Автор: Wiesław Kozela  

Теги: magazyn   gazeta  

Год: 1974

Текст
                    ł  '...... .......................... .. ... . . . . . " . . . . . . I . . . . . . : . Z uczuciem pewnej tremy oddajemy I do rąk naszych Czytelników pierwszy nu- . mer "GAZETY SANOCKIEJ - AUTOSAN". . Idea wydawania czasopisma zakładowego, . "które jednocześnie w swoim profitu wy- dawniczym szeroko uwzględniać będzie problemy miasta, zrodziła się dawno, te- l raz przybiera swój ostateczny kształt dwu- tygodnika, którego wydawcą jest SL1NOC- KA FABRYKA AUTOBUSOW. Wróćmy jednak do tremy. Może ktoś powiedzieć, że p1'zyznawanie się do tego jest swoistą formą kokietowania Czytelni- ka. Nic bardziej błędnego! Praca dzienni- karska ma jednak to do siebie, że nie jest działalnością abstrakcyjną, hermetyczną, Samą dla siebie, Jest sprawdzalna każdego dnia stopniem zainteresowania, dyskusją jaką oby wzbudzał'y poszczególne numery pisma, codzienną więzią między redakcją a Czytelnikiem. Zdajemy sobie sprawę z tego, ze nie jest to zadanie łatwe. W skomplikowanym or- rł $ I JZ  $ U... e', ;, j 4 ,. DO CZYTELNIHOJłl o .. .............. ......  T D S - Nakład: 5000 egz. .\ - A u .... :' L: J\Nł) . ...-........... ' ." lL N rl> ( K- 1\ , I PISMO.. SAMORZĄDU ROBOTNICZEGO SANOCKIEJ FABRYKI AUTOBUSÓW ROK L Nr 1 Sanok, 14 marca 1974 r. Cena 1 zł. Wartośf Czynu - ponad 70 mln zł! ;,{ Sanoc . je zaklady pracy na 30-lecie Pols;,i ludowej  , ł,- I f,t !  r ! Ponad 70 mln złotych wynosi wartość zobo- wiązań podjętych przez załogi sanockich zakła- dów pracy dla uczczenia 30-lecia Polski Ludo- wej. Największy w tym udział ma zaioga Sa- nockiej Fabryki Autobusów. Wartość zobowią- zań produkcyjnych "Autosanu" przekracza 55 mln złotych. Składa się na to m. in. zwiększe- nie produkcji autobusów. "Autosan H-9" o 150 sztuk, co da dodatkową wartość 46 mln złotych oraz zwiększenie produkcji przyczep rolniczych o 100 szt., na kwotę 5 mln zł, a także zwiększe- nie produkcji części zamiennych i usług o 4 mln złotych. Ponadto załoga SFA skróci okres dochodzenia do zdolności produkcyjnej w no- wym zakładzie produkcji autobusów o 3 mie- siące. Dodatkowa obniżka zużycia stali o 200 ton pozwoli na dalsze zaoszczędzenie 1 miliona złotych; Podjęto także czyny społeczne o charakterze inwestycyjnym, remontowym, sanitarno-porząd- Qwym i społeczno-użytecznym na łączną ilość przeszło 26,5 tys. roboczogodzin. Spośród innych sanockich zakładów pracy na wyróżnienie zasługują zobowiązania Zakładów Przemysłu Gumowego "Stomil" na kwotę 3 mln złotych. Wielomilionowej wartości zobowiązanie podjęła załoga Z akładów Mięsnych, Wartość zo- -.__.._--------.._.._---..._--....,.... (Ciąg dalszy na str. 2) t -ł-A: :'.: .. "Złota dziesiątka" ZKS "Stal" - laureaci konkursu ple- biscytu "RADIA AUTOSAN". Obszerniej piszemy o kon- kursie na str. 8. Foto: E. Garlicki ...., \ -. - - <,r IJII!!I!!I! ,.. ............... . I' . . . . . . I . i, . . . . . . . " . . . . . . I . ......... SPORT - str. S I ganizmie, ,jakim Jest wielkz zaklad prze- mysłowy i dynamicznie rozwzJaJące szę miasto, występują obok blasków również i cienie, negatywy obok niewątpliw'ych osiągnzęć, dobra, rzetelna Tobota i przy/da- dy zlej pracy. Wszystko to składa się na obraz caŁoś- ci. Nie chcielibyśmy więc na lamach na- szej gazety - a raczej ga.zety Waszej, nasi Drodzy Czytelnicy - ukrywać tego co nam przeszkadza w pracy, co nas razi. Pragnęlibykmy, w miarę naszych skrom- nych możliwości dawać jak najsze7'Szy wachlarz problemów i tematów, tak aby każdy znalazł w gazecie coś interesującego dla siebie. Dopiero bowiem wtedy spelnz ona swoją rolę w środowisku! oświąteczne refleksje - str. 4 Nowy Sanok - osiedle mies.zkaniowe przy ul. Traugutta. Foto: E. Garlicki (Ciąg dalszy na str, 2) . " ... . . 'Wt .u,%:ij<:Mi1t:J/*;$»f .' ..}t..;:.. .,::::¥::t:x,::r . .. .' u{$i u u ,/",. .::i" 'lo" .tl.'.. . fi3>l . u:;I: u ,'o t;,:a iliih ; ",""'>' 1$ . ..łit.... Jl...ullt ,M' '.$" ĘuM r . .:.<t !q' W 'WlW .;t4: .' U'jf. u .").' .' :...r;.... '11". '. łlji." . ..' . n. .. 'n.. 4l ':':%:' .: Na pytania Redakcji odpowiadają: I sekretarz KM PZPR w Sa noku - JAN KWOLEK I sekretarz KZ PZPR "Autosanu" - MIECZYSŁAW GOLEM . dyrektor naczelny "Autosanu" - LESZEK KAWClYŃSKI . o zadaniach i celach naszej gazety Rozpoczęcie systematJ'Tznego wydawania darczych, co wreszcie zdecydowało o obraniu gazety zakładowej stawia określone zadania nie zakładowo-miejskiego profilu pisma. tylko przed samym Zespołem Redakcyjnym. Z prośbą o odpowiedź na te pytania zwrOCl- Istotne jest również to, jak widzi rolę i cele liśmy się do I sekretarza Komitetu Miejskiego gazety, kierownictwo polityczne i administra- PZPR, przewodniczącego MRN w Sanoku - . . t . d o b . t ' k o . JANA KWOLKA, I sekretarza KZ PZPR "Au- cYJne mms a I pr;le Się lors wa, Ja leJ pomocy tosanu" _ MIECZYSŁAWA GOLENIA i dy- ze ,strony pisma oczekuje w rozwiązywaniu naj- rektora naczelnego fabryki _ LESZKA KAW- istotniejszych zagadnień politycznych i gospo- CZYNSKIEGO. Jan Kwolek . REDAKCJA: Towarzyszu Sekreta- rzu, gazeta nasza "startuje" z nieco innej pozycji, niż pozostałe gazety zakłarlowe Rzeszowszczyzny. Jest wprawdzie organem samorządu ro- botniczego SFA, ale już w założe- niach ma być pismem o charakterze zakładowo-miejskim. Jakie były prz)'- czyny wyboru takiej właśnie koncep- cji gazety? Mieczyą-ław Goleń -" ,----".,.,..,.. . REDAI{CJA: Starania o utwor7.e- nie własnej gazety w "Autosanie" trwały dosyć długoo Czym kierowało się kierownictwo polityczne pl'zedsię- biorstwa podejmując te starania i jakie w związku z tym widzi zada- nia dla. nowo powstałej redakcji? Leszek Kawczyński . REDAKCJA: Kiel'uje Towarzysz Dyrektor wielkim, dwuczłonowym przedsiębiorstwem zatrudniającym po- nad 7 tys. pracowników. przedsię- biorstwem pełnym problemów, osiag- nięć i trudności. czasem konfliktów. Jak więc - biorąc pod uwagę . JAN KWOLEK: Dyskutowa- liśmy nad tym z towarzyszami z "Autosanu" na długo przed po- wołaniem redakcji. Doszliśmy wówczas do wspólnego wniosku, że gazeta w swojej problematyce, nie powinna zamykać się wyłącznie za fabryczną bramą. Ma to szczegól- ne znaczenie w sytuacji Sanoka stanowiącego przecież miasto wy- dzielone. Nawet położony o 7 kilo- metrów Zasław należy do Sanoka, na terenie miasta mieszka znaczna część pracowników sanockich za- kładów. Model administracyjny ukształtował więc niejako model gazety. Pozwólcie wreszcie - redakto- rze - że z kolei ja zadam pyta- nie. Czy inne gazety zakładowe Rzeszowszczyzny piszą również o sp rawach swoich miast? (Ciąg dalszy na str. 2) . MIECZYSŁAW GOLEN: Za- nim odpowiem na pytanie, chciał- bym wrócić do starań o uzyskanie tytułu wydawniczego. Trwało to rzeczywiście dosyć długo. Starania te podjęliśmy sądząc, że gazeta bę- dzie poważnym orężem w naszej pracy polityczno-administracyjnej, pomocnikiem w rozwiązywaniu istotnych problemów przedsiębior- stwa. W przedsięwzięciu tym z wydat- ną pomoC'ą przyszło nam kierow- nictwo wojewódzkiej i miejskiej organizacji partyjnej. . RED.: Na jakie zagadnienia zda- niem Towarzysza Sekretarza powin- (Ciąg dalszy na str. 2) r wszystkie te elementy - widzi To- warzysz Dyrektor rolę gazety w fab- ryce? nęło wiele młodzieży do pracy, wielu takich, którzy po raz pierw- szy w życiu zetknęli się z robotą w przemyśle. Ten szybki rozwój zakładu spowodował swego rodza- ju niedowład informacji, niemoż-. ność dotarcia do załogi z proble- . LESZEK KAWCZYNSKI: Ro- la gazety wynika moim zdaniem właśnie z'charakteru przedsiębior- stwa. Podzielony zakład w ciągu ostatnich 5 lat dwukrotnie zwięk--- szył zatrudnienie. Obok starych, wieloletnich pracowniów napły- (Ciąg dalszy ,na str. 2) --._-----_._---- ¥' -- :''}.."

'1'''' "",.""..........,..." .Str.2 GAZETA SANOCKA ,,,"","" I - t  Sanockie zakłady pracy   na 30-lecie Polski Ludowe l " i    (Ciąg dalszy ze str. 1)     bowiązań podjętych przez Spółdzielnię Inwalidów   przekracza 3,8 miliona złotych.   Zobowiązania dla uczczenia 3D-lecia Polski Lu-   dowej podjęło także Przedsiębiorstwo Kopalnic-   twa Gazu Ziemnego, Spółdzielnia Wielobranowa,  ::& Spółdzielnia "Wytrwałość", spółdzielczość mle-   czarska i ogrodnicza, rejonowa spółdzielnia "Sa-   mopomoc Chłopska", Zakład Ceramiki Budowla-   nej, Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Ko- i i munalnej, Spółdzielnia Remontowo-Konserwacyj- i  na "Wspólnota", Ośrodek Transportu Leśnego 0-   raz Zakład Doskonalenia Zawodowego.   Pokaźny jest więc wkład sanockich zakładów i  pracy do ogólnokrajowego czynu podejmowanego   dla uczczenia jubileuszu naszej Ojczyzny. Sądzić i i należy, że w trakcie realizacji, zobowiązania te i  zostaną jeszcze przekroczone.   Pragniemy również zaapelować do zakładów   pracy, szkół, instytucji o podejmowanie czynów i  społecznych na rzecz naszego miasta. Sądzimy,   że nikogo nie powinno zabraknąć w tej wspólnej i  akcji mającej na celu upiększenie i dalsze po- i  rządkowanie miasta, w którym żyjemy. (w)  ?- ? ,," Dobra robota rzeszowskich saperów Siary most w Sanoku jak nowy . "w..... . . .. . x. t r .j. Uroczyste otwarcie mostu po jego modernizacji. Przecię- cia wstęgi dokonują I sekretarz KM PZPR - Jan Kwolek oraz naczelnik miasta - Wiesław Skałkowski. Foto: E. GarUc1d Dobrze zapisali się w pamięci mieszkańców Sa- noka saperzy rzeszowskiego garnizonu. W rekordo- wo krótkim czasie - 18 dni - dokonali oni przebudo- wy i modernizacji, na Sanie w Sanoku-Olchow- cach. 25 lutego przedstawiciele wojska przekazali zmodernizowany most władzom miejskim Sanoka. Prace prowadzone przy minimalnym tylko ogra- niczeniu ruchu drogowego pozwoliły na trzykrotne zwiększenie nośności mostu. ]Ua to zasadnicze zna- czenie wobec rozbudowy po obu stronach rzełii sa- nockich Zakladów Przemysłu Gumowego "Stomil", pozwoli bowiem na przerzucenie na drugi brzeg Sa- nu ciężkiego sprzętu budowlanego i rozszerzenie frontu robót. ..