a matki I.nci Pana Krzysztoła
Ląckiego złotych Polskich pięćset, która obiet in anno :rłiillesi-
UlO Sexcentesimo nonagesimo sext\> die decimaquinta Meosi"
Mal"lii cujus corpus in hac Eoclesia parochiali Pilcensi deposi-
tulU" A że dotąd z przeszłym Imci Księdzem Plebanem Pil-
czyckim o obligi kontraktu aprobowanego nie było tylko co-
rocznie Iłd mentem Msze
. odpr.\wowano: odtąd tedy, aby
temu kontraktowi aeternis temporibus wClUug zapisu zadollYć
doznało się: Teraz Imci K:,iądz PICJban pomieniony Pilczycki
nic mając żndnych oblig przy kosciele swoim za prowizYIł od
tej 8ummy per sep11o}w a centum należaclł za złotych trzyJziesci
pię6 przyjmuje zapowiedzi (wypominki) w każd
niedzielę
i świ
ta ze trzema Zdrowas :\Iaryami i na każdy miesiąc Z&
duszę tę Mszł Ś.jedoę lecte i oztery z wi
lijami lipiewane, to
jest na każde suche dni za dn8
wzwyż Jann. i A.nny OJpl"3.-
WOWBĆ i sukcesorów prosi i obliguje, a dla lepszego waloru
i wieozności tą a88ekuracY-ł przez tenże kontrakt ,Y. Imci Pa-
nu Krzysztofowi z
-adola ł.lłckiemu Jaje et vcrbo sacerdotali
zapisuje iż p08t Eminenti.ssimi vel Loci Ejul! llludtrisi"imi Or-
Jinarii aprobationem re obligi i z lIu"kce8orami
womi juxta
obloquentiam contractus pcrpctuis temporibus corocznie odpra-
WO\"ać będzie.
a co dla lep8zej wiary ręką własną podpi-
suję. Działo si
w ::;k:
pem X. l. Oliszewic.
Z przytoczonego dokumentu okazuje 8i
, ie żona P.łska,
\.nna z Remiszcwakich 10 voto ł..ącka, umarła 1696 r. 1:'
:\Iarca \V Pilczycy, wgi ,,, teraźnicjuej - djeoe.zji s&nJomier-
8kiej, gubcrnji raJoD18kiej, powiecie koneckim i je8t pochowana
w kosciele p3rafjalnym woli pomienionej. Z rzeczoną żonl}
przeżył Pal!ek lat 2
bo jak pod:lje w swoich P.mi
tnikach że
63
w r. 1667, będąc w krakowskiem zawarł z\\ifłZek małteński.
Anna Paskow8, po pierwszym mężu obarczonQ była licznyn\
potomstwem, którym się ojczym po ojcowsku opiekował. Mię-
dzy tym potomstwem był wspomniany w przytoczonym doku-
mencie Krzysztof Łącki który uczynił zapis na odprawianie
mszy świętych i wJpominki za dusze matki i ojczyma w koś-
cicle wytej nadmienionym.
Za stosowne uwaiamy powtórzyć wiadomość podaną
w N. 21 Gazety Kieleokiej 1873 że w kosciele księży re-
formatów pod chórem większym w ziexrn. roku 1672 pochowa-
n'ł jest pani Paskowa, matka Jana Chry708toma.
K.
. Trł. Siarlcou:ski.
PLODY MINERALNE GUBERNJI KIELECKIEJ.
Gubernja kielecka wobecnych g:-anicach, prawie równo.
dawnej (porrzednio zwanej województwem krakowskiem), bo
o ile straciła na czędci zachodniej powiatu olkuskiego. przyłą-
czonej do gubcrnji piotrkowskiej, pod nazWIJ powiatu ben-
dzińskiego, st&nowi=łC6j dawniejsze prawie całe kaięt'two Sie-
wierskie, o tyle zyskała na przyłączeniu części południowej
dawniejszego powiatu opocz,piskit>go.
Cała gubernja wyr6żnia się od innych po większej części
pł
kich; licznemi, najwYŻ8-:emi w królestwie górami do
1900 stóp WY80kiemi. Liezba gór i pasm w gubernji. łącznie
z powiatem bcnclziD8kim i cZęt'tochowskim (w
Dernji piotr-
kowskiej) i cvęści południowej gubernji radon
kiej po Sando-
mier!/; 300 przeohodzi. e>
(-) Obacz Góry w Enc) klopedji Rolniczej.
64
Gubernja nasza korzystnie, mimo wznlCSlenia położona,
zasłonięta. z północy pasmem Lysogórskiem (od Przedborza
do Sandomierza), łQCzącem się na zachód z Tarnowskiemi gó-
rami, z prawego brzegu Pilioy idącemi, te idlł dalej na zachód
pod iu,ieniem gór Smoleńskich u żródeł Pilicy i Siewierskich
do 1500 stóp wysokich, między Wartą i PrzemszIł. Te ostatnie
wchodzą do Szląska, pod imieniem Tnrnowickich- i }lagóra
(Sielańskich u Staszyca), stanowiąc gałęź Karpat między rr ór -
nlł Odrą. i 'Visłą. Gałęź Riewierskich na południe Przemszy,
stanowi góry Olkuskie, 1200 stóp wysokie.
Tylko północny brzeg gubernji i powiatu, a mianowicie,
części północne gmin: l\Iniów i SalUBonow, i prawi
całe gmi-
ny: Suchedniów i Bodzentyn, leż
za Łysogórami. Stąd to
klimat w tym brzegu chłodniejszy. śnieg dłużej leży, uprawa
, pól i sprzęt zboża o dwa tygodnie póżniejsze, a nawet w Su-
che dniowi e nie udaje się pszenica.
Podniesienie takowe gubernji i pogarbienie w liczne góry.
dowodzi działania sił ognia podziemnego. albo sił chemicznych
, ogniowy{'b, przez CO liczne skały i ciała kopalne dobyte zosta-
ły z głębi ziemi, albo się osadziły z roztworów wodnych. Przez
to mamy w tej gubernji i częściach piotrkowskiej, radomskiej
przyległych, liczne ciała kopalne stanowiące bogactwo mine-
ralne krajowe, potrzebujlłOO lepszego stanu kraju, aby je z łona
ziemi na większlł skalę jak dotąd, wydobyć.
Kiedy w innych stronach kraju znajdujemy tylko piasek.
glin, a niekiedy wapieó u nM 8ł prawie wszyo;tkie gatllnki
skał, nieraz w=t8kimi pasami na sobie ułożlJne, tak że tn tylko
uczyć się możemy nauki kopalnianej (\\"łaściwie geQlogji), nie
potrzebując zakupywać zaRraniczuych zbiorów, ale mając tako-
we pod ręklł- 'V aorto zatem w!'pomnieć W krótkości o skałach
miejscowych. ażcby zachęcić nieznających (10 ich poznania,
a niekiedy ochronió, od niepotrzcbnych kosztów w szukaniu
ciał kopalnych, który-=h w danćj miejscowości znaleść nie
można.
65
Skały dzielił mę stosownie UO swego pochodzenia, na og-
niowe i wodne. Pierwsze niewaorstowe zwykle bez śladów
skamieniałości zwierzęcych i roślinnych; drugie wantowe,
z licznemi skamieniałosciami zwykle, osiadły z wolly.
Skały ogniowe
Dotąd jedyną skałą ogniowIł w gubernji jest porfir kwar-
cowy, białawy, zbity, matowy, pełny długich, cienkich, ma-
ł)"ch kryształków kwarcu (kamienia czeskiego), odkryty przez
Hempla w Strzemieszycach i\Iałych pod Olkuszem, tnorzy
on tltożek wierzchołkiem \V głąb góry skierowany, jakLy
wybuch wulkaniczny. Skałę tę niemieccy geologowie mają
ZI\ piaskowiec. ale podobna do porfiru opalowego pod
Iach-
nówką, nie daleko Berdyczowa. Nie tyle zdatna nR wyroby
szlifowane- bo mnie.i pil'
na, (lepszR 1'10(1 Krakowem), ale (10
budowy trwal!;lza od granitu.
Innych tikał ułamki tak często w p6łnocnej części kraju
zaokrąglone, z
wcciji na lodach przybyłe, kiedy morz
Baltyckie dalefna południe sięgało, 'v gubernji naszej bnrdzo
rzadkie w niewielkiej ilości napotJkane i to rzadko. "
ułam-
kach tych zwykle znajdujemy granit z granatem rzadziej
gnejs, łupek mikowy. Djoryt (skałę hornblendową).
Skala hebrajska gronatowa. St.1d to u nas złe bruki, mia-
nowicie w Kielcach, bo z mannuru lub kwarcytu okolicz-
nego łupane, zatem ostre, ką.towate. Podobne ostre wamki
zwykle grauitowe zDajdujt:my nad Wit'łą Da granicy gali-
cyjakiej pIZy Opatowcu naprzeciw ujscia Dunajca, któ-
ry oderwlll" je i przyniósł tutaj . z Tatrów; a że dro-
gę nie zbyt wielką. przebyły nie miały czaou zaokrąglić
8w
'ch kaDtów.
Skały wodne.
Hosyć sobie podobne, bo złożonc z gliny, k,varcytu, pioilko-
wc a, ,vapienia i marglu. Odróżniają się od licbie nickicd)' ga-
66
tunkiem skały, a głównie gatunkami skamieniałości zwierz\jcych
i roślinnych. Znajomość zatem paleontologji, czyli nauki o ska-
mieniałosciach jest tutaj niezbędnI). Opracowałem takowI), CO
do gatunków krajowych, o ile zebrać mogłem, spodziewając
się jeżeli okoliczności pozwolI), wydać na świat.
Skały te stanowil) 8 cddziałów, zwan}'ch formacje główne
i dzielI) si
na trzy gt'lIPy: dawne, irednie i nowe.
Grupa pierwsza; skały wodne.
l. ł'OI'm&cja !O)"llIr!';ka (8zarogłaz, tromat, przechodo-
wa) 5kłada się z nast
pnych członków:
l. Szarogłaz ttroroat). c
yli glina łupkowa piadzczysta,
u na! od
Iiedzianogóry do Hodzentyna, od Miedzia.nki na
Kielce (potlogrodem zamkowym) do f
agowa, w ogólności
w ł
Y80górach, zwykle do następnej formacji liczona. ,V Olku-
skich górach w bcndzińskim powiecie pod węglem kamienu}'ln.
'V Zbrzy za WolI) Mornwick.. lua skamieniało,;ć graptolit
sylurski podobn:& do dlugiej piłki z
batej, cienkiej i do koralII,
pióro morskie.
Czasem w miejscu gliny lupkowej bywa w jej miejscu kon-
glomerat, czyli zlep zackrąglonych ułamków białl\wego kwar-
cu, spojonych glin, źelazist/ł.
2. Kwarcyt pQ(lobny do piB8kowca (kamienia ciosowego)
nie nie zianusty, tylko łuszezkowAty. Czasem zamienia się
w lity kwarc. MiewA wyciski małych, okrągławych, płal!kich
żebrowanych muszelek (orthis) i otwo1'kiem trójkl)tnym u za-
wia
y. U nas w'ł8
im pasemkiem nA zachód :\Iałogoszcz:&
I Skórkowa (Hempel), nadto przez Karozówkę, Cznrnów,
łl\ch,
nówkę, gdzic znaleziono bryły olowiu (a w Karezówce nadto
miedz i żelazo); także na południe Samsonowa. Zawicra:
amctyst, kryształ górny, jaspis, chalcedon, krwawnik, agat,
opal (:\Iicdziana góra), umbrę, kanueń gliniany, rogowiec, ka'
mień probierski, rołyń
ki.
{;/
3. Wapieu marmur \V Z brzy, za :\Iorawicą ma także
grapt(\lit.
II D('\\,OIl, stanowi przejście z poprzedniej formacji do
następnej, u nas ściśle z poprzednią pułączona, że trudno od-
I"óżnić. Składa się z tychże skał co poprzednia.. U nas z pod
Iałogoszcza na Białogon, Kielce, Bodzentyn, pod Lago w,
Haków, Daleszvce, Chęciny a za
rnnicą. gllbernji pod Sando-
mierz i Klinów. Kwarcyt, pl'zez Hem})la za f;ylllrski uwatany,
idzie od l\liedzianugóry na Ś,v. Katarzynę, S'f'. Krzyż, l\Iodlibo-
rzyce, stąd na Bif'liny pod Kielce (na połudnj('), do )Iiedzianki;
po wtóre: od Brzezin na Cisów pud Saadomierz.
"-apień marmur tworzy 3 pasy: 11 koło Bodzcnt)"na i na
wschód d wit: mile dtugi, nare
zcie w radomskiej pokazuje się zno-
wu pod Kunowem; 2) od Miedzilmej góry i Rykoszyna TII'z('z
Kielce do Bielin cztery mile; 3) od
[ie(l7.ianki na Chęciny, Dale-
szyoe. Łagów, do Włostowa, dzicl'ięć mil.
ajpięknicjsze i nnj-
rozmaitsze odmiany (do 120, obacz opis manuufÓwj pod Chę-
cinami, czasem z t!\nmków k,towatych różnofnrbnych złożone
(brekcja) np. pod Chęcinami w górze Zyg'muntowskicj. sk=ł d
pochodzi kolumna pod pOSłg ZygmuntA III w \V anzawic. Za-
wiera: arragonit (Chęciny) twardszy od wapienia. Sl)at brll-
natny (magnczjowy) Jaworznin, apat ciętki (ei:,rczan baryty)
(Chęciny). W nim głównie na zejsciu aię z kwarcytem bywa
gniazdami ołów, miedź, żelazo i mang:mez Oliedziana góra).
D"lomit podobny, nicco twardl1zy, zawie..."' maJrnezj, więc
roztwór w kwasie siarczanym
orzki. U nas w Zagdaó;łku.
:\Iicdziauogórze, Chęeinach, Bodzentynie, La
dzio\Vie (pod
Morawicą), Zagajach (Skały). Zawiera prócz tychże ciał.
co poprzedni, nadto kamień probierl!ki.
li "'ęu;iel ziemll)": ma 11 spodu piukowiec żarnowy
11 góry, albo między w&l'lJtwami \Yęglft glin
łupkową, czasem
marmur czarny (Szklary w olkU8k.im na granioy krakowskiej\,
pełny wycisków paproci, pni skamieniałych rO:ilin olbrzymich,
zRginion)"ch, podobnych lIiby do kaktuiow. Pokłady węgl:,
liR
naj bogatsze, bo do 50 stóp grube, u nas nie rozciągle, bo tylko
w bendzińskim powiecie z pod Slawkowa i Siewierza Ill\
Strzyżowice, Uendzin doIModrzejowa, czyli do granicy pmskiej
i krakowskiej.
IV I-e.'mska (trias) zawiera:
l) Pia!'kowiec czerwony, niekiedy gębczasty, więc dob..,r
na filtry stąd zwany pożerak, bo wodę pocl1łania, czasem kon-
gloIUCl'atowy. U nas pod Cmińskiem (na z. Samsonowa), mię-
dzy Cbcłmce i Piekoszów od )Iiedzianki na pn. Chęcin. na prl.
Chęcin za Brzeziny, pod l\l1U'ZYilZ.
2) 'Vapień śmierdzący (za potarciem lub ogrzaniem), sn1O-
ł=ł ziemną przejęty, stąd n/\ marmur czarny użynany, ma
dziwne muszle kolczyste-zjednej strony wypukłe. z drugiej płas-
kie. zawiasa p"oiltn (produotus) pod Kajetanowem, o 11/, mili
na pn. wpchód Riele.
Grupa druga skal wodnych (fruinie).
V Tljas składa się z trzech skał: ..
1) Pia
kowiec psb'y, zwykle z plamami lub pręgami ciem-
niejszymi lub czerwonymi. Od :!\Iałogoszcza i \Yłoszczowy
(
\lllina) na Kieloe (na pn.), Samsonów, Hejow, Starachowice,
Opatów, Wa.sniów, Bodzentyn.
2) \Vapien muszlowy (kruszcorodny) od obfitych IIIU-
szli, ołowiu i cynku nazwany, w pn. z. klinie powiatu kie-
leckicgo p(\d \Yłoszczowę i Małogoscz, od .Brze
i n/\ Sobków,
Pierzchnicc:. na pn. Chmielnika, prawie
Id ::;.eydI6".
Jeżeli więcej spójny, służy na wyroby jak mal'mar.
,,- ulkuskim koło Olkuszu, g-dzie ma ołów z procentcm
srebru (podobn
' ma być w Gumienicach l)oll Pierzchnicą-) także
miedź lazurow'ł i malnchit otacza .węgiel w olkuskim i ben-
dzinskim powiecie, w gubemji od Sławkowa pod Olku u (do,
icwierza i po granicy pruskiej),
31 ł{enper (eolno, margiel petry. glina, l\i'18kowiec bialy)
.
na!! kllło Wólki Klóokicj do Krasnej. w olkuskich na pd.
69
Olkusza pod Częstochowę, w radomskiej do Przedborza, Opo-
czna, Drzewicy, pod Iłżę, Opatów, na 'V:JChock do Krasnej.
Ma żelazo gliniaste, glinkę ogniotrwałą, margiel tr4bkowy,
a podobno sIady soli, nadto nie obficie węgiel ziemny, (w ra-
domskiej) (np. w Grzymałowie na pn. Wólki Kłóckiej),
a cz&rno-brunatny (torfowy) od Częstochowy do Pilicy; gor-
szy, więc tylko do wypalania wapna służy.
VI Jura, złożony tutaj głównie z wapienia zbitego,czasem
litograficzne
o, albo ikrowcowego (oolitu).
kamieniałości:
belemnity, mylnie zwane strzałki piorunowe, ammonity skrę-
cone ślimako\\ ato czasem wielkości koła powozowego, jeże
morskie, jasczurki olbrzymie (pod Odrowążem). U nas z pod
,n08ZCZOWY pod
Iałogoscz do Sobkowa i Ił:\ północ Pińczo-
wa, i w Tarnoskale " w olkuskicb z pod Ojcowa na Skałę
pod :i.:,rnowiec, .Janów, Częstochowę, Żarki, Włodowice, Kro-
mołó\v, Ogrodzieniec, 'Volbrom, Jangrot do 8zklarów na gra-
nicy krakowskiej. Przy ł'alkowie żelazisto-glininsty daje
wapno wodo-trwałe (cemenV. Nickiedy dolomitowy czyli ma-
jący magneziją, obfity \V skamieniałe korale i g:łbki, np. w ol-
kuskich, z niego żródła mineralno gorzkawe (f.any pod Żar-
nowcem, Głupczow i Sielce pod Szkalmierzem, Imbramowice,
Bejsce. 'V nim liczne groty z &Oplami i ko;ćmi zwierząt
ssących zaginionych, głównie niedzwiedzi, nosoroŻCA, hipopo-
tama, należące do późniejszej formacji (Sił groty i w innych
formacjach np. Piekło pod Chęcinami, w Łagowie, pod Bu-
skiem w Siesławi
::h).
VII Kreda, składa się z dwóch członków:
1) Piasko\\iec żelazisty, zielony, karpacki, k08tkowy,
zwykle biała\vy zawiera żelazo gliniaste, zielonawy pod Brze-
likiem nowym nad 'Viił...
2) Margiel (opoka, siwak), zwykle biały. czasem Eielo-
nawy, dość mięki, od wilgoci roasypuje liV. wi
nie dobry do
budO\vy. a nawet na drogi bite nietrwały, zwilżony daje zapach
gliny, bo skład" si
z wapna i gliny, a cznsero i piasek za-
70
wiem, ziemisty, lub zadziorowy, daje dobrą rolę, a pOp.l'awia
gl'unta J!;liniaste. Zawiera niekiedy kredę, gipa i siarkę,
stąd żI'óJ.ła siarczane w stopnickim, gips u nat! blaszkowy
(
elenit) lub zi
rtł,isty, zdatny na budowę i n:l. gipaatury, sztu-
czny mm"mur, 11 nas od Buska. do Nowego Miasta i O
rkowy,
gdzie bogata kopalnia siarki odnowiona przcz Hempla, nadto
wybol'nie użyznia pola pod zboia i rośliny strączkowe (zatem
i kouic'
yny). Stąd pod Kraków. Siark:
prócz Cz:nkowy
znajduje się znacznie mniej obficie w Piotrkc wicach pod Proszo-
wic.uui, Gniazdowioaoh, Dz;ickanowicacb, Małoszowie, Koniu-
szy. (Ta.Ue: DziałlJszyce, Proszowice, Skalmiel'z, BióI'ków).
Wody siarezafte w stopniekim (Busk, Solec, Radzl\Dów
Hulinwa, Owczary, 8czerbaków) &:ł razem i fIlone, niekiedy
do 8 u te soli zawierają Intern w czasie pogody; 5iaiczane tylko
\y lhieklmowicach,
fałoszowic i pOtł Buskiem.
'Ial'giel łlłCZY Olkuskie gÓI'y z Lysogórami, otacza te
ostatnie od w. pn. Rozci
a. się od Zarni>wca na Tarnową
górę (pod Szczekocinami), Kurzelów, Krasocin, Sobków,
Imieluo, Pińczów, gdzie zawiera ffi:Ulgaoez gliniasty, (także
pod Dzinłosz)'(\I\mi i Ła.szowem) Busk, Sczytniki, Sędziejo-
wioe, St.1SZÓW, Pietltl'zeo, Solce, Czarkowa, Kazimierza, Pro-
s7.owicc ilo KmkowR. Skamieniałości podobne jak w jur
,
np. 06t rygi , belemnity podobne do tak zwanych lItrzałek
piorunowych, ale z rozcięcieID u otworu, acapbites pła9ko
skręcone, zęby rekina i inne półkuliste zwane mylnie żabie
oczy (sphnerodon). Tu bYWąjł częste bryły krz8rmenia, al-
bo jego ulam1.i.
Grupa trzecia skały wodne nowe.
V 11 Tr-
eciorzędna (miocen, molaM, £alun) składa si
z członków.
l) Glina garncal'lka (mamutowa) tłusta, delikBlwe aie-
Inillta, zdatna na wyroby garncarl3kie, miewa przy sobie: lig-
Jłil ozyli węgiel brunatny, znchowuj:tcy niekiedy formę drze-
71
""a, z którego powstał, np. w Opatowcu nad Wisłą, m
e
służyć do wypalania cegły i wapna. W glinie znajdują kos-
ci mamuta podobneg.) do słonia i nosorożca. Lignit taltip
na w. Szkalmierza (Hołdowiec, Kobylniki).
2) Grubowapień, nazwany od 11kładu z grubych zilll'l'1
Rypki, zwykle pil\8zczysty, czasem grochowcowy, jezdi skład:ł
się z ziarn dużych okr
łych; zawiera liczne skamieniałości mn.:zl i
srubowato (świdrowato) skręconych, z krótkim kannłem kl"Z'-
wym u otworu, zwanych cerithiulU, st:}dzwany cerytowy, tal c.
pol1obne muszle z kanałem pr08tym długim (pleurotomaria)
kolczyste szkarłatniki (mUl"ex), pękate (nntica) podobne do n'-"
szych ślimaków; z dwuskorupnych; venU9, mnłe cypricardiIJIJl
wzdłuż żebrowan..', trójkątne kropielnice. U nas od St.al'lzO
Ta
do Turi'ka nad \Visłą, 011 Balic do Kal'gowej, od Skowr(JIl)-
na przez Pińczów, pod Rusk do Galłowa, od S
czaworrt..
do Szczytnik. do Stopnicy, pod Pacanów i PiCi!trzec.
:1) Piailkowiec mU9zlowy, ma skamieniałości pQ(lobfl
.
zawiera kamień młyński (rogowiec gębczasty). Od Stadko-
Wf\. Ohmielnika, przez
ewniki, Hnojno, Gmhki, zn.
1'-
rIłuw, pod Balice.
4) Konglomerat muszlowy, lub ikrowcowy złobl)Y
z ułamków okrągławych skał poprzednich. W stolJOickim (td
BOgOlji pod Raków do Niekrasowa i Sulisławic; z pod Bu-
ska. na Szczaworyż, Smogot"zów. do Wi(luchQwej.
VllI bprf".
.a, dzieli się Da 2 CZęŚCI;
aj przedpotowa (dilluvium) zawie'ra:
l) Glinę pia
zczY8ą (ci,glicę), stanowi doŚĆ .iyzn'l rolę,
tem bardziej, że leży na marglu. U nas 0.1 Połańca, przez J'...
cnnoW do Zborowa i Kikowa, pod Solec i Biech6w.
Ii
y
f')'80gó1'8mi i Olkuskiemi z pOl1 ŻarnOWCR. na T"rnaw
, W o-
c1zisław,. Góry, )lozgawę, Chroberz, Kuchary, Czarkf)"'r,
Opatowiec, Brzesko nowe, pod Krl\ków, na Czapl" wiel.ie,
Golczę, Tęiyoę. Do tej skały oalcq kości s'lłCy
h w ja...ki-
niach jurajskich.
72
2) Piasek, zł->żony z grubych nieco ziarn kwaren. U n:iS
na z. Siew.icrza, na pn. \v. i pd. SłI\\vkowa i Olkusza; od :Mllina,
Tarnowej góry pod Zarnowiec, na Lelów, Jan6w; \V stupni-
"kim z pod Szczecna za Rakó\v do Jasicnia, pod Gnojno
i Drugnię; od Chmielnika do Piotrkowie i Ż)"dówka; z za Sob-
kowa podKije,Klisów, brzegiem :Nidy do Michałowajod Surb-
kowa, G.\rdato\vic, pod Skowronne do Brze8cia, Sczcypiec,
pod llogucice. Tu Dależ:t kamienic okrągławe rumowe, sz\vedz-
kie, ° których wspomni:lłcm przy skałach ogniowych. Ka-
micnic te północn
częać Europy zśjmują; granica ich u naS gó-
ry: Siewierskie, Smoleńl!kic, Tarnowskie, p
"\\"łoszczowfJ,
Kro80ciu, Mnin, wchodzi do radowskiej na Szydłowiec, Iłżę,
Ostrowiec, pod Sandomierz, wmca brzegiem "\Visły w kiele-
('kił pod Brzesko nowe. zwraca się na w. Galicji i wchodzi
w lubell!ką w jej ('zęści pd. w. W,yjątkowo są jakby W) tlP"-
mi rozsiane szczupło i u nns, np. koło Kielc (pod \\-I:\tra.-
kiem), pod Chmielnikiem i PierzchniClł.
b) popotopowa (alluvium)
Składa !lit; Zt' ::okał i dziś twurz'łc)"ch sifJ, mianowicie z po-
wodzi.
1) Torf, tworzy się na łąkacIl Dizkich albo dnie j
zior,
błot i stawów ze zgnicia roslin hlotnych i wodnych. Górne
warstwy mniej zwęglone,
ori'ze do opału, lżejsze, żółtawe, lub
czerwonawe, wyrazuie ze splecionych roslin l,o\vstałe; dolne
maso\vatc, cięższe, czarniawe, po wysuszeniu dl
ją nie zły
opał, n koksowane dobry. L nas częsty, np. w Tokarni za
Chęcinami, pod No\\"ew miastem, o.tl\W, WOOul StasZOWt'III,
w Grobkach.
2) ŻelaLo darniowe (łąkowe) leży Itod darniną na uir:-
kich ł
kach, tworzy się ze skorupek wywOCu.ów lub rosIinek
wodnych żelazo zawi Cf'aj QoCych. Jest albo proszkowate
ółte
lub czenfone, dają"e mało metalu, albo masowe,. gębozaate,
czal'wawe, w odłamie moezlowe, ze słabym bll\llkiem. Ponie-
WIlŻ micwa nieco fosforu, w1t;O daje kruche ielazo, tylko na
73
odlewy zdatne. U nas pod Dział08zYGami z mangaD6zem,
w Rzędowicach, i pod Dąbrową Da pn. Kielc. Z niego zwy-
kle powstają wody żelazne lekat'skie, Dp. Vi
uchellniowie,
Rzędowicach.
3) Glina cegłowa, szoró!tka od części piascz}'lltych, miewa
czasem margiel, wapień, u. wtedy da:.ie !yiną r
lę.
13rglQ-
wa biaława stanowi iyiną rolę i osiada z wylewów 'Visły.
I.eży zwykle po brzegach rzek.
4-) Piasek miałki, czyli drobne ziarnl\ kwarcu, powstał
rozkru!!zenia kwarcytu i piaskowców, ZDajduje się głównie
po brzegach rzek.
5) Tuf wapieDny, Gzyli wapień gęoozasty, biały kruchy,
osiadajlłcy z wód wapiennych zimnych, Dasyconych kwa!lcm
węglowym. Gębczato
ć wynika z osiadan:a powolnego Da
ciałach rośliDDych, po zgniciu których zostają prliżnie: zrf'sztlt
osiadanie powolne, daje skład nie zbyt spójny. 'V krRjach
cieplejszych służy do budowy'-u Das tylko na wapno. Mamy,
dot:łd znane wkraju dwa miejsca tufu: pod Opatowe m (Karwów,
Edr.;j Kadłubka) i Rzędowice pod g61"1ł Przypas Da pn. 'II.
Proszowic.
Podobnymflposobem tworzą się nacieki i sople w jaskiniach,
ale że powstają w inny!}h warunkach dają wapień twurdszy
czaeem blaszkowy.
Oblilzerniejs7.Y. w większych granicach, opie całc
o kraju
pod -względem mineralnym, pomicsciłem w Bibljotece wltr-
śzawskiej 1859 i 1863 roku.
Dodaję wzmiankę o
gÓrRcb nic pomieszczon)"ch w En-
Gyklopedji rolniczej: Jasna, marmur dewon pod Chęcinami.
Ksi
ka (odkryta przez ke. Siarkowskiego), poll eta.emi Chęoi- \
nami, piaskowiec permski. "-apiennik, marmur dewon, pod
Chęcinami. Wiatrówka i Wichrl.wka za cmentar7.em kielec-
kim, marmur dew(ln.
llipolil Sr.oił:cicł.:i.
74
(l)
Im
IB g Q)
Słyszałem wielki głol strausliwcj harf!.
Na której strunach fosforyczne drgania,
Gniewna melodja spienioncmi szarfy
Pvdsi na skały i piaaki pochłania.
Wtórzy jej wicher przeci"gły i zimn!.
\Vl}ie piorunu bij" w Otor..lde fałe......
SJyaałem Panie. groźne hnrzy himny
Ku Twojej chwale.
l)rł'!. tn_cs" kiany qtłego okrętno
Jak piorun ciska nim potwór s..alony,
Z uydercsym hu kilim wyciUa z oomętn
WCI¥ po IIaII brudne, aielonawe sspony.
Widrialcm niem" roapaca młodej macki,
Z omdlał" pieni" na daiecil}eia łkanie,
Jllki i modły sCrwoionej gromadki,
SJyuałem - Paniel
'J'am - Skandyna....kie skały jni s&&nej",
Zadrłały serca, 'KAYltkim w oka iarzy
Nadzieja.... . iegnać si!! a tak. nadaiej..
Co .<lradn, raf. czyoha I.a iegłarzy!
WiVC ZUo1fU w taniec piekielny powirae,
W ryC2,
ciemnoŚĆ. ze awoz" bez kolie&!
GIlamy, konam.:r ..... ni plldł po cbmur kine
Iilask Thego .łollra
ł wnet "OIiełej krae&ą smutne mewy,
"liIe 1ł88 hllja groźna jesz....e fala,
WJ-brzet& Skanji
bylonemi dnewy,
Dom}' i 1...lzio 1\;taj, au &dal..
ł rado'" D.sa!! ujrzałem znÓw pnecie,
ł radośniejsze na brzegu witanie,
Ciche łzy matki. znów karmi
ej dzieci"
Widziałem - Ponie:
. . .
75
Do młodego poety.
Patrz, .kowrooek WIlIeciał młody.
Lotnem .knydłem .i41 onoli
Nad rodzinne I!łdY, wody.
Rzewn.. pi"'o
....io.oę gło.i.
Nad nim niobio. pn8ltrRó jama;
Pod oim ziemia s .ou &i41 cuci.
Bły.zezy kwieciem - on j, nuci .
Gdyż mu nazbyt dunu - ci.lo..
I nuC¥ piolok, ....obody
W nadpowietrzoym .Upic płynie. . . . .
Csemo. czemu? ptako młody!
&OCIN gniudo oa dolinie?
16w braci roj .kraydłaty.
Co nad lieml, ni.ko k...ty
Towarzy.za "wili .traty
Co(> niebaczoy wytej o.I,*y.
-Gdziet ciO twoje t"," wzbij,?
O tam w g6rze rycz, gromy.
Wicher taóC&Y. grady bi,i4.
Tam oneł łop. łakomy,
Roapu6ei......i na wiatr iagle,
P
qc la łOpl'm po niebie.
Jak piorun oderzy oagle,
Krwawe "pony wpoi w ciebie.
"*
g
.
I'rliłno. promo mnie trwołycie,
Próżne ......zych łołów piłł*ui;
Gdy t tam .... g6ne le,.ze tycie.
Nit Da ziemi w 1..6w ci"'ni.
Tam doch I niebem .i, ołeoi.
Z.brami pi"'ni. oad padołem;
Ksórej dI.iokiem opojeoi.
Odpowiecie ....ul-ę! .połem.
76
*
*
*
Dalejte w ślady za piewcą wioliny
Poeto młody!-rllczemi pióry
W zt,ij si\! wysoko - i między chmury,
Z pełnej nam piersi zanuć śpiew głośny.
Zaśpiewaj dla nas piosnkę z przes:&łoaci
:Mnloito w dziejach 'przykładów?
Siwuij do urny gdzie drzemi, kości,
Zacna pmcizna naddziadów.
Nie jako orzeł, lecz jako skowronek;
l'iIad własne wzbij sir zagony.
Tak śpiewaj j
k on \Y wiosenny d/,jonek,
_ A równiel btdzicsz lubiony.
I. J-. ]{ACZICOWS
I.
I I
KADZIELNIA.
)
Tuż za Kielcami, gdzie mleczną wstęg
rozwinął gości-
niec i lotem strzały p
dzi ku osadzie fabrycznej-Białogo-
nowi, piętrzy się góra marmurowa niezbyt wysokł.ł., obrosła ja-
łowcem, dającym w porze zimowej jedyny pokarm uie:diczo-
nym stadom kwiczołów z różnych stron tutaj zlatujf}cym, gdzie
złowione na sidła rozchodzą się w najdalsze okolice, stanowiąe
wyborny specjał smakoszów. Góra ta nosi nazwę Kadzielni
której widok przedstawia drugostronny drzeworyt,-i wysuwa Bi
naprzód z gór Dymińskich, niejako stanowiąc ich straż prze-
dnią. Szczyt tej góry przystraja szereg ska.ł sterc
ących pio-
nowo, który przy zachodzie słońca ozłocony jego promieniami
błyszczy na. kształt korony. W skałach tych nagich, zczer-
niałych od burz i zawiei spostrzega si
grotę długości blisko
13 stóp mającą, r
ką przyrody zdziałaną a otwór jej zarosły
gdzieniegdzie paprotką, u dołu szczawikiem, niżej karliną acau-
lis, skoczkiem i innemi ziołami. Lud miejscowość tę ustroił
w sza
fantazji. Tu bowiem, według jego zapewnień, mają si
w łonie ziemi znajdować ukryte skarby nad którymi biesy stra
trzymają. Prze
liczne to miejsct', skąd Uroczy roztacza się
widok na. sąsiednią gór
Karczówkę, Kielce i okoliczne wio-
ski, zdające się
Pocz)'wać u stóp tej góry. .:Miejsce to z wie-
In wzgl
dów przyjemne i poiyteczne dla mieszkailców Kielc,
toć też często bywa dla nich celem przechadzek, w czasie któ-
rych za" ię
ują się, lnb tpż zr
'wają stosunki przyjaźni, koja-
rzą z"i
zki matryrnonjalne, układają na przyszłość różne pla-
ny. Tu w latach ubiegłej przeszłości, kiedy szkoły. kieleckie
zostawały pod zarządem ksi
iy bartoszków, zwanych inaczej
komunistami, sprowadzonych przez Ś. p. ks. biskupa Sza.niaw-
skiego z 'V ęgrowa do Kielc, młodzież szkolna co tydzień we
wtorki i czwartki odbywała mustry z kijami. Tu takie, jak
gwarzą naj starsi obywatele kieleccy, odbywała si
operacja
obrzynań kontuszów u rzemieślników, dokonywana przez ucz-
niów szkół zwy
nadmienionych. "\Vedług bowiem uświ
cone-
go zwyczaju, rzemieślnicy tutejsi w kontusze ubierać się nic
mogli, jeno sami obywatele i młodzie
szkolna. Tu wreszcie
odbywały się majówki. Kadziclnia obfituje w płucnik (Ly-
chen Islandicus), a za górą czerwiec, na którego korzeniach
znajduje się owad tego
imienia. Kamień tej góry u!ywany
bywa na budow
domów i na wapno. 00 do samej nazwy tej
Pamiętna Kielecki 7
'(8
79
f11
1
niegdzie stoją niby na s
raży starus
k
wierz
y z rozĘlus
czone-
mi ku ziemi warkoczamI. Po drugwJ strome KadZIelm obok
siebie znajdują si
miejsca wiecznego spoczy
u, jeden dla. wy-
znawców rzymsko-ka to lickiej' reliu:ji, a drugi pra,yosławneJ- te
==
;
}
qwo
gó
y-t? 'ł.:daje, się, że stąd j
trzyma
a, że zwykle zbiera sj
tu JałowIec, ktoregó nas
pme utywaJą do kadzeń w czasie
yPbożeństw w miejscowym kościele.
_(\
,]l stóp . ,Kadzielni roztoczył swą powierzchni
staw, ocie-
-£f ld
,.
' ' [
'I.
An,
.'
===ł===
--
'-
--
,
-
--..----- :-
------:
. ==OS-
,:
-
:-
-
-_:
-----
-- .-=:-....::..._-:z.:-
---
---
-:--
- -
-.....,
--
i:
-===-=
:...
