/
Текст
BLIŻEJ POLSKI
Wiedza o Polsce i jej kulturze
Część i
MB
UMCS
Język • Kultura • Społeczeństwo
Redaktor naczelny
Jan Mazur
Centrum Języka i Kultury Polskiej
dla Polonii i Cudzoziemców
Anna Butcher, Barbara Guziuk-Świca,
Alina Laskowska-Mańko
BLIŻEJ POLSKI
Wiedza o Polsce i jej kulturze
Część I
Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
Lublin 2003
RECENZENT
PROF. DR HAB. HALINA ZGÓŁKOWA
PROF. DR HAB. LESZEK KOLEK
REDAKCJA
DANUTA SŁOWIKOWSKA
PROJEKT OKŁADKI
JERZY DURAKIEWICZ
NA OKŁADCE
» Leon Wyczółkowski, Stańczyk, 1898, fragment
SKŁAD
BEZ ERRATY JOANNA DYSZCZYK”
© Wydawnictwo UMCS, Lublin 2003
ISBN 83-227-2111-0
WYDAWNICTWO UNIWERSYTETU MARII CURIE-SKŁODOWSKIEJ
pl. Marii Curie-Skłodowskiej 5, 20-031 Lublin, tel. (0-81) 537-53-02, 537-53-04
Internet: http://press.umcs.lublin.pl
WSTĘP
We wszystkich ośrodkach prowadzących kształcenie cudzoziemców, oprócz
nauki języka, zapoznaje się studentów z polską tradycją i kulturą.
Systematyczne wprowadzanie tej wiedzy zaczyna się z reguły na poziomie
średnio zaawansowanym. Uczący spotykają się tu z problemem doboru odpo-
wiednich materiałów źródłowych, odpowiadających profilowi i poziomowi gru-
py. Najczęściej korzysta się wtedy z różnego typu tekstów pochodzących
z opracowań popularnonaukowych bądź z prasy, wybranych samodzielnie
przez nauczyciela. Konieczność wyszukania i opracowania takich materiałów
stanowi dodatkową trudność zarówno dla lektora, jak i dla studenta, pozba-
wionego możliwości samodzielnej pracy z podręcznikiem.
W ośrodku lubelskim od wielu lat prowadzimy tego typu zajęcia, głównie
dla młodzieży oraz nauczycieli polonijnych ze Wschodu, przez lata pozbawio-
nych kontaktu z polską kulturą. W związku z tym szczególnie odczuwało się
konieczność opracowania podręcznika, stanowiącego swoiste kompendium
wiedzy z tej dziedziny.
Zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że ze względu na zakres materiału jest
to ogromne przedsięwzięcie. Postanowiłyśmy zatem przygotować podręcznik
składający się z dwóch części.
Zagadnienia zawarte w części I, którą właśnie oddajemy do rąk czytelnika,
chociaż pozornie luźno wiążą się z pojęciem kultury, są, naszym zdaniem, nie-
zbędne jako punkt wyjścia do dalszych rozważań. Dotyczy to przede wszyst-
kim ogólnych informacji o Polsce i Polakach, o naszych symbolach narodo-
wych i języku. Znajduje się tu ponadto dział omawiający największe dokona-
nia w polskiej nauce.
Część II, która powinna się ukazać w ciągu najbliższych dwóch lat, będzie
poświęcona następującej problematyce: 1. Muzyka, 2. Teatr, 3. Film, 4. Sztu-
ki plastyczne. Zamierzamy w niej zawrzeć najważniejsze zjawiska kulturowe
z przeszłości, ale także skupić się na tym, co dzieje się w kulturze polskiej
w ostatnich latach. Niektóre wydarzenia i ich twórcy, chociaż osiągnęli już
międzynarodową sławę, nie doczekali się jeszcze nie tylko monografii, ale na-
wet wzmianki w* opracowaniach ogólnych, a naszym zdaniem zasługują na
szczególną uwagę. Mamy tu na myśli na przykład polską muzykę filmową
(Z. Preisner, M. Lorenc), najnowsze osiągnięcia kinematografii (A. Holland,
J. Machulski, D. Kędzierzawska, M. Łoziński), wybitne odkrycia naukowe
(A. Wolszczan), teatr alternatywny, sukcesy polskich artystów plastyków
w świecie i inne.
Pragniemy zaznaczyć, że ze względu na różnorodność tematyczną zagad-
nień zawartych w podręczniku staramy się unikać powielania schematów
w sposobie opracowania poszczególnych zagadnień. Koncepcja całości podręcz-
6
Wstęp
nika powinna być, według nas, otwarta i nieszablonowa. Możemy jednak wy-
różnić pewne stałe elementy każdej jednostki tematycznej. Są to: 1. Informa-
cje wprowadzające. 2. Słownictwo do tekstu podstawowego. 3. Tekst podsta-
wowy. 4. Słowniczek wyrażeń i zwrotów do zapamiętania. 5. Ćwiczenia na ro-
zumienie tekstu. 6. Ćwiczenia utrwalające. 7. Ćwiczenia konwersacyjne.
8. Wybór tekstów uzupełniających.
Informacje wprowadzające do tematu mają różnorodny charakter. W za-
leżności od typu zagadnienia pojawiają się zatem nota biograficzna, kalenda-
rium historyczne, wyjaśnienie określonych faktów, krótka charakterystyka
nurtu artystycznego itp.
Sposób prezentacji słownictwa do tekstu zależy od jego specyfiki. W związ-
ku z tym posługujemy się m.in.: różnymi typami definicji, grupowaniem te-
matycznym wyrazów, krótką informacją encyklopedyczną. Ponadto podajemy
wybrane z tekstu trudniejsze słownictwo, wymagające dodatkowego wyjaś-
nienia przez lektora w zależności od potrzeb i profilu grupy.
Niewątpliwie najważniejszym elementem jednostki tematycznej jest tekst
podstawowy. Przy doborze tekstów, poza względami merytorycznymi, kieruje-
my się przede wszystkim kryterium stopnia trudności. Dlatego też nie wystę-
pują w podręczniku teksty specjalistyczne, lecz popularnonaukowe, prasowe,
literackie. Zależy nam również na ich różnorodności formalnej. Stąd, obok ar-
tykułów prasowych, felietonów, wywiadów, występują eseje, fragmenty pa-
miętników i biografii, a również wyjątki z literatury pięknej.
Teksty zawierają szereg związków składniowych i frazeologizmów wartych
wyjaśnienia i zapamiętania. Zestaw takich wyrażeń i zwrotów znajduje się po
każdym tekście, stanowi on ponadto materiał do ćwiczeń.
Pierwszy blok ćwiczeń ma na celu sprawdzenie zrozumienia tekstu przez
studentów. Proponujemy tu różne typy zadań, np.: ćwiczenia substytucyjne,
synonimiczne, chronologiczne ustawianie faktów, ocenianie prawdziwości
zdań, odpowiedzi na pytania i inne.
Najbardziej zróżnicowany charakter mają ćwiczenia utrwalające. Chociaż
nie jest naszym zamiarem systematyczne wprowadzanie problemów grama-
tycznych, to pojawiają się w tym zestawie ćwiczenia słowotwórcze, leksykal-
ne, składniowe i frazeologiczne. Typ ćwiczeń zależy od charakteru i struktury
tekstu. Szczególną uwagę zwracamy na rekcję czasowników oraz na utrwale-
nie znaczenia i użycia nowego słownictwa.
Ostatnia grupa to ćwiczenia konwersacyjne, które częściowo wiążą się z teks-
tem, ale niekiedy wybiegają poza ściśle określony temat.
Uzupełnieniem każdej jednostki jest krótki wybór tekstów, pozwalający le-
ktorowi na rozszerzenie omawianego zagadnienia stosownie do potrzeb gru-
py. Znajdują się wśród nich teksty wnoszące dodatkowe informacje, utwory
poetyckie i muzyczne, ciekawostki, wywiady itp.
Zaprezentowany układ jednostki tematycznej jest naszą propozycją dla
uczącego, z której może skorzystać w całości lub dokonać odpowiadającego
mu wyboru.
Wstęp
7
Opracowując koncepcję podręcznika, miałyśmy na względzie przede wszyst-
kim jego wielofunkcyjność. Z jednej strony zależało nam na tym, aby był on
pomocą wykorzystywaną systematycznie na zajęciach, stąd proponujemy, jak
nam się wydaje, szeroki i uporządkowany pod względem tematycznym i chro-
nologicznym wybór zagadnień. Z drugiej zaś strony chciałyśmy, aby nauczy-
ciel pracujący według własnego programu miał możliwość dokonania wyboru
tematów, stąd każda jednostka stanowi odrębną całość. Sądzimy również, że
można traktować naszą książkę jako rodzaj antologii tekstów, wykorzystywa-
nych nie tylko na zajęciach z wiedzy o kulturze.
Przypominając, że podręcznik przeznaczony jest dla grup średnio zaawan-
sowanych, pragniemy zaznaczyć, że może on stanowić podstawę do dalszych,
bardziej wnikliwych studiów nad kulturą polską na poziomie wyższym (grupy
zaawansowane, humanistyczne).
Język jest składnikiem kultury, a więc nauczanie go nie może odbywać się
w oderwaniu od dorobku i tradycji danego narodu. Szczególnie istotne jest to
w przypadku osób mających polskie korzenie, ale wychowujących się w in-
nych, często odległych obszarach kulturowych. Wprowadzanie tej wiedzy mu-
si więc odbywać się w sposób przemyślany, gwarantujący możliwie pełne
spojrzenie na zjawiska kulturowe. Mamy nadzieję, że przygotowany przez
nas podręcznik także pod tym względem spełni swoją funkcję i stanie się waż-
ną pomocą w kształceniu językowym cudzoziemców.
Autorki
ROZDZIAŁ I
POLSKA
Położenie geograficzne, ludność, regiony
£
Położenie: Europa Środkowa.
Powierzchnia: 312 683 km2 (9 miejsce w Europie).
Granice: Polska graniczy z siedmioma państwami: z Niemcami, Czecha-
mi, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą i Rosją.
Stolica: Warszawa.
Inne duże miasta: Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk.
L u d n o ś ć: 38 660 tysięcy (1995 r.). Kraj jednolity narodowościowo; mniej-
szości narodowe stanowią 2,4% ogółu ludności.
Warunki naturalne: kraj nizinny; średnia wysokość 173 metry. Naj-
wyższy punkt — szczyt Rysy w Tatrach (2499 metrów nad poziomem morza),
a najniższy w delcie Wisły (1,8 m poniżej poziomu morza). Obszary górskie
zajmują 3% powierzchni kraju.
Najważniejsze krainy geograficzne: Pojezierze Pomorskie,
Warmia i Mazury, Wielkopolska, Kujawy, Małopolska, Podlasie, Góry Świę-
tokrzyskie, Śląsk, Karpaty, Sudety.
Główne rzeki: Wisła, Odra, Warta, Bug.
Klimat: Typ klimatu przejściowego strefy umiarkowanej.
Podział administracyjny: 16 województw, 208 powiatów ziem-
skich, 64 powiaty grodzkie (miasta), 2489 gmin.
Ustrój: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem praw-
nym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Słownictwo do tekstu podstawowego
Gall Anonim — pierwszy polski kronikarz pochodzenia francuskiego, autor
kroniki napisanej po łacinie na początku XII wieku na zamówienie kró-
la Bolesława Krzywoustego
Mikołaj Kopernik (1473—1543) — polski astronom, matematyk, ekonomista,
lekarz; autor epokowego dzieła O obrotach sfer niebieskich, twórca teo-
rii heliocentrycznej
10
Rozdział I. Polska
Wit Stwosz (Stosz, Storz) (ok. 1447-1533) - rzeźbiarz i malarz pochodzenia
niemieckiego, twórca późnogotyckiego ołtarza w kościele Mariackim
w Krakowie oraz nagrobka króla Kazimierza Jagiellończyka
Samuel Bogumił Linde (1771—1847) — leksykograf, pedagog; twórca pierw-
szego sześciotomowego Słownika języka polskiego
Marcello Bacciarelli (1731—1818) — malarz pochodzenia włoskiego; od 1756 r.
w Polsce; nadworny malarz króla Stanisława Augusta; portrecista (por-
trety króla)
Jan Piotr Norblin (1745-1830) - francuski rysownik, grafik i malarz; w la-
tach 1774—1804 w Polsce; malował tematy z życia polskiego, sceny oby-
czajowe, czołowy artysta epoki oświecenia w Polsce
średniowiecze — okres historyczny od końca starożytności (V wiek) do końca
XV w., charakteryzujący się w sferze ideologicznej przewagą światopo-
glądu religijnego; wieki średnie; w Polsce od ok. końca X w. do końca XV w.
renesans — okres w historii kultury europejskiej (XV-XVI w.), zapoczątko-
wany w XIV w. we Włoszech, przeciwstawiający się średniowiecznym
poglądom na świat; odrodzenie
barok — kierunek w kulturze europejskiej w XVII w. i w pierwszej połowie
XVIII w.; styl w literaturze, muzyce, sztuce
oświecenie — prąd społeczno-kulturalny w Europie w XVIII w. głoszący kult
rozumu i wiedzy
„złoty wiek” — określenie stosowane do wieku XVI, który w dziejach Polski
charakteryzował się szczególnym rozkwitem kultury, sztuki, nauki
i różnych form życia społeczno-politycznego
zabory (Ip. zabór) /potoczne/ — okres w historii Polski (1795-1918), w którym
w wyniku rozbiorów kraj znalazł się pod panowaniem państw zewnę-
trznych — Rosji, Prus i Austrii; rozbiory
gotyk - styl w architekturze i sztukach plastycznych, panujący w Europie
w okresie dojrzałego i późnego średniowiecza
scholastyka — główny kierunek średniowiecznej filozofii chrześcijańskiej,
charakteryzujący się dążeniem do rozumowego udowodnienia dogma-
tów religijnych w oparciu o autorytety, bez odwoływania się do do-
świadczenia
rycerstwo — w średniowieczu uprzywilejowana warstwa wojowników, elita
społeczeństwa feudalnego, obowiązana do służby wojskowej, później
szlachta
szlachta - stan społeczny w społeczeństwach feudalnych Europy, wywodzący
się z rycerstwa; w Polsce warstwa uprzywilejowana od XIV, XV wieku
Piastowie - pierwsza dynastia panująca w Polsce do 1370 roku
zamek wawelski - Wawel; zamek królewski w Krakowie; siedziba królów
polskich od XI w.
Rozdział I. Polska
11
Uniwersytet Jagielloński - pierwsza wyższa uczelnia w Polsce, założona
w Krakowie w r. 1364 przez króla Kazimierza Wielkiego; dawniej Aka-
demia Krakowska
prawo magdeburskie — dawne prawo miasta Magdeburg w Niemczech, na
którym wzorowano się przy zakładaniu niektórych miast polskich
obrządek rzymskokatolicki — odrębna liturgia charakterystyczna dla Koś-
cioła katolickiego, podlegającego władzy papieskiej
Komisja Edukacji Narodowej — (1773—1794) pierwsza w Europie władza
oświatowa o charakterze odrębnego ministerstwa, zreformowała pol-
skie szkolnictwo
kraje nordyckie — kraje północnoeuropejskie, skandynawskie
Turcy otomańscy (osmańscy) - nazwa plemienia, które pod wodzą Osma-
na w XIII w. utworzyło księstwo, a w XV w. — w wyniku podbojów
w Azji i w Europie Wschodniej - imperium osmańskie lub otomańskie
Pireneje — łańcuch górski we Francji i Hiszpanii, oddziela Półwysep Iberyj-
ski od reszty Europy
kosmopolityczny — nie mający żadnej przynależności narodowej lub mający
bierny stosunek do tradycji, kultury i interesów własnego narodu
Czarna Madonna — zwyczajowa nazwa obrazu Matki Boskiej Częstocho-
wskiej w klasztorze na Jasnej Górze
Tatar — dawniej przedstawiciel ludów zamieszkujących tereny imperium
mongolskiego i Złotej Ordy
bursztyn — żywica drzew iglastych z trzeciorzędu w formie nieregularnych
kawałków, barwy od jasnożółtej do brunatnej, używana do wyrobu bi-
żuterii; występuje licznie w Morzu Bałtyckim; dawniej jantar
szlak bursztynowy — w czasach przedhistorycznych — droga handlowa, któ-
rą kupcy wyprawiali się na północ po bursztyn
epos — epopeja; długi poemat epicki, zwykle wierszowany, przedstawia w pod-
niosłej formie czyny bohaterów narodowych na tle wydarzeń historycz-
nych; zapoczątkowany w starożytności przez Homera
fosa — głęboki, zwykle wypełniony wodą rów wokół zamku, twierdzy, miasta,
służący do celów obronnych
ikona — obraz o tematyce religijnej w sztuce bizantyjskiej i wschodniochrześ-
cijańskiej
ryngraf — niewielka, wypukła blaszka w kształcie tarczy z rysunkiem o te-
matyce religijnej, później także z godłem państwowym, noszona przez
rycerzy na szyi
patchwork — kompozycja ozdobna wykonana z różnokolorowych skrawków
materiału
12
Rozdział I. Polska
Tekst podstawowy
POLSKA
Polacy usadowili się na nizinie między Bałtykiem a Karpata-
mi, otwartej od wschodu i zachodu, gdzie żadne przeszkody na-
turalne nie przecinały wiodących ku niej szlaków. Bałtyk, morze
płytkie i niewielkie, stanowił raczej wygodną drogę komunika-
cyjną z krajami nordyckimi niż oddzielającą od nich fosę. Pasmo
Karpat na południu, przecięte licznymi szerokimi dolinami i wy-
godnymi przełęczami, nie ma w sobie nic z pirenejskiego muru;
tędy właśnie szły szlaki bursztynowe ku nadbałtyckim piaskom.
Leżąc na styku europejskiego Wschodu i Zachodu, Polska była
z natury rzeczy krajem przejściowym. Gdzieś wzdłuż dolin Wisły
i Sanu przebiegały ważne granice, wytyczające krańce zasięgu
kultur, ale określające zarazem miejsce ich styku i przenikania:
granice alfabetu, kalendarza, obrządku rzymskokatolickiego
oraz gotyku. Toteż choć Polacy chrześcijaństwo przyjęli z rąk
czeskiej księżniczki, swój strój narodowy zapożyczyli od otomań-
skich Turków. Rycerstwo nosiło na piersiach ryngrafy z Madon-
ną, ale stosowało tatarską sztukę wojenną. Miasta zakładano na
prawie magdeburskim, ale monopol handlu dzierżyła szlachta.
Aniołowie pod postacią młodzieńców przyszli w odwiedziny do
pierwszego • z Piastów, podejmowani po włościańsku miodem
i mlekiem, ale poczciwy polski diabeł Boruta nosił się po szla-
checku, a niedobry kosmopolityczny czart, co kusi do złego — po
niemiecku./Pierwszym kronikarzem polskiej państwowości był
Gall Anonim - przybysz znad Sekwany, a twórcą pierwszego,
epokowego zresztą słownika języka polskiego Samuel Bogumił
Linde — Niemiec z pochodzenia. Katedry i kościoły są gotyckie,
renesansowe albo barokowe, ale słynna „Czarna Madonna” czę-
stochowska, patronka Polski, jest bizantyjską ikoną. Pierwsza
literatura narodowa pisana była po łacinie, a największy polski
epos narodowy zaczyna się od słów „Litwo, ojczyzno moja...”.
Każda bowiem rdzenna kultura narodowa odznacza się zarazem
Rozdział I. Polska
13
ogromną chłonnością elementów otoczenia i pełną zdolnością ich
asymilowania. Ta siła asymilacji polskiej cywilizacji i kultury
sprawiła, że włoski malarz Bacciarelli czy francuski Norblin sta-
wali się rdzennymi przedstawicielami „polskiej szkoły”, a wnu-
kowie trzech zaborczych potęg polskimi patriotami i szli do po-
wstań narodowych.
Nawet mało uważny cudzoziemiec zwiedzający królewski za-
mek wawelski musi zdać sobie sprawę, że Polska w dobie swego
rozkwitu, którego apogeum przypada na wiek XVI, była nie tyl-
ko potężnym państwem, ale również krajem i narodem o bogatej
cywilizacji materialnej i kulturze duchowej. Tylko na takiej gle-
bie mógł wyrosnąć geniusz Mikołaja Kopernika i mogła rozwi-
nąć się twórczość Wita Stwosza. „Złoty wiek” polskiej kultury
zrodził się ze zwycięstwa renesansowego rozumu nad średnio-
wieczną scholastyką, w czym niemała rola przypadła najstarsze-
_____________________ z
mu — po Pradze — w Europie Środkowej Uniwersytetowi Jagiel-
lońskiemu w Krakowie. W XVIII wieku po raz drugi zabłysnął
polski wiek Oświecenia i, mimo że noc rozbiorów i niewoli zacią-
gała się już nad Polską, może właśnie jemu zawdzięcza naród
przetrwanie w polskości. Wtedy to bowiem powstało pierwsze na
świecie ministerstwo oświaty pod nazwą Komisji Edukacji Naro-
dowej i uchwalona została pierwsza w Europie — i druga w świe-
cie po Stanach Zjednoczonych — konstytucja.
O aspekcie fizycznym kraju decyduje nie tylko jego położenie
geograficzne — odbija się w nim także jego historia. Kiedy się leci
do Polski samolotem, nie trzeba pytać stewardessy, czy jest się
już nad ziemią polską, wystarczy spojrzeć w dół. Kiedy tam
w dole w miejsce ogromnych łanów pojawią się zagony niewiel-
kich poletek, pogrodzonych miedzami, istny wielobarwny pat-
chwork złożony z tysiąca skrawków, to już jesteśmy nad Polską.
Tak od pierwszej chwili musimy zżyć się z tym pejzażem, w któ-
rym czekają niewidoczne na pierwszy rzut oka niespodzianki.
(Mirosław Żuławski, fragment wstępu
do albumu Jana Morka Polska, s. 15—21)
14
Rozdział I. Polska
Sprawdź, czy rozumiesz:
- dolina, nizina, przełęcz, pasmo, gleba, łan, zagon, styk, przenikanie, przy-
bysz, monopol, chłonność, asymilacja, apogeum, oświata;
— poczciwy, rdzenny, istny;
— dzierżyć;
— z natury rzeczy; po włościańska; na pierwszy rzut oka;
— zdać sobie sprawę z czego; komuś przypadła rola kogoś; kusić do złego; nosić
się po szlachecku; nie mieć w sobie nic z kogoś, czegoś / mieć w sobie coś z ko-
goś, czegoś.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę wymienić po cztery:
1) fakty historyczno-kulturowe świadczące o wpływach Zachodu na Polskę,
2) fakty historyczno-kulturowe świadczące o wpływach Wschodu na Polskę,
3) nazwiska cudzoziemców, którzy wnieśli swój wkład w rozwój kultury pol-
skiej,
4) nazwy epok w dziejach polskiej kultury.
II. Proszę dokończyć zadania:
1. Z krajów europejskich i azjatyckich wiodły nad Bałtyk..............
2. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej jest nazywany..................
3. Wiek XVI w dziejach Polski określa się mianem......................
4. Od słów „Litwo, ojczyzno moja...” zaczyna się polski...............
5. W czasach oświecenia powstało w Polsce pierwsze na świecie ministerstwo
oświaty—..............................................................
6. Polacy usadowili się na nizinie między.............................
a .............................................................
III. Proszę pogrupować podane wyrazy według podanych niżej kate-
gorii: nizina, wschód, San, przełęcz, dolina, Bałtyk, zachód, Wisła, południe,
Karpaty, północ, góry
Nazwy geograficzne Ukształtowanie terenu
Kierunek świata
Rozdział I. Polska
15
IV. Proszę przekształcić podkreślone fragmenty zdań, używając poda-
nych związków frazeologicznych: z natury rzeczy; na pierwśzy rzut oka; zda-
wać sobie sprawę; komuś przypadła jakaś rola; nie mieć w sobie nic z...
1. Każdy, kto pełni ważną funkcję publiczną, musi wiedzieć, że ciąży na nim
wielka odpowiedzialność.
2. Warszawa nie jest podobna do wielkich metropolii, ale odznacza się swoim
niepowtarzalnym klimatem.
3. Zgodnie z wynikiem wyborów, partie lewicowe znalazły się w opozycji par-
lamentarnej.
4. Tatry, kiedy widzi je się po raz pierwszy, wydają się niezbyt wysokie
i niegroźne.
5. W okresie zaborów, z powodu włączenia do państw ościennych, Polska
zniknęła z mapy Europy.
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę podać wyrazy:
1. 0 zbliżonym znaczeniu:
a) strój — ......................
b) dzierżyć —.................
c) bursztyn —.................
d) patronka — ................
e) apogeum —..................
f) epos —.....................
g) skrawek —..................
h) renesans - ................
i) oświata —..................
j) pejzaż — ..................
2. O przeciwnym znaczeniu:
a) wschód -.....................
b) diabeł —...................
c) niewola —..................
d) kosmopolityczny —..........
e) przybysz —.................
II. Proszę podać rzeczowniki, od których pochodzą poniższe przy
miotniki:
1) tatarski — ..............
2) gotycki -................
3) epokowy —................
4) bizantyjski —............
16
Rozdział I. Polska
5) renesansowy - ............
6) magdeburski -.............
7) Jagielloński -............
8) barokowy —................
9) wawelski —................
10) częstochowska —..........
III. Proszę uzupełnić zdania odpowiednim czasownikiem: uchwalić,
stać się, zapożyczyć, zawdzięczać, stosować.
1. Polskie rycerstwo.............niekiedy tatarską sztukę wojenną.
2. Wybitnym twórcom XVIII i XIX wieku naród...................przetrwa-
nie w polskości okresu niewoli.
3. Trzeciego maja 1791 roku Sejm Wielki.................pierwszą w Eu-
ropie konstytucję.
4. Swój tradycyjny strój szlachta polska................od narodów Azji
Mniejszej.
5. Wielu cudzoziemskich malarzy i architektów..................czołowy-
mi przedstawicielami sztuki polskiej w epoce oświecenia.
IV. Proszę przekształcić podane wyrazy według wzoru:
Wzór: polski - czytać: Czytam po polsku
1) łacina - mówić: .....................................................
2) szlachecki — być ubranym : ..........................................
3) niemiecki - pisać : .................................................
4) ojcowski — traktować : ..............................................
5) turecki - siedzieć:..................................................
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Jaki wpływ wywarły podane niżej wydarzenia historyczne na kształtowanie
się polskiej kultury?
1. Przyjęcie chrześcijaństwa w 966 roku.
2. Utworzenie Akademii Krakowskiej przez Kazimierza Wielkiego w r. 1364
3. Ukształtowanie się systemu demokracji szlacheckiej w XVI wieku.
4. Polskie powstania narodowe (1794, 1830, 1848, 1863).
II. Czy zgadza się Pan/ Pani z twierdzeniem, że Polska leży na styku kultur
Wschodu i Zachodu? Jakie zjawiska, poza wskazanymi w tekście, świadczą
o tym?
III. Co mówi się o Polsce w Pana/ Pani kraju?
IV. Kogo, Pana/ Pani zdaniem, można zaliczyć do największych Polaków?
V. Proszę określić swój stosunek do Polski w formie krótkiej wypowiedzi pisem-
nej.
Rozdział I. Polska
17
VI. Jak współcześnie ocenia się postawy kosmopolityzmu i patriotyzmu?
VII. Proszę dokonać próby charakterystyki Polaków opierając się na włas-
nych sądach oraz cytowanej poniżej wypowiedzi Andrzeja Szczypiorskiego.
Mamy skłonność do legend o naszej ojczyźnie i narodzie, co wydaje mi się wpraw-
dzie piękne, ale też cokolwiek niebezpieczne. Ta skłonność dużo mówi o naszym złym
losie. Bo kto miał tak mało — wszystko, co miał pragnie uczynic szczególnie cennym
i godnym miłości. Rzecz bardzo ludzka, lecz czasem prowadzi do rozczarowań, nawet
do śmieszności.
Z drugiej znów strony jest Polska obszarem łatwej negacji. Tu nigdy chyba nie było
dobrych rządów, bo nawet rząd aniołów nie będzie się Polakom podobał. Mamy skłon-
ność podejrzewać naszych najlepszych ludzi o najgorsze rzeczy - straszny kraj.
W gruncie rzeczy - cudowny kraj.
(Andrzej Szczypiorski, Jaka ona jest [w:] Jan
Morek, Polska, s. 273-278).
VIII. Na podstawie podanego niżej fragmentu Dziennika Witolda Gombrowi-
cza proszę powiedzieć, jak Pan/ Pani rozumie stosunek autora do Polski
i Polaków.
Kiedyś zdarzyło mi się uczestniczyć w jednym z tych zebrań poświęconych wzajem-
nemu polskiemu krzepieniu się i dodawaniu ducha [...] gdzie, odśpiewawszy Rotę i od-
tańczywszy krakowiaka, przystąpiono do wysłuchiwania mówcy, który wysławiał na-
ród albowiem „wydaliśmy Szopena”, albowiem „mamy Curie-Skłodowską” i Wawel,
oraz Słowackiego, Mickiewicza i, poza tym, byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa
a konstytucja Trzeciego Maja była bardzo postępowa [...]. Tłumaczył on sobie i zebra-
nym, że jesteśmy wielkim narodem, co może nie wzbudzało już entuzjazmu słuchaczy
(którym znany był ten rytuał — brali w tym udział jak w nabożeństwie, od którego nie
należy oczekiwać niespodzianek) niemniej jednak było przyjmowane z rodzajem zado-
wolenia, że stało się zadość patriotycznej powinności. Aleja odczuwałem ten obrządek
jak z piekła rodem, ta msza narodowa stawała mi się czymś szatańsko szyderczym
i złośliwie groteskowym. Gdyż oni, wywyższając Mickiewicza, poniżali siebie — i takim
wychwalaniem Szopena wykazywali to właśnie, że nie dorośli do Szopena — a lubując
się własną kulturą, obnażali swój prymitywizm.
Geniusze! Do cholery z tymi geniuszami! Miałem ochotę powiedzieć zebranym: —
Cóż mnie obchodzi Mickiewicz? Wy jesteście dla mnie ważniejsi od Mickiewicza. I nie
ja, ani nikt inny, nie będzie sądził narodu polskiego według Mickiewicza lub Szopena,
ale wedle tego, co tu, na tej sali, się dzieje i co tu się mówi. Gdybyście nawet byli naro-
dem tak ubogim w wielkość, że największym artystą waszym byłby Tetmajer lub Ko-
nopnicka, lecz gdybyście umieli mówić o nich ze swobodą ludzi duchowo wolnych,
z umiarem i trzeźwością ludzi dojrzałych, gdyby słowa wasze obejmowały horyzont nie
zaścianka, lecz świata... wówczas nawet Tetmajer stałby się wam tytułem do chwały.
Ale tak jak rzeczy się mają, Szopen z Mickiewiczem służą wam tylko do uwypuklenia
waszej małostkowości — gdyż wy z naiwnością dzieci potrząsacie przed nosem znudzo-
nej zagranicy tymi polonezami po to jedynie, aby wzmocnić nadwątlone poczucie włas-
nej wartości i dodać sobie znaczenia.
Jesteście jak biedak, który chwali się, że jego babka miała folwark i była w Paryżu.
Jesteście ubogimi krewnymi świata, którzy usiłują imponować sobie i innym.
18
Rozdział I. Polska
„...nic własnego nie może człowiekowi imponować; jeżeli więc imponuje nam wiel-
kość nasza lub nasza przeszłość, to dowod, że one w krew nam nie weszły**.
Witold Gombrowicz, Dziennik 1953-1956,
Kraków 1986, s. 12-13
Teksty uzupełniające
TATRY
Najwyższemu punktowi Polski - szczytowi Rysów - brakuje niestety kil-
kudziesięciu centymetrów do wysokości 2500 metrów... Przy Himalajach czy
choćby Alpach polskie Tatry to góry miniaturowe. Ale nie ustępują im groźną
urodą skalistych turni, fantastyką urwisk i przepaści.
Tatry są cząstką długiego łańcucha Karpat. To góry młode, wypiętrzone
dopiero w okresie kredy i trzeciorzędu. Stanowią przedłużenie Alp, tworząc
jakby mocno wygięty łuk, sięgający od Dunaju (płynącego obok słowackiej sto-
licy Bratysławy) do... Dunaju przy Żelaznych Wrotach na granicy Rumunii
i Serbii. Od zarania dziejów Polski Karpaty są południową granicą, która
przez wieki zmieniała się nieznacznie. Z ich łańcucha tylko masyw Tatr,
w większości należących do Słowacji, ma charakter alpejski. Tatry, w wyż-
szej, wschodniej partii są zbudowane głównie z granitów, przepięknie wy-
rzeźbionych przez lodowiec. Pozostałością po nim są także malownicze jezior-
ka wysokogórskie, z których otoczone wyniosłymi szczytami Morskie Oko
cieszy się zasłużenie największą sławą. Tatry Zachodnie, nieco niższe, utwo-
rzone z łupków krystalicznych i wapieni, mają kształty łagodniejsze, kopias-
te. Erozja wyżłobiła w nich wspaniałe jaskinie, ekscytujące speleologów, pod-
ziemne strumienie i kaskady. Na karkołomnych ścianach Tatr można wypa-
trzyć zgrabną kozicę. Na wysokogórskich halach żyją gromady świstaków,
które na widok zbliżających się turystów stają „słupka” i donośnym gwizdem
ostrzegają całe swoje plemię. Niekiedy zza granicy przychodzą niedźwiedzie
i zbliżają się aż do osad ludzkich... aby grzebać w śmietnikach. Nad skalisty-
mi turniami krążą (niestety coraz rzadziej) wspaniałe orły. Dopiero w drugiej
połowie XIX wieku Tatry zostały „odkryte" przez śmiałych turystów i poetów,
przedtem żyły niemal w zupełnej izolacji. Górale — ich mieszkańcy — kultywo-
wali swoje zwyczaje i nosili oryginalne, podobne do bałkańskich, stroje. Żyli
z lasu i z wypasu owiec. Dziś górale utrzymują się głównie z turystyki...
i z wyjazdów do pracy w Ameryce. W dni świąteczne po dawnemu stroją się
w obcisłe białe spodnie z surowego sukna, haftowane serdaki lub kożuszki
bez rękawów i szerokie sztywne kapelusze z okrągłym rondem, zdobione mu-
szelkami.
Wśród regionów żywego folkloru właśnie Podhale — kotlina u stóp Tatr —
jest najwierniejsze tradycyjnym strojom, tańcom i zwyczajom. Turyści,
a szczególnie narciarze, upodobali sobie Tatry i leżące u ich stóp Zakopane,
Rozdział I. Polska
19
jak żadne inne miejsce w Polsce. Tylko tu są tak fascynujące widoki i zbocza.
Napływ milionów gości, zarówno w sezonie letnim jak zimowym, spowodował
niestety nadmierną rozbudowę Zakopanego, które straciło charakter dużej
wsi góralskiej z wyjątkową architekturą drewnianą. Jedynie niektóre specjal-
nie chronione ulice zachowały dawny wygląd. Dobrze natomiast jest konser-
wowana przyroda górska, dzięki pieczołowitej opiece Tatrzańskiego Parku
Narodowego. Co prawda, już prawie nie ma naturalnych ostępów, ale świer-
kowe lasy ostały się jeszcze zdrowe. Szczególnie piękne są niektóre hale (wy-
sokogórskie łąki) wiosną, kiedy stają się fioletowe od kwitnących krokusów.
W wyższych partiach Tatr można się delektować krystaliczną wodą potoków.
Głęboka niecka Podhala, przylegająca do Tatr od północy, jest przecięta
łańcuchem skałek wapiennych, we wschodniej części wypiętrzających się
w malowniczy, choć niewysoki masyw Pienin (najwyższy szczyt - Trzy Koro-
ny - ma 983 metry). Krętym, głębokim wąwozem przecina je najpiękniejsza
z polskich rzek górskich — Dunajec, po którym można płynąć tratwami stero-
wanymi przez górali.
Masyw Pienin także stanowi Park Narodowy. Przetrwało w nim wiele en-
demitów - roślin i zwierząt gdzie indziej nie spotykanych.
I na Podhalu, i w Pieninach, i na sąsiednim Spiszu od wieków duży wpływ
na kulturę wywarły różne ludy zamieszkujące Karpaty: Polacy, Rusini, Woło-
si, Słowacy, Węgrzy, także Cyganie, a nawet osadnicy niemieccy. Została ona
utrwalona w architekturze oraz zdobnictwie drewnianych kościółków i chat,
w dynamicznych tańcach, wymagających akrobatycznego przygotowania - ze
słynnym zbójnickim na czele — i w twórczości plastycznej. Wyróżniają się
pięknem drewniane rzeźby, dłubane przez domorosłych artystów, sławne jest
też góralskie malarstwo na szkle z nieodłącznym motywem legendarnego
zbójnika — Janosika, który grabił bogatych, aby obdarowywać biednych, jak
Robin Hood. Wiele klechd i przyśpiewek góralskich jest osnutych na historii
o Janosiku.
(Wojciech Giełżyński [w:] I. J. Kostro-
wiccy, Polska, Warszawa 1994, s. 7-8)
Cyprian Kamil Norwid
MOJA PIOSNKA (II)
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...
20
Rozdział I. Polska
*
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na dachu bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...
*
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie
„Bądź pochwalony!”
Tęskno mi, Panie...
*
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...
*
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie —
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...
*
/T
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej!...
Tęskno mi, Panie...
Stanisław Wyspiański
WESELE (fragm.)
Panna Młoda
Śniło mi się, że siadam do karety,
a oczy mi się kleją - o rety —
Śniło mi się, że siedzę w karecie
i pytam się, bo mnie wieżą przez lasy,
przez jakiesi murowane miasta —
„a gdzież mnie, biesy, wieziecie?”
Rozdział I. Polska
21
a oni mówią „do Polski” -
a kaz tyz ta Polska, a kaz ta?
Pon wiedzą?
Poeta
Po całym świecie
możesz szukać Polski, panno młoda,
i nigdzie jej nie znajdziecie.
Panna Młoda
To może i szukać szkoda.
Poeta
A jest jedna mała klatka -
o, niech tak Jagusia przymknie
rękę pod pierś.
Panna Młoda
To zakładka
gorseta, zeszyta trochę przyciaśnie.
Poeta
-----A tam puka?
Panna Młoda
I cóz za tako nauka?
Serce —! — ?
A
Poeta
A to Polska właśnie.
S. Wyspiański, Wesele, akt III, scena 16
TUTAJ JESTEM
(muzyka i słowa Grzegorz Turnau)
Tutaj jestem, gdzie byłem, gdzie się urodziłem.
Tu się wychowałem i tutaj zostałem.
Mogłem jechać, wyjechać i stąd się oddalić, •
Ale jednak zostałem z tymi co zostali.
. Może lepiej by było (kto by to ocenił?),
Gdybym rzucił to wszystko, miejsce bycia zmienił.
Mogłem jechać, wyjechać i stąd się oddalić,
Ale jednak zostałem z tymi co zostali.
22
Rozdział I. Polska
Tutaj jestem, gdzie byłem, gdzie się urodziłem.
Tu się wychowałem i tutaj zostałem.
Pomyślałem: to samo słońce wszędzie świeci,
Więc gdzie byli dziadkowie, będą moje dzieci.
Może lepiej by było...
Nie ma co nigdzie jechać, nigdzie się poruszać,
Chyba, że cię do tego niemoc bycia zmusza.
Czy ci się tutaj uda, czy ci się nie uda,
Czy cię byt zaciekawi, czy cię strawi nuda —
Pomyśl, że o tym nigdy się nie dowiesz.
Jeśli zostawisz wszystko i pojedziesz sobie.
Może lepiej by było (kto by to ocenił?),
Gdybyś rzucił to wszystko, miejsce bycia zmienił.
Mogłeś jechać, wyjechać i stąd się oddalić,
Ale jednak zostałeś z tymi co zostali.
ROTA
Słowa: Maria Konopnicka; Muzyka: Feliks Nowowiejski
Nie rzucim ziemi skąd nasz ród
nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski lud,
królewski szczep piastowy.
Nie damy by nas gnębił wróg,
tak nam dopomóż Bóg!
Do krwi ostatniej kropli z żył
bronić będziemy ducha,
aż się rozpadnie w proch i pył
krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg
tak nam dopomóż Bóg!
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
ni dzieci nam germanił
orężny stanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg
tak nam dopomóż Bóg!
Rozdział I. Polska - Kraków
23
w. IX-X
965-966
1039
1040
1257
1258
1364
1477-1489
1507-1536
1513
1609
1734
1794
1795
1815
1846
1847
KRAKÓW
Kalendarium
— powstanie i rozwój państwa Wiślan, którego stolicą był przy-
puszczalnie Kraków
— najstarsza relacja o Krakowie przekazana przez Ibrahima-
Ibn- Jakuba
- spustoszenie Krakowa przez wojska Brzetysława I, księcia
czeskiego.
- powrót do kraju księcia Kazimierza Odnowiciela. Kraków
stolicą państwa.
— 5 czerwca książę Bogusław Wstydliwy nadaje przywilej loka-
cyjny dla Krakowa
— książę Leszek Czarny zezwala na budowę fortyfikacji wokół
Krakowa
— utworzenie Akademii Krakowskiej. Konsekracja katedry wa-
welskiej.
— Wit Stwosz rzeźbi ołtarz mariacki
— budowa renesansowego zamku królewskiego na Wawelu
— w Krakowie ukazuje się pierwsza książka w języku polskim —
Raj duszny Biernata z Lublina
- król Zygmunt III Waza opuszcza na zawsze Kraków. Koniec
politycznej stołeczności Krakowa
— ostatnia koronacja w Krakowie — Augusta III Wettina
— insurekcja kościuszkowska — 24 marca przysięga Kościuszki
na Rynku
- III rozbiór Polski. Kraków przypadł Austrii
— powstanie niezależnej Rzeczypospolitej Krakowskiej. Powsta-
nie Towarzystwa Naukowego Krakowskiego
— wybuch rewolucji krakowskiej. Ponowna aneksja Krakowa
przez Austrię
— otwarcie dworca kolejowego i pierwszej linii kolejowej
24
Rozdział I. Polska — Kraków
1867 — nadanie Galicji swobód autonomicznych
1872 - utworzenie Akademii Umiejętności
1873 — otwarcie Muzeum Narodowego
1890 — sprowadzenie na Wawel prochów Adama Mickiewicza
1898 — odsłonięcie na Rynku Głównym pomnika Mickiewicza
31X1918 — Kraków jako pierwszy zlikwidował rządy zaborcze. Rozbrojo- no austriackie oddziały
1939 — wybuch II wojny światowej. 6 września Niemcy zajmują Kra- ków. 6 listopada aresztowano 183 pracowników naukowych. Kraków stolicą Generalnego Gubernatorstwa.
1940 — zburzenie pomników Adama Mickiewicza i Tadeusza Kościu- szki
1945 — wyzwolenie Krakowa spod okupacji niemieckiej
1957 — uroczyste obchody 700-lecia lokacji miasta
1964 —jubileusz 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego
1978 — wpisanie Krakowa na listę światowego dziedzictwa UNESCO
1994 — prezydent Lech Wałęsa uznaje Kraków za Pomnik Historii
Słownictwo do tekstu podstawowego
Wiślanie - plemię słowiańskie w dorzeczu głównej Wisły; około 875 r. podbici
przez państwo wielkomorawskie; pod koniec X w. weszli w skład pań-
stwa Polan
Muzeum Czartoryskich - kolekcja sztuki i pamiątek gromadzonych od
drugiej połowy XVIII w. przez rodzinę Czartoryskich
Leonardo da Vinci (1452-1519) — włoski malarz, architekt, rzeźbiarz i filo-
zof; jeden z największych artystów renesansu; twórca Mony Lisy, Damy
z gronostajem (zwanej w literaturze polskiej Damą z łasiczką) i Ostat-
niej Wieczerzy
Rembrandt (1609-1669) — holenderski malarz i grafik, jeden z najwybitniej-
szych twórców w dziejach sztuki; malował sceny rodzajowe, religijne,
portrety i martwe natury
Cyryl i Metody — bracia; misjonarze Słowian; twórcy pierwszego alfabetu
słowiańskiego; dokonali pierwszego przekładu Pisma Świętego na język
staro-cerkiewno-słowiański w IX w. Prowadzili działalność misyjną na
Morawach
Rozdział I. Polska — Kraków
25
Morawy - kraina historyczna w środkowej części Czech; na początku IX w.
w wyniku zjednoczenia plemion słowiańskich powstało tu Państwo
Wielkomorawskie
styl romański - styl w sztuce europejskiej (XI-XIII w.), w architekturze
(kościoły), rzeźbie i malarstwie
rozbicie dzielnicowe - okres w dziejach Polski (1138-1320) zapoczątkowa-
ny podziałem kraju na dzielnice zgodnie z testamentem Bolesława
Krzywoustego, a zakończony zjednoczeniem państwa przez Władysła-
wa Łokietka; rozdrobnienie feudalne
dzielnica senioralna — w okresie rozbicia dzielnicowego najważniejsza
część państwa, kierowana przez seniora (najstarszego z Piastów), któ-
remu podlegali książęta poszczególnych dzielnic
Kościół Mariacki — gotycka bazylika z XIV-XV w. przy Rynku w Krakowie;
wewnątrz ołtarz Wita Stwosza
arrasy wawelskie — zbiór gobelinów zgromadzonych w XVI w. przez Zyg-
munta Starego i Zygmunta Augusta, stanowiący dekorację zamku kró-
lewskiego na Wawelu; nazwa pochodzi od miasta Arras we Francji
rynek — w dawnych miastach główny plac z ratuszem, miejsce targowisk, ze-
brań i uroczystości
rajca - w dawnej Polsce członek rady miejskiej; dzisiaj: radny
orientalny — charakterystyczny dla ludów i kultury Wschodu; wschodni
smok - wielogłowy i skrzydlaty potwór baśniowy podobny do wielkiej jasz-
czurki
legenda — opowieść z życia świętych i bohaterów, z elementami fantazji,
oparta zwykle na podaniach ludowych lub wydarzeniach historycznych;
podanie
poganin — wyznawca religii niechrześcijańskiej
kopiec — wzniesienie sztucznie usypane; rodzaj pomnika
hejnał — melodia grana przez trębacza o określonej porze z wieży kościelnej
lub ratuszowej; hejnał mariacki
insygnium — zwykle w Im. insygnia; tu: oznaki władzy królewskiej — korona,
berło, jabłko i miecz
gobelin — wełniana tkanina dekoracyjna, jednostronna, naśladująca malo-
widło
Tekst podstawowy
Gdyby gość z zagranicy miał czas zwiedzić jedno, jedyne mia-
sto w Polsce - to powinien wybrać Kraków.
Stara jego część, głównie z XIV wieku, zachowała z niewielki-
mi zmianami średniowieczny układ urbanistyczny, co stanowi
26
Rozdział I. Polska - Kraków
rzadkość w Europie. Do dziś istnieją fragmenty murów i wież
obronnych. W XIX wieku część z nich wyburzono i zasypano fo-
sy, przekształcając w szerokie pasmo parkowej zieleni — Planty,
otaczające historyczne centrum Krakowa.
Z dawnych wieków przetrwało wiele wspaniałych budowli:
kościoły, pałace, kamienice mieszczańskie, a przede wszystkim
królewski zamek na wzgórzu wawelskim. Renesansowy kształt
nadali mu budowniczowie z Florencji w pierwszej połowie XVI
wieku, ale w fundamentach zamkowych tkwią pozostałości bu-
dowli gotyckich, a nawet resztki przedromańskich i romańskich.
Z Krakowem związanych jest kilka legend. Badania history-
ków potwierdzają niektóre fakty w nich zawarte. Kraków za-
pewne już wiek albo i dwa wieki przed narodzinami Polski był
ważnym grodem, siedzibą „pogańskiego księcia wielce silnego”,
wspomnianego w Legendzie Pannońskiej opowiadającej o życiu
świętych Cyryla i Metodego. Ten książę władający plemieniem
Wiślan miał „czynić krzywdy” chrześcijanom i, mimo ostrzeżeń,
nie chciał się poprawić, więc go ochrzczono na siłę „na obcej zie-
mi”, prawdopodobnie na Morawach, będących ówcześnie potęż-
nym państwem.
Z tym kronikarskim przekazem jest kojarzona stara legenda
o Kraku, założycielu Krakowa, i jego córce Wandzie, „co nie
chciała Niemca” i rzuciła się do Wisły. Ku czci obojga usypano
ongiś, ponad tysiąc lat temu, dwa kopce. Być może były one
istotnie grobowcami jakichś władców albo miejscem kultowym
pogan.
Ludowa fantazja dodała Krakowowi straszliwego wroga, w po-
staci... smoka, gnieżdżącego się w grocie pod Wawelem i pożera-
jącego najpiękniejsze dziewice. Pokonał go dopiero przemyślny
szewczyk, który przyrządził dla niego danie specjalne — skórę
barana nadzianą siarką i smołą. Oszukany smok łapczywie
połknął ofiarę i poczuł żar w trzewiach, więc pił i pił wodę z Wi-
sły — połowę rzeki osuszył — aż wreszcie pękł z hukiem.
, Inna legenda krakowska łączy się z najazdem tatarskim
w XIII wieku. Nadal atrakcją dorocznych obchodów Dni Krako-
wa jest Lajkonik hasający po Rynku, stwór w rodzaju centaura.
Rozdział I. Polska — Kraków
27
1 *iej
'“"o f0.
planty,
udo Wij.
ystkim
kS2tałt
ie XVI
ści bu-
skich,
istory.
>w za-
>ki był
nego”,
1 życiu
eniem
zeżeń,
ej zie-
potęż-
genda
:o nie
ypano
y one
owym
wpo-
ożera-
iyślny
skórę
.zywie
'zWi-
rski1*1
<rak°'
taura’
ale w orientalnym stroju. Do dziś co godzina z wieży kościoła
Mariackiego rozlega się hejnał, przerwany w pół taktu, bo ponoć
średniowiecznemu trębaczowi tatarska strzała przeszyła gardło
w trakcie gry.
Stolicą Polski został Kraków w połowie XI wieku. W okresie
rozbicia dzielnicowego był siedzibą władcy dzielnicy senioralnej,
formalnego zwierzchnika innych książąt. Po zjednoczeniu Polski
Kazimierz Wielki - ostatni król z dynastii piastowskiej - obda-
rował Kraków w 1364 roku Akademią, po praskim najstarszym
uniwersytetem w Europie Środkowej, dawniejszym od niemiec-
kich. Uczelnia ta istnieje pod nazwą Uniwersytetu Jagielloń-
skiego, dla uczczenia jego dobroczyńców z następnej dynastii,
i nadal cieszy się sławą.