«:. Jan Kwolek (Ciąg dalszy ze str. 1) . RED.: Oczywiście. I to często bardzo obszernie... . J. K.: A więc samo życie kształtuje potrzeby obrania takiego a nie innego profilu pisma. Nie da się oderwać sztucznie "Autosanu" od Sanoka, mieleckiej "Delty" od Mielca, czy huty od Stalowej Wo- li. Przemysł kształtuje miasto, miasto wpływa na przemysł. To są naturalne procesy, których nie da się zmienić. . RED.: Istnieje jednał< pewne nie- bezpieczeństwo lwnfliktowej sytuacji. Załóźm¥, że krytycznie ocenimy. jako gazeta Jakąś dziedzinę życia miejskie- go, przedsiębiOl"stwo, instytucję. Czy nie spotkamy się wówczas z zarzutenl wtrącania się bądż co bądż nie do swoich spraw? e J. K.: W imieniu miejskiej instancji partyjnej chciałbym wyra zić przekonanie, że niebezpieczeń- stwa takiego chyba nie będzie. By- Mieczysław Goleń (Ciąg dalszy ze str. 1) niśmy w pier\vszym okresie zwrócić szczegółną uwagę? e M. G.: Wydaje mi się, że - generalnie rzecz biorąc -- przystą- piliśmy w zakładzie do porządko- wania spraw gospodarczych. Efek- ty tego są widoczne. Pracownicy zdają sobie sprawę z tego, że od lepszej pracy zależeć będzie lepsza płaca, lepsze warunki socjalne. Wymaga to jednak nie tylko admi- nistracyjnego, lecz i ideowo-wy- chowawczego oddziaływania. Prze- cież właśnie w sferze wychowaw- czej leży poprawa dyscypliny pra- cy, stosunków międzyludzkich. Mamy bardzo wysoką fluktuację: w ubiegłym roku odeszło z zakła- du blisko 1050 osób, wiele do ży- czenia pozostawia adaptacja nowo Leszek Kawczyński (Ciąg dalszy ze str. 1) mami, które chcielibyśmy jej przedstawić. Jednym z elementów byłoby więc wdrażanie dyscypliny społe- cznej, poczucia odpowiedzialności za wykonywaną pracę. Drugim, stosowanym równolegle ukazywa- nie samego zakładu, roli i znacze- nia poszczególnych wydziałów dla efektów pracy całego przedsiębior- stwa. . RED.: Te zagadnienia dotyczą pracowników młodych. Pozostaje jesz- cze tradycja... e L. K,: Właśnie na kultywowa- nie tradycji powinna gazeta poło- Żyć szczególny nacisk. Mamy wie- lu zasłużonych pracowników, któ- rzy stanowią żywą cząstkę historii fabryki. Warto pokazywać ich nie tylko pod kątem wybitnych osiąg- AUTOSAN Nr l loby paradoksem, gdybyście kry- tycznie pisali wyłącznie o "Auto- sanie". Zaden chyba z innych za- kładów pracy nie będzie się obra- żał za słuszną krytykę, będzie na nią prawidłowo reagował. Będzie- my zresztą chcieli przyjść w tej mierze z konkretną pomocą redak- cji, tworząc Radę Redakcyjną pi- sma z udziałem przedstawicieli Komitetu Miejskiego. Nie narzuca- jąc Kolegium Redakcyjnemu kon- kretnych tematów, Rada Redakcyj- na będzie miała za zadanie dopo- móc zespołowi w jego pracy, wska- zywać na podejmowanie krytycz- nych problemów właśnie spoza "Autosanu". . RED.: Dziękuję serdecznie! Ta odpo,viedź \vyjaśnia wiele sprRW. Ale przecież nie tylko o krytykę chodzi... .. J. K.: Pokładamy duże na- dzieje w integracyjnej roli gazety. Chodzi o to, aby w przekonaniu wszystkich mieszkańców wyrobić odczucie, że "sanockie" to znaczy "nasze wspólne". A więc wspólne to co dobre i to co złe, wymaga- jące skOl)solidowąnego działania. przyjętych pracowników. Dla gaze- ty jest więc duże pole do popisu. . RED.: Będziemy w wielu przypad- kach musieli sięgać do źródeł nie- prawidłowości. Liczymy w tej pracy na I)OJnOC zatwierdzonego przez jZ PZPR Kolegium Redakcyjnego. et M. G.: To jest również zdanie zakładowej instancji partyjnej. Od pracy Kolegium zależeć będzie po- ziom gazety, ważkość podejmowa- nych przez nią problemów. Pracę znajdujących się w składzie Kole- gium członków partii traktujemy jako powaŻne zadanie organiza- cyjne. Jest to bowiem istotny ele- ment działalności ideologicznej, na który zwrócono tyle uwagi pod- czas VI Zjazdu Partii i I Krajo- wej Konferencji Partyjnej. . RED.: Sądzimy, źe Ó.Opoll1oże nam w tym cały aktyw partyjny. . M. G.: Sądzimy, że tak się stanie. Organizacja partyjna ocze- kuje pomocy od redakcji, ale sama męc zawodowych, lecz właśnie przywiązania do zakładu. . RED.: Skoro już rozmawiamy \v sportowej nomenklaturze. chciałbym i ja zadać pytanie w tym stylu. Jako gazeta stajemy w blokach starto- wych. Jaki najbliźszy cel. jaki te- nlat ,.vidziałby dla nas Towarzysz Dyrektor? e L. K.: Problemów jest dużo! Osobiście jestem zdania, że gaze- ta zakładowa winna być gazetą krytyczną, pokazującą obok nie- wątpliwych osiągnięć, obok propa- gowania wzorców dobrej roboty również to co nam przeszkadza jeszcze w pracy. Pokazywanie tyl- ko pozytywnych zjawisk byłoby nieprawdą, bo przecież nie z sa- mych pozytywów składa się praca przedsiębiorstwa. "Dużym" zagad- nieniem jest w dalszym ciągu pro- blem gospodarki materiałowej, sprawa warunków pracy, wypadko- wości. Doskonalenia wymaga dys- cyplina i organizacja pracy, przy czym oba te zagadnienia nieroze- rwalnie wiążą się ze sobą. Dyscy- plina formalna, jaką na drodze Macie do Spełnienia dużą rolę w cementowaniu społeczeństwGl, wszystkich mieszkańców niezależ- nie od tego, gdzie oni pracują. Ta- kie przedsięwzięcia, jak program zagospodarowania i upiększenia miasta, budowa terenów sportowo- -rekreacyjnych, rozwój sieci han- dlu i usług leży przecież w intere- sie każdego mieszkańca. Trzeba korzystać i z tego, aby pokazywać naszych najlepszych, znów nieza- leżnie od tego, z jakiego są przed- siębiorstwa. Mamy choćby w "Au- tosanie" całe rodziny, które od lat związały się z fabryką. Niech się dowiedzą o nich inni. Mamy i ta- kie wzory, jak np. dojeżdżający do lokomotywowni w Zagórzu od 40 lat z powiatu krośnieńskiego pra- cownik, który w tym czasie ani razu się nie spóźnił i nie opuścił ani dnia pracy bez usprawiedli- wienia. Takie wzorce dobrej robo- ty warte są popularyzowania. ,.ot:' . RED.: Dziękuję za rozmowę. Ma- my nadzieję, że uda nan1 się. nie zapominając o sprawach zakładowych rówuierł problemom miasta nadać od- powiednią rangę na łamach gazety. tej pomocy będzie jej udzielać, zarówno pokazując przykłady do- brej roboty, zaangażowania i ofiar- ności, jak i tstniejące jeszcze nie- dociągnięcia. . RED.: Na jakie spośród niedo- ciągnięć chciałby Towarzysz Sel<r<;- tarz zwrócić szczególną uwagę? e M. G.: Mimo znacznego po- stępu, wiele jest jeszcze do zrobie- nia w sprawach socjalnych załogi. Mamy osiągnięcia słusznie doce- niane, ale do zrobienia pozostało bardzo dużo. Ciężkie są warunki pracy na większości wydziałów, przedłuża się remont stołówki, w najnowszej hali "dwunastki" star- tujemy z opóżnieniami, gdyż cała antresola nad narzędziownią stoi od 2 miesięcy nie wykorzystana i co gorsza, niewiele się robi, aby jak najszybciej oddać ją zaiodze. Z wydziału W-s ludzie traeą po 40 minut na dojście i spożycie posił- ków regeneracyjnych. Tracą na tym oni sami, traci produkcja. /  administracyjnej możemy wyegze- kwować, musi iść w parze z we- wnętrznym samozdyscyplinowa- niem i dobrą organizacją pracy. . RED.: A więc umiejętnie wywa- żać to co dobre i to co złe? . L. K.: Wiele dobrych zjawisk nie powinno przesłaniać niedo- ciągnięć. Wyważenie tych spraw zależy. od zespołu redakcyjnego. Weźmy choćby takie dziedziny, jak stosunki międzyludzkie, kultura, współzawodnictwo pracy, sprawy socjalne, gospodarka materiałowa, sprawy mieszkaniowe. W każdej z tych dziedzin mamy do czynienia ze zjawiskami pozytywnymi, w każdej równieź z negatywnymi. Chodzi o to, aby przedstawiać je zgodnie ze stanem faktycznym. . RED.: A więc po prostu będzie- my ł'll\valić to co dobre i ganiĆ to co złe.. . L. K.: Tak w jednym zdaniu i ja sobie wyobrażam rolę gazety w przedsiębiorstwie. Rozmowy przeprowadził WIESŁAW KOSZELA -----------------------, -- ------- - -------- UD @ID :/:.., ," .-..p,:,_.,. .i'Gn .ii L (Ciąg dałszy ze str. 1) Powtarzamy, że nie jest to zadanie łat- we. Tym bardziej więc oczekujemy na Wa- szą pomoc, 'radę, na współpracę z naszą redakcją. Piszcie o tym co Wam się po- doba i co Was razi w zakładzie, mieście, swoim środowisku pracy. piszcie również o tym. jakie tematy chętnie widzieLibyście w gazecie. Dołożymy wszelkich sIarań, ab'y Waszym życzeniom stalo się zadość Być może nie zawsze na każdy temdt będzie- my mieli jednakowy pogląd. Podyskutuje- my wówczas choćby na łamach gazety. Chodzi bowiem o to, aby gazeta nie tylko ograniczała się do .s'lfojej informatorskiej  r r' t ------------------------- -------- ---------------------------------- - Rozstrzygnięto konkurs na projekt noweg.. osiedla w Sanoku ctwa Gazu Ziemnego, p'rucownikom admz- nistracji państwowej, Tobie, jemu. mnie -- nam wszystkim. Wszyscy chcemy żyć wy- godniej, dostatniej, chodzić po piękniej- szych ulicach, korzystać w coraz szerszym. stopniu z rozrywek kulturalnych, sporto- wych, różnych form wypoczynku. Ale też wspólnie powinniśmy w tym kierunku dzialać. roli, lecz również stanowila plaszczyzn? do rzetelnej, konstruktywnej dyskusji nad tym co ulepszyć w naszej pracy. Jesteśmy organem samorządu r v l)otnic,,:e- go, czynników społecznych odgrywających kierow71iczą rolę w przedsiębiorstwie. Li- czymy więc w dużej mierze na pomoc i wspólpracę aktywu partyjnego, związko- wego, samorzqdowego, mlodzieżowego. Pi- szcie o Waszych doświadczeniach, proble- mach, trudnościach. Niechaj to będzie na- sza wspólna satysfakcja, jeżeli dzięki temu uda nam się coś poprawić, zmienić na lep- sze Liczymy też na glosy naszych Czytelni- ków z miasta, szczególnie tych, któTu'm bliski jest dalszy rozwój Sanoka. Zbyt czę- sto jeszcze w przeszłości mieliśmy do czy- nienia ze zjawiskiem zasklepiania się u:y- lącznie "w problemy swojego zakladu, m- stytucji. Postawy takie, choć w mniej.zym stopniu, występll.ją i dzisiaj. A przeciez jest to nasze wspólne miasto, którego pro- blemy winny być drogie w jednakowym stopniu metalowcom z "Autosanu", che- mikom ze "Stomilu", górnikom Z Kopaini- W przyszłym roku roz- pocznię się w Sanoku bu- dowę nowego osjędla mieszkaniowego. na któ- rym zamieszka przeszło 8000 mieszkańców. Ostat- nio rozstrzygnięty został konkurs architektoniczny na projekt nowego osied- la. Największe uznanię w oczach jury uzyskała koncepcja mgr inż. arch. "Mariana Weigta z Biura Projektowęgo Centralnego Zwiazku Budownictwa SpÓłdzielczości M;ęszka- niowej z Poznania. Kończymy ten redakcyjny komentarz słowami z jego wstępu o tremie, z którq oddajemy pie1'wszy numer gazety do 1'ąk Czytelników. Mamy nadzieję, że trema ta szybko minie, ale możliwe to będzie t"ylko wówczas, jeżeli 'ID swojej pracy spotkamy się z Waszą pomocą i wspóldzialaniem. Wtedy bowiem będzie to nasza wspólaa gazeta. A o to przede wszystkim chodzi! Nowe obiekty wkompo- nowane zostaną między istniejące już budynki. Na osiedlu zlokalizowano tak- że szkołe. przedszkole, żłobek oraz zaplecze usłu- gowo-handlowe. REDAKCJA / /
Nr l Wprawdzie od za- kończenia 1973 roku minęło przeszło 2 mie- siące, sądzimy jednak, że warto przypomnieć wkład załogi naszego przedsiębiorstwa do "Banim 30 miliardów" i prace wykonane na rzecz środowiska w ro- ku ubiegłym. Załoga SFA dla liraju i miasta " .. l. A wkład ten jest po- kaźny! Odpowiadając na apel Sekretariatu KC PZPR i Prezydium Rządu, zobowiązaliś- my się wykonać ponad };)lan 125 furgonów, na ogólną wartość 30 mln złotych. Zobowiązanie to wysoko przekroczy- liśmy, produkując do- datkowo 208 furgonów o wartości przeszło 50 mln złotych! Poważny był także udział załogi w reali- zacji czynów społecz- nych na rzecz miasta i zakładu. Wartość zre- alizowanych w ubieg- łym roku czynów spo- łecznych sięga blisko 1,5 miliona zł, przy czym z kwoty tej blisko 850 tys. zlotych stanowią czyny zrealizowane w mieście. Wzbogaciło się dzięki temu miasto 010 przy- stankaw MKS, rozbu- dowano w czynie spo- łecznym sztuczne lo- dowisko, służące prze- cież nie tylko załodze SFA. Przebudowa oś\vietlenia na ulicy Li- pińskiego, prace przy zadaszeniu na wózki dziecięce przy :Żłobku Miejskim, prace po- rządkowe na skarpie przy ul. Waryńskiego i Świerczewsldego to dałszy trwały wkład pracownikiiw "Autosa- nu" w dzieło upiększa- nia i zagospodarowywa- nia naszeRO miasta. Również i w roku bieżc)cym zało!:<1 podię- ła szereg czynów społc- c7nych o charakterze inwestycyinvm, remon- towym, społecznie uży- tec7lwm. Mit:dzy innymi przeprowadzone zostną . rohoty ziemne i inst"la- {'vine nad doprowadze- ni.em wod" na tereny zakładowyc1, ogródkó\ dzhłkowych ib. Or-ółem liczba prze- pracowanych w CZvme sty-,łecznvm rObOC7-0I"O- dzin ie<!a(' bcdzie blis- ko 27 tysięcy_ (w) " 1" Co Z tą tablicą?  Wiele rzeC7Y nas d-zi\i\ri i zastanawia. Od kilku miesięcy przecbodząc ulicą Poprzeczna zastana.wiamy się właśnie widząc ta- blicę inforn1a('yjną z na- pisem ""Taxi". Nie '\viado'" mo jednak, jaki jest jej ceł. Prawdopodobnie cho- dzi () poinformowanie mies'l']:(.ailCÓ\V tej dzielni- cy, że w miejscu tym powinny zatrZynlywać się taksówki. Jako żywo :ied- nak żadnej tal,sówki nig- dy tam sit: nie uświadczy. A p-rz('cież na osiedlu przy uł. Romuałda 'Traugutta mieszkają tysiące ludzi, spośród których wielu sko- rzystalohy chętnie z tak- sówki. Może należałoby wyznaC'l'Ve stałe dvżury, tak jak" jest to stósowa- ne \v innych miastach. Nasza propozycja doty- czy zreszta nie tyllm te/1;o tJuuktu. Miejsc postoju taksówek jpst w Sanoku st.anowczo za mało. Sądzi- my więc. Ż nasza propo- zycja sp-otka się ze zrozU- mieniem władz tniejskich. ..PASAŻER" ? J GAZETA SANOCKA AUTOSAN st/.". 