Автор: Mazur Jan  

Теги: kultúra   polska   język  

ISBN: 83-227-2111-0

Год: 2003

Текст
                    BLIŻEJ POLSKI
Wiedza o Polsce i jej kulturze
Część i

MB UMCS Język • Kultura • Społeczeństwo Redaktor naczelny Jan Mazur
Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców Anna Butcher, Barbara Guziuk-Świca, Alina Laskowska-Mańko BLIŻEJ POLSKI Wiedza o Polsce i jej kulturze Część I Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej Lublin 2003
RECENZENT PROF. DR HAB. HALINA ZGÓŁKOWA PROF. DR HAB. LESZEK KOLEK REDAKCJA DANUTA SŁOWIKOWSKA PROJEKT OKŁADKI JERZY DURAKIEWICZ NA OKŁADCE » Leon Wyczółkowski, Stańczyk, 1898, fragment SKŁAD BEZ ERRATY JOANNA DYSZCZYK” © Wydawnictwo UMCS, Lublin 2003 ISBN 83-227-2111-0 WYDAWNICTWO UNIWERSYTETU MARII CURIE-SKŁODOWSKIEJ pl. Marii Curie-Skłodowskiej 5, 20-031 Lublin, tel. (0-81) 537-53-02, 537-53-04 Internet: http://press.umcs.lublin.pl
WSTĘP We wszystkich ośrodkach prowadzących kształcenie cudzoziemców, oprócz nauki języka, zapoznaje się studentów z polską tradycją i kulturą. Systematyczne wprowadzanie tej wiedzy zaczyna się z reguły na poziomie średnio zaawansowanym. Uczący spotykają się tu z problemem doboru odpo- wiednich materiałów źródłowych, odpowiadających profilowi i poziomowi gru- py. Najczęściej korzysta się wtedy z różnego typu tekstów pochodzących z opracowań popularnonaukowych bądź z prasy, wybranych samodzielnie przez nauczyciela. Konieczność wyszukania i opracowania takich materiałów stanowi dodatkową trudność zarówno dla lektora, jak i dla studenta, pozba- wionego możliwości samodzielnej pracy z podręcznikiem. W ośrodku lubelskim od wielu lat prowadzimy tego typu zajęcia, głównie dla młodzieży oraz nauczycieli polonijnych ze Wschodu, przez lata pozbawio- nych kontaktu z polską kulturą. W związku z tym szczególnie odczuwało się konieczność opracowania podręcznika, stanowiącego swoiste kompendium wiedzy z tej dziedziny. Zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że ze względu na zakres materiału jest to ogromne przedsięwzięcie. Postanowiłyśmy zatem przygotować podręcznik składający się z dwóch części. Zagadnienia zawarte w części I, którą właśnie oddajemy do rąk czytelnika, chociaż pozornie luźno wiążą się z pojęciem kultury, są, naszym zdaniem, nie- zbędne jako punkt wyjścia do dalszych rozważań. Dotyczy to przede wszyst- kim ogólnych informacji o Polsce i Polakach, o naszych symbolach narodo- wych i języku. Znajduje się tu ponadto dział omawiający największe dokona- nia w polskiej nauce. Część II, która powinna się ukazać w ciągu najbliższych dwóch lat, będzie poświęcona następującej problematyce: 1. Muzyka, 2. Teatr, 3. Film, 4. Sztu- ki plastyczne. Zamierzamy w niej zawrzeć najważniejsze zjawiska kulturowe z przeszłości, ale także skupić się na tym, co dzieje się w kulturze polskiej w ostatnich latach. Niektóre wydarzenia i ich twórcy, chociaż osiągnęli już międzynarodową sławę, nie doczekali się jeszcze nie tylko monografii, ale na- wet wzmianki w* opracowaniach ogólnych, a naszym zdaniem zasługują na szczególną uwagę. Mamy tu na myśli na przykład polską muzykę filmową (Z. Preisner, M. Lorenc), najnowsze osiągnięcia kinematografii (A. Holland, J. Machulski, D. Kędzierzawska, M. Łoziński), wybitne odkrycia naukowe (A. Wolszczan), teatr alternatywny, sukcesy polskich artystów plastyków w świecie i inne. Pragniemy zaznaczyć, że ze względu na różnorodność tematyczną zagad- nień zawartych w podręczniku staramy się unikać powielania schematów w sposobie opracowania poszczególnych zagadnień. Koncepcja całości podręcz-
6 Wstęp nika powinna być, według nas, otwarta i nieszablonowa. Możemy jednak wy- różnić pewne stałe elementy każdej jednostki tematycznej. Są to: 1. Informa- cje wprowadzające. 2. Słownictwo do tekstu podstawowego. 3. Tekst podsta- wowy. 4. Słowniczek wyrażeń i zwrotów do zapamiętania. 5. Ćwiczenia na ro- zumienie tekstu. 6. Ćwiczenia utrwalające. 7. Ćwiczenia konwersacyjne. 8. Wybór tekstów uzupełniających. Informacje wprowadzające do tematu mają różnorodny charakter. W za- leżności od typu zagadnienia pojawiają się zatem nota biograficzna, kalenda- rium historyczne, wyjaśnienie określonych faktów, krótka charakterystyka nurtu artystycznego itp. Sposób prezentacji słownictwa do tekstu zależy od jego specyfiki. W związ- ku z tym posługujemy się m.in.: różnymi typami definicji, grupowaniem te- matycznym wyrazów, krótką informacją encyklopedyczną. Ponadto podajemy wybrane z tekstu trudniejsze słownictwo, wymagające dodatkowego wyjaś- nienia przez lektora w zależności od potrzeb i profilu grupy. Niewątpliwie najważniejszym elementem jednostki tematycznej jest tekst podstawowy. Przy doborze tekstów, poza względami merytorycznymi, kieruje- my się przede wszystkim kryterium stopnia trudności. Dlatego też nie wystę- pują w podręczniku teksty specjalistyczne, lecz popularnonaukowe, prasowe, literackie. Zależy nam również na ich różnorodności formalnej. Stąd, obok ar- tykułów prasowych, felietonów, wywiadów, występują eseje, fragmenty pa- miętników i biografii, a również wyjątki z literatury pięknej. Teksty zawierają szereg związków składniowych i frazeologizmów wartych wyjaśnienia i zapamiętania. Zestaw takich wyrażeń i zwrotów znajduje się po każdym tekście, stanowi on ponadto materiał do ćwiczeń. Pierwszy blok ćwiczeń ma na celu sprawdzenie zrozumienia tekstu przez studentów. Proponujemy tu różne typy zadań, np.: ćwiczenia substytucyjne, synonimiczne, chronologiczne ustawianie faktów, ocenianie prawdziwości zdań, odpowiedzi na pytania i inne. Najbardziej zróżnicowany charakter mają ćwiczenia utrwalające. Chociaż nie jest naszym zamiarem systematyczne wprowadzanie problemów grama- tycznych, to pojawiają się w tym zestawie ćwiczenia słowotwórcze, leksykal- ne, składniowe i frazeologiczne. Typ ćwiczeń zależy od charakteru i struktury tekstu. Szczególną uwagę zwracamy na rekcję czasowników oraz na utrwale- nie znaczenia i użycia nowego słownictwa. Ostatnia grupa to ćwiczenia konwersacyjne, które częściowo wiążą się z teks- tem, ale niekiedy wybiegają poza ściśle określony temat. Uzupełnieniem każdej jednostki jest krótki wybór tekstów, pozwalający le- ktorowi na rozszerzenie omawianego zagadnienia stosownie do potrzeb gru- py. Znajdują się wśród nich teksty wnoszące dodatkowe informacje, utwory poetyckie i muzyczne, ciekawostki, wywiady itp. Zaprezentowany układ jednostki tematycznej jest naszą propozycją dla uczącego, z której może skorzystać w całości lub dokonać odpowiadającego mu wyboru.
Wstęp 7 Opracowując koncepcję podręcznika, miałyśmy na względzie przede wszyst- kim jego wielofunkcyjność. Z jednej strony zależało nam na tym, aby był on pomocą wykorzystywaną systematycznie na zajęciach, stąd proponujemy, jak nam się wydaje, szeroki i uporządkowany pod względem tematycznym i chro- nologicznym wybór zagadnień. Z drugiej zaś strony chciałyśmy, aby nauczy- ciel pracujący według własnego programu miał możliwość dokonania wyboru tematów, stąd każda jednostka stanowi odrębną całość. Sądzimy również, że można traktować naszą książkę jako rodzaj antologii tekstów, wykorzystywa- nych nie tylko na zajęciach z wiedzy o kulturze. Przypominając, że podręcznik przeznaczony jest dla grup średnio zaawan- sowanych, pragniemy zaznaczyć, że może on stanowić podstawę do dalszych, bardziej wnikliwych studiów nad kulturą polską na poziomie wyższym (grupy zaawansowane, humanistyczne). Język jest składnikiem kultury, a więc nauczanie go nie może odbywać się w oderwaniu od dorobku i tradycji danego narodu. Szczególnie istotne jest to w przypadku osób mających polskie korzenie, ale wychowujących się w in- nych, często odległych obszarach kulturowych. Wprowadzanie tej wiedzy mu- si więc odbywać się w sposób przemyślany, gwarantujący możliwie pełne spojrzenie na zjawiska kulturowe. Mamy nadzieję, że przygotowany przez nas podręcznik także pod tym względem spełni swoją funkcję i stanie się waż- ną pomocą w kształceniu językowym cudzoziemców. Autorki
ROZDZIAŁ I POLSKA Położenie geograficzne, ludność, regiony £ Położenie: Europa Środkowa. Powierzchnia: 312 683 km2 (9 miejsce w Europie). Granice: Polska graniczy z siedmioma państwami: z Niemcami, Czecha- mi, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą i Rosją. Stolica: Warszawa. Inne duże miasta: Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk. L u d n o ś ć: 38 660 tysięcy (1995 r.). Kraj jednolity narodowościowo; mniej- szości narodowe stanowią 2,4% ogółu ludności. Warunki naturalne: kraj nizinny; średnia wysokość 173 metry. Naj- wyższy punkt — szczyt Rysy w Tatrach (2499 metrów nad poziomem morza), a najniższy w delcie Wisły (1,8 m poniżej poziomu morza). Obszary górskie zajmują 3% powierzchni kraju. Najważniejsze krainy geograficzne: Pojezierze Pomorskie, Warmia i Mazury, Wielkopolska, Kujawy, Małopolska, Podlasie, Góry Świę- tokrzyskie, Śląsk, Karpaty, Sudety. Główne rzeki: Wisła, Odra, Warta, Bug. Klimat: Typ klimatu przejściowego strefy umiarkowanej. Podział administracyjny: 16 województw, 208 powiatów ziem- skich, 64 powiaty grodzkie (miasta), 2489 gmin. Ustrój: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem praw- nym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Słownictwo do tekstu podstawowego Gall Anonim — pierwszy polski kronikarz pochodzenia francuskiego, autor kroniki napisanej po łacinie na początku XII wieku na zamówienie kró- la Bolesława Krzywoustego Mikołaj Kopernik (1473—1543) — polski astronom, matematyk, ekonomista, lekarz; autor epokowego dzieła O obrotach sfer niebieskich, twórca teo- rii heliocentrycznej
10 Rozdział I. Polska Wit Stwosz (Stosz, Storz) (ok. 1447-1533) - rzeźbiarz i malarz pochodzenia niemieckiego, twórca późnogotyckiego ołtarza w kościele Mariackim w Krakowie oraz nagrobka króla Kazimierza Jagiellończyka Samuel Bogumił Linde (1771—1847) — leksykograf, pedagog; twórca pierw- szego sześciotomowego Słownika języka polskiego Marcello Bacciarelli (1731—1818) — malarz pochodzenia włoskiego; od 1756 r. w Polsce; nadworny malarz króla Stanisława Augusta; portrecista (por- trety króla) Jan Piotr Norblin (1745-1830) - francuski rysownik, grafik i malarz; w la- tach 1774—1804 w Polsce; malował tematy z życia polskiego, sceny oby- czajowe, czołowy artysta epoki oświecenia w Polsce średniowiecze — okres historyczny od końca starożytności (V wiek) do końca XV w., charakteryzujący się w sferze ideologicznej przewagą światopo- glądu religijnego; wieki średnie; w Polsce od ok. końca X w. do końca XV w. renesans — okres w historii kultury europejskiej (XV-XVI w.), zapoczątko- wany w XIV w. we Włoszech, przeciwstawiający się średniowiecznym poglądom na świat; odrodzenie barok — kierunek w kulturze europejskiej w XVII w. i w pierwszej połowie XVIII w.; styl w literaturze, muzyce, sztuce oświecenie — prąd społeczno-kulturalny w Europie w XVIII w. głoszący kult rozumu i wiedzy „złoty wiek” — określenie stosowane do wieku XVI, który w dziejach Polski charakteryzował się szczególnym rozkwitem kultury, sztuki, nauki i różnych form życia społeczno-politycznego zabory (Ip. zabór) /potoczne/ — okres w historii Polski (1795-1918), w którym w wyniku rozbiorów kraj znalazł się pod panowaniem państw zewnę- trznych — Rosji, Prus i Austrii; rozbiory gotyk - styl w architekturze i sztukach plastycznych, panujący w Europie w okresie dojrzałego i późnego średniowiecza scholastyka — główny kierunek średniowiecznej filozofii chrześcijańskiej, charakteryzujący się dążeniem do rozumowego udowodnienia dogma- tów religijnych w oparciu o autorytety, bez odwoływania się do do- świadczenia rycerstwo — w średniowieczu uprzywilejowana warstwa wojowników, elita społeczeństwa feudalnego, obowiązana do służby wojskowej, później szlachta szlachta - stan społeczny w społeczeństwach feudalnych Europy, wywodzący się z rycerstwa; w Polsce warstwa uprzywilejowana od XIV, XV wieku Piastowie - pierwsza dynastia panująca w Polsce do 1370 roku zamek wawelski - Wawel; zamek królewski w Krakowie; siedziba królów polskich od XI w.
Rozdział I. Polska 11 Uniwersytet Jagielloński - pierwsza wyższa uczelnia w Polsce, założona w Krakowie w r. 1364 przez króla Kazimierza Wielkiego; dawniej Aka- demia Krakowska prawo magdeburskie — dawne prawo miasta Magdeburg w Niemczech, na którym wzorowano się przy zakładaniu niektórych miast polskich obrządek rzymskokatolicki — odrębna liturgia charakterystyczna dla Koś- cioła katolickiego, podlegającego władzy papieskiej Komisja Edukacji Narodowej — (1773—1794) pierwsza w Europie władza oświatowa o charakterze odrębnego ministerstwa, zreformowała pol- skie szkolnictwo kraje nordyckie — kraje północnoeuropejskie, skandynawskie Turcy otomańscy (osmańscy) - nazwa plemienia, które pod wodzą Osma- na w XIII w. utworzyło księstwo, a w XV w. — w wyniku podbojów w Azji i w Europie Wschodniej - imperium osmańskie lub otomańskie Pireneje — łańcuch górski we Francji i Hiszpanii, oddziela Półwysep Iberyj- ski od reszty Europy kosmopolityczny — nie mający żadnej przynależności narodowej lub mający bierny stosunek do tradycji, kultury i interesów własnego narodu Czarna Madonna — zwyczajowa nazwa obrazu Matki Boskiej Częstocho- wskiej w klasztorze na Jasnej Górze Tatar — dawniej przedstawiciel ludów zamieszkujących tereny imperium mongolskiego i Złotej Ordy bursztyn — żywica drzew iglastych z trzeciorzędu w formie nieregularnych kawałków, barwy od jasnożółtej do brunatnej, używana do wyrobu bi- żuterii; występuje licznie w Morzu Bałtyckim; dawniej jantar szlak bursztynowy — w czasach przedhistorycznych — droga handlowa, któ- rą kupcy wyprawiali się na północ po bursztyn epos — epopeja; długi poemat epicki, zwykle wierszowany, przedstawia w pod- niosłej formie czyny bohaterów narodowych na tle wydarzeń historycz- nych; zapoczątkowany w starożytności przez Homera fosa — głęboki, zwykle wypełniony wodą rów wokół zamku, twierdzy, miasta, służący do celów obronnych ikona — obraz o tematyce religijnej w sztuce bizantyjskiej i wschodniochrześ- cijańskiej ryngraf — niewielka, wypukła blaszka w kształcie tarczy z rysunkiem o te- matyce religijnej, później także z godłem państwowym, noszona przez rycerzy na szyi patchwork — kompozycja ozdobna wykonana z różnokolorowych skrawków materiału
12 Rozdział I. Polska Tekst podstawowy POLSKA Polacy usadowili się na nizinie między Bałtykiem a Karpata- mi, otwartej od wschodu i zachodu, gdzie żadne przeszkody na- turalne nie przecinały wiodących ku niej szlaków. Bałtyk, morze płytkie i niewielkie, stanowił raczej wygodną drogę komunika- cyjną z krajami nordyckimi niż oddzielającą od nich fosę. Pasmo Karpat na południu, przecięte licznymi szerokimi dolinami i wy- godnymi przełęczami, nie ma w sobie nic z pirenejskiego muru; tędy właśnie szły szlaki bursztynowe ku nadbałtyckim piaskom. Leżąc na styku europejskiego Wschodu i Zachodu, Polska była z natury rzeczy krajem przejściowym. Gdzieś wzdłuż dolin Wisły i Sanu przebiegały ważne granice, wytyczające krańce zasięgu kultur, ale określające zarazem miejsce ich styku i przenikania: granice alfabetu, kalendarza, obrządku rzymskokatolickiego oraz gotyku. Toteż choć Polacy chrześcijaństwo przyjęli z rąk czeskiej księżniczki, swój strój narodowy zapożyczyli od otomań- skich Turków. Rycerstwo nosiło na piersiach ryngrafy z Madon- ną, ale stosowało tatarską sztukę wojenną. Miasta zakładano na prawie magdeburskim, ale monopol handlu dzierżyła szlachta. Aniołowie pod postacią młodzieńców przyszli w odwiedziny do pierwszego • z Piastów, podejmowani po włościańsku miodem i mlekiem, ale poczciwy polski diabeł Boruta nosił się po szla- checku, a niedobry kosmopolityczny czart, co kusi do złego — po niemiecku./Pierwszym kronikarzem polskiej państwowości był Gall Anonim - przybysz znad Sekwany, a twórcą pierwszego, epokowego zresztą słownika języka polskiego Samuel Bogumił Linde — Niemiec z pochodzenia. Katedry i kościoły są gotyckie, renesansowe albo barokowe, ale słynna „Czarna Madonna” czę- stochowska, patronka Polski, jest bizantyjską ikoną. Pierwsza literatura narodowa pisana była po łacinie, a największy polski epos narodowy zaczyna się od słów „Litwo, ojczyzno moja...”. Każda bowiem rdzenna kultura narodowa odznacza się zarazem
Rozdział I. Polska 13 ogromną chłonnością elementów otoczenia i pełną zdolnością ich asymilowania. Ta siła asymilacji polskiej cywilizacji i kultury sprawiła, że włoski malarz Bacciarelli czy francuski Norblin sta- wali się rdzennymi przedstawicielami „polskiej szkoły”, a wnu- kowie trzech zaborczych potęg polskimi patriotami i szli do po- wstań narodowych. Nawet mało uważny cudzoziemiec zwiedzający królewski za- mek wawelski musi zdać sobie sprawę, że Polska w dobie swego rozkwitu, którego apogeum przypada na wiek XVI, była nie tyl- ko potężnym państwem, ale również krajem i narodem o bogatej cywilizacji materialnej i kulturze duchowej. Tylko na takiej gle- bie mógł wyrosnąć geniusz Mikołaja Kopernika i mogła rozwi- nąć się twórczość Wita Stwosza. „Złoty wiek” polskiej kultury zrodził się ze zwycięstwa renesansowego rozumu nad średnio- wieczną scholastyką, w czym niemała rola przypadła najstarsze- _____________________ z mu — po Pradze — w Europie Środkowej Uniwersytetowi Jagiel- lońskiemu w Krakowie. W XVIII wieku po raz drugi zabłysnął polski wiek Oświecenia i, mimo że noc rozbiorów i niewoli zacią- gała się już nad Polską, może właśnie jemu zawdzięcza naród przetrwanie w polskości. Wtedy to bowiem powstało pierwsze na świecie ministerstwo oświaty pod nazwą Komisji Edukacji Naro- dowej i uchwalona została pierwsza w Europie — i druga w świe- cie po Stanach Zjednoczonych — konstytucja. O aspekcie fizycznym kraju decyduje nie tylko jego położenie geograficzne — odbija się w nim także jego historia. Kiedy się leci do Polski samolotem, nie trzeba pytać stewardessy, czy jest się już nad ziemią polską, wystarczy spojrzeć w dół. Kiedy tam w dole w miejsce ogromnych łanów pojawią się zagony niewiel- kich poletek, pogrodzonych miedzami, istny wielobarwny pat- chwork złożony z tysiąca skrawków, to już jesteśmy nad Polską. Tak od pierwszej chwili musimy zżyć się z tym pejzażem, w któ- rym czekają niewidoczne na pierwszy rzut oka niespodzianki. (Mirosław Żuławski, fragment wstępu do albumu Jana Morka Polska, s. 15—21)
14 Rozdział I. Polska Sprawdź, czy rozumiesz: - dolina, nizina, przełęcz, pasmo, gleba, łan, zagon, styk, przenikanie, przy- bysz, monopol, chłonność, asymilacja, apogeum, oświata; — poczciwy, rdzenny, istny; — dzierżyć; — z natury rzeczy; po włościańska; na pierwszy rzut oka; — zdać sobie sprawę z czego; komuś przypadła rola kogoś; kusić do złego; nosić się po szlachecku; nie mieć w sobie nic z kogoś, czegoś / mieć w sobie coś z ko- goś, czegoś. Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę wymienić po cztery: 1) fakty historyczno-kulturowe świadczące o wpływach Zachodu na Polskę, 2) fakty historyczno-kulturowe świadczące o wpływach Wschodu na Polskę, 3) nazwiska cudzoziemców, którzy wnieśli swój wkład w rozwój kultury pol- skiej, 4) nazwy epok w dziejach polskiej kultury. II. Proszę dokończyć zadania: 1. Z krajów europejskich i azjatyckich wiodły nad Bałtyk.............. 2. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej jest nazywany.................. 3. Wiek XVI w dziejach Polski określa się mianem...................... 4. Od słów „Litwo, ojczyzno moja...” zaczyna się polski............... 5. W czasach oświecenia powstało w Polsce pierwsze na świecie ministerstwo oświaty—.............................................................. 6. Polacy usadowili się na nizinie między............................. a ............................................................. III. Proszę pogrupować podane wyrazy według podanych niżej kate- gorii: nizina, wschód, San, przełęcz, dolina, Bałtyk, zachód, Wisła, południe, Karpaty, północ, góry Nazwy geograficzne Ukształtowanie terenu Kierunek świata
Rozdział I. Polska 15 IV. Proszę przekształcić podkreślone fragmenty zdań, używając poda- nych związków frazeologicznych: z natury rzeczy; na pierwśzy rzut oka; zda- wać sobie sprawę; komuś przypadła jakaś rola; nie mieć w sobie nic z... 1. Każdy, kto pełni ważną funkcję publiczną, musi wiedzieć, że ciąży na nim wielka odpowiedzialność. 2. Warszawa nie jest podobna do wielkich metropolii, ale odznacza się swoim niepowtarzalnym klimatem. 3. Zgodnie z wynikiem wyborów, partie lewicowe znalazły się w opozycji par- lamentarnej. 4. Tatry, kiedy widzi je się po raz pierwszy, wydają się niezbyt wysokie i niegroźne. 5. W okresie zaborów, z powodu włączenia do państw ościennych, Polska zniknęła z mapy Europy. Ćwiczenia utrwalające I. Proszę podać wyrazy: 1. 0 zbliżonym znaczeniu: a) strój — ...................... b) dzierżyć —................. c) bursztyn —................. d) patronka — ................ e) apogeum —.................. f) epos —..................... g) skrawek —.................. h) renesans - ................ i) oświata —.................. j) pejzaż — .................. 2. O przeciwnym znaczeniu: a) wschód -..................... b) diabeł —................... c) niewola —.................. d) kosmopolityczny —.......... e) przybysz —................. II. Proszę podać rzeczowniki, od których pochodzą poniższe przy miotniki: 1) tatarski — .............. 2) gotycki -................ 3) epokowy —................ 4) bizantyjski —............
16 Rozdział I. Polska 5) renesansowy - ............ 6) magdeburski -............. 7) Jagielloński -............ 8) barokowy —................ 9) wawelski —................ 10) częstochowska —.......... III. Proszę uzupełnić zdania odpowiednim czasownikiem: uchwalić, stać się, zapożyczyć, zawdzięczać, stosować. 1. Polskie rycerstwo.............niekiedy tatarską sztukę wojenną. 2. Wybitnym twórcom XVIII i XIX wieku naród...................przetrwa- nie w polskości okresu niewoli. 3. Trzeciego maja 1791 roku Sejm Wielki.................pierwszą w Eu- ropie konstytucję. 4. Swój tradycyjny strój szlachta polska................od narodów Azji Mniejszej. 5. Wielu cudzoziemskich malarzy i architektów..................czołowy- mi przedstawicielami sztuki polskiej w epoce oświecenia. IV. Proszę przekształcić podane wyrazy według wzoru: Wzór: polski - czytać: Czytam po polsku 1) łacina - mówić: ..................................................... 2) szlachecki — być ubranym : .......................................... 3) niemiecki - pisać : ................................................. 4) ojcowski — traktować : .............................................. 5) turecki - siedzieć:.................................................. Ćwiczenia konwersacyjne I. Jaki wpływ wywarły podane niżej wydarzenia historyczne na kształtowanie się polskiej kultury? 1. Przyjęcie chrześcijaństwa w 966 roku. 2. Utworzenie Akademii Krakowskiej przez Kazimierza Wielkiego w r. 1364 3. Ukształtowanie się systemu demokracji szlacheckiej w XVI wieku. 4. Polskie powstania narodowe (1794, 1830, 1848, 1863). II. Czy zgadza się Pan/ Pani z twierdzeniem, że Polska leży na styku kultur Wschodu i Zachodu? Jakie zjawiska, poza wskazanymi w tekście, świadczą o tym? III. Co mówi się o Polsce w Pana/ Pani kraju? IV. Kogo, Pana/ Pani zdaniem, można zaliczyć do największych Polaków? V. Proszę określić swój stosunek do Polski w formie krótkiej wypowiedzi pisem- nej.
Rozdział I. Polska 17 VI. Jak współcześnie ocenia się postawy kosmopolityzmu i patriotyzmu? VII. Proszę dokonać próby charakterystyki Polaków opierając się na włas- nych sądach oraz cytowanej poniżej wypowiedzi Andrzeja Szczypiorskiego. Mamy skłonność do legend o naszej ojczyźnie i narodzie, co wydaje mi się wpraw- dzie piękne, ale też cokolwiek niebezpieczne. Ta skłonność dużo mówi o naszym złym losie. Bo kto miał tak mało — wszystko, co miał pragnie uczynic szczególnie cennym i godnym miłości. Rzecz bardzo ludzka, lecz czasem prowadzi do rozczarowań, nawet do śmieszności. Z drugiej znów strony jest Polska obszarem łatwej negacji. Tu nigdy chyba nie było dobrych rządów, bo nawet rząd aniołów nie będzie się Polakom podobał. Mamy skłon- ność podejrzewać naszych najlepszych ludzi o najgorsze rzeczy - straszny kraj. W gruncie rzeczy - cudowny kraj. (Andrzej Szczypiorski, Jaka ona jest [w:] Jan Morek, Polska, s. 273-278). VIII. Na podstawie podanego niżej fragmentu Dziennika Witolda Gombrowi- cza proszę powiedzieć, jak Pan/ Pani rozumie stosunek autora do Polski i Polaków. Kiedyś zdarzyło mi się uczestniczyć w jednym z tych zebrań poświęconych wzajem- nemu polskiemu krzepieniu się i dodawaniu ducha [...] gdzie, odśpiewawszy Rotę i od- tańczywszy krakowiaka, przystąpiono do wysłuchiwania mówcy, który wysławiał na- ród albowiem „wydaliśmy Szopena”, albowiem „mamy Curie-Skłodowską” i Wawel, oraz Słowackiego, Mickiewicza i, poza tym, byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa a konstytucja Trzeciego Maja była bardzo postępowa [...]. Tłumaczył on sobie i zebra- nym, że jesteśmy wielkim narodem, co może nie wzbudzało już entuzjazmu słuchaczy (którym znany był ten rytuał — brali w tym udział jak w nabożeństwie, od którego nie należy oczekiwać niespodzianek) niemniej jednak było przyjmowane z rodzajem zado- wolenia, że stało się zadość patriotycznej powinności. Aleja odczuwałem ten obrządek jak z piekła rodem, ta msza narodowa stawała mi się czymś szatańsko szyderczym i złośliwie groteskowym. Gdyż oni, wywyższając Mickiewicza, poniżali siebie — i takim wychwalaniem Szopena wykazywali to właśnie, że nie dorośli do Szopena — a lubując się własną kulturą, obnażali swój prymitywizm. Geniusze! Do cholery z tymi geniuszami! Miałem ochotę powiedzieć zebranym: — Cóż mnie obchodzi Mickiewicz? Wy jesteście dla mnie ważniejsi od Mickiewicza. I nie ja, ani nikt inny, nie będzie sądził narodu polskiego według Mickiewicza lub Szopena, ale wedle tego, co tu, na tej sali, się dzieje i co tu się mówi. Gdybyście nawet byli naro- dem tak ubogim w wielkość, że największym artystą waszym byłby Tetmajer lub Ko- nopnicka, lecz gdybyście umieli mówić o nich ze swobodą ludzi duchowo wolnych, z umiarem i trzeźwością ludzi dojrzałych, gdyby słowa wasze obejmowały horyzont nie zaścianka, lecz świata... wówczas nawet Tetmajer stałby się wam tytułem do chwały. Ale tak jak rzeczy się mają, Szopen z Mickiewiczem służą wam tylko do uwypuklenia waszej małostkowości — gdyż wy z naiwnością dzieci potrząsacie przed nosem znudzo- nej zagranicy tymi polonezami po to jedynie, aby wzmocnić nadwątlone poczucie włas- nej wartości i dodać sobie znaczenia. Jesteście jak biedak, który chwali się, że jego babka miała folwark i była w Paryżu. Jesteście ubogimi krewnymi świata, którzy usiłują imponować sobie i innym.
18 Rozdział I. Polska „...nic własnego nie może człowiekowi imponować; jeżeli więc imponuje nam wiel- kość nasza lub nasza przeszłość, to dowod, że one w krew nam nie weszły**. Witold Gombrowicz, Dziennik 1953-1956, Kraków 1986, s. 12-13 Teksty uzupełniające TATRY Najwyższemu punktowi Polski - szczytowi Rysów - brakuje niestety kil- kudziesięciu centymetrów do wysokości 2500 metrów... Przy Himalajach czy choćby Alpach polskie Tatry to góry miniaturowe. Ale nie ustępują im groźną urodą skalistych turni, fantastyką urwisk i przepaści. Tatry są cząstką długiego łańcucha Karpat. To góry młode, wypiętrzone dopiero w okresie kredy i trzeciorzędu. Stanowią przedłużenie Alp, tworząc jakby mocno wygięty łuk, sięgający od Dunaju (płynącego obok słowackiej sto- licy Bratysławy) do... Dunaju przy Żelaznych Wrotach na granicy Rumunii i Serbii. Od zarania dziejów Polski Karpaty są południową granicą, która przez wieki zmieniała się nieznacznie. Z ich łańcucha tylko masyw Tatr, w większości należących do Słowacji, ma charakter alpejski. Tatry, w wyż- szej, wschodniej partii są zbudowane głównie z granitów, przepięknie wy- rzeźbionych przez lodowiec. Pozostałością po nim są także malownicze jezior- ka wysokogórskie, z których otoczone wyniosłymi szczytami Morskie Oko cieszy się zasłużenie największą sławą. Tatry Zachodnie, nieco niższe, utwo- rzone z łupków krystalicznych i wapieni, mają kształty łagodniejsze, kopias- te. Erozja wyżłobiła w nich wspaniałe jaskinie, ekscytujące speleologów, pod- ziemne strumienie i kaskady. Na karkołomnych ścianach Tatr można wypa- trzyć zgrabną kozicę. Na wysokogórskich halach żyją gromady świstaków, które na widok zbliżających się turystów stają „słupka” i donośnym gwizdem ostrzegają całe swoje plemię. Niekiedy zza granicy przychodzą niedźwiedzie i zbliżają się aż do osad ludzkich... aby grzebać w śmietnikach. Nad skalisty- mi turniami krążą (niestety coraz rzadziej) wspaniałe orły. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku Tatry zostały „odkryte" przez śmiałych turystów i poetów, przedtem żyły niemal w zupełnej izolacji. Górale — ich mieszkańcy — kultywo- wali swoje zwyczaje i nosili oryginalne, podobne do bałkańskich, stroje. Żyli z lasu i z wypasu owiec. Dziś górale utrzymują się głównie z turystyki... i z wyjazdów do pracy w Ameryce. W dni świąteczne po dawnemu stroją się w obcisłe białe spodnie z surowego sukna, haftowane serdaki lub kożuszki bez rękawów i szerokie sztywne kapelusze z okrągłym rondem, zdobione mu- szelkami. Wśród regionów żywego folkloru właśnie Podhale — kotlina u stóp Tatr — jest najwierniejsze tradycyjnym strojom, tańcom i zwyczajom. Turyści, a szczególnie narciarze, upodobali sobie Tatry i leżące u ich stóp Zakopane,
Rozdział I. Polska 19 jak żadne inne miejsce w Polsce. Tylko tu są tak fascynujące widoki i zbocza. Napływ milionów gości, zarówno w sezonie letnim jak zimowym, spowodował niestety nadmierną rozbudowę Zakopanego, które straciło charakter dużej wsi góralskiej z wyjątkową architekturą drewnianą. Jedynie niektóre specjal- nie chronione ulice zachowały dawny wygląd. Dobrze natomiast jest konser- wowana przyroda górska, dzięki pieczołowitej opiece Tatrzańskiego Parku Narodowego. Co prawda, już prawie nie ma naturalnych ostępów, ale świer- kowe lasy ostały się jeszcze zdrowe. Szczególnie piękne są niektóre hale (wy- sokogórskie łąki) wiosną, kiedy stają się fioletowe od kwitnących krokusów. W wyższych partiach Tatr można się delektować krystaliczną wodą potoków. Głęboka niecka Podhala, przylegająca do Tatr od północy, jest przecięta łańcuchem skałek wapiennych, we wschodniej części wypiętrzających się w malowniczy, choć niewysoki masyw Pienin (najwyższy szczyt - Trzy Koro- ny - ma 983 metry). Krętym, głębokim wąwozem przecina je najpiękniejsza z polskich rzek górskich — Dunajec, po którym można płynąć tratwami stero- wanymi przez górali. Masyw Pienin także stanowi Park Narodowy. Przetrwało w nim wiele en- demitów - roślin i zwierząt gdzie indziej nie spotykanych. I na Podhalu, i w Pieninach, i na sąsiednim Spiszu od wieków duży wpływ na kulturę wywarły różne ludy zamieszkujące Karpaty: Polacy, Rusini, Woło- si, Słowacy, Węgrzy, także Cyganie, a nawet osadnicy niemieccy. Została ona utrwalona w architekturze oraz zdobnictwie drewnianych kościółków i chat, w dynamicznych tańcach, wymagających akrobatycznego przygotowania - ze słynnym zbójnickim na czele — i w twórczości plastycznej. Wyróżniają się pięknem drewniane rzeźby, dłubane przez domorosłych artystów, sławne jest też góralskie malarstwo na szkle z nieodłącznym motywem legendarnego zbójnika — Janosika, który grabił bogatych, aby obdarowywać biednych, jak Robin Hood. Wiele klechd i przyśpiewek góralskich jest osnutych na historii o Janosiku. (Wojciech Giełżyński [w:] I. J. Kostro- wiccy, Polska, Warszawa 1994, s. 7-8) Cyprian Kamil Norwid MOJA PIOSNKA (II) Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów Nieba... Tęskno mi, Panie...
20 Rozdział I. Polska * Do kraju tego, gdzie winą jest dużą Popsować gniazdo na dachu bocianie, Bo wszystkim służą... Tęskno mi, Panie... * Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie „Bądź pochwalony!” Tęskno mi, Panie... * Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej, Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie, Równie niewinnej... Tęskno mi, Panie... * Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia, Do tych, co mają tak za tak - nie za nie — Bez światło-cienia... Tęskno mi, Panie... * /T Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi? I tak być musi, choć się tak nie stanie Przyjaźni mojej!... Tęskno mi, Panie... Stanisław Wyspiański WESELE (fragm.) Panna Młoda Śniło mi się, że siadam do karety, a oczy mi się kleją - o rety — Śniło mi się, że siedzę w karecie i pytam się, bo mnie wieżą przez lasy, przez jakiesi murowane miasta — „a gdzież mnie, biesy, wieziecie?”
Rozdział I. Polska 21 a oni mówią „do Polski” - a kaz tyz ta Polska, a kaz ta? Pon wiedzą? Poeta Po całym świecie możesz szukać Polski, panno młoda, i nigdzie jej nie znajdziecie. Panna Młoda To może i szukać szkoda. Poeta A jest jedna mała klatka - o, niech tak Jagusia przymknie rękę pod pierś. Panna Młoda To zakładka gorseta, zeszyta trochę przyciaśnie. Poeta -----A tam puka? Panna Młoda I cóz za tako nauka? Serce —! — ? A Poeta A to Polska właśnie. S. Wyspiański, Wesele, akt III, scena 16 TUTAJ JESTEM (muzyka i słowa Grzegorz Turnau) Tutaj jestem, gdzie byłem, gdzie się urodziłem. Tu się wychowałem i tutaj zostałem. Mogłem jechać, wyjechać i stąd się oddalić, • Ale jednak zostałem z tymi co zostali. . Może lepiej by było (kto by to ocenił?), Gdybym rzucił to wszystko, miejsce bycia zmienił. Mogłem jechać, wyjechać i stąd się oddalić, Ale jednak zostałem z tymi co zostali.
22 Rozdział I. Polska Tutaj jestem, gdzie byłem, gdzie się urodziłem. Tu się wychowałem i tutaj zostałem. Pomyślałem: to samo słońce wszędzie świeci, Więc gdzie byli dziadkowie, będą moje dzieci. Może lepiej by było... Nie ma co nigdzie jechać, nigdzie się poruszać, Chyba, że cię do tego niemoc bycia zmusza. Czy ci się tutaj uda, czy ci się nie uda, Czy cię byt zaciekawi, czy cię strawi nuda — Pomyśl, że o tym nigdy się nie dowiesz. Jeśli zostawisz wszystko i pojedziesz sobie. Może lepiej by było (kto by to ocenił?), Gdybyś rzucił to wszystko, miejsce bycia zmienił. Mogłeś jechać, wyjechać i stąd się oddalić, Ale jednak zostałeś z tymi co zostali. ROTA Słowa: Maria Konopnicka; Muzyka: Feliks Nowowiejski Nie rzucim ziemi skąd nasz ród nie damy pogrześć mowy. Polski my naród, polski lud, królewski szczep piastowy. Nie damy by nas gnębił wróg, tak nam dopomóż Bóg! Do krwi ostatniej kropli z żył bronić będziemy ducha, aż się rozpadnie w proch i pył krzyżacka zawierucha. Twierdzą nam będzie każdy próg tak nam dopomóż Bóg! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz ni dzieci nam germanił orężny stanie hufiec nasz, Duch będzie nam hetmanił. Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg tak nam dopomóż Bóg!
Rozdział I. Polska - Kraków 23 w. IX-X 965-966 1039 1040 1257 1258 1364 1477-1489 1507-1536 1513 1609 1734 1794 1795 1815 1846 1847 KRAKÓW Kalendarium — powstanie i rozwój państwa Wiślan, którego stolicą był przy- puszczalnie Kraków — najstarsza relacja o Krakowie przekazana przez Ibrahima- Ibn- Jakuba - spustoszenie Krakowa przez wojska Brzetysława I, księcia czeskiego. - powrót do kraju księcia Kazimierza Odnowiciela. Kraków stolicą państwa. — 5 czerwca książę Bogusław Wstydliwy nadaje przywilej loka- cyjny dla Krakowa — książę Leszek Czarny zezwala na budowę fortyfikacji wokół Krakowa — utworzenie Akademii Krakowskiej. Konsekracja katedry wa- welskiej. — Wit Stwosz rzeźbi ołtarz mariacki — budowa renesansowego zamku królewskiego na Wawelu — w Krakowie ukazuje się pierwsza książka w języku polskim — Raj duszny Biernata z Lublina - król Zygmunt III Waza opuszcza na zawsze Kraków. Koniec politycznej stołeczności Krakowa — ostatnia koronacja w Krakowie — Augusta III Wettina — insurekcja kościuszkowska — 24 marca przysięga Kościuszki na Rynku - III rozbiór Polski. Kraków przypadł Austrii — powstanie niezależnej Rzeczypospolitej Krakowskiej. Powsta- nie Towarzystwa Naukowego Krakowskiego — wybuch rewolucji krakowskiej. Ponowna aneksja Krakowa przez Austrię — otwarcie dworca kolejowego i pierwszej linii kolejowej
24 Rozdział I. Polska — Kraków 1867 — nadanie Galicji swobód autonomicznych 1872 - utworzenie Akademii Umiejętności 1873 — otwarcie Muzeum Narodowego 1890 — sprowadzenie na Wawel prochów Adama Mickiewicza 1898 — odsłonięcie na Rynku Głównym pomnika Mickiewicza 31X1918 — Kraków jako pierwszy zlikwidował rządy zaborcze. Rozbrojo- no austriackie oddziały 1939 — wybuch II wojny światowej. 6 września Niemcy zajmują Kra- ków. 6 listopada aresztowano 183 pracowników naukowych. Kraków stolicą Generalnego Gubernatorstwa. 1940 — zburzenie pomników Adama Mickiewicza i Tadeusza Kościu- szki 1945 — wyzwolenie Krakowa spod okupacji niemieckiej 1957 — uroczyste obchody 700-lecia lokacji miasta 1964 —jubileusz 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego 1978 — wpisanie Krakowa na listę światowego dziedzictwa UNESCO 1994 — prezydent Lech Wałęsa uznaje Kraków za Pomnik Historii Słownictwo do tekstu podstawowego Wiślanie - plemię słowiańskie w dorzeczu głównej Wisły; około 875 r. podbici przez państwo wielkomorawskie; pod koniec X w. weszli w skład pań- stwa Polan Muzeum Czartoryskich - kolekcja sztuki i pamiątek gromadzonych od drugiej połowy XVIII w. przez rodzinę Czartoryskich Leonardo da Vinci (1452-1519) — włoski malarz, architekt, rzeźbiarz i filo- zof; jeden z największych artystów renesansu; twórca Mony Lisy, Damy z gronostajem (zwanej w literaturze polskiej Damą z łasiczką) i Ostat- niej Wieczerzy Rembrandt (1609-1669) — holenderski malarz i grafik, jeden z najwybitniej- szych twórców w dziejach sztuki; malował sceny rodzajowe, religijne, portrety i martwe natury Cyryl i Metody — bracia; misjonarze Słowian; twórcy pierwszego alfabetu słowiańskiego; dokonali pierwszego przekładu Pisma Świętego na język staro-cerkiewno-słowiański w IX w. Prowadzili działalność misyjną na Morawach
Rozdział I. Polska — Kraków 25 Morawy - kraina historyczna w środkowej części Czech; na początku IX w. w wyniku zjednoczenia plemion słowiańskich powstało tu Państwo Wielkomorawskie styl romański - styl w sztuce europejskiej (XI-XIII w.), w architekturze (kościoły), rzeźbie i malarstwie rozbicie dzielnicowe - okres w dziejach Polski (1138-1320) zapoczątkowa- ny podziałem kraju na dzielnice zgodnie z testamentem Bolesława Krzywoustego, a zakończony zjednoczeniem państwa przez Władysła- wa Łokietka; rozdrobnienie feudalne dzielnica senioralna — w okresie rozbicia dzielnicowego najważniejsza część państwa, kierowana przez seniora (najstarszego z Piastów), któ- remu podlegali książęta poszczególnych dzielnic Kościół Mariacki — gotycka bazylika z XIV-XV w. przy Rynku w Krakowie; wewnątrz ołtarz Wita Stwosza arrasy wawelskie — zbiór gobelinów zgromadzonych w XVI w. przez Zyg- munta Starego i Zygmunta Augusta, stanowiący dekorację zamku kró- lewskiego na Wawelu; nazwa pochodzi od miasta Arras we Francji rynek — w dawnych miastach główny plac z ratuszem, miejsce targowisk, ze- brań i uroczystości rajca - w dawnej Polsce członek rady miejskiej; dzisiaj: radny orientalny — charakterystyczny dla ludów i kultury Wschodu; wschodni smok - wielogłowy i skrzydlaty potwór baśniowy podobny do wielkiej jasz- czurki legenda — opowieść z życia świętych i bohaterów, z elementami fantazji, oparta zwykle na podaniach ludowych lub wydarzeniach historycznych; podanie poganin — wyznawca religii niechrześcijańskiej kopiec — wzniesienie sztucznie usypane; rodzaj pomnika hejnał — melodia grana przez trębacza o określonej porze z wieży kościelnej lub ratuszowej; hejnał mariacki insygnium — zwykle w Im. insygnia; tu: oznaki władzy królewskiej — korona, berło, jabłko i miecz gobelin — wełniana tkanina dekoracyjna, jednostronna, naśladująca malo- widło Tekst podstawowy Gdyby gość z zagranicy miał czas zwiedzić jedno, jedyne mia- sto w Polsce - to powinien wybrać Kraków. Stara jego część, głównie z XIV wieku, zachowała z niewielki- mi zmianami średniowieczny układ urbanistyczny, co stanowi
26 Rozdział I. Polska - Kraków rzadkość w Europie. Do dziś istnieją fragmenty murów i wież obronnych. W XIX wieku część z nich wyburzono i zasypano fo- sy, przekształcając w szerokie pasmo parkowej zieleni — Planty, otaczające historyczne centrum Krakowa. Z dawnych wieków przetrwało wiele wspaniałych budowli: kościoły, pałace, kamienice mieszczańskie, a przede wszystkim królewski zamek na wzgórzu wawelskim. Renesansowy kształt nadali mu budowniczowie z Florencji w pierwszej połowie XVI wieku, ale w fundamentach zamkowych tkwią pozostałości bu- dowli gotyckich, a nawet resztki przedromańskich i romańskich. Z Krakowem związanych jest kilka legend. Badania history- ków potwierdzają niektóre fakty w nich zawarte. Kraków za- pewne już wiek albo i dwa wieki przed narodzinami Polski był ważnym grodem, siedzibą „pogańskiego księcia wielce silnego”, wspomnianego w Legendzie Pannońskiej opowiadającej o życiu świętych Cyryla i Metodego. Ten książę władający plemieniem Wiślan miał „czynić krzywdy” chrześcijanom i, mimo ostrzeżeń, nie chciał się poprawić, więc go ochrzczono na siłę „na obcej zie- mi”, prawdopodobnie na Morawach, będących ówcześnie potęż- nym państwem. Z tym kronikarskim przekazem jest kojarzona stara legenda o Kraku, założycielu Krakowa, i jego córce Wandzie, „co nie chciała Niemca” i rzuciła się do Wisły. Ku czci obojga usypano ongiś, ponad tysiąc lat temu, dwa kopce. Być może były one istotnie grobowcami jakichś władców albo miejscem kultowym pogan. Ludowa fantazja dodała Krakowowi straszliwego wroga, w po- staci... smoka, gnieżdżącego się w grocie pod Wawelem i pożera- jącego najpiękniejsze dziewice. Pokonał go dopiero przemyślny szewczyk, który przyrządził dla niego danie specjalne — skórę barana nadzianą siarką i smołą. Oszukany smok łapczywie połknął ofiarę i poczuł żar w trzewiach, więc pił i pił wodę z Wi- sły — połowę rzeki osuszył — aż wreszcie pękł z hukiem. , Inna legenda krakowska łączy się z najazdem tatarskim w XIII wieku. Nadal atrakcją dorocznych obchodów Dni Krako- wa jest Lajkonik hasający po Rynku, stwór w rodzaju centaura.
Rozdział I. Polska — Kraków 27 1 *iej '“"o f0. planty, udo Wij. ystkim kS2tałt ie XVI ści bu- skich, istory. >w za- >ki był nego”, 1 życiu eniem zeżeń, ej zie- potęż- genda :o nie ypano y one owym wpo- ożera- iyślny skórę .zywie 'zWi- rski1*1 <rak°' taura’ ale w orientalnym stroju. Do dziś co godzina z wieży kościoła Mariackiego rozlega się hejnał, przerwany w pół taktu, bo ponoć średniowiecznemu trębaczowi tatarska strzała przeszyła gardło w trakcie gry. Stolicą Polski został Kraków w połowie XI wieku. W okresie rozbicia dzielnicowego był siedzibą władcy dzielnicy senioralnej, formalnego zwierzchnika innych książąt. Po zjednoczeniu Polski Kazimierz Wielki - ostatni król z dynastii piastowskiej - obda- rował Kraków w 1364 roku Akademią, po praskim najstarszym uniwersytetem w Europie Środkowej, dawniejszym od niemiec- kich. Uczelnia ta istnieje pod nazwą Uniwersytetu Jagielloń- skiego, dla uczczenia jego dobroczyńców z następnej dynastii, i nadal cieszy się sławą. W XVI stuleciu, zwanym złotym wiekiem Polski, niewiele miast w Europie przewyższało Kraków tempem rozwoju budow- nictwa i handlu, rozkwitem kultury i nauki. Zachowały się licz- ne pamiątki z tych dawniejszych czasów, przede wszystkim na Wawelu — w zamku i sąsiadującej z nim katedrze koronacyjnej królów polskich, w której podziemiach spoczywają i nadal są chowane szczątki najwybitniejszych Polaków. Skarbce Koronny i Katedralny zawierają bezcenne pamiątki narodowe i obiekty sztuki sakralnej, wśród nich insygnia koronacyjne oraz włócznię świętego Maurycego podarowaną Bolesławowi Chrobremu przez cesarza Ottona III. Sale zamkowe mieszczą cenną galerię malar- stwa, a przede wszystkim jeden z najwspanialszych w świecie zbiorów gobelinów z Arras — wawelskich arrasów. W wieży kate- dry jest zawieszony dzwon „Zygmunt” o obwodzie 8 metrów, któ- ry odzywa się w dni szczególnie uroczyste dla Polski. O ile majestatyczny Wawel ma charakter podniosły, o tyle Ry- nek Główny wciąż jest na co dzień salonem Krakowa. Głównymi jego ozdobami są Sukiennice — długa hala targowa z XIV wieku, pięknie przebudowana w stylu renesansowym, oraz gotycki ce- glano-kamienny kościół Mariacki z dwiema wyniosłymi wieża- mi, każda inaczej zwieńczona. Skarbem jest późnogotycki ołtarz (o wymiarach 13x11 metrów) wyrzeźbiony przez Wita Stwosza, który dzielił swe życie między Kraków i Norymbergę. Maleńki
28 Rozdział I. Polska - Kraków romański kościół św. Wojciecha powstał na przełomie XI i XII wieku. W jednej z kamienic na Rynku, w której w 1364 roku krakowski mieszczanin i rajca, Mikołaj Wierzynek, podejmował ucztą monarchów przybyłych na zaproszenie króla polskiego, mieści się restauracja „Wierzynek”. Oprócz Kazimierza Wielkie- go biesiadowali wówczas: cesarz Karol IV, król węgierski Lud- wik, król duński Waldemar IV, król Cypru Piotr, margrabia brandenburski Otto oraz książęta Kazimierz Szczeciński i Zie- mowit Mazowiecki. Uczta trwać miała całe trzy doby: monarcho- wie bawili się tak świetnie, że zapomnieli, po co się właściwie spotkali. Krucjaty na Turków nie zorganizowano, nie powiodła z się więc idea integracji Europy Środkowej w obliczu wspólnego zagrożenia. I tak pozostało do dziś... W Muzeum Książąt Czartoryskich są przechowywane dwa arcydzieła malarstwa światowego: Portret Cecylii Gallerani (dawniej nazywany Damą z gronostajem) Leonarda da Vinci (wedle znawców nie ustępujący klasą sławnej Giocondzie) oraz Rembrandta Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem. Kraków to nie tylko miasto-muzeum, to także — obok Warsza- wy — centrum polskiej kultury współczesnej. Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno się dziwić mieszkańcom Krakowa, że wielką niechęcią darzą króla Zygmunta III Wazę,.który przeniósł stoli- cę do Warszawy. Uczynił to — twierdzą — bezpodstawnie i bez- prawnie, więc ciągle mają nadzieję, że ktoś naprawi tę dziejową pomyłkę... (I. J. Kostrowiccy, Polska, Warszawa 1994, s. 9-11) Sprawdź czy rozumiesz: — budowniczy, dobroczyńca, fundament, szczątki, chrześcijanin, skarbiec, gro- ta, siarka, trzewia, zwierzchnik, krucjata, arcydzieło, integracja, kamienica, pałac; — hasać, tkwić, gnieździć się; — majestatyczny, zwieńczony, podniosły; — łapczywie;
Rozdział I. Polska — Kraków 29 ' ' Xji 1 foku kiego, ielkie. ‘ Luj. grabią i Zie- ircho- sciwie siodła >lnego > dwa lerani Vinci I oraz irsza- lystko wielką stoli- i bez- ejow4 _ ku czci, dla uczczenia, w trakcie czegoś, w obliczu czegoś, dziejowa pomyłka _ robić coś na siłę, cieszyć się sławą, dzielić życie między coś a coś, nadać kształt, darzyć niechęcią, ustępować komuś klasą; -jeden jedyny, jedna jedyna, jedno jedyne. Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę dokończyć podane zdania: 1. Fosy, które otaczały dawniej Kraków, w XIX w. zostały przekształcone w 2. Ku czci legendarnych władców, Kraka i Wandy, usypano.......... 3. Na rynku krakowskim można co godzinę usłyszeć ................ 4. W wieży katedry wawelskiej zawieszony jest.................... 5. W Muzeum Książąt Czartoryskich znajdują się dwa słynne arcydzieła na- malowane przez .............................................\. II. Proszę połączyć rzeczowniki z kolumny A z odpowiednimi okreś- leniami z kolumny B: A B Kościół Główny uczta wawelskie ołtarz wawelski wzgórze Koronny arras Wielki dzwon Krakowska Rynek Wierzynka Akademia Wita Stwosza Skarbiec Mariacki Kazimierz Zygmunta rsza^a III. Proszę podać, na jakie okresy w dziejach Polski przypadały: 1) nadanie ostatecznego kształtu zamkowi na Wawelu, 2) najazdy tatarskie na Kraków, 3) ustanowienie stolicy Polski w Krakowie, 4) powstanie Akademii Krakowskiej, । v 5) przeniesienie stolicy z Krakowa do Warszawy? iec, **roszQ podać współcześnie funkcjonujące w języku odpowiedniki nieO*ca* następujących wyrazów przestarzałych: 1) władać -.................. 2) ówcześnie —...............