W XVI stuleciu, zwanym złotym wiekiem Polski, niewiele
miast w Europie przewyższało Kraków tempem rozwoju budow-
nictwa i handlu, rozkwitem kultury i nauki. Zachowały się licz-
ne pamiątki z tych dawniejszych czasów, przede wszystkim na
Wawelu — w zamku i sąsiadującej z nim katedrze koronacyjnej
królów polskich, w której podziemiach spoczywają i nadal są
chowane szczątki najwybitniejszych Polaków. Skarbce Koronny
i Katedralny zawierają bezcenne pamiątki narodowe i obiekty
sztuki sakralnej, wśród nich insygnia koronacyjne oraz włócznię
świętego Maurycego podarowaną Bolesławowi Chrobremu przez
cesarza Ottona III. Sale zamkowe mieszczą cenną galerię malar-
stwa, a przede wszystkim jeden z najwspanialszych w świecie
zbiorów gobelinów z Arras — wawelskich arrasów. W wieży kate-
dry jest zawieszony dzwon „Zygmunt” o obwodzie 8 metrów, któ-
ry odzywa się w dni szczególnie uroczyste dla Polski.
O ile majestatyczny Wawel ma charakter podniosły, o tyle Ry-
nek Główny wciąż jest na co dzień salonem Krakowa. Głównymi
jego ozdobami są Sukiennice — długa hala targowa z XIV wieku,
pięknie przebudowana w stylu renesansowym, oraz gotycki ce-
glano-kamienny kościół Mariacki z dwiema wyniosłymi wieża-
mi, każda inaczej zwieńczona. Skarbem jest późnogotycki ołtarz
(o wymiarach 13x11 metrów) wyrzeźbiony przez Wita Stwosza,
który dzielił swe życie między Kraków i Norymbergę. Maleńki
28
Rozdział I. Polska - Kraków
romański kościół św. Wojciecha powstał na przełomie XI i XII
wieku. W jednej z kamienic na Rynku, w której w 1364 roku
krakowski mieszczanin i rajca, Mikołaj Wierzynek, podejmował
ucztą monarchów przybyłych na zaproszenie króla polskiego,
mieści się restauracja „Wierzynek”. Oprócz Kazimierza Wielkie-
go biesiadowali wówczas: cesarz Karol IV, król węgierski Lud-
wik, król duński Waldemar IV, król Cypru Piotr, margrabia
brandenburski Otto oraz książęta Kazimierz Szczeciński i Zie-
mowit Mazowiecki. Uczta trwać miała całe trzy doby: monarcho-
wie bawili się tak świetnie, że zapomnieli, po co się właściwie
spotkali. Krucjaty na Turków nie zorganizowano, nie powiodła
z
się więc idea integracji Europy Środkowej w obliczu wspólnego
zagrożenia. I tak pozostało do dziś...
W Muzeum Książąt Czartoryskich są przechowywane dwa
arcydzieła malarstwa światowego: Portret Cecylii Gallerani
(dawniej nazywany Damą z gronostajem) Leonarda da Vinci
(wedle znawców nie ustępujący klasą sławnej Giocondzie) oraz
Rembrandta Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem.
Kraków to nie tylko miasto-muzeum, to także — obok Warsza-
wy — centrum polskiej kultury współczesnej. Biorąc to wszystko
pod uwagę, trudno się dziwić mieszkańcom Krakowa, że wielką
niechęcią darzą króla Zygmunta III Wazę,.który przeniósł stoli-
cę do Warszawy. Uczynił to — twierdzą — bezpodstawnie i bez-
prawnie, więc ciągle mają nadzieję, że ktoś naprawi tę dziejową
pomyłkę...
(I. J. Kostrowiccy, Polska, Warszawa
1994, s. 9-11)
Sprawdź czy rozumiesz:
— budowniczy, dobroczyńca, fundament, szczątki, chrześcijanin, skarbiec, gro-
ta, siarka, trzewia, zwierzchnik, krucjata, arcydzieło, integracja, kamienica,
pałac;
— hasać, tkwić, gnieździć się;
— majestatyczny, zwieńczony, podniosły;
— łapczywie;
Rozdział I. Polska — Kraków
29
' ' Xji
1 foku
kiego,
ielkie.
‘ Luj.
grabią
i Zie-
ircho-
sciwie
siodła
>lnego
> dwa
lerani
Vinci
I oraz
irsza-
lystko
wielką
stoli-
i bez-
ejow4
_ ku czci, dla uczczenia, w trakcie czegoś, w obliczu czegoś, dziejowa pomyłka
_ robić coś na siłę, cieszyć się sławą, dzielić życie między coś a coś, nadać
kształt, darzyć niechęcią, ustępować komuś klasą;
-jeden jedyny, jedna jedyna, jedno jedyne.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę dokończyć podane zdania:
1. Fosy, które otaczały dawniej Kraków, w XIX w. zostały przekształcone w
2. Ku czci legendarnych władców, Kraka i Wandy, usypano..........
3. Na rynku krakowskim można co godzinę usłyszeć ................
4. W wieży katedry wawelskiej zawieszony jest....................
5. W Muzeum Książąt Czartoryskich znajdują się dwa słynne arcydzieła na-
malowane przez .............................................\.
II. Proszę połączyć rzeczowniki z kolumny A z odpowiednimi okreś-
leniami z kolumny B:
A B
Kościół Główny
uczta wawelskie
ołtarz wawelski
wzgórze Koronny
arras Wielki
dzwon Krakowska
Rynek Wierzynka
Akademia Wita Stwosza
Skarbiec Mariacki
Kazimierz Zygmunta
rsza^a
III. Proszę podać, na jakie okresy w dziejach Polski przypadały:
1) nadanie ostatecznego kształtu zamkowi na Wawelu,
2) najazdy tatarskie na Kraków,
3) ustanowienie stolicy Polski w Krakowie,
4) powstanie Akademii Krakowskiej, । v
5) przeniesienie stolicy z Krakowa do Warszawy?
iec, **roszQ podać współcześnie funkcjonujące w języku odpowiedniki
nieO*ca* następujących wyrazów przestarzałych:
1) władać -..................
2) ówcześnie —...............
30
Rozdział I. Polska — Kraków
3) ongiś —...................
4) ponoć —...................
5) rajca —...................
V. W podanych zdaniach proszę zastąpić podkreślone wyrazy ich sy-
nonimami:
1) W czasie Świąt Bożego Narodzenia Polacy lubią długo biesiadować w gro-
nie rodziny i przyjaciół.
2) Plan urlopów pracowników musi zostać zatwierdzony przez ich zwierzchni-
ka.
3) Zima w tym roku będzie zapewne długa i mroźna.
4) W czasie wycieczki podziwialiśmy resztki średniowiecznych budowli obron-
nych.
5) Kawiarnia „Bajka” mieści się w podziemiach ratusza.
*
Ćwiczenia utrwalające
I. Podane czasowniki proszę uzupełnić dopełnieniami w odpowied-
nim przypadku:
1) nadawać..............(forma)
2) podejmować ..........(obiad)
3) obdarować.........(klejnoty)
4) darzyć............ (niechęć)
5) mieścić.......(galeria sztuki)
6) przewyższać.........(wzrost)
7) władać.............(państwo)
8) potwierdzać........ (wyniki)
9) ochrzcić...............(syn)
10) pokonać............. (wróg)
II. Proszę przypisać podanym znaczeniom odpowiednie frazeologi-
zmy:
1) reprezentować niższy poziom —..................................
2) robić coś pod przymusem —................................
3) błąd zmieniający bieg historii —................................
4) ustalić ostateczną formę —.............................
5) być powszechnie znanym, popularnym —
6) tylko ten —....................................
cieszyć się sławą; dziejowa pomyłka; jeden jedyny; nadać kształt; ustępować
klasą; robić coś na siłę.
Rozdział I. Polska - Kraków
31
III. Proszę podać, od jakich wyrażeń przyimkowych zostały utworzo-
ne następujące wyrazy złożone oraz objaśnić ich znaczenie:
1) przedromański.....................................................
2) doroczne .........................................................
3) podziemia.........................................................
4) bezcenny..........................................................
5) bezpodstawny......................................................
6) bezprawny ..............................................?.........
IV. Podane zdania w stronie biernej proszę zamienić na stronę czyn-
ną: np. Kopiec Kościuszki został usypany przez krakowian - Krakowianie usy-
pali kopiec Kościuszki.
1. Barania skóra została przez szewczyka nadziana siarką i smołą.
2. Włócznia św. Maurycego została podarowana Bolesławowi Chrobremu
przez Ottona III
3. Słynny ołtarz dla Kościoła Mariackiego został wyrzeźbiony przez Wita
Stwosza.
4. Krucjata przeciwko Turkom nie została zorganizowana przez biesiadują-
cych u Mikołaja Wierzynka władców.
5. Dama z gronostajem Leonarda da Vinci jest przechowywana w Muzeum
Czartoryskich.
6. Smok wawelski został pokonany przez dzielnego szewczyka.
7. Hejnał mariacki jest grany przez trębacza co godzinę.
V. Wyrazy w nawiasach proszę podać w odpowiedniej formie. W nie-
których przykładach należy uzupełnić brakujący przyimek.
1. Nie mogliśmy dostać się do magazynu, ponieważ klucz tkwił.........
........(zamek) od wewnątrz.
2. Profesor Nowacki jest związany....................(nasz uniwersytet)
od ponad dwudziestu lat.
3. Moja rodzina przez lata gnieździła się..................(wynajęty
pokój).
4. Przyjaciele poprosili mnie, żebym przyrządziła...................
.(swoje popisowe danie).
5. W ciemnościach rozległ się...................(krzyk kobiety).
6. Dziwię się....................(ludzie), którzy nie lubią zwierząt.
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Proszę uzasadnić stwierdzenie rozpoczynające tekst podstawowy: „Gdyby
gość z zagranicy miał czas zwiedzić jedno jedyne miasto w Polsce - to powi-
nien wybrać Kraków”.
32
Rozdział I. Polska - Kraków
II. Proszę opowiedzieć wspomniane w tekście legendy krakowskie: o smoku
wawelskim, o Wandzie oraz o hejnale Mariackim.
III. Opierając się na tekście podstawowym oraz przewodniku po Krakowie,
proszę zaplanować trasę zwiedzania najciekawszych miejsc tego miasta
w ciągu jednego dnia.
IV. Jakie funkcje pełnił Kraków na przestrzeni dziejów Polski?
V. Po zapoznaniu się z tekstem piosenki proszę powiedzieć, dlaczego Pana/
Pani zdaniem wielu krakowian nie życzyłoby sobie tego, aby ich miasto po-
nownie zostało stolicą Polski.
NIE PRZENOŚCIE NAM STOLICY DO KRAKOWA
Słowa i muzyka Andrzej Sikorowski
Złote nuty spadają na Rynek
i dokoła muzyki jest w bród.
Po królewsku gotuje Wierzynek,
a kwiaciarki czekają na cud.
Czasem we śnie pojawi się poseł,
który rację ma zawsze i basta!
I uczonym oznajmia mi głosem,
że najlepiej nam było za Piasta.
Wielkie nieba! Co ja słyszę?
Wielkie nieba! Co się śni?
Wstaję rano, prędko piszę
krótki refren, zdania trzy.
Nie przenoście nam stolicy do Krakowa,
chociaż tak lubicie wracać do symboli.
Bo się zaraz tutaj zjawią
butne miny, święte słowa
i głupota, która aż naprawdę boli.
Tutaj chodzi się z księżycem w butonierce,
u nas wiosną wiersze rodzą się najlepsze
i odmiennym jakby rytmem
u nas ludziom bije serce,
choć dla serca nieszczególne tu powietrze.
Złote nuty spadają na Rynek
i dokoła muzyki jest w bród.
Po królewsku gotuje Wierzynek,
a kwiaciarki czekają na cud.
Zasłuchani w historii kawałek,
który matka czytała co wieczór,
przeżywaliśmy bitwy wspaniałe
nadążając jak zwykle z odsieczą.
Rozdział I. Polska - Kraków
33
To się jednak już zdarzyło,
deszcz niejeden na nas spadł.
Nie powtórzy się, co było,
inny dziś w kominach wiatr.
Nie przenoście nam stolicy do Krakowa...
Nie przenoście nam stolicy do Krakowa .
Niech już raczej pozostanie tam, gdzie jest.
Najgoręcej o to proszą -
dobrze ważąc własne słowa —
dwa krakusy: Grzegorz T. i Andrzej S.
VI. Które miasto lub miejscowość w Pana/ Pani kraju zajmuje podobne miej-
sce w świadomości narodu jak Kraków w świadomości Polaków?
VII. Jakie były związki z Krakowem następujących znanych Polaków:
1. Mikołaj Kopernik,
2. Jan Matejko,
3. Stanisław Wyspiański,
4. Józef Piłsudski,
5. Jan Paweł II?
Proszę podać nazwiska innych znanych Panu/ Pani postaci związanych
z Krakowem.
Teksty uzupełniające
LAJKONIK
Na początku była legenda, a może najprawdziwsza P^wda? W 1287 roku
Tatarzy znów napadli na Kraków. Obiegli nieszczęsny gród «jego miesz^
cy bronili się za właśnie wznoszonymi muraim. porno codzjenny chleb
kowowi pospieszyli flisacy ze Zwierzyńca, zarabiający na <
spławianiem drewna Wisłą. Zaatakowali Tatarów i za i tatar-
uciekli w popłochu, a dzielny naczelnik flisaków Przebra? S1^a^^ecz-
skiego księcia i odbył triumfalny wjazd zwycięzcy o mia ’ czynu fli-
nie przez mieszkańców. Od tego czasu, na pamiąt ę o a Zwierzy-
saków, każdego roku w oktawę Bożego Ciała Lajkonik czyli Kon*: Zwierzy
niecki, w otoczeniu pięknej kolorowej drużyny wę uje u i buławą,
dalej ulicą Grodzką aż do Rynku Głównego. Łajko ar u1 » uderzenie
a gdy dotknie którąś z panienek, ta nie uchyla się prze ci ’ granej przez
to przynosi szczęście w miłości - wszystko to przy wtórze m . rpatara
tak zwanych mlaskotów. Pod Wieżą Ratuszową ojciec haustem za
i wręcza mu puchar pełen wina, który Lajkonik wypija je y
pomyślność grodu Kraka i nas wszystkich.
Niektórzy mówią, że zwyczaj Lajkonika pochodzi z XIII wieku, inni, że o
piero od 1559 r., kiedy w Polsce rozpoczęto świętować Boże Ciało. Natomiast
pierwsza wzmianka o Koniku Zwierzynieckim pochodzi z 1738 r. Strój Lajko-
nika był zawsze orientalny. Być może powstał pod wpływem dawnych ubio-
rów kapel janczarskich, jakich było dawniej wiele w pańskich domach. Obec-
ny strój zaprojektował w 1904 r. Stanisław Wyspiański. Lajkonik cieszy się
ogromnym zainteresowaniem i sympatią wśród przybywających do Krakowa
turystów.
J. Adamczewski, Osobliwości Krakowa,
Warszawa 1986, s. 350-357
ŻYCIE KULTURALNE KRAKOWA
Po wojnie w Krakowie zgromadziła się elita intelektualna kraju. Tutaj za-
częły ukazywać się pierwsze periodyki kulturalne, potem popularne tygodni-
ki: już w roku 1945 „Przekrój” oraz „Tygodnik Powszechny”. Ten ostatni zaw-
sze charakteryzował się tolerancyjnością i otwarciem na świat. Pismo zyskało
przez to uznanie i z czasem stało się autorytetem moralnym. [...]
Pod Wawelem studiował, a potem osiadł najwybitniejszy polski kompozy-
tor Krzysztof Penderecki. Tu również pracuje Stanisław Lem, pisarz o sławie
światowej, autor powieści science-fiction. Do Krakowa powrócił wybitny dra-
maturg Sławomir Mrożek. Wreszcie między Berkeley a Kraków dzieli od paru
lat swój czas Czesław Miłosz, który osiadł w tym polskim mateczniku. Tutaj
tworzy wielka dama polskiej poezji, laureatka nagrody Nobla w 1996 r. — Wi-
sława Szymborska. W tyglu krakowskiej bohemy rodziła się twórczość Tadeu-
sza Kantora i jego niezrównany teatr Cricot 2, fascynujący swą niepowtarzal-
nością publiczność wszystkich kontynentów. Kantorowska formuła teatru
śmierci to sztuka istniejąca na pograniczu światów. Synteza sztuk. Wielu wy-
bitnych artystów skupia od roku 1956 kabaret Piwnica Pod Baranami. Zało-
żona przez Piotra Skrzyneckiego Piwnica nawiązuje w jakimś stopniu do da-
daistycznego Cabaret Voltaire w Zurychu; przynajmniej działa w tym duchu.
To Piwnica wydała znanych artystów: Ewę Demarczyk, Leszka Długosza,
Grzegorza Turnaua. Jej dziećmi są znakomici kompozytorzy: Stanisław Rad-
wan i Zbigniew Preissner. Przez lata sympatyzował z Piwnicą Roman Polań-
ski, jeden z najwybitniejszych światowych reżyserów filmowych. [...]
Kraków od pierwszych lat powojennych stale znajdował się w czołówce pol-
skiego teatru. Tutaj, na deskach teatru im. Słowackiego i Starego Teatru, wy-
stępowały takie znakomitości aktorskie, jak: Ludwik Solski, Juliusz Osterwa,
Mieczysława Ćwiklińska i Władysław Hańcza, by tylko wspomnieć tych naj-
wybitniejszych. Współcześnie zasłużoną sławą w Krakowie i nie tylko cieszy
się Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej. Tutaj skupiły się niezwykłe ta-
Rozdział I. Polska - Kraków
35
lenty aktorskie, by wymienić Annę Polony, Teresę Budzisz-Krzyżanowską,
Annę Dymną, Jerzego Stuhra, Jerzego Trelę, Jana Nowickiego, Jerzego Ra-
dziwiłłowieża. Ze znakomitymi aktorami pracowali świetni reżyserzy — Kon-
rad Swinarski, Andrzej Wajda, Jerzy Jarocki, Tadeusz Bradecki. Muzykę do
spektakli teatralnych komponował Stanisław Radwan. Wiele przedstawień
Starego Teatru, zwłaszcza tych reżyserowanych przez Swinarskiego, weszło
do kultury narodowej.
M. Rożek, Kraków. Przewodnik history-
czny, Wrocław 1997, s. 182—186
RĘKAWKA
Na najwyższym wzniesieniu Krzemionek — paśmie wzgórz ciągnących się
na Podgórzu, wzdłuż prawego brzegu Wisły, nazywanym Wzgórzem Lasoty
albo Rękawką, znajduje się górujący nad okolicą kopiec Krakusa. Tutaj właś-
nie stosunkowo długo, bo prawie do końca XIX wieku, zachował się dziwny
obyczaj: każdego roku w trzeci dzień Świąt Wielkanocnych schodzili się tu
mieszkańcy Krakowa i pośród zabawy zrzucali ze szczytu kopca resztki święco-
nego. Po stoku toczyły się jajka, szewskie placki, obwarzanki, bułki, jabłka,
pierniki, wprost w ręce chłopców i gawiedzi.
Skąd się wzięła Rękawka? Mówi się, że są to pozostałości słowiańskiej sty-
py pogrzebowej, że są to ślady dawnego obyczaju, gdy goszczono wszystkich
przybyłych na pogrzeb Krakusa. Tradycja mówi dalej, że lud tak kochał Kraka,
iż usypał mu ten wielki kopiec, nosząc ziemię w... rękawach. Zresztą Bruckner
tak tłumaczy pochodzenie tej nazwy: „Rękawka — ręką usypana mogiła”.
Pierwszy raz słowo „Rękawka” utrwalone zostało we fraszce Jana Kocha-
nowskiego:
Więc my też, pamiętając na jego zabawki,
nowej nie żałujmy usypać Rękawki.
(...] Prastary zwyczaj Rękawki jest i dziś kontynuowany. Jednak współ-
czesna Rękawka to już raczej odpust: stragany, strzelnice, karuzele, baloniki,
korkowce, petardy. Czasami wśród kramów można natrafić na „drzewko ży-
cia” — zabawkę, która występuje tylko na Rękawce i Emausie, a którą etno-
grafowie wiążą aż z czasami pogańskimi (drzewko z listewek ozdobione ptasz-
kami). Mimo odpustowego charakteru dzisiejszej Rękawki, gdy tylko pogoda
dopisze, każdego roku na pierwszy dzień po Świętach Wielkanocnych, spieszą
na nią tłumy krakowian, by beztrosko spędzić parę godzin podziwiając piękną
panoramę starego Krakowa.
J. Adamczewski, Osobliwości Krakowa,
Warszawa 1986, s.358-365
36
Rozdział I. Polska - Kraków
O KRAKOWIE POWIEDZIELI:
Giouanni Paolo Mucante:
Jest bram dziewięć, nie bardzo odległych, domy wewnątrz wszystkie z ka-
mienia, zewnątrz kryte gontami. W środku miasta jest niezmierny plac czwo-
rograniasty. Ulice w mieście brukowane dużymi kamieniami tak źle spojony-
mi, że ciężko po nich chodzić, gorzej jeździć konno, najgorzej zaś w karecie.
Znajdziesz bogate domy kupców włoskich, flamandzkich, francuskich, per-
skich, tureckich, moskiewskich, angielskich... Sprawiedliwe jest tu dawne
przysłowie, iż gdyby nie było Rzymu, wtedy by Kraków był Rzymem.
Henryk Sienkiewicz:
I coraz bardziej dochodzę do przekonania, że gdyby kopiec Kościuszki dy-
mił trochę, a na Błoniach było trochę więcej wody niż w Rudawie — Neapol nie
mógłby iść w porównanie z Krakowem, w którym warunki życia są wprost
przednie. Mieszkańcy takiego miasta nie powinni by umierać i jeśli to robią
to w części przez zamiłowanie do starych tradycji, a w części przez naślado-
wanie zagranicy.
Stanisław Koźmian:
Dla krakowianina nie ma większej przyjemności, jak drugiemu powiedzieć
nieprzyjemność... Wielki brak życzliwości, zupełny brak uprzejmości, oto
główne rysy życia krakowskiego... Każdy krakowianin wygląda, jak gdyby na
jego barkach spoczywały losy Europy... Odstrasza to od Krakowa, mało kto tu
przybywa.
Adolf Dygasiński:
Jestem ciągle w Krakowie, który sprawia na mnie wrażenie olbrzymiego
trupa z diademem wawelskim na czole i Mariackim kościołem na piersi.
Wilhelm Feldman:
Kto chce poznać duszę Polski — niech jej szuka w Krakowie, zaklętą w ka-
mienie i obrazy, w melancholię grobów i w dumy garści wybrańców ducha.
Ale kto chce poznać życie i przyszłość Polski - tylko do Warszawy niech je-
dzie, do tego miasta nieskończonej młodości, z całą jej lekkomyślnością i świę-
tymi porywami, z rzutkością mierzącą siły na zamiary i z powodzeniem, które
zawsze wieńczy szczęśliwą młodość.
Czesław Miłosz:
Oczywiście, gdybym mieszkał w Polsce, nift chciałbym mieszkać ani
w Warszawie, ani gdzieś tam na jakichś równinach mazowieckich, tylko właś-
nie by mnie ciągnęło do Krakowa, do gór.
Witold Gombrowicz:
Współczuję ci serdecznie, że musisz mieszkać w Krakowie, w tym mieście
pretensjonalnej tandety intelektualnej i każdej innej.
Piotr Skrzynecki:
Wszystkie te stare miasta w Europie - tak jak Kraków - mają w sobie coś
- mistycznego i rodzą dziwaków... Zarazem tylko w takich miastach mogą oni
żyć.
Tadeusz Boy-Zeleński:
O, bo Kraków , to nie płoche
Dziewczę, skore do swawoli.
Kraków, by go poznać trochę
Trzeba z nim zjeść beczkę soli.
M. Rożek, Kraków. Przewodnik history-
czny, Wrocław 1997, s. 256-260
WARSZAWA
Kalendarium
w. XIII/XIV
w. XIV
1413
1526
1569
1573
1596-1611
— budowa grodu książęcego i założenie miasta na prawie
chełmińskim, na lewym brzegu Wisły (Stare Miasto)
— za murami starej Warszawy powstaje Nowe Miasto
z własnym samorządem; rozbudowa miasta zgodnie
z korzystnym położeniem na szlaku handlowym do
Gdańska i na Litwę
— książę Janusz I przenosi stolicę księstwa mazowieckiego
z Czerska do Warszawy
— Warszawa wraz z Mazowszem zostaje przyłączona do
Korony Królestwa Polskiego
— Warszawa zostaje wyznaczona na miejsce obrad sejmów
walnj ?h
— pierwsza wolna elekcja (wybór króla przez szlachtę);
Warszawa stałym miejscem wolnych elekcji
— Zygmunt III Waza przenosi dwór królewski do zamku
książąt mazowieckich; Warszawa zostaje miastem rezy-
dencjalnym; szybka rozbudowa miasta
38
Rozdział I. Polska - Warszawa
1655-1660 — zniszczenie i spustoszenie miasta w wyniku najazdów szwedzkich
1 poł. XVIII w. — upadek polityczny i gospodarczy Warszawy za czasów saskich
2 poł. XVIII w. — rozwój urbanistyczny miasta; Warszawa ośrodkiem ży- cia kulturalnego i politycznego za czasów Stanisława Augusta (tzw. czasy stanisławowskie)
1791 — uchwalenie konstytucji 3 Maja przez Sejm Wielki
1795 — utrata niepodległości; Warszawa pod zaborem pruskim
1806 - wkroczenie wojsk napoleońskich do Warszawy, powsta- nie Księstwa Warszawskiego (1807-1812)
1815 — utworzenie Królestwa Polskiego zależnego od Rosji na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego
30 XI1830 — wybuch powstania listopadowego, wojna polsko-rosyjska zakończona klęską Polaków
1863-1864 — powstanie styczniowe; ostre represje popowstaniowe; ru- syfikacja kraju
2 poł. XIX w. 1918 — rozwój gospodarczy miasta — odzyskanie niepodległości, Warszawa stolicą Polski; roz- wój budownictwa administracyjnego i mieszkaniowego
1920 — obrona Warszawy w czasie wojny polsko-radzieckiej (tzw. cud nad Wisłą)
1918-1939 — Warszawa ośrodkiem życia politycznego, gospodarczego i kulturalnego; rozwój urbanistyczny miasta
1939 — najazd Niemiec hitlerowskich, bohaterska obrona War- szawy, po kapitulacji (26 IX) okupacja miasta
IV 1943 — powstanie Żydów w getcie warszawskim
1VIII-2 X 1944 — powstanie warszawskie; po upadku powstania wysiedle- nie ludności i planowe niszczenie miasta przez Niem- ców
17 11945 — wyzwolenie Warszawy, zniszczonej w 75%
1945 — Warszawa ponownie stolicą Polski
1946 — rozpoczęcie odbudowy Warszawy, usuwanie zniszczeń wojennych, rekonstrukcja zabytków
1953 — ukończenie odbudowy Starego Miasta i Traktu Królew- skiego
Rozdział I. Polska — Warszawa
39
1974 odbudowa Zamku Królewskiego, powstanie Trasy Ła-
zienkowskiej i Wisłostrady
Słownictwo do tekstu podstawowego
powstaniec — tu: uczestnik powstania warszawskiego w 1944 r.
Żoliborz, Śródmieście — dzielnice Warszawy
Stare Miasto — najstarsza dzielnica Warszawy; potocznie: Starówka
plac Zamkowy — plac przed Zamkiem Królewskim w Warszawie, na którym
znajduje się kolumna Zygmunta
Zygmunt III Waza (1566-1632) - polski król elekcyjny (1587-1632) ze szwe-
dzkiej dynastii Wazów
Władysław IV (1595—1648) — król polski (1632-1648), syn Zygmunta III Wazy
bernardyni — nazwa zakonu założonego przez świętego Franciszka, a zrefor-
mowanego przez św. Bernarda
brać - żartobliwe: grupa, gromada współtowarzyszy; bractwo
marmur chęciński - rodzaj polskiego marmuru wydobywanego w Chęci-
nach
opresja - ciężkie, kłopotliwe, trudne położenie; tarapaty
przepowiednia — znak, zapowiedź czegoś, co ma nastąpić; wróżba
ów, owa, owo — ten, ta, to
rzemieślnik — drobny wytwórca wykonujący i naprawiający przedmioty co-
dziennego użytku prostymi narzędziami i maszynami
sankcjonować — zatwierdzać istnienie; świadczyć o czymś, gwarantować coś
zrazu — przestarzałe: na razie, z początku; w pierwszej chwili, początkowo
Tekst podstawowy
O KOLUMNIE ZYGMUNTA
Z 1 na 2 września 1944 roku artyleria niemiecka pogruchotała
pociskami kolumnę i uszkodzona postać króla znalazła się na
ziemi. Po trzystu latach Zygmunt z kolumny ugiął się dopiero,
kiedy ludność Starówki została pokonana. Część powstańców tej
właśnie nocy przedostała się do Śródmieścia i na Żoliborz, częsc
wraz z ludnością cywilną pozostała wśród bezustannego, ciężkie
go bombardowania, biorąc udział w beznadziejnej już walce
wręcz.
40
Rozdział I. Polska - Warszawa
Pomnik był świadkiem i, w pewnym sensie, uczestnikiem kil-
kunastu wojen warszawiaków z najeźdźcami, w czasie najazdów
szwedzkich, jednego węgierskiego, rosyjskich, niemieckich. Ko-
lumna Zygmunta, wystawiona w roku 1644 przez króla Włady-
sława IV na cześć swego ojca, Zygmunta III Wazy, okazała się
niebywale odporna na wichry dziejowe, tak chętnie wiejące
przez plac Zamkowy.
Pomnik stanowił dzieło aż czterech artystów: Augustyna Loc-
ci, Constantina Tencallia, Clemente Molli i Daniela Tyma. Zdu-
miewało, że odważyli się, zapewne na wyraźne zamówienie Wła-
dysława IV, umieścić na kolumnie, tradycyjnie należącej do
świętych lub bóstw, postać świecką. W dodatku wśród braci po-
sągowej z całej Europy Zygmunt III wyróżniał się swym nowo-
żytnym strojem wbrew obowiązującej modzie na stroje starożytne.
W największej opresji znalazł się kamienny król z kolumny
w czasie najazdu szwedzkiego, w roku 1656. Karol Gustaw łatwo
się doczytał na jednej z czterech łacińskich tablic na kolumnie,
że ma do czynienia nie tylko z królem Polski, ale i następcą tro-
nu Szwecji. Żeby ta informacja nie rzucała się w oczy, postano-
wił pomnik przenieść. Wezwał warszawskich rzemieślników, ale
wszyscy nagle stali się bardzo niefachowi i nikt, za największą
nawet opłatą, nie chciał kolumny ruszyć, tłumacząc się, że nie
umie. Jakoś i wysadzić jej w powietrze w ostatniej chwili się nie
udało.
Według legendy, w bardzo ważnych chwilach Zygmunt daje
znak mieczem. Oto co miało się przyczynić do zwycięstwa Pola-
ków w bitwie ze Szwedami w roku 1656: „Szlachta mazowiecka
po zdobyciu kościoła Bernardynów z bohaterskim zapałem przy-
stawia drabiny do murów, nie zważając na rzęsisty i celny ogień
ręcznej broni Szwedów, wdziera się na mury z okrzykiem zwy-
cięstwa; ale żwawo idąc na nieprzyjaciela, po trzykroć odparta,
trupami swymi zapełniła głęboką fosę przy posągu Zygmunta III.
. Wśród jęku rannych i konających obiega wieść, że posąg Zyg-
munta III wzniósł szablę do góry — ta przepowiednia zwycięstwa
zagrzewa ich na nowo, z ożywionym zapałem rzucają się na mu-
ry” (K. W. Wójcicki, Domowe powiastki i wizerunki).
Rozdział I. Polska — Warszawa
41
Warszawiacy zawsze traktowali ten pomnik jak symbol mia-
sta, symbol narodowy i jednocześnie obdarzali serdecznością, jak
człowieka bliskiego, spotykanego codziennie. Tu w XVIII i XIX
wieku można było zebrać plotki z całego miasta. Stąd zaczynało
się zawsze zwiedzanie Warszawy. Szczególnie przyjemnie zrobi-
ło się w pobliżu Kolumny, kiedy w roku 1855 wybudowano wo-
kół niej basen z fontanną. W roku 1930, w trosce o przywrócenie
Staremu Miastu jego dawnego wyglądu, zlikwidowano wodną
ozdobę.
Pomnik ten ma niezwykłą siłę oddziaływania. Zresztą, czy
królowie najeźdźcy planowaliby na niego zamachy, gdyby tak
nie było? Wpływał w sposób zrazu niezauważalny, w końcu wi-
doczny, na wszystko, co go otaczało. Nawet kamień, ów gatunek
marmuru chęcińskiego, którego użyto do wytworzenia kolumny,
zaczęto nazywać zygmuntówką.
Kolumna Zygmunta sankcjonuje jakby miejsce na ziemi zwa-
ne Warszawą. Ona stanowi punkt odniesienia. Historia i legen-
da kolumny Zygmunta może stanowić jedną z odpowiedzi na py-
tanie, dlaczego odbudowano Warszawę.
(Na podstawie M. Baranowska, Warsza-
wa. Miesiące, lata, wieki, Wrocław 1996)
Sprawdź, czy rozumiesz:
~ bóstwo, drabina, jęk, legenda, miecz, plotka, pomnik, posąg, szabla, za-
mach, zapał, bombardowanie;
~ pogruchotać, zdumiewać;
~ świecki, fachowy, rzęsisty;
~ żwawo, po trzykroć, niebywale, niepomiernie;
~ na cześć kogoś, czegoś, walka wręcz, wichry dziejowe, następca tronu, siła
oddziaływania, punkt odniesienia, w pewnym sensie;
- znaleźć się w opresji, mieć do czynienia z kimś, czymś, rzucać się w oczy,
wysadzić w powietrze.
42
Rozdział I. Polska - Warszawa
ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę ocenić prawdziwość poniższych stwierdzeń:
1. Kolumna Zygmunta została zniszczona podczas powstania warszawskiego.
TAK NIE
2. Pomnik został wystawiony w 1644 r. na cześć króla Władysława IV.
TAK NIE
3. Król Zygmunt na kolumnie został przedstawiony w stroju starożytnym.
TAK NIE
4. Legenda głosi, że w ważnych dla Polski momentach król daje znak krzyżem.
TAK NIE
5. Pod kolumną Zygmunta zaczyna się trasa wycieczek po Warszawie.
TAK NIE
II. Proszę odpowiedzieć na pytania:
1. W którym miejscu Warszawy znajduje się kolumna Zygmunta?
2. Świadkiem jakich wydarzeń historycznych był posąg króla?
3. Kto i dlaczego chciał przenieść kolumnę Zygmunta?
4. Jaki był i jest stosunek warszawiaków do kolumny?
5. Dlaczego pomnik jest uznawany za symbol miasta?
III. Proszę powiedzieć inaczej:
1) po trzykroć —..............
2) zrazu — ...................
3) żwawo — ...................
4) niebywale —................
5) rzęsisty —.................
6) Starówka —.................
7) na cześć —.................
8) w pewnym sensie — .........
9) ów —.......................
IV. W poniższych zdaniach proszę zastąpić podkreślone wyrazy ich
synonimami:
1. Miasto obiegła pogłoska o podwyżce cen żywności.
2. Młodzież zwerwą przystąpiła do pracy przy budowie boiska do koszykówki.
3. Chor ma w swoim repertuarze pieśni religijne i laickie.
4. U schyłku wieku krąży zwykle wiele wróżb dotyczących końca świata.
5. Dzięki pomocy ludności cywilnej atak wroga został odparty.
Rozdział I. Polska — Warszawa
43
ego.
y z podanej poniżej listy proszę wybrać związki frazeologiczne
odpowiadające następującym definicjom: wysadzić w powietrze; rzucać
się w oczy; walka wręcz; znaleźć się w opresji; następca tronu.
na miecze, bagnety to .....#.........
2) ten, kto obejmie tron po panującym to.............................
3) o tym, co jest najbardziej widoczne, mówimy, że...................
4) o kimś, kto ma bardzo poważne kłopoty, mówimy, że.................
5) zburzyć coś za pomocą materiałów wybuchowych, to .................
em.
Ćwiczenia utrwalające
I. Od jakich czasowników pochodzą następujące imiesłowy:
1) konający -.................
2) pokonany -.................
3) biorąc -...................
4) wiejący —..................
5) wystawiony -...............
6) obowiązujący -.............
7) uszkodzony -...............
8) idąc -.....................
9) odparty —..................
10) należący —................
II. Proszę połączyć czasowniki z odpowiednimi rzeczownikami:
1) zagrzewać
2) obdarzyć
3) przyczynić się
4) wyróżniać się
5) stanowić
wyglądem
do zwycięstwa
wzór
do walki
zaufaniem
f
y ich
III. Proszę uzupełnić poniższy tekst odpowiednimi formami poda-
nych wyrazów: Litwa, Szwecja, godzina, stolica, historia, państwo, Zamek
Warszawski, król, każdy, elekcja, kolumna, przyczyna, myśli, drogi, cechy,
Wawel, tron, monarcha.
>wki.
„Zygmunt III, znany.............z podniebnego wizerunku na
• - -. , od 1578 r. panujący władca, jako syn.........szwedzkiego, już
od pewnego czasu prawdopodobnie...............raczej przebywał w War-
szawie niż w Krakowie. Mówiono, że tęsknie popatruje ku......... do
której z Warszawy niepomiernie bliżej, podobnie jak do...... •
żona bardziej centralnie — miejsce.......... punkt przecięcia się .... •
.......z północy na południe i ze wschodu na zachód, ruchliwe, choc ciasne
nuasto — stała się Warszawa wygodniejsza dla.............Najczęściej
Jako bezpośrednią..........przenosin podaje się pożary na...........
44
Rozdział I. Polska - Warszawa
Nie istnieją żadne dokumenty, które by świadczyły o tym, iż Warszawa stała
się..................Trzeba raczej mówić, że stała się miastem rezydencjal-
nym, bo król, głowa ...............rezydował na................Powiedz-
my jednak jasno: Warszawa jako stolica nie ma metryki. Mówiono o niej —
Warszawa nie urodziła się przy................I to jest jedną z jej.....
....charakterystycznych. Niezależnie od dnia i..............nazwania jej
stolicą, miejsce Warszawy w............................ jej charakter, są odrębne, i jak
okazało się już w wieku XX, niezniszczalne”.
(A. Baranowska, Warszawa. Miesiące, lata,
wieki, Wrocław 1996)
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Jakie znaczenie dla Polaków mają wymienione poniżej warszawskie bu-
dowle i pomniki?
1. Warszawska Syrena.
2. Grób Nieznanego Żołnierza.
3. Zamek Królewski.
4. Powązki.
5. Łazienki.
6. Pałac Kultury i Nauki.
II. Proszę opowiedzieć o stolicy Pani/ Pana kraju. Jakie miejsca mają w niej
znaczenie symboliczne?
III. Dlaczego Polacy zdecydowali się na odbudowę stolicy zniszczonej w 75% po
II wojnie światowej? (Proszę zapoznać się z wypowiedziami polskich intelektu-
alistów zamieszczonymi na końcu rozdziału).
IV. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych
niżej tematów:
1. Kraków i Warszawa — dwa miasta bliskie sercom Polaków. Proszę
wskazać cechy wspólne i różniące.
2. Warszawa a wielkie europejskie metropolie.
3. Na czym polega specyfika Warszawy i jej mieszkańców?
V. Kiedy i jakie miasta, poza Krakowem i Warszawą, pełniły funkcję stolicy
Polski?
VI. Proszę dobrać odpowiednie informacje do wymienionych postaci:
.^posiada na*
jjamuesciach obi
w Kołem znane
części Wśj
^28 J)C polsku
1) Canaletto
2) Stefan Starzyński
3) Krzysztof Kamil Ba-
czyński
4) Bolesław Prus
5) Jan Kiliński.
szewc; w 1794 r. przywódca w insurekcji
warszawskiej
pisarz; utrwalił obraz Warszawy z 2 połowy
XIX w.
prezydent Warszawy; kierował obroną
miasta w 1939 r.
pejzażysta XVIII-wiecznej Warszawy
poeta; zginął w powstaniu warszawskim
Rozdział I. Polska — Warszawa
45
Teksty uzupełniające
OPIS WARSZAWY 2 poł. XVIII w.
w Wielkiej encyklopedii francuskiej z roku 1765
(przekład E. Rzadkowska)
Kawaler de Jancourt
Po polsku Warsaw, miasto Królestwa Polskiego, stolica Mazowsza i w pew-
nym sensie całego państwa. Leży nad Wisłą, w otwartej i miłej okolicy [...]
Nie tylko królowie przebywali długi czas w Warszawie, ale Rzeczpospolita
tutaj ustanowiła miejsce zwoływania sejmów i elekcji królów. Wybrano War-
szawę, ponieważ ma dobrą temperaturę powietrza, leży w środku kraju oraz
może sprowadzać żywność ze wszystkich stron — dzięki Wiśle.
Główny pałac, który Rzeczpospolita przeznaczyła na siedzibę królów i na
obrady z wysłannikami innych państw, jest po prostu zamkiem z cegły, o dość
pospolitej budowie.
Miasto — to zwykła dziura, zamieszkana przez kupców i rzemieślników.
Choć jest stolicą, nie posiada nawet kurii biskupiej. Znajduje się tu za to sta-
rostwo, znaczne zarówno ze względu na dochody, jak i jurysdykcję. Ludność
w mieście i na przedmieściach obliczają na 50 000 mieszkańców.
Miejsce zwane Kołem znane jest dzięki odbywającym się tam elekcjom
królów. Leży ono o milę od miasta i tworzy długi prostokąt podzielony na
dwie połączone z sobą części. W środku jest dach przypominający pokrycie ha-
li. Słowo „rond” oznacza po polsku „koło”, a nazwa wzięła się stąd, że szlachta
rozmieszcza się tam wielkim kołem — tutaj ma miejsce sejm elekcyjny królów.
W elekcjach owych, odbywanych na koniach, rozstrzyga większość głosów.
Często decydują tu szable, a zawsze prawo silniejszego, bądź dlatego że kan-
dydat zdobył dla siebie większość głosujących, bądź że każę użyć siły, gdy ma
za sobą mniejszość.
STEFAN STARZYŃSKI (1893-1944)
Fragment ostatniego przemówienia radiowego
wygłoszonego we wrześniu 1939 r., przed kapitulacją Warszawy
„...Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja
i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy
przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpi, niż przypuszczaliś-
my. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę.
Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, oto-
czoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezni-
szczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być parki —
^ziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć pa-
4 się szpitale — nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa bronią-
ca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały”.
46
Rozdział I. Polska - Warszawa
NOWA ARCHITEKTURA WARSZAWY
Od początku lat sześćdziesiątych do 1989 roku powstało w Warszawie nie-
wiele wartościowej architektury. Budynki publiczne i bloki mieszkalne z wiel-
kiej płyty cechowało ubóstwo rozwiązań plastycznych, kiepskie materiały wy-
kończeniowe i pogorszająca się z roku na rok jakość wykonania. Spośród
wzniesionych w tym czasie budowli wyróżnia się przeszklony gmach Supersa-
mu o wyrafinowanej konstrukcji i łukowato wygiętym dachu oraz Ściana
Wschodnia ulicy Marszałkowskiej z pasażem dla pieszych, powstałym nieco
później hotelem Forum oraz czterema domami towarowymi.
W latach siedemdziesiątych oddano do użytku między innymi Dworzec Cen-
tralny i Trasę Łazienkowską, będącą, pomimo fatalnego wykonania, rozwiąza-
niem komunikacyjnym niepozbawionym ciekawych efektów przestrzennych.
Rewolucja w warszawskiej architekturze nastąpiła wraz z upadkiem PRL-
u. W ciągu kilku ostatnich lat przebudowano setki wnętrz i wzniesiono ponad
50 budynków użyteczności publicznej o architekturze rzadko wybitnej, za to
odpowiadającej standardom zachodnioeuropejskim. Po 10 latach budowy,
w 1995 roku, uruchomiono pierwszy odcinek metra o kolorowych stacjach.
W kilku punktach miasta wyrosły kilkudziesięciopiętrowe, późnomodernistycz-
ne biurowce i kompleksy budynków biurowo-handlowych. Przykładem bu-
downictwa postmodernizmu jest gmach hotelu „Jan III Sobieski” przy placu
Zawiszy, nakryty seledynową kopułą i o elewacjach inspirowanych kolorysty-
ką kamieniczek Rynku Starego Miasta.
PAŁAC KULTURY I NAUKI
„Skromny, ale gustowny”, miała rzec królowa Holandii, Juliana, na widok
warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Ta ogromna budowla — pomnik myśli
wynalazczej i postępu społecznego — wzniesiona została w latach 1952—1955
według projektu Rosjanina Lwa Rudniewa jako dar narodów ZSRR dla War-
szawy. Bryłą przypomina socrealistyczne wieżowce Moskwy. W chwili po-
wstania był to drugi co do wysokości budynek Europy. I choć ma jedynie
30 pięter, to wraz z iglicą mierzy aż 230 metrów i 68 centymetrów, a do budo-
wy użyto 40 milionów sztuk cegieł. Podobno w trakcie wykończania wnętrz
wykorzystano materiały z rozbieranych w tym czasie siedzib magnackich
i burżuazyjnych. Mimo upływu lat pałac wciąż wywołuje skrajne reakcje — od
zachwytu po żądanie jego rozbiórki — jako symbolu panowania sowieckiego.
Dziś już jednak nie ma ani ofiarodawcy „prezentu”, Józefa Stalina, ani Związ-
ku Radzieckiego, za to w budynku znalazły siedzibę zachodnie firmy i działa-
ją tak pożyteczne instytucje, jak kina, dwa teatry dramatyczne, teatr lalko-
wy, Pałac Młodzieży i doskonała księgarnia. U szczytu budowli znajduje się
taras widokowy, z którego roztacza się wspaniały widok na całą Warszawę.
(M. Omilanowska, J. S. Majewski, lVar-
szawa. Przewodniki Wiedzy i Życia,
Warszawa 1997)
Rozdział I. Polska — Warszawa
47
ANKIETA KALENDARZA WARSZAWSKIEGO Z R. 1948
„Dlaczego właśnie Warszawa?”
Jan Parandowski:
„Nie miał tej siły Babilon, Niniwa, Kartagina, była ona w Rzymie, w Ate-
nach. Gdy po zrzuceniu niewoli tureckiej rozważano, gdzie założyć stolicę nie-
podległej Grecji, król Otton wskazał Ateny — to była garść lepianek, zamiesz-
kanych przez nędzarzy, pod ruinami Akropolu. Lecz król się uparł i zwycię-
żył. Ateny bowiem, w swej pustce, były czymś więcej niż przestrzenią, na któ-
rej można rozplanować ulice i wystawić domy. Były hasłem, zaklęciem magi-
cznym, powołującym do życia geniusza tego skrawka spiekłej ziemi.
Taki sam geniusz kształtuje losy Warszawy”.
Stefan Kisielewski:
„Dzisiaj przestałem ukrywać adorację, jaką żywię dla miasta lat dziecin-
nych, dla «stolicy swej młodości». Bowiem, jako jeden z miliona warszawia-
ków przeżyłem te dni patetyczne i straszliwe, dzięki którym Warszawa prze-
stała być tylko jednym z szeregu polskich miast, lecz stała się symbolem swo-
jego Narodu, a sprawy tego miasta chwyciły coś z powiewu wieczności, który
niesie na swych skrzydłach losy narodu. Aleje Ujazdowskie i Łazienki — to nie
są już zielone zakątki, gdzie spędziłem dzieciństwo ja i moi rówieśnicy — to
pełna pamiątek promenada całej Polski, to miejsce schadzek duchów naszej
historii, jak to z genialną wrażliwością odczuł Wyspiański, choć spędził
w Warszawie parę tygodni swego życia zaledwie. A Krakowskie Przedmieś-
cie, plac Saski, gruzy Starego Miasta — to nie tylko zbiorowisko potrzaska-
nych, starych kamienic, pałaców, kościołów i pomników — to plac boju ogrom-
nego, gdzie o każdy dom walczono, to polski Panteon, to najbardziej patetycz-
ny krajobraz Polski. Krucza, Piękna, Marszałkowska, Wolska — nie są już tyl-
ko ulicami, Wisła nie jest tylko Wisłą, park nie jest tylko parkiem”.
Stefan Wiechecki „Wiech”:
1) „Owszem Kraków uważam i szanuję. Miasteczko nie za duże, ale w swo-
im rodzaju odpowiedzialne. Wszelkie uroczystości i odpusta narodowe najle-
piej w Krakowie wychodzą, ale w Warszawie, uważa pan, się żyje...”
2) „Ani Krakowa, ani Poznania pod krytykie nie biorę, skarż mnie Bóg, ale
Warszawa zawsze pierwszą była, o wiele się rozchodziło o to, żeby popęd nie-
Przyj a ciełom dać albo manto jem spuścić. Narzekał na nas car w dziewięćset
Piątem roku, narzekała jego babcia Katarzyna, jak jej Kiliński na czele war-
szawskich remiechów, bez most Kierbedzia na Pragie kotka pogonił.
Narzekał łobuz malarzyna na warszawskich powstańców. Ciężko się po-
tem na nas za to odegrał, ale Warszawa swojego przepisowego fasonu nie
strąciła. Nie dała sobie podgrymaszać! Dlatego tyż może gdzie indziej są ład-
niejsze widoczki, lepsze powietrze, wygodniej się żyje, ale ja pasjami lubię
Warszawę”.
48
Rozdział I. Polska - Warszawa
WARSZAWA W ANEGDOCIE
Odsłonięcie pomnika Jana III Sobieskiego w Łazienkach (1788)
Jan III Sobieski na pomniku ukazał się zebranym w stroju rzymskim, co
miało mu przydawać chwały. W języku sztuki znaczyło: oto wielki wódz, żoł-
nierz, jak starożytni.
Grzmiący radosny okrzyk wielotysięcznych tłumów powitał nowy pomnik.
Podobno rzeźbiarz Franciszek Pinck był jednak nieszczęśliwy, gdy spostrzegł,
że przez niedopatrzenie zapomniał zaopatrzyć króla w ostrogi, przez co wy-
glądał on, jakby się wybrał na przejażdżkę po parku, a nie w bitwie triumfo-
wał nad Turkiem. Rzeźbiarza z trudem powstrzymano od samobójstwa.
Nieudany zjazd monarchów w Warszawie
21 października 1860 r. odbyło się w Warszawie niezbyt udane, bo obrzy-
dzone monarchom przez warszawiaków, spotkanie cara Aleksandra II, księ-
cia regenta pruskiego Wilhelma i cesarza austriackiego Franciszka Józefa.
Przebywali w Warszawie krócej, niż zamierzali, bo nic się nie układało, po-
czynając od prawdziwie jesiennej pogody. Z Pałacu na Wodzie w Łazienkach
widok był szary, a droga do nich nieprzyjemna, bo ludność Warszawy nie sta-
wiła się, by witać władcę.
Nie udało się także położenie kamienia węgielnego pod most Kierbedzia,
które samo w sobie warszawiaków cieszyło, ale zostało zbojkotowane z powo-
du obecności cara. W dodatku zniszczono płynem żrącym suknie paru obe-
cnych jednak dam. Zaś widowisko baletowe oglądane przez trzech dostojnych
gości, zupełnie zepsuł straszliwy smród płynu przygotowanego przez uczniów
gimnazjum realnego i wpuszczonego przez nich do wyściełanych foteli i na
dywany paradnej loży cesarskiej.