3 Plenum KZ PZPR oceniło dyscyplinę pracy PRAWIDŁOWA DZIAŁALNOŚĆ NASZEGO ZAKŁADU, OSIĄ- GANIE KORZYSTNYCH WYNIJ{OW PRODUKCYJNYCH I EKO- NOMICZNYCH, W DUŻEJ MIERZE ZALEŻĄ OD TEGO JAJ{ PRA- CUJE ZAŁOGA, OD JEJ POCZUCIA ODPOWIEDZIALNOŚCI I ZDYSCYPLINOWANIA. JAKI WIĘC JEST POZIOM DYSCYPLI- NY NASZYCH PRACOWNIKOW'? W ostatnim roku poważnie wzrosła liczba zatrudnionych, bo prawie 300 nowych osób znalazło się w przedsiębiorstwie. W sumie opuszczamy dosyć dużo dni pra- cy, najwięcej jednak nieobecności przypada na zwolnienia lekarskie. Temat ten jest jednak tak obszer- ny i tak złoźony, że zapoznamy z nim naszych Czytelników przy in- neJ okazji, zwłaszcza ż;e rozpoczę- ła pracę specjalna komisja mająca na celu zbadanie wszystkich przy- czyn i powodów tah:iego stanu rzeczy. KŁOPOTY I PROBI"EMY NA DZIŚ I NA JUTRO Kolejny problem dyscyplinarny absencji nie usprawiedlIwionej, występująca prawie wyłącznie wśród pracowników fizycznych. W ciąg'u roku 1973 nie usprawiedli- wiono 2'i 211 godzin, co przeciętnie na jednego pracownika wynosi 4,71 godziny, a wyjątkowo nieko- rzystnie przedstawia się tu sytua- cja Zasławia. podczas gdy na jed- nego pracownika w Sanoku wypa- da 1,82 godziny, to w Zasławiu aż Si godzin! Nieobecność nie uspra- wiedliwiona łączy się nierozerwal- nie z kolejnym problemem dyscy- plinarnym, jakim jest fluktuacja załogi. Tutaj znajduje się poważne źródło, z którego wypływają bra- ki i kłopoty z utrzymaniem rytmi- ki produkcji, osiąganiem wyma- ganych efektów ekonomicznych, a także karalność załogi. W 1973 rO- ku opuściło nasz zakład 1037 osób. Nie jest to sytuacja zbyt niepoko- jąca, zwłaszcza że największa licz- ba (prawie 300) przeszła do służby wojskowej, część zwolniono dys- cyplinarnie, część odeszła w dro- dze porozumienia stron. fluktuacji, oraz stosowanych środ- kuw wychowawczych. W dyskusji, jaka rozwinęła się nad sprawozdaniem opracowanym w Dziale Osobowym, podkreślano konieczność rozwinięcia skutecz- niejszych form pracy z młodymi pracownikami, ich przystosowania do zawodu, aklimatyzacji środo- Od właściwej at. osfery pracy wiele zależy W PARTYJNEJ OCENIE wiskowej i poczucia współodpo- wiedzialności. Jeszcze w tym mIe- siącu zapadną konluetne decyzje organizacyjne. Konsekwencją lekceważenia za- sad dyscypliny są nakładane na pracowników kary regulaminowe. W minionym roku nałożono ich przeszło tysiąc, o przeszło 100 mniej niż w r. 1972. Kary nakłada- no za takie przewinienia jak nie usprawiedliwiona nieobecność, pi- jaństwo, kradzieże, nieprzestrze- ganie przepisów bhp, przeciwpo- żarowych, niedopełnienie obowiąz- ków i niewykonywanie polecel'i. Natomiast pracownicy wyróżnia- jący się dobrą robotą i wzorową postawą obywatelską są nagradza- ni dyplomami, listami pochwalny- mi, nagrodami pieniężnymi, odzna- czeniami. Konieczność poprawy dyscypliny pracy w naszym przed- siębiorstwie nakłada obowiązek dołożenia starań zarówno przez całą załogę, jak i kolektywy kie- rownicze. Praktyka bowiem wyka- zuje, że tam gdzie panuje dobra atmosfera, tam załoga pracuje su- miennie i llobrze. Niewątpliwie pomoc okaże opracowany ostatnio nowy system kontroli czasu pracy. Polega on na przechowywaniu prze- pustek osobowych stałych pracow- ników przez okres ich pracy na danej zmianie w specjalnych ga- blotach. Po wprowadzeniu nowego systemu, znikną karty zegarowe i marki kontrolne w Zasławiu, a konsekwentne stosowanie tych in- nowacji powinno przynieść ocze- kiwane zmiany na lepsze. Ten właśnie element został uwypuklony w czasie obrad ple- num KZ PZPR które l marca analizowało sprawy dyscypliny pracy w naszym zakładzie z u- względnieniem karalności załogi, absencji nie usprawiedliwionej, Niemniej jednak opuszczający pracę, lub zwalniający się wpły- wają demoralizująco na pozostałą część załogi, a zwłaszcza pracow- ników młodych, którzy zresztą w przeważającej większości należą do tej grupy. Zjawisko to naj- mocniej występuje w Zasławiu, który ma załogę młodą, bez na- wyków solidnego poczucia odpo- wiedzialności, załogę, która dopie- ro szuka swojego miejsca w życiu, stąd też częste odejścia i zwolnie- nia. Elementem, który wydaje się być decydującym w zmianie tego rodzaju s.tuacji na korzystniejszą, tj. osiągnięcie stabilności załogi z tradycjami rzeczywiście dobrej ro- boty, jest właściwa postawa prze- de wszystkim śre(lniego dozoru, wszystkich członków partii i roz- sądne, stanowcze postępowanie kolektywów wydzialowych. Nawet w Zasławiu są już w tej chwili przykłady, że właściwa postawa wychowawcza, dobra atmosfera w takich samych kadrowych warun- lmch jak wszędzie, potrafiła nie- omal zupełnie wyeliminować nad- mierny ruch pracowników. tego są liczne "wędrówki ludów" ze szkoły do szko- ły po półrocznych klasy- fikacjach. ZBLIŻA SIĘ KONIEC roku szkolnego. W szko- łach podstawowych całego kraju ok. 600 tys. ucz- niów staje przed pytaniem - co dalej? Wprawdzie liczba miejsc w liceach i szkołach zawodowych gwa- rantuje każdemu uczniowi możliwość dalszego kształ- cenia się, CIIODZI JEDNAJ{ O TO, ABY WYB()R BYŁ TRAFNY, ZGODNY Z ZAINTERESOWANIA- MI, UZDOLNIENIAMI I MOŻLIW08CIAMI UCZ- NIA. SJ{ĄD SIĘ mORĄ NIEPOWODZENIA? Córka czy syn zmusze- ni do tego. że muszą za wszelką cenę chodzić do kolejne stępują często niepowodzenia. Można tu przytoczyć szereg przykładów złego wyboru zawodu i niektó- re wypowiedzi uczniów: "Zawód plastyka wyko- nuję dzięki moim ubocz- nym zainteresowaniom - z - wykształcenia jestem spawaczem"... I Wybór zawodu i szkoły - sprawa ważna, lecz niełatwa I Według istniejących da- nych, ponad połowa mło- dzieży wstępującej do szkół nie zna bliżej zawo- dÓw, których zamierza się uczyć, pozostali mają o nich niewyrażne, niekiedy nieprawdziwe wyobraże- nie. Tymczasem jest rzeczą konieczną, aby młodzież szła do szkoły z określony- mi wiadomościami o wy- branym zawadzie, tak aby jego wybór byl rzeczywiś- cie zgodny z zainteresowa- niami. "Nie znałam dokładnie zawodu pielęgniarki, a kiedy w klasie drugiej liceum medycznego zna- lazłam się po raz pierw- szy w szpitalu na prak- tyce, nie mogłam 5ię ab- solutnie opanować i dla- tego ukończyłam szkołę w zawodzie spawacza". Stracony czas, zbędnie wydane pieniadze na nau- kę i utrudilienie życia młodemu ezłowiekfłwi. liceum ogólnokształcące- go, technikum czy lice- um zawodowego, już w pierwszych miesiącach nauki stwierdzają często, że kierunek szkoły jest naj zupełniej różny od mo- żliwości umysłowych, fi- zycznyeh, psychicznych, różny od zainteresowań- Następują pierwsze nie- powodzenia, narastają konflikty w szkole i w domu. Z reguły kończy się to szukaniem innej szkoły, zazwyczaj niższej stopniem, gdyż wszyscy są przekonani, że niepowo- dzenia nastąpiły na sku- tek braku zdolności. Sam uczeń w opinii rówieśni- ków staje się czymś gor- szym od przeciętnego. Broniąc się przed tego rodzaju sądami staje się nerwowy, wytwarzają się w nim kompleksy i w no- wym miejscu nauki na- _ przypadkowo, a zaled- wie w 5 przypadkach do- pomogli w tym nauczyciele w szkole podstawowej. Znaczna liczba uczniów wstępuje do szkół zawodo- wych dlatego, że podoba im się sama praca zawodo- wa: budowa autobusów, praca w handlu, zawód pie- lęgniarki itp. Na pytanie: "Czy jesteś zadowolony ze swego za- wodu?" - na 100 uczniów, 21 odpowiedziało, że są bardzo zadowoleni. zado- wolonych hyło 60, niezado- wolonych 9, natomiast 10 nie miało w tej sprawie o- kreślonego zdania. Trwałe i głębokie zain- teresowanie zmniejszy licz- bę wypadków odchodzenia z zawodu, zmiany charak- teru pracy, co często spo- wodowane jest rozczarowa- niem pracą, ujawnieniem niezgodności między posia- danymi wyobrażeniami o zawodzie a jego rzeczywis- tą treścią. Dane te zaczerpnięte z a- nonimowej ankiety poz- walają stwierdzić, że za- równo rodzice, jak i szko- ły podstawowe nie przy- wiązują należytej wagi do problemu właściwego wyboru przyszłego zawo- du. Nieliczni tylko rodzi- ce potrafią we właściwy sposób spojrzeć na pre- dyspozycje własnego dzie- cka. Wielu kierując się fałszywymi ambicjami, "na siłę" stara się umie- ścić dziecko w szkole, której profil kształcenia i kierunki zawodowe nie mają nic wspólnego z za- interesowaniami i uzdol- nieniem dziecka. Efektem Co MÓWIĄ ANKIETY? Wstępną orientację o przyszlym zawodzie winny prowadzić szkoły podsta- wowe. Tymczasem nie za- wsze są one w stanie do- konać tego. Świadczy o tym choćby ankieta przeprowa- dzona wśród uczniów Za- sadniczej Szkoły Zawodo- wej SF A. W ankiecie tej, przeprowadzonej wśród u- czniów klas II i III na py- tanie "Kto pomagał ci wy- brać zawód?": 29 uczniów odpowiedziało, że rodzice. 26 - rówieśnicy, 16 samo- dzielnie obralo zawód, 12 - za poradą rodzeństwa, 12 Z cyklu: nasze wyroby Przyczepa transportowa  I oznac.zona symbolem D-55 Foto: E. Garlicki' "Naprzód" Janów zdobył Puchar ,.Autosanu" Zwycięstwem pierwszoli- gowego "Naprzodu" Janów zakoi1.czył się zorganizowa- ny w Sanoku II turniej ho- kejowy o puchar "Auto- sanu.'. Na drugim miejscu upla- sował się zespół GKS Ka- towice, natomiast na trze- cim - gospodarze turnieju "S!al" Sanok. Ligowcy, ktorzy wystąpili w turnie- ju bez kadrowiczów. mieli spore kłopoty w udowod- nieniu swojej wyższości. O ostatecznej kolejności (przy równej ilości zwycięstw), zadecydowała rÓżnica bra- mek. Do omówienia wych ostatków" my w przyszłym gazety. Wyniki: SanoI, - GKS Katowice 6:3 (1:0, 2:1, 3:2), GKS Katowice "Na- przód" Janów 5:4 (2:3, 3:1, 3:2), "Stal" Sanok - "Na- przód" Janów 2:10 (1:4, 0:1, ł:5). "hokej 0- powróci- numerze tynuowania nauki na stu- diach wyższych. Wbrew przypuszczeniom, do tech- ników winni iść ucznio- wie dobrzy i wytrwali. W szkole tej obok wykształ- cenia ogólnego uczeń mu- si zgłębić wiedzę zawo- dową, często bardzo trud- ną, więc błędny jest sąd, że mniej zdolna mło- dzież może sobie poradzić właśnie w technikum. Za- wód ze średnim wykształ- ceniem może zdobyć u- czeń dwustopniowo: u- kończyć zasadniczą szko- łę zawodową, a następ- nie technikum na bazie tej szkoły, w systemie 3- letniego technikum dzien- nego, wieczorowego lub zaocznego. PRZYPOMNIENIE NA CZASIE Trzeba więc już dzi- siaj zastanowić się dobrze nad przyszłym wyborem zawodu dziecka. Nie wol- Młodym trzeba p'omó no tu kierować się chwi- w tej trudnej życIOweJ lowym zainteresowaniem decyzji. Ze wszech miar nie mającym często nic dobrym zwyczajem jest wspólnego ze zdolnościa- odwiedzenie szkoły, do mi czy rzeczywistymi której wybiera się uczeń skłonnościami dziecka. Na- celem zdobywania dalszej leży również delikatnie wiedzy. Wiadomo, że do przeciwdziałać takiemu liceum ogólnokształcące- zjawisku, gdy dziecko wy- go powinien iść uczeń hiera szkołę kierując się zdolny, mogący opanować wyłącznie tym, iż idzie podstawową wiedzę ogól- do niej jego najlepszy ko- ną dającą możliwość kon- lega czy koleżanka. O przyszłej szkole dziecka trzeba wiedzieć wszystko: jakich przedmiotów uczy i na jakie zwraca szczególną uwagę, jaki jest stopień trudności, jakie wymagania stawiane są absolwentom i jaki jest charakter zawodu, który po ukończeniu szkoły uczeń będzie wykonywać. " Sprawa w'boru dalszej nauki jest sprawą nie tylko samego rodziców. Ma to zasadnicze znaczenie społeczne, gdyz wszelkie w nauce wynikłe z obrania złego kierUl1lm, wlaśnie nie tylko i spoleczeństwu przynoszą straty. O jednym przy w'borze zawodu trzeba ponadto pamiętać. Nie od dziś stwier- dzono, że człowiek pracuje lcpiej, wyd;;tjniej, gdy praca ta sprawia mu sa- tysfakcję, gdy daje mu wewnętrzne zadowolenie. Idea takiej pracy zgodnej z interesami- ogółu i jednostki powinna być nam wszystkim szczeg'ólnie bliska. , Inz. MIECZYSŁAW MA.JEWSKI Dyrcktor ZSZ-SF A ucznia i jego niepowodzenia rodzinie, lecz