30 Rozdział I. Polska — Kraków 3) ongiś —................... 4) ponoć —................... 5) rajca —................... V. W podanych zdaniach proszę zastąpić podkreślone wyrazy ich sy- nonimami: 1) W czasie Świąt Bożego Narodzenia Polacy lubią długo biesiadować w gro- nie rodziny i przyjaciół. 2) Plan urlopów pracowników musi zostać zatwierdzony przez ich zwierzchni- ka. 3) Zima w tym roku będzie zapewne długa i mroźna. 4) W czasie wycieczki podziwialiśmy resztki średniowiecznych budowli obron- nych. 5) Kawiarnia „Bajka” mieści się w podziemiach ratusza. * Ćwiczenia utrwalające I. Podane czasowniki proszę uzupełnić dopełnieniami w odpowied- nim przypadku: 1) nadawać..............(forma) 2) podejmować ..........(obiad) 3) obdarować.........(klejnoty) 4) darzyć............ (niechęć) 5) mieścić.......(galeria sztuki) 6) przewyższać.........(wzrost) 7) władać.............(państwo) 8) potwierdzać........ (wyniki) 9) ochrzcić...............(syn) 10) pokonać............. (wróg) II. Proszę przypisać podanym znaczeniom odpowiednie frazeologi- zmy: 1) reprezentować niższy poziom —.................................. 2) robić coś pod przymusem —................................ 3) błąd zmieniający bieg historii —................................ 4) ustalić ostateczną formę —............................. 5) być powszechnie znanym, popularnym — 6) tylko ten —.................................... cieszyć się sławą; dziejowa pomyłka; jeden jedyny; nadać kształt; ustępować klasą; robić coś na siłę.
Rozdział I. Polska - Kraków 31 III. Proszę podać, od jakich wyrażeń przyimkowych zostały utworzo- ne następujące wyrazy złożone oraz objaśnić ich znaczenie: 1) przedromański..................................................... 2) doroczne ......................................................... 3) podziemia......................................................... 4) bezcenny.......................................................... 5) bezpodstawny...................................................... 6) bezprawny ..............................................?......... IV. Podane zdania w stronie biernej proszę zamienić na stronę czyn- ną: np. Kopiec Kościuszki został usypany przez krakowian - Krakowianie usy- pali kopiec Kościuszki. 1. Barania skóra została przez szewczyka nadziana siarką i smołą. 2. Włócznia św. Maurycego została podarowana Bolesławowi Chrobremu przez Ottona III 3. Słynny ołtarz dla Kościoła Mariackiego został wyrzeźbiony przez Wita Stwosza. 4. Krucjata przeciwko Turkom nie została zorganizowana przez biesiadują- cych u Mikołaja Wierzynka władców. 5. Dama z gronostajem Leonarda da Vinci jest przechowywana w Muzeum Czartoryskich. 6. Smok wawelski został pokonany przez dzielnego szewczyka. 7. Hejnał mariacki jest grany przez trębacza co godzinę. V. Wyrazy w nawiasach proszę podać w odpowiedniej formie. W nie- których przykładach należy uzupełnić brakujący przyimek. 1. Nie mogliśmy dostać się do magazynu, ponieważ klucz tkwił......... ........(zamek) od wewnątrz. 2. Profesor Nowacki jest związany....................(nasz uniwersytet) od ponad dwudziestu lat. 3. Moja rodzina przez lata gnieździła się..................(wynajęty pokój). 4. Przyjaciele poprosili mnie, żebym przyrządziła................... .(swoje popisowe danie). 5. W ciemnościach rozległ się...................(krzyk kobiety). 6. Dziwię się....................(ludzie), którzy nie lubią zwierząt. Ćwiczenia konwersacyjne I. Proszę uzasadnić stwierdzenie rozpoczynające tekst podstawowy: „Gdyby gość z zagranicy miał czas zwiedzić jedno jedyne miasto w Polsce - to powi- nien wybrać Kraków”.
32 Rozdział I. Polska - Kraków II. Proszę opowiedzieć wspomniane w tekście legendy krakowskie: o smoku wawelskim, o Wandzie oraz o hejnale Mariackim. III. Opierając się na tekście podstawowym oraz przewodniku po Krakowie, proszę zaplanować trasę zwiedzania najciekawszych miejsc tego miasta w ciągu jednego dnia. IV. Jakie funkcje pełnił Kraków na przestrzeni dziejów Polski? V. Po zapoznaniu się z tekstem piosenki proszę powiedzieć, dlaczego Pana/ Pani zdaniem wielu krakowian nie życzyłoby sobie tego, aby ich miasto po- nownie zostało stolicą Polski. NIE PRZENOŚCIE NAM STOLICY DO KRAKOWA Słowa i muzyka Andrzej Sikorowski Złote nuty spadają na Rynek i dokoła muzyki jest w bród. Po królewsku gotuje Wierzynek, a kwiaciarki czekają na cud. Czasem we śnie pojawi się poseł, który rację ma zawsze i basta! I uczonym oznajmia mi głosem, że najlepiej nam było za Piasta. Wielkie nieba! Co ja słyszę? Wielkie nieba! Co się śni? Wstaję rano, prędko piszę krótki refren, zdania trzy. Nie przenoście nam stolicy do Krakowa, chociaż tak lubicie wracać do symboli. Bo się zaraz tutaj zjawią butne miny, święte słowa i głupota, która aż naprawdę boli. Tutaj chodzi się z księżycem w butonierce, u nas wiosną wiersze rodzą się najlepsze i odmiennym jakby rytmem u nas ludziom bije serce, choć dla serca nieszczególne tu powietrze. Złote nuty spadają na Rynek i dokoła muzyki jest w bród. Po królewsku gotuje Wierzynek, a kwiaciarki czekają na cud. Zasłuchani w historii kawałek, który matka czytała co wieczór, przeżywaliśmy bitwy wspaniałe nadążając jak zwykle z odsieczą.
Rozdział I. Polska - Kraków 33 To się jednak już zdarzyło, deszcz niejeden na nas spadł. Nie powtórzy się, co było, inny dziś w kominach wiatr. Nie przenoście nam stolicy do Krakowa... Nie przenoście nam stolicy do Krakowa . Niech już raczej pozostanie tam, gdzie jest. Najgoręcej o to proszą - dobrze ważąc własne słowa — dwa krakusy: Grzegorz T. i Andrzej S. VI. Które miasto lub miejscowość w Pana/ Pani kraju zajmuje podobne miej- sce w świadomości narodu jak Kraków w świadomości Polaków? VII. Jakie były związki z Krakowem następujących znanych Polaków: 1. Mikołaj Kopernik, 2. Jan Matejko, 3. Stanisław Wyspiański, 4. Józef Piłsudski, 5. Jan Paweł II? Proszę podać nazwiska innych znanych Panu/ Pani postaci związanych z Krakowem. Teksty uzupełniające LAJKONIK Na początku była legenda, a może najprawdziwsza P^wda? W 1287 roku Tatarzy znów napadli na Kraków. Obiegli nieszczęsny gród «jego miesz^ cy bronili się za właśnie wznoszonymi muraim. porno codzjenny chleb kowowi pospieszyli flisacy ze Zwierzyńca, zarabiający na < spławianiem drewna Wisłą. Zaatakowali Tatarów i za i tatar- uciekli w popłochu, a dzielny naczelnik flisaków Przebra? S1^a^^ecz- skiego księcia i odbył triumfalny wjazd zwycięzcy o mia ’ czynu fli- nie przez mieszkańców. Od tego czasu, na pamiąt ę o a Zwierzy- saków, każdego roku w oktawę Bożego Ciała Lajkonik czyli Kon*: Zwierzy niecki, w otoczeniu pięknej kolorowej drużyny wę uje u i buławą, dalej ulicą Grodzką aż do Rynku Głównego. Łajko ar u1 » uderzenie a gdy dotknie którąś z panienek, ta nie uchyla się prze ci ’ granej przez to przynosi szczęście w miłości - wszystko to przy wtórze m . rpatara tak zwanych mlaskotów. Pod Wieżą Ratuszową ojciec haustem za i wręcza mu puchar pełen wina, który Lajkonik wypija je y pomyślność grodu Kraka i nas wszystkich.
Niektórzy mówią, że zwyczaj Lajkonika pochodzi z XIII wieku, inni, że o piero od 1559 r., kiedy w Polsce rozpoczęto świętować Boże Ciało. Natomiast pierwsza wzmianka o Koniku Zwierzynieckim pochodzi z 1738 r. Strój Lajko- nika był zawsze orientalny. Być może powstał pod wpływem dawnych ubio- rów kapel janczarskich, jakich było dawniej wiele w pańskich domach. Obec- ny strój zaprojektował w 1904 r. Stanisław Wyspiański. Lajkonik cieszy się ogromnym zainteresowaniem i sympatią wśród przybywających do Krakowa turystów. J. Adamczewski, Osobliwości Krakowa, Warszawa 1986, s. 350-357 ŻYCIE KULTURALNE KRAKOWA Po wojnie w Krakowie zgromadziła się elita intelektualna kraju. Tutaj za- częły ukazywać się pierwsze periodyki kulturalne, potem popularne tygodni- ki: już w roku 1945 „Przekrój” oraz „Tygodnik Powszechny”. Ten ostatni zaw- sze charakteryzował się tolerancyjnością i otwarciem na świat. Pismo zyskało przez to uznanie i z czasem stało się autorytetem moralnym. [...] Pod Wawelem studiował, a potem osiadł najwybitniejszy polski kompozy- tor Krzysztof Penderecki. Tu również pracuje Stanisław Lem, pisarz o sławie światowej, autor powieści science-fiction. Do Krakowa powrócił wybitny dra- maturg Sławomir Mrożek. Wreszcie między Berkeley a Kraków dzieli od paru lat swój czas Czesław Miłosz, który osiadł w tym polskim mateczniku. Tutaj tworzy wielka dama polskiej poezji, laureatka nagrody Nobla w 1996 r. — Wi- sława Szymborska. W tyglu krakowskiej bohemy rodziła się twórczość Tadeu- sza Kantora i jego niezrównany teatr Cricot 2, fascynujący swą niepowtarzal- nością publiczność wszystkich kontynentów. Kantorowska formuła teatru śmierci to sztuka istniejąca na pograniczu światów. Synteza sztuk. Wielu wy- bitnych artystów skupia od roku 1956 kabaret Piwnica Pod Baranami. Zało- żona przez Piotra Skrzyneckiego Piwnica nawiązuje w jakimś stopniu do da- daistycznego Cabaret Voltaire w Zurychu; przynajmniej działa w tym duchu. To Piwnica wydała znanych artystów: Ewę Demarczyk, Leszka Długosza, Grzegorza Turnaua. Jej dziećmi są znakomici kompozytorzy: Stanisław Rad- wan i Zbigniew Preissner. Przez lata sympatyzował z Piwnicą Roman Polań- ski, jeden z najwybitniejszych światowych reżyserów filmowych. [...] Kraków od pierwszych lat powojennych stale znajdował się w czołówce pol- skiego teatru. Tutaj, na deskach teatru im. Słowackiego i Starego Teatru, wy- stępowały takie znakomitości aktorskie, jak: Ludwik Solski, Juliusz Osterwa, Mieczysława Ćwiklińska i Władysław Hańcza, by tylko wspomnieć tych naj- wybitniejszych. Współcześnie zasłużoną sławą w Krakowie i nie tylko cieszy się Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej. Tutaj skupiły się niezwykłe ta-
Rozdział I. Polska - Kraków 35 lenty aktorskie, by wymienić Annę Polony, Teresę Budzisz-Krzyżanowską, Annę Dymną, Jerzego Stuhra, Jerzego Trelę, Jana Nowickiego, Jerzego Ra- dziwiłłowieża. Ze znakomitymi aktorami pracowali świetni reżyserzy — Kon- rad Swinarski, Andrzej Wajda, Jerzy Jarocki, Tadeusz Bradecki. Muzykę do spektakli teatralnych komponował Stanisław Radwan. Wiele przedstawień Starego Teatru, zwłaszcza tych reżyserowanych przez Swinarskiego, weszło do kultury narodowej. M. Rożek, Kraków. Przewodnik history- czny, Wrocław 1997, s. 182—186 RĘKAWKA Na najwyższym wzniesieniu Krzemionek — paśmie wzgórz ciągnących się na Podgórzu, wzdłuż prawego brzegu Wisły, nazywanym Wzgórzem Lasoty albo Rękawką, znajduje się górujący nad okolicą kopiec Krakusa. Tutaj właś- nie stosunkowo długo, bo prawie do końca XIX wieku, zachował się dziwny obyczaj: każdego roku w trzeci dzień Świąt Wielkanocnych schodzili się tu mieszkańcy Krakowa i pośród zabawy zrzucali ze szczytu kopca resztki święco- nego. Po stoku toczyły się jajka, szewskie placki, obwarzanki, bułki, jabłka, pierniki, wprost w ręce chłopców i gawiedzi. Skąd się wzięła Rękawka? Mówi się, że są to pozostałości słowiańskiej sty- py pogrzebowej, że są to ślady dawnego obyczaju, gdy goszczono wszystkich przybyłych na pogrzeb Krakusa. Tradycja mówi dalej, że lud tak kochał Kraka, iż usypał mu ten wielki kopiec, nosząc ziemię w... rękawach. Zresztą Bruckner tak tłumaczy pochodzenie tej nazwy: „Rękawka — ręką usypana mogiła”. Pierwszy raz słowo „Rękawka” utrwalone zostało we fraszce Jana Kocha- nowskiego: Więc my też, pamiętając na jego zabawki, nowej nie żałujmy usypać Rękawki. (...] Prastary zwyczaj Rękawki jest i dziś kontynuowany. Jednak współ- czesna Rękawka to już raczej odpust: stragany, strzelnice, karuzele, baloniki, korkowce, petardy. Czasami wśród kramów można natrafić na „drzewko ży- cia” — zabawkę, która występuje tylko na Rękawce i Emausie, a którą etno- grafowie wiążą aż z czasami pogańskimi (drzewko z listewek ozdobione ptasz- kami). Mimo odpustowego charakteru dzisiejszej Rękawki, gdy tylko pogoda dopisze, każdego roku na pierwszy dzień po Świętach Wielkanocnych, spieszą na nią tłumy krakowian, by beztrosko spędzić parę godzin podziwiając piękną panoramę starego Krakowa. J. Adamczewski, Osobliwości Krakowa, Warszawa 1986, s.358-365
36 Rozdział I. Polska - Kraków O KRAKOWIE POWIEDZIELI: Giouanni Paolo Mucante: Jest bram dziewięć, nie bardzo odległych, domy wewnątrz wszystkie z ka- mienia, zewnątrz kryte gontami. W środku miasta jest niezmierny plac czwo- rograniasty. Ulice w mieście brukowane dużymi kamieniami tak źle spojony- mi, że ciężko po nich chodzić, gorzej jeździć konno, najgorzej zaś w karecie. Znajdziesz bogate domy kupców włoskich, flamandzkich, francuskich, per- skich, tureckich, moskiewskich, angielskich... Sprawiedliwe jest tu dawne przysłowie, iż gdyby nie było Rzymu, wtedy by Kraków był Rzymem. Henryk Sienkiewicz: I coraz bardziej dochodzę do przekonania, że gdyby kopiec Kościuszki dy- mił trochę, a na Błoniach było trochę więcej wody niż w Rudawie — Neapol nie mógłby iść w porównanie z Krakowem, w którym warunki życia są wprost przednie. Mieszkańcy takiego miasta nie powinni by umierać i jeśli to robią to w części przez zamiłowanie do starych tradycji, a w części przez naślado- wanie zagranicy. Stanisław Koźmian: Dla krakowianina nie ma większej przyjemności, jak drugiemu powiedzieć nieprzyjemność... Wielki brak życzliwości, zupełny brak uprzejmości, oto główne rysy życia krakowskiego... Każdy krakowianin wygląda, jak gdyby na jego barkach spoczywały losy Europy... Odstrasza to od Krakowa, mało kto tu przybywa. Adolf Dygasiński: Jestem ciągle w Krakowie, który sprawia na mnie wrażenie olbrzymiego trupa z diademem wawelskim na czole i Mariackim kościołem na piersi. Wilhelm Feldman: Kto chce poznać duszę Polski — niech jej szuka w Krakowie, zaklętą w ka- mienie i obrazy, w melancholię grobów i w dumy garści wybrańców ducha. Ale kto chce poznać życie i przyszłość Polski - tylko do Warszawy niech je- dzie, do tego miasta nieskończonej młodości, z całą jej lekkomyślnością i świę- tymi porywami, z rzutkością mierzącą siły na zamiary i z powodzeniem, które zawsze wieńczy szczęśliwą młodość. Czesław Miłosz: Oczywiście, gdybym mieszkał w Polsce, nift chciałbym mieszkać ani w Warszawie, ani gdzieś tam na jakichś równinach mazowieckich, tylko właś- nie by mnie ciągnęło do Krakowa, do gór. Witold Gombrowicz: Współczuję ci serdecznie, że musisz mieszkać w Krakowie, w tym mieście pretensjonalnej tandety intelektualnej i każdej innej.
Piotr Skrzynecki: Wszystkie te stare miasta w Europie - tak jak Kraków - mają w sobie coś - mistycznego i rodzą dziwaków... Zarazem tylko w takich miastach mogą oni żyć. Tadeusz Boy-Zeleński: O, bo Kraków , to nie płoche Dziewczę, skore do swawoli. Kraków, by go poznać trochę Trzeba z nim zjeść beczkę soli. M. Rożek, Kraków. Przewodnik history- czny, Wrocław 1997, s. 256-260 WARSZAWA Kalendarium w. XIII/XIV w. XIV 1413 1526 1569 1573 1596-1611 — budowa grodu książęcego i założenie miasta na prawie chełmińskim, na lewym brzegu Wisły (Stare Miasto) — za murami starej Warszawy powstaje Nowe Miasto z własnym samorządem; rozbudowa miasta zgodnie z korzystnym położeniem na szlaku handlowym do Gdańska i na Litwę — książę Janusz I przenosi stolicę księstwa mazowieckiego z Czerska do Warszawy — Warszawa wraz z Mazowszem zostaje przyłączona do Korony Królestwa Polskiego — Warszawa zostaje wyznaczona na miejsce obrad sejmów walnj ?h — pierwsza wolna elekcja (wybór króla przez szlachtę); Warszawa stałym miejscem wolnych elekcji — Zygmunt III Waza przenosi dwór królewski do zamku książąt mazowieckich; Warszawa zostaje miastem rezy- dencjalnym; szybka rozbudowa miasta
38 Rozdział I. Polska - Warszawa 1655-1660 — zniszczenie i spustoszenie miasta w wyniku najazdów szwedzkich 1 poł. XVIII w. — upadek polityczny i gospodarczy Warszawy za czasów saskich 2 poł. XVIII w. — rozwój urbanistyczny miasta; Warszawa ośrodkiem ży- cia kulturalnego i politycznego za czasów Stanisława Augusta (tzw. czasy stanisławowskie) 1791 — uchwalenie konstytucji 3 Maja przez Sejm Wielki 1795 — utrata niepodległości; Warszawa pod zaborem pruskim 1806 - wkroczenie wojsk napoleońskich do Warszawy, powsta- nie Księstwa Warszawskiego (1807-1812) 1815 — utworzenie Królestwa Polskiego zależnego od Rosji na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego 30 XI1830 — wybuch powstania listopadowego, wojna polsko-rosyjska zakończona klęską Polaków 1863-1864 — powstanie styczniowe; ostre represje popowstaniowe; ru- syfikacja kraju 2 poł. XIX w. 1918 — rozwój gospodarczy miasta — odzyskanie niepodległości, Warszawa stolicą Polski; roz- wój budownictwa administracyjnego i mieszkaniowego 1920 — obrona Warszawy w czasie wojny polsko-radzieckiej (tzw. cud nad Wisłą) 1918-1939 — Warszawa ośrodkiem życia politycznego, gospodarczego i kulturalnego; rozwój urbanistyczny miasta 1939 — najazd Niemiec hitlerowskich, bohaterska obrona War- szawy, po kapitulacji (26 IX) okupacja miasta IV 1943 — powstanie Żydów w getcie warszawskim 1VIII-2 X 1944 — powstanie warszawskie; po upadku powstania wysiedle- nie ludności i planowe niszczenie miasta przez Niem- ców 17 11945 — wyzwolenie Warszawy, zniszczonej w 75% 1945 — Warszawa ponownie stolicą Polski 1946 — rozpoczęcie odbudowy Warszawy, usuwanie zniszczeń wojennych, rekonstrukcja zabytków 1953 — ukończenie odbudowy Starego Miasta i Traktu Królew- skiego
Rozdział I. Polska — Warszawa 39 1974 odbudowa Zamku Królewskiego, powstanie Trasy Ła- zienkowskiej i Wisłostrady Słownictwo do tekstu podstawowego powstaniec — tu: uczestnik powstania warszawskiego w 1944 r. Żoliborz, Śródmieście — dzielnice Warszawy Stare Miasto — najstarsza dzielnica Warszawy; potocznie: Starówka plac Zamkowy — plac przed Zamkiem Królewskim w Warszawie, na którym znajduje się kolumna Zygmunta Zygmunt III Waza (1566-1632) - polski król elekcyjny (1587-1632) ze szwe- dzkiej dynastii Wazów Władysław IV (1595—1648) — król polski (1632-1648), syn Zygmunta III Wazy bernardyni — nazwa zakonu założonego przez świętego Franciszka, a zrefor- mowanego przez św. Bernarda brać - żartobliwe: grupa, gromada współtowarzyszy; bractwo marmur chęciński - rodzaj polskiego marmuru wydobywanego w Chęci- nach opresja - ciężkie, kłopotliwe, trudne położenie; tarapaty przepowiednia — znak, zapowiedź czegoś, co ma nastąpić; wróżba ów, owa, owo — ten, ta, to rzemieślnik — drobny wytwórca wykonujący i naprawiający przedmioty co- dziennego użytku prostymi narzędziami i maszynami sankcjonować — zatwierdzać istnienie; świadczyć o czymś, gwarantować coś zrazu — przestarzałe: na razie, z początku; w pierwszej chwili, początkowo Tekst podstawowy O KOLUMNIE ZYGMUNTA Z 1 na 2 września 1944 roku artyleria niemiecka pogruchotała pociskami kolumnę i uszkodzona postać króla znalazła się na ziemi. Po trzystu latach Zygmunt z kolumny ugiął się dopiero, kiedy ludność Starówki została pokonana. Część powstańców tej właśnie nocy przedostała się do Śródmieścia i na Żoliborz, częsc wraz z ludnością cywilną pozostała wśród bezustannego, ciężkie go bombardowania, biorąc udział w beznadziejnej już walce wręcz.
40 Rozdział I. Polska - Warszawa Pomnik był świadkiem i, w pewnym sensie, uczestnikiem kil- kunastu wojen warszawiaków z najeźdźcami, w czasie najazdów szwedzkich, jednego węgierskiego, rosyjskich, niemieckich. Ko- lumna Zygmunta, wystawiona w roku 1644 przez króla Włady- sława IV na cześć swego ojca, Zygmunta III Wazy, okazała się niebywale odporna na wichry dziejowe, tak chętnie wiejące przez plac Zamkowy. Pomnik stanowił dzieło aż czterech artystów: Augustyna Loc- ci, Constantina Tencallia, Clemente Molli i Daniela Tyma. Zdu- miewało, że odważyli się, zapewne na wyraźne zamówienie Wła- dysława IV, umieścić na kolumnie, tradycyjnie należącej do świętych lub bóstw, postać świecką. W dodatku wśród braci po- sągowej z całej Europy Zygmunt III wyróżniał się swym nowo- żytnym strojem wbrew obowiązującej modzie na stroje starożytne. W największej opresji znalazł się kamienny król z kolumny w czasie najazdu szwedzkiego, w roku 1656. Karol Gustaw łatwo się doczytał na jednej z czterech łacińskich tablic na kolumnie, że ma do czynienia nie tylko z królem Polski, ale i następcą tro- nu Szwecji. Żeby ta informacja nie rzucała się w oczy, postano- wił pomnik przenieść. Wezwał warszawskich rzemieślników, ale wszyscy nagle stali się bardzo niefachowi i nikt, za największą nawet opłatą, nie chciał kolumny ruszyć, tłumacząc się, że nie umie. Jakoś i wysadzić jej w powietrze w ostatniej chwili się nie udało. Według legendy, w bardzo ważnych chwilach Zygmunt daje znak mieczem. Oto co miało się przyczynić do zwycięstwa Pola- ków w bitwie ze Szwedami w roku 1656: „Szlachta mazowiecka po zdobyciu kościoła Bernardynów z bohaterskim zapałem przy- stawia drabiny do murów, nie zważając na rzęsisty i celny ogień ręcznej broni Szwedów, wdziera się na mury z okrzykiem zwy- cięstwa; ale żwawo idąc na nieprzyjaciela, po trzykroć odparta, trupami swymi zapełniła głęboką fosę przy posągu Zygmunta III. . Wśród jęku rannych i konających obiega wieść, że posąg Zyg- munta III wzniósł szablę do góry — ta przepowiednia zwycięstwa zagrzewa ich na nowo, z ożywionym zapałem rzucają się na mu- ry” (K. W. Wójcicki, Domowe powiastki i wizerunki).
Rozdział I. Polska — Warszawa 41 Warszawiacy zawsze traktowali ten pomnik jak symbol mia- sta, symbol narodowy i jednocześnie obdarzali serdecznością, jak człowieka bliskiego, spotykanego codziennie. Tu w XVIII i XIX wieku można było zebrać plotki z całego miasta. Stąd zaczynało się zawsze zwiedzanie Warszawy. Szczególnie przyjemnie zrobi- ło się w pobliżu Kolumny, kiedy w roku 1855 wybudowano wo- kół niej basen z fontanną. W roku 1930, w trosce o przywrócenie Staremu Miastu jego dawnego wyglądu, zlikwidowano wodną ozdobę. Pomnik ten ma niezwykłą siłę oddziaływania. Zresztą, czy królowie najeźdźcy planowaliby na niego zamachy, gdyby tak nie było? Wpływał w sposób zrazu niezauważalny, w końcu wi- doczny, na wszystko, co go otaczało. Nawet kamień, ów gatunek marmuru chęcińskiego, którego użyto do wytworzenia kolumny, zaczęto nazywać zygmuntówką. Kolumna Zygmunta sankcjonuje jakby miejsce na ziemi zwa- ne Warszawą. Ona stanowi punkt odniesienia. Historia i legen- da kolumny Zygmunta może stanowić jedną z odpowiedzi na py- tanie, dlaczego odbudowano Warszawę. (Na podstawie M. Baranowska, Warsza- wa. Miesiące, lata, wieki, Wrocław 1996) Sprawdź, czy rozumiesz: ~ bóstwo, drabina, jęk, legenda, miecz, plotka, pomnik, posąg, szabla, za- mach, zapał, bombardowanie; ~ pogruchotać, zdumiewać; ~ świecki, fachowy, rzęsisty; ~ żwawo, po trzykroć, niebywale, niepomiernie; ~ na cześć kogoś, czegoś, walka wręcz, wichry dziejowe, następca tronu, siła oddziaływania, punkt odniesienia, w pewnym sensie; - znaleźć się w opresji, mieć do czynienia z kimś, czymś, rzucać się w oczy, wysadzić w powietrze.
42 Rozdział I. Polska - Warszawa ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę ocenić prawdziwość poniższych stwierdzeń: 1. Kolumna Zygmunta została zniszczona podczas powstania warszawskiego. TAK NIE 2. Pomnik został wystawiony w 1644 r. na cześć króla Władysława IV. TAK NIE 3. Król Zygmunt na kolumnie został przedstawiony w stroju starożytnym. TAK NIE 4. Legenda głosi, że w ważnych dla Polski momentach król daje znak krzyżem. TAK NIE 5. Pod kolumną Zygmunta zaczyna się trasa wycieczek po Warszawie. TAK NIE II. Proszę odpowiedzieć na pytania: 1. W którym miejscu Warszawy znajduje się kolumna Zygmunta? 2. Świadkiem jakich wydarzeń historycznych był posąg króla? 3. Kto i dlaczego chciał przenieść kolumnę Zygmunta? 4. Jaki był i jest stosunek warszawiaków do kolumny? 5. Dlaczego pomnik jest uznawany za symbol miasta? III. Proszę powiedzieć inaczej: 1) po trzykroć —.............. 2) zrazu — ................... 3) żwawo — ................... 4) niebywale —................ 5) rzęsisty —................. 6) Starówka —................. 7) na cześć —................. 8) w pewnym sensie — ......... 9) ów —....................... IV. W poniższych zdaniach proszę zastąpić podkreślone wyrazy ich synonimami: 1. Miasto obiegła pogłoska o podwyżce cen żywności. 2. Młodzież zwerwą przystąpiła do pracy przy budowie boiska do koszykówki. 3. Chor ma w swoim repertuarze pieśni religijne i laickie. 4. U schyłku wieku krąży zwykle wiele wróżb dotyczących końca świata. 5. Dzięki pomocy ludności cywilnej atak wroga został odparty.
Rozdział I. Polska — Warszawa 43 ego. y z podanej poniżej listy proszę wybrać związki frazeologiczne odpowiadające następującym definicjom: wysadzić w powietrze; rzucać się w oczy; walka wręcz; znaleźć się w opresji; następca tronu. na miecze, bagnety to .....#......... 2) ten, kto obejmie tron po panującym to............................. 3) o tym, co jest najbardziej widoczne, mówimy, że................... 4) o kimś, kto ma bardzo poważne kłopoty, mówimy, że................. 5) zburzyć coś za pomocą materiałów wybuchowych, to ................. em. Ćwiczenia utrwalające I. Od jakich czasowników pochodzą następujące imiesłowy: 1) konający -................. 2) pokonany -................. 3) biorąc -................... 4) wiejący —.................. 5) wystawiony -............... 6) obowiązujący -............. 7) uszkodzony -............... 8) idąc -..................... 9) odparty —.................. 10) należący —................ II. Proszę połączyć czasowniki z odpowiednimi rzeczownikami: 1) zagrzewać 2) obdarzyć 3) przyczynić się 4) wyróżniać się 5) stanowić wyglądem do zwycięstwa wzór do walki zaufaniem f y ich III. Proszę uzupełnić poniższy tekst odpowiednimi formami poda- nych wyrazów: Litwa, Szwecja, godzina, stolica, historia, państwo, Zamek Warszawski, król, każdy, elekcja, kolumna, przyczyna, myśli, drogi, cechy, Wawel, tron, monarcha. >wki. „Zygmunt III, znany.............z podniebnego wizerunku na • - -. , od 1578 r. panujący władca, jako syn.........szwedzkiego, już od pewnego czasu prawdopodobnie...............raczej przebywał w War- szawie niż w Krakowie. Mówiono, że tęsknie popatruje ku......... do której z Warszawy niepomiernie bliżej, podobnie jak do...... • żona bardziej centralnie — miejsce.......... punkt przecięcia się .... • .......z północy na południe i ze wschodu na zachód, ruchliwe, choc ciasne nuasto — stała się Warszawa wygodniejsza dla.............Najczęściej Jako bezpośrednią..........przenosin podaje się pożary na...........
44 Rozdział I. Polska - Warszawa Nie istnieją żadne dokumenty, które by świadczyły o tym, iż Warszawa stała się..................Trzeba raczej mówić, że stała się miastem rezydencjal- nym, bo król, głowa ...............rezydował na................Powiedz- my jednak jasno: Warszawa jako stolica nie ma metryki. Mówiono o niej — Warszawa nie urodziła się przy................I to jest jedną z jej..... ....charakterystycznych. Niezależnie od dnia i..............nazwania jej stolicą, miejsce Warszawy w............................ jej charakter, są odrębne, i jak okazało się już w wieku XX, niezniszczalne”. (A. Baranowska, Warszawa. Miesiące, lata, wieki, Wrocław 1996) Ćwiczenia konwersacyjne I. Jakie znaczenie dla Polaków mają wymienione poniżej warszawskie bu- dowle i pomniki? 1. Warszawska Syrena. 2. Grób Nieznanego Żołnierza. 3. Zamek Królewski. 4. Powązki. 5. Łazienki. 6. Pałac Kultury i Nauki. II. Proszę opowiedzieć o stolicy Pani/ Pana kraju. Jakie miejsca mają w niej znaczenie symboliczne? III. Dlaczego Polacy zdecydowali się na odbudowę stolicy zniszczonej w 75% po II wojnie światowej? (Proszę zapoznać się z wypowiedziami polskich intelektu- alistów zamieszczonymi na końcu rozdziału). IV. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych niżej tematów: 1. Kraków i Warszawa — dwa miasta bliskie sercom Polaków. Proszę wskazać cechy wspólne i różniące. 2. Warszawa a wielkie europejskie metropolie. 3. Na czym polega specyfika Warszawy i jej mieszkańców? V. Kiedy i jakie miasta, poza Krakowem i Warszawą, pełniły funkcję stolicy Polski? VI. Proszę dobrać odpowiednie informacje do wymienionych postaci: .^posiada na* jjamuesciach obi w Kołem znane części Wśj ^28 J)C polsku 1) Canaletto 2) Stefan Starzyński 3) Krzysztof Kamil Ba- czyński 4) Bolesław Prus 5) Jan Kiliński. szewc; w 1794 r. przywódca w insurekcji warszawskiej pisarz; utrwalił obraz Warszawy z 2 połowy XIX w. prezydent Warszawy; kierował obroną miasta w 1939 r. pejzażysta XVIII-wiecznej Warszawy poeta; zginął w powstaniu warszawskim
Rozdział I. Polska — Warszawa 45 Teksty uzupełniające OPIS WARSZAWY 2 poł. XVIII w. w Wielkiej encyklopedii francuskiej z roku 1765 (przekład E. Rzadkowska) Kawaler de Jancourt Po polsku Warsaw, miasto Królestwa Polskiego, stolica Mazowsza i w pew- nym sensie całego państwa. Leży nad Wisłą, w otwartej i miłej okolicy [...] Nie tylko królowie przebywali długi czas w Warszawie, ale Rzeczpospolita tutaj ustanowiła miejsce zwoływania sejmów i elekcji królów. Wybrano War- szawę, ponieważ ma dobrą temperaturę powietrza, leży w środku kraju oraz może sprowadzać żywność ze wszystkich stron — dzięki Wiśle. Główny pałac, który Rzeczpospolita przeznaczyła na siedzibę królów i na obrady z wysłannikami innych państw, jest po prostu zamkiem z cegły, o dość pospolitej budowie. Miasto — to zwykła dziura, zamieszkana przez kupców i rzemieślników. Choć jest stolicą, nie posiada nawet kurii biskupiej. Znajduje się tu za to sta- rostwo, znaczne zarówno ze względu na dochody, jak i jurysdykcję. Ludność w mieście i na przedmieściach obliczają na 50 000 mieszkańców. Miejsce zwane Kołem znane jest dzięki odbywającym się tam elekcjom królów. Leży ono o milę od miasta i tworzy długi prostokąt podzielony na dwie połączone z sobą części. W środku jest dach przypominający pokrycie ha- li. Słowo „rond” oznacza po polsku „koło”, a nazwa wzięła się stąd, że szlachta rozmieszcza się tam wielkim kołem — tutaj ma miejsce sejm elekcyjny królów. W elekcjach owych, odbywanych na koniach, rozstrzyga większość głosów. Często decydują tu szable, a zawsze prawo silniejszego, bądź dlatego że kan- dydat zdobył dla siebie większość głosujących, bądź że każę użyć siły, gdy ma za sobą mniejszość. STEFAN STARZYŃSKI (1893-1944) Fragment ostatniego przemówienia radiowego wygłoszonego we wrześniu 1939 r., przed kapitulacją Warszawy „...Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpi, niż przypuszczaliś- my. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, oto- czoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezni- szczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być parki — ^ziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć pa- 4 się szpitale — nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa bronią- ca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały”.
46 Rozdział I. Polska - Warszawa NOWA ARCHITEKTURA WARSZAWY Od początku lat sześćdziesiątych do 1989 roku powstało w Warszawie nie- wiele wartościowej architektury. Budynki publiczne i bloki mieszkalne z wiel- kiej płyty cechowało ubóstwo rozwiązań plastycznych, kiepskie materiały wy- kończeniowe i pogorszająca się z roku na rok jakość wykonania. Spośród wzniesionych w tym czasie budowli wyróżnia się przeszklony gmach Supersa- mu o wyrafinowanej konstrukcji i łukowato wygiętym dachu oraz Ściana Wschodnia ulicy Marszałkowskiej z pasażem dla pieszych, powstałym nieco później hotelem Forum oraz czterema domami towarowymi. W latach siedemdziesiątych oddano do użytku między innymi Dworzec Cen- tralny i Trasę Łazienkowską, będącą, pomimo fatalnego wykonania, rozwiąza- niem komunikacyjnym niepozbawionym ciekawych efektów przestrzennych. Rewolucja w warszawskiej architekturze nastąpiła wraz z upadkiem PRL- u. W ciągu kilku ostatnich lat przebudowano setki wnętrz i wzniesiono ponad 50 budynków użyteczności publicznej o architekturze rzadko wybitnej, za to odpowiadającej standardom zachodnioeuropejskim. Po 10 latach budowy, w 1995 roku, uruchomiono pierwszy odcinek metra o kolorowych stacjach. W kilku punktach miasta wyrosły kilkudziesięciopiętrowe, późnomodernistycz- ne biurowce i kompleksy budynków biurowo-handlowych. Przykładem bu- downictwa postmodernizmu jest gmach hotelu „Jan III Sobieski” przy placu Zawiszy, nakryty seledynową kopułą i o elewacjach inspirowanych kolorysty- ką kamieniczek Rynku Starego Miasta. PAŁAC KULTURY I NAUKI „Skromny, ale gustowny”, miała rzec królowa Holandii, Juliana, na widok warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Ta ogromna budowla — pomnik myśli wynalazczej i postępu społecznego — wzniesiona została w latach 1952—1955 według projektu Rosjanina Lwa Rudniewa jako dar narodów ZSRR dla War- szawy. Bryłą przypomina socrealistyczne wieżowce Moskwy. W chwili po- wstania był to drugi co do wysokości budynek Europy. I choć ma jedynie 30 pięter, to wraz z iglicą mierzy aż 230 metrów i 68 centymetrów, a do budo- wy użyto 40 milionów sztuk cegieł. Podobno w trakcie wykończania wnętrz wykorzystano materiały z rozbieranych w tym czasie siedzib magnackich i burżuazyjnych. Mimo upływu lat pałac wciąż wywołuje skrajne reakcje — od zachwytu po żądanie jego rozbiórki — jako symbolu panowania sowieckiego. Dziś już jednak nie ma ani ofiarodawcy „prezentu”, Józefa Stalina, ani Związ- ku Radzieckiego, za to w budynku znalazły siedzibę zachodnie firmy i działa- ją tak pożyteczne instytucje, jak kina, dwa teatry dramatyczne, teatr lalko- wy, Pałac Młodzieży i doskonała księgarnia. U szczytu budowli znajduje się taras widokowy, z którego roztacza się wspaniały widok na całą Warszawę. (M. Omilanowska, J. S. Majewski, lVar- szawa. Przewodniki Wiedzy i Życia, Warszawa 1997)
Rozdział I. Polska — Warszawa 47 ANKIETA KALENDARZA WARSZAWSKIEGO Z R. 1948 „Dlaczego właśnie Warszawa?” Jan Parandowski: „Nie miał tej siły Babilon, Niniwa, Kartagina, była ona w Rzymie, w Ate- nach. Gdy po zrzuceniu niewoli tureckiej rozważano, gdzie założyć stolicę nie- podległej Grecji, król Otton wskazał Ateny — to była garść lepianek, zamiesz- kanych przez nędzarzy, pod ruinami Akropolu. Lecz król się uparł i zwycię- żył. Ateny bowiem, w swej pustce, były czymś więcej niż przestrzenią, na któ- rej można rozplanować ulice i wystawić domy. Były hasłem, zaklęciem magi- cznym, powołującym do życia geniusza tego skrawka spiekłej ziemi. Taki sam geniusz kształtuje losy Warszawy”. Stefan Kisielewski: „Dzisiaj przestałem ukrywać adorację, jaką żywię dla miasta lat dziecin- nych, dla «stolicy swej młodości». Bowiem, jako jeden z miliona warszawia- ków przeżyłem te dni patetyczne i straszliwe, dzięki którym Warszawa prze- stała być tylko jednym z szeregu polskich miast, lecz stała się symbolem swo- jego Narodu, a sprawy tego miasta chwyciły coś z powiewu wieczności, który niesie na swych skrzydłach losy narodu. Aleje Ujazdowskie i Łazienki — to nie są już zielone zakątki, gdzie spędziłem dzieciństwo ja i moi rówieśnicy — to pełna pamiątek promenada całej Polski, to miejsce schadzek duchów naszej historii, jak to z genialną wrażliwością odczuł Wyspiański, choć spędził w Warszawie parę tygodni swego życia zaledwie. A Krakowskie Przedmieś- cie, plac Saski, gruzy Starego Miasta — to nie tylko zbiorowisko potrzaska- nych, starych kamienic, pałaców, kościołów i pomników — to plac boju ogrom- nego, gdzie o każdy dom walczono, to polski Panteon, to najbardziej patetycz- ny krajobraz Polski. Krucza, Piękna, Marszałkowska, Wolska — nie są już tyl- ko ulicami, Wisła nie jest tylko Wisłą, park nie jest tylko parkiem”. Stefan Wiechecki „Wiech”: 1) „Owszem Kraków uważam i szanuję. Miasteczko nie za duże, ale w swo- im rodzaju odpowiedzialne. Wszelkie uroczystości i odpusta narodowe najle- piej w Krakowie wychodzą, ale w Warszawie, uważa pan, się żyje...” 2) „Ani Krakowa, ani Poznania pod krytykie nie biorę, skarż mnie Bóg, ale Warszawa zawsze pierwszą była, o wiele się rozchodziło o to, żeby popęd nie- Przyj a ciełom dać albo manto jem spuścić. Narzekał na nas car w dziewięćset Piątem roku, narzekała jego babcia Katarzyna, jak jej Kiliński na czele war- szawskich remiechów, bez most Kierbedzia na Pragie kotka pogonił. Narzekał łobuz malarzyna na warszawskich powstańców. Ciężko się po- tem na nas za to odegrał, ale Warszawa swojego przepisowego fasonu nie strąciła. Nie dała sobie podgrymaszać! Dlatego tyż może gdzie indziej są ład- niejsze widoczki, lepsze powietrze, wygodniej się żyje, ale ja pasjami lubię Warszawę”.
48 Rozdział I. Polska - Warszawa WARSZAWA W ANEGDOCIE Odsłonięcie pomnika Jana III Sobieskiego w Łazienkach (1788) Jan III Sobieski na pomniku ukazał się zebranym w stroju rzymskim, co miało mu przydawać chwały. W języku sztuki znaczyło: oto wielki wódz, żoł- nierz, jak starożytni. Grzmiący radosny okrzyk wielotysięcznych tłumów powitał nowy pomnik. Podobno rzeźbiarz Franciszek Pinck był jednak nieszczęśliwy, gdy spostrzegł, że przez niedopatrzenie zapomniał zaopatrzyć króla w ostrogi, przez co wy- glądał on, jakby się wybrał na przejażdżkę po parku, a nie w bitwie triumfo- wał nad Turkiem. Rzeźbiarza z trudem powstrzymano od samobójstwa. Nieudany zjazd monarchów w Warszawie 21 października 1860 r. odbyło się w Warszawie niezbyt udane, bo obrzy- dzone monarchom przez warszawiaków, spotkanie cara Aleksandra II, księ- cia regenta pruskiego Wilhelma i cesarza austriackiego Franciszka Józefa. Przebywali w Warszawie krócej, niż zamierzali, bo nic się nie układało, po- czynając od prawdziwie jesiennej pogody. Z Pałacu na Wodzie w Łazienkach widok był szary, a droga do nich nieprzyjemna, bo ludność Warszawy nie sta- wiła się, by witać władcę. Nie udało się także położenie kamienia węgielnego pod most Kierbedzia, które samo w sobie warszawiaków cieszyło, ale zostało zbojkotowane z powo- du obecności cara. W dodatku zniszczono płynem żrącym suknie paru obe- cnych jednak dam. Zaś widowisko baletowe oglądane przez trzech dostojnych gości, zupełnie zepsuł straszliwy smród płynu przygotowanego przez uczniów gimnazjum realnego i wpuszczonego przez nich do wyściełanych foteli i na dywany paradnej loży cesarskiej. Okazuje się , że używanie płynów żrących i cuchnących przez młodzież do odstraszania od niemieckich kin w czasie okupacji hitlerowskiej ma XIX-wie- czne wzory. Humor warszawski Dwóch warszawiaków siedzi na podwórku podczas potwornego bombardo- wania we wrześniu 1939 r. Jeden dostaje mocnej czkawki. Wszystko wokół się wali. Czkawka nie ustępuje. Ten, którego ona męczy, zwraca się do dru- giego: „Te, Franek, przestrasz mnie, bo już nie mogę!” (według M. Baranowskiej, Warszaira, Miesiące, lata, wieki, Wrocław 1996)
Rozdział I. Polska — Warszawa 49 i. co Żoł- lik. egł, wy. ifo- zy- się- sfa. po- ich ta- ia, vo- je- rch ów na do ie- do- kół ru- va. Jerzy Liehert PIOSENKA DLA WARSZAWY Warszawo, ach, któryż to raz Od murów twoich biegłem precz! W oddali nikł Zygmunta miecz, Zamek królewski, Nowy Zjazd... Po wszystkie czasy klnąc twój bruk, Twój blichtr i szyk, twój gorzki chleb, Zmykałem stąd, zachodząc w łeb, Jakżem choć dzień wytrzymać mógł! A później — przez Kierbedzia most, Warszawo, powracałem znów, Nieśmiały, pełen tkliwych słów I jakże czuły na twój głos... Znajdźcież mi drugi taki gród - Ten smętny czar, ten senny tłum, Górnych i durnych pełen dum, Niezłomnych wad, zabawnych cnót... Znajdźcież mi drugi taki kąt, Co tak sam w sobie — z siebie rad, Ani ogląda się na świat... I mówcie — jakże biec mi stąd?... Coś solą w oku naszych miast, Warszawo, kocham nóg twych rytm, Twój spleen, twój lombardowy kwit, Co oko piekł niejeden raz!... Twój akcent w uszach moich brzmi I mimo klątw, krakowskich gróźb Kocham twe cóś i twoje ktoś, I czarujące zawsze ji... Tu wschodzi laur, zakwita mirt, Echem rozbrzmiewa wzdłuż i wszerz — Lechonia żart, Tuwima wiersz I Boya - mędrca z muzą flirt...
50 Rozdział I. Polska - Warszawa Ani tu Zachód, ani Wschód — Coś tak, jak gdybyś stanął w drzwiach, Tu krewnych mam — rodzinka, ach! Forsytów naszych wdzięczny ród... Tu snobów, czytelniku, wiesz, Królestwo! O tym wiem coś sam: Pewnego dygnitarza znam I fabrykanta cukrów też. Bóg z nimi!...Gwiazda twoja trwa Jasna pośród rodzimych sfer — ...Gdzieś jakiś widok...jakiś skwer... Jakaś znad Wisły wiotka mgła... Uliczki wylot... pomnik... plac... Gdzieś jakiś dom... gdzieś jakiś róg, Na którym dzień bym marzyć mógł, Czuły — pod bystrym okiem władz. Ty myśli naszych, naszych serc Przeczuwasz dzieje, umiesz treść, Listopad wiesz, majową wieść! I...duszno tu, tak prawdę rzec. To pewne - nie ma w tobie zdrad, Ty w oczy nasze patrzysz wprost, A bruk twój wydać może głos Na dźwięk którego Norwid bladł... O, miasto pierwszych moich łez, Bladziutkich uczuć - słodkich drzazg, Anielstwa mego, Bożych łask... I pierwszych burz, i pierwszych klęsk! Warszawo, twój dziś słyszę głos, Gdy z szumem biegnie, rośnie wiew, Pośród huculskich wzgórz i drzew, Dokąd mnie, nie chcąc, zagnał los...
Rozdział I. Polska — Warszawa 51 WARSZAWSKIE DZIECI Słowa: Stanisław Ryszard Dobrowolski; Muzyka: Adam Panufnik Nie złamie wolnych żadna klęska, Nie strwoży śmiałych żaden trud - Pójdziemy razem do zwycięstwa, Gdy ramię w ramię stanie lud. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew! Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew! Powiśle, Wola i Mokotów Ulica każda, każdy dom — Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów, Jak w ręku Boga złoty grom Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... Od poły, dłuta, młota, kielni — Stolico, synów swoich sław, Że stoją wraz przy tobie wierni Na straży Twych żelaznych praw. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... Poległym chwała, wolność żywym, Niech płynie w niebo dumny śpiew, Wierzymy, że nam sprawiedliwy, Odpłaci za przelaną krew. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój.... WARSZAWIANKA Oto dziś dzień krwi i chwały, oby dniem wskrzeszenia był! W tęczę Franków Orzeł Biały patrząc lot swój w niebo wzbił. Słońcem lipca podniecany woła do nas z górnych stron: „Powstań Polsko, zrzuć kajdany! Dziś twój tryumf albo zgon!” Hej, kto Polak, na bagnety! Żyj swobodo, Polsko żyj! Takim hasłem cnej podniety trąbo nasza wrogom grzmij!
Rozdział I. Polska - Warszawa Droga Polsko, dzieci twoje dziś szczęśliwych doszły chwil niźli, gdy ich sławne boje wieńczył Kremlin, Tybr i Nil. Lat dwadzieścia nasze męże los po obcych ziemiach siał, dziś, o Matko, kto polęże, na twym łonie będzie spał. Hej, kto Polak... Tocz, Polaku, bój zacięty, ulec musi dumny car, pokaż jemu pierścień święty, nieulękłych Polek dar. Niech to godło ślubów drogich wrogom naszym wróży grób. Niech krwią zlane w bojach srogich nasz z wolnością świadczy ślub. Hej, kto Polak... O Francuzi! Czyż bez ceny rany nasze dla was są? Spod Marengo, Wagram, Jeny, Drezna, Lipska, Waterloo? Świat was zdradzał, my dotrwali, śmierć czy tryumf, my - gdzie wy! Bracia! My wam krew dawali, dziś my dla was nic — prócz łzy? Hej, kto Polak... Grzmijcie, bębny, ryczcie, działa, dalej, dzieci, w gęsty szyk! Wiedzie hufce wolność, chwała, tryumf błyska w ostrzu pik! Leć nasz Orle, w górnym pędzie, sławie, Polsce, światu służ! Kto przeżyje wolnym będzie, kto umiera wolnym już! Hej, kto Polak...
Rozdział I. Polska - Warszawa 53 SEN O WARSZAWIE Słowa: Marek Gaszyński; Muzyka: Czesław Niemen Niani, tak samo jak ty, miasto moje, a w nim Najpiękniejszy mój świat, najpiękniejsze dni. Zostawiłem tam kolorowe sny. Kiedyś zatrzymam czas i na skrzydłach, jak ptak Będę leciał co sił tam, gdzie moje sny I warszawskie kolorowe dni. Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt, Już dziś wyruszaj ze mną tam. Zobaczysz, jak przywita pięknie nas warszawski dzień. LEGENDA O ZŁOTEJ KACZCE Być może ów chłopiec miał na imię Kuba, może Szymek, a może jeszcze inaczej. To nieważne. Nie wiemy też, w jakim zawodzie terminował, ale to też nieistotne. Ważne, że był biedny, a takim być nie chciał. Toteż kiedy usłyszał, że w podziemiach starego zamku, stojącego przy Tamce w Warszawie, ukryte są skarby ogromne, strzeżone przez księżniczkę zaklętą w złotą kaczkę, o ich zdobyciu marzyć począł. Najpierw marzył, a potem postanowił je zdobyć. I po to też zszedł do pod- ziemi zamczyska. Długo błądził krętymi korytarzami, w których jedynie nie- toperze straszyły, odpalał świeczkę od świeczki, ale — poza wilgotnymi mura- mi - niczego ciekawego dostrzec nie zdołał. — Jeszcze tylko ten kawałek do załomu i wracam — powiedział półgłosem do siebie i przebył następnych kilkadziesiąt kroków. I nagle oniemiał. Oto zobaczył przed sobą jezioro, ciemną zmarszczką połys- kujące, a na nim kaczkę całą ze złota. — Złota kaczka! — omal nie wykrzyknął. — A więc to prawda! Podszedł do brzegu i zdumionymi oczami wpatrywał się w złocistego ptaka. Kaczka zaś, jakby oczekując jego przybycia, podpłynęła na skraj jeziora i ludzkim głosem spytała: - Czego tu szukasz, piękny młodzieńcze? - Ciebie - odpowiedział bez namysłu chłopiec. - Tyle o tobie słyszałem. Chcę cię poznać. — Tylko tyle? — zdziwiła się złota kaczka. . - Och, miałbym wiele życzeń - odrzekł chłopiec. - Biedny jestem, ale uj- rzawszy ciebie zapomniałem o biedzie. . . . - Nieważne, czy jesteś biedny, czy bogaty. Najważniejsze,,że jes.es sz chętny. I twoja szlachetność przywraca mi moją dawną postać - rzekto z o kaczka i w jednej chwili przemieniła się w piękną księżniczkę. - A teraz wy- powiedz jakieś życzenie, a spełnię je natychmiast.