Okazuje się , że używanie płynów żrących i cuchnących przez młodzież do
odstraszania od niemieckich kin w czasie okupacji hitlerowskiej ma XIX-wie-
czne wzory.
Humor warszawski
Dwóch warszawiaków siedzi na podwórku podczas potwornego bombardo-
wania we wrześniu 1939 r. Jeden dostaje mocnej czkawki. Wszystko wokół
się wali. Czkawka nie ustępuje. Ten, którego ona męczy, zwraca się do dru-
giego: „Te, Franek, przestrasz mnie, bo już nie mogę!”
(według M. Baranowskiej, Warszaira,
Miesiące, lata, wieki, Wrocław 1996)
Rozdział I. Polska — Warszawa
49
i. co
Żoł-
lik.
egł,
wy.
ifo-
zy-
się-
sfa.
po-
ich
ta-
ia,
vo-
je-
rch
ów
na
do
ie-
do-
kół
ru-
va.
Jerzy Liehert
PIOSENKA DLA WARSZAWY
Warszawo, ach, któryż to raz
Od murów twoich biegłem precz!
W oddali nikł Zygmunta miecz,
Zamek królewski, Nowy Zjazd...
Po wszystkie czasy klnąc twój bruk,
Twój blichtr i szyk, twój gorzki chleb,
Zmykałem stąd, zachodząc w łeb,
Jakżem choć dzień wytrzymać mógł!
A później — przez Kierbedzia most,
Warszawo, powracałem znów,
Nieśmiały, pełen tkliwych słów
I jakże czuły na twój głos...
Znajdźcież mi drugi taki gród -
Ten smętny czar, ten senny tłum,
Górnych i durnych pełen dum,
Niezłomnych wad, zabawnych cnót...
Znajdźcież mi drugi taki kąt,
Co tak sam w sobie — z siebie rad,
Ani ogląda się na świat...
I mówcie — jakże biec mi stąd?...
Coś solą w oku naszych miast,
Warszawo, kocham nóg twych rytm,
Twój spleen, twój lombardowy kwit,
Co oko piekł niejeden raz!...
Twój akcent w uszach moich brzmi
I mimo klątw, krakowskich gróźb
Kocham twe cóś i twoje ktoś,
I czarujące zawsze ji...
Tu wschodzi laur, zakwita mirt,
Echem rozbrzmiewa wzdłuż i wszerz —
Lechonia żart, Tuwima wiersz
I Boya - mędrca z muzą flirt...
50
Rozdział I. Polska - Warszawa
Ani tu Zachód, ani Wschód —
Coś tak, jak gdybyś stanął w drzwiach,
Tu krewnych mam — rodzinka, ach!
Forsytów naszych wdzięczny ród...
Tu snobów, czytelniku, wiesz,
Królestwo! O tym wiem coś sam:
Pewnego dygnitarza znam
I fabrykanta cukrów też.
Bóg z nimi!...Gwiazda twoja trwa
Jasna pośród rodzimych sfer —
...Gdzieś jakiś widok...jakiś skwer...
Jakaś znad Wisły wiotka mgła...
Uliczki wylot... pomnik... plac...
Gdzieś jakiś dom... gdzieś jakiś róg,
Na którym dzień bym marzyć mógł,
Czuły — pod bystrym okiem władz.
Ty myśli naszych, naszych serc
Przeczuwasz dzieje, umiesz treść,
Listopad wiesz, majową wieść!
I...duszno tu, tak prawdę rzec.
To pewne - nie ma w tobie zdrad,
Ty w oczy nasze patrzysz wprost,
A bruk twój wydać może głos
Na dźwięk którego Norwid bladł...
O, miasto pierwszych moich łez,
Bladziutkich uczuć - słodkich drzazg,
Anielstwa mego, Bożych łask...
I pierwszych burz, i pierwszych klęsk!
Warszawo, twój dziś słyszę głos,
Gdy z szumem biegnie, rośnie wiew,
Pośród huculskich wzgórz i drzew,
Dokąd mnie, nie chcąc, zagnał los...
Rozdział I. Polska — Warszawa
51
WARSZAWSKIE DZIECI
Słowa: Stanisław Ryszard Dobrowolski; Muzyka: Adam Panufnik
Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych żaden trud -
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!
Powiśle, Wola i Mokotów
Ulica każda, każdy dom —
Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,
Jak w ręku Boga złoty grom
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...
Od poły, dłuta, młota, kielni —
Stolico, synów swoich sław,
Że stoją wraz przy tobie wierni
Na straży Twych żelaznych praw.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...
Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam sprawiedliwy,
Odpłaci za przelaną krew.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój....
WARSZAWIANKA
Oto dziś dzień krwi i chwały,
oby dniem wskrzeszenia był!
W tęczę Franków Orzeł Biały
patrząc lot swój w niebo wzbił.
Słońcem lipca podniecany
woła do nas z górnych stron:
„Powstań Polsko, zrzuć kajdany!
Dziś twój tryumf albo zgon!”
Hej, kto Polak, na bagnety!
Żyj swobodo, Polsko żyj!
Takim hasłem cnej podniety
trąbo nasza wrogom grzmij!
Rozdział I. Polska - Warszawa
Droga Polsko, dzieci twoje
dziś szczęśliwych doszły chwil
niźli, gdy ich sławne boje
wieńczył Kremlin, Tybr i Nil.
Lat dwadzieścia nasze męże
los po obcych ziemiach siał,
dziś, o Matko, kto polęże,
na twym łonie będzie spał.
Hej, kto Polak...
Tocz, Polaku, bój zacięty,
ulec musi dumny car,
pokaż jemu pierścień święty,
nieulękłych Polek dar.
Niech to godło ślubów drogich
wrogom naszym wróży grób.
Niech krwią zlane w bojach srogich
nasz z wolnością świadczy ślub.
Hej, kto Polak...
O Francuzi! Czyż bez ceny
rany nasze dla was są?
Spod Marengo, Wagram, Jeny,
Drezna, Lipska, Waterloo?
Świat was zdradzał, my dotrwali,
śmierć czy tryumf, my - gdzie wy!
Bracia! My wam krew dawali,
dziś my dla was nic — prócz łzy?
Hej, kto Polak...
Grzmijcie, bębny, ryczcie, działa,
dalej, dzieci, w gęsty szyk!
Wiedzie hufce wolność, chwała,
tryumf błyska w ostrzu pik!
Leć nasz Orle, w górnym pędzie,
sławie, Polsce, światu służ!
Kto przeżyje wolnym będzie,
kto umiera wolnym już!
Hej, kto Polak...
Rozdział I. Polska - Warszawa
53
SEN O WARSZAWIE
Słowa: Marek Gaszyński; Muzyka: Czesław Niemen
Niani, tak samo jak ty, miasto moje, a w nim
Najpiękniejszy mój świat, najpiękniejsze dni.
Zostawiłem tam kolorowe sny.
Kiedyś zatrzymam czas i na skrzydłach, jak ptak
Będę leciał co sił tam, gdzie moje sny
I warszawskie kolorowe dni.
Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt,
Już dziś wyruszaj ze mną tam.
Zobaczysz, jak przywita pięknie nas warszawski dzień.
LEGENDA O ZŁOTEJ KACZCE
Być może ów chłopiec miał na imię Kuba, może Szymek, a może jeszcze
inaczej. To nieważne. Nie wiemy też, w jakim zawodzie terminował, ale to też
nieistotne. Ważne, że był biedny, a takim być nie chciał. Toteż kiedy usłyszał,
że w podziemiach starego zamku, stojącego przy Tamce w Warszawie, ukryte
są skarby ogromne, strzeżone przez księżniczkę zaklętą w złotą kaczkę, o ich
zdobyciu marzyć począł.
Najpierw marzył, a potem postanowił je zdobyć. I po to też zszedł do pod-
ziemi zamczyska. Długo błądził krętymi korytarzami, w których jedynie nie-
toperze straszyły, odpalał świeczkę od świeczki, ale — poza wilgotnymi mura-
mi - niczego ciekawego dostrzec nie zdołał.
— Jeszcze tylko ten kawałek do załomu i wracam — powiedział półgłosem
do siebie i przebył następnych kilkadziesiąt kroków.
I nagle oniemiał. Oto zobaczył przed sobą jezioro, ciemną zmarszczką połys-
kujące, a na nim kaczkę całą ze złota. — Złota kaczka! — omal nie wykrzyknął.
— A więc to prawda! Podszedł do brzegu i zdumionymi oczami wpatrywał się
w złocistego ptaka. Kaczka zaś, jakby oczekując jego przybycia, podpłynęła na
skraj jeziora i ludzkim głosem spytała:
- Czego tu szukasz, piękny młodzieńcze?
- Ciebie - odpowiedział bez namysłu chłopiec. - Tyle o tobie słyszałem.
Chcę cię poznać.
— Tylko tyle? — zdziwiła się złota kaczka. .
- Och, miałbym wiele życzeń - odrzekł chłopiec. - Biedny jestem, ale uj-
rzawszy ciebie zapomniałem o biedzie. . . .
- Nieważne, czy jesteś biedny, czy bogaty. Najważniejsze,,że jes.es sz
chętny. I twoja szlachetność przywraca mi moją dawną postać - rzekto z o
kaczka i w jednej chwili przemieniła się w piękną księżniczkę. - A teraz wy-
powiedz jakieś życzenie, a spełnię je natychmiast.
54
Rozdział I. Polska - Warszawa
Chłopiec, onieśmielony urodą księżniczki i nie przygotowany na takie py-
tanie, nie wiedział, co odpowiedzieć. Księżniczka uśmiechnęła się do niego
wyrozumiałe i powiedziała:
Wiem, o czym myślałeś wchodząc do tych podziemi. Ale rozumiem cię. Nie-
raz łatwiej jest coś zdobywać niż o coś prosić. Ja nigdy nie byłam biedna, ale
biednych rozumiem. Daję ci oto sto dukatów, ale pod jednym wszakże warun-
kiem. Musisz je wydać jutro i tylko na własne potrzeby. Nie możesz się nimi
z nikim dzielić. Jeżeli mój warunek spełnisz, staniesz się panem bogactw nie-
przebranych. Stracisz tę szansę, jeśli komukolwiek grosza użyczysz.
Wziął chłopiec worek z dukatami, przyrzekł umowy dotrzymać i szczęśliwy
do domu powrócił.
Nazajutrz od wczesnego ranka do miasta wyruszył, by warunek umowy
zawartej z księżniczką wypełnić. Ale to nie było wcale takie łatwe. Okazało
się, że nieraz łatwiej pieniądze zdobyć niż je wydać. Chłopiec najadł się do sy-
ta, ubrał niebywale elegancko, nawet pierścień złoty kupił, miasto powozem
objechał, a z woreczka niewiele ubyło. „Jak wydać resztę?” — przemyśliwał,
syty i pełen wrażeń.
A tymczasem wieczór nadciągnął nad Warszawę i czasu zostało mało. I wte-
dy spotkał chłopiec staruszka biednie odzianego i wyglądającego mizernie. Wi-
dać, że bieda była jego towarzyszką, a głód nieodłącznym towarzyszem.
— Panie! — przemówił widząc bogato ubranego młodzieńca. — Głodny je-
stem, sił mi brak, grosika przy duszy nie mam, poratuj biedaka! Bóg ci za to
sowicie odpłaci.
Drgnęło serce chłopca. W uszach dźwięczały mu słowa księżniczki: „Nie
możesz się z nikim dzielić. Jeśli mój warunek spełnisz, staniesz się panem bo-
gactw nieprzebranych. Stracisz tę szansę, jeśli komukolwiek grosza uży-
czysz . Dźwięczały mu te słowa w uszach, ale przed sobą miał wyciągniętą,
wychudzoną rękę starca, która dawno nie trzymała kromki chleba. Nie na-
myślał się długo. Wyciągnął worek z resztą dukatów i na tę wyciągniętą rękę
go położył.
I stało się. Jakiś wicher przeleciał nad jego głową i przyniósł mu słowa
księżniczki:
— Nie dotrzymałeś słowa. Tracisz wszystko. Wracasz do wczorajszej biedy.
Musiał usłyszeć te słowa również starzec, bo powiedział: - Nie martw się,
chłopcze. Biedny jest nie ten, kto nic nie posiada, ale ten, kto ma dużo i z dru-
gim się me dzieh. Podzieliłeś się z ubogim starcem i będzie ci to zwrócone.
I spełniły się słowa staruszka. Niebawem odmienił się los chłopca Wnet cze-
ladnikiem, a potem majstrem został. Chwalono jego pracę, chleba odtąd w jego
domu me brakowało, zonę miał gospodarną, a dzieci nadzwyczaj udane.
A złota kaczka? Znikła. Może pochłonęły ją wody podziemnego jeziora,
a może zgubiły meludzkie żądania, jakie stawiała tym, którzy do podziemi zam-
czyska dotarli?
M. Orłoń, J. Tyszkiewicz, Legendy i po-
dania polskie,Warszawa 1986
Rozdział I. Polska - Lublin
55
LUBLIN
Kalendarium
w. VI-VII w. X — początki ciągłego osadnictwa na wzgórzu Czwartek — powstanie pierwszej świątyni chrześcijańskiej pod wezwa- niem św. Mikołaja
1317 - nadanie praw miejskich przez króla Władysława Łokietka
1341 - odparcie najazdu tatarskiego przez króla Kazimierza Wiel- kiego; rozpoczęcie budowy murów obronnych otaczających miasto
1474 — król Kazimierz Jagiellończyk wyznacza Lublin na siedzibę nowego województwa
1513 — ukazuje się drukiem pierwsza polska książka Raj duszny Biernata z Lublina
1569 — na sejmie lubelskim zostaje zawarta unia, zwana lubelską, pomiędzy Polską i Litwą; ustalała wspólnego monarchę, sejm, politykę zagraniczną i monetę; przetrwała do czasu
1578 rozbiorów — król Stefan Batory ustanawia w Lublinie Trybunał Koronny — sąd apelacyjny dla szlachty Małopolski
poi. XVII w. — zniszczenie miasta w wyniku wojen kozackich i potopu szwedz-
kiego
w. XIX — rozwój urbanistyczny i przemysłowy miasta pod zaborem ro- syjskim
7X11918 — powołanie w Lublinie pierwszego po odzyskaniu niepodle- głości Tymczasowego Rządu Rzeczypospolitej Polskiej
1918-1939 — rozwój miasta; powstanie Katolickiego Uniwersytetu Lubel- skiego i Wyższej Szkoły Rabinackiej
1941 — utworzenie, drugiego pod względem wielkości w Europie, hit- lerowskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku
VII1944 — wyzwolenie miasta przez Armię Czerwoną; przez 164 dm Lublin pełni funkcję tymczasowej stolicy
1X1944 — powołanie, pierwszego w wolnej Polsce, Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
56
Słownictwo do tekstu podstawowego
VII1980 — pierwsze strajki robotnicze, stanowiące zapowiedz przełomo-
wych wydarzeń sierpniowych w Gdańsku i Szczecinie
Słownictwo do tekstu podstawowego
Wyżyna Lubelska — kraina geograficzna w południowo-wschodniej Polsce
Zamek Lubelski • zamek królewski z kaplicą Sw. Trójcy z XIV w.; przebudo-
wany w XVII i XIX w.; w XIX w. zamieniony na więzienie carskie; w la-
tach 1939-1944 - więzienie hitlerowskie, a od wyzwolenia do r. 1953 -
więzienie polskie; obecnie — Muzeum Lubelskie na Zamku
plac Litewski — centralny plac Lublina z pomnikami Unii Lubelskiej, Kon-
stytucji 3 Maja i Marszałka Piłsudskiego
unia horodelska — zawarta w r. 1413; umocnienie związku miedzy Polską
a Litwą
Stefan Batory (1533—1586) — książę Siedmiogrodu; od r. 1576 polski król
elekcyjny
Akademia Zamojska — założona w 1595 r. przez Jana Zamoyskiego; szkoła
pośrednia między średnią a wyższą; działała do r. 1784
Izabela Czartoryska (1746-1835) - stworzyła w Puławach ważny ośrodek
kulturalny epoki oświecenia; popierała rozwój polskiego sentymentali-
zmu
Czartoryscy, Lubomirscy, Potoccy, Radziwiłłowie, Sapiehowie, So-
biescy, Zamoyscy — polskie rody arystokratyczne (magnackie)
Jan Matejko (1838-1893) — najwybitniejszy przedstawiciel polskiego malar-
stwa historycznego XIX w.; autor m.in.: Bitwy pod Grunwaldem, Kaza-
nia Skargi, Hołdu pruskiego
Biernat z Lublina (ok. 1465— ok. 1529) — pierwszy polski pisarz świecki; au-
tor pierwszej drukowanej książki polskiej - modlitewnika Raj duszny
(1513 r.)
Jan Kochanowski (1530—1583) — najwybitniejszy przedstawiciel literatury
polskiego renesansu (Treny, Fraszki, Pieśni, tragedia Odprawa posłów
greckich}
Mikołaj Rej (1505—1569) — wybitny pisarz polski epoki renesansu, zwany
„ojcem polskiej literatury”.
Szymon Szymonowie (1558-1629) — poeta, humanista; autor realistycz-
nych sielanek, organizator Akademii Zamojskiej
Sebastian Klonowie (ok. 1564—1602) — poeta renesansowy związany z Lub-
linem (m.in. pełnił funkcję burmistrza miasta)
Bolesław Prus (1847—1912) — pisarz i publicysta okresu pozytywizmu;
współtwórca polskiej powieści realistycznej (Lalka, Faraon, Emancy-
pantki)
Tekst podstawowy
57
Stefan Żeromski (1864-1925) pisarz uważany za największego twórcę
prozy polskiej XX w. (powieści: Popioły, Ludzie bezdomni, Przedwioś-
nie; nowele i dramaty)
fresk — rodzaj malowidła ściennego wykonanego na mokrym tynku
klasycystyczny - dotyczący klasycyzmu - kierunku w sztuce XVII i XVIII w.,
nawiązującego do kultury antycznej
obelisk — rodzaj pomnika; słup zwykle czworoboczny, zwężający się ku górze
osada - mała miejscowość, zwykle nierolnicza, nieposiadająca praw miej-
skich
osadnictwo - proces osiedlania się ludności na określonym terenie
spichrz - także: spichlerz; budynek do przechowywania zboża
winna latorośl — dzisiaj: winorośl; roślina pnąca uprawiana ze względu na
owoce (winogrona), spożywane na surowo i używane do wyrobu wina
Tekst podstawowy
Lublin jest położony na Wyżynie Lubelskiej, 163 kilometry na
południowy wschód od Warszawy. Pierwsze ślady osadnictwa
datowane są na VI wiek. W XI stuleciu powstała osada targowa
zwana Czwartkiem, dająca początek drugiemu etapowi rozwoju
miasta. Prawa miejskie otrzymał Lublin w 1317 roku.
W przeszłości Lublin był zarówno grodem obronnym, chronią-
cym Polskę przed najazdami Tatarów, Mongołów i Rusinów, jak
też ważnym ośrodkiem handlowym, leżącym na skrzyżowaniu
dróg wiodących z południa na północ (tzw. „szlak bursztynowy”)
i ze wschodu na zachód, a tym samym miejscem krzyżowania się
kultur Wschodu i Zachodu. Do dzisiaj zachowały się w katolic-
kiej kaplicy zamkowej bizantyjskie freski z XIV w., potwierdza-
jące ten fakt. Mocą postanowień unii horodelskiej z roku 1413
Lublin wyznaczony został na miejsce stałych zjazdów polsko-li-
tewskich. Stąd, w 1569 r., właśnie tu została zawarta unia mię-
dzy Polską a Litwą, upamiętniona stojącym do dziś obeliskiem
i obrazem Jana Matejki Unia lubelska, przechowywanym w Mu-
zeum Lubelskim na Zamku.
Stare Miasto, zachowane w swym dawnym kształcie, po-
twierdza do chwili obecnej, że Lublin przez długi okres stanowił
bardzo ważne centrum kulturowe i administracyjne na obsza-
rach wschodnich, przeżywając okres rozkwitu w XV i XVI wieku.
58
Tekst podstawowy
W roku 1578 król Stefan Batory wyznaczył Lublin na siedzi-
bę Trybunału Koronnego dla Małopolski. Z budynkiem Trybuna-
łu związana jest żywa do dziś legenda o sądzie diabelskim, wery-
fikującym niesłuszny wyrok, wydany na ubogą wdowę. Stół z od-
ciśniętą na jego blacie „czarcią łapą”, znajduje się obecnie w Mu-
zeum Lubelskim na Zamku, zaś krzyż, na którym Chrystus, po
ogłoszeniu niesprawiedliwego wyroku, odwrócił głowę, został
przeniesiony do katedry lubelskiej.
W XVI wieku miasto rozrosło się i przekroczyło mury Starego
Miasta, przechodząc jednocześnie od obronnej architektury śred-
niowiecza do dworskiej elegancji renesansu. Powstały piękne
kamieniczki mieszczańskie i pałace magnackie: Radziwiłłów, So-
bieskich, Czartoryskich, Sapiehów, Potockich, Lubomirskich.
Z Lublinem i Lubelszczyzną związani byli wielcy pisarze i poeci
odrodzenia: Biernat z Lublina, Mikołaj Rej, Jan Kochanowski,
Sebastian Klonowie i Szymon Szymonowie.
Po zniszczeniach w czasie II wojny światowej miasto szybko
odzyskało swoje pierwotne znaczenie. Obecnie Lublin liczy około
400 tysięcy mieszkańców. Wokół historycznego Starego Miasta
powstały na obrzeżach nowe, pełne zieleni osiedla. Współczesny
Lublin jest największym i najbardziej znaczącym centrum
wschodniej Polski. Jako jedyne miasto w Polsce posiada dwa
uniwersytety: Katolicki Uniwersytet Lubelski i Uniwersytet Ma-
rii Curie-Skłodowskiej. Są tu również cztery inne uczelnie: Aka-
demia Medyczna, Akademia Rolnicza, Politechnika Lubelska
i Wyższe Seminarium Duchowne.
Zamek królewski, liczne kościoły i piękne domy mieszczańskie
na Starym Mieście, pałace magnackie oraz podziemne koryta-
rze, służące w czasie wojen tatarskich za miejsca schronienia dla
ludności, należą dziś do najbardziej znanych zabytków miasta
z kozłem, skaczącym na krzak winnej latorośli, w herbie.
Okolice Lublina ogranicza od południa Roztocze, pasmo nie-
wielkich wzgórz, od północy zaś pasmo jezior nazywane Pojezie-
rzem Łęczyńsko-Włodawskim. Szczególnie ulubionym miejscem
wycieczek jest trójkąt: Nałęczów—Kazimierz Dolny—Puławy.
Tekst podstawowy
59
>uną.
vepy^
z od.
Mu.
s» Po
ostał
rego
red.
;kne
, So-
ich.
oeci
ski,
W Nałęczowie znajduje się, znany z utworów Bolesława Prusa
i Stefana Żeromskiego, park otaczający Pałac Małachowskich.
Kazimierz Dolny jest położony malowniczo nad Wisłą, dzięki
czemu przyciąga przez cały rok nie tylko rzesze turystów, lecz
także artystów—malarzy. Miasto posiada bardzo dobrze zacho-
wane kamieniczki renesansowe, historyczne spichrze oraz ruiny
zamku królewskiego.
Puławy znane są z klasycystycznego parku i przylegających
do niego budowli, świadczących o dawnej świetności tego miasta,
kiedy to Izabela Czartoryska starała się stworzyć tu ośrodek
konkurujący z dworem królewskim w Warszawie.
Zamość, miasto zbudowane w XVI w. przez włoskiego architek-
ta Bernarda Moranda, określane jako „Padwa Północy” i „perła
polskiego renesansu”, będące w przeszłości siedzibą sławnej
Akademii Zamojskiej, uzupełnia listę miejsc i zabytków godnych
obejrzenia w Lublinie i okolicach.
bko
toło
ista
sny
um
lwa
da-
ka-
ska
(Jan Mazur, Informator Centrum Języ-
ka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cu-
dzoziemców, Wyd. UMCS, Lublin 1994)
kie
rta-
dla
sta
Sprawdź czy rozumiesz
- pierwotne znaczenie, skrzyżowanie dróg; . ,
- do chwili obecnej, godny obejrzenia, mocą postanowień, na obrzeżach cze-
goś, tym samym; , - „„
— dawać początek, potwierdzać fakt, ogłosić (wydać) wyro , przezywać
kwit, weryfikować wyrok; ...
- konkurować z kimś, upamiętnić coś czymś, uzupełniać cos, wyznaczy
lub coś na coś, zawrzeć coś.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
iie-
zie-
:em
I. Proszę wybrać właściwą odpowiedź.
1. Lublin leży 163 km od Warszawy w kierunku:
a) północno-zachodnim,
b) południowo-wschodnim,
c) południowo-zachodnim.
60 Tekst podstawowy_________________________
2. Lublin był grodem obronnym, chroniącym Polskę przed najazdami.
a) Szwedów, Rusinów i Turków,
b) Mongołów, Szwedów i Tatarów,
c) Tatarów, Mongołów i Rusinów.
3. W Lublinie została zawarta unia między:
a) Polską i Litwą,
b) Polską i Rusią,
c) Polską i Węgrami.
4. Z budynkiem Trybunału Koronnego w Lublinie związana jest legenda:
a) o duchu sędziego,
b) o czarciej łapie,
c) o sądzie biskupim.
5. Lublin liczy:
a) mniej niż 500 tysięcy mieszkańców,
b) powyżej 500 tysięcy mieszkańców,
c) około miliona mieszkańców.
II. Podkreślone wyrazy proszę zastąpić ich synonimami: odrodzenie;
rywalizować, biedny, centrum, wiek, werdykt.
1. W epoce renesansu powstało w Lublinie wiele pięknych budowli.
2. Lublin otrzymał prawa miejskie w XIV stuleciu.
3. W XVI w. Lublin był ważnym ośrodkiem kulturalnym i administracyjnym.
4. Do sądu diabelskiego doszło na skutek niesprawiedliwego wyroku Trybu- *
nału.
5. Uboga wdowa została skrzywdzona przez przekupionych sędziów.
6. Izabela Czartoryska pragnęła, aby Puławy mogły konkurować z dworem
królewskim w Warszawie.
W
III. Proszę podać, gdzie na Lubelszczyźnie znajdują się:
1) historyczne spichrze -.............................................
2) kaplica z freskami bizantyjskimi —.................................
3) klasycystyczny park -..............................................
4) Pałac Małachowskich —...............................
5) pasmo jezior —......................................
i
Ćwiczenia utrwalające
I. Który z podanych czterech wyrazów nie kojarzy się z pozostałymi
i dlaczego: «
1) uniwersytet, akademia, technikum, politechnika;
2) kamienica, rynek, pałac, zamek;
3) osada, wieś, miasto, ulica;
9
4) fresk, obelisk, postument, pomnik;
5) trybunał, sąd, wyrok, katedra.
H. Proszę wstawić do zdań wyrazy z podanej listy: pierwotny, postano-
wienia, godny, dac, przezywać.
1. Dzielnica Czwartek.....................początek rozwojowi lubelskie-
go grodu.
2. Mocą......................unii w Horodle Lublin został miejscem zjaz-
dów polsko-litewskich.
3. Lublin.....................swój rozkwit w XV i XVI wieku.
4. Wkrótce po II wojnie światowej miasto odzyskało swoje.............
... znaczenie.
5. W Kazimierzu Dolnym znajduje się wiele ..................obejrze-
nia zabytków.
III. Proszę połączyć wyrazy z pierwszej kolumny z odpowiednimi
określeniami z kolumny drugiej:
1) miejsce......................1) osadnictwo,
2) skrzyżowanie.................2) turyści,
3) ślady........................3) Polska,
4) siedziba ....................4) drogi,
n. 5) elegancja ...................5) schronienie,
ju- • 6) centrum......................6) renesans,
7) rzesze.......................7) Trybunał.
em
IV. Wyrazy w nawiasach proszę wstawić w odpowiedniej formie:
1. Nieoczekiwanie dyrektor wyznaczył na.................. (swój za-
stępca) najmłodszego pracownika firmy.
2. Miejsce, w którym doszło do bitwy, upamiętniono ...
(kamienny obelisk).
3. Studia podyplomowe pozwalają uzupełnić..........
zdobytą na studiach.
4. Nowe badania statystyczne zweryfikowały..........
niejsze dane).
5. Dalsze inwestycje pozwolą naszej firmie konkurować z
• • • (zagraniczne przedsiębiorstwa).
6. Po procesie trwającym wiele miesięcy ogłoszono ....
(surowy wyrok).
7. Biuro zawarło...................(korzystna umowa) z producentem
komputerów.
(wiedza)
(wcześ-
62
Tekst podstawowy
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Jaki wpływ na rozwój Lublina miało jego położenie geograficzne?
II. Kiedy i jak długo Lublin pełnił funkcję stolicy Polski?
III. Jakie były związki sławnych Polaków wymienionych w tekście z regionem
lubelskim?
IV. Proszę przygotować w formie wypowiedzi ustnej lub pisemnej jeden z po-
danych niżej tematów:
1. Proszę przedstawić dzieje swojej rodzinnej miejscowości.
2. Proszę przedstawić legendę związaną z miastem lub regionem, z które-
go Pani/ Pan pochodzi.
3. Proszę przedstawić sławnych rodaków pochodzących z Pani/ Pana regio-
nu.
nie®
Teksty uzupełniające
LEGENDA O „CZARCIEJ ŁAPIE”
Z trybunalskimi czasami wiąże się jedna z najpiękniejszych legend lubel-
skich, stanowiących punkt wyjścia dla wielu utworów literackich: Oto stanęła
przed sędziami uboga wdowa, której potężny magnat chciał odebrać ostatni
kawałek ziemi. Magnat złotem przekupił sędziów i ci nie zawahali się opowie-
dzieć po jego stronie. Zrozpaczona rażącą krzywdą kobieta krzyknęła wtedy
z uniesieniem: — Gdyby nawet diabli mnie sądzili, wyrok byłby sprawiedliw-
szy...
Nadeszła noc, miasto zasnęło. Czuwający w trybunalskim gmachu woźny
usłyszał nagle tętent końskich kopyt i odgłos kół karoc przejeżdżających
przez rynek. Otworzył ciężkie drzwi i z ciekawości wyjrzał za bramę. Karoce
właśnie zatrzymały się przed Trybunałem. Po chwili wysiedli z nich sędzio-
wie w przepisowych lubelskich strojach i skierowali się wprost do trybunal-
skiego gmachu. Woźny spojrzał na ich twarze — były mu nieznane. Wpatrzył
się bystrzej i struchlał: to twarze diabłów, nawet rogów nie brakowało wśród
kruczych, kręconych włosów. Niesamowici sędziowie zajęli miejsca na sali
rozpraw i wywołali ponownie sprawę wdowy. Nie roztrząsali jej długo — nie-
bawem przerażony woźny, który powoli zaczął przychodzić do siebie, usłyszał
wyrok. Tym razem był to wyrok sprawiedliwy, korzystny dla wdowy. Wizeru-
nek ukrzyżowanego Chrystusa na trybunalskim stole zapłakał w tym mo-
mencie krwawymi łzami. Przewodniczący szatańskiego kompletu sędziow-
skiego, pieczętując wyrok, na znak swojej bytności położył łapę na stole, wy-
palając na nim jej kształt.
Ów stół z czarcią łapą można teraz oglądać w przedsionku lubelskiego mu-
zeum na zamku. Próbowano dociekać, kto i kiedy mógł w rzeczywistości wy-
palić na nim diabelską łapę, ale bez rezultatu. Stwierdzono jedynie, że sam
crpatu
zś Trójcy i
isafcWsch
.ra aaszegc
wychc
Tekst podstawowy
63
stół jest stary i kto wie, czy nie pamięta trybunalskich czasów. Dodać do tego
warto, ze nazwę Czarciej Łapy nosi dziś najpopularniejsza lubelska kawiar-
nia na Starym Mieście.
(Ziemia lubelska', Włodzimierz Wójcikow-
ski. Lubelskie zapiski historyczne, Lub-
lin 1974, s. 20)
KAPLICA ZAMKOWA W LUBLINIE
Najcenniejszym zabytkiem Lublina jest kościół Św. Trójcy na zamku.
Smukła gotycka świątynia, usytuowana na wschodnim cyplu wzgórza zamko-
wego i złączona z południowym skrzydłem neogotyckiego gmachu, należy do
zabytków klasy „zerowej” - najwyższej w skali międzynarodowej. Rangę tę
zawdzięcza kościół niemal całkowicie zachowanej, unikalnej polichromii
w stylu rusko-bizantyjskim z roku 1418, zdobiącej wnętrze świątyni i opatrzo-
nej własnoręczną sygnaturą malarza Andrzeja. Charakter malowideł ścien-
nych kościoła Św. Trójcy w Lublinie jest dokumentem ścierania się i splotu
pierwiastków sztuki Wschodu i Zachodu w dziedzinie malarstwa monumen-
talnego na terenie naszego kraju. Propagatorem tej sztuki w Polsce był król
Władysław Jagiełło wychowany w atmosferze kultury ruskiej, dla której
wpływów stworzył sprzyjający klimat. Polichromia kościoła Św. Trójcy na zam-
ku w Lublinie jest jedną z największych inicjatyw artystycznych tego monar-
chy w dążeniu do zaszczepienia sztuki bizantyjskiej Rusi na polskim gruncie.
System dekoracji istniejący w kaplicy Św. Trójcy dostosowali malarze do
płaszczyzn przestrzennych budowli. Dolną część kościoła ozdobiono motywem
dekoracyjnie rozpiętej kotary, której malowane fałdy obiegły nawę i prezbite-
rium./Nad nią znajduje się fryz złożony z medalionów z krzyżem greckim
w środku. Pozostałe płaszczyzny ścian zajęły kompozycje figuralne o treści re-
ligijnej, wykonane na ciemnogranatowym tle i ujęte w czerwoną ramkę. Na
sklepieniu kościoła w polach podzielonych siatką żeber umieszczono wyobra-
żenie Pankratora (Chrystusa na tronie z otwartą ewangelią w otoczeniu sym-
boli ewangelistów i chórów anielskich). Konstrukcyjne człony sklepienia ozdo-
biły bogate ornamenty roślinne i geometryczne. Koloryt fresków obfituje
w jasnoróżowe, pomarańczowe, żółte, czerwone i zielone odcienie, synchro-
nizujące z przytłumionym niebieskawym lub sinym tłem.
W polichromii kościoła wyodrębnić można dwa różne style dekoracji wy-
stępującej w nawie i prezbiterium. W części prezbiterialnej, obok scen ostat-
nich czynów Zbawiciela, zasadniczym motywem jest cykl pasyjny, obiegający
ściany w wątku narracyjnym. Poszczególne sceny o małym formacie sprawia-
li wrażenie miniatur, uderzając ekspresją i realizmem ujęcia. Freski w prez-
biterium, wykonane na suchym tynku i wykończone temperowymi retuszami,
Przypisuje się bliżej nieznanemu malarzowi Andrzejowi. Przybył on zapewne
z terenu dawnego księstwa halicko-wołyńskiego. Do jego dzieł zalicza się row
A'
<v
64 Tekst podstawowy__________________________
nież partię malowideł o treści świeckiej, umieszczonych w łuku tęczowym
kościoła. Jednym z nich jest stylizowany portret konny Władysława Jagiełły,
herb Szreniawa należący do Kmity, ówczesnego kasztelana lubelskiego oraz
napis fundacyjny.
Zupełnie inny charakter posiada polichromia nawy zarówno pod względem
formalnym, jak i tematycznym. Sceny widoczne tutaj zostały przedstawione
w większym formacie i oparte są na tematyce Starego i Nowego Testamentu.
Wśród tych kompozycji malarskich najciekawszy jest obraz fundacyjny. Cen-
tralną postacią obrazu jest Madonna z Dzieciątkiem, siedząca na tronie
w otoczeniu dwóch świętych. U stóp jej klęczy postać mężczyzny w gronostajo-
wym płaszczu, uchodząca za wizerunek Władysława Jagiełły.
Oryginalna partia malowideł znajduje się pod chórem na ścianie zachod-
niej kościoła. Przedstawiono tu w równym rzędzie siedem hieratycznych po-
staci świętych anachoretów (pustelników), spowitych w długie szaty i trzyma-
jących w rękach banderole (role zwojów pokrytych inskrypcjami).
Obramienia okienne udekorowane zostały różnorodnym ornamentem roś-
linnym i geometrycznym. Styl polichromii nawy jest niejednolity, konserwa-
tywny w zestawieniu z charakterem fresków w prezbiterium i nawiązuje do
kanonów sztuki bizantyjskiej.
Upadek zamku w ciągu XVII wieku, podczas wojen kozackich i szwedz-
kich, oraz jego rujnacja w XVIII stuleciu spowodowały częściową dewastację
kaplicy. Z tego czasu datują się spękania murów i sklepienia kaplicy, koniecz-
ność wzmocnienia jej skarpami oraz najprawdopodobniej otynkowanie wnę-
trza, przez co cenne malowidła znalazły się pod warstwą tynku.
Dalszym zmianom uległ kościół w XIX wieku. W latach 1824-1826, z chwi-
lą wzniesienia na miejscu zrujnowanego zamku neogotyckiego gmachu na
więzienie, świątynię przeznaczono na kaplicę dla więźniów.
W 1897 roku artysta malarz Józef Smoliński odkrył w kościele fragmenty
piętnastowiecznej polichromii. Prace nad odsłonięciem i konserwacją fresków
trwały z przerwami w latach 1903-1923 [...]. Prace konserwatorskie przy naj-
starszych zabytkach wzgórza zamkowego podjęto na nowo po wojnie w roku
1958. Po przywróceniu splendoru dawnej polichromii jest ona najciekaw-
szym i najcenniejszym zespołem malowideł rusko-bizantyjskich pośród zacho-
wanych dotychczas w Polsce w katedrze w Sandomierzu, kolegiacie w Wiślicy
oraz w kaplicy świętokrzyskiej w katedrze w Krakowie.
(Irena Buczkowa, Kaplica Zamkowa
w Lublinie, Lublin 1972, s. 2-13)
** 1
/U*
jr 1
ci 5^
r Wiano1
w Batore
i’mieście g
. Pierun
;iw
„NIE TYLKO BIERNAT...”
xv-™czny drukarz Małecki w jednym z listów nazywa Biernata z Lubli- .
na „pierwszym autorem książek polskich, meżem bardzo uczonym i bardzo V *
biegłym w jeżyku polskrn . Ceniony wiec być musial przez współczesnych oj. ' V
Tekst podstawowy
65
ciec - pospołu z Rejem - naszego języka, pierwszy humanista i prekursor pro-
testantyzmu. O życiu autora przekładu Raju dusznego oraz o jego dziełach,
w których wyraża radykalne poglądy społeczne: Żywocie Ezopa i Dialogu Pali-
nura z Charonem, wiadomo jednak niewiele.
Równie skąpe są wiadomości o praktykującym we Włoszech doktorze me-
dycyny i filozofii Walentym z Lublina, o Janie z Lublina — twórcy słynnej ta-
bulatury organowej czy wreszcie o „małym służebniczku”, jak sam się nazy-
wa, Jakubie Lubelczyku, który dokonał pierwszego na język polski przekładu
Psałterza Dawida. Pewne nikłe dane wiążą się z sekretarzowaniem Jakuba
u Mikołaja Reja. Rej miał na ziemi lubelskiej dwa majątki, wystarał się na-
wet o lokację jednego z nich — Kobyli pod Chełmem — na prawie miejskim
i nazwał go Rejowcem. Niestety po Rejowych dworach nie zachował się ślad,
podobnie jak po zborze kalwińskim (w którym pisarz miał być pochowany).
Rej często bywał w Lublinie, wydając zaś Figliki użył jako pseudonimu na-
zwiska głośnego wówczas tutejszego lekarza Adriana Brandenburczyka, któ-
rego też uwiecznił (Nagrobek Adrianowi doktorowi) wielki poeta Jan Kocha-
nowski. Śmierć Kochanowskiego, gdy przybył do rezydującego wówczas
w Lublinie Stefana Batorego w sprawie szwagra zamordowanego przez Tur-
ków, odbiła się w mieście głośnym echem, tym bardziej, że przebywali tu wte-
dy także mecenasi i przyjaciele poety: biskup Mysz-kowski, kanclerz Jan Za-
moyski, kasztelan Mikołaj Firlej. Na pogrzeb autora Trenów pojechali z Lub-
lina m.in. Andrzej Trzycieski oraz Sebastian Fabian Klonowie.
Klonowie, twórca pierwszego w Polsce stowarzyszenia literackiego, prze-
szedł w Lublinie wszystkie szczeble kariery urzędniczej i doszedł do najwyż-
szych godności, ale ani one, ani znaczne dochody, ani sława poetycka nie dały
mu szczęścia. Wszystko podobno przez teściową, Małgorzatę Wiślicką, która
po śmierci małżonka wyszła ponownie za mąż i przybrała nazwisko — nomen
omen — Bachusowa: zaczęła wieść wtedy hulaszcze życie, procesować się z zię-
ciem, podburzać przeciw niemu córkę, urządzać awantury, a nawet zamach
na życie poety. Od czasów romantyzmu do dziś te dramatyczne koleje losu au-
tora Flisa stanowią podnietę dla wielu utworów osnutych na jego biografii.
(Ziemia lubelska-, W. Wójcikowski: Lu-
belskie zapiski historyczne, Lublin 1974,
s. 17-18)
„NAŁĘCZÓW LECZY SERCE”
W połowie XIX wieku tereny dzisiejszego Nałęczowa obejmuje Stanisław
Małachowski, który też obok dawnego obronnego pałacyku wznosi wystawny
• pałac zaprojektowany przez Ferdynanda Naxa (mocno zniszczony w czas .
ostatniej wojny, ale przywrócony do dawnej świetności). W pół wie u Pozn^
odkryto tu źródła żelaziste, wykorzystywane do celów kuracyjnych. Ale pra
dziwa sława Nałęczowa zaczyna się pod koniec XIX wieku. Staje się o
66
Tekst podstawowy
Królestwa Kongresowego tym, czym Zakopane dla Galicji. Tłumnie ciągną tu
• zwłaszcza pisarze i malarze (na miejscowym cmentarzu jest m.in. nagrobek
Michała Elwiro Andriollego), chociaż malarze ukochali sobie przede wszyst-
kim Kazimierz.
Szczególną rolą odegrał Nałęczów (do rangi miasta podniesiony w roku
1953; dziś nowoczesne uzdrowisko, specjalizujące się w leczeniu chorób serca)
w życiu dwóch pisarzy: Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego.
Cisy w Ludziach bezdomnych to wierny portret Nałęczowa, w którym Że-
romski stworzył liczne utwory i w którym młoda wówczas wdowa, Oktawia
Rodkiewiczowa, swatała go, co skończyło się małżeństwem ze swatką. Tu pi-
sarz zapamiętale działał społecznie, przeżył śmierć jedynego syna... Na każ-
dym kroku odnaleźć dziś można ślady pobytu pisarza: jego pomnik w starym
parku, „Chatę” — pracownię wzniesioną według projektu Jana Koszczyc-Wit-
kiewicza, od 1928 roku zamienioną na muzeum pamiątek po autorze Popio-
łów, ufundowaną przez pisarza ochronkę dla dzieci, willę Nagórskich, w któ-
rej spotykał się z działaczami „Światła”, dworek Górskich, w którym pisarz
mieszkał jako guwerner córek gospodarzy...
Swoje muzeum w Nałęczowie i pomnik w parku, dłuta A. Ślesińskiej, ma
też Bolesław Prus, który zawsze czuł się tu wyśmienicie (i robił uzdrowisku
reklamę w Kronikach tygodniowych), pisał, uczył się jeździć na modnym wów-
czas bicyklu, odbywał długie spacery, rozdawał dzieciom cukierki i fotografował
okolicę.
Związki obu pisarzy z Nałęczowem mają bogatą literaturę, wiele też prze-
czytać można o czasach, które tu spędzili Gustaw Daniłowski, Kazimierz
Przerwa-Tetmajer, Jan Karłowicz, Felicjan Faleński, Zofia Nałkowska, Wac-
ław Sieroszewski i wielu, wielu najsławniejszych...
Skoro zaś napisaliśmy o nałęczowskich muzeach pisarzy, wspomnijmy
o muzeum, które ma w Lublinie jeden z najwybitniejszych poetów dwudzie-
stolecia międzywojennego, Józef Czechowicz.
(Ziemia lubelska’, W. Wójcikowski: Lu-
belskie zapiski historyczne, Lublin 1974
s. 32)
Wiersze Józefa Czechowicza z tomu
Prowincja w nocy. Lublin
>
LUBLIN Z DALA
Na wieży furgotał blaszany kogucik,
na drugiej — zegar nucił.
Mur fal i chmur popękał
w złote okienka:
gwiazdy, lampy.
Tekst podstawowy
67
Lublin nad łąką przysiadł.
Sam był
i cisza.
Dokoła
pagórów koła,
dymiąca czarnoziemu połać.
Mgły nad sadami czarnemi.
Znad łąki mgły.
Zamknęły się oczy ziemi
powiekami z mgły.
1929
KSIĘŻYC W RYNKU
Kamienice, kamienice,
ściany ciemne, pochyłe.
Księżyc po stromym dachu toczy się, jest nisko.
Zaczekaj. Zaczekajmy chwilę -
jak perła
upadnie w rynku miskę —
miska zabrzęknie.
W płowej nocy,
po kątach nisz głębokich,
po bram futrynach i okien
załamany,
bez mocy,
cień fijołkowy uklęknie.
Gwiazdy żółte, które lipcowy żar ściął,
lecą — kurzawą — lecą,
firmament w złote smugi marszczą,
za Trybunałem
na ślepych szybach świecą
cichym wystrzałem.
Noc letnia czeka cierpliwie,
czy księżyc spłynie, zabrzęknie,
czy zejdzie ulicą Grodzką w dół.
On się srebrliwie rozpływa
w rosie porannej, w zapachu ziół.
Jak pięknie!
1933
rozdział ii
SYMBOLE NARODOWE
GODŁO
Słownictwo do tekstu podstawowego
Bolesław Chrobry (ok. 967—1025), Kazimierz Sprawiedliwy (1138-1194),
Władysław Łokietek (1260-1333), Kazimierz Wielki (1310-1370) -
polscy książęta i królowie z dynastii Piastów
Henryk Walezjusz (1551-1589), Stefan Batory (1533-1586), Stanisław
August (1732—1798) — polscy królowie elekcyjni
symbol — znak umowny, pełniący funkcję zastępczą wobec pewnego przed-
miotu (pojęcia) i przywodzący ten przedmiot na myśl
godło - znak wyróżniający; symbol
godło państwowe — wizerunek będący symbolem państwa, zwykle nawiązu-
jący do tradycji historycznej danego państwa
herb - godło państwa, prowincji, miasta lub instytucji, umieszczane na fla-
gach, monetach itp.
heraldyka — nauka pomocnicza historii, badająca początki, rozwój, znacze-
nie prawne oraz zasady kształtowania plastycznego herbów
kult — cześć religijna oddawana bóstwom, osobom, rzeczom
plemię — grupa rodów wywodząca się od wspólnego przodka, najczęściej le-
gendarnego, zamieszkująca wspólne terytorium
suwerenność — niezależność władzy państwowej od innych państw
obczyzna — obce kraje, zagranica
amulet — przedmiot, któremu przypisuje się moc magiczną, mający chronić
przed nieszczęściem, chorobą, złymi duchami
dorzecze — obszar, z którego wszystkie wody powierzchniowe spływają do
jednej rzeki głównej
sygnować — podpisywać, oznaczać coś nazwiskiem lub odpowiednim zna-
kiem
Pieczęć - przedmiot z drewna z wyciśniętym znakiem, używany do odbija-
nia, np. na papierze
70 Rozdział II. Symbole narodowe - Godło
— ' " —
chorągiew — przymocowany do drzewca płat tkaniny określonego koloru, oz-
dobiony haftem, opatrzony godłem państwa, miasta, oddziału wojsko-
wego; sztandar, flaga, proporzec
gród - dawniej: miasto
gród warowny — dawniej: miasto za murami obronnymi
woj — w średniowiecznej Polsce: rycerz, wojownik
elekcyjny - związany z wyborem na wysokie stanowisko, urząd; w dawnej
Polsce władca obierany przez ogół szlachty; obieralny
Tekst podstawowy
Od niepamiętnych czasów istnieje w świecie zwyczaj sygnowa-
nia umownymi znakami—symbolami odrębności plemiennej, na-
rodowej i suwerenności państwowej. Wywodzi się to z obyczajów
dawnych ludów, które obierały sobie jako znaki magiczne, kulto-
we wizerunki zwierząt, zazwyczaj wyróżniających się najwięk-
szą siłą i panujących w przynależnym im środowisku przyrodni-
czym, np. lwa na ziemi i orła w powietrzu. Plastyczne wyobraże-
nia tych zwierząt w formie malowideł lub rzeźb były początkowo
symbolami kultu, uosobieniem najwyższej boskości i z biegiem
czasu stawały się znakami tożsamości ludów i narodów. Tak by-
ło już w starożytnych społeczeństwach Babilonii, Persji, Indii,
Egiptu i wśród plemion arabskich. W antycznej Helladzie czczo-
no orła jako ptaka Zeusa, a w starożytnym Rzymie jako znak Jo-
wisza. Tam też orzeł stał się symbolem władzy cesarskiej.
Znad Tybru wizerunek orła i jego symboliczne znaczenie prze-
jęły ludy, które na ruinach rzymskiego imperium budowały
w Europie swoje nowe państwa.
Postać srebrnopiórego orła stała się też znakiem plemion, któ-
re utworzyły państwo polskie na rozległych, lesistych równinach
w dorzeczu Wisły i Odry. Historycy nie znaleźli dotychczas jed-
noznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego wizerunek królew-
skiego ptaka został przyjęty jako godło dynastii piastowskiej,
która zakładała państwo polskie. Z pokolenia na pokolenie prze-
kazywana była stara legenda o najstarszym przodku polskim,
Lechu, który założył pierwszą stolicę plemiennego państwa Po-
lan, gród warowny zwany Gnieznem, czyli gniazdem, bo w wy-
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło
71
branym miejscu ujrzał pełno gniazd orlich na wysokich drze-
wach- Dotychczas pozostaje nierozwiązana zagadka, czy znak
orła był już używany w czasach pogańskich, czy zjawił się dopie-
ro w XII/XIII wieku, w okresie, gdy tworzyła się cała europejska
heraldyka. Zwolennicy pierwszej z wymienionych koncepcji upa-
trują orła już w nieporadnym wizerunku wyciętym w drewnia-
nym amulecie z XI wieku, znalezionym na wyspie Wolin oraz
w ptaku wyobrażonym na maleńkiej wytartej monecie Bolesła-
wa Chrobrego. fW starych kronikach polskich i obcych dziejopi-
sów, które są podstawowymi źródłami naszej wiedzy o począt-
kach państwa polskiego, spotykamy krótkie wzmianki o tym, że
znakiem piastowskich wojsk był orzeł. Kronikarz polski mistrz
Wincenty Kadłubek (zmarły w r. 1223) pisze, że wojowie Kazi-
mierza Sprawiedliwego (1138-1194) podczas jednej z bitew uj-
rzawszy zwycięskiego orła radośnie przedzierają się przez zwały
trupów i tym silniej prą do zwycięstwa [...]
