Теги: gazeta   gazeta bmw  

Год: 1990

Текст
                    GAZETKA
FEDERACJI
MŁODZIEŻY
WALCZĄCĘJ
nr 35
Rumunii ...
Zamilczeć
Pochylić głowy
Zapalić świeczkę
Przeznaczyć tysiąc
Złotych
I śpiwór
Obetrzeć łiy
Wyciąć kółko w kawałku
Materiału
Tak niewiele mogę
Dla Ciebie uozynić -
Przepraszam
ik Lenin, otłonkowie FM* ułołyli symboliczny grób
Bumunów -zamordowanych przez rełim Ceausescu
FOT. 3. BOROitl
Ha początku choiałbym zastrzeo,*B-będ-
sie to tylko i wyłącznie mój subiektywny
pogląd na Federację oraz,*e oheę się wyp-
owiedzieć jako jej szeregowy członek/oh-
oć tak się składa,*. mam opś w niej do
powiedzenia/.
FM* istnieje juł,a sołe dopiero 5 lat.
Ale jaj deytehoząsowa działalnośćAonep-
iracyjne/ była ze zrozumiałych względów
ograniczona wrółny eposób.Sytuacja dziś
jest diametralnie inna ni* rok temu i
śmiania się ciągle.Dawniej byłe o wisi,
łatwiej- wybierać i podejmować decyzje,
gdy* alternatywy właściwie nie było.Są-
dsę,łe dzisiaj nadszedł czas,aby FM* od-
nalazła swoje miejsce i zajęła się konk-
retną działalnością na rzecz ludzi mło -
dych.Myślę,*. czas działalności i walki
ulicznej jut się skończył.Ale jeśli trze-
ba będzie wróeić na ulicy i w ten sposób
“walczyć" san wyjdę na czele.Jednak PM*
przede wszystkim powinna zająć się dzia-
łalnością tzw.konetruktywną.Co do
wizji tej działalności mam zamiar poświę—
oić artykuł następny.
Wszyscy wiemy,*e Federacja prze ływa
kryzys,a jest to spowodowane rółnymi
przyczynami.Jedną z nieb jest brak ak -
tywnośei jej członków,cc wiąłe siy z
brakiem przepływu informacji,wewnątrz
jak i na zewnątrz FM*.Ludzie z zewnątrz
zarzucają nam brak programu i w ogóle
oblioza,poniewa* nie wiedzą co my sobg
reprezentujemy i myślę ła mają trooby
racji.Aby to wszystko wyjaśnić i posta-
cd na str.4 
FIKCYJNA RZECZPOSPOLITA
"Tatusiu,a eo to jest komunizm T
- To jest coś takiego,synsczku, w czym
*yjeez,a z czego nie zdajees sobie
sprawy..,' /cytat z pamięci/
Stan fikcji i urojeń jelit niepokojąoy.
Człowieka,który takie schizofreniczne
objawy zdradza kwalifikuje siy jako cho-
rego i umieszcza w zakładzie zaakniy -
tym,poddając odpowiedniej kuracjijCo z-
robić jednak,gdy społeczeństwo a przede
wszystkim jego najświatlejsza emanaoja-
intelektualiści w takim właśnie etanie
siy znajdują ? Rzecz jasna,nie zdając
sobie z tego smutnego ftktu sprawy.Ale
ozy* ulegający schizofrenii jest tego
świadomy THie.Sytuację nołna by jeszcze
zbagatelizować,gdyby chorych było kilku
ale jeśli stanowią 90 % elity narodu to
jest to ju* alarmujące.
Zapewne wielu czytelnikowi,, tym mome-
ncie ,wydawać siy mołe.łe ohyba pomyli-
li pismo młodziełowe z jakimś medyez -
nys periodyki m.Hieetety tak ni jest,
a do napisania powyłszej kwestii ekko -
niła mnie obserwacja ostatniego pocie -
dsenia Senatu w ubiegłym roku.Ile do te-
go jeszcze wróey.Zacznijmy wiye od po -
ozątku.
Od jakiegoś czasu,zwłaszcza cd czwart-
ego czerwca '89 roku lansowanych jest
wiele opinii o rzekomej wolności i de -
mokraoji.Opinii wypowiadanych i potwie-
rdzanych przez największe autorytety,.
Autorytetem Hajwyłszym Lechem Wałęsą
włącznie.Opinii,które - po bliłepym im
przyglądniyeiu eiy - charakteryzują
się zwykłym oheiejstwem oraz brakiem po-
litycznego realizmu/co zakrawa na para-
doks, bo osoby je wypowiadające sase, a
upodobaniem nazywają siebie realistami/
Opinie te konstruują i upowszechniają
w społeczeństwie sądy niezgodne z rze -
czywietośeią, ótko ó 1*° kłamstwa j .
.fi ko j ..Takich fikcji jest sporo,
ja wymienię tylko te najwałniejsse.