-
-- ----
--
-
-
-=-
=--
---
- ---ł..-;--
.-
:v-'-
.
. "'--
- '-c=:=?#
.....
1;//
>-
;, >"
.
;
- . t
., ''o-.).'
Li;; - - ., '.....))
. \\
.
;..J, ':E!i'@.l l i
'.- --
. . -
- :-:o.
-Oj-
,:t: \
..
"
,
E-=--..=:=- :,,:::=--;;r _-=- _
- --
--
--
------=-
-
'.
Rysował z nat1lry H. Baral!Ow.ki,
K A D
niony wierzbiną, .zwan
Pa
oszem, a
o za stawem aż do przy-
ległego lasu rozCIąga SI
zIelona tkamIla łąki, na której gdzie
z
I
E
L .N
I A. Wyoi'll na drzewie WI. Za1<adzkl.
odpoczynku po__trudach ziemskicl
zdobią. liczne
lis.
l. S
G1'I,:otL'8kl-. .
zaś mitjsca
pomniki.
u
(!.
J1
W
o wpływie chorobliwych stanów umysłu na karalność.
Z zasadniczych pojęć nauki prawa karnego, rozwinię-
tej w dzisiejszem znaczeniu w najnow8zych dopiero cza-
sach, wypływa, że przestępstwo popelnionem być może,
tylko przez człowieka, jako istotę rozumną i posiadającą.
wolną wolę, i że tylko człowiek za przestępstwo kara-
nym być moie.
. Dla nas obecnie zdaje się to być jasnem a dowodze-
nie podobne dziwnem, jednakże widzimy, że w starożyt-
ności i wiekach średnich karano zwierzęta, anawet istoty
nieżyjące za zrządzenie jakiego bądźzlego czlowiekowi. C*)
Rzecz nieżyją.cą, która spowodowała śmierć czlowie-
ka, należało wyrzucić za granicę państwa. Prawodawstwo
:1\Iojżesza nakazl
je ukamicnować wolu, który rogiem
przebodzie człowieka.
Gdy pewnem się stało, że tylko człowiek a nie żadne
inne stworzenie, jest w stanie popełnić przestępstwo i że
on tylko powinien za takowe ponosić karę, powstało py_
tanie czy można powiedzieć to o każdym człowieku, to
jeiJt inaczej mówiąc, pytanie, czy każdy człowi(->k i zaw-
sze może być odpowiedzialnym za to, co czyni, czy też
przeciwnie? Nauka. prawa karnego i w tym punkcie
również przedstawia wrróżnienie od dawniejszych pojęć.
Uczy nas ona, że dla tego, aby człowiek za przestępstwo
(*) Budzińliki: "Wykład porównawczy prawa karnego"
ao.
Berner: "Lehrbuch des Deutschen Strafrechtes"-186a.
76. .
_łH
}
mógł byc karanym, potr-Leba, aby je spelnił z wolą uczy-
nienia. zlego i. ze świadomością, że to, co robi jest z
e;m.
Lubo dwa te warunki podobnieżpologioznem zastanowie-
niu się llad tym przedmiotem zdają aię ko.necznemi i jedy-
nemi, teorja ta nie.
skała powszechn
go.uznania. I tak:
ajprzód rozwojowi jej przeszkadzaly teorje niektórYQh
autorów, dowodzące, że czlowiek wcale nie ma wolnej
w.oli, że przeto za działania odpowiadać nie może" dalej
twierdzenia różnych uczonych, ire warunkiem koniecz-
nym przestępstwa, jest tylko woln.a. wola, lub tylko sa-
ma świadomość, czyliprzeświadc
enie o,złem. (*) były
także powodem rozdwojenia pojęó.w tym względzie._ Na-
BZem zdaniem niedość jest samej wolnej woli lub same-
go tylko przeświadczęnia, lecz owszem trzeba konieoznie
i wolnej woli świ:adomo.śoi, t. j. niedość, aby, człowiek
chciał, lecz, aby i wiedział, że popelnia przestępstwo, al-
bowiem np. w uiektóryoh gatunkach monomanji czło-
wiek nie może się wstrzymać od spelnienia przestępstwa,
ma popęd ku niemu, chociaż wie, że czyn ten jest złym,
i choć go potem żaluje, i wtedy pope
nia. czyn bez wol-
nój woli
- lecz
e świadomością,. J
: ., rs
W innych
nowu stanach, czlowiek popehila czyn z
wo
ną wolą, nie uważająo go za zly. ' Na tych zasadach
t. j. IJlianowicie na nauoe o woli. i $wiadomośoi opartą
jest nauka, o tak z\va.nej niepoczytąlnv8ci i niemoŻDuści
poczytania, czyli nauka o tem: v7iJ i w jakich wypadkach,
cllo wiek , popełniwszy przestępstwo,_ karanym być za.
nie nie IDPŻę. . Chociaż bowiem, mimo
edzy, że pewien
czyn, pewne zle działanie, jest złem i sprawoa popelnia
takowe a w ehwili spełnienia onego zupełnie nie miał
wolnej woli, lub takowa byla ograniczoną, nie może za
o.. :0' "':nJ]{, . -b 31' w
IJ@ .. i 91 bHlnqw '{rndŁ- fi
(*) Tej ostatniej
eorji ;
y:na 5i
:at:n
r: tamie
77.
1
82
czyn odpowiadać. Podobnież: chociaż człowiek popełnia
zły czyn z zupełnie wolną wolą i wie, że go popełnia,
lecz nie ma rozumnego i zupełnego przeświadczenia o
jego skutkach i otem, że takowy jest złym, nie może za
spełnienie go ponosić kary. Jakże bowiem przypuścić
można ukaranie człowieka za to, ozego nie chciał, czego
nie zamierzał, lub za to, o czem nie myślał?
Cała ta nauka o stanach, w których czlowiek, popełnia-
jący przestępstwo, jest za takowe nie odpowiedzialny, jest
najściślej związana z naukami antropologicznemi, to jest
traktującemi o człowieku tak pod względem fizycznym,
jako i moralnym. Nauka o duszy, czyli psychologja wy-
wiera też na naukę o niepoc:ł.ytalności wplyw niepospo-
lity i najważniejszy, traktuje bowiem o umyśle człowie-
ka. A gdy prawdziwą stała się zasada: mens sana in cor
pore sano t. j. zdrowa dusza w zdrowem ciele, gdy
wpływ ciała i chorób fizycznych na duszę i oddziaływa-
nie ich na stan umysłu jest niezaprzeczonym, przeto na-
uki lekarskie w tym razie nie pozostają bez znakomite-
go wpływu. (.) Nauka też o niepoczytalności stoi
w tak ścisłym związku z temi gałęziami nauk, które o
człowieku traktują, że rozwijać się musi z ich rozwojem
i postępować ciągle- naprzód wraz z niemi, stosując w
praktyce zdobycze, n:;), pel u tych nauk osiągnięte.
Przyczyny, dla których człowiek może nie odpowia-
dać za przestępstwo istnieją alto w saulym człowieku,
albo też pochodzą ze świata zewnętrznego, mianowicie
też zawisłe być mogą. od otoczenia, w jakiem się człowiek
{*) W naszym j\Jzyku mamy dobrllJ i jedyn
prawie w tJm ra-
zie wskaz6wk\J w dziele dr. Janikowekiego: ,,0 wlIJtpliwym stanie
zdrowia". WarsJ(awa.-Mamy wprawdzie i Sergjusza Gromoff w prze-
kładzie Buczyńskiego MedycynfJ Sqdową, która jednak .wyszła z UŹY-
cia z powodu wprowadzenia urz\Jdowego dzieła dra Janikowskieg O .
83
--
znajduje,' i od zewnętrznych okolicznosci, pod wply-
wem których czyn spełnia. Do drugich należą: bł
d,
przymus, podstęp i przypadek lecz o nich mówić w tern
miejscu nie będziemy, a zwrócić się musimy do pierw-
szego rodzaju przyczyn niepoczytalności, t. j. mających
źródło w samym człowieku. Przyczyny te rozdzielają
rozmaicie: na zwyczajne i przypadkow-e (*) na naturalne
(nieletność) i powstałe w ogóle z nierozwinięcia umy-
slowego (choroby). My przyjmiemy podział na zwyczaj-
ne i przypadkowe, co zresztą nie wplywa wcale na poję-
cie i. wykład przedmiotu. YV pierwszym oddziale po-
mieścić należy nieletność, jako jedynie prawidlową i zwy-
czajną, bo w każdym istniejącą przyczynę niepoczytalno-
ści czlowiek bowiem w tym stanie, j
ko pod każdym
względem nierozwinięty i za przestępstwa zarówno
z dojrzałymi ludźmi do odpo,viedzialności pociąganym
być niemoże. l'ie rozwodząc się nad tym przedmiotem,
przechodzimy do przyczyn przypadkowych, t. j. pó-
źniej w człowieku powstałycb, które, gdy odnoszą się do
duchowej sfery człowieka, w chwilach jej choroby, ogól-
nem mianem stanów chorobliwych umyslu nazwiemy.
Przyczyny te.przypadkowemi nazwano dla tego, że zda-
rzają się w ogóle rzadko, przypadkowo, u niektórych
tylko osób, i w skutek szczególnych jakicbś okoliczności.
Rzecz ta, jak z jednej strony należy do najciekaw8zycb,
tak z drugiej jest najtrudniejszą, a raczej naj wątpliwszą
w całej naUce prawa karnego, rozwija się bowiem i
zmienia, jak powiedzieliśmy wyżej, z każdym postępem
nauk o człowieku w ogóle, mianowicie zaś pod względem
ducbowym. Nauki lekarskie pod tym względem dale-
kiemi są jeszcze od zupełnego wydoskonalenia się, 8 gło-
C-) Budł.iRiSld: tamże
8
.
t.84
szone co do-tego zasady opierają się więcej :na przypu 8 z-
czeni¥h i obi>erwacja<;h,_ aI).iżeli na dotykalnych dowo-
dach. iJ.To tcż kwest ja podzialu tych przyczyn niepoczy-
-talności, które s,tanami chorobli wemi umysłu nazwalit;-
my,-jest jegz(,ze bardzo chwiejną, a. w każdym razie od-
mielmą w dzięłach medycznych, traktujących ten przed-
. miot z lek:;łr8kiego st:i\Jlowiska, a odmienną w dziełach,
dotykających tegoż przedmiotu ze stanowiska prawnego.
Ję.I).ikowski w powolanem wyżej dziele, n
ówiąc .0
wątpliwym stanie wladz umY8lowych, rozdziela choroby;
dotykające je na: l. właściwe. choroby umysłowe, i 2.
t.akie ,stany umyslQ, które nie będąc' właściwą. chorobą
_ umysłową, znoszą jednak, lub ograniezają; :wolm} wolę.
Pierwsze z nich rozdziela na: manję, monomanję i nit!-
dolężność władz umysłowych. \V drugich wylicza poje-
dyncze chwile, II przy których objawiają się anormalne
stany umysłu" wyłączające poczytalność. ( ,
Ni
;mając jednak obecnie na myśli krytykowania lub
ustalania ich podziału, przyjmiemy, zgodnie z zasadami
nauki prawa, (.). mające mi prłłktyczn
zastosowanie,
podział zasadniczy na: przemijające i trwałe etany cho-
robliwe. Jednakże pomiędzy temi dwoma rodzajami
anormalnych stanów umysłu nie można postawić stałqj
granicy dla tego, że.są jeszcze niektóre stany, które ma-
ją charakter pośrędni, ni
będąc bowiem wł8.Ściwie trw<i-
łą chorobą: umysł1), m9gą się w takową stale zamienić
pr?:y róŻ-l
ych okdlicznościach. .Mówić więc będziemy o: 1.
przemijających; ,2. przejścj.owych; i 5. trwałych stanaoh
chorobliwych umyslu. Bli
ę za
ich określenie poda.
my później. Ił, "{1 bOlI sili "tRi-.I! -i.Jur a . -r/l ud mb
\y, rozpoznaI,liu tych stanów _ o możności uwzglę
(*) Budzi)"ński: tamze
92.-Berner: tamte
79 i w.
85
dnimy zapatrywanie się na nie ze stanowiska naukowe-
go, przedstawimy P?glądy praw j'1kie u nas obowiązy-
waly i obowiązują, objaśniając przykładami z dzieł po-
ważnych, lub własnej praktyki, wreszcie pokrótce
wspomnimy o sposobie prowadzenia śledztwa w spra-
wach przeciwko takim podsądnym, podług obowiązuj/!-
cego prawodastwa.
I. Stall)' chorobliwe Itrzemijające. Tu na-
leżą. takie stany, które powstajc.1 w usposobionym do
nich człowieku w skutek wewnętrznych i zewnętrznJch
przyczyn, istnieją. ty IkQ przez czas jakiś, znosząc własną
w nim wolę i przeświadezenie lub ograniczając takowe,
następnie zaś ustępuj(
miejsca zwyczajnemu normalne-
mu stanowi umyslu. Przytoczymy tu
nich następu-
jące:
l. (.wałtowne wZł'm
zenia i llamił:hlO;;ci.
RÓŻnicy praktycznej między "zruszeniami i namię-
tnościami nie ma żaclnej, jedne i drl'gie powst.ają, jak
się wyraża BIldziński ze zbyt wygórowanej żądzy .lub
wstrętu; jednakże, gdy namiętność powstaie w człowie-
ku zwolna, roLwija się w nim głęboko i stale, gwałtow-
ne wzruszenia przeciwnie, powstając nagie, są stanem
w zupełności przemijającym. Wyborne w dziele Budziń-
skiego znajduje się ich :porównanie, uczynione przez
Kanta: gwałtowne wzruszenie, mówi on, jest jak prąd
wody, niszczą.cy tamy, namiętność zaś jest jak strumień
coraz więcej pogłębiający swe koryto. (*)- .
W prawdzie obowiązkiem moralnym" każdego czło-
wieka ciąi
cym, jest panować nad sobą, panować nad
wszelkiemi pud.ząc€:mi się w duszy jego zlemi skłonno-
sciami, nad każdą namiętnością, obowiązkiem tern wi
-
" r '
'U1 1
(-) lludzi;iski: tamże
93.
86
kszym, jeżeli wie, że w ich przystępie zdolnym je;;t po-
pełni6 czyn bezprawny. Z drugiej jednakże strony
karanie za czyn przestępny, popełniony w takim stanie,
znaczyłoby karanie samego tego stanu, byłoby karaniem
czlowieka za to, że nad nim zapanować nie umiał, kara-
niem za niewypełnienie przezeń obowiązków moralnych,
które przecież leży li tylko w sumieniu k
żdego człowie-
ka, a nie powinno podlegać juryzdykcji władzy karzącej.
Tu szczególniej koUizja pojęć o wolnej woli jest znaczną.
Powstalo bowiem pytanie, czy czJo,viek opanowany na-
miętnością lub gwałtownem wzruszeniem w chwili wy-
buchu tychże, zachowuje wolną wolę w zupełności? Czy
jest on w stanie zapanować nad swemi czynnościami wte-
dy, gdy w ten sposób porwanym zostaje wprądjakiś któ-
ry,częstokroć posuwa go do popelr-lienia bezprawnego czy..
nu? Czy można napewno odgadr-:ąć i stanowczO wyrzec,
w jakim stanie znajdował się umysl popełniającego
w takiej chwili przestępstwo, czy zatem można go uznać
za winnego i dotknąć karą? Oto pytania, które ro-
-zmaicie były rozwięzywane. Niektórzy uczeni prawni-
cy a nawet lekarze przyjmują, że w takich razach mieć
winna miejsce zupełna niepoczytalność, to jest, że czlo-
wiek popełniający w takiej chwili przestępstwo, za ta-
kowe nie powinien być zupeJnie karany. Inni oświad-
czają się za zmniejszeniem, lub nawet znakomitem ob-
niżeniem kary. Naszem zdaniem uznać należy koniecz-
nie, że, jeżeli kto, naruszając obowiązki moralne, ,,.kra-
cza w sferę osób drugich i tym ostatnim złe wyrządza
w' przystępie wzruszenia gwałtownego lub na
iętności,
winna go spotkać za' czyn ten kara. Kara .ta powinna
być znacznie obuiżona, gdyż' panowanie nad stanami
temi jest nieraz bardzo trudnem. Od stanu gniewu,
(który tu najczęściej spotykać się daje), wścislem znacze-
niu tego wyrazu, odróżnić należy tak zwaną zapamięta-
87
lość, o jakiej wspomina J anikowski, to jest stan, w któ-
rym człowiek, dopuszczając się obmyślanego przez sie-
bie przestępstwa, w samem wykonaniu takowego nie
zna żadnych granic, i dochodzi do Rzaleństwa, taki to
stan nie może bynajmniej ikutkować niepoczytalności.
Tam, gdzie istnieją sądy przysięgłych, tojest złożo-
ne z obywateli krajowych wydają one w podobnych ra-
zach prawie zawsze \yyroki uniewinniające, o czem zre-
sztą wiemy z ogłaszanych w pismach publicznych spraw
przez nie sądzonych.
Niektóre prawodawstwa podają wyplodki, w których
gwałtowny wybuch np. gniewu wplywa na znakomite
złagodzenie kary. Kodeks karny, w kraju naszym obo-
wiązujący, lubo we właściwem miejscu nie pomieścił tej
przyczyny, jako wyłączającą poczytanie kary, z ducha
jednakże tego prawa z art 141 N 5 mówiącego o gwa.ł-
townem uniesieniu z powodu
wyrządzonej obelgi, a nad-
to z wyraźnych przepisów, wart 927, 955 K. K. G. iP. za-
mieszczonych, okazuje się, że zabójstwo lub skaleczenie
spełnione w przystępie gniewu lub gwałtownego unie-
Aienia, znacznie niżej od zwykłego bywa karanem.
Budziński (*) trzymając się zasady, że prawodawca nie
powinien się wdawać w drobiazgowe wyliczenie takich
stanów, proponuje ogólnie, aby nie odpowiadał za czyn
przestępny człowiek, popełniający go w przystępie chwi-
lowej nieprzytomności umysłu, pod który to moment
gwałtowne wzruszenia i namiętnoRci podciągnąć śię
dadzą.
Co do rodzajów gwałtownych wzruszeń lubo tych
wyczerpująco wymienić niepodobna. Janikowski (*-) wy-
(-) Myśl do ułożenia nowego prawa karnego. 1865-str. 13.-
C n ) Tamie: str. 181 iw.
,
. \
-\..
,
88
licz3: radość wielką, gniew, oburzenie, poniżenie, prze-
itrach, bojaźl1. My uważamy za główne i charaktery-
styczne: wielki gniew i wielką rozpacz. O pierwszy.fi już
mówiliś
y. Co do drugiej wywołuje ona także wzrusze-
nie i taki stan umysłu, że nią dotknięci często doznają.
obłędów, przechodz<tcych następnie w choroby umysło-
we (często w melancholję). .
\Vlaściwem będzie przytoczyć tu przykład z własnej
pr
ktyki: młoda dziewczyna uwiedzioną został:t przez
młodego mężczyznę pod obietnicą. zawarcia z nią. zwią.zków
małżeńskich. On wszakże, zmieniwszy zamiar, o inną.
st
rać się począł, tak że w dniu oznaczonym odbywał
z mną zaręczyny.
Pierwsza dziewczyna shańbiona, i odepchnięta pod-
wójnie zatem moralnie przyciśnion3, w przystępie wiel-
ki
j rozpaczy, na nic nie pomna w3ród białego dnia
podpala ów dom w- którym jej uwodziciel w tej wIai;.
nie ch\vili odbywał zaręczyny. Jakież wz
lędy powo-
d.owały ją do tego czynu?
1 yśl o swej hailbie. To też jak
n:1komicie powinna być jej złagodzoną kara. Co działo
i'-ię w jej umyśle, gdy dopuszcza la się przestępstwa?
Czy była panią siebie? Czy niebj'la raczej w tej chwi-
li igr2s"ką władających nią namiętności? Czy nie wi-
dzimy, że nie zważala na to, co robi bo dopuszczała się
czynu bez zachowania żadnej ostrożności?
2. Obłęd)' w różl-ł)"ch bólacl. i gwałtowłł)'ch
cierpieniach ciała.
\V tern miejscu pomieścić należy takie stany, które
wyłq.cznie E;powodowane zostały cierpieniami ciała. Te
.)statnie tak nieraz oddziaływają. na umysł, że zdolne są.
spowodować chwilową nieprzytomność, stać się przy-
czyn2ł bezprawnych czynów. Stanów podobnych wyli-
czyć niepodobna: chyba jedynie sposobem przykładu;
89
zdarzać się one mogą niemal w każdej chorobie, szcze-
gólniej zaś gorączkowej, wiadomo bowiem, do jakiej
nieraz czlowiek dochodzić może wtedy draźliwDści, któ-
ra doprowadza niekiedy do chorobliwego, choć przemi-
jającego stanu umy
lu. Janikowski wylicza: obłęd
w chorobach zapalnych i gorączkach, obłęd w bólach;
obłęd ranionych, obłęd w chorobach "konwulsyjnych,
stan chorobliwy umvsłu kobiet w niektórych razach,
wreszcie obłęd oI Z głodu i pragnienia. W wyższym sto-
pniu każdego z tych stanów, człowiek alLo na chwilę
tracić może zupełnie przytomność, lub też znacznie ogra-
niczoną ma wolną wolę, i stosownie do tego, gdyby
w takim razie spełnił przestępstwo może, za 'takowe a:-
bo wC3.le nieodpowiadać, lub znacznie karę mieć obniżo-
ną. Bywały wypadki, 2e podpadający tym stanom
dopuszczali się samobójstwa, lub czynów gwałtownych
na otaczających osobach. Podobneż stany umysłu ma-
ją. miejsce i w razach użycia trucizn w mniejszej ilości,
szczególniej zaś odurzających i drażnią.cych, jak opjum,
kantarydy i inne. _
3.
' ijaJi.
h\'o jest to stan anormalny umysłu, jaki
powstaje w skutek nadużycia napojów opaiaj ących.
Stan ten z powodu częstości a tem samem nadzwyczaj-
nej swej ważności przy ocenieniu winy podsądnych po
pijanemu spełniających przestępstwa, i przy wymiarze
na nich kary, stał się na polu l1aukowem powodem licz-
nych i poważnych sporów pomiędzy uczonymi prawni-
kami i lekarzami, traktującymi o tym przedmiocie. Spór
ten istniał od naj dawniejszych czasów: prawo rzym:;kie
uważało pija11stwo przy wymiarze kary za okoliczność
łagodzącą, prawo kanoniczne za powód niepoczytalnosci
lecz, jak to czyni i obecne prawo austrjackie, karało
pijailstwo, jako osobne przestępstwo policyjne. Lubo
zapatrywanie się na pijaństwo, jako okoliczność, wpły-
90
wającą na poczytanię winy i wymiar kary do dziś dnia.
w bardzo różnorodnych przedstawia się formach, można
iednak istniejące pod tym względem s)'stemata zestawić
w trzy grupy. Jedni, (*) bez względu na to, czy ten
stan umyślnie lub nieumyślnie spowodowanym zostal, S:l
za uwolnieniem od wszelkiej odpowiedzialności prze-
stępcy, który popełnił czyn karygodny w stanie zupel-
nie pijanym. Drudzy (**) uważają, że stan pijaństwn,
jeżeli w takowy przestępca umyślnio się wprawił dla
spełnienia przestępstwa nie wpływa zupelnie na wy-
miar kary, lecz owszem, że ona wymierzoną być winna
tak, jakby sprawca czynu byl przytomnym w chwili
spełnienia onego, a na wet może być podni esioną. W reBzcie
inni (***) Rą załagodzeniem kary dla popełniających prze-
stępstwo w stanie pijanym, jeżeli w takowy umyślnie się
wprawili a uwolnieniem ich od kary, jeźli nie mieli za-
miaru spelnić przestępstwa. ,JanikowBki w powolanem
wyżej dziele, wykładając rzecz o )Jijaństwie, rozbiera
z osobna: 1. tak zwane opojenie czyli upicie się, 2. pijań-
stwo, a w końcu 3. właściwe obłąkanie pijaków.
Opojeniem nazywa stan, następujący bezpośrednio po
użyciu napojów, skutkują.cych takowe, i rozdzielając je
na trzy stopnie w miarę odległości czasu od użycia na-
pojów i coraz wyższej nieprzytomności umyslu, jest za
uznaniem poczytalności względnej lub zupełnej niepo-
czytalności. Pijaństwem nazywa on stan, powstały wsku-
tek ciągłego nadużywania napojów wyskokowych; w tym
(..) Budziński: "Wykład porównawczy prawa kamego"
9E.
Tenże: Myśli do ułożenia nowego prawa kamego, str. 71.
(..) Bemer: tamże
79 i inni.
(***) Janikowski: tamże
194 i w.-Maciejowski: Wykład
pl-awa karnego
85.
91
stanie przechyla się też więcej na stronę niepoczytalności
utrzymując, że człowiek, w nim znajdujący się, posia-
da większą skłonność do popełniania czynów gwalto-
wycb, tracąc coraz więcej trzeźwość wyobraźni.
W reszcie, mówiąc o obłąkaniu pijackiem, rozdl':iela
takowe na: obłąkanic ze drżeniem, i szaleństwo z opoje-
nia, a uznając oba te rodzaje obłąkania pijackiego za.
znoszące zupełnie wolną wolę, oświadcza się za uwol-
nieniem od wszelkiej odpowiedzialności popełniających
W tym stanie przestępstwo.
"\Vypadki tego rodzaju obłąkania pijaków rozbierze-
my poniżej przy przedstawieniu przejściowych stanów
chorobliwych.
Nie rozbierając pijaństwa ze stanowiska lekarskiego
zastanowimy się nad niem z punktu widzenia naukowo-
prawnego. Naszem zdaniem pijaństwo ani bezwarun-
kowo za wyłączające zawsze wszelką odpowiedzialność,
ani też za niemające żadnego wpływu na uznanie winy
i wymiar kary uważanem być nie może. Bezwarunko-
wo bowi6m nie można przyznać, aby pijailstwo w ma-
łym stopniu (rausch) znosiło wolną wolę; owszem, ona
istnieje, .,tylko zewnętrzne jej objawy są wybitniejsze,
i' możnaby się wyrazić, że staje się ona wolniejszą, swo-
bodniejszą. Pijaństwo w wyższym stopniu może już sil-
niej ograniczać wolną wolę, z3śpijaństwo w najwyższym
stopniu, pozbawiając przytomności, powoduje zupełne
zniesienie wolnej woli i przei;wiadczenia. W 5zakże we
wszystkie te trzy stany przestępca wprawić się mógł
rozmyślnie, już to dla dodania sobie większej odwagi do
pełnienia przestępstwa, już to w ogóle dla możności
spełnienia onego, do. czego w stanie trzeźwyr...... uważa się
za niezdolnego. W takim razie nigdy nie można uznać
zupełnej niepoczytalności, dla tego, że przestępca mimo,
stanu opiłego, dzialal pod wpływem myśli i silnego po-
92
stanowienia w stanie trzeźwym, które w czyn zamiemc
pragnął, i zamienił. Stosownie też do tego zapatrywa-
nia się przyjmujemy
iż stan pijany popełniającego prze-
stępstwo powinien być w ogóle przyjęty 7.::1. okoliczność
łagodzącą, a wymiar kary ustosunkowanym do tego, czy
przestępca miał poprzednio, lub niemial zamiaru spełnie-
nia czynu karnego, czy pragmlł takowego, i później
aprob)wal, lub nie, oraz do mniejszego, lnb większego
stopnia pijań:stwa. Na tych podstawach można ozna-
czyć zawsze stopień odpowiedzialności i karalności pr
e-
stępcy. I tak: stan wy:sokiej lub zupełnej nieprzytom-
ności umysłu, przez pijaństwo sprowadzony, jako zupel-
nie znoszący wolną wolę, zupełną niepoczytalność skut-
kować winien.
\V Anglji pewien człowiek pijany zabił przyjaciela,
wyobrażając sobie, że to zbójcd., który go napadł (*). Je-
żeli jednak stan ten umyślnie sprowadzonym zoętał dla
spelnienia przestępstwa, naprzód obmyślanego, a tcm
więcej później aprobowanego, wówczas uznać winę na-
leży.
W miarę .zatem niskiego lub średniego stopnia pi-
jaństwa, uznanie winy zależeć powinno od ocenienia
stopnia przytomności podsądnego, I czyn spełniającego,
i t. d.
W ogóle zaś w każdym razie uznaniu. odpowiedzial-
ności przez sąd, kara wymierzoną być winna w mniej
lub wię
ej znacznie zniżonym stopniu. Wreszcie, o czem
nawet nie tu miejsce mówić, samo pijaństwo, jako prze-
stęr stwo policyjne, ulegać winno k
\rom, z których pie-
niężne za te czyny uważamy za najsto
o\vniejsze.
Po
obnie do różnicy zdali na polu nauki, i prawo-
l{
(.) BudziIiiki:- W ykład-
95.
93
dawstwa obowiązujące przedstawiają pod tym względem
różnice. Jedne (austrjackie i inne niemieckie) uważa-
jq pijaństwo przy wymiarze kary za okoliczność łago-
dzącą. Inne (angielskie, francuskie) pijaństwa bynaj-
mniej nie uwzględniają. Inne (pruskie) wreszcie nie
mówią wcale o pijaństwie, i za przyczynę niepoczytal-
ności kładą tylko w ogóle chorobę umysłową.
Kodeks karny, wkraju naszym obowiązujący, wart.
113, idzie wbrew teorji prawa karnego, w ogóle bo-
wiem pijaństwa nie uwzględnia przy wymiarze kary;-
prawo wyraża się: "jeżeli dowiedzionem - będzie, że ob-
winiony (pijany) nie miał zamiaru popełnienia. przestęp-
stwa, wówczas wysokość kary oznacza się podług in-
nych okoliczności, p:czestępstwu towarzyszących". Od
tego jednak przepisu czyni w wielu wypadkach wyjątki,
o czem przekonywają liczne artykuły prawa (-), w któ-
rych dozwolonem jest znakomite złagodzenie kary dla
dopuszcz3:jących się przestępstw w stanie pijanym. Sto-
suje się to mianowicie do wszelkiego rodzaju obrazy re-
ligji, pogwałceń grobów, obrazy panującego,. uszkodze-
nia różnych pomników, lub rozporządzeń rządowych,
znieważeń władzy lub urzędników.-prawodawca bo-
'wiem i słusznie przypuszcza, że w przytomnym stanie
umyslu rzadko kto zdolnym jest do spelnienia ważnych
tych przestępstw, i jedynie tylko wtedy, gdy nie ma
o skutkach jasnego wyobrażenia, czynów tych się dopu-
szcza. Niezgodnie dalej z zasadami nauki postąpił ko-
deks karny, oznaczając niższy wymiar kary, w razie je-
śli przestępca umyślnie wprawil się w stan pijany, albo-
wiem wart. 113 stanowi, że w takim wypadku spraw-
(.) Art. 186, 188,214,218,220, 2ł6, 258,260,289 290,
291,297, 300 K. K. G. i P.
Pllo.U
tnik Kililecki.
94
-,
ca czynu karnego ulegnie wyższej w zakresie swym ka-
rze, za przestępstwo to postanowionej. Przepis ten zgo-
dny jeBt jedynie tylko z ogólną Burowością naszego pra-
wa karnego. Wreszcie w niektórych razach tenże ko-
deks karze osobno pewnych stanów ludzi za nadużycie
trunków i znajdowanie się w stanie pijanym (*)
4. stany senności. W tern miejscurozróżnićnale-
ż-y różne stany czlowieka, z powodu związku między
czuwaniem a snem istniejące. Zasługują. tu mianowicie
na uwagę: stan pośredni pomiędzy snem a czuwaniem,
sen w ścisłem znaczeniu tego wyrazu, somnambulizm
i sen magnetyczny.
Co do stanu pośredniego pomiędzy snem a czuwaniem.
Ma on miejsce tak przy zasypianiu jak i przy przebudza-
niu się, które to stany u niektórych osób wywołują
szczególne usposobienie umysłu; w czasie zasypiania
uBt2ije najprzód działanie woli, a zwglna i działanie
wszystkich zmysłów,-natomiast zaś otaczać zaczyna
człowieka prawie każdego, a szczególniej też mającego
takie usposobienie, świat złudzeń i urojeń, powodujący
częstokroć bojaźn, trwogę, i pobudlający do spełnienia
czynów gwałtownych; w czasie przebudzenia się lubo
zjawiska te przedstawiają się w przeciwnym porządku-
lubo zmysly przychodzą do stanu normalnego i stają
się czynnymi bardzo szybko człowiek taki znajduje się
jeszcze czas jakiś pod wpływem sennych marzeń, (szcze-
gólniej zaś stosuje się to do tych, którzy nielatwo się
przebudzają), i w takim razie spełnić może przestęp-
stwo. O ba te stany możnaby nazwać rozmarzeniem,
rzeczywiście bowiem i przy usypianiu i przy rozbudza-
niu się. w miejsce rzeczywistego, stan rozmarzenia wstę-
(.) Art. 603, 707, 722, t. K.
95
puje. Pewien krama
z w Anglji, śpiący w rowie, na-
gle przebudzony przez podróżnego, porwał. szpadę
i przebił nią. budzącego, działając pod wpływem prze-
strachu C.). . .
Co do snu. Stan ten, wydzierając zawsze człowieka
ze świata rzeczywistego, przenosi go w świat zupełnie
odrębny, i sprowadza częstokroć zakłócenia umysłu,
podobne do chwilowego obłędu, pod wpływem którego
człowiek może spełnić przestępstwo bez żadnej o t
m
świ.q,domości, jak tego w praktyce zdarzały się przy-
kłady.
Somnambulizm. W stanie tym człowiek śpiąc, dzia-
ła podobnie, jakby czuwał, spełniając ze zręcznością
czynności tak :fizyczne jak i umysłowe, jednak bez ża-
dnej woli i wiedzy o tern, co cZYl,i. Szczególny i nad-
zwyczaj ciekawy stan ten był przedmiotem wielu spo-
rów i różnych zapatrywań się. Rozbierano mianowicie,
czy
omnambulik czyli lunatyk zachowuje i w jakim sto-
p
uwclęi
e&
.
Przekonano się, że pomiędzy nai adami somnambu-
lizmu istnieje związek i pamięć, która jednak odnosi się
tylko do czynności, wczasie dawniejszych napad6w speł-
nianych, że jednak niema takiego zwią.zku pomiędzy
czynnościami w napadach, z czynami, dokonywanemi
na jawie, że owszem lunatycy unikają przedmiotów im
7,nanych, a rzadko kiedy lJrz
budziwszy się, z takiego
stanu, pamiętają. zaledwo jakby przez sen, to co w nim
robili. Stan ten miewa miejsce częściej u mężczyzn,
jak u kobiet.
Senmagnetyc'zny c
ylijasnowidzenie-jesttylko SOm-
nambulizmem w wyższym stopniu, w którym rozbudzo-
(*) Buaziński: Wykład,
g 7.
96
ne jest działanie układu nerwowego. Podpadający mu
znajdują się w stanie spoczynku, jakby zatopieni \V my-
ślach swoich. Temu stanowi podlegają' daleko częitciej
kobiety jak mężczyźni.
Co do uznania winy i karalności osób, w stanach
senności popełniających przestępstwo, zapatrywan o się
na ten przedmiot zupełnie tak, jak na stan pijaństwa,
i różne też stawiano zasady. Naszem zdaniem we wszyst-
kich przytoczonych tu stanach se
ności-wolna wola
nietylko ograniczoną, ale zniesioną jest zupełnie-uczy
o tem medycyna sądowa, mianowicie zaś doświadczenia
i przykłady, przez nią przytaczane; a oprócz wolnej woli
znie3ima jest zupełnie i świadomość. Gdy zatem brak
tu jest dwóch istotnych warunków do poczytania prze-
stępstwa, za spełnienie go w tych stanach nikt żadną
miarą karanym być nie może.
Zachodzi tylko pytanie, czy należy kazać za spełnie-
nie przestępstwa człowieka, który poczynił wszelkie
przygotowania, aby popelnić w takich stanach czyli kar-
ny, i takowy rzeczywiście uskutecznił, oraz, czy należy
karać człowieka za spełnienie czynu karnego w takim
stanie, dla. tego tylko że wiedząc, iż może to uczynić,
temu nie starał się zapobiedz? Przyjmując, na zasadzie
danych lekarskich i psychologicznych, za pewnik, że
wszystkie stany sennOŚCI stanowczo i bezwarunkowo
znoszą wolną wolę i przeclwiadczenie, oświadczyć mu-
k'imy, jak już powiedzieliśmy, za zupelnem uwolnie-
niem, od uznania 'winy i kary osób, które w tym stanie-
dopuściły się przestępstwa, a tem samem nawet i przy-
gotowanie do czynu przestępnego w stanie czuwania do-
konane uie może skutkować karalności za samo prze-
stępstwo.
Jednakże owo przygotowanie, właśnie dla tego, że
dokonanem zostalo na jawie to jest w obec istniejącej
97
i wolnej woli i świadomości, dotknięte być winno karą i to
tern większą, jeżeli sprawca przewidywał, że ono mo-
gło mu wielce posłużyć do spełnienia przestępstwa. Po-
dobnież nie można karać przestępcy za przestępstwo dla
tego, że nie zapobiegł jego spełnieniu, wiedząc, że w sta-
nach senności jest zdolny to uezynić. _ Samo jednak nie-
przedsięwzięcie środków zapobiegliwych, może i powin-
no ulegać karze. Tu zrobić musimy uwagę, że gdy
w pijaństwie, umyślnie zrządzonem dla popełnienia prze-
stępstwa, uważaliśmy winę, i byliśmy za wymierzeniem
kary (choć znacznie złagodzonej), zaś w stanach senno-
ści jesteśmy za bezwarunkowem nieuznaniem winy,
czynimy to dla tego, że naSŁem zdaniem już w fmmym
czynie pijaństwa umyślnego widzimy pewien stopień
woli, a w samym stanie pijaństwa pewien stopień
przeświadczenia, których to czynników nawet w naj-
mniejszym stopniu niewidzimy w stanach senności, te
zaś ostatnie rozmyślnie sprowadzonemi być nie mogą.
