/
Теги: gazeta kurier kielecki
Год: 1944
Текст
H, 102 «ok ¥
C«na 25
Metropolita litewski Sergiusz zamordowany
Stalin przy pomocy znanych metod mordu usuwa wrogów swego reżimu—Krew
w żyłach mrożące relacje kapłanów — Bolszewicy nadal szaleją we wsch- Galicji
WiJ.NO, 2.5. — Metropolita ,ko-
..-inła litewskiego, Sergiusz, w czasie
-ucj podróży z Kowna do Wilna zo-
.id przez bolszewików'zamordowa-
,. Sergiusz był zaciętym przeciw-
t! .i. iii holszewizmu, który; swego
, . A modnego wroga znowu starym
.„ujm przy'pomocy znanej me-
. mordu usunął;
i MÓW. 2. 5. -a Coraz to nowe.Szcze-
i, i,.rliodza codziennie do wiadomo-
; i -uchowaniu sie bolszewików w
i,, -micznei swei nienawiści w odnie
. Ji ludności Galicji' na terenach
.... „„ /m t-k, okupowaych, w itei chwili
,,.,,-z bolszewików. - A
-pecjalndgo korespondenta
2 ..Telepress" ciekawe zeznania
wien duchowny z okolicy Bro-
-c / okresu , pierwszych dni
dedy'to przeszedł okupacje
erka w miejscowości, w którei
-rtiwal'. Duchowny, ten opowią-
tak uod względem zewnętrznym
; «• odniesieiru dd swego usno-
..... .a;:, wewnętrznego bolszewicy
i. /.a i-. wrażenie niesłychanie ujetn-
- Iłabuja oni wszystgo. co im tylko
wpatłnie w ręce. Z kościołów pdkradli
przedmioty, które nosiadaja
i . -n .riek wartość materialna, a po-
ii n zjiiszczslń. wszystko, inne.
i Aokroe żołnierze z -oddziałów roz
r-. - r.veh wracali pozą ‘front. Byli
t -zv-i-v bardo wygłodzeni i kradli
wszelką żywność, jaka'tylko była pod
ręką«;Ds,ot>bm cywilnym wyciągali na-
wet chleb z kieszeni, uzasadniaiac te
grableż.w ten siposób", że są oni prze-
cież żołnierzami wiec musza -żyć. pod-
czas -gdy" cywil może spokojnie umie-
rać. Nie pozostawiali oni chłopom ani
krowy," ani konia, nawet , najstarsze
szkaipiny rekwirowano jeszcze dla ar-
mii. - - ż .
Bardzo niedobre jest także jedzenie
wojskowe, i; ;Gżerwrnioarm«"ejcom podaje
się " jedzenie. nieregularnie-i to orze-'
ważńje tylko szarobrunatna zupkę, któ
Ta nazywają oni zupą szrannelowa. Żu- - - -----------—---------- -----------
pa ‘ tą ntohib'!ana i-est nawet wśród - pa wypędzić. Wypadek ten tak przera-.
czerwnnoarrńieieów.,‘którzy" przecież z“ 2~ ułsywnł nic "
przywykli "ińż do niejednego. 1 następnie przez 17 dni w kamrenioło-
. Gdy-bolszewicy ząjiituią jakaś , wieś, mie tak długo, aż nie nadeszli Niem-
nateńąza-s każdego cywila uważają za cy“.
swego wroga*i nyzyjaćfela Niemców. W innym wypadku, jak opowiadał
Dlatego, też obchodzenie sie .bolsźewa- duchowny, pewien bolszewik przyszedł
do dziewczyny imtonfem Natalka,. za-
dając od nie pół litra samogonk*", za-
co jej W zamian ofiarował pate ręka-
wiczek damskich, ukradzionych praw-
dopodobnie w innym m'ejscu. Kiedy
dziewczyna oświadczyła, że nie. posia-
da samogonki, wyrzucił ją za drzwi
zapowiadając! by się. nie pokazywała,
-predzei.-idopóki nie Ptzyniesie samogon
ki. ‘Udało, sie tej dzjawęzynie. uzyskać
butelkę samogonki od innego chłopa.
.........- ...________________________- Bolszewik napił sie./ a następnie, za-
dtKBu-ąwym nieńaj&e~‘vb®rsk-‘»ię.-do oas,i;zęj.en,!a,i„dw©W!ŚW. r du‘“’cie,hto“*“ń'Mtennia“ iód-
id, Rzecz która .jednak Mołałą W® ńa ;Pieba? .w
zał wtedy karabin poprzednio tu zosta- ile zboża odstawiała*,wiśś każdego ror
wjony i sir.yierdził. że iest to dostatecz ku. W * międzyczasie< aresztowano cała
ny, dowód na postawiony przez niego . ludntóć ,-wsi .i snedtonoi -orżed te ko-
-zarzut misję. Każdy mus-iu podać czv i: adzii
Gdy chłop tłumaczył się, że przecież
bolszewicy sami pozostawili u niego
ten karabin, bolszewik odparł, że woj-
ską bolszewickie posipd-ł.ja wylactTie _________ _____________ „_..v
tylko broń i amunicje rosyjska. Na- wówczńs Właścicieli tych -przedmio-
-stępnie bolszewik aresztował .chłopa," tów rozstrzeliwano ną miejscu 'z uza-
wyprowad-źł go na podwórze i pistole- .................. . . . . -
tem maszynowym strzeli! don'ego dzie
sięć razy tuż koło lewego, a naotennie
dziesięć rąyy tuż kolo prawego uchą.
. aby .wreszcie, zupełnie^ogłuszonego chłb
ził owego gospodarzą, że. ukrywał . sie ’
Tinorto^*,,! a lv aIa
ków z osobami cywilnymi 'ieąit odpp-
wiedpió'’,bru!talne i bezwzględne.
Wspomniany kaołaii1 opowiada: „O-
bok .mnie, mieszka! 4O.-Iełn: gospodarz
Włodzimierz Dudys. Do niego przyszło
IZ-tu cżerwonoarmiek-fiw z -żadanierr.
by ugotował dla nich ziemniaków, co
też i uczyniły Ktodr iuż sie najedli wy-.
szli zostawiając w iego domu karabin
niemibeki. W nó! gpdziny później wró-
ci! jeden, częrwOnoarmieiee mówac do
. chłopa,, że fest *on szpiegiem niemiec-
kim i żeJ posiada w f
ka sbroń u - amunicję, uatmam
chłop zaprzeczył. Bolszewik ów poka- n-e.
Prokuratorzy, czy banda rabusiów
żeme-na wpół'obłąkanych. .Kiedy sie
do- pewnego-stopnia-uspokoili oraz za-
spokoili głód ,i pragnienie, zaczęli o-
nowiadać o świcTi -prztóyctafh.
Wśród, nich znajdował s-e órównięż
wójt *5ĆBi Kobbzów, położonej o 3 km
na wschód < o-d Leszniow-a. Nazywa
Sie Łukasz Hnatiuk i opowiadał m.
in. ćo: następuje: dćliu .19 marca
wkroczyli bolszewicy do Korszowa. Naj-
pierw odebrano mieszkańcom jedynie
bydło. Obawie skórzane i ciepła odzież,
zwłaszcza części ubrania Sporządzone
z futra. Bolszewicy zabrali ' również
wszystka’ wódkę, inką znaleźli, oraz
wszystkie Zapasy zboża.
Czerwbńóarmiejęy powiedzieli do
Hnatiuka. że pracował jako wójt i mu-
si - czekać na decyzje,- jaka wyda
NKWD. W cztery dni później zjawiła
musiał towarzyszyć tej ,,k-omis.u mo *
tójratbrów" otrzymywał źa każdym la.
zem nowe baty. Kiedy Wreśccie w ied* •
ą-yiin Z/dcmów jed,en z. soyr-ieckićłr .mto, ‘
kuratorów" brutalnie zn ew-ażył i. p<>„,.
biłwłaścicielkę gospodarstwa starą =
Jtobiete. podćzaś gdy j-ego’ nozostałi' to—
warżysz.e rzucili ś‘e tia dwi*e nrł-ode. cór
kr gospodyni, Hnatiuk źd-ołał Zbiec.
........................... ..... Mimo pościgu bolszewików, udaił.
łttn*. eni&rn, ze sa. o®-i kuł^Stanw. niu* sie dzięki 2hajoinpś-c:.-terecif-
lY-e wsystldeh wypadkach, ifekroć z-na przedrzeć się-i-wraz ze swvmt fowafżs
wxr— s;zaw- p.njj niemi-eck'ch. , ,-
ne zboza ottetaWiałart.wjęs kjażdego ror
ku. W-_ międzyczasie ^aresztowano cała
"1 _________________~-----'_____4 „ L.J-
misję. Każdy mus ał podać czy i : gdzie
ukrrt. lub • Zakopnł jakieś rzeczy, Kto
potwierdził to. pytanie, tego., w bestial-
ski spośób bito. Jeżeli Wartość: utartych
-rzeczy" przekraczała sumę 1O0 rubli.
sadntenism. że są dni kuł^cami.
T"~ .... -- -
Wjońo ukryte przedmioty, Wójt, który
Generał łasy aa srebrny zegarek
sltrow i szefa p-ropagaady swe przerw*
ćia. ' ’ ’. 1
Kb. Malee jest Słowakiem i powierW1 ’
miał opieke nad 10:000 Słowaków
zaraŁeaŁkałych w. Kadoyzcaeh i ok&lfej?'
na osiedleńczych terenach, ,
Groza — tak opowiada wspomniany*'
. ^ ‘icłi panowania iest dzisiaf
. taka, sama, i&k dawniej, W ofcropn^
‘sttóśSK szalała dwukrotnie dzica boU
ąze^eka w obsadzonym, Żytomierzu^
Kto me mógł się wykazać, jako-
szewik, został natychmiast zastrzBlónył-"
bez względu na to.. czy był stareem czr
dzi-eekiom. Ci nieszczęśliwcy' koszer^
byli po prostu ogniem karabtdmę<źąą>
szynowych. - -
j W-tep-aam sposób'szaleli bolszewicy
także w Transnistrji. Cf a męskiej lud
ności cywilnej, którzy fesztere potamtą-
!i. o ile nie zdążyli uciej:. zośtall sdiłćnś
dowani, lub też pobrani przez, bolsze-
wików do wojska i w ciągu kilku goj,
dżin wysłani na front, ;hez iaklegidkol'
więk wyszkolenia, uzbrojeni tylko w
karabin, którym się nawet nie uitdełi
posługiwać i bez mundurów.
Co.-sie tyczy ustos imitowania, sie lud-
ności cywilnej do niemięciktoh . żołnie-
rzy, — tak oświadczył, duchowny —
to- stwierdzić było można coraz wiecoj
wyrastające zaufanie, co szezegSWi
wyrażało s:ę w ten - sposób, że prawię
cała ludność tych obszarów opuśefM
kraj razem z niemieckimi wojskami.-
W domu- proboszcza w Suchodołach
sowiecki oddział: zwiadowczy, znalazł
, detektor.,- Bolszewicy ...pźjyiatfczyU1 Pro-
boszczowi, że to jest ńfesniecka radio-
stacja, a on jest memfeck1® .szpie-
giem. Związali mu rece i po zrabowa-
niu wszystkiego, cp tylko dało się' u-
nieść, odprowadzili ko do sztabu pałką./*,
wego do Pereliseik Jedyn!e srebrnego i
zegarka nie zdołali znaleźć. W ’ Pere-‘
lihkach proboscza przesłuchał -, dowód-
ca pułku , w stopn’u. pułkownika. Roz-
kazał' on jeszcze raz ‘zrewidować Pro-
boszcza, po ez-ym' znaleziotto także
srtsbrny- zegarek. Pułk-owinilt Początkowo
widocznie .miał _ zamiar zegarek _zit-
n$Jt odesłał go wraz z phafrosz-
ćzem i de.tek to rem - dalej- dio drwi*/-! i.
gdżie proboszcz został, praediatawiony
generałowi dywizji. Tutai stwierdził
jednak technik radiowy, że i-stótóie zna-
leziony aparat jest tylko--detektorem.
Wobec tego proboszcza zwelntóno. irf-
nak gener.il przywłaszczył sobie srebr-
ny zegarek. Proboszcz od-Ważył sto zau
Ważyć, że zegarek nie jest ózęścia slkła.
wiodźńaj mu: „Pasżol wónt. swołocz!"
, BRATYSŁAWA, 2. 5. - Wobeo sło-
wackiej i zagranicznej prasy opowie-
dzą! ks. Malec, który* uszedł z Rado-
wiec na Bukowinie przód bolszewikami,
w obecności zastępcy ’ prezesa, tnini-
mi byli również żydzi. Na czele ioh -stał
oficer NKWD, w randze kapitana, co
można było poznać z oznak na n-ara-
miennkach. Do jednego, z żydów, któ- ------------ ------- —r--.— —
,.-ry przypuszczalnie był decydującą oso- dową radiostacji. nd*eo- generał -ottoo;
białością, pozostali zwracali się przez " ’ "
„towarzyszu prokuratorze".