54 Rozdział I. Polska - Warszawa Chłopiec, onieśmielony urodą księżniczki i nie przygotowany na takie py- tanie, nie wiedział, co odpowiedzieć. Księżniczka uśmiechnęła się do niego wyrozumiałe i powiedziała: Wiem, o czym myślałeś wchodząc do tych podziemi. Ale rozumiem cię. Nie- raz łatwiej jest coś zdobywać niż o coś prosić. Ja nigdy nie byłam biedna, ale biednych rozumiem. Daję ci oto sto dukatów, ale pod jednym wszakże warun- kiem. Musisz je wydać jutro i tylko na własne potrzeby. Nie możesz się nimi z nikim dzielić. Jeżeli mój warunek spełnisz, staniesz się panem bogactw nie- przebranych. Stracisz tę szansę, jeśli komukolwiek grosza użyczysz. Wziął chłopiec worek z dukatami, przyrzekł umowy dotrzymać i szczęśliwy do domu powrócił. Nazajutrz od wczesnego ranka do miasta wyruszył, by warunek umowy zawartej z księżniczką wypełnić. Ale to nie było wcale takie łatwe. Okazało się, że nieraz łatwiej pieniądze zdobyć niż je wydać. Chłopiec najadł się do sy- ta, ubrał niebywale elegancko, nawet pierścień złoty kupił, miasto powozem objechał, a z woreczka niewiele ubyło. „Jak wydać resztę?” — przemyśliwał, syty i pełen wrażeń. A tymczasem wieczór nadciągnął nad Warszawę i czasu zostało mało. I wte- dy spotkał chłopiec staruszka biednie odzianego i wyglądającego mizernie. Wi- dać, że bieda była jego towarzyszką, a głód nieodłącznym towarzyszem. — Panie! — przemówił widząc bogato ubranego młodzieńca. — Głodny je- stem, sił mi brak, grosika przy duszy nie mam, poratuj biedaka! Bóg ci za to sowicie odpłaci. Drgnęło serce chłopca. W uszach dźwięczały mu słowa księżniczki: „Nie możesz się z nikim dzielić. Jeśli mój warunek spełnisz, staniesz się panem bo- gactw nieprzebranych. Stracisz tę szansę, jeśli komukolwiek grosza uży- czysz . Dźwięczały mu te słowa w uszach, ale przed sobą miał wyciągniętą, wychudzoną rękę starca, która dawno nie trzymała kromki chleba. Nie na- myślał się długo. Wyciągnął worek z resztą dukatów i na tę wyciągniętą rękę go położył. I stało się. Jakiś wicher przeleciał nad jego głową i przyniósł mu słowa księżniczki: — Nie dotrzymałeś słowa. Tracisz wszystko. Wracasz do wczorajszej biedy. Musiał usłyszeć te słowa również starzec, bo powiedział: - Nie martw się, chłopcze. Biedny jest nie ten, kto nic nie posiada, ale ten, kto ma dużo i z dru- gim się me dzieh. Podzieliłeś się z ubogim starcem i będzie ci to zwrócone. I spełniły się słowa staruszka. Niebawem odmienił się los chłopca Wnet cze- ladnikiem, a potem majstrem został. Chwalono jego pracę, chleba odtąd w jego domu me brakowało, zonę miał gospodarną, a dzieci nadzwyczaj udane. A złota kaczka? Znikła. Może pochłonęły ją wody podziemnego jeziora, a może zgubiły meludzkie żądania, jakie stawiała tym, którzy do podziemi zam- czyska dotarli? M. Orłoń, J. Tyszkiewicz, Legendy i po- dania polskie,Warszawa 1986
Rozdział I. Polska - Lublin 55 LUBLIN Kalendarium w. VI-VII w. X — początki ciągłego osadnictwa na wzgórzu Czwartek — powstanie pierwszej świątyni chrześcijańskiej pod wezwa- niem św. Mikołaja 1317 - nadanie praw miejskich przez króla Władysława Łokietka 1341 - odparcie najazdu tatarskiego przez króla Kazimierza Wiel- kiego; rozpoczęcie budowy murów obronnych otaczających miasto 1474 — król Kazimierz Jagiellończyk wyznacza Lublin na siedzibę nowego województwa 1513 — ukazuje się drukiem pierwsza polska książka Raj duszny Biernata z Lublina 1569 — na sejmie lubelskim zostaje zawarta unia, zwana lubelską, pomiędzy Polską i Litwą; ustalała wspólnego monarchę, sejm, politykę zagraniczną i monetę; przetrwała do czasu 1578 rozbiorów — król Stefan Batory ustanawia w Lublinie Trybunał Koronny — sąd apelacyjny dla szlachty Małopolski poi. XVII w. — zniszczenie miasta w wyniku wojen kozackich i potopu szwedz- kiego w. XIX — rozwój urbanistyczny i przemysłowy miasta pod zaborem ro- syjskim 7X11918 — powołanie w Lublinie pierwszego po odzyskaniu niepodle- głości Tymczasowego Rządu Rzeczypospolitej Polskiej 1918-1939 — rozwój miasta; powstanie Katolickiego Uniwersytetu Lubel- skiego i Wyższej Szkoły Rabinackiej 1941 — utworzenie, drugiego pod względem wielkości w Europie, hit- lerowskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku VII1944 — wyzwolenie miasta przez Armię Czerwoną; przez 164 dm Lublin pełni funkcję tymczasowej stolicy 1X1944 — powołanie, pierwszego w wolnej Polsce, Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
56 Słownictwo do tekstu podstawowego VII1980 — pierwsze strajki robotnicze, stanowiące zapowiedz przełomo- wych wydarzeń sierpniowych w Gdańsku i Szczecinie Słownictwo do tekstu podstawowego Wyżyna Lubelska — kraina geograficzna w południowo-wschodniej Polsce Zamek Lubelski • zamek królewski z kaplicą Sw. Trójcy z XIV w.; przebudo- wany w XVII i XIX w.; w XIX w. zamieniony na więzienie carskie; w la- tach 1939-1944 - więzienie hitlerowskie, a od wyzwolenia do r. 1953 - więzienie polskie; obecnie — Muzeum Lubelskie na Zamku plac Litewski — centralny plac Lublina z pomnikami Unii Lubelskiej, Kon- stytucji 3 Maja i Marszałka Piłsudskiego unia horodelska — zawarta w r. 1413; umocnienie związku miedzy Polską a Litwą Stefan Batory (1533—1586) — książę Siedmiogrodu; od r. 1576 polski król elekcyjny Akademia Zamojska — założona w 1595 r. przez Jana Zamoyskiego; szkoła pośrednia między średnią a wyższą; działała do r. 1784 Izabela Czartoryska (1746-1835) - stworzyła w Puławach ważny ośrodek kulturalny epoki oświecenia; popierała rozwój polskiego sentymentali- zmu Czartoryscy, Lubomirscy, Potoccy, Radziwiłłowie, Sapiehowie, So- biescy, Zamoyscy — polskie rody arystokratyczne (magnackie) Jan Matejko (1838-1893) — najwybitniejszy przedstawiciel polskiego malar- stwa historycznego XIX w.; autor m.in.: Bitwy pod Grunwaldem, Kaza- nia Skargi, Hołdu pruskiego Biernat z Lublina (ok. 1465— ok. 1529) — pierwszy polski pisarz świecki; au- tor pierwszej drukowanej książki polskiej - modlitewnika Raj duszny (1513 r.) Jan Kochanowski (1530—1583) — najwybitniejszy przedstawiciel literatury polskiego renesansu (Treny, Fraszki, Pieśni, tragedia Odprawa posłów greckich} Mikołaj Rej (1505—1569) — wybitny pisarz polski epoki renesansu, zwany „ojcem polskiej literatury”. Szymon Szymonowie (1558-1629) — poeta, humanista; autor realistycz- nych sielanek, organizator Akademii Zamojskiej Sebastian Klonowie (ok. 1564—1602) — poeta renesansowy związany z Lub- linem (m.in. pełnił funkcję burmistrza miasta) Bolesław Prus (1847—1912) — pisarz i publicysta okresu pozytywizmu; współtwórca polskiej powieści realistycznej (Lalka, Faraon, Emancy- pantki)
Tekst podstawowy 57 Stefan Żeromski (1864-1925) pisarz uważany za największego twórcę prozy polskiej XX w. (powieści: Popioły, Ludzie bezdomni, Przedwioś- nie; nowele i dramaty) fresk — rodzaj malowidła ściennego wykonanego na mokrym tynku klasycystyczny - dotyczący klasycyzmu - kierunku w sztuce XVII i XVIII w., nawiązującego do kultury antycznej obelisk — rodzaj pomnika; słup zwykle czworoboczny, zwężający się ku górze osada - mała miejscowość, zwykle nierolnicza, nieposiadająca praw miej- skich osadnictwo - proces osiedlania się ludności na określonym terenie spichrz - także: spichlerz; budynek do przechowywania zboża winna latorośl — dzisiaj: winorośl; roślina pnąca uprawiana ze względu na owoce (winogrona), spożywane na surowo i używane do wyrobu wina Tekst podstawowy Lublin jest położony na Wyżynie Lubelskiej, 163 kilometry na południowy wschód od Warszawy. Pierwsze ślady osadnictwa datowane są na VI wiek. W XI stuleciu powstała osada targowa zwana Czwartkiem, dająca początek drugiemu etapowi rozwoju miasta. Prawa miejskie otrzymał Lublin w 1317 roku. W przeszłości Lublin był zarówno grodem obronnym, chronią- cym Polskę przed najazdami Tatarów, Mongołów i Rusinów, jak też ważnym ośrodkiem handlowym, leżącym na skrzyżowaniu dróg wiodących z południa na północ (tzw. „szlak bursztynowy”) i ze wschodu na zachód, a tym samym miejscem krzyżowania się kultur Wschodu i Zachodu. Do dzisiaj zachowały się w katolic- kiej kaplicy zamkowej bizantyjskie freski z XIV w., potwierdza- jące ten fakt. Mocą postanowień unii horodelskiej z roku 1413 Lublin wyznaczony został na miejsce stałych zjazdów polsko-li- tewskich. Stąd, w 1569 r., właśnie tu została zawarta unia mię- dzy Polską a Litwą, upamiętniona stojącym do dziś obeliskiem i obrazem Jana Matejki Unia lubelska, przechowywanym w Mu- zeum Lubelskim na Zamku. Stare Miasto, zachowane w swym dawnym kształcie, po- twierdza do chwili obecnej, że Lublin przez długi okres stanowił bardzo ważne centrum kulturowe i administracyjne na obsza- rach wschodnich, przeżywając okres rozkwitu w XV i XVI wieku.
58 Tekst podstawowy W roku 1578 król Stefan Batory wyznaczył Lublin na siedzi- bę Trybunału Koronnego dla Małopolski. Z budynkiem Trybuna- łu związana jest żywa do dziś legenda o sądzie diabelskim, wery- fikującym niesłuszny wyrok, wydany na ubogą wdowę. Stół z od- ciśniętą na jego blacie „czarcią łapą”, znajduje się obecnie w Mu- zeum Lubelskim na Zamku, zaś krzyż, na którym Chrystus, po ogłoszeniu niesprawiedliwego wyroku, odwrócił głowę, został przeniesiony do katedry lubelskiej. W XVI wieku miasto rozrosło się i przekroczyło mury Starego Miasta, przechodząc jednocześnie od obronnej architektury śred- niowiecza do dworskiej elegancji renesansu. Powstały piękne kamieniczki mieszczańskie i pałace magnackie: Radziwiłłów, So- bieskich, Czartoryskich, Sapiehów, Potockich, Lubomirskich. Z Lublinem i Lubelszczyzną związani byli wielcy pisarze i poeci odrodzenia: Biernat z Lublina, Mikołaj Rej, Jan Kochanowski, Sebastian Klonowie i Szymon Szymonowie. Po zniszczeniach w czasie II wojny światowej miasto szybko odzyskało swoje pierwotne znaczenie. Obecnie Lublin liczy około 400 tysięcy mieszkańców. Wokół historycznego Starego Miasta powstały na obrzeżach nowe, pełne zieleni osiedla. Współczesny Lublin jest największym i najbardziej znaczącym centrum wschodniej Polski. Jako jedyne miasto w Polsce posiada dwa uniwersytety: Katolicki Uniwersytet Lubelski i Uniwersytet Ma- rii Curie-Skłodowskiej. Są tu również cztery inne uczelnie: Aka- demia Medyczna, Akademia Rolnicza, Politechnika Lubelska i Wyższe Seminarium Duchowne. Zamek królewski, liczne kościoły i piękne domy mieszczańskie na Starym Mieście, pałace magnackie oraz podziemne koryta- rze, służące w czasie wojen tatarskich za miejsca schronienia dla ludności, należą dziś do najbardziej znanych zabytków miasta z kozłem, skaczącym na krzak winnej latorośli, w herbie. Okolice Lublina ogranicza od południa Roztocze, pasmo nie- wielkich wzgórz, od północy zaś pasmo jezior nazywane Pojezie- rzem Łęczyńsko-Włodawskim. Szczególnie ulubionym miejscem wycieczek jest trójkąt: Nałęczów—Kazimierz Dolny—Puławy.
Tekst podstawowy 59 >uną. vepy^ z od. Mu. s» Po ostał rego red. ;kne , So- ich. oeci ski, W Nałęczowie znajduje się, znany z utworów Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego, park otaczający Pałac Małachowskich. Kazimierz Dolny jest położony malowniczo nad Wisłą, dzięki czemu przyciąga przez cały rok nie tylko rzesze turystów, lecz także artystów—malarzy. Miasto posiada bardzo dobrze zacho- wane kamieniczki renesansowe, historyczne spichrze oraz ruiny zamku królewskiego. Puławy znane są z klasycystycznego parku i przylegających do niego budowli, świadczących o dawnej świetności tego miasta, kiedy to Izabela Czartoryska starała się stworzyć tu ośrodek konkurujący z dworem królewskim w Warszawie. Zamość, miasto zbudowane w XVI w. przez włoskiego architek- ta Bernarda Moranda, określane jako „Padwa Północy” i „perła polskiego renesansu”, będące w przeszłości siedzibą sławnej Akademii Zamojskiej, uzupełnia listę miejsc i zabytków godnych obejrzenia w Lublinie i okolicach. bko toło ista sny um lwa da- ka- ska (Jan Mazur, Informator Centrum Języ- ka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cu- dzoziemców, Wyd. UMCS, Lublin 1994) kie rta- dla sta Sprawdź czy rozumiesz - pierwotne znaczenie, skrzyżowanie dróg; . , - do chwili obecnej, godny obejrzenia, mocą postanowień, na obrzeżach cze- goś, tym samym; , - „„ — dawać początek, potwierdzać fakt, ogłosić (wydać) wyro , przezywać kwit, weryfikować wyrok; ... - konkurować z kimś, upamiętnić coś czymś, uzupełniać cos, wyznaczy lub coś na coś, zawrzeć coś. Ćwiczenia na rozumienie tekstu iie- zie- :em I. Proszę wybrać właściwą odpowiedź. 1. Lublin leży 163 km od Warszawy w kierunku: a) północno-zachodnim, b) południowo-wschodnim, c) południowo-zachodnim.
60 Tekst podstawowy_________________________ 2. Lublin był grodem obronnym, chroniącym Polskę przed najazdami. a) Szwedów, Rusinów i Turków, b) Mongołów, Szwedów i Tatarów, c) Tatarów, Mongołów i Rusinów. 3. W Lublinie została zawarta unia między: a) Polską i Litwą, b) Polską i Rusią, c) Polską i Węgrami. 4. Z budynkiem Trybunału Koronnego w Lublinie związana jest legenda: a) o duchu sędziego, b) o czarciej łapie, c) o sądzie biskupim. 5. Lublin liczy: a) mniej niż 500 tysięcy mieszkańców, b) powyżej 500 tysięcy mieszkańców, c) około miliona mieszkańców. II. Podkreślone wyrazy proszę zastąpić ich synonimami: odrodzenie; rywalizować, biedny, centrum, wiek, werdykt. 1. W epoce renesansu powstało w Lublinie wiele pięknych budowli. 2. Lublin otrzymał prawa miejskie w XIV stuleciu. 3. W XVI w. Lublin był ważnym ośrodkiem kulturalnym i administracyjnym. 4. Do sądu diabelskiego doszło na skutek niesprawiedliwego wyroku Trybu- * nału. 5. Uboga wdowa została skrzywdzona przez przekupionych sędziów. 6. Izabela Czartoryska pragnęła, aby Puławy mogły konkurować z dworem królewskim w Warszawie. W III. Proszę podać, gdzie na Lubelszczyźnie znajdują się: 1) historyczne spichrze -............................................. 2) kaplica z freskami bizantyjskimi —................................. 3) klasycystyczny park -.............................................. 4) Pałac Małachowskich —............................... 5) pasmo jezior —...................................... i Ćwiczenia utrwalające I. Który z podanych czterech wyrazów nie kojarzy się z pozostałymi i dlaczego: « 1) uniwersytet, akademia, technikum, politechnika; 2) kamienica, rynek, pałac, zamek; 3) osada, wieś, miasto, ulica;
9 4) fresk, obelisk, postument, pomnik; 5) trybunał, sąd, wyrok, katedra. H. Proszę wstawić do zdań wyrazy z podanej listy: pierwotny, postano- wienia, godny, dac, przezywać. 1. Dzielnica Czwartek.....................początek rozwojowi lubelskie- go grodu. 2. Mocą......................unii w Horodle Lublin został miejscem zjaz- dów polsko-litewskich. 3. Lublin.....................swój rozkwit w XV i XVI wieku. 4. Wkrótce po II wojnie światowej miasto odzyskało swoje............. ... znaczenie. 5. W Kazimierzu Dolnym znajduje się wiele ..................obejrze- nia zabytków. III. Proszę połączyć wyrazy z pierwszej kolumny z odpowiednimi określeniami z kolumny drugiej: 1) miejsce......................1) osadnictwo, 2) skrzyżowanie.................2) turyści, 3) ślady........................3) Polska, 4) siedziba ....................4) drogi, n. 5) elegancja ...................5) schronienie, ju- • 6) centrum......................6) renesans, 7) rzesze.......................7) Trybunał. em IV. Wyrazy w nawiasach proszę wstawić w odpowiedniej formie: 1. Nieoczekiwanie dyrektor wyznaczył na.................. (swój za- stępca) najmłodszego pracownika firmy. 2. Miejsce, w którym doszło do bitwy, upamiętniono ... (kamienny obelisk). 3. Studia podyplomowe pozwalają uzupełnić.......... zdobytą na studiach. 4. Nowe badania statystyczne zweryfikowały.......... niejsze dane). 5. Dalsze inwestycje pozwolą naszej firmie konkurować z • • • (zagraniczne przedsiębiorstwa). 6. Po procesie trwającym wiele miesięcy ogłoszono .... (surowy wyrok). 7. Biuro zawarło...................(korzystna umowa) z producentem komputerów. (wiedza) (wcześ-
62 Tekst podstawowy Ćwiczenia konwersacyjne I. Jaki wpływ na rozwój Lublina miało jego położenie geograficzne? II. Kiedy i jak długo Lublin pełnił funkcję stolicy Polski? III. Jakie były związki sławnych Polaków wymienionych w tekście z regionem lubelskim? IV. Proszę przygotować w formie wypowiedzi ustnej lub pisemnej jeden z po- danych niżej tematów: 1. Proszę przedstawić dzieje swojej rodzinnej miejscowości. 2. Proszę przedstawić legendę związaną z miastem lub regionem, z które- go Pani/ Pan pochodzi. 3. Proszę przedstawić sławnych rodaków pochodzących z Pani/ Pana regio- nu. nie® Teksty uzupełniające LEGENDA O „CZARCIEJ ŁAPIE” Z trybunalskimi czasami wiąże się jedna z najpiękniejszych legend lubel- skich, stanowiących punkt wyjścia dla wielu utworów literackich: Oto stanęła przed sędziami uboga wdowa, której potężny magnat chciał odebrać ostatni kawałek ziemi. Magnat złotem przekupił sędziów i ci nie zawahali się opowie- dzieć po jego stronie. Zrozpaczona rażącą krzywdą kobieta krzyknęła wtedy z uniesieniem: — Gdyby nawet diabli mnie sądzili, wyrok byłby sprawiedliw- szy... Nadeszła noc, miasto zasnęło. Czuwający w trybunalskim gmachu woźny usłyszał nagle tętent końskich kopyt i odgłos kół karoc przejeżdżających przez rynek. Otworzył ciężkie drzwi i z ciekawości wyjrzał za bramę. Karoce właśnie zatrzymały się przed Trybunałem. Po chwili wysiedli z nich sędzio- wie w przepisowych lubelskich strojach i skierowali się wprost do trybunal- skiego gmachu. Woźny spojrzał na ich twarze — były mu nieznane. Wpatrzył się bystrzej i struchlał: to twarze diabłów, nawet rogów nie brakowało wśród kruczych, kręconych włosów. Niesamowici sędziowie zajęli miejsca na sali rozpraw i wywołali ponownie sprawę wdowy. Nie roztrząsali jej długo — nie- bawem przerażony woźny, który powoli zaczął przychodzić do siebie, usłyszał wyrok. Tym razem był to wyrok sprawiedliwy, korzystny dla wdowy. Wizeru- nek ukrzyżowanego Chrystusa na trybunalskim stole zapłakał w tym mo- mencie krwawymi łzami. Przewodniczący szatańskiego kompletu sędziow- skiego, pieczętując wyrok, na znak swojej bytności położył łapę na stole, wy- palając na nim jej kształt. Ów stół z czarcią łapą można teraz oglądać w przedsionku lubelskiego mu- zeum na zamku. Próbowano dociekać, kto i kiedy mógł w rzeczywistości wy- palić na nim diabelską łapę, ale bez rezultatu. Stwierdzono jedynie, że sam crpatu zś Trójcy i isafcWsch .ra aaszegc wychc
Tekst podstawowy 63 stół jest stary i kto wie, czy nie pamięta trybunalskich czasów. Dodać do tego warto, ze nazwę Czarciej Łapy nosi dziś najpopularniejsza lubelska kawiar- nia na Starym Mieście. (Ziemia lubelska', Włodzimierz Wójcikow- ski. Lubelskie zapiski historyczne, Lub- lin 1974, s. 20) KAPLICA ZAMKOWA W LUBLINIE Najcenniejszym zabytkiem Lublina jest kościół Św. Trójcy na zamku. Smukła gotycka świątynia, usytuowana na wschodnim cyplu wzgórza zamko- wego i złączona z południowym skrzydłem neogotyckiego gmachu, należy do zabytków klasy „zerowej” - najwyższej w skali międzynarodowej. Rangę tę zawdzięcza kościół niemal całkowicie zachowanej, unikalnej polichromii w stylu rusko-bizantyjskim z roku 1418, zdobiącej wnętrze świątyni i opatrzo- nej własnoręczną sygnaturą malarza Andrzeja. Charakter malowideł ścien- nych kościoła Św. Trójcy w Lublinie jest dokumentem ścierania się i splotu pierwiastków sztuki Wschodu i Zachodu w dziedzinie malarstwa monumen- talnego na terenie naszego kraju. Propagatorem tej sztuki w Polsce był król Władysław Jagiełło wychowany w atmosferze kultury ruskiej, dla której wpływów stworzył sprzyjający klimat. Polichromia kościoła Św. Trójcy na zam- ku w Lublinie jest jedną z największych inicjatyw artystycznych tego monar- chy w dążeniu do zaszczepienia sztuki bizantyjskiej Rusi na polskim gruncie. System dekoracji istniejący w kaplicy Św. Trójcy dostosowali malarze do płaszczyzn przestrzennych budowli. Dolną część kościoła ozdobiono motywem dekoracyjnie rozpiętej kotary, której malowane fałdy obiegły nawę i prezbite- rium./Nad nią znajduje się fryz złożony z medalionów z krzyżem greckim w środku. Pozostałe płaszczyzny ścian zajęły kompozycje figuralne o treści re- ligijnej, wykonane na ciemnogranatowym tle i ujęte w czerwoną ramkę. Na sklepieniu kościoła w polach podzielonych siatką żeber umieszczono wyobra- żenie Pankratora (Chrystusa na tronie z otwartą ewangelią w otoczeniu sym- boli ewangelistów i chórów anielskich). Konstrukcyjne człony sklepienia ozdo- biły bogate ornamenty roślinne i geometryczne. Koloryt fresków obfituje w jasnoróżowe, pomarańczowe, żółte, czerwone i zielone odcienie, synchro- nizujące z przytłumionym niebieskawym lub sinym tłem. W polichromii kościoła wyodrębnić można dwa różne style dekoracji wy- stępującej w nawie i prezbiterium. W części prezbiterialnej, obok scen ostat- nich czynów Zbawiciela, zasadniczym motywem jest cykl pasyjny, obiegający ściany w wątku narracyjnym. Poszczególne sceny o małym formacie sprawia- li wrażenie miniatur, uderzając ekspresją i realizmem ujęcia. Freski w prez- biterium, wykonane na suchym tynku i wykończone temperowymi retuszami, Przypisuje się bliżej nieznanemu malarzowi Andrzejowi. Przybył on zapewne z terenu dawnego księstwa halicko-wołyńskiego. Do jego dzieł zalicza się row
A' <v 64 Tekst podstawowy__________________________ nież partię malowideł o treści świeckiej, umieszczonych w łuku tęczowym kościoła. Jednym z nich jest stylizowany portret konny Władysława Jagiełły, herb Szreniawa należący do Kmity, ówczesnego kasztelana lubelskiego oraz napis fundacyjny. Zupełnie inny charakter posiada polichromia nawy zarówno pod względem formalnym, jak i tematycznym. Sceny widoczne tutaj zostały przedstawione w większym formacie i oparte są na tematyce Starego i Nowego Testamentu. Wśród tych kompozycji malarskich najciekawszy jest obraz fundacyjny. Cen- tralną postacią obrazu jest Madonna z Dzieciątkiem, siedząca na tronie w otoczeniu dwóch świętych. U stóp jej klęczy postać mężczyzny w gronostajo- wym płaszczu, uchodząca za wizerunek Władysława Jagiełły. Oryginalna partia malowideł znajduje się pod chórem na ścianie zachod- niej kościoła. Przedstawiono tu w równym rzędzie siedem hieratycznych po- staci świętych anachoretów (pustelników), spowitych w długie szaty i trzyma- jących w rękach banderole (role zwojów pokrytych inskrypcjami). Obramienia okienne udekorowane zostały różnorodnym ornamentem roś- linnym i geometrycznym. Styl polichromii nawy jest niejednolity, konserwa- tywny w zestawieniu z charakterem fresków w prezbiterium i nawiązuje do kanonów sztuki bizantyjskiej. Upadek zamku w ciągu XVII wieku, podczas wojen kozackich i szwedz- kich, oraz jego rujnacja w XVIII stuleciu spowodowały częściową dewastację kaplicy. Z tego czasu datują się spękania murów i sklepienia kaplicy, koniecz- ność wzmocnienia jej skarpami oraz najprawdopodobniej otynkowanie wnę- trza, przez co cenne malowidła znalazły się pod warstwą tynku. Dalszym zmianom uległ kościół w XIX wieku. W latach 1824-1826, z chwi- lą wzniesienia na miejscu zrujnowanego zamku neogotyckiego gmachu na więzienie, świątynię przeznaczono na kaplicę dla więźniów. W 1897 roku artysta malarz Józef Smoliński odkrył w kościele fragmenty piętnastowiecznej polichromii. Prace nad odsłonięciem i konserwacją fresków trwały z przerwami w latach 1903-1923 [...]. Prace konserwatorskie przy naj- starszych zabytkach wzgórza zamkowego podjęto na nowo po wojnie w roku 1958. Po przywróceniu splendoru dawnej polichromii jest ona najciekaw- szym i najcenniejszym zespołem malowideł rusko-bizantyjskich pośród zacho- wanych dotychczas w Polsce w katedrze w Sandomierzu, kolegiacie w Wiślicy oraz w kaplicy świętokrzyskiej w katedrze w Krakowie. (Irena Buczkowa, Kaplica Zamkowa w Lublinie, Lublin 1972, s. 2-13) ** 1 /U* jr 1 ci 5^ r Wiano1 w Batore i’mieście g . Pierun ;iw „NIE TYLKO BIERNAT...” xv-™czny drukarz Małecki w jednym z listów nazywa Biernata z Lubli- . na „pierwszym autorem książek polskich, meżem bardzo uczonym i bardzo V * biegłym w jeżyku polskrn . Ceniony wiec być musial przez współczesnych oj. ' V
Tekst podstawowy 65 ciec - pospołu z Rejem - naszego języka, pierwszy humanista i prekursor pro- testantyzmu. O życiu autora przekładu Raju dusznego oraz o jego dziełach, w których wyraża radykalne poglądy społeczne: Żywocie Ezopa i Dialogu Pali- nura z Charonem, wiadomo jednak niewiele. Równie skąpe są wiadomości o praktykującym we Włoszech doktorze me- dycyny i filozofii Walentym z Lublina, o Janie z Lublina — twórcy słynnej ta- bulatury organowej czy wreszcie o „małym służebniczku”, jak sam się nazy- wa, Jakubie Lubelczyku, który dokonał pierwszego na język polski przekładu Psałterza Dawida. Pewne nikłe dane wiążą się z sekretarzowaniem Jakuba u Mikołaja Reja. Rej miał na ziemi lubelskiej dwa majątki, wystarał się na- wet o lokację jednego z nich — Kobyli pod Chełmem — na prawie miejskim i nazwał go Rejowcem. Niestety po Rejowych dworach nie zachował się ślad, podobnie jak po zborze kalwińskim (w którym pisarz miał być pochowany). Rej często bywał w Lublinie, wydając zaś Figliki użył jako pseudonimu na- zwiska głośnego wówczas tutejszego lekarza Adriana Brandenburczyka, któ- rego też uwiecznił (Nagrobek Adrianowi doktorowi) wielki poeta Jan Kocha- nowski. Śmierć Kochanowskiego, gdy przybył do rezydującego wówczas w Lublinie Stefana Batorego w sprawie szwagra zamordowanego przez Tur- ków, odbiła się w mieście głośnym echem, tym bardziej, że przebywali tu wte- dy także mecenasi i przyjaciele poety: biskup Mysz-kowski, kanclerz Jan Za- moyski, kasztelan Mikołaj Firlej. Na pogrzeb autora Trenów pojechali z Lub- lina m.in. Andrzej Trzycieski oraz Sebastian Fabian Klonowie. Klonowie, twórca pierwszego w Polsce stowarzyszenia literackiego, prze- szedł w Lublinie wszystkie szczeble kariery urzędniczej i doszedł do najwyż- szych godności, ale ani one, ani znaczne dochody, ani sława poetycka nie dały mu szczęścia. Wszystko podobno przez teściową, Małgorzatę Wiślicką, która po śmierci małżonka wyszła ponownie za mąż i przybrała nazwisko — nomen omen — Bachusowa: zaczęła wieść wtedy hulaszcze życie, procesować się z zię- ciem, podburzać przeciw niemu córkę, urządzać awantury, a nawet zamach na życie poety. Od czasów romantyzmu do dziś te dramatyczne koleje losu au- tora Flisa stanowią podnietę dla wielu utworów osnutych na jego biografii. (Ziemia lubelska-, W. Wójcikowski: Lu- belskie zapiski historyczne, Lublin 1974, s. 17-18) „NAŁĘCZÓW LECZY SERCE” W połowie XIX wieku tereny dzisiejszego Nałęczowa obejmuje Stanisław Małachowski, który też obok dawnego obronnego pałacyku wznosi wystawny • pałac zaprojektowany przez Ferdynanda Naxa (mocno zniszczony w czas . ostatniej wojny, ale przywrócony do dawnej świetności). W pół wie u Pozn^ odkryto tu źródła żelaziste, wykorzystywane do celów kuracyjnych. Ale pra dziwa sława Nałęczowa zaczyna się pod koniec XIX wieku. Staje się o
66 Tekst podstawowy Królestwa Kongresowego tym, czym Zakopane dla Galicji. Tłumnie ciągną tu • zwłaszcza pisarze i malarze (na miejscowym cmentarzu jest m.in. nagrobek Michała Elwiro Andriollego), chociaż malarze ukochali sobie przede wszyst- kim Kazimierz. Szczególną rolą odegrał Nałęczów (do rangi miasta podniesiony w roku 1953; dziś nowoczesne uzdrowisko, specjalizujące się w leczeniu chorób serca) w życiu dwóch pisarzy: Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego. Cisy w Ludziach bezdomnych to wierny portret Nałęczowa, w którym Że- romski stworzył liczne utwory i w którym młoda wówczas wdowa, Oktawia Rodkiewiczowa, swatała go, co skończyło się małżeństwem ze swatką. Tu pi- sarz zapamiętale działał społecznie, przeżył śmierć jedynego syna... Na każ- dym kroku odnaleźć dziś można ślady pobytu pisarza: jego pomnik w starym parku, „Chatę” — pracownię wzniesioną według projektu Jana Koszczyc-Wit- kiewicza, od 1928 roku zamienioną na muzeum pamiątek po autorze Popio- łów, ufundowaną przez pisarza ochronkę dla dzieci, willę Nagórskich, w któ- rej spotykał się z działaczami „Światła”, dworek Górskich, w którym pisarz mieszkał jako guwerner córek gospodarzy... Swoje muzeum w Nałęczowie i pomnik w parku, dłuta A. Ślesińskiej, ma też Bolesław Prus, który zawsze czuł się tu wyśmienicie (i robił uzdrowisku reklamę w Kronikach tygodniowych), pisał, uczył się jeździć na modnym wów- czas bicyklu, odbywał długie spacery, rozdawał dzieciom cukierki i fotografował okolicę. Związki obu pisarzy z Nałęczowem mają bogatą literaturę, wiele też prze- czytać można o czasach, które tu spędzili Gustaw Daniłowski, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Karłowicz, Felicjan Faleński, Zofia Nałkowska, Wac- ław Sieroszewski i wielu, wielu najsławniejszych... Skoro zaś napisaliśmy o nałęczowskich muzeach pisarzy, wspomnijmy o muzeum, które ma w Lublinie jeden z najwybitniejszych poetów dwudzie- stolecia międzywojennego, Józef Czechowicz. (Ziemia lubelska’, W. Wójcikowski: Lu- belskie zapiski historyczne, Lublin 1974 s. 32) Wiersze Józefa Czechowicza z tomu Prowincja w nocy. Lublin > LUBLIN Z DALA Na wieży furgotał blaszany kogucik, na drugiej — zegar nucił. Mur fal i chmur popękał w złote okienka: gwiazdy, lampy.
Tekst podstawowy 67 Lublin nad łąką przysiadł. Sam był i cisza. Dokoła pagórów koła, dymiąca czarnoziemu połać. Mgły nad sadami czarnemi. Znad łąki mgły. Zamknęły się oczy ziemi powiekami z mgły. 1929 KSIĘŻYC W RYNKU Kamienice, kamienice, ściany ciemne, pochyłe. Księżyc po stromym dachu toczy się, jest nisko. Zaczekaj. Zaczekajmy chwilę - jak perła upadnie w rynku miskę — miska zabrzęknie. W płowej nocy, po kątach nisz głębokich, po bram futrynach i okien załamany, bez mocy, cień fijołkowy uklęknie. Gwiazdy żółte, które lipcowy żar ściął, lecą — kurzawą — lecą, firmament w złote smugi marszczą, za Trybunałem na ślepych szybach świecą cichym wystrzałem. Noc letnia czeka cierpliwie, czy księżyc spłynie, zabrzęknie, czy zejdzie ulicą Grodzką w dół. On się srebrliwie rozpływa w rosie porannej, w zapachu ziół. Jak pięknie! 1933
rozdział ii SYMBOLE NARODOWE GODŁO Słownictwo do tekstu podstawowego Bolesław Chrobry (ok. 967—1025), Kazimierz Sprawiedliwy (1138-1194), Władysław Łokietek (1260-1333), Kazimierz Wielki (1310-1370) - polscy książęta i królowie z dynastii Piastów Henryk Walezjusz (1551-1589), Stefan Batory (1533-1586), Stanisław August (1732—1798) — polscy królowie elekcyjni symbol — znak umowny, pełniący funkcję zastępczą wobec pewnego przed- miotu (pojęcia) i przywodzący ten przedmiot na myśl godło - znak wyróżniający; symbol godło państwowe — wizerunek będący symbolem państwa, zwykle nawiązu- jący do tradycji historycznej danego państwa herb - godło państwa, prowincji, miasta lub instytucji, umieszczane na fla- gach, monetach itp. heraldyka — nauka pomocnicza historii, badająca początki, rozwój, znacze- nie prawne oraz zasady kształtowania plastycznego herbów kult — cześć religijna oddawana bóstwom, osobom, rzeczom plemię — grupa rodów wywodząca się od wspólnego przodka, najczęściej le- gendarnego, zamieszkująca wspólne terytorium suwerenność — niezależność władzy państwowej od innych państw obczyzna — obce kraje, zagranica amulet — przedmiot, któremu przypisuje się moc magiczną, mający chronić przed nieszczęściem, chorobą, złymi duchami dorzecze — obszar, z którego wszystkie wody powierzchniowe spływają do jednej rzeki głównej sygnować — podpisywać, oznaczać coś nazwiskiem lub odpowiednim zna- kiem Pieczęć - przedmiot z drewna z wyciśniętym znakiem, używany do odbija- nia, np. na papierze
70 Rozdział II. Symbole narodowe - Godło — ' " — chorągiew — przymocowany do drzewca płat tkaniny określonego koloru, oz- dobiony haftem, opatrzony godłem państwa, miasta, oddziału wojsko- wego; sztandar, flaga, proporzec gród - dawniej: miasto gród warowny — dawniej: miasto za murami obronnymi woj — w średniowiecznej Polsce: rycerz, wojownik elekcyjny - związany z wyborem na wysokie stanowisko, urząd; w dawnej Polsce władca obierany przez ogół szlachty; obieralny Tekst podstawowy Od niepamiętnych czasów istnieje w świecie zwyczaj sygnowa- nia umownymi znakami—symbolami odrębności plemiennej, na- rodowej i suwerenności państwowej. Wywodzi się to z obyczajów dawnych ludów, które obierały sobie jako znaki magiczne, kulto- we wizerunki zwierząt, zazwyczaj wyróżniających się najwięk- szą siłą i panujących w przynależnym im środowisku przyrodni- czym, np. lwa na ziemi i orła w powietrzu. Plastyczne wyobraże- nia tych zwierząt w formie malowideł lub rzeźb były początkowo symbolami kultu, uosobieniem najwyższej boskości i z biegiem czasu stawały się znakami tożsamości ludów i narodów. Tak by- ło już w starożytnych społeczeństwach Babilonii, Persji, Indii, Egiptu i wśród plemion arabskich. W antycznej Helladzie czczo- no orła jako ptaka Zeusa, a w starożytnym Rzymie jako znak Jo- wisza. Tam też orzeł stał się symbolem władzy cesarskiej. Znad Tybru wizerunek orła i jego symboliczne znaczenie prze- jęły ludy, które na ruinach rzymskiego imperium budowały w Europie swoje nowe państwa. Postać srebrnopiórego orła stała się też znakiem plemion, któ- re utworzyły państwo polskie na rozległych, lesistych równinach w dorzeczu Wisły i Odry. Historycy nie znaleźli dotychczas jed- noznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego wizerunek królew- skiego ptaka został przyjęty jako godło dynastii piastowskiej, która zakładała państwo polskie. Z pokolenia na pokolenie prze- kazywana była stara legenda o najstarszym przodku polskim, Lechu, który założył pierwszą stolicę plemiennego państwa Po- lan, gród warowny zwany Gnieznem, czyli gniazdem, bo w wy-
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło 71 branym miejscu ujrzał pełno gniazd orlich na wysokich drze- wach- Dotychczas pozostaje nierozwiązana zagadka, czy znak orła był już używany w czasach pogańskich, czy zjawił się dopie- ro w XII/XIII wieku, w okresie, gdy tworzyła się cała europejska heraldyka. Zwolennicy pierwszej z wymienionych koncepcji upa- trują orła już w nieporadnym wizerunku wyciętym w drewnia- nym amulecie z XI wieku, znalezionym na wyspie Wolin oraz w ptaku wyobrażonym na maleńkiej wytartej monecie Bolesła- wa Chrobrego. fW starych kronikach polskich i obcych dziejopi- sów, które są podstawowymi źródłami naszej wiedzy o począt- kach państwa polskiego, spotykamy krótkie wzmianki o tym, że znakiem piastowskich wojsk był orzeł. Kronikarz polski mistrz Wincenty Kadłubek (zmarły w r. 1223) pisze, że wojowie Kazi- mierza Sprawiedliwego (1138-1194) podczas jednej z bitew uj- rzawszy zwycięskiego orła radośnie przedzierają się przez zwały trupów i tym silniej prą do zwycięstwa [...] Dopiero licznie pojawiające się w XII i XIII wieku pieczęcie królewskie przy pergaminowych dokumentach ukazują pierwsze heraldyczne znaki Polaków. Najstarsze znane odciski pieczęci z orłem widnieją przy dokumentach wystawionych w latach 1222-1231 przez piastowskich książąt rządzących poszczególny- mi dzielnicami rozdrobnionej Polski. Orzeł polski przybierał wtedy swą heraldyczną postać, a przedstawiany był z przodu z rozwiniętymi skrzydłami, z głową zwróconą w prawo, z mocno zarysowanym dziobem i szponami. Stawał się synonimem cią- głości piastowskiej dynastii i państwa. Pod tym znakiem doko- nywało się dalsze jednoczenie ziem polskich przez Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego. Od tej pory orzeł w złotej koronie, ze złotym dziobem i szpona- mi, na czerwonej tarczy, stał się znakiem Królestwa Polskiego i symbolem władzy monarszej. Ówczesny orzeł o silnie zaryso- wanej sylwetce, przy daleko posuniętej stylizacji, imponuje dum- nie uniesioną głową. Barwy natomiast w średniowieczu wyraża- ły uznane najcenniejsze wartości moralne. Takie kolory, jak: sreb- rny (biały), czerwony i złoty (żółty) uważano za najdostojniejsze. Biel symbolizowała dobro, czystość i uczciwość, czerwień zaś o
72 Rozdział II. Symbole narodowe - Godło wagę, waleczność i życiodajny ogień. Najwyżej stało złoto, ozna- czające światło, a w zakresie wartości duchowych — szlachetność i wzniosłość. Biały orzeł - ptak symbolizujący odwagę i królew- skość — miał być przykładem bohaterstwa, majestatu i czystości dążeń narodu i państwa. W czasach odrodzenia orzeł przybiera kształt bardziej elegan- cki, jego skrzydła kierują się ku górze, a w dobie królów elekcyj- nych, poczynając od Henry ka Walezjusza aż do Stanisława Au- gusta, na piersi orła umieszczano osobisty herb króla. Warto przypomnieć, że orzeł na chorągwiach, sztandarach i pro- porcach towarzyszył siłom zbrojnym od początku ich istnienia. Biały orzeł polski stał się również centralnym elementem pierwszych naszych orderów: ustanowionego w 1705 roku Orde- ru Orła Białego, którym później nagradzano szczególne zasługi dla kraju oraz orderu Virtuti Militari, ustanowionego w 1792 ro- ku i nadawanego za wybitne męstwo okazane na polu walki. Narodowe barwy i godło, mimo zakazów i prześladowań, prze- chowywano pieczołowicie w polskich domach, pojawiały się one publicznie podczas zrywów niepodległościowych i manifestacji patriotycznych. W latach niewoli miniaturę znaku Polaków sze- roko stosowano w surowej, żelaznej lub srebrnej biżuterii patrio- tycznej, na broszach, obrączkach, pierścieniach, naszyjnikach. Równocześnie z nauką mowy polskiej matki nasze uczyły nas słów wiersza — wyznania miłości do Ojczyzny: Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak twój? Orzeł biały. Gdzie ty mieszkasz? Między swymi. W jakiej ziemi? Polskiej ziemi (...) Czy ją kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W Polskę wierzę.
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło 73 Po przeszło 120-letniej niewoli odradzało się znów państwo polskie. W niepodległej Polsce ustawą z dnia 1 sierpnia 1919 roku przywrócono oficjalnie godło narodowe, białego orła w koronie na czerwonej tarczy, nawiązujące kształtem do wizerunków z czasów dawnej, niepodległej Rzeczpospolitej i Królestwa Pol- skiego. W lipcu 1927 roku narodził się nowy wizerunek państwowego znaku, wzorowany na renesansowej postaci orła Stefana Batorego. W latach okupacji hitlerowskiej demonstrowanie polskich symboli narodowych było surowo zakazane. Jedną z form oporu przeciwko zarządzeniom okupanta było ukrywanie i przechowy- wanie z narażeniem życia sztandarów polskich, mundurów i go- deł. Narodowe znaki pojawiły się już wkrótce na mundurach i sztandarach oddziałów polskich tworzonych poza granicami kraju oraz w oddziałach partyzanckich. Kiedy po zwycięskiej wojnie wdzięczni rodacy oraz narody, o których wolność Polacy walczyli, wznieśli im liczne pomniki, dominującym symbolem tych pomników i żołnierskich grobów stały się orły polskie, wykute w kamieniu na wieczną pamiątkę. W Polsce Ludowej w roku 1945 przyjęto orła z roku 1927, ale bez korony. Orzeł na charakterystycznej tarczy jest od bez mała dwustu lat znakiem polskiego żołnierza, noszonym na wojskowym na- kryciu głowy. Polskie godło jest również znakiem wyróżniającym wszystkich tych naszych braci, których losy rzuciły na obcą ziemię. (według H. Wilecki, Znak Polaków Orzeł Biały, „Almanach Polonii” 1982, s. 72-80) Sprawdź, czy rozumiesz ~ tożsamość, dziejopis, dziób, proporzec, przodek, stylizacja, szpony, sztandar, wzmianka, wizerunek, książę, order; ~ imponować czymś, czcić kogoś, coś, przeć do czegoś, upatrywać coś w czymś, nadać coś, stawać się czymś, wywodzić się z czegoś, rządzić czymś, kierować się ku czemuś, towarzyszyć komuś, czemuś, wzorować na czymś, nawiązywać do czegoś; - pieczołowicie; ~ od niepamiętnych czasów, z pokolenia na pokolenie, na wieczną pamiątkę, “ez mała, źródło wiedzy, pole walki, siły zbrojne.
74 Rozdział II. Symbole narodowe - Godło Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę wybrać jedną lub dwie prawidłowe odpowiedzi: 1. Wizerunek orła został przejęty przez powstające kraje europejskie: a) ze starożytnej Grecji b) ze starożytnego Rzymu c) od plemion słowiańskich 2. Założycielem legendarnej stolicy w Gnieźnie był: a) Lech b) Czech c) Rus 3. Heraldyka europejska ukształtowała się w: a)X/XIw. b) XI/XII w. c) xil/xni w. 4. Pierwszy wizerunek orła pochodzący z XI w. został odnaleziony na: a) monecie b) pieczęci c) amulecie 5. Godło Polski ustaliło się za czasów: a) Bolesława Chrobrego b) Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego c) Władysława Jagiełły 6. Podstawkowe barwy godła to: a) biel, czerwień, złoto b) czerń, biel, złoto c) srebro, czerń, czerwień. 7. Biały orzeł jest elementem polskich orderów: a) Virtuti Militari b) Krzyża Walecznych c) Orderu Orla Białego 8. Orzeł piastowski bez korony pojawił się w godle Polski: a) po I wojnie światowej b) po II wojnie światowej c) po roku 1989 II. Proszę podać synonimy: 1) odrodzenie —............... 2) chorągiew —................ 3) obyczaj —.................. 4) dziejopis —................ 5) wizerunek — ............... 6) barwa —.................... 7) zazwyczaj —................ 8) gród - ....................
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło 75 III. Proszę połączyć podane związki frazeologiczne z odpowiednimi definicjami: 1) bez mała — od bardzo dawna 2) z pokolenia na pokolenie — miejsce bitwy 3) od niepamiętnych czasów — prawie 4) na wieczną pamiątkę - nieprzerwanie, w sposób ciągły 5) pole walki — dla upamiętnienia, uczczenia czegoś na zawsze IV. Proszę połączyć rzeczowniki z odpowiednimi przymiotnikami: 1) dynastia 1) warowny 2) wartości 2) królewska 3) plemiona 3) piastowska 4) siły 4) moralne 5) symbole 5) elekcyjni 6) okupacja 6) pogańskie 7) suwerenność 7) narodowe 8) pieczęć 8) wojskowy 9) mundur 9) hitlerowska 10) gród 10) państwowa 11) królowie 11) zbrojne V. Proszę uporządkować słownictwo w trzech grupach tematycz- nych: niepodległość, szpony, proporzec, orzeł, suwerenność, mundur, dziób, skrzydła, społeczeństwo, dynastia, korona, oddział, żołnierz, pole walki, order Godło Polski 2..................... 3..................... 4..................... 5..................... Wojskowość 1................... 2................... 3................... 4................... 5................... Państwo 1................... 2................... 3................... 4................... 5................... Ćwiczenia utrwalające I. Proszę utworzyć od podanych przymiotników rzeczownikowe nazwy harw: wzór: zielony — zieleń 1) biały-................... 4) szary —.................. 2) brązowy
76 Rozdział II. Symbole narodowe — Godło 5) czerwony — 6) czarny —.. 7) żółty — ... 8) różowy — . II. Proszę podać wyrazy podstawowe, z których powstały złożenia: wzór: długonogi - długi, noga 1) srebmopióry — ............. 2) dziejopis —................ 3) życiodajny — .............. 4) jednoznaczny —............. 5) starożytny —............... V. Proszę podać po dwa określenia do każdego czasownika: 1) czcić............................................................ 2) przeć do......................................................... 3) imponować........................................................ 4) nadać............................................................ 5) wywodzić się z .................................................. 6) stawać się....................................................... 7) kierować się ku.................................................. 8) towarzyszyć ..................................................... 9) nawiązywać do.................................................... 10) wzorować się na................................................. j jc«yihyi porfiro ałreczypos; ?-'»arszawj IV. Proszę uzupełnić zdania podanymi poniżej określeniami czasu: ówczesny, w czasach, od tej pory, za panowania. ................... pierwszych Piastów wizerunek polskiego orła nie był jeszcze ujednolicony. Dopiero.................Kazimierza Wielkie- go utrwala się jego heraldyczna postać. W XV w. pojawia się opis bitwy pod Grunwaldem, dokonany przez....................kronikarza Jana Długo- sza, w którym przedstawia on obronę przed Krzyżakami Wielkiej Chorągwi królewskiej.....................biały orzeł na czerwonym tle nieprzerwa- nie towarzyszy zmaganiom polskiego oręża. * Ćwiczenia konwersacyjne I. Proszę opisać polskie godło narodowe, uwzględniając symbolikę barw. II. Proszę przedstawić w punktach dzieje polskiego godła. III. Czy po 1989 roku nastąpiły jakieś zmiany w polskim godle? IV. Proszę opisać godło swojego kraju i wyjaśnić jego genezę. V. Jakie znaczenie symboliczne mają wizerunki innych zwierząt?
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło 77 Teksty uzupełniające KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ ROZDZIAŁ 10 Godło, barwy, hymn i stolica Rzeczypospolitej Polskiej Artykuł 103 1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu. 8 turonie 2. Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony. 3. Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej jest Mazurek Dąbrowskiego 4. Szczegóły określa ustawa. 6 ’ Artykuł 104 Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej otaczane są czcią i podlega- ją szczególnej ochronie. Artykuł 105 Stolicą Rzeczypospolitej Polskiej jest miasto bohaterskich tradycji narodu polskiego — Warszawa. HEJ, STRZELCY WRAZ Słowa i muzyka: Władysław Ludwik Anczyc Hej, strzelcy wraz, nad nami Orzeł Biały, A przeciw nam śmiertelny stoi wróg. Wnet z naszych strzelb piorunem zagrzmią strzały, A lotem kul kieruje zbawca Bóg! Więc gotuj broń i kule bij głęboko, O ojców grób bagnetów poostrz stal, Na odgłos trąb twój sztucer bierz na oko! Hej, baczność! Cel! I w łeb lub w serce pal! Hej! Trąb! Hej! Trąb Strzelecką trąbką w dal! A kłuj, a rąb I w łeb lub w serce pal! Graj, trąbko, graj, jak grałaś przez wiek cały Do marszu tym, co szli do Polski bram. Słysz, bracie, słysz, minionych lat sygnały, Sztafety znak z kolei dają nam.