Obowiązujący kodeks karny wart. 104 wyłącza od wszel-
kiej odpowiedzialności lunatyków, uważając ich na rów-
ni z szalonymi.
II. Stany przejściowe do obłąkania.
Tu wspomnieć nam należy, że każdy ze stanów,
jakieśmy poprzednio rozebrali, w wyższym swym sto-
pniu może zamienić się w stałą chorobę umysłową
u osób, skłonność do tego mających, mianowicie u tych,
których układ nerwowy jest bardzo rozwinięty. Z po-
między tych stanów wyróżniają się jednak niektóre
w ten sposób, że osoby im podlegaiące, doświadczają
ich prawie zawsze w pewnych okolicznościach, jednakże
nie wciąż ich doznają, oraz stany, których za właściwe
-::horoby umysłowe uznać niemożna, lubo wiele do nich
98
mają podobieństwa. Stany więc takie mają charakter
pośredni, przejściowy, do chorób umyslowych. Tu na-
leżą: a. tak zwana excandesceritia JU'f'bunda, czyli skłon-
ność do rozgniewania się w najwyższym stopniu z bła-
hego, lub bez żadnego powodu, dalej: b. Obłetkanie z-e.
drieniem, (delirium tremens) i c. Szaleństwo z opojenia,
(maniaebrios
, oba stany powstające w skutek nadzwy-
czajnego nadużywania trunków; d. S
any chorobliwe
w czasie niektórych epok iycia kobiet, zmieniającefizycz-
'ny ich ustrój, i e. Hallucynacje, czyli przywidzenia, uro-
jenia. Te ostatnie odnosić się mogą do zmyslu, sluchu
lub wzroku, i od tego. biorą swe nazwy. Podlegającemu
hallucynacjom zdaje się, że widzi lub słyszy coś, czego
w rzeczywistości nie widzi ani nie SłYS1Y, Glosy sły-
szane i przedmioty widziane bywają nieraz tego rodza-
ju, że d.ziałając na zmysly i wyobrażnią doznającego
tych zludzeń mogą skutkować spelnienie przez niego
przestępstwa. Co do karalności w tych stanach, ta za-
leży w zupełności od uznania, czy wola i przeświadcze-
nie w działają.cym w chwili czynu były ograniczone lub
zniesione zu pełnie, w czem sędzia iść powin
en za zdaniem
lekarza. W kaidym jednak razie; gdyby obecność pew-
nego stopnia woli lub . przeświadczeni a była udowodnio-
ną, kara obniioną być powinna, czynniki te bowiem:w ka-
idym z tych stanów ograniczone być musialy, a o istnie-
niu zurelnej woli i przeświadczenia w obee nich mowy
być nie moie. '
ill. Trwałe stany chorobliwe czyli właściwe cho-
ro by umysłowe.
Żródło chorób umysłowych, sposób ich powstawa-
nia i rozwijania się do dziś dnia, rzec można,-nie 8..1
ściśle okre{;lonemi, a wszystkie badania w tym względzie
99
czynione, .tioprowadziły raczej do prawdopodobnych
przypuszczeń, aniżeli do jakich bądź pewników. Po-
wszechną cechą, włuściwą wszystkim chorobom umy-
słowym, jest, że znoszą one woln
wolę, niektóre zaś
z nich znoszą i przeświadczenie. Ze związek pomiędzy
ciałem, mianowicie zaś mózgiem, aduchem istnieje, nie-
ulega najmniejszej wątpliwości (*).
Jakim jednak jest ten stosunek. W skutek jakich
przyczyn fizycznych powstają anormalne stany umyslu?
Jak rozróźnić stanowczo anormalny od normalnego sta-
nu umysłu, i czy zawsze można to z wszelką pewnością
uczynić, nie popełniając błędu? Objawy chorób umy-
słowych są tak różnorodne, że istotnie prawie niepodo-
bieństwem jest podcią
nąć je pod pewne oznaczone ka-
tegorje.
Z tego też powodu klasyfikacja chorób umysłowych
dotąd ustaloną nie została, i różni autorowie różne po-
dają ich podziały, zapatrując się na przedmiot ten już
ze stanowiska prawnego, już lekarskiego. I tak np.
Janikowski dzieli właściwe choroby umysłowe na: ma-
nje t. j. ogólne obłąkanie umysłu, monomanję, t. j. czę:
ściowe obłąkanie umysłu, i niedołężność władz umyslo-
wych, która powstać może już to z nierozwinięcia się, już
to z przytępienia tychże. Budziński wprowadza podzial
chorób umysłowych na: polegające na zakłóceniu inte-
ligencji czyli przeświadczenia (a w ten sposób pośr
dnio
znoszące wolną wolę), i polegające na zniesieniu wol-
nej woli przy zachowaniu świadomości, popychając
człowieka nieprzepartą siłą do popełnienia jakiegoś bez-
prawnego czynu. Do ostatniej kategorji zalicza: ma-
(*) Janikowski mówi w
101 nie Bił to choroby wył1łCzni6
nm)'słowe ale choroby umysłu z razem i ciała.
100
nję bez obłędu (mania sine delirio) i niektóre gatunki
monomanji, -do pierwszych-wszystkie inne rodzaje
chorób umysłowych.
Lubo -podzial chorób umysłowych małe ma. znaczenie
dla prawnika, któremu przy ocenieniu winy chodzić
powinno o to tylko, czy w danym razie umysł był
w normalnym lub anormalnym stanie, dla wyłożenia
jednak syst.ematycznego, trzymać się będziemy podzia-
łu, w dziele J anikowskiego przyjętego, a to dla przed-
stawienia różnych rodzajów chorób, nie wdając się na-
turalnie w szczegóły; lecz rozpatrując o tyle, o ile to
będzie koniecznem.
Przyczyny chorób umysłowych rozdziela Janikow-
ski na: 1 usposabiające, i 2. takie, które raz usposabiają,
raz powodują choroby 'umysłowe. Do pierwszych li-
czy: usposobienie dziedziczne i przyrodzone, wiek (naj-
więcej między 20 a 40 rokiem), płeć (części
j kobiety,
jak mężczyzni), temperament, budowa ciała, zle wycho-
-wunie, pewne rodzaje zatrudnienia, oraz stan chorobli-
wy ciała,-do drugich: namiętności i wzruszenia umy-
słu, naśladowanie, i wpływy szkodliwe, na mózg dzia-
łające.
1. :Manja jest to ogólne obłąkanie umysłu. \V stanie
tym chorzy najrozmaitsze przedstawiają zmiany, a po-
jęcia manjaków są najniestalsze. Obłąkanie może być
spokojne,-czasem jednak, w wyższych stopniach do-
chodzi do szaleństwa. Zmiany pod względem fizycz-
nym zauważyć można u wszystkich manjaków. \V nie-
których rodza:jach manji, takowa, nie istniejące ciągle,
w pewnych chwilach ustaje zupełnie: i potem znowu
powraca.
Przerwy takie wobłąkaniu ogólnem mogą być mniej
lub więcej regularne, są różnej długości pod względem
trwania i mają techniczną nazwę-swiatlych, jasnych-
łoi
(lucida interwalla). Odróżnić od ruch należy tak: zwaną
manję przemijającą, (mania transit-oria), która powstaje
u osób zupełnie zdrowych w formie napadu, zwykle kró-
tko trwającego, i w rzadkich odstępach. Manja w ogóle
ze" wszystkich chorób umysłowych naj łatwiejszą jest do
uleczenia. Niejednokrotnie zdarza się ukrywanie ma-
nji przez chorych, zwłaszcza, jeżeli idzie o jakieś ogra-
niczenie ich osobistości, w którem to udawaniu s
oni"
podobno nadzwyczaj biegli.
2. Monomanja, czyli częściowe obłąkanie umysłu, jest
to taki chorobliwy stan umysłu, w którym podlegają-
cy mu, w pewnym tylko jednym lub kilku pewnych
kierunkach ma błędne wyobrażenia, pod innymi zaś
względami umysł jego nie przedstawia żadnych zbo-
czeń. W nauce o monomanji widzimy szczególniej wy-
bitny postęp w czasach nowszych gdy bowiem dawniej
badany monoman spełniwszy przestępstwo, nie przed-
stawiał ogólnego pomięszania, nie zwracano uwagi na
jego obłęd częściowy, i karano, jak zwyczajnego prze.
stępcę. Ten rodzaj obłąkania jest nadzwyczaj cieka-
wy i może nawet częściej od manji się zdarzający.
Podobnie jak ogól chorób umysłowych, monama-
nja, będąc przedmiotem uczonych badań, dzieloną. by-
ła na różne gatunki.
. I tak: niektórzy dzielili ją. na: W€so-łą -i smutną (me-
lancholiczną) stosownie do tego, w jaki sposób się ob-
jawia; dalej na: instynktową i połączoną z błędnem ro-
zumowaniem, a to stosownie do tego, z jakiego powo-
du chory dopuszcza się pewnych czynów. Inni wresz-
cie dzielili ją stosownie do tego, w jakim objawia się
kierunku, i tak: na religijną, miłosną, zabójstwa, pod-
palania, i t. d. Według danych lekarskich jest ona do
uleczenia daleko trudniejszą, jak manja, szczególniej,
jeśli powstała dziedzicznie.
Ionomanja ukrywana jest
102
1ieró\Vnie tru
niejszą do poznania od zwykłego obłą-
kania, głównie dla tego, że monomano,",ie są w ogó-
le nadzwyczaj skryci, tern więcej więc, gdy wiedzą:, że
są śledzeni. Nie uznając z naszego punktu widzenia
wliżności podziału, takowego wprowadzać nie będziemy,
lecz tylko sposobem przykładu przejdziemy pokrótce
niektóre rodzaje monomanji, stosownie do kieruuku,
w jakim 8ię ona objawia.
Monomanja zabójstwa (m. homicidiaria), je8t to czę-
ściowe obłąkanie władz umysłu, pod wpływem którego
człowiek pop.ełnia zabójstwo-czyni to czasem z fana-
tyzmu, czasem znów z nieprzepartego popędu, pozba-
wiając życia osoby drogie i najbliższe. Jest ona zawsze
prawie w związku z widocznemi fizycznemi chorobami,
czasem zaś, wybuchając nagle w rodzaju szaleństwa,
w zwykłym swym biegu bardzo trudnO rozróżnić się
dajr od normalnego stanu umysłu.
Monomanja samobójstwa (m. suicidii). Jak nazwa.
sama pokazuje, jest to obłęd, w przystępie którego czło-
wiek w jakibądź sposób pragnie się życia pozbawić, po-
wody iobrany sposób odebrania sobie życia bywają naj-
rozmaitsze. Częstokroć li monomanów napotkać mo-
żna udających chęć odebrania sobie życia a to w celu
wpłynięcia tym 8posobem na lepsze staranie o nich
u osób, opiekujących si
ich losem.
Monomanja podpalania
pyromania). Nauka o niej
nie jest jeszcze rozwiniętą, doświadczenia bowiem czy-
nione były na małej liczbie wypadków ,(jak wzmianka
w dziele Jallikowskiego przekc,nywa). łflimo to istnie-
nie jej zdaje się nie ulegać wątpliwości. Dot.ychczas to
tylko jest stwi
rdzonem, że ten rodzaj mojlo.ma
. wy-
darza się' jedynie w wieku młodym, zarówno li rnęź-
czyzn jak i u kobiet, pomiędzy latami 12 a 24.
Monomanja miłosna (aerotomania). Jest stanem cho-
103
robliwym umysłu, odznaczającym się gwałtowną miło-
ścią zarówno u mężczyzn, jak. i. u kobiet, zawsze w mło-
dym wieku. Rozwija się ona szczególniej, gdy miłość
doznaje przeszkód, i prowadzi częstokroć kochanków do
czynów gwałtol\Tnych, jak samobójstwa, zabójstwa, i t. d.
Jak i inne bywa ona czasem udawaną.
Monomanja widzenia lub słyszenia duchów
demo-
llomania), gdy choremu zdaje się, że jest prześladowanym
przez niewidzialnych duchów, że takowe słyszy lub wi-
dzi; ma ona wiele podobieństwa i wypływa z halucyna-
c;i wzroku i słuchu, o których mówiliśmy wyżej, obja-
wia się wszakże w znacznie wyższym stopniu.
:Monomanja kradzieży (cleptomimia). Jestto pociąg
szczególny do Bpelniania kradzieży, bez żadnej myśli
ani celu osią-gania z nich korzyści. Widziano dwóch
braci młodych, bardzo zamożnych, którzy ruhlienili
się, kiedy prlY nich mówiono o kradzieży, sami jednak,
będąc im wizytach, zabierali w różny sposób srebro
. stołowe, i t. d., które familja, znając ich skłonności, od-
syłała poszkodowanym.
Wiele podobieństwa z demonomanją ma: monomanja
religjina (m. religiosa), gdy nią dotknięty ma fałszy-
we i przesadzone wyobrazenia w przedmiotach, doty-
CZctcych religji. Bywa ona tak różnorodną, jak różno-
rodno mogą być kierunki tych pojęć.
To też zacząwszy od podobieństwa do fanatyzmu
dochodzi w niektórych jednostkach aż do odszczepień-
stwa i ateuszostwa. Ten rodzaj monomanji szczegól-
niej łączy się prawie ze wszystkimi innymi, a raczej-
może . być prl1'"czyną innych gatunków monomanji.
W
ieliśmy 35-io letnią kobietę, która cierpiała
taki ro
1zaj monomanji, że bez ceremonji po kościołach
różnych..wyznań kradla bieliznę kościelną, świece, i t. d.
L
104
nie odnoszą o z kradzieży zadnych korzyści. Monoma-
nja ta zdarza się daleko - częściej od innych.
Wszystkie te rodzaje monomanji przytoczone są tyl-
ko sposobem przykładu, zdarzać się bowiem mogą i in-
ne zboczenia umysłu w pewnych kierunkach; co w da-
nym wypadku nie jest trudnym do spostrzeżenia, z dru-
giej zaś strony pojedyncze rodzaje monomanji niekiedy
łączą się ze sobą, w takim jednak razie jednego rodza-
ju pojęcia falszywe lub pr
esadzone grają wybitną, in-
ne podrzęuną rolę.
3. Niedołężność władz umysłowych. Tą ogólną na-
zwą mvżna obją.ć taki stan umysłu, w którym władze
jego są bardzo slabe.
Niedołężność ta może pochodzić: 1, z nierozwinięcia
się wladz umysłowych; 2, z przytępienia tychże. Gdy
zaś niedołężność tak z pierwszego, jak i z drugiego po-
wodu w wyższym lub niższym stopniu objawiać się
może, J anikowski podzielił niedołężność władz umyslo-
wych na 4-ry rodzaje. -
Dla nas dostatecznem jest przyjęcie dwóch powyż-
szych charakterystycznych gatunków.
\V wyższym stopniu istniejąca niedolężność wladz
umyslowych ma to do siebie, że nią dotknięci przed-
stawiają fizycznie takie zmiany i osobliwości organizmu,
że te od wszelkich innych odróżnić ich dadzą. . Głupo-
ta w wysokim stopniu i wysoka obojętność-oto cha-
rakterystyczne ich znamiona.
a. Nierozwinięcie władz umyslowych. Tu należą
najprzód ci, których nazywają pow:szechnie glupimi
arabzejgłupowatymi lub idjotami-są oni takimi od uro-
dzenia, a umyslowo oddzieleni zu pelnie od świata ze-
wnętrznego, nieposiadają ani wolnej woli, ani przeświad-
czenIa.
Głuchoniemy od urodzenia, jeżeli nieotrzyma żadne-
105
go wykształcenia-jest umydowo niedołężnym; tU: na-
leży wspomnieć, że stan ten częstokrrn? łączy się z nie-
dołężnością zupełną umy.słu". lub innemi chorobami
umyslowemi; w takim razie, gdy wykształcenie chore-
go jest prawie niepodobnem, o wolnej woli mowy na-
wet być nie może. Niektórzy z głuchoniemych od
urodzenia przez wrodzoną zdolność i starania opieku-
nów otrzymują jakie takie wykształcenie. Inni wre-
szcie otrzymują. wyższe wykształcenie, a w niektórych
kierunkach (sztukach pięknych) dochodzą do znakomi-
tej doskonałości. Takiego głuchoniemego należy uWa-
żać za posiadającego wyższe rozwinięcie umysłu, ani-
żeli zdrowych na umyśle niskiego stanu ludzi, którzy
niemają wykształcenia.
Co do niewidomych cd urodzenia, lub od lat dziecin-
nych, można tylko w og6le powiedzieć, że nicmają oni
zrozumienia otaczającego ich świata, jeżeli nie posiada-
ją. należytego wykształcenia. Jeżeli zaś posiadają
ukształcenie, stają się częstokroć zna.cznie wyżej roz-
winiętymi od innych, niedotkniętych tern kalectwem.
b. Przytępienie władz umysłowych. \V ydarza się ono
przeważnie u ludzi wiekowych; nie można jednak po-
wiedzieć, aby niedotykało i młodszych wiekiem. Po-
wody onego są najrozmaitsze. Przerwy w niem bar-
dzo się J!ządko zdarzają. Stany te, będąc bardzo czę-
sto umyślnie przez intereso\vanych wmawiane w oso-
by wiekiem podeszłe, winny też być z niezwyklg, tro-
skliwością przez lekarzy śledzone, aby wykrywszy
istotny stan rzeczy, można było ocenić, czy położenie
badanego każe się domyślać lub nie -chorobliwego
stanu jego umysłu.
Co do chorych, cierpiących manję, czyli ogólne
obłąkanie umysłu, to tu pewnem jest, że w. nich tak
przeswiadczenie jak i wolna wola, te dwa główne wa-
106
runki bytu przestępstwa są zmeSIOne, gdy przeto nad
umysłem swoim zapanować nie są w staRie, za spełnie-
nie czynów przestępnych bezwarunkowo karani być nie
mogą-wypływa to z samej istoty rzeczy. 'J
CO do karalności podsądnych, cierpiących monoma-
nję, i spełniających przestępstwo w czasie przerw świa-
tłych (lucida intervalla) różne panuj
' zasady. -Jedni
są. za uwolnieniem w ogóle cierpiących jakiekol wiek
obłąkanie od odpowiedzialności (*). Inni (*) w razie
dokonania przestępstwa w monomanji są za uwolnie-
niem, a w razie takiegoż dokonania w czasie przerw
światłych -za ukaraniem winnego. Co do nas, mó-
wiąc o karalności, łatwo będziemy mogli ułożyć sobie
jej pojęcie, zwróciwszy się przedtem do istoty chorób
umysłowych.
W monomanji, jak widzieliśmy, obok panowania
błędnych wyobrażeń w pewnym jednym kierunku, we
wszystkich innych umysl chorego żadnych nieprzedsta-
wia zboczeń-o ile zatem czyny przestępne, przez
ni
go
pełnione, nie były w związku z monomanją,
z cierpieniem jakiego sprawca doznawał, za czyn karę
ponieść powinien. Co do przerw światłych podobnie,-
gdy widzieliśmy, 'że w takowych wolna wola istnieje,
odpowiedżialność karna miejsce mieć powinna.
W obu tych jednak razach, wyjątkowe stany cho-
rego za okoliczność łagodzącą uważać należy. Twier-
<-henie obrońców bezkarności, że trudno oddzielić część'
chorą duszy od zdrowej upaść musi w obec rozwoju
nank lekarskich, jeżeli bowiem sędzia nie jest w stanie
ocenić chorobliwego stanu umysłu, wiadomo, że w ta-
C') Budzmski: wykład:
l () O.
C''f) Berne
tamże:
80.
107
kich wypadkach zasięga zdania lekarzy; gdy zatem ci
-wyrażą w danym wypadku w'1tpliwośćj wtedy i wy-
-miar kary' wstrzymanym być musi;' jeśli zaś na pod-
stawie nauki uznają byt wolnej woli, czy sądy powin-
ny wyrzekać przeciwnie, i zdania ich poddawać w wąt-
pliwość? W każdym bowiem razie zaprzysiężone i sta-
nowczezdanie biegłego w sztuce ignorowanem być IJie
może.
Przy rozwiązaniu wreszcie pytania o poczytaniu wi-
ny i ukaraniu popełniających przestępstwo w rodza-
jach niedołężności umysłu, mając podobnież dokładne
pojęcie o warunkach i8totnych do bytu przestępstwa,
nie trudno nam !Sobie postąpi
.
Jeżeli więc uznamy, że 'Wob i przeświadczenie nie
istnieją. w danym przestępcy (jak widjotach), przyjl}ć
musimy zarazem, że taki za przestępstwo karanym być
nie może. Toż samo można powiedzieć i o tych, któ-
rych wladze umysłowe są w najwyższym stopniu przy-
tępione. Dalej, w miarę posiaddnia przez podsądnego
woli i przeświadczenia choć w niskim stopniu (glucho-
niemi i niewiadomi , od urodzenia-bez wy ksztalcenia),
oświadczyć się należy za nader niską ich karalnością,
lubo bowiem mają oni pojęcie o ziem i dobrem, po-
jęcie to nie może być tak dokladnem i wybitnem, jak
U ludzi, niedotkniętych tem kalectwem. Gdy
aś tak
głuchoniemi jak i ociemniali odebrali wyższe wyki!1ztal-
cenie, należy ich uważać za oJpowiedzialnych. Twier-
dzenie niektórych o znacznie niższem położeniu umy-
dowem takich jednostek od ogólu, nie może być przT-
jętem za pewnik, doświadczenie nas bowiem uczy, że
wieśniacy np. są. bardzo często nierównie niżej rozwi-
nięci, aniżeli posiadający ukształcenie głuchoniemi lub
ociemniali. !(ara jednakże na tych ostatnich obmżoną
być winna już choćby dla. tego, ze nie wszystkie wpły-
108
wy zewnętrzne. są dostępne takim prze
tępcom, i nie
mogą na nich oddziaływać, że wreszcie są oni skłon-
niejsi od innych do uniesień, gniewu, zemsty, i nie ma-
jq, potrzebnej siły do zapanowania nad swemi namię-
tnościami.
Obowiązujące nowe prawodawstwa rozmalC18 roz-
wiązują kwestję co do właściwych chorób umysłowych,
w ogóle jednak, unikając ich klassyfikacji, starają się
postawić jak najogolniejszq, zasadę, lub czasem wyrażają
'po szczególe stany już to znoszące odpowiedzialność kar-
nq, w zupełności, już wpływające na. złagodzenie kary.
Kodeks karny, u nas obowiązująQY, wart. 102 mówi
o obłąkaniu lub wrodzonej niemocy umysłu, jako stanach
znoszq,cych odpowiedzial.ilość, jeśli sprawca w chwili
działania nie miał pojęcia o bezprawności i naturze swego
czynu. Art. 103-ci tegoż kodeksu uwalnia również
od odpowiedzialności osoby chore, spełniające prze-
stępstwo w udowodnionym napad:ł;ie. szaleństwa, lub
w stanie zupełnej nieprzytomności umysłu. Art. 104
rozciąga przepisy poprzednich artykułów i do osób,
które, skutkiem późnego wieku lub zgrzybiałości, utra-
ciły władze umysłowe i rozsądek. Wreszcie co do głu-
choni.emych i ociemniałych, kodeks karny wart. 105
uwalnia od odpowiedzialności tych tylko, którzy, nie
odebrawszy wychowania, nie nabyli żadnego pojęcia
o moralnych obowiązkach i o prawie. Posiadają,cych za-
tem jakiekolwiek lub wyższe wykształcenie, kodeksobo-
więzujący nie uwalnia od kary zwyczajnej, i jeJrnie
można im obniżać -karę w zakresie, stosownie do art.
141 N. 4, wspominającego o niedołężności umysłu, pod
jaką i stany pOWjższe podciq,gnąć można.
Dla wypelnienia historycznej _ części niniejszei kwe-
stji, uważamy za stosowne w tern miejscu przedstawić
zapatrywanie się na ten przedmiot kodeksu z 1818 r.
109
Prawo karne z 1818 r. przed obecnym kodeksem
"karnym w kraju naszym obowiązujące.) uznawało nie-
byt czynu karnego-to jest nie dotykało karą, jeżeli spraw-
ca rozumu zupełnie był pozbawiony, jeśli spełnił czyn
w chwili czasowego pomięBzania zmYBłów **), lub zupeł-
nem, bez zamiarujednak popelnienia zbrodni w pijaństwie,
.albo takiem obłąkaniu zmysłów, że sam nie wiedział, ()
cZYJlil, a tem samem dotykało go karą. za spełnienie
l)rzf'stępstwa "\v wolnyc}), czyli światłych przerwach
o jakich mówiliśmy powyżej. Rozdzielając jednak wszy-
stkie czyny karne na zbrodnie, występki. i przewinie-
nia, stanowi, że lubo pijaństwo jest stanem, wymawia-
ją.cym od poczytania zbrodni, takowa jeśli będzie w pi-
. jaństwie spełniona, za występek uznallą i skarceniu po-
prawczemu podległą być winna....), przyczem 6tósownie
do różnych okoliczności oznaczyło karę ....). Tern samem,
jeśli pijaJ)stwo było umyślnem dla popełnienia przestęp-
stwa, nie wpływało na złagl>dzellie kary. \Y reszcie pi-
jaństwo samo, jako -przewinienie policyjne. jeśli innych
-czynów przestępnych nie pocią.gnęło za sobą, ulegało ka-
rze pieniężnej *****)
Co do okoliczności, łagodzących karę, kodeks z 1818 r.
pomiędzy innemi uznał za takowe: ni
dołężność umy-
.sIu z natury, zaniedbanie moralnego wychowania, wresz.
-eie gW.1łtowne wJ.:ruszenia umy.;;łu .****-). Pod pierwszą
kategorję, podciągnąć można głuchoniemych i niewido-
*) Prawo Kodeksu karzllcego dla Królestwa Polskiego D. P.
"T. Y.
**) Tamże Art. ] 7 lit. a, b i c.
***) Art. 288 t. k.
****) Art. 45 S t. k.
*****) Art. 503, 504 t. k.
******) Art. 58 lit. b i c.
Pamiętnik Kielecki. 9
110
mych, posiadających nawet wykształcenie, gdyż oni B
f-
z natury niedołężniejszego umysłu.
'V końcu, trzymają.c się zapowiedzianej kolei przed--
miotów, wBpomnieć tu musimy, co zresztą każdy za--
uważył, że bardzo ważnem a zarazem trudnem jest nie-
raz badanie osób, w stanie chorobliwym umyslu znaj-
duj
cych się, od czego uznanie ich winy i wymierzenie
kary zależy. Troszczy się też oto prawodawca i dla
tego w obu obowią.zują.cych u n<}.8 procedurach karnych
znajdują. się stosowne do wypadków tych przepisy.
Według procedury kryminalnei pruskiei -), obo-
wiązują.cej w warszawskim i płockim sądach kar-o
nych z wyjątkiem paru okręgów sądowych, głucho-
niemy umiejący pisać, otrzymuje pisane zapytania i na
piśmie odpowi8.da. Jeśli pisać nieumie, należy go ba-
dać, w obec dwóch godnych wiary a znajomych mu
osób, którzy złożą przysięgę; badanie to odbywa się za
pośrednictwem znaków..). Jeżeli przy badaniu do-
strzedz się dają ślady obłąkania, sędzia śledczy winien
przybrać lekarza i zbadać stan umyslu, oraz wyświetlić
okoliczność, czy w chwili spelnienia czynu sprawca:
działał z przytomnoscią. Lekarz zaś udzielić ma zda-
nie o przyczynie i czasie powstania słabości **-).
ieco
odmienne zawiera w sobie przepisy procedura krymi-
nalna austrjacka .*."), w kieleckim i lubelskim sądach
karnych obowięzująca, z pod której wyłącza się
kilka okręgów
ądowych. Podlug niej, jeśli glucho-
niemy jest piśmiennym, badanie odbywa się na piśmie-
*) Ordynacja Kryminalna Pruska z r. 1 8 o 5.
-) Art. 266 i li. t. P.
ł *.*) Tamże Art. 280.
--*) Ksi"ga ustaw na zbrodnie i ciężkie policyjne przest
p-
-2twa z 180S r.
111
lecz, jeżeli pisać nie umie, rzecz taka przez sąd prowa-
dzący śledztwo, bezpośrednio wyższemu sądowi do za-
decydowania przedstawioną być powinna -). "T razie
zauważanego u podsądnego obłąkania, chory przedsta-
wiony być winien dwom lekarzom i chirurgom,-:-a je-
żeli ci wydadzą zdanie wątpliwe, lub stwierdzają
obłą-
kanie, stan taki sprawy wyższemu sądowi do zade-
cydowania przedstawić należy **).
:K a zakończenie tego przedmiotu musimy uczynić
kilka najogólniejszych uwag. Czy prawodawca powi-
nien oznaczać i wymieniać te stany chorohliwe umy-
sły, które uwalniają lub Łagodzą odpowiedzialność kar-
ną? Dostatecznie wykazaliśmy, że nauka o stanach cho-
robliwych umysłu w tak ścisłym znajduje się związku
z naukami lekarskiemi, iż zmiana. w zapatrpvaniu się
na pierwt;ze iść musi krok w krok za rozwojem ostatnich.
Gdy zaś prawodawstwa stanowione są na czas dłuższy,
gdy nie powinny i nie mogą hyć często zmieniane, je-
dynem i doskonałem wyjściem prawodawcy z tej tru-
dności, jest pozostawienie zupełnej swobody uznaniu sę-
miego, lub oznaczenie w Dajogólniejszej formie choro-
bliwych stal1ó
umysłu, wyłączających poczytalność,
i wpływających na obniżenie kary. Dla tego też naj-
zupelniej zgadzamy się na użycie formy, w iaką oblókŁ
Budzil-łski artykul prawa, o stanach tych traktować
mający, mówiąc między innymi *..): "Nie ma przestęp-
stwa, gdy w czasie dokonania czynu sprawca, z powo-
*) 9 357 t. p.
*-) Tamże 9 363.
*-*) Myśli do ułożenia nowego prawa karnego.' Warszawa
1865 r. Art. l ł- Powody takiegoprzepisu, ziodne z naszym pOil
dwn.
przytacza tam
e na str. 7 l.
112
du choroby umysłowej lu"b niedołężności, albo chwilo-
wej nieprzytomności umyslu, był zupełnie pozbawio-
nym wolnej woli działania".
Punkta te są lUl.jogólniejsze, a zarazem wszystkie
chorobliwe stany umysłu pod nie podcją
nąć się dadzą.
Jak już przy rozbiorze pojedynczych stanów, tak
i obecnie czynimy tę uwagę, że wszystkie ich rodzaje
wybornie naśladowane być mogą przez chcących uni-
knąć odpowiedzialności karnej. Nie potrzebujemy zda-
je się mówić, że w razie udowodnienia tego, nie tylko,
że nie należy obniżać kary, lecz OW8zem, podwyż
zyć
takową tak, jak wogóle to ma miejsce w razie wprowa-
dzenia wbdzy w błą.d i utrudnienia śledztwa,--co, jak
z jednej strony naraża bez potr7ebnie sprawę na zwlokę,
tak z drubriej cechuje wyższą zatwardziałość i zręczność
przestępcy.
Otóż w najkrótszych rysach przedstawiliśmy przed-
miot, stosownie do zamierzonego planu. Zastanawia 4
liśmy się nad właściwemi _chorobami umyslowemi dla
tego mniej, jak nad innemi chorobliwymi stanami umy-
8łu, gdyż pierwsze wkraczają więcej w dziedzinę nauk
lekarskich, drugie dostępne są i zrozumiale przez każde-
go, że tej pracy nie podjęliśmy dla prawników, ani
żadnych specjalistów, lecz dla ogółu publiczności.
Kielce, 'd. 15 Maja, 1873 r.
S. Jfożdteński.
1l;3
PO
INIJ{
.
Rafała Granowskiego.
w KUŚCIELE PODOMINIKAŃSKIM
ŚW. JAKÓEA W SA
DO)nu:zu
ł
-'-
_.----::' =--
_
OY=:-_,d--=-
_-
-
==------1
-
,
ł
:,:.
.;
= "-_ .i?--;
I ;,C" I
'x\
-
-'" -. .. .. 5lff
=
'
ł::
:
,\ 'ir
'" :.-.
\
, ,I ,.',.
__ II . -
,
'. " I . -:..' - -t --'
,
".; \' ,
\,' ",' 'lo: l -.. - .... '-
"
' ' - ". -
-
.\\\ l:
.. '"." _
-
........ .!..., .
'. -\ .
i
_
=
_
J
l.......'"
_ł r }
f
t=
-- .
..
-
..
-
-=
'--
Wyciąl ll.1 drz"wie Wł, Zawadzki.
Pom,niki zdobią.ce świątynio nasze, a poświęcone
pamięci zmarłych, których cnota, lub zasługa uwy-
114
datnila się za życia nie przestaną budzić zaJęCia. Czas
nie zetrze z nich wartości. Miłośnik dziejćw przeiJzto-
ści-jak również zabytków sztuki, z radością pobiegnie
do nich niby do starego druha, jak gdyby chciał z ni-
mi pogawędzić o przeszłości w odmęcie wieków na
zawsze pogrzebanych. xIową niemą, lubo nie dla każ-
dego zr ozumiałą, udarują go zawsze. Każdy z nich
znajd zie dla duszy swej u podnóża tych pamiątek prLe-
szłości, odpowiedni pokarm: archeolog naukę o stopniu
i rozwoju sztuki z czasów ich pochodzenia, historyk
nierz adko to, co stanowi cel jego badań - ciekawiec
wreszcie zaspokojenie swego wzroku. Z przytoczonych
więc powodów pamiątki te otacza osłona uroku, i że
się tak wyrazimy, pewnej świętości, co uczuciem posza-
no wania serca widzów przenika. Święty też obowią-
zek w og9le spoczywa na osobach wykiJztałceńszych,
a w sczególności na stróżach świątyń-kapłanach, chro-
nić je od zagłady. Wiele świątyń odwiecznych w kraju
tutejszym szczyci się pomienionemi pamiątkami i ko
-_
ciół w tytule niniejszego artykułu wspomniany nie jest
z takowych ogołocony. Oprócz wspaniałego grobowca
a i tego kościoła Adelajdy Domiceli, córko
zimie... wtp
0'0, .
D;j ry Leszka Białego; Jan
troroga, L
: y Słu )ecL' ,Bo.guckich i innych;
duje si
Rafała h:rll1, LCl
wa z Granowa Granowskie-
go, marszałka wielki
7o k !ronnego, ana i starosty
sandomierskiego.
Ponieważ dotąd nie zdarzyło nam się widzieć wi-
zerunku pomienionego pomnika w żadnym z pism
115
.... lito.. ""t
' .
. ."",."
....
... I.,"." IIl>o "'" ...... ,..... .." I........-.r
, -...
'
..." ..._.. o' ..
ilustrowe.nych,dl,ą
ęg2- jego dn:eworyt.
w,niniejszej ksif}iee poclaa
., ".'.
, Np$
obek
k
orym'mowa,znajduJe, s
ę,
pod . al'kad
pierwszą,_,u dFzwi, kościoła,
kt6rego pQdniebienie wspieraj ą murowane "
arkady biegnące dwoma rzędami
: .... ..... '"" ..
.. 'f'rledstawia 'on leżącego,.w: zbrOi rycerza.
W ręce prawej d
terży
ze
ntl,ewą
piera na
mieczu,u nóg spoczywa he
.LUbo.ppmnłk ten,
wykUty -z wapiennego kamienia,pod względem
sltuki ,nie' mCi>.że', się dGl arcydiz"iel li
yć"
w pomyBle jednak n1e pozbawiony j eet. .
pewnego a
tYlmu
W ukł
d"z
e_ cdym wIdno. że
artysta chciał. ujawnić mJ śli ,ie,śmier6 .
jest
ylk
chwi
owym $poczy
kiem po znoje.ch
życia doc28
nego.
a powa
ąrm rycerla obliczu
spokój. różlany,znać zmarły za zycia uczciwie
powinności 8tanu)w,go,spęin"ł,
ic,w,.,
ni
obciążyło j.e
o S11nrl;ęnia,
pgi C?parł,
i
1 na
chwilowy wyw.cza8,aby bye gotowym do zerwania
Si
,8koro go O
trlnpś
,
y
ia, pOZ
I
sk1ego lawez-.ie., ' . '. .'
tJkochane' 18 źycią przedmioty,nierozdz"ieln'e
towarzY8ze.
ol
i.ni
doli,tma w rękach
jak
gdyby
. we
n;i
śmierci mer!1 ł ,o cZY!1ac
_.
przez się do
on!IDY
h.- '._.i... , . . ..,' -., r..
: Na . pomienion
nagrobku nie masz żadnego
nąpieu. Z ksiąg j ed
_
api ttĄnycb' kr
wskich
i' miejeco
e
re.aycji okez
. S
t ź
,
O,.j
lIt
p'oiiMik'męża wyżej prz
tocIO
go.,o .kto
,
Okol ski wspomina że nhał: synC?"lllincentego,
Rafala i Dymitra
Z tych Wincenty mie1 syna.
także Wincentego, kasI t elana naki61ekiego
i generała wielkopo] Bkiego zwycięzcę poc
.
116 o " , . .. ,.. ,-
ł;
Gt:um/aląem -/f¥J,.'br
l.l kt6;e
-Żona .....
Elżbiet8tcórk
,Ottona z Pilic,y,po śmierci
swego męża wyezlf). za mą.ż za Włatiyeława
Jagiell,. A wi,c wspomniony' Rafał" Gra- .
nowski
ł dziadem'Wincentego,mę za .
Elibiety Pileckiej, a przyszłej zo
króla
Władysława Jagiełły.
.." ..