Przed te komisje zaprowadzono na-
tychmiast wójta i agronoma Stefana
Nahjńnego. Pobito ich straszliwie pal-
ka gumową. Następnie zapytano ich.
o -o duchowny opowiadał jesż-
/. razem z innymi osobami cywil-
i.-wal sie przez dwa tygodnie
> .ni.-r.iolomaeh, położonych pomie-
• j;-‘wiskanu niemieekhni a so-
* Raz u pewnego nadszedł so-
oddział zwiadowczy. Czerwono-
' i> v wołali w głąb kamień'ototńu
. -i ir się odpowiedzi., kto tam sie
> '» znajduje. Wyszedł tedy pewien
iz i ona swą i dwojgiem dzie-
--i'- mu. że w kamieniołomie
--iv,ia t.-He osoby cywilne.. W
"w.w bolszewicy kazał' *im zejść
1 - - kamieniołomów rzucając za ni-
r : --nst ręczny. Na szczęście nikt nie
*-1 ran. . -
fem nr-wnego do kamieniołomu zbli-
- nienrecki oddział wywiadow-
i 'tal się, czy przebywają tam -;.......——
roMeccy. Wtedy ów duchów- • bLó w Korozowiedelogaejaeowiecka, re- .. ........... ...........
oli-<ie oświadczył, że znai-duia, prezentująca władze prokuratorskie. 2.5.—Naczelna Komenda Niemieckich nieprzyjacielskich, a załogi zniszczono
........."»«•: •*»«. Hnatiuk opMujac wygląd t zachowanie • > • ... -ari-jają,
się. bolszewików wyraził sie. że ci
tak. zwani prokuratorzy wyglądali, jak
banda rabusiów. Na ubraniach cywil-
nych nosili oni karabiny i pasy z auto-
matycznymi piaioletalmi. Pomiędzy nl-
- ty Ikr, cywiliści, a Niemcy odesz-
"Zttiiac m nic złego.
:inw z 27 na 28 kwietnia zanifcl-
1 w pewnym punkcie niemięe-
" frontowej we wschodniej Ga-
lu crwiląych. czyniących wra-
Triumf czerwonego cynizmu
duchowny tumuńaki o okupacH Cierniowi«c
sita-lub do służby pracy wszelkiej lud-
ności meskiei od 16 lat wwyż. Postę-
powanie włada wojskowych było p-rzy
tym niesłychani® cyniczne. ' Osobom,
które powoływały sie - na przychylne
swe nastawienie w odniesieniu do alian-
tów, ^świadczono, te będą one obecnie
m ały okazję dać na to dowody pnaktycz
ne. Dano fan następnie najkonieczniej-
sze umundurowanie i wcielono natych-
miast do jednostek frontowych.
Osoby, która ze stanowiska bolszewic-
kiego mniej [Zasługiwały na zaufanie,
złączono w. bataliony robocze, których
użyto przeważnie do budowy dróg.
Na- stanowiska administracyjne powo-
łano przede wszystkim żydów:. Aresztem
obłożono natychmiast wszelka żywność.
Również i tym razem znów dla wojska
zajęto pałac arcybiskupi w Czemlow-
cach, v/-którym już w roku 1940 umie-
ścili bolszewicy administracjo wojsko-
wa. .
Także pod innymi względami nie u-
stosunkowali się bolszewicy: żadną mia-
rą Inaczej w odniesieniu do kościoła,
aniżeli to było w czasie ich pierwszego
przebywania na Bukowinie. Z tych to
powodów? duchowny ów zdecydował sit
naucieczke. .
11 j-ARESZT. 2. 5. — O przeżyciach
- '--. rażeniach, odniesionych w
' •luacach, opowiedział wladzomi
n-kiin pewien kapłan rumuński z
żowjec, któ-ry przebywał W mie-
'reze przez 5 dni po zajęciu mia-
’ "<z. bolszewików, aby wreszcie
' “ -iii sie do linii rumuńskich,
,;'rasżj-m zarządzeniem Sowietów'
' ‘U chmiastowe powołanie do woi-
Lotaicy tuńaańscy
bieubtagaai w walce
Kareszt. 2.5. — Pewien lotnik
‘ "-amerykańslfi,'który dostał się
po zestrzeleniu jego; atiaratu
“*-i* ataku terrorystycznego -nad
/ u wyppwiedział się na temat
“ojowego, jakim ożywiona iest
“-sa obrona przeciwlotnicza. A-
M*» ten oświadczył, że myśliwiec
jest zarówno zręczny jak nie.
Z góry osiem razy przypusz.
,,, iWP atak do samolotów ame.
j ' -/ich, a wreszcie w cząkie dzje-
. .’ /° ataku strącił samolot, amery-
Jedynie tylko ów pilot sam zdo.
-^aralii wyskoczyć.
151820 ton alianckich ofiaro torpetf w kwietnio
Z stopiono ponadto 27 koatrtorpodpwcdiw 18 mnieftó ych j@dn»tefe
Z GŁÓWNEJ KWATĘRY FUHRERA. wysadzono w powietrzę.kilka bunkrów
w zadętych walkach wręcz przy całkiem
nieznacznych własnych stratach.
Formacie samolotów’bliskiego wsmur-
i cia ż' dobrym skutkiem zaatakowała po-
zycje artylerii i dział ptaeciwlotni-
czych. Myśliwce niemlecWe i włoskie o-
' raz artyleria przeciwlotnicza strąciły
nad północnymi Włochami 7 samolotów
nieprzyjacielskich.
W dniu 29 kwietnia brytyjskie bom- >
' bowce pościgowe zaatakowały i uszko-
dziły kilkakrotnym oetrzellwanfem z
broni pokładowej, wyraźnie oznaczony
niemiecki 'okręt szpitalny," stojący "w
porcie St. Mało, •
- Podczas ataków na miejscowości na i
terenie okupowanych obszarów zachód-
w” rejonie ®tvla pó«ycie”l»teryj. afcu'- _ H -
Czy lotnicy USA pogrążyli się w nirwanie?
Wraimua dsieiaatam i obserwacji łyda na totaieku
GENEWA. 2. 5. — Angielski dzień- swoją załogą,
alk .„Daily Tele®rapha drukuje, koreo- Nikft ule m!ał najmniejszego pojęcia,
" ........... " ........ co »ie z nim; atałó. - .
Cała tą eprawa wydawała się- niesa-
mowita. Wzbudziła- ona tym więtao
zaniepokojenie, ponieważ wypadki te
za-śzły w czasie, kiedy jedynie mniej®®
grupy nowych pilotów i'załóg przybyły
ze Stanów Zjednoczonych.
Łóżka w barakach stały bu-stkópu.'*
przygnębienie wzrastało z dnia ua
dzień.. ' > ,
Pewnego dnia także ząstepoa dowód-
cy tej' grupy bombowców nie pown&eB.
Tulę jak wszyscy inni: wzbił łdł' 4a
ku'plebu i od tego czaMksfo o uś*'
*ły«ano. . i
Sił Zbrojnych komunikuje w dniu 1
maja;
Pod Sewastopolem i na froncie po;
miedzy ujściem Dniestru a Karpatami
nie miały miejsca żadne większe działa-
nia bojowe. Podczas walk nad dolnym
biegiem Dniestru odznaczył sie szcze-
gólnie brandenburski 715 pułk grena-
, dierów pod dowództwem podpułkownl-
. ka Kordami.
Na południe od górnego biegu Dnie-
stru oraz na południowy - zachód od
Kowla nasze wojska w uporczywych
walkach zdołały zyskać dale) na tere-
’ nie.
Eskadry-niemieckich samolotów bojo-
wych i bliskiego wsparcia zaatakowały
nich nieprzyjaciel stracił wczoraj 9 sa-
molotów.
W walce z brytyjsko północno a-
merykańskimi połączeniami dowozowy-
mi lotnictwo i marynarka wojenna za
topiły w mtesiącu kwietniu 23 statki
handlowe i transportowe o łącznej po
jemności 153.820 ton,'34 dalsze statki
ó łącznej pojemności 227.000 tom usz-
kodzono ciężko bombanil i torpedami.
Można sic liczyć z zatonieeśem wielu
spośród tych statków. Spośród nieprzy-
jacielskich okrętów wojennych zatopio-
no 27 jióntrtorpedowców i jednostek
konwojowych, 1 wylawincz mlti. 7 ści-
^aczy oraz uszkodzono 5 kontr tor Ho-
dowców i 9 ścigaczy.
sowieckich?i gnłszęzyły wśród licznych
1 pojazdów 23 działa .nieprzyjacielskie.
Silne formacjc ciyżkich niemieckich
samolotów bojowych przeprowadziły o-
statniei nocy ciężki skuteczny atak na
węzłowy punkt kÓmuiiiktóyjny^Zdołbu- MK >lwly ielB&rapn. KoroB,
nów, miejscowość. leząca na południe pondenoję nastrojową z pewnej polo-
od Bówpesm.... , żonej w Anglii bazy czfeiwnotorowych
Skutecznie kontynuowano zwalcsąnie łwmt,owców.
, iłffttniiniirftAtl IrHlĄlfł*.
wej"ną'"kilku”ódclnkach frontu połud-
niowego.
Pomiędzy "Witebskiem, a Połockiem od-
parto lokalne ataki bolszewików, a o-
gniem artyleryjskim rozbito oddziały
na pozycfach przygotowawczych.
Na Dalekiej Północy wśród trudnych
warunków atmosferycznych wyróżnił-i
się szczególnie . formacja niemieckich
dowództwem kapitana' Hopp-e, .. ...
Sfalteezmfe kontynuowano zyyaimąnio iwmbowców. t .
nieprzyjacielskiej komunikacji koleio- . nwrw;w™ dnńi" w hnn>-
frOntU n0,Ud- bowoe Ztartowaly ’dZ afczbyta-
W5t^ebmnit^ema*>o’
^bi^1 oddziały
chich przygotowawczych. 0 r ’ 'J. , ' . ,
ifckiei Północy wśród trudnych Wprawdzie uważano je, zą nięua*r
- - - ” mono, w miarę jednąk jah Zaczęły wzra-
się szczególnie >™.™v.iu stać, wywarły głąbo-kie-yrażenio, yó-
• Bamnlatów bHsIdeKo ro35D02»nBiUa vod ‘ wniez zwłastma. .alateffó* poęidraa
d°^dX”ółtPŁtow^ Notfuno w^ólneWStt mTtt My°
.podmsTfcii ”dd» Jadowych bombowiec zmkał bez siadu zo
Słupy dymó w nad Kanałem t
Wrażenie z ataku na kmfieftfeacjo ntcrtkćw brytyjskich
BRRl.TN t
nikaty wojen.
- Niemi.” । kom#'
kilkakrotnie ’w ostat
11; n
fflicdrw&fc zamrożenie
U1VU UUUW>U,ł .U »’«'• t
mn koMłiJtiaPn r*i»tkou Ui >i>WKi'
vbi‘z-eżu poludfiiuwj m. lutere*
tyd* bomhnrdęwap
vnn<p hvłv w bnraxvozdaiJi8<ih
''.i, zonrirt po>hv ir wali, snnir.lofon
>iz<. iwko otrułom, sic r.e; za 11-
•ną. że dla maszyn niemieckich na-
tii',"-iR -,o i--nu~» w»rtle ki>-
MŁlJl1
jłO )rh
-W jednym z tych sprawozdań osy,'
tanie: Na podstawie wywiadu lotni"'
-t ri-D-inn , I.. łilnn utih-.il
ipojl. ilu .i «:dfl'/,l<’ kim- i’b''wia stnt-
l.ńr i-n si'.'Uh anetek-kń i., W .godzi-
nach prze-polUdiiłoWyeh dnu 25 RWte
tnia 'skoncentrowano wielką bozBS
statków na 'peWUym OaeinKp wybi.2eza *
angielskiego,' z czego spodziewać siu
było można dobrych wynUtóW dlA ak’.
cji nieiniecKre-h satóóffltow .IwjpWSph-"-:
Formacje bombowców niemieckich
odebrały i-ożlłaz rozbicia tych kotusWij
trżeji stoików. - • '< • , ' ,
Na lotniskach' zalado,Walio bomby do
samolotów. Nfo użyto jednak żudhych
bomb zapalających, jak to. by Walu w
Cżasit walk Ostatnich ptzóciwko Lim-,
dynowi, nuli 1 Bristolowi' alH wytocz-
nic eteplozywnych bomb burzucycn
ńsfefożmgo.kalibru. .
Po. obliczenia w?a
Tylko, beta „llM"
SZTOKHOLM. 2.5. ..Aftonbladet" . -------------—...
donosi z Waszyngtonu, te Roosewlt juz jMWimo,'te uda -em
zadecyduje kwestie swej własnej kan-
dydatury dopiero wówczas, kiedy repu-
blikanie zamianują swoich kandydatów
w lipOU. Decydującymi dla Rooseęelta
. będą następujące ttzy czynniki i 1\
jego zdrowie, 2) położenie na europej-
skim placu boju. 3) polityczna sy-tua.
cja.z uwżglęśńićniem widakóW pokojo-
wych.
IV df»baw tn brali n>tądi'\ innymi itMd tnbihhr tetnvtva lott! Hiah icon.
thr handlu Dułtmi tlMthr iilWłtta wm aWM nir ł(>i)ikS(h
Iiduhmi wlyiimturf ń’fafa AnfeMfojo |»hwm\<W htrtn.i, «n - ,
vynif,a. iuh iinHu znat Zenie nrz- luit.mnnn do I nnhnt tu u. U rt %-»i
fo m« jrtic, irnuiflila przpiniid lilmouy luuuadu mz atl lal btKiiatLuina. wali,,
3 północna - amrrthin&a kontom riu iu.