78 Rozdział II. Symbole narodowe — Godło Więc gotuj broń... Bagnetów szturm wolności zdobył szaniec, Zwyciężył duch mężnością rąk i nóg, Lecz biada, aby zwijać straż u granic, Gdy na przedpolach czyha zdrajca wróg. Więc gotuj broń... Bałtyku szum, że nasza sprawa święta, Od wieków huczy aż po Karpat wał! Na bój zaprawia orzeł swe orlęta, By porwać je na pierwszy odgłos dział! Więc gotuj broń... O ORLIM GNIEŹDZIE Dawno temu, gdy nieprzebyte puszcze splątaną gęstwiną porastały rozleg- łe równiny i zbocza nieba sięgających gór, liczne plemiona Słowian wędrowały w poszukiwaniu najdogodniejszych siedzib... Szły najpierw zastępy wojów odzianych w skóry, zbrojnych w łuki i oszcze- py. Kroczyli dzielnie, torując drogę współziomkom: mężom i kobietom, star- com i dzieciom. Każdy z wędrowców dźwigał na plecach swój dobytek. Byli ta- cy. którym nie ciążył on wcale, lecz niektórzy uginali się do ziemi pod wy- pchanymi worami wszelkiego dobra. Młodzi chłopcy pędzili za ludzką ciżbą stada koni, krów, baranów i kóz. Pochód zamykały groźne oddziały tylnej straży. Mijały dni i tygodnie, a oni wciąż wędrowali, przechodząc i pustkowia nie- przyjazne, i ukwiecone łąki. Nie zatrzymali się jednak nigdzie na dłużej niż trzeba było, żeby nieco odpocząć. Mrowie ludzi uparcie posuwało się naprzód. Nie mogły powstrzymać go ani zdradliwe bagna, ani kuszące ożywczym cie- niem doliny, ani szumiące zagajniki, pełne leśnych rusałek i ich czarów. Na czele zastępów jechali konno wodzowie — trzej rodzeni bracia: Lech, Czech i Rus. Każdy postawny, dorodny, ale każdy odmiennej natury. Powia- dali ludzie, że Lech był szczery i pogodny, Rus poważny i zamknięty w sobie, Czech zaś — bystry bardzo, nad wszystko żarty lubił. Zbliżał się wieczór kolejnego dnia wędrówki, gdy plemiona dotarły na skraj wielkiej, szumiącej puszczy. Trzej bracia wstrzymali konie, zdumieni pięknem roztaczającego się przed nimi widoku. Oto stanęli na skraju żyznej doliny przeciętej wijącą się wstążką rzeki. Między niewielkimi wzniesieniami pobłyskiwały nieruchome tafle drobnych jezior, odcinając się ciemnym błęki- tem od soczystej zieleni traw. Wokół panowała głęboka cisza, zwiastująca na- dejście ciepłej nocy.
Rozdział II, Symbole narodowe - Flaga 79 Nagle zaszumiały szerokie skrzydła: z rosnącego na pobliskim wzgórzu dę- bu poderwał się srebrnopióry orzeł i zatoczył szerokie koło na tle zachodzące- go słońca. Rus porwał za łuk, chcąc zestrzelić wspaniałego ptaka, lecz Lech powstrzymał go ruchem ręki. - Oto znak - powiedział. — Potężny orzeł założył tu gniazdo, by żyć spokoj- nie i szczęśliwie do kresu swych dni. I ja pozostanę w tej dolinie, a na wzgó- rzu zbuduję silny gród. Moi ludzie znajdą tu radość i odpoczynek. _ Piękńe to miejsce — zgodzili się z nim bracia. — I słusznie czynisz pozo- stając tutaj, my jednak iść musimy dalej, bo dolina nie pomieści wszystkich plemion. Los pozwoli, że znajdziemy swoją ziemię. Stało się, jak rzekli; Rus i Czech ruszyli w drogę, a po jakimś czasie zało- żyli wspaniałe warownie — jeden na wschodzie, drugi, przeszedłszy przez Kar- paty, na południu. Lech zaś pozostał w zielonej dolinie, gdzie wkrótce zadud- niły topory, a ludzie z drewnianych kloców wznosić zaczęli swe domy, by żyć w nich i pracować szczęśliwie. Nie minęło wiele czasu, gdy powstał gród, od gniazda ujrzanego po długiej wędrówce Gniezdnem, a później Gnieznem zwa- ny. Stał się on wkrótce pierwszą stolicą polskich władców. Przez całe zaś lata od owego wydarzenia para białych orłów wychowywała swe młode na potęż- nym dębie, wokół którego zbudowano warownię. Nic więc dziwnego, że miesz- kańcy doliny obrali sobie wizerunek srebrnopiórego ptaka za godło. FLAGA Słownictwo do tekstu podstawowego Bolesław Chrobry (992-1025), Mieszko II (1025-1033), Bolesław Krzy- wousty (1102-1138) — królowie polscy z dynastii Piastów Otto III (980-1002) — cesarz niemiecki, na zjeździe w Gnieźnie (1000 r.) uniezależnił Polskę od Niemiec w zakresie Kościoła; podniósł polityczne znaczenie Bolesława Chrobrego Jagiellonowie — dynastia królów polskich panująca od końca XIV do 2 poło- wy XVI w. (zapoczątkowana przez króla Władysława Jagiełłę) Jan Długosz (1415-1480) — historyk; autor Roczników czyli Kroniki sławne- go Królestwa Polskiego — pierwszej syntezy historiografii polskiej bitwa pod Grunwaldem — największa bitwa średniowiecznej Europy (15 lip- ca 1410 r.), w której rycerstwo polskie pokonało Zakon Krzyżacki flaga - przymocowany do drzewca kawałek tkaniny określonej formy i bar- wy; czasem z emblematami państwa lub organizacji; flaga narodowa, państwowa, chorągiew, sztandar
80 Rozdział II. Symbole narodowe - Flaga bandera — flaga podnoszona na statku, będąca znakiem jego przynależności państwowej, a także określająca charakter służby (np. bandera han Io- wa, wojenna, sportowa) drzewce (1. mnoga) — drewniany drążek będący trzonem sztandaru, kosy, dzidy książę — niekoronowany władca państwa lub jego części oznaka — przedmiot będący znakiem, symbolem czegoś, godło, odznaka płachta — tu: duży kawałek tkaniny, na której umieszczono znaki państwowe lub bojowe (część chorągwi, sztandaru, flagi) włócznia — kłująca broń drzewcowa, używana do XVw. przez piechotę i jaz- dę; rodzaj kopii Tekst podstawowy Barwy biało-czerwone są dziś obok godła i hymnu państwowe- go najważniejszym symbolem naszego państwa. Znajdują się w powszechnym użyciu. Nie ma święta narodowego, ważniejszej uroczystości publicznej czy obchodu, aby nie zdobiły ulic naszych miast i wsi, fabryk i zakładów pracy, szkół i uczelni. Zdobią tak- że sale zjazdów i konferencji. Flaga i bandera polska stanowią oznakę naszego państwa po- za jego granicami. Reprezentują Rzeczpospolitą Polską i jej oby- wateli. Nasze przedstawicielstwa dyplomatyczne wywieszają dziś flagę biało-czerwoną na wszystkich kontynentach. Poza ofi- cjalnym znakiem przedstawicielstw dyplomatycznych i banderą handlową , jest w użyciu nasza flaga jako oznaka różnych repre- zentacji kraju — ekip sportowych, delegacji na festiwale, kongre- sy i inne spotkania międzynarodowe, pawilonów polskich na wielkich wystawach itp. Biel i czerwień barw narodowych są w dniu dzisiejszym nieodłącznym elementem życia zbiorowego wszystkich Polaków. Początki chorągwi jako symbolów związane są z powstaniem znaków bojowo-rozpoznawczych. Znaki te zrodziła praktyczna potrzeba odróżnienia oddziałów podczas walki. Starożytne i wczesnośredniowieczne znaki bojowe różniły się od obecnych chorągwi i sztandarów. Brakuje wiarygodnych świadectw źród- łowych, które pozwoliłyby odtworzyć wygląd sztandarów sło-
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga 81 wiańskich. Można przyjąć, że były one podobne do znaków uży- wanych na innych terenach, a więc wyobrażały rozmaite symbo- le kultu w postaci figur i rzeźb osadzonych na drzewcu. Nie na- leży wyłączać, że już wówczas — być może pod wpływem wschod- nich wzorów — składały się one z płachty z namalowanym lub wyrysowanym obrazem, zatkniętej na drzewcu. Pierwsze wiadomości o znakach bojowo-rozpoznawczych w Polsce piastowskiej pochodzą z XII wieku. Jest jednak praw- dopodobne, że używano ich wcześniej. Częste wojny, prowadzone przez książąt i królów polskich w X i XI wieku, oraz doniosłe wy- darzenia polityczne, jak spotkanie Bolesława Chrobrego z cesa- rzem Ottonem III w Gnieźnie w 1000 roku, czy koronacje — Chrobrego, Mieszka II i Bolesława Krzywoustego, stwarzały do- godne warunki, a nawet konieczność zastosowania różnych zna- ków i chorągwi. Wzmianki o chorągwiach i znakach bojowych znajdujemy w najdawniejszej kronice polskiej, spisanej w początkach XII wieku przez Galla Anonima. Kronikarz pisze o wkroczeniu księ- cia Bolesława Krzywoustego do Czech „...z podniesionymi sztan- darami, wśród dźwięku trąb i łoskotu bębnów”. Z przekazu Gal- la wiadomo też, że podczas walk z Czechami oddziały polskie walczyły pod swoimi chorągwiami. Najpóźniej w połowie XII stu- lecia w powszechnym użyciu znajdowały się proporce książęce noszone na włóczni. Znamy je z wizerunków książąt na mone- tach i pieczęciach. W drugim i trzecim dziesięcioleciu XIII wieku pojawia się orzeł jako godło osobiste kilku książąt z dynastii Pia- stów. Od chwili, gdy orzeł pojawił się na proporcach książąt— zjednoczycieli państwa polskiego, obowiązywały już w Polsce re- £>uły heraldyczne. Prawidła heraldyczne dotyczące budowy herbów i użycia barw obowiązywały przy umieszczaniu herbów na chorągwiach. Każ- dy herb mógł być przedstawiony na chorągwi dwoma sposobami. W pierwszym przypadku umieszczano w całości herb, czyli tar- czę z godłem na płachcie, zachowując jego barwy; płachta cho- r3gwi mogła mieć wówczas kolor neutralny, niezwiązany z bar- wami herbu. W drugim, częściej spotykanym przypadku płachtę
82 Rozdział II. Symbole narodowe - Flaga chorągwi barwiono na kolor tarczy herbowej i traktując ją jako pole herbu, umieszczano wprost na niej godło. Dokładny opis polskiej chorągwi państwowej oraz chorągwi ziemskich przekazał Jan Długosz w swojej Historii. VI relacji o bitwie pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku wyliczył on chorąg- wie, pod którymi walczyło polskie rycerstwo, i szczegółowo opi- sał ich wygląd. Chorągiew państwowa miała postać czerwonej płachty z misternie wyszytym białym orłem z rozciągniętymi skrzydłami, z rozwartym dziobem i z koroną na głowie. Utrata chorągwi w boju ściągała hańbę na oddział. Nic dziw- nego zatem, że wśród zdobyczy, które przypadły rycerstwu pol- skiemu pod Grunwaldem, za najwspanialsze trofea uznano właśnie chorągwie krzyżackie. Chorągiew z białym orłem towa- rzyszyła również wszystkim ważniejszym wydarzeniom w dzie- jach państwa Jagiellonów. Wyrosłe z piastowskiego znaku herbowego nasze barwy prze- były długą drogę, zanim uformowały się w kształcie ostatecznym przed blisko 150 laty. Z czasem weszły w użycie chorągwie bez rysunku godła na płachcie, nawiązujące do herbu tylko poprzez barwy, stanowiące jakby jego kolorystyczną syntezę. Były to przeważnie chorągwie dwukolorowe, złożone z barw godła oraz tarczy herbowej. Zasada przyjęta w takich przypadkach dawała pierwszeństwo barwie godła, a kolor tarczy znajdował się na drugim miejscu. Polska flaga państwowa złożona z dwóch pasów poziomych: białego i czerwonego - zgodnie z zasadami heraldyki - oparta jest na barwach godła państwowego. Pas górny — biały — oznacza orła białego, pas dolny — czerwony — pole tarczy herbo- wej. Mimo że barwy te od początku były związane z polskim god- łem państwowym, do pojawienia się ich na fladze i przyjęcia za barwy narodowe wszystkich Polaków wiodła długa i zawiła dro- ga. Początek tej drogi wyznacza pojawienie się orła jako godła książąt z dynastii Piastów i podniesienie go do rangi najwyższe- go symbolu godła państwowego. Biel i czerwień związały się później z ruchem wyzwoleńczym, towarzyszyły w kraju wszy- stkim zrywom niepodległościowym, uświęciła je krew polskich patriotów. Zespolone z hasłem „Za naszą i waszą wolność” zna-
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga 83 czyły odrębność Polaków wszędzie tam, gdzie walczono o wol- ność. Były radosną oprawą odrodzenia Polski po latach niewoli. Brutalnie zdeptane przez hitlerowskiego najeźdźcę, podjął je na- ród jako symbol nadziei, przetrwania i walki. Ręką polskiego żołnierza wzniesione zostały jako dumny znak zwycięstwa. Dzi- siaj są znakiem niepodległego bytu państwa, reprezentują imię Polski na zewnątrz. Łączą rodaków w kraju i za granicą. Wybrane fragmenty: S. Russocki, S. K. Kuczyński, J. Wil- laume, Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej. Zarys dzie- jów, Wiedza Powszechna, Warszawa 1978, s. 84-85,88,97, 240-243. Sprawdź, czy rozumiesz: - bęben, trąba, łoskot, prawidła, hańba, zdobycz, trofeum, najeźdźca; - wiarygodny, zawiły, brutalny, nieodłączny, — misternie; - doniosłe wydarzenie, dogodne warunki, kształt ostateczny, zryw niepodleg- łościowy, ruch wyzwoleńczy, nic dziwnego; — przebyć długą drogę , podnieść do rangi, wejść w użycie, dawać pierwszeń- stwo. Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę odpowiedzieć na pytania: 1. Który z symboli narodowych — godło czy flaga — pojawił się pierwszy? Jaka zależność istnieje między nimi? 2. W jaki sposób utrwaliły się polskie barwy narodowe na fladze? 3. Jakie są najstarsze przekazy historyczne, poświadczające istnienie polskiej chorągwi państwowej? 4. Co to jest bandera i czym się różni od flagi? 5. W jakich sytuacjach i miejscach pojawia się polska flaga narodowa? B. Proszę podać synonimy następujących wyrazów: 1) prawidła —................ 2) najeźdźca—................ 3) trofeum — ................ 4) rozmaity —................ 5) dogodnie —................
84 Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga III. Proszę podać antonimy następujących wyrazów: 1) zdobycz —.................. 2) niewola —.................. 3) zwycięstwo —............... 4) zawiły —................... 5) brutalny —................. 6) szczegółowo -.............. VII. Proszę połączyć: A. przymiotnik z odpowiednim rzeczownikiem: 1) nieodłączny 2) doniosłe__ 3) dogodne ... 4) ostateczny . 5) narodowe.. 6) wiarygodne B. rzeczownik z odpowiednim przymiotnikiem: 1) zryw............. 2) ruch............. 3) przedstawicielstwo 4) tarcza........... 5) bandera.......... 6)zasady ........... 1) barwy 2) element 3) świadectwo 4) wydarzenie 5) warunki 6) kształt 1) wyzwoleńczy 2) heraldyczne 3) handlowa 4) niepodległościowy 5) dyplomatyczne 6) herbowa Ćwiczenia utrwalające I. Z podanych wyrazów proszę utworzyć wyrazy złożone, stosując pisownię łączną lub z myślnikiem: 1) dwa, kolorowy:...................................................... 2) bojowy, rozpoznawczy:.............................................. 3) wiara, godny:....................,.................................. 4) biały, czerwony:.................................................... 5) wczesny, średniowieczny:............................................ 6) jasny, niebieski:................................................... 7) polski, angielski:.................................................. 8) prawda, podobny:.................................................... 9) narodowy, wyzwoleńczy:.............................................. 10) niebieska, biała, czerwona:........................................ II. Do podanych definicji proszę dobrać odpowiadające im związki frazeologiczne: podnieść do rangi; kształt ostateczny; dawać pierwszeństwo; • wchodzić w użycie; doniosłe wydarzenie.
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga 85 1) bardzo ważne wydarzenie........................................... 2) wygląd końcowy (forma końcowa).................................... 3) wysuwać kogoś (coś) na pierwsze miejsce........................... 4) stawać się powszechnym............................................ 5) nadać czemuś (komuś) wielkie znaczenie............................ Proszę ułożyć zdania z tymi związkami frazeologicznymi. HI. proszę dobrać po dwa określenia do podanych czasowników: 1) reprezentować .................................................... 2) stanowić.......................................................... 3) spisać............................................................ 4) stwarzać.......................................................... 5) być związanym z .................................................. 6) łączyć............................................................ 7) nawiązywać do..................................................... 8) wywieszać......................................................... 9) przebyć........................................................... 10) towarzyszyć...................................................... Ćwiczenia konwersacyjne I. Proszę opisać wydarzenie, któremu towarzyszy uroczyste podnoszenie flagi na maszt. II. Kiedy flagi państwowe opuszcza się do połowy masztu? III. Proszę przedstawić flagę swojego kraju i wyjaśnić genezę barw narodo- wych. IV. Jak wygląda flaga Unii Europejskiej? Jak można zinterpretować jej bar- wy i umieszczone na niej emblematy? V. Co Pan/ Pani wie o symbolice barw? VI. Jak mogłaby wyglądać flaga lub sztandar ośrodka uczącego cudzoziemców języka polskiego? Proszę przedstawić projekt w formie opisu. VII. Proszę dokonać interpretacji wiersza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzew- skiej Barwy narodowe: Biało-krwawy Krwawo-biały, lniany Opatrunku, który zwie się: sztandar, Coś się z wielkim krwotokiem uporał! Wiatr rozwija ten dokument rany, Wznosi w górę bohaterski bandaż, Tę pamiątkę, Ten dług I ten Morał.
86 Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga Teksty uzupełniające Konstanty Ildefons Gałczyński PIEŚŃ O FLADZE Jedna była — gdzie? Pod Tobrukiem. Druga była — gdzie? Pod Narvikiem. Trzecia była pod Monte Cassino. A każda jak zorza szalona, biało-czerwona, biało-czerwona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, biało-czerwona. Zebrały się nocą flagi. Flaga fladze dodaje odwagi: — No, no, nie bądź taka zmartwiona. — Nie pomogą i moce piekła: jam ciebie, tyś mnie urzekła, nie zmogą cię bombą ni złotem i na zawsze zachowasz swą cnotę. I nigdy nie będziesz biała, i nigdy nie będziesz czerwona, zostaniesz biało-czerwona jak wielka zorza szalona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, najukochańsza, najmilsza, biało-czerwona. Tak mówiły do siebie flagi i raz po raz strzelił karabin, zrobił dziurę w czerwieni i w bieli. Lecz wołały flagi: — Nie płaczcie! Choćby jeden strzępek na maszcie, nikt się zmienić barw nie ośmieli. Zostaniemy biało-czerwone, flagi święte, flagi szalone. Spod Tobruku czy spod Murmańska, niech nas pędzi dola cygańska, zostaniemy biało-czerwone, czerwone jak puchar wina, białe jak śnieżna lawina, biało-czerwone.
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga 87 O północy przy zielonych stolikach modliły się diabły do cyfr. Były szarfy i ordery, muzyka i stukał tajny szyfr. Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym rozwiązywały biało-czerwony problem. Łkała flaga: — Czym powinna zginąć, bo jestem inna? bo nie taka dyplomatyczna, bo tragiczna, bo nostalgiczna, ta od mgieł i od tkliwej rozpaczy, i od serca, które nic nie znaczy, flaga, jak ballada Szopenowska, co ją tkała sama Matka Boska. Ale wtedy przyszła dziewczyna i uniosła flagę wysoko, hej, wysoko, ku samym obłokom! Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina, jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława i Warszawa, moja Warszawa, Warszawa biało-czerwona, czerwona jak puchar wina, biała jak śnieżna lawina, biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało-czerwona. (Obóz Altengrabow, 1 X 1944 r.) BITWA POD GRUNWALDEM A wtem stało się coś jeszcze okropniejszego. Oto jeden leżący na ziemi Krzyżak rozpruł nożem brzuch konia, na którym siedział Marcin z Wrocimo- W1c trzymający wielką, świętą dla wszystkich wojsk chorągiew krakowską z orłem w koronie. Rumak i jeździec zwalili się nagle, a wraz z nimi zachwia- ła się i padła chorągiew. ,. W jednej chwili setki żelaznych ramion wyciągnęło się po nią, a ze wszyst- lch piersi niemieckich wyrwał się ryk radości. Zdało im się, że to koniec, że s rach i popłoch ogarną teraz Polaków, że przychodzi czas klęski, mordu i rze- Z1’ iuz uciekających tylko przyjdzie im ścigać i wycinać. Ale oto właśnie czekał ich straszny i krwawy zawód. Krzyknęły wprawdzie rozPaczą jak jeden mąż wojska polskie na widok upadającej chorągwi, lecz tym krzyku i w tej rozpaczy był nie strach, ale wściekłość. Rzekłbyś, żywy °S1en spadł na pancerze. Rzucili się jak lwy rozżarte ku miejscu najstrasz- eJsi mężowie z obu armii i rzekłbyś, burza rozpętała się koło chorągwi. Lu-
88 Rozdział II. Symbole narodowe - Flaga dzie i konie zbili się w jeden wir potworny, a w tym wirze śmigały ramiona, szczękały miecze, warczały topory, zgrzytała stal o żelazo, łomot, jęki, dziki wrzask wyrzynanych mężów zlały się w jeden przeokropny głos, taki, jakby potępieńcy odezwali się nagle z głębi piekła. Wstała kurzawa, a z niej wypa- dały tylko oślepłe z przerażenia konie bez jeźdźców, z krwawymi oczyma i rozwianą dziko grzywą. Lecz trwało to krótko. Ni jeden Niemiec nie wyszedł żywy z tej burzy i po chwili powiała znów nad polskimi zastępami odbita chorągiew. Wiatr poru- szył ją, rozwinął i rozkwitła wspaniale jak olbrzymi kwiat, jako znak nadziei i jako znak gniewu Bożego dla Niemców, a zwycięstwa dla polskich rycerzy. Całe wojsko powitało ją okrzykiem tryumfu i uderzyło z taką zapamięta- łością w Niemców, jakby każdej chorągwi przybyło w dwójnasób sił i żołnierzy. (Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy) CZERWIEŃ - KOLOR NAJDOSKONALSZY W alchemicznej symbolice kolorów procesowi transmutacji metalu — od niedoskonałego żelaza ku doskonałemu złotu — odpowiadają wartości przypi- sywane poszczególnym barwom, a zwłaszcza dwom głównym, czerni i czer- wieni. Czerń daje początek innym barwom, ale barwą najdoskonalszą, utoż- samianą ze złotem i ogniem jest czerwień, symbol narodzin i wielkiego czynu [-] Przy całkowitej tajemniczości symboliki myślenia alchemicznego i jego pe- ryferyjnym usytuowaniu w nurcie kultury średniowiecznej, a tym bardziej współczesnej, jedna kwestia zasługuje na wyraźne podkreślenie: szczególne miejsce barwy czerwonej i jej związek z ogniem nie jest rozumieniem izolowa- nym i pojawia się jako stały motyw w kulturach najdawniejszych [...] „Czer- wone chustki nagłowne, takież czepce i czepki dziecinne, wstążki, tasiemki (zawieszane luźno lub przewiązywane), szmatki, pasy, korale etc. są to słynne środki ochronne (przeciw urokom etc.) zarówno u Słowian, jak i w ogóle na znacznych obszarach Europy” [Moszyński K.,1934, Kultura duchowa Sio- wian, cz. II, s. 312]. Kolor czerwony jest kolorem magii. [...] Panuje dość zgodne przekonanie, że u podstaw rozbudowanej symboli- ki tej nazwy leży skojarzenie z krwią i ogniem. Poprzez krew i ogień kolor czerwony symbolizuje aktywność życiową, namiętność, walkę i zwycięstwo. Na- ukowe potwierdzenie tych niekiedy intuicyjnie formułowanych sądów przy- niósł wiek XX, zwłaszcza zaś psychologiczne badania nad oddziaływaniem barw na system wegetatywny człowieka. Barwa czerwona powoduje zwię- kszenie zdolności reakcji, podnoszenie się ciśnienia krwi, wydzielanie adrena- liny. I nie tylko jako mało ważną ciekawostkę przytoczymy zalecenia chromo- terapii, czyli gałęzi paramedycyny wykorzystującej barwy jako środek leczni- czy; „Kolor czerwony ma być dawcą energii, żywotności, ruchu, rozszerza na- czynia krwionośne, pobudza przepływ krwi oraz wydolność seksualną. ( hro-
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga moterapeuci twierdzą, że czerwień przez podniesienie temperatury ciała po- woduje rozkurcz i aktywizację tego, co się skurczyło i zostało «zamrożone» pod wpływem nadmiaru koloru niebieskiego. Stosują więc ją wszędzie tam, gdzie występuje ograniczenie ruchu, zastoje żylne, gdzie potrzebne jest ożywienie cyrkulacji krwi, rozgrzanie, zwiększenie energii” [...] Drugorzędne znaczenie ma to, czy czerwień istotnie leczy pewne schorzenia; ważne jest to, iż przeko- nanie o właściwościach aktywizowania funkcji życiowych, zwiększania ener- gii włącza się do wspólnego, choć różnego genetycznie, nurtu myślenia o tej barwie (...] Związek nazwy barwy czerwonej z krwią i ogniem jawi się bardzo wyraźnie w polszczyźnie współczesnej. Puścić czerwonego koguta, kura, po- przez skojarzenia z barwą ognia, oznacza „podpalić, podłożyć ogień”. Ten języ- kowo utrwalony związek czerwieni i ognia potwierdza również ogólnie znana i czytelna konwencja malowania wozów straży pożarnej i wszelkiego sprzętu gaśniczego na kolor czerwony, traktowany równocześnie jako sygnał zagroże- nia czy ostrzegania. Funkcję ostrzegania przed niebezpieczeństwem pełni również czerwone światło w systemie świateł ulicznych czy czerwony kolor w drogowych znakach zakazu [...] Czerwień i różnorodne jej odcienie uchodziły za barwy atrakcyjne, nobili- tujące, przynależne władcom i osobom usytuowanym wysoko w hierarchii społecznej. Wprawdzie poświadczenia językowe odnoszą się przede wszyst-kim do wyspecjalizowanych odcieni barwy czerwonej (por. np. purpurat, karmazyn jako określenia hierarchów kościelnych i świeckich), niemniej jednak ślady atra- kcyjności barwy czerwonej i jej związku z bogactwem, pięknem odnaleźć można w przysłowiach polskich, np. „Czerwone i żółte cholewy do stołu, a czarne za drzwi” czy też „Co czerwone, to ładne, a co słodkie, to dobre”. (R. Tokarski, Semantyka barw we współ- czesnej polszczyźnie, Lublin 1995, s. 87—96) NIEBIESKI - OD DOSKONAŁOŚCI KU CHŁODOWI I REZYGNACJI Początek wieku XVIII i następujące po nim stulecie przyniosły dwa funda- mentalne dla teorii barw osiągnięcia. Isaac Newton (Optics, 1704) przedsta- wił koncepcję światła białego i jego dyspresji na odrębne barwy chromatycz- ne, zależne od długości fali świetlnej. Około sto lat później Johann Wolfgang Goethe opublikował wielkie dzieło, będące podsumowaniem jego wieloletnich obserwacji nad naturą barw w przyrodzie (Farbenlehre, 1810), a zarazem po- lemiką z teorią barw Newtona. Punkt wyjścia wielkiego fizyka i matematyka oraz punkt wyjścia równie wielkiego niemieckiego poety i dramaturga były krańcowo odmienne. W pierwszym wypadku dominowała perspektywa mate- matyczno-fizyczna, w drugim zaś — filozoficzna i kulturowa, odwołująca się do człowieka i jego doznań psychosomatycznych. O ile więc teoria światła i barw
90 Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn Newtona wyznaczyła podstawy współczesnej optyki jako dyscypliny fizycznej, to Naukę o barwach Goethego postrzega się często jako cząstkę nowoczesnej antropologii filozoficznej [...] Goethe za dwie barwy fundamentalne uważa żółcień i błękit. Wynika to z podstawowego założenia, że istnieje harrńómjńrb<ównowaga w przyrodzie, wedle której wszystkie barwy zawierają się między ciemnością i jasnością, bielą i czernią, plusowym biegunem dnia i minusowym biegunem nocy. Naj- bliższa jasności i bieli jest barwa żółta, najbliższa czerni — niebieska. Nato- miast bardzo interesujące są interpretacje poszczególnych barw, przypisywa- ne im treści, warunkowane ludzką percepcją i motywowane kulturowo. Przy- toczmy fragmenty opisu błękitu. „Tak jak barwa żółta zawsze zawiera światło, tak o błękicie można powie- dzieć, iż posiada właściwości czegoś ciemnego. Barwa ta na oko oddziałuje szczególnie, czego nie da się niemalże bliżej określić. Jako barwa jest energią, jednakowoż należy do strony negatywnej i w swej najczystszej postaci jest niejako nicością, która pobudza. Spoglądając na nią dostrzegamy sprzeczność między podnietą a spokojem. Podobnie jak niebo wysoko nad nami i góry w oddali wydają się błękitne, tak niebieska powierzchnia zda się uciekać przed nami. Tak jak chętnie gonimy za umykającym przed nami miłym przedmiotem, tak spoglądamy chętnie na błękit nie dlatego, że nam się na- rzuca, lecz dlatego, że nas za sobą pociąga. Błękit wywołuje w nas uczucie chłodu, tak jak przypomina nam również cień [...] Pomieszczenia wytapeto- wane zupełnie na niebiesko wydają się w pewnym sensie bardziej przestrzen- ne, ale w gruncie rzeczy puste i zimne. Niebieskie szkło sprawia, że przed- mioty jawią się w smutnym świetle”. (R. Tokarski, Semantyka barw we współ- czesnej polszczyźnie, Lublin 1995, s. 130-131) HYMN Polski Hymn Narodowy Słowa i muzyka: Józef Wybicki 1. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Co nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski! Za twoim przewodem złączym się z narodem (bis)
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn 91 2. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartp , . , „ Dał nam przykład Bonaparte lak ę’- będ,zlem Polakami. Marsz, marsz, Dąbrowski. ’ WyClęzać "W. 3 Jak Czarniecki do Poznania, po szwedzkim zaborze dla ojczyzny ratowania wrócim się przez morze Marsz, marsz, Dąbrowski... 4'f°jciec d° swej Basi mówi zapłakany: „Słuchaj jeno, pono nasi biją w tarabany” Marsz, marsz, Dąbrowski... kie - dy my prze-moc wzię - ła, szab-lą od - ble -rze-my. Co nam ob - ca Marsz, marsz Dąb-rowskl, z zie-mi wiotkiej do Pols-ki za two-im prze - wo - dcm złą<zym się z na - ro-dcm Rolę hymnu w różnych okresach naszej historii dzica, Gaudę Mater Poloniae, Warszawianka, Boże, cos Po e, Pierwszej Brygady. Słownictwo do tekstu podstawowego efWybicki (1747—1822) — działacz polityczny, publicysta, jeden z czoło- yc przedstawicieli królewskiego obozu reform i Komisji Edukacji Na- ani-0Wej’i uczestnik powstania w r. 1794; współorganizator Legionów; » u f polskie£° hymnu narodowego Mazurka Dąbrowskiego enryk Dąbrowski (1755—1818) — generał; w r. 1794 uczestnik obrony arszawy, w 1797 r. — twórca Legionów we Włoszech; w r. 1806 — orga- iza or powstania w Wielkopolsce; uczestnik kampanii napoleońskich
92 Rozdział II. Symbole narodowe — Hymn Stefan Czarniecki (1599—1665) — hetman polny koronny; wódz w okresie najazdu szwedzkiego 1655—1660; dowodził wyprawą wojsk polskich do Danii hymn — uroczysta pieśń pochwalna, opiewająca np. czyjąś sławę lub wzniosłą ideę; patetyczny utwór liryczny o treści patriotycznej bądź religijnej hymn państwowy albo narodowy — utrwalona przez tradycję piesn patrio- tyczna, przyjęta za symbol jedności narodowej i będąca oficjalną formą społecznej manifestacji uczuć narodowych pieśń — krótki utwór wokalny do tekstu poetyckiego, przeznaczony do wyko- nania solowego lub zespołowego (chóralnego), zwykle z akompaniamen- tem mazurek - krótki utwór muzyczny w takcie 3/4 o charakterze stylizowanego mazura legion — ochotniczy oddział wojska; w l.m. legiony — ochotnicze oddziały pol- skie w okresie wojen napoleońskich i I wojny światowej Tadeusz Kościuszko (1746-1817) — generał; polski i amerykański bohater narodowy; 1775—1783 — uczestnik wojny o wolność Stanów Zjednoczo- nych; 1792 — udział w wojnie z Rosją; Najwyższy Naczelnik Sił Zbroj- nych Narodowych w powstaniu 1794 r.; po klęsce powstania w niewoli rosyjskiej; zmarł na emigracji w Szwajcarii powstanie kościuszkowskie (insurekcja kościuszkowska), 1794 — powsta- nie narodowe przeciwko Rosji i Prusom; wybuchło 24 III pod przywódz- twem T. Kościuszki; upadło 16 XI powstanie listopadowe (1830—1831) — powstanie narodowe przeciwko Ro- sji, rozpoczęte 29 XI; po upadku (X 1831) Rosja zniosła odrębność pań- stwową Królestwa Polskiego Wiosna Ludów - ruchy rewolucyjne w latach 1848-1849 w wielu krajach europejskich, które, choć zostały stłumione, stały się zapowiedzią zmian społeczno-politycznych w Europie; na ziemiach polskich powsta- nia w zaborze pruskim (Wielkopolska, Śląsk, Pomorze Gdańskie i Ma- zury) i w zaborze austriackim (Kraków i Lwów) powstanie styczniowe (1863-1864) — powstanie narodowe przeciwko Rosji; wybuchło 22 I; kierowane przez Tymczasowy Rząd Narodowy; ostatni, przywódca - Romuald Traugutt; upadło jesienią 1864 r.; spowodowało ostre represje ze strony Rosji Galicja — potoczna nazwa ziem polskich pod zaborem austriackim; oficjalna nazwa — Królestwo Galicji i Lodomerii Dyrektoriat — 5-osobowy rząd I Republiki Francuskiej (1795—1799) lub ustrój i okres w dziejach Francji do zamachu stanu Napoleona Bona- partego
Rozdział II. Symbole narodowe — Hymn 93 Tekst podstawowy MAZUREK DĄBROWSKIEGO - POLSKI HYMN NARODOWY Ta pieśń to jeden z symboli narodowych, najmocniej związa- nych (obok godła i flagi) z treścią i sensem polskiego istnienia. Że- by to zrozumieć, niezbędna jest krótka retrospekcja historyczna. Po 800 latach niepodległego bytu Polska przestała istnieć na * mapie Europy. Jest rok 1795. Wielu wybitnych Polaków, w tym uczestników powstania kościuszkowskiego, emigruje do Francji w obawie przed represjami. Uchodźcy, a wśród nich Józef Wybic- ki i Jan Henryk Dąbrowski, podejmują natychmiast poufne roz- mowy z rządem francuskim w celu powołania legionów polskich. Wobec zaostrzającego się konfliktu między Francją a Austrią, wywołanego wojną we Włoszech, dowództwo francuskie i Dyre- ktoriat dostrzegają korzyść w polskich staraniach (w wojsku au- striackim służą tysiące Polaków z Galicji). Z kolei sukcesy Napo- leona Bonapartego, dowodzącego armią francuską na terenie Włoch, potwierdzają nadzieje Polaków, że po zwycięstwie nad Austrią uda się legionom dotrzeć do kraju. W tej sytuacji Dyrektoriat wyraża zgodę na utworzenie Legio- nów Polskich we Włoszech. W styczniu 1797 r. w Mediolanie gen. Jan Henryk Dąbrowski uzyskuje od Bonapartego potwier- dzenie tej decyzji. W krótkim czasie powstają dwie legiej W lipcu 1797 r. gen. Dąbrowski z tysiącem żołnierzy stacjonu- je w Reggio Emilią, Tu odwiedza go Józef Wybicki — doradca i duchowy przywódca Legionów. Atmosfera obozu wojskowego — polskie mundury, polska mowa, śpiewy przy ogniskach i w kasy- nie, a przede wszystkim wiara, że pod wodzą Dąbrowskiego spełni się marzenie o powrocie do ojczyzny — wywiera na nim ogromne wrażenie. Pod wpływem tych przeżyć pisze piosenkę wojskową na melodię mazurka. W ten sposób dotarliśmy do czasu (lipiec 1797 r.) i miejsca (Reggio Emilia we Włoszech), gdzie słowa: Jeszcze Polska nie umarła kiedy my żyjemy.
94 Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn Co nam obca moc wydarła szablą odbijemy. Marsz, marsz Dąbrowski do Polski z ziemi włoski... — wyszły spod pióra Józefa Wybickiego. Mazurek, odśpiewany najpierw przez samego Wybickiego, zro- bił na legionistach duże wrażenie i od razu stał się ich popular- ną żołnierską piosenką, a następnie dotarł- do kraju i środowisk polskich w Szwajcarii, Niemczech i Francji. W kraju był pieśnią zakazaną, ale śpiewały ją salony, oberże, przedmieścia i ulice. Nie było sposobu wykrycia, kto ją rozpowszechnia. Mazurek stał się symbolem niezniszczalnej egzystencji narodu. Nie wołał o ko- ronę, berło czy ustrój, ale o prawo Polaków do własnego kraju, rozpalał serca i budził z odrętwienia. Tadeusz Kościuszko w liś- cie do J. Wybickiego pisze: „Czy wiesz, ile ta pieśń entuzjazmu wpaja w serca ludzi, co dyszą za wolnością?” Adam Mickiewicz zaś, mówiąc o niepowtarzalnej wymowie utworu, stwierdził: „Słowa Pieśni Legionów znaczą, że ludzie zachowujący w sobie to, co stanowi istotę ich narodowości, zdolni są przywrócić byt oj- czyzny”. Przez 123 lata niewoli Mazurek niezmiennie przewodził Pola- kom w ich walce o wolność, będąc pieśnią kolejnych zrywów nie- podległościowych — powstania listopadowego i styczniowego. W okresie Wiosny Ludów stał się sztandarową pieśnią także in- nych narodów podejmujących walkę o swoje wyzwolenie. Po pierwszej wojnie światowej polskie symbole narodowe wprowadzono do systemu wychowawczego wszystkich szczebli oraz do organizacji społecznych, sportowych i paramilitarnych. W r. 1927 Mazurek Dąbrowskiego, jako pieśń patriotyczna będą- ca wyrazem poczucia jedności narodowej, zostaje, specjalnym rozporządzeniem rządu, uznany za polski hymn narodowy. Od tego czasu towarzyszy nam nieprzerwanie w kraju i na obczyź- nie, w latach pokoju i wojny. W czasie drugiej wojny światowejiiymn był pieśnią zakazaną, a mimo to rozbrzmiewał na wszystkich frontach, gdy znów
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn 95 lo*isk ulice. * stał loko- kraju, w liś- jazmu iewia erdził r sobie byt ot 1 Pola- iw ni6, oweg°- kżein- „z ziemi włoskiej... , znad Dniepru, z fiordów Norwegii, z Anglii i Związku Radzieckiego wracali Polacy do kraju. Józef Wybicki w najśmielszych snach nie mógł przewidzieć, że jego piosenka ofiarowana legionom i generałowi Dąbrowskiemu, stanie się wartością narodową. W dwusetną rocznicę powstania Mazurka zostało utworzone - jedyne na świecie - Muzeum Hym- nu Narodowego w Będominie, miejscu urodzenia Józefa Wybic- kiego. (Na podstawie S. Hadyny, Droga do Hym- nu, Warszawa 1989) Sprawdź, czy rozumiesz: - emigracja, fiord, kasyno, oberża, odrętwienie, przedmieście, represje, retro- spekcja, rozporządzenie; - paramilitarny, poufny; — stacjonować; - duchowy przywódca, pieśń zakazana, pieśń na melodię, sztandarowa pieśń, wymowa utworu, zryw niepodległościowy; - pod wpływem czegoś, w obawie przed czymś; — dostrzegać korzyść w czymś, nie ma (nie było, nie będzie) sposobu, nie móc przewidzieć czegoś w najśmielszych snach, podejmować walkę, wyjść spod czyjegoś pióra, wyrażać zgodę na coś, wywrzeć wrażenie na kimś. Ćwiczenia na rozumienie tekstu fodo*e ,zcz^ irnJ^ a bśda‘ jaW* J O® i ob^’ I. Proszę ustawić wydarzenia w porządku chronologicznym, a nastę- pnie do każdego z nich dopisać odpowiednie daty: 1. Mazurek symbolem narodu bez własnego państwa.................... 2. Obchody 200-lecia Mazurka Dąbrowskiego.......................... 3. Polska przestaje istnieć na mapie Europy........................ 4. Zgoda Napoleona Bonaparte na utworzenie Legionów Polskich we Wło- szech........................................................;..... 5. Ogłoszenie Pieśni Legionów hymnem narodowym niepodległej Polski .... 6. Powstanie i pierwsze wykonanie Mazurka Dąbrowskiego podczas postoju Legionów w Reggio Emilia (Włochy).................................. 4 II. Proszę dokończyć zdania: \ 1. Organizatorami Legionów Polskich we Włoszech byli........ 1P°
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn 2. Zrywy niepodległościowe narodu polskiego pod zaborami to........" .. 3. W tekście polskiego hymnu narodowego występują następujące postacie historyczne:........................................................... 4. Zachwyt dla Mazurka Dąbrowskiego po jego powstaniu wyrazili między in- nymi: .................................................................. 5. Oprócz Mazurka rolę hymnu w różnych okresach naszej historii pełniły pieśni: ...................................«............................. III. Proszę uzupełnić zdania podanymi niżej zwrotami: wywrzeć wraże- nie, podjąć walkę, zryw niepodległościowy, wyjść spod pióra, nie było sposobu, w obawie przed czymś. - 1. Powstanie styczniowe było ostatnim......................narodu pol- skiego pod zaborami. 2 wybuchem epidemii tyfusu, wielu mieszkańców opuściło miasto. 3. Słowa znanej polskiej kolędy „Bóg się rodzi...”.................. XVIII-wiecznego poety Franciszka Karpińskiego. 4. W kwietniu 1943 r. powstańcy w getcie warszawskim................ ... mimo świadomości przegranej. 5. Jak twierdzą świadkowie,.......................na uratowanie ludzi z płonącego domu. 6. Ołtarz Wita Stwosza w Kościele Mariackim......................naj- większe ..............................................................na uczestnikach wycieczki do Krakowa. a utworzyć wy jmj. WZÓR:; li-......... Ćwiczenia utrwalające I. Proszę dopisać po dwa określenia do podanych wyrajów: 1) wyraz (czego?) nadziei, ............................................. 2) pieśń (jaka?) patriotyczna,.......................................... 3) hymn (jaki?) państwowy,.......................................... 4) wymowa (czego?) utworu............................................... 5) symbol (czego?) jedności,............................................ II. Proszę podać synonimy lub wyrazy bliskoznaczne: 1) narodowy —.................. 2) sukces —.................... 3) ofiarować —................. 4) poufny — ................... 5) oberża -....................
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn 97 6) emigracja -................ 7) odrętwienie -.............. 8) dowódca —.................. 9) entuzjazm- ...'............ 10) nastrój-.................. III. Od podanych rzeczowników i przymiotniki: że- »u, ol- iw 1) rewolucjonista rewolucja 2) .................. powstanie 3) .................. legion 4) emigracja 5) dowództwo 6) patriotyzm 7) zwycięstwo dzi proszę utworzyć nazwy osobowe rewolucyjny IV. Proszę utworzyć wyrażenia z liczebnikami (liczebniki proszę na z pisać słowami): WZÓR: za, 100, rok - za sto lat. 1) po, 800, rok - ...................................................... 2) przez, 123, rok —.................................................... 3) 200, rocznica —...................................................... 4) z, 1000, żołnierz —...’.............................................. 5) przed, 200, rok -.................................................... Ćwiczenia konwersacyjne I- Proszę, porównać teksty pierwszej strofy hymnu w wersji pierwotnej i współ- czesnej. Jakie można dostrzec różnice? II. Proszę wskazać w tekście Mazurka wyrazy i formy archaiczne, a następ- nie podać ich odpowiedniki współczesne. HI- Proszę przedstawić historię hymnu narodowego w Pani/Pana kraju. IV- Proszę opisać kilka sytuacji, w których pojawia się hymn państwowy. V. Proszę przygotować wypowiedź ustna lub pisemna na jeden z podanych te matów: 1- Rola pieśni w życiu narodu. 2- Dlaczego należy pielęgnować symbole narodowe? 3- Pieśni ważne dla Polaków na obczyźnie.
98 Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn Teksty uzupełniające Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz KONCERT JANKIELA (fragment) Piosenka stara, wojsku polskiemu miła! Poznali ją żołnierze, wiara się skupiła Wkoło mistrza; słuchają, wspominają sobie Ów czas okropny, kiedy na Ojczyzny grobie Zanucili tę piosnkę i poszli w Kraj Świata; Przywodzą na myśl długie swej wędrówki lata Po lądach, morzach, piaskach gorących i mrozie, Pośrodku obcych ludów, gdzie często w obozie Cieszył ich i rozrzewniał ten śpiew narodowy. Tak rozmyślając, smutnie pochylili głowy. Ale je wnet podnieśli, bo mistrz tony wznosi, Natęża, takty zmienia, coś innego głosi, I znowu spojrzał z góry, okiem struny zmierzył, Złączył ręce, oburącz w dwa drążki uderzył: Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne. Ze struny zadzwoniły, jak trąby mosiężne I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła, Marsz tryumfalny: „Jeszcze Polska nie zginęła!”. „Marsz Dąbrowski do Polski” -1 wszyscy klasnęli, I wszyscy „Marsz Dąbrowski” chorem okrzyknęli! Muzyk, jakby sam swojej dziwił się piosence, Upuścił drążki z palców, podniósł w górę ręce, Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona, Powiewała poważnie broda podniesiona, Na jagodach miał kręgi dziwnego rumieńca, We wzroku, ducha pełnym, błyszczał żar młodzieńca, Aż gdy na Dąbrowskiego starzec oczy zwrócił, Zakrył rękami, spod rąk łez potok się rzucił: „Jenerale! — rzekł — ciebie długo Litwa nasza Czekała... długo, jak my Żydzi Mesyjasza. Ciebie prorokowali dawno między ludem Śpiewaki, Ciebie niebo obwieściło cudem, Żyj i wojuj, o, Ty nasz!...” Mówiąc, ciągle szlochał, Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał! Dąbrowski mu podawał rękę i dziękował, On czapkę zdjąwszy, wodza rękę ucałował. (Ks. XII: Kochajmy się, w. 726-761)
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn 99 ARTUR RUBINSTEIN - WIELKI PIANISTA I WIELKI POLAK Przez dwa miesiące radzili delegaci 50 narodów. Przedzierali się poprzez dżungle nieufności, sprytu, dobrych intencji, idealizmu i polityki - aby wresz- cie dobrnąć do świtu dnia 26 czerwca 1945 r., w którym podpisano ostateczne sformułowania Konstytucji Narodów Zjednoczonych, akt erekcyjny ONZ. Od- czytano go wraz ze 111 artykułami określającymi cele i zasady działania ONZ, a na zakończenie ku uczczeniu tego wydarzenia zorganizowano galowy koncert dla wszystkich delegatów - z wyjątkiem polskiego*. Stary człowiek, wielki artysta, jeden z największych pianistów świata, pa- trzył smutnym wzrokiem na salę, na uśmiechnięte lub poważne twarze; na zwisające flagi, na pusty fotel kogoś, kto się nie zjawił, a kto reprezentować miał naród, bez którego oporu we wrześniu 1939 r. nie byłoby dzisiejszej usta- wy. Cisza zaległa wielką salę. Czarny fortepian z podniesionym wiekiem cze- kał w milczeniu na mistrza. A mistrz stał, zagubiony na wielkiej scenie wśród niezwykłego zdarzenia, patrzył na salę, szukając czegoś, kogoś. Był wielki i radosny dzień, w jego wzroku nie było jednak triumfu, ale pobłażliwa wyro- zumiałość mądrości; w jego uśmiechu nie było radości, choć wszystko by do niej skłaniało, ale jakby cień goryczy, jaką daje wiedza o tym, co było i prze- czucie tego, co jeszcze być może. Wydaje się, jakby patrzył przez salę, przez ściany gdzieś w dal. Co widział? Swój dom rodzinny w Łodzi na Piotrkow- skiej, w pobliżu pasażu Majera? Warsztat tkacki swego ojca? Bliskich, któ- rych już nie było? Mury getta? Ruiny Warszawy? Samotność opuszczonych? To puste miejsce na sali? Wielki artysta o siwych włosach, wydatnym nosie i dalekim spojrzeniu schylił nieco głowę na powitanie zebranych i rzekł nie- spodziewanie: „Zagram hymn narodu, którego przedstawicieli tu nie ma, ale który pierwszy chwycił za broń i przeciwstawił się złu”. Potem usiadł do wielkiego „Steinwaya” i zagrał Mazurka Dąbrowskiego. Zdziwienie przeleciało po sali, poruszyło delegatów. Pierwsi wstali Francu- zi. A potem reszta, w komplecie..., bo zagrano hymn. Nieprzewidziany proto- kołem. Nieujęty w programie koncertu. Głos niewidzialnego delegata Polski, która „nie zginęła”, z wejściem którego trzeba było wstać, jakby wchodził król. Radosne dźwięki pełnej optymizmu muzyki wypełniły salę do ostatniego za- kamarka, zajęły wszystkie puste miejsca, gdzie ktoś powinien był być, brzmiały czystym, soczystym tonem z porywającym akcentem na trzy. (S. Hadyna, Droga do Hymnu, Warsza- wa 1989, s. 54—56) j, 7^ * Polska, niereprezentowana na konferencji, podpisała później ten dokument, stając 8lQ jednym z 51 stałych członków-założycieli.