........ "'..
.. .... -.... V"
9
Ks.Wł.Sierkows ki .
.... ..
.....1
-
--..-..------
1./ En
kl.Orgelbre,nda większa
t
X,8
r.S7!
\Viadomo sc o rodzinie Granąwskich,ktora potem
przezwała '8i, filecki"emi i Sieniawsk18mi, -
ob
czlHerbarz Paprockiego,wydenie Kazimierza
Józefa TurOlf ski ego w Kruowie 1858 r. str.
486,487,488
WYJ
I Z KRONI&I
Miasta
ielc.
.....,.,..--
. "
,,'
to
. ....
." .
.. . . . ,.. - ....
Istotn
rozrost m
śia' Kielc d
tujer się",:.:
dopiero w 9st
tnim dzie
iątku lat.we
ętr
ny
ruch bQdzic się zac
ynatPo
rzebw
ieJscowe
dają' eię..pocz,uwać i. szukają sposobów. z8.s"oo-
kojenia.
rzyczyn tęgo zaspokoj&niaszuk
6' I
nBleiy. :VI.. skonc.
trO\vaniu. \V;ę dz w Kielcach;
które przy.noW
' pooiiale Kr 6leetwa.folskieg
stało .się. ognis)ciem' gule rnji
....... -:
.
.Dla b
.danych 5Z czegółów. z' la.t da
iej s.zych,
poroie,e zcz 8Df ,tu tylkp wałnl.ejsze rakta kroniki
mieJsco!&j z' pięciu' .os
a
nich' ;L.s.:,t
zytpeJąc się
porzą4 ku chron101ogiczJ1t go. . '
Lit
ratura i..piśmie
two.
pr
cż:' kilkU",. l
drobnych broszur,wytloczonfch czcionks.! '.
drukarń Edwar
Kolakowsk
ego jako
ol"Apar;.t
. do ul&pszeni!l kaTmf dla J:>y
la. /1
8/brosżurka' ,.
"SZu
ry" prze
.Wł.S.
O .zwierzęt
h,w.gubernSi
.radomskiej" i kilku pomniejszych.\V ostatnich
la
e.ch: czę$ciej się .potykamy:' z literackimi -
produkcjam.
.l tak. \v.
,
tslog
'Bięgarnr
oc
Golahe.ara"18p7 wysz ed
"Kalend!3-". fotograficzny"
Krajwwsk» goi w 18
.dość obezemaJ:>roszura
MKalendarz 5iSleckl" na rok 1868,. r.1870
"FamiętDik Kielecki pod redakcją.LiljBDDY,.
Od października roku la71 wychodzić. zAcięła V
- dwa razy .
ydzl.n n
.zeta Kieleckan. .
W-tymie roku wydruko\Vaną zoeta.ia broszura
księdza Władysle.1ffl Siarkows
iego 1
eBEla.
Włościan z okolic SODko\Va i ChmielnikP-".Od
roku 1869 do 1872-.:druk
rni_Kołeiowski6go ,
odbiJała sI, corocznie tttłubrycelA. DJecelji
Kislecko-Krekowskiej.Nakontec
nowo'otworzonej
drukarni rlądo
ej,od roku lSG7
rukuje elę
___,... vi'" I.,,",,:,-.
- 118..._
'" .
.:'t"\,,,..
.. ,
!' ..,.. - ..,. \".
"Dziennik' Gubemjalny'" w' jęiyku' ro
jekł.m;ł" <
Prasa perjodyczna kraJowa prZeds
awia
astępu-
jące dane statystyczne w lićzbls'abonowanych
pism za'p05redni
twem'miejscow.go urz,du
pocztne
o,.' i. .ksi,g
l Go1dhaę,.ra ,
8-' kwar
e1.
n'1873 r.BJ.blSote
a, tVB.l'sża.",8k
. B eg.z
plarzy.
UmieJ,tności przyrodfticzycb 10. Fil oz ofP' l, .
pozytywnej 5' rolnicża: 3. Rom..ns6w' ł. pOwieści 18.
S
cia tomowa 32.B1U8ZCZ 122.Ekonomista 4... _
Gazeta Przemysiowo-Riemieślnicza f.Gazeta :"
S
dowa l8.Galeta Rolnicza i9
GospodarK'/Toru
3.Kielce 10.. .KUrj er Swlą-łie czny 17
1Q:osy l
S.
Kronika rodzinna 19.Medy
a 4.MUcha S.Muzeum
sltuJd.iUrop.29. Niwa 6. 0 gnisko
om
e 7.- II
Opiekun domowy 32. P rseg!ąd. kato
1cki. 52. , _ ..
frzeg1ąd tygqdnio
y 49.Frzyroda
Prlemy8ł26.
rzyjRóiel.dzieci 44.Roln
k 2.Sz1ossera DzieJe
PowszeChne 2.Człowiek w
tanie idrowa lS
Tygodnik Rolniczy 7. T ygodnlk Illustrowany 64.
Tygodnik lLód 27. W,drowi
c 3l
Zorza
4
. .
Zfemianin'4.Zwia8tuD iWangelicki 2'/Ciesz
.
Pism
'codziernieaBaPnabck!,ń . diebunk'b 8.
Psiennik farszawski 8.
azet! P o lsis'2G.Gaz.-
Warszewsk« 36.Gazeta Handlowa 3.Kurjer codzien-
ny 9.Kurjer 'w
rszaw8ki l7.G e .zete.:.aDODsGWa 9. .
K&li81e.n1n.1.KurJer LUbelski I.Tydzień . -.
/fiotrków/ S.Dzieła
rzeniowskiego,męją pre!)u
meratorów l02.K
aezewskiego 42.Brodzińskiego 11.
Dzieje
ozwoJu 'umysłowego Drapera l2.Encyklo-
pedSa Orgelbranda 42.Encyklo:gedia Ungra. 28. ..;:
Kościelne. 3S.Rolnicza 29
Piemo
te z ilustracjeJll i
Dorego 96.Pl_ rosyj ski oh wychodzą.cjch w f>etee-
bui"gu i Uoso'-e 50 egzem. )łiemieckich 70 francu-
skich 5l
G8%ety kieleckiej odbija się 350 egZ.
Dziennika gab.SOO.
119 ..'
'.. '_.. ,,'..
, vi o
9ie . ruch
SłOW;'W Kiel
ch. daje '
* .
uleporownanie pokazniejsze.a.Y,fry,niż w innych
rirowincjon81nych miastach krolestwa.Głó
motorem tego objawu jest ksi
ge.rnia"p
}{ichała
Goldhaara,prowadzona
nteligęntnie-i z wł'aś-'
F
ciwą'zń8jom,ością przedmi
tu,Bprzedając w
z
lkie
I?!"odukcje typo
raficznę po
_ tymi,
..
wyrunkami co i w Warszewie,bez żadnego doli-
czenie. za koszta transportu,j ak to Płykli
c;:zyuić prowincjonalni k-si,gerze.:'
..> .
Oprócz 18go k8ię
ia p.
oidhaare. utrz
je
stałe stosunki z..WBrszawą,sk
d dwa. razy".
w tydzień otrzymuJe,.naJś.:Wieższ,e 'Publ:ł.b.cje
prasowe !wszelkie obatalunki uekutecżnia
w. ciągu .d
:ł.":!
l.
"b
0p.
!i:t>.::por
,
ji-,'
traneportu.komieu ł t.P. wy;ysków.prakty-
kowanych kosz
em, publicz
o,
' w _
nnych .
miej scowościach. Obok 18 go, .ważną rpwnie! .
stanowi dogodność,nader bogata czytelnia, '
liciąca przeszło 1 0 ,009' 'tomów,a powiększana
ciągle nowemi produkoj
.w której obok
wyrobów beletrystycZJf cb, miesm zą. "się'
równiei dziela historyczne,popularno-naukowe,
podróże it.p. W tym względzie przyznaĆ należy
ie P. Goldhaar pier-
119
wezy zrozumiał cel wypożyczalni książek, przekraczając cza-
rodziejski cykl zakreślony tandeą nędznych tłnmaczeń Paul
de Koków, Dumasów e tutti frutti, których tłumacze najlepiej
tłumaczą zupełną nieznajomość obu języków. Torują.c sobie
samodzielnie w tyrn ki
runku drogę, nabył własnym doświad-
czeniem tego przekonania. że Rynaldyni z Meluzyną nie są. by-
najmniej alfą i omeg:+ czytelni publwznej, jak to prakt) kuje się
dotąd niemal we wszystkich podobnego rodzaju przedsiewzię-
ciach i skutkiem tego czytelnia kielecka jest jedn!! z najcen-
niejszych w całym kraju, nie wyłączając z tej liczby i wypoży-
czalni warszawskich.
Czynny i przedsiębierczy umysł p. Goldhaara również i na
polu wydawnictwa zwolna rozwijać si
zaczyna. Jakoż wydał
ewym nakładem "P::.miętnikkielecki" nl\rok 1870-1871 i 1874
"Majnoci" dramat historyczny w 5-u aktach z dziejów wyswo-
bodzenia si
Grecji z pod władzy tnreckiej. "Posępna Gwiazda"
przez Tomiłę pseudonim (ks. Władysława Siarkowskiego),
"Groby kościoła. N. 1\1. Panny w Kielcach", przez te
oż.
Oprócz; tego był głównym założycielcm Gazety Kieleckiej,
któr:
własnym k6sztem ""'ydawał rok cały.
Odcz}'t)'-Pierwsze odczyty. jakie miały miejsce w Kiel-
cach, datują się od 1868 ruku. Było ich trzy. Przemawiał p.
Chandryków, nauczyciel gimnaz1um kieleckiego, obrawszy za.
temat "Z dziedziny chemji doświadczalnej". .
W 1870 w dniu 11, 14 i 16 Li
topada. urzą.dził p. Ignacy
Kaczkow"ki, literat. trzy odczyty popularno-naukowe "O dra-
macie. historji teatru i dramatycznej liter:l.turze polskiei.
6 l\f1U"
a 1871 roku p. Stan. Czyi Iski ego odczyt "o uczuciu
jako sile" z którego dochód (33 r". 221Jj kop.) przeznaczony
został na wpili dla niezamożnych uczniów gimnazjum, 25 tegoż
miesiąc1' na tenże sam cel przemawiał p. Czesław .Frayer" ,,0 są-
dach przysięgłych" dochód 24 rs.
7 Czet'wea t. r. p. Mroczkiewicz odczytał "o stowarzysze-
ni:v..:h spożywczych i kasach pożyczkowych". Czysty dochóJ
w ilości 2
ri!o wpłynął na korzyść och:-onki miejsKiej.
'W 1872 r. 28 Lutegu czytał p. Wl. Augustynowicz "o udzi
-
lc litera.tury na rozwój społeczen"tw" osiągnięty dochód w kwo-
cie ri!o 18 użyto na zapokojenie wpisów dla niezamożnych ucz-
nió\v miejscowego gimnazjum. Na w"parcie sierot w ochronie
miejskiej przemawIał p. Michał Gliszczyń3ki. literat, w dniach
13. 19 i 27 kwietnia 1'372, obraw"zy za. przedmiot "Bio grafje
120
wszystkich królowych polskjch" i "Żydówki w salonach i lite-
raturze niemieckiej".
W 1873 r. na korzyść tworzących się osad rolnych dla ma-
łoletnich przestępców pr..:emawiali publicznie d. 18 Maja Ar.
Płoski "o prawach kobiety" 1 Czerwca p. D. .Meleniewski.
"o stosunku pracy do kapitału", d. 5 Czerwca p.
I. Halik
"o pracy", 21 Czerwca p. P. Noiński ,,0 małżeństwie". Czte-
ry powyższe odczyty przyniosły instytucji osad rolnych 77 r.
W d. 13 Lipca b. 1'. w.Miechowie mial miejilce odczyt Dr.
Sztrasburgiem "o znaczeniu i celu towarzystwa osad rolnych
w Królestwie Polskiem", który przyniósł czystego dochodu 103
rs. na rzecz organizujących lIię przytułków.
Dob.'oczJ'lIIłO!Ść puhlicznu.-Niezależnie od licznych ofiar
składanych różnymi cz:;.sy na korzysć szpitala, ochronki, restau-
rację kościołów, w pięciu ostatnich hu ach urz..1dzono w Kielcach
wido wiska teatralne i koncerty na cele dobroczynne.
łV 18tH r. na korzyść dotkniętych wylewem 'Visły, ama-
torowi e w domu Buziackiego w Kielcach, w umyślnie na ten
cel Ul'2ądzonym lukalu, dali trzy dramatyczne przedstawienia
'składające się z następujących sztuk: I<\'edry: Zrzędnoś(; i prze-
kora; Korzeniowskiego: Pani KaszteLnowa,-Panna m
żatka,-
Duktór medycyny,-:.Mąż i artysta, Chlebickiego: Po nasze-
mu,-:Maleszewskiego: Jam bogaty.- Organizacją widowisk
zajmował się p. 'V. .Bielski. Dochód z tych przedstawień przy-
niósl w ogóle ri!o 519 kop. 97, Rozchód za
rs. 295 kop. 55 1 j':J
pozostałe rs. 224 kóp. 411/':J kop. przeslano właściwt;D1u komi-
tetowi. ' . _
,y 1869 r. p(;d zarządem p. Bierzyilskiego urządzono dwa.
przedstawienia sceniezne, naniexamożnych uczniów, złożonę
z Iwmedji: "Gapiątko
t. FI()ul'!'.
,,
ikt mnie niezna".-Panny
K onopianki.-- Przysięga Horacego.
W 1871 1'. 9 Ę;tycznia przu]Ha\\iQno "Fortepjan Berty"'
"Kanka wycięta" "Piotr marynarz", 240 l\larca tegoż roku "Go-
dzina małżeństwa" "B,}"c kochanym lub umrzeć" i po raz dmgi
,,_Fortepjan Berty" .-15 Listopada koncert amatO1'ski ze współ-
udzialt'm Chodeckiego dek1amatora, na wpisy dla uczniów PI'ZY-
niósł czyst£go zysku 205 re.
'V 1871 r. 1 Kwietnia odegrano "PrzyElugę i Cicha wo-
da brz
gi l'W ie"-na korzyść niezamożnej Ezkolnej młodzieży,
osiągnięto dlJchodu n
. 9
kop. 50. 9 Sierpnia urządzony b.r t
wieczór muzJ kalno-deklamacyjny plZe:z G. Ignatowskieg
na.
-.....
121
rzecz re staur.lc j i kolegi aty miejscowej d. 4 Listopada p. Bierzyńsk i
urządził teatr amatorski liR którym odegrano komedje "Pier-
wsza lepsza"-"Zawierucha" i "Sto za @to" z którego osiągnię-
.ty fundusz uż,rty został na zn9pokojenie wpisów dla nieznmo-
-żnych uczniuw miejscowego gimnazjum.
\V 1872 r. 11 Lutego dany był tańcujący wieczór \y re-
'Bursie na rzecz niezamożnych studentów warszawskiego uni-
wersytetu który przyniół 150 rs. dochodu.-20 l\I:>rca t. r., sta-
raniem J:m:\ Antoniewicza urządzony był wieczór wokalno-
muzykalny na restaurację kolegjaty z którego wpłynęło do
własciwej kasy 276 ri!o 78 kop.-przez tegoż dany był wieczór
muzykalny na wpisy dl.1 uczniów gimnazjum 15 Maja. Czysty
dochód przyniósł 216 rs. k. 75. Trzeci wieczór muzykalny na
zakłady dobroczynne w d. 15 Grudnia urzl!dzony przyniósł r8.
119 kop. 50.
W 1873 r. 9 Sf\'cznia bal wresurCle kieleckicj ua cel do-
broczynny. .
13 Lutego w
ali teatralnej dziecinny tańcująr.y wieczór na
wpisy dla uczniów gimnazjum, przyniósł dochodu 193 rs. \V d.
25 Kwietnia, 4 Maja i 13 Czerwca staraniem Sienickich i R:\-
szewskiego, urządzono trzy reprczentacje dramatyczne, któl'c
przyniosły czystego zysku 501. Z powyższej sumy amatorzy
oddali rs. 100 na rzecz osad rolnych dla małoletnich przestęp-
ców; rs. 100, na pomnożenie funJuszu stypendjalnego imienia
Kopf'rnika, przy uniwersytecie waI:sz. ustanowić się mającego
rs. 164, dla ochrony przy sz!,italu S-go Aleksandn\ w Kielcach
ep-zystującej, rB. 137, na zaspokojenie wpisów dla uCl.niów
i uczennic gimna
.ium i progimnazjum kieleckie
o.
Program trzech ostatnich widowisk stanowiły sztuki "Do-
żywocie"-"Consiliulll facultatis"-"Ostatnię chwile- Koperni-
ka"-"Kontrybucje pana Stefana"-"Piękne za nadobne"-"Za
l>ozwoleniern łaska 'fa pani" -,.Fabrykant i Raptus.
Widowisk teatralnych ruskich w ostatnim pięcioleciu było
6, z których dochód przemaczono na korzyść kieleckiej pra-
w.)sławnej ochronki dla dzieci żołnierskich, a z dwóch przed-
stawień w części na niezamożnych uczniów szkół miejscowych.
"\V końcu roku zeszłego 1872 i na początku bieżącego miały
lIliej:oce trzy teatralne przedstawienia żołnierskie. Z tych je-
dno dane d. 10 Stycznia 1873 r. przyniosło 44 rs. 52 kop. na
.rzecz u.,zniów gimnazjum kiele{;kiego bez różnicy wyznań.
Loterji fantowych było dwie w r. 1866 na korzyść szpitala
122
Sw. Aleksandra i w roku bieżącym w d. 22 Czerwea na za-
kłady dobroczynne. Pomieniona zabawa przynio::ła czystego
zysku około 700 rs.
W niektórych miastach i osadach gubernji kieleckiej wostat-
nim pięcioleciu urządzano dobroczynne teatry i koncertyamia-
nowicie w Czerwcu 1870 r. i Sierpniu 1871 r. w m. Pińczowie
koncel.ty na niezamożnych studentów warszaw. uniwersytetu
i uczniów miejscowego gimnazjum, z których otrzymano netto
blisko po 400 rs. dochodu.
'famże urządzony teatr na wpisy dla uczniów w dniach 24
i 25 Lutego 1872 roku dał netto 48 rs.-l:) Września 6 i 20
Października trzy widowiska dramatyczne ogółem przyniosly
400 rs.
W 1873 r. 22 Kwietnia. teatr amatorski, zorganizowany jak
i poprzednie staraniem p. Ostrowskiego, nauczyciela przyniósł
150 rs., przeznaczonych na zaprowadzenie szpitala powiato-
wego.
W m. Miechowie w 1872 i 1873 miało miejsce pięć wystą-
. pień dramatycznych amatorskich a ich urządzeniem zajął się p.
. rancki. Osiągnięty. zYliik przeznaczono na miejscowy szpital
S. Anny i kościoŁek S. Barbary.
W
topnicy w :Marcu 1&73 r. loterja fantowa przyniosla na
rzecz stopnickiego szpitala S go Karola blisko 400 rs.
W osadzie g-órniczej Suchednió w \V b'zech ostatnich latach
miało miejsce 12 widowisk teatralnych amatorskich z których
osiągnięte pieniądze rozdzielono pomiędzy biedne rodziny-
a część na kościół.
W osadzie Pilicy w tl. 29
Iaja 1873 roku urządzone przez.
oficerów witebskiego pułku widowisko przyniosło 20 I'S. docho-
du na korzyść pogorzelców tejże osady.
W Busku i Soku rok rocznie, w czasie' letnich sezonów ku-
racyjnych bywają loterje funtowe na biednych, przynoszące do.
200 rs. dochodu.
Na polu muzykalnem zanotować wypada trudy Jana Anto-
niewicza, który zorganizował w Kielcach chóry amatorskie,
składają.ce się z 25 osób. Pod jego kierunkiem amatorowie-chó-
rzyści wYsŁlłpili pięć razy na wieczorach muzykalnych a 23 razy
odśpiewali na głosy kilkanaście mBZY w kolegjacie kieleckiej,.
jak również pracę Gustawa Ignatowskiego, który w r. b. wy-
uczył podniosłego religijnego dzieła "Stabat muter" ROiSiniei'0"
123
które przy współudziale artYlStki opery warsz. Dowiakowskiej.
wykonane zostało w dzień Wielkopiątkowy
KOII(:erty.-Dla braku danych, z niektórych lat poprzed-
nich, podajemy wspomnienie odbytych koncertów al'tystycznych
tylko od 1869 nawiasem notując, że od 1850 do 1860 roku go-
ścili w Kielcach: Apolinary Kątski, bracia WieniawBcy, Her-
man i Antoni Kątski.
W 1869 roku urzlłdził tu wiecz/)rek muzykalny Lewandow-
ski i Kuhne z Warszawy, następnie miały miejsce koncerty:
Leona Satln. wiolonczelisty, Zyg. Noskowskiego skrzypka, 24
Wrześnią i 1 Października Kazimierza Łady skrzypka, 8 Sier-
pnia Wł. Lubieńskiego fortepjanisty.
'V 1870 r. 16 Maja Gustawalgnatowskiego śpiewaka, kon-
cel"t wokalny, 17 Lipca wystąpił z koncertem Wąsowski z Lu-
blina wraz z utalentowaną córką Heleną wirtuozką, 8 Sierpnia.
Dulęby tortepianisty-3, 6 i 25 Listopada wieczory deklamacyj-
ne Ałeks. Chodeckiego.
_ W 1871r. 4 Marca Alfreda Kołaezkowskiego na fortepja-
nie-lO i 15 Marca miały miejsce koncerty sławnego skrzyp-
ka Izydora Lotto, warszawianina. Koncertant odegrał znako-
micie między innemi "Frille du diable"' Tartinieg-o "Ditanti
palpiti" Paganiniego i "Karnawał wenecki" w d. 16 i 21 Maja
Teresy Brzechwy, śpiewaczki 9 i 12 Lipca t. r. koncerty wokal-
no-;nitrumentalne Dodonowa(barytona) i Szol!takowskiego (for-
tepjanisty) artystów z St. Petersburga. W tymże miesiącu 22-
Lipca koncert Gustawa 19natowskiego 20 Sierpma popis or-
kiestry wojskowej, dyrygowanej przez Cianiego 16 Grudnia.
t. r. koncert na forlepj:mie Zofji Siegenfeld.
W 1872 r. 15 Kwietnia wystąpiły z koncertem wokalnym
panny Biegańskie, 4 Maja Płocera i Gorqczkowskiego wycho-
wańców InstJtutu Głuchoniemych w 'Varszawie, 18 Marca Fr.
Cieślewskiego tenora opery warszawskiej i Zyg. .Koskowskiego
skrzypka, 3 i 15 Pi:lździernika dał koncerty W oj ciecbowski
fortepjanista.
W 1873 r. 24 Kwietnia w sali teatru Iuiał miejsce świetny
koncert, Bronisławy Dowiakowskiej, artystki opery wars
mw-
skiej. Byłto najliczniejezy koncert w ostatnim dziesiątku lat..
"\V d. 26 t. m. pani Dowiakowska dała się słyszcć po raz drugi
w sali resursy.
W końcu miesiąca Lipca b. r, w Busku i Solcu mi.ły miej-
l\
124
sce koncerty: Lotto (młodszego) skrzypka i Zofji Siegenfeld
fortepjanistki ze współudziałem amatorów.
1
l'Zedstawiellia teatralne.- 'V r. 1849 gościło \V Kiel-
.cach WZOl",HVe towarzystwo dramatyczne Chełchowskiego \V 1854,
teatr B:lrańskiego w 1855 Nowiń*ieg.), OkońskieO'o w 1857
Pawła Ratajewicza. ". towarzy"twie tern debilltO\
ał tu .Jan
Królikowski artysta
eatrów warszawskich. Około tego czasu
d:\wal przedstawienia teatralne wraz z córką Ładnowiki, na-
I3t
pnie )Iodzelewski i z wyborowem tow:trzY8twem krakow-
skim, Pf
ifer (3 razy).
W roku 1865 trupa złożona z 14 osób pod dyrekcją Jana
Okońskiego, naj starszego z kierowników prowincjonalnej sce-
ny, bo już 50 lat w zawodzie swym pracująeego, zabawiała dość
licznie gromadzącą. się publiczność. 'V towarzystwie tem
oprócz wytrawnego dyrektora i jego żony występowali z powo-
dzeniem oboje Drozdowscy. (Córka i zięć Okońskich).
W r. 1866 przybył Paweł Ratajewicz z doborową. trupą.
złożoną z 35 osób i w d. 29 Maja rozpoczął reprezentacje ope-
.'etką. ,,:\Ialżeństwo przy latarniach"- Z wielkiem powodze-
niem przebywał tu pół roku. Ogółem dał 95 przedstawień.
Na począ.tku 1867 dał dwa przedstawienia Henryk Modze-
lewski z trupą złożoną z 7 osób.
"V r. 1868 zjechało z Sieradza towarzy;>two kaliskie pod
dyrekcją Ortyńskicgo (pseudonim, właściwie Lucjan baron von
Ejsenbach) zostające, i to pomimo podwyższonej ceny miejsc
cieszyło się powodzeniem przez 4 miesiące. Na
tępnie wy je-
-chało do Radomia, skąd w mie
iącu Czerwcu powróciło do Kielc
pod kierunkiem Carmantranda, (jednego z aktorów tejże trupy)
lJrzebywają.c tu do 13 Stycznia 1869 r.
W towarzystwach tych odznaczali się wytrawną grą: Łu-
kańska, Podolska, (pseudonim, właściwie Karolina Pasenbach)
Kalicinski, Kwiatkow8ki i Ortyński. Ogółem Ortyński dał 51
przedsumień, Carmantrand 60.
W Lipcu 1869 r. pn;ybył powtórnie do Kielc, Paweł Rata-
jewicz z trupą złożoną z 40 osób (wliczając w to i własną or-
kiestrę) uprzyjemniając widowiskami 69 wieczorów. 'Vspom-
nieć tu należy, że Ratajewicz pierwszy na prowincji zaprowa-
dził operetkę. Wystawił nawet czteroaktową. operę Moniuszki
"Halkę", odśpięwaną przez "Valerję Rostkowską niegdyś pri-
madonnę polskiej opery wileńskiej. Grał tu także z powodze-
niem operetki buft'a IIGaduły,-Bursze"-Czaromysł-Bojo-
125
mr i 'Vanda,-Dziesi
ć cór-Oberżystka z Elizondo, Nocleg
'v Apeninach.-Wesele wOjcowie.-Krakowiacy i Górale.
Dramaty i komedje: Bracia Mauprat- Rodzina llenoitonów-
Safanduły-Nasi najserdeczniejsi. W ówczesnem towarzystwie
nataJewicza cieszyli się sympatją publiczności: Baranowska,
Borkowska, Rudnicka Henryka- Ej bel, Teksel, Tomaszewicz
i Mo
zyń
ki. W 11j70 r. 18 Sierpnia zjechał do Kielc c. k. ak-
cyjny teatr krakowski pod dyrekcją hrabiego Skorupki, który
pomimo wy'sokiej ceny miejsc cie.szył się zaslużonem powodze-
niem. Zapozna! on nas z kilkunastoma dziełmi scenicznemi
przeważnie nowej francuskiej szkoły a mianowicie: Miłość
ubogiego ml'odzieńca w5 aktach-Prawem zasługi-Motylina-
:Mą.ż na wsi-Ja czyli Samoluby - Part ja Pikiety - Fałszywi
poczciwcy i z oryginalnemi "Radcy pana radcy" Bałuckiego
i "Posażna jedynaczka" Fredry. Personel składali: Bendówna.,
Borkowska, Ekerowa, Emilja i 'Yilchelmina Bauman, Kwieciń-
ska, "\V olaka, "\V yszowska, Ee:łda, Ładnowski, Ortyński,
Eker, W olski,.)V ardzyński, Siedlecki, Bogucki i Nowakowski.
o 16 reprezentacjach d. 9 Września artyśći powrócili do
Krakowa. .
Tegoż roku w dniu 12 Listopada nastąpiło otwa
cie stałego
teatru kieleckiego zOl'gallizowanego przez p. KołaklJwskiego,
który niecieszyi się powodzeniem i po 52 spektakliLch został
zwinięty. Wyróżniąjąccmi się osobistościami w tej trupie
byli: Szczebrowska, ł\atorski i Konopka. . _ '
\V 1872r. 17 Lutego z Radomia przybj'
do h.i.JcFeliksSto-
biński z trupą złożoną z 11 osób, która ani doborem 8ZtU\\.
.ani talentami aktorów, poszczJCić' się niemogła. Gra w ogóle
była miernq, a za nią idące powodzenie niezllyt dobr
. Ogółem
reprezentacij było 23. Tmpa Stubrii.skiego z Kielc ,-';'yje-
chała do Pińczowa' gdzie ['o 5-ciu przed5tawieniach rozpr(Jszy-
ła 8ię.- Dnia 14 Maja z większą polową. swego towarzystwa
z Radomia przybył Anastazy TI'apEzf', dając W miejEcowym
teatJ'ze 18 przedstawień. Do powodzenia prz,rczyniały eię:
świeży repertuar i staranna gra Baranmvskiej (zmarłej
W "-arszawie w 1872 r. skutkiem zapalenia się na niej sukien
w czasic przedstawienia na scenie ogródkowej w Alhambrze)
Zimajer, Grabińskicj, Zaręby, Trapsz.r, l\forozowicza, Gra-
bióskiego.-Pomieniona trupa po mz piel'wszy grała w Kiel-
cach następne sztuki: "Tylko jedno słowo"-,,'Vypr:nva mło-
..(lego Ri<..helieux" - "Kean"- ,.Zbójcy" SZJ'lera , - "HamleC
Pamiętnik Kielecki 10.
. ł
..
.1.......
126
Szekspira, - ,,
lentor"
"Scrałina" -"Pociecha rodziny" - Bu-
:ffy "Chłopiec okrętowy"-"Piękna Galatea"-"Piękna Hele--
na" - Ofl'enbRcha.
..1 W do 18 i 20 t. 1'. W przejeździe do Krakowa, stali tutejsi
mieszkańcy, artyści dramatyczni J. Cybulski i Karolina Szasz-
liewic.r; dali d\Ya teatralne przed:stawien\a, zjakich l'iI. 6 kop 43-
ofiarowali na. ochronę miejską, '
W gubernji kieleckiej \V ubiegłym pięcioleciu w Pińczowie
Działoszycacb, Andrzejewie, Stopnicy, Busku, Solcu, l\liecho-
'wie, Olkuszu gościły droLne trupy dramatyczne: Miłosza.
Sztengla (z Galicji) Okońskiegu,
lodzele\V5kiego, Suli-
kowskiego, Stobińskiego niejednukrotnie doznając dotkliwej
biedy.
Zabawy publiczllł".-Oprócż bali i wieczorów maskowych
J uljanna Gubel nauczycielka tańców urządziła w r: 1870,1872'
i 1873 wieczory t"ńcujące dl
dzieci. 'V Kielcach przebywał()'
w l'. 1866 towarzystwo akrubatów Kwastoff, magicy Ledser. Un-
gar, Sztrauss.-W 1870 gościł cp'k konnych -jeżdców ::;obotty"
ciesząc się na 18 reprezentacjach nader ś
ietnem powodLe-
niem. Niektóre z nich liczyły do 800 widzów.- W 1873 r. dat
trzy przedstawienia wagik Feidlt!l'.
Z dawniej przebywających w Kielcach sztukmistrzów W 8 po-
mnieć naldy (1859) towarzystwa akrobatyczne Rapl'0 ,-s}"ua)'
i KrotlsiJ. Ten ostatni reprodukował obrazy z żyw)"ch ośób,..
1\ ich ugrupowanie, piękne akrobatki i bogate kostiumy je--
dnały im wielkie powodzenie.
Budowll',-Stagnacja W budowie nowych domów do rvkU'
1867, nagle przerwaną. została gorączkuwcm stawianiem no-
wych gmachów publicznych idumów mieszkabiJch. Od cza-
su bowiem przeniesienia władz gubernjalnych do Kielc, dat
się uczuć dotkli.vy brak lokalów. 'Yielu obywateli miasta..
widzą.c zyskowny interes, rzuciło się do przeróbki stal'ych i bu-
dowy nuwych dumów. W' sh.d za obywatelskimi budJnkami.
okazał:, !Się konieczna potrze La. gruntuwllt'j l'e8taLU'o1.CU,
abu-
donail publicznych: jako to, szpitala. sw-go Aleksandra, Ezpi--
t"lil. wojl!kowego (Leonard), więzienia i zamku l}obiskupiego-
na pomieszczeuie władz rzą.dowych. \V tym czasie 5tanęla..
w Kielcach okazała. cerkiew prawosławna .świętej Trójcy i ka-
plica przy szpitalu ś ,v-go Aleksa.ndra. Z gmntu odrestaurowa-
no kosdół kuleg-jacki z wyst:\wielliem-nowych elewa\."ji, sygnatu-
ry i przerobiQllv uzwollllic
a takie odnowiono wn';trz:e"
127
kościoła ewangelickiego. Obecnie między kilkoma \yznoszą-
ccmi się kamieflicami jt:st naukOliczeniu bazar, mieszczący
52 sklepiki i dwadzieścia pojedyńczych stancij.
( Dla przekonania się o ile miasto Kielce wZl"Osło w ostatnich
7-miu latach t, j. od 1866 IJokoniec 1872 r. oprl)cz powyżej
przytoczonych nowo powstałych i odnowionych 8\Vj
tYli probo-
stwa prawosławnego,-służby cerkiewnej przytaczamy tu wszYi!t-
kie dokonane roboty tak. rządowe jako i prywatne'
Domy rządowe, micllOwne. i UŻ!ltkll pliblicznego: .:Murowane:
probost""i& prawoslawnego,-służby cerkiewnej, księży kanoni-
ków, zakład naukowy Hillera,
koszary wojsko\,.e na 400 lu-
dzi..' . Parterowe )nurowan6 - dom.' przytułku dla starców
i kalek,-ochronka miejska. Dre,,.niane: koszary wojskowe na
OO ludzi ku Karczówce. Odrestaurowano gmach gimm\zjum
kieleckiego i dom inspektora tegoż gimnazjum. .
Domy pi'!lwatne. Kowowzniesione murowane dwupiętrowe 3,
piętrowe 11. parterowe 20.-0ddzielnych oficyn bez front-
wych domów zbudowano: piętrowych 4 parterO\\"ych 8, dre-
wnianych 3, budowli przerobionych z gruntu 6.
B"dolCle p1'Zem!lsł,()łce łlOU'Q wzniesione: Browar piwa ba-
warskieg:e, zwyczlljnego i porteru F. Stumpf1\-fabryka mydła
i świec Hejohelta-2 kuźnie murowane poll blal'hą-łaźnia
żydowska. '" ogóle op rOcz cerkwi i kaplicy przybyło budowi
14 \V nich izb mieszkalnych 583. - 'Vszystkie te . budowie
wznieśione według planów p. F. Kowalskicgo budowniczego
gubernjalnego.
1łleljoracje pod U:::[Jledem w!I,gody i zdrOlcia public::nego-Stru-
mień
ilnicJ' wyprostowano i obmurowano. Staw za ogrodem
publicznym, wyezlamowano i przyprowadzono do porządku
planty. Ogl'ód publiczny obarjerowano i uporządkowano.
Urządzono zwiró\\"kę od Ogrodowej ulicy do koszar ku Kar-
czówce. Zakupiono plac za rogatką warszawską i urządzonu
tamże targi-zaprowadzono latarnie na żelaznych słupach
wkształcie latarń gazowycb - położono chodniki z kamienia
ciosowego, na f:ześciu ulicach i otworzono nową ulic
Tadł,:1l-
sza, wybrukowano trzy ulice, zrobiono trzy skwCl'y, - Z po-
wodu braku placów pod budowle i na targi, otworzono nową.
część miasta z rynkiem i 4-a ulic1uni za crrkwią i kościołt:m
ewangelickim, rynek ten, z 3-a ulicami w)'bl"Ukowano.
Zakliuly przl'III
'slo\\'e rzelłlil'!!;llIic
.:- \Yedług wykazu w
urz
owych W roku 187:! było w Kid
.lch zakładów i I'z
mit.s-l.
128
n,ków: handli korzennych i winnych 10 ..:- hanclli łokciowych
6_galanteryjnych 9-handlarq cZlłstkowych nurymbergskich
54-składów m:t k i kaszy 4-składów okowity 3.. szynków
11-księgĄrni 3-cukierni 5 - restauracji 6 - maga.zYnów
111M 4_skła.dów szkła -l-magazynów ubiorów -męzkich 4---:-
składów sukna 3--składów głównych wyrobów tabacznych
2_hoteli 5- aptek 2-fabryk mydła i 8wiec łojowych 2-bro-
war piwa bawarskiego l-browarów piwa zwyczajnego 3-fa-
bryk octu 2-_cegielni 3--wapielnia l-składów skór 3-skła-
"ów ze.!aza 3-kantorów loterji 5 - szewców -70-krawoów
29-rzeźników 16-:-piekarzy. 5-- powroźników 2-zdunów
4_ze
armi8trzów 4-introligatorów 4-stolarzy 12-tokarz,.
2-fryzjerów 2-felczerów 4-kowali 4 -mosiężników 3..-ko-
tlarz l-czapników 3 - jubilerów 2 - fa.brykQIlt ra.m złoco-
nych l--majstrow mularskich a-majstrów ciesielskich 2-
nożowuikow :t-akuszerek 8- farbiarni .2-drukarni 2-ml!.la-
rzy pokojowych 6-ślusar:ty 4-hpicerow 2-siodlar z y' 2-
łazienki l-stelmachów 2---skład mebli l. .'