Wftlu -iłirnii< ula zalewu tmnifbhi Jo r\nl,n iibiioiictto brudillłtnmi filmów,Vfi:I
KuŁlywuudu , iiph‘luif,to iv Londyn" na mid ..zunu ozf nia* za nh vpbt nol.:zill),
śei. Xn f(t ndlurt' Jmilit si u fm . no^óh^ s> zht»lkult)H'uli l* Okuli filmy au-
phfd.ir iHulf ’) iwuno 3H./'w wim zdt < w/ownt * • na i<>. jn
„ifimtoiDrii' iblhtr z jiMtfMW ,rozfnpu ",
Jak utoh pif tr t\m Jtirikv>J Zarobili za bliiiy na r\iiłttt mini lakim. {tv
llikli z dailytir Innhl llrAbflztnith IttóH Upalił, -> filmy fto/htrudni oponować
A urK uttniMił u rf? iiptnwntuch. W rolka 19>9 nHt^utno z Anglii i> »6 '
hrtriln «» wrlri fyl.wd tu&o fjfzflin-ttlti filimwrgo JlWU tnti/ńm, n *f»esnn« na/pinf,
ta vzrosła do kwoty 17 milionów., a obecjiib, według pobieżnych obrachunków,
HirBohrooeyla stimu Ź(> inttymdu)' i '
Jednym stoufem, Amerykanie bijet Anglików w... każdej dziedzinie.
iif^kic rwDł** hv« iiWiiby, w; WhU
(łihrwfrtH okf«nk'.łi,i u' ptlfirh limióir
il'iVun>il., któr . /rnbHi wżenię v>"
hm hll V lHt.U‘11 ,] iL <1 >!• k<» o’ct» h «*-
•Huić mogło, W/i ilzlt ih c-lr W
chinitrr <7’ti‘nw4n d\n»sł. Wh1o»z*
n> linHoho j*»|; A lt<* •/
”/vrin C^ihr1 tu* iHnip1ni1<% l*ial0V«IV
się po ctóiruioniebicfikifj powierzchni
morza pomiędzy okrętach. oświetloTiy*
mi jaskrawo poźofiffl* W kilKti mwjsco'
iMiHrihnli w tir/ruNiU ’< 'nh 'Ujitki
lih/:kriłl/*>:»('. pjrlr/ris inh div(l inno
flRiln‘Vił\r uj<h-.tap hin % i<i’»łdu
h.rnih li'i 'Intrlik ]j, i.i jiOZUjjij hj^bi
moźnd bo jasnych falach piany.
i ! W dńlfl uttetępnym dwe wyniki t®.!
hkcji potWiebdzone zostali? Przea fótor
-grafje, lnrolńoao przezi nfomieclc-ie au* '
fltoW'waćtóhfeM. 1 •
h' PfrAh f>tewi=z(-i r 2<l h.ą 9“
V- . t lói Ljl.i Btłoraciui do O-go
t-topniu, z> ut, udu-ori" ł»-fo ojntóizi**-
I i. <','bm. W 2J tti-Diiiv poznici jc-
uMk wOHtnllf atiiwafiTiezW ł>yl,v
1'1’U'lw Mołm b,lo h"Xf>hmiine < itori
•uzjalntti 'iiirh- oiwmlforo arbrzeżi
i-jrtohikk t<mW turami i riHunnii
świBUn.yjili,..tok że .cale Wybrzeże było
ttafeouale' witteite.;
Kiedy główna Część niemieckiego
Jotfttetató bftjowćgo żblłżuła/ain do pól'
ntumo-źachodniego Wybrzeża wystiy
SggfS Trudne problemy operaty) na Oteanle Spokojnym
m«utho *“k‘Bh @b0fc bar jap©n^ieh taić aliantom nio dajq
Sam atak tteegral siu .bąf&o sżyb- TOKIO, 2,S, — ZmAMtó ila froncie NhWy piwtWżezaó, ż<» Wbjska japoń-
M> Ftemw bomby spadły,, kiedy ja morskim jak 1 lądbwyńi na obszarze tótfe, jak w swoim’ Maśle koło Lao,• fe.
skrtiwo błałf gwiazdy'bomb swfetlnych wojennym • wielko-wuehodnio,.aajaty<j. - . x ..... ..
powoli opadały nad sylwety okrętów. • • J -• - ----- ------J-te-
Angielska artyleria pwteiwlotnieza
otwarła ogień dopiero. Wtedy, kiedy
;„i -““kiłą iu -i- ui: uh
zataić jej stanowiska.
liczne detonacje olężkich .bomb rok-
darły ciszo nocnych ciemności* Czarne
i gęsta, dymy todzyły ,eiq po falach
Kabało, Jako słabo dostrzegalne cienie
pojawiły się angielskie tilyśhWće noc-
ne w pobliżu.
Kiedy W kilka minut po godzinie
drugiej w' mtey ostatnie samoloty ńió-
/ ' .._ ,,_.l.. ' lós,?'' ___________
' Portret 'wtftótaMNmych
Btieno-źachodnieiro Wybrzeża wysiiy
Reprezentacyjny spekulant
,.0bok Bernarda Barucha i Feliksa Fraftk*
fliriera) najśllniajszym. wpljfttfeni w ży-
dttiwkim „truście mózgów” Róósemte
ótessy ślę sekretarz skarbu Henryk
MórgenthaU. Jest oh między polityka-
mi VSA. prawdziwym .spekulantom, dla
którego Wojna czy pokój, nędza. 1 walka
nśroddw o swój byt narodowy istniej^ >-
dynie pod. kątem widaenla WteUdoh trang-
&wgodowych* Ojoieo jego
się w MamiheŁmh i padobnie jo Frank-
furter w latach swych chłopięcych wyeml*
growal-db.Btaftdw ZjednocźoftyeH, gdzie w
roku 1M2 WziĄł wybitny Udział w
agitacji na rzecz wyboru Wilsona na pre-
zydenta, a od roku -1913 do 1914 na sta-
nowisku ambasadora UBA w Konstanty-
nopolu znany byt se swego wregtego uspo-
sabteaia wobec Niemców. Bral fównleż u-
dział w pómocno - amerykańskiej deleg-a-
ojl pokojowej i jako takt jest współtwbr-
ot kraywóżącego wiele państw traktatu
wersalskiego.
: MśtgenthAiijunior jliż od najwćZe^ftlej-
szej mlodoSet prayjagni się z R00śevelt6tn.
Nie potrzebował on nawet przechodzić po«
szczególnych szczebli kariery dyplomatycz- _o_ m.uui-
W %by wejść ao Białego Domu. Fdźyća* ifok 'fftna^gowej .f i Idy amerykańskiej. Za
Wfewoćte 7.900 doląrów, której tldaUllł .
B&óBÓvaitowi ha cel© pierWUSej jćgO walki
Wyborczej wystarczyła najzupełniej na tó,
gę- -Juź ty rokd 1933 Został seltret&rzem
sfiarbti w' wydęte Stanów żjędńbćźóhycii.
Odtąd .wszelkimi siłami popierał kurs
kim panowała w uhiegłyB tygodniu o.
(żywiona, aktywność.
Na południowo-zachodnim paoyffJtu
alianci po kilkutygodniowej przerwie,
którą wykorzystali db rozbudowy ńó-
, wydobytych lądowych baz powietrz,
njteh, podjęli nowe operacje amflbialne
na-północnym wybrzeżu Nowej Gwinei,
. gdzie wysadzili wojska w pobliżu baz
japońskich.Ritapo i Holiandia. aby t>.
kiWć 18-t4 armię japońską, stojącą
między Madfthg i Wowak,
Akcja lądowania odbyła się pod ochro
. ną znacznych sił marynarki i lotnictwa
przy użyciu przeważaj&pyoh formaoyj.
Jak stwierdzają komunikaty alianckie,
atakująoy napotkali nfi stosunkowo nie
znaczny opór japoński, a w obozie a.
lianokim łamią sobie głowę, gdżie mo-
gą Się znajdować rzekome silno garni- -
zony japońskie z-Ritape i Holiandia.
Mtte, jak w swoim’ czasie koła Lao, Sa.
lamn.ua 1 Finschhufon cofnęły się w
dżunglo, aby stamtąd 'prbWadzió walkę
przocjwko dowozowi posiłków dla a_
lianćkich. wojsk wysadzonych. na ląd.
To Samo tyczy Się garnizonów japoń-
skich w iniejsćowośńlacll nadbrzeżnych
Afokishafśu ,i Madnn& które, Według
doniesień alianckich, nię potwltirdzo.
nych jeszcze W Tokio —- zostały zajęte
przoz wojska australijskie,
Jak wykazały Wszystkie-dotychczaso-
we doświadczenia na. Nowej Gwinei; u-
tworzęnle przyczółków mostowych z
pominięciem, japońskich baz nadbrzeż-
nych nfe prżyńóBi wiele ikprzy&i; penie,
waz alianci muszą zdążać do' zniszcze-
nia okrążanych wojsk japońskich. To
jednak, o ile nie jest Wykluczone, mo-
żliwo jest tylko pod warunkiem bardzo
ciężkich strat.
Na obszarach chińskich Japończycy
podjęli ofensywę na południe od rżeki
polityki coraz burttólej zwracający si§
przeciwko NlćttiCdm, brał udział w różnych
spekulacjach żydoetwa USA. pi-zćCiw nie-'
ml&okiej walucU oraz gospodarce narodo-
wej 1 pośredniczył w róku 1938 przy zaku-
pie przez Francję samolotów amerykań-
skich. Nte dosyć tego, pówierzbtio mu na-
wet tę ’ misję, aby W Paryżu użył sWego
wpływu na-Daiadiefa, Bóiiheta i Shiilitta. W
przeóiwi&ństwie do Frankfurteró, który o
ile możności posostaje atalę w Gieńiu, Mor-
genthatf gra rolę postaci reprezentacyjnej-,
chętnie Udziela wywiadów,, albó też prowa-
dzi pertraktacje, z miarodajnymi osobisto-
ściami z ramienia Białego iSomu.
Jako p&Srediuk między Roóseveltem a
żydowską firiansjefą, USA. interesował się
MorgettthaU oczywiście bardzo żywo jego
polityką wojenną, która w skutkach swych ’
wpłynęła ńa szalony Wżrost wydatków na
cele zbrojeniowe, a ód za tym idzie, na ol-
brzymie zyski Wallstreot, Jednakowoż Ken-‘
ryk Mofgśhtha-U wraz ze swymi adheren-'
tami nie zadowolił się tym, że Wpędził Sta-
ny Zjednoczone do wojny, ale opracował
ponadto gigantyczny projekt, na* podstawie
którego cały świat ma być poddany kon-
U^^eijterżmr|ęym określeniem! H«1U-
dżyłi&todowa stabiiigaoja waluty-na pod*
stawie zł8ta“ kryje .się właściwie zamiar
Jak. najszerszego wykorzystania jego ró-
aet-w t &apha6iv jedynie prsez zohydzoną
finan^jefę USA.
Spoistość granitu obliczem Francji
£ntux'ax n pory oklej ludno ści z powodu wizyty Peial aęt
PARYŻ, 2, 5. — Wizyta szefa pań- ;. nym ruądam I że. Francuzi nfo eą
stwa _mai-ezalka Petaina w Paryżu skiomnf zdradzić Swoich obowiązków
stanowi dziś naczelny temat, prasy pa- i tradycji. Jast on także najlepszą od-
JMtmiiH podkreślają znaczę- 'powiedzią dla Odszczepieńców i «nr
„Prńhoó Socialistti1' podkreśla, że
dzięki równoczesnej obecności Petaina
i Laypla ponownie zadokumentowano
„granitowa spoistość" bloku" rządo-
wego,
PARYŻ, 2. S. “ W Paryżu odbyło
aią pod przewodnictwem szefa rządu
’ Lavula posiedzenie rady gabinetii. La-
valowi złożono sprawozdanie o -kro-
kach ochTonnyoh w odniesieniu do lud-
ności cywilnej, w rezultacie czego tv
związku z tym szef rządu Złożył uzna-
nie dla ofiarnej pracy oddziałów ra„
townicayoh. Łącznio z tym W porozu-
mieniu z odnośnymi minfotewstwami
poczynił konieczne kroki, by istniejące
organizacje niesienia pomocy , ująć pod
kierownictwo jeszcze sprężystsze. . 1
Rada gabinetowa 'przyjęła wniosek
ministra pracy Deata odnośnie do
utworzenia „najwyższej rady solidar-
ności narodowej“ i „komisariatu gene-
ralnego dla pomocy społecznej .
ryskiej, prftnnita -podkreśl-,..------ . ---------
U W wydąużMifŁ. i’ ubywają •, traatów.
najważiUejeŻym wybadkfam od' chwili' ”* *
zawieszenia broni.
Ilówhteż podnoszą cne, ,że obecność
maiHZttlka w Paryżu przyczyniła się
do tym silniejszego polepienia a.nglo-
ameryltańekieh ataków tMmyńtycż-
Byoh. Tutejsza prosa zwruou również
u całym tiaclsktejn uwagą n» równo-
czesny pobyt w Paryżu szafa rządu
Lavala. przy czym stwierdza, że w ten
sposób zaitemóństrnwabo wobec całego
śwl ata prawny charakter kierownictwa
państwa francuskiego oraz rządu.
„Matia“ nisze, że dzień ten pozosta-
li irt niezapomniany w umysłach Fran-
. enzów. ponieważ w osobie szefa pań-
WWa ujawnił on obli (* Zn przyszłej
FMUpji. '
. „Petit Par!a!cn‘‘ zauważa, żś entu-
zjazm paryskiej ludności z powodu
wizyty sżola .państwa, i szefa rządu
świadczy wobec całego światu,, tó Frań.'
e.ia solid,-u-yzu.te sic ze swoim praw-
Hoangho w rejonie Kaifopg, której et.
tern J®t przypuszczalnie Zdobycie o.|
olnka linii kolejowej’ Pekin — Hanke,
pomiędzy Ohengchbw i Sinyang, długo.
boi 300 tal, Jajpońozyoy posujyają sic c
. trzech kierunkach; mianowicie wzdłuż
kolei Lunghai' na zachód ku Loyai a
dalej nn, południe od Ghenghow równi' ż
na. ŁOyang i Wreszcie od Kaifeng ku
południowi, ku linii kolejowej Pekin—
Hankau.
Według, ostatnich komunikatów
Ćhęnghow znajduje się już w rękach j.r.
pońskieh. Pierwsza grupa Wypadowa da
tarta już do punktu o 50 km. na zaclm.l
od Ghenghow, zaś druga grupa zan-u
Mishien j maszeruje dalej kil zachte
Wi. Dotarła ona na odległość 11 km.,
ha wschód od Tengfcn.g. Trzecia grui.:
doszła na. szerokim froncie do linii ko-
lejowej Hankau — Pekin..