Dopiero licznie pojawiające się w XII i XIII wieku pieczęcie
królewskie przy pergaminowych dokumentach ukazują pierwsze
heraldyczne znaki Polaków. Najstarsze znane odciski pieczęci
z orłem widnieją przy dokumentach wystawionych w latach
1222-1231 przez piastowskich książąt rządzących poszczególny-
mi dzielnicami rozdrobnionej Polski. Orzeł polski przybierał
wtedy swą heraldyczną postać, a przedstawiany był z przodu
z rozwiniętymi skrzydłami, z głową zwróconą w prawo, z mocno
zarysowanym dziobem i szponami. Stawał się synonimem cią-
głości piastowskiej dynastii i państwa. Pod tym znakiem doko-
nywało się dalsze jednoczenie ziem polskich przez Władysława
Łokietka i Kazimierza Wielkiego.
Od tej pory orzeł w złotej koronie, ze złotym dziobem i szpona-
mi, na czerwonej tarczy, stał się znakiem Królestwa Polskiego
i symbolem władzy monarszej. Ówczesny orzeł o silnie zaryso-
wanej sylwetce, przy daleko posuniętej stylizacji, imponuje dum-
nie uniesioną głową. Barwy natomiast w średniowieczu wyraża-
ły uznane najcenniejsze wartości moralne. Takie kolory, jak: sreb-
rny (biały), czerwony i złoty (żółty) uważano za najdostojniejsze.
Biel symbolizowała dobro, czystość i uczciwość, czerwień zaś o
72
Rozdział II. Symbole narodowe - Godło
wagę, waleczność i życiodajny ogień. Najwyżej stało złoto, ozna-
czające światło, a w zakresie wartości duchowych — szlachetność
i wzniosłość. Biały orzeł - ptak symbolizujący odwagę i królew-
skość — miał być przykładem bohaterstwa, majestatu i czystości
dążeń narodu i państwa.
W czasach odrodzenia orzeł przybiera kształt bardziej elegan-
cki, jego skrzydła kierują się ku górze, a w dobie królów elekcyj-
nych, poczynając od Henry ka Walezjusza aż do Stanisława Au-
gusta, na piersi orła umieszczano osobisty herb króla.
Warto przypomnieć, że orzeł na chorągwiach, sztandarach i pro-
porcach towarzyszył siłom zbrojnym od początku ich istnienia.
Biały orzeł polski stał się również centralnym elementem
pierwszych naszych orderów: ustanowionego w 1705 roku Orde-
ru Orła Białego, którym później nagradzano szczególne zasługi
dla kraju oraz orderu Virtuti Militari, ustanowionego w 1792 ro-
ku i nadawanego za wybitne męstwo okazane na polu walki.
Narodowe barwy i godło, mimo zakazów i prześladowań, prze-
chowywano pieczołowicie w polskich domach, pojawiały się one
publicznie podczas zrywów niepodległościowych i manifestacji
patriotycznych. W latach niewoli miniaturę znaku Polaków sze-
roko stosowano w surowej, żelaznej lub srebrnej biżuterii patrio-
tycznej, na broszach, obrączkach, pierścieniach, naszyjnikach.
Równocześnie z nauką mowy polskiej matki nasze uczyły nas
słów wiersza — wyznania miłości do Ojczyzny:
Kto ty jesteś?
Polak mały.
Jaki znak twój?
Orzeł biały.
Gdzie ty mieszkasz?
Między swymi.
W jakiej ziemi?
Polskiej ziemi (...)
Czy ją kochasz?
Kocham szczerze.
A w co wierzysz?
W Polskę wierzę.
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło
73
Po przeszło 120-letniej niewoli odradzało się znów państwo
polskie. W niepodległej Polsce ustawą z dnia 1 sierpnia 1919 roku
przywrócono oficjalnie godło narodowe, białego orła w koronie
na czerwonej tarczy, nawiązujące kształtem do wizerunków
z czasów dawnej, niepodległej Rzeczpospolitej i Królestwa Pol-
skiego.
W lipcu 1927 roku narodził się nowy wizerunek państwowego
znaku, wzorowany na renesansowej postaci orła Stefana Batorego.
W latach okupacji hitlerowskiej demonstrowanie polskich
symboli narodowych było surowo zakazane. Jedną z form oporu
przeciwko zarządzeniom okupanta było ukrywanie i przechowy-
wanie z narażeniem życia sztandarów polskich, mundurów i go-
deł. Narodowe znaki pojawiły się już wkrótce na mundurach
i sztandarach oddziałów polskich tworzonych poza granicami
kraju oraz w oddziałach partyzanckich.
Kiedy po zwycięskiej wojnie wdzięczni rodacy oraz narody,
o których wolność Polacy walczyli, wznieśli im liczne pomniki,
dominującym symbolem tych pomników i żołnierskich grobów
stały się orły polskie, wykute w kamieniu na wieczną pamiątkę.
W Polsce Ludowej w roku 1945 przyjęto orła z roku 1927, ale
bez korony.
Orzeł na charakterystycznej tarczy jest od bez mała dwustu
lat znakiem polskiego żołnierza, noszonym na wojskowym na-
kryciu głowy. Polskie godło jest również znakiem wyróżniającym
wszystkich tych naszych braci, których losy rzuciły na obcą ziemię.
(według H. Wilecki, Znak Polaków Orzeł
Biały, „Almanach Polonii” 1982, s. 72-80)
Sprawdź, czy rozumiesz
~ tożsamość, dziejopis, dziób, proporzec, przodek, stylizacja, szpony, sztandar,
wzmianka, wizerunek, książę, order;
~ imponować czymś, czcić kogoś, coś, przeć do czegoś, upatrywać coś w czymś,
nadać coś, stawać się czymś, wywodzić się z czegoś, rządzić czymś, kierować
się ku czemuś, towarzyszyć komuś, czemuś, wzorować na czymś, nawiązywać
do czegoś;
- pieczołowicie;
~ od niepamiętnych czasów, z pokolenia na pokolenie, na wieczną pamiątkę,
“ez mała, źródło wiedzy, pole walki, siły zbrojne.
74
Rozdział II. Symbole narodowe - Godło
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę wybrać jedną lub dwie prawidłowe odpowiedzi:
1. Wizerunek orła został przejęty przez powstające kraje europejskie:
a) ze starożytnej Grecji
b) ze starożytnego Rzymu
c) od plemion słowiańskich
2. Założycielem legendarnej stolicy w Gnieźnie był:
a) Lech
b) Czech
c) Rus
3. Heraldyka europejska ukształtowała się w:
a)X/XIw.
b) XI/XII w.
c) xil/xni w.
4. Pierwszy wizerunek orła pochodzący z XI w. został odnaleziony na:
a) monecie
b) pieczęci
c) amulecie
5. Godło Polski ustaliło się za czasów:
a) Bolesława Chrobrego
b) Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego
c) Władysława Jagiełły
6. Podstawkowe barwy godła to:
a) biel, czerwień, złoto
b) czerń, biel, złoto
c) srebro, czerń, czerwień.
7. Biały orzeł jest elementem polskich orderów:
a) Virtuti Militari
b) Krzyża Walecznych
c) Orderu Orla Białego
8. Orzeł piastowski bez korony pojawił się w godle Polski:
a) po I wojnie światowej
b) po II wojnie światowej
c) po roku 1989
II. Proszę podać synonimy:
1) odrodzenie —...............
2) chorągiew —................
3) obyczaj —..................
4) dziejopis —................
5) wizerunek — ...............
6) barwa —....................
7) zazwyczaj —................
8) gród - ....................
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło
75
III. Proszę połączyć podane związki frazeologiczne z odpowiednimi
definicjami:
1) bez mała — od bardzo dawna
2) z pokolenia na pokolenie — miejsce bitwy
3) od niepamiętnych czasów — prawie
4) na wieczną pamiątkę - nieprzerwanie, w sposób ciągły
5) pole walki — dla upamiętnienia, uczczenia czegoś
na zawsze
IV. Proszę połączyć rzeczowniki z odpowiednimi przymiotnikami:
1) dynastia 1) warowny
2) wartości 2) królewska
3) plemiona 3) piastowska
4) siły 4) moralne
5) symbole 5) elekcyjni
6) okupacja 6) pogańskie
7) suwerenność 7) narodowe
8) pieczęć 8) wojskowy
9) mundur 9) hitlerowska
10) gród 10) państwowa
11) królowie 11) zbrojne
V. Proszę uporządkować słownictwo w trzech grupach tematycz-
nych: niepodległość, szpony, proporzec, orzeł, suwerenność, mundur, dziób,
skrzydła, społeczeństwo, dynastia, korona, oddział, żołnierz, pole walki, order
Godło Polski
2.....................
3.....................
4.....................
5.....................
Wojskowość
1...................
2...................
3...................
4...................
5...................
Państwo
1...................
2...................
3...................
4...................
5...................
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę utworzyć od podanych przymiotników rzeczownikowe nazwy
harw: wzór: zielony — zieleń
1) biały-...................
4) szary —..................
2) brązowy
76
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło
5) czerwony —
6) czarny —..
7) żółty — ...
8) różowy — .
II. Proszę podać wyrazy podstawowe, z których powstały złożenia:
wzór: długonogi - długi, noga
1) srebmopióry — .............
2) dziejopis —................
3) życiodajny — ..............
4) jednoznaczny —.............
5) starożytny —...............
V. Proszę podać po dwa określenia do każdego czasownika:
1) czcić............................................................
2) przeć do.........................................................
3) imponować........................................................
4) nadać............................................................
5) wywodzić się z ..................................................
6) stawać się.......................................................
7) kierować się ku..................................................
8) towarzyszyć .....................................................
9) nawiązywać do....................................................
10) wzorować się na.................................................
j jc«yihyi
porfiro
ałreczypos;
?-'»arszawj
IV. Proszę uzupełnić zdania podanymi poniżej określeniami czasu:
ówczesny, w czasach, od tej pory, za panowania.
................... pierwszych Piastów wizerunek polskiego orła nie
był jeszcze ujednolicony. Dopiero.................Kazimierza Wielkie-
go utrwala się jego heraldyczna postać. W XV w. pojawia się opis bitwy pod
Grunwaldem, dokonany przez....................kronikarza Jana Długo-
sza, w którym przedstawia on obronę przed Krzyżakami Wielkiej Chorągwi
królewskiej.....................biały orzeł na czerwonym tle nieprzerwa-
nie towarzyszy zmaganiom polskiego oręża.
*
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Proszę opisać polskie godło narodowe, uwzględniając symbolikę barw.
II. Proszę przedstawić w punktach dzieje polskiego godła.
III. Czy po 1989 roku nastąpiły jakieś zmiany w polskim godle?
IV. Proszę opisać godło swojego kraju i wyjaśnić jego genezę.
V. Jakie znaczenie symboliczne mają wizerunki innych zwierząt?
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło
77
Teksty uzupełniające
KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
ROZDZIAŁ 10
Godło, barwy, hymn i stolica Rzeczypospolitej Polskiej
Artykuł 103
1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie
w czerwonym polu. 8 turonie
2. Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony.
3. Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej jest Mazurek Dąbrowskiego
4. Szczegóły określa ustawa. 6 ’
Artykuł 104
Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej otaczane są czcią i podlega-
ją szczególnej ochronie.
Artykuł 105
Stolicą Rzeczypospolitej Polskiej jest miasto bohaterskich tradycji narodu
polskiego — Warszawa.
HEJ, STRZELCY WRAZ
Słowa i muzyka: Władysław Ludwik Anczyc
Hej, strzelcy wraz, nad nami Orzeł Biały,
A przeciw nam śmiertelny stoi wróg.
Wnet z naszych strzelb piorunem zagrzmią strzały,
A lotem kul kieruje zbawca Bóg!
Więc gotuj broń i kule bij głęboko,
O ojców grób bagnetów poostrz stal,
Na odgłos trąb twój sztucer bierz na oko!
Hej, baczność! Cel! I w łeb lub w serce pal!
Hej! Trąb! Hej! Trąb
Strzelecką trąbką w dal!
A kłuj, a rąb
I w łeb lub w serce pal!
Graj, trąbko, graj, jak grałaś przez wiek cały
Do marszu tym, co szli do Polski bram.
Słysz, bracie, słysz, minionych lat sygnały,
Sztafety znak z kolei dają nam.
78
Rozdział II. Symbole narodowe — Godło
Więc gotuj broń...
Bagnetów szturm wolności zdobył szaniec,
Zwyciężył duch mężnością rąk i nóg,
Lecz biada, aby zwijać straż u granic,
Gdy na przedpolach czyha zdrajca wróg.
Więc gotuj broń...
Bałtyku szum, że nasza sprawa święta,
Od wieków huczy aż po Karpat wał!
Na bój zaprawia orzeł swe orlęta,
By porwać je na pierwszy odgłos dział!
Więc gotuj broń...
O ORLIM GNIEŹDZIE
Dawno temu, gdy nieprzebyte puszcze splątaną gęstwiną porastały rozleg-
łe równiny i zbocza nieba sięgających gór, liczne plemiona Słowian wędrowały
w poszukiwaniu najdogodniejszych siedzib...
Szły najpierw zastępy wojów odzianych w skóry, zbrojnych w łuki i oszcze-
py. Kroczyli dzielnie, torując drogę współziomkom: mężom i kobietom, star-
com i dzieciom. Każdy z wędrowców dźwigał na plecach swój dobytek. Byli ta-
cy. którym nie ciążył on wcale, lecz niektórzy uginali się do ziemi pod wy-
pchanymi worami wszelkiego dobra. Młodzi chłopcy pędzili za ludzką ciżbą
stada koni, krów, baranów i kóz. Pochód zamykały groźne oddziały tylnej
straży.
Mijały dni i tygodnie, a oni wciąż wędrowali, przechodząc i pustkowia nie-
przyjazne, i ukwiecone łąki. Nie zatrzymali się jednak nigdzie na dłużej niż
trzeba było, żeby nieco odpocząć. Mrowie ludzi uparcie posuwało się naprzód.
Nie mogły powstrzymać go ani zdradliwe bagna, ani kuszące ożywczym cie-
niem doliny, ani szumiące zagajniki, pełne leśnych rusałek i ich czarów.
Na czele zastępów jechali konno wodzowie — trzej rodzeni bracia: Lech,
Czech i Rus. Każdy postawny, dorodny, ale każdy odmiennej natury. Powia-
dali ludzie, że Lech był szczery i pogodny, Rus poważny i zamknięty w sobie,
Czech zaś — bystry bardzo, nad wszystko żarty lubił.
Zbliżał się wieczór kolejnego dnia wędrówki, gdy plemiona dotarły na
skraj wielkiej, szumiącej puszczy. Trzej bracia wstrzymali konie, zdumieni
pięknem roztaczającego się przed nimi widoku. Oto stanęli na skraju żyznej
doliny przeciętej wijącą się wstążką rzeki. Między niewielkimi wzniesieniami
pobłyskiwały nieruchome tafle drobnych jezior, odcinając się ciemnym błęki-
tem od soczystej zieleni traw. Wokół panowała głęboka cisza, zwiastująca na-
dejście ciepłej nocy.
Rozdział II, Symbole narodowe - Flaga 79
Nagle zaszumiały szerokie skrzydła: z rosnącego na pobliskim wzgórzu dę-
bu poderwał się srebrnopióry orzeł i zatoczył szerokie koło na tle zachodzące-
go słońca. Rus porwał za łuk, chcąc zestrzelić wspaniałego ptaka, lecz Lech
powstrzymał go ruchem ręki.
- Oto znak - powiedział. — Potężny orzeł założył tu gniazdo, by żyć spokoj-
nie i szczęśliwie do kresu swych dni. I ja pozostanę w tej dolinie, a na wzgó-
rzu zbuduję silny gród. Moi ludzie znajdą tu radość i odpoczynek.
_ Piękńe to miejsce — zgodzili się z nim bracia. — I słusznie czynisz pozo-
stając tutaj, my jednak iść musimy dalej, bo dolina nie pomieści wszystkich
plemion. Los pozwoli, że znajdziemy swoją ziemię.
Stało się, jak rzekli; Rus i Czech ruszyli w drogę, a po jakimś czasie zało-
żyli wspaniałe warownie — jeden na wschodzie, drugi, przeszedłszy przez Kar-
paty, na południu. Lech zaś pozostał w zielonej dolinie, gdzie wkrótce zadud-
niły topory, a ludzie z drewnianych kloców wznosić zaczęli swe domy, by żyć
w nich i pracować szczęśliwie. Nie minęło wiele czasu, gdy powstał gród, od
gniazda ujrzanego po długiej wędrówce Gniezdnem, a później Gnieznem zwa-
ny. Stał się on wkrótce pierwszą stolicą polskich władców. Przez całe zaś lata
od owego wydarzenia para białych orłów wychowywała swe młode na potęż-
nym dębie, wokół którego zbudowano warownię. Nic więc dziwnego, że miesz-
kańcy doliny obrali sobie wizerunek srebrnopiórego ptaka za godło.
FLAGA
Słownictwo do tekstu podstawowego
Bolesław Chrobry (992-1025), Mieszko II (1025-1033), Bolesław Krzy-
wousty (1102-1138) — królowie polscy z dynastii Piastów
Otto III (980-1002) — cesarz niemiecki, na zjeździe w Gnieźnie (1000 r.)
uniezależnił Polskę od Niemiec w zakresie Kościoła; podniósł polityczne
znaczenie Bolesława Chrobrego
Jagiellonowie — dynastia królów polskich panująca od końca XIV do 2 poło-
wy XVI w. (zapoczątkowana przez króla Władysława Jagiełłę)
Jan Długosz (1415-1480) — historyk; autor Roczników czyli Kroniki sławne-
go Królestwa Polskiego — pierwszej syntezy historiografii polskiej
bitwa pod Grunwaldem — największa bitwa średniowiecznej Europy (15 lip-
ca 1410 r.), w której rycerstwo polskie pokonało Zakon Krzyżacki
flaga - przymocowany do drzewca kawałek tkaniny określonej formy i bar-
wy; czasem z emblematami państwa lub organizacji; flaga narodowa,
państwowa, chorągiew, sztandar
80
Rozdział II. Symbole narodowe - Flaga
bandera — flaga podnoszona na statku, będąca znakiem jego przynależności
państwowej, a także określająca charakter służby (np. bandera han Io-
wa, wojenna, sportowa)
drzewce (1. mnoga) — drewniany drążek będący trzonem sztandaru, kosy,
dzidy
książę — niekoronowany władca państwa lub jego części
oznaka — przedmiot będący znakiem, symbolem czegoś, godło, odznaka
płachta — tu: duży kawałek tkaniny, na której umieszczono znaki państwowe
lub bojowe (część chorągwi, sztandaru, flagi)
włócznia — kłująca broń drzewcowa, używana do XVw. przez piechotę i jaz-
dę; rodzaj kopii
Tekst podstawowy
Barwy biało-czerwone są dziś obok godła i hymnu państwowe-
go najważniejszym symbolem naszego państwa. Znajdują się
w powszechnym użyciu. Nie ma święta narodowego, ważniejszej
uroczystości publicznej czy obchodu, aby nie zdobiły ulic naszych
miast i wsi, fabryk i zakładów pracy, szkół i uczelni. Zdobią tak-
że sale zjazdów i konferencji.
Flaga i bandera polska stanowią oznakę naszego państwa po-
za jego granicami. Reprezentują Rzeczpospolitą Polską i jej oby-
wateli. Nasze przedstawicielstwa dyplomatyczne wywieszają
dziś flagę biało-czerwoną na wszystkich kontynentach. Poza ofi-
cjalnym znakiem przedstawicielstw dyplomatycznych i banderą
handlową , jest w użyciu nasza flaga jako oznaka różnych repre-
zentacji kraju — ekip sportowych, delegacji na festiwale, kongre-
sy i inne spotkania międzynarodowe, pawilonów polskich na
wielkich wystawach itp. Biel i czerwień barw narodowych są
w dniu dzisiejszym nieodłącznym elementem życia zbiorowego
wszystkich Polaków.
Początki chorągwi jako symbolów związane są z powstaniem
znaków bojowo-rozpoznawczych. Znaki te zrodziła praktyczna
potrzeba odróżnienia oddziałów podczas walki. Starożytne
i wczesnośredniowieczne znaki bojowe różniły się od obecnych
chorągwi i sztandarów. Brakuje wiarygodnych świadectw źród-
łowych, które pozwoliłyby odtworzyć wygląd sztandarów sło-
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
81
wiańskich. Można przyjąć, że były one podobne do znaków uży-
wanych na innych terenach, a więc wyobrażały rozmaite symbo-
le kultu w postaci figur i rzeźb osadzonych na drzewcu. Nie na-
leży wyłączać, że już wówczas — być może pod wpływem wschod-
nich wzorów — składały się one z płachty z namalowanym lub
wyrysowanym obrazem, zatkniętej na drzewcu.
Pierwsze wiadomości o znakach bojowo-rozpoznawczych
w Polsce piastowskiej pochodzą z XII wieku. Jest jednak praw-
dopodobne, że używano ich wcześniej. Częste wojny, prowadzone
przez książąt i królów polskich w X i XI wieku, oraz doniosłe wy-
darzenia polityczne, jak spotkanie Bolesława Chrobrego z cesa-
rzem Ottonem III w Gnieźnie w 1000 roku, czy koronacje —
Chrobrego, Mieszka II i Bolesława Krzywoustego, stwarzały do-
godne warunki, a nawet konieczność zastosowania różnych zna-
ków i chorągwi.
Wzmianki o chorągwiach i znakach bojowych znajdujemy
w najdawniejszej kronice polskiej, spisanej w początkach XII
wieku przez Galla Anonima. Kronikarz pisze o wkroczeniu księ-
cia Bolesława Krzywoustego do Czech „...z podniesionymi sztan-
darami, wśród dźwięku trąb i łoskotu bębnów”. Z przekazu Gal-
la wiadomo też, że podczas walk z Czechami oddziały polskie
walczyły pod swoimi chorągwiami. Najpóźniej w połowie XII stu-
lecia w powszechnym użyciu znajdowały się proporce książęce
noszone na włóczni. Znamy je z wizerunków książąt na mone-
tach i pieczęciach. W drugim i trzecim dziesięcioleciu XIII wieku
pojawia się orzeł jako godło osobiste kilku książąt z dynastii Pia-
stów. Od chwili, gdy orzeł pojawił się na proporcach książąt—
zjednoczycieli państwa polskiego, obowiązywały już w Polsce re-
£>uły heraldyczne.
Prawidła heraldyczne dotyczące budowy herbów i użycia barw
obowiązywały przy umieszczaniu herbów na chorągwiach. Każ-
dy herb mógł być przedstawiony na chorągwi dwoma sposobami.
W pierwszym przypadku umieszczano w całości herb, czyli tar-
czę z godłem na płachcie, zachowując jego barwy; płachta cho-
r3gwi mogła mieć wówczas kolor neutralny, niezwiązany z bar-
wami herbu. W drugim, częściej spotykanym przypadku płachtę
82
Rozdział II. Symbole narodowe - Flaga
chorągwi barwiono na kolor tarczy herbowej i traktując ją jako
pole herbu, umieszczano wprost na niej godło.
Dokładny opis polskiej chorągwi państwowej oraz chorągwi
ziemskich przekazał Jan Długosz w swojej Historii. VI relacji
o bitwie pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku wyliczył on chorąg-
wie, pod którymi walczyło polskie rycerstwo, i szczegółowo opi-
sał ich wygląd. Chorągiew państwowa miała postać czerwonej
płachty z misternie wyszytym białym orłem z rozciągniętymi
skrzydłami, z rozwartym dziobem i z koroną na głowie.
Utrata chorągwi w boju ściągała hańbę na oddział. Nic dziw-
nego zatem, że wśród zdobyczy, które przypadły rycerstwu pol-
skiemu pod Grunwaldem, za najwspanialsze trofea uznano
właśnie chorągwie krzyżackie. Chorągiew z białym orłem towa-
rzyszyła również wszystkim ważniejszym wydarzeniom w dzie-
jach państwa Jagiellonów.
Wyrosłe z piastowskiego znaku herbowego nasze barwy prze-
były długą drogę, zanim uformowały się w kształcie ostatecznym
przed blisko 150 laty. Z czasem weszły w użycie chorągwie bez
rysunku godła na płachcie, nawiązujące do herbu tylko poprzez
barwy, stanowiące jakby jego kolorystyczną syntezę. Były to
przeważnie chorągwie dwukolorowe, złożone z barw godła oraz
tarczy herbowej. Zasada przyjęta w takich przypadkach dawała
pierwszeństwo barwie godła, a kolor tarczy znajdował się na
drugim miejscu. Polska flaga państwowa złożona z dwóch pasów
poziomych: białego i czerwonego - zgodnie z zasadami heraldyki
- oparta jest na barwach godła państwowego. Pas górny — biały
— oznacza orła białego, pas dolny — czerwony — pole tarczy herbo-
wej. Mimo że barwy te od początku były związane z polskim god-
łem państwowym, do pojawienia się ich na fladze i przyjęcia za
barwy narodowe wszystkich Polaków wiodła długa i zawiła dro-
ga. Początek tej drogi wyznacza pojawienie się orła jako godła
książąt z dynastii Piastów i podniesienie go do rangi najwyższe-
go symbolu godła państwowego. Biel i czerwień związały się
później z ruchem wyzwoleńczym, towarzyszyły w kraju wszy-
stkim zrywom niepodległościowym, uświęciła je krew polskich
patriotów. Zespolone z hasłem „Za naszą i waszą wolność” zna-
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
83
czyły odrębność Polaków wszędzie tam, gdzie walczono o wol-
ność. Były radosną oprawą odrodzenia Polski po latach niewoli.
Brutalnie zdeptane przez hitlerowskiego najeźdźcę, podjął je na-
ród jako symbol nadziei, przetrwania i walki. Ręką polskiego
żołnierza wzniesione zostały jako dumny znak zwycięstwa. Dzi-
siaj są znakiem niepodległego bytu państwa, reprezentują imię
Polski na zewnątrz. Łączą rodaków w kraju i za granicą.
Wybrane fragmenty: S. Russocki, S. K. Kuczyński, J. Wil-
laume, Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej. Zarys dzie-
jów, Wiedza Powszechna, Warszawa 1978, s. 84-85,88,97,
240-243.
Sprawdź, czy rozumiesz:
- bęben, trąba, łoskot, prawidła, hańba, zdobycz, trofeum, najeźdźca;
- wiarygodny, zawiły, brutalny, nieodłączny,
— misternie;
- doniosłe wydarzenie, dogodne warunki, kształt ostateczny, zryw niepodleg-
łościowy, ruch wyzwoleńczy, nic dziwnego;
— przebyć długą drogę , podnieść do rangi, wejść w użycie, dawać pierwszeń-
stwo.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę odpowiedzieć na pytania:
1. Który z symboli narodowych — godło czy flaga — pojawił się pierwszy? Jaka
zależność istnieje między nimi?
2. W jaki sposób utrwaliły się polskie barwy narodowe na fladze?
3. Jakie są najstarsze przekazy historyczne, poświadczające istnienie polskiej
chorągwi państwowej?
4. Co to jest bandera i czym się różni od flagi?
5. W jakich sytuacjach i miejscach pojawia się polska flaga narodowa?
B. Proszę podać synonimy następujących wyrazów:
1) prawidła —................
2) najeźdźca—................
3) trofeum — ................
4) rozmaity —................
5) dogodnie —................
84
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
III. Proszę podać antonimy następujących wyrazów:
1) zdobycz —..................
2) niewola —..................
3) zwycięstwo —...............
4) zawiły —...................
5) brutalny —.................
6) szczegółowo -..............
VII. Proszę połączyć:
A. przymiotnik z odpowiednim rzeczownikiem:
1) nieodłączny
2) doniosłe__
3) dogodne ...
4) ostateczny .
5) narodowe..
6) wiarygodne
B. rzeczownik z odpowiednim przymiotnikiem:
1) zryw.............
2) ruch.............
3) przedstawicielstwo
4) tarcza...........
5) bandera..........
6)zasady ...........
1) barwy
2) element
3) świadectwo
4) wydarzenie
5) warunki
6) kształt
1) wyzwoleńczy
2) heraldyczne
3) handlowa
4) niepodległościowy
5) dyplomatyczne
6) herbowa
Ćwiczenia utrwalające
I. Z podanych wyrazów proszę utworzyć wyrazy złożone, stosując
pisownię łączną lub z myślnikiem:
1) dwa, kolorowy:......................................................
2) bojowy, rozpoznawczy:..............................................
3) wiara, godny:....................,..................................
4) biały, czerwony:....................................................
5) wczesny, średniowieczny:............................................
6) jasny, niebieski:...................................................
7) polski, angielski:..................................................
8) prawda, podobny:....................................................
9) narodowy, wyzwoleńczy:..............................................
10) niebieska, biała, czerwona:........................................
II. Do podanych definicji proszę dobrać odpowiadające im związki
frazeologiczne: podnieść do rangi; kształt ostateczny; dawać pierwszeństwo; •
wchodzić w użycie; doniosłe wydarzenie.
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
85
1) bardzo ważne wydarzenie...........................................
2) wygląd końcowy (forma końcowa)....................................
3) wysuwać kogoś (coś) na pierwsze miejsce...........................
4) stawać się powszechnym............................................
5) nadać czemuś (komuś) wielkie znaczenie............................
Proszę ułożyć zdania z tymi związkami frazeologicznymi.
HI. proszę dobrać po dwa określenia do podanych czasowników:
1) reprezentować ....................................................
2) stanowić..........................................................
3) spisać............................................................
4) stwarzać..........................................................
5) być związanym z ..................................................
6) łączyć............................................................
7) nawiązywać do.....................................................
8) wywieszać.........................................................
9) przebyć...........................................................
10) towarzyszyć......................................................
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Proszę opisać wydarzenie, któremu towarzyszy uroczyste podnoszenie flagi
na maszt.
II. Kiedy flagi państwowe opuszcza się do połowy masztu?
III. Proszę przedstawić flagę swojego kraju i wyjaśnić genezę barw narodo-
wych.
IV. Jak wygląda flaga Unii Europejskiej? Jak można zinterpretować jej bar-
wy i umieszczone na niej emblematy?
V. Co Pan/ Pani wie o symbolice barw?
VI. Jak mogłaby wyglądać flaga lub sztandar ośrodka uczącego cudzoziemców
języka polskiego? Proszę przedstawić projekt w formie opisu.
VII. Proszę dokonać interpretacji wiersza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzew-
skiej Barwy narodowe:
Biało-krwawy
Krwawo-biały, lniany
Opatrunku, który zwie się: sztandar,
Coś się z wielkim krwotokiem uporał!
Wiatr rozwija ten dokument rany,
Wznosi w górę bohaterski bandaż,
Tę pamiątkę,
Ten dług
I ten Morał.
86
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
Teksty uzupełniające
Konstanty Ildefons Gałczyński
PIEŚŃ O FLADZE
Jedna była — gdzie? Pod Tobrukiem.
Druga była — gdzie? Pod Narvikiem.
Trzecia była pod Monte Cassino.
A każda jak zorza szalona,
biało-czerwona, biało-czerwona,
czerwona jak puchar wina,
biała jak śnieżna lawina,
biało-czerwona.
Zebrały się nocą flagi.
Flaga fladze dodaje odwagi:
— No, no, nie bądź taka zmartwiona.
— Nie pomogą i moce piekła:
jam ciebie, tyś mnie urzekła,
nie zmogą cię bombą ni złotem
i na zawsze zachowasz swą cnotę.
I nigdy nie będziesz biała,
i nigdy nie będziesz czerwona,
zostaniesz biało-czerwona
jak wielka zorza szalona,
czerwona jak puchar wina,
biała jak śnieżna lawina,
najukochańsza, najmilsza,
biało-czerwona.
Tak mówiły do siebie flagi
i raz po raz strzelił karabin,
zrobił dziurę w czerwieni i w bieli.
Lecz wołały flagi: — Nie płaczcie!
Choćby jeden strzępek na maszcie,
nikt się zmienić barw nie ośmieli.
Zostaniemy biało-czerwone,
flagi święte, flagi szalone.
Spod Tobruku czy spod Murmańska,
niech nas pędzi dola cygańska,
zostaniemy biało-czerwone,
czerwone jak puchar wina,
białe jak śnieżna lawina,
biało-czerwone.
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
87
O północy przy zielonych stolikach
modliły się diabły do cyfr.
Były szarfy i ordery, muzyka
i stukał tajny szyfr.
Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym
rozwiązywały biało-czerwony problem.
Łkała flaga: — Czym powinna
zginąć, bo jestem inna?
bo nie taka dyplomatyczna,
bo tragiczna, bo nostalgiczna,
ta od mgieł i od tkliwej rozpaczy,
i od serca, które nic nie znaczy,
flaga, jak ballada Szopenowska,
co ją tkała sama Matka Boska.
Ale wtedy przyszła dziewczyna
i uniosła flagę wysoko,
hej, wysoko, ku samym obłokom!
Jeszcze wyżej, gdzie się wszystko zapomina,
jeszcze wyżej, gdzie jest tylko sława
i Warszawa, moja Warszawa,
Warszawa biało-czerwona,
czerwona jak puchar wina,
biała jak śnieżna lawina,
biało-czerwona, biało-czerwona, hej, biało-czerwona.
(Obóz Altengrabow, 1 X 1944 r.)
BITWA POD GRUNWALDEM
A wtem stało się coś jeszcze okropniejszego. Oto jeden leżący na ziemi
Krzyżak rozpruł nożem brzuch konia, na którym siedział Marcin z Wrocimo-
W1c trzymający wielką, świętą dla wszystkich wojsk chorągiew krakowską
z orłem w koronie. Rumak i jeździec zwalili się nagle, a wraz z nimi zachwia-
ła się i padła chorągiew.
,. W jednej chwili setki żelaznych ramion wyciągnęło się po nią, a ze wszyst-
lch piersi niemieckich wyrwał się ryk radości. Zdało im się, że to koniec, że
s rach i popłoch ogarną teraz Polaków, że przychodzi czas klęski, mordu i rze-
Z1’ iuz uciekających tylko przyjdzie im ścigać i wycinać.
Ale oto właśnie czekał ich straszny i krwawy zawód. Krzyknęły wprawdzie
rozPaczą jak jeden mąż wojska polskie na widok upadającej chorągwi, lecz
tym krzyku i w tej rozpaczy był nie strach, ale wściekłość. Rzekłbyś, żywy
°S1en spadł na pancerze. Rzucili się jak lwy rozżarte ku miejscu najstrasz-
eJsi mężowie z obu armii i rzekłbyś, burza rozpętała się koło chorągwi. Lu-
88
Rozdział II. Symbole narodowe - Flaga
dzie i konie zbili się w jeden wir potworny, a w tym wirze śmigały ramiona,
szczękały miecze, warczały topory, zgrzytała stal o żelazo, łomot, jęki, dziki
wrzask wyrzynanych mężów zlały się w jeden przeokropny głos, taki, jakby
potępieńcy odezwali się nagle z głębi piekła. Wstała kurzawa, a z niej wypa-
dały tylko oślepłe z przerażenia konie bez jeźdźców, z krwawymi oczyma
i rozwianą dziko grzywą.
Lecz trwało to krótko. Ni jeden Niemiec nie wyszedł żywy z tej burzy i po
chwili powiała znów nad polskimi zastępami odbita chorągiew. Wiatr poru-
szył ją, rozwinął i rozkwitła wspaniale jak olbrzymi kwiat, jako znak nadziei
i jako znak gniewu Bożego dla Niemców, a zwycięstwa dla polskich rycerzy.
Całe wojsko powitało ją okrzykiem tryumfu i uderzyło z taką zapamięta-
łością w Niemców, jakby każdej chorągwi przybyło w dwójnasób sił i żołnierzy.
(Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy)
CZERWIEŃ - KOLOR NAJDOSKONALSZY
W alchemicznej symbolice kolorów procesowi transmutacji metalu — od
niedoskonałego żelaza ku doskonałemu złotu — odpowiadają wartości przypi-
sywane poszczególnym barwom, a zwłaszcza dwom głównym, czerni i czer-
wieni. Czerń daje początek innym barwom, ale barwą najdoskonalszą, utoż-
samianą ze złotem i ogniem jest czerwień, symbol narodzin i wielkiego czynu
[-]
Przy całkowitej tajemniczości symboliki myślenia alchemicznego i jego pe-
ryferyjnym usytuowaniu w nurcie kultury średniowiecznej, a tym bardziej
współczesnej, jedna kwestia zasługuje na wyraźne podkreślenie: szczególne
miejsce barwy czerwonej i jej związek z ogniem nie jest rozumieniem izolowa-
nym i pojawia się jako stały motyw w kulturach najdawniejszych [...] „Czer-
wone chustki nagłowne, takież czepce i czepki dziecinne, wstążki, tasiemki
(zawieszane luźno lub przewiązywane), szmatki, pasy, korale etc. są to słynne
środki ochronne (przeciw urokom etc.) zarówno u Słowian, jak i w ogóle na
znacznych obszarach Europy” [Moszyński K.,1934, Kultura duchowa Sio-
wian, cz. II, s. 312]. Kolor czerwony jest kolorem magii.
[...] Panuje dość zgodne przekonanie, że u podstaw rozbudowanej symboli-
ki tej nazwy leży skojarzenie z krwią i ogniem. Poprzez krew i ogień kolor
czerwony symbolizuje aktywność życiową, namiętność, walkę i zwycięstwo. Na-
ukowe potwierdzenie tych niekiedy intuicyjnie formułowanych sądów przy-
niósł wiek XX, zwłaszcza zaś psychologiczne badania nad oddziaływaniem
barw na system wegetatywny człowieka. Barwa czerwona powoduje zwię-
kszenie zdolności reakcji, podnoszenie się ciśnienia krwi, wydzielanie adrena-
liny. I nie tylko jako mało ważną ciekawostkę przytoczymy zalecenia chromo-
terapii, czyli gałęzi paramedycyny wykorzystującej barwy jako środek leczni-
czy; „Kolor czerwony ma być dawcą energii, żywotności, ruchu, rozszerza na-
czynia krwionośne, pobudza przepływ krwi oraz wydolność seksualną. ( hro-
Rozdział II. Symbole narodowe — Flaga
moterapeuci twierdzą, że czerwień przez podniesienie temperatury ciała po-
woduje rozkurcz i aktywizację tego, co się skurczyło i zostało «zamrożone» pod
wpływem nadmiaru koloru niebieskiego. Stosują więc ją wszędzie tam, gdzie
występuje ograniczenie ruchu, zastoje żylne, gdzie potrzebne jest ożywienie
cyrkulacji krwi, rozgrzanie, zwiększenie energii” [...] Drugorzędne znaczenie
ma to, czy czerwień istotnie leczy pewne schorzenia; ważne jest to, iż przeko-
nanie o właściwościach aktywizowania funkcji życiowych, zwiększania ener-
gii włącza się do wspólnego, choć różnego genetycznie, nurtu myślenia o tej
barwie (...]
Związek nazwy barwy czerwonej z krwią i ogniem jawi się bardzo
wyraźnie w polszczyźnie współczesnej. Puścić czerwonego koguta, kura, po-
przez skojarzenia z barwą ognia, oznacza „podpalić, podłożyć ogień”. Ten języ-
kowo utrwalony związek czerwieni i ognia potwierdza również ogólnie znana
i czytelna konwencja malowania wozów straży pożarnej i wszelkiego sprzętu
gaśniczego na kolor czerwony, traktowany równocześnie jako sygnał zagroże-
nia czy ostrzegania. Funkcję ostrzegania przed niebezpieczeństwem pełni
również czerwone światło w systemie świateł ulicznych czy czerwony kolor
w drogowych znakach zakazu [...]
Czerwień i różnorodne jej odcienie uchodziły za barwy atrakcyjne, nobili-
tujące, przynależne władcom i osobom usytuowanym wysoko w hierarchii
społecznej. Wprawdzie poświadczenia językowe odnoszą się przede wszyst-kim
do wyspecjalizowanych odcieni barwy czerwonej (por. np. purpurat, karmazyn
jako określenia hierarchów kościelnych i świeckich), niemniej jednak ślady atra-
kcyjności barwy czerwonej i jej związku z bogactwem, pięknem odnaleźć można
w przysłowiach polskich, np. „Czerwone i żółte cholewy do stołu, a czarne za
drzwi” czy też „Co czerwone, to ładne, a co słodkie, to dobre”.
(R. Tokarski, Semantyka barw we współ-
czesnej polszczyźnie, Lublin 1995, s. 87—96)
NIEBIESKI - OD DOSKONAŁOŚCI KU CHŁODOWI I REZYGNACJI
Początek wieku XVIII i następujące po nim stulecie przyniosły dwa funda-
mentalne dla teorii barw osiągnięcia. Isaac Newton (Optics, 1704) przedsta-
wił koncepcję światła białego i jego dyspresji na odrębne barwy chromatycz-
ne, zależne od długości fali świetlnej. Około sto lat później Johann Wolfgang
Goethe opublikował wielkie dzieło, będące podsumowaniem jego wieloletnich
obserwacji nad naturą barw w przyrodzie (Farbenlehre, 1810), a zarazem po-
lemiką z teorią barw Newtona. Punkt wyjścia wielkiego fizyka i matematyka
oraz punkt wyjścia równie wielkiego niemieckiego poety i dramaturga były
krańcowo odmienne. W pierwszym wypadku dominowała perspektywa mate-
matyczno-fizyczna, w drugim zaś — filozoficzna i kulturowa, odwołująca się do
człowieka i jego doznań psychosomatycznych. O ile więc teoria światła i barw
90 Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
Newtona wyznaczyła podstawy współczesnej optyki jako dyscypliny fizycznej,
to Naukę o barwach Goethego postrzega się często jako cząstkę nowoczesnej
antropologii filozoficznej [...]
Goethe za dwie barwy fundamentalne uważa żółcień i błękit. Wynika to z
podstawowego założenia, że istnieje harrńómjńrb<ównowaga w przyrodzie,
wedle której wszystkie barwy zawierają się między ciemnością i jasnością,
bielą i czernią, plusowym biegunem dnia i minusowym biegunem nocy. Naj-
bliższa jasności i bieli jest barwa żółta, najbliższa czerni — niebieska. Nato-
miast bardzo interesujące są interpretacje poszczególnych barw, przypisywa-
ne im treści, warunkowane ludzką percepcją i motywowane kulturowo. Przy-
toczmy fragmenty opisu błękitu.
„Tak jak barwa żółta zawsze zawiera światło, tak o błękicie można powie-
dzieć, iż posiada właściwości czegoś ciemnego. Barwa ta na oko oddziałuje
szczególnie, czego nie da się niemalże bliżej określić. Jako barwa jest energią,
jednakowoż należy do strony negatywnej i w swej najczystszej postaci jest
niejako nicością, która pobudza. Spoglądając na nią dostrzegamy sprzeczność
między podnietą a spokojem. Podobnie jak niebo wysoko nad nami i góry
w oddali wydają się błękitne, tak niebieska powierzchnia zda się uciekać
przed nami. Tak jak chętnie gonimy za umykającym przed nami miłym
przedmiotem, tak spoglądamy chętnie na błękit nie dlatego, że nam się na-
rzuca, lecz dlatego, że nas za sobą pociąga. Błękit wywołuje w nas uczucie
chłodu, tak jak przypomina nam również cień [...] Pomieszczenia wytapeto-
wane zupełnie na niebiesko wydają się w pewnym sensie bardziej przestrzen-
ne, ale w gruncie rzeczy puste i zimne. Niebieskie szkło sprawia, że przed-
mioty jawią się w smutnym świetle”.
(R. Tokarski, Semantyka barw we współ-
czesnej polszczyźnie, Lublin 1995, s. 130-131)
HYMN
Polski Hymn Narodowy
Słowa i muzyka: Józef Wybicki
1. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy.
Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski!
Za twoim przewodem złączym się z narodem (bis)
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
91
2. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartp , . , „
Dał nam przykład Bonaparte lak ę’- będ,zlem Polakami.
Marsz, marsz, Dąbrowski. ’ WyClęzać "W.
3 Jak Czarniecki do Poznania, po szwedzkim zaborze
dla ojczyzny ratowania wrócim się przez morze
Marsz, marsz, Dąbrowski...
4'f°jciec d° swej Basi mówi zapłakany:
„Słuchaj jeno, pono nasi biją w tarabany”
Marsz, marsz, Dąbrowski...
kie - dy my
prze-moc wzię - ła, szab-lą od - ble -rze-my.
Co nam ob - ca
Marsz, marsz Dąb-rowskl, z zie-mi wiotkiej do Pols-ki
za two-im
prze - wo - dcm złą<zym się z na - ro-dcm
Rolę hymnu w różnych okresach naszej historii
dzica, Gaudę Mater Poloniae, Warszawianka, Boże, cos Po e,
Pierwszej Brygady.
Słownictwo do tekstu podstawowego
efWybicki (1747—1822) — działacz polityczny, publicysta, jeden z czoło-
yc przedstawicieli królewskiego obozu reform i Komisji Edukacji Na-
ani-0Wej’i uczestnik powstania w r. 1794; współorganizator Legionów;
» u f polskie£° hymnu narodowego Mazurka Dąbrowskiego
enryk Dąbrowski (1755—1818) — generał; w r. 1794 uczestnik obrony
arszawy, w 1797 r. — twórca Legionów we Włoszech; w r. 1806 — orga-
iza or powstania w Wielkopolsce; uczestnik kampanii napoleońskich
92
Rozdział II. Symbole narodowe — Hymn
Stefan Czarniecki (1599—1665) — hetman polny koronny; wódz w okresie
najazdu szwedzkiego 1655—1660; dowodził wyprawą wojsk polskich do
Danii
hymn — uroczysta pieśń pochwalna, opiewająca np. czyjąś sławę lub wzniosłą
ideę; patetyczny utwór liryczny o treści patriotycznej bądź religijnej
hymn państwowy albo narodowy — utrwalona przez tradycję piesn patrio-
tyczna, przyjęta za symbol jedności narodowej i będąca oficjalną formą
społecznej manifestacji uczuć narodowych
pieśń — krótki utwór wokalny do tekstu poetyckiego, przeznaczony do wyko-
nania solowego lub zespołowego (chóralnego), zwykle z akompaniamen-
tem
mazurek - krótki utwór muzyczny w takcie 3/4 o charakterze stylizowanego
mazura
legion — ochotniczy oddział wojska; w l.m. legiony — ochotnicze oddziały pol-
skie w okresie wojen napoleońskich i I wojny światowej
Tadeusz Kościuszko (1746-1817) — generał; polski i amerykański bohater
narodowy; 1775—1783 — uczestnik wojny o wolność Stanów Zjednoczo-
nych; 1792 — udział w wojnie z Rosją; Najwyższy Naczelnik Sił Zbroj-
nych Narodowych w powstaniu 1794 r.; po klęsce powstania w niewoli
rosyjskiej; zmarł na emigracji w Szwajcarii
powstanie kościuszkowskie (insurekcja kościuszkowska), 1794 — powsta-
nie narodowe przeciwko Rosji i Prusom; wybuchło 24 III pod przywódz-
twem T. Kościuszki; upadło 16 XI
powstanie listopadowe (1830—1831) — powstanie narodowe przeciwko Ro-
sji, rozpoczęte 29 XI; po upadku (X 1831) Rosja zniosła odrębność pań-
stwową Królestwa Polskiego
Wiosna Ludów - ruchy rewolucyjne w latach 1848-1849 w wielu krajach
europejskich, które, choć zostały stłumione, stały się zapowiedzią
zmian społeczno-politycznych w Europie; na ziemiach polskich powsta-
nia w zaborze pruskim (Wielkopolska, Śląsk, Pomorze Gdańskie i Ma-
zury) i w zaborze austriackim (Kraków i Lwów)
powstanie styczniowe (1863-1864) — powstanie narodowe przeciwko Rosji;
wybuchło 22 I; kierowane przez Tymczasowy Rząd Narodowy; ostatni,
przywódca - Romuald Traugutt; upadło jesienią 1864 r.; spowodowało
ostre represje ze strony Rosji
Galicja — potoczna nazwa ziem polskich pod zaborem austriackim; oficjalna
nazwa — Królestwo Galicji i Lodomerii
Dyrektoriat — 5-osobowy rząd I Republiki Francuskiej (1795—1799) lub
ustrój i okres w dziejach Francji do zamachu stanu Napoleona Bona-
partego
Rozdział II. Symbole narodowe — Hymn
93
Tekst podstawowy
MAZUREK DĄBROWSKIEGO - POLSKI HYMN NARODOWY
Ta pieśń to jeden z symboli narodowych, najmocniej związa-
nych (obok godła i flagi) z treścią i sensem polskiego istnienia. Że-
by to zrozumieć, niezbędna jest krótka retrospekcja historyczna.
Po 800 latach niepodległego bytu Polska przestała istnieć na *
mapie Europy. Jest rok 1795. Wielu wybitnych Polaków, w tym
uczestników powstania kościuszkowskiego, emigruje do Francji
w obawie przed represjami. Uchodźcy, a wśród nich Józef Wybic-
ki i Jan Henryk Dąbrowski, podejmują natychmiast poufne roz-
mowy z rządem francuskim w celu powołania legionów polskich.
Wobec zaostrzającego się konfliktu między Francją a Austrią,
wywołanego wojną we Włoszech, dowództwo francuskie i Dyre-
ktoriat dostrzegają korzyść w polskich staraniach (w wojsku au-
striackim służą tysiące Polaków z Galicji). Z kolei sukcesy Napo-
leona Bonapartego, dowodzącego armią francuską na terenie
Włoch, potwierdzają nadzieje Polaków, że po zwycięstwie nad
Austrią uda się legionom dotrzeć do kraju.
W tej sytuacji Dyrektoriat wyraża zgodę na utworzenie Legio-
nów Polskich we Włoszech. W styczniu 1797 r. w Mediolanie
gen. Jan Henryk Dąbrowski uzyskuje od Bonapartego potwier-
dzenie tej decyzji. W krótkim czasie powstają dwie legiej
W lipcu 1797 r. gen. Dąbrowski z tysiącem żołnierzy stacjonu-
je w Reggio Emilią, Tu odwiedza go Józef Wybicki — doradca
i duchowy przywódca Legionów. Atmosfera obozu wojskowego —
polskie mundury, polska mowa, śpiewy przy ogniskach i w kasy-
nie, a przede wszystkim wiara, że pod wodzą Dąbrowskiego
spełni się marzenie o powrocie do ojczyzny — wywiera na nim
ogromne wrażenie. Pod wpływem tych przeżyć pisze piosenkę
wojskową na melodię mazurka.
W ten sposób dotarliśmy do czasu (lipiec 1797 r.) i miejsca
(Reggio Emilia we Włoszech), gdzie słowa:
Jeszcze Polska nie umarła
kiedy my żyjemy.