Str. 4 GAZETA SANOCKA s MARCA 't- BEZ MAŁA DWA TYSIĄCE KOBIET ZATRUDNIONYCH W NASZYM ZAKŁADZIE - TO POWAZNA ARMIA, ZWŁASZCZA ZE NIE BRAKUJE ICH W WYDZIAŁACH PRODUKCYJNYCH, CZĘSTO PRZY TYPOWO MĘSKICH ZAWODACH. MAMY WIĘC KOBIETY - SPAWACZY, TOKARZA, ŚLUSARZY, WIERTACZY l LAKIERNIKÓW. CZĘŚC Z NICH PRZYSZŁA DO ZAKŁADU Z PATENTA- MI UKOŃCZONYCH SZKÓŁ ŚREDNICH TECHNICZ- NYCH, EKONOMICZNYCH, ZAWODOWYCH l WYZ- SZYCH UCZELNI. CZĘśC UZYSKAŁA ZAWODOWE KWALIFIKACJE NA KURSACH PROWADZONYCH W ZAKŁADZIE. AUTOSAN Nr 1  W powodzi doliumen'ów DosŁownie i bez przenośni pracuje ulokowanv w szczupŁych pomieszczeniach II piętra budynku. technicznego - zespóŁ Sekcji Dokumentacji Techni- cznej. Prawie wyŁącznie damski, jest ich ,bowiem 34, a on jeden - kierownik. W skrócie można określić, że do ich obowiązków należy opracowy- wanie dokumentacji konstrukcyjnej i technologicz- nej, ewidencjonowanie jej, wykonywanie kopii i rozprowadzanie zgodnie z przeznaczeniem. 60 proc. kobiet trafUo do Sekcji na podstawie skierowania lekarskiego do lżejszej pracy, ale w praktyce przynosi to większą niż gdzie indziej ab- sencję chorobową, a praca tu jest odpowiedzialna i jest jej dużo. Różnego typu maszyny i urządzenia w ciągu roku "produkują" milion 300 tys. kaTt do- kumentów o formacie A-4. Zużywa się tu 11 ton papieru światłoczuŁego, a na ten rok podniesie się ono do 14 ton. Tutaj WŚ1'ód powodzi różnego rodza- ju dokumentów, kopiowano dokumentację wszyst- kich nowych uruchomień - H-9, i pochodnych. Zfeminizowana Sekcja zdaje sobie sprawę, że nie ma aktualnie szans na większe pomieszczenia dla- tego jej życzenia są daleko skromniejsze, ot choćby cichsze i sprawniejsze wentylatory, dzienne świat- Ło dla pomieszczeń kserografu. Z okazji marcowego Swięta sądzę, że przynajmniej te skromne wymaga- nia można by zaŁatwić. 8 marca w zasławskiej świetlicy z przedstawicielkami damskiej społeczności "Autosanu" spotkali się znakomici goście: komendant -,- KW MO, członek Egzelmtywy KW PZPR w Rzeszowie - płk. Jan Niedbała, I sekretarz KM PZPR - naszego miasta - Jan Kwolek, naczelnik Sanoka Wiesław Skałkowski, kierownictwo polity- czne, administrac'jne i społeczne zakładu. Padło wiele serdecznych gratulacji. W imieniu słów Komi- Rozwijający się w zakładzie ruch współzawodnictwa znalazł wśród kobiet gorliwe zwolennkzki. O ty- tuł zasłużonego Przodownika Pracy Socjalistycznej ubiega się 12 ko- biet, a 3 już go posiadają. O tytuł Przodownika Pracy Socjalistycznej Z okazji swojego Święta - ko- tetu Wojewódzkiego PZPR i oso- współzawodniczy 88 kobiet, 32 bry- biety przekazały na fundusz budo- biście I sekretarza Jerzcgo Gawry- gady walczą o tytuł Brygady Pracy wy Centrum Zdrowia Dziecka siaka, płk. J. Niedbała przekazał I Socjalistycznej. 10000 zł. Dzień świąteczny był nie- kobietom naszego zakładu pozdro- Kobiety biorą również aktywny zwykle uroczysty. Akademia, jaka wienia i życzenia dalszej owocnej udział w podejmowaniu i sprawnej odbyła się w przeddzień, zgroma- pracy, kierując jednocześnie mI realizacji zobowiązań produkcyj- dziła licznie nasze pracownice, a siebie wyrazy uznania dla osią- nych, wiele też starań położyły dla barwny i szampańskim finałem za- gnięć całej naszej załogi, tak licz- utrzymania porządku, estetyki kończony występ zespołu estrado- nie reprezentowanej przez kobiety. miasta i zakładu. Wszystkimi spra- wego ZDK wszystkim bardzo się wami dotyczącymi kobiet pracują- podobał. cych w naszym zakładzie, zajmuje W czasie akademii brygady Ja- się l7-osobowa Komisja Rady Ko- niny Wołoszczaki, Danuty Koczery, biet. Krystyny Kieczorowskiej i Danuty Rada prowadzi poradnictwo pra- Barszczewskiej otrzymały brązowe wne dotyczące przywilejów i praw odznaki Brygady Pracy Socjalisty- kobiet, interesuje się warunkami cznej. Przy aplauzie zebranych ko- pracy w poszczególnych wydzia- leżanek, tytuły najlepszego praco- łach. W sferze zainteresowań Rady wnika i kolegi otrzymały: Halina jest sprawne przeprowadzanie co- Pietrasz, Elżbieta Łabędzka, Irena rocznych akcji kwalifikacyjnych Chorążek, Janina Makarska, Zofia dzieci do przedszkola, organizacja Wanielista, Daniela Grzebień, Wła- "letniego wypoczynku, okresowe dysława Jangniszczak, Jadwiga badania dzieci. Musiał i Izabela Kucharz. Poświqlec ne refleksje r \ I. '- Damscy lakiernicy , ZalIladowa Służba Zdrowia Na stanowiskach pro- dukcyjnych w naszym zakŁadzie pracuje sto- sunkowo dużo kobiet. Najdobitniejszym tego dowodem jest wydziaŁ W -5 - lakiernia, gdzie 115 obsady to kobiety, w sumie jest ich tu 118. Przydzielono im stano- wiska jak najwŁaściwsze do ich możliwości. Wy- konują tu zawód lakieT- nika, oczyszczacza, elek- tryka i ślusarza, ekono- misty i technika W pracy wykazują wiele' zdyscyplinowania, są sumienne i dokŁad-' ne. O przeszŁo 80 proc. I spośród wszystkich moż- . na śmiaŁo powiedzieć, że dobrze wykonują! swoje zadania i w peŁni f uzyskują planowane I wskaźniki. W ogólnej o- I ' cenie zaŁogi całego wy- dziaŁu zajmują dobre f miejsce, w niczym nie ustępują kolegom radząc sobie z wszystkimi naŁo- żonymi zadaniarn i. /.,. DŚJGdek'PrzetwarZ3nia Informacji 16-osobowa damska zaŁoga wspierana przez "mniej- szość" zaŁogi, jaką stanowią tu mężczyźni sta- nowz komórkę, któreJ działalność warunkuje bez mala lstnienie całej księgowości stanowiąc jednocześnie ba- zę dla caŁego szeregu innych komórek. CaŁy obrót materiałowy - to dzied.zina obszerna, tutaj przygoto- wuje się informację dla dziaŁu kosztów, księgowości materiaŁowej, gospodarki materiałowej, zaopatrzenia. OkoŁo 30 tys. różnyc:h asortymentów materiałQwych Jest tu wŁaśnie obseTwowane i 1!0towany stan faktycz- ny. ' ". ......".... , '" ..." ",' f'  .' " .. -, -. . ,' ,,,,. - W obszernym wystąpieniu sekre- tarza J. Kwolka kobiety usłyszały wiele pochwał swojej dobrej, zaan- gażowanej postawy, oraz zapo- wiedż dalszych starań dla ułatwie- nia codziennego życia. Z dużym uznaniem, a zarazem serdecznie mówił o kobietach dy- rektor Leszek Kawczyński. Również kobiety mówiły o swoich prawach i problemach, zapewnia- jąc jednocześnie o tym, że dołożą starań, aby swoje liczne obowiązki pracownika, gospodyni, wychowa- wcy rodziny, spełniać jak najle- piej. , .. ".' karzy z zewnątrz, w tym od spe- cjalistów, jakich nie mamy, a ja- kich bardzo potrzeba. Przede wszystkim w zakŁadzie o takim charakterze pracy niezbędny jest chirurg, pracownia rehabilita- cji i wŁasna izba chorych. Na tle tego ogromu braków i trudności, wY1'ażniej rysuje się postawa sŁuż- by medycznej i oczywiście kobiet w bieli. Prawie 27 tysięcy pacjen- tów w roku ubiegŁym zbadaŁo, opatrzyŁo i otoczyŁo opieką tylko 31 osób. PrzeszŁo 14 tys. pacjentów przyjęŁa poradnia storrwtoiogiczna, wykonano przeszŁo 24 tys. różnego rodzaju badań analitycznych. Do- dajmy do tego stale wypełniony pacjentami gabinet zabiegowy, li- cznie odwiedzaną poradnię dla ko- biet oraz liczne prowadzone bada- nia okresowe i wstępne, szczeple- nia itp., II będziemy mieli ob 'raz pracy sŁużb medycznych w Sanoku i ZasŁawiu.  . Wiele z nich niezmordowanie od wielu lat dochowuje wierności swoim pacjentom. ZOFIA DZIE- DZINA i EUGENIA KRYSTYN- SKA już 17 lat p1'zekraczają bramę "Autosanu" zyskując sobie życzl!- wą sympatię. Są ofiarne, zdyscyplz- nowane i solidne. ..-' Nie tylko obsada naszego zakŁa- dowego ośrodka zdrowia, ale wszy- scy, dyrekcja i pacjenci czekają kiedy dla tej placówki otworzą się możliwości poprawy wm'unk.ów lo- kalowych. Nie ma mowy o tym aby rozwinąć wszelkie formy opie- ki profilaktycznej, można tylko pomagać na bieżąco tym, którzy aktualnie tego potrzebują. Problem absencji chorobowej jest tego ro- dzaju, że nawet pobieżna jego ob- serwacja pozwala wykazywać za- sadnicze braki. Przeważająca ilość zwolnień lelwrskich, jakie otrzymu- ją nąsi pru."cOVJnicy pqchdzi od le- .0.-"-" -;- Nasze pielęgniarki PTacują na dwie i t1'ZY zmiany w pracowniach i gabinetach specjalistycznych. Na temat samego Ośrodka Przetwarzania Informa- cji obszerniej napiszemy niedŁugo, bo teraz me: byc przecież o kobietach. Pracują tu jako operatorkz ma- szyn, dziurkarki, sprawdzarki, sorterzy, Iwllculatorzy obsŁugują kolatory i tabulatory. Pracują nobrze i, wy- dajnie, w miarę narzekl!ją gdy zim'!10, trohę pszoczq, że ciasno, ale w gruncze rzeczy wzedzą, ze lokalowe kŁopoty, to mankament numer 1 dla caŁego "Autosa- nu" i na razie nie ma na to rady. Zdobyte kwalifika- cje obsługa tak skomplikowanych czynności wyko- rzystuje, aby pracować solidnie i wydajnie. W kierow- niku mają życzliwego opiekuna, który zdając sobie sprawę z trudności, jakie napotykają chciałby aby pracowaŁo się ,im jak najlepiej i najwygodniej Al, }.. _i,'{ __ \ ,;Jf" Nasze danie- . dla M - 4 Dlaczego dla M-4? Dlatego, że w takim mie- 'szkaniu mieszka typowa polska' rodzina. A' dlaczego ńasze' danie? Dlatego, że ta ro- d-zlIla j,est przeważnie młoda, ucząca się gos- podarowania i skomplikowanej sztuki racjo- nalnego żywienia. ' Zaczynamy więc od łatwego do zrobienia, ,a znakomitego smakowo' dania, oczywiście z ryb, ponieważ zawierają one tak. ogromne bogactwo wartości, że muszą znajdować się często w jadłospisie rodzin, gdzie rodzice pra- cują, a dzieci uczą się. Będzie to ryba po marynarsku. A więc 40 dkg ryby morskiej (mogą to być filety z dorsza, karmazyna, halibuta czy z każ- dej innej) rozmrozić, ot...,uszyć w ściereczce: poporcjować, skropić cytryną, posolić, dodac pieprzu, obsypąć mąką i obsmażyć lekko na oleju. 5 dkg war.zyw - cebula, marchew i se- ler oraz 10 dkg ziemniaków pokroić w pla- sterki i dusić woleju z dodatkiem masła. Pod koniec dodać 3 łyżeczki koncentratu po- midorowego, 3 łyżki śmietany, doprawić. do smaku dodać odrobinę czosnku. Obsmazoną rybę błożyć duszonymi jarzynami i chwilę podgrzewać na małym ogniu. Podawa ob- sypane zieleniną z ziemniakami lub pIeczy- Wem. Smacznego! Nasze danie przygotowała: , IRENA LEŚNIAK