Fikcja pierwsza,októrej niektórzy jej
twórey zapewne choieliby ju* zapomnieć,
to twierdzenie jakoby wybór as orszrdeo-
ta PRL gen.Jaruselokieso był konincino-
. cią polityczną i tak pc prostu wynika-
ło z parlamentarnej proporcji głosów.0-
tó* wybór generała /pr lypomnijmy więks-
zością jednego głosu/dokonał się za zgo-
dą i przy bezprośrednim udziale 7 poe -
łów i senatorów i 0 I P,głosu jącyeh "ze!*
lub rezygnujących z udziału w głosowa -
niu.Jakofareę mołna przyjąć późniejsze
interpretowanie tego faktu jako n i e-
spodzianki Aida artykuł Mich-
nika w "G nazajutrz po wyborze/.Hie-
prawdopodobne bowiem jeet.łeby o tak
walnej decyzji nie wiedziało kierownic-
two "S" z Wałęsą i Geremkiem na czele.
0 tym zadecydowano wcześniej.Hiestety
o fakcie tym nie raczono poinformować
społeczeństwa,pozostawiająo je w błogie-
j nieświadomości,uznając chyba,*, aa się
do czynienia z masą tępych ignorantów.
Fikcja druga,nieco późniejsza to nronar
ęwanie rządu Tadeusza Mazowieckiego ja-
ko NA3ZK00 RZĄDU.niestety tak nie jest.
Rząd ten składa się bowiem z naszego
premiera i kilku naszych ministrów,lsez
na czele armii i policji stoją wypróbo-
wani towarzysze.Ponadto w rękach komu -
nietów pozostają takie resorty jak han-
del zagraniczny,esy HBP.nie wspominając
o poważnych prerogatywach prezydenckich
Katem obeony rząd mołna porównać do sa-
mochodu,w którym jadą w-nrewdzie na ty-
lnych siedź liaoh Kuroń i Balcerowicz,
ki równicę trzyma Mazowiecki,jednak na
pedały hamulca Aogą naciskać jedynie
Kiszczak i Siwicki.Czy takim samochodem
mołna daleko zajechać - czas pokałe.Fi-
kcja ta jest o tyle gro*na,*e Jełeli
temu rządowi się nie powiedzie,te nie
powiedzie się "HASZBTO RZĄD0*I".Co z
tego wyniknie,nołna sobie wyobrazić -
całkowity brak zaufanie do czegokolwiek
i do kogokolwiek,chaos,bezradność 1 nis-
ukierunkowany wybuch .
Fikcja trzecia to wiara w to,*e pokojowa
rewolucja na drodze ewolucji di
W atmosferze pojednania wszystkich z wszy
stklni.Wiara.*e dokona się cna bez nadsza-
rpnięcia zdrowia czy majątku choćby kilku
towarzyszy z PZPR oraz bez pociągnięcia do
odpowiedzialności winnych za zbrodnie i ła-
manie prawa,do dzisiaj okupujących fotele
w MOR i MS*.
Fikcja czwarta te twierdzenie,*e mamy ju*
wolność prasy .Jełeli za tako-
wą uznaje się fakt,*w wychodzi jedsn "opo-
zycyjny" dziennik oraz kilka tygodników,to
jest to objaw myślenia typu "wlehfull thi-
nking". Zaiste oryginalna to wolność - wol-
ność dostępna dja dwóch monopoliimonopolu
P1PR i monopolu *Solidarnoścl"Leeha Wałęsy,
Fikcja ta jest chyba najgrośnisjBsa,bo wła-
śnie dzięki niej,a przede wszystkim za sp-
rawą "Gazety"Wyborczej" nogą egzystować
wszystkie inne fikcje. Fikcji i
fikcyjek jest jeszcze kilka.^in.fikcja,w
której /świadomie,bądź nie/ uczestniczą
księża,. która polega na niewinnej tamie -
nie ostatniego wersu "Bo*. Coś Polskę" z
"..ojczyznę wolną racz nam wróeić Panie"na
"..ojczyznę wolną pobłogosław Panie".Hie
pozostaje nie innego tylko/jak mówi mój
przyjaciel/ krzyknąć "His okłamywać Pana
Boga l",i polecić duohownym.by pojawili
się w konfesjonale z tej drugiej strony.