100 Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn POLACY POD MONTE CASSINO Wyszła amunicja. Żołnierze nie mogą się cofac, leżąc tuż pod bunkrami niemieckimi. Kiedy bunkry poczęły strzelać — każdy padł byle jak, a teraz nie można ani zmienić pozycji, ani ruszyć głową, ani wyciągnąć drętwiejącej nogi, bo Niemcy wszystko widzą. Idą kwadranse za kwadransami, jest coraz więcej rannych, nerwy ludzkie nie wytrzymują tego napięcia. Rozpoczyna się zbioro- wa histeria. Tu i tam rozlega się spazmatyczny szloch. Jeden z żołnierzy, obo- jętny na wszystko, podnosi się i siada na wystającej skale, jakby to była ławecz- ka w parku. Jedno pyknięcie — zabija go strzelec wyborowy. Inni — w bezsilnej rozpaczy — kamieniami rzucają na stanowiska niemieckie. Wówczas następuje to, co mogłoby się zdawać kiepską literaturą, gdyby nie było prawdą. Byłem u podnóża, kiedy major Bączkowski schodził z pozycji i mówił mi o tym. Sprawdzałem u kilku żołnierzy niezależnie. S.p. sierżant Czapiński — zaintonował: Jeszcze Polska nie zginęła. Żołnie- rze podchwycili pieśń [...] W rocznicę Monte Cassino wódz tych żołnierzy, już obecnie generał Rudnicki, w artykule Wielkość Cassina pisał m.in.: „Tam działa się niespotykana w dziejach czynu wojennego rzecz: poezja stała się prawdą, a prawda była poezją”. (M. Wańkowicz, Szkice spod Monte Cassino) WŁADYSŁAW KOMAR NA OLIMPIADZIE W MONACHIUM Zobaczycie, zdobędę w Monachium złoty medal - obwieścił w 1972 roku Władysław Komar [...] Był 9 września 1972 roku. - Wkroczyłem do koła. Jak nigdy skoncentrowany i spokojny. Kula była lekka, wydawało mi się, że waży mniej niż 7 kg, że jest drobnym pyłkiem. Pchnąłem. Poszedłem na całego. Wi- działem, że rzut będzie daleki. 21,18 m [...] — Widziałem wiele cudów na stadionach całego świata, ale to zwycięstwo Komara to jeden z cudów najpiękniejszych — komentował na gorąco Bohdan Tomaszewski. Kiedy dekorowano nowego mistrza olimpijskim złotem i później, gdy stojąc na najwyższym podium, słuchał Mazurka Dąbrowskiego, miał łzy w oczach. - To było coś wspaniałego, genialnego. Dla takiej chwili mógłbym 20 lat przepracować w kamieniołomach. 100 tysięcy ludzi, kanclerz Schmidt i koro- nowane głowy. Kompletna cisza. Raptem podnosi się batuta i zaczynają grać Jeszcze Polska nie zginęła. — Hołd nie tylko dla mnie, hołd dla Polski, hołd dla mojego nieżyjącego oj- ca. Poryczałem się. (M. Pol, Proszę mnie uwzględnić w życiu, Magazyn Gazety Wyborczej, nr 39/290, 25-26IX 1998, s. 56)
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski 101 JĘZYK POLSKI Słownictwo do tekstu podstawowego język - system znaków służący do porozumiewania się w obrębie danej społe- czności język literacki — odmiana pisana języka ogólnego język ogólny — ogólna odmiana kulturalna języka narodowego, upowszech- niana przez szkołę, administrację i prasę dialekt - mowa ludności wiejskiej pewnej dzielnicy kraju, różniąca się od ję- zyka ogólnonarodowego i innych dialektów głównie cechami fonetycz- nymi i leksykalnymi gwara ludowa — mowa ludności wiejskiej z niewielkiego terytorium, prze- ważnie z kilku czy kilkunastu wsi; podrzędna w stosunku do dialektu fleksja - odmiana wyrazów; dzieli się na deklinację i koniugację styl — sposób wyrażania myśli w mowie i piśmie; całokształt cech językowych charakteryzujących tekst styl artystyczny — zespół norm i środków językowych, stosowanych w dzie- łach literackich i odróżniających te dzieła od innych typów wypowiedzi styl naukowy — odmiana języka literackiego występująca w pracach nauko- wych i publikacjach popularnonaukowych styl potoczny — odmiana stylistyczna języka mówionego, uwarunkowana formą wypowiedzi i sytuacją styl retoryczny — styl przemówień i wystąpień oficjalnych styl urzędowy — funkcjonalna odmiana języka literackiego, występująca w pismach urzędowych, ustawach, przepisach, podaniach Tekst podstawowy Współcześnie językiem polskim posługuje się na co dzień po- nad 38 milionów obywateli polskich w kraju (liczba ludności na- leżącej do mniejszości narodowych jest niewielka, wśród niej znajdują się Ukraińcy, Białorusini, Litwini, niewielkie ilości Ży- dów, Niemców, Tatarów czy Ormian). Oblicza się, że poza kra- jem żyje co najmniej 26 milionów osób pochodzenia polskiego 1 że prawdopodobnie połowa z nich mówi po polsku. Tak więc w sumie można założyć, że mamy około 50 milionów osób znają- cych język polski czynnie, przy czym z pewnością więcej osób zna
102 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski ten język biernie, to znaczy rozumie teksty tworzone po polsku, ale nie umie ich samodzielnie konstruować [...]. Wszystkie obecnie używane języki słowiańskie wywodzą się z języka prasłowiańskiego, a pamięć wspólnego pochodzenia żyje w kronikach w formie legendy o trzech braciach. Lechu, Czechu i Rusie. Plemiona tworzące później język polski, tj. przede wszyst- kim Wiślanie, Polanie, Mazowszanie, Ślężanie i Pomorzanie, wyodrębniły się z zachodniej grupy plemiennej prasłowiańskiej w okresie między wiekami VIII a X, tworząc wspólny organizm państwowy, którego pierwszym historycznym władcą był, jak wiadomo, Mieszko z rodu Piastów [...] Język narodu polskiego liczy więc, jak widzimy, około tysiąca lat. Jego odmiana ogólnonarodowa, jaką mówi obecnie ogromna większość narodu, jaką posługujemy się w urzędzie i w szkole, i jaką mówili, najogólniej biorąc, w przeszłości wszyscy członko- wie tego narodu, poza warstwą chłopską, nazywana jest języ- kiem literackim z tego powodu, że była zawsze językiem piś- miennictwa. Polski język literacki stanowi historyczną sumę (tj. syntezę) różnych cech nawarstwiających się w czasie, właściwoś- ci polskich dialektów z terenów Małopolski, Wielkopolski i Ma- zowsza, na których kiedyś mieszkały plemiona tworzące zręby polskiej wspólnoty narodowej. Z przyczyn historycznie znanych nie mogły tej roli odegrać dialekty Śląska i Pomorza. Pozostałoś- ciami dawnych dialektów plemiennych są dzisiejsze gwary ludo- we. Musimy jednak mieć na uwadze fakt, że gwary te nie odpo- wiadają w pełni dawnym prastarym dialektom, ponieważ obok cech archaicznych, jakie do dzisiaj zachowały, wytworzyły sobie o wiele liczniejsze nowsze właściwości językowe. W dzisiejszej Polsce mówi się gwarą wyłącznie na wsi, ale czy- stą mowę ludową można spotkać już tylko u najstarszych miesz- kańców, ponieważ wszędzie upowszechnia się język ogólnopol- ski, język literacki. Najbardziej różnią się od literackiej wersji polszczyzny gwary kaszubskie i góralskie, jako leżące poza cen- trum kraju [...] Język polski należy, podobnie jak wszystkie języki słowiań- skie, do języków fleksyjnych, to znaczy, że jego budowa zbliżona
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski 103 jest do budowy takich języków, jak greka i łacina, a ze współ- czesnych do angielskiego, francuskiego czy też niemieckiego, chociaż te ostatnie uprościły swój system fleksyjny w porówna- niu z polskim. Aby móc zbudować zdanie w naszym języku, mu- simy dla wyrażenia większości stosunków składniowych między częściami tego zdania posłużyć się odpowiednimi formami od- miany, tj. fleksji rzeczowników, przymiotników, czasowników, li- czebników i zaimków [...] Nasza pisownia, czyli ortografia, wzorowana jest na alfabecie łacińskim, niezbyt dostosowanym do wymowy polskiej. Ustalono jej główne zasady zresztą dość dawno, bo w wieku XVI, kiedy za- częto drukować polskie książki. Potem trudno było ją całkowicie zreformować, skoro przez te wszystkie wieki, od renesansu po- czynając na XX wieku kończąc, mimo okresu wojen, niewoli, prześladowania języka i kultury polskiej, nieprzerwanie powsta- wało w tym języku narodowe piśmiennictwo, opierające się na tradycji. Warto na przykład pamiętać, że znaczący dla kultury różnych narodów przekład Biblii na język narodowy dokonał się w Polsce już w wieku XIV (tzw. Psałterz floriański), a cała Biblia została przetłumaczona w wieku XV, nie wspominając o licznych przekładach w wiekach późniejszych. Te i podobne fakty składa- ją się na ciągłość językową tradycji naszej kultury [...] Wspominaliśmy już o tym, że w języku tym pisano od ośmiu wieków, że pracowano nad ciągłym wzbogaceniem go i oczysz- czaniem z wpływów obcych. W wyniku tego silniej zaznaczyły się tylko wpływy łacińskie, pozostałe zapożyczenia, jak niemieckie, francuskie czy wschodniosłowiańskie, miały zasięg ograniczony w czasie i w przestrzeni. Działalność wybitnych pisarzy, takich jak Jan Kochanowski, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Hen- ryk Sienkiewicz czy Stefan Żeromski, oraz tysięcy polskich na- uczycieli i językoznawców (obecnie język polski bada naukowo około 500 językoznawców) przyczyniła się do wykształcenia róż- nych stylów języka. Style te różnią się przede wszystkim innym doborem słów i wyrażeń. Wiemy, że inaczej mówi się po polsku na co dzień, w stylu potocznej rozmowy, inaczej oficjalnie, w sty- lu urzędowym czy retorycznym. W innym stylu pisze się dzieła
104 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski naukowe, w innym wiersze. Innymi słowy, istnieją w języku pol- skim nie tylko reguły gramatyczne, ale i zasady stylistyczne, określające zarówno poprawność, jak i językową przydatność wypowiedzi. (na podstawie: T. Skubalanka, Język polski, „Rota” 4/28/97) Sprawdź, czy rozumiesz: — cecha archaiczna, piśmiennictwo, zrąb; - posługiwać się językiem, znać język czynnie, znać język biernie, mieć coś na uwadze. Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę powiedzieć, czy podane zdania są prawdziwe: 1. Na terenie Polski mieszkają liczne mniejszości narodowe. TAK ___ NiE 2. Język narodu polskiego liczy około 2 tysięcy lat. tak nie _ 3. Język polski wywodzi się z języka prasłowiańskiego. „tak____ nie 4. Pisownia polska jest wzorowana na alfabecie greckim. tak nie 5. Style różnią się między sobą doborem słów i wyrażeń. tak nie II. Opierając się na tekście, proszę wybrać jedną właściwą odpo- wiedź: 1. Zasady pisowni polskiej ustalono w wieku: a) XIV b)XV Cc) XVI • 2. Naukowym badaniem języka polskiego zajmuje się obecnie: Ca) 500 osób b) 700 osób c) 1500 osób 3. Językiem polskim posługuje się czynnie: a) 40 milionów ludzi b) 45 milionów ludzi _ c) 50 milionów ludzi
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski 105 ' 4. Państwo polskie ukształtowało się w okresie* ( a) VIII-IX w. b) VIII-X w. c) IX-X w. | 5. Poza krajem żyje: a) 20 milionów Polaków b) 36 milionów Polaków c) 26 milionów Polaków III. Proszę dokończyć podane zdania: 1. Około 50 milionów ludzi na świecie zna................................ 2. Język literacki to ................................................... 3. Polski język literacki stanowi syntezę ............................... 4. Od literackiej polszczyzny najbardziej różnią się gwary............... 5. Działalność wybitnych pisarzy przyczyniła się do...................... IV. Proszę połączyć wyrazy z lewej kolumny z ich synonimami z kolumny prawej: 1) konstruować 2) zręby * 3) wersja . 4) ortografia 5) przekład • 6) językoznawca • . pisownia • odmiana . lingwista • budować . podstawy tłumaczenie Ćwiczenia utrwalające I. Proszę uzupełnić zdania, używając podanych wyrazów w odpo- wiedniej formie: zrąb, plemię, piśmiennictwo, mniejszość narodowa, kroni- ka. 1. Uczestnicy wyprawy napotkali w dżungli człowieka, który jest prawdopo- dobnie ostatnim z wymarłego............................ 2. Autorem.............................napisanej w języku łacińskim był Ano- nim zwany Gallem. 3. Początki............................polskiego sięgają średniowiecza. 4. Tworzyliśmy ...................................naszej organizacji, wierząc w wielką misję dziejową. 5. Nowa ustawa o szkolnictwie spotkała się z krytyką wśród ..............
1 106 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski II. Proszę połączyć czasowniki z kolumny A z rzeczownikami z ko- lumny B, używając odpowiedniego przypadka rzeczownika — wzór: przetłumaczyć Biblię. A B tworzyć • rola mówić ortografia posługiwać się gwara odegrać • •język zreformować • zrąb III. Proszę użyć podanych wyrażeń w poniższych zdaniach: jak wiado- mo; jak widzimy; można założyć, że; najogólniej biorąc; jednakże. 1 . Jeżeli zapytamy, czy te 50 milionów to dużo, czy mało w skali Europy, a nawet świata, musimy odpowiedzieć, że nie należymy do tak wielkich wspólnot językowych, jak angielska, rosyjska, hiszpańska czy chińska... ................. o znaczeniu i ważności danego języka nie decyduje tylko liczba jego użytkowników. 2 schematy deklinacyjne i koniugacyjne języka polskiego przypominają łacińskie. 3 . Sporo kłopotów,........................, nastręcza cudzoziemcom wymowa polska. 4 język polski ma w swoim zasobie fonemów mało samogłosek. 5 .......................... że wszyscy obywatele naszego kraju posłu- gują się językiem polskim. Ćwiczenia konwersacyjne I. Proszę przedstawić krótki zarys historii języka polskiego. II. Proszę porównać swój język ojczysty z językiem polskim. III. Czy powinno się dążyć do zastąpienia gwar językiem ogólnym? IV. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na tematy: 1. Rola języka jako składnika tożsamości narodowej. 2. Człowiek żyje tyle razy, ile zna języków. 3. Czy zapożyczenia są groźne dla języka? 4. Jakie zagrożenia dla języka polskiego niesie ze sobą wstąpienie do Unii Europejskiej? ęjrrazow aa. sŁpcr/f ciźbdlboi JTZyiD W3LZ ^aapozyc -csjmele ^idae
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski 107 Teksty uzupełniające ZAPOŻYCZENIA W XX w., po odzyskaniu niepodległości, wskutek rozwoju stosunków gos- podarczych i handlowych oraz wzrostu zainteresowań sportem i turystyką, pojawiło się w języku polskim wiele anglicyzmów. Są to np. bar, dżem, kort, mecz, rower, skaut, sport, strajk. Po II wojnie światowej język angielski dość szybko stał się językiem światowym i dziś jest językiem najsilniej oddziałują- cym na polszczyznę. Pojawiły się wtedy w słownictwie polskim wyrazy: hap- py-end, folder, laser, lobby, radar, musical, fan, tonik, relaks, serial, weekend i dziesiątki innych. Później doszedł komputer, internet, laptop, notebook, enter i utworzone od podstaw obcych czasowniki deletować, kliknąć, resetować itp. W latach 80. i 90. naszego wieku wpływy te nasilają się jeszcze bardziej, zwłaszcza w handlu, nauce, technice oraz rozrywce. Wraz z nową sytuacją po- lityczną i ekonomiczną Polski pojawiły się związane z tym z pochodzenia an- gielskie, ale w wielu wypadkach o zasięgu międzynarodowym, wyrazy i związki wyrazowe. Tak więc w sklepach i lokalach pojawiają się napisy: pub (sex)shop, (super)market, fitness club. Coraz powszechniejszy staje się pager, body, grill, billboard, jogging, fastfood czy też business lunch. W programie telewizyjnym ważne miejsce zajmuje talk show. Nowa sytuacja rynkowa spo- wodowała zapożyczenie słów: leasing, marketing, public relations. Jest już re- gułą określanie lekkich papierosów i jedzenia z małą zawartością cukru jako light. Jedna z dziennikarek sparodiowała zbyt nasycony anglicyzmami współ- czesny sposób mówienia, pisząc: „Zmęczona zakupami zrelaksowałam się w fit- ness clubie. W coffee barze rozmawiałam z przyjaciółmi. Wicek opowiadał o samochodzie od nowego dealera, Basia o wizycie w image studiu, Marek chwali sobie kontakty ze swoim agentem od public relations i nowym copy- writerem. Zaś Ela pochwaliła się nowym uplift stanikiem. Kupiła go w no- wym boutiąue przy Business Centre Club, niedaleko Prestige Centrel” [...] Życie języka, w tym przepływ wyrazów z jednych języków do innych, jest świadectwem kontaktów ze światem, raczej niemożliwe jest uniknięcie wpły- wu języków na siebie. W jednych więcej jest wpływów języka obcego - tak jest np. w angielskim, któremu zupełnie nie przeszkodziło to stać się językiem o wielkim prestiżu międzynarodowym i chyba najsilniejszych wpływach na inne języki, w tym i polski. Spośród języków słowiańskich rosyjski jest tym, który ma najwięcej zapożyczeń, w tym także polonizmów, co nie przeszkadza mu być językiem kongresowym. Tak więc liczba zapożyczeń w języku nie zmniejsza jego sprawności komunikacyjnej ani też nie umniejsza jego roli w świecie, która zależy od czynników pozajęzykowych. Z istnieniem wyrazów zapożyczonych trzeba się pogodzić, pamiętając jednak przy tym, by nie stać się „bezkrytycznym chwalcą cudzoziemszczyzny” i nie tworzyć wyrażeń typu kuriozalny behewior czy też „Trendy grawitują alternatywnie ku wyalienowa- niu względnie integracji populacji adekwatnie do infrastruktury archetypów”. (A. Dąbrowska, Język polski, Wrocław 1998, s. 100-103)
108 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski kosmos Kosmos to nic innego jak Wszechświat. Po cóż więc używać tego obcego wyrazu, gdy mamy własny? Czy opisując nowe wynalazki i sukcesy techniki, nie wprowadzamy do języka codziennego zbyt wielu obcych i niepotrzebnych nazw9 Istotnie, pochłonięci niezwykłymi wydarzeniami w różnych dziedzinach, nie spostrzegamy nawet, jak łatwo sięgamy po nowe słowa, i to przeważnie obce. Co więcej, nie zauważamy, jak często stare wyrazy nabierają nowych odcieni znaczeniowych. Przy obecnym tempie rozwoju nauki (obliczono, że 90 procent uczonych w dziejach ludzkości — to nasi współcześni!) powstają co rok setki i tysiące nowych terminów. Na ogół nie uświadamiamy sobie tego, bo ogromnej większości tych nazw używają tylko specjaliści. W życiu codzien- nym takie nazwy, jak np. limnologia czy synergidy po prostu nie docierają do nas, póki nie zaczniemy wgłębiać się w jakąś specjalną dziedzinę. Jeśli jednak któryś z tych wyrazów odnosi się do spraw żywo nas obcho- dzących, przyswajamy go sobie, nie wiedząc nawet kiedy i jak. Zjawisko to istniało także dawniej. W pewnych przypadkach znamy nawet autorów wyrazów, które dziś są w powszechnym użyciu. W czasach, gdy uczo- nych nazywano sofistami czy mędrcami, jednemu z nich, wielkiemu myślicie- lowi starożytności, Pitagorasowi, nazwa ta wydała się zbyt pretensjonalna, zbyt szumna. Ułożył zatem inną, oznaczającą tylko „przyjaciela mądrości”. W ten sposób (jeśli wierzyć pewnemu historykowi filozofii z II wieku n.e.) po- wstał termin filozof. Van Helmont (1577—1644), lekarz, chemik i fizyk rodem z Brukseli, od- krywca dwutlenku węgla, pierwszy wyróżnił gazy jako pewną klasę substan- cji, obok ciał stałych i cieczy. Jemu też przypisuje się wprowadzenie terminu gaz we współczesnym znaczeniu naukowym, tj. na określenie ogółu ciał lot- nych powyżej temperatury krytycznej. Helmont utworzyć miał tę nazwę pod wpływem greckiego wyrazu chaos. Wyraz radioaktywny (promieniotwórczy) zaproponowała w roku 1898 nasza wielka rodaczka, Maria Skłodowska-Curie. Przechodząc na nasz własny teren językowy, wyliczyć by można również niejednego twórcę nowych słów. W XVI wieku Marcin Kromer utworzył przy- miotnik powszechny zamiast ówczesnego pospolity. Poeta Alojzy Feliński wy- myślił wyobraźnię (na miejsce imaginacji), czego mu nie mógł wybaczyć Jan niadecki. Przed Stanisławem Staszicem posiedzenie była to zabawa, spotka* nie towarzyskie. Staszic użył tego nowotworu językowego po raz pierwszy na zebraniu Towarzystwa Naukowego Warszawskiego w znaczeniu dzisiejszym. Pędnym twórcą nowych słów był filolog i poeta Jacek Idzi Przybylski (1756- 1819), który językoślednię (gramatykę) podzielił na pismownię, wywodnię, iwyspiewnię. Ale inne jego neologizmy, jak pomnik (monument), siąznica (bi loteka), wszechnica (uniwersytet) zdały egzamin, znalazłszy so- bie własny odcień znaczeniowy. Najważniejsze nowe wyrazy to takie, które oznaczają nowe zgrupowania fa tow, nowe po zia y, klasy rzeczy. Główna różnica między sposobem mysie-
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski 109 nia człowieka dzikiego i człowieka cywilizowanego polega właśnie na tym, że dziki postrzega przedmioty oddzielnie, często umiejąc zaobserwować bardzo subtelne różnice między nimi, ale rzadko potrafiąc zgrupować je w pojęcie zbiorcze, w klasy. Południowoamerykańscy Indianie Bakairi mają nazwy na rozmaite gatun- ki papug, ale nie znają wyrazu oznaczającego ogólnie papugę. Rozróżniają li- czne odmiany palm, ale brak im słowa palma. Jeden wyraz natomiast ozna- cza u nich grzmot i błyskawicę, a inny wyraz znaczy zarazem deszcz, burzę i chmurę. Widocznie nie uważają tych rozróżnień za godne uwagi. (Ale i my mówimy potocznie: Zachmurzyło się, nie zwracając uwagi na to, że chmury są strzępiaste, pierzaste czy warstwowe). Pierwotny język indoeuropejski, z którego pochodzą wszystkie języki sło- wiańskie, romańskie, germańskie, miał wyrazy oznaczające ojca i matkę, ale, o ile nam wiadomo, nie miał wyrazu określającego rodziców. Obfitował w określenia krewnych różnych stopni, ale, jak się zdaje, nie znał pojęcia krewnego. Dziś w Polsce różnica między wujem i stryjem zatarła się, a teściowa już chyba wyparła świekrę; ale jeszcze przed dwustu, trzystu laty, kiedy familia była klanem o wielkim znaczeniu dla każdego jej członka, mieliśmy dziesiątki precyzyjnych nazw na oznaczenie różnych stopni pokrewieństwa. Kto obec- nie, prócz specjalistów, wie, co znaczyły wyrazy: snecha, dziewierz, zełwa, ją- trew, szurzyn albo świeścł (znaczyły; synowa, brat męża, siostra męża, żona brata męża, brat żony, siostra żony). Jeśli zaś idzie o kosmos i wszechświat, to zdaje się, że w związku z poja- wieniem się sztucznych satelitów, sputników, pojazdów międzyplanetarnych, przestały już znaczyć to samo. Zaryzykowałbym twierdzenie, że kosmos ozna- cza dziś potocznie wszechświat z wyłączeniem Ziemi i jej atmosfery. Oba- wiam się, że nazwanie sputnika pojazdem wszechświatowym zbiłoby bardziej z tropu słuchacza lub czytelnika niż nazwanie go pojazdem kosmicznym. To samo dałoby się powiedzieć o podróżach wszechświatowych. Kosmos to dobre, stare słowo, choć obce. (W. Kopaliński, Kot w worku, czyli z dziejów powiedzeń i nazw, Warszawa 1977) Juliusz Słowacki BENIOWSKI (fragment) Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa. A czasem był jak piorun jasny, prędki, A czasem smutny jako pieśń stepowa, A czasem jako skarga nimfy miętki,
110 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski A czasem piękny jak aniołów mowa... Aby przeleciał wszystko ducha skrzydłem. Strofa być winna taktem, nie wędzidłem. Z niej wszystko dobyć, zamglić ją tęsknotą, Potem z niej łyskać błyskawicą cichą, Potem w promieniach ją pokazać złotą, Potem nadętą dawnych przodków pychą, Potem ją utkać Arachny robotą, Potem ulepić z błota, jak pod strychą, Gniazdo jaskółcze przybite do drzewa, Co w sobie słońcu wschodzącemu śpiewa... I gdyby stary ów Jan Czarnoleski Z mogiły powstał, toby ją zrozumiał Myśląc, że jakiś poemat niebieski, Który mu w grobie nad lipami szumiał, Słyszy ubrany w dawny rym królewski, Mową, którą sam przed wiekami umiał. Potem by, cicho mżąc, rozważał w sobie, Ze nie zapomniał mowy polskiej w grobie. (poemat Beniowski, fragment Pieśni V) Cyprian Kamil Norwid JĘZYK - OJCZYSTY „Gromem bądźmy pierw niźli grzmotem, Oto tętnią i rżą konie stepowe; Górą czyny!... — a słowa? a myśli?.. — potem!... Wróg pokalał już i Ojców mowę-” Energumen tak krzyczał do lirnika I uderzał w tarcz, aż się wygięła. Lirnik na to:................ .........,Nie miecz, nie tarcz — bronią Języka lecz - arcydzieła!”
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski 111 Czestaw Miłosz MOJA WIERNA MOWO Moja wierna mowo, służyłem tobie. Co noc stawiałem przed tobą miseczki z kolorami, żebyś miała i brzozę i konika polnego i gila zachowanych w mojej pamięci. Trwało to dużo lat. Byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej. Myślałem, że będziesz także pośredniczką pomiędzy mną i dobrymi ludźmi, choćby ich było dwudziestu, dziesięciu, albo nie urodzili się jeszcze. Teraz przyznaję się do zwątpienia. Są chwile, kiedy wydaje się, że zmarnowałem życie. Bo ty jesteś mową upodlonych, mową nierozumnych i nienawidzących siebie bardziej może niż innych narodów, mową konfidentów, mową pomieszanych, chorych na własną niewinność. Ale bez ciebie kim jestem. Tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju, a success, bez lęku i poniżeń. No tak, kim jestem bez ciebie. Filozofem takim jak każdy. Rozumiem, to ma być moje wychowanie: gloria indywidualności odjęta, Grzesznikowi z moralitetu czerwony dywan podściela Wielki Chwał, a w tym samym czasie latarnia magiczna rzuca na płótno obrazy ludzkiej i boskiej udręki. Moja wierna mowo, może to jednak ja muszę ciebie ratować. Więc będę dalej stawiać przed tobą miseczki z kolorami jasnymi i czystymi jeżeli to możliwe, bo w nieszczęściu potrzebny jakiś ład czy piękno. (z tomu Miasto bez imienia)
112 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski SŁOWNIKI JĘZYKA POLSKIEGO Autorem pierwszego słownika języka polskiego jest Samuel Bogumił Linde (1771—1847). Jst to dzieło epokowe, pierwsza na taką skalę pozycja leksy- kograficzna w całej Europie. Słownik liczący 6 tomow wychodził w latach 1807—1814, drugie wydania miał w latach 1854—1861. Autor starał się w swej pracy zawrzeć wszystkie słowa polskie, nie tylko używane w okresie mu współczesnym, ale także dawne, nie tylko ogólnopolskie, lecz także regional- ne (...] Autor starał się podać wszystkie możliwe znaczenia słów, każde z nich popierając cytatem dokładnie zlokalizowanym. Przy wielu hasłach podane są odpowiedniki innosłowiańskie, niemieckie, łacińskie. Definicje są obszerne, nieraz encyklopedyczne. Układ słów jest w zasadzie alfabetyczny, ale wyrazy pochodne są często umieszczane w haśle dotyczącym wyrazu podstawowego (tzw. metoda gniazdowania), co niewątpliwie utrudnia ich odszukanie. Społe- czeństwo polskie doceniło pracę Lindego — autor został udekorowany złotym medalem z napisem Za słownik języka polskiego. Ziomkowie 1816. Słownik języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego wyszedł w latach 1958-1969. Obejmuje on 11 tomów (10 plus suplement) zawierają- cych około 120 tysięcy haseł, w tym ok. 23 tys. słów nowych, nienotowanych w dotychczasowych słownikach. Słownik zawiera materiał językowy od 2 po- łowy XVIII w. do czasów dzisiejszych. Prace nad słownikiem trwały 20 lat. Kilkudziesięcioosobowy zespół wyczerpał całkowicie słownictwo ponad 3200 książek, tworząc kartotekę liczącą 6 milionów kartek z cytatami. Każde hasło w słowniku mogło więc zostać poparte licznymi przykładami, obejmującymi wszystkie znaczenia i odcienie znaczeniowe wyrazów. Bogato reprezentowana jest frazeologia — charakterystyczne zwroty, przysłowia. Liczne kwalifikatory (np. potoczne, pospolite, książkowe, techniczne, przestarzałe, dawne itp.) poz- walają określić zasięg używania słowa. Słownik jest wielkim kompendium wiedzy o współczesnej polszczyźnie. (A. Markowski, 500 zagadek o języku polskim, Warszawa 1990) JĘZYK POLSKI POZA GRANICAMI KRAJU , Językiem polskim poza granicami naszego kraju posługują się ludzie ze środowisk dwóch różnych typów. Po pierwsze, są to osoby narodowości pol- skiej, mieszkające w zwartych skupiskach na obszarach należących dziś do ... . z nami (byłego Związku Radzieckiego i Czecho-Słowa- cji), 1 tworzące w tych państwach polską mniejszość narodową. Po drugie* chodzi tu o mieszkańców krajów nieraz bardzo od Polski odległych — o emi' grantów z ziem polskich i ich potomków. W odniesieniu do tej drugiej zbioro- wości używa się najczęściej nazwy „Polonia”. Termin ten nie jest jednak ostry
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski (czasem obejmuje też Polaków z byłego ZSRR i CSRF) i nie określa dostatecz- nie jasno populacji, do której się odnosi. Często używa się go w stosunku do tych osób, które poczuwają się do jakiegokolwiek związku z polskością (naj- częściej jest to przyznawanie się do polskiego dziedzictwa kulturowego), choć- by same urodziły się już na emigracji, były obywatelami obcych państw i na- wet nie znały już języka polskiego. Jest to najszersze rozumienie terminu „Polonia”. Rozumienia zawężające ograniczają zakres tego pojęcia na przy- kład tylko do tych osób, które wyemigrowały z Polski (nie dotyczą więc nastę- pnych pokoleń emigracyjnych), albo do tych, które posługują się językiem pol- skim, czy wreszcie do osób, które „przejawiają zrozumienie dla polskich inte- resów narodowych”. Z zasady nie obejmuje się nazwą „Polonia” tych Polaków, którzy nie wyjechali z kraju na stałe, którzy traktują okres pobytu za granicą jako przejściowy i myślą o powrocie do Polski. Termin „Polonia” ma dość długą tradycję; używano go w stosunku do osób polskiego pochodzenia, zamieszkałych w różnych częściach świata już w dru- giej połowie XIX wieku. Później zaczęto się posługiwać także innymi określe- niami: „wychodźstwo”, „emigracja”, „Polacy z zagranicy”, „osoby polskiego po- chodzenia”. Współcześni socjologowie próbują uporządkować ten nadmiar ter- minologiczny, przypisując każdemu z terminów nieco inną treść. Kwestia ta, choć ważna i interesująca, znajduje się jednak na marginesie problematyki omawianej w tej książce. Należałoby tu jedynie zauważyć, że w żadnym ze współczesnych opracowań socjologicznych nie uznaje się znajomości języka polskiego za warunek konieczny do włączenia kogoś do środowiska polonijne- go. Mówiąc inaczej — tylko część tej społeczności, którą obejmuje się dziś mia- nem „Polonia”, posługuje się polszczyzną, zna lepiej lub gorzej jakiś wariant tego języka. Inaczej rzecz się ma z członkami polskiej mniejszości narodowej w byłym ZSRR i w Czecho-Słowacji. W tym wypadku deklaracja przynależności do „na- rodowości polskiej” wiąże się niemal zawsze ze znajomością polszczyzny, a w wielu wypadkach (około 32% wg statystyk radzieckich) także ze wskaza- niem na język polski jako ojczysty. Jest to jedna z różnic, które nie pozwalają na łączne traktowanie wszystkich osób zamieszkałych poza Polską, a przy- znających się do związków z polskością. Inne, bardziej istotne różnice między wspomnianymi na początku skupi- skami mają charakter genetyczny. Obywatele narodowości polskiej na tere- nach dzisiejszej Litwy, Białorusi, Ukrainy, a także na Zaolziu, są potomkami Polaków mieszkających tam od wieków. Oni nigdzie nie emigrowali, są „od zawsze” u siebie, a to, że znaleźli się poza granicami współczesnej ojczyzny, jest wynikiem całkowicie niezależnych od nich decyzji politycznych, podjętych po zakończeniu II wojny światowej. Natomiast osoby pochodzenia polskiego (Polonia) rozsiane po całym świecie znalazły się tam w wyniku decyzji o emi- gracji z ziem polskich, podjętej niegdyś świadomie przez nich lub przez ich przodków. Ma to istotny wpływ na rozwój języka używanego przez członków obu tych skupisk.
114 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski Polszczyzna Polaków żyjących na wschód od Bugu i na południe od Olzy rozwija się nieprzerwanie od wieków, w zasadzie bez oderwania od języka ogólnopolskiego i gwar ludowych. Jest to regionalna polszczyzna ogólna (w mowie inteligencji), a także polskie gwary ludowe, powstałe wprawdzie i rozwijające się w otoczeniu innych języków słowiańskich i niesłowiańskich i naturalnie wchodzące z nimi w kontakty językowe, ale podlegające proce- som i tendencjom bardzo podobnym do tych, które obserwujemy w polszczyź- nie „krajowej”. Półwiekowe odcięcie od reszty gwar i odmian polszczyzny nie jest okresem zbyt długim w porównaniu z wielowiekowym wspólnym rozwo- jem tej polszczyzny i języka pozostałych dzielnic kraju. Inaczej rzecz się ma z językiem emigrantów i ich potomków. Język ten, od samego początku oderwany od polszczyzny krajowej, został poddany, natural- nej przecież, silnej presji języków używanych w krajach osiedlenia emigran- tów. Często były to języki o zupełnie innej strukturze gramatycznej i leksy- kalnej niż polszczyzna. Nic więc dziwnego, że ewolucja języka polskich emi- grantów przebiegała inaczej niż zmiany, które się dokonywały w języku Pola- ków mieszkających w kraju. Przedmiotem uwagi będzie tu przede wszystkim język Polonii — emigran- tów i ich potomków, zanim jednak nim się zajmiemy — kilka uwag o języku Polaków w byłym Związku Radzieckim i w Czecho-Słowacji. Sytuacja językowa Polaków mieszkających na dawnych kresach wschod- nich jest dość skomplikowana. W ciągu minionych wieków wytworzyły się na obszarach dawnych kresów wschodnich Rzeczypospolitej dwa dialekty ludo- we, gwary miejskie, a także swoista odmiana języka literackiego. Wszystkie te warianty języka (może poza gwarami miejskimi, które zanikły również w Polsce) są obecne także w dzisiejszej mowie „Polaków zza Buga”. Polska ludność wiejska posługuje się odrębnym dialektem na północnym wschodzie (Litwa i Białoruś, przede wszystkim okolice Wilna), odrębnym zaś na połud- niowym wschodzie (Małopolska wschodnia ze Lwowem). Pierwszy z tych dia- lektów ukształtował się pod silnym wpływem dialektów białoruskich, drugi — ukraińskich. Inny jest też „charakter geograficzny” polszczyzny ludowej obu tych regionów. Na Wileńszczyźnie i Ziemi Grodzieńskiej tereny zamieszkane przez Polaków mają charakter „wyspowy” — są otoczone terenami, na których mówi się po litewsku czy białorusku. Na południu obszary językowo polskie są stosunkowo zwarte i stanowią naturalne przedłużenie gwar małopolskich. Można jednakże wskazać cechy wspólne obu tych dialektów (a także powsta- ' łych na ich podłożu dawnych gwar miejskich Wilna i Lwowa). Są to między innymi: odróżnianie w wymowie h i c/i; artykulacja ł przedniojęzykowego, skłonność do wydłużania samogłosek akcentowanych i redukcji nieakcento- wanych (to silniejsze na południu: we Lwowi, dzinkuji, byz ciebi)\ wymowa f i Q jako en on przed spółgłoskami szczelinowymi (częstsze na północy: monż miensa nie lubi), zanik opozycji między formami męskoosobowymi i niemęs- koosobowymi (mężczyzny były, kobiety kupili). Dla dialektu północnego typo- we jest ponadto używanie imiesłowu na -łszy, -wszy w funkcji czasownika
Rozdzia> II. Symbole narodowe - Język polski_____ 115 w czasie przeszłym dokonanym (podjadłszy sobie = zjadłem i jestem najedzo- ny), wymowa spółgłosek miękkich (s, ź, ć, dź) jako głosek półmiękkich («’, z’, c, dz) oraz tendencja do używania konstrukcji typu u mnie jest. Oczywiście li- czne są wyrazy charakterystyczne dla obu dialektów, a odmienne od wyrazów występujących w Polsce centralnej. Niektóre z nich przeszły następnie do języka potocznego inteligencji kresowej, że przypomnimy choćby wileńskie: dzieciuk ‘dziecko, durnowaty głupkowaty, dogadnąć się ‘domyślić się’ czy lwowskie' ba- tiar ‘łobuz, ulicznik, nudki ‘mdły, nudny’, bałakać ‘mówić, gadać’. Niemal wszystkie wymienione powyżej cechy fonetyczne i morfologiczne można też odnaleźć w języku inteligencji wileńskiej i lwowskiej, a więc od- nieść do regionalnej odmiany polszczyzny ogólnej, używanej do dziś na tych terenach. Wspomniane wydłużenia i redukcje wymowy samogłosek, połączo- ne z wymową miękkiego l (las, lewy) wywołuje wrażenie „śpiewności” — cechy najczęściej rozpoznawanej jako swoistość polszczyzny kresowej. Język ten jest w ostatnim pięćdziesięcioleciu poddawany silnym wpływom innych systemów językowych. Oprócz interferencji białoruskich i ukraiń- skich, które występują głównie w gwarach ludowych, nasilił się wpływ języka rosyjskiego (który był do niedawna na wszystkich tych terenach językiem urzędowym), zwłaszcza na polszczyznę ogólną używaną na tych ziemiach. Jest to widoczne przede wszystkim w języku pisanym, na przykład w języku wychodzących na Litwie gazet polskich (skąd zostały wzięte przykłady). Spo- tyka się więc nie tylko zapożyczenia nazw swoistych realiów (kołchoz, sow- choz) czy zapożyczenia znaczeniowe (fundusz jako zasób: fundusz książek pol- skich w bibliotekach), lecz także kalkowanie struktur wyrazowych (pełnolecie zam. pełnoletniość) i frazeologicznych (siostra medyczna zam. pielęgniarka). Mniej widoczne, ale o wiele częstsze, są zapożyczenia składniowe, występują- ce w wileńskiej polszczyznie pisanej, np.: stawiać pod znak zapytania (ros. stawił pod woprositielnyj znak), gazeta jest utrzymywana za środki mieszkań- ców (ros. sodierżat' za sriedstwa), niosą rodakom wiedzę języka ojczystego (ros. znanije jazyka) czy: Ta zasada jest niezbędna, jako że niemożliwe przy- znać emeryturą personalną wyłącznie za zajmowane stanowisko. Rzadkie są natomiast zapożyczenia z języków niesłowiańskich — dotyczą one głównie miejscowych realiów (apilinka ‘gmina’ — z lit.). W praktyce więc Polacy mieszkający na terenach Litwy, Białorusi i Ukrai- ny stykają się najczęściej z dwiema odmianami polszczyzny kresowej (gwarową i ogólną regionalną), językiem rosyjskim oraz jednym z trzech języków „republi- kańskich”: białoruskim, ukraińskim albo litewskim (także w postaci gwarowej bądź literackiej). Sytuacja taka może prowadzić do rozchwiania systemu polsz- czyzny i powolnego jej zaniku, ale może też stać się czynnikiem sprzyjającym okrzepnięciu języka ojczystego i walce o jego zachowanie. W rzeczywistości wy- stępują oba te procesy, a utrzymanie polszczyzny jest w dużym stopniu zależ- ne od stanu świadomości narodowej, co wiąże się z rozwojem oświaty i kultu- ry polskiej, a także trwaniem wiary katolickiej na tych terenach. (A. Markowski, Polszczyzna końca XX wieku, Warszawa 1992, s. 171-177)
116 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski NIECH ŻYJE JĘZYK POLSKI W „Encyklopedii języka” z 1987 r. (Cambridge) podano: w dwustu krajach świata jest używanych około pięciu tysięcy różnych języków. Liczba ta waha się w zależności od tego, jakie są to źródła i na jakich oparte materiałach. Mówi się też, że co tydzień umiera jeden język. Następuje bowiem ekspansja dużych języków międzynarodowych, które mają za sobą poparcie państw silnych gospodarczo, politycznie i militarnie. Języki te zastę- pują powoli niektóre języki narodowe, spychane wtedy do roli podrzędnej, jak gdyby „kuchennej”. A jeśli język traci pewne funkcje i pola komunikacyjne, powoli zamiera. Musimy o tym pamiętać, zwłaszcza teraz, gdy czynimy starania przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Słuszna uwaga. Jesteśmy bowiem krajem niezbyt małym, ale i nie za du- żym. Mamy konkurować z językami tak silnymi, jak angielski, niemiecki, francuski czy hiszpański. Jednocześnie pojawiają się głosy, że ze względów oszczędnościowych języki tych krajów, które mają wejść do Unii, nie będą miały równego prawa z językami dwunastki już członkowskich krajów. A równe prawo oznacza tłumaczenie bezpośrednio obrad kongresowych i wszystkich dokumentów na dany język. Jeśli nasz język to ważne pole mię- dzynarodowe utraci, zostaniemy zepchnięci do defensywy. A przecież język to nie tylko naród, to także kultura tego narodu, wytwarzana przez stulecia. Nie możemy sobie na to pozwolić, to jest utrata ogromnego pola kultury. I dlatego tak ważne jest w tej chwili zajęcie się naszym językiem w kraju i za granicą. Jakie jest więc w świecie miejsce języka polskiego, jaka jest jego znajomość poza krajem ojczystym1? Okazuje się, że około 55 min mieszkańców w osiemdziesięciu krajach świa- ta mówi językiem polskim. Oczywiście są to przede wszystkim Polacy i lud- ność polskiego pochodzenia. Ale nie tylko, bo następuje przewartościowanie funkcji tego języka. Jest on nie tylko znakiem tożsamości narodowej, identyfi- kacji etnicznej i kluczem do kultury, lecz na Zachodzie zaczyna być postrzega- ny także jako argument do zrobienia kariery zawodowej. Czasy się bowiem zmieniają. Dla młodych polonusów polski jest przede wszystkim tym języ- kiem, który pozwoli im wygrać wyścig o lepsze miejsce pracy, szczególnie w krajach, które z Polską kooperują i przysyłają do niej swych przedstawicie- li. Pięć tysięcy młodych reprezentantów Polonii angielskiej wróciło np. do kraju nad Wisłą, by tu pracować i kształtować swój los. Ostatnio na świecie obserwujemy zjawisko wzrostu zainteresowania językiem polskim, i to nie tyl- ko wśród Polaków i młodzieży polskiego pochodzenia, ale i przedstawicieli in- nych narodowości, którzy widzą w tym szansę zrobienia kariery zawodowej. Na Wschodzie nasz język uznawany jest coraz częściej za język komunikacji bizne- su i wypiera z tego pola nawet rosyjski, zwłaszcza na Ukrainie i Białorusi. To brzmi optymistycznie. Nie grozi nam więc zamieranie naszego języka. Powiedziałbym, że nie musimy się bać, że język polski umrze w najbliż- szym czasie. Oczywiście to nie jest język, którym mówi miliard osób, jak to
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski 117 jest z językiem chińskim, czy kilkaset milionów ink • skim. Ale jest potężna grupa ludzi w 80 , Zjęzyklem angiel- i myślą po polsku. J wiata, którzy mówią, piszą (fragment wywiadu Franciszka Malinowskiego z dyrekto- rem Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cu- dzoziemców UMCS w Lublinie, prof. dr. hab. Janem Mazu- rem, zamieszczonego w „Kurierze Lubelskim”) ,jaj >pit Rac a do- iech ędó» •ajói > mit zyk® ia> Qate? jo^ yi^ 1 9#^ bz -rt? to to
ROZDZIAŁ III NAUKA POLSKA AKADEMIA KRAKOWSKA Słownictwo do tekstu podstawowego Studium Generale — dawna nazwa szkoły wyższej wydział — dział wyższej uczelni o określonej specjalizacji, fakultet katedra — jednostka naukowo-dydaktyczna szkoły wyższej; dzisiaj nazwa tradycyjna nauki wyzwolone — w średniowieczu: gramatyka, dialektyka, retoryka, mu- zyka, arytmetyka, geometria i astronomia scholar — daw., w średniowieczu: uczeń, student żak — daw., w średniowieczu: uczeń, student nowicjusz — tu: student rozpoczynający naukę w uczelni bakałarz — daw., najniższy stopień naukowy nadawany od XIII w. przez wszystkie uniwersytety europejskie magister — tytuł nadawany osobom, które ukończyły pełne studia wyższe magister artium — magister nauk wyzwolonych mistrz — daw. magister magistrant — osoba przygotowująca się do uzyskania stopnia magistra magisterium — egzamin na stopień magistra doktor — stopień naukowy nadawany przez wyższe uczelnie magistrom po zdaniu wymaganych egzaminów, napisaniu rozprawy naukowej i obro- nie jej w czasie publicznej dyskusji profesor — najwyższy stopień naukowy samodzielnego pracownika naukowe- go na wyższych uczelniach promotor — profesor lub docent kierujący pracą magistranta lub doktoranta i promujący go na ten stopień naukowy kanclerz - daw. kurator wyższej uczelni, wyznaczony przez króla senior - tu: osoba kierująca bursą
120 Rozdział III, Nauka polska - Akademia Krakowska bursa — da w.: internat; dom studencki, akademik hospicjum — daw. stancja repetytorium — rodzaj ćwiczeń lub wykładów; powtarzanie przerobionego materiału jurysdykcja — sądownictwo korporacja akademicka — daw. stowarzyszenie (związek) studentów i pra- cowników wyższych uczelni o swoistej obyczajowości i ceremoniale toga — uroczysty strój noszony przez profesorów wyższych uczelni biret — rodzaj nakrycia głowy noszonego przez profesorów wyższych uczelni podczas uroczystości akademickich cło - opłata pobierana przez państwo od przywozu i wywozu towarów przez jego granice • myto - daw. opłata pobierana od kupców za przewóz towarów przez most lub bramy miasta; cło cnota — daw. dodatnia cecha charakteru; zaleta, przymiot szynk — daw. podrzędna restauracja; knajpa Tekst podstawowy „PERŁA NAUK” * Powstanie uniwersytetu zapoczątkowuje nową epokę w dzie- jach kulturalnych Krakowa. W połowie XIV w. król Kazimierz Wielki zdawał sobie sprawę, jak bardzo istotną rzeczą dla po- trzeb, a nawet prestiżu miasta oraz całego państwa jest istnie- nie szkoły wyższej, Studium Generale. Tłumaczył to w liście do papieża Urbana V, wspominając o trudnościach i niebezpieczeń- stwach podróży żaków do uczelni bardziej odległych. Akt założycielski uniwersytetu z dnia 12 maja 1364 r. był do- kumentem świadczącym o odczuciu potrzeb bieżących. „Niechże więc tam będzie nauk przemożnych perła — głosi dokument - aby wydawała męże dojrzałością rady znakomite, ozdobą cnót świetne i w różnych umiejętnościach biegłe, niechaj otworzy się orzeźwiające źródło, a z jego pełni niech czerpią wszyscy nauka- mi napoić się pragnący”. Dla tych więc, „pragnących napoić się ze źródła wiedzy”, w ślad za zachętą w dokumencie, posypały się dalsze udogodnienia, umożliwiające studia w mieście. Zagwa- rantowano przyszłym członkom korporacji akademickiej zwrot
______________Rozdziat in. Nauka polska - Akademia Krakowska 121 ewentualnych szkód, na jakie narażała ich odległa niekiedy po- dróż do Krakowa, zwolnienie od ceł, myt i wszelkich opłat za to, co wieźli na własny użytek, zatroszczono się również o hospicja dla członków uniwersytetu. Stworzono trzy wydziały: prawa, medycyny i nauk wyzwolo- nych; teologii na razie nie było. Najlepiej uposażone były kate- dry na wydziale prawniczym, skromniej — na medycznym. Uniwersytet Kazimierzowski nie utrzymał się zbyt długo. Niedostatecznie wspierany, po śmierci swego założyciela wkrót- ce podupadł. Zdołał jednak wykształcić nieliczną grupę magi- strów i bakałarzy oraz wytworzyć przeświadczenie we współ- czesnych, że wyższa szkoła jest w stolicy nieodzownaz-Niedługo też koncepcja stworzenia czy raczej restytuowania uczelni pow- raca. Leży to na sercu nie tylko królowej Jadwidze, która przed śmiercią scedowuje swe klejnoty na rzecz odnowienia Akademii. O odnowieniu szkoły myśli również król Władysław Jagiełło; bli- ska także staje się ta sprawa miastu, które dostrzega, co straciło z upadkiem uczelni. W roku 1400 Kraków przeżył uroczystość wznowienia Akademii. W tym samym roku na uniwersytet zapi- z sało się 205 scholarów, głównie z Małopolski i Śląska. Stopniowo zwiększał się też napływ cudzoziemców. Kariera naukowa średniowiecznego intelektualisty nie nale- żała do łatwych ani szybkich dróg awansu życiowego. Tryb stu- diów był dość regularny. Po dwóch latach uzyskiwało się tytuł bakałarza, po dwóch następnych — magistra, a w dwa lata po promocji magisterskiej można było ubiegać się o stopień doktora (wówczas równy tytułowi profesora). Zarobki profesorskie były niskie i nieregularne, często stano- wiły je głównie wpłaty studentów. W sferze życia osobistego rów- - nież dawał się we znaki ciężar drobiazgowych ograniczeń. Na- uczyciele akademiccy byli poddani ściślejszej kontroli niż inni krakowianie. Mieszkali w niewielkich celach z ubogim wyposa- żeniem, jadali przy wspólnym stole ze studentami, regularnie 0 11 i 6 po południu. Mistrzowie mieli przesiadywać w domu, wałęsanie się po mieście, przebywanie w szynkach, spotkania z kobietami były niedopuszczalne. Ubiory noszono ciemne, suro-
122 Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska — - . ......--------- i we; w czasie wielkich uroczystości obowiązywał tabard, czyli to- ga i biret. Te urzędowe stroje były kosztowne i niekiedy zdobycie ich przyczyniało sporo kłopotu. Scholarzy — młodsi członkowie wspólnoty akademickiej też mieli lata studiów dosyć żmudne i pełne ograniczeń. By możli- wie najskuteczniej kontrolować młodzież, kazano jej mieszkać w bursach. Zarządzenie to objęło wszystkich uczniów Akademii, nawet tych, którzy mieli rodziców w mieście. Bursy podlegały kontroli władz uniwersytetu, czyli rektorowi (wybieranemu co - pół roku tylko spośród scholarów) oraz kanclerzowi, nadzorują- cemu uczelnię w imieniu króla. Natomiast gospodarzem na stałe związanym z bursą był jej senior. Sprawował funkcje kierowni- ka i dozorcy, przyjmował nowicjuszy, pilnował, czy podopieczni uczęszczają na zajęcia. Zycie w bursie było surowe, wymagano posłuszeństwa, unikano zabaw, nie wolno było pod żadnym po- zorem wprowadzać kobiet, zakazywano hałasów, krzyków i zbie- gowisk. Dzwonki regulowały życie jednostajne i monotonne, przypominające klasztor. ' Również strój żaków, wzorowany na ubiorze duchownych, na- rzucał pewne ograniczenia. Nakazywano ubiór czarny, pół za- konny. Żacy buntowali się przeciwko tym rygorom i, jak świad- czą ciągle ponawiane zakazy, naruszali je nader często, np. bez- skutecznie walczyły władze uniwersyteckie z noszeniem noży; surowe kary nie skutkowały. Akademia miała osobne sądownictwo. Studenci nie podlegali jurysdykcji miejskiej. Sądził ich tylko rektor. Jedynie w przy- padku szczególnie ciężkich przewinień mógł interweniować inny sąd. Rok szkolny zaczynał się w październiku, kończył zaś we wrześniu. Wakacji nie było. Rekompensował to w dużej mierze nadmiar dni wolnych od nauki, np. w roku 1432 było ich, wraz z niedzielami, aż 126. Rok dzielił się na dwa półrocza: zimowe po św. Łukaszu i letnie po św. Marku. Zajęcia rozpoczynano wczes- nym ranem. Profesorowie wykładali do południa. Studentom wolno było tylko słuchać i notować. Pytania, dyskusje i zarzuty odkładano do czasu repetytoriów prowadzonych przez magi-
Rozdz1ął III. Nauka polska - Akademia Krakowska 123 strów, które odbywały się w bursach popołudniami. Obecność na wszystkich zajęciach była obowiązkowa. Ceremoniał nadania magisterium był bardzo uroczysty. Pro- motor wręczał magistrowi zamkniętą księgę, co miało oznaczać, że nie należy zbytnio ufać tylko pamięci. Następnie wkładał mu na środkowy palec złoty pierścień, symbol cnoty i czystości, po czym magistrant dostawał księgę, tym razem otwartą, by odtąd jawnie nauczał. Promotor dawał mu tytuł magistra artium, na- dając tym samym prawo wykładania na Akademii i na innych uniwersytetach. (Antonina Jelicz, W średniowiecznym • Krakowie, PIW, Kraków 1986) Sprawdź, czy rozumiesz - dozorca, prestiż, promocja, przeświadczenie, udogodnienie, wyposażenie, zachęta, zbiegowisko; — uposażony, żmudny; - interweniować, podupaść, restytuować, scedować, wałęsać się; - źródło wiedzy, na Własny użytek, na rzecz kogo (czego) pod żadnym pozo- rem, w dużej mierze, w ślad za czymś; — dawać się komuś we znaki, leży komuś cos na sercu,' zdawać sobie sprawę z czegoś; — buntować się przeciwko czemuś, nadawać coś, narażać kogoś na coś, naru- szać coś, poddawać kogoś (coś) czemuś, podlegać komuś (czemuś), sądzić ko- goś, ubiegać się o coś, ufać komuś, unikać kogoś (czegoś), zagwarantować ko- muś coś, zatroszczyć się o kogoś (o coś). Ćwiczenia na rozumienie tekstu I- Proszę uzupełnić zdania odpowiednimi wyrazami z tekstu podsta- wowego: 1. Akt założycielski Akademii Krakowskiej wydał król............... •.. dnia........................roku. 2. Na akademii otworzono trzy wydziały:............................ .................i......................... 3. Odnowy uniwersytetu po okresie upadku dokonali.................. -. i......................... 4. Po dwóch latach nauki uzyskiwało się tytuł.................. po następnych dwóch stopień.........................
124 Rozdział III. Nauka polska — Akademia Krakowska 5. Władzę w uczelni sprawował.........................wybierany co pół roku tylko spośród........................ 6. Podczas uroczystości profesorów obowiązywał specjalny strój, tak zwany .. czyli...........................................i.................. 7. Rok akademicki dzielił się na dwa półrocza:....................i „ e 8. Przed południem odbywały się....................... po południu ... II. Proszę dokończyć zdania: 1. Student ubiegający się o tytuł magistra to......................... 2. Zajęcia, podczas których studenci słuchają i notują to ............ 3. Osoba, która sprawuje opiekę naukową nad studentem ubiegającym się o stopień magistra, to ............................................. 4. Zajęcia, które mają na celu utrwalenie wprowadzonego materiału, to. 5. Jednostki organizacyjne na wyższych uczelniach obejmujące poszczególne dziedziny naukowe to ............................................... III. Podane niżej zdania proszę podzielić na przywileje i zakazy doty- czące społeczności akademickiej: 1. Zwolnienie od ceł i myt. 2. Utworzenie hospicjów i burs. 3. Noszenie broni. 4. Uczestnictwo w zabawach i pijatykach. 5. Własne sądownictwo. 6. Dowolność ubioru 7. Własny samorząd. 8. Noszenie togi i biretu przez na- uczycieli. 9. Opuszczanie zajęć. 10. Wybór rektora spośród żaków. Przywileje Zakazy IV. Proszę podać współczesne odpowiedniki następujących wyrazów: 1) scholar -.................. 2) żak -..................... . 3) bursa - ................... 4) cnota -.................... 5) mistrz —................... 6) szynk —....................
Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska 125 V. Proszę wskazać współczesne znaczenie podanych wyrazów, łącząc je z odpowiednią definicją: 1) hospicjum 2) korporacja 3) nowicjusz 4) profesor 5) senior 6) mistrz najstarszy mężczyzna w rodzie lub sportowiec, który ukończył 18 lat — człowiek bez doświadczenia, rozpoczynający działalność w jakiejś dziedzinie — związek kilku dużych przedsiębiorstw — tytuł rzemieślniczy lub określenie stosowane wobec uznanych artystów; także wobec sportowców osiągających bardzo dobre wyniki — dom opieki dla ciężko chorych — najwyższy tytuł naukowy lub zwyczajowe określenie nauczyciela szkoły średniej Ćwiczenia utrwalające I. Podanych niżej rzeczowników proszę użyć w zdaniach w mianow- niku Lm.: żak, mistrz, rektor, magister, profesor. 1 wszystkich szkół wyższych spotkali się na naradzie w Ministerstwie Edukacji Narodowej. 2......................'z Akademii Krakowskiej dorównywali tem- peramentem i swobodnym stylem życia współczesnym studentom. 3 . Obecnie otrzymują najwyższy stopień nauko- wy po wręczeniu nominacji przez prezydenta Rzeczypospolitej. 4 . Tegoroczni Uniwersytetu Marii Curie-Skło- dowskiej w Lublinie odebrali dyplomy podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego. .5..........................olimpijscy zostali owacyjnie przywitani przez kibiców na lotnisku w Warszawie. II. Proszę połączyć podane wyrazy z odpowiednimi definicjami: 1) scedować — wyrównywać straty; wynagradzać krzywdy; 2) restytuować — uprawnienia organu państwa do rozstrzygania spornych spraw; 3) rekompensować — przywrócić do poprzedniego stanu; 4) jurysdykcja - wtrącać się do jakiejś sprawy; pośredniczyć, wstawiać się za kimś, za czymś; 5) interweniować - przekazać prawa do czegoś na inną osobę, instytucję. III. Proszę połączyć czasowniki z podanymi wyrażeniami, dodając odpowiednie przyimki:
126 Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska 1) ubiegać się 2) buntować się 3) narażać się 4) zatroszczyć się 5) świadczyć 6) zwolnić 7) być związanym 8) walczyć 9) wykładać 10) czerpać — stanowisko dyrektora, — ograniczenie wolności, — utrata zdrowia, — własna kariera, — wina oskarżonego, — obowiązek podatkowy, — środowisko przestępcze, — pirackie wydawnictwa, — akademia medyczna, - najnowsze opracowania. IV. Do podanych niżej wyrazów proszę dobrać synonimy: 1) nieodzowny - ............... 2) rygory -.................... 3) przewinienie — ............. 4) ubiór —..................... 5) klasztor — ................. 6) biegłość —.................. 7) kosztowny — ................ 8) zarobek —................... 9) kontrola —.................. 10) ceremoniał —............... V. Podkreślone fragmenty zdań proszę zastąpić podanymi niżej związkami frazeologicznymi: leży na sercu, zdawać sobie sprawę, pod żad- nym pozorem, dać się we znaki, na własny użytek. 1. Nie należy nigdy pozostawiać małych dzieci bez opieki w pobliżu jezdni. 2. Awantury i hałasy dochodzące od sąsiadów z pierwszego piętra dokuczyły bardzo pozostałym mieszkańcom domu. 3. Dyrektor bardzo martwi się brakiem pracowni komputerowej w swojej szkole. 4. Młodzi ludzie często są nieświadomi, jakie trudności czekają na nich po ukończeniu studiów. 5. Mój kolega już w wieku 18 lat dostał od rodziców samochód tylko dla siebie.
Rozdział III. Nauka polska — Akademia Krakowska 127 żej Ćwiczenia konwersacyjne I. Jakie Pani/ Pan zna najstarsze uniwersytety europejskie? II. Co współczesne uczelnie przejęły od uniwersytetów średniowiecznych? III. Co Pani/ Pan może powiedzieć na temat wymienionych poniżej absolwen- tów Uniwersytetu Jagiellońskiego? 1. Jan Kochanowski. 2. Mikołaj Kopernik. 3. Karol Wojtyła. IV. Proszę przedstawić krótko system edukacji w szkołach wyższych w Pani/ Pana kraju. V. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych ni- żej tematów: 1. Znaczenie wykształcenia wyższego dawniej i dziś. 2. Rola uniwersytetu we współczesnym społeczeństwie. 3. Moja wizja wyższej uczelni. Teksty źródłowe , GENEZA UNIWERSYTETÓW Nazwa uniwersytetu pochodzi od łacińskiego słowa uniuersitas. Oznaczało ono pierwotnie wspólnotę zawodową ludzi naliczających i uczących się, swego rodzaju zrzeszenie, korporację, cech. Dopiero później dano pojęciu temu za- kres szerszy, odnosząc go nie tak do zrzeszenia określonej grupy ludzi, jak do powszechności nauk, a więc wszechnicy ogarniającej całość, ogół wiedzy. W związku z tym ludzie średniowiecza, zamiast uniuersitas, używali na określenie uniwersytetu częściej terminu studium generale, oznaczającego za- kład uprawiający powszechność, całość, ogół nauk. Uniwersytety europejskie były tworem średniowiecza. Nie skorzystały z tradycji uczelni antycznych ani czynnych w ciągu wieków średnich uczelni arabskich, czy też powstałego w 425 roku uniwersytetu w Konstantynopolu. Dwa z nich walczyły zaciekle o prymat, o opinię faktycznych stolic nauki eu- ropejskiej, a mianowicie uniwersytet boloński oraz uniwersytet paryski. Na gruncie Bolonii i Paryża zostały wykształcone wzory ustrojowe średniowiecz- nych uczelni wyższych. Nawiązywały do nich wszystkie uniwersytety później- sze, naśladując w swej organizacji typ boloński albo paryski. (F. Kiryk, Nauk przemożnych perła, Kraków 1986, s. 26 i 31)
128 Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska____________________ STUDENCI Słowo student wywodzi się z łaciny od imiesłowu studens. czyli człowiek pałający żądzą wiedzy. Studentem średniowiecznego studium generale mógł być teoretycznie każdy człowiek rodzaju męskiego, bez względu na wiek, na- rodowość i stan cywilny. Aktem uroczystym był wpis przyszłego studenta do księgi (metryki) uniwersyteckiej, czyli tzw. immatrykulacja. Dokonywał go sam rektor uczelni, odbierając od zapisywanego na studia opłatę wstępną i ślubowanie, że będzie przestrzegał reguł życia studenckiego na uczelni, w miejscu zamieszkania i w mieście. Natomiast przyjęcie go do społeczności studenckiej odbywało się zwyczajowo za pośrednictwem beanii, czyli tzw. otrzęsin. Nikt nie zwracał wówczas większej uwagi na wiek kandydata na studia, nikomu nie przyszło do głowy żądać odeń — tak jak dzisiaj — świadec- twa dojrzałości ani też egzaminu wstępnego. Przyjmowano na studia chłopa- czków niewyrośniętych i nieumiejących czytać i pisać, a także mężczyzn za- awansowanych w wieku. Na pierwszych latach studiów, na wydziale artium rozpoczynano kształcenie ośmio- czy dziesięcioletnich chłopców od nauki czy- tania i pisania. Bardziej zaawansowanych w nauce kierowano na kurs sztuk wyzwolonych na poziomie średnim, który kończył się egzaminami końcowymi (w rodzaju dzisiejszej matury) i możliwością zdobycia stopnia (o ile student do egzaminu przystąpił) bakałarza. Tak było na uniwersytecie paryskim i in- nych uczelniach francuskich, a wzory paryskie przeniesiono w 1400 r. rów- nież do Krakowa. Uniwersytety średniowieczne stwarzały jednakowe szanse studiów dla każdego chłopca, który chciał je podjąć, nie zważając na to, czy należał do kla- sy chłopskiej, czy też był mieszczaninem lub szlachcicem. Ale zasada równoś- ci szans, ów piękny rys demokracji uniwersyteckiej, nie stwarzała pełnego do- stępu do studiów pragnącej je podjąć młodzieży. Na uniwersytet mógł się bo- wiem zapisać każdy młodzieniec, ale dotrzeć do niego z odległych często za- kątków Europy i utrzymać się w mieście obcym i drogim — mógł tylko bogaty. To utrudniało zasadniczo dostęp do wiedzy, zwłaszcza synom chłopskim. Pa- miętać należy również, że nauka była płatna i stąd nie obowiązywała dyscy- plina studiów. Studiowano nierzadko — o ile wystarczało środków material- nych - nawet kilkanaście lat. (F. Kiryk, Nauk przemożnych perła. Kraków 1986, s. 73-74) NAJMODNIEJSZE KIERUNKI STUDIÓW Współcześni maturzyści coraz rzadziej wybierają kierunki, które po prostu „fajnie się studiuje . Nierzadko zdarza się, że nawet nad rzeczywistymi pasja- mi biorą górę potrzeby rynku pracy i ewentualne możliwości zarobkowe. Swoje świadectwo maturalne z wyróżnieniem Sebastian Kowalski zdepo- nował na informatyce i — awaryjnie — na zarządzaniu, choć od dziecka marzył
Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska 129 t dzisia J °a stućjj ta wydzwj pcówodm nmarnbs cie paiysc >no w 1$ ’ zan**3* o studiach astronomicznych. - Zdrowy rozsądek wziął górę nad marzeniami - przyznaje. — Od ponad roku systematycznie przeglądam „Gazetę o Pracy”, znalazłem co najmniej kilkaset atrakcyjnych ofert pracy dla informatyków, analityków systemowych, administratorów sieci i programistów, dla astrono- ma - ani jednej. - Duże zainteresowanie studiami informatycznymi jak najbardziej uza- sadniają obecne potrzeby rynku pracy. Nic nie wskazuje na to, by w najbliż- szym czasie miało zabraknąć pracy dla informatyków i elektroników. Potrze- bują ich banki, firmy telekomunikacyjne i wszystkie inne, gdzie niezbędne są sieci komputerowe. Inny bardzo prestiżowy wydział uczelni technicznych to architektura. Kon- kurencja jest duża — dla przykładu o 90 miejsc na tym wydziale w Politechni- ce Warszawskiej ubiega się blisko 707 kandydatów. Aby zostać studentem architektury, nie wystarczy ładnie rysować. Umie- jętności potrzebnych do zdania egzaminu predyspozycyjnego i praktycznego nie naucza się w szkołach średnich. Czasem trzeba oblać egzamin, by przekonać się, jak on naprawdę wygląda. Maturzyści stanowią zazwyczaj 50% szczęśliw- ców, którym udało się przebrnąć przez sito egzaminacyjne. Pozostali — ucząc się na własnych błędach — dostają wymarzony indeks za drugim, trzecim lub kolejnym podejściem. Wysokie zarobki i perspektywa atrakcyjnej pracy przyciągają kandydatów na studia w zakresie ekonomii, marketingu i zarządzania. O jedno miejsce na wydziale nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego ubiega się w tym roku blisko 12 kandydatów. Jedni zdają na marketing, zarządzanie lub ekonomię tylko dlatego, że to modny kierunek, inni dlatego, że są dobrzy ze wszystkiego i uważają, że to rozsądny wybór. Jeszcze inni przyznają, że w przyszłości zamierzają prowadzić rodzinne interesy. Słowo „biznes” w nazwie kierunku lub wydziału przyciąga kandydatów jak magnes. W tym roku wyjątkowo dużo chętnych zgłosiło chęć studiowania agrobiznesu - jednej ze specjalizacji na kierunku rolnym Akademii Rolniczej w Lublinie. Biorąc pod uwagę perspektywę wejścia Polski do Unii Europej- skiej, wydaje się, że dla fachowców w tej dziedzinie nie powinno zabraknąć pracy. Najbardziej oblegana w tym roku psychologia wydaje się zapewniać rów- nie dobrą przyszłość. Jednak tutaj konkurencja jest druzgocąca — w Uniwer- sytecie Jagiellońskim na jedno miejsce przypada 21,25 kandydata. Do nie- dawna absolwenci studiów psychologicznych mieli poważne kłopoty z pracą. Kilka lat temu, kiedy na polskim rynku na dobre rozwinęły swoją działalność duże firmy zagraniczne, sytuacja zmieniła się diametralnie. Umiejętności psychologów cenią dziś m.in. agencje reklamowe i public relations, firmy pośred- niczące w rekrutacji pracowników i wykonujące badania rynku. Bardzo chętnie zatrudnia się też psychologów w działach marketingu i szkoleń dużych firm. Po- nadto coraz bardziej dochodowe staje się prowadzenie gabinetów psychotera- peutycznych. Zainteresowanie psychologią nie powinno więc dziwić ZJ
130 Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska Co roku uczelnie państwowe i prywatne wypuszczają coraz większe rzesze prawników. Z tegorocznych statystyk wynika, że pęd na prawo nie słabnie. Wy- daje się, że kolejnym rocznikom absolwentów prawa będzie coraz trudniej znaleźć atrakcyjną pracę. Coraz trudniej bowiem dostać się na aplikację, a o ka- rierze prawniczej bez odbycia jakiejkolwiek aplikacji doprawdy trudno mówić. Studia dziennikarskie od lat cieszą się niesłabnącym powodzeniem i - nie- stety - niezmiennie rozczarowują. Kandydatom wydaje się, że kiedy dostaną do ręki wymarzony indeks, droga do kariery będzie już całkiem prosta. Nie- stety, na „dziennikarce” nie uczą, jak zostać Kapuścińskim, nie nauczą też temperamentu Moniki Olejnik ani błyskotliwości Jacka Żakowskiego. Owszem zdarza się, że ktoś prosto ze studiów trafi do telewizji lub na antenę popularnej rozgłośni, ale są to pojedyncze przypadki. Z góry wiadomo, że część absolwentów dziennikarstwa nigdy nie będzie pracować w swoim zawo- dzie. Mimo to dziennikarstwo należy do najbardziej obleganych kierunków (Uniwersytet Jagielloński - 13 osób na jedno miejsce, Uniwersytet Warsza- wski — 5). Jest też kilkanaście szkół prywatnych, oferujących wykształcenie dzienni- karskie. Te kuszą nazwiskami znanych dziennikarzy prowadzących zajęcia praktyczne i imponującymi nazwami specjalizacji (m.in.: specjalista ds. pro- mocji i reklamy, mediator — negocjator, specjalista ds. integracji europej- skiej). Zazwyczaj nie trzeba tu zdawać egzaminów wstępnych, ale trzeba pła- cić dość wysokie czesne (2500-4600 zł za semestr nauki). (Katarzyna Sułek, Zgaduj-zgadula, „Polityka” nr 27, 4 VII 1998, s. 58-59) OKULARNICY Słowa: Agnieszka Osiecka; Muzyka: Jarosław Abramów Między nami po ulicy, Pojedynczo i grupkami Snują się okularnicy ze skryptami... Z zeszytami, notatkami, Z katarami, kompleksami Itd., itp., itd.... Nosy mają odmrożone, Szyje w szalik otulone, Spodnie mają zeszłoroczne, miny mroczne... Taki dzieckiem się nie zajmie, Tylko myśli o Einsteinie Itd., itp., itd.... Gnieżdżą się w akademiku, Mają każdy po czajniku,
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik 131 I nie dla nich dewolaje, I Paryże, i Szanghaje, I nie dla nich bal i ubaw, Ani Lala, ani Buba Itd., itp., itd.... Tylko czasem, przy tablicy, Wiosną jakiś okularnik Skradnie swej okularnicy pocałunek ... Wtem okular zajdzie mgłą... Przemarznięte dłonie drżą. Potem razem w bibliotece I w stołówce, i w kolejce Itd., itp., itd.... Wychudzeni, wymęczeni, Z dyplomami już w kieszeni Wyjeżdżają pociągami, Potem żenią się z żonami, Potem wiążą koniec z końcem Za te polskie dwa tysiące Itd., itp., itd.... MIKOŁAJ KOPERNIK Słownictwo do tekstu podstawowego Warmia - kraina geograficzna w północnej Polsce Śląsk - kraina geograficzna w południowej Polsce Lidzbark Warmiński — miasto na Warmii (woj. olsztyńskie); historyczna siedziba biskupów warmińskich Frombork — miasto na Warmii nad Zalewem Wiślanym; tu pracował (1512— 1516 11522—1543) i zmarł Mikołaj Kopernik Bolonia, Padwa, Ferrara, Rzym — miasta we Włoszech; ważne ośrodki na- ukowe w epoce renesansu Norymberga, Wittenberga — miasta w Niemczech; ważne ośrodki naukowe w epoce renesansu Rrzyzacy (Zakon Krzyżacki) - niemiecki zakon rycerski założony w r. 1190 a es yme, w r. 1226 sprowadzony do Polski przez Konrada Mazo- ec lego, w wyniku podbojów ziem polskich utworzyli własne pań-
132 Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik stwo; wojny z Polską (1308-1521); od r. 1521 księstwo (Prusy Książęce) zależne od Polski teoria geocentryczna — teoria budowy świata, według której nieruchoma Ziemia znajduje się w środku Wszechświata, a wokół niej krążą pozo- stałe ciała niebieskie; wyłożona przez Ptolemeusza (ok. 100-ok. 168), greckiego matematyka i astronoma; zastąpiona w XVI w. teorią Koper- nika teoria heliocentryczna — teoria budowy Układu Słonecznego, według której Słońce jest centralnym ciałem Układu, a Ziemia oraz inne planety krą- żą wokół niego; sformułowana w XVI w. przez M. Kopernika credo — z jęz. łac.: wierzę; tu: sformułowanie zasad, przekonań, poglądów diecezja — w kościele chrześcijańskim: jednostka administracyjna zarządza- na przez biskupa kapituła — zespół duchownych (kanoników) przy katedrze lub kolegiacie kanonik - w kościele katolickim: członek kapituły; także tytuł honorowy na- dawany duchownym prawo kanoniczne — prawo obowiązujące w Kościele katolickim stan duchowny — duchowni; duchowieństwo, kler Tekst podstawowy Mikołaj Kopernik urodził się 19 lutego 1473 r. w Toruniu, w rodzinie kupieckiej, wywodzącej się ze Śląska. Po wczesnej śmierci ojca Mikołajem zaopiekował się jego wuj, biskup war- miński Łukasz Watzenrode, senator Rzeczypospolitej, doradca królów polskich, człowiek światły i wykształcony. Pod jego za- pewne wpływem — obrał stan duchowny. Początkowo uczył się w szkole katedralnej, prawdopodobnie we Włocławku; w 1491 r. biskup wysłał go na studia do Krakowa, a później do uniwersy- tetów włoskich. W 1499 r. Kopernik zdobył tytuł magistra prawa kanonicznego w Bolonii. W czasie studiów prawniczych nie za- niedbywał jednak astronomii, którą zainteresował się jeszcze w Akademii Krakowskiej. Prowadził samodzielne obserwacje, czytał najważniejsze dzieła astronomiczne. Musiał być już nie- złym znawcą ulubionej dyscypliny, skoro zaproszono go, by wykła- dał w Rzymie. 27-letni Kopernik prowadzi więc wykłady „przy licz- nym napływie uczniów i w kole najwybitniejszych mężów i mi- strzów nauki” — jak napisał włoski historyk Tiraboschi (1731- 1794).
Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik 133 Po krótkim pobycie w kraju, Kopernik znów wrócił do Włoch, tym razem do Padwy, by studiować filozofię i medycynę. Prawie jednocześnie - w 1503 r. - uzyskał w Ferrarze doktorat prawa kanonicznego, zaś w rok później wrócił już na stałe do Polski i osiadł na dworze biskupa Łukasza Watzenrode w Lidzbarku Warmińskim. Pełnił funkcję sekretarza biskupa i prowadził pra- ktykę lekarską. Wkrótce zasłynął jako świetny lekarz, wzywany do chorych biskupów, na dwór księcia Albrechta Pruskiego, tak- że do domów ludzi biednych. Musiał chyba znać się zarówno na chorobach wewnętrznych jak i na chirurgii; nie wahał się sięgać po przepisy medycyny ludowej, zaś jego recepty lekarskie długo jeszcze krążyły wśród ludu. Prawdopodobnie był także zwolenni- kiem stosowania swoistych leków chemicznych, co było wówczas nowością. Ciekawe, że ostatnią trafną diagnozę postawił sobie - przepowiedział dość dokładnie swą własną śmierć. Kopernik poświęcając się licznym obowiązkom wynikającym z pełnionych przez niego funkcji, nie przerywa studiów i badań astronomicznych. W tym czasie powstał jego pierwszy, niewielki traktat ze szkicowym jeszcze zarysem teorii heliocentrycznej. W tym samym czasie ogłosił tłumaczenie z greckiego na łacinę listów bizantyjskiego pisarza z VII w., Teofilakta Symokatty, co świadczy o jego zainteresowaniach humanistycznych. Około 1512 r. Kopernik został kanonikiem kapituły warmiń- skiej i osiedlił się we Fromborku. Był już wtedy znanym w Euro- pie astronomem — w 1513 r. poproszono go o współpracę przy po- dejmowanej ówcześnie reformie kalendarza. Nie zaniedbując ani na chwilę badań astronomicznych, potrafił energicznie i skutecz- nie działać także jako administrator, m.in. odbudowujący znisz- czoną przez wojnę z Krzyżakami diecezję, polityk, a nawet do- wódca wojskowy (w latach 1520—1521 bronił zamku w Olsztynie przed agresją Zakonu Krzyżackiego). Jakby mało było tych wszystkich prac, zajmował się jeszcze ekonomią; w 1517 r. pisze traktat (tłumaczony na niemiecki w 1522 r.) o biciu monety, któ- rego wersja ostateczna pt. Monetae cudendae ratio powstała w 1528 r. — i stawia się od razu w rzędzie wybitnych znawców gospodarki pieniężnej. Mikołaj Kopernik sformułował po raz
134 Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik pierwszy prawo, że „pieniądz gorszy wypiera lepszy^ (później pier- wszeństwo wykrycia tej zasady przypisywano niesłusznie uczone- mu angielskiemu, Thomasowi Greshamowi, 1519—1579) i przewi- dział następstwa gospodarcze takiego procesu, co stanowiło już początek nowożytnego ujmowania zjawisk gospodarczych. Uczony interesował się zapewne także geografią — korespon- dował z jednym z nielicznych swych przyjaciół, słynnym polskim kartografem, Bernardem Wapowskim (ok. 1450—1535). Ponadto źródła krzyżackie przypisują Kopernikowi autorstwo mapy Prus, która jednak zaginęła. W 1525 r. Mikołaj Kopernik zrzekł się funkcji urzędowych, by móc już całkowicie poświęcić się astronomii — być może w 1530 r. szczegółowy wykład teorii heliocentrycznej był już gotowy. W każdym razie w trzy lata później wieści o niej dotarły do Wa- tykanu i do uniwersytetu w Wittenberdze. W 1539 r. do From- borka przybył z Wittenbergi młody matematyk i astronom Georg Joachim Retyk, Tyrolczyk, zwany von Lauchen (1514—1574) - będzie jedynym uczniem i pierwszym entuzjastą Kopernika.. W 1540 r. Retyk ogłosił drukiem w Gdańsku pierwszy, popular- ny jeszcze, wykład nowej teorii, przystępując też natychmiast do przepisywania rękopisu głównego dzieła Kopernika, by jak naj- szybciej wydać je w całości. Wreszcie w 1543 r. w Norymberdze ukazało się drukiem De reoolutionibus orbium coelestium (O ob- rotach sfer niebieskich) — dojrzały, logicznie spójny i matematy- cznie uzasadniony wykład teorii, która „wstrzymała Słońce i ru- szyła Ziemię”, stając się jednym z największych przełomów w his- torii ludzkiej myśli. Kopernik „ruszając Ziemię”, usuwał trwałą podstawę spod nóg, musiał więc narazić się wszystkim i wiedział o tym. „...zdaję sobie sprawę — napisał we wstępnym liście dedykacyjnym do pa- pieża Pawła III (1468-1549) — że znajdą się ludzie, którzy gdy tylko posłyszą, iż w tych moich księgach [...] przypisuję jakieś ruchy kuli ziemskiej, zaraz podniosą krzyk, że należy mnie wraz z takim przekonaniem potępić”. I dalej zdanie, które można uz- nać za credo naukowe Kopernika, a które mogłoby stać się dro- gowskazem wszystkich badaczy we wszystkich czasach: „...myśli
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik 135 uczonego są niezależne od sądu ogółu — ponieważ dążeniem uczonego [...] jest szukanie we wszystkim prawdy...”. 24 maja 1543 r. po długiej chorobie umarł we Fromborku Mi- kołaj Kopernik — i tego samego dnia, jak zanotowali współcześni, dotarł do Fromborka pierwszy drukowany egzemplarz De revo- lutionibus... Dzieło Mikołaja Kopernika stanowiło przewrót w astronomii, wprowadzając zmianę jej podstawowych i obowiązujących do te- go czasu pojęć. Stanowiło również w nauce początek przekształ- ceń, które historycy nazwali później rewolucją naukową — było otwarciem drogi ku nowożytnemu pojmowaniu poznania. Żadne inne dzieło epoki odrodzenia nie przyniosło tak zasadniczych zmian i nie wywarło tak rozległego wpływu na życie umysłowe ludzi (niezależnie od tego, że część kopernikańskich wyjaśnień i hipotez została później odrzucona). (Maciej Iłowiecki, Dzieje nauki polskiej, Warszawa 1981, s. 40—43) Sprawdź, czy rozumiesz — doktorat, hipoteza, kartograf, pierwszeństwo, przepis, rękopis; — kupiecki, swoisty, spójny, ugruntowany; — wahać się, zrzec się; — choroby wewnętrzne, ciała niebieskie, medycyna ludowa, na stałe, w każ- dym razie, pod wpływem kogo, czego; — być zwolennikiem czegoś, ogłosić coś drukiem, podnieść krzyk, pełnić fun- kcję, postawić diagnozę, stawiać (się) w rzędzie kogo (czego), ukazać się dru- kiem, zdawać sobie sprawę z czegoś, zasłynąć jako kto, tłumaczyć z czegoś na coś. Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę wykreślić określenia nieodnoszące się do faktów z życia Mi- kołaja Kopernika: 1. Mikołaj Kopernik studiował: prawo kanoniczne, filozofię, medycynę, geografię, nauki ścisłe. 2. Mikołaj Kopernik kształcił się w: Krakowie, Pradze, Bolonii, Padwie, Ferrarze, Rzymie.
136 Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik 3. Mikołaj Kopernik pracował jako: sekretarz biskupa, kanonik, lekarz, archi- tekt, astronom, administrator diecezji. 4. Mikołaj Kopernik był związany z następującymi polskimi miastami: Toru- niem, Olsztynem, Fromborkiem, Malborkiem, Krakowem, Włocławkiem. 5. Mikołaj Kopernik poza astronomią zajmował się: medycyną, prawem, lite- raturą, malarstwem, ekonomią, geografią. II. Proszę uporządkować wydarzenia z życia Mikołaja Kopernika we- dług podanych dat: 1. 1473 — przybycie Joachima Retyka do Fromborka 2. 1491 — śmierć astronoma i pierwsze wydanie dzieła O obrotach... 3.1503 — przyjście na świat w Toruniu 4.1512 — doktorat z prawa kanonicznego 5.1539 — studia w Akademii Krakowskiej 6.1543 - osiedlenie się we Fromborku. III. Proszę podać nazwiska osób związanych z Mikołajem Koperni- kiem: 1...........................................— wuj i opiekun Kopernika 2..................................— jedyny uczeń i przyjaciel Kopernika 3.....................— polski uczony, który korespondował z Kopernikiem 4.........................................— jeden z pacjentów Kopernika 5............................. — adresat listu dedykacyjnego do Obrotów... IV. Proszę podać polskie odpowiedniki podanych wyrazów zapoży- czonych: " 1) hipoteza —................. 2) prymat —................... 3) kler —..................... 4) dyscyplina -............... 5) renesans —................. V. Proszę podać synonimy poniższych wyrazów: 1) zaś — ..................... 2) skoro —.................... 3) zapewne -.................. 4) wówczas —.................. 5) o mało —................... VI. Proszę uzupełnić zdania zwrotami podanymi poniżej: pełnić fun- kcję, postawić diagnozę, ukazać się drukiem, być zwolennikiem, zdawać sobie sprawę.. 1. Interniście, który.....................błędną..................... ... wytoczono proces sądowy.
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik 137 2. Większość utworów C. K. Norwida.............................blisko pół wieku po jego śmierci. 3. Turyści chodzący po Tatrach często........................., że góry są bardzo niebezpieczne. 4. Podczas dyskusji okazało się, że tylko nieliczni uczniowie............. ........kary śmierci. 5. Jan Matejko przez wiele lat..........................rektora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. ikoiajem U i opiekun la pnyjaceiMt lowal i Kop® jacjentów i# yjnegoi)^1 wvtaxó*^ Ćwiczenia utrwalające I. Proszę uzupełnić według wzoru: WZÓR: Śląsk, Warmia, Mazury to krainy geograficzne. 1) biskup, kanonik, ksiądz to.......................................... 2) to stopnie naukowe 3) medycyna, filozofia, prawo to ...................................... 4) to epoki kulturowe 5) Słońce, Ziemia, Księżyc to.......................................... 6) to wyższe uczelnie. II. Proszę dobrać odpowiedni czasownik spośród podanych poniżej, a następnie ułożyć zdania z elementów: potępić, ogłosić, głosić, przypisy- wać, zasłynąć. 1) teoria Kopernika, ........................................Kościół; 2) poglądy Kopernika,...................................... , Galileusz; 3) dzieło Kopernika..................................... Joachim Retyk; 4) Mikołaj Kopernik,.............................autorstwo mapy Prus; 5) Mikołaj Kopernik,..................................świetny lekarz; III. Proszę utworzyć przymiotniki od podanych w pierwszej kolum- nie nazw własnych, a następnie dopasować je do rzeczowników z drugiej kolumny: 1) Ziemia —................. 2) Kopernik —.......:....... : 3) Warmia —................. . i/1 4) Słońce —................. 5) I^rzyżalt “.............. 1) teoria —............... 2) biskup —............... 3) Układ-................. 4) kula —................. 5) Zakon —................
138 Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik . _ _ _ - IV. Proszę wybrać jeden z dwóch podanych rzeczowników i wstawić go do zdania: 1. Po ukończeniu studiów i obronie pracy dyplomowej otrzymuje się...... ........(tytuł, ranga) magistra. 2 (bicie, odbijanie) monet zajmują się tylko mennice pań- stwowe. 3. Pisarz dostarczył do wydawnictwa...............(rękopis, brudnopis) powieści. 4. Dzieło Kopernika zapoczątkowało................(rewolta, rewolucja) naukową. 5. Znany ekonomista został.....................(radca, doradca) prezydenta do spraw gospodarki. V. Wyrazy i wyrażenia podane w nawiasach proszę postawić w odpo- wiedniej formie: Główna idea kopernikańska miała już....................(prekursorzy)'. w starożytności ruchomość.....................(Ziemia) głosili pitagorejczycy — Heraklides z Pontu, a także Arystarch z Samos, który uważał, że Ziemia za- tacza krąg wokół....................(Słońce), będącego centrum............ .......(Wszechświat). Nawet niektórzy wybitni uczeni...................... (średniowiecze) wspominali o..............................................(możliwość) ruchu Ziemi, nikt jednak nie próbował uzasadniać....................(ta myśl) naukowo. Natomiast teoria geocentryczna, sformułowana matematycznie najpełniej przez Ptolemeusza, wyjaśniała dość dobrze ruchy.....................(ciała niebieskie). Przez czternaście...................(wieki) dzieło Ptolemeusza (znane pod arabską nazwą Almagest) kształtowało......................(myśl astronomiczna) i ogólny pogląd na świat. Najważniejsze jednak, że geocen- tryzm był przez stulecia ugruntowaną (zdaniem komentatorów - zgodną z Pismem Świętym) .......................(oficjalna koncepcja) Kościoła. Po- dważyć ją oznaczało przeciwstawić się......................(panująca ideolo- gia) i narazić się na.........................................(poważne kłopoty), a może nawet - w niektórych okresach — na więzienie i śmierć. (M. Iłowiecki, Dzieje nauki polskiej, Warszawa 1981, s. 42) Ćwiczenia konwersacyjne I. Jak należy rozumieć słowa współczesnego badacza myśli kopernikańskiej, Thomasa S. Kuhna: „Znaczenie De reoolutionibus... polega w mniejszym stop- niu na tym, co dzieło samo mówi, niż na tym, co dzięki niemu powiedzieli inni’? II. Jakie, Pani / Pana zdaniem, inne odkrycia i teorie naukowe wpłynęły w sposób przełomowy na rozwój cywilizacji?
Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik 139 III. Proszę sformułować główne założenia teorii geocentrycznej, a następnie oba- lić je dowodami potwierdzającymi teorię heliocentryczną (praca w dwóch gru- pach). IV. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych tematów: 1. Wolność myśli i słowa w czasach Kopernika i współcześnie. 2. W jaki sposób odkrycie M. Kopernika wpłynęło na rozwój nauki? 3. Na jakie trudności napotykają twórcy epokowych teorii naukowych? Teksty uzupełniające LOSY DZIEŁA M. KOPERNIKA Dzieło O obrotach sfer niebieskich od momentu ukazania się drukiem wzbudziło szerokie zainteresowanie. Niektórzy astronomowie docenili mate- matyczną — a więc praktyczną — wartość nowej teorii, pozwalającej precyzyj- niej i prościej obliczać ruchy ciał niebieskich, ale na początku mało kto do- strzegał jej znaczenie poznawcze. Długi czas musiał minąć, zanim nauka przyjęła i zaakceptowała w pełni odkrycie Kopernika — nastąpiło to właściwie dopiero w czasach Keplera, Galileusza i Newtona, w epoce nauki nowożytnej. Nawiasem mówiąc, dzieło Kopernika zawierało niezwykłą na owe czasy suge- stię, iż między ciałami niebieskimi działa wzajemne ciążenie. Ciekawe, że pierwsze ataki na nową teorię wyszły nie z kręgów katolic- kich, a protestanckich. Marcin Luter nazwał Kopernika błaznem, Melanchton dowodził, iż jego teoria jest sprzeczna z Pismem Świętym. Kręgi katolickie przyjęły dzieło Kopernika początkowo życzliwie — wkrótce jednak zaczęto trak- tować je wrogo i zwalczać. Kolejno potępiały nową teorie różne uniwersytety (aż pod koniec XVI w. Akademia Krakowska pozostała jedyną uczelnią, gdzie otwarcie uczono teorii Kopernika) — w końcu w 1616 r. De reoolutionibus... znalazło się na kościelnym indeksie. Zakaz czytania przetrwał aż do roku 1828. (M. Iłowiecki, Dzieje nauki polskiej, Warszawa 1981, s. 43) KOMENTARZYK MIKOŁAJA KOPERNIKA Mikołaj Kopernik, pragnąc zapoznać najbliższych przyjaciół z zarysem swej teorii, napisał (przed rokiem 1515) kilkustronicowa rozprawę w formie listu, którego kopie rozesłano zapewne astronomom. Oryginał tej pracy nie zachował się, znaleziono jedynie kopie, pierwszą z nich w 1878 r. w bibliotece cesarskiej w Wiedniu. Od pierwszych słów tej rozprawy: „Mikołaja Kopernika komentarzyk o utworzonych przez niego hipotezach ruchów niebieskich”, na- zwano ją — Komentarzyk.
140 Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik W pracy tej w formie opisowej, bez dowodów matematycznych, Kopernik wyłożył zasady swej teorii heliocentrycznej w kilku punktach, a mianowicie: 1. Nie ma jednego punktu centralnego dla wszystkich ciał niebieskich oraz ich dróg. 2. Środek Ziemi nie stanowi środka świata, jest tylko środkiem ciężkości i środkiem drogi Księżyca. 3. Wszystkie ciała niebieskie obracają się dookoła Słońca jako swego pun- ktu centralnego, dlatego Słońce znajduje się w pobliżu środka świata. 4. Stosunek odległości Ziemi od Słońca do wysokości firmamentu (sklepie- nia niebieskiego) jest o tyle mniejszy od stosunku promienia Ziemi do odle- głości Ziemi od Słońca, że odległość Ziemi od Słońca jest znikoma w porówna- niu z wysokością firmamentu. 5. Wszystkie ruchy obserwowane na firmamencie wynikają z ruchu samej Ziemi. Ona to bowiem wraz z najbliższymi żywiołami (woda i powietrze) wy- konuje obrót w ciągu 24 godzin wokół niezmiennych w stosunku do nieba bie- gunów. 6. Wszystko, co wydaje się być ruchem Słońca, pochodzi nie od jego ruchu, ale od ruchu Ziemi i jej sfery, wraz z którą obraca się ona wokół Słońca, tak samo jak każda inna planeta. Wynika stąd, że Ziemia wykonuje jednocześnie kilka ruchów. Zarówno ruch prosty, jak i wsteczny, dostrzegany u planet, nie jest ich własnym ruchem, lecz złudzeniem, wynikającym z własnego ruchu Ziemi. Sam ruch Ziemi jest wystarczający do wytłumaczenia obserwowanych na nie- bie różnorodności. Te i inne uwagi podane były w Komentarzyku bez bardziej szczegółowego uzasadnienia. Dopiero w księgach Obrotów... zaopatrzył Kopernik swą naukę w solidną podstawę teoretyczną. (Cecylia Iwaniszewska, Astronomia Mikołaja Kopernika, Biblioteczka Kopernikańska, Toruń 1994) „WSTRZYMAŁ SŁOŃCE, RUSZYŁ ZIEMIĘ...” Powiedzenie to pochodzi z opublikowanego w 1828 r. we Lwowie drugiego tomu Przekładów i ulotnych wierszy Jana Nepomucena Kamińskiego (1777- 1855) - poety przeciętnego, dość nieudolnie naśladującego wielkich romanty- ków swej epoki, zasłużonego za to organizatora lwowskiego życia teatralnego, tłumacza i publicysty. W znajdującym się w tym zbiorze dwuwierszu o Koper- niku wyrażona jest myśl prosta: „Polskie wydało go plemię, Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię”. Narodowość wielkiego astronoma była długo przedmiotem sporów polsko- niemieckich, prowadzonych często w oderwaniu od realiów epoki, w której żył i działał Kopernik. Wydaje się, że problemu tego nie da się rozstrzygnąć, po-
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik 141 inu (woda^ h • itosiahij pochodu me i się cna wcdł tnia wykonwe:® sługując się dzisiejszymi kategoriami przynależności narodowej. Nie ulega wątpliwości, że Kopernik wychowywał się w niemieckojęzycznym środowisku patrycjatu Torunia, dokąd jego ojciec przybył z Krakowa. Kopernikowie, wy- wodzący się ze Śląska (badacze często wskazują na dzisiejszą wieś Koperniki koło Nysy), byli rodziną od dawna osiadłą w Królestwie Polskim. Mieszczań- stwo toruńskie w dobie wojny trzynastoletniej (1454-1466), która zadecydo- wała o przyłączeniu tzw. Prus Książęcych do Korony, opowiedziało się zdecy- dowanie za związkiem z Polską, a przeciw niemieckiemu z ducha i języka za- konowi krzyżackiemu. Niemcem z pochodzenia był wuj i protektor astrono- ma, biskup warmiński i zaufany doradca kilku królów polskich — Łukasz Watzenrode. W niemieckojęzycznym środowisku przebywał Kopernik także w drugiej połowie swego życia, gdy osiadł na leżącej w granicach Królestwa, lecz cieszącej się szeroką autonomią jako dominium biskupie, Warmii. Nie przeszkodziło mu to organizować w latach 1520-1521 obrony, należącego do biskupów warmińskich, Olsztyna przed walczącymi z Polską Krzyżakami. Wydaje się zatem, że Kopernik jest klasycznym przykładem człowieka przeło- mu średniowiecza i doby nowożytnej, dla którego przynależność narodowa, najczęściej utożsamiana z językiem, była jednym z wielu - oprócz przynależ- ności państwowej, stanowej, rodowej i związków z małą ojczyzną — i to bynaj- mniej nie najważniejszym elementem tożsamości. Od kwestii narodowości od- różnić należy zagadnienie zasług poszczególnych krajów dla formacji intele- ktualnej astronoma. I tu Polska musi podzielić się chwałą z innymi krajami Europy. Edukacja, jaką zdobył Kopernik podczas studiów na uniwersytecie krakowskim, choć obejmowała wiedzę astronomiczną, nie zaowocowałaby prawdopodobnie przełomowymi odkryciami, gdyby nie późniejsze kilkuletnie studia astronomiczne, medyczne i prawnicze na uczelniach włoskich. Opisany językiem matematycznym heliocentryczny model wszechświata Europa po- znała z kolei dzięki uczonym niemieckim, którzy zdołali namówić astronoma na publikację pod koniec życia wyników jego dociekań. (M. Wilamowski, K. Wnęk, L. A. Zyblikiewicz, Leksykon polskich powiedzeń historycznych, Warszawa 1998) O POMNIKU MIKOŁAJA KOPERNIKA W WARSZAWIE 11 lutego 1942 r. miała miejsce w Warszawie akcja konspiracyjna Organi- zacji Małego Sabotażu „Wawer”. Pomnik Kopernika, będący, ze względu na swe świetne położenie u początku Krakowskiego Przedmieścia, świadkiem większości ważnych zdarzeń warszawskich, brał udział w jednym z nich. Pod- harcmistrz Aleksy Dawidowski, pseudonim Alek, z Małego Sabotażu uczcił urodziny Kopernika odkręcając od cokołu pomnika tablicę w języku niemiec- kim. Trzeba powiedzieć, że udało mu się ją zdjąć bez wielkiej pracy, ponieważ już przed założeniem owej tablicy polski rzeźbiarz, pracujący pod niemieckim zarządem miasta, posmarował śruby towotem, żeby łatwiej dały się odkręcić.
142 Rozdział III. Nauka polska — Maria Curie-Skłodowska Toteż napis „Dem grossen Astronomen Nicolaus Kopernikus” wbrew życze- niom okupanta, żeby na trwałe się zrósł z cokołem, od razu był elementem przystosowanym do odłączenia od cokołu. Kiedy tablica znikła, Niemcy posta- nowili zemścić się na innym, drogim Polakom pomniku — Kilińskiego. Roze- brano go w ciągu dwóch tygodni. W tym czasie jakiś anonim doradzał na kartce przyczepionej do cokołu: „Jasiu, nie daj się! Podaj się za Volksdeuts- cha”. Nie wiadomo, co na to pomnik Kilińskiego. To znaczy wiadomo, że naro- dowości nie zmienił, a gdy tylko znalazł się w areszcie w podziemiach Muze- um Narodowego, wysłał depeszę do miasta. Pomógł mu w tym wydatnie ten sam Alek, który odkręcił tablicę Kopernikowi, czym zasłużył sobie na nowy pseudonim — Kopernicki. W marcu ukazała się wiadomość — czarny napis na murze muzeum głosił: „Jam tu ludu Warszawy — Kiliński Jan”. Podobno Kopernik jeszcze raz się odezwał, umieszczając za pośrednictwem nieznanej ręki ogłoszenia na mieście, że przedłuża zimę o sześć tygodni, w od- wet za zniszczenie pomnika Kilińskiego. Co gorsza zima rzeczywiście się przedłużyła. Pomniki warszawskie są firmą solidną i chcąc nie chcąc astro- nom podpisany pod ogłoszeniem musiał dotrzymać słowa. (M. Baranowska, Warszawa. Miesiące, lata, wieki, Wroc- ław 1996) MARIA CURIE- SKŁODOWSKA poi* tort Słownictwo do tekstu podstawowego A. H. Becąuerel (1852—1908) — fizyk francuski, odkrywca promieniotwór1 czości naturalnej W. K. Roentgen (1845-1923) — fizyk niemiecki, w r. 1895 odkrył przenikliwe niewidoczne promienie X; nagroda Nobla w r. 1901 L. Pasteur (1822-W95) — chemik i mikrobiolog, profesor Sorbony, udowod- nił, że chorobę zakaźną wywołuje swoisty dla niej zarazek merostwo — biuro mera — przewodniczącego rady gminy lub okręgu we Francji promieniowanie — strumień cząstek emitowanych przez ciała promieniotwórczość — zdolność emitowania przez pewne pierwiastki pro- mieniowania jądrowego wskutek rozpadu promieniotwórczego ich jąder atomowych uran (U) — promieniotwórczy pierwiastek chemiczny o liczbie atomowej 92 smółka uranowa — dawna nazwa odmiany uranitu — najważniejszej rudy uranu i radu do s L Cur najb żają wiąj alny °gfo N. cif b %
Rozdział III. Nauka polska - Mana Curie-Skłodowska 143 pierwiastek — substancja zawierająca atomy o tej samej liczbie atomowej; nie można jej rozłożyć za pomocą zwykłych środków fizycznych i chemi- cznych paradoks — twierdzenie zaskakująco sprzeczne z ugruntowanymi przekona- niami, często ujęte w formę błyskotliwego aforyzmu materia — ogół przedmiotów istniejących obiektywnie polon (Po) — promieniotwórczy pierwiastek chemiczny z grupy tlenowców o liczbie atomowej 84 rad (Ra) — promieniotwórczy pierwiastek chemiczny z grupy berylowców, o licz- bie atomowej 88, stosowany do zwalczania nowotworów właściwych roztwór — ciało stałe rozpuszczone w cieczy lub ciecz rozprowadzona inną cieczą Tekst podstawowy W liście do przyjaciółki w Polsce Maria Skłodowska pisała: „Wychodzę za człowieka, o którym mówiłam Ci ubiegłego roku w Warszawie. Bardzo to dla mnie bolesne zostać na stałe w Pa- ryżu, ale co robić? Przeznaczenie sprawiło, że jesteśmy głęboko do siebie przywiązani i nie możemy znieść myśli o rozstaniu...” Latem 1895 r. w merostwie Sceaux, rodzinnym mieście Piotra Curie, odbyła się krótka ceremonia zaślubin w obecności jedynie najbliższej rodziny. Jesienią wynajęli małe mieszkanie, wyposa- żając je zresztą bardzo skromnie. Maria starała się pełnić obo- wiązki pani domu, ale przede wszystkim pozostawała intelektu- alnym partnerem męża. Piotr natomiast zawsze okazywał ogromny szacunek dla zajęć żony, wpływał też znacznie na zain- teresowania naukowe i kierunek prac badawczych Marii. Na początku 1896 r. zaszły dwa wydarzenia w nauce, które zaważyły nad wyborem kierunku dalszych badań Skłodowskiej. W styczniu K. Roentgen ogłosił swoje odkrycie tajemniczych pro- mieni przenikających materię, dotychczas uważaną za całkowi- cie nieprzenikliwą. Zjawisko było tak zaskakujące i tajemnicze, ze odkrywca nazwał je promieniowaniem X. W następnym miesią- cu francuski fizyk H. Becąuerel dokonał przypadkiem ważnego odkrycia, stwierdził, że związki uranu wydzielają samoistne pro- mieniowanie przenikliwe, podobne do promieni X. Komunikat ten początkowo nie wzbudził szerszego rezonansu, zwrócił nato-
144 Rozdział ni. Nauka polska — Maria Curie-Skłodowska miast uwagę Marii, która uznała, że ta obserwacja może być podstawą do jej dalszych prac. W wieku trzydziestu lat zaczyna- ła badania nad zjawiskiem fizycznym, któremu wkrótce nadała . nazwę — promieniotwórczość. We wrześniu 1897r. urodziła się Irena, pierwsza córka Piotra i Marii. Ta sytuacja zmusiła małżonków do wynajęcia nowego, większego mieszkania, do którego wprowadził się również ojciec Piotra, a w kuchni władzę przejęła gosposia. Dzięki temu Maria mogła poświęcić cały dzień na pracę naukową. Zdobywała pierwsze próbki uranu i wkrótce jej eksperymenty potwierdziły to, co przewidział Becąuerel — promieniotwórczość była związana z grupą pewnych pierwiastków i miała źródło w samym atomie. Wkrótce zauważyła pewien paradoks. W smół- ce uranowej występowało promieniowanie silniejsze, niżby to wynikało z ilości uranu. Piotr zaczął pomagać Marii. Wreszcie 18 lipca 1898 r. byli już pewni, że mikroskopijna ilość uzyskanej materii była tym no- wym, poszukiwanym pierwiastkiem. Ich komunikat głosił: „Jeśli istnienie tego metalu się potwierdzi, proponujemy dla niego na- zwę polon — od imienia ojczyzny jednego z nas”. Okazało się, że polon był zbyt aktywny i miał zbyt krótki okres istnienia, by można nim uzasadniać trwałość i wyjątkowo wysoki poziom promieniowania. Nasuwało to przypuszczenia, że istnieje inny nieznany pierwiastek. Po wakacjach kontynuowali więc poszukiwania, które zaowocowały komunikatem: „...w tym nowym związku promieniotwórczym znajduje się nowy pierwia- stek, który proponujemy nazwać radem”. Od ogłoszenia komunikatu do udowodnienia istnienia nowego pierwiastka musiało jeszcze upłynąć kilka lat, pełnych trudnych i nużących eksperymentów. Praca nad wyodrębnieniem radu by- ła wyjątkowo ciężka. „Czasem cały dzień schodził mi na miesza- niu jakiegoś gotującego się roztworu mieszadłem prawie równie dużym jak ja sama”. Małżonkowie byli całkowicie wyczerpani fizycznie, coraz bar- dziej widoczne były skutki obcowania ze szkodliwym promienio- waniem. Doszły do tego kłopoty finansowe. Mimo tych przeci-
Rozdział III. Nauka polska - Mana Curie-Skłodowska 145 wieństw Skłodowska uzyskała wreszcie wyniki potwierdzające istnienie radu. Przyniosło jej to zasłużoną popularność. Małżon- kowie nieomal z dnia na dzień stali się postaciami, powszechnie znanymi. Prasa nadała ich odkryciom wymiar sensacji. W czerwcu 1903 r. Maria obroniła pracę doktorską. Była pierw- szą kobietą, która uzyskała ten naukowy tytuł na Sorbonie. W tym samym roku, w grudniu, małżonkowie Curie, wspólnie z Becąuerelem, otrzymali za pracę nad promieniotwórczością Nagrodę Nobla. Oboje z Piotrem stali się nie tylko sławni, ale również zostali uznani za wybitne autorytety nauki. Sukces przyniósł też praktyczne korzyści. Rząd francuski utworzył na Sorbonie katedrę fizyki ogólnej i powierzył ją Piotrowi. Maria miała być jego zastępcą. W 1904 r. przyszła na świat druga córka, Ewa. Sukcesy na- ukowe, światowa sława, stabilizacja pracy naukowej, wreszcie porządnie wyposażone, nowoczesne laboratorium, poprawa wa- runków materialnych, narodziny oczekiwanych dzieci, czegóż można było więcej od życia oczekiwać? Tragedia przyszła niespodziewanie w deszczowy kwietniowy dzień 1906 r. Piotr Curie, jak zwykle głęboko zamyślony, wkro- czył na ulicę, nie zauważywszy nadjeżdżającego ciężkiego wozu. Woźnica nie zdołał powstrzymać rozpędzonych koni. Wszystko rozsypało się w jednej chwili, życie osobiste i naukowe... W świecie całkowicie zdominowanym przez mężczyzn Maria potrzebowała wsparcia męża. Na początku ich kariery była led- wie tolerowana, później uznawana i otaczana szacunkiem. Ale kiedy organizowano publiczne odczyty na temat ich wspólnych odkryć, to Piotr referował, a Maria siedziała wśród słuchaczy. To Piotrowi zaoferowano katedrę w Sorbonie, a jej ledwie miejsce u jego boku. Teraz została sama. Rząd zaproponował jej pań- stwową pensję, taką jaką otrzymywała wdowa po Pasteurze. Maria stanowczo odmówiła. Nie chciała być bezradną, wymaga- jącą opieki kobietą. Wreszcie jednak otrzymała propozycję, którą zaakceptowała jako odpowiednią dla swojej pozycji. Rząd postanowił powierzyć jej katedrę fizyki po Piotrze. Pierwsza kobieta—wykładowca na
146 Rozdział III. Nauka polska — Maria Curie*Skłodowska Sorbonie. Nie udało się uniknąć atmosfery sensacji. Jesienią 1906 r. inauguracyjny wykład Skłodowskiej zgromadził tłumy. Odbyło się to równo piętnaście lat po przyjeździe Marii do Pary- ża. Kolejne cztery lata pracy i eksperymentów Maria poświęciła na uzyskanie radu w czystej postaci. Skalę trudności ilustruje ilość soli radu, którą dysponowała w fazie wyjściowej do badań: 1/10 grama! Praca zakończyła się pełnym sukcesem. Pracując po śmierci Piotra zupełnie samodzielnie, Maria udowodniła swoją wartość. * W tym pochodzie sukcesów zdarzały się i zaskakujące poraż- ki. W 1911 r. Maria kandydowała do Francuskiej Akademii Na- uk, zrzeszającej zaledwie kilkudziesięciu najwybitniejszych uczonych. Ku zaskoczeniu wszystkich przegrała z innym, mniej znanym fizykiem, ale posiadającym jeden, jak się okazało, waż- ny atut, był mężczyzną. Maria przyjęła porażkę spokojnie, lecz decyzja akademii mu- siała ją głęboko zranić. Nigdy więcej nie zgłaszała już swojej kandydatury. Nie przedstawiła także nigdy więcej na forum Akademii żadnej swojej pracy. Jakby dla powetowania porażki, tego samego roku Szwedzka Akademia Nauk przyznała jej po - raz drugi Nagrodę Nobla, tym razem w dziedzinie chemii. I co ważne, nagrody nie dzieliła z nikim. Wybitni Polacy XIX w. Leksykon biogra- ficzny, red. T. Gąsowski, Kraków 1998 Sprawdź, czy rozumiesz - w obecności kogoś, z dnia na dzień, skala trudności; — nie móc znieść czegoś, zaważyć nad czymś, wydzielać coś, poświęcić coś na coś, wynikać z czegoś, uzasadniać coś czymś, zaowocować czymś, nadawać czemuś coś, obcować z czymś, powierzyć komuś coś, przyjść na świat, zrzeszać kogoś, kandydować do czegoś, powetować porażkę.