94
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
Co nam obca moc wydarła
szablą odbijemy.
Marsz, marsz Dąbrowski
do Polski z ziemi włoski...
— wyszły spod pióra Józefa Wybickiego.
Mazurek, odśpiewany najpierw przez samego Wybickiego, zro-
bił na legionistach duże wrażenie i od razu stał się ich popular-
ną żołnierską piosenką, a następnie dotarł- do kraju i środowisk
polskich w Szwajcarii, Niemczech i Francji. W kraju był pieśnią
zakazaną, ale śpiewały ją salony, oberże, przedmieścia i ulice.
Nie było sposobu wykrycia, kto ją rozpowszechnia. Mazurek stał
się symbolem niezniszczalnej egzystencji narodu. Nie wołał o ko-
ronę, berło czy ustrój, ale o prawo Polaków do własnego kraju,
rozpalał serca i budził z odrętwienia. Tadeusz Kościuszko w liś-
cie do J. Wybickiego pisze: „Czy wiesz, ile ta pieśń entuzjazmu
wpaja w serca ludzi, co dyszą za wolnością?” Adam Mickiewicz
zaś, mówiąc o niepowtarzalnej wymowie utworu, stwierdził:
„Słowa Pieśni Legionów znaczą, że ludzie zachowujący w sobie
to, co stanowi istotę ich narodowości, zdolni są przywrócić byt oj-
czyzny”.
Przez 123 lata niewoli Mazurek niezmiennie przewodził Pola-
kom w ich walce o wolność, będąc pieśnią kolejnych zrywów nie-
podległościowych — powstania listopadowego i styczniowego.
W okresie Wiosny Ludów stał się sztandarową pieśnią także in-
nych narodów podejmujących walkę o swoje wyzwolenie.
Po pierwszej wojnie światowej polskie symbole narodowe
wprowadzono do systemu wychowawczego wszystkich szczebli
oraz do organizacji społecznych, sportowych i paramilitarnych.
W r. 1927 Mazurek Dąbrowskiego, jako pieśń patriotyczna będą-
ca wyrazem poczucia jedności narodowej, zostaje, specjalnym
rozporządzeniem rządu, uznany za polski hymn narodowy. Od
tego czasu towarzyszy nam nieprzerwanie w kraju i na obczyź-
nie, w latach pokoju i wojny.
W czasie drugiej wojny światowejiiymn był pieśnią zakazaną,
a mimo to rozbrzmiewał na wszystkich frontach, gdy znów
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
95
lo*isk
ulice.
* stał
loko-
kraju,
w liś-
jazmu
iewia
erdził
r sobie
byt ot
1 Pola-
iw ni6,
oweg°-
kżein-
„z ziemi włoskiej... , znad Dniepru, z fiordów Norwegii, z Anglii
i Związku Radzieckiego wracali Polacy do kraju.
Józef Wybicki w najśmielszych snach nie mógł przewidzieć, że
jego piosenka ofiarowana legionom i generałowi Dąbrowskiemu,
stanie się wartością narodową. W dwusetną rocznicę powstania
Mazurka zostało utworzone - jedyne na świecie - Muzeum Hym-
nu Narodowego w Będominie, miejscu urodzenia Józefa Wybic-
kiego.
(Na podstawie S. Hadyny, Droga do Hym-
nu, Warszawa 1989)
Sprawdź, czy rozumiesz:
- emigracja, fiord, kasyno, oberża, odrętwienie, przedmieście, represje, retro-
spekcja, rozporządzenie;
- paramilitarny, poufny;
— stacjonować;
- duchowy przywódca, pieśń zakazana, pieśń na melodię, sztandarowa pieśń,
wymowa utworu, zryw niepodległościowy;
- pod wpływem czegoś, w obawie przed czymś;
— dostrzegać korzyść w czymś, nie ma (nie było, nie będzie) sposobu, nie móc
przewidzieć czegoś w najśmielszych snach, podejmować walkę, wyjść spod
czyjegoś pióra, wyrażać zgodę na coś, wywrzeć wrażenie na kimś.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
fodo*e
,zcz^
irnJ^
a bśda‘
jaW*
J O®
i
ob^’
I. Proszę ustawić wydarzenia w porządku chronologicznym, a nastę-
pnie do każdego z nich dopisać odpowiednie daty:
1. Mazurek symbolem narodu bez własnego państwa....................
2. Obchody 200-lecia Mazurka Dąbrowskiego..........................
3. Polska przestaje istnieć na mapie Europy........................
4. Zgoda Napoleona Bonaparte na utworzenie Legionów Polskich we Wło-
szech........................................................;.....
5. Ogłoszenie Pieśni Legionów hymnem narodowym niepodległej Polski ....
6. Powstanie i pierwsze wykonanie Mazurka Dąbrowskiego podczas postoju
Legionów w Reggio Emilia (Włochy)..................................
4
II. Proszę dokończyć zdania:
\ 1. Organizatorami Legionów Polskich we Włoszech byli........
1P°
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
2. Zrywy niepodległościowe narodu polskiego pod zaborami to........" ..
3. W tekście polskiego hymnu narodowego występują następujące postacie
historyczne:...........................................................
4. Zachwyt dla Mazurka Dąbrowskiego po jego powstaniu wyrazili między in-
nymi: ..................................................................
5. Oprócz Mazurka rolę hymnu w różnych okresach naszej historii pełniły
pieśni: ...................................«.............................
III. Proszę uzupełnić zdania podanymi niżej zwrotami: wywrzeć wraże-
nie, podjąć walkę, zryw niepodległościowy, wyjść spod pióra, nie było sposobu,
w obawie przed czymś. -
1. Powstanie styczniowe było ostatnim......................narodu pol-
skiego pod zaborami.
2 wybuchem epidemii tyfusu, wielu mieszkańców
opuściło miasto.
3. Słowa znanej polskiej kolędy „Bóg się rodzi...”..................
XVIII-wiecznego poety Franciszka Karpińskiego.
4. W kwietniu 1943 r. powstańcy w getcie warszawskim................
... mimo świadomości przegranej.
5. Jak twierdzą świadkowie,.......................na uratowanie ludzi
z płonącego domu.
6. Ołtarz Wita Stwosza w Kościele Mariackim......................naj-
większe ..............................................................na uczestnikach wycieczki do Krakowa.
a utworzyć wy
jmj. WZÓR:;
li-.........
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę dopisać po dwa określenia do podanych wyrajów:
1) wyraz (czego?) nadziei, .............................................
2) pieśń (jaka?) patriotyczna,..........................................
3) hymn (jaki?) państwowy,..........................................
4) wymowa (czego?) utworu...............................................
5) symbol (czego?) jedności,............................................
II. Proszę podać synonimy lub wyrazy bliskoznaczne:
1) narodowy —..................
2) sukces —....................
3) ofiarować —.................
4) poufny — ...................
5) oberża -....................
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
97
6) emigracja -................
7) odrętwienie -..............
8) dowódca —..................
9) entuzjazm- ...'............
10) nastrój-..................
III. Od podanych rzeczowników
i przymiotniki:
że-
»u,
ol-
iw
1) rewolucjonista rewolucja
2) .................. powstanie
3) .................. legion
4) emigracja
5) dowództwo
6) patriotyzm
7) zwycięstwo
dzi
proszę utworzyć nazwy osobowe
rewolucyjny
IV. Proszę utworzyć wyrażenia z liczebnikami (liczebniki proszę na
z
pisać słowami): WZÓR: za, 100, rok - za sto lat.
1) po, 800, rok - ......................................................
2) przez, 123, rok —....................................................
3) 200, rocznica —......................................................
4) z, 1000, żołnierz —...’..............................................
5) przed, 200, rok -....................................................
Ćwiczenia konwersacyjne
I- Proszę, porównać teksty pierwszej strofy hymnu w wersji pierwotnej i współ-
czesnej. Jakie można dostrzec różnice?
II. Proszę wskazać w tekście Mazurka wyrazy i formy archaiczne, a następ-
nie podać ich odpowiedniki współczesne.
HI- Proszę przedstawić historię hymnu narodowego w Pani/Pana kraju.
IV- Proszę opisać kilka sytuacji, w których pojawia się hymn państwowy.
V. Proszę przygotować wypowiedź ustna lub pisemna na jeden z podanych te
matów:
1- Rola pieśni w życiu narodu.
2- Dlaczego należy pielęgnować symbole narodowe?
3- Pieśni ważne dla Polaków na obczyźnie.
98
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
Teksty uzupełniające
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz
KONCERT JANKIELA (fragment)
Piosenka stara, wojsku polskiemu miła!
Poznali ją żołnierze, wiara się skupiła
Wkoło mistrza; słuchają, wspominają sobie
Ów czas okropny, kiedy na Ojczyzny grobie
Zanucili tę piosnkę i poszli w Kraj Świata;
Przywodzą na myśl długie swej wędrówki lata
Po lądach, morzach, piaskach gorących i mrozie,
Pośrodku obcych ludów, gdzie często w obozie
Cieszył ich i rozrzewniał ten śpiew narodowy.
Tak rozmyślając, smutnie pochylili głowy.
Ale je wnet podnieśli, bo mistrz tony wznosi,
Natęża, takty zmienia, coś innego głosi,
I znowu spojrzał z góry, okiem struny zmierzył,
Złączył ręce, oburącz w dwa drążki uderzył:
Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne.
Ze struny zadzwoniły, jak trąby mosiężne
I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła,
Marsz tryumfalny: „Jeszcze Polska nie zginęła!”.
„Marsz Dąbrowski do Polski” -1 wszyscy klasnęli,
I wszyscy „Marsz Dąbrowski” chorem okrzyknęli!
Muzyk, jakby sam swojej dziwił się piosence,
Upuścił drążki z palców, podniósł w górę ręce,
Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona,
Powiewała poważnie broda podniesiona,
Na jagodach miał kręgi dziwnego rumieńca,
We wzroku, ducha pełnym, błyszczał żar młodzieńca,
Aż gdy na Dąbrowskiego starzec oczy zwrócił,
Zakrył rękami, spod rąk łez potok się rzucił:
„Jenerale! — rzekł — ciebie długo Litwa nasza
Czekała... długo, jak my Żydzi Mesyjasza.
Ciebie prorokowali dawno między ludem
Śpiewaki, Ciebie niebo obwieściło cudem,
Żyj i wojuj, o, Ty nasz!...” Mówiąc, ciągle szlochał,
Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!
Dąbrowski mu podawał rękę i dziękował,
On czapkę zdjąwszy, wodza rękę ucałował.
(Ks. XII: Kochajmy się, w. 726-761)
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
99
ARTUR RUBINSTEIN - WIELKI PIANISTA I WIELKI POLAK
Przez dwa miesiące radzili delegaci 50 narodów. Przedzierali się poprzez
dżungle nieufności, sprytu, dobrych intencji, idealizmu i polityki - aby wresz-
cie dobrnąć do świtu dnia 26 czerwca 1945 r., w którym podpisano ostateczne
sformułowania Konstytucji Narodów Zjednoczonych, akt erekcyjny ONZ. Od-
czytano go wraz ze 111 artykułami określającymi cele i zasady działania
ONZ, a na zakończenie ku uczczeniu tego wydarzenia zorganizowano galowy
koncert dla wszystkich delegatów - z wyjątkiem polskiego*.
Stary człowiek, wielki artysta, jeden z największych pianistów świata, pa-
trzył smutnym wzrokiem na salę, na uśmiechnięte lub poważne twarze; na
zwisające flagi, na pusty fotel kogoś, kto się nie zjawił, a kto reprezentować
miał naród, bez którego oporu we wrześniu 1939 r. nie byłoby dzisiejszej usta-
wy. Cisza zaległa wielką salę. Czarny fortepian z podniesionym wiekiem cze-
kał w milczeniu na mistrza. A mistrz stał, zagubiony na wielkiej scenie wśród
niezwykłego zdarzenia, patrzył na salę, szukając czegoś, kogoś. Był wielki
i radosny dzień, w jego wzroku nie było jednak triumfu, ale pobłażliwa wyro-
zumiałość mądrości; w jego uśmiechu nie było radości, choć wszystko by do
niej skłaniało, ale jakby cień goryczy, jaką daje wiedza o tym, co było i prze-
czucie tego, co jeszcze być może. Wydaje się, jakby patrzył przez salę, przez
ściany gdzieś w dal. Co widział? Swój dom rodzinny w Łodzi na Piotrkow-
skiej, w pobliżu pasażu Majera? Warsztat tkacki swego ojca? Bliskich, któ-
rych już nie było? Mury getta? Ruiny Warszawy? Samotność opuszczonych?
To puste miejsce na sali? Wielki artysta o siwych włosach, wydatnym nosie
i dalekim spojrzeniu schylił nieco głowę na powitanie zebranych i rzekł nie-
spodziewanie: „Zagram hymn narodu, którego przedstawicieli tu nie ma, ale
który pierwszy chwycił za broń i przeciwstawił się złu”.
Potem usiadł do wielkiego „Steinwaya” i zagrał Mazurka Dąbrowskiego.
Zdziwienie przeleciało po sali, poruszyło delegatów. Pierwsi wstali Francu-
zi. A potem reszta, w komplecie..., bo zagrano hymn. Nieprzewidziany proto-
kołem. Nieujęty w programie koncertu. Głos niewidzialnego delegata Polski,
która „nie zginęła”, z wejściem którego trzeba było wstać, jakby wchodził król.
Radosne dźwięki pełnej optymizmu muzyki wypełniły salę do ostatniego za-
kamarka, zajęły wszystkie puste miejsca, gdzie ktoś powinien był być,
brzmiały czystym, soczystym tonem z porywającym akcentem na trzy.
(S. Hadyna, Droga do Hymnu, Warsza-
wa 1989, s. 54—56)
j, 7^
* Polska, niereprezentowana na konferencji, podpisała później ten dokument, stając
8lQ jednym z 51 stałych członków-założycieli.
100
Rozdział II. Symbole narodowe - Hymn
POLACY POD MONTE CASSINO
Wyszła amunicja. Żołnierze nie mogą się cofac, leżąc tuż pod bunkrami
niemieckimi. Kiedy bunkry poczęły strzelać — każdy padł byle jak, a teraz nie
można ani zmienić pozycji, ani ruszyć głową, ani wyciągnąć drętwiejącej nogi,
bo Niemcy wszystko widzą. Idą kwadranse za kwadransami, jest coraz więcej
rannych, nerwy ludzkie nie wytrzymują tego napięcia. Rozpoczyna się zbioro-
wa histeria. Tu i tam rozlega się spazmatyczny szloch. Jeden z żołnierzy, obo-
jętny na wszystko, podnosi się i siada na wystającej skale, jakby to była ławecz-
ka w parku. Jedno pyknięcie — zabija go strzelec wyborowy. Inni — w bezsilnej
rozpaczy — kamieniami rzucają na stanowiska niemieckie.
Wówczas następuje to, co mogłoby się zdawać kiepską literaturą, gdyby nie
było prawdą. Byłem u podnóża, kiedy major Bączkowski schodził z pozycji
i mówił mi o tym. Sprawdzałem u kilku żołnierzy niezależnie.
S.p. sierżant Czapiński — zaintonował: Jeszcze Polska nie zginęła. Żołnie-
rze podchwycili pieśń [...] W rocznicę Monte Cassino wódz tych żołnierzy, już
obecnie generał Rudnicki, w artykule Wielkość Cassina pisał m.in.: „Tam
działa się niespotykana w dziejach czynu wojennego rzecz: poezja stała się
prawdą, a prawda była poezją”.
(M. Wańkowicz, Szkice spod Monte Cassino)
WŁADYSŁAW KOMAR NA OLIMPIADZIE W MONACHIUM
Zobaczycie, zdobędę w Monachium złoty medal - obwieścił w 1972 roku
Władysław Komar [...] Był 9 września 1972 roku. - Wkroczyłem do koła. Jak
nigdy skoncentrowany i spokojny. Kula była lekka, wydawało mi się, że waży
mniej niż 7 kg, że jest drobnym pyłkiem. Pchnąłem. Poszedłem na całego. Wi-
działem, że rzut będzie daleki. 21,18 m [...]
— Widziałem wiele cudów na stadionach całego świata, ale to zwycięstwo
Komara to jeden z cudów najpiękniejszych — komentował na gorąco Bohdan
Tomaszewski.
Kiedy dekorowano nowego mistrza olimpijskim złotem i później, gdy stojąc
na najwyższym podium, słuchał Mazurka Dąbrowskiego, miał łzy w oczach.
- To było coś wspaniałego, genialnego. Dla takiej chwili mógłbym 20 lat
przepracować w kamieniołomach. 100 tysięcy ludzi, kanclerz Schmidt i koro-
nowane głowy. Kompletna cisza. Raptem podnosi się batuta i zaczynają grać
Jeszcze Polska nie zginęła.
— Hołd nie tylko dla mnie, hołd dla Polski, hołd dla mojego nieżyjącego oj-
ca. Poryczałem się.
(M. Pol, Proszę mnie uwzględnić w życiu, Magazyn Gazety
Wyborczej, nr 39/290, 25-26IX 1998, s. 56)
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski
101
JĘZYK POLSKI
Słownictwo do tekstu podstawowego
język - system znaków służący do porozumiewania się w obrębie danej społe-
czności
język literacki — odmiana pisana języka ogólnego
język ogólny — ogólna odmiana kulturalna języka narodowego, upowszech-
niana przez szkołę, administrację i prasę
dialekt - mowa ludności wiejskiej pewnej dzielnicy kraju, różniąca się od ję-
zyka ogólnonarodowego i innych dialektów głównie cechami fonetycz-
nymi i leksykalnymi
gwara ludowa — mowa ludności wiejskiej z niewielkiego terytorium, prze-
ważnie z kilku czy kilkunastu wsi; podrzędna w stosunku do dialektu
fleksja - odmiana wyrazów; dzieli się na deklinację i koniugację
styl — sposób wyrażania myśli w mowie i piśmie; całokształt cech językowych
charakteryzujących tekst
styl artystyczny — zespół norm i środków językowych, stosowanych w dzie-
łach literackich i odróżniających te dzieła od innych typów wypowiedzi
styl naukowy — odmiana języka literackiego występująca w pracach nauko-
wych i publikacjach popularnonaukowych
styl potoczny — odmiana stylistyczna języka mówionego, uwarunkowana
formą wypowiedzi i sytuacją
styl retoryczny — styl przemówień i wystąpień oficjalnych
styl urzędowy — funkcjonalna odmiana języka literackiego, występująca
w pismach urzędowych, ustawach, przepisach, podaniach
Tekst podstawowy
Współcześnie językiem polskim posługuje się na co dzień po-
nad 38 milionów obywateli polskich w kraju (liczba ludności na-
leżącej do mniejszości narodowych jest niewielka, wśród niej
znajdują się Ukraińcy, Białorusini, Litwini, niewielkie ilości Ży-
dów, Niemców, Tatarów czy Ormian). Oblicza się, że poza kra-
jem żyje co najmniej 26 milionów osób pochodzenia polskiego
1 że prawdopodobnie połowa z nich mówi po polsku. Tak więc
w sumie można założyć, że mamy około 50 milionów osób znają-
cych język polski czynnie, przy czym z pewnością więcej osób zna
102
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
ten język biernie, to znaczy rozumie teksty tworzone po polsku,
ale nie umie ich samodzielnie konstruować [...].
Wszystkie obecnie używane języki słowiańskie wywodzą się
z języka prasłowiańskiego, a pamięć wspólnego pochodzenia żyje
w kronikach w formie legendy o trzech braciach. Lechu, Czechu
i Rusie. Plemiona tworzące później język polski, tj. przede wszyst-
kim Wiślanie, Polanie, Mazowszanie, Ślężanie i Pomorzanie,
wyodrębniły się z zachodniej grupy plemiennej prasłowiańskiej
w okresie między wiekami VIII a X, tworząc wspólny organizm
państwowy, którego pierwszym historycznym władcą był, jak
wiadomo, Mieszko z rodu Piastów [...]
Język narodu polskiego liczy więc, jak widzimy, około tysiąca
lat. Jego odmiana ogólnonarodowa, jaką mówi obecnie ogromna
większość narodu, jaką posługujemy się w urzędzie i w szkole,
i jaką mówili, najogólniej biorąc, w przeszłości wszyscy członko-
wie tego narodu, poza warstwą chłopską, nazywana jest języ-
kiem literackim z tego powodu, że była zawsze językiem piś-
miennictwa. Polski język literacki stanowi historyczną sumę (tj.
syntezę) różnych cech nawarstwiających się w czasie, właściwoś-
ci polskich dialektów z terenów Małopolski, Wielkopolski i Ma-
zowsza, na których kiedyś mieszkały plemiona tworzące zręby
polskiej wspólnoty narodowej. Z przyczyn historycznie znanych
nie mogły tej roli odegrać dialekty Śląska i Pomorza. Pozostałoś-
ciami dawnych dialektów plemiennych są dzisiejsze gwary ludo-
we. Musimy jednak mieć na uwadze fakt, że gwary te nie odpo-
wiadają w pełni dawnym prastarym dialektom, ponieważ obok
cech archaicznych, jakie do dzisiaj zachowały, wytworzyły sobie
o wiele liczniejsze nowsze właściwości językowe.
W dzisiejszej Polsce mówi się gwarą wyłącznie na wsi, ale czy-
stą mowę ludową można spotkać już tylko u najstarszych miesz-
kańców, ponieważ wszędzie upowszechnia się język ogólnopol-
ski, język literacki. Najbardziej różnią się od literackiej wersji
polszczyzny gwary kaszubskie i góralskie, jako leżące poza cen-
trum kraju [...]
Język polski należy, podobnie jak wszystkie języki słowiań-
skie, do języków fleksyjnych, to znaczy, że jego budowa zbliżona
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski 103
jest do budowy takich języków, jak greka i łacina, a ze współ-
czesnych do angielskiego, francuskiego czy też niemieckiego,
chociaż te ostatnie uprościły swój system fleksyjny w porówna-
niu z polskim. Aby móc zbudować zdanie w naszym języku, mu-
simy dla wyrażenia większości stosunków składniowych między
częściami tego zdania posłużyć się odpowiednimi formami od-
miany, tj. fleksji rzeczowników, przymiotników, czasowników, li-
czebników i zaimków [...]
Nasza pisownia, czyli ortografia, wzorowana jest na alfabecie
łacińskim, niezbyt dostosowanym do wymowy polskiej. Ustalono
jej główne zasady zresztą dość dawno, bo w wieku XVI, kiedy za-
częto drukować polskie książki. Potem trudno było ją całkowicie
zreformować, skoro przez te wszystkie wieki, od renesansu po-
czynając na XX wieku kończąc, mimo okresu wojen, niewoli,
prześladowania języka i kultury polskiej, nieprzerwanie powsta-
wało w tym języku narodowe piśmiennictwo, opierające się na
tradycji. Warto na przykład pamiętać, że znaczący dla kultury
różnych narodów przekład Biblii na język narodowy dokonał się
w Polsce już w wieku XIV (tzw. Psałterz floriański), a cała Biblia
została przetłumaczona w wieku XV, nie wspominając o licznych
przekładach w wiekach późniejszych. Te i podobne fakty składa-
ją się na ciągłość językową tradycji naszej kultury [...]
Wspominaliśmy już o tym, że w języku tym pisano od ośmiu
wieków, że pracowano nad ciągłym wzbogaceniem go i oczysz-
czaniem z wpływów obcych. W wyniku tego silniej zaznaczyły się
tylko wpływy łacińskie, pozostałe zapożyczenia, jak niemieckie,
francuskie czy wschodniosłowiańskie, miały zasięg ograniczony
w czasie i w przestrzeni. Działalność wybitnych pisarzy, takich
jak Jan Kochanowski, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Hen-
ryk Sienkiewicz czy Stefan Żeromski, oraz tysięcy polskich na-
uczycieli i językoznawców (obecnie język polski bada naukowo
około 500 językoznawców) przyczyniła się do wykształcenia róż-
nych stylów języka. Style te różnią się przede wszystkim innym
doborem słów i wyrażeń. Wiemy, że inaczej mówi się po polsku
na co dzień, w stylu potocznej rozmowy, inaczej oficjalnie, w sty-
lu urzędowym czy retorycznym. W innym stylu pisze się dzieła
104
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
naukowe, w innym wiersze. Innymi słowy, istnieją w języku pol-
skim nie tylko reguły gramatyczne, ale i zasady stylistyczne,
określające zarówno poprawność, jak i językową przydatność
wypowiedzi.
(na podstawie: T. Skubalanka, Język
polski, „Rota” 4/28/97)
Sprawdź, czy rozumiesz:
— cecha archaiczna, piśmiennictwo, zrąb;
- posługiwać się językiem, znać język czynnie, znać język biernie, mieć coś na
uwadze.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę powiedzieć, czy podane zdania są prawdziwe:
1. Na terenie Polski mieszkają liczne mniejszości narodowe.
TAK ___ NiE
2. Język narodu polskiego liczy około 2 tysięcy lat.
tak nie _
3. Język polski wywodzi się z języka prasłowiańskiego.
„tak____ nie
4. Pisownia polska jest wzorowana na alfabecie greckim.
tak nie
5. Style różnią się między sobą doborem słów i wyrażeń.
tak nie
II. Opierając się na tekście, proszę wybrać jedną właściwą odpo-
wiedź:
1. Zasady pisowni polskiej ustalono w wieku:
a) XIV
b)XV
Cc) XVI •
2. Naukowym badaniem języka polskiego zajmuje się obecnie:
Ca) 500 osób
b) 700 osób
c) 1500 osób
3. Językiem polskim posługuje się czynnie:
a) 40 milionów ludzi
b) 45 milionów ludzi _
c) 50 milionów ludzi
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
105
' 4. Państwo polskie ukształtowało się w okresie*
( a) VIII-IX w.
b) VIII-X w.
c) IX-X w.
| 5. Poza krajem żyje:
a) 20 milionów Polaków
b) 36 milionów Polaków
c) 26 milionów Polaków
III. Proszę dokończyć podane zdania:
1. Około 50 milionów ludzi na świecie zna................................
2. Język literacki to ...................................................
3. Polski język literacki stanowi syntezę ...............................
4. Od literackiej polszczyzny najbardziej różnią się gwary...............
5. Działalność wybitnych pisarzy przyczyniła się do......................
IV. Proszę połączyć wyrazy z lewej kolumny z ich synonimami
z kolumny prawej:
1) konstruować
2) zręby *
3) wersja .
4) ortografia
5) przekład •
6) językoznawca •
. pisownia
• odmiana
. lingwista
• budować
. podstawy
tłumaczenie
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę uzupełnić zdania, używając podanych wyrazów w odpo-
wiedniej formie: zrąb, plemię, piśmiennictwo, mniejszość narodowa, kroni-
ka.
1. Uczestnicy wyprawy napotkali w dżungli człowieka, który jest prawdopo-
dobnie ostatnim z wymarłego............................
2. Autorem.............................napisanej w języku łacińskim był Ano-
nim zwany Gallem.
3. Początki............................polskiego sięgają średniowiecza.
4. Tworzyliśmy ...................................naszej organizacji, wierząc
w wielką misję dziejową.
5. Nowa ustawa o szkolnictwie spotkała się z krytyką wśród ..............
1
106
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
II. Proszę połączyć czasowniki z kolumny A z rzeczownikami z ko-
lumny B, używając odpowiedniego przypadka rzeczownika — wzór:
przetłumaczyć Biblię.
A B
tworzyć • rola
mówić ortografia
posługiwać się gwara
odegrać • •język
zreformować • zrąb
III. Proszę użyć podanych wyrażeń w poniższych zdaniach: jak wiado-
mo; jak widzimy; można założyć, że; najogólniej biorąc; jednakże.
1 . Jeżeli zapytamy, czy te 50 milionów to dużo, czy mało w skali Europy,
a nawet świata, musimy odpowiedzieć, że nie należymy do tak wielkich
wspólnot językowych, jak angielska, rosyjska, hiszpańska czy chińska...
................. o znaczeniu i ważności danego języka nie decyduje tylko
liczba jego użytkowników.
2 schematy deklinacyjne i koniugacyjne języka
polskiego przypominają łacińskie.
3 . Sporo kłopotów,........................, nastręcza cudzoziemcom
wymowa polska.
4 język polski ma w swoim zasobie fonemów
mało samogłosek.
5 .......................... że wszyscy obywatele naszego kraju posłu-
gują się językiem polskim.
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Proszę przedstawić krótki zarys historii języka polskiego.
II. Proszę porównać swój język ojczysty z językiem polskim.
III. Czy powinno się dążyć do zastąpienia gwar językiem ogólnym?
IV. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na tematy:
1. Rola języka jako składnika tożsamości narodowej.
2. Człowiek żyje tyle razy, ile zna języków.
3. Czy zapożyczenia są groźne dla języka?
4. Jakie zagrożenia dla języka polskiego niesie ze sobą wstąpienie do Unii
Europejskiej?
ęjrrazow
aa. sŁpcr/f
ciźbdlboi
JTZyiD W3LZ
^aapozyc
-csjmele
^idae
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski
107
Teksty uzupełniające
ZAPOŻYCZENIA
W XX w., po odzyskaniu niepodległości, wskutek rozwoju stosunków gos-
podarczych i handlowych oraz wzrostu zainteresowań sportem i turystyką,
pojawiło się w języku polskim wiele anglicyzmów. Są to np. bar, dżem, kort,
mecz, rower, skaut, sport, strajk. Po II wojnie światowej język angielski dość
szybko stał się językiem światowym i dziś jest językiem najsilniej oddziałują-
cym na polszczyznę. Pojawiły się wtedy w słownictwie polskim wyrazy: hap-
py-end, folder, laser, lobby, radar, musical, fan, tonik, relaks, serial, weekend
i dziesiątki innych. Później doszedł komputer, internet, laptop, notebook, enter
i utworzone od podstaw obcych czasowniki deletować, kliknąć, resetować itp.
W latach 80. i 90. naszego wieku wpływy te nasilają się jeszcze bardziej,
zwłaszcza w handlu, nauce, technice oraz rozrywce. Wraz z nową sytuacją po-
lityczną i ekonomiczną Polski pojawiły się związane z tym z pochodzenia an-
gielskie, ale w wielu wypadkach o zasięgu międzynarodowym, wyrazy
i związki wyrazowe. Tak więc w sklepach i lokalach pojawiają się napisy: pub
(sex)shop, (super)market, fitness club. Coraz powszechniejszy staje się pager,
body, grill, billboard, jogging, fastfood czy też business lunch. W programie
telewizyjnym ważne miejsce zajmuje talk show. Nowa sytuacja rynkowa spo-
wodowała zapożyczenie słów: leasing, marketing, public relations. Jest już re-
gułą określanie lekkich papierosów i jedzenia z małą zawartością cukru jako
light. Jedna z dziennikarek sparodiowała zbyt nasycony anglicyzmami współ-
czesny sposób mówienia, pisząc: „Zmęczona zakupami zrelaksowałam się w fit-
ness clubie. W coffee barze rozmawiałam z przyjaciółmi. Wicek opowiadał
o samochodzie od nowego dealera, Basia o wizycie w image studiu, Marek
chwali sobie kontakty ze swoim agentem od public relations i nowym copy-
writerem. Zaś Ela pochwaliła się nowym uplift stanikiem. Kupiła go w no-
wym boutiąue przy Business Centre Club, niedaleko Prestige Centrel” [...]
Życie języka, w tym przepływ wyrazów z jednych języków do innych, jest
świadectwem kontaktów ze światem, raczej niemożliwe jest uniknięcie wpły-
wu języków na siebie. W jednych więcej jest wpływów języka obcego - tak jest
np. w angielskim, któremu zupełnie nie przeszkodziło to stać się językiem
o wielkim prestiżu międzynarodowym i chyba najsilniejszych wpływach na
inne języki, w tym i polski. Spośród języków słowiańskich rosyjski jest tym,
który ma najwięcej zapożyczeń, w tym także polonizmów, co nie przeszkadza
mu być językiem kongresowym. Tak więc liczba zapożyczeń w języku nie
zmniejsza jego sprawności komunikacyjnej ani też nie umniejsza jego roli
w świecie, która zależy od czynników pozajęzykowych. Z istnieniem wyrazów
zapożyczonych trzeba się pogodzić, pamiętając jednak przy tym, by nie stać
się „bezkrytycznym chwalcą cudzoziemszczyzny” i nie tworzyć wyrażeń typu
kuriozalny behewior czy też „Trendy grawitują alternatywnie ku wyalienowa-
niu względnie integracji populacji adekwatnie do infrastruktury archetypów”.
(A. Dąbrowska, Język polski, Wrocław 1998, s. 100-103)
108
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
kosmos
Kosmos to nic innego jak Wszechświat. Po cóż więc używać tego obcego
wyrazu, gdy mamy własny? Czy opisując nowe wynalazki i sukcesy techniki,
nie wprowadzamy do języka codziennego zbyt wielu obcych i niepotrzebnych
nazw9
Istotnie, pochłonięci niezwykłymi wydarzeniami w różnych dziedzinach,
nie spostrzegamy nawet, jak łatwo sięgamy po nowe słowa, i to przeważnie
obce. Co więcej, nie zauważamy, jak często stare wyrazy nabierają nowych
odcieni znaczeniowych. Przy obecnym tempie rozwoju nauki (obliczono, że 90
procent uczonych w dziejach ludzkości — to nasi współcześni!) powstają co rok
setki i tysiące nowych terminów. Na ogół nie uświadamiamy sobie tego, bo
ogromnej większości tych nazw używają tylko specjaliści. W życiu codzien-
nym takie nazwy, jak np. limnologia czy synergidy po prostu nie docierają do
nas, póki nie zaczniemy wgłębiać się w jakąś specjalną dziedzinę.
Jeśli jednak któryś z tych wyrazów odnosi się do spraw żywo nas obcho-
dzących, przyswajamy go sobie, nie wiedząc nawet kiedy i jak.
Zjawisko to istniało także dawniej. W pewnych przypadkach znamy nawet
autorów wyrazów, które dziś są w powszechnym użyciu. W czasach, gdy uczo-
nych nazywano sofistami czy mędrcami, jednemu z nich, wielkiemu myślicie-
lowi starożytności, Pitagorasowi, nazwa ta wydała się zbyt pretensjonalna,
zbyt szumna. Ułożył zatem inną, oznaczającą tylko „przyjaciela mądrości”.
W ten sposób (jeśli wierzyć pewnemu historykowi filozofii z II wieku n.e.) po-
wstał termin filozof.
Van Helmont (1577—1644), lekarz, chemik i fizyk rodem z Brukseli, od-
krywca dwutlenku węgla, pierwszy wyróżnił gazy jako pewną klasę substan-
cji, obok ciał stałych i cieczy. Jemu też przypisuje się wprowadzenie terminu
gaz we współczesnym znaczeniu naukowym, tj. na określenie ogółu ciał lot-
nych powyżej temperatury krytycznej. Helmont utworzyć miał tę nazwę pod
wpływem greckiego wyrazu chaos. Wyraz radioaktywny (promieniotwórczy)
zaproponowała w roku 1898 nasza wielka rodaczka, Maria Skłodowska-Curie.
Przechodząc na nasz własny teren językowy, wyliczyć by można również
niejednego twórcę nowych słów. W XVI wieku Marcin Kromer utworzył przy-
miotnik powszechny zamiast ówczesnego pospolity. Poeta Alojzy Feliński wy-
myślił wyobraźnię (na miejsce imaginacji), czego mu nie mógł wybaczyć Jan
niadecki. Przed Stanisławem Staszicem posiedzenie była to zabawa, spotka*
nie towarzyskie. Staszic użył tego nowotworu językowego po raz pierwszy na
zebraniu Towarzystwa Naukowego Warszawskiego w znaczeniu dzisiejszym.
Pędnym twórcą nowych słów był filolog i poeta Jacek Idzi Przybylski (1756-
1819), który językoślednię (gramatykę) podzielił na pismownię, wywodnię,
iwyspiewnię. Ale inne jego neologizmy, jak pomnik (monument),
siąznica (bi loteka), wszechnica (uniwersytet) zdały egzamin, znalazłszy so-
bie własny odcień znaczeniowy.
Najważniejsze nowe wyrazy to takie, które oznaczają nowe zgrupowania
fa tow, nowe po zia y, klasy rzeczy. Główna różnica między sposobem mysie-
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski
109
nia człowieka dzikiego i człowieka cywilizowanego polega właśnie na tym, że
dziki postrzega przedmioty oddzielnie, często umiejąc zaobserwować bardzo
subtelne różnice między nimi, ale rzadko potrafiąc zgrupować je w pojęcie
zbiorcze, w klasy.
Południowoamerykańscy Indianie Bakairi mają nazwy na rozmaite gatun-
ki papug, ale nie znają wyrazu oznaczającego ogólnie papugę. Rozróżniają li-
czne odmiany palm, ale brak im słowa palma. Jeden wyraz natomiast ozna-
cza u nich grzmot i błyskawicę, a inny wyraz znaczy zarazem deszcz, burzę
i chmurę. Widocznie nie uważają tych rozróżnień za godne uwagi. (Ale i my
mówimy potocznie: Zachmurzyło się, nie zwracając uwagi na to, że chmury są
strzępiaste, pierzaste czy warstwowe).
Pierwotny język indoeuropejski, z którego pochodzą wszystkie języki sło-
wiańskie, romańskie, germańskie, miał wyrazy oznaczające ojca i matkę, ale,
o ile nam wiadomo, nie miał wyrazu określającego rodziców. Obfitował
w określenia krewnych różnych stopni, ale, jak się zdaje, nie znał pojęcia
krewnego.
Dziś w Polsce różnica między wujem i stryjem zatarła się, a teściowa już
chyba wyparła świekrę; ale jeszcze przed dwustu, trzystu laty, kiedy familia
była klanem o wielkim znaczeniu dla każdego jej członka, mieliśmy dziesiątki
precyzyjnych nazw na oznaczenie różnych stopni pokrewieństwa. Kto obec-
nie, prócz specjalistów, wie, co znaczyły wyrazy: snecha, dziewierz, zełwa, ją-
trew, szurzyn albo świeścł (znaczyły; synowa, brat męża, siostra męża, żona
brata męża, brat żony, siostra żony).
Jeśli zaś idzie o kosmos i wszechświat, to zdaje się, że w związku z poja-
wieniem się sztucznych satelitów, sputników, pojazdów międzyplanetarnych,
przestały już znaczyć to samo. Zaryzykowałbym twierdzenie, że kosmos ozna-
cza dziś potocznie wszechświat z wyłączeniem Ziemi i jej atmosfery. Oba-
wiam się, że nazwanie sputnika pojazdem wszechświatowym zbiłoby bardziej
z tropu słuchacza lub czytelnika niż nazwanie go pojazdem kosmicznym. To
samo dałoby się powiedzieć o podróżach wszechświatowych. Kosmos to dobre,
stare słowo, choć obce.
(W. Kopaliński, Kot w worku, czyli z dziejów powiedzeń
i nazw, Warszawa 1977)
Juliusz Słowacki
BENIOWSKI (fragment)
Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa.
A czasem był jak piorun jasny, prędki,
A czasem smutny jako pieśń stepowa,
A czasem jako skarga nimfy miętki,
110
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
A czasem piękny jak aniołów mowa...
Aby przeleciał wszystko ducha skrzydłem.
Strofa być winna taktem, nie wędzidłem.
Z niej wszystko dobyć, zamglić ją tęsknotą,
Potem z niej łyskać błyskawicą cichą,
Potem w promieniach ją pokazać złotą,
Potem nadętą dawnych przodków pychą,
Potem ją utkać Arachny robotą,
Potem ulepić z błota, jak pod strychą,
Gniazdo jaskółcze przybite do drzewa,
Co w sobie słońcu wschodzącemu śpiewa...
I gdyby stary ów Jan Czarnoleski
Z mogiły powstał, toby ją zrozumiał
Myśląc, że jakiś poemat niebieski,
Który mu w grobie nad lipami szumiał,
Słyszy ubrany w dawny rym królewski,
Mową, którą sam przed wiekami umiał.
Potem by, cicho mżąc, rozważał w sobie,
Ze nie zapomniał mowy polskiej w grobie.
(poemat Beniowski, fragment Pieśni V)
Cyprian Kamil Norwid
JĘZYK - OJCZYSTY
„Gromem bądźmy pierw niźli grzmotem,
Oto tętnią i rżą konie stepowe;
Górą czyny!...
— a słowa? a myśli?..
— potem!...
Wróg pokalał już i Ojców mowę-”
Energumen tak krzyczał do lirnika
I uderzał w tarcz, aż się wygięła.
Lirnik na to:................
.........,Nie miecz, nie tarcz — bronią Języka
lecz - arcydzieła!”
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski
111
Czestaw Miłosz
MOJA WIERNA MOWO
Moja wierna mowo,
służyłem tobie.
Co noc stawiałem przed tobą miseczki z kolorami,
żebyś miała i brzozę i konika polnego i gila
zachowanych w mojej pamięci.
Trwało to dużo lat.
Byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej.
Myślałem, że będziesz także pośredniczką
pomiędzy mną i dobrymi ludźmi,
choćby ich było dwudziestu, dziesięciu,
albo nie urodzili się jeszcze.
Teraz przyznaję się do zwątpienia.
Są chwile, kiedy wydaje się, że zmarnowałem życie.
Bo ty jesteś mową upodlonych,
mową nierozumnych i nienawidzących
siebie bardziej może niż innych narodów,
mową konfidentów,
mową pomieszanych,
chorych na własną niewinność.
Ale bez ciebie kim jestem.
Tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju,
a success, bez lęku i poniżeń.
No tak, kim jestem bez ciebie.
Filozofem takim jak każdy.
Rozumiem, to ma być moje wychowanie:
gloria indywidualności odjęta,
Grzesznikowi z moralitetu
czerwony dywan podściela Wielki Chwał,
a w tym samym czasie latarnia magiczna
rzuca na płótno obrazy ludzkiej i boskiej udręki.
Moja wierna mowo,
może to jednak ja muszę ciebie ratować.
Więc będę dalej stawiać przed tobą miseczki z kolorami
jasnymi i czystymi jeżeli to możliwe,
bo w nieszczęściu potrzebny jakiś ład czy piękno.
(z tomu Miasto bez imienia)
112
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
SŁOWNIKI JĘZYKA POLSKIEGO
Autorem pierwszego słownika języka polskiego jest Samuel Bogumił Linde
(1771—1847). Jst to dzieło epokowe, pierwsza na taką skalę pozycja leksy-
kograficzna w całej Europie. Słownik liczący 6 tomow wychodził w latach
1807—1814, drugie wydania miał w latach 1854—1861. Autor starał się w swej
pracy zawrzeć wszystkie słowa polskie, nie tylko używane w okresie mu
współczesnym, ale także dawne, nie tylko ogólnopolskie, lecz także regional-
ne (...] Autor starał się podać wszystkie możliwe znaczenia słów, każde z nich
popierając cytatem dokładnie zlokalizowanym. Przy wielu hasłach podane są
odpowiedniki innosłowiańskie, niemieckie, łacińskie. Definicje są obszerne,
nieraz encyklopedyczne. Układ słów jest w zasadzie alfabetyczny, ale wyrazy
pochodne są często umieszczane w haśle dotyczącym wyrazu podstawowego
(tzw. metoda gniazdowania), co niewątpliwie utrudnia ich odszukanie. Społe-
czeństwo polskie doceniło pracę Lindego — autor został udekorowany złotym
medalem z napisem Za słownik języka polskiego. Ziomkowie 1816.
Słownik języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego wyszedł
w latach 1958-1969. Obejmuje on 11 tomów (10 plus suplement) zawierają-
cych około 120 tysięcy haseł, w tym ok. 23 tys. słów nowych, nienotowanych
w dotychczasowych słownikach. Słownik zawiera materiał językowy od 2 po-
łowy XVIII w. do czasów dzisiejszych. Prace nad słownikiem trwały 20 lat.
Kilkudziesięcioosobowy zespół wyczerpał całkowicie słownictwo ponad 3200
książek, tworząc kartotekę liczącą 6 milionów kartek z cytatami. Każde hasło
w słowniku mogło więc zostać poparte licznymi przykładami, obejmującymi
wszystkie znaczenia i odcienie znaczeniowe wyrazów. Bogato reprezentowana
jest frazeologia — charakterystyczne zwroty, przysłowia. Liczne kwalifikatory
(np. potoczne, pospolite, książkowe, techniczne, przestarzałe, dawne itp.) poz-
walają określić zasięg używania słowa. Słownik jest wielkim kompendium
wiedzy o współczesnej polszczyźnie.
(A. Markowski, 500 zagadek o języku
polskim, Warszawa 1990)
JĘZYK POLSKI POZA GRANICAMI KRAJU
, Językiem polskim poza granicami naszego kraju posługują się ludzie ze
środowisk dwóch różnych typów. Po pierwsze, są to osoby narodowości pol-
skiej, mieszkające w zwartych skupiskach na obszarach należących dziś do
... . z nami (byłego Związku Radzieckiego i Czecho-Słowa-
cji), 1 tworzące w tych państwach polską mniejszość narodową. Po drugie*
chodzi tu o mieszkańców krajów nieraz bardzo od Polski odległych — o emi'
grantów z ziem polskich i ich potomków. W odniesieniu do tej drugiej zbioro-
wości używa się najczęściej nazwy „Polonia”. Termin ten nie jest jednak ostry
Rozdział II. Symbole narodowe — Język polski
(czasem obejmuje też Polaków z byłego ZSRR i CSRF) i nie określa dostatecz-
nie jasno populacji, do której się odnosi. Często używa się go w stosunku do
tych osób, które poczuwają się do jakiegokolwiek związku z polskością (naj-
częściej jest to przyznawanie się do polskiego dziedzictwa kulturowego), choć-
by same urodziły się już na emigracji, były obywatelami obcych państw i na-
wet nie znały już języka polskiego. Jest to najszersze rozumienie terminu
„Polonia”. Rozumienia zawężające ograniczają zakres tego pojęcia na przy-
kład tylko do tych osób, które wyemigrowały z Polski (nie dotyczą więc nastę-
pnych pokoleń emigracyjnych), albo do tych, które posługują się językiem pol-
skim, czy wreszcie do osób, które „przejawiają zrozumienie dla polskich inte-
resów narodowych”. Z zasady nie obejmuje się nazwą „Polonia” tych Polaków,
którzy nie wyjechali z kraju na stałe, którzy traktują okres pobytu za granicą
jako przejściowy i myślą o powrocie do Polski.
Termin „Polonia” ma dość długą tradycję; używano go w stosunku do osób
polskiego pochodzenia, zamieszkałych w różnych częściach świata już w dru-
giej połowie XIX wieku. Później zaczęto się posługiwać także innymi określe-
niami: „wychodźstwo”, „emigracja”, „Polacy z zagranicy”, „osoby polskiego po-
chodzenia”. Współcześni socjologowie próbują uporządkować ten nadmiar ter-
minologiczny, przypisując każdemu z terminów nieco inną treść. Kwestia ta,
choć ważna i interesująca, znajduje się jednak na marginesie problematyki
omawianej w tej książce. Należałoby tu jedynie zauważyć, że w żadnym ze
współczesnych opracowań socjologicznych nie uznaje się znajomości języka
polskiego za warunek konieczny do włączenia kogoś do środowiska polonijne-
go. Mówiąc inaczej — tylko część tej społeczności, którą obejmuje się dziś mia-
nem „Polonia”, posługuje się polszczyzną, zna lepiej lub gorzej jakiś wariant
tego języka.
Inaczej rzecz się ma z członkami polskiej mniejszości narodowej w byłym
ZSRR i w Czecho-Słowacji. W tym wypadku deklaracja przynależności do „na-
rodowości polskiej” wiąże się niemal zawsze ze znajomością polszczyzny,
a w wielu wypadkach (około 32% wg statystyk radzieckich) także ze wskaza-
niem na język polski jako ojczysty. Jest to jedna z różnic, które nie pozwalają
na łączne traktowanie wszystkich osób zamieszkałych poza Polską, a przy-
znających się do związków z polskością.
Inne, bardziej istotne różnice między wspomnianymi na początku skupi-
skami mają charakter genetyczny. Obywatele narodowości polskiej na tere-
nach dzisiejszej Litwy, Białorusi, Ukrainy, a także na Zaolziu, są potomkami
Polaków mieszkających tam od wieków. Oni nigdzie nie emigrowali, są „od
zawsze” u siebie, a to, że znaleźli się poza granicami współczesnej ojczyzny,
jest wynikiem całkowicie niezależnych od nich decyzji politycznych, podjętych
po zakończeniu II wojny światowej. Natomiast osoby pochodzenia polskiego
(Polonia) rozsiane po całym świecie znalazły się tam w wyniku decyzji o emi-
gracji z ziem polskich, podjętej niegdyś świadomie przez nich lub przez ich
przodków. Ma to istotny wpływ na rozwój języka używanego przez członków
obu tych skupisk.
114 Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
Polszczyzna Polaków żyjących na wschód od Bugu i na południe od Olzy
rozwija się nieprzerwanie od wieków, w zasadzie bez oderwania od języka
ogólnopolskiego i gwar ludowych. Jest to regionalna polszczyzna ogólna
(w mowie inteligencji), a także polskie gwary ludowe, powstałe wprawdzie
i rozwijające się w otoczeniu innych języków słowiańskich i niesłowiańskich
i naturalnie wchodzące z nimi w kontakty językowe, ale podlegające proce-
som i tendencjom bardzo podobnym do tych, które obserwujemy w polszczyź-
nie „krajowej”. Półwiekowe odcięcie od reszty gwar i odmian polszczyzny nie
jest okresem zbyt długim w porównaniu z wielowiekowym wspólnym rozwo-
jem tej polszczyzny i języka pozostałych dzielnic kraju.
Inaczej rzecz się ma z językiem emigrantów i ich potomków. Język ten, od
samego początku oderwany od polszczyzny krajowej, został poddany, natural-
nej przecież, silnej presji języków używanych w krajach osiedlenia emigran-
tów. Często były to języki o zupełnie innej strukturze gramatycznej i leksy-
kalnej niż polszczyzna. Nic więc dziwnego, że ewolucja języka polskich emi-
grantów przebiegała inaczej niż zmiany, które się dokonywały w języku Pola-
ków mieszkających w kraju.
Przedmiotem uwagi będzie tu przede wszystkim język Polonii — emigran-
tów i ich potomków, zanim jednak nim się zajmiemy — kilka uwag o języku
Polaków w byłym Związku Radzieckim i w Czecho-Słowacji.
Sytuacja językowa Polaków mieszkających na dawnych kresach wschod-
nich jest dość skomplikowana. W ciągu minionych wieków wytworzyły się na
obszarach dawnych kresów wschodnich Rzeczypospolitej dwa dialekty ludo-
we, gwary miejskie, a także swoista odmiana języka literackiego. Wszystkie
te warianty języka (może poza gwarami miejskimi, które zanikły również
w Polsce) są obecne także w dzisiejszej mowie „Polaków zza Buga”. Polska
ludność wiejska posługuje się odrębnym dialektem na północnym wschodzie
(Litwa i Białoruś, przede wszystkim okolice Wilna), odrębnym zaś na połud-
niowym wschodzie (Małopolska wschodnia ze Lwowem). Pierwszy z tych dia-
lektów ukształtował się pod silnym wpływem dialektów białoruskich, drugi —
ukraińskich. Inny jest też „charakter geograficzny” polszczyzny ludowej obu
tych regionów. Na Wileńszczyźnie i Ziemi Grodzieńskiej tereny zamieszkane
przez Polaków mają charakter „wyspowy” — są otoczone terenami, na których
mówi się po litewsku czy białorusku. Na południu obszary językowo polskie
są stosunkowo zwarte i stanowią naturalne przedłużenie gwar małopolskich.