Fikcja ostatnia,mająca charakter szczególn-
ie wyrafinowanego kamuflałs.Tutaj wracam
do ostatniego .ubiegłorocznego posiedzenie
wyższej izby parlamentu,na którym senatc -
rowie ais wnieśli poprawek do ustawy przy-
jętej przez Sejm i tym samym,w przeciągu
jednej nocy Polska Rzeczpospolita Uidowa
przemianowała się w Rzeczpospolitą Polską,
a orłu doprawiono na nowo koronę.Mam nadzif
fję.łe nie poczytane mi to będzie za crimep
ąęeę majeetatis ale szacowny Sehat w prze
dostatnia dniu roku pr»rpomip«ł ei iMBfc*
/zgodność ze świętami jest chyba zupełnie
przypadkowa/.Te patetyozae sformułowania,
ts łzy wzruszenia ,te slogany o prawie nie
podległej i prawie wolnej....To wszystko
było piękne.lscz nieprawdziwe.I tylko dwó-
ch senatorów "w całej Izeczypoepolitwj" po
wstrzymało się od tego pśeudopatriotyezneg
o uniesienia.* byli to - za oo im ohwała -
| CD NA

FIKcYJNA senatorowie Lipski i Obertyński.* tyn przy- padku okłamywanie opinii publiesnej i aa - mokłamywanis ai*gn*ło szczytu.Jak można nazwać cod,co wprawdzie nie jest jut państwem stalinowskim,ale jeesese daleko mu do niepodległego bytu "Raeoapoepolitą Polską".Nazwą nie tylko historyczną,leoa takie a moie w szczególności nazwą - sym- bolem.Symbolem państwa,w którym panuje wolność wewn*trzna/ezyli odbyły si* wolne wybory/ oraz,które Jest suwerenne/ a aa - tem nie stacjonują w nis obce wojska,a je- dli ei* znajdują to z jego nieprsymueso - nej woli/.Kweatia esy państwo jest euwe - reńne.csy tei niejodnosi si* do sfery fa- któw,a nie prawalllllllllA fakty aą znane,poddawać je w wątpliwość moie tylko wariat albo hipokryta.Najświatlejsi kone - tytucjsnaliśoi od lat twierdzą,ie ustawa zasadnicza powinna nazywać i legitymisowa- ć rzeczywistość,inaczej bowiem stanowić b*- dzie^Jedyni> ślepek nieświeżych i niewiążą- cych deklaracji.Czym w takim rasie jeat Ko- nstytucja "Rzeczpospolitej Polskiej”,która to jest "demokratycznym państwem prawnym", a godłem jest "biały obseł w koronie"????? "Tak..."- mydlą zapewne czołowi solidarnoś- ciowi intelektualiści - "..Rseczposnolitą iui mamy,orłu wsadziliśmy na eiŁ* korony,a teraz przyszedł esas aby przemalować Milic- jo w Policj*,a L*P w Armi* Polską.Ko i po 1 co nam wolne wybory ?....a tyoh wszystkich •równiarsy krzyczących "Sowieci do domu" trzeba uciszyć,ozy jest Polsce potrzebny smutek na twarzy Gorbaczowa ???...." Kiedy fikcja na fikcji zaczyna poganiać flkej*,schizofrenia przechodzi w paranoj*. Robi si* w tym kraju naprawd* niebezpiecz- nie.Csas pomyśleć o ewakuacji lub o obezw- ładnieniu chorych,albo tei o zaaplikowaniu ir końskiej kuracji.Takiej na kształt^któ- rą przechodzimy obecnie w gospodarce.iJadnO- '-et w każdym bądi razie pewne,intelekt"a- dci powinni poczuć si* zagrożę-. i . Swoją drogą .jeśli jut musimy koniecznie coś amieniać,obciąłbym dorzucić do tego i -łaeną cegiełk*.A moie by tak dc. RP dodać a . Co ? Czy aby nie byłoby to bliższe pr- •<’? ’ KAROL SKI OPOZYCJA W KK0TK1CH SPODENKACH 3 S u> s O DYMIE , KTÓREGO NIE BYŁO ’ SZANOWNY RKDAKTORZB NACZBLNY "EM*" i nauczycielach ' "Wszystkie akcje przewałnie si* udawał- y.Nass dyrektor jest człowiekiem ...ko- mercyjnym .Łsaaami jest dobrze,czasami nie.Pani prof.Klimek -anglistka,to oso- ba godna zaufania.Nigdy nie kryła sw - ych poglądów..........." FMH "Mam nadziej*,że wkrótoe pojawi si* nowy prograa,bo ten poprzedni- wg mnie - jest już nieaktualny w B0%", I________p. rpąffns<śłonw u_ ‘»n/., _ osąo budynek 2 -3 rasy nataziłen si* tym sposobem na dziwne reakcja obu grup.