" Nr 1 GAZETA SANOCKA - AUTOSAN Str. 5 ;t Powszechny przegląd stanowisk pracy j/I;. ;011;, . z Hie tylko dodatkowa produkcja' . Na innym miejscu pi- szemy o z.ob.o'wiązaniach podjętych przez zał.ogi sa- n.ockich zakładów pracy. w tym również SF A dla uczczenia 30 rocznicy po- wstania Polski Ludowej. Warto d.odać, że napły- waią również z poszcze- gólnych wydziałów mel- dunki Q d.odatk.owych "drobniejszych" zobowią- zaniach: wartych jednak odn.otowania. Świadcza one bowiem o tym. że za łOll'i szukają dalszych re- zerw. nowych możliwości uczr'lenia ,iubil"us7u PRl.. ,- Tego rodzaju Z.ob.owią- zanie wpłynęł.o d.o Redak- cji z grupy zwiazkowej nr 3 Pionu Głównego Te- chnologa. Członk.owie ru- pv zobowiązali się m. in. na wyk.onanie katalogów pracochłonności podstawo- wych wyr.obów. wykona- nie WZ.oiI'6w materiało- wvch na autobus H-9. W trosce o estetyczny wygląd stanowisk pracy i otoczenia członkowie R'rupv postanowili odma- lować posiadany park maszynowy i urządzenia, nporządko,wac teretly wo- kół hal produkcyjnych. . Wart.ość tych czyn6w wy- konanych poza godzina,mi pracy wynosi 15.5 tys. lłotych. '" PRAGNĄC POZNAĆ ZAINTERESOWANIA CZYTELNIKÓW ICH OPINIE O TY!Vl, CO CHCIEI,IBY WIDZIEĆ W SWOJEJ GAZECIE I JAKiE PROBLEMY UWAZAJĄ ZA WAZNE, PILNE I WARTE PREZENTOWANIA NA ŁAMACH _ $ GAZETY, ZWRÓCILIŚMY SIĘ DO KILKU OSÓB Z PROŚBĄ O WYPOWIEDZI A TEN TEMAT. UZYSKANE 9DPOWIEDZI PREZENTUJEMY Z NADZIEJĄ, ZE NASTĘPNI CZYTELNICY ROWNIEZ PRZEKAZĄ NAM SWOJE SUGESTIE, KTÓRE STANOWIĆ BĘDĄ CENNY MATERIAŁ W CODZIENNEJ PRACY RE- DAKCYJNEJ. ' WŁADYSŁAW RADZIK - szef służby zaopatrzenia: _ W swoich publikacjach gazeta powinna zwrócić baczną uwagę na gospodarność w szerokim rozumie- niu, w tym także na prawidłową gospodarkę materiałową oraz wszystkie źródła powstawania za- pasów. Można bowiem wydać du- żo - ale' racjonalnie. Konieczne jest również pokazywanie wszel- kiego zła i jak należy je elimino- wać, a równocześnie prezentować przykłady pozytywnych postaw i sukcesy. W specjalnej rubryce proponowałbym pOkazywanie po- mysłów mających na celu popraw organizacji pracy, prawidłowego gospodarowania materiałami i su- rowcami, a także autorów owych pomysłów. M JA GAZETA  JA! WŁADYSŁAW FILIPCZAK spawacz na Wydziale Narzędzio- wym: _ Jeden z celów, jaki powinna sobie wytyczyć gazeta, to pokazy- wanie niedostatków organizacyj- nych, sposoby podnoszenia wydaj- ności pracy, a także wyróżniają- cych się pracowników. Chętnie wi- działbym fotograficzne piętnowanie bałaganu, nieporządku, marno- trawstwa i nieuczciwości. Nie po- winniśmy wstydzić się piętnowania tej strony życia, lecz przeciwnie pokazywać nawet tych, którzy są winni. W związku z reorganizacją związków zawodowych, istnieje potrzeba szerokiej informacji tak, aby powstałe zmiany stały się jasne i łatwe do przeniesienia na płaszczyznę codziennej działal- ności grup związkowych. WŁADYSŁAWA RYBCZAK pracownica wydziałowej kontroli jakości w W-3: _ Pracuję już w SF A 23 lata. Okres ten - to olbrzymie zmiany _ we wszystkich dziedzinach ży- cia zakładu. Szczególnie widoczne to jest w poprawie warunków so- cjalno-bytowych. Dobrze byłoby więc naszej załodze przypomnieć, jak to kiedyś się pracowało, obra- zując takim sposobem powstały dorobek, choćby poprzez pokaza- nie różnic w nakładach finanso- wych na te cele. Jako kobieta wiem, że nasza praca nie zawsze jest doceniana na równi z męż- czyznami, chociaź niekiedy wyko- nują ją one lepiej i dokładniej. Gazeta więc powinna wiele miejs- ca poświęcić pracy kobiet i ich problemom. BRONISŁAW BUJAS - kierow- nik Wydziału W -5: _ Jednym z istotnych proble- mów, z jakimi borykają się nie.. które wydziały, jest niesystematy- czne dostarczanie materiałów i de- tali przez inne komórki. Sprawą tą powinna zająć się gazeta poprzez konkretne wskazywanie winnych przestojów, pokazanie przyczyn i inspirowanie do polepszenia tej sytuacji. Następny temat, to dys- cyplina pracy, z którą wszyscy mamy wiele kłopotów, przydałoby się solidne rozważenie istniejącej sytuacji. Uważam, że gazeta z ca- łą konsekwencją powinna walczyć z bałaganem, rozrzutnością, dewas- towaniem wspólnego mienia, nie- właściwego wykorzystania maszyn, urządzeń, narzędzi i czasu pracy. Uważam, źe gazeta jest bardzo potrzebna i może stać się pomocą w rozwiązaniu wielu problemów. trzebnie blokują w magazynach miejsce potrzebne dla innych. 'A przecież powierzchni magazyno- wych nie mamy za wiele. .. DANUTA WIERZBICKA - Dział Osobowy i Szkołenia: _ W problematyce gazety po- winno znaleźć się również miejsce na informację o realizacji zadań planowych, i towarzyszących te- mu trudnościach. Pokazywać pra- cowników, którzy nie tylko w pracy, ale i poza nią łamią ogólnie przyjęty porządek społeczny np. w oparciu o meldunki MO i ko- legium karno-orzekające. Istnieje również u nas OHP, a nic nie wie- my, jaka jest postawa i przydat- ność tych młodych ludzi. Można by równieź pokazywać okresowe pla- ny działalności Zakładowego Domu Kultury, a także dorobek zespO- łów artystycznych. Gazeta powinna wziąć na swój warsztat problem właściwej adaptacji nowo przyję- tych, pomocy i opieki w pierw- szym okresie zatrudnienia... Dobrze byłoby, aby na łamach gazety zna- lazły swoje miejsce również ko- biety, ich problemy i zaintereso- wanie zakładu. ANDRZEJ ROGOWSKI - kierow- nik magazynu przyjęć: _ Gazeta powinna prezentować dorobek i działalność wszelkiego rodzaju kół i organizacji działa- - Nie wnikając w zagadnienie jących na terenie naszego zakładu. samej treści materiałów gazeto- W specjalnym cyklu powinna wych uważam, że powinna ona przedstawić poszczególne wydziały swoją szatą graficzną przyciągać zakładu oraz ich działalność, po oko. Chodzi o ciekawe elementy prostu "poznajmy się". graficzne, winiety i kompozycje Ze spraw, które dotyczą' mojej poszczególnych kolumn. Jeszcze pracy, to przedstawianie przyczyn przed przeczytaniem, gazeta po- powstawania zapasów ponadnor- winna zwróić uwagę czytelników matywnych, które często., niepo-.j ,prowokować> do ct:yt a IlI.? ADOLF OLESZKO - plastyk: ZAKŁAD NASZ pracuje z wieloma instytucjami, wynika z tego temat dla gazety, jaka jest ta współpraca i jakie korzyści przynosi naszej fabryce, a także czego można by po niej oc:ekiwać. W gaze- cie powinna równiez znależć się rubryka prezentująca łudzi dobrej roboty, wyróżniających się w pracy aktywistów społecznych, takich którzy mogą <>Jużyć jako przykład do naśladowania przez innych. Chętnie widzielibyśmy również wiadomości z historii zakładu. Wypowiedzi naszych rozmówców przynoszą ciekawe i cenne uwagi. Czekamy na dalsze Wasze opinie, sugestie i listy. piszcie do nas o wszystkim, a wszystkie pomysły chętnie wykorzystamy i zasto- sujemy! ' Rozmowy przeprowadził: FR. HAMERSKI Poselski zw'iad w Sanoku i 'Zaslawio W lutym przebywała w Sanockiej Fabryce Autobusów grupa posłów, członków sejmowej Komisji Przemysłu Ciężkiego i Maszynowego. Gościom to- warzyszył przewodniczący Wojewódz- kiego Zespołu Poselskiego Michał Cygan. Poselski zwiad dokonywany w prze.. myśle mQtoryzacyjnym miał na celu zapo:manie się z aktualnymi i perspek-- ,tywicznymi problemami rozwoju prze- 'mysłu motoryzacyjnego w Polsce w latach 1973-1980. Obok SFA, posło- wie zapoznali się m. in. z problemami Fabryld Samochodów Osobowych na Zeraniu, FSC Starachowice, FSM Bielsko, zakładów w Jelczu. Jak na tym tle wypadło nasze fJrzed- siębiorstwo? Podczas spotkania z kie- rownictwem polityczno..administrar:yj- nym dominoyvały opinie, że w przed- Komisja poselska podczas zwiedzania zakładu w Zasławiu. Foto: E. Garlicki "i..',,_.... Nowoczesny sprzęt" ratowniczy dla bieszczadzkiej erupy GOPR W opiniach licznych tu- maJą 3 główne punkty Ostatnio nastąpiła wy- rystów, Bieszczady ucho- GOPR w Ustrzykach Gór- raźna poprawa. Grupa dzą za "bezpieczny'.', re- nych, Cisnej i na Połoninie bieszczadzka otrzymała m. jon g?rski. O tym, jak błę- Wetlińskiej, utrzymujące in. 2 austriackie skutery dna Jest ta opinia, świad- stałą łączność radiową z śnieżne ..AL-KO", > wózki czy najlepiej fakt, że ra- kierownictwem grupy, 0- alpejskie do transportu townicy bieszczadzkiej gru- raz 4 podgrupy operacyj- rannych w lecie. włoskie py GOPR w ciągu roku ne. skupiające ratowników nosiłki oraz wyposażenie zuszeni s.ą interweniować środowiskowych. Podsta- pomocnicze, okułary, heł- lełokrote. 60 procen wowym problemem, z ja- my itp. lllterwencJI, to wypadln k' b k r . b'- ciężkie, wymagająee za- lm ory a I . Się Je"Z- angażowania dużej ilości czadzcy ratownIcy, był brak sprzętu i ludzi. odpowiedniego, lekkie(f,o Bezpieczeństwo biesz- sprżętu używanego w ak-o czadzkim turystom zapew- cjach. siębiorstwie naszym zrobiono bardzo wiele dla poprawy warunków pracy załogi. Podkreślając, że względy obiek- tywne (szybka rozbudowa zakładu) nie sprzyjały właściwej trosce o wa- runki pracy załogi, posłowie zwrócili uwag'ę na duży postęp, jaki w tej dzie- dzinie mamy do zanotowania w ostat- lIich 2 latach. Ze szczególnym uzna- niem wyrażali się o Zasławiu, gdzie postęp ten jest najbardziej wyrażny. Istotne jest również to - jak stwier- dzili nasi goście - że większość tych przedsięwzięć realizowana jest syste- mem g'ospodarczym, bez większych na- kładów inwestycyjnych. W trakcie dyskusji zwrócono uwa- gę na konieczność dalszego modernizo- wania i unowocześniania produkcji, tak, aby odpowiadała ona światowemu standardowi. .,:. ". \ ". Realizując Uchwałę V Zjazdu ZMS, Zarząd Zakła- dowy tej organizacji rozpoczął od stycznia br. w Sa- Gockiej Fabryce Autobusów we wszystkich kołach ZMS "Powszechny Przegłąd Stanowisk Pracy". Celem przeglądu jest wypracowanie programu poprawy efektywności stanowiska pracy, a jedno- aeśnie - co jest ważne - usprawnienie gospodar- ki materiałowej. Oczywisty jest fakt, że traktując przegląd jako jeden z elementów poprawy efekt y- ,"7llości gospodarowania, nie można stracić z oczu złowieka. Wydaje się więc, że przegląd może być Jednocześnie olmzją do wyłonienia najłepszyeh pra- 'owników, najlepszych organizatorów prodJlkcji, realizatorów zadał l postawionych przed naszym przedsiębiorstwem. Efektem przeglądu będzie więc nie tylko wykaz nieprawidłowości na stanowiskach pracy, lecz również ukazanie pozytywów, a także środków i metod mających na cełu usunięcie nie- Ilomagań. Przegląd obejmuje grupy tematyczne" zagadnień ogólnych oraz szereg zagadnień szczegółowych, ma- jących wpływ na jakościowe i ilościow€ elementy pracy. Uwzględniane"będą m. in. takie zagadnienia, jak kwalifikacje i umiejętności zawodowe, technika, stanowiska pracy, prDblemy związane z inicjaty- wami wpływającymi bezpośrednio na poprawę gos- podarki materiałowej. Ma on na celu ponadto uświa- domienie młodym pracownikom ich roli i miej- sca w zakładzie pracy, zachęcenie do krytyczneg'o spojrzenia na wykonywaną pracę, stanowisko ro- bocze, stosunki międzyludzkie. Służyć temu będzie zarejestrowanie na Kartach Usprawnień stanowisk Pracy wniosków i propozycji wysuniętych w czasie przeglądu i stały nadzór nad terminami ich realiza- cji. Dla prawidłowego i sprawnego przeprowadzenia przeglądu powołany został w przedsiębiorstwie ;,ztab d/s. powszechnego Przegłądu Stanowisk Pra- cy Młodzieży, w skład którego weszli: Stanisław Cysarz (TT), Aleksander Drwięga (ZZ ZMS), Mie- e?ysław Goleń (KZ PZPR), Andrzej Gielar (RZ), Franciszek Haracz (PD), Władysław Majda (SIMP), Janusz Radiuk (ZZ ZMS) i Kazimierz Wójcicki (TT). Po okresie przygotowawczym, ciężar przeprowa- dzenia samego przeglądu spada na koła ZMS. Roz- prowadzonD już wśród pracowników objętych prze- glądem ankiety informacyjne oraz karty uspraw- wnień stanowisk pracy. Warto podkreślić, że przegląd ściśle został zwią- zany z innymi przedsięwzięciami prowadzonymi w fabryce, mającymi na celu poprawę gospodarno- ści i wydajności pracy. Karty Usprawnień Sta- nowisk pracy będą rozpatrywane na "Giełdach Pomysłów". a najlepsze wnioski racjonalizatorskie zgłoszone w trakcie przeglądu będą brały udział w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki. JERZY KONDYJOWSKI Lekki, nowoczesny sprzęt ułatwi ratownikom pracę w trudnych, górskich warJjnkach. Autobus H9 węrsji miejskiej. Foto E. GARLICIU