Zupełnie zaś Kielce uieposiada.jq.: kapelusznika, szmuklerza,
puszkarza, kuśnierza-fabrykanta 'powozów lub bryczek i me-
chanika mogącego podj=łĆ się reperacji maszyn do szycia, be-
zustannie eię psujących, których w Kielca.ch znajduje się prze-
"zło 50 sztuk. fi
Sh'aż ogniowa oblwatelska. Skutkiem inicjl\tywy obe-
cnego gubernatOl'a kieleckiego J.'V. Leszczowa i jego staraniu
o dobro miasta, ustaaowiony został w końcu zeszłego roku
komitet z obywateli, celem spisania ush\wy dla straży ochotni-
czej obywatelskiej w Kielcach. 'V miesiącu :Maju b. r. OBta-
wa uzyskała. właściwe zatwierdzenie władzy, a w dniu 29 Czer-
wca b. r. w gmachu rZl!du gubernialnego odbyła się inauguracją
nowej instytucji. Posiedzenie zagaił pier\Vo
ny założyciel J. W.
Le8Zczów gubernator stosowną przemową, a po odbytem nabo-
żeństwie wkole!!jacic odprawionem przez Jego Ekscelencjlł
Li!'knpa de Satala T. Kulińskiego i pasterskiem błog"08ławień-
..stwie, przys.tąpiono (lo obioru członków do zarządu na 0l..--re8
trzechletni. .
Do urny wyborczej wrzucono blisko 200 z kartekwyszcze-
gólnieniem na każdej siedmiu nazwisk kandydatów. 'Vięk$zości,
głosów powołani zostali do zarządu: Reichelt Karol (131 gł.)
.Ł'rżemY6ki -Filip (115) Sienicki Władysław (78) Wa"ilisin Mi-
kołaj (75) Rybareki Feliks (56) Krzyżkowaki Ludwik (47)
.
CZ!8C STA TY8TYCZNO. INrORIACT JNA
G-łJHEH.NJI HI-ELECHIEJ
opracowana przez
} GN AC EGO ]<ACZICOWSICIItGO.
Ustęp In (*)
Jlerb rabenji kieleckiej. ()
GubenVa kielecka obejmuje cztK przeetneni nazwanej
przez Jeugo Boguu:.iła Puaeb ,---) górutworem polskim boga-
tym w arcy-poiyteczDe minerały, spocz1wajtoe w ukladach
(.) Ob. PllIIit&aik Kielecki na r. 1870 i 1171.
(00) OpiJ p01l"yłll
berba mieki li, ., Pam. Ki_l.ckllll. r. Itl7I sar. 16...
(0'0) CIf't pla,ulYJay IpływaJ,eej Ił nrOll}' .."łlodaio-
DC>C:Dł'j kar-
padicJo I.
b.. ...kal,l, mi,oby Bari.1II, N.r.
, War", Proeq i !'iid,
neewDY 1"1"1 a.I..1 i',5rul'lfurc... jruclk&..lj Pubk.l. (Pt-tllp, AlIlOra).
,
-
ZasłrzeQo siQ pr owo reprodukcjJ
t0T _/G
:\;-ł.. IWAŁ
WlADYSlA\\
(JSTERSKł
Kielce. PI. PortyzoatOw 5 1ft. t
.
12
Krzyżkiewicz T
sż l41/..tu
znikowJ J
' /ltll
Be1erii . Aleksander I
/ Raszew
i.,
rd {27l :
DegeJ.mann
ady.
w /23/. , _
. . ' .; ,." .' '.,
ożary.Znaczniejszych poże.rowy.1akie n!lwie dzU:y
Kielce" ostatnich la
.
ch bylo cłwa:, 3 eden. ,I nich
Inislczył hotel obe
ie europejskim. zwany,przy
ulicy Puie.1 i w d.l1 Lipce. b.r.od nieos
roinego
obcbod, enia się z ogniem wS
Clął się p
ie.r ' ,
o aodz. 12- I południa, Od kt
r.go sgorial gmaph
mai:i.stratu i .S..pryy
tn1c
..
omóVJ,I_1
omów, ......
zrQcono dachy. Wszystkie te budoWie ubezpieclone
od ognia -
. daleko mniejsze
rwarlo'ś'ci lia 50..110
rs.oPr6cl: tt9
O 53 ramUj! l8mieszkałych .!.-.
W laor&e.łych domach poniosło według ich zeznań
slk6d w ruchomościach na40 t bOO rs.' .
:.
Kasa oszcl,dDo'ci. Szcz,góły. dótyc
ące kiele
kiej" kasy oez częeno6ci', od czaSu' ,jaJ zało
enł.a
po koniec roku 1872 przedstawiają następujące
. dane. . ' '.: ' ....
. ..ł. ... Rtq.".n.. 1'1- I .,"-!".., ...
----------------------------------------------
" . . .
uClestni- Wniesiono WYDłacoDo uClestni-
Rok '. ków - w C. r. wr
l, l, poce kom' poz.
IpOI wnl rubl kopI te.l. w końlr.
________________---------r
&-ig
l-------------
1859 150 2487-15.474-3 7 1/2 134
_1860 134 1168- 5 84-8-2 ' 126
1861 126 578-1 1135-80;1./2. 103
1862 133 774-45 935-7g1!2 115
1863 125 296-70 743-931/2 100
1864 109. 827-55 196-38. 96
1865 10
529-95 321-721/2 93
1866 103 765-90 1559-13 86
1867 91 253-95
70
8
' 80
1868 . '12 208-20. 159-35 l/.2 61
1869 76 355-30 1129-71 112 66
1870 91 410-10 .29
-51 ' 58
1871 75 734-40 353-70 1/2 66
1812 74 141-75 141-31 1/2 65
... · .. 130 ... ---ł--
1.Kapitały'wJi1e
ione.:p
ez uczestników::
ajw. ciągU l3-tu lat poprzednich 9389 rs.70 ko
b/ w ciągu,r.187
go wpłynęło 141 rs.75 kop
2.Procenta przyznane
.
uczeetnikom
. ..
l. Wy:płacone -. .. ,I"
-
- .
al w ciągU la-tu lat poprzel143 re.9B 1/2
b/ w ciągu 1872 r. '. -. .. ,I 1 re.8S 1/2
-------------------------
. . ....._,.. -
... '_ Razem 145 - 84
-. - .
2.Procenta dopi
nn6'
. .
. .
do..kopital:u. '
_ a/. WCląl 13 lat popr. 771 - 31 1/2
.
b/ wcią.1872 r. ______
!_:_
!;!L
- ',-
Razem.. t)32-86
-------
----
----------
. .. ..
Razem .::.' . , '
, , 978.10 kO"!J
aj. , . .
.
----------
----------------------
"I' - .;...."".......
. "',ł. *_- .!łog
e lO.5:J.0 rs.15 kor
3.Z tego wYP'conoł , ,
a/ wciągu 13 l'at.'po!,rzednich 872
30' ..--
.b/.w
iąg 1
2
:.o
:
-_--
-
-_.
a
lL
-
. l"
o _."
"'.
eJ,D' . : 8\863 rs.6ll/2
4.Zaia m
pita];
eiący do ucsestnikow ...
. po, dd.en l-szy tycznia. '. " .
. '18
3
o!ro .
oSił. rs
.' - ....
......
. lJ64
. r:e.?3l/2
OŚ1ria
8. W ubie
na ezkolnym lS
,
/3 r
ku
w egzys
\1jący
_
.
e
cach zakładach 'naukowych,
z
Jd
a
o się ucz'ą
ch.w .g
azJwn
ęz
ł."EI1ł 3i2 p'
ucmi6w," progimne.zjum ien.kim 67. -łI elementarnych
I!Izkolachlpra:wosławnej 11 chłopc"6w 9 : dziewcząt,
męJkiej k8łolickieJ 127,zeńskiej'kRtol
cki.J 69,
ewangelickiej 11 chłopców 8 dźlewcząt,w szkole ..
rżemieślniczo-hieazie1nej 94'chłopcóW'.N a prywa-
tnych penl!ljachl" inl!ltytucie męskim 4 klasow,m H.
Hillera 53'uczai5w
'na pehl!lji 4 k18l!l.
eń8
ej
S.RzucbowSkieJt/BorkOwBkiej/ 73
iln-w I!Izkole
elementarnej'łeńskiej o dwóch oddzialach utrzy-
orlez Klodniek 12 dziewcząt.
.
- -
...,..Ilo'l......""
" . ,l\:-
... -.
Opr6CI p.Owy.iBzych
\V: r
ymBko
katolickim
semim.rjum.. ciągu"u'biegłego roku ,_ ,.
znajdowuo się 45 Błuchacz.6w
:. ,. .
..
W powiatach gub
kie1ęckiej n8dto
eg
.tuje
270 szk6lek elementarnych
progimnazjum' ,
męzkie w Pińczowietseminarlum nauczyoielskie
i wzorowa e1ement
rnłł przy niel'!
zk!'>A.
131
-w A.ndl,zejowic. PrywatnI"! początkowe szkoły żellikie w Pińczo-
wie BroniGwskiej; " :Miechowie, Stanczykiewicz; w Sucherlnio-
'wie Peck i szkoła męzka (2 oddziały) w Miechowie, Kulińskic-
-go: Ogółem w gub: kieleckiej w ubiegłym szkolnym roku było'
!llC
ąc:rc
się '15,282 w tej liczbie . 9,80łl'19hłop
w" 5,478
dziewcząt. - , -: f " - oP '.1..,.:),
Pamiątki. Kończąc niniejsze' pobiezńe ;pra
ozdańic, trud-
no pomin'}ć imię Ś. p. Tom:\.iza Zielińskiego, b. naczelnika po-
wiatu kieleckiego, któl'ego staraniu Kielce zawdzięczają wiele
-udogodnień i nie jedno upięk
zenie. Założenie plant za ogrodem
r chodników "marmuro\vych po głównych ulicach miasta, jego
są. dziełem, al co w ówczesnym czasie w po. 'atQwyu\ partykuln-
1"ZU, prawdziwą było osobliwością. o I
Zielióski czynne cale swc życie poświęcił zbieraniu pamią-
,te
t, mąjących związek ż hist()Jj.. haju i artystyczną posiadają-
cych wartość obrazów. Po je
o śmicroi zbiór malowideł,
sztychów, starożytności i księgozbiór oszacowano na 350,000
-złp. Szacowne. te zbiory przeszły w. ubce ręce i w 1867 roku
zostały z Kielc wywiezione. : . ' .- '".....
"Na pomieszczenie tych' dzie1 'szt
ki,' Zidió;;ki wystawił,
w Kiclcach dom pełen gustu i komfortu: 'Vminjaturze znaj-o
duje się tu wszystko, co ku wygodzie dostatnich ludzi słuzy.
:Nie brak nawet posąo-ów, dziko po murach pnącego się win:,,.
nl\totnych, czajek średniowiecznych wieżyczek; okazałego przy-
.sionku o' kamiennych stopniach, prowadzących na taras pełen
-1dombó.w kwiatowych. Na b\rasie górnym, wiou.ą:.ym do ora
-
żerji; w rodzaju małeg-o zameczku, w śród egzotycznych roślin
,wznosi się marmurowy kwadratowy pomnik, b'zy sążnie wysc-
ki, a dwa łokcic szeroki, którego szczyt wieńczy znacznych rDzo!
miarów wazon. Na ścianach słupa z dwóch przceiwległych stron
wyryte: sto30lvny napis i nazwiska zasłl1żony
h na polu art y-
.!Itycznem mężów, które tu (lost'J\vnie przytaczamy: , '11
Pamiątcc .')
czci i ehwal«: ' .
ziomków, .'
którzy w pierw;;zej połowie XIX stulecia.
. zajaśnieli nauką i sztukami -.
przez co soLie niepożytą słuwę,
a zicmi ujczYdtej
aszcl:yt przynieśli
poświęcono
w Ulaju 1854 roku.
-4 I
(1
HI
132
I.
Malarz..., rysownicy i r)'to\vllic)": Brodowski AntonI
Głowacki Jan Nep., Głowacki Józef, Hadziewicz Rafał, Ka-
niewski K.!!awery, Kasprzycki Wincenty, Kossak Juljan, Koku
lal' Aleksander, Lewicki Jan,1I Marszałkiewicz Stanisław,
Ii-
chałowski Piotr. Moraczyński Jan, Olel'zczyński Antoni i Se-
weryn, Orłowl!ki Aleksander. Karczewski Juljao, Piwarski.Jan,
Penczarski Feliks, Schouppe Alfrcd, Smokowski 'Vincenty,.
Sta.chowicz Michał; Suchodolski January,Sokołow8ki Jakób,
Zalewski :Marcin. J."- I. Ul': .. ""
Rzeibiarze i.' medaljerz)":" :\ Ceptowski Ęarol, }[aJn
rt
.rózef; :\'laziński Paweł, Norwid Cyprjan l Sosnowski" Oskar,.
Swięcki W ojciecb, Sztatler Henryk. , ..
h" .
1Iuz)"cy: Dobrzyński Ignacy, Kossowski Samuel,. Kąt8ki
Apolinary, Kurpiński Karól, Krogulski .Józef, Lipiński Karól,
Lubomirski Kaź. K-te, Monim:zko Stanisła\v, Mirecki Franci-.
8zek, Nowakowski Józef,.
zo-pę JChopin) Fryd., Słoczyński
'Vojciech.' ,.... ...... :
- Budowniczowie i inzynierzy: Gaj Jakób, GołoilSki An-
drzej, Kr0piwnicki Alfred, Kubi"ki Jakób, Panem' FelikI',
ie-
rakowski Sob. hr., Ul'bali8ki Teooor, Smolikowski Jan, Pod-
ezaszyńskl Bolesław. I.... ,
\\'ystawa \"i('deliska w IS,:} rok... Na powszechnej
'tłystawie swiata w 'Yic(lniu z licznych eksponentów króle
twa
polskiego. nadsyłających swe wyroby na międzynarodowy
konkurs, I!tanęło i kilku wystawców z gubernji kieleckiej. Czte-
ry z nich p
zez sąd biegłych (jury) przyznane zostały nagrody
a mianowicie: medal zasJugi (verdicnst-Me,laiIle). "'_
P. Jastrzębskiemu Stanisławowi, właścicielowi wl!i Jur-
ków, powiatu. pińczowskiego, za przedstawiony groch an-
giehki, zwany wictorja, a także pomorski, którego korzec IDZI.
wagi 2?6 funtów, jęczmie
wagi 213 funtów; owies bi
ł.r i czar-
ny z gor karpackIch wagi 100 funt., wszystko staranme oczysz--
ezone, z wzorowego gospodarstwa. Medal zaslugi.
J:>. Krystjanowi
Io
sowi, właścicielowi fabryki sukna
w Pilicy (pow: olkuski) i drugiej w Choroszczy (gub. grotlzicll-
ska), dostaNzył sukn." kortów i kaszmirów w różnych gatun-
kach \V cenie od 3 rub. 30 - kop. do 6 rs, za arszyn. ł'abryka
pilicka, jedna z"najwiękśżych w kraju, wyborowymi swymi
i gustownymi wyrobami, powszechne zjednała dła siebie uzna-
nie. Pilicka fabryka sukna, używa jako motor dwie maszyny pn.-
rowe o sile 60 koni, a 12 warsztatów i inne mechaniczne przy-
;133
rządy, wyrabiaj Ił rocznie do 150;000 arszynów
ukna i kortów
róinego gatunku. Dyplom uznania (Auerkenungs-diplome). '
P. P. Franciszkowi hr. Łnbieńskiemu i Edwardowi
Oraczewskiemu. współwłaścicielom fabryki cukru i rąfinerji
Łubno w Kazimierzy'Wielkiej (pow.' miechowski), którzy d.-
etawiłi: oukier rafinat, mączkę krysztaliezną, tilmasę z buraków.
drugi prollukt i, sok. Fabryka ta, założona pierwotnie w 184r.
roku, po przebudowaniu na nowo w 1869 r. przerabia rocznie-
450,000 cetnarew buraków, ilość zaś produkowanej mączki
i rafinady wynosi aumę 350,000 rB. Para etanowi siłę obsługu-
jącą, fabryka. posiada siedm kotłów porQwyeh o sile 420 koni
i machin parowyeh 8 o sile 100 koni. Robotników pracuje
800. Dyplom uznania."
P. Alfonsowi Welkemn, inżynjerowi pow. kieleckiego za
kolekcję 60 odmian marmurów zebranych w okolicach Kielc
i Chęcin. Panu Welke za td same marmury na wystawie mos-
kiewskiej w 1872 roku przyznany został tcielki 1llłdal S1'ebrny.
Dodać tu także wypada że nagrody przyznane przez mię.
dzynarodowy sąd biegłych, dzielą @ię na kategorje, jakoto. me-
dal za sztukę, medal za MOrowy postęp, medal zasługi.- medal
dobrego. gwstu, dyplom 1WllUlia, medal współpraeownietwa
i dyplom honorowy (najwyżsD nagroda).
- Potrzeby miasta Ki..I
. Rzeczą pierwBzorzędnej ważno-
;ei dla mieszkańców rzemieślników, mieslcr.ln, urzędników jest
założenie kasy zaliczkowo-wkładowej, na wzór iśtniej,!cej
już wmieście powiatowem Gri!jcu, gub: warszawskiej. .
Każdy, co rękę przyłoty dla urzec:lywiBtni
mia tej insty-
tucji u na8, zasłuży Bobie na istotnlł wdzięcznoś
ogółu. Kasa
taka przyniesie nieobliczone korzyści dla ludności chcącej pra-
oowaó, a pozbawionej funduszów. Obecnie bowiem kilkunastu
rzemieślników zaprzestł\ło 8wego procederu dla brnkll opłace-
ni.. konsensów, lub zakupu Burowych materjałów. Mie
zezanie
tutej8i mają. pola, które- mogą się przy pieniężnej pomocy za-
mienić w ogrudy warzywne. Dzifi zwożą. włościanie z dal-
s.zych stron na targi do Kielc ogrodowizny, które sprzedają po
cenach wyższych od war!zawskich. 'Vielu urzędników znaglo-
nych PQtrzebt 0f
ca5%
a miesiąc od 'fypożyczonych sumek
i rujnuje aię ."swymi lichwiarskimi procentami. 'V interesie
na wet leży panuYI kupoowr w. Kielc, aby kasa założoną. z08ta-
ła, wpłynie ona na zIDoiejl!zenie konta, wypłacalnośc kundma-
134
.nÓ\V będzie wczcśniejaza, a przez to oLrót k:opitalu prędl3zy -)
O uZY3kanie zezwoleni
rządu na założenie podobnej kailY
-w Pińczowie, czynią.8i
już starania a nawet kilku ziemian-oby-
wateli ze znaczną spieszy zapomogą.. . V;;nanie serdeczne, za-
cnej pomocy dla biedniejszych braci!" /I - ':01:' "
Założenie. szkol)- realnej choćby o 4
ch OlIdziałach" a .to
z powodu kompletneg;o braku pracowników na polu techniki
i nauk ścisłych, poszukiwanych \V licznyoh fabrykach gub; kie-
leckiej, radomskiej i petrQkow3kiej; ku czemu Kielce najwięcej
odpowiadają, położeniem srodkowem, a n.adto posiadają. gnbi-
nety: mineralogicZI,ly, botaniczny, fizyczny, laboratoIjum i che-
miczny, pozostałe f o b. wyższej szkole reo.lnej w Kielcach,
a w części zaledwie przydatne dla obecnego gimnazjum klasycz-
nego. Szczególniej zasługuje na uwagę bogaty zbiór minerałów
1iczący 2,000 okazów. a będący spuścizn:} po b. akademji gór-
niczej, istniejącej tu przed 50 laty:' Dziś kiet'ujący fabrykami
w kieleckiej, radomskiej i petrokowtlkiej
ubernji, są to po czę-
śji b. wychowańcy kieleckiej szkoly'rt'slp.9j, któm przed 12 laty
liczyła. rocznie do 500 uczniów. . I'f ,: .bo'lll'
" Rozozielenie.IJarafji kieleckiej na dwie połowy z u
tano-
wieniem przy drugiej parafji osobnego proboilzoza a. to z przy-
czyny wzrostn ludności pra
ie w dwójnasQb, co z każdeql. ro-
kiem staje się uciążliw3zem., Nadto kościół. kolegj
f... -niejest
w stanie pomieścić w dnie świąteczne p
bożnych, stąd po)Vstaj
ścisk, a po murach kościoła z pow3ta.lego gorąca spływa. skro-
plona para, co oddziaływa na szybkie zniszczenie ścian, obra-
Zó.w i u tensylj i koscij:jlnych. Przeniesienie części obec'lej
p9.rafji do kościoła św-g9 J'V ojciecha, stl\ie si
potrzebą uie-
uniknioną. . , f L i
':'1'
"r miejscach zebrań publIcznych ". sali l'eilUl'ilY i uli te],-
tralnej brak went)'IJ\torinv W c,ulitach dla 'lłdpływu .z gęgzczo-
ncgo powi
trzał nawet pod względem sanitarnym jest niezb
.
dnym, choćby .na sposób tak Pl'osty ja.k to urzQdwnym zosta.ł'.)
w re!lurjie radomskiej. Na c1:asie jest także ..prz
budowanie
.1 ..
, ,
- 'f.W
-) Ustawę TOWArZ)'stwa Znllukowo-Wkladowego Grójee-
ł.lelfo łaska.....ie mi llade
ł..nlł przez jednego z członk6w, ptagnącym bliżej si.,
Ża.pollnać z tl'aI'ankami Towarzystwa z przyjemności.\ ulhielę.
1: " . (Przyp. Autora).
135
obecnej s81i teatre1nej odpowiednio do
;magań publik! i cen j
kie
ę ,
bi
ra
ą
a..'bile
y. ...._ .. ..
. .... ." :'." ., _ ""
....
, Ponieważ sale takie n
,prowincji.często
stoją pu
tkami.a przez to steją sIę bezpro-
oentowsmi dla włać
i
ieli.zat
przy stpso-
wenem,urządzeniu lokaluts81a
oże słuiyć .
prz ez dzień ,za reBtauracJę,wieczorem. zaś'"
zamieniać 8ię
.arenę POpi8ÓW dlR artystów.
Za' -gr
i", ,". wlelu
ejscach w,
n
J>os?b.. .
sobie radz
1 często sIę zd&rza,te.publika.
popljaJąc".ka
ę""1\łb..4edząc obiady, równo
z
ni.
przy
uc
ułe elę.
r
.om
. ,o.
w;ys
;i
.
,
maJfł:cy
'f1e
zor.u. ',..". t.. " .
. Urządz Eltie l
zie
k. zimnych i pa
owych,
jakich b
ek
e..żdrm' rokl
. dotłc;lw
e'
zuć
się ,daj e,
oby można osłą.
ąc przez Jly'szla-.
r,no
nie
p
głębi
ł
..
o_ry:ti
rze
:EkrwZ.dłUŻ
posesj
Olewi
8kiego !.po
dowani
'orlpowie-
dnicb przezm-czeniu bUdynkow.SąsledJ1łe' m
Radom' Jes
tego przykł
dem, re p,:-zy
pewnym
"'"
nak
9.dzie,w.o
t' 'z__t,*ieJ .rzec
k
j,ak. J;t:ł.
czna
lub Silnica z korzyścią 8pożytkować można.
.Pobudowanie studzien PUb1icżnych nietylko
nieodz-ownie potrzebnych' przy pożar. ,81e
nadto dla użytku .przeJezdynycb i zlewpnia
rynsztoków t jak to już było projektowane
przez komi et S8.Di
erny w roku zeszl
. Ol
. ....... I..
Kielce dnia 24 WrleBnia 1873 roku.
.........1
Stanisław Sienicti.
CZESC STATYSTYCZNO -INFORIIACYJNA
GU]ERNJI KIELECKIEJ
O,rac.
..a przez
J
aceg. Kaczk.w
ki
.
Ol
u s tę, lli. I .1
... --- ...-.. .-........
. Herb guberJi klele
kiej./
.r
ł
P
'."
..:.....
Gubemja kielecka obeJmu3.e część przestrzeni
nazwanej przez Jeie
o BoSUm1ła fUech 1...1
g6rutwo r em polskim bogatYm w arcy-pożyteczne
minerały,spoczywające w
kładach
-------.------
....1
.-
- --... ..
.. . ... ....
1:/.Ob
Pamiętnik-
elecki.
a r
'1870 i 1871.
lu/Opis ,powYższego herbu .mieś
i e!ę. w
.
. K1.e1e.ckia' s r.1 87 1 etr.164. .... . -, .
1.../ CZęŚć' płaszcz¥znl
PłfWaJąca
ze. strony
,,8chodnio-p6b1ocnej karpackiego łańcucha,
z
(rtą między
giem.Narwią, 'd"ars
ą, .
. Prosną. i Nidą rzeczo1V geo10& nezwal
górutorea środkowej Polski./rrzyp.Autoral
. - .
. tt
." ..
"
137
jeszcze nie dosć zbadanJch, ("') w których niektóre znajdują się
daleko obficiej niżeli w innych atronach Europy. Pod wzglę-
dem geologicznym gubernja kielecka przedstawia nam WazYiłt-
kie perjody rozwijania się ziemakiej akorqpy, poczynająe od
akał pierwotnych jakiemi aą granity i gnejsy pod 0ratow
1Q.
a końc
ąc na ostatniej jej forma
ji aluwiacyjnej, jak
Jest sław-
o' k I
'1 .
na zIemIa proazows ą.. . ł/Ol' .
Klil
a.t w gubernji kieleckicj je!!
'ciepJejazy niżeli w innyoh
Btr:onach krółestw
, położone IW środku strefy umiarkowa-
nej północnej, mil. wezakże klimat ostl'Zejazy od Węgier
i Czech, jako wyetawione więcej na działanie wiatrów, od atro-
ny morza Baltyckiego wiejących, które odbijając aię o Karpa-
ty zwrncają w kierunku pl'Zeciwnym, czyniąe klimat zmien-
nym. Powietrzc-jest wazakże, zdrowe i przyjemne. Porównywa-
jąc atoli tutejeze okolice z miejacowościami położonemi za rze-
ką Ka.rew, jako najdalej ku północy posunit;tych, pl'Zekonywa-
my aię, że tam powietrze jest ostrzejaze, wiOł:lna i lato 8. z niemi
i aprzęt zboża o kilkanaście dni późniejszy, przeciwnie zaś
tutaj nawet wino dojl.zewa. .
Ogólna powiel'Zchnia zawiera 170,4 mil kw. n_ której
najduje się 809,896 dzieaiatyn
emi urodzajnej mianowicie: .
Kolonji 16,207
Sadów i ogrodów 19,28a
Ornej ziemi: _ 432,322
Łąk i pastwisk 62,731
Lasów' 204,981
:Nienprawionej 74,339 1 / 2
Gleba ziemi dzieli się na cztery główne działy, atanowiące
wyraźniejszy wpływ na wegetację roslin pewnych gatunków..
ich bujność, plenność i obfitosć, miano)vicie: :
.' l l..:}", I -.Ja.u
1 r Czamoziem humusowy. .
20 Czarnoziem wapnisto-gliniasty. ł
30 Gleba piaszczysto-gliniasta i piaszczysto-wapnista.
40 Bagna, iły i torfiska. l ł
lo
. I' I
I
(_) Powyższego perilrazis użył autor przez: delikatność, obawiajlł c 8''1
obrazić rul8Zą próżuość i zarozumialość nąrodowł., gdyż wedle dauych tak
historycznych jako i statystycznych, n&leżalo mu powiedzieć: doti\,d weale
.iezbad"oyt=b i niepoznanycb. (Przyp. -Aulora),
138
Pierwszy d:.dał gleby zajmuje powiat miechowski i prze";"
chodzi za rzek
Nidę między Nowe-Miasto Korczyn, Paca-
nów i Stopnicę. Na tej przestrzeni pszenica wydaje od. 10 do
12 ziarn szczególnie około Słomnik, Proszowic.
zkalbmierza
i Nowego Brzeska. " IHW I ,-,!
Drugi dział gleby wapnisto-gliniasty, nieco przykryty ma-
dą potopową, zajmuje w powiecie andrzeJewskim lachę, od
Wodzisławia w kierunku Żarnowca, okolice Jędrzejow
w kie-
nmku Szczekocin oraz Małogoszca; Secemina i Włoszczowy.
Na gruncie tym, mniej pszennym, a więcej żytnym, pszenica
wydaje najwyżej 9,ziarn i nie jest tak procentowna jak pro-
8Zo\Yska lub szkalbmierka. . .. .v. ' I
Trzeci rodzaj gleby piaszczysto-gliDiasty, piaszczysto-wapni-
ety i wreszcie skalistej pokrytej nader cienką warstwą ziemi
r()ś\innej} najwięcej rozpościera l5ię W tcj przestrzeni gubernji r
naj właściwsza pod zasiew żyta, którego wydaje 6 ziarn a w lu-
taCh pomyślnych do lO-służąc przytem za wyborne pastwiska
dla owiec.' Zajmuje stronę północno - wschOllnią powiatu-
olkuskiego, w powiecie andrejewskim od Małogoszcza prze-
chodzi w pO\viat kielecki do Chęcin, oraz okolice Kielc i Dale-
zyc; w powiecie stopnickim od Stopnicy do Buska - równie
Pinczowa-Chmielnika-Suchedniowa, lewy brzeg rzeki Ka-
miennej a prawy Pilicy.
Nakoniec gleba ilasta, torfi
ta, błotna, najmniej pod upra-
wę zdolna, poprzecinana licznemi błotnistemi rzekami i stru-
mieniami, zujmuje północną stronę powiatu olkuskiego. Gleba
plonna, mogąca zaledwie wydać trzy a najwyżej sześć ziarn
tyta lub owsa.
W ysiew przeto i sprzęt reguluje się odpowiednio powyż-
szym przymIOtom ziemi, zatem na każdy z powiatów przypada
uprawionej ziemi dziesiatyn.
I I r<a l uo d
iesiatyn zasiewają.
\ u . .. . Liczba..!. I I . - .. \ ' '" I ' \ .::: s:: I i2
.. ynuenlen;.c PQw,atu ł" "" t .;;: .. "0;'"2 ... "'2:;;.-
o o
(ZlC81aJD
=
&.
,.:.4 c.i -:::
,oN .-ł
S
.==..:
h.".""k. ł 11i;l'1:l9 1 11 I
l;j ;lU I" ;l I lU ,;'
Jt;drzejowski \ 102.153 :H./.36'12 li 2 16'/.11-1 1/ 2 1/2 1 91/
Włoszczowski 110,862 13 21 2. 20 7 2 ;IU 8
Miechowski 113.487 17 20 l 20 16 I- I 7 ilH
OlkWlki 98,544 5 20 2 21 18, " 6 ::!4 ł
i Pinczowllki (!8.2141:
t3 25 1 / 2 - 11,
12 2U 1 / 2 1 13 /.11O I 6
I Stolmic!u 3-ł,20-7 10 i30 I 6 12 ',12 I 5 .:H ,10
139
Z szczegółowych wykazów ziemi urodzajnej widzimy jaK:
małą jest ilość łąk i pastwi'i!k w stosunku do ziemi oraej. nie
mówimy już, że niepraktykowany w innych krajach zachod-
niej Europy, gdzie chów inwentarza a skutkiem tego i rolnic-
two na wyżl!Zym bez porównania etói stopniu, ale n8.WE:t iu-
nych okolic kraju naszego, gdzie przestrzeń. łąk i pastwisk
jest lepiej ustosunko.. anq. do powierzchni ziemi ornej jak np
w lubelskieru.. . .
.
Liczba też inwentarza w r. 1870 wynosita: koni (;.i3,59
bydła rpgatego 170,880 owiec 371,913 trzody chlewnej
85,624 koz 1,397, ostów i mutów 204. ,Porównawszy te cyfry
z ilością. ornej ziemi,Pl'zekonamy si
że zaledwie jeden koń
przypada I:a. tlzeć dziesiat)"n, jedno ,bydle rogate na dwie dzie-
siatyny, mału co więcej jak jedna owca na dziesiatynę orneg
gruntu. "\V obec tak, przerażających cyfr, co tu mówić o gospo-
darstwic rolncm? Swięta i błogosławiona ziemia resztkami
sił, żywi to niewdzięczne plemię, któl'e wyciągając z niej ostat-
ki sił żywotnych, W niczem a przynajmniej w zbyt homeopa-
tycznJch dozach przychodzi jej w pomoc. Stą<1 owa po-
wszechna ruina, zalcgłości w opłatach nietylko rat towarzystwa-
kredytowego, nIe nawet podatków skarbowych. Wszelkie środ-
ki represyjne jakiemi są: e
zekucje, licytacje, przymusowe wy-
właszczenia, okazały się bezskutecznemi J pogorszającemi jesz-
cze złe od wieków zakorzenione i dla tego władza miejscowa
ja.ko bliżej znająca ogólny upadek stosunków ekonomicztlych
W tej okolicy, uznała za stosowne wyjednać 11 wyższej władzy
-Nłasciwe środki, mające na celu ulżenie posiadaczom ziemskim
splaty zaległości podatków nagromadzonych z lat uplynionycb,-
która wszakże w ministerjum finansów, poniekąd nie bez zasa-
dy, uie zo:>tala uwzględnioną.
Obok ta.
ogólnej apatji dla rolnictwa i przemysl rolniczy
również na nickim stoi stopniu, który od wielu lat z okolicami
doliny Warty porównywanym być nie może.
Przemysł rolniczy g'ubernji kieleckiej w r; 1870 takie nalD
przedstawia dane.
wartosć produkoji. ilo;;ć robotników:
Browarów 22 . . . 2
,550 rs. . 66
Cukrownia l .' 80,000 " 120
Dystylarni wódek słod: G . 50,
OO " 1
}<'abryka miodu l. . . .. ;300 JI l
140
wartość produkcji. ilość robotników.
.Gorzelni 123. . . . .. 1,373,678... . . 554 [D
:Młynów parowych 2. . 225,756." . . . . .
" amerykailskich 11 . 214,860". . . 55
ot wietrznych i wod: 205. 151.025 " . . . 266
Olearni 11 ._...... 8,050 " . 32
Tkackich warsztatów sukna
ordynaryjnego 22. . .. 15,000".. .. 116
,,- ogóle przemysł rolniczy reprezentowanym jest w 404
zakładach, które wyprodukowały różnych przedmiotów war-
tujących R'3r. 2,148,219 zatrndniających robotników 1285. 'l'u-
aj również zaliczyć należy' urz
dzon
w r. 1871 fabrykę droż-
dty suchych \fe wsi Głęboczll::a przez p. Lusthoffa
Fachowi
przyznają im wy
okie zalety, nie tylko bowiem nie ustępuj
w niczem zagranicznym, ale przewyżBzaj
je świeżości!!. Głó-
wną zalctą rzeczonych drożdży jest ta okoliczność, że od razu
wytrzymały konkurencję z zagranicznemi i w znacznej częś_ci
zmniejszyły import wiedeńskich.
Lasy i;zarośła zajmują blisko siódmą część ogólnej powierz-
chni, przemysł at;)!i leśny ogranicza się na przyspasabianiu
różnych mateIjałów na miejscowe potrzeby, "głównie zaS IMY
prywatne nikną pod morderczą siekierą przemysłowców, wy-
prowadzających za bezcen drzewo za granicę, pozostawiając
jedynie po sobie puste ob
z'1ry niewykar
zowanych pieńków
lub naturalnych zaroili, a z któl.,rch przy umiejętIlem zastoso-
waniu metody p. l
dlUl1nda "r ęźyka o suchej dystylacji drze-
wa, znakomiteby jeszcze można wyciągnąć korzyści.
})rzemy;;ł leeny ogl'anicza się na przyspasabianiu węgli i sążni
tło różnych fabryk górniczych, oraz
w 2-ch hutach szklannych, produkujących wyrobów zn.
10,970 Rsr. wedle
en fabrycznych i zatrudniających
czternastu robotników. '-
" 18 smolarniach wyrabiających smoły rocznie wartującej
Rsr: 4,960 i zatrudniającej 37 robotników.
56 tartaków przerabia rocznie drzewa-, na deski, bale, mur-
łaty i. t. p. mające ogólnej \yartości 38,573 Rsr. zatrud-
nia robotników 105.
Tut
j również należy zaliczyć wyroby półkoszków zwanych
-w handlu pod nazwą krakowskich. Zajml
ą się lIimi wyłącznie
włościanie z Radko\yic pod Chęcinami i okolic Szkalbmierza,
l-U
gdzie flancują. wiklinę i właściciele z gruntów, na inne cele
zupełnie nie użytecznych, przy małym zachodzie odnoszą pew-
ne korzyśl
i.
Pod względem mastologicznym i ornitologicznym, jako sta-
nowiącym cząstkę bogactwa krajowego, choć gubernja tutejsza
hoduje w swych lasach i zaroślach takie okazy, jak jelenie,
sarny, dziki, zające, kuny (których futra znane "ą w handlu pod
nazwą tomaków, elkow), gronost
je, norki, lisy, borsuki; z pta-
stwa: głuszce, cietrzewic. jarząbki, kuropatwy a kwiczoł znany
w handlu pod nazwą krakow.
kiego, uchodzi za najlepsz,r spe-
cjał jak kuropatwa podlaska, ogóln.v jej wszakże lIwierzostan
uważany pod względem obfit
ści w porównaniu z sąsiedniemi
Pru;;a,mi jest prawie żaden. Powodem tego systematyczne wy-
niszczanie :!:wierzyny, nietylko przez kłusowników czyli raubszy-
ców którzy bez względu na porę roku, na lęg, rozmaitymi spo-
sobami, na przynęty, żelazka, sidła, siatki. wny\r:, tępją zwierzy-
nę. Z drugiej strony wiejska dziatwa wyb
erając z gniazd jaja
i piskl«;;ta niemało się przyczynia również Jo tępienia zwierzyny
i nie podlega najmniejszej kwestji, że wszelkie drapieżne ga-
tunki w całej gubernji, nie wyniszczą przez rok tyle zwierzyny,
ile w jakiej miejscowości jeden wiejski chłopak lub raubszyc.