*zi*li mnie zapewne aa tajniak ,oo w końcu nie jest aś tak niezgodna z prawdą.Trocb* smutny wróciłem pod Adaeia.Tutaj.faktj miłe saskoezenio.Pod Sukiennicami -jedna grupa szykująca si* wyraźnie do akcji.Pod jedną z kaaieą nio druga,stojąca prawdopodobnie w tym samym celu. Aby nio zwaacać na siebie uwagi postanowiłem ebeJśó Rynek .obserwując * oddali 00 b*dsie dalej.Obsaed- łom raz,drugi,trasoi - ioiągle nie.Badał Stoją.Zin- no jak ebolera,ludzie patrzą na mnie jak na wariata, a ja osokaa.15.30 - wśoiskłyTprsenarsni*ty,s odcis- kami na obu nogaoh kierej' si* w stron* doou.Po dro- dze moje uszy wychwytują jeszcze zdanie,wypowiedzia- ne prasa człowieka eto ącogo w jednej a grup> - Bo to.gdzie dziś zieay,pod CT ??????????????? Inołouctł WAŹNMK1 Jestem podra*dnym,jednym a wielu dziennikarzy"®**? Zostałem wyznaczony na "tajnego agenta* podczas zadym,desonstraeji.itp.Do tej pory wywiązywałem ei* a tego zadania nie najgorzej,ale teras aa jut to- go naprawd* dość.Trzeciego etyeania,w śród* -prosa* przyjąć to do wiadomośoi-sjawiłsm si* na akój* po ras ostatni* Przyszedłem pod Adasia punktualnie o godzinie 15.00 .....ale ani śladu lu Hi oglądając ai* ruszyłem sam pod budynek Komitetu lojewódakiego PZPR przy ul.Solskiego.Jakimiś dziwnymi uliczkami “ na których zresztą spotkałem mnóstwo patroli OHIO - doszedłem na miejsee.Tas stałe kilku młodzieńców. Drogą dedukcji doszedłem jednak de wniosku,ta to nie nasi.Te niebieskie mundurki i białe pały prsy boku utwierdziły unie W tym apoatraele- niu. Były tei i inne grunkl -tych rączej trudne by - SZANOWNY PANIK RKDAK RZE IZa to wszystko eo unie spotkało oauj* ei* zwol-iony a bowłąaku chodzenia na DYMY.Moja oisrpliwoś i w tej chwili ai* wyczerpa- ła . 1 s szaounkiem CLKMKH3 SUPLEMENT i uszystkiohu są plakaty o Tąedc.1 u lenih Uczokaj -»ziś komitet -3-Od.gg -&OPZ.4500- PRżYniłA eoi HA PODPAkKC- MKOPZlEż Kg.ĄKOHA"ą REP -NACŁ . Propedeutyko - odejdź / Przedmiot o którym nowa traktuje o po- lityce Uważam,te powinien być wyc szkół.Nie ulepszony,niezreformow całkowicie zlikwidowany! Lekcje o społeczeństwie" eą nudne,młodz bierze * nieb aktywnego ndziału. "wieday lei nie a te dlatego,ta tylko znikomy procent ue sniów Interesuje ni* polityką.Rie wida* ładnego powodu,dla którego powinno pobu- dzać ai* w nas ,w pewnym aenaie "na aiŁ* takie zainteresowania.Myśl*,że znakomita wijkszość ucaniów wołałaby godsin* wesel niej iść do domu,nil słuchać "emjtów" o Leninie,esy innych nawiedzonych - Jaru - selakieh ,*ał*saoh - wezyetko jedno! Przedmiot ten jest i nadal bydzie niepo- trzebny i nislubiany,ebej*tnio eay oma - eia si* na nim referaty Rakowskiego osy prograa KPV-u.Ci,którzy interesują ai* polityką nogą nabyć "Gazet* *yborcsą*Y •Trybun* Ludu" osy "EM*".Tan na pewno snajdą ooś dla siafeie.Reasta nezniów polityk* elewa,ta de niczego nie jest im potsrebna i kradnie tylko osaa/po - dobnie jak kilka innych prsedniotów/, dlatego opowiadań ai* aa całkowitą li- kwidacją propedeutyki. KUJON BARTEK Z Technikum Mechanicznego o sobie "* Federacji jestem od tego roku,dok - ładnie od marszu gwiaździstego,kiedy to złapałam pierwszy kontakt.Reprezen- tuj* moją szkół* w Radzie Szkolnej FM* t Kraków.Staram si* teras a kumplem tra- ch* rozruszać ludzi w( naeaej szkole." o sj kol nej eFemc "* FM* są tylko trzy osoby,a takie ma- my kilkueympatyków." "...poszedłem z kolegą do dyrektora.po rozmawiać na temat geblotkijw ogóle na temat naszej działalności w szkole.ły- da je mi si*,ie zaskoczyłem go taką po- stawą.Powiedział, Że zgadza si* i teraz wszystko jest już o’key" o dyrekcji 1 "..u mnie nie było sytuaejl,ieby ktoś miał nieprzyjemności za jego nielegal- ną działalność.Dużej pomocy udziela na- m prasw."Solidarności Kauczycielekiej" p.Oołasi.On władnie poszedł a nami do dyrekcji i uczestniczył w rozmowach." o przyszłości "Musimy nastawić si* pa całkiem inną działalność,nie b*dzie to jut działa- lność skryta, ___ AD VOCEM To prawda,ie niewiele osób interesuje ai* polityką,jak również rawdą jest,de niewiele eaób interesuje ai* matematyką, pelakin,bielogią,fiayką,historią,itd. Z tego powodu wi*c nie wyciągałbym zbyt pochopnych wniosków i nie likwidowałbyś propedeutyki,bo gdyby chcieć być konse- kwentnym musielihyśmy zlikwidować pozo- stałe "nisl-ubiańe" przedmioty.Bowiem sedno roblenu tkwi nie w tym,esy powi- nno ei* nauczać przedmiotu,traktującego o prób’esach spółcaesnego świata ozy funkcjonowania władaj państwowej ,leca w jago ksstałcie i ohacakterze.U progu ni wieku chyba ładne demokratyczne pań? stwo/a do takiego Polska zmierza/nis no- to pozwolić aobie na kształcenia polityo snyeh analfabetów.nieświadoayeh