W Czungkingti obawiają się, że Js-
pończyey przez Doyang mogą dojść te.
Tunkwan i tam połączyć się z wojski,
mi japońskimi, stojącymi od 5 lat ; -
przeciwległym brzegu Rzeki Żółtej, z. i
dalszy marsz .japoński,wzdłuż linii koi-
jowej Pekirt — Hankau może zagro/.i
a nawet odciąć amerykańskie bazy r
wietrzne W .południowo-wschodni >
częściach Chin, kontrolowanych pr/':
Czungking.
Na froncie hinduskim, wojska hind
sko-ia.nońskie zajęły ważną bazę ;dia
ką Paletwa w dolinie Kaladan. Dnl. i
na północ po zdobyciu ufortyfikował'
mtójscoWośw .uótrang, wybito dnls/ i
lukę w pierścieniu obronnym kolo Inr
hal. Na odcinku Kohima — Dimapur
wojska hmdusko.japońskie Wzmocnili'
ze wszystkich stron, swój nacisk. Mim1
że alianci ściągają nieustannie pos’lk:
drogą lodową j w samolotach, wojsk.i
japońskie, likwidują stopniowo jądru > •)
zyoj® aliancką po drugi Si.
Japcńezyey siórteJowall
lot r fakowi ec ,US A
TOKIO, 2.5. — Główna Kwatera C-
-salrska podała do wiadomości storp.111
wanie wielktego lotniskowca alianek:
go na wodach na wschód od Wyr.
Marshalla, Jak mówi dalej ton komu,
kat, japońskie lodzie podwodne wyk i-
nały atak przeciwko kjlku ’ alianek '
fotnisKówcom, przy czym jeden z r h
ugodzony postał dwiema torpeda^
Dalszych szczegółów bfak.
ItJ&i ofatem. 'Mwu&i
Po w teść współczesna - napisał Stfefan Kalicki
. inspektor Ffomski uścisnął serdócz-
uie rękę komisarza.
. — Niech pan siada! poprosił-go.
— Posłuchamy razem raportu slerżah®-
ta. który zbrodnię odkrył. Wyrwałem
pana zjożka zda je Się, ale-pte® szereg
powiązań faktów-w tej sprawie jtet o# •
na specjalnie poważna i zdaje siewła. -I
śnie .w, Sam raz dla Paria, .
Komisarz lekko skłoni! Się.
— A więc, sierżancie?
Florczak wyprężył się siużbiśeic.
— Patrolowaliśmy do północy rut Po- ।
wiślu. Biył‘to koniec wieosornój obławy. !
Komisarz przerwał: .
r PmęprMZńfti, panie inapĄtói®.
jedno pvh»lc! obi&Wa eel? -
— Ach, prawdy to wie pański dziali - US5W
Otoz zarządziłem obławę na handlary flfi iw/ti
.morfiną, . kłów ostatni 2 wiadomej ltnAnł«dJ
naat kawiarni fiHAmmjjitekj wnateSii
Hs.ię na Powiśle* ; •....... ’ ‘ wrócił J
Komisarz podziękował zwierzćhniko-
wi, a następnie 'pytajftoym wzrotem
zachęcił. sierżanta do kontynuówapia
Jego oTKwiadaiy‘anwortu.
• — -Po obławie wr&OaPSmy fioketo w
stronę Ćzorniakowsjtioj i .mntiji .włfeei
100 metrów od mostu znaleźliśmy te
zwłoki. Mężczyzna, w
ny zamożnie i eleganokOi Kieszenie ra-
ostoj wskwmly na manipulowanie
pwy uiah, aczkolwiek nle mogliśmy
stwierdzić, czy co z nich zginęło W
jednej kieszeni,..
JSU-MBHłte
nycli.
lefliśmy mola paczuszki} proszku, «o do
któręgot ukollcaiutel .kMu- SIą- domy-
*la«. te byta V wnrflaa liib Inny nar-
kotyki - x. ; te ' . -
dzwon! ącego telefonu. .
. Dziaku jął’ - tórni} .w .słuchawkę
.Wysłuchaniu wUdUmofcl płynącej
to była moyrtn* nnpewnol —
wrópil sie .tfo sierżanta i kotómatża.
Balem,Ju pmd kwadransem ńba- ,
dań do labarątorliim, wraz dostałam
meldunek, _____
Komisarz ulu slnclmt .W co dalej mń,
mĄwli afestanŁ Wistol. sam na ‘"f
miejhcji stwierdzi owe odciski etóp itp.
swy.c-goiy matematyki detrfrwwtetyez-
nad samym faktom zamordowaniu Ha
przedmieściu, w noc obławy wytwor-
nie ubranego mężczyzny w kieszeni,
którego znaleziono morfinę.
“ Jcdizieuny więc, komisarzu!
Mirek zerwnł się. . <
" Natychmiast, panie inspektorze.
Mamy tenu północ. Powinniśmy być
na miejscu za. 10.minut. “
ROZDZIAŁ V.
(Trzy Rodziny przedtem...) ,
. TrMśnfoete brany tteiłiła wprawdzie,
jak nagle przykrycie wieczkiem pude-
teką pełnego brotetenU os, nie może
jednak zupełnie wyeliminować z eimy.
usyplaitteych czterech Pieter melodyj-
nego intnwa. To. piosenka śpiewaiin
m«ł niknaefe teraz w wweiktywie u-
IW tMMjttw, które „odstawUo"
przed chwifo Monikę do domu.
. _ Mbn'ka trwa jeszcze moment »»ipla-
Bzezpnym noskiem mw olklenkti bramy
potem uderza w szybę kluczem i »t>d
ten nfozamierzeiny kamerton nucą w
chłonną ciszę klatkę schOłfoWa dalsze
tony refrenu piosenki, która nte tak
dawno JesBwe Irytowała ia W kabane-
ClCL <
Spfową. sie tak lekko, i przyjemnie,
gdy wdztóctny Bjtómpaniaanoht stano-
wią breft obcasików o bmwti sloóni
schodów. Jest fch ttdk wielo. Moni-
ka prttóiei mieszka na treee'm uletrae.
— że motno wyśpiewać cala piosenkę.
’ zza kt&tytM dwwl doahodzi odgłos
bllacego-tegara. Równo dzielwiefi ude-
rzeń,.. - * .
Monice przychodzi nagle do głowy
pwekorna myśl: Gdyby' 1*lt po fclet ńa-
0'ekBfi tartry wszwstkieh dzwonków. Na
cjm,.na Iwo i aa wawo. A potem w za-
wuie od poduszki cozr, w zmięte szlaf-
myce i papiloty rzucać melodie?
Nie! Brret*. To by byłe brzydkie!
A zresztą, — fro ćó? Myśli uJtladaia
się triste pod brr/ki: poc-ćó?
Monika mija, drunrio oiątro, Zdejmuje
Bis. Kaaka kuiou.
Isanelusa .i rtmmsMM włosy. Ciemne
bzlachetnę w satnowicju sio żłoto fo-
lków, o których ttióW.a, Je stanowili 93%
aMji uroku Moniki.
Schody znowu brawa- tremólami
. ".te-----V cnnv tiO,'DUf.y W SaflfgJUjU-il UflnUMWiUttr.łli* kitnuuj 4UUWU WlZęCZłl LrPfftAlłl fpi
u<a. Konusara Ji;®k sastawwi ea_ mjęffijwam DtoUas.: na feugim. ma hta. przekory. Zmyliwszy" melancholie wśli-
• ''" ,' ’ ’ l .' - \
zguje się do mózgu nowy pomysł. C'J '
by tak .mieć te włosy długie aż do i-
ipej ziemi. I poza nimi nic więcej: Kom-
pletnie nic! I tak nagle .zjawić sio 17
kabarecie. Naturalnie przeczekać, aż j
fciestra lunie tuszem i wtedy roi ’
pchnąć drzwi.,,
i Monika .przymyka oczy... Imagiiimm
już wędruj przez rejony swej złu'!’
Niech się zdaje, że to Właśnie klarte1
kabaretowych drzwi, a nie ta siote
Mamlta od jej pokoiku na trzecim l’?•
trze, którą Monika teraz wolno Mil-
ska.
W marzeniu zapómina sie »,rzeczach
drobnych, reąlnych. Dlatego ' Monw*
nie przyęhódki na myśl wlótyi uprrw.
dnio.klucza do drzwi, ani też nte cterw’
się, ża drzwi ustępują mimo braku cl*
raktorj-stj-cziićgo Zgrzytu zamku.
Monika pogrąża się teraz w ci. pi'
' pokoju i woni subtelnych perfum.
To jej mieszkanko.
WlńScWifi .(llaoaegp ciągle przynn ż’
cezy. Przecież blask żarówki nie splos -
mMżćriiai bb:'na. fcó "trżebh by przeto-
oić uprzednio kontakt, .
Mónliku ótwieka oczy i., musi ie ’
o» Szybciej., gsmknąó. Tak «ilnv M
. kontrast nieoczekiwanej jasności-
Monika błyskawicznie, zastana". -
się: przecież n<e dotknęła kontaktu.
pewno, me prżekręoiła; koń,,, kont.-
Monika patrzy w kierunku tes" i te
tr'a i'zacina się, aby s|użvć przerw?'1
literę, do uformowania? nowego slonM
— Ty?
Pytajnik zwrócony jfest do meżr.:":-
’ny, który podnosi się i glebowego । '
tola. (C. d. nJ
5 mfsJSiŁŁ
&
StreMł*’1' "
cg <Mfr. 20 2® 4łO
Dziś Znal ś». Krzyża, iufrii Floriana
- , ^"Syreny wyją
4-rena wył- DeranoM. tiz;‘ rygnaly W
pucif’ Jeśli cizl-ń — lób swrijp d'’-
1 i 'eśli nuć, nic udawaj, ni«
*•• ]CŁrny, «-tdWdj, ubwrt af dokłudnlr
czekaj c<> dalej, a nic naruaiBź na
tvd gdy komendant cźy-koftttfoU Ś8de-',
-ikiije oie jako nieuspołeczniony jedno-
a \t’ duda«au uttarfcfc*
"uw-ażftj dalej. Znów syrena. Tym rasem
iiiiid nie są'urywane, lecz słyaay
3\dy wysoki ton. To odwołanie*. JUŻ spor
samoloty,, kjtórych zbliżanie tóę fiygną-"
‘on ano. opuściły pobliże miastas
-'yoże si? jednak zdarzyć, że samoloty'
todcini*! pi’ób? obrzucenia< miasta /bombfu
*' z? tak jest, o, tytn donoBi znak'łatwy
' zrozumienia: rozlega się wyojo o zmień*
. i wysokości, przerażający ten dźwięk za-
ijwiadajacy grozę tó wznosi si& tó opa-
T chwil® jest poważna, wjtniigajfjca kar- *
'^,1 j spokoju. To dobrze, — że cię —
„!v to noc — w czas odpowiednim alar*
r’ ostrzeżono, żeś. przygotowany na to, .
,nóc w schronie'znaleźć zabezpieczenie.
-, ten więc teraż żilak obowlfpddeiri jest
’/.<• do schronu i poddać się bezwzględnie
’., ?n<om służby przeciwlotniczej i !z mą.'
swego i wspólnego dóbra współdaa-.
p! nalocie, gdy już'główne iilebeżpie-
.tojwo minęło, słyszy się tzw. przed-
odwołanie, które identyczne jest
. -n-zeżeniem lotniczym, a więc-składa
• t.-Zech jednakowo wysokich tonów
:,v, danych w ciągu jednej minuty. Tó
, ze życie miasta może wrócić do ft«r.
iiitlucŁO stanu.
7 jrtlny spokój zapowie odwołujący,
... -;.-tołv wysoki ton. -
W.ó sobie należy w parnię# te ąztery
r itoije sygnałów łatwo — a nie jest trud*
r -linieć się zastosować do rozkazów
awrdanych dla dobra gromady.
felieton zdrowia
Myślisz, żts odciski
a to tylko grzybek
Aktualne przed wiosennymi spacerem!
7...lim się ciepła pora roku, gdy or-
: ;!i człowieka, wydzielając wiecej
wymaga jednocześnie- od , Skóry
..zieoia jej funkcji transfornia' ,
i. A wtedy właśnie, zjawią fde
r '••/.«.! dotkliwe cierpienie, które
•- ka denerwuje, szpeci i psuje ina
< odpoczynku po pracy, gdy po‘
i.,i no miłych przechadzek. Oier-
polega na . łuszczeniu sje skó-
Twn.-tr.tucj pomiędzy pa>oami u
- c, ,-o powoduje i>wjąd. ą,nawet
. iidu chorób skórnych.
' -y-7:,j kładzie się to na karb
i' - .-,linianv odcisków skutkieta
t - c c 7i,vt ciasnych, czy też za du-
' c ii,ów. Jegomość więc dotknię*
' i. m ctcrpienlein zmienia szybko
' " i kupuje -obie s-pecyfTii odęte-
-d -ii.le je,i... nici Kompletnie
Z clio-co wyniku, a cierpienie roz-
- ua.emożliw'# dłuższe spa-
' "'.losl.-iwanie w pozycji stcjaeei
.'.roi itp
! 'idwnii-jśzc cierpienie to , trwn
' -toKowanis drob’azgowej czysto-
*'-idrowanla i morzenia nog. Sta"
xz«l zagadką.
sie zdziwimy gdy rozwiązu-
-i iitini. lekarz CŚWtadćza. żr> ło
• grz y beTylko nie myśl-
my, że to jakieś powJfclania żołądkowe
po spożyciu arzyoka. Chodzi tu grzy-
bek zasadzony przez przypadek na na*
.. saej rodzonej skórze. Grzyb, . jak kaź*
dy pasożyt,, potrzebuje pokarmu. Za-
biera go więc ze skóry, na której się
usadowił. , Jak zaś w:adomo znowu,
H"'ui fw»wł,zfu .'iiu.ib, ro-
zbawiając koniecznych jej Ilości skórę,
narażają ją na niedomogi, wysuszenie
i właśnie luszozenlo się połączone ze
świądem.