'V szelkie w tym względzie ściesnienia policyjne będą nie-
dostateczne, dopóki cały ogół nie nabierze tego przekonania,
że podobne tępienie zwierzyny jest w odwrotnym stosunku eko-
nomicznych interesów calego kraju, nietylko okolicy; odrywa-
jąc wiele osobistości od użytecznej pracy i zatrudnień.
Doświadczenie prz
konywa. że ogólny dobrob) t mieszkań-
ców na daleko wyższym znajduje się stopniu w okolicach bez-
leśnych, niżt:li lesistych. Słusznie też lud nasz, las stryjem mia-
nuje, gdyż ów stryj daje mu nader łatwe wyży»ienie i utrzy-
manie. Paliwo, jagody, grzyby, zwierzyna, defraudacje leśne,
zapewniając byt nie jednej rodzinie, są powodem zanicchania.
rolnictwa, budynków i całego w ogóle gospodarstwa. To samo
również da się zastosowaó i do okolic, gdzie rybolóstwo dzikie,
przedstawia jakieniebąć szanse utrzymania.
Każdy kto tylko bliżej mial sposobnosć przyjrzeć się miesz-
kańcom naszego kraju w różnych miejscowościach, przekona się
o tej prawdzie, choć książki zagraniczne, pisane o zagranicznych
mieszkańcach, odmienne zupełnie przynoszą dane.
Tam właśnie pod cieniem dl.zew rozwija si
bogactwo, oś-
wiata, cywilizacja, handel, komunikacje, ale to drzew owocowych
p amiętn ik Kielecki. 11
14:2
mianOWICie winogron i morwy, 1\ my o podobnych plantacjach
nawet marzyć nie możemy, w .bec zdemoralizow:mej ludnośl
i,
nie mającej wyrobionych w sobie odpowiednio pojęć nie tylko
własności pi'ywatnej, ale nawet i publicznej.
Zrzeczy kopalnych znaJduje się: krusz srebrno-nośny, ołów,
miedź, cynk, ruda żelazna wyd'lją.ca wyborne żelazo, siarka,
marmur, gips, wapno, kamienie młyńskie, litng'l"aficzne. węgiel
ziemny lubo nie obfity od Nietuliska, torf w nizinach, sól kuchen..,
na w żródłach słonosiarczanych (Eusk, So!ec) oprt',roZ wielu 11.1'-
cypożytecznych minerałów i kamieni których bogactwelU ledwo
_ Ta.try przewyższają..
Przemysł jednakże płynący z tych źródeł, mog
cy wzboga-
cić każdy inny naród więcej ucyU'ilizowany od nas, nigdynieprzy-
nosił rzeczywistych korzyści, jako znaj d uj:tcy sięzaw8ze jeśli nie
w rękach kondotjerów, to najwyżej dyletantów.
'Vymownem świadectwem kondotjeryzmn oprócz wielu in-
nych dowodów, wymownie świadczą. rozliczne zroby i kop:\niny
w różnych miejscowościach, prowaJzonc bez najmniejszej znajo-
mości rzeczy, a dyletantyzmu niefortunny stan intercsów gór-
nictwa krajowego. .
Skutkiem też wrodzonej nam lekkomyślności, zupełnego hra-
ku ekonomiki, sa.mochwalstwa i blagierji, aczkolwiek fabryki
nasze w calym kraju produkują rocznie przecięciowo 500,000
pruskich cetnarów żelaza, sąsiednie nam Niemcy znają
dokład-
nie bogactwo naszych górutworów z dzieł swego ziomka J. B.
puscha, podając szczegółowo wykaz produkcji wszystkich kra-
jów europejskich, w Polsce uporczywie notują roczną produkcję
żelaza, zaledwie na 25,000 cetnarów (?!) Smutne to rozczarowa-
nie ale rzetelne i sprawiedliwe, w kraju gdzie wyraz POułil!chea
-ł-Yirthschaft oznacza nieład, zupełny nierząd, obok riajw)"ższej
zarozumiałości o sobie samym, podobne wnioski iż z tak bogatych
pokładów i procentownych rudy żelaznej, owe l)olskie gospodar-
Blwa ledwie tyle a nie więcej zdołają wyprodukować towaru, są
nader usprawiedliwione.
Dokładny opis rabunku kopalń krajowych, prowadzony sy-
stematycznie przez własnych ziomków. znajdzie czytelnik w dzie-
le p. Hjeronima Łabęckiego p. t. Górnictwo w polsce. Owi
gwarkowi e, żupnicy, to nieodrodni bracia starostów g"l"odowych
i innych dygnitarzy państwa. Jedni zgubili miasta, zniszczyli
przemY8ł i rzemiosła, gruzami naj piękniejsze niegdyś grody za-
walili, drudzy uniemożebnili ciągnienie korzyści z płodów
.1'1:<>
kopalnianych, ręką samej Opatrzności nam wydzielonych; inni
wreszcie w własnych widokach zgubili kraj cały-i synobójCZlł
ręką wymazali go z rzędu mocarstw europejskich.
Zasada ta, choć wprawdzie w innej formie, cią.gle jest eksplo-
atowaną. Tę gorzką prawdę zmuszony zostałem otwarcie WY"
powiedzieć, pOW0dowany jedynie dobrem ogółu, zwłaszcza że
nowa gwiazda pomyślności zajaśniała dln. górnictwa krajowego.
Któż nie zna kopalń olkuskich? Nawet dziecko słyszało, ze
tam spoczywa krusz srebrnonofny, który Szwedzi zalali.
Prawda, wszelkiego nieszczęścia nie my sami byliśmy powodem,
ale zaWsze jakiś, ktoś był ich sprawcą, zatem i zatopienia kopalń
olkuskich nie nasze własne niedbalstwo, chciwość, skępstwo,
kondotjeryzm, ciemnota, ale Szwed naturalnie.
Tymczasem nutentyczne' akta górnicze od roku 1408 prowa-
dzone przekonywają, że powodem upadku kopalń olkuskich
były:
1 0 niesystematyczne i rabunkowe prowadzenie odbudowy
kopalń.
2 0 brak dostatecznych środków do wyprowadzania wód
z kopalń.
3 0 niewstrzymanie wód na powierzchni biegną.cych, aby do
głębi kopalń nie napływały.
4 0 wyniszczenie drzewa do odbudowy kopalń i dla hut
potrzebnego.
50 brak funduszów na. ciągłe utrzymywanie robót.
Nie Szwedzi bowiem ale niedbalstwo było przyczynQ, źe
sztolnie ponikowska i pilecka stanowiące klucz kopalni, zanied-
bane od roku 1655 w końcu roku 1712 zupełnie upadły.
Mimo tego i tak jeszcze gubernja kielecka ze wszystlach
krajów europejskich, posiada. najobfitBze pokłady galmanu
ciągnące się od granicy Szląska do Olkusza, produkcja. przeto
cynku jest dla nas, naturalną gałęzią przemysłu. Ruda
wśrod pokładów wapienia leży gniazdami i żyłami. Pierw8ze
częstokroć tak wielkie, iż po wybraniu zostaje komora na
dwóch lub trzech ludzi.
Oynk wszakże polski znajdowal zaW8ze niebezpiecznego
współzawodnika w cynku szląskim.3o nawet belgijskim. U po-
wszechnienie się cynku do odlewów architektonicznych, przed-
miotów ozdób i zbytku, krycia dachów, a przeważnie rozWO-
ju produkcji mosiądzu, wywarłszy silny wpływ na podniesienie
cen tego metalu, było powodem rozwinięcia eksploatacji gal-
144
nianu w kopalniach szląskich na olbrzymią skalę, z uszczerb-
kiem interesów dla odbytu naszego cynku.
Ta jednak wYl:lilona produkcja cynku, wypadła na korzyść
hut naszych, gdyż wyczerpane kopalnie galmanu spowodowa-
ły iż huty szląskie od roku 1864 coraz znacznie mniej produ-
kują. tego' metalu. Interes przeto cynku tutejszego zaczyna
coraz troskliwiej zwracać uwagę przemysłowców i z tych to
powodów p. Emanuel L6hstein, bankier z Berlina zakupił
w roku 1872 z górnictwa tutejszego 70,000 pudów cynku, pła-
cąc za pud po Rsr. 2 kp. 55 1 i2' Jest to tak wysoka cena, jakiej
od lat dawnych za ten metal nie płacono.
Dziś więc cynk polski ma obowiązek zaspokoić wszelkie
żądania Europy, ktore jak wiadomo coclzrennie przybierają.
coraz większe rozmiary, aby zapobiedz w przyszłości tylokrot-
nie sprawdzającej się prawdzie: "mądry Polak po szkodzie'
i zapobiedz wyczerpnięciu się miejscowych kopalń galmanu,
należy jak najspieszniej przystąpić do osuszenia zatopionych
kopalń olkuskich.
Jakkolwiek wedle zdania kompetentnych inżynierów, do-
konać to można za pomocą dwóch machin parowych każda
o sile 300 koni, aby zaś wszakże osiągnąć skutek l1ależy z wiel-
ką. oględnościq przystąpić do tego interesu. Jeszcze
tańczyk
zauważył wielką u nas obfitość statysto w i wszelkiego rodzaju
radców, doradców i konsyljarzy, doświadczenie zaś przekonywa,
że zwykle bankrut najinteresowniejsze pisze traktaty o kredycie,
a wyeksmitowany ze- wsi gospodarz o ekonomice. Aby prżeto
projektowane osuszenie kopalń olkuskich doszło do skutku i nie":'
było prostą dyletancką zabawką jak dotąd, należy to całe przed-
siebierstwo złożyć w ręce zagranicznych osób, gdzie właśnie
dla braku zbytecznej obfitości samych wielkości i doskonałości
jak u nas, łatwiej będzie można wynaleść ludzi,.którzy uznawszy
to za poważne przedsiewzięcie, powzięty zamiar z korzyścią
doprowadzą do skutku.
"\Vszelkie zaś okoliczności sprzyjają ku temu, nietylko bo-
wiem rząd oceniając wartość bogactwa społecznego, ukrytego
w ziemi łonie, okazał się skłonnym do sprzedaży takowych
prywatnym właścicielom, ale nadto minister finansów decyzją
swą. z dnia 13 Listopada 1871 oddał pod nadzor kom-
petentnych specjalistów cały prywatny przemysł górniczy
w królestwie.
. Zatopione kopalnie olkuskie zajmują prze8trzeń mili kwa-
145
dratowej licząc z zachodu od wsi Bolesławia i Bukowna ku
wschodowi aż za miasto Olkusz ku Parl"zom i Olelinowi oraz
od północy na południe, to jest od wsi Pomorzan przez Star-
czynów ku rzece Stolli. Gdyby to w Ameryce spoczywały
podobne ski\rby, tożby to dla naszej prasy perjodycznej było
obfite żniwo. Z jaką drobiazgowością opisywanoby statuta ak-
cjonarjuszów, liczbę rojących się robotników, wzrost miasta
Olku::za etc. etc.-ale że to u nas w kraju, to naturalnym po-
rządkiem mało kto wie o nich, skoro jedno z pism warszaw-
skich roszczące pretensję do jakiejś powagi, donosząc o zało-
żeniu fabryki siarki we wsi Czarko wy powiecie pinczowskim,
zamieściło iż fabryka ta istnieje w Galicji Austryjackiej; bez-
względnie, że fabryka ta oddawna istniała w królestwie, zatru-
dniając liczną osadę górników, gdzie w piecu mieszczą.cym
dwadzieścia wielkich cylindrów żelaznych wytapiano corocznie
po parę tysięcy cetnarów siarki, którą w znaczncj części nabv-
wała fabryka przetworów chemicznych p. Kijewskiego w 'V ar-
szawie i że wydobywanic siarki miało jeszcze miejsce tutaj
w r. 1847.
Śród tak ogólnej apatji na własne interes
nic dziwnego, że
ta gałęź przemysłu w r. 1870 przcdstawia niepoczesne dane
.jako dowód, że nikt w włau;nym kraju prorokiem zostawać
niepowinien i nie może.
48 cegielni wyprodukowało towaru w w
rtości Rsr.31,816
i zatrudniało 156 robotników.
4' fabryki kafli wartość towaru Rsr. 2,090,
jmowały 13 ro-
botników . Wyrób to jednakze ordynaryjny, mimo dobre-
go materiału, nie wielkiego też doznaje' odbytu, zwłasż-
cza obok wymagań nader wygórowanych. Cena bowiem
jednego pieca w tej okolicy płaci się od 30 db 50 rubli
i to najgorszej konstrukcji, kiedy w 'Varszawie cena pie-
ców kaflanych praktykowaną jest od Rsr. 15 kop 50 do
Hsr. 34 kp. 75 stósownie do wielkości i ozdobnego kształ-
tu. Również pochodzące z Petrokowa, Częstochowy
i innych są daleko wyższych przymiotów.'
1 huta cynkowa produkująca towaru w wartości .Rar. 26,844
. zatrudniająca 50 robotuików.
3 kopalnie galmanu rządowe dob:p\"ają rocznie rudy
w ,varŁości Rsr. 83,970 i zatrudniają
295 robotników.
prywatna zatrudnia 255 robotników
1
"
"
146
produkujących rudy w wartości Rsr.
76,030.
1 kopalnia rudy żelaznej zatrudnia 42 robotników, a wartość
produkcji wyno!i Rsr. 2,000.
w 1 fryszerce rządowej 18 robotników wyprodukowało żela-
za w wartości Rsr. 713.
" 19 fryszerkach prywatnych l3!) robotników wyrobiło róż..:.
nego żelaza za Rsr. 72,490.
Z owych bogatych marmułomów: korzysta zaledwie kilka-
naście osób wyrabiająoych drobne przedmiota, jak przyciski,
czarki, patery, blaty do stołów, nagrobki i t. p. prowadząc nie-
mi handel w Kielcach i Chęcinach, wartują.cy zaledwie około
900 Rsr.
5 wielkich pieców wyprodukowało towaru w wartości Rsr.
93,976 przy których pracowało 146 osób.
3 płuczkarnie galmanu za:Jmowały 29 ludzi, którzy przygoto-
wali matcrjału W wartości Rsr. 23,444.
32 wapielnie przy pom9cy' 82 robotników wypaliły wapna za
Rsr. 39,050.
Nie pokaźniejsze również prz
dstawiają dane i inne gałę-
zie przemysłu f'lbrycznego. Oprócz powyż wykazanych, po-
zostałe są również ubogie, jak wszystkie w ogóle w tej oko-
licy. I tak:
2 fabryki bibuły i papieru pakowego zatrudniając 5 robotni.
ków produkują rocznie towaru W8rto
i za Es. 1500
2 " Darzędzi rolno za Rs. 19,750 przy pomocy 25 robot.
6 ,. świec i mydła"" 9,833" " 16"
2 "octu ,." 800" " 3"
3 "iukna ., "501,990,, ., 4;)6"
3 papiernie, " "251,200,, " 276"
4 war<!ztaty mechaniczne
, żelaznych wyrob. " n 57.]53 "
4 " wyrobów bweł-
nianych "" 1,850 ,." 8"
Przemysł garbarski zupełnie zaniedbany, nie można bo-
wiem uważać za fabryki żadne, żydów trudniących się ordyna-
ryjnlł wyprawą. skór, rozsianych po licznych miasteczkach, dziś
w osady wiejskie zamienionych, a których wartość w danych
urzędowych notowaną jest rs. 39,050 zatmdniających 82 robot-
ników W 32 zakładach. Płóciennictwo na własne niewystar.
."
127
,.
l-H
cza potrzeby, trudnią. się niem włościanki wyłącznie na domo-
wy użytek, używając do ich wyrobów zwyczajnych krosien.
,V ogóle przemysł fabryczny w r. 1870 wyprodukował:
w 728 zakładach 3,816 robotnikami, w wartości 3,528,356 rs.
Szukając przyczyn i powodów tych wc;"le niepomyślnych
cyfr dla dobra bogactwa powszechnego, zwrócić należy prze-
dewszystkiem uwagę na ludność pod względem jej narodowo-
ści, która przedstawia takie dane.
Ogólna ludność gubernji kieleckiej wedle spisów z roku
1870 wynośi 669,261. W porównaniu z latami j)oprzedniemi
przyrost jej wynosi 11,924 osób, W stomnku do rozległości
gnbernji przypada na jedn'i) milę kwadl.ato\Yą. 3,400 mie"z-
kańców.
Co do narodow05ci:
27,1 Rosjan, właścicieli ziemskich. urzędników i kupców.
2,824 Niemców. :Między nimi znaczna liczba kolunistów
rolników, oraz zajmujących si
prostemi rzemiosłami lub prn:
cujących przy fabl-ykach, w charakterze robotników lub ofi-
cjalistów, .
51,661 Zydów, wyłąroznie trudniących się handlem, fak-
torstwem, furmankami lub droLnemi l"Zemioi'łami. Jakkolwiek
wedle spisu posia(lajl} oni 10,237 dziesiatyn 7,iemi, wszelako
jej uprawą sami się nie trudnią, lecz w}'ręczają się chrze-
ścjanami.
Pozostaje zatem:
6U,502 Pdaków, zajmującYl..h si
jedyuie uprawą ziemi
wedle prasul.lej modły, drobną obsługą przy różnych zakll\dach
przemysłowych i fabrycznych, wyrobkiem, rzemiosł:trni pro-
stych potrzeb, służbą, sz,rnkarstwell1, przemysłem hutniczo-
kopalnianym i t. p.
Doświadczt'!l ie wszakże przekonywa, że jak handeluasz 8pO-
ezywa w ręku Zydów, tak znowU Vfszelki przemysł przeważnie
reprezcntują r\iemcy zamieszkali w kraju tutejszym i im licz-
JJiej osiedleni w jakiej miej!.cowośei, tam przemy
ł i wszelka
\vartość }>Todukcyjna wybitniej jaśnieje, jak w guberniach petro-
kowfkiej, kuliskiej i warszawskiej. Gubf
rnja kielecka, mi-
mo natUraluych warunków sprz
ja.:ącydl rozwojuwi przemysłu
\V najrozliczniejszych jegu gałęziach, JJie tylko że zaW!'Z
stała
nader nisko, ale co
Ol.sza zamiast się ruzwijać, ciągle co raz
więet'j upaJa.
it'l!zukaj=!c dalekich przykładów, garstka nien:ic
kich ko-
.-
148
lonistów osia(lłych \V Niegosławicach i Nawarzycach celuje
ewemi tkackimi wyrobami w całej okolicy.
Wszelkie zachęty ze strony rządu, dla braku odpowiedniej
liczby ludności niemieckiej nie mogą wejść wżycie. Jakodowód
między innymi posłużyć może wyją.tkowe Najwyż3ze pozwole-
nie wydane w r. 1860 otworzenia fabryki tabacznej w Kielcach,
która mimo odpowiedniej gleby gruntu nie dośzła dotąd do
skutku, jedynie dla braku kolonistów niemieckich. Tyloletnie
doświadczenie wykazało, że plantacją tytuniu przeważnie zaj-
mują się u nas Niemcy, lub sąsiadujący z nimi Polacy pl'aktycz-
nie obznajmieni od nich z hodowlą. tej rośliny.
Taka abnegacja wynikająca z zupełnej nieznajomości sto-
sunków ekonomicznych, obcią.żyła blisko w 3/4, częściach włas-
ność gruntową. Chłopek nasz za nadto ciemny, przez
naśladownictwo jedyniczdoła polepszyć swe gospodariltwo i dla
tego to, mimo wszelkich eksklamacji turystów, stan materjalny
kujawiaków i wogóle włościan zamieszkałych nad granicą pru-
ską, jest dale
o pomyślniejszy, niż tak zwanych w ogóle Kra-
kowiaków, choć nie umieją.cych tak zręczme wycinać jak oni
hołupeów i wyśpiewywać tak melodyjnie dana, dana, dana.
Oświata! oświata tylko wyłącznie może wyprowadzić kraj
z tych Irłopotów. Rząd zajął się wpl'awdzie oświatą włościan,
zaprowadzając szkoły początkują.ce, ale czyż dzisiejszy nauczy-
ciel wiejski potrafi czegoś więcej nauczyć jak czytać, pisać
rachować? Jakiż to ogrom wiadomości niezbędnych rolniko-
wi, nieznanych jest samemu nauczycielowi?
Władza miejscowa przekoD:\Da, że di'og:} oświaty i wzajem-
nej wymiany zdań, jedynie można podnieść rolnictwo, za ze-
zwoleniem pl'zetogubernatora kieleckiego, d 'zwolonemi zestały
narady gospgdarcze pod kierunkiem pana Henryka Havranka
rządcy dóbl' Słupca w powiecie włoszCzowskim, mające si
od-
bywać przez oficjalistów gospodarstw rolniczych. .
Jest to nader szczęsliwy pomysł. .Żadne bowiem dzieło,
żadne pismo rolnicze nie. uczy tak dobrze i tak dosadnie, jak
żywe rozprawy prowadzone przez osoby znające się między
sobą, oraz na gruncie skutki rozwijanych teQrji.
W całym kraju pierwsza gubernja kielecka podniosła t
kwestję i wprowadziła ją. w życie w dniu 22 Października 1871
r. w Szczekocinach-. Zaiste, godny przykład do naśladowania.
ł
14
Za granicą takich kółek gospodarskich lub rolni
zych jC8t bar.
dzo wiele. Są. one rozmaItej wielkości. Pierwotnie należeli
do nich oficjaliści gospodarscy, ale powoli staly się przeważ-
nie włościańskiemi,
U nas również należy staraó się wszelkimi środkami
wprowadzić w życie podobne narady, tak pomiędzyoficjalista-
mi gospodarskimi jako i włośoianami. Zebrania takie zajmo-
wać się powinny przeważnie czytaniem dzieł specjalnych odno-
szą.cych
ię do rolnictwa, popularnie traktowanych, dyskusją.
nad niemi, odczytywaniem odpowiednich artykułów z pi81ll
O'ospodarczych i ekonomicznych.l>ostQPując wten sposób zwol-
a ogół zacznie siQ zapoznawać z postępami agronomji i eko-
nomiki, zwłaszcza gdy będą wyjaśniane jednym przez drugich,
poparte rozumowaniem i dowodami, nieznacznie nowe racjo-
nalne idee usuną prastarą modłę, a za nią wszystkie dzisiej!'ze
kłopoty i niepowodzenia.
Natura hojną. dłonią uposażają.c swymi rozlicznymi skarba.
mi tutejsze okolice, obdarzyła je również zródłami mineralne-
mi, mają.cemi własuości lecznicze mianowicie: w powiecie stop-
nickim: woda słona w Szczerbakowie, silna siarczano-słona w
Busku, filna słono-siarczano-:..łkaliczna w Solcu i żelazno. przy
osadzie Wiślica. w powiecie pinczow
kim. 'V oda żelazna cechuje
się tą własnością że wypływając że źródła, osadza przy stru-
mieniu którym się sączy, m
ty ŻÓłte, pochodzące od rozpusz-
czonego w niej obfbie węglanu żelaz
,. ..
Z tych jednakże, w Uusku i Solcu urządzone zostały dłl'
użyt
publicznego. ..
Zł'ódł;, wód mineralnych w Bu
ku, znajdujdujące';;ię wodle-
głości bliskc pół mili od tej osady ku południowi, zwróciły do-
piero nI\. siebie nwagę księdzl' Fr"nci!!zka Os:'!owskiego, kusto-
sza katedry krakowskiej, kapelana norbertanek, który z nich
w r. 1776 począł wywarzAć sól, której pewna ilość woda tutej-
sza .zawiera. Zawj
zana spółka obywatel.,ka, mniemając iż
gdzie woda słona dobywa się na wierzch, tam muszą. się znaj-
dować w gtębi pokłady soli, poczęła poszukiwać takowych.
Następnie, w skntek przedstawienia Krzysztofa, Hilarego
Szemheka biskupa płockiego, zajął się tem król Stanisław Au-
gW!t, l' wre:;.zcie sprowadził tutaj bRl"ona Leopclda Beusta,
150
żupnika saskiego, który wydzierżawiwszy rzeczone źródł
od
norbertanek tutejszych, zawiązał towarzystwo akcjonaljuszów,
w celu wywarzania soli z tamecznej wody. Król Stanisław Au-
gmt w podróży swej z Kaniowa do Krakowa w dniu 12 Czer-
wca 1787 r. zjechał do BUBka dla obejrzenia tamecznej warzelni.
Przedsiębierstwo to jednakże, z powodu nader mftlej wy-
dajności soli, nie mogąc o wiele przychodami pokrywać na-
kładów, gdy przypływ wody zaskórnej coraz więcej utrudniał
roboty, wreszcie ówczesne burze polityczne skloniły akcjona.
ljuszÓW do zaniechania dalszych robót, a następnie rząd au-
shjacki zniósł warzelnie i wszelkie zabudowania do nich nale-
żące, sprzedał przez publiczną. licytację.
Jakkolwiek sól buska poszła w zapomnienie, wszelako sła-
wa źrodel mincralnych codziennic wzrastała i choć nie roz-
bierane, niereklamowane, w cidlOści nio:5ły skuteczną pomoc
ciężkim niekiedy chorobo:n. \V r. 1821 odkryto źródło zasy-
pane przez austrjaków, do którego acz zaniecibanego chorzy
przybywali tutaj na. kurację, w ten sposób się odbywającą.
U mieszczeni po szczupłych domkach mieszczan tutejt'zych,
wynajmujących zwykle żądającym swe własne izby z obowią-
zkiem dostarczania ze źródła potrzebnej na ten cel wody, z któ-
rej dopiero w'ządzali kąpiele wlasnem staraniem i zachodem.
)limo tych wszelkich niedogodności, liczba chorych ciągle
się powiększała, gdyż źródła tutejsze w swych skutkach leczni-
czych, nie tylko równają się, ale przewyżs,zają. w tej mierze nie
jedne zagraniczne. Powodowany tern ówczesny dzierżawca
BU:5ka w r. 1830 podal wody tutejsze do rozbioru chemicznego
p. Wernerowi a następnie zawiązane towarzystwo z kapitałem
R;;r. 150,000 złożone z panów: Felik
"1. Rzewuskiego, Symeona
Wernera, Hermana Epstejna, Maurycego Samelsohna pod prze-
wodnictwem Enocha, wydzierżawiło zdroje tutejsze od rządu
na lat 25 z tym warunkiem, iż po upływie tego czasu, rząd spła-
ciw8zy tOW:.1.
zystwu wyło?ony kapitał, wejdzie w posiadanie
zdwjow, łącznie z Ilalcżącemi do nich budowlami.
Uorganizowane \V ten sposób towarzystwo wybudo....a.lo
okazały gmach, struktur
i ozdobnością przewyższające nie jed-
ne zagranicą bmlowle na podobny ceł przeznaczon
, zapewnia-
jący przybyłym do Buska potrzebną. wygodę i żą.dane przy le-
ezeniu wszelkie warunki.
Główną wydatność tego gmachu stanowi
rotlkowa kolum-
nad:), na parę łokci naprzód występująca, przeznaczOIm do prze-
151
- \\
chadzki dla chorych w dnie niepogodne, potrzebujących odpo-
wiedniej agitacji przy używaniu wód mineralnych,
Po obu stronach łą.czy się chodnikami wspartymi na kilku-
nastu kolumnach z dwoma pawilonami przeznaczonymi na mie-
szkanie dla gości utrzymujących konie, lub mogących stołować
się u siebie, dla innych bowiem w tak znacznej odległości od '
osady jest zupełnie niepraktycznem. .
W nętrze gmachu składa się z przedeionka sali spacerowej,
korytarzy łj\zienkowych, bufetu, przyrządu do ogrzewania wo-
dy i. t. p. Sciany przedpokoju otoczone są ,z trzech stron poje-
dynczą kolumnadą a z czwartej podwójną. Srodek jego zajmuje
wodotrysk marmurowy, wiecznie jednak suchy, na prawo i na
lewo po za kolumnadą ciągną się dwa kuryt.arze, z tych lewy
dla wojska i w ogóle chorych pozostających na kuracji w szpi-
talu. Każdv z tych kurytarzy ma po 20 pokoi i 30 wanien mię-
dzy temi 10 dziecinnych, w każdcj łazience znajduje się wanna
cynko,,,a, stolik, zwierciadło i dwa krzesełka. Po za podwójną
kolumnadą następuje sala 70 stóp długości a 24- szerokości ma-
Jąca, w jej ścianach znajduje się szesnascie pokoi ł:lziennvch dla
kobiet, a w nich 27 wanien, między temi jedenaście dziecinnych.
'Vewnątrz sali mieści się zbiornik, do które
o woda w mzie
potrzeby spływa wprost ze źródła, by w razie niepogody niena-
razić gości na przejśćie kilkudziesięciu kroków od gmachu do
źródła. Przyrząd - ten wszakże z powodu złego urządzeni:, da-
wał wodę mętną., która widać za długo stykahc się z powietrzem
ulegała rozkładowi, okazał się przeto w zastosowaniu nieprak-
tycznym i dla tego zaniedbanym został. Samych zdrojowisk'
Buek posiada trzy. Pierwsze otoczone rctuudą, gdzie woda pod-
niesiona za pomocą pomp, wylewa się w kubek otworcm w mar-
murowej głowie delfina wyrobionym, a reszt:' spływa ": mar-
murową czaszę, skąd do pobliskiego odpływa stawku. Zl'ódło
to dostarcza \V przeciągu doby 17400 garncy wody, służqccj za-
równo do picia jako i do kąpieli. Drugie 'Znajdujące się nieda-
leko pierwszego. odkryte skutkiem przypadkowego zapadnię-
cia się kolumny wydaje na dl)bę 21,600 garncy i służy głównie
do kąpieli, równie jako i trzecie zwane pod parasolem wyrzuca
w tym samym czasie 2984 garncy.
Tak więc ogóln:t liczba wody w cią
u jednej doh)" wynO!
i
41,984 garnce. Dwa ostatnie zdł"Oje połączone są rummi z pier-
w:!zym, a z tego dopiero woda mineralna idzic do kąpieli. Oba
te źródła mają pomiędzy sobą. wspólny zwiqzek podziemny, bo
152
gdy się czerpic z jednego, w drugim zniża się woda i nawzajem.
rzecie źródło odle
le o kilkaset kroków, leży na pólnoc ła-
zIenek w parku, wydaje- wodę podobn1ł do dwóch pierwszych.
ale slabszych własności, której skład chemiczny dotąd nieozna-
czony.
\Yoda buska zawiera w jednym funcie=7680 granom.
Chlorku sodu . . . . . . . . . . . . 96,2644
" magnu... '. 5,8628
Jodku ',' . . . . . 0,4192
Siarczanu magnezji . . . . . 24,5489
" wapna . . 25,0590
'V IJglanu wapna 0,5002
" magnezji...... 0,3519
Pierwiastku ziel
:mo-wyci:}gowego. .. 0,2956
Gazów
Siarkowodoru . . . . . . . . 1,3200
Kwasu węglan ego 0,6903
Azotu . . . . . . 0,2206
Tlenu. .............. 0,0503
Temperatura wody ze źródła pierwszego + go R.
Ustalona opinja wód buskich wsparta kilko-dziesięoioletnim
doświadczeniem Pl,zekonywa, iż przynoszą skuteczną. pomoo w
zołzach, wysypkach skórnych, gośccu i dnie, w nerwobólach,
poraże?i:\
h, w obrzmieniach i zawalacll trzewiów, oraz w
przymiOCIe. .
Kumcja odbywa się zwykle w tcn sposób: dQ10śli pij:} z ra-
na tej wody na czczo od 5 do 10 szklanek zwyczajnych, dzieci
zaś od 1 do 3. :Mi
dzy jedn:} a drugą szklaną, należy używać
kwadrans, o. najmniej przez dziesilJć minut przechadzki, lub in-
nego podobnego ruchu. Użyta w ten sposób spn
wia rozwol-
nienie żołą.dka, pędzi mocz. ł\ nawet umarza robaki, nie spr.a-
wiaj:}c wszakże żadnego osłabienia, ale owszem udzielając lek-
kości i rzeźwości cialu, które są oznaą wZInagaj:}cego się
zdrowia i powrotu utraconych sil żywotnych.
Zdroje buskowskie opisy\vali: Behremls, D1"
Karól Kacz-
kowski i Dyinnicki Józef Dr. .', .',
Sezon k:}pielny rozpoczyna się tubj z dniem 1. Czerwca
i trwa zwykle do 15 'V rześnia.
Zakładem wód minemlnych w Busku zarz:}dza oddzielna ad-
ministracja złożona z lekarza zdrojowego i inspektora zakladu.
I' Przybywający na kUl'ację obowiązani są za!tosować się do regll-
!'
153
laminu wydanego i sankcjonowanego przez rzeczoną administra-
cję będącego tej osnowy:
1. Zakład kąpielowy znajduje się pod bezposrednimnadzo-
rem inspektora zakładu, do którego we wszelkich interesach do-
tyczących tegoż zakładu, przybywający goście udawać się raczą.
2. Pragnący zasięgnąć informacij pod względem używa-
nia wód, raczą udać się do lekarza zdrojowego, którego od go-
dziny 9 ranQ do 12 w zakładzie kąpielowym, w oddzielnym po-
koju przy sali łazienkowej, po południu zaś od godziny 3 do 6,
w własnem mieszkaniu każdodziennie zastać można.
3. Chcący korzystać z kąpieli przez lekarza zaordynowa-
nej, raczą udać się do inspektora, który w każdym czasie w
gmachu łazienkowym jest obecny.
4. Biletó w kąpielowych nabyć można, u kasjera, który
w przedsionku sali łazienkowej, od godziny 7 do 2 z południa ta-
kowe wydaje po cenach poniżej wyszczególnionych.
5. Numer łazienki jako też godzinę kąpielową wyznacza
inspektor.
6. Każda osoba kąpią.ca się, dostaje zaraz przy opłaceniu
wpisu bilet, na którym oznaczony będzie numer łazienki i go-
dzina kąpielowa.
7. Do wygodniejszych godzin kąpielowych upoważnia tyl-
ko wczesniejsze żądanie.
8. Kąpiący się mają prawo zajmować przez całą godzinę
łazienkę, jednakże obowiązani!ą z uderzeniem dzwonka potrój-
nem opuścić wannę, w celu wypuszczenia z niej wody, wyczysz-
czenia i zrobienia następnej kąpieli
9. Osobom kąpiącym się, wolno jest być przy robieniu
kąpieli.
10. W chodzący do łazienki oddają bilety na kąpiele służ-
bie łazienkowej.
11. Dla porządku i kontroli kąpielowych każda osoba zaj-
mująca stale łazienkę. obowiązaną jest w razie niekorzystania
z kąpieli, na dwie godziny przed oznaczonym czasem zawiado-
mić o tern inspektora, inaczej bowiem kąpiel zapłaconąby być
musiała.
12. Kąpiący się w razie zapotrzebowania służby łazienko-
wej, dzwonią raz-W razie zaś nadzwyczajnych wyradków, mia-
nowicie słabości, dzwonią dwa razy. (sic)-)
.) A jak kto zaiłabnie bez zadzwonienia?
l
'l
l? Prócz lekarza zdrojowego, niewolno nikomu innemu
w czaSIe trwania kąpieli wchodzić do łazienek bez wiedzy in-
spektora.
14. Słu
ba łazienkowa winna być dla goś
i zdrojowych
jak najgrzeczniejszą i uprzedzającą, w przeciwnym razie upra-
sza administracja szanowny"h gości, najmniejsze uchybienie za-
pisać do księgi zażaleń, w każdym razie u kasjera miejscowe-
go na ten cel znajdującej się. Też same przępisy stosują się do
służby restauracyjnej przy zakładzie tutejszym.
15. Szanowni goście raczą wstrzymać się od palenia cygar
i papierosów, \V sali przy łazienkach damskich nie pocieraó za-
pałek o mury w gmachu łazienkowym i pawilonach mieszkal-
nych, tudzież od przyprowadzania z sobą psów do zakładu.
16. Kwiaty i krzewy znajdujące się wewnątrz i zewną.trz
zakładu, oddajl} się pod szczególnI} opiekę szanownej publiczno-
ści, która całości i porządku przestrzegać raczy.
17. Od dnia l-go Lipca do końca SieI'pnia, mają miejsce
w zakładzie zabawy (reunions) tańcujące bezplatne, dwa razy
na tydzicń. Koszta wszakże muzyki i oświetlenia ponoszą ba-
wiący się. (?) -)
IB. Zabawa (reunion) rozpoczyna się o godzinie B-ej wie-
czorem, a kończy się o godzinie 12-Łej.
19. Porzl}dek tańców ułoży administracja"-) przy współu-
uziale chc1}cych korzYi!ltać z zabaw, z rana każdego dnia zabawy.
20. Restauracja, cukiernia i piekarnia, pod szczególnym
nadzorem lekarza zdrojowego, znajdujące się w gmachu łazien-
kowym, dostarczają w każdym czasie i na każde żądanie, ku-
racji miejscowej odpowiednich, potraw i napojów. po cenach
przez administrację uznanych; wiadomośó októrych upowszech-
nioną. jest odzielnymi cennikami.
21. Wszelkie wody mineralne ze świeżego czerpaniazagra-
niczne i kl-ajowe prócz miejscowych, w odpowiedniej potrze-
bie i ilości, posiada miejscowa apteka.
-) W nowym rodzaju b
zplatnośćJ choć w naturąlnym pon.=iilku rze-
czy, nic za darmo nieistnieje.
U) Dla czegoż koniecznie administracja?
Ceny wód, kąpiel i mieszkałi w zakładzie wód mine1'alnZlclt
fl) Busk1t.
1. Każda osoba przybywająca na kurację
płaci tytulem wpi
u jednorazowo . . . Rsr. 3
2. Dzieci płacą połowę. . . . . . . . . " 1 kop. 50.
3. Każda kąpiel bez względu na wielkuść
,vaullY . . . . . . . . . . . . . .
4_ Kąpiel z mułu mineralnego. . . . . .
5. Kąpiel zwyczajna minl'rnlna wzięta pu
mulowej . . . . . .
6. Ką.piel parowa szafowa . .
" " z prysznicem .
8. " natryskuwa.....