Można jednakże wskazać cechy wspólne obu tych dialektów (a także powsta- '
łych na ich podłożu dawnych gwar miejskich Wilna i Lwowa). Są to między
innymi: odróżnianie w wymowie h i c/i; artykulacja ł przedniojęzykowego,
skłonność do wydłużania samogłosek akcentowanych i redukcji nieakcento-
wanych (to silniejsze na południu: we Lwowi, dzinkuji, byz ciebi)\ wymowa f
i Q jako en on przed spółgłoskami szczelinowymi (częstsze na północy: monż
miensa nie lubi), zanik opozycji między formami męskoosobowymi i niemęs-
koosobowymi (mężczyzny były, kobiety kupili). Dla dialektu północnego typo-
we jest ponadto używanie imiesłowu na -łszy, -wszy w funkcji czasownika
Rozdzia> II. Symbole narodowe - Język polski_____ 115
w czasie przeszłym dokonanym (podjadłszy sobie = zjadłem i jestem najedzo-
ny), wymowa spółgłosek miękkich (s, ź, ć, dź) jako głosek półmiękkich («’, z’,
c, dz) oraz tendencja do używania konstrukcji typu u mnie jest. Oczywiście li-
czne są wyrazy charakterystyczne dla obu dialektów, a odmienne od wyrazów
występujących w Polsce centralnej. Niektóre z nich przeszły następnie do języka
potocznego inteligencji kresowej, że przypomnimy choćby wileńskie: dzieciuk
‘dziecko, durnowaty głupkowaty, dogadnąć się ‘domyślić się’ czy lwowskie' ba-
tiar ‘łobuz, ulicznik, nudki ‘mdły, nudny’, bałakać ‘mówić, gadać’.
Niemal wszystkie wymienione powyżej cechy fonetyczne i morfologiczne
można też odnaleźć w języku inteligencji wileńskiej i lwowskiej, a więc od-
nieść do regionalnej odmiany polszczyzny ogólnej, używanej do dziś na tych
terenach. Wspomniane wydłużenia i redukcje wymowy samogłosek, połączo-
ne z wymową miękkiego l (las, lewy) wywołuje wrażenie „śpiewności” — cechy
najczęściej rozpoznawanej jako swoistość polszczyzny kresowej.
Język ten jest w ostatnim pięćdziesięcioleciu poddawany silnym wpływom
innych systemów językowych. Oprócz interferencji białoruskich i ukraiń-
skich, które występują głównie w gwarach ludowych, nasilił się wpływ języka
rosyjskiego (który był do niedawna na wszystkich tych terenach językiem
urzędowym), zwłaszcza na polszczyznę ogólną używaną na tych ziemiach.
Jest to widoczne przede wszystkim w języku pisanym, na przykład w języku
wychodzących na Litwie gazet polskich (skąd zostały wzięte przykłady). Spo-
tyka się więc nie tylko zapożyczenia nazw swoistych realiów (kołchoz, sow-
choz) czy zapożyczenia znaczeniowe (fundusz jako zasób: fundusz książek pol-
skich w bibliotekach), lecz także kalkowanie struktur wyrazowych (pełnolecie
zam. pełnoletniość) i frazeologicznych (siostra medyczna zam. pielęgniarka).
Mniej widoczne, ale o wiele częstsze, są zapożyczenia składniowe, występują-
ce w wileńskiej polszczyznie pisanej, np.: stawiać pod znak zapytania (ros.
stawił pod woprositielnyj znak), gazeta jest utrzymywana za środki mieszkań-
ców (ros. sodierżat' za sriedstwa), niosą rodakom wiedzę języka ojczystego
(ros. znanije jazyka) czy: Ta zasada jest niezbędna, jako że niemożliwe przy-
znać emeryturą personalną wyłącznie za zajmowane stanowisko. Rzadkie są
natomiast zapożyczenia z języków niesłowiańskich — dotyczą one głównie
miejscowych realiów (apilinka ‘gmina’ — z lit.).
W praktyce więc Polacy mieszkający na terenach Litwy, Białorusi i Ukrai-
ny stykają się najczęściej z dwiema odmianami polszczyzny kresowej (gwarową
i ogólną regionalną), językiem rosyjskim oraz jednym z trzech języków „republi-
kańskich”: białoruskim, ukraińskim albo litewskim (także w postaci gwarowej
bądź literackiej). Sytuacja taka może prowadzić do rozchwiania systemu polsz-
czyzny i powolnego jej zaniku, ale może też stać się czynnikiem sprzyjającym
okrzepnięciu języka ojczystego i walce o jego zachowanie. W rzeczywistości wy-
stępują oba te procesy, a utrzymanie polszczyzny jest w dużym stopniu zależ-
ne od stanu świadomości narodowej, co wiąże się z rozwojem oświaty i kultu-
ry polskiej, a także trwaniem wiary katolickiej na tych terenach.
(A. Markowski, Polszczyzna końca XX
wieku, Warszawa 1992, s. 171-177)
116
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
NIECH ŻYJE JĘZYK POLSKI
W „Encyklopedii języka” z 1987 r. (Cambridge) podano: w dwustu krajach
świata jest używanych około pięciu tysięcy różnych języków.
Liczba ta waha się w zależności od tego, jakie są to źródła i na jakich
oparte materiałach. Mówi się też, że co tydzień umiera jeden język. Następuje
bowiem ekspansja dużych języków międzynarodowych, które mają za sobą
poparcie państw silnych gospodarczo, politycznie i militarnie. Języki te zastę-
pują powoli niektóre języki narodowe, spychane wtedy do roli podrzędnej, jak
gdyby „kuchennej”. A jeśli język traci pewne funkcje i pola komunikacyjne,
powoli zamiera.
Musimy o tym pamiętać, zwłaszcza teraz, gdy czynimy starania przyjęcia
Polski do Unii Europejskiej.
Słuszna uwaga. Jesteśmy bowiem krajem niezbyt małym, ale i nie za du-
żym. Mamy konkurować z językami tak silnymi, jak angielski, niemiecki,
francuski czy hiszpański. Jednocześnie pojawiają się głosy, że ze względów
oszczędnościowych języki tych krajów, które mają wejść do Unii, nie będą
miały równego prawa z językami dwunastki już członkowskich krajów.
A równe prawo oznacza tłumaczenie bezpośrednio obrad kongresowych
i wszystkich dokumentów na dany język. Jeśli nasz język to ważne pole mię-
dzynarodowe utraci, zostaniemy zepchnięci do defensywy. A przecież język to
nie tylko naród, to także kultura tego narodu, wytwarzana przez stulecia. Nie
możemy sobie na to pozwolić, to jest utrata ogromnego pola kultury. I dlatego
tak ważne jest w tej chwili zajęcie się naszym językiem w kraju i za granicą.
Jakie jest więc w świecie miejsce języka polskiego, jaka jest jego znajomość
poza krajem ojczystym1?
Okazuje się, że około 55 min mieszkańców w osiemdziesięciu krajach świa-
ta mówi językiem polskim. Oczywiście są to przede wszystkim Polacy i lud-
ność polskiego pochodzenia. Ale nie tylko, bo następuje przewartościowanie
funkcji tego języka. Jest on nie tylko znakiem tożsamości narodowej, identyfi-
kacji etnicznej i kluczem do kultury, lecz na Zachodzie zaczyna być postrzega-
ny także jako argument do zrobienia kariery zawodowej. Czasy się bowiem
zmieniają. Dla młodych polonusów polski jest przede wszystkim tym języ-
kiem, który pozwoli im wygrać wyścig o lepsze miejsce pracy, szczególnie
w krajach, które z Polską kooperują i przysyłają do niej swych przedstawicie-
li. Pięć tysięcy młodych reprezentantów Polonii angielskiej wróciło np. do
kraju nad Wisłą, by tu pracować i kształtować swój los. Ostatnio na świecie
obserwujemy zjawisko wzrostu zainteresowania językiem polskim, i to nie tyl-
ko wśród Polaków i młodzieży polskiego pochodzenia, ale i przedstawicieli in-
nych narodowości, którzy widzą w tym szansę zrobienia kariery zawodowej. Na
Wschodzie nasz język uznawany jest coraz częściej za język komunikacji bizne-
su i wypiera z tego pola nawet rosyjski, zwłaszcza na Ukrainie i Białorusi.
To brzmi optymistycznie. Nie grozi nam więc zamieranie naszego języka.
Powiedziałbym, że nie musimy się bać, że język polski umrze w najbliż-
szym czasie. Oczywiście to nie jest język, którym mówi miliard osób, jak to
Rozdział II. Symbole narodowe - Język polski
117
jest z językiem chińskim, czy kilkaset milionów ink •
skim. Ale jest potężna grupa ludzi w 80 , Zjęzyklem angiel-
i myślą po polsku. J wiata, którzy mówią, piszą
(fragment wywiadu Franciszka Malinowskiego z dyrekto-
rem Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cu-
dzoziemców UMCS w Lublinie, prof. dr. hab. Janem Mazu-
rem, zamieszczonego w „Kurierze Lubelskim”)
,jaj
>pit
Rac
a do-
iech
ędó»
•ajói
> mit
zyk®
ia>
Qate?
jo^
yi^
1
9#^
bz
-rt?
to
to
ROZDZIAŁ III
NAUKA POLSKA
AKADEMIA KRAKOWSKA
Słownictwo do tekstu podstawowego
Studium Generale — dawna nazwa szkoły wyższej
wydział — dział wyższej uczelni o określonej specjalizacji, fakultet
katedra — jednostka naukowo-dydaktyczna szkoły wyższej; dzisiaj nazwa
tradycyjna
nauki wyzwolone — w średniowieczu: gramatyka, dialektyka, retoryka, mu-
zyka, arytmetyka, geometria i astronomia
scholar — daw., w średniowieczu: uczeń, student
żak — daw., w średniowieczu: uczeń, student
nowicjusz — tu: student rozpoczynający naukę w uczelni
bakałarz — daw., najniższy stopień naukowy nadawany od XIII w. przez
wszystkie uniwersytety europejskie
magister — tytuł nadawany osobom, które ukończyły pełne studia wyższe
magister artium — magister nauk wyzwolonych
mistrz — daw. magister
magistrant — osoba przygotowująca się do uzyskania stopnia magistra
magisterium — egzamin na stopień magistra
doktor — stopień naukowy nadawany przez wyższe uczelnie magistrom po
zdaniu wymaganych egzaminów, napisaniu rozprawy naukowej i obro-
nie jej w czasie publicznej dyskusji
profesor — najwyższy stopień naukowy samodzielnego pracownika naukowe-
go na wyższych uczelniach
promotor — profesor lub docent kierujący pracą magistranta lub doktoranta
i promujący go na ten stopień naukowy
kanclerz - daw. kurator wyższej uczelni, wyznaczony przez króla
senior - tu: osoba kierująca bursą
120 Rozdział III, Nauka polska - Akademia Krakowska
bursa — da w.: internat; dom studencki, akademik
hospicjum — daw. stancja
repetytorium — rodzaj ćwiczeń lub wykładów; powtarzanie przerobionego
materiału
jurysdykcja — sądownictwo
korporacja akademicka — daw. stowarzyszenie (związek) studentów i pra-
cowników wyższych uczelni o swoistej obyczajowości i ceremoniale
toga — uroczysty strój noszony przez profesorów wyższych uczelni
biret — rodzaj nakrycia głowy noszonego przez profesorów wyższych uczelni
podczas uroczystości akademickich
cło - opłata pobierana przez państwo od przywozu i wywozu towarów przez
jego granice
• myto - daw. opłata pobierana od kupców za przewóz towarów przez most lub
bramy miasta; cło
cnota — daw. dodatnia cecha charakteru; zaleta, przymiot
szynk — daw. podrzędna restauracja; knajpa
Tekst podstawowy
„PERŁA NAUK”
*
Powstanie uniwersytetu zapoczątkowuje nową epokę w dzie-
jach kulturalnych Krakowa. W połowie XIV w. król Kazimierz
Wielki zdawał sobie sprawę, jak bardzo istotną rzeczą dla po-
trzeb, a nawet prestiżu miasta oraz całego państwa jest istnie-
nie szkoły wyższej, Studium Generale. Tłumaczył to w liście do
papieża Urbana V, wspominając o trudnościach i niebezpieczeń-
stwach podróży żaków do uczelni bardziej odległych.
Akt założycielski uniwersytetu z dnia 12 maja 1364 r. był do-
kumentem świadczącym o odczuciu potrzeb bieżących. „Niechże
więc tam będzie nauk przemożnych perła — głosi dokument -
aby wydawała męże dojrzałością rady znakomite, ozdobą cnót
świetne i w różnych umiejętnościach biegłe, niechaj otworzy się
orzeźwiające źródło, a z jego pełni niech czerpią wszyscy nauka-
mi napoić się pragnący”. Dla tych więc, „pragnących napoić się
ze źródła wiedzy”, w ślad za zachętą w dokumencie, posypały się
dalsze udogodnienia, umożliwiające studia w mieście. Zagwa-
rantowano przyszłym członkom korporacji akademickiej zwrot
______________Rozdziat in. Nauka polska - Akademia Krakowska 121
ewentualnych szkód, na jakie narażała ich odległa niekiedy po-
dróż do Krakowa, zwolnienie od ceł, myt i wszelkich opłat za to,
co wieźli na własny użytek, zatroszczono się również o hospicja
dla członków uniwersytetu.
Stworzono trzy wydziały: prawa, medycyny i nauk wyzwolo-
nych; teologii na razie nie było. Najlepiej uposażone były kate-
dry na wydziale prawniczym, skromniej — na medycznym.
Uniwersytet Kazimierzowski nie utrzymał się zbyt długo.
Niedostatecznie wspierany, po śmierci swego założyciela wkrót-
ce podupadł. Zdołał jednak wykształcić nieliczną grupę magi-
strów i bakałarzy oraz wytworzyć przeświadczenie we współ-
czesnych, że wyższa szkoła jest w stolicy nieodzownaz-Niedługo
też koncepcja stworzenia czy raczej restytuowania uczelni pow-
raca. Leży to na sercu nie tylko królowej Jadwidze, która przed
śmiercią scedowuje swe klejnoty na rzecz odnowienia Akademii.
O odnowieniu szkoły myśli również król Władysław Jagiełło; bli-
ska także staje się ta sprawa miastu, które dostrzega, co straciło
z upadkiem uczelni. W roku 1400 Kraków przeżył uroczystość
wznowienia Akademii. W tym samym roku na uniwersytet zapi-
z
sało się 205 scholarów, głównie z Małopolski i Śląska. Stopniowo
zwiększał się też napływ cudzoziemców.
Kariera naukowa średniowiecznego intelektualisty nie nale-
żała do łatwych ani szybkich dróg awansu życiowego. Tryb stu-
diów był dość regularny. Po dwóch latach uzyskiwało się tytuł
bakałarza, po dwóch następnych — magistra, a w dwa lata po
promocji magisterskiej można było ubiegać się o stopień doktora
(wówczas równy tytułowi profesora).
Zarobki profesorskie były niskie i nieregularne, często stano-
wiły je głównie wpłaty studentów. W sferze życia osobistego rów- -
nież dawał się we znaki ciężar drobiazgowych ograniczeń. Na-
uczyciele akademiccy byli poddani ściślejszej kontroli niż inni
krakowianie. Mieszkali w niewielkich celach z ubogim wyposa-
żeniem, jadali przy wspólnym stole ze studentami, regularnie
0 11 i 6 po południu. Mistrzowie mieli przesiadywać w domu,
wałęsanie się po mieście, przebywanie w szynkach, spotkania
z kobietami były niedopuszczalne. Ubiory noszono ciemne, suro-
122 Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska
— - . ......--------- i
we; w czasie wielkich uroczystości obowiązywał tabard, czyli to-
ga i biret. Te urzędowe stroje były kosztowne i niekiedy zdobycie
ich przyczyniało sporo kłopotu.
Scholarzy — młodsi członkowie wspólnoty akademickiej też
mieli lata studiów dosyć żmudne i pełne ograniczeń. By możli-
wie najskuteczniej kontrolować młodzież, kazano jej mieszkać
w bursach. Zarządzenie to objęło wszystkich uczniów Akademii,
nawet tych, którzy mieli rodziców w mieście. Bursy podlegały
kontroli władz uniwersytetu, czyli rektorowi (wybieranemu co -
pół roku tylko spośród scholarów) oraz kanclerzowi, nadzorują-
cemu uczelnię w imieniu króla. Natomiast gospodarzem na stałe
związanym z bursą był jej senior. Sprawował funkcje kierowni-
ka i dozorcy, przyjmował nowicjuszy, pilnował, czy podopieczni
uczęszczają na zajęcia. Zycie w bursie było surowe, wymagano
posłuszeństwa, unikano zabaw, nie wolno było pod żadnym po-
zorem wprowadzać kobiet, zakazywano hałasów, krzyków i zbie-
gowisk. Dzwonki regulowały życie jednostajne i monotonne,
przypominające klasztor. '
Również strój żaków, wzorowany na ubiorze duchownych, na-
rzucał pewne ograniczenia. Nakazywano ubiór czarny, pół za-
konny. Żacy buntowali się przeciwko tym rygorom i, jak świad-
czą ciągle ponawiane zakazy, naruszali je nader często, np. bez-
skutecznie walczyły władze uniwersyteckie z noszeniem noży;
surowe kary nie skutkowały.
Akademia miała osobne sądownictwo. Studenci nie podlegali
jurysdykcji miejskiej. Sądził ich tylko rektor. Jedynie w przy-
padku szczególnie ciężkich przewinień mógł interweniować inny
sąd.
Rok szkolny zaczynał się w październiku, kończył zaś we
wrześniu. Wakacji nie było. Rekompensował to w dużej mierze
nadmiar dni wolnych od nauki, np. w roku 1432 było ich, wraz
z niedzielami, aż 126. Rok dzielił się na dwa półrocza: zimowe po
św. Łukaszu i letnie po św. Marku. Zajęcia rozpoczynano wczes-
nym ranem. Profesorowie wykładali do południa. Studentom
wolno było tylko słuchać i notować. Pytania, dyskusje i zarzuty
odkładano do czasu repetytoriów prowadzonych przez magi-
Rozdz1ął III. Nauka polska - Akademia Krakowska
123
strów, które odbywały się w bursach popołudniami. Obecność na
wszystkich zajęciach była obowiązkowa.
Ceremoniał nadania magisterium był bardzo uroczysty. Pro-
motor wręczał magistrowi zamkniętą księgę, co miało oznaczać,
że nie należy zbytnio ufać tylko pamięci. Następnie wkładał mu
na środkowy palec złoty pierścień, symbol cnoty i czystości, po
czym magistrant dostawał księgę, tym razem otwartą, by odtąd
jawnie nauczał. Promotor dawał mu tytuł magistra artium, na-
dając tym samym prawo wykładania na Akademii i na innych
uniwersytetach.
(Antonina Jelicz, W średniowiecznym
• Krakowie, PIW, Kraków 1986)
Sprawdź, czy rozumiesz
- dozorca, prestiż, promocja, przeświadczenie, udogodnienie, wyposażenie,
zachęta, zbiegowisko;
— uposażony, żmudny;
- interweniować, podupaść, restytuować, scedować, wałęsać się;
- źródło wiedzy, na Własny użytek, na rzecz kogo (czego) pod żadnym pozo-
rem, w dużej mierze, w ślad za czymś;
— dawać się komuś we znaki, leży komuś cos na sercu,' zdawać sobie sprawę
z czegoś;
— buntować się przeciwko czemuś, nadawać coś, narażać kogoś na coś, naru-
szać coś, poddawać kogoś (coś) czemuś, podlegać komuś (czemuś), sądzić ko-
goś, ubiegać się o coś, ufać komuś, unikać kogoś (czegoś), zagwarantować ko-
muś coś, zatroszczyć się o kogoś (o coś).
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I- Proszę uzupełnić zdania odpowiednimi wyrazami z tekstu podsta-
wowego:
1. Akt założycielski Akademii Krakowskiej wydał król...............
•.. dnia........................roku.
2. Na akademii otworzono trzy wydziały:............................
.................i.........................
3. Odnowy uniwersytetu po okresie upadku dokonali..................
-. i.........................
4. Po dwóch latach nauki uzyskiwało się tytuł.................. po
następnych dwóch stopień.........................
124
Rozdział III. Nauka polska — Akademia Krakowska
5. Władzę w uczelni sprawował.........................wybierany co pół
roku tylko spośród........................
6. Podczas uroczystości profesorów obowiązywał specjalny strój, tak zwany ..
czyli...........................................i..................
7. Rok akademicki dzielił się na dwa półrocza:....................i „ e
8. Przed południem odbywały się....................... po południu ...
II. Proszę dokończyć zdania:
1. Student ubiegający się o tytuł magistra to.........................
2. Zajęcia, podczas których studenci słuchają i notują to ............
3. Osoba, która sprawuje opiekę naukową nad studentem ubiegającym się
o stopień magistra, to .............................................
4. Zajęcia, które mają na celu utrwalenie wprowadzonego materiału, to.
5. Jednostki organizacyjne na wyższych uczelniach obejmujące poszczególne
dziedziny naukowe to ...............................................
III. Podane niżej zdania proszę podzielić na przywileje i zakazy doty-
czące społeczności akademickiej:
1. Zwolnienie od ceł i myt. 2. Utworzenie hospicjów i burs. 3. Noszenie
broni. 4. Uczestnictwo w zabawach i pijatykach. 5. Własne sądownictwo.
6. Dowolność ubioru 7. Własny samorząd. 8. Noszenie togi i biretu przez na-
uczycieli. 9. Opuszczanie zajęć. 10. Wybór rektora spośród żaków.
Przywileje Zakazy
IV. Proszę podać współczesne odpowiedniki następujących wyrazów:
1) scholar -..................
2) żak -..................... .
3) bursa - ...................
4) cnota -....................
5) mistrz —...................
6) szynk —....................
Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska 125
V. Proszę wskazać współczesne znaczenie podanych wyrazów, łącząc
je z odpowiednią definicją:
1) hospicjum
2) korporacja
3) nowicjusz
4) profesor
5) senior
6) mistrz
najstarszy mężczyzna w rodzie lub sportowiec,
który ukończył 18 lat
— człowiek bez doświadczenia, rozpoczynający
działalność w jakiejś dziedzinie
— związek kilku dużych przedsiębiorstw
— tytuł rzemieślniczy lub określenie stosowane
wobec uznanych artystów; także wobec sportowców
osiągających bardzo dobre wyniki
— dom opieki dla ciężko chorych
— najwyższy tytuł naukowy lub zwyczajowe
określenie nauczyciela szkoły średniej
Ćwiczenia utrwalające
I. Podanych niżej rzeczowników proszę użyć w zdaniach w mianow-
niku Lm.: żak, mistrz, rektor, magister, profesor.
1 wszystkich szkół wyższych spotkali się na
naradzie w Ministerstwie Edukacji Narodowej.
2......................'z Akademii Krakowskiej dorównywali tem-
peramentem i swobodnym stylem życia współczesnym studentom.
3 . Obecnie otrzymują najwyższy stopień nauko-
wy po wręczeniu nominacji przez prezydenta Rzeczypospolitej.
4 . Tegoroczni Uniwersytetu Marii Curie-Skło-
dowskiej w Lublinie odebrali dyplomy podczas uroczystej inauguracji roku
akademickiego.
.5..........................olimpijscy zostali owacyjnie przywitani przez
kibiców na lotnisku w Warszawie.
II. Proszę połączyć podane wyrazy z odpowiednimi definicjami:
1) scedować — wyrównywać straty; wynagradzać krzywdy;
2) restytuować — uprawnienia organu państwa do rozstrzygania spornych
spraw;
3) rekompensować — przywrócić do poprzedniego stanu;
4) jurysdykcja - wtrącać się do jakiejś sprawy; pośredniczyć, wstawiać się za
kimś, za czymś;
5) interweniować - przekazać prawa do czegoś na inną osobę, instytucję.
III. Proszę połączyć czasowniki z podanymi wyrażeniami, dodając
odpowiednie przyimki:
126
Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska
1) ubiegać się
2) buntować się
3) narażać się
4) zatroszczyć się
5) świadczyć
6) zwolnić
7) być związanym
8) walczyć
9) wykładać
10) czerpać
— stanowisko dyrektora,
— ograniczenie wolności,
— utrata zdrowia,
— własna kariera,
— wina oskarżonego,
— obowiązek podatkowy,
— środowisko przestępcze,
— pirackie wydawnictwa,
— akademia medyczna,
- najnowsze opracowania.
IV. Do podanych niżej wyrazów proszę dobrać synonimy:
1) nieodzowny - ...............
2) rygory -....................
3) przewinienie — .............
4) ubiór —.....................
5) klasztor — .................
6) biegłość —..................
7) kosztowny — ................
8) zarobek —...................
9) kontrola —..................
10) ceremoniał —...............
V. Podkreślone fragmenty zdań proszę zastąpić podanymi niżej
związkami frazeologicznymi: leży na sercu, zdawać sobie sprawę, pod żad-
nym pozorem, dać się we znaki, na własny użytek.
1. Nie należy nigdy pozostawiać małych dzieci bez opieki w pobliżu jezdni.
2. Awantury i hałasy dochodzące od sąsiadów z pierwszego piętra dokuczyły
bardzo pozostałym mieszkańcom domu.
3. Dyrektor bardzo martwi się brakiem pracowni komputerowej w swojej
szkole.
4. Młodzi ludzie często są nieświadomi, jakie trudności czekają na nich po
ukończeniu studiów.
5. Mój kolega już w wieku 18 lat dostał od rodziców samochód tylko dla siebie.
Rozdział III. Nauka polska — Akademia Krakowska
127
żej
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Jakie Pani/ Pan zna najstarsze uniwersytety europejskie?
II. Co współczesne uczelnie przejęły od uniwersytetów średniowiecznych?
III. Co Pani/ Pan może powiedzieć na temat wymienionych poniżej absolwen-
tów Uniwersytetu Jagiellońskiego?
1. Jan Kochanowski.
2. Mikołaj Kopernik.
3. Karol Wojtyła.
IV. Proszę przedstawić krótko system edukacji w szkołach wyższych w Pani/
Pana kraju.
V. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych ni-
żej tematów:
1. Znaczenie wykształcenia wyższego dawniej i dziś.
2. Rola uniwersytetu we współczesnym społeczeństwie.
3. Moja wizja wyższej uczelni.
Teksty źródłowe ,
GENEZA UNIWERSYTETÓW
Nazwa uniwersytetu pochodzi od łacińskiego słowa uniuersitas. Oznaczało
ono pierwotnie wspólnotę zawodową ludzi naliczających i uczących się, swego
rodzaju zrzeszenie, korporację, cech. Dopiero później dano pojęciu temu za-
kres szerszy, odnosząc go nie tak do zrzeszenia określonej grupy ludzi, jak do
powszechności nauk, a więc wszechnicy ogarniającej całość, ogół wiedzy.
W związku z tym ludzie średniowiecza, zamiast uniuersitas, używali na
określenie uniwersytetu częściej terminu studium generale, oznaczającego za-
kład uprawiający powszechność, całość, ogół nauk.
Uniwersytety europejskie były tworem średniowiecza. Nie skorzystały
z tradycji uczelni antycznych ani czynnych w ciągu wieków średnich uczelni
arabskich, czy też powstałego w 425 roku uniwersytetu w Konstantynopolu.
Dwa z nich walczyły zaciekle o prymat, o opinię faktycznych stolic nauki eu-
ropejskiej, a mianowicie uniwersytet boloński oraz uniwersytet paryski. Na
gruncie Bolonii i Paryża zostały wykształcone wzory ustrojowe średniowiecz-
nych uczelni wyższych. Nawiązywały do nich wszystkie uniwersytety później-
sze, naśladując w swej organizacji typ boloński albo paryski.
(F. Kiryk, Nauk przemożnych perła, Kraków 1986, s. 26 i 31)
128 Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska____________________
STUDENCI
Słowo student wywodzi się z łaciny od imiesłowu studens. czyli człowiek
pałający żądzą wiedzy. Studentem średniowiecznego studium generale mógł
być teoretycznie każdy człowiek rodzaju męskiego, bez względu na wiek, na-
rodowość i stan cywilny. Aktem uroczystym był wpis przyszłego studenta do
księgi (metryki) uniwersyteckiej, czyli tzw. immatrykulacja. Dokonywał go
sam rektor uczelni, odbierając od zapisywanego na studia opłatę wstępną
i ślubowanie, że będzie przestrzegał reguł życia studenckiego na uczelni,
w miejscu zamieszkania i w mieście. Natomiast przyjęcie go do społeczności
studenckiej odbywało się zwyczajowo za pośrednictwem beanii, czyli tzw.
otrzęsin. Nikt nie zwracał wówczas większej uwagi na wiek kandydata na
studia, nikomu nie przyszło do głowy żądać odeń — tak jak dzisiaj — świadec-
twa dojrzałości ani też egzaminu wstępnego. Przyjmowano na studia chłopa-
czków niewyrośniętych i nieumiejących czytać i pisać, a także mężczyzn za-
awansowanych w wieku. Na pierwszych latach studiów, na wydziale artium
rozpoczynano kształcenie ośmio- czy dziesięcioletnich chłopców od nauki czy-
tania i pisania. Bardziej zaawansowanych w nauce kierowano na kurs sztuk
wyzwolonych na poziomie średnim, który kończył się egzaminami końcowymi
(w rodzaju dzisiejszej matury) i możliwością zdobycia stopnia (o ile student do
egzaminu przystąpił) bakałarza. Tak było na uniwersytecie paryskim i in-
nych uczelniach francuskich, a wzory paryskie przeniesiono w 1400 r. rów-
nież do Krakowa.
Uniwersytety średniowieczne stwarzały jednakowe szanse studiów dla
każdego chłopca, który chciał je podjąć, nie zważając na to, czy należał do kla-
sy chłopskiej, czy też był mieszczaninem lub szlachcicem. Ale zasada równoś-
ci szans, ów piękny rys demokracji uniwersyteckiej, nie stwarzała pełnego do-
stępu do studiów pragnącej je podjąć młodzieży. Na uniwersytet mógł się bo-
wiem zapisać każdy młodzieniec, ale dotrzeć do niego z odległych często za-
kątków Europy i utrzymać się w mieście obcym i drogim — mógł tylko bogaty.
To utrudniało zasadniczo dostęp do wiedzy, zwłaszcza synom chłopskim. Pa-
miętać należy również, że nauka była płatna i stąd nie obowiązywała dyscy-
plina studiów. Studiowano nierzadko — o ile wystarczało środków material-
nych - nawet kilkanaście lat.
(F. Kiryk, Nauk przemożnych perła. Kraków 1986, s. 73-74)
NAJMODNIEJSZE KIERUNKI STUDIÓW
Współcześni maturzyści coraz rzadziej wybierają kierunki, które po prostu
„fajnie się studiuje . Nierzadko zdarza się, że nawet nad rzeczywistymi pasja-
mi biorą górę potrzeby rynku pracy i ewentualne możliwości zarobkowe.
Swoje świadectwo maturalne z wyróżnieniem Sebastian Kowalski zdepo-
nował na informatyce i — awaryjnie — na zarządzaniu, choć od dziecka marzył
Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska
129
t dzisia
J °a stućjj
ta wydzwj
pcówodm
nmarnbs
cie paiysc
>no w 1$ ’
zan**3*
o studiach astronomicznych. - Zdrowy rozsądek wziął górę nad marzeniami -
przyznaje. — Od ponad roku systematycznie przeglądam „Gazetę o Pracy”,
znalazłem co najmniej kilkaset atrakcyjnych ofert pracy dla informatyków,
analityków systemowych, administratorów sieci i programistów, dla astrono-
ma - ani jednej.
- Duże zainteresowanie studiami informatycznymi jak najbardziej uza-
sadniają obecne potrzeby rynku pracy. Nic nie wskazuje na to, by w najbliż-
szym czasie miało zabraknąć pracy dla informatyków i elektroników. Potrze-
bują ich banki, firmy telekomunikacyjne i wszystkie inne, gdzie niezbędne są
sieci komputerowe.
Inny bardzo prestiżowy wydział uczelni technicznych to architektura. Kon-
kurencja jest duża — dla przykładu o 90 miejsc na tym wydziale w Politechni-
ce Warszawskiej ubiega się blisko 707 kandydatów.
Aby zostać studentem architektury, nie wystarczy ładnie rysować. Umie-
jętności potrzebnych do zdania egzaminu predyspozycyjnego i praktycznego
nie naucza się w szkołach średnich. Czasem trzeba oblać egzamin, by przekonać
się, jak on naprawdę wygląda. Maturzyści stanowią zazwyczaj 50% szczęśliw-
ców, którym udało się przebrnąć przez sito egzaminacyjne. Pozostali — ucząc
się na własnych błędach — dostają wymarzony indeks za drugim, trzecim lub
kolejnym podejściem.
Wysokie zarobki i perspektywa atrakcyjnej pracy przyciągają kandydatów
na studia w zakresie ekonomii, marketingu i zarządzania. O jedno miejsce na
wydziale nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego ubiega się
w tym roku blisko 12 kandydatów. Jedni zdają na marketing, zarządzanie lub
ekonomię tylko dlatego, że to modny kierunek, inni dlatego, że są dobrzy ze
wszystkiego i uważają, że to rozsądny wybór. Jeszcze inni przyznają, że
w przyszłości zamierzają prowadzić rodzinne interesy.
Słowo „biznes” w nazwie kierunku lub wydziału przyciąga kandydatów jak
magnes. W tym roku wyjątkowo dużo chętnych zgłosiło chęć studiowania
agrobiznesu - jednej ze specjalizacji na kierunku rolnym Akademii Rolniczej
w Lublinie. Biorąc pod uwagę perspektywę wejścia Polski do Unii Europej-
skiej, wydaje się, że dla fachowców w tej dziedzinie nie powinno zabraknąć
pracy.
Najbardziej oblegana w tym roku psychologia wydaje się zapewniać rów-
nie dobrą przyszłość. Jednak tutaj konkurencja jest druzgocąca — w Uniwer-
sytecie Jagiellońskim na jedno miejsce przypada 21,25 kandydata. Do nie-
dawna absolwenci studiów psychologicznych mieli poważne kłopoty z pracą.
Kilka lat temu, kiedy na polskim rynku na dobre rozwinęły swoją działalność
duże firmy zagraniczne, sytuacja zmieniła się diametralnie. Umiejętności
psychologów cenią dziś m.in. agencje reklamowe i public relations, firmy pośred-
niczące w rekrutacji pracowników i wykonujące badania rynku. Bardzo chętnie
zatrudnia się też psychologów w działach marketingu i szkoleń dużych firm. Po-
nadto coraz bardziej dochodowe staje się prowadzenie gabinetów psychotera-
peutycznych. Zainteresowanie psychologią nie powinno więc dziwić
ZJ
130
Rozdział III. Nauka polska - Akademia Krakowska
Co roku uczelnie państwowe i prywatne wypuszczają coraz większe rzesze
prawników. Z tegorocznych statystyk wynika, że pęd na prawo nie słabnie. Wy-
daje się, że kolejnym rocznikom absolwentów prawa będzie coraz trudniej
znaleźć atrakcyjną pracę. Coraz trudniej bowiem dostać się na aplikację, a o ka-
rierze prawniczej bez odbycia jakiejkolwiek aplikacji doprawdy trudno mówić.
Studia dziennikarskie od lat cieszą się niesłabnącym powodzeniem i - nie-
stety - niezmiennie rozczarowują. Kandydatom wydaje się, że kiedy dostaną
do ręki wymarzony indeks, droga do kariery będzie już całkiem prosta. Nie-
stety, na „dziennikarce” nie uczą, jak zostać Kapuścińskim, nie nauczą też
temperamentu Moniki Olejnik ani błyskotliwości Jacka Żakowskiego.
Owszem zdarza się, że ktoś prosto ze studiów trafi do telewizji lub na antenę
popularnej rozgłośni, ale są to pojedyncze przypadki. Z góry wiadomo, że
część absolwentów dziennikarstwa nigdy nie będzie pracować w swoim zawo-
dzie. Mimo to dziennikarstwo należy do najbardziej obleganych kierunków
(Uniwersytet Jagielloński - 13 osób na jedno miejsce, Uniwersytet Warsza-
wski — 5).
Jest też kilkanaście szkół prywatnych, oferujących wykształcenie dzienni-
karskie. Te kuszą nazwiskami znanych dziennikarzy prowadzących zajęcia
praktyczne i imponującymi nazwami specjalizacji (m.in.: specjalista ds. pro-
mocji i reklamy, mediator — negocjator, specjalista ds. integracji europej-
skiej). Zazwyczaj nie trzeba tu zdawać egzaminów wstępnych, ale trzeba pła-
cić dość wysokie czesne (2500-4600 zł za semestr nauki).
(Katarzyna Sułek, Zgaduj-zgadula, „Polityka” nr 27, 4 VII
1998, s. 58-59)
OKULARNICY
Słowa: Agnieszka Osiecka; Muzyka: Jarosław Abramów
Między nami po ulicy,
Pojedynczo i grupkami
Snują się okularnicy ze skryptami...
Z zeszytami, notatkami,
Z katarami, kompleksami
Itd., itp., itd....
Nosy mają odmrożone,
Szyje w szalik otulone,
Spodnie mają zeszłoroczne, miny mroczne...
Taki dzieckiem się nie zajmie,
Tylko myśli o Einsteinie
Itd., itp., itd....
Gnieżdżą się w akademiku,
Mają każdy po czajniku,
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik
131
I nie dla nich dewolaje,
I Paryże, i Szanghaje,
I nie dla nich bal i ubaw,
Ani Lala, ani Buba
Itd., itp., itd....
Tylko czasem, przy tablicy,
Wiosną jakiś okularnik
Skradnie swej okularnicy pocałunek ...
Wtem okular zajdzie mgłą...
Przemarznięte dłonie drżą.
Potem razem w bibliotece
I w stołówce, i w kolejce
Itd., itp., itd....
Wychudzeni, wymęczeni,
Z dyplomami już w kieszeni
Wyjeżdżają pociągami,
Potem żenią się z żonami,
Potem wiążą koniec z końcem
Za te polskie dwa tysiące
Itd., itp., itd....
MIKOŁAJ KOPERNIK
Słownictwo do tekstu podstawowego
Warmia - kraina geograficzna w północnej Polsce
Śląsk - kraina geograficzna w południowej Polsce
Lidzbark Warmiński — miasto na Warmii (woj. olsztyńskie); historyczna
siedziba biskupów warmińskich
Frombork — miasto na Warmii nad Zalewem Wiślanym; tu pracował (1512—
1516 11522—1543) i zmarł Mikołaj Kopernik
Bolonia, Padwa, Ferrara, Rzym — miasta we Włoszech; ważne ośrodki na-
ukowe w epoce renesansu
Norymberga, Wittenberga — miasta w Niemczech; ważne ośrodki naukowe
w epoce renesansu
Rrzyzacy (Zakon Krzyżacki) - niemiecki zakon rycerski założony w r. 1190
a es yme, w r. 1226 sprowadzony do Polski przez Konrada Mazo-
ec lego, w wyniku podbojów ziem polskich utworzyli własne pań-
132
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik
stwo; wojny z Polską (1308-1521); od r. 1521 księstwo (Prusy Książęce)
zależne od Polski
teoria geocentryczna — teoria budowy świata, według której nieruchoma
Ziemia znajduje się w środku Wszechświata, a wokół niej krążą pozo-
stałe ciała niebieskie; wyłożona przez Ptolemeusza (ok. 100-ok. 168),
greckiego matematyka i astronoma; zastąpiona w XVI w. teorią Koper-
nika
teoria heliocentryczna — teoria budowy Układu Słonecznego, według której
Słońce jest centralnym ciałem Układu, a Ziemia oraz inne planety krą-
żą wokół niego; sformułowana w XVI w. przez M. Kopernika
credo — z jęz. łac.: wierzę; tu: sformułowanie zasad, przekonań, poglądów
diecezja — w kościele chrześcijańskim: jednostka administracyjna zarządza-
na przez biskupa
kapituła — zespół duchownych (kanoników) przy katedrze lub kolegiacie
kanonik - w kościele katolickim: członek kapituły; także tytuł honorowy na-
dawany duchownym
prawo kanoniczne — prawo obowiązujące w Kościele katolickim
stan duchowny — duchowni; duchowieństwo, kler
Tekst podstawowy
Mikołaj Kopernik urodził się 19 lutego 1473 r. w Toruniu,
w rodzinie kupieckiej, wywodzącej się ze Śląska. Po wczesnej
śmierci ojca Mikołajem zaopiekował się jego wuj, biskup war-
miński Łukasz Watzenrode, senator Rzeczypospolitej, doradca
królów polskich, człowiek światły i wykształcony. Pod jego za-
pewne wpływem — obrał stan duchowny. Początkowo uczył się
w szkole katedralnej, prawdopodobnie we Włocławku; w 1491 r.
biskup wysłał go na studia do Krakowa, a później do uniwersy-
tetów włoskich. W 1499 r. Kopernik zdobył tytuł magistra prawa
kanonicznego w Bolonii. W czasie studiów prawniczych nie za-
niedbywał jednak astronomii, którą zainteresował się jeszcze
w Akademii Krakowskiej. Prowadził samodzielne obserwacje,
czytał najważniejsze dzieła astronomiczne. Musiał być już nie-
złym znawcą ulubionej dyscypliny, skoro zaproszono go, by wykła-
dał w Rzymie. 27-letni Kopernik prowadzi więc wykłady „przy licz-
nym napływie uczniów i w kole najwybitniejszych mężów i mi-
strzów nauki” — jak napisał włoski historyk Tiraboschi (1731-
1794).
Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik
133
Po krótkim pobycie w kraju, Kopernik znów wrócił do Włoch,
tym razem do Padwy, by studiować filozofię i medycynę. Prawie
jednocześnie - w 1503 r. - uzyskał w Ferrarze doktorat prawa
kanonicznego, zaś w rok później wrócił już na stałe do Polski
i osiadł na dworze biskupa Łukasza Watzenrode w Lidzbarku
Warmińskim. Pełnił funkcję sekretarza biskupa i prowadził pra-
ktykę lekarską. Wkrótce zasłynął jako świetny lekarz, wzywany
do chorych biskupów, na dwór księcia Albrechta Pruskiego, tak-
że do domów ludzi biednych. Musiał chyba znać się zarówno na
chorobach wewnętrznych jak i na chirurgii; nie wahał się sięgać
po przepisy medycyny ludowej, zaś jego recepty lekarskie długo
jeszcze krążyły wśród ludu. Prawdopodobnie był także zwolenni-
kiem stosowania swoistych leków chemicznych, co było wówczas
nowością. Ciekawe, że ostatnią trafną diagnozę postawił sobie -
przepowiedział dość dokładnie swą własną śmierć.
Kopernik poświęcając się licznym obowiązkom wynikającym
z pełnionych przez niego funkcji, nie przerywa studiów i badań
astronomicznych. W tym czasie powstał jego pierwszy, niewielki
traktat ze szkicowym jeszcze zarysem teorii heliocentrycznej.
W tym samym czasie ogłosił tłumaczenie z greckiego na łacinę
listów bizantyjskiego pisarza z VII w., Teofilakta Symokatty, co
świadczy o jego zainteresowaniach humanistycznych.
Około 1512 r. Kopernik został kanonikiem kapituły warmiń-
skiej i osiedlił się we Fromborku. Był już wtedy znanym w Euro-
pie astronomem — w 1513 r. poproszono go o współpracę przy po-
dejmowanej ówcześnie reformie kalendarza. Nie zaniedbując ani
na chwilę badań astronomicznych, potrafił energicznie i skutecz-
nie działać także jako administrator, m.in. odbudowujący znisz-
czoną przez wojnę z Krzyżakami diecezję, polityk, a nawet do-
wódca wojskowy (w latach 1520—1521 bronił zamku w Olsztynie
przed agresją Zakonu Krzyżackiego). Jakby mało było tych
wszystkich prac, zajmował się jeszcze ekonomią; w 1517 r. pisze
traktat (tłumaczony na niemiecki w 1522 r.) o biciu monety, któ-
rego wersja ostateczna pt. Monetae cudendae ratio powstała
w 1528 r. — i stawia się od razu w rzędzie wybitnych znawców
gospodarki pieniężnej. Mikołaj Kopernik sformułował po raz
134
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik
pierwszy prawo, że „pieniądz gorszy wypiera lepszy^ (później pier-
wszeństwo wykrycia tej zasady przypisywano niesłusznie uczone-
mu angielskiemu, Thomasowi Greshamowi, 1519—1579) i przewi-
dział następstwa gospodarcze takiego procesu, co stanowiło już
początek nowożytnego ujmowania zjawisk gospodarczych.
Uczony interesował się zapewne także geografią — korespon-
dował z jednym z nielicznych swych przyjaciół, słynnym polskim
kartografem, Bernardem Wapowskim (ok. 1450—1535). Ponadto
źródła krzyżackie przypisują Kopernikowi autorstwo mapy Prus,
która jednak zaginęła.
W 1525 r. Mikołaj Kopernik zrzekł się funkcji urzędowych, by
móc już całkowicie poświęcić się astronomii — być może w 1530 r.
szczegółowy wykład teorii heliocentrycznej był już gotowy.
W każdym razie w trzy lata później wieści o niej dotarły do Wa-
tykanu i do uniwersytetu w Wittenberdze. W 1539 r. do From-
borka przybył z Wittenbergi młody matematyk i astronom Georg
Joachim Retyk, Tyrolczyk, zwany von Lauchen (1514—1574) -
będzie jedynym uczniem i pierwszym entuzjastą Kopernika..
W 1540 r. Retyk ogłosił drukiem w Gdańsku pierwszy, popular-
ny jeszcze, wykład nowej teorii, przystępując też natychmiast do
przepisywania rękopisu głównego dzieła Kopernika, by jak naj-
szybciej wydać je w całości. Wreszcie w 1543 r. w Norymberdze
ukazało się drukiem De reoolutionibus orbium coelestium (O ob-
rotach sfer niebieskich) — dojrzały, logicznie spójny i matematy-
cznie uzasadniony wykład teorii, która „wstrzymała Słońce i ru-
szyła Ziemię”, stając się jednym z największych przełomów w his-
torii ludzkiej myśli.
Kopernik „ruszając Ziemię”, usuwał trwałą podstawę spod
nóg, musiał więc narazić się wszystkim i wiedział o tym. „...zdaję
sobie sprawę — napisał we wstępnym liście dedykacyjnym do pa-
pieża Pawła III (1468-1549) — że znajdą się ludzie, którzy gdy
tylko posłyszą, iż w tych moich księgach [...] przypisuję jakieś
ruchy kuli ziemskiej, zaraz podniosą krzyk, że należy mnie wraz
z takim przekonaniem potępić”. I dalej zdanie, które można uz-
nać za credo naukowe Kopernika, a które mogłoby stać się dro-
gowskazem wszystkich badaczy we wszystkich czasach: „...myśli
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik
135
uczonego są niezależne od sądu ogółu — ponieważ dążeniem
uczonego [...] jest szukanie we wszystkim prawdy...”.
24 maja 1543 r. po długiej chorobie umarł we Fromborku Mi-
kołaj Kopernik — i tego samego dnia, jak zanotowali współcześni,
dotarł do Fromborka pierwszy drukowany egzemplarz De revo-
lutionibus...
Dzieło Mikołaja Kopernika stanowiło przewrót w astronomii,
wprowadzając zmianę jej podstawowych i obowiązujących do te-
go czasu pojęć. Stanowiło również w nauce początek przekształ-
ceń, które historycy nazwali później rewolucją naukową — było
otwarciem drogi ku nowożytnemu pojmowaniu poznania. Żadne
inne dzieło epoki odrodzenia nie przyniosło tak zasadniczych
zmian i nie wywarło tak rozległego wpływu na życie umysłowe
ludzi (niezależnie od tego, że część kopernikańskich wyjaśnień
i hipotez została później odrzucona).
(Maciej Iłowiecki, Dzieje nauki polskiej,
Warszawa 1981, s. 40—43)
Sprawdź, czy rozumiesz
— doktorat, hipoteza, kartograf, pierwszeństwo, przepis, rękopis;
— kupiecki, swoisty, spójny, ugruntowany;
— wahać się, zrzec się;
— choroby wewnętrzne, ciała niebieskie, medycyna ludowa, na stałe, w każ-
dym razie, pod wpływem kogo, czego;
— być zwolennikiem czegoś, ogłosić coś drukiem, podnieść krzyk, pełnić fun-
kcję, postawić diagnozę, stawiać (się) w rzędzie kogo (czego), ukazać się dru-
kiem, zdawać sobie sprawę z czegoś, zasłynąć jako kto, tłumaczyć z czegoś na
coś.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę wykreślić określenia nieodnoszące się do faktów z życia Mi-
kołaja Kopernika:
1. Mikołaj Kopernik studiował: prawo kanoniczne, filozofię, medycynę,
geografię, nauki ścisłe.
2. Mikołaj Kopernik kształcił się w: Krakowie, Pradze, Bolonii, Padwie,
Ferrarze, Rzymie.
136
Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik
3. Mikołaj Kopernik pracował jako: sekretarz biskupa, kanonik, lekarz, archi-
tekt, astronom, administrator diecezji.
4. Mikołaj Kopernik był związany z następującymi polskimi miastami: Toru-
niem, Olsztynem, Fromborkiem, Malborkiem, Krakowem, Włocławkiem.
5. Mikołaj Kopernik poza astronomią zajmował się: medycyną, prawem, lite-
raturą, malarstwem, ekonomią, geografią.
II. Proszę uporządkować wydarzenia z życia Mikołaja Kopernika we-
dług podanych dat:
1. 1473 — przybycie Joachima Retyka do Fromborka
2. 1491 — śmierć astronoma i pierwsze wydanie dzieła O obrotach...
3.1503 — przyjście na świat w Toruniu
4.1512 — doktorat z prawa kanonicznego
5.1539 — studia w Akademii Krakowskiej
6.1543 - osiedlenie się we Fromborku.
III. Proszę podać nazwiska osób związanych z Mikołajem Koperni-
kiem:
1...........................................— wuj i opiekun Kopernika
2..................................— jedyny uczeń i przyjaciel Kopernika
3.....................— polski uczony, który korespondował z Kopernikiem
4.........................................— jeden z pacjentów Kopernika
5............................. — adresat listu dedykacyjnego do Obrotów...
IV. Proszę podać polskie odpowiedniki podanych wyrazów zapoży-
czonych: "
1) hipoteza —.................
2) prymat —...................
3) kler —.....................
4) dyscyplina -...............
5) renesans —.................
V. Proszę podać synonimy poniższych wyrazów:
1) zaś — .....................