",-""" Str. 6 GAZETA SANOCKA - AUTOSAN ..........'""- . 'Id EA , czości poetki. Przygotowana dobrze od strony warsztatowej przez reży- sera Mieczysława Górkiewicza, po- dobała się publiczności. Ponad dwugodzinny spektakl odegrany był z polotem przez zespół aktor- ski. Odnosiło się wrażenie, że ak- torzy bawią się razem z widzami. A takie wszak było zamierzenie reżysera i wykonawców. Rzęsiste brawa i kwiaty po przedstawieniu dowiodły słuszności tej koncepcji. Przedstawienie "Powrót mamy" należy do szczególnie udanych i będzie na pewno mocną poźycją w tegorocznym repertuarze rze- szowskiej Melpomeny. ł TU . Porozumienie między sanockimi zakładami pracy - "Autosanem" i "Stomilem" a teatrem i filharmo- nią w Rzeszowie, weszło w fazę rea- lizacji. Podpisane w styczniu br. zakłada oddziaływanie kulturalne na środowisko sanockie przez teatr w formie organizowania w naszym mieście spektakli dla pracowników "Autosanu", "Stomilu" oraz innych sanockich zakładów pracy. Realizując porozumienie, Teatr im. W. Sieffiaszkowej w Rzeszowie przedstavlH członkom załogi "Auto- sanu" premierę sztuki Marii Jasno- rzewskiej-Pawlikowskiej "Powrót mamy". Ta z wdziękiem napisana komedia należy dp nieznanej twór- J. ŁUCZ. ską Pracownię Konserwa- cji Zabytków nie należy jednak do imponujących. Nie tylko zresztą w tym przypadku. Podobne kło- poty ma z "pekazetami" Muzeum Budownictwa Lu- dowego w Sanoku. Muzeum Historyczne w Sanoku szuka więc innych dróg wyjścia. Ostatnio pod- pisane zostało porozumie- nie między muzeum a dy- rekcją "Autosanu", mające 1IU celu wspólne działanie w dziedzinie zaspokajania potrzeb kulturalnych śro- dowiska robotniczego. Mu- zeum urządzać będzie na terenie SFA wystawy cza- sowe, oświatowe i okolicz- nościowe, udzieli wszech- stronnej pomocy przy or- ganizacji zakładowej Izby Historii i Tradycji. Podpi- sanie tego porozumienia stanowi niewątpliwie istot- ne novum w popularyzo- waniu sztuki wśród środo- wiska robotniczego. Warto więc chyba, aby i inne za- kłady sanockie poszły tym śladem. Sz:tuka bliżej robotnika SANOCKIE MUZEUM HISTORYCZNE, aczkolwiek znajdujące się w trudnej sytuacji lokalowej ze wzg-łę- du na przedłużający się remont budynku przy ul. Zamkowej, przejawia aktywną działalność w komple- towaniu zbiorów i akcji wystawienniczej. Wobec bra- ku własnej sali wystawowej, POKAZUJE SWOJE EKSPONATY SPOŁECZEŃSTWU MIASTA W SA- NOCKIM DOMU KULTURY I W SALI ZAKł"ADO- WEGO OŚRODKA PROPAGANDY PARTYJNEJ "AUTOSANU". Organizowane tam wystawy są za- ledwie pokazem wycinka pracy, są bowicm etapcm przygotowań do utworzcnia w mieście dużcj galerii prac plastyków sanockich. Warunkicm tcgO jcst jed- nak własna sala ekspozycyjna. r" Na razie więc prowadzo- na jest akcja zakupu twór- czości sanoczan. Cel został już w części osiągnięty. O- becnie w zbiorach swych posiada muzeum dzieła Zdzisława Beksińskiego (o- brazy olejne, reliefy, ry- sunki, rzeźby), Leona Get- za, artysty, który na swo- ich obrazach uwiecznił sta- re sanockie uliczki i zauł- ki; licznie reprezentowana jest twórczość pochodzące- go z Płowiec Mariana Kru- czka (obrazy olejne, relie- fy, rysunki, grafika, rzeź- ba). Zakupy prowadzone przez muzeum powoliły na skompletowanie dużej iloś- ci obrazów olejnych, ry- sunków i grafik Tadeusza Turkowskiego oraz gobe- linów Anny Turkowskicj, plastyków, którzy obrali sobie Sanok za przedmiot pracy. Celem placówki poza gromadzeniem twórczości profesjonalistów jest także próba zobrazowania twór- czości sanockich plastyków -amatorów. W muzealnych zbiorach znajdują się więc prace Jadwigi Lorenc, Wła- dysława Gościńskiego, Ka- zimiery Janowej, Józefa Penara, Ludwika Stasiaka. Ponadto gromadzi muzeum kolekcje z zakresu meda-  f l I l l '1 "" SPOKOJ SOKRATESA Raz kłótliwa Ksanty- pa, niosąc wodę, zaczęła o coś krzyczeć do swe- go męża. Sokrates, spo- kojny jak zwykle, mil- czał. Rozjątrzona tym Ksantypa wylała mu wodę na głowę. Nic dziwnego- rzekł z uśmiechem filo- zof - że po talc silnych grzmotach, deszcz mnie zmoczył. POW OD Zaproszony na ślub przyjaciela, pisarza an- gielsldego Karola Gra- vesa, G. B. Shaw, odmó- wił przybycia zaznacza- jąc, że nigdy nie 'ł!bie- rze się w odśwzętny garnitur. _ Nawet na wlasnym ślubie zjawiłem się w codziennym ubraniu i o kUłi, ponieważ uprzed- nio złamalem nogę. Z tyclJ względów oma.l nie udz.ido1to ślubu moje- mu śu'iadkmDi, któ"'jJ mia! doskonale skrojony ga;mitur. f JAN ŁUCZYNSKI Sanockie Muzeum Historyczne w. ofensywie lierstwa, numizmatyki i mi litariów. Dwuletni okres groma - dzenia eksponatów przy- sporzył muzeum 661 dzieł. Znaczna ich część pokaza- na została na 7 wystawach czasowych, zorganizowa- nych w 1973 r. - Poprzez organizowa- nie wystaw - mówi dy- rektor muzeum Edward Zając - pragniemy na bie- żąco i,formować społeczeń stwo naszego miasta o re- alizacji nakreślonego pro- grgmu zrLkupu eksp15natów l ...<:>:: ....... . .. J ".: ... I Marian Kruczek "Księżniczka nocy" ;.; v :s ': v , .t związanych z historią kulturą naszego regionu. Powiększają się zbiory muzealne; należy sobie je- dynie życzyć, aby wszyst- kie zobaczyć jak najszyb- ciej. Warunkiem tego jest jednak terminowe zakoń- czenie prac remontowych budynków przy ulicy Zam- kowej. Tempo tych prac prowadzonych przez lubel- ,I Im -{" , ,  x .::; J &. f . Jr  Śladami dobrej roboty Nr l HASŁO TO STAŁO SIĘ motorem coraz żyw- . szego zainteresowania postępem technicznym i rozwo- . jem myśli technicznej. Dział Wynalazczości i Ochro- 'ny Patentowcj pilotujący w naszym zakładzie te sprawy na co dzień, rejestruje skutki tego zaintere- sowania w postaci zgłoszeń nowych pomysłów i wnio- sków racjonalizatorskich. Na wstępie więc informa- cji o efektach popularnych już "Giełd Pomysłów", garść wiadomości o dorobku autosanowych racjo- nalizatorów i wynalazców. 1973 R. W LICZBACH Tylko ubiegły rok przyniósł 321 wniosków zgło- . szonych przez naszych własnych pracowników w licz- , bie 162 osób. 44 projekty zgłosili robotnicy, autOl'ami 118 była kadra inżynicryjno-techniczna. Po grunto w - "Twórcza inicjatY'U/8 i dobra robołu" 7""'C , nym rozpatrzeniu tych projektów oraz 38 pozostałych . jeszcze z roku 1972 zdecydowano przyjąć do zasto- sowania 106 projcktów. 7 powędrowało w świat do zainteresowanych zakładów, a 193 niestety wróciły ponownie do swoich autorów, jako niemożliwe do zastosowania i niekorzystne dla przedsiębiorstwa. Rok ubiegły okazał się również dość bogaty pod względem nowych wdrożeń. 110 pomysłów weszło w fazę realizacji (co w warunkach zakładu nie jest rzeczą ani łatwą, ani prostą) przynosząc konkrctne warłości mierzącc się kwotą 10 milionów 52 tys. zł. Samo zastosowanie tylko jcdnego wynalazku opa- tcntowancgo przyniosło 836 tys. zł, Wprawdzie cyfry nie zawsze są interesujące, jed- nak konkretne efekty stosowania postępu technicz- nego tylko cyfry potrafią właściwie zobrazować, więc jeszcze za ich pomocą przedstawimy, co uzyskał za- kład z tytułu wykorzystania projektów w produkcji: 65 244 zmniejszenia pracochłonności w roboczogodzi- nach rzeczywistych, 390 ton zmniejszenia zużycia ma- teriałów, stali, staliwa, żeliwa i 12 ton metali nie- żelaznych. Efeltów, jakie przynoszą "Giełdy Pomysłów" nie można dokładnie obliczyć, ponieważ w czasie druku naszego pisma przybyło ich na kolejnych posiedze- niach Zespołu Oceniającego. Faktcm jest, że to no- vum wprowadzone w ruchu wynalazczym, trafiło na podatny grunt i znalazło licznych zainteresowanych. 'Oczywiście poziom poszczególnych spotkań bywa różny, daje się zauważyć odpływ spraw błahych, drobnych, często nawet obowiązujących, jakie przy- niosła fala pierwszego entuzjazmu. .-'-- JAKIE ZANOTOWANO EFEKTY? Podam dla orientacji plon 8 roboczych posiedzeń i uzyskane na nich efekty. W sumie rozpatrzono na nich 148 zgłoszcń, z których 81 zostało przyjętych 'do realizacji. W tcj drugiej liczbic mieści się 25 , wniosków usprawniających. Autorzy zgłoszcń otrzy- ,mali w sumie prawie 39 tysięcy zł jako nagrody. Projekty noszące cechy projektów racjonalizatorskich realizowane są z przepisami obowiązującymi w ca- łości zakresu wynalazczości, przy zachowaniu jak naj krótszego terminu ich wdrażania do produkcji. Realizacją zgłoszeń dotyczących usprawnień wszy- '.' stldch dziedzin działalności gospodarczej w przed- siębiorstwie odciążone są kompetentne komórki or- ganizacyjne, również przy zachowaniu krótkiego ter- minu ich wdraźania. Działalność pod hasłem .,twórcza inicjatywa i do- 'bra robota" nabiera dopiero doświadczeń i z pew- nością z czasem uzyska naj właściwszą formę. --..... stniczyć we współzawodnictwie zakładowym. Warte przypomnienia jest zdobycie II miej- sca w rywalizacji o tytuł "Naj bezpieczniej- szego Wydziału", oraz IV w skali wOjewódz- twa w konkursie "Ład - Czystość - Porzą- dek". Firmowane zielonym pasem samochody Gospodarstwa Samochodowego, tylko w roku ubiegłym przewiozły 135 tys. ton ładunku przejeżdżając w sumie 4 mln km. Same tra- sy, jakie przemierzyły samochody wioząc ludzi na wczasy i wycieczki wyniosły 146 tys. km. głównych dyspozytorów w Sanoku i Zasławiu pojazdów transportu technologicznego. Kolej- ne oszczędności przyniesie zmiana systemu dowozu olejów i smaróV\k z Rzeszowa, Dębicy i Ustrzyk Dolnych: w miejsce codziennych trzech samochodów posłużyć się autocyster- nami CPN, lub dostawami pełnowagonowymi. Podobne korzyści przyniesie zmiana trans- portu tlenu z Tarnowa zamiast własnym sa- mochodem również wagonem. Przy pełnej realizacji takich przcdsięwzięć zakład może zaoszczędzić w ciągu roku 106 610 l oleju na- pędowego, 3 326 l benzyny i 4 020 l oleju sil- Zgrana i energiczna, 200-osobowa załoga Gospodarstwa Samochodowego, na co dzień daje przykład jak wiele można zrobić przy dobrych chęciach i zdrowym pomyślunku. Przecież nie tak dawno, bo przed 2 laty me- cl}anicy samochodowi zmarznięci, na gołej z,iemi zajmowali się swoimi maszynami. Nie czekając więc, sami wzięli się do roboty i wkrótce na podmokłym. bagnistym gl'uncie z jedynym prymitywnym pomieszczeniem, sta- nęła własna baza transportowa. Utwardzenie 6 tys. m 2 ziemi i urządzenie zajezdni, budo- wa, zagospodarowywanie pomieszczeń, setk-i zabiegów porządkowych i estetycznych to cię- żka i długa praca. Transportowcy znaleźli w niej sojuszników - jednostki zaprzyjaźnione z SF A przepracowały ponad 1000 roboczo- dniówek, ORM-owcy - 100, pomagała mło- dzież i inne instytucje. Teraz w Gospodar- stwie Samochodowym panuje ład i porządek, jest estetyczna św.ietlica, bufet, pomieszczenia dla kierowców. Społeczna inicjatywa "transportowców" Obecnie organizacja partyjna oraz cały ko- lektyw rozważał moźliwości zmierzające do podjęcia oszczędzania paliw płynnych i dal- szego racjonalnego gospodarowania transpor- tem samochodowym. W efckcie powstał pro- gram przedsiwzięć. do realizacji oszczędno- ści i poprawy organizacji pracy. Program za- -, kłada ograniczenie kursów na trasie Sanok- Zasław (do 2 dziennie), likwidację pustych przebiegów, poprzez pozostawienie na noc pojazdów w 17 miejscowościach po odwiezie- niu pracowników z II zmiany. Dla transportu ciężarowego program prze- widuje lepsze wykorzystanie ładowności po- jazdów dysponowapych przez poszczególne wydziały, poprzez przekazanie do dyspozycji POCHWAŁA INICJATYWY I ZAANGA:lOW ANIA Pierwsze efekty czynów społecznych przy- niosły zadowolenie, ale również pociągnęły dalsze inicjatywy. Zasługą "transportowców" jest równicż dworzcc autobusowy (przy ul. Liph',skiego), a obecnie trwają przygoto- wania do budowy własnej stacji diagnosty- cznej. Budując i 'gospodarując załoga GTS potrllJiła sumiennie i dobrze wykonywać za- dania planowe i z dobrymi rezultatami ucze- Z MYŚLĄ O POW AZNYCH OSZCZĘDNOŚCIACH nik owego. Przynicsie to również poprawę ckonomiki transportu, a także oszczędności ogumienia w sumie w skali roku 908 688 zł. Zgrany kolektyw Gospodarstwa Samocho- dowego wiele wysiłku wkłada w bezpieczną i rentowną pracę, podejmuje również coraz to nowe zadania. Ostatnia inicjatywa, podjęta specjalnie dla uczczenia XXX-lecia Polski Ludowej przyniesIc pomoc dla Zasławia. Za- łoga Gospodarstwa Samochodowego, rozumie- jąc trudności, jakie występują ze składowa- niem przyczep i' brak możliwości rozwiązania ich w drodze inwestycyjnej, postanowiła wy- konać prace nad utwardzenicm 15 tys. m 2 placu pod składowanie przyczcp, wzywając jednocześnie wszystkie załogi naszego zakładu również do wykazania swojej inicjatywy spo- łecznej i podejmowania czynów dla uczcze- nia tej wspaniałej rocznicy. --'r