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska 147 0 Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę powiedzieć czy podane stwierdzenia są prawdziwe, czy fał- szywe: 1. O pozostaniu Marii Skłodowskiej we Francji zadecydowało małżeństwo z Piotrem Curie. 2. Na wybór kierunku prac badawczych Marii miały wpływ odkrycia Ro- entgena i Becquerela. 3. Pierwszemu odkrytemu pierwiastkowi promieniotwórczemu małżonko- wie Curie nadali nazwę rad. 4. Maria Curie była pierwszą kobietą, która uzyskała na Sorbonie tytuł do- ktora. 5. W r. 1903 Piotr i Maria Curie otrzymali Nagrodę Nobla wspólnie z Ro- entgenem. 6. W r. 1911 Maria została przyjęta do Francuskiej Akademii Nauk. 7. Drugą Nagrodę Nobla Curie-Skłodowska otrzymała w dziedzinie chemii. II. Proszę podać określenia ogólne obejmujące podane nazwy: 1) telewizja, maszyna parowa, komputer to............................ 2) elektryczność, promieniowanie X, wirus HIV to .................... 3) rtęć, ołów, polon to.............................................. 4) fizyka, chemia, matematyka to..................................... 5) Becąuerel, Roentgen, Curie-Skłodowska to.......................... . III. Proszę podać: A. Synonimy 1) radioaktywność —........... 2) zaoferować —............... 3) zaakceptować —............. 4) nużący —................... 5) zrzeszać —................. B. Antonimy 1) powierzyć —................ 2) sukces —................... 3) aktywny —.................. 4) trudność —................. 5) zaakceptować —.............
148 Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska Ćwiczenia utrwalające I. Proszę wypełnić luki w tekście, używając podanych niżej wyrazów w odpowiedniej formie: skutki, oparzenia, promieniowanie, rok (l.m.) rad, rak, metoda, ludzie, państwo, pierwiastek, głowa, korzyści, produkcja, fortu- na, ludzkość, naukowcy, badacz, sfery, substancja, technologia. Maria doznawała fizycznych..................działania radu, na skórze pojawiły się ślady podobne do.Becąuerel, również popa- rzony radem, odkrył, że przed............... • • chrom osłona z ołowiu. Nim jednak zaczęto powszechnie stosować odpowiednie zabezpieczenia, upły- nęły jeszcze......................Francuscy lekarze odkryli, że promienie emitowane przez....................niszczą chore komórki u ludzi dotknię- tych .................................skóry. Wreszcie znaleziono..... leczenia stwarzającą nadzieję..................zmagającym się z tą cięż- ką chorobą. Zewsząd zaczęły płynąć do..........Curie prośby o przekazanie radu. Nie mogąc i nie chcąc odmawiać, byli zmuszeni do produ- kowania nowego.niezależnie od prowadzonych ekspery- mentów. Charakterystyczne, że nie przyszło im do..................czer- pać z tego..............................................................finansowych. Czynili to za darmo. Uzyskanie patentu na....................radu przyniosłoby im...................... Jednak uznali, że ich wynalazek powinien być dobrem całej............... Szlachetność, nieobca wielu.....................tamtej epoki, sprowadziła rolę . ...................do rodzaju bezinteresownej misji. Skorzystało na . .......przemysłowych. Uruchamiając pro- ......., otrzymywali od państwa Curie jej uzyskiwania. tym wielu ludzi ze . dukcję poszukiwanej nieodpłatnie....... • II. Proszę ułożyć zdania z podanych elementów, dodając w razie po- trzeby odpowiednie przyiipki: 1) najwięcej, czas, poświęcać (ona), praca naukowa...................... 2) założenie, rodzina, nadawać, sens, życie............................. 3) student, uzasadniać, nieobecność, problemy rodzinne ................. 4) sąd, powierzyć, opieka, dzieci, ojciec............................... 5) współpracownicy, uważać, Kowalski, najlepszy, kandydat, stanowisko, dy- rektor .................. V. Proszę zastąpić podkreślone związki frazeologiczne wyrazami lub zwrotami o podobnym znaczeniu: 1. W dworku w Żelazowej Woli, w którym przyszedł na świat Fryderyk Cho- pin, znajduje się obecnie muzeum. 2. Z powodu krachu na giełdzie sytuacja finansowa wielu ludzi z dnia na. dzień uległa całkowitej zmianie. 3. Wkrótce po rozwodzie wyszła za mąż za znanego sportowca.
Rozdział III. Nauka polska — Mana Curie-Skłodowska 149 4. Jego największym atutem była umiejętność szybkiego nawiązywania kon- taktów z ludźmi. 5. Zdecydował się na wizytę u dentysty, ponieważ dłużej nie mógł znieść dokuczliwego bólu zęba. VII. Proszę połączyć wyrazy z kolumny A z odpowiednimi określenia- mi z kolumny B: A 1) pierwiastek 2) promieniowanie 3) jądro 4) skala 5) eksperyment 6) katedra 7) odkrycie 8) związek 9) zjawisko , 10) praca B 1) rad 2) fizyka 3) promieniotwórczy 4) naukowy 5) przenikliwy 6) trudność 7) atom 8) fizyczny 9) doktorski 10) chemiczny Ćwiczenia konwersacyjne 1. Jaki wpływ na życie Marii Curie-Skłodowskiej miały jej polskie korzenie? 2. Jak zostały zastosowane w praktyce odkrycia Marii i Piotra Curie? Czy na- ukowcy mają wpływ na sposób wykorzystania wyników swoich badań? 3. Jak ocenia Pani/ Pan znaczenie radu w zwalczaniu chorób nowotworo- wych? 4. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych te- matów: a) Dlaczego w gronie wielkich naukowców tak mało jest kobiet? b) Czy można pogodzić macierzyństwo z karierą zawodową? c) Czy powinien istnieć podział na zawody męskie i kobiece? Teksty uzupełniające NAGRODA NOBLA Opiera się ona na Fundacji z siedzibą w Sztokholmie, założonej w roku 1900 w celu realizowania testamentu szwedzkiego chemika i przemysłowca Alfreda Bernarda Nobla, zmarłego w roku 1896. W testamencie swoim pisał on: „Z całą resztą mego nadającego się do upłynnienia majątku należy postą- pić w sposób następujący: wykonawcy testamentu mają zainwestować kapitał
150_____________Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska_______ w godnych zaufania papierach wartościowych, aby stanowił fundusz, od któ- rego odsetki będą corocznie rozdzielane w formie nagród osobom, które w cza- sie ubiegłego roku uczyniły najwięcej dla dobra ludzkości. Jedna część tych odsetek przypaść winna osobie, która dokonała najważniejszego odkrycia lub wynalazku na polu fizyki; następna na polu chemii, inna jeszcze w dziedzinie medycyny lub fizjologii; inna - twórcy najwybitniejszego dzieła literackiego o tendencji idealistycznej; ostatnia wreszcie część dla osoby, która uczyniła najwięcej dla braterstwa między narodami, zniesienia lub zmniejszenia sta- łych armii i dla organizowania kongresów pokojowych. Nagrody za fizykę i chemię przydzielać będzie Szwedzka Akademia Nauk, za literaturę - Aka- demia w Sztokholmie, a za obronę pokoju - komitet pięcioosobowy wybrany przez parlament norweski. Jest moim wyraźnym życzeniem, aby przydziela- jąc nagrody nie brano pod uwagę narodowości kandydatów, aby otrzymał ją ten, kto najbardziej na nią zasłużył, czy będzie Skandynawem, czy nie”. Tyle testament Nobla z roku 1895, ustalający nagrody, których zaczęto udzielać od 1901 roku. Autor testamentu nie był osobą o anielskim usposobie- niu. Nie cierpiał ludzi, którzy kradli mu patenty chemiczne i w ogóle nienawi- dził oszustów i kłamców. Nie cierpiał wojny i dlatego wynalazł dynamit, aby uczynić ją tak krwawą i nieopłacalną, by wyrzekły się jej wszystkie państwa. Czuł też wielką niechęć do reklamiarstwa, czemu nieraz dawał wyraz, mó- wiąc np., że: „Blaga jest, zaraz po rolnictwie, największym przemysłem świa- ta”. Nie napisał jednak w swym krótkim testamencie nic, co by mogło wskazy- wać, że szwedzka elita finansowa, rządowa i akademicka, zarządzająca rozdzie- laniem nagród, powinna dokonywać wyboru kandydatów w tajemnicy. Jednak wykonawcy testamentu powetowali sobie to przeoczenie z naddatkiem. Zgodnie ze statutami fundacji Nobla, każdy dokument przygotowany przez szwedzkich jurorów od roku 1901, mówiący o tym, kto był kandydatem, kto wygrał, a kto nie i dlaczego, strzeżony jest fanatycznie przed osobami po- stronnymi, choć papiery te stanowią najkompletniejszy zapewne w dziejach zapis ocen wartościujących w nauce, niezmiernie cenny dla wychowawców i organizatorów badań naukowych. Są one tajne i takimi pozostają, chociaż pewni jurorzy Nobla ostatnio zgodzili się uprzystępnić te dokumenty staran- nie wyselekcjonowanym jednostkom...po upływie lat pięćdziesięciu. Najczęściej podawanym powodem tej tajemniczości jest chęć ochrony jurorów przed nacis- kami ze strony nazbyt zapalczywych kandydatów. Pozwala ona również na szczerość wypowiedzi, nie do pomyślenia przy jawniejszym sposobie działania. Jeśli tajna dyplomacja dobra jest dla archiwów Nobla, dobra jest także i w innych sprawach fundacji. Nawet dziś jeszcze orzeczenia publikowane przez Sztokholm, wyjaśniające, dlaczego uczony otrzymał nagrodę, wyrażane są językiem skąpym i mglistym. Klasycznym przykładem jest oficjalne wyjaś- nienie powodów nagrody dla fizyka angielskiego Paula Diraca w 1933 r. Nie wspomniano tam o jego pomnikowej teorii antymaterii ani o podstawach ele- ktrodynamiki kwantowej. Mianowano go laureatem za „odkrycie produktyw- nych form teorii atomu”.
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska 151 Na skutek przeoczenia w testamencie Nobla nagrody dotyczą znacznie mniejszego odcinka nauki, niż się na ogół przypuszcza. Na przykład nie ma tam miejsca dla astronomii, a zatem również dla odkrycia Hubbla, że wszech- świat się rozszerza, dla kwazarów, pulsarów, radioźródeł, „czarnych dziur” i innych odkryć, czyniących obecnie z astronomii jedną z najbardziej pasjonu- jących dziedzin nauki. Nie przewidziano też nagród dla matematyki czystej ani oczywiście dla rozwoju komputerów, geofizyki, cudownych odkryć w za- kresie wędrówek kontynentów, psychologii, psychiatrii, etnografii lub archeo- logii, prawie nic z chirurgii czy meteorologii. Wiele z tych opuszczeń wynika z reguły ustalającej, że najwyżej trzech uczonych dzielić może jedną nagrodę. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że na liście laureatów nagrody Nobla brak takich nazwisk, jak np. Tomasz Edi- son, Graham Bell, Zygmunt Freud, William James, bracia Wright, Roald Amundsen, August Piccard, Jurij Gagarin i Neil A. Armstrong. Wielu kandy- datów (m.in wielki geniusz chemiczny Mendelejew) zmarło nie doczekawszy się nagrody. (W. Kopaliński, Kol w worku czyli z dziejów powiedzeń i nazw, Warszawa 1977, s. 168-171) EDUKACJA KOBIET WE FRANCJI POD KONIEC XIX W. W ostatnich trzydziestu latach XIX stulecia Francja zbliżała się powoli ku niektórym ideom republikańskim, ale o równouprawnieniu kobiet mówiono jeszcze rzadko i niechętnie. Pierwszy prezydent Trzeciej Republiki był monar- chistą, który pragnął przywrócić świecką władzę papieża. Republikanie sprzeciwili się i po zdobyciu władzy przegłosowali w 1877 r. pakiet ustaw antyklerykalnych. W ten sposób rozpoczął się we Francji proces demokraty- zacji i sekularyzacji życia, który przyniósł pewne korzyści kobietom. Mimo to w roku 1891, kiedy Maria Skłodowska przyjechała do Paryża, ko- bieta nadal nie miała prawa występować jako świadek w sądzie ani wydawać zarobionych przez siebie pieniędzy bez pozwolenia męża [...] Niektóre inicjatywy republikanów okazały się jednak korzystne dla kobiet, zwłaszcza w dziedzinie edukacji. W roku 1880 przegłosowano ustawę Camille See, która dopuszczała dziewczęta, po raz pierwszy w dziejach Francji, do szkół średnich. Ale i na tej reformie zaciążyło francuskie przekonanie o różnicy między naturą kobiety i mężczyzny. Podczas gdy chłopcy uczyli się w liceach fizyki i biologii, łaciny i greki [...], dziewczęta w nowo utworzonych dla nich szkołach średnich uczestniczyły głównie w zajęciach praktycznych i przygoto- wywały się do prowadzenia domu. W rezultacie bramy uniwersytetów pozo- stały zamknięte prawie dla wszystkich Francuzek, z wyjątkiem jednostek najwybitniejszych. Dopiero po pięćdziesięciu siedmiu latach licea żeńskie utworzone na podstawie ustawy Camille See przyjęły ten sam program na- uczania co licea męskie.
152_____________Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska______ Na skutek tych ograniczeń Francuzki miały trudniejszy dostęp do uczelni we własnej ojczyźnie niż cudzoziemki. Podobnie jak w innych krajach, pier- wszy wyłom został dokonany w medycynie - w roku 1875 studia wyższe na Wydziale Medycznym ukończyła pierwsza Francuzka. Potrzebę kształcenia kobiet w zakresie medycyny uzasadniały te same różnice między płciami, któ- re tak często utrudniały kobietom dalszą edukację - kobiety lekarze mogły wszak zajmować się tajemnicami kobiecego ciała [...] Podejmowane przez kobiety próby wejścia do grona pisarzy, naukowców i prawników nadal spotykały się z oporem także w latach osiemdziesiątych, a nawet później. Kiedy Jeanne Chauvin broniła jako pierwsza kobieta pracę doktorską z dziedziny prawa, widzowie zachowywali się tak napastliwie, że obrona musiała być zakończona przy drzwiach zamkniętych. Na każdym kie- runku studiów na Sorbonie kształciło się znacznie więcej cudzoziemek niż Francuzek. Liczby te zrównały się dopiero w 1912 roku. Maria Skłodowska, jako jedna z owych cudzoziemek, ściągała na siebie mniej uwagi i nie była tak ostro krytykowana jak jej francuskie koleżanki. Cudzoziemcy studiujący na Sorbonie często byli traktowani jako osobna gru- pa, rządząca się własnymi prawami. O Rosjanach, z którymi Maria mogła być utożsamiana, mówiło się, że „są różni od Paryżan i niewrażliwi na strzały Ku- pidyna, przynajmniej przez okres studiów”. [...] Pierwsza kobieta rozpoczęła studia na Sorbonie w 1867 roku. Od tej pory liczba prawdziwych etudiantes, kształcących się na tej uczelni, stopniowo się zwiększała. W 1887 r., kiedy Bronia (starsza siostra Marii) zapisała się na studia medyczne, na Sorbonie uczyło się 215 kobiet, głównie cudzoziemek. Większość z nich studiowała medycynę. Pięć lat później, kiedy Maria zapisała się na uniwersytet, liczba ta zmniejszyła się nieznacznie, spadła bowiem do 210 (na 9000 wszystkich studiujących). Liczba kobiet, które zdobywały dyplo- my, a nie tylko chodziły na zajęcia, była jeszcze mniejsza. W 1893 roku, kiedy Maria Skłodowska otrzymała licencjat z nauk ścisłych, była jedną z dwóch kobiet na całym uniwersytecie, którym udało się tego dokonać. W roku 1894, kiedy zrobiła licencjat z matematyki, była jedną z pięciu. (S. Quinn, Życie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 128-133) >1 ił-* •''“‘‘i pzie* ibo*ala salon P3 BÓW. SF jtozna Inni' ukowej trazoj Role ca kobit mem V !-]. gdj tej. kol pacę s spodarl •aniuj Tym ^OWj SYTUACJA KOBIETY NAUKOWCA Maria Skłodowska-Curie w niczym nie przypominała typowej żony uczone- go. To właśnie najbardziej intrygowało prasę i opinię publiczną. Związek kobiety i mężczyzny, których łączy nie tylko miłość, ale i praca, jednym wydawał się fa- scynujący, innym zaś przerażający. „Przypadek pana i pani Curie, pracujących wspólnie na polu nauki, z pewnością nie jest czymś zwyczajnym” — pisał „Les Dimanches”. Idylla w laboratorium to coś, czego nigdy przedtem nie było. Niektórzy publicyści przypisywali osiągnięcia Marii Piotrowi bądź Becąue- relowi, twierdzili, że odgrywała ona rolę co najwyżej pomocniczą. „New York Ifecede '"Hm
Rozdział III. Nauka polska — Maria Curie-Skłodowska 153 Herald” pisał: „Pani Curie jest pełnym poświęcenia współpracownikiem swo- jego męża, stąd łączy się jej nazwisko z jego odkryciami”. Nawet przychylnie nastawieni do Marii dziennikarze uważali ją jedynie za inspiratorkę działań męża. Jedynie kilku publicystów zdawało się rozumieć charakter stosunków łą- czących państwa Curie. „Nouvelles illustrees” twierdziły: „Błędem byłoby są- dzić, że to z poczucia małżeńskiej galanterii pan Curie pragnie dzielić z żoną honor swego odkrycia. W tym związku dwojga uczonych [...] kobieta nie speł- nia roli pomocniczej, lecz jest rzeczywistym współpracownikiem i często inspi- ruje męża”. Dziennikarze odwiedzali Marię Curie w domu, by się przekonać, czy za- chowała cechy kobiece. Marcel Villain z pisma „Familia” donosił, że chociaż salon państwa Curie nie przypomina „naszych bogatych mieszczańskich salo- nów”, sprawia wrażenie „dosyć chłodnego”, pani Curie jest dowodem na to, że „można należeć do elity, zachowując zarazem subtelne uczucia matki i żony”. Inni dziennikarze wyrażali obawę, że kobiety poświęcające się karierze na- ukowej mogą zapomnieć o „wspaniałych uczuciach miłości i macierzyństwa” oraz o „bacznej opiece” nad domem i dziećmi. Role żony i pracującej kobiety są „absolutnie nie do pogodzenia”. „Pracują- ca kobieta — utrzymuje dziennikarz «Paris Sport» podpisujący się pseudoni- mem Verax — jest zazwyczaj zmuszona do zaniedbywania domu oraz dzieci [...], gdyż niewdzięczna praca, zarobkowanie, pochłania cały jej czas. Co wię- cej, kobiety: ze swym zdecydowanym pragnieniem wyzwolenia się poprzez pracę spowodowały znaczne obniżenie wynagrodzeń. W wielu gałęziach go- spodarki zajęły miejsca mężczyzn [...], ich mężowie szlifują bruki w poszuki- waniu zarobku [...], to kobiety pozbawiły ich pracy, przyjmując niższe wyna- grodzenia”. Tymczasem dziennikarz podpisujący się pseudonimem Diogene stanął na całkowicie odmiennym stanowisku, upatrując we współpracy państwa Curie precedensu, który wyzwoli zarówno kobiety, jak i mężczyzn. „Wydaje się, że to pani Curie, Polka z pochodzenia, przejęła na początku inicjatywę w bada- niach, ale dla świata są jednością — państwem Curie. Nie ma feminizmu ani maskulinizmu [...] Kobieta nie musi już być samot- na z tego tylko powodu, że jest naukowcem, a mężczyźnie przestanie przesz- kadzać w jego cennej pracy żona— próżniak, wiodąca żywot salonowego motyl- ka! [...] Nie ma pana i pani Curie, są państwo Curie, których Szwedzka Akade- mia i ludzkość ma przyjemność uhonorować tą samą wspólną nagrodą”. Niektórzy dziennikarze przedstawili historię Państwa Curie jako wspania- ły romans [...] Prasa popularna interesowała się jednak nie tylko romansem państwa Curie, lecz także romansem między państwem Curie a radem. Nazy- wano go „małżeńskim metalem” bądź „bimetalem”, gdyż odkryli go wspólnie. W przeciwieństwie do radioaktywności, rad był czymś, co każdy mógł zoba- czyć i podziwiać. W ciągu zaledwie kilku tygodni od ogłoszenia wiadomości o Nagrodzie Nobla rad zyskał „wyjątkowy i ponadnaukowy rozgłos”. A około
154 Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska 1905 roku trudno było „znaleźć osobę w cywilizowanym świecie, która nie wiedziałaby, co to jest rad, i nie znała nazwiska jego odkrywczym”. (S. Quinn, Życie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 277-281) MAŁŻEŃSTWO Z CUDZOZIEMCEM W przeszłości małżeństwo z cudzoziemcem wydawało jej się niemal zdra- dą. Kiedy jej przyjaciółka Kazia zaręczyła się z Niemcem, Maria, kontynuująca rodzinną tradycję pisania okolicznościowych wierszyków, udzieliła jej zawo- alowanej reprymendy wierszem: Żegnaj siostrzyczko, chociaż z obcymi Wola cię własna związała Nie przestań kochać tej drogiej ziemi Gdzieś światło dzienne ujrzała. A mowę naszą sponiewieraną We wzrastającym ucisku W sercu tę mowę chowaj kochana I przy domowym ognisku. Wszakże ojczyzna w sercach jedynie Naszych ma życie i trwanie Niechaj że zawsze w obcej krainie Serce twe polskim zostanie. [...] Po latach Maria, która strofowała swą „przybraną siostrę” Kazię za związanie się z Niemcem, musiała jej teraz wyznać, iż sama wybrała Francuza. (S. Quinn, Życie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 163-164) MARIA CURIE I JEJ OJCZYZNA „Niemniej zwycięstwo - napisała Maria Curie w 1921 roku - uzyskane ko- sztem tylu cierpień i zgonów ludzkich sprawiło mi wielką radość”. „Żyłam wciąż myślą, aczkolwiek mało wierzyłam w jej spełnienie, ażeby doczekać się naprawienia niesprawiedliwości wyrządzonej mojej ojczyźnie — krzywdy, która rozdzieliła jej ziemie i ludność pomiędzy wrogów i przeszło wiek cały trzymała w niewoli. Marzyłam o zasłużonym odrodzeniu narodu polskiego, który nigdy nie zapomniał o swojej chlubnej przeszłości, mimo dłu- giego, prawie beznadziejnego ucisku”.* W liście do brata Józefa zacytowała słowa Mickiewicza, których nauczyła się jeszcze w dzieciństwie: „Oto my, urodzeni w niewoli, okuci w powiciu, Maria Skłodowska-Curie, Autobiografia, s. 73-74.
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska 155 oglądamy to odbudowywanie naszego kraju, o którym marzyliśmy”. Być może nie należy się zatem dziwić, że w dużej czarnej torbie, którą zawsze zabierała ze sobą na front, woziła fotografie nie swych dzieci, ale rodziców - to oni tak bardzo pragnęli odrodzenia Polski, a Maria miała nadzieję, że wojna w jakiś sposób ziści ich marzenia. „To prawda - pisała do Józefa - że nasz kraj zapła- cił wysoką cenę za to szczęście i że jeszcze będzie musiał zapłacić. Ale czy chmury obecnej sytuacji mogą być porównywane z goryczą i utratą wiary, ja- kie by nas zmiażdżyły, gdyby po wojnie Polska pozostała w okowach i rozdar- ta na części. Tak jak ty, mam wiarę w przyszłość”. (S. Quinn, Zycie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 542) O NOBLU MARII CURIE INACZEJ Wydaje mi się, że wielka sława Marii Curie wywodzi się nie tyle ze znacze- nia jej prac naukowych, co z faktu, że dokonała ich kobieta. Jej kariera dowo- dzi w najbardziej przekonujący sposób, że kobiety są zdolne do prowadzenia prac naukowych i mogą osiągać w nich doskonałe wyniki. Taka właśnie była przyczyna jej sławy — sławy tak dużej, iż wielu ludzi jest przekonanych, że to ona odkryła promieniotwórczość. W rzeczywistości jednak odkrycie promie- niotwórczości jest zasługą A. H. Becąuerela. [...] W 1903 roku Maria Curie, Piotr Curie i A .H. Becąuerel otrzymali wspól- nie Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. W 1911 r. Maria Curie nagrodzona zo- stała po raz wtóry Nagrodą Nobla, tym razem w dziedzinie chemii; była pierw- szą osobą, która otrzymała dwukrotnie Nagrodę Nobla. Warto zauważyć, że w okresie prowadzenia najpoważniejszych prac na- ukowych Maria Curie miała małe dzieci. Starsza córka, Irena, także została uczoną i również miała duże osiągnięcia naukowe. Irena poślubiła Jeana Fre- derica Joliota, zdolnego naukowca; pracując wspólnie, odkryli oni sztuczną promieniotwórczość. Za to odkrycie małżonkowie Joliot-Curie otrzymali w 1935 r. Nagrodę Nobla. Druga córka Marii Curie, Ewa, została wybitną pi- sarką, zajmowała się również muzyką. Co za rodzina! Maria Skłodowska- Curie zmarła w 1934 r. na białaczkę, która była praw- dopodobnie następstwem częstych kontaktów z materiałami promieniotwór- czymi. (H. Hart, 100 postaci, które miały największy wpływ na dzieje ludzkości, Warszawa 1995, s. 373—374)
156 Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski LESZEK KOŁAKOWSKI Słownictwo do tekstu podstawowego antropologiczny — przym. od: antropologia — nauka o człowieku, jego po- chodzeniu, rozwoju osobniczym i rodowym rewizjonista — zwolennik rewizjonizmu, czyli dążenia do zmiany jakiegoś systemu naukowego, doktryny, poglądu w wyniku ich ponownego zba- dania, nowej interpretacji itp. scjentyzm — pogląd głoszący, że uzyskanie prawdziwej wiedzy o rzeczywi- stości jest możliwe przez poznanie naukowe sceptycyzm — stanowisko filozoficzne, odrzucające możliwość poznania prawdy i uzyskania wiedzy wiarygodnej i uzasadnionej liberalizm — tolerancyjny stosunek wobec poglądów, postaw lub czynów in- nych ludzi naturalizm — kierunek filozoficzny tłumaczący całość zjawisk zachodzących w świecie działaniem praw przyrody pozytywizm — kierunek filozoficzny w XIX w. pojmujący naukę jako badanie faktów, oparte na metodach nauk przyrodniczych; wskazywał na społe- czne uwarunkowanie i konsekwencje nauki Tekst podstawowy Leszek Kołakowski (ur. w r. 1927). Filozof polski, studiował w Łodzi, uczeń m.in. T. Kotarbińskiego, pracował na Uniwersy- tecie Warszawskim (profesor w latach 1964-1968), od r. 1970 na emigracji, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego. Karierę filozo- ficzną rozpoczął jako zdeklarowany zwolennik marksizmu. Od połowy lat pięćdziesiątych zaczął odchodzić od ortodoksji mark- sistowskiej, przeciwstawiając myśl Marksa poglądom Engelsa i Lenina. Uważał, że oryginalna filozofia Marksa zawierała wąt- ki antropologiczne, zagubione w przyrodniczym marksizmie jego kontynuatorów. Kołakowski został uznany za rewizjonistę, wy- kluczony z partii komunistycznej (1966) i pozbawiony katedry (1968). Z czasem stał się jednym z najwybitniejszych krytyków marksizmu - zarówno filozoficznego, jak i politycznego. Kołakowski jest również wybitnym historykiem filozofii, prze- de wszystkim nowożytnej. Ponadto wiele uwagi poświęca filozo-
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski 157 fii kultury, filozofii religii oraz naturze filozofii. Przeciwstawia się naturalizmowi, scjetyzmowi i pozytywizmowi. Religię i filozo- fię uważa za zideologizowane (a zatem w dużej mierze irracjo- nalne) formy reakcji człowieka na świat, zrodzone z iluzji, jakie ludzie żywią. Owe formy nie mają wartości poznawczej, ale są nieusuwalne z kultury i nieodzowne w życiu. Zawsze trzeba jed- nak zachować sceptycyzm wobec ich treści. Kołakowski uprawia także eseistykę moralistyczną i polityczną, często ubraną w for- mę literacką. Broni w niej ogólnych zasad liberalizmu. Ogłosił m.in.: Kultura i fetysze. Zbiór rozpraw (Warszawa 1967), Obec- ność mitu (Paryż 1972), Jeśli Boga nie ma (Kraków 1988), Hor- ror metaphysicus (Warszawa 1990), Pochwała niekonsekwencji. Pisma rozproszone z lat 1955-1968 (Warszawa 1989). (Simon Blackburn, Oksfordzki słownik filozoficzny, War- szawa 1997, s. 191-192) L. KOŁAKOWSKI: „O MŁODOŚCI” Młodość, jak wiadomo, nie jest szczególną zasługą, nie jest też pomyślnym przypadkiem. Z tych co młodzi już nie są, większość była kiedyś młoda — zapamiętajmy sobie tę rewelację. Młodość nie jest także czymś, co można sobie zdobyć, zaskarbić, odzy- skać, chociaż przywracanie młodości jest celem różnych zabie- gów. Niepodobna też młodości dokładnie zdefiniować przez licz- bę lat, zależy to bowiem od kulturowego kontekstu; nie mówimy o noworodku, że jest młody, pewnie więc młodość kiedyś się za- czyna i kiedyś kończy (przypominam sobie, że czytałem raz w gazecie notatkę zatytułowaną Młody człowiek został minis- trem spraw zagranicznych Związku Radzieckiego', miał 59 lat). Niemniej młodość uchodzi za stan nadzwyczaj pożądany, chociaż albo ten stan po prostu jest, albo jest nieosiągalny; nie ma nic trzeciego. Kult młodości jest nadzwyczajnie rozpowszechniony i wolno zapytać: dlaczego? Najoczywistsze odpowiedzi nie są całkiem przekonujące. Pew- nie, że statystycznie rzecz biorąc, ludzie młodzi są zdrowsi, fizy-
158____________Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski__ cznie sprawniejsi i nie cierpią różnych dolegliwości częstych w starszym wieku i że kobieta na ogół woli być ładna i atrakcyjna aniżeli pomarszczona i zgarbiona. Młodzi ludzie, z drugiej stro- ny, łatwiej i częściej są ofiarami wypadków samochodowych i in- nych; oni też głównie na wojnach giną. Młodzi ludzie są także nieuchronnie głupsi, przy czym nie chodzi o zasób informacyjny ani nawet o inteligencję - trafiają się przecież geniusze wśród młodzieży — ale o to, że na ogół w młodości nie jesteśmy zdolni rozważać w każdej sprawie jej „drugiej strony”, dostrzegać dwu- znaczności wszystkich ludzkich sytuacji, widzieć racji przeciw- nych tym, za którymi się opowiadamy. Zdolność taka, jeśli w ogóle przyjdzie, to przychodzi z wiekiem, i choć jest objawem mądrzenia, to osłabia naszą zdolność do działania i inicjatywy. Hamuje naszą stanowczość, ukazuje nam ograniczoną siłę na- szych racji, łatwo rodzi niepewność [...] Ludzie młodzi są wiedze- ni przez jakby instynktowną, jakby bezwiedną zdolność do zanu- rzania się bez namysłu w różne przedsięwzięcia ryzykowne, wchodzą w koleiny niewypróbowane albo bez widocznych ujść, nie przejmują się niejasnościami swoich zaangażowań. Jakoż są główną siłą przewrotów, wybuchów społecznych, rewolucji,-przy czym w sprawach zarówno dobrych, jak złych, bo chociaż często szlachetne porywy nimi kierują, to z drugiej strony bywają ofia- rami niedorzecznych i niebezpiecznych ideologii, iluzji i ruchów. Rewolucje są na ogół dziełem młodych, a rewolucje bywają roz- maite. Była rewolucja bolszewicka i rewolucja hitlerowska, mło- dzi ludzie dawali im siłę. Była także rewolucja „Solidarności” i też młodzi działacze ją wygrali. Młodzi ludzie są źródłem ener- gii w różnych procesach społecznych, zazwyczaj jednak ulegają ideom, opracowanym przez starsze generacje i właśnie te starsze są odpowiedzialne za dobre albo złe wyniki przedsięwzięć, któ- rym patronują, a którym młodzi ludzie nadają dynamizm (wyni- ki jednakowoż często są nieprzewidywalne). Cóż więc w końcu jest młodości zaletą albo co jest w niej po- ciągające oprócz tych oczywistych fizycznych przewag, które do- starczają różnych przyjemności i którymi każdy zapewne chciał- by się cieszyć? Nie jest to chyba ta właśnie wspomniana zdolność
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski 159 4 do całkowitego i bezmyślnego oddania się na służbę jakiejś spra- wy, dobrej czy złej. Taka zdolność dostarcza wprawdzie korzyst- nych doświadczeń, kiedy jest w działaniu, ale chyba nie jest no- stalgicznie wspominana albo pożądana wtedy, kiedy już minęła i kiedy młodość przeszła.. • Nie, tym, co naprawdę i najbardziej w młodości jest atrakcyj- ne, jest rzeczywistość niezakończenia albo poczucie otwartości życia. Kiedy ukończyliśmy na przykład szkołę średnią i rozmyś- lamy o tym, co dalej, wydawać się nam może, że wszystko jest - możliwe. Wyobrażam sobie, że mogę zostać lekarzem albo bu- downiczym mostów, szpiegiem albo pisarzem, przemysłowcem albo może alfonsem, biskupem albo zawodowym mordercą, akto- rem albo politykiem. Nie znaczy to, bym miał naprawdę uzdol- nienia do tych wszystkich zatrudnień albo bym powinien wie- rzyć, że je mam. Chodzi tylko o samo poczucie, że nic nie jest je- szcze przesądzone czy wyznaczone przez los, że drogi są otwarte i wszystko jest możliwe. Im dłużej żyjemy, tym bardziej nasze możliwości wyboru się zawężają, tym bardziej jesteśmy w kolei- nach, z których trudno wyjść, chyba że w wyniku nieoczekiwa- nych i losem zrządzonych katastrof. Czy wszyscy mają przeżycie młodości w tym sensie? Chyba nie. Są tacy, których życie, z różnych powodów, jest w młodych latach zasnute wielkimi nieszczęściami i którzy nigdy nie do- świadczają owej euforii młodości, tylekroć opiewanej. Podobnie ci, których doświadczenia bardzo wcześnie doprowadzają do cy- nizmu, goryczy i niewiary w życie. O takich wolno powiedzieć, że nigdy młodzi nie byli. Ponadto młodość jest jakością nie tylko biologiczną, lecz także kulturową, czasem jest ceniona, czasem nie jest. Poeci romanty- czni mieli skłonność do wczesnego umierania, z rozmaitych przyczyn, i należało to jakby do stylu epoki (Keats, Novalis, Ler- montow, Petófi, Shelley nie dożyli trzydziestki; Byron, Puszkin, Słowacki, Leopardi nie dożyli czterdziestki). Nie wiem jakie to genetyczne osobliwości sprawiają, że — jak widzimy w codzien- nym doświadczeniu — jedni ludzie starzeją się później, inni wcześniej. Pewne jest, że niektóre dobre cechy młodości można
przechować bardzo długo. Nie można wprawdzie długo przecho- wywać zdolności do wyczynów sportowych, ale można - zdolność do umysłowej asymilacji rzeczy nowych, do zainteresowania czymś do tej pory nieznanym, ochotę do próbowania tego, co je- szcze nie wypróbowane, zdolność uczenia się, to znaczy bycia uczniem. Jeżeli to potrafimy, jeśli nie jesteśmy uwięzieni w nud- nej rutynie powtarzanych ciągle kroków, w trwożliwej monotonii własnych ruchów, możemy przenieść pewne korzystne jakości nastolatków w starość. Nie udaje się to może bardzo często, ale udało się wielu ludziom. Nie powinniśmy sądzić, że jest to spra- wa przesądzona raz na zawsze przyrodzonym „charakterem”: le- piej wierzyć, że są to cechy życia, które można własną wolą sobie wyrobić, by życie uczynić bardziej zajmującym również w wieku starszym. Istnieje jednak pewna forma kultu młodości, która jest śmie- szna i niemądra. Polega ona na tym, że wydaje się nam, iż mło- dość jest darem boskim i każdemu dostępnym, jeśli tylko się wy- tężyć. Jakoż ludzie, którzy dawno już młode lata porzucili, usiłu- ją udawać, że nadal są rześcy i tryskają wigorem, odziewają się w młodzieżowe stroje, przejmują obyczaje hippisów, napinają zwątlałe mięśnie, chcą pokazać, że zachwyca ich młodzieżowa muzyka i inne formy pop-kultury. Jeśli nastolatki są często iry- tujące i nieznośne, to jeszcze bardziej nieznośni i irytujący są do- rośli i bardzo dorośli, którzy nastolatki udają. Chociaż więc niepodobna postanowić, że się będzie młodym, można postanowić, że w miarę sił naszych nie poddajemy się du- chowi starości — nie w ten sposób, iż absurdalnie udajemy, że sprawa wieku nas nie dotyczy, ale w ten, że nie żyjemy żalem za utraconą młodością. Zważmy, że niemal każdy (tak się zdaje) skrycie czy jawnie żałuje, gdy młodość minęła, że jej „nie wyko- rzystać . Ale cóż to znaczy? Jeden może myśli, że mógł korzystać z urozmaiconych bogactw seksu; inny może przeciwnie, seksu miał dużo, ale mógł przecież uczyć się, studiować, być mądrym, czego zaniedbał. Albo walczyć o to lub owo, o co wcale nie wal- czył, choć potem często próbuje żałośnie się chwalić (polska spec- jalność). To, co możliwe w młodości, tego na ogół nie można mieć
Rozdział III. Nauka polska —'Leszek Kołakowski 161 w pełnych rozmiarach i wszystkich formach. Dlatego niemal wszyscy są ofiarami złudzenia, że „utracili młodość”, która prze- cież mogła być o tyle lepsza. Nie, nie mogła. (,,Gazeta Wyborcza”, 27-28 marca 1999) Sprawdź, czy rozumiesz: — alfons, cynizm, euforia, koleina, przedsięwzięcie, przewaga, rewelacja, ruty-- na, szpieg; — bezwiedny, rześki, zwątlały; — bez namysłu, na ogół, raz na zawsze, rzecz biorąc, szlachetne porywy, w miarę sił, z drugiej strony; — być ofiarą czegoś, być odpowiedzialnym za coś, coś jest przesądzone, coś przychodzi z wiekiem, mieć skłonność do czegoś, opowiadać się za czymś, za- skarbić sobie coś; — doświadczać czegoś, patronować czemuś, poddawać się czemuś, uchodzić za kogoś, udać się komuś coś, udawać kogoś, ulegać czemuś, wykorzystać coś, zachwyca kogoś coś. i * Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę powiedzieć czy poniższe sformułowania są prawdziwe, czy nieprawdziwe: 1. Leszek Kołakowski na początku swojej kariery filozoficznej był przeciwni- kiem marksizmu. 2. Dokonał nowej interpretacji marksizmu i stał się krytykiem tej ideologii. 3. Jest zwolennikiem naturalizmu, scjentyzmu i pozytywizmu. 4. Uważa, że religia i filozofia nie mają wartości poznawczych i są zbędne w życiu człowieka. 5. Uprawia eseistykę, w której broni zasad liberalizmu. II. Proszę odpowiedzieć na pytania odnoszące się do tekstu „O mło- dości”: 1. Czy można wyznaczyć ramy czasowe młodości? 2. Co to znaczy, że młodzi ludzie są głupsi? 3. Z czego wynika udział młodych ludzi w ryzykownych przedsięwzięciach? 4. Co jest najbardziej atrakcyjne w młodości? 5. O jakich ludziach można powiedzieć, że nigdy nie byli młodzi? 6. Jakie cechy młodości można przechować bardzo długo? 7. Którą z form kultu młodości należy uznać za śmieszną i niemądrą? 8. Dlaczego nie należy żyć żalem za utraconą młodością?
162_______________Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski III. Proszę wypisać z tekstu zalety i wady młodości. Zalety młodości Wady młodości IV. Proszę podać wyrazy o tym samym lub zbliżonym znaczeniu: 1) niepodobna —................ 2) dolegliwości —.............. 3) niedorzeczny —.............. 4) rozmaite —.................. 5) odziewać się —.............. 6) bezwiedny — ................ 7) przedsięwzięcie —........... 8) szpieg —.................... 9) generacja —................. 10) śmieszny — ................ Ćwiczenia utrwalające I. Od jakich wyrazów podstawowych zostały utworzone następujące wyrazy pochodne: 1) nieosiągalny —................................................... 2) nieprzewidywalny —............................................... 3) dwuznaczny —..................................................... 4) nieuchronny —..................................... 5) bezsensowny —.................................. II. W miejsce kropek proszę wstawić wyrazy podane niżej: zawsze, szlachetne, namysł, rzecz, przesądzony. 1. Dymisja ministra Kowalskiego jest już 2. Żałował decyzji podjętej bez ................ 3. Młodość to czas ....................porywów. 4. Po przebyciu ciężkiego zapalenia płuc raz na ............. ...... zerwał z paleniem. 5. Ogólnie .......................biorąc, jesteśmy zadowoleni z pobytu we Francji.
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski 163 III. Do czasowników z kolumny pierwszej proszę dopasować wyrazy z kolumny drugiej: 1) ulegać 2) wykorzystać 3) udawać 4) patronować 5) doświadczać 6) cierpieć 7) cieszyć się 8) przejmować się 9) dostarczać 10) żyć 1) okazja, 2) uroczystości, 3) wpływy, 4) męki, 5) ktoś inny, 6) chwila, 7) przykrości, 8) złudzenia, 9) niepowodzenie, 10) rozrywka. IV. Proszę uzupełnić brakujące wyrazy według wzoru: 1) filozofia filozof filozoficzny 2) rewizjonizm ......................................... 3) antropologiczny 4) pozytywista ............... 5) sceptycyzm ........................................ 6) naturalistyczny * Ćwiczenia konwersacyjne I. Jaką rolę pełni filozofia w życiu współczesnego człowieka? II. Jak Pani/ Pan rozumie sens słów wypowiedzianych przez wielkich filozofów: 1. „Wszystko płynie” (Heraklit) 2. „Wiem, że nic nie wiem” (Sokrates) 3. „Myślę, więc jestem” (Kartezjusz) Jakie inne prawdy filozoficzne może Pani/ Pan przytoczyć? III. Proszę zinterpretować fragment Ody do młodości Adama Mickiewicza: „...Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze, Ten młody zdusi Centaury; Piekłu ofiarę wydrze, Do nieba pójdzie po laury. Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga; Łam, czego rozum nie złamie; Młodości! orla twych lotów potęga, Jako piorun twoje ramię...” IV. Proszę rozwinąć treść podanych przysłów w formie wypowiedzi ustnej lub pisemnej: 1. „Każdy wiek ma swoje prawa”. 2. „Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła”. 3. „Młodość musi się wyszumieć”.
Teksty uzupełniające WŁADYSŁAW TATARKIEWICZ (1886-1981). Filozof po ski, studiował w Marburgu u neokantystów, profesor uniwersytetów w Wilnie, Poznaniu i Warszawie Tatarkiewicz podlegał wielu wpływom filozoficznym - kanty- zmowi, fenomenologii, szkole lwowsko-warszawskiej. Był przede wszystkim historykiem filozofii i estetyki. Napisał najpopularniejszy w Polsce podręcz- nik historii filozofii, przez wielu uważany za jedno z najlepszych dzieł tego ty- pu (tj. przeznaczonych dla szerokiego kręgu odbiorców) w literaturze świato- wej. Jego monumentalna historia estetyki obejmuje okres od starożytności do roku 1700. Napisał też historię podstawowych pojęć estetycznych sztuki — piękna, formy, twórczości, odtwórczości, przeżycia. Ważna jest również jego obrona bezwzględności dobra. Uznawał, że wartości są bezwzględne i że względne mogą być jedynie reguły. Jego najważniejsze dzieła to: O bezwzględ- ności dobra (Warszawa 1919), wielokrotnie wznawiana trzytomowa Historia filozofii (ost. wyd. - Warszawa 1993), Historia estetyki (Warszawa 1988- 1991) i Dzieje sześciu pojęć (Warszawa 1988). (Simon Blackburn, Oksfordzki słownik filozoficzny, War- szawa 1997, s. 396) WŁADYSŁAW TATARKIEWICZ: „JAK MOŻNA OSIĄGNĄĆ SZCZĘŚCIE?” Jak można osiągnąć szczęście? Pomiędzy teoriami odpowiadającymi na to pytanie jedna powiada, że najpewniej można je osiągnąć wyrzekłszy się tego, co w życiu najponętniejsze: przyjemności, ambicji, dóbr zewnętrznych. Naj- szczególniejsze jest to, że ta szczególna teoria nie jest odosobnionym pomy- słem, lecz bywała głoszona przez mędrców różnych czasów i ludów. Nato- miast szerokie rzesze uważają ją za wierutny fałsz. Chciałyby bowiem szczęś- cia, które się dostaje szczęśliwym trafem, bez wysiłku; mędrcy zaś, szukając sposobów na szczęście, wiedzą, że na traf nie ma sposobów. Rozbieżność w poglądach na szczęście jest wielka. Jedni np. widzą szczęś- cie we władzy, inni w życiu z dala od ludzi; jedni w majątku, inni w wyrzecze- niu się dóbr doczesnych. Ale ta rozbieżność dotyczy nie pojęcia szczęścia, lecz teorii, jak je znaleźć. Ci, co znajdują szczęście we władzy lub w gromadzeniu bogactw, mają inną teorię szczęścia, inny pogląd na sposób osiągania go niż ci, co znajdują je klasztorze, ale nie znaczy to, by mieli różne pojęcia szczęś- cia, tak samo rozumieją je jako zadowolenie z życia, a tylko w czym innym do- patrują się przyczyn tego zadowolenia. Nie tylko jednostki, ale całe społeczeństwa i epoki mają swe teorie szczęś- cia i zwężają to pojęcie. Szczególnie rozpowszechniona, zwłaszcza w pewnych okresach i klasach społecznych, jest ta, że szczęście polega na dobrych warun- kach życia, spokoju, beztrosce, a do tego potrzebna jest przede wszystkim za- możność i zdrowie. Teoria ta była w szczególności charakterystyczna dla XIX
Rozdział III. Nauka polska - Tadeusz Kotarbiński 165 wieku: wtedy przeciętny Europejczyk tak rozumiał szczęście, było to normal- ne, zwykłe rozumienie. Zamożność, zdrowie, spokój w nierozerwalny sposób sprzęgły się w świadomości ówczesnych ludzi ze szczęściem. Szczęście znaczy- ło i wówczas tyle, co zadowolenie z życia, ale zdawało się, że nie ma zadowole- nia bez zamożności, zdrowia i spokoju; było to uważane za nieodzowny waru- nek szczęścia, a nieodzowny warunek szczęścia był utożsamiany z samym szczęściem. Kto żył w dobrobycie i beztrosce, uchodził za szczęśliwego. Ale mógł powiedzieć sobie, jak we Fredrowskim wierszu: „Jakżem nieszczęśliwy, że jestem szczęśliwy”. Bo nie każdego dobrobyt i beztroska naprawdę uszczęś- liwiały. Mogły właśnie unieszczęśliwiać kogoś te rzeczy, które dawały mu opi- nię szczęśliwego. Nie jest niezbędne, by szczęście każdego było takie, jakie so- bie ogół wyobraża: niektórzy ludzie znajdują je właśnie w niepokoju, wysiłku, walce; ich szczęście nie jest sielankowym szczęściem spokoju i dobrobytu, lecz dramatycznym szczęściem w napięciu, niebezpieczeństwie i ryzyku. Oni szczęścia właśnie w spokoju nie znajdą. Nie może bowiem zaznać szczęścia, kto nie zaznał przeciwności: to jest od- wieczne przekonanie myślicieli. Dał mu wyraz Grek Demokryt, Rzymianin Seneka, w średniowieczu liczni scholastycy, a potem nowożytni pisarze i mo- raliści. Seneka twierdził nawet skrajnie, że ten, kto niepowodzeń nie zaznał, jest człowiekiem najnieszczęśliwszym. Do tej serii poglądów należy też myśl Stendhala: „Cała pociecha w tym, że nie można posiadać wszystkiego naraz”. Podobną intencję znajdziemy u Gide'a: „Co ona nazywała szczęściem — mówi jeden z jego bohaterów — to ja nazywałem wypoczynkiem”. Bo to jest rzecz istotna: szczęście zależy nie tylko od warunków życia, ale także, i bodaj wię- cej, od reakcji na nie człowieka. (W. Tatarkiewicz, O szczęściu, Warszawa 1985, s.55—57) Tadeusz Kotarbiński (1886-1981). Filozof polski, studiował we Lwowie, uczeń Twardowskiego, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i Łódzkiego, je- den z najwybitniejszych przedstawicieli szkoły Iwowsko-warszawskiej. Kotar- biński pracował twórczo we wszystkich gałęziach filozofii — od logiki do aksjo- logii. Stworzył też prakseologię. Był ponadto historykiem filozofii i autorem prac o ogólnej historii logiki. Jego główne doktryny to reizm w radykalnie materialistycznej wersji oraz realizm radykalny, tj. pogląd, że nie istnieją żadne dane zmysłowe — rzeczy poznajemy bezpośrednio. Kotarbiński głosił tzw. etykę niezależną, tj. wolną od jakichkolwiek motywacji światopoglądo- wych, zwłaszcza religijnych. Potępiał wszelkie przejawy nietolerancji i dys- kryminacji, ostro zwalczał antysemityzm. Był też zdeklarowanym pacyfistą. Z obszerniejszych jego prac należy wymienić: Elementy teorii poznania, logiki formalnej i metodologii nauk (Wrocław 1990), Traktat o dobrej robocie (Wroc- ław 1982), Wykłady z dziejów logiki (Wrocław 1990). (Simon Blackburn, Oksfordzki słownik filozoficzny, War- szawa 1997, s .202)
PRAKSEOLOGIA Prakseologia jest to nauka o sprawności działalności ludzkiej (...) To co ro- bimy, można oceniać rozmaicie, np. moralnie lub np. z punktu widzenia saty- sfakcji, którą sprawia uprawianie czegoś. Ale oceniać można też nie emocjo- nalnie, lecz utylitarnie. Chodzi wówczas o ocenę działania z punktu widzenia tak zwanych walorów technicznych: przydatności, celowości, ogólniej, z pun- ktu widzenia sprawności, która się sprowadza do dwóch głównych zalet — skuteczności i gospodarności. Skuteczność polega na tym, że robi się to, co jest dobrym środkiem do postawionego celu i nie popełnia się pod tym wzglę- dem błędów. Gospodarność, czyli ekonomiczność, zasadza się na tym, że się operuje w sposób oszczędny i wydajny posiadanymi zasobami miejsca, czasu, materiału, narzędzi i energii. Możemy je zużytkować oszczędniej, tzn. dla pewnego celu zużytkować mniej zasobów, niż by się zużyło, gdyby się postępo- wało inaczej albo też wydajniej (może lepiej powiedzieć: produkcyjniej), czyli tak, by przy danym wkładzie jak najwięcej osiągnąć nabytków. Tym więc zaj- mują się prakseologowie. (T. Kotarbiński, Hasło dobrej roboty, Warszawa 1984, s. 13) Czy teoretyk sprawnego działania sam działał sprawnie? Wypadałoby tu przytoczyć jakieś przykłady z życia Tadeusza Kotarbińskiego, które by świad- czyły o tym, że teoria przez niego proponowana stanowiła pomoc w działaniu. Otóż w 1912 roku Tadeusz Kotarbiński uczył się na Uniwersytecie Lwowskim w zaborze austriackim, chociaż był mieszkańcem Warszawy, znajdującej się pod zaborem rosyjskim. W owym roku miał już gotową rozprawę doktorską pt. Utylitaryzm w etyce Milla i Spencera. Wiózł ją pociągiem na obronę do Lwowa via Częstochowa. Tekst miał w jednym tylko egzemplarzu, zapakowa- ny w walizce, w której znajdowały się także pożyczone książki. Wysiadając w Zawierciu, by jak zwykle zatrzymać się „wpół drogi” u przyjaciela, sięgnął pod ławkę, a tam walizki nie ma. Co robić? Zameldował o kradzieży w policji, lecz nie chciała się ona zajmować taką drobną sprawą. Wobec tego, zgodnie z regułami prakseologii, nie tracąc nadziei, zanalizował całą sytuację i rozpo- czął poszukiwania na własną rękę. Przede wszystkim ustalił, że walizka była wyciągnięta z sąsiedniego przedziału, ponieważ między przedziałami u dołu nie było ścianki działowej. Z rozmów przeprowadzonych z pasażerami dowie- dział się, że w Częstochowie z sąsiedniego przedziału tragarze wynosili jakieś walizki. Wobec tego z Zawiercia wrócił do Częstochowy. Żandarmowi stacyj- nemu przedstawił sprawę i poprosił o skontaktowanie z wszystkimi tragarza- mi. Od nich dowiedział się, że z dużym bagażem wysiadała w Częstochowie żona weterynarza, osoba dobrze im znana, do mieszkania której odnieśli wszystkie jej walizki. Tadeusz Kotarbiński był już pewny, że jego walizka zo- stała wygarnięta spod ławki przez tragarzy. Poszedł do pani weterynarzowej i ku wielkiej radości znalazł u niej swoją walizkę.