Obecność grzybka jest przede wszyst-
kim nieestetyczna, na^tąpnie sp wir
itwykry ból, utrudnia piacę i oip.cz.w
nek. a wreszcie ctarpienio zaniedbane
rc.wzcrza sic i obiątośeta i ztoóliwrieiti.
Grzybek ten bowiem rozrasta s'e 1 za-
pusicza (Ile k< l zenie llczhe anlis
liki p.otne skory, przerzuca się ni całe
stopy, ,ha, nawet usadawla się między
pachwiną. Po zerwaniu łuszczącej się
skóry często zostało krwawiąca bLzna.
W dzień polow-, biedy bo wydezynfe-
kujemy takie r-zdrapanie, Ale w ńóoy
bardzo często bezwiednie, przez sen,
zdrapujemy czapeczkę tak'ej grzybko;
skóry i zaknżerie długo nie musi dać
na siebie czekać
Do tym przykrze!szych cech grzybka
należy to .że łatwo słe jest nim zara-
12 tysięcy osdb pracuje w „aptece natury”
daniem iosh-ufctorów zielarskich jest
etV’nl»^>*u grupy JtrieTuofcy- fció! •3r^2
słowem i przykładem pouczyć ich pod
l.-ydym względem odnośnie nustod
zbierania i suszeniu ziół,. :
w 1943 roku działało 1.06:1 gron x
12.159 zbieraczami ziół. Liczba zbiera-
czy ziół w 1943 roku wzrosłą „ 70% ,w
porównaniu i roldęm 1942. W 1943 r.
ogółem zebrano 267.986 ku ziół. Jagód
i grzybów;
Zbiory te w suszonym stante odsta-
wiono. do Powiatowych Spółdzielni Rol-
nlczyćh. Z ogólnego zolom ub. roku
na pjerwiśżym miejscu nahży yrtmi*
nić zioła (60%), potem jagody (68%)
Ufirzyby (2%). , J
Na bieżący rok ustalono iuż szcze-
gółowy Plan pracy zielarskiej. Należy
oczekiwać, że tegoroczna zbiórka ziół
zwiększy , podaż tak ważnego surowca
dla krajowego przernyełu. leśnego.
(sk.) Powyżej przytoe»me. cyfry
świadczące 0 szerpklm, rozgałęzieniu'
hkoji zbiorania dół’ dziko rosnących
itp) Akcję zbiórki ziół w UcnerRlnym
CuticriiatiTstwio nu większą skalo roz*
tiuerwto iwil Daru laty, Każdy rok
przynosi z sobą coraz lops/a* wyn.ki,
które wyrażają-ale, W Kx>nąujrch iło.-
śóiach zebranych ziół. Ten stan rzeczy
należy zawdzięczać stale udoskonala-
hój i organizacji zbiórki i szkoleniu
licznych, kadr zbieraczy ziół na spe-
cjalnych kursach. .
, Polskie Komitety Oplokuńdże w ra-
mach swej akcji społecznej rozwijają
również akcje Zbiorki ziół, dając przez
to popłatne zatrudnienie szeregowi
zbieraczy.. Już w marcu, ubiegłego ro-
ku. z inicjatywy Polskiego Komitetu
Opiekuńczego w Krakowie, Związek
Uprawiających i Obierających Rośli-
ny Lekarskie, Aromatyczne i Korzenne
— zorganizował kurs zbieraczy ziół.
W kursie wzięło udział 96 delegatów, Z
55-ciu Powiatowych Komitetów Opie-
kuńczych. Z kolei, delegaci Kursu ze
twej strony, dalej przekazali otrzyma-
ne na kursie instrukcje tzw,ihatruk-
torom zielarskim swoich -erenow. Za-
I w caeasie wyki «emto#ta egzamin
" 'to; slctaefa U€»ń co roku
(tp) W związku z licznymi zapyta* egzaminu czeladniczego przed upły-
wami , poszczególnych , rzemieślników wem % j pńt inj nauki, to wówczas
mon w rze- . drugi egzamin pośredni odpada.
my or r Egzaminy pośrednie składnia się z
części praktycznej j teoretycznej.
Egzamin praktyczny polega na1 wyko-
nąniu '1—8 prac próbnych, zaś egza- .
min teorotyozns składa się z części
tastnej j pisemnej. Za egzaminy 1 po-
średnio nie pobiera się żadnych opłat.
mami r------- .
odnośnję egzaminów pożreć
mióśle informujemy, iż w __________
nacji egzaminacyjnej każdy uczeń
. jest obowiązany podczas ’ odbywania
nauki rzemieślniczej do Składania
dwóch egzaminów pośrednich, a miano-
wicie po n kończeniu pierwszego i dru-
giego roku 'nauki, Jeżeli jednak uczeń
zostanie dopuszczony lub .powołany do
zić. I to ze względu na to, że przenosi
Me nadzwyczaj łatwo, czep ając sie po
pńostU przechodzącej po podłodze czy
podwórzu trsto stopy. Zwłaszcza 7".,ż-
ne 'test tńeh-.zrieczeństwo grzybka..gdy
go posiada ktoś z domowników. Wystar
czy wtedy wspólna pościel, ta sama
podłoga, łazienka, pantofle. — w ogó-
le wszelkie przedmioty czy miejsca
stykające' gje bezpośrednio z gołą skó-
rą i tą zakażona, i ta zdrowa.
Poza tym grzybek zataja sie. Ti. po
zastosowaniu jodu, np. pozornie g'nie
bez śladu, usypia uwagę i przez , ten
czas rozgałęzia sie w skórze, aby z w>-
—........ ---- ..... .. „... wll rozszerzyć się na zewnątrz skóry,
grzyby, lubią nadżwyczpj wilgoć, - Po- wtedy zaś choroba staje sie chranicz-
jak i o pleknjroh jej wynikaok.mają
niezwykle ważne znacatnią, Weamy
bowiem pod uwago, że krajowa far-
macja używa wszystkich tych ziół ja-
ko surowców do wyrobów wartoSetm
wyeh a niezbędnych lekarstw, o któ-
rych leśnym Dochodzeniu laikr.Wi cep-
tycznie odnoszącemu sio do tej akcji
Uńi by sią nawet śniło. to
Tak iw. digitalis, słynne lekarstwo
na serCe. o tak egzotyczno! nazwie ro-
dzi sic w proste! .linii od rosnaeel na
mehn naszych sosnowych czv wierzbo-
wych zagajników naparstnicy.
Zresztą .wystarczy laikowi z miasta
porozmawiać z każdym wieśniakiem,
który na każdym niemal Odcinku swej
Sracy doświadcza nezpłatnoj, a. jakże
ojąwj ręki „apteki jiatury",
Zanim porozmawiamy jednak z 'nim,
prźypomnjjmy sobie chociażby z na-
ezĄgo codziennego żyolń eo robimy,
gdy zmorzy Ms kaszel? Zaparżamy
najprostazegó lipowego kwiatii. A gdy
W żołądku zaczyna Sią eóś dziać lite-
' dobrze!- Zaparzamy czarnych jagód,
I dobrze wiemy, że' najtańszym kosz-
tem otrzymujemy najłagodniejszy, a
jednocześnie jak najkompletniejszy
skutek.
Przeglądnijmy jednak ale tylko do-
mową^apteoaką ale popartą autoryte-
tem wiedzy farhiąkonco. czyli przepisy
o sporządzaniu lekarstw. Dowiemy W'
tam, że z tych kwiatów, drzew ezy ziół
wyrabia sie najcenniejsze specyfiki.
Chociażby taki balsam Ła nerwy.jest
Sporządzany z kwiatu Waleriany. Na-
. turalnie po odpowiednim procesie w
retortach cheniicznycli.
A teraz porozmawiamy wreszcie z
wieśniakiem. Opowie Sam Oh, że gdy
gó boli żołądek, przychodzi mu z po-
mocą jego laka, na której zbierał w. lo-
cie rumianek, miota 1 piołun. Zaparzy
‘c i wyplję, Gdy tó nie potnbźo. bo do-
legliwość jest silnlojaza, namoczy w
zimnej wodzie listki senesu 1 skutek
bodzie pewny.
Jeżeli nie mogąc wytrzymać z .bólu
zębów, pójdziesz czytelniku z miasta
na. spacer, aby tym zagłuszyć ból,
uśmieje się wieśniak z twojej .bezna-
dziejnej miny i zaaplikuje ci szałwią.
Jeszcze bariłriol sie zdziwisz, gdy den-
tysta. doktor przecież, znntszn cl to sa-
mo na recepcie do apteki.
. Gdy się rozgadasz z aptekarzem,
który przyrządza ci, albo opakoWuje
znajdujące się w pięknym, pudełeczku
specyfiki na kamieąie nerkowe, do-
wiesz się, że sporządź Ule je w ląbora-
torium ze sk r z y p u, który w liściach
i korzeniach swych mu' antidotum na
to przykre cierpienie. Nawet pogai- «
dzany perz polny, wyńpszpny i odpo-
wiednio przerobiony. Wypędza opuchli-
n.<; wątroby, -kamienie z woreczka żół-
ciowego i... podagrą.
Miał racją wielki Patacelsus,
gdy twierdził, że najmądrzejszym le-
karzem i najobficiej Zaopatrzoną, aP’
teką jest przyroda.
Z uginała
ftp) W początkach Bieżącego mteSIąna
wydaliła alę z domu 24 letnia Aniela Bie-
lawska, zam. przy ul. Polnej 20 ,w Mle-
. chowie i dotychczas nie powróciła.
Itysopis zaginionej t żmud średni, bró-
uetka, twarz okrągła, ótea śniada, włosy
obcięte, ubrana na ewaa
na. !
A' jednak na grzybek istn'eje lekar-
stwo nadzwyczaj' proste"i radykalne,
'musi być tylko , stosowane właściwa
metoda. Nie trieba wiec smarować czy-
stą jodyną, która niszczy wprawdzie
grzybek pozornie natychmiast z wierz-
chu, zoetąwajac go jednak w środku
skóry i sama skórę niszcząc, ale. tylko
1 procentowy roztwór jodyny w alko-
holu. Tajemnica zaś skuteczności pole-
ga na tym, że tak słabą iociyne można
bez krzywdy dla skóry wcierać aż tak
mocno i głęboko, aby dostała sic do
korzenia grzybka. Bierze sie ów roz-
twór na wato i wciera mocno, aż do
bólu przez szereg tygodni, a nawet
miesięcy. Ból opłaci sie, a długa ku-
racja także, bo jest ona nadzwyczaj
jeszcze krótka w porównaniu z chroni-
cznym. trwającym całe Ia*n. dtoe-itetfcj
lat nawet grzybkiem, zaniedbanym.
Rw&nź
Kazio naraził mi' ®ie paskudnie, Wip
0 tSftt bestia i głośno sie śmieje.'1. n
prostu chlubi sie tym. „Nabiłem f®Ł-
ima w butelkę!"1 — mówi, a
ryczą mu do wtóru." X aatmlnte tmd .
jroim dresem. r . .
Taka rzecz może człowieka ćhyte
zdenerwować! Albo kazać mtaSmi
się nad rewanżem, żeby tak i z niw,
OMohofali. to • ’ .i'-
Myślatem, -myślałem j,„ wyta^jjiiŚh,
Ale sza, im razie. To sekret " fiiore -
więc Kazia pod rękę, Przemawiam haf
WttMaymz ołówkami, rautuję „wafór
kiem. „Jak tó! — fizuję, że pyta elę
wzroltimn — ..^Wtmtiółei".1 SctóW
łęś do-kieszeni moje nabijania sie g ófe
bita? .
Odpowiadam mu wzrokiem, że tate,
Niech, się na rażie cieszy!
idziemy, wlęe w najieoBzęj tamko*
ni! przez ulice miasta. Akuratale jM
tak taeknte wló8enni'&
— Gd^lc idztemi*? — pytą Kazią, .
‘-/Ot, niędai&o, — odpowladara naj..
słodzfej, >aik tylko mogę. — Tuż <St.
Moi znajomi wynajęli wzedwezorai W .
wą wiHę. wypada .ich odwiedzić,1
— A kto to?
— Później ęj powiem!.
Ty? — pyta na ta Kazio. — A
zjeść tam co będzie?
— Phi? odpowiadam bulgotają* •
jakby w tuzinie kieliszków.
Wprowadzam go do satonu. Gos®o-
darzy na szczęście nie md, Uprawtóją
może ogródek działkowy.
Poczekamy! — proponuję.
Kazio zgadza się.
I siada jakoś tak plecami do tófld
balkonu. A ja naprzeciwko.
Gdy dwóch młodych (noehlahlam
biel) ludzi siedzi naprzeciw siebie, •
czymże może być rozmowa! Zwłaszcza:
gdy za oknem kwitnie wiosna. O kdblS
tąch, naturalnie.
^^Nagłę widzę jak w drzwiach bałke-
Pettt.. to sekret! !
“ No a ty bardzo kochasz paa«
nie Oelihieł — pytam Kazia.
— Fi — wydął wargi, bo lubi strasz-
nie pozować na cynika — Panna, jadt.
panna, pocałować można, ..ale pó <detn.«
ku. Pozą tym jednak podobno paipa na
grubej fotele siedzi. Dlatego się kram,
uważasz kolo niej.
*7 Acha... — mówię.
, A Kazio już jak motylek przeskoku*
je na tony temat.
— Słuchaj —, mówi — ale u kogo insi
właściwie jesteśmy!
“ Jak to —1 dziwię się — to ty Sd®
wiesz, że u rodziców panny Goliny?
Przecież wczoraj przeprowadzili się Sr
taj. O popatrz, jak tu pięknie, — 4od*-
łem Wstając i wskazując. balkon. --
Można flirtować z wiosną sam ua sam.