swych praw.Tak wije - aoin zdaniem- konieczna jest wykładanie praedaiotu wyjaśniające- go zjawiska i.zachowania społeczne,poz - bawionego oczywiście jakichkolwiek wąt- ków indoktrynacyjnyoh oraz oczyszozone- go a tematów i problemów nieistotnych. A anten nie "Propedeutyko -edejdł",ale "Propedeutyko - zmień swą twarz". TAKI SOBIE UCZErf ROBERT z V LICEUM "* FM* jestem od* ponad roku,jeeaesa aa tyeh"dobrych ;-asów".Zaczynałem a kol- egaai oot pray WZ‘-ie,później bawiłem aip w drukarza,a terna federacja ..." " ...trudno n jest podać dokładną li- czb* członków PM*.Ale w tych "dobrych" caasacb naeae Liceum było uwalane'' aa jedno a bardziej zaangażowanych w dzia- łalność społeczno-pol ityczną.Teras.gdy działalność nie - cią^£*jWt w zasadzie wi*kezego ryayka.mog* liozyć na 5 eaób. łohy nazwać nłodsieńoani -na oko wyglądali na ja - StiluJkioś 10-12 lat.Z podsłuchanych rozmów wynikało,łe zarówno jedni,jaki drudzy czekali na DYM.Praygoto- ali si* takie towarzysze a Komitetu- okna do pior- ^jwssego pi*tra włącznie zabezpieczono metalowymi płytami.Doprawdy,szkoda mi było wszystkich - lioay- li na pewno na dobrą zabaw*,a tu nio r^ia*a.Qbcbo-
WYSTANĄ WIACZESŁAWA SYSOJWA - Ul.Solskiego "Wielka,gorzka prawda" "Wyrtnąć czerwonych" "Sowiet go homa" "Tadziu ratuj! Lenin" "ProtestujęlZiutek Słoneczko" "To nie tylko my przetrwaliśmy" "Wulgarna!-" "Imponująca prawda* "Jest dobrsa -spasiba "Niesamowite" "A miało być tak pięknie - Lenin i Stalin” "Było(kurde,przefajnie - Wituś 5 lat Asia 2,5 " "Mleczko i Syaojsw - łączcie aię!" "Gorbaczowcy - laezeie eię I" "Syaojaw I Nu pagadi I" "Motet byt" "Wy paddiertajte w naa nadieidu asto w buduś- oiea Paliak i Rusaki budut druziami" "Naa ocień nrawiłac eta wyatawa - kamsamolo " "Przypominam zasiedziałym sąsiadom o koniecz- ności powrotu w domowe pielease" "My kochany komunizm,więc naa aię to nia podo- ba - wychowane w duchu Lenina rodseńatwo” /eorry.ale w naszej paszynie bukw niet/ Zamiast recenzji dwóch wystaw,które pod koniec ubiegłego roku miały niojaoe w Krakowie lepcie wydało ni się wynotowanie kilkunaetu wpiaów do ksiąg pamią- tkowych wepoanianych wyetaw.W pierwszym w pad- ku etanowią one/wpisy/ znakomitą rekome- ndacje twórczości radzieckiego sątyryka Wia - Czesława Sysojewa,w drugii/^zaś emutnyą obraiem naa aaayeh zwiedzających wystawę "Katyń". rys. U-SYS OJ EW WYST , "KATYŃ" - Rynek Główny "NKWD-wyznawcy azatana” "Lenin(Stalin - pedały* "Przybyłem ,zobaozyłem,uwierzyłem ..." "Polaka krew musi być pomszo ona” "Dobry Buaek to liany Buaok* "Osądzić Sowietów - morderców" "Pomścimy Waa - my z Nowej Huty" "Śmierć i wieczna hańba zboczeńcom z Kremla” "Stalin - skurwysyn” arze. "Przeklęci niech będą zbrodni i ich pań two" "Katyń • Oświęcim” "Nie wolno o tym trąbić tak,te uazy zatyka” "Katyń - pomtcimy - TM z Olkusza” "Bolszewicy - preoz i Legnicy" "Ta wyatawa jest pojebana" Komedianci—wczoraj i dziś "Po rat pierwszy w dziejach historii.art- yści zjednoczyli eię,aby zbojkotować wł- tusę,która panuje w ich kraju.Nie udało się togo dokonać w Niemczech hitlerowe - kich,a tych którzy nie choieli ałutyć sy- stemowi, czekało wygnania lub śmierć.Nie dokonano tego w Ameryce Łaeiń ikiej,gdzie artystom pozostawał wybór między zdradą, śmiarcią lub wygnaniem.Nie dokonano tego we Psancji pod rządami Petain,ani w Hi - espanii,ani w ZSRR,w Chinach,w Turcji,we łoazech,ozy w Czechosłowacji" - po wył - azy cytat z apelu wystosowanego w 1982 r. przez AIDA/Miądzynai-odowe Stowarzyszenie Obrony Artystów/ świadczy o jednym.Miano- wicie,ta bojkot radia i telewizji przez polskich aktorów i przedstawicieli inny- ch środowiak artystycznych,po wprowadze- niu stanu wojennego był zjawiskiem bez - precedensowym na skalę twistową.0 moty - wach,przyczynach i koneekwenojaoh takie- go zachowania przewalającej czętci akto- rskiego środowiska mówi kaiąłka "KCUB - DIANCI.RZBCZ 0 BOJKOCIB".Składa się na nią ponad trzydzieści rozmów 1 najwybit- niejszymi przedstawicielami polskiej ece ny.Wystarczy powiedzieć,te wypowiadają się w niej Olbrychski,Hubner,Hanuezkie - wici,Holoubek,Linda,Łomnicki,Łapicki,Ja- nda,Nehrebecka,Szczepkowska,Pezoniak/z jednej strony,tej bojkotująosj/oraz Cha- mico ,Gogolewski esy Koaaobudska/ze stro- ny przeciwników bojkotu/.Odniennie.w rót ny apoaób motywują artytei ewoją odmowę brania udziału w pracach radia i telewi-, zji.Jedni akcentują,te "po prostu nie wy padało grać ,kiedy koledzy siedzieli", drudzy,te "bojkot byt nieuchronną,sponta nieśną reakcją na apotwarsenie całego a- połeczeństwa",jeszcze inni"te wyboru nie było”,a było to tylko"zachowanie na posi omie elementamynSNasyaoy jednak są zgo- dni co do tego,te cała akcja nic miałaby miejsca,gdyby nie jednoznaczna aprobata se strony epołsczeńatwa.Mówi o tym Zofia Kucównat"..przychodziły listy,ludzie za- czepiali naa na ulicy i dziękowali,wiele razy zdarzały się esy to naprawy sanocko dów osy to jakieś inne twiadcsenia,która robiono nam w prezencie,dziękując za bo- jkot.Mówili nttmimy nie mamy ładnych mot- liwości.ieby zaprotestować,a wy miellś- eie i zrobiliście z tego utytek w imię - miu całego społeczeństwa.Za to waa dzię- kujemy*. Kaiątka ta to nie tylko zapie "świade - etwa" ale takie bogactwo faktów,związa- , nych ze środowiskiem aktorakim.Moina aię ।o niej dowiedzieć m.in. o niedwuznaoz n- ych propozycjach SBeków w stosunku do obecnej minister kultury p.Cywińakiej,o trudnym tywocie Janusza Kłosińskiego, Móremu publiczność tftralna nie pozwolił a rozpocząć własnej kwestii,oklaskując go za firsowanie własną osobą stanu woj- ennego w tw.Jednym słowem jest to ksiąt- |a pasjonująca,którą czyta się s zacia - kawieniem i po proet świetnie. , Na pewno w innym kraju wspomnienia ak- torów byłyby jedpnie kąskiem dla wąskie- go grona profesjonalistów,których ten ts mat interesuje.Tak jednak nie jest w Po- lsce,gdzie aktor jeat postacią publiczną i ewoją postawą wpływa na postawy pała - go społeoseństwa.Tie o tym takie prezes Andrzej Drawiez,który zatrudnił artyptów do telewizyjnego okienka by propagowali działalnoóć charytatywną społeczeństwa . I choć do powtarzanego przez nich kaid- orasowo stwierdzenia "jesteśmy we własn- ym domu” dodałbym "leci niestety nadal są w nim nieproszeni lokatorzy",to jed - nak powtarzam za nimi i”Nie stój,nie czekaj.Co robićł Pomółl". JOZKF K. K O C H A M MUZYK A eon aaore / czule,oieezezotliwle adagio / powoli aooelerato / przyspieszając furioeo aos gracioso / namiętnie acz s wdziękiem oon impeto / gwałtownie choć eon yariasioni / choć s wariacjami da capo al fine / powtórzyć od poesątku do końca esyli bis KINGA KARPBTA Za sto lat ees "Za sto ląt komunizm zwycięży na całym świście,nie będzie jut ludzi nieuświa - domionyoh,którzy nie zdawaliby sobie spr- awy ,ie najszerszą płaszczyzną zbiorowe- go brytu wszystkich ludzi stanowi państwo socjalistyczne .... ...Nie będz- ie jut ludzi zacofanych,którzy wątpiliby w słuszność przywództwa partii,kałda or- ganizacja przeciwna poniesie klęskę.Ezt- remu poniesie klęskę,poniewat utraci spo- łeczne poparcie i wyobcuje się z mas.Po- za tym wszyscy ekatremićci znajdą się w rezerwatach a przyzwoici ludzie będą ioh oglądać jako ciekawostkę s innej ep- oki.....Ze szkółwyeofa się zbędne przed- mioty np.historię Polski będzie się u- osyó od Wielkiej Socjalistycznej Rewoln- oji Październikowej.wspominając tylko np. o wielkim komuniście Jagielle,który to w braterstwie broni s ludtmi pracy Rosji rozgromił pod Grunwaldem bękartów imp- erializmu - Krsytaków....Dla szerszej de- mokracji wszystkie budynki dobuduje się do wysokości Pałacu Kultmry - w ^en spo- sób zniknie sanacyjny problem mtwęzka - niowy i wprowadzi się w tycie zasadę ró- wności, jak równie* zasadę równania do najlepszyoh.Sciany w budynkach,biurach i hutach będą zamalowane na jedan tylko, słuasny kolor, a mianowioid czerwony, by inny nie rozpraszał uwagi ludzi pracy. Wyjątek stanowić będą kopalnie,bo tam i tak oiemno to nie ma co rospraesać/a owo ją drogą szkoda,ts węgiel nie jeat osmr- wsny,ale to jut złośliwość rseesy nart - wyoh/........Mieszkania będą wydawane al- fabetycznie przy czym kobiety i mętozyt- ni