2) skoro —....................
3) zapewne -..................
4) wówczas —..................
5) o mało —...................
VI. Proszę uzupełnić zdania zwrotami podanymi poniżej: pełnić fun-
kcję, postawić diagnozę, ukazać się drukiem, być zwolennikiem, zdawać sobie
sprawę..
1. Interniście, który.....................błędną.....................
... wytoczono proces sądowy.
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik
137
2. Większość utworów C. K. Norwida.............................blisko pół
wieku po jego śmierci.
3. Turyści chodzący po Tatrach często........................., że góry są
bardzo niebezpieczne.
4. Podczas dyskusji okazało się, że tylko nieliczni uczniowie.............
........kary śmierci.
5. Jan Matejko przez wiele lat..........................rektora Akademii
Sztuk Pięknych w Krakowie.
ikoiajem U
i opiekun la
pnyjaceiMt
lowal i Kop®
jacjentów i#
yjnegoi)^1
wvtaxó*^
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę uzupełnić według wzoru: WZÓR: Śląsk, Warmia, Mazury to
krainy geograficzne.
1) biskup, kanonik, ksiądz to..........................................
2) to stopnie naukowe
3) medycyna, filozofia, prawo to ......................................
4) to epoki kulturowe
5) Słońce, Ziemia, Księżyc to..........................................
6) to wyższe uczelnie.
II. Proszę dobrać odpowiedni czasownik spośród podanych poniżej,
a następnie ułożyć zdania z elementów: potępić, ogłosić, głosić, przypisy-
wać, zasłynąć.
1) teoria Kopernika, ........................................Kościół;
2) poglądy Kopernika,...................................... , Galileusz;
3) dzieło Kopernika..................................... Joachim Retyk;
4) Mikołaj Kopernik,.............................autorstwo mapy Prus;
5) Mikołaj Kopernik,..................................świetny lekarz;
III. Proszę utworzyć przymiotniki od podanych w pierwszej kolum-
nie nazw własnych, a następnie dopasować je do rzeczowników
z drugiej kolumny:
1) Ziemia —.................
2) Kopernik —.......:.......
: 3) Warmia —.................
. i/1 4) Słońce —.................
5) I^rzyżalt “..............
1) teoria —...............
2) biskup —...............
3) Układ-.................
4) kula —.................
5) Zakon —................
138 Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik
. _ _ _ -
IV. Proszę wybrać jeden z dwóch podanych rzeczowników i wstawić
go do zdania:
1. Po ukończeniu studiów i obronie pracy dyplomowej otrzymuje się......
........(tytuł, ranga) magistra.
2 (bicie, odbijanie) monet zajmują się tylko mennice pań-
stwowe.
3. Pisarz dostarczył do wydawnictwa...............(rękopis, brudnopis)
powieści.
4. Dzieło Kopernika zapoczątkowało................(rewolta, rewolucja)
naukową.
5. Znany ekonomista został.....................(radca, doradca) prezydenta
do spraw gospodarki.
V. Wyrazy i wyrażenia podane w nawiasach proszę postawić w odpo-
wiedniej formie:
Główna idea kopernikańska miała już....................(prekursorzy)'.
w starożytności ruchomość.....................(Ziemia) głosili pitagorejczycy
— Heraklides z Pontu, a także Arystarch z Samos, który uważał, że Ziemia za-
tacza krąg wokół....................(Słońce), będącego centrum............
.......(Wszechświat). Nawet niektórzy wybitni uczeni......................
(średniowiecze) wspominali o..............................................(możliwość) ruchu Ziemi,
nikt jednak nie próbował uzasadniać....................(ta myśl) naukowo.
Natomiast teoria geocentryczna, sformułowana matematycznie najpełniej
przez Ptolemeusza, wyjaśniała dość dobrze ruchy.....................(ciała
niebieskie). Przez czternaście...................(wieki) dzieło Ptolemeusza
(znane pod arabską nazwą Almagest) kształtowało......................(myśl
astronomiczna) i ogólny pogląd na świat. Najważniejsze jednak, że geocen-
tryzm był przez stulecia ugruntowaną (zdaniem komentatorów - zgodną
z Pismem Świętym) .......................(oficjalna koncepcja) Kościoła. Po-
dważyć ją oznaczało przeciwstawić się......................(panująca ideolo-
gia) i narazić się na.........................................(poważne kłopoty), a może nawet -
w niektórych okresach — na więzienie i śmierć.
(M. Iłowiecki, Dzieje nauki polskiej, Warszawa 1981, s. 42)
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Jak należy rozumieć słowa współczesnego badacza myśli kopernikańskiej,
Thomasa S. Kuhna: „Znaczenie De reoolutionibus... polega w mniejszym stop-
niu na tym, co dzieło samo mówi, niż na tym, co dzięki niemu powiedzieli inni’?
II. Jakie, Pani / Pana zdaniem, inne odkrycia i teorie naukowe wpłynęły
w sposób przełomowy na rozwój cywilizacji?
Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik
139
III. Proszę sformułować główne założenia teorii geocentrycznej, a następnie oba-
lić je dowodami potwierdzającymi teorię heliocentryczną (praca w dwóch gru-
pach).
IV. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych
tematów:
1. Wolność myśli i słowa w czasach Kopernika i współcześnie.
2. W jaki sposób odkrycie M. Kopernika wpłynęło na rozwój nauki?
3. Na jakie trudności napotykają twórcy epokowych teorii naukowych?
Teksty uzupełniające
LOSY DZIEŁA M. KOPERNIKA
Dzieło O obrotach sfer niebieskich od momentu ukazania się drukiem
wzbudziło szerokie zainteresowanie. Niektórzy astronomowie docenili mate-
matyczną — a więc praktyczną — wartość nowej teorii, pozwalającej precyzyj-
niej i prościej obliczać ruchy ciał niebieskich, ale na początku mało kto do-
strzegał jej znaczenie poznawcze. Długi czas musiał minąć, zanim nauka
przyjęła i zaakceptowała w pełni odkrycie Kopernika — nastąpiło to właściwie
dopiero w czasach Keplera, Galileusza i Newtona, w epoce nauki nowożytnej.
Nawiasem mówiąc, dzieło Kopernika zawierało niezwykłą na owe czasy suge-
stię, iż między ciałami niebieskimi działa wzajemne ciążenie.
Ciekawe, że pierwsze ataki na nową teorię wyszły nie z kręgów katolic-
kich, a protestanckich. Marcin Luter nazwał Kopernika błaznem, Melanchton
dowodził, iż jego teoria jest sprzeczna z Pismem Świętym. Kręgi katolickie
przyjęły dzieło Kopernika początkowo życzliwie — wkrótce jednak zaczęto trak-
tować je wrogo i zwalczać. Kolejno potępiały nową teorie różne uniwersytety
(aż pod koniec XVI w. Akademia Krakowska pozostała jedyną uczelnią, gdzie
otwarcie uczono teorii Kopernika) — w końcu w 1616 r. De reoolutionibus...
znalazło się na kościelnym indeksie. Zakaz czytania przetrwał aż do roku
1828.
(M. Iłowiecki, Dzieje nauki polskiej,
Warszawa 1981, s. 43)
KOMENTARZYK MIKOŁAJA KOPERNIKA
Mikołaj Kopernik, pragnąc zapoznać najbliższych przyjaciół z zarysem
swej teorii, napisał (przed rokiem 1515) kilkustronicowa rozprawę w formie
listu, którego kopie rozesłano zapewne astronomom. Oryginał tej pracy nie
zachował się, znaleziono jedynie kopie, pierwszą z nich w 1878 r. w bibliotece
cesarskiej w Wiedniu. Od pierwszych słów tej rozprawy: „Mikołaja Kopernika
komentarzyk o utworzonych przez niego hipotezach ruchów niebieskich”, na-
zwano ją — Komentarzyk.
140
Rozdział III. Nauka polska — Mikołaj Kopernik
W pracy tej w formie opisowej, bez dowodów matematycznych, Kopernik
wyłożył zasady swej teorii heliocentrycznej w kilku punktach, a mianowicie:
1. Nie ma jednego punktu centralnego dla wszystkich ciał niebieskich oraz
ich dróg.
2. Środek Ziemi nie stanowi środka świata, jest tylko środkiem ciężkości
i środkiem drogi Księżyca.
3. Wszystkie ciała niebieskie obracają się dookoła Słońca jako swego pun-
ktu centralnego, dlatego Słońce znajduje się w pobliżu środka świata.
4. Stosunek odległości Ziemi od Słońca do wysokości firmamentu (sklepie-
nia niebieskiego) jest o tyle mniejszy od stosunku promienia Ziemi do odle-
głości Ziemi od Słońca, że odległość Ziemi od Słońca jest znikoma w porówna-
niu z wysokością firmamentu.
5. Wszystkie ruchy obserwowane na firmamencie wynikają z ruchu samej
Ziemi. Ona to bowiem wraz z najbliższymi żywiołami (woda i powietrze) wy-
konuje obrót w ciągu 24 godzin wokół niezmiennych w stosunku do nieba bie-
gunów.
6. Wszystko, co wydaje się być ruchem Słońca, pochodzi nie od jego ruchu,
ale od ruchu Ziemi i jej sfery, wraz z którą obraca się ona wokół Słońca, tak
samo jak każda inna planeta. Wynika stąd, że Ziemia wykonuje jednocześnie
kilka ruchów.
Zarówno ruch prosty, jak i wsteczny, dostrzegany u planet, nie jest ich
własnym ruchem, lecz złudzeniem, wynikającym z własnego ruchu Ziemi.
Sam ruch Ziemi jest wystarczający do wytłumaczenia obserwowanych na nie-
bie różnorodności.
Te i inne uwagi podane były w Komentarzyku bez bardziej szczegółowego
uzasadnienia. Dopiero w księgach Obrotów... zaopatrzył Kopernik swą naukę
w solidną podstawę teoretyczną.
(Cecylia Iwaniszewska, Astronomia Mikołaja Kopernika,
Biblioteczka Kopernikańska, Toruń 1994)
„WSTRZYMAŁ SŁOŃCE, RUSZYŁ ZIEMIĘ...”
Powiedzenie to pochodzi z opublikowanego w 1828 r. we Lwowie drugiego
tomu Przekładów i ulotnych wierszy Jana Nepomucena Kamińskiego (1777-
1855) - poety przeciętnego, dość nieudolnie naśladującego wielkich romanty-
ków swej epoki, zasłużonego za to organizatora lwowskiego życia teatralnego,
tłumacza i publicysty. W znajdującym się w tym zbiorze dwuwierszu o Koper-
niku wyrażona jest myśl prosta:
„Polskie wydało go plemię,
Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię”.
Narodowość wielkiego astronoma była długo przedmiotem sporów polsko-
niemieckich, prowadzonych często w oderwaniu od realiów epoki, w której żył
i działał Kopernik. Wydaje się, że problemu tego nie da się rozstrzygnąć, po-
Rozdział III. Nauka polska - Mikołaj Kopernik
141
inu (woda^
h • itosiahij
pochodu me
i się cna wcdł
tnia wykonwe:®
sługując się dzisiejszymi kategoriami przynależności narodowej. Nie ulega
wątpliwości, że Kopernik wychowywał się w niemieckojęzycznym środowisku
patrycjatu Torunia, dokąd jego ojciec przybył z Krakowa. Kopernikowie, wy-
wodzący się ze Śląska (badacze często wskazują na dzisiejszą wieś Koperniki
koło Nysy), byli rodziną od dawna osiadłą w Królestwie Polskim. Mieszczań-
stwo toruńskie w dobie wojny trzynastoletniej (1454-1466), która zadecydo-
wała o przyłączeniu tzw. Prus Książęcych do Korony, opowiedziało się zdecy-
dowanie za związkiem z Polską, a przeciw niemieckiemu z ducha i języka za-
konowi krzyżackiemu. Niemcem z pochodzenia był wuj i protektor astrono-
ma, biskup warmiński i zaufany doradca kilku królów polskich — Łukasz
Watzenrode. W niemieckojęzycznym środowisku przebywał Kopernik także
w drugiej połowie swego życia, gdy osiadł na leżącej w granicach Królestwa,
lecz cieszącej się szeroką autonomią jako dominium biskupie, Warmii. Nie
przeszkodziło mu to organizować w latach 1520-1521 obrony, należącego do
biskupów warmińskich, Olsztyna przed walczącymi z Polską Krzyżakami.
Wydaje się zatem, że Kopernik jest klasycznym przykładem człowieka przeło-
mu średniowiecza i doby nowożytnej, dla którego przynależność narodowa,
najczęściej utożsamiana z językiem, była jednym z wielu - oprócz przynależ-
ności państwowej, stanowej, rodowej i związków z małą ojczyzną — i to bynaj-
mniej nie najważniejszym elementem tożsamości. Od kwestii narodowości od-
różnić należy zagadnienie zasług poszczególnych krajów dla formacji intele-
ktualnej astronoma. I tu Polska musi podzielić się chwałą z innymi krajami
Europy. Edukacja, jaką zdobył Kopernik podczas studiów na uniwersytecie
krakowskim, choć obejmowała wiedzę astronomiczną, nie zaowocowałaby
prawdopodobnie przełomowymi odkryciami, gdyby nie późniejsze kilkuletnie
studia astronomiczne, medyczne i prawnicze na uczelniach włoskich. Opisany
językiem matematycznym heliocentryczny model wszechświata Europa po-
znała z kolei dzięki uczonym niemieckim, którzy zdołali namówić astronoma
na publikację pod koniec życia wyników jego dociekań.
(M. Wilamowski, K. Wnęk, L. A. Zyblikiewicz, Leksykon
polskich powiedzeń historycznych, Warszawa 1998)
O POMNIKU MIKOŁAJA KOPERNIKA W WARSZAWIE
11 lutego 1942 r. miała miejsce w Warszawie akcja konspiracyjna Organi-
zacji Małego Sabotażu „Wawer”. Pomnik Kopernika, będący, ze względu na
swe świetne położenie u początku Krakowskiego Przedmieścia, świadkiem
większości ważnych zdarzeń warszawskich, brał udział w jednym z nich. Pod-
harcmistrz Aleksy Dawidowski, pseudonim Alek, z Małego Sabotażu uczcił
urodziny Kopernika odkręcając od cokołu pomnika tablicę w języku niemiec-
kim. Trzeba powiedzieć, że udało mu się ją zdjąć bez wielkiej pracy, ponieważ
już przed założeniem owej tablicy polski rzeźbiarz, pracujący pod niemieckim
zarządem miasta, posmarował śruby towotem, żeby łatwiej dały się odkręcić.
142
Rozdział III. Nauka polska — Maria Curie-Skłodowska
Toteż napis „Dem grossen Astronomen Nicolaus Kopernikus” wbrew życze-
niom okupanta, żeby na trwałe się zrósł z cokołem, od razu był elementem
przystosowanym do odłączenia od cokołu. Kiedy tablica znikła, Niemcy posta-
nowili zemścić się na innym, drogim Polakom pomniku — Kilińskiego. Roze-
brano go w ciągu dwóch tygodni. W tym czasie jakiś anonim doradzał na
kartce przyczepionej do cokołu: „Jasiu, nie daj się! Podaj się za Volksdeuts-
cha”. Nie wiadomo, co na to pomnik Kilińskiego. To znaczy wiadomo, że naro-
dowości nie zmienił, a gdy tylko znalazł się w areszcie w podziemiach Muze-
um Narodowego, wysłał depeszę do miasta. Pomógł mu w tym wydatnie ten
sam Alek, który odkręcił tablicę Kopernikowi, czym zasłużył sobie na nowy
pseudonim — Kopernicki. W marcu ukazała się wiadomość — czarny napis na
murze muzeum głosił: „Jam tu ludu Warszawy — Kiliński Jan”.
Podobno Kopernik jeszcze raz się odezwał, umieszczając za pośrednictwem
nieznanej ręki ogłoszenia na mieście, że przedłuża zimę o sześć tygodni, w od-
wet za zniszczenie pomnika Kilińskiego. Co gorsza zima rzeczywiście się
przedłużyła. Pomniki warszawskie są firmą solidną i chcąc nie chcąc astro-
nom podpisany pod ogłoszeniem musiał dotrzymać słowa.
(M. Baranowska, Warszawa. Miesiące, lata, wieki, Wroc-
ław 1996)
MARIA CURIE- SKŁODOWSKA
poi*
tort
Słownictwo do tekstu podstawowego
A. H. Becąuerel (1852—1908) — fizyk francuski, odkrywca promieniotwór1
czości naturalnej
W. K. Roentgen (1845-1923) — fizyk niemiecki, w r. 1895 odkrył przenikliwe
niewidoczne promienie X; nagroda Nobla w r. 1901
L. Pasteur (1822-W95) — chemik i mikrobiolog, profesor Sorbony, udowod-
nił, że chorobę zakaźną wywołuje swoisty dla niej zarazek
merostwo — biuro mera — przewodniczącego rady gminy lub okręgu we Francji
promieniowanie — strumień cząstek emitowanych przez ciała
promieniotwórczość — zdolność emitowania przez pewne pierwiastki pro-
mieniowania jądrowego wskutek rozpadu promieniotwórczego ich jąder
atomowych
uran (U) — promieniotwórczy pierwiastek chemiczny o liczbie atomowej 92
smółka uranowa — dawna nazwa odmiany uranitu — najważniejszej rudy
uranu i radu
do s
L
Cur
najb
żają
wiąj
alny
°gfo
N.
cif b
%
Rozdział III. Nauka polska - Mana Curie-Skłodowska
143
pierwiastek — substancja zawierająca atomy o tej samej liczbie atomowej;
nie można jej rozłożyć za pomocą zwykłych środków fizycznych i chemi-
cznych
paradoks — twierdzenie zaskakująco sprzeczne z ugruntowanymi przekona-
niami, często ujęte w formę błyskotliwego aforyzmu
materia — ogół przedmiotów istniejących obiektywnie
polon (Po) — promieniotwórczy pierwiastek chemiczny z grupy tlenowców
o liczbie atomowej 84
rad (Ra) — promieniotwórczy pierwiastek chemiczny z grupy berylowców, o licz-
bie atomowej 88, stosowany do zwalczania nowotworów właściwych
roztwór — ciało stałe rozpuszczone w cieczy lub ciecz rozprowadzona inną
cieczą
Tekst podstawowy
W liście do przyjaciółki w Polsce Maria Skłodowska pisała:
„Wychodzę za człowieka, o którym mówiłam Ci ubiegłego roku
w Warszawie. Bardzo to dla mnie bolesne zostać na stałe w Pa-
ryżu, ale co robić? Przeznaczenie sprawiło, że jesteśmy głęboko
do siebie przywiązani i nie możemy znieść myśli o rozstaniu...”
Latem 1895 r. w merostwie Sceaux, rodzinnym mieście Piotra
Curie, odbyła się krótka ceremonia zaślubin w obecności jedynie
najbliższej rodziny. Jesienią wynajęli małe mieszkanie, wyposa-
żając je zresztą bardzo skromnie. Maria starała się pełnić obo-
wiązki pani domu, ale przede wszystkim pozostawała intelektu-
alnym partnerem męża. Piotr natomiast zawsze okazywał
ogromny szacunek dla zajęć żony, wpływał też znacznie na zain-
teresowania naukowe i kierunek prac badawczych Marii.
Na początku 1896 r. zaszły dwa wydarzenia w nauce, które
zaważyły nad wyborem kierunku dalszych badań Skłodowskiej.
W styczniu K. Roentgen ogłosił swoje odkrycie tajemniczych pro-
mieni przenikających materię, dotychczas uważaną za całkowi-
cie nieprzenikliwą. Zjawisko było tak zaskakujące i tajemnicze, ze
odkrywca nazwał je promieniowaniem X. W następnym miesią-
cu francuski fizyk H. Becąuerel dokonał przypadkiem ważnego
odkrycia, stwierdził, że związki uranu wydzielają samoistne pro-
mieniowanie przenikliwe, podobne do promieni X. Komunikat
ten początkowo nie wzbudził szerszego rezonansu, zwrócił nato-
144
Rozdział ni. Nauka polska — Maria Curie-Skłodowska
miast uwagę Marii, która uznała, że ta obserwacja może być
podstawą do jej dalszych prac. W wieku trzydziestu lat zaczyna-
ła badania nad zjawiskiem fizycznym, któremu wkrótce nadała .
nazwę — promieniotwórczość.
We wrześniu 1897r. urodziła się Irena, pierwsza córka Piotra
i Marii. Ta sytuacja zmusiła małżonków do wynajęcia nowego,
większego mieszkania, do którego wprowadził się również ojciec
Piotra, a w kuchni władzę przejęła gosposia. Dzięki temu Maria
mogła poświęcić cały dzień na pracę naukową.
Zdobywała pierwsze próbki uranu i wkrótce jej eksperymenty
potwierdziły to, co przewidział Becąuerel — promieniotwórczość
była związana z grupą pewnych pierwiastków i miała źródło
w samym atomie. Wkrótce zauważyła pewien paradoks. W smół-
ce uranowej występowało promieniowanie silniejsze, niżby to
wynikało z ilości uranu.
Piotr zaczął pomagać Marii. Wreszcie 18 lipca 1898 r. byli już
pewni, że mikroskopijna ilość uzyskanej materii była tym no-
wym, poszukiwanym pierwiastkiem. Ich komunikat głosił: „Jeśli
istnienie tego metalu się potwierdzi, proponujemy dla niego na-
zwę polon — od imienia ojczyzny jednego z nas”.
Okazało się, że polon był zbyt aktywny i miał zbyt krótki
okres istnienia, by można nim uzasadniać trwałość i wyjątkowo
wysoki poziom promieniowania. Nasuwało to przypuszczenia, że
istnieje inny nieznany pierwiastek. Po wakacjach kontynuowali
więc poszukiwania, które zaowocowały komunikatem: „...w tym
nowym związku promieniotwórczym znajduje się nowy pierwia-
stek, który proponujemy nazwać radem”.
Od ogłoszenia komunikatu do udowodnienia istnienia nowego
pierwiastka musiało jeszcze upłynąć kilka lat, pełnych trudnych
i nużących eksperymentów. Praca nad wyodrębnieniem radu by-
ła wyjątkowo ciężka. „Czasem cały dzień schodził mi na miesza-
niu jakiegoś gotującego się roztworu mieszadłem prawie równie
dużym jak ja sama”.
Małżonkowie byli całkowicie wyczerpani fizycznie, coraz bar-
dziej widoczne były skutki obcowania ze szkodliwym promienio-
waniem. Doszły do tego kłopoty finansowe. Mimo tych przeci-
Rozdział III. Nauka polska - Mana Curie-Skłodowska
145
wieństw Skłodowska uzyskała wreszcie wyniki potwierdzające
istnienie radu. Przyniosło jej to zasłużoną popularność. Małżon-
kowie nieomal z dnia na dzień stali się postaciami, powszechnie
znanymi. Prasa nadała ich odkryciom wymiar sensacji.
W czerwcu 1903 r. Maria obroniła pracę doktorską. Była pierw-
szą kobietą, która uzyskała ten naukowy tytuł na Sorbonie.
W tym samym roku, w grudniu, małżonkowie Curie, wspólnie
z Becąuerelem, otrzymali za pracę nad promieniotwórczością
Nagrodę Nobla. Oboje z Piotrem stali się nie tylko sławni, ale
również zostali uznani za wybitne autorytety nauki. Sukces
przyniósł też praktyczne korzyści. Rząd francuski utworzył na
Sorbonie katedrę fizyki ogólnej i powierzył ją Piotrowi. Maria
miała być jego zastępcą.
W 1904 r. przyszła na świat druga córka, Ewa. Sukcesy na-
ukowe, światowa sława, stabilizacja pracy naukowej, wreszcie
porządnie wyposażone, nowoczesne laboratorium, poprawa wa-
runków materialnych, narodziny oczekiwanych dzieci, czegóż
można było więcej od życia oczekiwać?
Tragedia przyszła niespodziewanie w deszczowy kwietniowy
dzień 1906 r. Piotr Curie, jak zwykle głęboko zamyślony, wkro-
czył na ulicę, nie zauważywszy nadjeżdżającego ciężkiego wozu.
Woźnica nie zdołał powstrzymać rozpędzonych koni. Wszystko
rozsypało się w jednej chwili, życie osobiste i naukowe...
W świecie całkowicie zdominowanym przez mężczyzn Maria
potrzebowała wsparcia męża. Na początku ich kariery była led-
wie tolerowana, później uznawana i otaczana szacunkiem. Ale
kiedy organizowano publiczne odczyty na temat ich wspólnych
odkryć, to Piotr referował, a Maria siedziała wśród słuchaczy. To
Piotrowi zaoferowano katedrę w Sorbonie, a jej ledwie miejsce
u jego boku. Teraz została sama. Rząd zaproponował jej pań-
stwową pensję, taką jaką otrzymywała wdowa po Pasteurze.
Maria stanowczo odmówiła. Nie chciała być bezradną, wymaga-
jącą opieki kobietą.
Wreszcie jednak otrzymała propozycję, którą zaakceptowała
jako odpowiednią dla swojej pozycji. Rząd postanowił powierzyć
jej katedrę fizyki po Piotrze. Pierwsza kobieta—wykładowca na
146
Rozdział III. Nauka polska — Maria Curie*Skłodowska
Sorbonie. Nie udało się uniknąć atmosfery sensacji. Jesienią
1906 r. inauguracyjny wykład Skłodowskiej zgromadził tłumy.
Odbyło się to równo piętnaście lat po przyjeździe Marii do Pary-
ża. Kolejne cztery lata pracy i eksperymentów Maria poświęciła
na uzyskanie radu w czystej postaci. Skalę trudności ilustruje
ilość soli radu, którą dysponowała w fazie wyjściowej do badań:
1/10 grama! Praca zakończyła się pełnym sukcesem. Pracując po
śmierci Piotra zupełnie samodzielnie, Maria udowodniła swoją
wartość.
* W tym pochodzie sukcesów zdarzały się i zaskakujące poraż-
ki. W 1911 r. Maria kandydowała do Francuskiej Akademii Na-
uk, zrzeszającej zaledwie kilkudziesięciu najwybitniejszych
uczonych. Ku zaskoczeniu wszystkich przegrała z innym, mniej
znanym fizykiem, ale posiadającym jeden, jak się okazało, waż-
ny atut, był mężczyzną.
Maria przyjęła porażkę spokojnie, lecz decyzja akademii mu-
siała ją głęboko zranić. Nigdy więcej nie zgłaszała już swojej
kandydatury. Nie przedstawiła także nigdy więcej na forum
Akademii żadnej swojej pracy. Jakby dla powetowania porażki,
tego samego roku Szwedzka Akademia Nauk przyznała jej po -
raz drugi Nagrodę Nobla, tym razem w dziedzinie chemii. I co
ważne, nagrody nie dzieliła z nikim.
Wybitni Polacy XIX w. Leksykon biogra-
ficzny, red. T. Gąsowski, Kraków 1998
Sprawdź, czy rozumiesz
- w obecności kogoś, z dnia na dzień, skala trudności;
— nie móc znieść czegoś, zaważyć nad czymś, wydzielać coś, poświęcić coś na
coś, wynikać z czegoś, uzasadniać coś czymś, zaowocować czymś, nadawać
czemuś coś, obcować z czymś, powierzyć komuś coś, przyjść na świat, zrzeszać
kogoś, kandydować do czegoś, powetować porażkę.
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska
147
0
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę powiedzieć czy podane stwierdzenia są prawdziwe, czy fał-
szywe:
1. O pozostaniu Marii Skłodowskiej we Francji zadecydowało małżeństwo
z Piotrem Curie.
2. Na wybór kierunku prac badawczych Marii miały wpływ odkrycia Ro-
entgena i Becquerela.
3. Pierwszemu odkrytemu pierwiastkowi promieniotwórczemu małżonko-
wie Curie nadali nazwę rad.
4. Maria Curie była pierwszą kobietą, która uzyskała na Sorbonie tytuł do-
ktora.
5. W r. 1903 Piotr i Maria Curie otrzymali Nagrodę Nobla wspólnie z Ro-
entgenem.
6. W r. 1911 Maria została przyjęta do Francuskiej Akademii Nauk.
7. Drugą Nagrodę Nobla Curie-Skłodowska otrzymała w dziedzinie chemii.
II. Proszę podać określenia ogólne obejmujące podane nazwy:
1) telewizja, maszyna parowa, komputer to............................
2) elektryczność, promieniowanie X, wirus HIV to ....................
3) rtęć, ołów, polon to..............................................
4) fizyka, chemia, matematyka to.....................................
5) Becąuerel, Roentgen, Curie-Skłodowska to..........................
. III. Proszę podać:
A. Synonimy
1) radioaktywność —...........
2) zaoferować —...............
3) zaakceptować —.............
4) nużący —...................
5) zrzeszać —.................
B. Antonimy
1) powierzyć —................
2) sukces —...................
3) aktywny —..................
4) trudność —.................
5) zaakceptować —.............
148
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę wypełnić luki w tekście, używając podanych niżej wyrazów
w odpowiedniej formie: skutki, oparzenia, promieniowanie, rok (l.m.) rad,
rak, metoda, ludzie, państwo, pierwiastek, głowa, korzyści, produkcja, fortu-
na, ludzkość, naukowcy, badacz, sfery, substancja, technologia.
Maria doznawała fizycznych..................działania radu, na skórze
pojawiły się ślady podobne do.Becąuerel, również popa-
rzony radem, odkrył, że przed............... • • chrom osłona z ołowiu.
Nim jednak zaczęto powszechnie stosować odpowiednie zabezpieczenia, upły-
nęły jeszcze......................Francuscy lekarze odkryli, że promienie
emitowane przez....................niszczą chore komórki u ludzi dotknię-
tych .................................skóry. Wreszcie znaleziono.....
leczenia stwarzającą nadzieję..................zmagającym się z tą cięż-
ką chorobą. Zewsząd zaczęły płynąć do..........Curie prośby
o przekazanie radu. Nie mogąc i nie chcąc odmawiać, byli zmuszeni do produ-
kowania nowego.niezależnie od prowadzonych ekspery-
mentów. Charakterystyczne, że nie przyszło im do..................czer-
pać z tego..............................................................finansowych. Czynili to za darmo. Uzyskanie
patentu na....................radu przyniosłoby im......................
Jednak uznali, że ich wynalazek powinien być dobrem całej...............
Szlachetność, nieobca wielu.....................tamtej epoki, sprowadziła
rolę . ...................do rodzaju bezinteresownej misji. Skorzystało na .
.......przemysłowych. Uruchamiając pro-
......., otrzymywali od państwa Curie
jej uzyskiwania.
tym wielu ludzi ze .
dukcję poszukiwanej
nieodpłatnie.......
• II. Proszę ułożyć zdania z podanych elementów, dodając w razie po-
trzeby odpowiednie przyiipki:
1) najwięcej, czas, poświęcać (ona), praca naukowa......................
2) założenie, rodzina, nadawać, sens, życie.............................
3) student, uzasadniać, nieobecność, problemy rodzinne .................
4) sąd, powierzyć, opieka, dzieci, ojciec...............................
5) współpracownicy, uważać, Kowalski, najlepszy, kandydat, stanowisko, dy-
rektor ..................
V. Proszę zastąpić podkreślone związki frazeologiczne wyrazami lub
zwrotami o podobnym znaczeniu:
1. W dworku w Żelazowej Woli, w którym przyszedł na świat Fryderyk Cho-
pin, znajduje się obecnie muzeum.
2. Z powodu krachu na giełdzie sytuacja finansowa wielu ludzi z dnia na.
dzień uległa całkowitej zmianie.
3. Wkrótce po rozwodzie wyszła za mąż za znanego sportowca.
Rozdział III. Nauka polska — Mana Curie-Skłodowska
149
4. Jego największym atutem była umiejętność szybkiego nawiązywania kon-
taktów z ludźmi.
5. Zdecydował się na wizytę u dentysty, ponieważ dłużej nie mógł znieść
dokuczliwego bólu zęba.
VII. Proszę połączyć wyrazy z kolumny A z odpowiednimi określenia-
mi z kolumny B:
A
1) pierwiastek
2) promieniowanie
3) jądro
4) skala
5) eksperyment
6) katedra
7) odkrycie
8) związek
9) zjawisko
, 10) praca
B
1) rad
2) fizyka
3) promieniotwórczy
4) naukowy
5) przenikliwy
6) trudność
7) atom
8) fizyczny
9) doktorski
10) chemiczny
Ćwiczenia konwersacyjne
1. Jaki wpływ na życie Marii Curie-Skłodowskiej miały jej polskie korzenie?
2. Jak zostały zastosowane w praktyce odkrycia Marii i Piotra Curie? Czy na-
ukowcy mają wpływ na sposób wykorzystania wyników swoich badań?
3. Jak ocenia Pani/ Pan znaczenie radu w zwalczaniu chorób nowotworo-
wych?
4. Proszę przygotować wypowiedź ustną lub pisemną na jeden z podanych te-
matów:
a) Dlaczego w gronie wielkich naukowców tak mało jest kobiet?
b) Czy można pogodzić macierzyństwo z karierą zawodową?
c) Czy powinien istnieć podział na zawody męskie i kobiece?
Teksty uzupełniające
NAGRODA NOBLA
Opiera się ona na Fundacji z siedzibą w Sztokholmie, założonej w roku 1900
w celu realizowania testamentu szwedzkiego chemika i przemysłowca Alfreda
Bernarda Nobla, zmarłego w roku 1896. W testamencie swoim pisał on:
„Z całą resztą mego nadającego się do upłynnienia majątku należy postą-
pić w sposób następujący: wykonawcy testamentu mają zainwestować kapitał
150_____________Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska_______
w godnych zaufania papierach wartościowych, aby stanowił fundusz, od któ-
rego odsetki będą corocznie rozdzielane w formie nagród osobom, które w cza-
sie ubiegłego roku uczyniły najwięcej dla dobra ludzkości. Jedna część tych
odsetek przypaść winna osobie, która dokonała najważniejszego odkrycia lub
wynalazku na polu fizyki; następna na polu chemii, inna jeszcze w dziedzinie
medycyny lub fizjologii; inna - twórcy najwybitniejszego dzieła literackiego
o tendencji idealistycznej; ostatnia wreszcie część dla osoby, która uczyniła
najwięcej dla braterstwa między narodami, zniesienia lub zmniejszenia sta-
łych armii i dla organizowania kongresów pokojowych. Nagrody za fizykę
i chemię przydzielać będzie Szwedzka Akademia Nauk, za literaturę - Aka-
demia w Sztokholmie, a za obronę pokoju - komitet pięcioosobowy wybrany
przez parlament norweski. Jest moim wyraźnym życzeniem, aby przydziela-
jąc nagrody nie brano pod uwagę narodowości kandydatów, aby otrzymał ją
ten, kto najbardziej na nią zasłużył, czy będzie Skandynawem, czy nie”.
Tyle testament Nobla z roku 1895, ustalający nagrody, których zaczęto
udzielać od 1901 roku. Autor testamentu nie był osobą o anielskim usposobie-
niu. Nie cierpiał ludzi, którzy kradli mu patenty chemiczne i w ogóle nienawi-
dził oszustów i kłamców. Nie cierpiał wojny i dlatego wynalazł dynamit, aby
uczynić ją tak krwawą i nieopłacalną, by wyrzekły się jej wszystkie państwa.
Czuł też wielką niechęć do reklamiarstwa, czemu nieraz dawał wyraz, mó-
wiąc np., że: „Blaga jest, zaraz po rolnictwie, największym przemysłem świa-
ta”. Nie napisał jednak w swym krótkim testamencie nic, co by mogło wskazy-
wać, że szwedzka elita finansowa, rządowa i akademicka, zarządzająca rozdzie-
laniem nagród, powinna dokonywać wyboru kandydatów w tajemnicy. Jednak
wykonawcy testamentu powetowali sobie to przeoczenie z naddatkiem.
Zgodnie ze statutami fundacji Nobla, każdy dokument przygotowany przez
szwedzkich jurorów od roku 1901, mówiący o tym, kto był kandydatem, kto
wygrał, a kto nie i dlaczego, strzeżony jest fanatycznie przed osobami po-
stronnymi, choć papiery te stanowią najkompletniejszy zapewne w dziejach
zapis ocen wartościujących w nauce, niezmiernie cenny dla wychowawców
i organizatorów badań naukowych. Są one tajne i takimi pozostają, chociaż
pewni jurorzy Nobla ostatnio zgodzili się uprzystępnić te dokumenty staran-
nie wyselekcjonowanym jednostkom...po upływie lat pięćdziesięciu. Najczęściej
podawanym powodem tej tajemniczości jest chęć ochrony jurorów przed nacis-
kami ze strony nazbyt zapalczywych kandydatów. Pozwala ona również na
szczerość wypowiedzi, nie do pomyślenia przy jawniejszym sposobie działania.
Jeśli tajna dyplomacja dobra jest dla archiwów Nobla, dobra jest także
i w innych sprawach fundacji. Nawet dziś jeszcze orzeczenia publikowane
przez Sztokholm, wyjaśniające, dlaczego uczony otrzymał nagrodę, wyrażane
są językiem skąpym i mglistym. Klasycznym przykładem jest oficjalne wyjaś-
nienie powodów nagrody dla fizyka angielskiego Paula Diraca w 1933 r. Nie
wspomniano tam o jego pomnikowej teorii antymaterii ani o podstawach ele-
ktrodynamiki kwantowej. Mianowano go laureatem za „odkrycie produktyw-
nych form teorii atomu”.
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska
151
Na skutek przeoczenia w testamencie Nobla nagrody dotyczą znacznie
mniejszego odcinka nauki, niż się na ogół przypuszcza. Na przykład nie ma
tam miejsca dla astronomii, a zatem również dla odkrycia Hubbla, że wszech-
świat się rozszerza, dla kwazarów, pulsarów, radioźródeł, „czarnych dziur”
i innych odkryć, czyniących obecnie z astronomii jedną z najbardziej pasjonu-
jących dziedzin nauki. Nie przewidziano też nagród dla matematyki czystej
ani oczywiście dla rozwoju komputerów, geofizyki, cudownych odkryć w za-
kresie wędrówek kontynentów, psychologii, psychiatrii, etnografii lub archeo-
logii, prawie nic z chirurgii czy meteorologii.
Wiele z tych opuszczeń wynika z reguły ustalającej, że najwyżej trzech
uczonych dzielić może jedną nagrodę. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że
na liście laureatów nagrody Nobla brak takich nazwisk, jak np. Tomasz Edi-
son, Graham Bell, Zygmunt Freud, William James, bracia Wright, Roald
Amundsen, August Piccard, Jurij Gagarin i Neil A. Armstrong. Wielu kandy-
datów (m.in wielki geniusz chemiczny Mendelejew) zmarło nie doczekawszy
się nagrody.
(W. Kopaliński, Kol w worku czyli z dziejów powiedzeń
i nazw, Warszawa 1977, s. 168-171)
EDUKACJA KOBIET WE FRANCJI POD KONIEC XIX W.
W ostatnich trzydziestu latach XIX stulecia Francja zbliżała się powoli ku
niektórym ideom republikańskim, ale o równouprawnieniu kobiet mówiono
jeszcze rzadko i niechętnie. Pierwszy prezydent Trzeciej Republiki był monar-
chistą, który pragnął przywrócić świecką władzę papieża. Republikanie
sprzeciwili się i po zdobyciu władzy przegłosowali w 1877 r. pakiet ustaw
antyklerykalnych. W ten sposób rozpoczął się we Francji proces demokraty-
zacji i sekularyzacji życia, który przyniósł pewne korzyści kobietom.
Mimo to w roku 1891, kiedy Maria Skłodowska przyjechała do Paryża, ko-
bieta nadal nie miała prawa występować jako świadek w sądzie ani wydawać
zarobionych przez siebie pieniędzy bez pozwolenia męża [...]
Niektóre inicjatywy republikanów okazały się jednak korzystne dla kobiet,
zwłaszcza w dziedzinie edukacji. W roku 1880 przegłosowano ustawę Camille
See, która dopuszczała dziewczęta, po raz pierwszy w dziejach Francji, do
szkół średnich. Ale i na tej reformie zaciążyło francuskie przekonanie o różnicy
między naturą kobiety i mężczyzny. Podczas gdy chłopcy uczyli się w liceach
fizyki i biologii, łaciny i greki [...], dziewczęta w nowo utworzonych dla nich
szkołach średnich uczestniczyły głównie w zajęciach praktycznych i przygoto-
wywały się do prowadzenia domu. W rezultacie bramy uniwersytetów pozo-
stały zamknięte prawie dla wszystkich Francuzek, z wyjątkiem jednostek
najwybitniejszych. Dopiero po pięćdziesięciu siedmiu latach licea żeńskie
utworzone na podstawie ustawy Camille See przyjęły ten sam program na-
uczania co licea męskie.
152_____________Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska______
Na skutek tych ograniczeń Francuzki miały trudniejszy dostęp do uczelni
we własnej ojczyźnie niż cudzoziemki. Podobnie jak w innych krajach, pier-
wszy wyłom został dokonany w medycynie - w roku 1875 studia wyższe na
Wydziale Medycznym ukończyła pierwsza Francuzka. Potrzebę kształcenia
kobiet w zakresie medycyny uzasadniały te same różnice między płciami, któ-
re tak często utrudniały kobietom dalszą edukację - kobiety lekarze mogły
wszak zajmować się tajemnicami kobiecego ciała [...]
Podejmowane przez kobiety próby wejścia do grona pisarzy, naukowców
i prawników nadal spotykały się z oporem także w latach osiemdziesiątych,
a nawet później. Kiedy Jeanne Chauvin broniła jako pierwsza kobieta pracę
doktorską z dziedziny prawa, widzowie zachowywali się tak napastliwie, że
obrona musiała być zakończona przy drzwiach zamkniętych. Na każdym kie-
runku studiów na Sorbonie kształciło się znacznie więcej cudzoziemek niż
Francuzek. Liczby te zrównały się dopiero w 1912 roku.
Maria Skłodowska, jako jedna z owych cudzoziemek, ściągała na siebie
mniej uwagi i nie była tak ostro krytykowana jak jej francuskie koleżanki.
Cudzoziemcy studiujący na Sorbonie często byli traktowani jako osobna gru-
pa, rządząca się własnymi prawami. O Rosjanach, z którymi Maria mogła być
utożsamiana, mówiło się, że „są różni od Paryżan i niewrażliwi na strzały Ku-
pidyna, przynajmniej przez okres studiów”. [...]
Pierwsza kobieta rozpoczęła studia na Sorbonie w 1867 roku. Od tej pory
liczba prawdziwych etudiantes, kształcących się na tej uczelni, stopniowo się
zwiększała. W 1887 r., kiedy Bronia (starsza siostra Marii) zapisała się na
studia medyczne, na Sorbonie uczyło się 215 kobiet, głównie cudzoziemek.
Większość z nich studiowała medycynę. Pięć lat później, kiedy Maria zapisała
się na uniwersytet, liczba ta zmniejszyła się nieznacznie, spadła bowiem do
210 (na 9000 wszystkich studiujących). Liczba kobiet, które zdobywały dyplo-
my, a nie tylko chodziły na zajęcia, była jeszcze mniejsza. W 1893 roku, kiedy
Maria Skłodowska otrzymała licencjat z nauk ścisłych, była jedną z dwóch
kobiet na całym uniwersytecie, którym udało się tego dokonać. W roku 1894,
kiedy zrobiła licencjat z matematyki, była jedną z pięciu.
(S. Quinn, Życie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 128-133)
>1
ił-*
•''“‘‘i
pzie*
ibo*ala
salon P3
BÓW. SF
jtozna
Inni'
ukowej
trazoj
Role
ca kobit
mem V
!-]. gdj
tej. kol
pacę s
spodarl
•aniuj
Tym
^OWj
SYTUACJA KOBIETY NAUKOWCA
Maria Skłodowska-Curie w niczym nie przypominała typowej żony uczone-
go. To właśnie najbardziej intrygowało prasę i opinię publiczną. Związek kobiety
i mężczyzny, których łączy nie tylko miłość, ale i praca, jednym wydawał się fa-
scynujący, innym zaś przerażający. „Przypadek pana i pani Curie, pracujących
wspólnie na polu nauki, z pewnością nie jest czymś zwyczajnym” — pisał „Les
Dimanches”. Idylla w laboratorium to coś, czego nigdy przedtem nie było.
Niektórzy publicyści przypisywali osiągnięcia Marii Piotrowi bądź Becąue-
relowi, twierdzili, że odgrywała ona rolę co najwyżej pomocniczą. „New York
Ifecede
'"Hm
Rozdział III. Nauka polska — Maria Curie-Skłodowska
153
Herald” pisał: „Pani Curie jest pełnym poświęcenia współpracownikiem swo-
jego męża, stąd łączy się jej nazwisko z jego odkryciami”. Nawet przychylnie
nastawieni do Marii dziennikarze uważali ją jedynie za inspiratorkę działań
męża.
Jedynie kilku publicystów zdawało się rozumieć charakter stosunków łą-
czących państwa Curie. „Nouvelles illustrees” twierdziły: „Błędem byłoby są-
dzić, że to z poczucia małżeńskiej galanterii pan Curie pragnie dzielić z żoną
honor swego odkrycia. W tym związku dwojga uczonych [...] kobieta nie speł-
nia roli pomocniczej, lecz jest rzeczywistym współpracownikiem i często inspi-
ruje męża”.
Dziennikarze odwiedzali Marię Curie w domu, by się przekonać, czy za-
chowała cechy kobiece. Marcel Villain z pisma „Familia” donosił, że chociaż
salon państwa Curie nie przypomina „naszych bogatych mieszczańskich salo-
nów”, sprawia wrażenie „dosyć chłodnego”, pani Curie jest dowodem na to, że
„można należeć do elity, zachowując zarazem subtelne uczucia matki i żony”.
Inni dziennikarze wyrażali obawę, że kobiety poświęcające się karierze na-
ukowej mogą zapomnieć o „wspaniałych uczuciach miłości i macierzyństwa”
oraz o „bacznej opiece” nad domem i dziećmi.
Role żony i pracującej kobiety są „absolutnie nie do pogodzenia”. „Pracują-
ca kobieta — utrzymuje dziennikarz «Paris Sport» podpisujący się pseudoni-
mem Verax — jest zazwyczaj zmuszona do zaniedbywania domu oraz dzieci
[...], gdyż niewdzięczna praca, zarobkowanie, pochłania cały jej czas. Co wię-
cej, kobiety: ze swym zdecydowanym pragnieniem wyzwolenia się poprzez
pracę spowodowały znaczne obniżenie wynagrodzeń. W wielu gałęziach go-
spodarki zajęły miejsca mężczyzn [...], ich mężowie szlifują bruki w poszuki-
waniu zarobku [...], to kobiety pozbawiły ich pracy, przyjmując niższe wyna-
grodzenia”.
Tymczasem dziennikarz podpisujący się pseudonimem Diogene stanął na
całkowicie odmiennym stanowisku, upatrując we współpracy państwa Curie
precedensu, który wyzwoli zarówno kobiety, jak i mężczyzn. „Wydaje się, że
to pani Curie, Polka z pochodzenia, przejęła na początku inicjatywę w bada-
niach, ale dla świata są jednością — państwem Curie.
Nie ma feminizmu ani maskulinizmu [...] Kobieta nie musi już być samot-
na z tego tylko powodu, że jest naukowcem, a mężczyźnie przestanie przesz-
kadzać w jego cennej pracy żona— próżniak, wiodąca żywot salonowego motyl-
ka! [...] Nie ma pana i pani Curie, są państwo Curie, których Szwedzka Akade-
mia i ludzkość ma przyjemność uhonorować tą samą wspólną nagrodą”.
Niektórzy dziennikarze przedstawili historię Państwa Curie jako wspania-
ły romans [...] Prasa popularna interesowała się jednak nie tylko romansem
państwa Curie, lecz także romansem między państwem Curie a radem. Nazy-
wano go „małżeńskim metalem” bądź „bimetalem”, gdyż odkryli go wspólnie.
W przeciwieństwie do radioaktywności, rad był czymś, co każdy mógł zoba-
czyć i podziwiać. W ciągu zaledwie kilku tygodni od ogłoszenia wiadomości
o Nagrodzie Nobla rad zyskał „wyjątkowy i ponadnaukowy rozgłos”. A około
154 Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska
1905 roku trudno było „znaleźć osobę w cywilizowanym świecie, która nie
wiedziałaby, co to jest rad, i nie znała nazwiska jego odkrywczym”.
(S. Quinn, Życie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 277-281)
MAŁŻEŃSTWO Z CUDZOZIEMCEM
W przeszłości małżeństwo z cudzoziemcem wydawało jej się niemal zdra-
dą. Kiedy jej przyjaciółka Kazia zaręczyła się z Niemcem, Maria, kontynuująca
rodzinną tradycję pisania okolicznościowych wierszyków, udzieliła jej zawo-
alowanej reprymendy wierszem:
Żegnaj siostrzyczko, chociaż z obcymi
Wola cię własna związała
Nie przestań kochać tej drogiej ziemi
Gdzieś światło dzienne ujrzała.
A mowę naszą sponiewieraną
We wzrastającym ucisku
W sercu tę mowę chowaj kochana
I przy domowym ognisku.
Wszakże ojczyzna w sercach jedynie
Naszych ma życie i trwanie
Niechaj że zawsze w obcej krainie
Serce twe polskim zostanie.
[...] Po latach Maria, która strofowała swą „przybraną siostrę” Kazię za
związanie się z Niemcem, musiała jej teraz wyznać, iż sama wybrała Francuza.
(S. Quinn, Życie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 163-164)
MARIA CURIE I JEJ OJCZYZNA
„Niemniej zwycięstwo - napisała Maria Curie w 1921 roku - uzyskane ko-
sztem tylu cierpień i zgonów ludzkich sprawiło mi wielką radość”.
„Żyłam wciąż myślą, aczkolwiek mało wierzyłam w jej spełnienie, ażeby
doczekać się naprawienia niesprawiedliwości wyrządzonej mojej ojczyźnie —
krzywdy, która rozdzieliła jej ziemie i ludność pomiędzy wrogów i przeszło
wiek cały trzymała w niewoli. Marzyłam o zasłużonym odrodzeniu narodu
polskiego, który nigdy nie zapomniał o swojej chlubnej przeszłości, mimo dłu-
giego, prawie beznadziejnego ucisku”.*
W liście do brata Józefa zacytowała słowa Mickiewicza, których nauczyła
się jeszcze w dzieciństwie: „Oto my, urodzeni w niewoli, okuci w powiciu,
Maria Skłodowska-Curie, Autobiografia, s. 73-74.
Rozdział III. Nauka polska - Maria Curie-Skłodowska
155
oglądamy to odbudowywanie naszego kraju, o którym marzyliśmy”. Być może
nie należy się zatem dziwić, że w dużej czarnej torbie, którą zawsze zabierała
ze sobą na front, woziła fotografie nie swych dzieci, ale rodziców - to oni tak
bardzo pragnęli odrodzenia Polski, a Maria miała nadzieję, że wojna w jakiś
sposób ziści ich marzenia. „To prawda - pisała do Józefa - że nasz kraj zapła-
cił wysoką cenę za to szczęście i że jeszcze będzie musiał zapłacić. Ale czy
chmury obecnej sytuacji mogą być porównywane z goryczą i utratą wiary, ja-
kie by nas zmiażdżyły, gdyby po wojnie Polska pozostała w okowach i rozdar-
ta na części. Tak jak ty, mam wiarę w przyszłość”.