9. Butelka wody ze szkłem, okorkowanicm
i okapslowaniem . . . . . .
bez szkła, korkowania i kapslo-
wania . . . . . . . . . . .
11. }'unt mułu mineralnego . . . . . . .
12. Baryłka wody 20 garncowa wzięta po
za zakład . . . . . . . . . . . . . " 30.
Uwaga. Osobom opłacającym wpis, wolno jest brać do
mieszkań wodę i muł mineralny, W ilości uznanej potrzeby
przez lekarza zdrojowego.
13. Pokoje pod N-rami 1, 2, 3, 7, 12, 17, 24
14. " " " 4, 5. 11, 14, 15, 23
25, 26, 27 . . . .
10, 29, 30 . . . .
6, 8, 9, 16, 18, 19,20,
21, 22, 28, 31. .. "" 35.
numera z odpowiedniem umeblowa-
7.
w.
"
15.
16.
"
"
"
,.
"
"
,. 30.
" 45.
" 30.
" 30.
" 45.
" la.
" 16.
" 10.
3.
"
po kop. 60.
"
" 50.
" 40.
"
U waga.. W ¥ystkie
niem lecz bez pościeli.
17. Stajenne od paru koni l1a dobę . . . . ,,6.
18. Od powozu stojącego w wozowni na dobę ,,5.
'W bliskości zaLudowań zdrojowych, znajduje się piękny,
wzorowo urządzony i śtarannie utrzymany szpital św. :Mikoła-
ja, stojący o trzysta kroków od łazienek mogący w sobie pomie-
nić 20-30 chorych, którzy obok bezphtnej opieki, mogą ko-
rzystać z dobrodziej£ltwa, jakie im nastręczają tutejsze wody.
Oprócz tego rZ/łd WYf!tawił oddzielny szpital dla wojskowych,
potrzebujących kuracji tutejszemi wodami. Oba te szpitale,
15b
tylko w cią.gu trwającego sezonu wód mineralnych przyjmujl}
i opatrują chorych.
Z przytoczonych powyżej danych jasno widzieó się daje, że
zdrojowiska tutejsze, aczkolwiek naturalnemi własnościami
wody swej zbliżają się do naj skuteczniej szych w tym rodzaju
wód zagranicznych, wszakże nieprzynoszą nawet procentu od
wyłożonych na ten cel k:\pitałów, wydając zaledwie na żąda-
nie chorych, maleńką cząstkę wody jakie źródła miejscowe.
obficic mogłyby dostarcz.yć d{l,leko liczniej zgłaszającym się do
nich chorym.
Przyszłość również nie przedstawia właściwych korzyści tak
zbawiennemu zakładowi, okoliczni tylko mieszkańcy, lub tacy
którym fundusze albo inne okoliczności niepozwalają udać sif;l
za granicę zmuszeni są tutaj robić z siebie ofiarę, aby u wód
miejscowych szukać ulgi w cierpieniach.
Przyczyna tego leży w braku wszelkich wygód, Jakich.le-
czenilł koniecznie wymaga, oraz nieograniczone żądania admi-
nistracji biurokratycznej, pełnej naj rozliczniejszych forIll i for-
mułek, obok zupełnej apatji na n:eczywiste potrzeby chorych.
Cóż nadzwyczajnego że zbudowano wspaniały gmach na
zewnątrz, poczyniono tysiączne wydatki na niepotrzebne rze-
czy, a pominięto nieodzowne, jak między innemi brak odpo-
wiednich mieszkań. \V bliskości łazienek. W zagranicznych
zdl'ojowit'ka
h wszędzie baczą na to, aby chorzy tak ko}piele ja-
ko i wodę do picia zawsze mieli pod ręką. Tymczasem \V Bu-
sku przeważna liczba osób nie mogąc pomieścić się przy ła-
zienkach, skazani są na półmilowI} podróż do źródła. podobna
przechadzka utrudzająca zdrowych w czasie pogodnym, w sło-
tnej porze staje sie niepooobną, zwłaszcza dla chorych pijących
wodę szczególniej kobiet lub dzieci. '\V ogóle bowiem u wszy-
stkich osób zbyteczne chodzenie wycieńcza siły i niszczy zba-
wieullc wód działanie, którym pełniący obowiązki omnibusu
pomimo powiększania kosztów knmcyjnych, niewygody w cza-
sie podróży a funkcjonujący w czasie słoty dla. przywożenia
i odwożenia chorych z osady do łazienek, zapobiedz złemu nie
jeBt w stanie.
Zdrojowiska w Busku pomimo wysokich przymiotów wody,
wspaniaJego gmachu, nie' osięgną. pod żadnym względem za-
mierzonego celu, dopóki nie przejdą w ręce prywatnego przed-
siębier8twa złożonego z osób specjalnych, kompetentnych, liie
tylko pod względem lekari3kim, balneologicznym, administra-
157
cyjnym, ekonomicznym aby z podobnych jednostek złożona ca-
łość, umiała z zadowoleniem i korzyścią ogółu odnosić indywi-
dualne korzyści.
Monopol, binrokracja zabijają wszelkie najzbawienniejsze
instytucje. dla kraju i ludzkości, a zestawione cyfry rezultatów
na.jwymowniejszym są dowodem powyższego twierdzenia.
Nowi właściciele zdrojowisk w Busku, chcąc zamienić ich
parodję w rzeczywistość orJpowiądającą. właściwemu celowi
i przeznaczeniu, powinni przeJewszystkiem poczynić następne
ulepszenia:
1. Wybudować odpowiednią liczbę pomieszkań przy zakła-
dzie, aby oszczędzić chorym codziennej milowej wędrówki.
2. Zdrój ocembrować kamieniem i uregulować odplyw wody.
3. 'V odę wszystkich trzech zdrojów poddawać corocznie
rozbiorowi biegłego chemika. .
4. U rządzić aby woda do picia zawsze była w obfitości,
a nie w pewnych tylko chwilach, kiedy ją doprowadzają do
zbiornika.
5. Odpowiednio do postępu balneologji porobić stósowne
ulepszenia lecznicze. -
6. Urządzić porządnie pokoje mieszkalne dla gości i zaopa
trzyć je w pościel. -
7. Znieść kuchnie niezdrowe prywatne, a zaprowadzić od-
powiedni do potrzeb chorych stół w
pólny (tabIe d'hote) pod
nadzorem lekarza zostający.
Tym sposobem Busk odrodzony stanąłby wysoko i odwró
cilby oierpiących od szukania pomocy u zdrojowisk zagranicz
nych. .
Busk niegdyś mim'teczko poduchowne, od roku 1869 za-
mienione \V osadę wiejską, w powiecie stopnickim odległe od
Warszawy mil32 z którq. połączone jest doskonał
drogq. zzwi-
]Oówkąkrakowsko-war;;zawską, od KleJe 7 mil a12 od stacji ko-
lei żclaznej w Zawierciu. )la położenie bardzo zdrowe i przy-
jemne, zbUllowany na wzgórzu, wśród najżyzniejszej i dobrze
uprawionej równiny.
Mieszkańcy podo bbie jak wszystkich innych poprzednio
miasteczek w tej gubernji zamienionych na osady wiejskie,
wył=}cznie zajmuj:} się rolnictwem, proste mi rzemiosłami, dwb-
nym handelkiem na którym w czasie pory letniej korzystnie
wychodzą.
\V czasie sezonu wód mineralnych przyjeżdża tutaj restau-
Pami
tnik aielecki 12
158
racja, cukiernia, kawiarnia nieodznaczające się wprawdzie ani
odpowiedniem urządzeniem lokalu, ani doborem potraw, ul!lługi
j innych wygod; jedynie ceną mogą konkurować z najpicu,zy-
.mi i najwykwintnieiszymi zakładami, nietylko w kraju ale na-
wet zagranicą., oraz arogancją. i lekceważeniem gości odwie-
dzających podobne knajpy i parzygnaciarnie czysto-krajowego
pochodzenia.
Solec w powiecie stopnickim, 9 mil od Kielc a 14 od stacji
kolei żelaznej w Zawierciu, wody silne słono-siarczano-alka-
liczne z jodkami i bromkami.
Wedle dokonanego rozkhdu w r. 1868 przez profesora
chemji przy uniwerl!lytacie warazawskim d-ra filozofji 'Vawni-
kiewicza, zawierają w 1000 częściach.
Siarko-wodorku siarku sody . . 0,22051
Siarku sody . . . . . '. . . 0,04325
Podsiarkanu sody. . . . 0,05065
Chlorku sody. . . . . . . . . 13,95532
" potasu.. 0,12941
" litynu.. 0.00303
J"odku msgnezynu 0,01864
Bromku " 0,02480
Chlorku " 0,73092
"Węglanu wapna 0,02145
Siarczanu " 2,94338
" magnezji 1,36791
Siarku manganu . 0,00286
Kwasu krzemnego 0,l/2852
Tlenniku żEJlaza . 0,00089
Materji organi
znych 0,60402
Kwasu węglanu wolnego. . 0,16231
Siarkowodoru wolnego. . . 0,10009
Summa części składowych wszystkich 20,30796
Części składowe w ilośl1iach nie dających się oznaczyć:
stront, ślady;-glinka, ślady;-kwas borny, wyraźne ślady;
kwas fosforny, wyraźne ślady. ·
t Zakład kąpielny ma w łazienkach 22 pokoi z 80 wannami.
w których wydają kąpiele ciepłe mineralne, wzmocnione ługiem
mineralnym, mułowe, nasiadowe. natryskowe. Oprócz tego
łaźnia parowa. Pokoi mieszkalnych dla gości, odpo"iednio
umeblowanych (3ic) jest 14.0 w C€nie od 15 do 35 kop. dziennie.
Wyrabiaj Ił tutaj również ,ług mineralny moono s
żony, przez
159
wyparowanie 22 funtów wody otrzymuje się jeden funt ługu.
którego używa się do wzmocn:enia kąpieli mineralnych, nacie-
rań, okładów i jako dodatek do ka.taplazmów z mułu mineral-
nego. Z rozbioru chemicznego jakościowego, okazalo się że
ług ten pozbawiony gazu siarkowodorodnego i siarków, zawie-
ra w obfitości chlorek sodu, siarczany sody i magnezji, oraz
w znacznej ilości jodki i bromki, a nadto żełazo. .
Butelka wody lIoleckiej kosztuje 16 kop. ługu 20 kop. funt,
mułu mineralnego 3 kop. funt wraz z przesyłką -lo Warszawy.
"V ody te okazują się szczególnie skutecznemi we wszy-
stkich formach zołzow, w gośćcu i dnie przewlekłej, w wYi!yp-
okach skórnych, w nerwQ.bólach i porażeniach w histerji i hipo-
chondrji, w otruciach przewlekłych rtęcią, lub ołowiem,
wobrzmieniach, zawalach i stwardnieniach trzewiów brzusz-
nych, macicy ijajników, wre3zcie w przymiocie drugorzfJdnym
i trzeciorzędnym.
Z kolei należy nam powiedzieć o jarmarkach i targach kie-
leckich o których w Pamiętniku kieleckim na r. 1871 wspom-
niałem pobieżnie w widokach czysto ekonomicznych, mając na
celu obznajamiać ogół ze stanem obecnym mieszkańców opisy-
wanej miejscowości. Obecnie przedstawiąm niektóre dane
szczegółowo w tym samym przedmiocie, jako ważne materjały
dla rolnictwa, przemysłu gospodarczego i handlu, dotyczące
nie tyle samej miejscowości, ile raczej mieszkańców całej doli-
ny Warty.
Targi i jarmarki w Kielcach zaprowadzone zostaly w sku-
tek przywileju Zygmunta I wydanego w r. 1535. Jarmarki
odbywały się: na Nawiedzenie N. P. Marji, na. "\Vniebowzięcie
i na. poświęcenie kościoła paraf] al uego; targi zaś co sobota.
\Vładysbnv IV-ty w r. 1638 dodał czwarty jarmark, W$jący
się odbywać w Niedzielę kwietnią. Jan Kazimierz przycho-
dząc w pomoC mieszkańcom zniszczonym od Szwedów, do czte-
rech już istniejlłcych jarmarków dodaje jeszcze trzy: na Nie-
dzielę popielcGwą, św. Trójcy i adwentową, a Stanisław Au-
gU!t w r. 1790 dodał jeszcze: na św. .Martę w Lipcu, na iiW.
Rozalję we Wrześniu i św. Ceeylję w Listopadzie.
Oprócz dziei!ięciu powyższych uprzywilejowany"h jarmar-
ków, zwyczaj upowszechnił od niepamiętnycb czasów jeczcze
160
nastepuj
ce: na św. Agnieszkę "fi Styczniu na św. Stanisława
w Maju, naśw. Mateusza we Wrześniu i
Wszystkich 8wię-
tych w Listopadzie.
Zygmunt III potwierdzając przywilejem swym, wydanym
w r. 1589 w"\Varszawie, jarmarki nadane przez dziada jego
po kądzieli w r. 1535 postanowił, aby takowe odbywały się we
wtorki po każdem z tych świąt, targi zaś miasto w sobotę,
w dnie wtorkowe i przepis ten zastosowano do późniejszych
nadań, co i dotąd się praktykuje.
Tak więc w Kielcach odbywa się 52 targi w roku, a w tej
liczbie 14 odznaczających si
większym napływem produktów,
towarów i publiczności, zwanych w ustach ludu Btarymi jaT-
markami. .
Ukaz Najwyższy z dnią 4 (16) Maja 1848 roku, ogranicza-
jący liczbę jarmarków w jednem mieście do sześciu, nie zna-
lazŁ zastósowania w Kielcach ze względu, iż takowe, odbywa-
jąc się w dnie targowe, tern samem są wprost tylko targami,
jedynie liczniej odwiedzanemi, na które spiesz
zcwszęd w na-
dziei pomyślnego załatwienia swych interesów, jako na tar-
gach, pamiętają.cych lub przypominających stare jarmarki
i dawne czasy. W r. 1867 powzięto zamiar zaprowadzić targi
w dnie piątkowe, obok istniejących już we wtorki, ale projekt
ten, skutkiem apatji mieszkańców, nie znalazł zastosowania.
Na targach kieleckich sprzedają się wszelkie inwentarze,
tak robocze jako i na spożycie przeznaczone,. zboże, wszelkie
ziemiopłody tak w naturze jako i przerobione, oraz różne r
- .
kodzielni
ze wyroby, zwłaszcza prostych rzemiosł.
Najważniejszym tutaj przedmiotem handlu jest bydło ro-
gate, które poszukiwanejest nie tylko przez -mieszkańców do-
liny Warty, ale nadto stanowi znaczny liczebnie przedmiot han-
dlu zagranicznego. Na targach tutejszych licznie repr
zento-
wanem bywa bydło; odpowiednio rozlicznym potrzebom i wy-
maganiom żądających; nictylko woły robocze, na opas, spoży-
cie, ale i rozpłodowe jak matki i stadniki, oraz młodzież różne-
go _ wieku i płci. Wybitniejsze rasy są: nadwiślańska l święto-
krzyska, gdzie żyzne i boga.tsze pasze, deszcze i mgły obfitsze
sprzyjają naturalnej hodowli bydła.
. W ot Y robocze tych ras odznaczają. się wzrostem, rozwini
-
ciem sił muskularnych i dla tego to obywatele dalszych okolic,
np. częstochowskiego, łęczyckiego, gostyńskiego, chętnie tutaj
np,bywaj
takowe, płacąc niekiedy wyżej nawet, jak po 150 rsr.
.'
161
za parę. Jatka mięsna w Petrokowie głównie zasilanI!- jest pro-
duktem pochodzącym z targów kieleckich, a handlarze z oko-
lic Olkusza, Będzina, co tydzień prowadzI!- stąd znaczne par-
tje, częścią na spożycie tame3znych .okolio części
pokaźniejsze
okazy przeznaczają na handel zagraniczny.
Dostawcami 'bydła na targi kieleckie są włościanie z DI!--
browy, Brzezinek, Masłowa, Zagdańska,
ielin, Huty, Cisowa
i t. d. którzy nabywają je po różnych jarmarkach, odbywanych
w osadach Nadwiśla i pro\vadzą do Kielc dla dalszego ich zby
tu. Nie mają.c pod rękI!- ścisle oznaczonej ilości bydła, dostar-
czanego na targi tutejsze, lecz opierając się na własnem do-
świadczeniu, śmiało można twierdzić, że zKielc przeszło 20,000
sztuk by(Ua rozchodzi się w różne okolice doliny Warty.
Konie, wyłącznie włościańskie lub robocze, dostarczają
włościanie z powiatu stopnickiego i włoszczowskiego, oraz
handlarze żydzi, a obroty nimi ograniczają się jedynie na za-
spokojeniu potrzeb miejscowych. .
Jak Kielce są najważniejszym punktem doliny 'V art y dla.
targu woło\ve
o, tak Chmielnik dla trzody ehlewnej. ,y ka-
dy dzień czwartkowy pospies7.
ę tam gońce z Krzepie, Kło-
bucka, Koniecpola, Turka, Błaszek, Siel'6.dza, Widawy, Unie-
jowa i innych. Na targach kieleckich reprezentowaną jest
trzoda chlewna, zakupiona w Chmielniku przez włościan z Mo-
chocic, Radzina, Kopcowej 'Yoli; Brzechowa i innych, ogra-
niczając się jedynie na zaspokojeniu miejscowych potrzeb.
Handel zbożowy, z powodu braku kapitalistów i nadzwy-
czajnych wymagań przy miarz
ze strony kupujących od pro-
ducentów, jest prawie żaden, ogranicza się bowiem na zała-
twieniu lliejsco\vego zużycia. Skutkiem tego handel zbożowy
wJrobił ala siebie dogodnicjsze miejsce w Chmielniku, gdzie
'nabywają.takowe chętnie, aby je w Krakowie zładować na ga-
lary do Gdańska, lub na kolei żelazną do Wrocławia. 'Via-
domo bowiem po\vs.zechnie, że Galicja corocznie znaozną ilość
zboża importuje oJ siebie do Niemieo, a tutejsi kupcy zbożowi
zakupywanem w tych stronach zbożem, głównie zasypuj l!- Kra-
ków przez komory: Baran i blichałowice.
; Wyroby zbożowe w Kielcach mają również swój obszer-
ny rynek, z którego rozchodzą się w dalsze okolice, a nawet
w znacznej części przychodzą do 'Varszawy .).
.) Głównie kasu jaglana, drobna gryclana pod Dal'" ualr.owakiej
a w części i grysik. (Pr%!fpi.ek .Autora).
162
Mąki rżanej i pszennej dostarczają młyny amerykańskie
w :Michałowie pod Pinczowem, gdzie wyrabiają także wyborn=t
kaszę jt;czmienną, znaną w handlu pod nazw:) krakowskiej lu b
arkiszowej, odznaczającej się suchości:) i wybornym, właści-
wym sobie smakiem; w Brześciu pod Wodzisławiem; w Dzialo-
8zycach; w Rzerzuśni i inne okoliczne zwyczajnej konstrukcji
młyny wodne i wietrznę.
Osada Skała (gmina Minoga, powiat olkuski) dostarcza kaszy
gryczanej drobnej w różnych gatunkach, ZDanej w handlu pod
nazwą: krakowskiej, CZIJstochowskiej, radomskiej, w różnych ga-
tunkach:) grysiku (drobna kaszka pszenna, sprzedawana w 1Var-
szawie w Goś
innym dworze i innych handla.h pod nazw=t
manny-), jęczmiennej, perłowej, zwanej krnpki w różnych ga-
tunkach, a nawet w tak wysokich, że ich tylko sześć garncy
wyrabia sit) z korca wyborowego jęczmienia, oraz zwyczajnej
kaB
jęczmiennej.
Kaszę jaglaną, oraz berową., zwaną brzanq,-.), (któraodróż-
nia się od zwyczajnej jaglanej kolorem białawym) jako pośle-
dniejszych przymiotów od jaglanej, bywa przez handlarzy z ni=t
mięszana, dostarczają z Nowego MiBBta Korczyna i Wiślicy;
oprócz tego fasolę w różnych gatunkach.
W tejże okolicy, mianowicie około Wiślicy i Pinczowa sie-
ją anyż, który wprost idzie do Warszawy i za granicę.
Cebulę, czosnek, ogórki z Pacanowa, Topoli i Cuclzynowic,
gdzie włościanie obficie je sieją.
O) Kllfta i ml!;ka gryczana wyrabiane bywajl!; niety1ko s gryki (po-
lygenum fagopyrum) ale r6wniei i z tatarki (polygenmn tataricum). Obie te
rośliny należ., do rodziny rdestollych. Gryka sprowadzonI!; została z Azji do
Europy w połowie XVI wieko; kwiaty ma białe lob czerwonawe, groniasto-
wiechowate, ziarna brunatne, tr6jgraniaste. Tatarka pochodzi a Tartarji upra-
wiana w p6łnocnej Enropie daleko wczdniej niż gryka. ma łlX1ygf;! bardziej
gal'l,Izisq. kwiaty drobniejsze, zielonawe, ziarna drobne, zimno mOBi lepiej od
gryki, lecz m
, daje czarniejsz, i gorzkawI!;, a ku
kleisbł-
.j Nanna włakiwa czyli jadalna (gramen flnitans) rośnie obficie na
miejscach weq zalanych, na łJłkach mokrych w rowach. rozłnczajl!;c po wodzie
równow¥kie. 'piczas&e liście. Ziarna manny zbierajl!; Bi, mokremi sitami z ra-
DlI, nim rosa jeszOJ:e oschnie, potem wysuszone. otłokajl!; a lekka w 8tVpach
j oczyszczone z plewek daj, smaczny i poiywny pokvrm. .
o..) Ber (punicum italicom) rodzaj prosa pojledniejszych gatonkow
i przymiotów od pl'Olla jagła (p. miliaceom). Powszechnie znana rojlina z
jowa a rodzaja trawiastych, wedle układu Linea.u naleqca do kluy trzeCIej,
rztdu dwaslopkowego. Kolor nasienia bialy, łółty, brunatny, niekiedy prawie
supełnie czarny, pochodzi wył,cznie od oprawy gleby ziemi, a nie stanowi od-
iWelnego satunka ro'1iuy. (1+Z!fpMd Autora).
163
Brukiew, zwana w tych stronl\ch karpiele .), oraz kapusta, ale
biała, gdyż modrej nie wiele sadzI) w tych okolicach i wyradza
się z Dl'ugni pod Chmielnikiem, gdzie najlepiej sifJ udajl) i dla.
tego obficie są hodowane.
:Młod'ł kartofle, zwane świętojanki, brukiew żółta ranna.
i rzepa, dostarczane bywajl) przez kolonistów niemieckich
z pod Chmielnika, Staszowa i Niegosławie.
Owoce, jakoto: jabłka, gruszki, śliwki, najwięcej z.okolic
święto-krzyskich, mianowicie zBielin, Psar i innych. Orze-
chy wloskie zDębian, Sudowa, Dzierąźni; a powidła, śliwki
i owoce suszone z Chmielnika, Stopnicy, Dzialoszyc i Galicji
austrjackiej.
Wszystkie te artykuły nieprzybywają na targi tutej!ze
z pierwszej ręki, jako nie dostawiane przez producentów, ale
przez handlarzy żydów, którzy skupują takowe cząstkowo,
a po załatwieniu ż,dań miejscowej konsumpcji, dostarczeniem
jej najpośledniejszych gatunków, przywiezione produkta od-
stępują hurtownie innym handlarzom, zwykle także żydom,
przybywają.cym z odleglejszyola miast, głównie z Petrokowaj
ci wywożą je nie tylko na wyłącznI) potrzebę mieszkaóców Petro-
kowa, ale nadt" do Łodzi, Zgierza, Pabianic, Sieradza i in-
nych a nawet w części i do Warszawy, gdzie detaliczna cena
tychże produktów, jeśli nie taka sama jak w Kielcach na ryn-
ku, to przynajmniej mało co wyższa. Jedne tylko wyroby ze
Skały reprezentowane 8ł przez swych producentów na kielec-
kich targach, a jeśli okaże się jaka pozostałość od miejscowych
żądań, takowe zakupujl) hurtownie zamiejscowi żydzi.
Ogrodowizny w ogóle, jako przeznaczone wyłącznie na
miejscowe spożycie, dostarczane 81) w najgorszych gatunkach
i niesłychanie drogie. Melony, arbuzy, to jakieś zamorskie
osobliwości, a choć się pojawi czasem ananas lub świeża figa,
należy to uważać za wybryk pwkiej fantazji, a nie żaden ro-
.) Karpiele włdciwie jesito oddzielny rodzaj brukwi bardzo smacany,
daleko Błodszy, delikamiejuy j BOCZYSWY od zwyczajnej brukwi. Udaj. siO
jedynie w tych okolicach. zwewane w innych stronacb, z okruławych pny-
bieraj. pOIta!! podłninycb, .. mniej BOczystsze j "i
cej łykowate. Brukiew
anowu zwyczajna, zasiewana w tycb okolicacb wyrasta w kół jeat mniej smaC".o\1l'ł
poływu1h niźli w innycb okolicach kraju. Ojczyznlł przeto karpieli Ił wła-
jciwie ziemie krakowskie, .k'ł'l poszło i samo icb nazwanie.
. (Przypisek Autora).
164
zwój ogrodnictwa, które w tych stronach jest w zupełnem za-
niedbaniu, mimo urodzajnej glcby ziemi, zdolnej produkować
najdelikatniejsze rośliny.
Mleko i śmietankt) dostarczają codziennie mieszkańcom
miasta Kielc okoliczne włościanki z Czarnowa, Szydłówka, Dy-
min, Doroaszowic, Mojszy, Zagórza, a w niedzielę i święta
z dalszych okolic, idące na nabożeństwo do tutejszego kościoła
parafjalnego. O kwaśną śmietanę bywa trudniej, a kwaśnego
. mleka, maślanki, serwatki, twarogu, nie ma wcale. Ceny mle-
ka nie podlegają prawie żadnym zmianom. "\V zimie płaci się
kwarta śmietany słodkiej lub kwaśnej kop. 10, w lecie kop. 8,
mleka zbieranego wIecie kwarta kop. 2 1 / 2 w zimie kop. 4, nie-
zbieranego nie ma wcalc. Masła dostarczają w dnie wtorko-
we, piątkowe i niedzielne, nie tylko okoliczne włościanki, alc
i z odleglejszych stron pachciarze. Cenę jego oznaczyć mo-
żna od 15 do 25 kop. za -funt I), stósownie do gatunku towa-
ru, pory roku lub odmiennych żądań.. Ser krowi, mianowicie
zwany tutaj pinczowskim, idzie obficie do 'Varszawy i innych
miaĘt, rekomendowany za żuławski,
wajcarski a nawet i ho-
lenderski; odznacza się imakiem i tłustością, Sery owcze, żydzi
z "\Vodzisławia, Działoszyc, Pińczo",a i Chmielnika, zakupują
u pojedynczych owczarzy lub d7.ierżawią udój z owiec u oby-
wateli. Drób i jajka dostarczają okoliczni włościanie; miód
praśny i wosk włości ani c ze Szczecna i Zagórza, zajmujący się
pszczolnictwem. .
Skutkie'IRznac7.nego napływu ludności na targi kieleckie,
która, mianowicie na tak zwane stare jarmarki, wzrasta do <ry-
fry 10,000. jeśli zwłaszcza nie przeszkadzają jakie uroczyste
święt1l, u Izraelitów, złe drogi, lub czas roboczy, występują. tak-
że i rzemieślnicy, mianowicie prostych wyrobów, rozkładając
je na rynku kieleckim i zbywając zawszC z korzyścią, w części
na miejs"Cowe lub okolicznc potrzcby, resztę przekupniom z od-
leglejszych miast. .
Stósownie do pory roku, następujące wyroby bywają w dnic
targowe na rynku kieleckim Sprzedawane.
1) Dziewięć fontów maiła liczy się na jeden garnie-c. W Kielcach zaj
eotlł d sprzedai masła, zwłaszcza'w mniejszych partjach, przypomina czasy
patrjarchalne, gdzie to nieznanojeszcze"sui miary, ani wagi, ale nabywano po-
.&raabu artykllł1 na oko, na chJ"bil trafił. (Prz9pi.ek Autor..).
165
Bednarszczyzna, oraz pługi bose, pobronki, kółka płużne
z Daleszyc.
. Grabie, widły i łopaty drewniane z Huty, Bielin i innych
miejscowości okolic .święto-krzyskich.
Łyżki drewniane, solniczki, tarlice z Łęczny.
Przetaki z Łagowa i Rakowa, półkoszki zwane krakowskie,
z Radkowic pod Chęcinami i okolic Szkalmierza.
Wozy bose i kute od Radoszyc.
Miotły z Brzezinek, obficie stąd wywożone są. w różne oko-
lice, mianowicie do l'etrokowa a stamtąd idą dalej. 'V e wsi
Brzezinki obficie rośnie gatnnek brzozy, zwanej ojcowską (b
ll-
la ojcoviensis) z której korzeni wyrabiają. w miesiącach Maju
i Czerwcu laski, odznaczające się piękną powierzchownością.
koloru palja lub oranż i różnowzorym naturalnym, jakby rzeź-
bionym deseniem, trwałością. i stosunkowym ('ięż
rem. Rów-
nież w tym czasie sprzedają si
guu brzozowe, Blynne swym
pięknym fladrem na różne wyroby tokarskie i stolarskie. "\\r je-
sieni włościanie wsi Brzezinki wyra.biaj'ł zgrabne kobiał)"i
z dartej dębiny. Sposób wyrabiania polega na tem, żę praą
młodą dębin'} i łupią. ją następnie na cienkie listewki. '.Swieża,
w porze jesiennej wyprawiona dębiną nabywa potrzebnej ela-
styczności i nie łamie się w robocie.. Są to te same kobiałki,
jakie sprzedają. się w 'Varszawie za Zclazną Bramą, do wyro-
bu których dębina górzystych skah,lych okolic jest nnjodpo-
wiedniejszą. '
Żarna z Ćmińska i K]'uckiej- Wólki.
Fajanse z Łagowa i Cmielo\va.
Czapki, odzieżwło"ciańska i tandeta. z Chęcin. .Znane po-
1vszechnie czerwone rogatp. czapki, należące więcej do ś\vią.-
tecznego uhrania. używane głównie przy pewnych uroczY8to-
sciach, których panowanie rozpoczyna sit) dopiero od Wiiilicy
ciągną.c ku Kielcom, wyrabiane flą. najwięcej ze starych mundu-
rów angielskich i francuakich sprowadzanych do Krakowa
a stąd do królestwa.
Kożuchy krakowskie, zdobne w różnowzore wyszycia z 'Vi..
śliey. .
'Vełnę kraszoną. na kolor modry z Łagow
i Rakowa;
w wyższych zaś kolorach włościanki oddają. po uprzędzeniu
farbiarzom, a następnie wyrabiają z niej samodziały i wcłniaki
na domowy użytek, na zwyczajnych krosnach o jednej płosze
166
dwóch nicielnicach, biorąc na postaw przędzę lnianą, a na po-
rób w powyższy sposób przygotowaną wełnę.
W Niegosławicach, Nawarzycach, koloniści niemieccy wy-
rabiają płótna, dreliszki, ręczniki w średnich gatunkach, które
zakupują żydzi, a następnie, poddawszy działaniu magla an-
gielskiego, oraz szlichcie uete:Lrynowionej, w swych pomniej-
szych handlach rekomendują jako wyroby półholenderskie,
a w potrzebie i całoholenderskie.
Ze Staszowa flanela, multany, sukna, oraz fajki stambulki,
jedynej fabryki lewej strony Powiśla. Z Tomaszowa rawskie-
go sukno, sprowadzone wszakże przez okolicznych żydów, jak
niemniej różne wyroby bawełniane z f.odzi, Zgierza, OZól'ko-
wa i innych miejscowości, również przywożone tutaj przez ró-
żnych żydów z okolicznych osad i miasteczek.
Uprząż na konie z Chmielnika i Chęcin.
Obuwie włościańskie i inne, cokolwiek lep!ze z Chęcin,
Chmielnika i w małej ilości z Kielc.
Skóry, wyprawy ordynaryjnej z Daleszyc, Chmielnika, Ohę-
cin, Działoszyc i innych.
W roku 1871 pojawiły się zapałki z fabryki Rzuców gub er-
nji radomskiej, do których przygotowania wszystkie w ogóle
mateIjały, nie wyłąc?:ają.c nawet patyczków, sprowadzane są
z zagranicy.
Z wymienionych towarów samo miasto dostarcza w małej
części jedynie wyrobów powroźniczych i garncarskich, na za-
spokojenie miejscowych żądań, a tem samem w naj gorszych
gatunkach, oraz niewielkiej ilości ordynaryjne
o obuwia; re-
szta sprowadzana z wymienionych miejscowości.
Dawniej kramarze z okolicznych osad i miasteczek przy-
wozili na targi tutejsze towary łokciowe, norymbergskie i in-
ne; lecz od r. 1868, z wprowadzeniem opłaty za prawo handlu,
zaniechali tego i tylko miejscowi wysta.wiają na rynkach towa-
ry, wyniesione ze swych sklepów.
Z zestawienia tych danych płynie to przekonania, że Kielce
są oddawna składem dla okolicy w kilkomilowym promieniu,
a mimo tak korzystnych warunków nie mogą się Qynajmniej
poszczycić dobrobytem; owszem, stoją daleko niżej od innych
miast, nie tylko gubernjalnych, ale nawet powiatowych, nie bę-
dąc niczem więcej, jak tylko osadą rolniczą, wedle prastarej
modły, wegetującą na skibie ziemi. Powodem tego był zakaz,
wzbraniający mieszkania w mieście żydom, którzy są rzeczy-
167
wiście istotnymi ezynnikami hantlIu w kraju tutejszym, a stąd
dla braku emulacji, wywiązał się zupełny zastój w handlu,
ograniczający się wyłącznie do handlu trunków zagranicznych
i towarów kolonjaJnych, na których wielu porobiło tutaj znacz-
ne fortuny. Kwarty kaszy lub mąki za to nie dostał tutaj za
żadne pieniądze, jeśli w nie niezaopatrzył się w dzień targowy
na cały tydzień) tak samo jak w inne potrzeby codziennego
użytku jakiemi są: igła, nitka, guzik, szpilka a tem więcej ta-
siemka lub łokieć kitaju, płótna, perkalu i t. p. Wszystko to
dopiero przywozili żydzi w dnie targowe, z Chęcin, Chmielni- V
ka, Pinczowa i innych, z których żadnemu w ogóle nie wolno
było nawet zanocować w mieście bez pozwolenia prezydenta,
czego ściśle każdy z mieszkańców tutejszych przestrzegał, jako
gorliwy obywatel o dobro miasta, strzegący jego przywilejów. 1
Ukaz z r. 1862 zniosłszy tę niewłaściwość, podniósł wartość
gruntową domów, podnosząc lokale w większej części właści-
wsze do pomieszczenia w nich zwierząt domowych niżeli ludzi,
w cenie czterykroć wyższej niż stały. Poprzednią fizjonomję
miastazmieniłzupełniena zewnątrz, zamieniając prawie wszyst-
kie okna parterowe na sklepy w których we wszelki towar
w naj rozliczniejszych gatunkach, po cenach przystępnych za-
opatrzyć się można. Będ:}c bliżej nieco wtajemniczonym w tftj-
niki finansowe i ekonomiczne tutejszych kupców starozakon-
nych, prawdziwie zadzi wić eię należy, jakim sposobem dOlVbili
się w krótkim czasie odpowiedniej fortuny, wśród tak ciężkich
czasów, biedy, braku ruchu, stagnacji handlu i t. p. na jakie
wszyscy powszechnie utyskują.
Apatja powszechna ku dobremu, jest zdaje się, tradycjonal-
. nie przeohowywaną. przez tutejszych mieszkańców. Pamiętnik
sandomitJrski z 1829 mówi: "nigdzie podobno bardziej, jak
w Kielcach, rękodzieła i handel w zaniedbanie nie poszły; od
r. 1816 podniosły się nieco, lecz przecie z innemi miastami wo-
jewodzkiemi zrównać się nie mogą. :Mieszkaniec tutejszy jest
ciężki, leniwy i na msłem przestający. Najwięcej z nich tru-
dniło się i trudni rolnictwem; przeciet i w tej gałęzi niewielki
postęp uczynili".
Okolice Kielc Sił nader malownicze. Położenie miasta gó-
rzyste, a jednakte, uważane w stosuaku otaczających je gór,
zdaje się ono być położonem w dolinie. Krajobraz miasta od
przyjazdu warszawskiego zachwyca, a od Krakowa unosi; wje-
chawszy jednak w sam środek miasta znika cała ułuda, a po-
168
mieszka wszy w nim czas jakiś, następuje zupełne rozczarowa-
nie i. to ni.ezb
te nic.zem.przekon?nie, że Kielce, oprócz pięk
ej
okolicy, me me posladan. Brak lm zupełny tego co każda nue-
ścina w ucywilizowanych krajach ma i mieć poWinna,. co si
wreszcie na d leży poje
ynczemu człowiekowi od ogółu i czego
ma pmwo omagać SIę.
Czyby kto uwierzył, gdyby mu powiedziano; że Kielce,
miasto gubernjalne, nie ma swego furmana, któryby z-ałatwiał
miejscowe interesa i stosunki, lecz wyręczać się musz!b Rado-
miem, Chęcinami i Chmielnikiem. Stację omnibusów w domu
J urguszkowej utrzymuj!b furmani radomscy, a frachtowe intere-
sa prowadz!b' furmani chęcińscy i chmielniccy. StOimnków
i komunikacji kupieckiej między Petrokowem a Kielcami nie
ma żadnej, mimo zwirówki i najbliższej stacji kolei żelazn
j.