Rozdział III. Nauka polska — Aleksander Wolszczan 167 m l&i] \ Wypaćźr j.lcore?* noc®231' ytecc''*5^ j zna;^1 Ai Jakie wnioski wypływają z powyżej przytoczonej przygody? Przede wszyst- kim należy sobie powiedzieć, że nie ma spraw beznadziejnych. Wyjątkowe są takie sytuacje, w których nic się nie da zrobić dla osiągnięcia zamierzonego celu. Drugi wniosek: po namyśle i naszkicowaniu elastycznego planu postępo- wania należy szybko przystąpić do działania, by nie stracić tego, co Grecy na- zywali kairos — pomyślnej okazji, która w pewnym momencie ginie. Tadeusz Kotarbiński trzymał siebie twardo w ryzach kalendarza i zegar- ka. Kto ma mało czasu, ten ma go więcej od tego, kto ma za dużo - żartował. Zauważył bowiem, że ludzie bardzo zajęci, którzy planują rozkład swoich działań i plan taki egzekwują, mają więcej czasu od tych, którym czas się roz- pływa, którzy marnotrawią go na pogaduszkach. W podeszłym wieku sam na- uczył się angielskiego, korzystając z podręczników i radia. Wszyscy wiedzieliś- my, że zna rosyjski, bo uczył się w zaborze rosyjskim, że zna francuski i nie- miecki z gimnazjum, zna grekę i łacinę doskonale, bo języków tych nauczał w szkole średniej. Na jakiejś międzynarodowej konferencji Tadeusz Kotarbiń- ski zabrał głos i niespodziewanie przemówił po angielsku — składnie i z sen- sem. Jak ktoś bardzo chce - twierdził - to nauczy się nawet pisać „pajączka- mi” - tak żartobliwie nazywał pismo japońskie lub chińskie. (Tadeusz Pszczołowski. Wstęp do: T. Kotarbiński, Hasło dobrej roboty, Warszawa 1984, s. 6-8) ALEKSANDER WOLSZCZAN f W 1992 r. profesor Aleksander Wolszczan w artykule A plane- tary system around the millisecond pulsar PSR 1257 + 12 ogło- sił, że odkrył pierwszy — poza Słonecznym — układ planetarny: pulsara PSR 1257 + 12, wokół którego krążą minimum trzy pla- nety. Tę pracę obok 15 innych, m.in. Einsteina i Roentgena, pre- stiżowe czasopismo „Naturę” uznało właśnie za najbardziej fun- damentalne dla nauki spośród wszystkich, które zostały opubli- kowane na jego łamach. Wyboru dokonano z okazji stulecia Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego (American Physical Society). Polski astronom jest dyrektorem Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i profesorem Uni- wersytetu Stanowego w Pensylwanii. Studiował i rozpoczynał karierę naukową na toruńskim UMK. C,Gazeta Wyborcza”, nr 151,1.07.1999)
168 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan Słownictwo do tekstu podstawowego Wielka Niedźwiedzica, Mała Niedźwiedzica - gwiazdozbiory nieba pół- nocnego pulsar - gwiazda, której promieniowanie obserwujemy z Ziemi jako krótkie błyski (pulsowanie) galaktyka — układ gwiazd i materii międzygwiezdnej kwazar — bardzo odległy obiekt we wszechświecie (poza Układem Słonecz- nym) będący źródłem promieniowania radiowego; nibygwiazda Układ Słoneczny - zespół ciał niebieskich złożony ze Słońca i obiegających dokoła niego dziewięciu planet i ich satelitów pirotechnika - technika sporządzania wyrobów służących do wywoływania efektów świetlnych i akustycznych (rakiety sygnalizacyjne, ognie sztu- czne) i do przenoszenia płomienia (lonty) wszak (przestarzałe) — przecież Tekst podstawowy Jednego odkrycia dokonał przez pomyłkę, drugiego przez przypadek. Zabłądził w Tatrach i wytyczył nową trasę. Po la- tach, gdy obserwował niebo przez radioteleskop, doliczył się dwóch planet wokół umarłej gwiazdy zwanej pulsarem. Jeśli praca radioastronoma jest szukaniem igły w stogu siana, jemu się udało i nawet się nie pokłuł. Odkrył pierwszy poza Układem Słonecznym system planetarny. Stara się nie dawać okazji do zazdrości. Nie lubi porównań z Kopernikiem. Profesor uwielbia podróże i wiążącą się z nimi pełną podniet atmosferę. Z konferencji na sympozjum. Z sesji naukowej na wy- kłady jako uisiting professor. W środku setki godzin spędzonych w obserwatorium. Nie męczą go te kontrasty stylu życia. „Stosunek między ludźmi i gwiazdami jest intymny. To nasi prawdziwi rodzice, choć sobie tego na co dzień nie uzmysławia- my. Są fabrykami chemicznymi. Żelazo, które mamy w sobie, po- chodzi z jąder gwiazd. Anglicy to ujmują jeszcze lapidarniej: Je- steśmy zbudowani z materii gwiezdnej... Z czym porównać pracę astronoma? Może z archeologiem, który całe życie grzebie w zie- mi na ogromnym wykopaliskowym terenie, by o pół metra minąć się z epokowym odkryciem? Wszak latami można omiatać niebo
Rozdział III. Nauka polska — Aleksander Wolszczan 169 teleskopami i wśród galaktyk w przestrzeni o milimetry rozejść się (na ekranie komputera) z kwazarem lub pulsarem”. Czy profesor Wolszczan wiedział, gdzie ma szukać? W której części, a może cząsteczce nieba? „Z całą pewnością miałem wiele szczęścia. Albo inaczej: było to połączenie szczęścia z pewną nabytą z czasem umiejętnością dopomożenia mu troszeczkę... Z doświadczeniem”. W szkole nie był kujonem. Ani piątkowiczem. Przeszedł przez wszystkie fazy zbieractwa (znaczki) i niebezpiecznych eksperymentów (pirote- chnika, konstrukcja rakiet). Miał kilkanaście lat, gdy zafascyno- wały go góry. Rodzicom (mama Zofia, ojciec Jerzy — profesor eko- nomii na Politechnice Szczecińskiej), ich subtelnemu, inteligent- nemu sterowaniu i wzmacnianiu jego naturalnych zaintereso- wań, zawdzięcza wybór drogi życiowej. „Popierali moje zainteresowania niebem. W domu było mnó- stwo książek, także popularna literatura astronomiczna”. Abe- cadło nieba, czyli układy gwiazd widocznych gołym okiem, Wiel- ką i Małą Niedźwiedzicę i całą resztę, umiał bezbłędnie wska- zać, nie mając jeszcze 10 lat. Na Uniwersytecie Toruńskim za- stanawiał się, czy kontynuować romans z gwiazdami, czy zostać dziennikarzem. „Gdy wyjechał, myśleliśmy, że jest stracony na zawsze - mówi prof. Wilhelmina Jaworowska, 91-letnia nestorka polskich astronomów. - On tymczasem odniósł sukces i wrócił jako król pulsarów. Ostatnio przywiózł do Piwnic pod Toruniem dwóch amerykańskich doktorantów; pracują na polskim teleskopie. Proszę mi pokazać instytut albo placówkę naukową w kraju, do której przyjeżdżaliby naukowcy zza oceanu?” ,Astronomia jest ważna nie tylko dlatego, — mówi Aleksander Wolszczan — że niebo w nocy wygląda pięknie, ale także z przy- czyn czysto poznawczych. Jesteśmy częścią wszechświata. Musi być ktoś, kto przypomina, że jesteśmy pyłkiem we wszechświecie i nie żyjemy w splendid isolation (w doskonałej izolacji). To na- prawdę ma głęboki sens. Cała ludzkość to statek kosmiczny dry- fujący pod bardzo cienką, delikatną powłoką zwaną atmosferą. Gdyby ktoś ją zdmuchnął... nie byłoby nas”.
170 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan W maju 1982 r. wyjechał na dwuletnie stypendium do Nie- miec. Ściągnął żonę i trzyletnią Małgosię. Potem otrzymał atrak- cyjną ofertę pracy w Cornell University. Do tej renomowanej uczelni należy największy 300-metrowy teleskop świata. Decy- zję, jaką wtedy podjął, uważa za największe szaleństwo swego życia. „Wyprowadziliśmy się z Europy na maleńką karaibską wysepkę, wiedząc o niej tyle, ile dało się wyczytać z artykułu «National Geographic»”. W obserwatorium w Arecibo w 1991 r. odkrył pulsar — umie- rającą gwiazdę. Czy warta jest Nobla? Kto wie... Polskiego Nob- la, najwyższą nagrodę Komitetu Badań Naukowych, już dostał. Będzie krążył między Polską i Stanami. „W Ameryce żyje się wy- godnie, bo tak, jak się chce” — twierdzi. Czego chciałby uniknąć na przyszłość? „Nudy. Najlepiej być ciągle zmuszanym do galo- pu”. z (Liliana Śnieg-Czapiewska, Aleksander Wolszczan. Pyłek we wszechś wiecie, „Twój Styl” nr 12,1997, s. 154-158) Sprawdź, czy rozumiesz: - podnieta, dryfować, obserwatorium, jądro, wykopaliska, kujon, piątkowicz, doktorant, galop; — lapidarny / lapidarnie, sympozjum; — szukanie igły w stogu siana, widoczny gołym okiem, stracony na zawsze, nabyty z czasem, szleństwo życia, głęboki sens; — minąć się z czymś, zrobić coś przez pomyłkę, zrobić coś przez przypadek, do- konać odkrycia, nie dawać okazji do czegoś, zawdzięczać komuś coś, podjąć decyzję, uniknąć czegoś, uzmysłowić sobie coś, być zmuszonym do czegoś, coś fascynuje kogoś. Ćwiczenia na rozumienie tekstu I. Proszę dokończyć podane zdania: 1. Aleksander Wolszczan dokonał odkrycia 2. Pracę astronoma można porównać z 3. Rodzice profesora popierali jego ......... • • • 4. A.Wolszczan nie mając jeszcze 10 lat potrafił....... 5. Profesor Jaworowska obawiała się, że
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan 171 6. Astronomia przypomina nam o tym, że............................... 7. A.Wolszczan przywiózł do Torunia.................................. 8. Za największe szaleństwo swojego życia prof. Wolszczan uważa...... 9. Za swoje odkrycie profesor otrzymał............................... 10. Profesorowi odpowiada życie w Ameryce, ponieważ ................. II. Proszę odpowiedzieć na pytania: 1. Co to są pulsary? 2. Jaki wpływ na karierę A.Wolszczana miał wyjazd za granicę? 3. Jaki jest, zdaniem prof. Wolszczana, sens badań naukowych w dziedzinie astronomii? 4. Jakie cechy osobowości Wolszczana ujawnia przeczytany tekst? 5. W jaki sposób dochodzi się do wielkich odkryć w dziedzinie astronomii? III. Proszę zastąpić podkreślone w zdaniach elementy wyrazami z podanej listy, użytymi w odpowiedniej formie: sympozjum, kujon, in- tymny, renomowany, podnieta, nestor. 1. Pragnienie zdobycia sławy było dla niego zawsze zachętą do wytrwałej pracy. 2. Zwykle nie cenimy studentów, którzy uczą się wszystkiego na pamięć. 3. Skończyłam cieszącą się uznaniem szkołę. 4. Wszyscy naukowcy zajmujący się badaniem Marsa wzięli udział w dyskusji naukowej. 5. Gustaw Holoubek jest jednym z najstarszych aktorów polskiej sceny. 6. Pamiętniki zawierały wiele szczegółów na temat osobistych kontaktów au- torki ze znanym politykiem. IV. Proszę podać antonimy podanych wyrazów: 1) lapidarny —................ 2) subtelny —................. 3) bezbłędnie —............... 4) część —.................... 5) wzmocnienie — ............. 6) atrakcyjny —............... 7) piątkowicz —............... 8) literatura popularna —.....
172 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan Ćwiczenia utrwalające I. Proszę połączyć nazwy z kolumny A z odpowiednimi określeniami ogólnymi z kolumny B: A B Układ Słoneczny Wielka Niedźwiedzica Mars gwiazdozbiór gwiazda satelita Gwiazda Polarna planeta Księżyc galaktyka II. Proszę przekształcić podane zdania, używając zwrotów podanych w nawiasach: 1. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że między ludźmi i gwiazdami istnieje bliska więź, (uzmysławiać sobie) 2. Od dzieciństwa interesowałem się obcymi cywilizacjami, (fascynować) 3. Dzięki moim przyjaciołom udało mi się zdobyć autograf Stanisława Lema, (zawdzięczać) 4. Do jednego z ważnych odkryć Wolszczana doszło przez przypadek, (dpko- nać odkrycia) 5. A. Wolszczan nie musiał wyjeżdżać za granicę; był to jego świadomy wybór, (być zmuszonym do) 6. Wynalazca, który nie chwali się wszędzie swoimi odkryciami, nie powodu- je, że inni mu zazdroszczą, (nie dawać okazji do) 7. To odkrycie zasługuje na Nagrodę Nobla, (jest warte) III. Proszę odpowiednio połączyć wyrazy z kolumn A i B: A sesja system umarła epokowe niebezpieczny droga atrakcyjna styl B oferta eksperyment naukowa życia życiowa odkrycie gwiazda planetarny Proszę dopisać po dwa określenia do podanych czasowników: 1) uniknąć..................................... 2) odnieść................................... 3) podjąć............................................ 4)odkryć ................................
Rozdział III. Nauka polska — Aleksander Wolszczan 173 5) otrzymać........................................................ 6) wytyczyć........................................................ 7) szukać.......................................................... 8) popierać........................................................ 9) wskazać......................................................... 10) kontynuować.................................................... 11) zdmuchnąć...................................................... V. W poniższych zdaniach proszę uzupełnić wyrażenia i zwroty ele- mentami z podanej listy: głęboki, stracony, gołym, w stogu, szaleństwo, cza- sem, minął się. 1. Mała Niedźwiedzica jest widoczna..................okiem. 2. Wyprawa na biegun południowy to było........................mojego życia. 3. Nabyta z......................rutyna spowodowała, że praca zaczęła go nudzić. 4. Odkąd zajął się zarabianiem pieniędzy, był...................na zaw- sze dla nauki. 5. Jan..........................z powołaniem; mimo wybitnych zdolności aktorskich został policjantem. 6. Ich cierpienie miało ......................sens, pozwalało lepiej pojąć istotę człowieczeństwa. 7. Bez znajomości nazwiska autora, poszukiwania tego cytatu przypominają szukanie igły ......................siana. Ćwiczenia konwersacyjne 1. W jaki sposób rodzice mogą wpływać na rozwój umysłowy dziecka? 2. Badania Kosmosu - marnowanie pieniędzy czy szansa dla ludzkości? 3. Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który chce zrobić karierę nauko- wą? 4. Proszę opowiedzieć o ludziach nauki pochodzących z Pana/ Pani kraju, któ- rzy osiągnęli sukces za granicą. 5. Jakich zna Pan/ Pani autorów książek science fiction? Czy lubi Pan/ Pani literaturę tego typu? 6. Proszę dokonać interpretacji wiersza Wisławy Szymborskiej Może to wszystko: Może to wszystko dzieje się w laboratorium? Pod jedną lampą w dzień i miliardami w nocy? Może jesteśmy pokolenie próbne? Przesypywani z naczynia w naczynie,
174 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan potrząsani w retortach obserwowani czymś więcej niż okiem, każdy z osobna brany na koniec w szczypczyki? Może inaczej: żadnych interwencji? Zmiany zachodzą same zgodnie z planem? Igła wykresu rysuje pomału przewidziane zygzaki? Może jak dotąd nic w nas ciekawego? Monitory kontrolne włączane są rzadko? Tylko gdy wojna i to raczej duża, niektóre wzloty ponad grudkę Ziemi, czy pokaźne wędrówki z punktu A do B? Może przeciwnie: gustują tam wyłącznie w epizodach? Oto mała dziewczynka na wielkim ekranie przyszywa sobie guzik do rękawa. Czujniki pogwizdują, personel się zbiega. Ach cóż to za istotka z bijącym w środku serduszkiem! Jaka wdzięczna powaga w przewlekaniu nitki! Ktoś woła w uniesieniu: Zawiadomić Szefa, niech przyjdzie i sam popatrzy! Teksty uzupełniające Czesław Miłosz % PRZYPOWIEŚĆ O MAKU Na ziarnku maku stoi mały dom. Pieski szczekają na księżyc makowy I nigdy jeszcze tym makowym psom, Ze jest świat większy, nie przyszło do głowy. Ziemia to ziarnko — naprawdę nic więcej, A inne ziarnka - planety i gwiazdy. A choć ich będzie chyba sto tysięcy, Domek z ogrodem może stać na każdej.
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan 175 Wszystko w makówce. Mak rośnie w ogrodzie, Dzieci biegają i mak się kołysze. A wieczorami, o księżyca wschodzie Psy gdzieś szczekają, to głośniej, to ciszej. (z tomu Ocalenie 1945) EWOLUCJA GWIAZD Długość życia gwiazd dochodzi nawet do kilkudziesięciu lub kilkuset mi- liardów lat, więc naukowcy nie są w stanie śledzić życia żadnej z nich od mo- mentu narodzin do śmierci. Wiele mogą się jednak dowiedzieć na podstawie obserwacji gwiazd znajdujących się w różnych stadiach rozwoju. W ten sposób zdołali opisać ewolucję typowej gwiazdy - jej narodziny z mgławicy pyłów i gazów, jej młodość, wiek dojrzały, starość, aż w końcu śmierć, która potrafi być niezwykle widowiskowa. Ewolucja tych ciał niebieskich nie zawsze przebiega w identyczny sposób. Uzależniona jest przede wszystkim od masy: największe gwiazdy świecą naj- jaśniej, a ich koniec jest bardziej spektakularny. Te o przeciętnej masie nie świecą tak intensywnie, jednak żyją o wiele dłużej i wygasają łagodniej. Nato- miast gwiazdy najlżejsze, których blask jest ledwo zauważalny, potrafią prze- żyć nawet setki miliardów lat. NARODZINY GWIAZDY Gwiazda bierze swój początek z mgławicy, czyli chmury pyłów i gazów, wśród których znajduje się przede wszystkim wodór. Na początku mgławica zaczyna zbijać się w bryłę. Do dziś nie udało się ustalić, jaka jest tego kon- kretna przyczyna. Z biegiem czasu obłok kurczy się, pod wpływem grawitacji, natomiast cząsteczki zbliżają się do siebie i ulegają kondensacji. Masa gwiaz- dy stale się powiększa. Na tym pierwszym etapie ewolucji energia grawitacyj- na kondensujących się cząsteczek zmienia się w energię cieplną. W wyniku tego procesu rozgrzana materia zaczyna świecić. W tym momencie powstaje protogwiazda. Najwyższa temperatura oraz największe stężenie masy panuje w samym środku, czyli w jądrze. Gdy temperatura osiągnie 10 min st. Celsju- sza, rozpoczyna się reakcja termojądrowa. Jądra atomów wodoru ulegają syn- tezie i formują jądra atomów helu. W trakcie tej reakcji wyzwalają się nie- wyobrażalne ilości energii, która promieniuje na powierzchnię. Energia ta wysyłana jest przez gwiazdę w postaci światła i ciepła. W rezultacie proto- gwiaza staje się gwiazdą. Zapasy wodoru gwiazd „wystarczają” na ok. 10 miliardów lat. W wyniku spalania wodór stopniowo przekształca się w hel. Gdy wyczerpuje się wodór, reakcja spalania ustaje oraz wyczerpuje się źródło ciepła zapobiegającego cał-
176 _______Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan kowitej kondensacji materii, czyli zapadania się pod wpływem grawitacji. W dalszych reakcjach syntezy hel przekształca się w jeszcze cięższy węgiel oraz wydziela się energia, która pozwala gwieździe świecić przez kolejne 100 milionów lat. W momencie wypalenia się helu reakcje termojądrowe ustają, a sama gwiazda kurczy się pod wpływem grawitacji do rozmiarów zbliżonych do Ziemi i stopniowo wygasa. Życie gwiazdy o masie, np. pięciokrotnie wyższej od Słońca, jest krótsze i przebiega w inny sposób. W wyniku syntezy węgla powstają pierwiastki cięższe, między innymi żelazo. Gwiazda powiększa swą objętość nawet kilka- set razy, zmieniając się w tak zwanego „nadolbrzyma”. Procesy wyzwalające ciepło i światło ustają nagle, jądro gwiazdy zapada się w ciągu kilku sekund. Zapadnięcie się jądra, z kolei, produkuje niewyob- rażalne ilości nowej energii, która gwałtownie rozsadza część skondensowa- nego jądra. To spektakularne zjawisko daje początek nowej formacji o nazwie „supernowa”. Do rzadkości należy okazja zaobserwowania „supernowej” - przeważnie są one zbyt małe lub zbyt daleko położone. W 1987 roku, w są- siedniej galaktyce — Wielkim Obłoku Magellana — można było gołym okiem zaobserwować „supernową”, która przez chwilę była miliard razy jaśniejsza niż Słońce. Jądro „nadolbrzyma” zapada się w bryłę o średnicy od 10 do 20 tysięcy ki- lometrów. Jest ona niewyobrażalnie gęsta, a jej objętość odpowiadająca jednej łyżeczce do herbaty może ważyć nawet 100 milionów ton! Na masę takiej bry- ły składa się masa neutronów, i dlatego gwiazda taka nosi nazwę gwiazdy neutronowej. Młoda gwiazda neutronowa charakteryzuje się bardzo wysokim namagnesowaniem i szybko wiruje wokół własnej osi. Dookoła niej tworzy się silne pole elektromagnetyczne, z którego biegunów wysyłane są fale radiowe oraz inne promieniowanie. Promienie biegną w kosmos, zataczając kręgi po- wodowane ruchem wirowym gwiazdy. Z Ziemi można je zaobserwować za po- mocą radioteleskopów, jako krótkotrwałe regularne błyski. Ich obecność uka- zuje się nam jako promieniowanie pulsujące; stąd gwiazdy te zostały ochrz- czone mianem pulsarów. Pierwsze pulsary zlokalizowano poprzez odczytanie wysyłanych przez nie fal radiowych. Później jednak odkryto pulsary emitujące światło, a także pro- mienie X. Pierwszy poznany przez człowieka pulsar emitujący światło zaob- serwowano w mgławicy o nazwie Krab. Ciało to jest pozostałością po „super- nowej , która pojawiła się w roku 1054. Jego światło pulsuje z częstotliwością około 30 razy na sekundę. Największe gwiazdy mogą skończyć jako „czarne dziury”, czyli obiekty tak gęste, że wytwarzana przez nie grawitacja pochłania nawet promienie świetlne. („Świat Wiedzy” nr 29/97)
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan 177 ŁOWCY PLANET PIOTR CIEŚLIŃSKI: Siedem lat temu odkrył Pan pierwsze planety poza Ukła- dem Słonecznym. Krążą wokół supergęstej gwiazdy neutronowej, tzw. pulsara. Potem nastąpiła lawina nowych odkryć. Znamy już ponad 20 pozasłonecznych planet. To Pan ruszył tę lawinę. ALEKSANDER WOLSZCZAN: Wyobrażam sobie, że to moje odkrycie spełniło funkcję kopniaka w kierunku intensywniejszej pracy. Wynikała z niego naty- chmiastowa konkluzja, że jeśli można znaleźć planety wokół gwiazdy neutro- nowej, której ewolucja jest dość skomplikowana i gwałtowna, to nie ma naj- mniejszego powodu, żeby ich nie było wokół normalnych gwiazd. Pulsar powstaje w wyniku eksplozji supernowej. Jak to możliwe, że planety mogły przetrzymać taką katastrofę? A.W. Nie ulega wątpliwości, że utrzymanie czy też utworzenie planet wokół pulsara jest dużo trudniejsze niż w otoczeniu normalnej gwiazdy, gdzie właś- ciwie przez długie, długie miliardy lat nic się nie dzieje, jest mnóstwo czasu, żeby najrozmaitsze rzeczy mogły powstać. Moje odkrycie pokazało, że planety mogą się tworzyć wokół najdziwniejszych typów gwiazd, że to mechanizm rze- czywiście bardzo uniwersalny. Przed Pańskim odkryciem jednak wszelkie próby znalezienia innych ukła- dów planetarnych kończyły się niepowodzeniem. Wprawdzie z teoretycznych rozważań wynikało, że w naszej Galaktyce powinno być mrowie planet, lecz w teleskopach nie potrafiono dopatrzeć się ani jednej. A.W. Dopiero ostatnio nasze przyrządy osiągnęły precyzję konieczną do od- krywania odległych planet [...] Innym problemem był nasz kochany antropo- centryzm, to znaczy przekonanie, że inne układy planetarne muszą być dość podobne do naszego własnego. To okazało się dramatyczną nieprawdą. Ale Pana odkrycie jeszcze wcale na to nie wskazywało. Odkryty przez Pana układ planet jest zadziwiająco podobny do naszego, pomijając to, że towarzy- szy martwej gwieździe. Mówił Pan nawet kilka lat temu, że jesteśmy na tropie planu, według którego natura rodzi planety. A.W. Tak. Moje planety pulsarowe to właściwie przeskalowana, pomniej- szona kopia naszego Układu Słonecznego. Orbity planet są prawie kołowe, jak w naszym układzie. Jedna z planet jest taka jak Księżyc. Dwie pozostałe mają masy trzy, cztery razy większe od Ziemi. Nawet rozkład mas jest podob- ny. Pierwsza planeta jest najmniejsza, a te dwie następne — tak jak u nas We- nus i Ziemia — są nieco większe. Co najważniejsze, stosunki odległości planet od pulsara są niemal takie jak w naszym układzie. Gdyby tylko wyrzucić martwego pulsara i wstawić tam normalną gwiazdę, podobną do Słońca, była- by to supersensacja; układ planetarny prawie taki jak nasz [...] Czyli wśród dotychczas odkrytych nowych układów nie ma drugiej Ziemi? A.W. Nie ma śladu planety podobnej do Ziemi. I co więcej, nie znaleźliśmy dotychczas takiego układu planetarnego, o którym moglibyśmy powiedzieć:
178 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan planety ziemskie tam są, tylko ich jeszcze nie widzimy, ponieważ nie możemy dokonać ostatecznie dokładnych obserwacji. Przed nami ciągle stoi zadanie znalezienia takiego układu, w którym — nawet jeśli nie będzie w nim z począt- ku widać małych planet ziemskich - to planety olbrzymy będą się poruszać tak jak w naszym układzie... ...i nie będą wyrzucać małych planet w kosmos. Jednak dość pesymistycz- nie to brzmi. Z jednej strony - w końcu znaleźliśmy inne układy planetarne, a z drugiej - małe są szanse na znalezienie układu podobnego do naszego, a zatem życia nam podobnego. A.W. Ostatnie odkrycia niekoniecznie świadczą o tym, że już nic więcej nie znajdziemy. W dużej mierze są one efektem selekcji, ograniczeń instrumen- talnych. Nie popadałbym w desperację i pesymizm, twierdząc, że nasz Układ Słoneczny jest unikatem. Na to jeszcze jest o wiele za wcześnie. Ponadto ol- brzymie planety gazowe mogą mieć księżyce typu ziemskiego, a tam może być życie [...] Planety Wolszczana (wokół pulsara PSR + 12) planeta A B C masa 0,015 3,4 2,8 (ułamek masy Ziemi) promień orbity 0,19 0,36 0,47 (ułamek orbity Ziemi) okres obiegu (dni) 25,34 66,54 98,22 (fragmenty wywiadu Piotra Cieślińskiego z Aleksandrem Wolszczanem, Magazyn „Gazety Wyborczej” nr 41(345), 1999, s. 29-31) OKRUCH W KOSMOSIE Pomiędzy Marsem a Jowiszem krąży Lem. Trzy lata temu Międzynarodo- wa Unia Astronomiczna nazwała tak nowo odkrytą planetoidę w dowód uzna- nia dla Stanisława Lema. Uchodzi za najpoczytniejszego polskiego pisarza. Jest autorem 48 książek, przetłumaczonych na 40 języków i wydanych w 30 milionach egzemplarzy na całym świecie. Znawcy twierdzą, że liczbą wydań, nakładów i przekładów prześcignął nawet klasyka literatury Henryka Sienkiewicza. Takiego sukcesu wydawniczego nie osiągnęli ani Miłosz, ani Szymborska. Już samo wyliczenie jego utworów może przysporzyć niemałych trudności. Wśród najbardziej znanych są między innymi Astronauci, którzy od razu przy- nieśli mu sławę, Obłok Magellana, równie głośny, choć uważany przez autora za nazbyt cukierkowy, znakomite Dzienniki gwiazdowe i Solaris, ponadto Bajki robotów i Opowieści o pilocie Pirxie, włączone do lektur szkolnych.
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan 179 Lem wkroczył na kosmiczne szlaki z dziecinną łatwością, wyprawiając swo- ich bohaterów w przestrzeń międzyplanetarną i to w latach, kiedy loty załogowe w Kosmos wydawały się czymś abstrakcyjnym, podobnie jak wysłanie na orbitę sztucznego satelity Ziemi. Indagowany, dlaczego zajął się fantastyką, powiedział: „Nie ma na to odpo- wiedzi. Tak jak nie ma odpowiedzi na inne pytanie: dlaczego lubi się zupę grochową, a nie ogórkową?”. Okrzyknięty „papieżem literatury fantastycznonaukowej”, zerwał z nią w 1988 r. i poświęcił się pisaniu rozpraw filozoficznych i felietonów. [...] — Trudno zdefiniować Lema jako filozofa, gdyż filozofia nie jest nauką ścisłą, ale jego poglądy filozoficzne są wysokiego lotu - padały pochlebne opinie. To fakt. Dzisiaj ludzie częściej pytają w księgarniach o książki Lema na te- mat przyszłości świata i ludzkości niż o jego powieści fantastyczne. Z niezwy- kłą łatwością porusza się w takich dziedzinach, jak psychologia, matematyka, fizyka, cybernetyka, genetyka, biologia, informatyka czy psychotronika. — Wszelkie próby ogarnięcia wielkości Stanisława Lema — stwierdził jeden z krytyków — z góry są skazane na niepowodzenie. To jeden z największych fenomenów literackich drugiej połowy XX wieku i gdyby nie wyjątkowa inte- lektualna skleroza akademickich środowisk, dawno już powinien dostać lite- racką Nagrodę Nobla. — Paradoksalnie, Lem jest lepiej znany w świecie niż w ojczystym kraju. Wiele osób, z którymi rozmawiam, twierdzi, że zgorzkniał na starość, odciął się od licznych przyjaciół, czuje się rozczarowany. W jednym z wywiadów mistrz skwitował to z żalem: — W Niemczech fun- kcjonuję w encyklopedii jako filozof, jestem tam bardziej popularny niż w kra- ju. W Rosji czytają mnie naukowcy, a w Polsce uchodzę za pisarza dla dzieci. Może Stanisław Lem trochę przesadza? Rok temu otrzymał honorowe oby- watelstwo miasta Krakowa, przyznano mu tytuł doktora honoris causa na Politechnice Wrocławskiej oraz na Uniwersytecie Opolskim, a także order Or- ła Białego, dzięki czemu znalazł się w jednym szeregu z takimi osobistościa- mi, jak brytyjska królowa Elżbieta II oraz prezydent Francji Jacques Chirac, uhonorowanymi wcześniej [...] — Jako człowiek jest równie ciekawy jak cała jego twórczość — słyszę od znajomych pisarza. — Uderzająco inteligentny, nieco złośliwy, a przy tym nie- zwykle oryginalny i barwny. To postać fascynująca, lecz nieco chimeryczna — ostrzegają ci, którzy nie mają z nim łatwego życia. Potrafi być subtelny i cza- rujący w kontaktach z ludźmi, ale bywa również brutalny w głoszeniu swoich przemyśleń. O polskiej fantastyce wyraził się bez ogródek, że w porównaniu z amerykańską wygląda jak wóz drabiniasty przy chevrolecie, czym zraził so- bie całe środowisko. Z kolei amerykańskim pisarzom tego nurtu zarzucił gra- fomanię, przez co karnie został usunięty ze stowarzyszenia Science Fiction Writers of America, którego był hołubionym członkiem. — Napisałem kiedyś o Lemie, że to geniusz naszej epoki. Jego niezwykłość polega na tym, że w fabularnej formie przedstawia zasadnicze dla bytu czło- wieka problemy filozoficzne. Nawet najbardziej literacki utwór, jakim jest So-
180 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan laris, zawiera ogromny ładunek filozoficzny, do dziś aktualny. Można porów- nać Lema z Hawkingiem, genialnym brytyjskim kosmologiem, określanym mianem „następcy Einsteina”. Po przeczytaniu książek Hawkinga, wszystko kurczy się do rozmiaru ziarnka piasku, nasze problemy, nasz gatunek czy na- wet cała Ziemia. Podobnie jest u Lema, którego interesują rzeczy ostateczne: Wszechświat, czas, przemijanie. Obaj stworzyli nowy obraz świata — mówi Adam Hollanek, pisarz i przyjaciel Lema z młodości [...] (Elżbieta Pawełek, Okruch w Kosmosie, „Pan? 7(94], 1998)
KLUCZ DO ĆWICZEŃ Rozdział I: POLSKA 1. Polska: Ćwiczenia na rozumienie tekstu: II: 1) szlaki handlowe, 2) „Czarną Madonną”, 3) złotego wieku, 4) epos na- rodowy, 5) Komisja Edukacji Narodowej, 6) Bałtykiem a Karpatami. III: Nazwy geograficzne: San, Wisła, Karpaty; ukształtowanie terenu: nizi- na, przełęcz, dolina, góry; kierunek świata: wschód, zachód, południe, północ. IV: 1) zdawać sobie sprawę, 2) nie ma w sobie nic z, 3) przypadła rola, 4) na pierwszy rzut oka, 5) z natury rzeczy. Ćwiczenia utrwalające: I 1.: a) ubiór, b) trzymać, c) jantar, d) opiekunka, e) szczyt, f) epopeja, g) kawałek, h) odrodzenie, i) szkolnictwo, j) widok. I 2.: a) zachód, b) anioł, c) wolność, d) patriotyczny, e) tubylec. II : 1) Tatar, 2) gotyk, 3) epoka, 4) Bizancjum, 5) renesans, 6) Magdeburg, 7) Jagiełło, 8) barok, 9) Wawel, 10) Częstochowa. III : 1) stosowało, 2) zawdzięcza, 3) uchwalił, 4) zapożyczyła, 5) stało się. IV: 1) po łacinie, 2) po szlachecku, 3) po niemiecku, 4) po ojcowsku, 5) po turecku. 2. Kraków: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1) aleję parkową - Planty, 2) kopce, 3) hejnał, 4) dzwon „Zygmunt”, 5) Leonarda da Vinci i Rembrandta. II. : Kościół Mariacki, uczta Wierzynka, ołtarz Wita Stwosza, wzgórze wa- welskie, arras wawelski, dzwon Zygmunta, Rynek Główny, Akademia Krakow- ska, Skarbiec Koronny, Kazimierz Wielki. III: 1) XVI w., 2) XIII w., 3) XI w., 4) XIV w., 5) XVI/XVII w. IV: 1) panować, rządzić, 2) wówczas, 3) kiedyś, 4) podobno, 5) radny. V: 1) ucztować, 2) przełożonego, 3) z pewnością, na pewno, 4) pozostałości, 5) znajduje się. Z Ćwiczenia utrwalające: I: 1) formę, 2) obiadem, 3) klejnotami, 4) niechęcią, 5) galerię sztuki, 6) wzrostem, 7) państwem, 8) wyniki, 9) syna, 10) wroga. II: 1) ustępować klasą, 2) robić coś na siłę, 3) dziejowa pomyłka, 4) nadać kształt, 5) jeden jedyny.
182 Klucz do ćwiczeń III: 1) przed + romański, 2) do + rok, 3) pod + ziemia, 4) bez + cena, 5) bez + podstawa, 5) bez + prawo. IV: 1) Szewczyk nadział baranią skórę siarką i smołą, 2) Otton III podaro- wał Bolesławowi Chrobremu włócznię św. Maurycego, 3) Słynny ołtarz dla kościoła Mariackiego wyrzeźbił Wit Stwosz, 4) Biesiadujący u Mikołaja Wie- rzynka władcy nie zorganizowali krucjaty przeciwko Turkom, 5) Muzeum Czartoryskich przechowuje Damę z gronostajem Leonarda da Vinci, 6) Dziel- ny szewczyk pokonał smoka wawelskiego, 7) Trębacz co godzinę gra hejnał mariacki. V: 1) w zamku, 2) z naszym uniwersytetem, 3) w wynajętym pokoju, 4) swoje popisowe danie, 5) krzyk kobiety, 6) ludziom. 3. Warszawa: Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1) TAK, 2) TAK, 3) NIE, 4) NIE, 5) TAK. III: 1) trzykrotnie, 2) nagle, 3) ochoczo, 4) niezwykle, 5) obfity, 6) Stare Miasto, 7) ku czci, 8) w pewnej mierze, w pewnym stopniu, 9) ten. IV: 1) plotka, 2) z zapałem, 3) świeckie, 4) przepowiedni, 5) nieprzyjaciela. V: 1) walka wręcz, 2) następca tronu, 3) rzuca się w oczy, 4) znalazł się w opresji, 5) wysadzić w powietrze. Z Ćwiczenia utrwalające: I: 1) konać, 2) pokonać, 3) brać, 4) wiać, 5) wystawić, 6) obowiązywać, 7) uszkodzić, 8) iść, 9) odeprzeć, 10) należeć. II: 1) zagrzewać do walki, 2) obdarzyć zaufaniem, 3) przyczynić się do zwy- cięstwa, 4) wyróżniać się wyglądem, 5) stanowić wzór. III: każdemu, kolumnie, króla, myślami, Szwecji, Litwy, elekcji, dróg, mo- narchy, przyczynę, Wawelu, stolicą, państwa, Zamku Warszawskim, tronie, cech, godziny, historii. Z Ćwiczenia konwersacyjne: VI: 1) Canaletto — pejzażysta XVIII-wiecznej Warszawy, 2) Stefan Sta- rzyński - prezydent Warszawy, kierował obroną miasta w r. 1939, 3) Krzy- sztof Kamil Baczyński — poeta, zginął w powstaniu warszawskim w r. 1944, 4) Bolesław Prus - pisarz, utrwalił obraz Warszawy 2 poł. XIX w., 5) Jan Ki- liński - szewc, przywódca w insurekcji warszawskiej w 1794 r. 4. Lublin: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1. a), 2. c), 3. a), 4. b), 5. a). II. 1) odrodzenia, 2) wieku, 3) centrum, 4) werdyktu, 5) biedna, 6) rywali* zować. III. 1) w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą; 2) w Lublinie, w kościele św. Trój- cy; 3) w Puławach; 4) na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim.
Klucz do ćwiczeń 183 Ćwiczenia utrwalające: I: 1) technikum, 2) rynek, 3) ulica, 4) fresk, 5) katedra. II: 1) dała, 2) postanowień, 3) przeżywał, 4) pierwotne, 5) godnych. III: 1) miejsce schronienia, 2) skrzyżowanie dróg, 3) ślady osadnictwa, 4) siedziba Trybunału, 5) elegancja renesansu, 6) centrum Polski, 7) rzesze turystów. IV: 1) swojego zastępcę, 2) kamiennym obeliskiem, 3) wiedzę, 4) wcześniej- sze dane, 5) zagranicznymi przedsiębiorstwami, 6) surowy wyrok, 7) korzyst- ną umowę. Rozdział II: SYMBOLE NARODOWE 1. Godło: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1. b), 2. a), 3. c), 4. c), 5. b), 6. a), 7. a) c), 8. b). II: 1) renesans, 2) flaga, sztandar, 3) zwyczaj, tradycja, 4) kronikarz, 5) ob- raz, 6) kolor, 7) zwykle, 8) miasto. III: 1) prawie, 2) nieprzerwanie, w sposób ciągły, 3) od bardzo dawna, 4) dla upamiętnienia czegoś na zawsze, 5) miejsce bitwy. IV: 1) dynastia piastowska, 2) wartości moralne, 3) plemiona pogańskie, 4) siły zbrojne, 5) symbole narodowe, 6) okupacja hitlerowska, 7) suweren- ność państwowa, 8) pieczęć królewska, 9) mundur wojskowy, 10) gród warow- ny, 11) królowie elekcyjni. V: 1) godło Polski — szpony, orzeł, dziób, skrzydła, korona; 2) wojskowość - proporzec, mundur, oddział, żołnierz, pole walki; państwo — niepodległość, su- werenność, społeczeństwo, dynastia, order. Z Ćwiczenia utrwalające: 1:1) biel, 2) brąz, 3) złoto, 4) szarość, 5) czerwień, 6) czerń, 7) żółć, 8) róż. II: 1) srebrny, pióra, 2) dzieje, pisać, 3) życie, dawać, 4) jeden, znaczyć, 5) stary, żyć. IV: za panowania, w czasach, ówczesnego, od tej pory. 2. Flaga: z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: II: 1) reguły, 2) agresor, 3) zdobycz, 4) różny, 5) odpowiednio, stosownie. III: 1) strata, 2) wolność, 3) klęska, 4) prosty, łatwy, 5) łagodny, 6) ogólnie. IV: A — 1) nieodłączny element, 2) doniosłe wydarzenie, 3) dogodne warun- ki, 4) ostateczny kształt, 5) narodowe barwy, 6) wiarygodne świadectwo. B — 1) zryw niepodległościowy, 2) ruch wyzwoleńczy, 3) przedstawiciel- stwo dyplomatyczne, 4) tarcza herbowa, 5) bandera handlowa, 6) zasady he- raldyczne.
184 Klucz do ćwiczeń Ćwiczenia utrwalające: v • > I: 1) dwukolorowy, 2) bojowo-rozpoznawczy, 3) wiarygodny, 4) biało-czer- wony, 5) wczesnośredniowieczny, 6) jasnoniebieski, 7) polsko-angielski, 8) prawdopodobny, 9) narodowowyzwoleńczy, 10) niebiesko-biało-czerwona. II: 1) doniosłe wydarzenie, 2) kształt ostateczny, 3) dawać pierwszeństwo, 4) wchodzić w użycie, 5) podnieść do rangi. 3. Hymn: Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 3 - 1795 r.; 4 - styczeń 1797 r.; 6 - lipiec 1797 r.; 1 - czasy zaborów, 1795-1918 r.; 5 - 1927 r.; 2 - 1997 r. II: 1) Jan Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki; 2) powstanie listopadowe (1830 r.), Wiosna Ludów (1848 r.), powstanie styczniowe (1863 r.); 3) Napole- on Bonaparte, Jan Henryk Dąbrowski, Stefan Czarniecki; 4) Tadeusz Kościu- szko, Adam Mickiewicz; 5) Bogurodzica, Gaudę Mater Poloniae, Rota, Marsz Pierwszej Brygady i inne. III: 1) zrywem niepodległościowym, 2) w obawie przed, 3) wyszły spod pió- ra, 4) podjęli walkę, 5) nie było sposobu, 6) wywarł największe wrażenie. z Ćwiczenia utrwalające: II: 1) państwowy, 2) osiągnięcie, 3) podarować, 4) tajny, 5) karczma, 6) uchodźstwo, 7) marazm, 8) przywódca, wódz, 9) radość, zachwyt, 10) atmo- sfera. II I: 2) powstaniec — powstańczy, 3) legionista — legionowy, 4) emigrant - emigracyjny, 5) dowódca — dowódczy, 6) patriota — patriotyczny, 7) zwycięzca — zwycięski. IV: 1) po ośmiuset latach, 2) przez sto dwadzieścia trzy lata, 3) dwusetna rocznica, 4) z tysiącem żołnierzy, 5) przed dwustu laty. 4. Język polski: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1. - NIE, 2. - NIE, 3. - TAK, 4. - NIE, 5. - TAK II: 1. c), 2. a), 3. c), 4. b), 5. c). III. 1) język polski, 2) ogólnonarodowa odmiana języka, 3) polskich diale- któw z terenów Małopolski, Wielkopolski i Mazowsza, 4) kaszubskie i góral- skie, 5) wykształceniu różnych stylów języka IV. 1) budować, 2) podstawy, 3) odmiana, 4) pisownia, 5) tłumaczenie, 6) lingwista. Z Ćwiczenia utrwalające: I. 1) plemienia, 2) kroniki, 3) piśmiennictwa, 4) zręby, 5) mniejszości naro- dowych. II. tworzyć zręby, mówić gwarą, posługiwać się językiem, odegrać rolę, zre- formować ortografię. i
Klucz do ćwiczeń 185 Rozdział III: NAUKA POLSKA 1. Akademia Krakowska: Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1) Kazimierz Wielki dnia 12 maja 1364 roku, 2) prawa, medycyny i nauk wyzwolonych, 3) Jadwiga i Władysław Jagiełło, 4) bakałarza, magistra, 5) re- ktor, studentów,6) tabard czyli toga i biret, 7) zimowe i letnie, 8) wykłady, re- petytoria. II: 1) magistrant, 2) wykłady, 3) promotor, 4) repetytoria, 5) wydziały. III: przywileje — 1., 2., 5., 7., 8., 10; zakazy — 3., 4., 6., 9. IV: 1) uczeń, 2) student, 3) akademik, internat,4) zaleta, 5) magister, 6) re- stauracja. V: 1) dom opieki dla ciężko chorych, 2) związek kilku dużych przedsię- biorstw, 3) człowiek bez doświadczenia, 4) najwyższy tytuł naukowy lub zwy- czajowe określenie nauczyciela szkoły średniej, 5) najstarszy mężczyzna w ro- dzie lub sportowiec, który ukończył 18 lat, 6) tytuł rzemieślniczy; tytuł stoso- wany także wobec uznanych artystów i sportowców. Z Ćwiczenia utrwalające: I: 1) rektorzy, 2) żacy, 3) profesorowie lub profesorzy, 4) magistrowie lub magistrzy, 5) mistrzowie. II: 1) przekazać prawa do czegoś na inną osobę, 2) przywrócić do poprzed- niego stanu, 3) wyrównywać straty; wynagradzać krzywdy, 4) uprawnienia organu państwa do rozstrzygania spornych spraw, 5) wtrącać się do jakiejś sprawy; pośredniczyć, wstawiać się za kimś. III: 1) o stanowisko dyrektora, 2) przeciwko ograniczeniu wolności, 3) na utratę zdrowia, 4) o własną karierę, 5) o winie oskarżonego, 6) z obowiązku podatkowego, 7) ze środowiskiem przestępczym, 8) z pirackimi wydawnictwa- mi, 9) na Akademii Medycznej, 10) z najnowszych opracowań. IV: 1) niezbędny, 2) ograniczenia, 3) wina, 4) strój, 5) zakon, 6) sprawność, wprawa, 7)drogi, 8) pensja, 9) sprawdzanie, 10) uroczystość. V: 1) pod żadnym pozorem, 2) dały się we znaki, 3) leży na sercu, 4) nie zdają sobie sprawy, 5) na własny użytek. 2. Mikołaj Kopernik: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1) geografię, 2) Pradze, 3) architekt, 4) Malborkiem, 5) malarstwem. II: 1) przyjście na świat w Toruniu, 2)studia w Akademii Krakowskiej, 3) doktorat z prawa kanonicznego, 4) osiedlenie się we Fromborku, 5) przyby- cie Joachima Retyka do Fromborka, 6) śmierć astronoma i pierwsze wydanie dzieła O obrotach. III: 1) Łukasz Watzenrode, 2) Joachim Retyk, 3) Bernard Wapowski, 4) Al- brecht Pruski, 5) papież Paweł III. IV: 1) przypuszczenie, 2) pierwszeństwo, 3) duchowieństwo, 4) dziedzina, 5) odrodzenie.
186 Klucz do ćwiczeń V: 1) natomiast, 2) więc, 3) z pewnością, 4) wtedy, 5) prawie. VI: 1) postawił diagnozę, 2) ukazała się drukiem, 3) nie zdają sobie spra- wy, 4) są zwolennikami, 5) pełnił funkcję. Ćwiczenia utrwalające: I: 1) duchowni, 2) magister, doktor, profesor, 3) dyscypliny naukowe, 4) od- rodzenie, barok, oświecenie, 5) ciała niebieskie, 6) uniwersytet, akademia, politechnika. II: 1) Teorię Kopernika potępił Kościół. 2) Poglądy Kopernika głosił Galile- usz. 3) Dzieło Kopernika ogłosił Joachim Retyk. 4) Mikołajowi Kopernikowi przypisywano autorstwo mapy Prus. 5) Mikołaj Kopernik zasłynął jako świet- ny lekarz. III : 1) i 4) — kula ziemska; 2) i 1) — teoria kopernikańska; 3) i 2) — biskup warmiński; 4) i 3) - Układ Słoneczny, 5) i 5) — Zakon Krzyżacki. IV : 1) tytuł, 2) biciem, 3) rękopis, 4) rewolucję, 5) doradcą. V: prekursorów, Ziemi, Słońca, Wszechświata, średniowiecza, możliwości, tej myśli, ciał niebieskich, wieków, myśl astronomiczną, oficjalną koncepcją, panującej ideologii, poważne kłopoty. 3. Maria Curie-Skłodowska: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: 1:1) TAK, 2) TAK, 3) NIE, 4) TAK, 5) NIE, 6) NIE, 7) TAK. ' II: 1) urządzenia techniczne, 2) terminy naukowe, 3) pierwiastki chemicz- ne, 4) dziedziny naukowe, 5) uczeni. III: A — 1) promieniotwórczość, 2) zaproponować, 3) przyjąć, 4) męczący, 5) łączyć, skupiać. B — 1) odebrać, 2) porażka, 3) bierny, 4) łatwość, 5) odrzucić. Z * Ćwiczenia utrwalające: I: skutków, oparzeń, promieniowaniem, lata, rad, rakiem, metodę, lu- dziom, państwa, pierwiastka, głowy, korzyści, produkcję, fortunę, ludzkości, naukowcom, badacza, sfer, substancji, technologię. II : 1) Najwięcej czasu poświęcała pracy naukowej. 2) Założenie rodziny na- dawało sens życiu. 3) Student uzasadniał nieobecność problemami rodzinny- mi. 4) Sąd powierzył opiekę nad dziećmi ojcu. 5) Współpracownicy uważali Kowalskiego za najlepszego kandydata na stanowisko dyrektora. III : 1) urodził się, 2) nagle, 3) poślubiła, 4) zaletą, 5) nie mógł wytrzymać. IV: 1. i 3., 2. i 5., 3. i 7., 4. i 6., 5. i 4., 6. i 2., 7. i 1., 8. i 10., 9. i 8., 10. i 4. * * • . , 4. Leszek Kołakowski: Z Ćwiczenia na rozumienie tekstu: I: 1) NIE, 2) TAK, 3) NIE, 4) NIE, 5) TAK. IV: 1) nie można, 2) schorzenia, 3) bezsensowny, 4) różne, 5) ubierać się, 6) nieświadomy, 7) zamiar, plan, 8) agent, 9) pokolenie, 10) zabawny. Ćwiczenia utrwalające: I: 1) nie + osiągać, 2) nie + przewidywać, 3) dwa + znaczyć, 4) nie + uchro- nić, 5) bez + sens.
Klucz do ćwiczeń 187 II: 1) przesądzona, 2) namysłu, 3) szlachetnych, 4) zawsze, 5) rzecz. III: 1) ulegać wpływom, 2) wykorzystać okazję, 3) udawać kogoś innego, 4) patronować uroczystości, 5) doświadczać przykrości, 6) cierpieć męki, 7) cieszyć się chwilą, 8) przejmować się niepowodzeniem, 9) dostarczać roz- rywki, 10) żyć złudzeniami. IV: 2) rewizjonista, rewizjonistyczny; 3) antropologia, antropolog; 4) pozy- tywizm, pozytywistyczny; 5) sceptyk, sceptyczny; 6) naturalizm, naturalista. 5. Aleksander Wolszczan: Ćwiczenia na rozumienie tekstu: III: 1) podnietą, 2) są kujonami, 3) renomowaną, 4) sympozjum, 5) nesto- rów, 6) intymnych. IV: 1) rozwlekły, 2) wyraźny, mocny, 3) z błędami, błędnie, 4) całość, 5) osłabienie, 6) nieciekawy, 7) dwójkowicz, 8) literatura piękna. Ćwiczenia utrwalające: I: 1) Układ Słoneczny - galaktyka, 2) Wielka Niedźwiedzica - gwiazdo- zbiór, 3) Mars - planeta, 4) Gwiazda Polarna - gwiazda, 5) Księżyc - satelita. II: 1) nie uzmysławiamy sobie; 2) fascynowały mnie obce cywilizacje; 3) za- wdzięczam moim przyjaciołom to, że; 4) Jednego z ważnych odkryć Wolszczan dokonał; 5) nie był zmuszony do wyjazdu; 6) nie daje okazji do zazdrości; 7) jest warte Nagrody Nobla. III: sesja naukowa, system planetarny, umarła gwiazda, epokowe odkry- cie, niebezpieczny eksperyment, droga życiowa, atrakcyjna oferta, styl życia. V: 1) okiem, 2) szaleństwo, 3) czasem, 4) stracony, 5) minął się, 6) głęboki, 7) w stogu.
SPIS TREŚCI Wstęp..................................................... 5 Rozdział I. POLSKA........................................ 9 Polska................................................. 12 Kraków..................................................23 Warszawa............................................... 37 Lublin................................................. 55 Rozdział II. SYMBOLE NARODOWE............................ 69 Godło...................................................69 Flaga.................................................. 79 Hymn ...................................................90 Język polski .......................................... 101 • Rozdział III. NAUKA POLSKA.............................. 119 Akademia Krakowska.................................... 119 Mikołaj Kopernik...................................... 131 Maria Curie-Skłodowska................................ 142 Leszek Kołakowski .................................... 156 Aleksander Wolszczan.................................. 167 Klucz do ćwiczeń....................................... 181