Nr 1 GAZETA ANOCKA - AUTOSAN Str. 7 """"""""""""'-""""""  """"-"""""',.,-- - . . i \ PIOSE N KA NASZY C H PRIYJAC lOt I . ł . . Festiwal piosenki radzieckiej wszedł bowska (Dom Kultury Dzieci Mło-"""" 'W. . na stałe do kalendarza imprez kultu- dzieży). . ralnych naszego miasta. W roku bie- W kategorii zespołów triumfowały: *,x. . żącym organizowany był już po raz kwartet żeński Klubu Naftowca, tercet · . trzynasty. Przesądne zdawać by się żeński Sanockiego Domu Kultury i du- . . mogło, że "trzynastka" feralna będzie. et Liceum Medycznego. Warto podkre- . . Nic takiego! Eliminacje miejskie w Sa- ślić, iż połowa wykonawców uczestni- . nockim Domu Kultury stały się auten- czących w eliminacjach przygotowana ....w... . tycznym świętem naszych przyjaciół. została do onkursu przez Stanisława · . Uczestniczyło w nich 8 zespołów wo- Chybiłę. · . kalnych i 8 solistów, demonstrujących W imprezie poza konkursem wystą- . . · . wyrównany poziom, toteż jurorzy mie- pił zespół estradowy Związku Nau- . . li spore kłopoty w wydaniu oceny. czycielstwa Polskiego w Sanoku pod . . Ostatecznie decyzją komisji sędziow- dyrekcją B. Gajcwskiego. . skiej I miejsce w kategorii solistów Udane były eliminacje miejskie . przyznano reprez€ntantce ZDK "Auto- XIII Festiwalu; zasługa to wykonaw- · . sanu" _ Jolancie KNUREK, która pod- ców, bardzo kulturalnej publiczności · . biła licznie zgromadzoną widownię pio- składającej się głównie z młodzieży . . senką o rosyjskich pierożkach. Warto sanockich szkół oraz prowadzącego . . dodać, że zdobywczyni I miejsca po- przegląd jak zawsze doskonałego Fr. . wtórzyła swój sukces z roku ubiegłego. Hamerskiego. . Drugą lokatę zajęła debiutantka - Warto też podkreślić udaną sceno- · . HALINA FLOREK, uczennica II Li- grafię (ruJSkie baby-matrioszki, samo- · . ceum Ogólnokształcącego w Sanoku. war rodem z Tuły, kandelabry), przy- Na zdjęciu: zespół wokal'1Y Klubu Naftowca. Od le- . . Jej interpretacja trudnej "Ballady o gotowaną przez Ryszarda Biegę. wej: Daniela Kowalska, Marta Rakoczy, Rożena Jaku- . barwach", oddała doskonale liryzm pio- bowska. Irena Leśniak. . senki. III miejsce zajęła Bożena Jaku- J. ŁUCZ Foto: M. Struś · ł ł ..,.,""',.,"-""""""",-,-'-'-"'.""""'""'--,.--"--  .,. ( ' .' .{; ' Honorowe ebywateistwe Fromborka dla Liceum Medycznego fl MŁODZIEŻ sanocka K ER IKOWI - Jest luty 1974 r., pięć- set jeden lat minęło od na- rodzin Kopernika. Ogląda- my pamiątkowe talerze, znaczki i plakietki, chusty harcerskie ze znakiem wschodzącego słońca, legi- tymację i odznakę honoro- wego obywatela Frombor- ka. '-- " .,,'J/ FROMBORK... Male mia- steczko z portem rybackiln położone na północno-za- chodnich li:rańcach woje- wództwa o]sztYl1skiego. Pa- łone i niszczone w latach 1414 i 1454. zostaje 1'0 trzy- nastoletniej wojnie z zako- nem krzyżackinl. włączone do Polski. Przeżywa wów- czas Frombprk swój roz... kwit gosl'odarc7Y i kultu- ralny. W l5łO roku osiedla się w nim Mikolaj Koper- nik i tu od 1512 roku aż do śmierci w 1543 r. pro- wadzi badania astronollli... <;zne. W stolicy kalJituły kanonik wanniński tworzy swoje d.l.ieło "De re\'olu- tionibus orbium coele'" stium" . t! ł Nauczycielka Liceum Medycznego w Sanoku -- Maria Kaczor, ma pokaźną kolekcję pamiątek groma- dzonych w czasie wakacji w mieście Kopernika. Zbierała dokumentację pracy i wypoczynku mło- dzieży harcerskiej przez 5 wakacyjnych lipcowych miesięcy. Dziś wspomina fromborskie wydarzenia przemilczając swój udział w akcji, pomagając pamię- ci rzeczami ze zbioru; wy- mienia nazwiska dziewcząt w szarych mundurach har- cerskich, którym przyzna- no, ja:;:o pierwszym w Sa- noku, honorowe obywatel-' stwo Fromborka. Po II wojnie światowej wolno posuwała się odbu- dowa zniszczonego w 80 proc. grodu. W 1966 r. na- czelnik Związku Harcer- stwa Polskiego wezwał har cerzy do akcji "Operacja 1001 Fromborł,". początek akcji nastąpił w 1001 roku dziejów Polski. Uczennice Liceum Me- dycznego w operacji from- borskiej uczestniczyły od 1967 r., Wyjeżdżały z o- piekunkami: Marią Ka- czor, Danutą Kaczor, na drugi kraniec Polski, aby pracować przy odbudowie miasta. Spędzały wakacje wesoło i pożytecznie, peł- niąc na zgrupowaniach fromborskich służbę medy- czno - sanitarną. Pobyt tam traktowały jako prze- dłużenie praktyk zawodo- wych, a ponieważ niejed- nokrotnie zmuszone były Nad czym 'pracuje ZDK ? . 30 rocznica powstania Polski Ludowej będzie okazją do zaprezentowania nowych programów przez zespoły Zakładowego Domu Kultury. M. in. 50-osobowy Młodzieżowy Zespół Muzyczny znajdu- je się w trakcie przygotowań do premiery widowi- ska muzycznego ,;Dla młodości nie ma granic". Nowy program estradowy przygotowuje również Zespół Artystyczny "Autosan". Nowy program przygotowują także naj młodsi. Dziecięcy Teatrzyk Muzyczny prowad;z.i aktualnie próby bajki muzycznej wg A. Tołstoja pt. "Kara- bas-Barabas". ,..\::-. \ Uczennice sanockie go Li_ I ceum Medycznego w ak- c.ii. podejmować trudne zada- nia, uczyły się samodziel": ności. W czasie pełnionych 24-godzinnych dyżurów w obozowym ambulatorium lekarskim, opatrywały skaleczenia, przemywały rany, poznawały pracę pie- lęgniarską. Przez Frombork przewi- nęło się około 150 uczen- nic Liceum Medycznego w Sanoku. Część z nich jest dzisiaj absolwentkami, część bawi własne dzieci, dwie spośród uczestniczek "Operacji" osiedliło się... we Fromborku, gdzie pod- jęły po skończeniu szkoły pracę. Spora grupa uczest- niczek uczy się jeszcze w Liceum. Dla nich więc po- dziękowania przekazał re- prezentując:, sztab akcji "Operacja 1001 Frombork" komendant chorągwi rze- szowskiej, harcmistrz Zdzisław Czownicki. gdy na uroczystej zbiórce wszystkich uczennic w dniu 23 lutego ogłaszał uchwa- łę Miejskiej Rady Narodo- wej we Fromborku o na- daniu szkole honorowego obywatelstwa. JAN ŁUCZYŃSKI DOBRA RADA Pewien młody książę zapytał raz Woltera, czy ma się ożenić z bogatą damą, której jednak nie kocha. Ten odparZ: -Niech się pan oże- ni z rozsądku i miłości. _ Jakże to możliwe- spytał zdziwiony książę? _ To bardzo proste _ rzekZ Wolter. Damę weżmie pan z rozsądku, pieniądze z miZości. P ACYFIST A Zapytany raz, dlacze- go się nie żeni, polityk francuski, Briu'I1'!, od- rzekZ: .....'\ _ Bo jestem zwolen- nikiem pokoju. Wydział Mechaniczny zwycięża w konkursie czystości i porządku W pierwszych dniach marca odbyła się u.roczystość wręczenia nagród zwY- cięzcom ogólnozakładowego konkursu na najlepszy wydział - dział pod względem czystości, ładu i porządku. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele KZ PZPR, Rady Zakładowej, Rady Robotniczej oraz kierownictwa administracyjnego przedsiębiorstwa. Fakt ten świadczy o roli, jaką przywiązuje się w zakładzie do spraw poprawy stanu czystości i estetyki. go i n t e re s całego PRZEDSIĘBIOR- STW A, i n t e r e s OGOLNOSPOLECZ- NY. Dlatego nie można przejść do po- rządku dziennego nad faktem zlekce- ważenia udziału w konkursie przez szereg wydziałów. W niedługim czasie ukaże się nowy regulamin współzawodnictwa o tytuł najczystszego wydziału, obowiązujący w roku 1974. Sądzimy, że tym razem nikogo nie zabraknie wśród uczestni- ków, że hasło "MOJE MIEJSCE PRA- CY SWIADCZY O MNIE", obowiązy- wać będzie wszystkich! Czystość, porządek, estetyka - te hasła rzucone przez organizatorów konkursu nie wszędzie jednak spotka-o ły się z właściwą reakcją załogi. U- czestnictwo w konkursie zgłosiło 19 komórek organizacyjnych SI<'A spośród 26 zaproszonych do udziału. Nie po- twierdziły udziału w konkursie m. in. takie wydziały, jak W-5, W-7, W-9. W-lO, W-12, co na pewno nie wystawia im najlepszego świadectwa. Fakt ten nie przesłania jednak wartości wyni- ków osiągniętych przez współzawodni- czące jednostki organizacyjne rozu- miejące zasadę, że do poprawy gospo- darności droga wiedzie poprzez estety- kę i porządek. W oparciu o dokumenty z przepro- wadzonych kontroli komisja konkurso- wa przyznała I miejsce załodze Wy.. działu Mechanicznego (W-3). Zgodnie 2. przyjętym regulaminem załoga otrzy- mała nagrodę w wysokości lU tys. zł oraz dyplom uznania. Na II miejscu uplasował się Wydział Siłowników (W -11) z Zasławia, otrzymując w na- grodę kwotę 6 tys. zł przewidzianą do podziału wśród pracowników wyróż- niających się w utrzymaniu ładu i po- rządku. "Brązowy medal" i nagroda w wysokości 4 tys. złotych przypadły w udziale załodze Wydziału Budowy Pro- totypów. ' ....:.»y.---. * * * SERDECZNIE GRATULUJEMY za- łogom wyróżnionych wydziałów. Prag- niemy jednak jeszcze raz powrócić do spraw absencji w konkursie wielu jed- nostek organizacyjnych. Wydaje się, źe zagadnienie to powinno zostać prze- dyskutowane podczas wydziałowych ze- brań ogólnych, związkowych i partyj- nych. Troska o ład, czystość i porzą- dek nie jest bowiem "prywatną" sprawą poszczególnych wydziałów. Wymaga te-  M. STRUS "I; -:): Na zdjęciu: fragment wy<lziału W-U, zdobywcy II miejsca w konl<ursie czy- stości. Foto: M. Zakr2e'Wski . Kino lISan" w marcu Zakładowy Dom Kultury proponue . Prelekcje na wydziałach produkcyjnych: (W-l) - "Wzory kultury" - mgr Wojciech Salwa (W-3) - "Rodzina współczesna" - mgr Tadeusz Wojtowicz (Zasław) - "Moje - Twoje - Społe.czne" - mgr Jeny Pawliszewski . Wieczór literacki dla dzieci - Alina i Cze- sław Centkiewiczowie - (20 III 1974 r.). . Dyskusja w Dziecięcym Kole Dyskusyjnym nad książką W. Wasilewskiej "Pokój na poddaszu" (27 III 1974 r.). . Wieczory bajek w Swietlicy Dziecięcej (19 23 III 1974 r.) Biblioteka czynna codziennie, oprócz niedziel i poniedziałków, (w godz. od 15 do 20). Punkty bi- blioteczne w Wydziałach: W-4, W-8, Prototypo- wnia, DKT, Narzędziownia, zasław, Księgowość, Dział Sprzedaży, Straż Pożarna, Swietlica Dzie- cięca, Zaopatrzenie, Tłocznia - czynne w prze- rwach śniadaniowych (na I i II zmianie). 15 - Łobuz, 17 - Pan Dodek, 17 - Łobuz, 19 Serafino, 20 - Serafino, 22 - Gappa, 24 - Wielka włóczęga, 24 - Gappa, 26 - Pan Hulot wśród samochodów, 27 - Pan lIulot wśi\1d samochodów, 29 - Smak zemsty, 31 - I znów skaczę przez kaluże. 31 - Viva Tepepa!. franc. pol. franc. wł. wł. jap. franc. jap. franc. franc. hiszp. czes. wl. Poranki filmowe 17 - Sroczka złodziejka, 24 - Marysia i krasnoludki, Początek seansów, godz. 17,30 (drugie poranki - godz. 11. pol. pol. 19,45), '-7