Panna Celina tu siedzi już chyba od
pół godizlny. '
40 tyil«ey sietyth •:
dało mitoslanltla
(Zet) Polski Komitet Opiek, w Jtf
drzęjowie prowadził dożywianie w M-tJl
punktach na terenie powiatu. Wyda-
wano tam miesięcznie 44.776 posiłków*-
wypłacano zapomogi stałe i dorażn®
' udzielano pomocy sanitarno-lokarekie£
odzieżowej itd., prowadzono nadt$
Ochronki dla dzieci, wydawano tzWs
suchy prowiant, praż udzielano wiel®
innej pomocy potrzebującym. Poi
opieką Komitetu znajdowało sic Og®>
tern 012 osób, .
Wpływy Komitetu w ubiegłym nit
feiąou wynosiły .sumą zł. 88JJ83.60. W tol
sumie dobrowolne -ofiary spoteazea?
siwa jędraejowBkfego.
Dtlś ma mus^ aec^łówaćl
Pierwszy romans
Nowela
i1"‘•filuje mnie, — pomyślała
l''i.-t.iir;p1, sie jnż o to. aby hic
* ' " międzyczasie.
!w róg łóżka.'w którym le-
i"st.-ić Kersti. Kerąti zwinę-
1 liltbok. Platynowo blonj ro'
!> »!«)• epatlalv lokami na
.<"lo. policzki zaróżowiły się
tomce oświecało twarz Kerett
i-ula twardo. .
mI juk susel — pomyślała
., wioezo!.enl nie można je.i
Uo łóżka. Wszędzie sio kręci
i iTzeb-zkadza. Mama nowin-1
uważać na nią, ‘aniżeli na
'oiiu-iela i inne. Gdyby ten
i 'l mis wyśledził ostatniej
•'•'iuv siedzeli uai rafie pka-
'‘ lolii. to byłbv tanie z pow
'' wal. Był bliski: tego prze*
1' - Kersti wyłowiła.
ii-lyszula jak gospodyni
'inkiom na mleko w stronę
to' ‘lin krów.-Od wodr dpcho-
lodzi motorowej. Synowie
: powrócili z połowu ryb.,1 rO-
z dinżsZa chwilo bolo ćioho.
. . .""nia wodo na podwórzu, w
tome dzwoniła naczyniami.
' podnosi głowę,
. 'M l. okitna I ciche za rafą.
ov dni — pomyślała — P.O-
n rotom będziemy w mieście.
,tto11 t,n Południu. gdv przybył
-o-.ztowy, aa lampie mifldun-
kowej siedziała matka i pani JBmson,
a Kereti z innymi dziećmi rozdzielała
listy i dzienniki. Ohcinła popłynąć a
MagnusenrGabrUleni łodzią do Norm
holmeri, pewnej wyspy, która jak zie-
lona kulą wystawała z rozległej wody.
Magnpą-Giibrfęl miał na sobie barw-
nie kratkowana, koszule, e-podnlo ma-
rynarskio i wielki nóż fiński za pasem.
Agnetu uważała, że ma cudownie błę-
kitne oczy jak morze i $e wygląda jak
prawdziwy żeglarz, prawdziwszy niż
synowie gospodyni i inni rybacy na
wyspie Jakkolwiek pochodził z mineta.
Tego popołudnia, gdy okręt przybił
do wyspy a lelnióy 1 rybacy tłoczyli
sie po paczki pocztowe, popłynęli.
Agnota odczuwała wielka ulgę, gdy
odległość pomiędzy nimi a rampa roz-
ładunkową z wieloma ludźmi Coraz to
więcej sio zwiększała a morażllwy
glęą Kersti słychać było tylko s od-
dali.
Wkrótce wynurzyła oio przed nimi
owój nowy aparat fotograficzny,, ni-
czego nie rozumiała z jego objaśnień,
ale zachowywała oię tak, jakby ją to
interesowało. Teraz westchnęła i przy-
sunęła się trochę bliżej:
w Ozy nie pięknie tutaj?
— Tak. cudownie!
Agneta patrzyła na cieniutki zloty
łańcuszek na swojej rąoe.
— A możo nudzi się panu no mną? —
zapytała.
~ O nie!.., ' '
Długie milczenie, Agneta z natęże-
niem myńlała o tym, co by powiedzieć,
alo nio przychodziło jej nic oryginal-
nego do głowy. .
— Zagłówka- ~ Magnus-Gabnel
wskazał na morze.
- Gdzie,!,.,
— Tam!
Przechylił eię w jej stronę. Przy
tym ostrożnie objął ją ramieniem 1 wy-
ciągniętym drugim ramieniem wska-
zał na biały trojkąoik pomiędzy fala-
mi, Agneta patrzyła przelotnie w stro-
nę żaglówki.
— Niczego nie widzę.,.
Magnns-Gfcbriel pnayoiągnął ja jesz-
cze bliżej do siebie. Bąmle jego oto-
czvło nisko jej pleoy.
Tera® to mnie zaraz pocałuje ~ po-
myślała. .
Magnus-Gahriel westchnął, Wymą-
wóiS. ”w -.te..,',.-”- nanraód jedna nogę, potem dru-
wyepa Norrholmen. Wielkio gęste . gą, obrócił się. na swoim miejaotf. tek
dmwa nu pasie rafy. t że siedział twarzą do Agnety. Teraz
Zawinęli do małej zatoki i wysiedli położył drdgte rumie , dookoła, kibici,
na skraju lasu. Usiedli na wzniesieniu Agneta wldfała. Jak twarz jego wol-
hąd brzegimn lasu z drugiej strony no się Jhliżała. Przymknęła otay. Te-
łąki. Przed nimi rozciągało się morze. , raz -toJ już żadna Kern linie wyskoczy
Agneta położyła kapelusz na trawie spoza krzaków — Domyślała. .
i szybko spojrzała w stronę Magnusa- ' Błękitną Oczy Magnusa bylr szaro-
parę oczu, które sie w nich wpatrywa- Terą®, gdy była już pewna
ly. potem rzuciła sla do ucieczki po- »owało ją oburzenie na Mi
przez aparat fotograficzny I -kapelusz ’1 ‘ ‘ .... .
w stronę brzegu lasu. Pędziła okrajom
lasu w dół z pochyłości. Przed nią roz-
ciągała się ląkn, za Sobą słyszała
parskanie i .ryk byka, który ciężkimi
susami . pędził1 za nią. " Ni Wotanio
jej odpowiadał z oddali glos Magnusa-
Gabriela.
Jiiłciś blok skalny zamknął jci dro-
gę, skręciła w bok. Wdrapała się na
rafę skalną, -zbiegła w dół." dalej si<
wspinała, trzymając się tnoerto gito.m
i załomów skalnych. Potem stanęła na
górze. PanoWał® zupełna oisza^ Słj- ,
szala tylko bicie swego serca. Nadsłu- '
chiwałą. Nie słyszała jednak ryku, a
także i Magnus-Gabrlol nie odpowia-
dał. Skradała się ostrożnte dalej, prze-
dzierała się poprzez gałęzie, gęstych
Agneta błądziła po wyspie. Nie wl- 1
działa już Więcej byka i ńl0 słyszała,
od chwili gdy stąd ucichła. Znów
wołała Miignuęa-Gabriela, ale ton
też uio odpowiadał. -A może byk
wziął go, na rbgi i stratował — a może
leży otl nieprzytomny u stóp skały,.
JM jasnoniebieskie spodnie plażowe
Wdarły się, gdy zącacojłą o kolcza-
sty kwak, ramloną miała podrapane
i pościerane, rćtóbita Wjk o kabień
1 szybko snojrzala w stronę Magnusa- ‘ Błękitne Oczy Magnusa byta szaro" kostkę ą. Bogi. Ęznkala faję._ Błądziła
Gabriela Siedział z rękoma rozłożony- Ło rózwarta. wpatrywał Sie w sfcóM dookoła raf.. gwhoMej rozpadliny
mi na kolanach..Cudownie, było prae- krzaków. . .. i wzdluz WWta'JW*.W.uw o* raz
jjy,w.iię z nim na wyeme. Pokazywał jaj *“ ik* się etalę.ł trzem dostała Sie d>o tej samej sfitałły.
— Tam! akalnej. która stromo opuimmiała afe
— Kto? • morze i zamykała jej drogę, wlokła
Agnetu miała takie uczucie, jwkby sie dalej. Jedna tylko myśl ją opano^
za nią stały nia tylko matka i Kotstą wala, by znaleźć łódź i prądito powt^
ale wszyscy letnicy. Odepchnęła Mag- ció do domu. Zawróciła kawalelft
nusa-Gabriela, a o trzy kroki za sobą zakręciła koło wyskoku .skalistego
w krzaku zobaczyła olbrzymi- lob U W- i nagi® zobaczyła przed sobą łódź. J
gami. Łeb ponad krzakami leszczyny, ' Agnetń wiosłowała wzffltó. brzeg®
sibbto mM>
howalo ją oburzenie na Magnusa-Gta
briola. UoleH stad i zostawił js ta#
na laBCe lośn, gdy byk wyskoczył
krzaków. Jej nowy kapelusz z pwńa
ścią był ląifesezony.
Co powiedzieć matce? ,
T nie pooałowoł Jej także ani .nura*
Tak go gorąco wołała. Jak długo m®
. na niego czekać.
— Agtiata! to
... . Na rafie stał Magnus-Gabrlel i wy-
d 8ią nikohiwat kaipelnszomr
tałozi -*> Byk rzucił się na mnie, mir
siałem ratować sio wieoaką- ńa urza*
We. Stal pięó kroków przede mną..
— To nieprawda! Mnie śoigal calS*
ezaa. Dwie godziny pćdziluffl.
Mngnus-fiabrier WBZMł do łodzi.
•“ Jeszcze raz ćie zawróciłem, aM
uratowałom twój kapelusz i aparat f*
tograficBUy.
Agnetn ohdala właśnie eoś powie
dziee. gdy przerażony Magnus-CtólbH®
krzyknął.
, — O znowu .tu jestl,'. i
I wskazał nu łąko nad wodą, wśróf
wysokiej trawy stał -byk, Opuśdl Mb
i ryczał. , , k, , • •
Z lasu wyszła mała starą kobieta.®
kolorowa . chustką na głowie, mws®
stołek 1 kubeł nu mleko. Pnystapilt
do byka, który zwrócił głową w W
stron® 1 głośno zaryozał. >
— Chodź aiwnla! ....................
Star)i postawiła Statek *a
' ..i.aasaela doi6»
< HOT jf
Modlitwa Katarzyny
Ja UZt.D a ii*tlo<{u w dusz*. Złe w uiąwj
dnn - . jtsdi było - przyjmowana ze 3po
kojem i przeświadczeniem, źe.^óno wkrót-
ce przeminie? 1 • ' / -' *''
dziwnego mzjgnrbitrkii, bmutku i ogiwn -
nej MmutA<xn.i. Praca 1 dzień Wlokły sie
v tedy monotonnie. Dz.eACzyna traciła na-
azicję i radość rycn, wola słabła, xwątme»
nr; z(. ; c/ęło niebezpiecznie ntdieiic
«.hęc do wytiunna na oblanej droozt1. Jc-
djnym hicirijże ‘•po^obem przyjścki uo róu-
rowngi duchoucj bvła wieczorna, modlitw;*.
W w iMWu Kag*o zapominołJ o bo-
bie i swych Id-potach, Widok tylu tnigo* ą-
tvcn g’«rt/d o których juz trochę czyiu-
łi( ;./•! 7-wic*»znnv'h i cudwnia Ido*
rwjr.ih v. pr/CHtwniz.irli przez Najwy>-
»i/t”o Bu dc A*mczLgo. vqtfowadrał ję w z»i-
chAyt.
W tikMi iiwliidi K»-h 4ium*h
i(r*i.ioz pi z? tjm ta-Kznym zachwy-
cie i prn&tym d-rlnwyn połąc^nlu ?; Bo-
\giem nasuwają się. jej najlepsze i
‘nia szeregu spraw codziennego- żyęiia, Tą’'
ka bezpretensjonalna modlitwa-j.•••rzepzywir
‘ście. W pokorze i ^prostocie dupha^ byłą ja-
kimś dziwnym- magnesem, ściągającym-- z
przestworzy najlępsze dla niej pomysły.
Dla biednej 4 sierotki idącej naprawdę sa-
motni© i samodzielnie -po twardej., grudzie
Tak mljalj miesiące. Było to ]
iAPiftszii nieuzielę majową gdy Kasia d
w.-d/iflb ?*ę z pizt*użenieni, źe Jaś de?
ZA«.h(>i*AaŁ Pcdein przybicia zaraz d«
pi >.c»eu i, ktuty whiuiit* H/fkował dla. Ta
sia mieszankę ze lspecjalnychj ziół. -Stani
szek znał się na chorobacltsanakomicłe i
ztelim1 x cżego był znu-
cromyen mndlim w pic‘tych t>łnwa-jh Ka-
— Z żadnej, Kai»iu! Modlitwa ml pok-
gs na tyczmyJnym odmaw.i.iiu liLin.i z
książeczki, czy trz Łsyokim klcnimu ko-
ronki; nie polega na pokłonach, nu hhl ic’i
się w piorsl i leżemach krzyżem w Lipmii
posadzki kościelnej. Nie mnóstwo rłutt
.-tanoWi o modlltw-e. Modlitw a nu i ”-
pfrwuć s wewnątrz. Bóg więeoj p -ti/v n i
tyciu nas??, niż na ni-Z“ .Wrh
*dzio o treW modl.twy, to pndjMup e. i.,
\Uisn* serce.