w oddzielnych dsielnioaeh.Dzieci ro - dzić aię będą wyłącznie z próbówki i wy- chowywane w internatach,at do osiągnię- cia 16 roku tyoia,będą się uczyć tyć i pracować - zwiększając dorobek swoich wi- elkich ojców jak Lenin,Stal im ezy Marks. W telewizji emitowany będzie tylko dzien- nik TV,trsy rasy na dobę.po skończeniu zmiany w fabrykach......Nim doczekamy tych pięknych ozasów,paaiętąjmy,te przy- wództwo partii to zasada zasad naazego ustroju,a tylko państwo socjalistyczna zote dać pełne zadowolenie prawdziwym- ludziom pracy....Proletariusza wszyst- kich krajów łączcie aię - na wieki wie- ków amen”. LIZAK /•fraqw»an+ +ąks4u, tł-óey powstał*nok-łamiy ZBIORY OŚRODKA KARTA
MÓ3 POMYSłT... wić na nogi,potrzebne jeśt walne zebra- nie członków FMW.Myśly,łe trzeba zrobić porządek na własnym podwórku i zadsey - dować ee dalej s FMN .Ce na robić,i jak działać.A zadecydować nogą o tym tylko członkowie FMW/osyll właściwie ludzie którzy siy z nią ute*eamiają,gdy* na ra- zie iUt aołna dokonać innej weryfikacji^ A propos nie ukrywam,łe nalały dokonać rozliczania s 5 lat działalności i wyb - rać nowe,demokratyczne władze.Ponadtc nyśly,*e niektóre osoby powinny odejść i nie kompromitować siebie i Federacji -bo nie aa nie gorszego ni* nieodpowiedzial- ność ,głupota i nieprzemyślana działanie. Przyszłość FMN zalety od nas aamych.a przeszłość* nie naleły ukrywać,! dlatego nie uwałam by nelsłało s— misniać nazwy,aby"eiy ile nie kojarzyła". Nie odcinam siy od niczego i od nikogoy od ładnej akcji ozy zadymy,choć uwałam, łe niektóro były niepotrzebna i nieprze- myślane - ale kałdy uczy siy przeciął na błydach.Mam nadzieją,łe na walnym zebran- iu,po słołeniu rezygnacji przez obecne kierownictwo czyli "krakoweką RK" odbydą siy demokratyczna wybory do nowyob władz FMW/ jakieh zadecydujemy sami/. 6by byli wybrani Indzie kompetentni,odpowie- dzialni, nieakompromitowani i z cheoią d- ziałania.Nayiaoym mówiąc.takioh kilku, choć niewielu aiy znajdzie. Blatego apeLujytludzie nie oglądajcie siy na innyeb i zacznijoie działać! W przygotowaniu jest projekt programu /zmienionego/ i etatutu FMW, kałdy z nas mołe coś do niego wnieść. Ja oświadczam,łe mogy siy spotkać z ka- łdym i porozmawiać na wszelkie tematy związane z Federaoją.W związku z tym ogłaszam,łe 13.01.90 r.w soboty odbydsi- e siy spotkanie członków FMW ze ezkół krakowskich/zbiórka o 46 pod kościołem oo.DominikMÓw/.Zapraszamnzystkich zainteresowanych j“cSffą coś zro- bić dla Federacji. Na zakończenie obciąłbym powiedzieć,te jeśli ktoś ehos ze mną polemizować to bardso prószy - co jak mołna zauwałyć stało siy tradycją "BMW". 2UJU /dla znajomych i pry- watnie/ JBB2Y SCHAB P.S.Jeśli redakcja ma mizjsee to de ust. yszenia w nastypnym numerze. Mg niepotwierdzonych do końea infor- macji I walno zebranie krakowskiej Fe- deracji odbydsie eiy 17 lu togo.Do tej pory mają zostać roidano legitymacje , uprawniające do uczestnictwa w niw, _______________________rąd.____________ SYMBOL T CENA 1OO zł CZY O D C BO II I TYLKO O £ list do redakcji । Chcąc ustosunkować siy do sforaułowa - nie Karola,ułytego w stosunku do mojej oweby,w jogo artykule zamieszczonym w 34 numerze "BMW" nie pozostając dłułnyu, odpowiadam. 29 listepada ub.roku kojarzyć siy nam by- zwyzywany ed "najgorszych",! na połegnan ie zaliczyłbyś słoikiem w czoło ?No oół, najłatwiej pisać o lanych! dnia s "zadymą" o ueuniyeie pomnika Le- nia.Po kilku godzinaoh "batalii” na "po- la bitwy” przybył poseł Nowak.Obieeując szybkie ueuniyeie pomnika namawiał do ro zejścia siy.Słuchało go nie wiyosj nii sto osób,pozostałe kilka tysiyoy w dalei ym eiągu "okładało mendy" kamieniami.No- wakowi sączyło "wyel dzić",gdy wspomog - li go członkowie KTW-u i miłej podpisany reprezentujący Rady Koordynacyjną FMW. Owałałea.