Zaprowadzony bieg omnibusów w miesią.cu Maju 1871 roku
przez Judkę. Cukiei'mana z Kielc, jako wył!bcznie pasażerski
i lliedkierowany na miasto Konak okazał się niepraktycznym
i wkrótce zastąpionym został dyliżansem pocztowym; którym
poJróż mimowoli przypomina, jeSli nie tantalowskie męczarnie,
to co' najmniej legendowy wojaż Marka po piekle. Prywatne
bowiem omnibusy Koniecznie przewozić powinny oprócz osób,
towary mniejszej objętości, cenniejs
ej wartości, lub większej
pieczołowitości w transporcie wymagaj!bcych, jak to ma miejece
na innych traktach, gdzie kursują. osobowe omnibusy obok bryk
i wozów frachtowych. jJ ,-.
Choć rynki kieleckie- są. składem wymienionych powyżej
art} kułów, sk!bd rozchodzą s:ę .dopiero na konsumpcj
miesz-
kańców.dalllzych okolic a nawet i 'Varszawy, tameczni .m.esz-
kańcy zmuszeni są. opłacać je tak samo jak gdzieindziej i w gor-
szych gatunkach, niźli gdyby zakupili je w Kaliszu, Petrokowio
lub "Varszawie. W SZYBCy narzekaj!b w ogóle na biedę- i ta.
staje si, coraz dokuczliwsz
w pośród bogach" płodów natury,
a pochodzi jedynie z ogólnej apatji, niepojęcia własnych inte-
resów, złej wiary przekupniów i procederzystów którzy w zdzier-
stwie a. nie uczciwym zy
ku i praoy zakładają swe istnienie.
"r
Na zakończenie należy nam dodać,' że wspaniały tutejszy
_kościół katedralny pod wezwaniem N. M. Panny, skutkiem do-
konanej w nim restauracji wedle planu budowniczego Fra.n-
169
ciszka Kowalskiego, stał się prawdziwą. ozdobą nie tylko mia-
sta ale i całej okolicy. Mimo niewystarczających na ten cel
funduszów ze strony rządu wyasygnowanych, na tak zwane ro-
ł?oty pozaanszlagowe, gorliwością i zabiegami księdza Józefa
Cwiklińskiego, dziekana dekanatu kieleckiego uzupełnione
sprawiły to, że w początkach października 1870 r. odsłoniono
wspaniały fronton rzeczonego kościoła. Główne drzwi pro-
wadzące do wnętrza tej świątyni, zdobne wspaniałe mi odrzwia-
mi z marmuru chęcińskiego, sprawione były kosztem królewi-
cza Jana Albrechta syna Zygmunta III, kardynała i biskupa
krakowskiego, nad niemi umieszczony herb domu Wazow, Sno-
pek pod kar(lynalskim kapeluszem. 'V około herbu początko-
we litery wyrazów łacińskich, znaczą.cych po polsku: Jan Al-
bert królewicz polski i szwedzki, świętego kościoła rzymskiego
kardynał, biskup krakowski, książe siewierski.
Nad niemi przybyły nowo wyrobione: wielka statua w pła-
skorzeźbie N. M. Panny Łaskawej, ana<ł nią wniszy, takież sa-
mo wyobrażenie Zbawiciela, trzymającego w ręku kulę, od-
wieczny symbol świata, a na niej godło świętej wiary. Płasko-
:rzeźby wykonał p. Cengier, i odznaczaj
się onc starannością
i delikatnością. dłuta, ale pod wzgl
dem prawdy estetycznej
niewiadomo kto zgrzeszył, architekt, czy
nycerz? Piękno ma
swoje prawa, a sztuki wyzwolone swe granice, po za które
przekraczać nie godzi się artystom. W dziedzinie pióra, pę-
dzla i dłuta, to ostatnie ma najmniejsze zastósowanie; bo gdy
dwaj jego bracia sięgają tam gdzie wzrok niesięga, do stóp sa-
mego tronu wszech Twórcy, ono jedynie ogranicza się na tern,
co ma, lub może miEć formy ujęte, stałe, oznaczone, a obok te-
go równie je;!t wielkiem, oźywiając chryzmem genj uszu mar-
twe kamienie i głazy. Jednakże mimo całej swej twórczości,
światła dłuto nie uwydatni, jak niemniej etern, pary, powietrza,
a tem samem i obłoków, choć je na płaskorzeźbie przedstawia-
jącej kulę ziemską. na której umieszczoną jest postać N. M.
Panny, artysta wykuł z kamienia. Obłoki bowiem otaczające
swiat, jestto duch boży unoszący się nad nim. przeciwnik ciele-
śności martwej i wszelkicj bezwładzy, arystotelesowa entele-
chia, a której uwięzić niepodobna.
Jakkolwiek pełno podobnych zboczeń dostarczyła nam
głównie tak zwana szkoła staro-niemiecka, czego nie zdołali
uniknąć nawet artyści używający dotąd słUBznej wziętości;
obecnie jednak gdy we wszelkich objawach piękna, wym30O':\.my
170
przedewszystkiem prawdy, więc podobne reprodukcje rzeczy
nie mogących się reprodukować, wydają nam !!ię co najmniej
niewłasci wemi.
*
*
*
Wiek XIX-wiek postępu, cywilizacji i kultury, Jł;łośny
w dziejach ludzkości z zastosowania siły pary, kolei żelaznych,
elektromagnetycznych telegrafów i t. p.;-zogniskował w koń-
cu całą swą twórczość i wielkość w blaszce metalu, na której
wypiętnowana postać człowiek.a, przemieniła ją w światotwórcZQo
i światoburczą potęgę. Pod nazwą pieniądz zawładnął światem
. i czarodziejską swą siłą zamienił góry w najroskoszniejsze doliny
Edenu, nie dostępne jary i przepaście JJełne dzikicgo i drapież-
-neO'o zwierza, w niebotyczne gmachy, w których roskosze nie-
tylko raju Adama, ale nawet siódmego nieba Mahometa, ble-
dną obok nich zupełnie, podobnie jak obraz częstochowskiego
bohomaza, obok arcydzieł pędzla Rafaela, Tycjana i innych.
Rozsiadłszy się szeroko, przedewszystkiem człowieka strącił
w to samo błoto, z którego wydobył go przed chwilą i \V krwa-
wym znoju oczyścił z kału, czyniąc go ślepem narzędziem swej
działalności i potęgi. Rozwijając swą olbrzymią działalność,
przekupił statek, zachwiał cnotę, rozniecił wszystkie namiętno-
ści, usunął wszelkie przeszkody, porównał wszystko z ziemią,
z błotem gdzie się narodził. Rozczarował wszystkie powaby,
rozbił urok wszelkich ponęt, ostudził i oziębił zapał, zdeptał
najwonniejsze kwiaty serca i duszy. Rozum mędrców, pra-
wość człowieka, jego honor, sumienie, wraz z wstydem nie-
wieścim, podbił pod swoje posłuszeń
two, strącił ich z nieba
w otchłań bezdennQ. Całą ludzkość zamienił w jednę maszy-
nę, a jej rozum zogniskował w kawałku kredy. Serca i gło-
wy zmienił w warsztaty i kramy, w których wyrabiają i eprze-
dają obok nafty lub terpentyny imitacjc natchnień poetycz-
I)ych,hallucynacje pseudo-pozytywistów i proszeklla karaluchy.
Swiat cały, 7.amienił w jeden obszerny Pociejów, gilzie zgrzy-
białym starcom, krasne i hoże dziewoje sprzedają wdzięki,
niewinność, urodę i zaprzysięgajq. świętokradzkiemi wty, mi-
łość dozgonnlł. Dla równowagi tej frymarki, cuchnące zdala
pleśnią moralnej zgnilizny, wycofane z obiegu banknoty pu-
171
bliczne, skrzętnie nabywają eterycznie woniejących krasą.
wdzięków i powabem wioi!ny mleczaków i gołowąsów, aby im
nadać wartość mężów plaque d'or lub plaque d'argent.
Niżej podpisany zbieracz powyższych wiadomości, jeszcze
w początkach roku zeszłego, na obstalunek skleił je wjednę
całość, ile można najspieszniej; aby z tym większym pośpie-
chem jeszcze sprzedać takowe, gJyż jako dziecię bieżącego
stólecia, zdanie starego Horacego: "saepe sulum vertas" uw
\ża
zupełnie niepozytywnym, upiorem średniowiecznym, polipem
toczącym sporadycznie niedowarzone móżdżki literackie, zwła-
szcza przy ocenianiu wyrobów myśli i ducha na łokieć re-
daktor
ki. Od chwili owej sprzedaży, rozliczne pozachodziły
zmiany w tej okolicy, które przy n:\stępnych obstalunkach,
jeśli będlł miały miejsce, uzupełaionemi zostaną. Obecnie
wszakże trudno pominąć milczeniem, zbyt żywotnej okolicz-
ności rokującej wkrótce dla kraju nieobliczone korzyści, a tą
jest wysłanie przez p. Welkego inżyniera gnbernji kieleckiej
na wystawę wiedeńską, kolekcji
armurów krajowych, wy-
mienionych Iilzczegółowo przez p. Swięcickiego w ninIejszej
broszurce.
Gubernja kielecka i jej okolice, pomiędzy rl>zlicznymi pło-
dami mineralnymi, obfituje w bogate pokłady różnokolorowych
marmurów, z których ogół prawie żadnych nie odnosił ko-
rzyści. \Vysłane na wystawę wiedeńską, dają naj wymowniejsze
świadectwo swego istnienia, domflgając się zarazem należnego
im uprawnienia obok innych minerałów, które dotąd nie miało
miejsca, z powodu: co w domu to komu, a co u ludzi to _dl" nas.
. W rozwinięciu tej złotej reguły, kulturtreg
ry z nad Elby
i Sprei dostarczlł nowych błahostek i przyjemnostek, odnoszą-
cych się do podniebi
nia, strojów i tym podobnych bagatel,
w zamian za bezużyteczne dla nas zupełnie marmury. Pod-
ilzarzała arystokracja i cały rój pasożytów zajaśnieje znowU na.
chwilę sztucznym blaskiem, ku zbudowaniu kelnerów, garso-
nów, kokot
i-ulicznej gawiedzi. Poważne organa prasy war-
szawiikiej, przeflancowawszy niezbyt dawno fabrykę siarki
w Ozarkowach z pinczowskiego powiatu do Galicji austryjac-
kiej, wedle tej samej analogji będą miały sposobność przenieść
marmury chęcmskie, jeśli nie do Japonji, to przynajmniej do
Indji wschodnich i stamtąd dopiero od swych stałych korei!pon-
dentów odbierać szczeg.Jłowe raporta O eksploatacji marmur6w
i znakomitym imporcie tychże do ,zóstej ezł.ści ;wiata.
172
Dowiedziawszy się w końcu od niechcenia, że to ma micj-
sce w gubernji kieleckiej, a nie J aponji lub Australji, doraźnie
osądzą, że ubliżeniem jest braminom wiedzy; entreprenerom
wszech oświaty i cywilizacji, a w rzeczywistosci jeneralnym E-
werantom makulatury, zajmować SIę podobnemi .błahoetkami
O których nie wspominają pisma i dzienniki zagraniczne. Wedle
zatem przyjętego programu pozostawią w tej mierze pierwszeń-
stwo sąsiednim Niemcom, na których od wieków włożylismy
obowiązek, by nas informowali o jakości i ilości bogactw przy-
rodniczych, jakie znajdują się w naszym rodzinnym kraju.
Przyznać należy. że pod tym względem sumiennie wywię-
zują się Niemiaszki, z narzuconych im arbitralnie obowiązków,
zwłaszcza gdzie ich osobisty interes ściśle się wiąże z dancmi
tutecznemi. Między innemi, rząd pruski z powodu wyczerpy-
wania się kopalń szląskicp, skutkiem wytężonej ich produkcji
na niekorzyść hutnictwa polskieg<>, polecił w roku 1864 p. Hoe-
merowi z Wroclawia, zająć się ułożeniem nowej m'apy geolo-
gicznej Szląska i sąsiednich okolic, który objął również oko-
lice od Olkusza do Częstochowy, uważając je jako integral-
ną własność Germanji.
Wedle tych wskazówek
pogromcy nietylko starożytnego
Rzymu ale i nowoczesnego Babilonu, bez rozlewu krwi, uży
ia
morderczych narzędzi, pacyfikacyjnie r.Jzszęrzają terytorjum
Vaterlandu, płacąc włókę ziemi w Olkuskil.d po ri'o 700-750,
a gdzie się nie da wyczckać, lub utargować to i po 1500. Jazo-
nem tych nowych arganautów jest książe Hugo Hohenlohe;
który tak świetne odnosi tryumfy, że poczynione przezeń zdo-
bycze \V tych stronach, idą w zawody z niejednem książątkiem,
uposażonem z bożej łaski tak hojnie, że mimo woli przypomi-
na powiastkę o owym psie, co to rozsiadłszy się na własnej dzie-
dzinie, po za jej granicami ogon trzyma. "\Y y prawa choć nie-
zupełnie po złote runo, idzie nader szczęśliwie. \V Strzemie-
szycach odkryto węgiel, w Olkuszu galman i błyszcz ołowiu,
w okolicach Sławkowa glinkę ogmotrwałą, a prócz tego wedle
wskazań p. Roemera głównego sternika tej wyprawy, zapasy
węglą kamiennego, galmanu, rud żelaznych, błyszczu; glinki
ogniotrwałej i innych, mogą zasilać bardzo wIelki przemysł
w ciągu kilku wieków.
. Spodziewać się należy, że po wystawie wiedeńskiej znajdzie
się również dokładna mapa geologiczna okolic kieleckich uło-
173
żona za granicą, przez ludzi komp( tentnycb, wyczerpujllco zna-
jąl:ych przedmiot, tak pod wzgllJdem eksploatacji, jako i zbytu
produkcji, a czego bynajmniej nie zastąpi nietylko patent na
rozum, ale nawet bakmanowe guziki, choć przy stósownej pro-
tekcji, wrodzonej arogancji, nabytej blagerji, co wszystko pod-
sumowane razem, nieprzeszkadza bynajmniej wyrządzać nieobli-
czonych szkód nietylko ubogim w duchu jednostkom ale i całe-
mu ogółowi. W ślad za rzeczoną mapą powstanie nowa oaza
przemysłowców, z rasy nichtfersztejow, którzy mimo tego nada-
dzą .właściwy impuls okolicy, odkryciem nowych źródeł zanied-
banego lub wcale nieznanego bogactwa narodowego.
ałem w Warszawie d.1 Września 1873 r.
1. L. Kaczkowski.
"'i!I
Pamiętnik Kielecki.
13
Ważniejsze pomyłki drukarskie:
str. wiersz jest pozcinno być
18 25 Kuman Kumem lub Kmotrem
76 9 jako jak
84 32 Budziyński Budziński
111 27 niższy wyższy
116 3 furo um la furiounda
" 11 zm
.slu zmysłów
107 21 nie\'viadomi niewidomi
125 - 22 Kulakuwśkiogo Kułakowskiego
}
""VVRAZ
Kościołów Parafjalnych i duchowieilstwa rzymsko-katolickieglł
DJECEZJI KIELECKIEJ:
-Jego EkeceUencja ks. Kuliński Tomasz, Biskup i Administrator
Djecezji, WikaIjus7. Apostolski! Dziekan kapituły kieleckiej.
KAPITUŁA KIELECKA
Prałaci i Kanonicy:
1 ks. Kuliński Prezyd.
2" Ratorski Tomasz.
3" \Y norowski Kazimierz.
4" \Vitkowski Walenty.
5" Ciechanowski J uljan.
. Konsystorz Jeneralny Kielecki:
6 ks. Gawroński Józef.
7 " - Brudzyński Fr:\ncisz.
8 " Cwikliński Józef.
9" Majewski Kan. hon.
1 ks. -Kuliński Tomasz, 1 4 ks. Majewski FI. Reg. K.
2" Ciechanowski Jul., S. S. 5" Siarkowski 'Vł. Sekr.
3 " Brudzyński ]!'r., \Viz.Kl.16" Prot. vacat.
. Kolegjum książy 'Wikarjuszów przy Kościele parafjalnym No
P. M., pelniących zarazem obowiązki Plebanów Parafji Kielce.
Ks. Siarkowski Wł. Sek. kon.
" Nowllkowski \Vincenty.
." .zychowicz Salezy, zakon.
Ks. Bednarski Ignacy.
" Oraczewski Paweł.
" Barcz Karol.
176
Nazwisko parafji.
l IwiI} i nazwisko kapłana zarzlłdsaj,,-
cego parafją oraz wikarju8zów.
GUBERNJA KIELECKA.
Dek. Ii Pow. Kielecki.
Bolmin.
Brzeziny.
Chęciny.
Daleszyce.
Kielce
Leszczyny.
Łopuszno.
Dek. i Pow. Andrejl!tC.
Andrejów.
Brzegi.
Cierno.
Chomenww
Grudzyny v. :Mierz.
Imielno.
Korytnica.
Kozłów.
Krzci'i:cice.
Łukowa.
:r,1ałogoszcz
l\Iieronice.
Mnichów.
Mokrzko dolne.
Dziekan ks. Cwikliński Józef.
ks. :pudziński Kasper.
" Zołątkowski Agustyn.
., Rozlau Win. Wik.
" Batorski Toma.sz.
" Danielewicz Józ. "Vik.
;. Jasiński Sym. Wik.
" Ciechanowski JuJjan,
,
Bocian Wal. Wik.
Obsługę religijną pełni kole
gjum księży wikar. j. w.
ki!. Borewicz Hipolit.
" Q-órecki Antoni.
" Zarski Franciszek, wikar.
Dziek. ks. Witkowski "Walen.
ks. Ingelewicz Win. "Vik.
" Dudkiewicz "Vik.
" Leśniowski Józef
" Klemensie Syks.
" p'iotrkiewicz Teofil.
" Swi'i:chowski Walenty.
" Kasprowicz Teofil.
" Gosławski Piotr.
" Stawowczyk Ignacy.
" Foltyn Kazimierz.
" SudymtIgnacy
" Olszewski Rudolf.
" BieroiJski Nestor.
" Madej Józef. Wik.
" Wierzbiński Maciej.
" W ojdyłło Dom.
l ,. :Markiewicz Piotr.
Nazwisko parafji
177
Mstyczów.
Nagłowice.
Nawarzyce.
Oksa.
Piotrkowice.
Rakos:zyn.
Rembieszyce.
Sobkó'v.
Sędziszów.
Tarnawa.
W
gleszyn.
Wodzisław.
Wrocieryi.
Złotniki.
Dek. i POtD. W!cszczoloski
Bebelno.
Chlewice.
Chl"ząstów.
Czarnca.
Drochlin.
Dzierzgów.
Goleniowy. .
Irzlłdze
Kluc:zewsko.
Konieczno.
Kossów.
Krasocin.
Kuczków.
Kurzelów.
Lelów.
Moskarzów.
I Imi, i nazwisko kapłana
zarz
zaj...
cego parafj, oraz wikarjuszów.
ks. Morysiński Ludwik.
" fowązka.
" Swiderski Kajetan.
,. Kaczyński Mod.
" Szmurło Jan.
" Skalski Antoni.
'I Kamiński :5tanisław.
" Śnigorski Wik.
" Grabowaki Teo.
" Witkowski PacyfikMichal
" Smołka Marcin.
" Frejtel Lud.
u Denderski Lud.
.. Giel 'Vincenty.
DzieJtan ks. Khaun Waleuty.
kli. Swiestowski Józef.
'I Fifański.
" Woch J
n.
" Władyka.
" Winczewski Romuald.
" Gawroński Józef.
" Rapacki Karol
.. Pogorzelski Mar.
n Przybyłko Jan.
" Uryniecki Franciśzek W.
" Frelek Toma.sz.
" Makowski Józef.
" W roóski Franciszek.
" Kubacki Ignacy
" Chęciński Paweł.
" Rodkiewicz Konstanty.
n Grudziński Lud.
" Lechowski Franciszek
" Cichocki Edward, wik.
" Stuczeń 'V.
" Kołaczkiewicz Jan.
Nazwisko parafji.
178
:Nakło.
Obiechów.
Oleszno.
Podlesie.
Przyłęk.
Rokitno.
Secemin.
Słupia.
Szczekociny.
Dek. i POto. OlkuBl.;..
Eialy kościół.
Bolesław.
Bydlin.
Chechło.
Chlina.
Giebło.
Gołac.loTfY.
Gorenice.
Jangród.
Jerzmanowice.
Imbramowice.
Kidów.
Korzkiiw.
Kroczyoe.
}{romolów.
Łany wielkie.
.1 I ...
Minoga.
Ogrodzieniec.
Olkusz.
'łI
I Imię i nazwisko kapłana zarzqdzaję-
cego paralj" oraz wikarju6zów.
ks. Derflel" Ludwik.
" Latosiński 'V ojciech.
" Kucewicz Kaz.
" Jaźwiński Jan,
" Bubel Kazimierz.
" lnemann "\Vładysław.
" Romer Domicjan.
" Gawlikowski Ignacy.
" Włodek Tomasz.
" hawist",wski Janzak., wik.
Dz. Kuczyński "\Vł. mieszka
w W olbromiu.
ks. Kozłowski "\Vin.
Wacowski Wincenty.
Paprocki Andrzej.
Wiśniewski Michał.
Popiel Ignacy wik.
Stanko l\1ikołaj.
Dotkiewicz Józef.
KozłowI/ki Marceli.
Samborski \\' ł.
Wróble weki Kasper
Kozakowski Jan.
Kluba.
Tomasiewicz Alex.
Markowski. "
Kozakowski Wik.
Nowacki Paweł.
Spett Aleksander.
Bochyński Wi
c
nty.
Maniurski J óz.
Skupiński Ignacy.
Tuchowski Antoni, wik.
Frycz ,V ojciech.
" Cwikliński Józef.
Żakowski Franciszek, wik.
Gielinewski WIad., wik.
u
"
"
"
,.
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"
I "
"
179
Nazwisko parafji.
I Imię i nazwisko kapłana zarządzają'
cego paraf ją oraz wikarju9zów.
Pijica.
Poręba Zdzierzna.
Przeginia.
Racławiee.
Sąspów.
Sieciechowice.
Skala.
Sławków.
Smardzowice.
Strzegowa.
SUło8zowa.
W olbrom.
Zadroze.
Zarnowiec.
Vek. i Pow. J-łliechowski.
Bierków.
Brzesko nowe.
BJ zcsko stare.
Czaple wielkie.
Gołcza.
GoszQza.
Igołomja.
I wanowice.
Kalina.
Koniusza.
Kozłów.
Luborzyea.
Łętkowice.
Iiechó ".
ks. Brzozowski Józef.
" KUcIDski Władysław w.
" Biechoński Win. W.
" Grabowski Jacek.
" Kopiński Ignacy.
J' Słomczyński Felicjan.
" Ziemoński Bolesław.
" Iwanicki Ignacy.
" Kuhna Mateusz.
" Niepielski 'Wincenty,
., Stefański Bartłomiej w.
" Podbiel ski Karol.
" Gotz Kazimierz.
" Bielski Ignacy
" Obarski Antoni Zak.
" Kuczyński Władysław.
'J Nawrocki Konstanty, wik.
" Koskowski Edmund.
"
Iałota Józef.
D
ekan ks. Kryszkier Jan.
k!'. Olesiński Jakób.
"
Iorysiński .Filip.
" Tworzański Wincenty.
" Czyż Józef.
" Nowacki Jan.
" Popiel Win.
" Radecki Roman.
" Proksa Ew.
" B,kiewicz Tomasz.
" Broll Wojciech.
,. Karaś Jan, wik.
" Skibiński Ferdynand
" Patkowski Walenty.
,. Janczurowicz Antoni.
" Jlryszkier Jan.
" Wiadrowski Romuald. wik.
" W ielochowski.
180
Nazwisko parafji.
I Imiv i nazwieko kapłana zarz"dzajl!,-
cego parafj" oraz wikarjqeaów.
Nasiechowice.
Niedźwiedż.
Niegardów.
Pałecznica.
Pobiednik Małv.
Poborowice. .
Poręba górna.
Prandocin.
Proszowice.
Raclawice.
Radziemice.
::;łaboszów.
Sławice.
Słomniki. .
Szrenia wa.
Tczyca.
Ulina wielka.
Uniejów.
\Vawrzeńczyce.
Więcławice.
"T rocimo wice.
W ysocice.
Książ wielki.
si=łż mały.
Zembocin.
Zielenice.
Dek. i Pow. Pińczow8I-i.
Bejsce.
Bobin.
Bogucice.
ks. Lipka Adam.
" Zwolski Stan.
" Kubicki 'V al.
" Piotrowski Juljan.
" Patkowski.
" Gęborski Szymon.
" Dąbrowski \Vincenty.
" Węgrzynowicz Wincenty.
" Rudzewicz Jakób w.
" Smołuchowski l\{ateusz.
" Brudkiewicz Antoni, wik.
" :Madejski Fra.ncis. Salezy.
" Janczurowicz Antoni.
" Błoński Leon.
" Lalewicz Kan.
" Szczepański Paweł.
." Rzemiński Teof.
" Przybyłowski Fabjan.
" Sucharkiewicz.
" Nobisiewicz :Mikołaj.
" Czerniańl!lki Lud.
" Puchacki 'Władysław w.
" Pasierbiński.
" 'Vinczakiewicz Ignacy.
" Pawłowski r.romasz.
,. Suchecki Józef.
" Gedroic Piotr w.
" Sławęcki Florjan.
" Nieszporl!lki Marcin.
" Orzechowski Teodor.
Dziek. ks. :Mieszkowski Bron.
ka. Cellary Józef.
" Samborski Tomasz, wik.
" Płoszczycki Władysław.
" Janeczkiewicz Aleks.
I
Nazwisko parafji.
181
Chotel czerwony.
Chroberz.
Cudzynowice.
Czarnocin.
Działoszyce.
DzierQżnia.
Góry.
Gorzków.
Jurków.
Kazimierza mah.
Kazimierza wielka.
Kije
Koc1na.
Korczyn.stary.
J{ościelec.
Koszyce.
Krzyżanowioe.
Mało8zów.
:Michałów.
Młodzawy.
Opatowieo.
Pełczyska.
Pińczów.
Probołowice.
Przemyków.
Rachwałowice.
Rogów.
Sancygniów.
Sokolina. ,
.
I Imię i nazwisko kapłana zllrządzaj'!,-
; cego parafj'ł oraz wikarju8zów.
i ks. Strondałło.
I " Wojda Jan.
"
zelągiewicz Antoni
" Nowakowski Łukasz.
" Grond Franciszek.
" Pilniakowski Ignacy.
" Smółka Franciszek.
..' Rozwadowski l\Ielchior.
" Dabiński Antoni.
" Czarnocki Augustyn.
" Niemczewski Jakób.
" Szczepański Józef.
" Grabowski Francis. wik.
" Piekarclki FelikEI.
" N!l.warra wik.
" Sikorski Wiktor.
" Puch!l.cki Andrzej.
Zaleski Jan Wik. w
" Nowakowski Roman.
" Kucharski Adam.
,. Grudziński J ózet.
" Strojnoweki Augu:t.
" Szurnański Feliks.
.. Żolciński Lud wik
" Saładykowski Feliks
" Cieszyński Franciszek.
" l\Iieszkowski Bronisław.
" Jarkiewicz Franciszek. '
,
Piatkowski Piott..
" Ł';pinkiewicz Hipolit.
,. R!}czkie\vicz Karol.
" Kwiatkowski Józef.
" Serkowi!ki Antoni.
" Guliński FranciszE:k,
182
:Nazwisko parafji.
l Imie i nazwibko kapłana zarządzają.
cego parafj
oraz wikarju6z6w.
Stradów.
Skalbmierz.
Wiślica.
WitÓW.
W oliea.
Książnice wielkie.
Zagość.
Dek; i pow. Stopni cH.
Beszown.
Biechów.
Busko.
Chmielnik.
Dobrowoda.
Drugnia.
Gnojno.
Janina.
Kllrgów.
Koniemłoty.
Kotuszów.
Kurozwęki
Lisów.
X owe )Iiasto Korczyn.
Oleśnica.
Ostrowce.
ks. Górnicki M:\teutz.
" Gasiński Wincenty.
" Tymowski.
" "\Vinczakiewicz Al.
" Strondało Ludwik.
" Płatkowski Konstanty.
" Chawłowski Michał.
" Tomaszewski Teodor.
" Kozłowski Andrzej.
Dziekan ks. Gawroński Anto.
ks. Olszewski Hieronim.
" Bojarski Kamil wik.
" Królikowski Michał.
" Łójkowaki Mateusz.
" Biernaoki Emil wik.
" Giernardowicz Francis.
" Kanicki Euzeb., wik.
.. Podolski Ludwik
" Bojnowski Franciszek.
" Grott Franciszek.
" Januszkiewicz Wacław. w.
" Podolski Stanisław.
" Opara Jan.
,. .N ieehcialowicz Alek
andel
" Gruszczyński Józef.
" Sztein WładJllE!ła.w. w.
" Myrczyk Koloman.
" Sienicki Jakób.
" Rybuś Antoni.
" Zemojtowicz Kacper. wik.
" Ostrzeszewicz Henryk.
"
Iasłowicz Fran.
" Chudziński Fran.
,. Goniewicz Wa.wrzyniec.
I " 'V ojciechowski Lucjan. w.
" Stachowicz Tomasz.
" Pelka D.
.
183
azwisko paratji.
i Imię i nazwilko kapłana z£rz
zajlł
, ce
'!) paraf ją oraz wikarjuazów.
Pacanów.
I ks. Nowakowski Wawrzyniec'
" Gołuszko Ludwik, 1\"ik.
" :Masłowicz :Franciszek w.
" Januszkiewicz Ant.
" Gruszczyński Antoni.
., Dobrzańaki 'Vincenty.
" Płosczycki Roman.
" Zacharski Ignacy.
" Drapkowski 'Valenty.
" Gawroński Antoni.
" Brzozowski Miclmł. wik.
" Jonikas Jan. wik.
" Jasiński Henryk.
" Lewicki, zakonni
'Vik.
" Barlicki Andrzej.
" 'Vnorowski Kał:imierz.
" Gęca Jan. wik.
" Kamiński Antoni.
" Borkowski Seweryn.
" Zdybiowski Wincenty. wik
Szwarc Jan ,
I ' , ' ,
Bieniecki Walerjan.
" Bieniecki Walerjan.
Piasek wielki.
Pierzchnic:1..
Piotrkowice.
Potok
Sędziejowice.
Solec.
Stopnica.
trożYf'ka.
Swiniary.
Szaniec.
Szczaworyż.
8zydłów.
Tuczępy.
Książnice.
Zborówek.
GUBERNJA PETROKO".SKA.
DEKANAT BENDIŃSKI.
Pow. CZ(3tochów. I Dzickan kt'. Dobrzański Le0l-0
Olf'ztyn. ks. Batoreki Maciej.
Poto
złoty. " Janikowski Ludwik
" Klimas Jan W.
Zrembice. " Zlłjdler Józef.
" Grysinski Józef emeryt.
Pow. Benooi.w.
Bendin.
ChruszczobróJ.
" Dobrzański Leopold
" Szczepańczyk Piotr, wik.
.. Kozerski Fran., wik.
" Karnawalski Apolinary.
184
N a
wis
o. parafji.
Ciągowice,
Czeladź.
Gołonóg.
Grodzieo.
Koziegłowy.
Koziegłówki.
Mrzygłód.
Kiego wa.
Niegowonice.
Przybynow.
Sączów.
Siemonia,
Siewierz.
Targoszyce. . l
"\VłodO\vice. ,,;
W ojkowice.
Zagórze v. .Kiwka. .
Żarki.
I Imi
i Nazwisko kapłana sarzlłdaj/ł-
cegr parafj/ł oraz wikarjlllz6w.
I
I ks. Główczyński Łukąsz
" Satalecki Ludwik.
I " Termin J sn. wik.
" Zakrzewski Dam. zak. W.
" Gąsiorowski Józef.
I " Gąsior
wsk! Mar. W.
" Grządzielski Jan,
" Langier Jacek.
" Dziedzic Konstanty wik.
" Kawkowski Wojciech.
" Sapiński.
" Kluczyński Aleksa.nder.
" Giergielewi
z Teofil, wik.
" Klemensiewicz Józef
" .Włodek Paweł.
" Jasiński Antoni.
" Rauba w.
" Biernawski Rajmnnd.
" 'Vyporski Jan, wik.
" Szymkiewicz Mikołaj
" Zaborowski Jan, wik.
" Grabo."ski Antoni.
" ?tIilrusiński Hipolit "\Tik.
" Łatkiewicz Tom.
" Gądzikiewicz Stanisław.
" "\V norowski :Mateusz.
" Wnorowski To.
" Macha"\V alenty.
" Szpondrowsk iPacyf. zak: \11
" Knefliński Mat. zakon.
" Konewko Symeon zak., w.
" Poros Ubald, wik.
" Puchacki Fab. w.
!{auczyciele reliqji i moralnoAci przy 8zkolaclt publiczny
l,.
1. Ks. Czerwiń:łki Teodor, przy gimnazjum w Kielcach.-2.
Ks. Mieszkowski Bronisław, przy gimnazjum w Pinczowie.-3.
185
Ks. Niewiarowski Józef przy kursach pedagogicznych w An-
drzejowie.
Zmarli Kapłani
w ciągu roku 1873:
1. Ks. Teofil Kossowski kan: h. proboszcz Nowego Kor-
czyna t 15 Stycznia.
2. .. Jan Bugajski, pleban z Krasocina t 15 Lutego.
3. " Stanisław Kobyłecki pleban z l\Uodzaw t 27 Lut.
4. " Henryk Krzysczak zakonnik o. o. reformatów
z klasz. stopnickiego t 8 Lutego.
5." Wojciech Wlłtrobski proboscz z Mrzygłoda t 18
Kwietnia.
6." Jan Dziemborowicz proboszcz z Niedźwiedzia, t
13 Maja.
7." Wiśniewski Hier. pleb. z Pobi
dnika. Małego, t
25 Sierpnia.
8." Mazurkiewicz Ig. pleb. z Cierna, t 8 Września. .
9." Antoni Blamowski plcb. z ChotIa czerwonego t 9
Września.
SE
IINARJU:M KIELECKIE.
ALUMNI SEMINARJUM KIELECKIEGO.
W Akademji Duchownej Rzymsko-Katolickiej
w Petirsburgu.
Ks. Augustynik Grzeg.
Kuliński Adam K. :M. s.
Słuchacze wydziału Teologicznego
a) na kursie drugoletnim.
1. Podcz!l.ski Franciszek subdjakoD, prefekt alumn6w.
2. Pruszyński Franciszek subdjakon.
3. Nabdalski Michał !!ubdjakon.
4. Jurek Antoni.
186
5. Zawadzki Felicjan.
6. Gajdziński Wincenty.
7. Kucharski Jan.
8. "\V ojciechowski Władyslaw.
W ymienieIii alumni mają cztery mniejsze ś\\ ięcenia.
b) na l-ursie pierw8zo1etnim.
1. Tajlor Edmund. wiceprefekt alumnów.
2. Dybowski Teofil.
3. Gagatnicki :Marceli.
4. Białas Stanisław.
Ii. Olewiński Romuald.
6. Adamczyk Józef.
7. Frelek Paweł.
8. .Janeczko Stanisław.
\Vszyscy maj
cztery mniejsze święcenia.
- Słuchacze wydziału filozoficznego.
l. Lamch FHip K. M. S.
2. Staszkiewicz Stanisław.
3. Bielecki Edward.
4. Malanowicz Józef.
5. Jędrphowski Paweł K. M. S.
6. 'Vojna Czesław K. M. S.
7. Badowski Józef.
8. - Snopek :Marcin.
9 Wilamowski Michał K. M. S.
Słuchacze wydziału przygotowawczego.
1. Zawadzki Roman K. :M. S.
2. Wójcik Romuald.
3. :Majerski -Stanisław.
4. Cepiel Antoni.
Ii. 'V aj ci echo1Vski Antoni.
6. 1\Iilbert Dominik.
7, Sokołowski Alexander.
8. l\Iłodzawski Józef.
Jego Eks. Ks.
Prof,-3. Ks. Maje
Prof. i Vice- Regens.
Kapelan
Zakonnik.
. .u
.'
ki Reg.
.eki Al.,
Ks Sa-
Turant
188
W\l
CD
(!)
W
uroczYiltości w 1874 roku obchodzonych w kościołach rzym-
sko-katolickich parafji kieleckiej. .
A. - W kościele katedralnym: _
a) 15 Sierpnia na uroczystość N. :\Iarji Panny Wniebowzię-
cia, jako patronki katedry, pod wezwaniem której kościół ten
_ FQświęconym ;0:08tał;
b) w Niedzielę po oktawie N. l\Iarji Panny jako w rocznic
poświęcenia kościoła,
c) W pierwszą niedzielę października Matki Boskiej Różań-
cowej, uroczystość różańcA święf.ego, którego bractwo przy koś-
ciele tutejszym zaprowadzonem zostało w roku 1575;
d) każdego tygodnia w czwartek o godz. 9 z rana odbywa
się nabo2:eństwo z wystawieniem, zwane Corporis.
B. W kościele św. Wojciecha:
e) w dniu 23 kwietnia. w dzień św. Wojciecha biskupa i mę-
czennika. i
O 'W kościołku Trójcy Przenajświętszej:
j) w dru
ą. niedziel*; po Wielkiejnocy jako paxrnątkę 'po8wię-
cenia kościoła;.
g) w dzień Sw
tej Trójcy. .
D. W kościele na Karczówce pod wezwaniem św. Karóla.
Boromeusza:
Ił) 13 Czerwca na św. Antoniego Padewskiego;
a) 2 Sierpnia na :Matkę BOjką Anielską;
k) 4 Października na św. Franciszka Serafickiego;
l) 4: Listopada na św. Karola Boromeusla;
m) 4: Grudnia na św. Barbarę. ...
.. Ił./" ,:;1\.
c
\
,...
,,\
UłT.'l-
.'
"¥ .-
...,:» r:;:; t
. -ł r..r. f'n Q:
.
.
._
t:
.
....
c
CI
-
\..
.,
..,
ł.
'K1: 908
;1ł