\'" '-  .,<; ł I . ! j J I J ł I ł;;- i\. r- Str. 8 GAZETA SANOCKA AUTOSAN zachowaj! PI&biscytowe refleksje W 1972 roku rozgłośnia zakładowa "Ra- dio Autosan" po raz pierwszy wysąpiła z inicjatywą zorganizowania konkursu na najlepszych 10 sportowców ZKS "Stal" ,Sanok. Propozycję tę poparło kierownic- two administracyjne i związkowe przed- siębiorstwa oraz zarząd klubu. Patronat nad plebiscytem objęła Rada Zakładowa i Rada Robotnicza., będące równocześnie głównymi fundatorami nagród. Pierwszy wielki finał konkursu-plebis- cytu odbył się w styczniu ubiegłego roku, a jego zwycięzcą został Stanisław Bedna,rz - wicemistrz POlski juniorów W boksie. j W lutym br. na "Toł'sanie" przed to- warzyskim meczem hokejowym "Stal" Sanol5. - "Naprzód" Janów nastąpił fi- nał II Plebiscytu "Radia Autosan". W gło- i sowaniu wzięło udział 1112 kibiców, a więc liczba niemal dwukrotnie większa 'niz w roku ubiegłym. Pomimo gęstej mgły i deszczu, licznie stawil! się kibice .... na lodowisko. W atmosferze ogromnego zainteresowania ogłoszono wyniki. Trybu- ny ożywały, kiedy poszczególni zawodnicy zajmowali miejsca na podium. Jako pierwszy uczynił to Antoni RA- KOCZY (na zdjęciu pierwszy od lewej), bokser, który swoimi pojedynkami w wadze ciężkiej przysporzył drużynie naj- więcej sukcesó,w. Kolejne miejsca zajęli: 2. Leonard Pulnar (piłka nożna), 3. .Jan Paszkiewicz (hokej). 4. Zbigniew Sołty- sik (piłka nożna), 5. .Jan Sybilla (boks), 6. Wojciech Mrugała (hokej), 7. .Jerzy Pie- trzkiewicz (piłka nożna), 8. .Józef Pawlik (pilka nożna), 9. Adam Wiszyński (b<Yks), 10. Mieczysław Ćwikła (hokej). Obok pamiątkowych meda,li "Złotej X ZKS Stal", wytypowani przez kibiców za- wOdnicy otrzymali upominki rzeczowe. '" Wśród uczestników Plebiscytu najlep- szym "ekspertem" okazał się Stefan Ku- charz z Działu Głównego Technologa, kJóremu również przyznana została spe- cjalna nagroda. Za rok przeżywać będziemy kolejne emocje III Plebiscytu. Do jego organi- zaji włączy się również nasza gazeta, na której łamach zamieszczać będziemy kupony Plębiscytowe. (efha) . Przed startem do" rewanżowej rundy rozgrywek piłkarskich Jesień ubiegłego roku była wyjątkowo pomyślna dla pił- karzy sanockiej "Stali". Dobry stal't w rozgrywkach uwień- czony na pÓłmetl<u trzecią lokatą, kolejne szczeble rozgry wek o Puchar Polski, srogie lanie, sprawione II-ligowcom z Ursusa i wreszcie.... wizyta wicemistrza polski _ "Ru- chu". W tym meczu nie zwyciężyliśmy, ale n.e to bylo najważniejsze. , Wszystkie te wydarzenia pozwoliły uwierzyć nawet scep- tykom i samym zawodnikom, że w Sanoku można kopać ;,dobrą piłkę". To określenie odzwierciedla najlepiej to co się działo na boiskach, na których występowała sanocka Stal. W efekcie zawodnicy wywalczyli III miejsce tuż za "Resovią" i "Siarką", a ,"'ięc drużynami, które z "urzędu" - po likwidacji ligi międzywojewódzkiej - spadły do kla- sy okre/:,owe,j. Za kilka dni rozkręci się na nowo ligowa karuzela. Jak przygotowują się do niej piłkarze? Z pytaniami na ten te- mat zwracąmy się do trenera Adama KORNECKIEGO. .' ł>  - Jak "przebiega realizacja planu sZkoleniowego? - Na ogół bez większych perturba- cji, choć kłopoty nas nie ominęły. W oluesie zimy trenowaliśmy w sali nie przystooowanej do zajęć tego ty- pu i nie zawsze dostępnej w godzi- nach dla nas odpowiednich. Jeśli zaś c"odzi o treni,ngi na wOlnym po- \ .e<trzu, to płyta stadionu przy ul. Stróżowskiej. także pozostawia wiele do życzenia. - Sprawie stadionu sieli poświęcić chyba Wróćmy jednak do blemów... - Przede wszystkim wymienię trud- ności kadrowe. Drużyna posiada zbyt SZczupłe zaplecze. Kilku zawodników obok pracy zawodowej i sportu kon- tynuuje naukę w szkołach i na uczel- niach, co często trudno pogodzić. Są to: J. Zołnierczyl<, A. Łękawski, R. Tabor, J. Pietrzkiewicz i A. Doskow- ski. Ponadto kontuzji doznał St. Se- nuś, któremu grozi operacja lęlwtki. - W jakim stopniu spełnił oczeki- wania obóz szkoleniowy w Szklar- skiej Porebie? Hokei na lodzie Rozgrywki o mistrzostwo II 1i,gi w hOkeju dObiegly koń- Ca. Czy V miejsce naszej drużyny należy uznać za suk- ces, czy też Za niepowodze- nie? Przyznajmy szc.ze,rze, że przed rozpoczęciem sezonu apetyty były większe. Obozy kondycyjne w okresie let- nim, stosunkowo wczesny wy- jazd na lód, pO.zyskanie - Dia.ble puść! Sezon się dawno skończył... będziemy mu- osobny artykuł. bieżących pro- A "Złota dziesiątka" Stal Sanok. ZKS -j.. 2egnaj krążku - witaj piłko! Naszym piłkarzom życzymy równie udanych spotkań, jak to na zdję- ciu z .,Ruchem" Chorzów. Oczywiście oby były to spotkania zwycięskie! - Jego zada,niem było wyrobienie odpowiedniej kondycji, miał więc charakter wytrzymałościowy. Praco- waliśmy solidnie i - wydaje mi się - cel został osiągnięty. - Kondycja ,jednak to jeszcze nie wszystko? - Oczywiście! Teraz pracujemy nad techniką. Cel ten chcemy oSiągnąć na treni,ngach i w meczach kontrol- nych. Obok mec.zu z "Górnikiem" w Gorlicach wygranego prze.z "Stal" 2:0, planujemy rozegranie sparringowych spotkań z .,Ka'l'patami" i "Uią" Tar- nów. - Czy przewiduje Pan jakieś zmia- ny kadrowe w , drużynie? - Raczej nie. Chcąc wałczyć o czo- łowe lokaty, trudno "przemeblowy- wać" gruntownie zespół. Nie oznacza to jedak, że poszczególni zawodnicy mają "etatowe" przydziały. Będziemy PTóbowali wprowadzić do drużyny kogoś z rezerw: może to będzie Zy- gmunt Myćka. może Władysław Soł- tY1sik. Przed nikim spośród ,.rez.erwi- stów" nie zamykamy zres2)tą drogi. dwóch dobrych zawodników, wreszcie reorganizacja ligi polegadąca na utworze,niu 2 grup, kazały upatrywać w "StaW' jednego z pretenden- tów do czołowych lokat. R"eczywistość okazała się mniej różowa, a porażki z ta- Zależeć bedzle to od formy zawodni- ków. - Wiem, że trenerzy nie lubią ta- kich pytań, ale z obowiązku muszę jednak je zadać: Jakie mamy szanse w walce o II ligę? - Nie rezygnujemy z walki o jałt najwyższą lokatę. sądzę jednak, że II ligą, to JeS'zcze... "za wysokie progi'. Zasadniczym celem, jał<i stawiamy sobie w bieżącym se2Jonie, jest skon- salidawanie stosunkawo mładega prze- cież zespołu. RÓwnolegle z tym po- winny przyjść dobre wY!l;iki. Sądzę więc, że sprawimy naszym sympaty- kom wiele miłych niespoianek. Na "pierwszy ogień" idzie wy_ jazdowe spotkanie z "Sokolowiankąu, przeciwnikiem nisko notowanym, lecz groźnym na swoim boisku. Co sądzi pan v tym meczu? - Mecze w Sokołowie rzeczywiście należą do trudnych, jestem jednak dabrej myśli. Wygramy. . - Szczerze tego życzymy całej dru- źynie i to nie tylkO w tym spotka- niu, lecz i w pozostałycb meczach wiosennej rundy. szych zawodnik6w, grających bez wiekszego obciążenia psy- chicz,nego. Zastanawiała przede wszyst- kim huśtawka farmy zawod- ników. Jak to się dzieje, że pa wygranym wyjazdowym meczu z "Odrą" Opole 6:2. n8- Czy poniżej oczekiwań? kimi druży-nBrmi, jak "Polo- nia" Bytom. GKS Jastrzębie, c.zy "Odra" Opołe. sprowadzi... ły kibiców hokeja un8 zie- mię". Rozgrywki - dadajmy były - wyjątkowO niecieka- we. Już po kiłku pierwszych spatkaniach, za,znaczył się wy- raźny prymat "Unii" Oświę... cim i zdecydowanie słaba po- stąwa Łazisk i Kędziel'zyna. Gdy było więc praktyczn. wiadomo kto awansUje. a kto sPada, gra toczYIa się o p?,y_ słowiowa "pietrtjS"kę". Tym bardziej jednak można było o- czekiwać lepszej postawy na- stępnego dnia zespół ponosi porażkę 2:5? Nad pytaniem, czy ta Chimeryczna forma le- żała w sferze psychicznej czy... dyscypliny zawodników. .,inni chyba zastanowić się działacze. . W porównaniu z ubiegłym rokiem, na pewno powięk... szył się repertuar zagrań, "ięki czemu stały się 'One e- .lektowniejsze, bardziej prze... myślane. Brakło jednak czę- sto konsekwencji w realizo- waniu założeń taktycznych. Zdecydowanie najwyższa 0- c"' należy lIię II atakowi --ł-if' Rozmawiał: M. S. (T. Garb, J. Paszkiewicz. W. Mrugała). Nieco poniżej ocze- kiwań wypadł I atak, w któ- rym grają m. in. K. Iskrzycki i F. Pajerski. W III ataku z powodzeniem zadebiutawał młody wychowanek klubu W. Pyrcak. Obrona na ogól nie zachwy- cała, stanowi w dalszym cią- gu f'Ormację wymagającą sz,czególnej trenerskiej "klJra- teli". Kontuzja K. Mru/:,aly wykazała, że nie mamy dru.. I'(iel'(o bramkarza mogącego go w każdej chwili z powodze- niem zastąpić. A przecież od postawy, pewności, zdecydo- wa,nia bramka'rza w dużym stopniu zależy postawa i pew- na gra całej drużyny. Pawracając do pytania po- stawionego na wstępie ..Czy poniżej oczekiwań? Wypo- wiadam się: TAK! Opinie na temat minio- nego ezoil1u mogą być kon- trowersyjne. Nieco odmienne zdanie na ten temat ma kie- rownik sekcji Henryk Gralka. Jego wy,powiedź u- 'dzielona na<;;zej redakcj! za- mieścimy w pr2;yszłym nu- meze Pma. M. STRUS .. :..._:- Nr 1 Wyinii Z klm i kiedy walc.q? BOKSERZY 17.III - GKS Katowice - STAL SANOK 6.IV - STAL SANOK - Start Częstochowa 5.V - Górnik Libiąż - STAL SANOK l2.V - STAL SANOK - RKS ł-ódż \ "J PIŁKARZE 24.I11 - Sokołowjanka - STAL 31.111 - STAL - DUJa Sarzyna 7.IV - Chemik Pustków - STAL 13 lub 15.IV - STAL - Czuwaj 17 lub l8,IV - Gryf Mielec - STAL 21.IV - STAL - Walter HLeszów 28.IV - Siarka - STAI, LV - STAL - Polna Przemyśl 5.V - Stal Stalowa Wola II .- STAL 12.V -- STAL - Stal Rzeszów II 19.V. - STAL - Stal Nowa Dęba 26.V - Karpaty - STAL 2.VI - STAL - Stal Mielec II 9.VI - Resovia - STAL l3.VI - STAI - Lechia Sędziszów 16. VI - Polonia Przemyśl - STAL 23.VI - STAL - Stał Łańcut PrzemYśl ,( - t  oou1J  SPOI " ""Drugie, podeiście" bokserów do..: II ligi  Nie przyniosły sukcesów bokserom "stali" Sapok ubiegłoraczne rozgrywki o wejście do II ligI. Był Jed- na,k na pewno okazją do zdobycia niezbędnych dOsWlad- czeń w tego rodzaju rozgrywka,ch. ł 9 o . rzyniesie w tej dziedzinie sportu bieący. ro. RwniEż nie będzie chyba łatwy. O, awans .ubet:t 24 drużyn;\<' awansują... 4. W grupIe y; ktorej I2s Stal" występują obok niej: "Bron' (Radom?, l! . (ŁÓdŻ): GKS (Katowice) "Start" (Częstochowa) l ..G'Or- nik" (Libiąż). Już pierwszy pojedynelt z "Bror:ią". Rado,? wyazał, że zadanie, jakie czeka naszyc plęsclarzy Jest nlesły;, chanie trudne. Przegrali 17:5. BIorąc nawet ,!popraw!<óę na obcy ring, co często wpływa ł:'-a decyzJę SędZI W punktowych, porażka jest bezdyskusYJna. d . Z pytaniami c kt1f,ałną srtuację ,kadroą w, r.z:: nie seniorów, zWl'ocil1smy SIę do kęrowmk,a SkCJl. Leopolda Burnatowskiego. Stwierdził on, ze me Jest 'Ona tak dobra jak w roku ubiegłym. Janusz D;rąg, Sa- nisław Bednarz i Ryszard Ziemiański odbYYiaJą SłUZO;: wojskową, z uprawiania boksu zreygnowal1 natomias.. Tadeusz Szajna, Roman RymarowI!Jz,. Bołes.ław KędI. oraz Kazimierz Andrejko. Ubytek sIł Jest WIęC pow'!z ny. Do dyspozycji trenera pozostali: Jan Flor<:zak, wIe: sław Florczak, Jan Sybilla, Jan Saat, Br,?msław a nawski, Adam Wis.zyński, Leopold Za.ldel, l.esław Blen- czak, Adam Staroń, Ryszard F01'ek. K!lLll!uel'z potom- ski, Ryszard Rakoczy, Andrzej Paszklewlcz, Tadensz Frączek i Antoni Rakoczy. A więc mieszanka rutyny z młodością I Mładzi atakl!ją bowiem coraz śmielej. Dotyczy to przede Wsystklm brad Wiesława I Jana Florczaków, z któryc pIrwszy na ostatnich mistrzos.twach okręgu zdobył wlcemlsiza- s,two w wadze papierowej i został uznany (ook Blela ze "Sta,ii" Rzeszów) za największe od!<ryc!e mlstrz,ost'l' DOdajmy równdeż, że drugi. tytuł wIcemIstrzowskI d a n,aszycl1 barw zdobył Jan Sybilla.. . . . Na temat sytuacji w zespole plęsclal'sk1m. rozmo":ę.  trenerem bokse'rów Tadeuszem NowakowskIm zamleSCI- my w przyszłym numerze naszej gazety. EF-HA .. ,;t'rł'. HOKEIŚCI NA... NOWEJ DRODZE Ch'Odz,i nam o drogę... łośiwi twier.dzą praw- . . Aż czterech zawod- dZle. ze "stablUzacJa Cy- 1ÓW "Stali" zmieniło bO" wilna" nie za,:,,ze .s:zla w wiem w roku ubiegłym parze ze stah!l1zacJ'I f,!,r- stan cywilny. Byli to: Mie- my zęsp.ołu. NIe wypowla. czyław (:wikła. Tadeus7 ając SIę n.a ten tea. Garb Jan Mrugala oraz zyczymy wIele SZCZęSCI Fralliszek Pajerski. wszystkim młodym ' "  azOeic:i SANOCKI\ cji) Jan Łuczyński, Mie- czy;łaW Majewski, Roma"n .' Majewski. Boleslaw M- , choń. Adam Rachwalskl, , WOjciech Siera!lt, Ja!l Skarbowski, Ma,rum Strus. ADRES REDAKCJI: 38-500 Sanok, ul Lipiń-  s;kiego 109, tel. 471, wewn. Il5. DWUTYGODNIK. Pismo Samorządu Robatnczega Sanockiej Fabryki Autobu. sów. REDAGUJE KOLEGIUM: Emil Bańczak. Franciszek Hamerski. Leonard Kaba- ła, Jerzy Kondyjowski, Wiesław Koszela (redak- 'tor naczelny), Bogumiła "Koszeła (sekretarz redak- WYDAWCA: Sanocka Fabryka Auto- busów .,Autosan" , Numer odtlano do skła- du 9 marca ł974 r. pad- pisano do druku 13 mar- ca ł974 r. .. DRUK: Rzeszowskie Zakłady Gra ficzne, Rzeszów, ul. Mar,. chlewskie,go 19. D-5 .  -... ........