Odtąd b^dę State btegc^ * -te
cz ’ Rn* wysłucha mojej modlitwy? —
Có2oś to, Kaniu, taha mułcotna? —
zapytał prolcsor S. Rog, .gdy mu dneA-
, czjaa, jak zwykle, przyr.'0-to mleko ss
rannego udoju. Pan Róg był emerytów a-
nym piofesorcm praytody. Hchył^k swego
życia postanowił dokonać nu. upadłej
i przeznaczyć go nu dcf.w Mkzend ze
skrzyżowaniem tzlachU n j '•!. gatunków
róż. Ju? od pewnego «d'sn iuroożU, ło
Kaeit chodziła jakby uracz-n. i, u w uh o-
rze i ogólnym wyg lądzie b\H ogitunni*'
zaniedbana.. Matka jej ciągle narzekała, ap ;
• ,'J>Ur>tn«? «ir,rr>E*Vl iTWUW.' ' *
r zwątpiła JKslsla.
.. Kasiu, 'ńie uważaj modlitwy za
branie, jpsbrak zdolny do pracy budzi w
nas odrazę. Tjeh czy .-.nyili łask dostępu-
jemy od Boga, nie dlatego, ze się o nie pio-
dllmy,[ X po prostu dlatego,- ze zasłużyli-
śmy s«Me ha n,c-
_ Wlęo. to iue wskutek modlitw dostę-
pujemy łaski'?zdumiała się dziewczy-
na,. --'i..
— Nie! ŃU1 łaski zasługujemy .sobie tyl-
ko pra^ę i uczciwym życiem. Modlitwę zas
możemy Się-.-niejako przypomnieć Bogu /
prosić Go o łaski,1 na które przedtem za-
; pracowaliśmy. ‘Cały wszechświat, którego
wraz z naszę Ziemię jesteśmy zaledwie
» marnym ziarnkiem, . podlega ustawicznemu
udoskonalaniu się.'W procesie tym udział
blerze sam Stwórca, jako Najwyższy Inży-
nier całegp planu,.praż my .wszyscy, jako
• Jego'robotnicy 1 współpracownicy. Każdy
_ „O ________________— 2 nas "la fa jakieś określone dla siebie
trzeba kościoła. Widzisz, modlić można ąię miejsce i wyznaczone zadanie. Każdy, kto
'wszędzie. Trzeba, tylko wiedzieć, co to jest ' je spełnia pczotwie 1 rzetelnie, może hyc
„w.——r-anai .n«a nri. pewny skiitku, swej modlitwy. Modlitwa-
ńie popar^ft-rupi^tednią pracą,. choćby co-
dziennie’:^węlą; całymi godzinami, pozosta-
. nie beż. U-yri&Uś • • .
Przez cafusieńki dzień. Kasia po kilka-
kroć medytowała i/ad całą rozmową: Po-
ruszone sprawy'były, dla .niej zupełnie no-
we. Po- raż^.pferwszy zwrócono jej uwagę
na wartość pracy zestawieniu z modli- ,
- twą.' Począwszy i- od następnego poranku
Kasia-,zaczętó.' pómagać swej matce przy
robotach' gospodarskich. W kilka dni po-
tem przestała , wysiadywać u sąsiadek. Na-
wet XV' ńledzfelę'-.-po -południu mniej udzielała
się $wymr koleżankom. Wolny czas poświę-
. cała za’ to btfrazo ciekawym książkom pro-
fesora^ przyrodzie i religli; były one zna-
komitym uzupełnieniem skromnych wiado-
1 -
Z nowymi zainteresowaniami Kasia nie
z ćórki- nie ma* nijakiej wyręki w pracy.
KajgiA miała pełne zaufanie do profeso-
ra, dlatego-tez wyznaj ^)ez opamięta-
nia i, riiestety, bez wzajemności zakochała
się w Jasiu Kosińskim, swym najbliższym
. sąsiedzie, synie .najbogatszego gospodarza
we wsi. Kasia była dziewczyną, na schwał.
Natura obdarzyła.ją ponadto dobrym ser-
cem 4 nieprzeciętnymi .zdolnościami. U Ja-
sia'nie miała żadnych widoków powodze.
pis, ze względu na swe ubóstwo majątko-
we oraz rywalizację bogatych dziewcząt
wsi. Profesor wysłuchał uważnie szczegó-
łowego opowiadania'‘Kasi. Rozważył; sytua-
cję l uznał ją za rzeczywiście beznadziej-
’ńą. Przez- chwilę zamyślił się nad-czymś
. głęboko,' wreszcie rzeki:
—• Ratunek dla ciebie, Kasiu, może
'prayjśó tylko z modlitwy.
— Jakoż mam się modlić — przerywa
'flzlewozyńa, — skoro u nas we wsi nie ma
Itóśęidla?'
Do prawdziwej modlitwy, Kasiu, nie
że-
si matka. Ojciec jej miał wówczas siedem-
dziesiąt lat i nie wykonywał już swego za-
wodu garncarskiego, siłą rzeczy całe-go-
spodarstwo spadło na barki dziewczyny,
która odtąd musiała myśleć o wszystkim.
Do pracy Kasia zabrała się,z energią i .cał-
kowitym poczuciem odpowiedzialności za
gospodarkę. Od, śmierci matki, Jaś widy-
wał pracującą Kasię wszędzie — koło do-
^mu. rw -obórze i w polu, W - rozmowie z J£t^
. z się pogod-
nie -i ze - swobodą; > jednak, nie. narzucała
mu się tak,-jak to bywało przedtem. Zmia-
na ta nie uszła ‘uwagi Jasia. Nie zastana-
wiał się nad tym głębiej,' główne bowiem
• zainteresowanie skierował na Irkę Połto-
umiał
- D Ib
zagadnął.
modlitwa i jakim warunkom musi ona od-
powiadać, żeby była skuteczna. Otóż —
modlitwa ’ jest połączeniem człowieka ze
kwiatem Boskim.
Za pomocą czego? — wtrąciła Ka-
. . Za poinoeą myśli! — ^wyjaśniał pro-
fesor dalej. — Myśl jest najpotężniejszą
energią,-'jaką zna człowiek. Wszystko co
widzimy 'zawdzięcza swe istnienie myśli.
Cały-wszechświat powstała myśli. A, po-r
dobnie-jak kamyk wrzucony do stawu,
wytwarza coraz większe|fale, tak i nasza
. fayS! .w czasie modlitwy' — promieniu-
jeiz nas i rozchodzi się kręgami w ogrom-
ne^prZestworza? jakoi coś zupełnie żywego.
W wędrówce swej, myśli dochodzą przed
tron najwyższych SU Opiekuńczych; tam ..... . .
przedstawiają potrzeby- i stan duszy mo- mości Kast , . , '
dlącego się-, żeby jednak modlitwa była z “™/ ’, ’' ’ ' T
Skuteczna, musi być ciągła. Jednorazowa zdradzała: się przed nikim. Dziewczyna
modlitwa podobna jest do rozpalonego o- skupiła • się wewnętrznie i jak'gdyby zam-
gnteka; które, nie padsycone nowym drew- knęła w sot)ie.. O Jasiu jednak myślała clą-
nem i gałęziami, przestanie Wkrótce wy. gle. Zdalóka widywała go codziennie. Dąw-
dawać ciepło i gaśnie. , n^-°3 gawędziła z nim często i bardzo chęt-
Z jakiej mam się modlić, x nie. Teraz, tylko od czasu do czasti zatnie-
ńanie-, żbby wyprosić łaski dla siebie? __ niła Z’nim zaledwie kilka słów. Na ogół
fepyttfe dziewczyna. unikała.go. Jednakże w czasie swych wie-
;sia
wicźównę, majętną córkę sołtysa. Tę upa-
trzył Jasiowi na żonę jego ojciec.
Tak mijał tydzień za tygodniem. Kasia
pracowała, niezmordowanie. Po każdym
dniu pracy dziewczę było szczęśliwe, ;
coraz lepiej wywiązuje się ze swego zada-
nia. W codziennej1 modlitwie Kasia zaw-
sze dziękowała Opatrzności za wszystkie
otrzymane dotąd łaski.
Czasem jednak ‘nachodziły Kasifc chwile
życia, pomysły te były jak gdyby latarka-
mi, wprawdzie nie . dającymi wielkiego-
światła, lecz na tyle wyraźnymi, by wska-
zać pewną, dydgg naprzód. W tym cudow-
nym oświeceniu. Kasia z całą świadomo-
ścią i przekonaniem dopatrywała się wy-
raźnej łaski Bożej dla siebie, za co też
żarliwie. Stwórcy dziękowała. W końcu mo-
dlitwy dziewczyna, dołączała gorącą, pro-
śbę, aby Bóg strzegł Jasia od wszelkiego
złego. A potem już szła spać. Rano wita-
dziewczyno -i
,4 z nu »-ła te zioła Ja-
•ir nimilYoskliwle.
Bwuczył Kcoię o sposobie warzenia zioi
i podawania ich choremu; objaśnił teżt 3ft.
Mmi kiełkami można-Jasia'kirmić‘w’cią-
gu choroby,
j . Jaś był jedynakiem i ipiafc tylko ojca,
matka odumarła go przed paru laty. Po-
’ . nieważ gospodarstwo było bardzo, duże, oj-
, ciec trzymał kdka osób służby, jednak ni#
na .tyle rozgamiętyęh? ab'^ w tak^groźne,
chorobie umiały fachowo zaopiekować s^'
»Jasiem. -Kasia-wykonała polecenie znako
micio, o jczym i profesor przekoriał się, gdy
wieczfiCsmi ; przychodził" foadaC! stan chore-
go. 1
' Ojciec Jasiar był dotychczas -zaęys^e nie-
chętny Kasi. Zfloje się pód wpływem kil*
słów ^profesora -poprosił Kasię, - jako naj<
bliższą sasiadkg,: by wymiarę wolnego cza
su zechciała zaopiekować'•się^Jasiem. Ka-
sia przyjęła propozycji ze wzruszeniem
Ile najrozmaitszych-Zabiegów^ Ąe- nieprze-
spanych nocy,''lle.-.żarllwych modlitw zło-
żyło się na pomyśińe-:wyzdrowienie chłop-
ca, to tylko Kasia mogłaby nańi opowie-
dzieć,
Gdy chory przyszedł -dę. /'zdrowia. / Kaaii
przfntała go odwiedzać Wtedy, to'. Jaś po
raz pierwszy odczuł* w domu--—ogromną
pustkę,, a w sercu — .miłość. Po głębszym
.aastandWienru doszedł też, do przekonania,
że bez tej dziewczyny nie ma dla niego ży-
cia. Przy najbliżsswj sposobności Jaś szcze-
rze wyznał Kasi. swe uczucie, prósząc by
. została jego żoną. Czułe zarzucenie ra-
midn ńd szyję, chłopca było najwymowniej-
szą odpowiedzią dziewczyny. 'Tetaz/już i
ojciec Jasia nie sprzeciwiał.się małżeństwa.
W czasie choroby syna miał nąjłepszą spo-
s sohność: w pełni .'ocenić kryształowy cha-
rakter Kasi. Wkrótce odbył się ślub, za-
/ kończony hućznym -weselem-, ą drużbą był
profesor Róg.
Rozpoczęło się: Kasinę szczęście małżeń-
skie. .Dziś-ma czterech zdrowych 1 pięk-
nych synków,. którzy chodzą do szkoły i
uczą się znakomicie. Sam Jaś i Kasia ki
kochającą się .parą, stawianą na wzór dla
całej wsi.
Tak to, Kasia modlitwą swą wymowm*
udowodniła prawdziwość słów św. Augu-
styna. wedle których:. „Sercem : się prosi,
sercem się szuka, sercem się kołacze i ser-
cu drzwi będą, otworzone**.
Posady
Wszystkim Krewnym i Znajomym,,
którzy współcziijac nam oddali ostat-
nie-usługi drogiemu Mężowi i Ojcu '
naszemu
.. . <•!»
Józefowi Burek-Burzpsfemu
składamy serdeczne .Bóg Zapłać"
Żona I Rodziną -
Ogrodnik
i * do dużego ogrodu warzywnego I kwie-
1 wadzenia małego gospodarstwa rolnego
-.potMiy nitjthmlMt.
v Ogród i gospodarstwo prsy dużej stacji kolejowej. Całko-
wito utrzymanie, ląiesskanie, opał i światło. Wynagi;ó«
dacnie—procenty wg umowy. Pierwszeństwo kawalerowi
: lub bezdzietnym* Świadectwa z pracy i referencje bardzo
. pojadane. Natychmiastowe zgłoszenia do ®gł©-
mft - Radon, Reichsstr. pęd Nr. 1513
Stenotjplstke,
za Zfta|ofno(cl4 iozyta
nlomUekiogo • możliwie
niemieckiej at® nogrofil '
poszukuje sio ‘
' dla unędu w Radomiu.
' ' 'Zgłouanls
do Driału Ogłosseń ।
Radem, Relchsafraase 49
pod Nr. 1505
iiiiiiniffliiiiiiB
mawioire
WISLKI ^YBóR
Bsnurowadel, wsuwek do -włosów
ordz Innej, galanterii otrzymasz za
sallcotgiiem po najniższych cenach
S^. A. GRZELAK
WRZAWA,
DZIEWCZYNA do sprzątania biura,
czysta; z umiejętnością gotowania i
z językiem niemieckim, potrzebna od
z<arRZ, TYzamian aa utrzymanie, mieaz
kanie i penajję. Zgłoszenia: Rudom
Reichstr, 28/1 Fa .Binder, 3163
SZOFER S-ciej klasy ae średnim
-wykształceniem i ze znajomością ię-
। zyka niemieckiego, przyjjnfe pracę
od . zaraz. Zgłoszenia proszę kiero-
wać’ do Działu Ogłoszeń, Radom,
Reiehiłstr. 49 uod Nr. 317<
POTRZEBNY natychmiast fryzjer
Końskich, Rynek 8. Warunki do
omówienia. 151
POTRZEBNY urzędnik ze znajomoś-
cią języka niemieckiego, Wiadomość:
Rodom, Hotel „Europa" (u portie-
ra} 31156
-INSPEKlTOR firmy handlowej, mło-
dy, energiczny, z kilikunnstoJetnią,
Wszechstronną praktyką, znający tro
chw język niemiecki, zmieni posadę
pd zaraz i przyjmie odpowiednie sta
noWlśkó. Oferty ćb Działu Ogłoszeń,
Radom. Reichsstr. 49, pod nr 3157.