łe dla dobra Federacji naleły zakończyć ty"sadyz^" i pokazać,łe panuje my nad sytuaeją.Tu na pró-by wystawiony został autorytet kierownictwa FMW,w im- ieniu którego działałem.Cbodsiły równie* pogłoski o kilkunastu tatrsymanyeb.wyda- wało mi eiy.ie naleły podjąć starania dla ich uwolnienia.Nie wiedziałem,bo nie mogłem wóweiae wiedzieć ,łe zatrzymanych nie było.Przes milicyjny megafon z wez- waniem do rozejścia eiy wystąpił Bdward Nowak.gdy skończył usłyszał w odpowiedzi od tłumui"macie tydzień na Lenina l".Po nimja zabrałem głos i w imieniu Federae- OD KAROUzCztery wyjaśnienia.Po pierw - eze - nie było moim zamiarem ukazanie Ciebie Marku v "krzywym zwierciadle",ale wryez odwrotnie.Choć mołe nie wynika to z samego sdania/prsysnajy,łe niefortunni* le skonstruowanego/o którym piezeez,to jednak nikt po przeczytaniu całego repo- rtału nie powinien mieć co do tego wąt - pliwośei.Po drugie - właśnie dlatego nio zaetoeo łem równej miary w stosunku do innyeh,o któryob pisseez.Po prostu nie obciąłem pogrąłać ieb w niesławie.Po trz ecie - a propos mego,niedoezłogo wystąp- ienia,"do którego tak bardzo eiy paliłesC To prawda deklarowałem chyć wystąpienia przed tłumem.Jednak,łe do. niego nie does ło nie jset winą mogo,niową- tpliwie tchórzliwego charakteru,lecz spo . - ... , , wodowane soetało decyzją władz Federacji ji poprosiłem o rozejście eiy ,zapowie - kt6r. ulnrt łe ttHe wy8twienie prly . dając jednocześnie,łe jełeli Lenin nie I, . . . . - zostanie natychmiast usuniyty to przyj - wiposj szkód ni* połytku.Po czw dziemy tutaj aa tydaisń.Z oporem,ale tł- ‘rts-powetrsymałby. eiy je.zezs z peana- um siy rozesedł.Dziś juł wiadomo/równi.ł “ cle‘ć Fodsraoji. dla Karola/,te poetypowanie moje było słuszne.Wyrałnie to widać z perspektywy tych kilku tygodni.Okazało eiy,łe nie tylko potrafimy organizować młodsiełowe demonstracje,ale równie* kontrolować je i w pory kończyć,nawet gdy mają tak burz- liwy przebieg .Zdaliśmy kłam opiniom jako- by mielibyśmy być organizacją potrafiącą tylko i wyłącznie rzucać kamieniami.Pot- wierdził siy autorytet Rady Koordynacyj- nej i wogólo naezej organizacji.Nazajut- rz doszło do oficjalnych rozmów przedst- awicieli FMW z prokuratorem w Nowej Hu- cie,których wynikiem było umorzenie śle- dztw w sprawie pomalowania i podpalenia pomnika w dniu 22.XI.89 r.Bo dialogu z Federacją przystąpiła władza,przysyłając na rozmowy ministra Halla.Nie rozumiem siyo Karola,który ukazuje mnie w swym ar-l tykule w "krzywym zwierciadle".Prawdą jest , łe pewne osoby/trudno ich po czymś takim nazwać kolegami/ekierowały pod moi- b adresem inwektywy,o któryob picze Karol. Tylko po co pisze łTego nie wiem,bo info- rmacja ta nie do sprawy nie wnosi,sama w sobie nio nie znaczy,tylko ja oeoBiśoie odczuwam jej negatywne skutki.A swoją drogą ,wiyoej odwag* Karolu!Jełeli piez- Z £ d> e * esz o mnie z imienia i nazwiska,to sto - suj równą miary dla wszystkich ,i w od - niesieniu do innych nie uiywaj sformu - łowań typu "syn znanego,krakowskiego profssera"esy “pewien jegomość zakłada- jący w Krakowie RSA*.Poza tym trochy szkoda,*e nie udało Ci siy "wystąpić" w dniu 6.XII.Tak bardzo "paliłeś siy" de uspokojenia tłunu ICiekawe ety napisał - byś potsm w "EMW",łe zostałeś wygwizdany MARKK DYKA Pora kończyć \ Wszystkie znaki na niebie i ziemi wska- zują na to ,łe czytacie nas po ras ob- tatni/ostateczna decyzja o likwidacji tytułu naleły do szefostwa FMW/.Po po- nad dwóch latach zawracania Wam głowy, drodzy czytelnicy,końezymy.Przez ten ezas przez nasze łany prsewinyło siy kilkanaście nazwisk młodych autorów.Fo- rmalnie te 35 numerów "BMW" zredagowały dwie redakcje. Qawroche,Klementyna,Wałniak,a ponadto Ssary,Konisarz Ludowy.Whrobry to ei dsiyki,którym nasza gazetka wychodziła. Szczególnie dsiykujy MONICE ,bes której pojawienie siy "BMW" byłoby nie- sołliwe. Powody naszej decyzji najlepi- ej wyrała chyba powyłszy tytuł -po pro- stu "pora końesyćl".Nie dodać,nie ująć. A wiyo łsgnajeie nasi anonimowi czytel- nicy! 11111!!!111111! 11111 za rBdakcjy "BMW" KAROL SKI W piątek 26 stycznia odbydsie eiy w Rynku pod Adasiem demonstracja pod hasłem "ZJAZD W JW8T WASI OSTATNI" /niedoinformowanych informujemy,łe 27.01.rozpocznie siy zjazd PZPR /. Autorem sdjyć w poprzednim numerse "BMW" był Jacek Boroń s AF FMW.Autora praepra.z- aay za niezamieszezanie jego nazwiska.