3157
eM«d hurioyry
- wytwórnio
przybbrów do
-.H -ł-s
ryDoiosiwo • ;
„RYBAK”
JIRZY RtRZKOWBKl,
WARSIAWA
* * sr a kki • tł, ui. Mi.sa
Wtdalska, kctowreMI, . \
WĘDKARZE
f RYBACKI
Polaoamą aonne wyda«knie<wa
chowat Wędkarstwo na wodach
PolaM«b~Tvryłłyka wad na - Mapy
wód Polskich — Soorl wędkarski -
. Ustawo o rybołówBtwio-Szczupak
—SandowWaęara —Straż Rybaćkar-
Prsatrsrmy'- anlo I orzawóz ryb -
Jak odławiać waaoraa - f*rz«glqd
rybacki - Wiadomości wqdkarąklo
Sktad główny i
. WYTWÓRNIA i HURTOWNIA
PRZYBORÓW DO RYBOŁÓWSTWA
Wa stawa, ul. P|«ro«klogo 17 >n
tal. 690-93 _-C
PP.
wytytamy BpiecjalRltt
'♦ n« Jromptety.
. BM, IBM,
1
NIEMIECKA piekarnia i cukiernia,
pi-zyynie od' Karaz dwóeh. kwŁJifiku-
wanyeh piekarzy 5 dwóch cukfertii-
ków obznajomionych z wszelką pra-
cą cukierniczą., Zgłozenls kierować:
Radom, Koszarowa 8. 3188'
POTRZEBNA od zaraz; zćblnA, micr
da panienka do zakładu 'fotograficz-
nego. Wiąilomośer Radom, Goei-ing-
Str. 10 m 10 -(parter) (Focha).
8164
RORT1ER potrzebny do fabryki od
zarac. Wynagrodzenie dobre. Zgło-
szenia do Działu Ogłoszeń, Radom,
Rei-chsatr. 49, , pod nr 3149. 8149
SIŁY biurowej znającej język nie-
miecki, prace buchslteryjne i pięanle
na piaszynie,. poszukuje: Hurtownia
Owoców i Warzyw, pod' nr 3158,
‘ 8153
Sprzedaż
BIBUŁKA PAPIEROSOWA SOŁAU
Nę, 248 -w hurcie po 285 — karton
wynyln aa zaliczeniem H. R. Bzyk
Warszawa, Slcat-y^zewuka 6/6. 1417
KOSMETYKI wytwórni wat-BzUw-'
tddch wysyła za zaliczeniem vo ce-
nach fabrycznych. Hurtownia* Jan
róai;iewicki. Warszawa, Wspólna 14.
1447
FIRANKI BIBUŁKOWE, pelurowe,
papierowe. Koperty różne — poleca!
Wytwórnia Firttnek i Kopert Papie-
rowych, ' Warszawa, Szpitalna 10/4,
Cenniki wysyłamy bezpłatnie. 1446
SPRZEDAM stodołę z oborą drewnia-
ny i podjazdem oraz rój pszczół z
ulem, pług, ptolnłk 1 obsypnlk. -Do
zobaczenia Jędrzejów. Łysakowska
10 A. Ciszewski. 15091
FARBY? olejno tlrtywtyftMie, tempem,
akwarele mlseczkowo wrzodom. Zgło-
szenia pod „888" Biuro Ogłoszeń
Krajna, Kraków, Adolf Hitler-*
.plntz 46. 15ÓG
0:lff'SI7’1 SII’ nagrody
& | U b Md Mpłecisa •Inpwu, jetoirMettfam Vls
§
GALANTERII »0UU. grMbiMite
W '‘KŁtyehminet po eonaeh
hurtowych n sallcaoniesn boa eadat-
ku. S. Bieńkowski, Werałwa, Mar-
nalkowaka 162, oklep 26. tok 214-46,
li waga kupcy 7. prowincji. Wysyła-
my pocztą za zaliczeniem 5, tpaterlały
piśmienne, przybory biurowe, tapety,
papiery, bibułki, okładki celofanowe,
okładki do kart rozpoznawczych, Fir
ma ..Dan" — Warszawa, Elektoral-
na 14. ' ' 1484
' Kupno
SANK0W4 ^na-szynę kuplę. Często-
chowa, plac Dominikański 15, tn. 1>
1496
FIRMA, pudełkarska kupi dwuko-
łowy wózek na kulkach lub twardej
SUtnie. Zgłoszenia" Firma Ini. Bro-
nisław Wirpsia, Radom, Rwańska 8.
1259
KUPIE pianino -lub fortepian krótki
w1 dobrym ntaitie, -natychmiast. Zgło-
szenia do Dziłilii Ogloażeń, Radbm,
Reichfistr. 40, poć1 nr 31R8 8158
Zguby
ZGUBIONO . kartę rozpoznawczą nr.
628, wyd.- przez- Zarząd Miejski 'Jw
Kielcach, gm. Nlewachlów, kartę pra
cy, wyd. przez Aj-beitsamt Kielce, o-
r&z dowód kolejowy nr 876 — od-
dział Kielce na nazwisko Kużdub
Piotr. Ostrzega się przed nac/użyciem.
. 1476
ZGUBIONO - książkę Ubezpiecaalni
Społecznej w Kielcach na nazwisko
Majchrzyktewicz Stanisław. Ostrzega
się przed nadużyciem. ‘ l-ltT^
ZGUBIONO dn 6. 4. 44 cbwód jjbo-
blsty,. wyd. .przez Zarząd 'Mlejsl® w
Kielpach na nazwisko Kotwica 3|Fe“
liks.’ Ostrzega Hę przed nadużydfetó.
x 1479
SKRADZIONO portfel, zawierający
kartę rpzpe-i&ńawezą, wyd. przez gm.
Kazimierzy Wielkiej, pow. Miechów,
legitymację kolejową,-wyd. przez wła
dae kolejowe . stacji Kielce, kartę
pracy, wyd. przez Arbeitsamt Kielce,
metrykę urodzenia, świadectwo ślubu
ora® inne dokumenty, dotyczące służ-
by kokjowioj na nazwisjjp Cieślik
Franciszek. Ostrzegą się przed, nad-
użyciem. Znalazcę powytia&oh- doku-
mentów uprasza się o zwrot pod a-
dresem: Kielce, Bodzentyńskń -8-
l5r 1480
KARTĄ" rozpoart3węaa wycanŁ praca
Kreiśhauptmann Radom “<na -nazwi-
sko Polkowska Maria,, zam.. Garbat-
ka, zaginęła. Ostrzega Się przed nad-
użyciemr 317S
Różne
p«wl« Cl raku oradsania i Tw»)M* Imienia
Prayidt, a przakonass •!«
mar en ai MtDlUM mu
wyczuwa w tramie telepatyczny®, kim festei,
a klin być njożeiz, powie Ci Twojo iustc, rok
urtdzarih, wskaia Ci wlałctwą Ąron, udtlali
rad i wikaxów»k. 'Wyktyfe Ci kradziei, tindy
1 Inna wypadki ciyhaUc* na,CfeMej I
m OdKuklwanla oadb raęlnlenyah
F \ w Wyczuwania fahtdw iycla l imierel
\ Ą Wyrtawiam horoikapy opr«e»wane wedlu«
* ' prawidtl i nauki t*lapatycza«1. Nadaahd daty
uradzania t -10 ił. na hornikep.' Zemlejieawytn
na iądanla Medium daie trafna odjmwiatai aa f
pytania. Przyjęcia otabiata ad «adt 11 d# 5*)
Wannwt, «ł. UiHeriiu 1 l plęlr& 1. NwNto
Telepatia to nie korala" TcTpoMBa wleday:
KARiTA rOŁpo&nawcsa, wydana przez
Starostwo Busko-Zdrój na nazwisko
Mazur Wincenty. , zam. w 'Wcłczu
txw. Budko, zaginęła. Ostrzega Bię
przed nac.liżjfelem. ; 1503
DNIA 28 BM. zgubiono kart* roz-
IMMsnawczą wyd. przez Ma. Radom
na nazwisko- Włodarczyk Zofia,-zAm-
Radom, Reja 8 m. 2, Ostrzega ele
przed nadużyciem. S17B
ZAGINĄŁ Sekuła Antyli, lat 10, ry-
stupfe zaginionego', wzrost bredni, o-
ozy niebieskie,, no8 duży ubrW •»
krótki zielony kożuch 1 buty e chole-
wami. czapka bryzowa. Ktokolwiek
posiadałby wiadomości o zaginionym
proszony jest o powiadomienie naj-
bliższego posterunku policji lub Bro
nikowakiegó Władysławo, .Kielce Bo-
eJzentyńska 48. ’ 1^9?
. n 11 1 ।J" . .........
KARTA rozpoznawcza- Nr. 568 wy-
dana przez gm,,. Odrowąż na nuzwK
ako Glei-malwwaka Katarzyna aaim,
w1eS Murnigk!, jrm. Odrowi}&> zai?”
nęla. Ostrzega się jprzed naduży-
ciem. ' - 3180
KARTA pracy wyd. przez Komen-
danturę Badom, karta rozpoznawcza ,
wydana prztó/ gm. Jedlnla, na na-',
zwlslco Kapusta - Władysław, zam.
•Tedlnia, zaginęły. Ostrzega się przed-,
nadużyciem*
KARTA rozpoznawcza nr 072/42 wy-
dana przez Magistrat w Końskich na.’
nazwisko. Szllflrska Ceęyllft, z8łn;',W-.:
Końskich, ul. Zamkowa 13. zaginęła.
Ostrzega stę .przed nadużydtem. 1804-
DOWÓD; nr SJWlL wydany praez Kdh'
Gr, Lw. Ueb. Plata WiRactamfa: na
nazwisko Jeżak Piotr, zam. Oblus,
Distr. Radom, aaginal. Ostrzega się
। przed nadużyciem. v / • ftlBl
ZGUBIONO kartę W>zpoznB.wcz4 jnr
1627, wyd. ,prz<iz Zamd Mlójriki W
Szczekocinach nn nazwisko Grie&Kó-
wlak Aloksandrian, sam. w SzcsekO’
dnach, ul. Młynarska 44. Ostrzega
się przód -nadużyciem. • 1481
LEGITYMACJA wydana prs*» P.ań-
stwową Szkołę Tećhn. w Radomiu,
na naawisko Boniecki Aleksander,
zam.. Radom, -Mlreckiego
O gtrzega eię prz*d nadużyciem,L 31o»
KARTA -rozpoznawcza tir 558 wyda-
na przta Magistrat w Końflklwt, rPO*
świadczenie karty: pracy wstą^jone
przez Arbelteamt. w Tomowie.
xoras karta rowerowa wydana
Magistrat; W Kańskich na naźwisRo
Janus Stanisław, zam. w KoAaMdł.
ul. Wiązowa »r 3. eagln^y, , ,O-
&trzega ple przędą na<.'ażydem..-148.Z
KARTĄ rozpoznawcza Nr. 1276 wy
dana Przez Starostwo Powiatowe w
Końskich na nazwisko Barański To-
masz s. Józefa sam. we wsi Kuźni-
ca, fan. Borkowlte, f>ow. Koneckie-
, go, zaginęła. Gałrsaga się przed BM-
użyciem, , *"**
ZGUBIONO Kcmnkartę, wydaną prse«
Zarząd Gminy Wodzisław na nazwl-
sko Koński Stanisław, nim* Oltfzów-
Ła .Ńowa gm. WodriBlaw. 1608
SKRADZIÓNO Kennkarto. wyriawto-
ną praw .Starostwo Jędrzejów, ‘do-
wód kol^jówy, wystawiony przez Za-
TŁfld Kolei Wnatotorowej Jędrzejów
oma .'.-rftmm dokumenty •
wystawione labę Rzemieślnicza
w Jędrzejowie, wszystkie dokumenty
nft natwhko Wojnarowska Maria, ta
mtoaaknla J^krrojów, Rakowska 10.
Powyższo /dokumenty zagubiono dnia
22. 4. 1044 r, Ortrześm «ie ftra«I
nadużyciem. , - ‘ ' v IdM ,
KOŁDRY całkowite preeróbld, POD-
NOSZENIE OCZEK w pcńeaochMfe
wykonuje szybka f starannie PRA-
COWNIA BADOM, WAŁOWA S*
teł. 15-84. ’ , ,
Pasty de podłdg i 1M1
> era«
ertykiły drógtrylne
polcts pa CMKll ińjBllHKh
ST. KOPCZYŃSKI
Art. Chertiiczne i Techniczne
W nr • te we. Kś Skorartl S/T
Spee]«lino&: ,prawu. I solida,
.obeług. prowlsejf
Poszukujemy od zdtoz
siłę >
biurowa
ze znajemoieiq iezyko
nMeckluol sqstwuglśańt«n
Zgłoszenia
RADOM, Reichaslr. 28/1
Fe, BIN DER
. ł '
Bill
W»<l»wnl«l»»j'drnk. Badm, Mebutr. W. Tal., i-dmlnlttrntja 16 OB I W, 18 «. Sk.ytta poratow. Nr. »Ł Koiito eulum, Wuraw K,. SEP.'Obami, miw' 1L «„nlk pplou.ń Hr Ł
yrriAWNlCTWO NIB GWARANTU.TB UMIESZCZANIA OGŁOSZEŃ W MIEJSCU I IEBMINIE ZASTRZEŻONYM RRZBŁ ZLECENIODAWCĄ '
Y V