(S. Quinn, Zycie Marii Curie, Warszawa 1997, s. 542)
O NOBLU MARII CURIE INACZEJ
Wydaje mi się, że wielka sława Marii Curie wywodzi się nie tyle ze znacze-
nia jej prac naukowych, co z faktu, że dokonała ich kobieta. Jej kariera dowo-
dzi w najbardziej przekonujący sposób, że kobiety są zdolne do prowadzenia
prac naukowych i mogą osiągać w nich doskonałe wyniki. Taka właśnie była
przyczyna jej sławy — sławy tak dużej, iż wielu ludzi jest przekonanych, że to
ona odkryła promieniotwórczość. W rzeczywistości jednak odkrycie promie-
niotwórczości jest zasługą A. H. Becąuerela. [...]
W 1903 roku Maria Curie, Piotr Curie i A .H. Becąuerel otrzymali wspól-
nie Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. W 1911 r. Maria Curie nagrodzona zo-
stała po raz wtóry Nagrodą Nobla, tym razem w dziedzinie chemii; była pierw-
szą osobą, która otrzymała dwukrotnie Nagrodę Nobla.
Warto zauważyć, że w okresie prowadzenia najpoważniejszych prac na-
ukowych Maria Curie miała małe dzieci. Starsza córka, Irena, także została
uczoną i również miała duże osiągnięcia naukowe. Irena poślubiła Jeana Fre-
derica Joliota, zdolnego naukowca; pracując wspólnie, odkryli oni sztuczną
promieniotwórczość. Za to odkrycie małżonkowie Joliot-Curie otrzymali
w 1935 r. Nagrodę Nobla. Druga córka Marii Curie, Ewa, została wybitną pi-
sarką, zajmowała się również muzyką. Co za rodzina!
Maria Skłodowska- Curie zmarła w 1934 r. na białaczkę, która była praw-
dopodobnie następstwem częstych kontaktów z materiałami promieniotwór-
czymi.
(H. Hart, 100 postaci, które miały największy wpływ na
dzieje ludzkości, Warszawa 1995, s. 373—374)
156
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski
LESZEK KOŁAKOWSKI
Słownictwo do tekstu podstawowego
antropologiczny — przym. od: antropologia — nauka o człowieku, jego po-
chodzeniu, rozwoju osobniczym i rodowym
rewizjonista — zwolennik rewizjonizmu, czyli dążenia do zmiany jakiegoś
systemu naukowego, doktryny, poglądu w wyniku ich ponownego zba-
dania, nowej interpretacji itp.
scjentyzm — pogląd głoszący, że uzyskanie prawdziwej wiedzy o rzeczywi-
stości jest możliwe przez poznanie naukowe
sceptycyzm — stanowisko filozoficzne, odrzucające możliwość poznania
prawdy i uzyskania wiedzy wiarygodnej i uzasadnionej
liberalizm — tolerancyjny stosunek wobec poglądów, postaw lub czynów in-
nych ludzi
naturalizm — kierunek filozoficzny tłumaczący całość zjawisk zachodzących
w świecie działaniem praw przyrody
pozytywizm — kierunek filozoficzny w XIX w. pojmujący naukę jako badanie
faktów, oparte na metodach nauk przyrodniczych; wskazywał na społe-
czne uwarunkowanie i konsekwencje nauki
Tekst podstawowy
Leszek Kołakowski (ur. w r. 1927). Filozof polski, studiował
w Łodzi, uczeń m.in. T. Kotarbińskiego, pracował na Uniwersy-
tecie Warszawskim (profesor w latach 1964-1968), od r. 1970 na
emigracji, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego. Karierę filozo-
ficzną rozpoczął jako zdeklarowany zwolennik marksizmu. Od
połowy lat pięćdziesiątych zaczął odchodzić od ortodoksji mark-
sistowskiej, przeciwstawiając myśl Marksa poglądom Engelsa
i Lenina. Uważał, że oryginalna filozofia Marksa zawierała wąt-
ki antropologiczne, zagubione w przyrodniczym marksizmie jego
kontynuatorów. Kołakowski został uznany za rewizjonistę, wy-
kluczony z partii komunistycznej (1966) i pozbawiony katedry
(1968). Z czasem stał się jednym z najwybitniejszych krytyków
marksizmu - zarówno filozoficznego, jak i politycznego.
Kołakowski jest również wybitnym historykiem filozofii, prze-
de wszystkim nowożytnej. Ponadto wiele uwagi poświęca filozo-
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski
157
fii kultury, filozofii religii oraz naturze filozofii. Przeciwstawia
się naturalizmowi, scjetyzmowi i pozytywizmowi. Religię i filozo-
fię uważa za zideologizowane (a zatem w dużej mierze irracjo-
nalne) formy reakcji człowieka na świat, zrodzone z iluzji, jakie
ludzie żywią. Owe formy nie mają wartości poznawczej, ale są
nieusuwalne z kultury i nieodzowne w życiu. Zawsze trzeba jed-
nak zachować sceptycyzm wobec ich treści. Kołakowski uprawia
także eseistykę moralistyczną i polityczną, często ubraną w for-
mę literacką. Broni w niej ogólnych zasad liberalizmu. Ogłosił
m.in.: Kultura i fetysze. Zbiór rozpraw (Warszawa 1967), Obec-
ność mitu (Paryż 1972), Jeśli Boga nie ma (Kraków 1988), Hor-
ror metaphysicus (Warszawa 1990), Pochwała niekonsekwencji.
Pisma rozproszone z lat 1955-1968 (Warszawa 1989).
(Simon Blackburn, Oksfordzki słownik filozoficzny, War-
szawa 1997, s. 191-192)
L. KOŁAKOWSKI: „O MŁODOŚCI”
Młodość, jak wiadomo, nie jest szczególną zasługą, nie jest też
pomyślnym przypadkiem. Z tych co młodzi już nie są, większość
była kiedyś młoda — zapamiętajmy sobie tę rewelację. Młodość
nie jest także czymś, co można sobie zdobyć, zaskarbić, odzy-
skać, chociaż przywracanie młodości jest celem różnych zabie-
gów. Niepodobna też młodości dokładnie zdefiniować przez licz-
bę lat, zależy to bowiem od kulturowego kontekstu; nie mówimy
o noworodku, że jest młody, pewnie więc młodość kiedyś się za-
czyna i kiedyś kończy (przypominam sobie, że czytałem raz
w gazecie notatkę zatytułowaną Młody człowiek został minis-
trem spraw zagranicznych Związku Radzieckiego', miał 59 lat).
Niemniej młodość uchodzi za stan nadzwyczaj pożądany, chociaż
albo ten stan po prostu jest, albo jest nieosiągalny; nie ma nic
trzeciego. Kult młodości jest nadzwyczajnie rozpowszechniony
i wolno zapytać: dlaczego?
Najoczywistsze odpowiedzi nie są całkiem przekonujące. Pew-
nie, że statystycznie rzecz biorąc, ludzie młodzi są zdrowsi, fizy-
158____________Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski__
cznie sprawniejsi i nie cierpią różnych dolegliwości częstych w
starszym wieku i że kobieta na ogół woli być ładna i atrakcyjna
aniżeli pomarszczona i zgarbiona. Młodzi ludzie, z drugiej stro-
ny, łatwiej i częściej są ofiarami wypadków samochodowych i in-
nych; oni też głównie na wojnach giną. Młodzi ludzie są także
nieuchronnie głupsi, przy czym nie chodzi o zasób informacyjny
ani nawet o inteligencję - trafiają się przecież geniusze wśród
młodzieży — ale o to, że na ogół w młodości nie jesteśmy zdolni
rozważać w każdej sprawie jej „drugiej strony”, dostrzegać dwu-
znaczności wszystkich ludzkich sytuacji, widzieć racji przeciw-
nych tym, za którymi się opowiadamy. Zdolność taka, jeśli
w ogóle przyjdzie, to przychodzi z wiekiem, i choć jest objawem
mądrzenia, to osłabia naszą zdolność do działania i inicjatywy.
Hamuje naszą stanowczość, ukazuje nam ograniczoną siłę na-
szych racji, łatwo rodzi niepewność [...] Ludzie młodzi są wiedze-
ni przez jakby instynktowną, jakby bezwiedną zdolność do zanu-
rzania się bez namysłu w różne przedsięwzięcia ryzykowne,
wchodzą w koleiny niewypróbowane albo bez widocznych ujść,
nie przejmują się niejasnościami swoich zaangażowań. Jakoż są
główną siłą przewrotów, wybuchów społecznych, rewolucji,-przy
czym w sprawach zarówno dobrych, jak złych, bo chociaż często
szlachetne porywy nimi kierują, to z drugiej strony bywają ofia-
rami niedorzecznych i niebezpiecznych ideologii, iluzji i ruchów.
Rewolucje są na ogół dziełem młodych, a rewolucje bywają roz-
maite. Była rewolucja bolszewicka i rewolucja hitlerowska, mło-
dzi ludzie dawali im siłę. Była także rewolucja „Solidarności”
i też młodzi działacze ją wygrali. Młodzi ludzie są źródłem ener-
gii w różnych procesach społecznych, zazwyczaj jednak ulegają
ideom, opracowanym przez starsze generacje i właśnie te starsze
są odpowiedzialne za dobre albo złe wyniki przedsięwzięć, któ-
rym patronują, a którym młodzi ludzie nadają dynamizm (wyni-
ki jednakowoż często są nieprzewidywalne).
Cóż więc w końcu jest młodości zaletą albo co jest w niej po-
ciągające oprócz tych oczywistych fizycznych przewag, które do-
starczają różnych przyjemności i którymi każdy zapewne chciał-
by się cieszyć? Nie jest to chyba ta właśnie wspomniana zdolność
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski
159
4
do całkowitego i bezmyślnego oddania się na służbę jakiejś spra-
wy, dobrej czy złej. Taka zdolność dostarcza wprawdzie korzyst-
nych doświadczeń, kiedy jest w działaniu, ale chyba nie jest no-
stalgicznie wspominana albo pożądana wtedy, kiedy już minęła
i kiedy młodość przeszła.. •
Nie, tym, co naprawdę i najbardziej w młodości jest atrakcyj-
ne, jest rzeczywistość niezakończenia albo poczucie otwartości
życia. Kiedy ukończyliśmy na przykład szkołę średnią i rozmyś-
lamy o tym, co dalej, wydawać się nam może, że wszystko jest
- możliwe. Wyobrażam sobie, że mogę zostać lekarzem albo bu-
downiczym mostów, szpiegiem albo pisarzem, przemysłowcem
albo może alfonsem, biskupem albo zawodowym mordercą, akto-
rem albo politykiem. Nie znaczy to, bym miał naprawdę uzdol-
nienia do tych wszystkich zatrudnień albo bym powinien wie-
rzyć, że je mam. Chodzi tylko o samo poczucie, że nic nie jest je-
szcze przesądzone czy wyznaczone przez los, że drogi są otwarte
i wszystko jest możliwe. Im dłużej żyjemy, tym bardziej nasze
możliwości wyboru się zawężają, tym bardziej jesteśmy w kolei-
nach, z których trudno wyjść, chyba że w wyniku nieoczekiwa-
nych i losem zrządzonych katastrof.
Czy wszyscy mają przeżycie młodości w tym sensie? Chyba
nie. Są tacy, których życie, z różnych powodów, jest w młodych
latach zasnute wielkimi nieszczęściami i którzy nigdy nie do-
świadczają owej euforii młodości, tylekroć opiewanej. Podobnie
ci, których doświadczenia bardzo wcześnie doprowadzają do cy-
nizmu, goryczy i niewiary w życie. O takich wolno powiedzieć, że
nigdy młodzi nie byli.
Ponadto młodość jest jakością nie tylko biologiczną, lecz także
kulturową, czasem jest ceniona, czasem nie jest. Poeci romanty-
czni mieli skłonność do wczesnego umierania, z rozmaitych
przyczyn, i należało to jakby do stylu epoki (Keats, Novalis, Ler-
montow, Petófi, Shelley nie dożyli trzydziestki; Byron, Puszkin,
Słowacki, Leopardi nie dożyli czterdziestki). Nie wiem jakie to
genetyczne osobliwości sprawiają, że — jak widzimy w codzien-
nym doświadczeniu — jedni ludzie starzeją się później, inni
wcześniej. Pewne jest, że niektóre dobre cechy młodości można
przechować bardzo długo. Nie można wprawdzie długo przecho-
wywać zdolności do wyczynów sportowych, ale można - zdolność
do umysłowej asymilacji rzeczy nowych, do zainteresowania
czymś do tej pory nieznanym, ochotę do próbowania tego, co je-
szcze nie wypróbowane, zdolność uczenia się, to znaczy bycia
uczniem. Jeżeli to potrafimy, jeśli nie jesteśmy uwięzieni w nud-
nej rutynie powtarzanych ciągle kroków, w trwożliwej monotonii
własnych ruchów, możemy przenieść pewne korzystne jakości
nastolatków w starość. Nie udaje się to może bardzo często, ale
udało się wielu ludziom. Nie powinniśmy sądzić, że jest to spra-
wa przesądzona raz na zawsze przyrodzonym „charakterem”: le-
piej wierzyć, że są to cechy życia, które można własną wolą sobie
wyrobić, by życie uczynić bardziej zajmującym również w wieku
starszym.
Istnieje jednak pewna forma kultu młodości, która jest śmie-
szna i niemądra. Polega ona na tym, że wydaje się nam, iż mło-
dość jest darem boskim i każdemu dostępnym, jeśli tylko się wy-
tężyć. Jakoż ludzie, którzy dawno już młode lata porzucili, usiłu-
ją udawać, że nadal są rześcy i tryskają wigorem, odziewają się
w młodzieżowe stroje, przejmują obyczaje hippisów, napinają
zwątlałe mięśnie, chcą pokazać, że zachwyca ich młodzieżowa
muzyka i inne formy pop-kultury. Jeśli nastolatki są często iry-
tujące i nieznośne, to jeszcze bardziej nieznośni i irytujący są do-
rośli i bardzo dorośli, którzy nastolatki udają.
Chociaż więc niepodobna postanowić, że się będzie młodym,
można postanowić, że w miarę sił naszych nie poddajemy się du-
chowi starości — nie w ten sposób, iż absurdalnie udajemy, że
sprawa wieku nas nie dotyczy, ale w ten, że nie żyjemy żalem za
utraconą młodością. Zważmy, że niemal każdy (tak się zdaje)
skrycie czy jawnie żałuje, gdy młodość minęła, że jej „nie wyko-
rzystać . Ale cóż to znaczy? Jeden może myśli, że mógł korzystać
z urozmaiconych bogactw seksu; inny może przeciwnie, seksu
miał dużo, ale mógł przecież uczyć się, studiować, być mądrym,
czego zaniedbał. Albo walczyć o to lub owo, o co wcale nie wal-
czył, choć potem często próbuje żałośnie się chwalić (polska spec-
jalność). To, co możliwe w młodości, tego na ogół nie można mieć
Rozdział III. Nauka polska —'Leszek Kołakowski
161
w pełnych rozmiarach i wszystkich formach. Dlatego niemal
wszyscy są ofiarami złudzenia, że „utracili młodość”, która prze-
cież mogła być o tyle lepsza. Nie, nie mogła.
(,,Gazeta Wyborcza”, 27-28 marca 1999)
Sprawdź, czy rozumiesz:
— alfons, cynizm, euforia, koleina, przedsięwzięcie, przewaga, rewelacja, ruty--
na, szpieg;
— bezwiedny, rześki, zwątlały;
— bez namysłu, na ogół, raz na zawsze, rzecz biorąc, szlachetne porywy,
w miarę sił, z drugiej strony;
— być ofiarą czegoś, być odpowiedzialnym za coś, coś jest przesądzone, coś
przychodzi z wiekiem, mieć skłonność do czegoś, opowiadać się za czymś, za-
skarbić sobie coś;
— doświadczać czegoś, patronować czemuś, poddawać się czemuś, uchodzić za
kogoś, udać się komuś coś, udawać kogoś, ulegać czemuś, wykorzystać coś,
zachwyca kogoś coś.
i
*
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę powiedzieć czy poniższe sformułowania są prawdziwe, czy
nieprawdziwe:
1. Leszek Kołakowski na początku swojej kariery filozoficznej był przeciwni-
kiem marksizmu.
2. Dokonał nowej interpretacji marksizmu i stał się krytykiem tej ideologii.
3. Jest zwolennikiem naturalizmu, scjentyzmu i pozytywizmu.
4. Uważa, że religia i filozofia nie mają wartości poznawczych i są zbędne
w życiu człowieka.
5. Uprawia eseistykę, w której broni zasad liberalizmu.
II. Proszę odpowiedzieć na pytania odnoszące się do tekstu „O mło-
dości”:
1. Czy można wyznaczyć ramy czasowe młodości?
2. Co to znaczy, że młodzi ludzie są głupsi?
3. Z czego wynika udział młodych ludzi w ryzykownych przedsięwzięciach?
4. Co jest najbardziej atrakcyjne w młodości?
5. O jakich ludziach można powiedzieć, że nigdy nie byli młodzi?
6. Jakie cechy młodości można przechować bardzo długo?
7. Którą z form kultu młodości należy uznać za śmieszną i niemądrą?
8. Dlaczego nie należy żyć żalem za utraconą młodością?
162_______________Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski
III. Proszę wypisać z tekstu zalety i wady młodości.
Zalety młodości Wady młodości
IV. Proszę podać wyrazy o tym samym lub zbliżonym znaczeniu:
1) niepodobna —................
2) dolegliwości —..............
3) niedorzeczny —..............
4) rozmaite —..................
5) odziewać się —..............
6) bezwiedny — ................
7) przedsięwzięcie —...........
8) szpieg —....................
9) generacja —.................
10) śmieszny — ................
Ćwiczenia utrwalające
I. Od jakich wyrazów podstawowych zostały utworzone następujące
wyrazy pochodne:
1) nieosiągalny —...................................................
2) nieprzewidywalny —...............................................
3) dwuznaczny —.....................................................
4) nieuchronny —.....................................
5) bezsensowny —..................................
II. W miejsce kropek proszę wstawić wyrazy podane niżej: zawsze,
szlachetne, namysł, rzecz, przesądzony.
1. Dymisja ministra Kowalskiego jest już
2. Żałował decyzji podjętej bez ................
3. Młodość to czas ....................porywów.
4. Po przebyciu ciężkiego zapalenia płuc raz na ............. ......
zerwał z paleniem.
5. Ogólnie .......................biorąc, jesteśmy zadowoleni z pobytu
we Francji.
Rozdział III. Nauka polska - Leszek Kołakowski
163
III. Do czasowników z kolumny pierwszej proszę dopasować wyrazy
z kolumny drugiej:
1) ulegać
2) wykorzystać
3) udawać
4) patronować
5) doświadczać
6) cierpieć
7) cieszyć się
8) przejmować się
9) dostarczać
10) żyć
1) okazja,
2) uroczystości,
3) wpływy,
4) męki,
5) ktoś inny,
6) chwila,
7) przykrości,
8) złudzenia,
9) niepowodzenie,
10) rozrywka.
IV. Proszę uzupełnić brakujące wyrazy według wzoru:
1) filozofia filozof filozoficzny
2) rewizjonizm .........................................
3) antropologiczny
4) pozytywista ...............
5) sceptycyzm ........................................
6) naturalistyczny
*
Ćwiczenia konwersacyjne
I. Jaką rolę pełni filozofia w życiu współczesnego człowieka?
II. Jak Pani/ Pan rozumie sens słów wypowiedzianych przez wielkich filozofów:
1. „Wszystko płynie” (Heraklit)
2. „Wiem, że nic nie wiem” (Sokrates)
3. „Myślę, więc jestem” (Kartezjusz)
Jakie inne prawdy filozoficzne może Pani/ Pan przytoczyć?
III. Proszę zinterpretować fragment Ody do młodości Adama Mickiewicza:
„...Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
Ten młody zdusi Centaury;
Piekłu ofiarę wydrze,
Do nieba pójdzie po laury.
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie;
Młodości! orla twych lotów potęga,
Jako piorun twoje ramię...”
IV. Proszę rozwinąć treść podanych przysłów w formie wypowiedzi ustnej lub
pisemnej:
1. „Każdy wiek ma swoje prawa”.
2. „Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła”.
3. „Młodość musi się wyszumieć”.
Teksty uzupełniające
WŁADYSŁAW TATARKIEWICZ (1886-1981). Filozof po ski, studiował
w Marburgu u neokantystów, profesor uniwersytetów w Wilnie, Poznaniu
i Warszawie Tatarkiewicz podlegał wielu wpływom filozoficznym - kanty-
zmowi, fenomenologii, szkole lwowsko-warszawskiej. Był przede wszystkim
historykiem filozofii i estetyki. Napisał najpopularniejszy w Polsce podręcz-
nik historii filozofii, przez wielu uważany za jedno z najlepszych dzieł tego ty-
pu (tj. przeznaczonych dla szerokiego kręgu odbiorców) w literaturze świato-
wej. Jego monumentalna historia estetyki obejmuje okres od starożytności do
roku 1700. Napisał też historię podstawowych pojęć estetycznych sztuki —
piękna, formy, twórczości, odtwórczości, przeżycia. Ważna jest również jego
obrona bezwzględności dobra. Uznawał, że wartości są bezwzględne i że
względne mogą być jedynie reguły. Jego najważniejsze dzieła to: O bezwzględ-
ności dobra (Warszawa 1919), wielokrotnie wznawiana trzytomowa Historia
filozofii (ost. wyd. - Warszawa 1993), Historia estetyki (Warszawa 1988-
1991) i Dzieje sześciu pojęć (Warszawa 1988).
(Simon Blackburn, Oksfordzki słownik filozoficzny, War-
szawa 1997, s. 396)
WŁADYSŁAW TATARKIEWICZ: „JAK MOŻNA OSIĄGNĄĆ SZCZĘŚCIE?”
Jak można osiągnąć szczęście? Pomiędzy teoriami odpowiadającymi na to
pytanie jedna powiada, że najpewniej można je osiągnąć wyrzekłszy się tego,
co w życiu najponętniejsze: przyjemności, ambicji, dóbr zewnętrznych. Naj-
szczególniejsze jest to, że ta szczególna teoria nie jest odosobnionym pomy-
słem, lecz bywała głoszona przez mędrców różnych czasów i ludów. Nato-
miast szerokie rzesze uważają ją za wierutny fałsz. Chciałyby bowiem szczęś-
cia, które się dostaje szczęśliwym trafem, bez wysiłku; mędrcy zaś, szukając
sposobów na szczęście, wiedzą, że na traf nie ma sposobów.
Rozbieżność w poglądach na szczęście jest wielka. Jedni np. widzą szczęś-
cie we władzy, inni w życiu z dala od ludzi; jedni w majątku, inni w wyrzecze-
niu się dóbr doczesnych. Ale ta rozbieżność dotyczy nie pojęcia szczęścia, lecz
teorii, jak je znaleźć. Ci, co znajdują szczęście we władzy lub w gromadzeniu
bogactw, mają inną teorię szczęścia, inny pogląd na sposób osiągania go niż
ci, co znajdują je klasztorze, ale nie znaczy to, by mieli różne pojęcia szczęś-
cia, tak samo rozumieją je jako zadowolenie z życia, a tylko w czym innym do-
patrują się przyczyn tego zadowolenia.
Nie tylko jednostki, ale całe społeczeństwa i epoki mają swe teorie szczęś-
cia i zwężają to pojęcie. Szczególnie rozpowszechniona, zwłaszcza w pewnych
okresach i klasach społecznych, jest ta, że szczęście polega na dobrych warun-
kach życia, spokoju, beztrosce, a do tego potrzebna jest przede wszystkim za-
możność i zdrowie. Teoria ta była w szczególności charakterystyczna dla XIX
Rozdział III. Nauka polska - Tadeusz Kotarbiński
165
wieku: wtedy przeciętny Europejczyk tak rozumiał szczęście, było to normal-
ne, zwykłe rozumienie. Zamożność, zdrowie, spokój w nierozerwalny sposób
sprzęgły się w świadomości ówczesnych ludzi ze szczęściem. Szczęście znaczy-
ło i wówczas tyle, co zadowolenie z życia, ale zdawało się, że nie ma zadowole-
nia bez zamożności, zdrowia i spokoju; było to uważane za nieodzowny waru-
nek szczęścia, a nieodzowny warunek szczęścia był utożsamiany z samym
szczęściem. Kto żył w dobrobycie i beztrosce, uchodził za szczęśliwego. Ale
mógł powiedzieć sobie, jak we Fredrowskim wierszu: „Jakżem nieszczęśliwy,
że jestem szczęśliwy”. Bo nie każdego dobrobyt i beztroska naprawdę uszczęś-
liwiały. Mogły właśnie unieszczęśliwiać kogoś te rzeczy, które dawały mu opi-
nię szczęśliwego. Nie jest niezbędne, by szczęście każdego było takie, jakie so-
bie ogół wyobraża: niektórzy ludzie znajdują je właśnie w niepokoju, wysiłku,
walce; ich szczęście nie jest sielankowym szczęściem spokoju i dobrobytu, lecz
dramatycznym szczęściem w napięciu, niebezpieczeństwie i ryzyku. Oni
szczęścia właśnie w spokoju nie znajdą.
Nie może bowiem zaznać szczęścia, kto nie zaznał przeciwności: to jest od-
wieczne przekonanie myślicieli. Dał mu wyraz Grek Demokryt, Rzymianin
Seneka, w średniowieczu liczni scholastycy, a potem nowożytni pisarze i mo-
raliści. Seneka twierdził nawet skrajnie, że ten, kto niepowodzeń nie zaznał,
jest człowiekiem najnieszczęśliwszym. Do tej serii poglądów należy też myśl
Stendhala: „Cała pociecha w tym, że nie można posiadać wszystkiego naraz”.
Podobną intencję znajdziemy u Gide'a: „Co ona nazywała szczęściem — mówi
jeden z jego bohaterów — to ja nazywałem wypoczynkiem”. Bo to jest rzecz
istotna: szczęście zależy nie tylko od warunków życia, ale także, i bodaj wię-
cej, od reakcji na nie człowieka.
(W. Tatarkiewicz, O szczęściu, Warszawa 1985, s.55—57)
Tadeusz Kotarbiński (1886-1981). Filozof polski, studiował we Lwowie,
uczeń Twardowskiego, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i Łódzkiego, je-
den z najwybitniejszych przedstawicieli szkoły Iwowsko-warszawskiej. Kotar-
biński pracował twórczo we wszystkich gałęziach filozofii — od logiki do aksjo-
logii. Stworzył też prakseologię. Był ponadto historykiem filozofii i autorem
prac o ogólnej historii logiki. Jego główne doktryny to reizm w radykalnie
materialistycznej wersji oraz realizm radykalny, tj. pogląd, że nie istnieją
żadne dane zmysłowe — rzeczy poznajemy bezpośrednio. Kotarbiński głosił
tzw. etykę niezależną, tj. wolną od jakichkolwiek motywacji światopoglądo-
wych, zwłaszcza religijnych. Potępiał wszelkie przejawy nietolerancji i dys-
kryminacji, ostro zwalczał antysemityzm. Był też zdeklarowanym pacyfistą. Z
obszerniejszych jego prac należy wymienić: Elementy teorii poznania, logiki
formalnej i metodologii nauk (Wrocław 1990), Traktat o dobrej robocie (Wroc-
ław 1982), Wykłady z dziejów logiki (Wrocław 1990).
(Simon Blackburn, Oksfordzki słownik filozoficzny, War-
szawa 1997, s .202)
PRAKSEOLOGIA
Prakseologia jest to nauka o sprawności działalności ludzkiej (...) To co ro-
bimy, można oceniać rozmaicie, np. moralnie lub np. z punktu widzenia saty-
sfakcji, którą sprawia uprawianie czegoś. Ale oceniać można też nie emocjo-
nalnie, lecz utylitarnie. Chodzi wówczas o ocenę działania z punktu widzenia
tak zwanych walorów technicznych: przydatności, celowości, ogólniej, z pun-
ktu widzenia sprawności, która się sprowadza do dwóch głównych zalet —
skuteczności i gospodarności. Skuteczność polega na tym, że robi się to, co
jest dobrym środkiem do postawionego celu i nie popełnia się pod tym wzglę-
dem błędów. Gospodarność, czyli ekonomiczność, zasadza się na tym, że się
operuje w sposób oszczędny i wydajny posiadanymi zasobami miejsca, czasu,
materiału, narzędzi i energii. Możemy je zużytkować oszczędniej, tzn. dla
pewnego celu zużytkować mniej zasobów, niż by się zużyło, gdyby się postępo-
wało inaczej albo też wydajniej (może lepiej powiedzieć: produkcyjniej), czyli
tak, by przy danym wkładzie jak najwięcej osiągnąć nabytków. Tym więc zaj-
mują się prakseologowie.
(T. Kotarbiński, Hasło dobrej roboty, Warszawa 1984, s. 13)
Czy teoretyk sprawnego działania sam działał sprawnie? Wypadałoby tu
przytoczyć jakieś przykłady z życia Tadeusza Kotarbińskiego, które by świad-
czyły o tym, że teoria przez niego proponowana stanowiła pomoc w działaniu.
Otóż w 1912 roku Tadeusz Kotarbiński uczył się na Uniwersytecie Lwowskim
w zaborze austriackim, chociaż był mieszkańcem Warszawy, znajdującej się
pod zaborem rosyjskim. W owym roku miał już gotową rozprawę doktorską
pt. Utylitaryzm w etyce Milla i Spencera. Wiózł ją pociągiem na obronę do
Lwowa via Częstochowa. Tekst miał w jednym tylko egzemplarzu, zapakowa-
ny w walizce, w której znajdowały się także pożyczone książki. Wysiadając
w Zawierciu, by jak zwykle zatrzymać się „wpół drogi” u przyjaciela, sięgnął
pod ławkę, a tam walizki nie ma. Co robić? Zameldował o kradzieży w policji,
lecz nie chciała się ona zajmować taką drobną sprawą. Wobec tego, zgodnie
z regułami prakseologii, nie tracąc nadziei, zanalizował całą sytuację i rozpo-
czął poszukiwania na własną rękę. Przede wszystkim ustalił, że walizka była
wyciągnięta z sąsiedniego przedziału, ponieważ między przedziałami u dołu
nie było ścianki działowej. Z rozmów przeprowadzonych z pasażerami dowie-
dział się, że w Częstochowie z sąsiedniego przedziału tragarze wynosili jakieś
walizki. Wobec tego z Zawiercia wrócił do Częstochowy. Żandarmowi stacyj-
nemu przedstawił sprawę i poprosił o skontaktowanie z wszystkimi tragarza-
mi. Od nich dowiedział się, że z dużym bagażem wysiadała w Częstochowie
żona weterynarza, osoba dobrze im znana, do mieszkania której odnieśli
wszystkie jej walizki. Tadeusz Kotarbiński był już pewny, że jego walizka zo-
stała wygarnięta spod ławki przez tragarzy. Poszedł do pani weterynarzowej
i ku wielkiej radości znalazł u niej swoją walizkę.
Rozdział III. Nauka polska — Aleksander Wolszczan 167
m l&i]
\ Wypaćźr
j.lcore?*
noc®231'
ytecc''*5^
j zna;^1
Ai
Jakie wnioski wypływają z powyżej przytoczonej przygody? Przede wszyst-
kim należy sobie powiedzieć, że nie ma spraw beznadziejnych. Wyjątkowe są
takie sytuacje, w których nic się nie da zrobić dla osiągnięcia zamierzonego
celu. Drugi wniosek: po namyśle i naszkicowaniu elastycznego planu postępo-
wania należy szybko przystąpić do działania, by nie stracić tego, co Grecy na-
zywali kairos — pomyślnej okazji, która w pewnym momencie ginie.
Tadeusz Kotarbiński trzymał siebie twardo w ryzach kalendarza i zegar-
ka. Kto ma mało czasu, ten ma go więcej od tego, kto ma za dużo - żartował.
Zauważył bowiem, że ludzie bardzo zajęci, którzy planują rozkład swoich
działań i plan taki egzekwują, mają więcej czasu od tych, którym czas się roz-
pływa, którzy marnotrawią go na pogaduszkach. W podeszłym wieku sam na-
uczył się angielskiego, korzystając z podręczników i radia. Wszyscy wiedzieliś-
my, że zna rosyjski, bo uczył się w zaborze rosyjskim, że zna francuski i nie-
miecki z gimnazjum, zna grekę i łacinę doskonale, bo języków tych nauczał
w szkole średniej. Na jakiejś międzynarodowej konferencji Tadeusz Kotarbiń-
ski zabrał głos i niespodziewanie przemówił po angielsku — składnie i z sen-
sem. Jak ktoś bardzo chce - twierdził - to nauczy się nawet pisać „pajączka-
mi” - tak żartobliwie nazywał pismo japońskie lub chińskie.
(Tadeusz Pszczołowski. Wstęp do: T. Kotarbiński, Hasło
dobrej roboty, Warszawa 1984, s. 6-8)
ALEKSANDER WOLSZCZAN
f
W 1992 r. profesor Aleksander Wolszczan w artykule A plane-
tary system around the millisecond pulsar PSR 1257 + 12 ogło-
sił, że odkrył pierwszy — poza Słonecznym — układ planetarny:
pulsara PSR 1257 + 12, wokół którego krążą minimum trzy pla-
nety. Tę pracę obok 15 innych, m.in. Einsteina i Roentgena, pre-
stiżowe czasopismo „Naturę” uznało właśnie za najbardziej fun-
damentalne dla nauki spośród wszystkich, które zostały opubli-
kowane na jego łamach. Wyboru dokonano z okazji stulecia
Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego (American Physical
Society). Polski astronom jest dyrektorem Centrum Astronomii
Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i profesorem Uni-
wersytetu Stanowego w Pensylwanii. Studiował i rozpoczynał
karierę naukową na toruńskim UMK.
C,Gazeta Wyborcza”, nr 151,1.07.1999)
168
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
Słownictwo do tekstu podstawowego
Wielka Niedźwiedzica, Mała Niedźwiedzica - gwiazdozbiory nieba pół-
nocnego
pulsar - gwiazda, której promieniowanie obserwujemy z Ziemi jako krótkie
błyski (pulsowanie)
galaktyka — układ gwiazd i materii międzygwiezdnej
kwazar — bardzo odległy obiekt we wszechświecie (poza Układem Słonecz-
nym) będący źródłem promieniowania radiowego; nibygwiazda
Układ Słoneczny - zespół ciał niebieskich złożony ze Słońca i obiegających
dokoła niego dziewięciu planet i ich satelitów
pirotechnika - technika sporządzania wyrobów służących do wywoływania
efektów świetlnych i akustycznych (rakiety sygnalizacyjne, ognie sztu-
czne) i do przenoszenia płomienia (lonty)
wszak (przestarzałe) — przecież
Tekst podstawowy
Jednego odkrycia dokonał przez pomyłkę, drugiego przez
przypadek. Zabłądził w Tatrach i wytyczył nową trasę. Po la-
tach, gdy obserwował niebo przez radioteleskop, doliczył się
dwóch planet wokół umarłej gwiazdy zwanej pulsarem. Jeśli
praca radioastronoma jest szukaniem igły w stogu siana, jemu
się udało i nawet się nie pokłuł. Odkrył pierwszy poza Układem
Słonecznym system planetarny. Stara się nie dawać okazji do
zazdrości. Nie lubi porównań z Kopernikiem.
Profesor uwielbia podróże i wiążącą się z nimi pełną podniet
atmosferę. Z konferencji na sympozjum. Z sesji naukowej na wy-
kłady jako uisiting professor. W środku setki godzin spędzonych
w obserwatorium. Nie męczą go te kontrasty stylu życia.
„Stosunek między ludźmi i gwiazdami jest intymny. To nasi
prawdziwi rodzice, choć sobie tego na co dzień nie uzmysławia-
my. Są fabrykami chemicznymi. Żelazo, które mamy w sobie, po-
chodzi z jąder gwiazd. Anglicy to ujmują jeszcze lapidarniej: Je-
steśmy zbudowani z materii gwiezdnej... Z czym porównać pracę
astronoma? Może z archeologiem, który całe życie grzebie w zie-
mi na ogromnym wykopaliskowym terenie, by o pół metra minąć
się z epokowym odkryciem? Wszak latami można omiatać niebo
Rozdział III. Nauka polska — Aleksander Wolszczan
169
teleskopami i wśród galaktyk w przestrzeni o milimetry rozejść
się (na ekranie komputera) z kwazarem lub pulsarem”.
Czy profesor Wolszczan wiedział, gdzie ma szukać? W której
części, a może cząsteczce nieba?
„Z całą pewnością miałem wiele szczęścia. Albo inaczej: było
to połączenie szczęścia z pewną nabytą z czasem umiejętnością
dopomożenia mu troszeczkę... Z doświadczeniem”. W szkole nie
był kujonem. Ani piątkowiczem. Przeszedł przez wszystkie fazy
zbieractwa (znaczki) i niebezpiecznych eksperymentów (pirote-
chnika, konstrukcja rakiet). Miał kilkanaście lat, gdy zafascyno-
wały go góry. Rodzicom (mama Zofia, ojciec Jerzy — profesor eko-
nomii na Politechnice Szczecińskiej), ich subtelnemu, inteligent-
nemu sterowaniu i wzmacnianiu jego naturalnych zaintereso-
wań, zawdzięcza wybór drogi życiowej.
„Popierali moje zainteresowania niebem. W domu było mnó-
stwo książek, także popularna literatura astronomiczna”. Abe-
cadło nieba, czyli układy gwiazd widocznych gołym okiem, Wiel-
ką i Małą Niedźwiedzicę i całą resztę, umiał bezbłędnie wska-
zać, nie mając jeszcze 10 lat. Na Uniwersytecie Toruńskim za-
stanawiał się, czy kontynuować romans z gwiazdami, czy zostać
dziennikarzem.
„Gdy wyjechał, myśleliśmy, że jest stracony na zawsze - mówi
prof. Wilhelmina Jaworowska, 91-letnia nestorka polskich
astronomów. - On tymczasem odniósł sukces i wrócił jako król
pulsarów. Ostatnio przywiózł do Piwnic pod Toruniem dwóch
amerykańskich doktorantów; pracują na polskim teleskopie.
Proszę mi pokazać instytut albo placówkę naukową w kraju, do
której przyjeżdżaliby naukowcy zza oceanu?”
,Astronomia jest ważna nie tylko dlatego, — mówi Aleksander
Wolszczan — że niebo w nocy wygląda pięknie, ale także z przy-
czyn czysto poznawczych. Jesteśmy częścią wszechświata. Musi
być ktoś, kto przypomina, że jesteśmy pyłkiem we wszechświecie
i nie żyjemy w splendid isolation (w doskonałej izolacji). To na-
prawdę ma głęboki sens. Cała ludzkość to statek kosmiczny dry-
fujący pod bardzo cienką, delikatną powłoką zwaną atmosferą.
Gdyby ktoś ją zdmuchnął... nie byłoby nas”.
170 Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
W maju 1982 r. wyjechał na dwuletnie stypendium do Nie-
miec. Ściągnął żonę i trzyletnią Małgosię. Potem otrzymał atrak-
cyjną ofertę pracy w Cornell University. Do tej renomowanej
uczelni należy największy 300-metrowy teleskop świata. Decy-
zję, jaką wtedy podjął, uważa za największe szaleństwo swego
życia. „Wyprowadziliśmy się z Europy na maleńką karaibską
wysepkę, wiedząc o niej tyle, ile dało się wyczytać z artykułu
«National Geographic»”.
W obserwatorium w Arecibo w 1991 r. odkrył pulsar — umie-
rającą gwiazdę. Czy warta jest Nobla? Kto wie... Polskiego Nob-
la, najwyższą nagrodę Komitetu Badań Naukowych, już dostał.
Będzie krążył między Polską i Stanami. „W Ameryce żyje się wy-
godnie, bo tak, jak się chce” — twierdzi. Czego chciałby uniknąć
na przyszłość? „Nudy. Najlepiej być ciągle zmuszanym do galo-
pu”.
z
(Liliana Śnieg-Czapiewska, Aleksander Wolszczan. Pyłek
we wszechś wiecie, „Twój Styl” nr 12,1997, s. 154-158)
Sprawdź, czy rozumiesz:
- podnieta, dryfować, obserwatorium, jądro, wykopaliska, kujon, piątkowicz,
doktorant, galop;
— lapidarny / lapidarnie, sympozjum;
— szukanie igły w stogu siana, widoczny gołym okiem, stracony na zawsze,
nabyty z czasem, szleństwo życia, głęboki sens;
— minąć się z czymś, zrobić coś przez pomyłkę, zrobić coś przez przypadek, do-
konać odkrycia, nie dawać okazji do czegoś, zawdzięczać komuś coś, podjąć
decyzję, uniknąć czegoś, uzmysłowić sobie coś, być zmuszonym do czegoś, coś
fascynuje kogoś.
Ćwiczenia na rozumienie tekstu
I. Proszę dokończyć podane zdania:
1. Aleksander Wolszczan dokonał odkrycia
2. Pracę astronoma można porównać z
3. Rodzice profesora popierali jego ......... • • •
4. A.Wolszczan nie mając jeszcze 10 lat potrafił.......
5. Profesor Jaworowska obawiała się, że
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
171
6. Astronomia przypomina nam o tym, że...............................
7. A.Wolszczan przywiózł do Torunia..................................
8. Za największe szaleństwo swojego życia prof. Wolszczan uważa......
9. Za swoje odkrycie profesor otrzymał...............................
10. Profesorowi odpowiada życie w Ameryce, ponieważ .................
II. Proszę odpowiedzieć na pytania:
1. Co to są pulsary?
2. Jaki wpływ na karierę A.Wolszczana miał wyjazd za granicę?
3. Jaki jest, zdaniem prof. Wolszczana, sens badań naukowych w dziedzinie
astronomii?
4. Jakie cechy osobowości Wolszczana ujawnia przeczytany tekst?
5. W jaki sposób dochodzi się do wielkich odkryć w dziedzinie astronomii?
III. Proszę zastąpić podkreślone w zdaniach elementy wyrazami
z podanej listy, użytymi w odpowiedniej formie: sympozjum, kujon, in-
tymny, renomowany, podnieta, nestor.
1. Pragnienie zdobycia sławy było dla niego zawsze zachętą do wytrwałej pracy.
2. Zwykle nie cenimy studentów, którzy uczą się wszystkiego na pamięć.
3. Skończyłam cieszącą się uznaniem szkołę.
4. Wszyscy naukowcy zajmujący się badaniem Marsa wzięli udział w dyskusji
naukowej.
5. Gustaw Holoubek jest jednym z najstarszych aktorów polskiej sceny.
6. Pamiętniki zawierały wiele szczegółów na temat osobistych kontaktów au-
torki ze znanym politykiem.
IV. Proszę podać antonimy podanych wyrazów:
1) lapidarny —................
2) subtelny —.................
3) bezbłędnie —...............
4) część —....................
5) wzmocnienie — .............
6) atrakcyjny —...............
7) piątkowicz —...............
8) literatura popularna —.....
172
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
Ćwiczenia utrwalające
I. Proszę połączyć nazwy z kolumny A z odpowiednimi określeniami
ogólnymi z kolumny B:
A B
Układ Słoneczny
Wielka Niedźwiedzica
Mars
gwiazdozbiór
gwiazda
satelita
Gwiazda Polarna planeta
Księżyc galaktyka
II. Proszę przekształcić podane zdania, używając zwrotów podanych
w nawiasach:
1. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że między ludźmi i gwiazdami istnieje
bliska więź, (uzmysławiać sobie)
2. Od dzieciństwa interesowałem się obcymi cywilizacjami, (fascynować)
3. Dzięki moim przyjaciołom udało mi się zdobyć autograf Stanisława Lema,
(zawdzięczać)
4. Do jednego z ważnych odkryć Wolszczana doszło przez przypadek, (dpko-
nać odkrycia)
5. A. Wolszczan nie musiał wyjeżdżać za granicę; był to jego świadomy wybór,
(być zmuszonym do)
6. Wynalazca, który nie chwali się wszędzie swoimi odkryciami, nie powodu-
je, że inni mu zazdroszczą, (nie dawać okazji do)
7. To odkrycie zasługuje na Nagrodę Nobla, (jest warte)
III. Proszę odpowiednio połączyć wyrazy z kolumn A i B:
A
sesja
system
umarła
epokowe
niebezpieczny
droga
atrakcyjna
styl
B
oferta
eksperyment
naukowa
życia
życiowa
odkrycie
gwiazda
planetarny
Proszę dopisać po dwa określenia do podanych czasowników:
1) uniknąć.....................................
2) odnieść...................................
3) podjąć............................................
4)odkryć ................................
Rozdział III. Nauka polska — Aleksander Wolszczan
173
5) otrzymać........................................................
6) wytyczyć........................................................
7) szukać..........................................................
8) popierać........................................................
9) wskazać.........................................................
10) kontynuować....................................................
11) zdmuchnąć......................................................
V. W poniższych zdaniach proszę uzupełnić wyrażenia i zwroty ele-
mentami z podanej listy: głęboki, stracony, gołym, w stogu, szaleństwo, cza-
sem, minął się.
1. Mała Niedźwiedzica jest widoczna..................okiem.
2. Wyprawa na biegun południowy to było........................mojego
życia.
3. Nabyta z......................rutyna spowodowała, że praca zaczęła go
nudzić.
4. Odkąd zajął się zarabianiem pieniędzy, był...................na zaw-
sze dla nauki.
5. Jan..........................z powołaniem; mimo wybitnych zdolności
aktorskich został policjantem.
6. Ich cierpienie miało ......................sens, pozwalało lepiej pojąć
istotę człowieczeństwa.
7. Bez znajomości nazwiska autora, poszukiwania tego cytatu przypominają
szukanie igły ......................siana.
Ćwiczenia konwersacyjne
1. W jaki sposób rodzice mogą wpływać na rozwój umysłowy dziecka?
2. Badania Kosmosu - marnowanie pieniędzy czy szansa dla ludzkości?
3. Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który chce zrobić karierę nauko-
wą?
4. Proszę opowiedzieć o ludziach nauki pochodzących z Pana/ Pani kraju, któ-
rzy osiągnęli sukces za granicą.
5. Jakich zna Pan/ Pani autorów książek science fiction? Czy lubi Pan/ Pani
literaturę tego typu?
6. Proszę dokonać interpretacji wiersza Wisławy Szymborskiej Może to wszystko:
Może to wszystko
dzieje się w laboratorium?
Pod jedną lampą w dzień
i miliardami w nocy?
Może jesteśmy pokolenie próbne?
Przesypywani z naczynia w naczynie,
174
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
potrząsani w retortach
obserwowani czymś więcej niż okiem,
każdy z osobna
brany na koniec w szczypczyki?
Może inaczej:
żadnych interwencji?
Zmiany zachodzą same
zgodnie z planem?
Igła wykresu rysuje pomału
przewidziane zygzaki?
Może jak dotąd nic w nas ciekawego?
Monitory kontrolne włączane są rzadko?
Tylko gdy wojna i to raczej duża,
niektóre wzloty ponad grudkę Ziemi,
czy pokaźne wędrówki z punktu A do B?
Może przeciwnie:
gustują tam wyłącznie w epizodach?
Oto mała dziewczynka na wielkim ekranie
przyszywa sobie guzik do rękawa.
Czujniki pogwizdują,
personel się zbiega.
Ach cóż to za istotka
z bijącym w środku serduszkiem!
Jaka wdzięczna powaga
w przewlekaniu nitki!
Ktoś woła w uniesieniu:
Zawiadomić Szefa,
niech przyjdzie i sam popatrzy!
Teksty uzupełniające
Czesław Miłosz
%
PRZYPOWIEŚĆ O MAKU
Na ziarnku maku stoi mały dom.
Pieski szczekają na księżyc makowy
I nigdy jeszcze tym makowym psom,
Ze jest świat większy, nie przyszło do głowy.
Ziemia to ziarnko — naprawdę nic więcej,
A inne ziarnka - planety i gwiazdy.
A choć ich będzie chyba sto tysięcy,
Domek z ogrodem może stać na każdej.
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
175
Wszystko w makówce. Mak rośnie w ogrodzie,
Dzieci biegają i mak się kołysze.
A wieczorami, o księżyca wschodzie
Psy gdzieś szczekają, to głośniej, to ciszej.
(z tomu Ocalenie 1945)
EWOLUCJA GWIAZD
Długość życia gwiazd dochodzi nawet do kilkudziesięciu lub kilkuset mi-
liardów lat, więc naukowcy nie są w stanie śledzić życia żadnej z nich od mo-
mentu narodzin do śmierci. Wiele mogą się jednak dowiedzieć na podstawie
obserwacji gwiazd znajdujących się w różnych stadiach rozwoju. W ten sposób
zdołali opisać ewolucję typowej gwiazdy - jej narodziny z mgławicy pyłów
i gazów, jej młodość, wiek dojrzały, starość, aż w końcu śmierć, która potrafi
być niezwykle widowiskowa.
Ewolucja tych ciał niebieskich nie zawsze przebiega w identyczny sposób.
Uzależniona jest przede wszystkim od masy: największe gwiazdy świecą naj-
jaśniej, a ich koniec jest bardziej spektakularny. Te o przeciętnej masie nie
świecą tak intensywnie, jednak żyją o wiele dłużej i wygasają łagodniej. Nato-
miast gwiazdy najlżejsze, których blask jest ledwo zauważalny, potrafią prze-
żyć nawet setki miliardów lat.
NARODZINY GWIAZDY
Gwiazda bierze swój początek z mgławicy, czyli chmury pyłów i gazów,
wśród których znajduje się przede wszystkim wodór. Na początku mgławica
zaczyna zbijać się w bryłę. Do dziś nie udało się ustalić, jaka jest tego kon-
kretna przyczyna. Z biegiem czasu obłok kurczy się, pod wpływem grawitacji,
natomiast cząsteczki zbliżają się do siebie i ulegają kondensacji. Masa gwiaz-
dy stale się powiększa. Na tym pierwszym etapie ewolucji energia grawitacyj-
na kondensujących się cząsteczek zmienia się w energię cieplną. W wyniku
tego procesu rozgrzana materia zaczyna świecić. W tym momencie powstaje
protogwiazda. Najwyższa temperatura oraz największe stężenie masy panuje
w samym środku, czyli w jądrze. Gdy temperatura osiągnie 10 min st. Celsju-
sza, rozpoczyna się reakcja termojądrowa. Jądra atomów wodoru ulegają syn-
tezie i formują jądra atomów helu. W trakcie tej reakcji wyzwalają się nie-
wyobrażalne ilości energii, która promieniuje na powierzchnię. Energia ta
wysyłana jest przez gwiazdę w postaci światła i ciepła. W rezultacie proto-
gwiaza staje się gwiazdą.
Zapasy wodoru gwiazd „wystarczają” na ok. 10 miliardów lat. W wyniku
spalania wodór stopniowo przekształca się w hel. Gdy wyczerpuje się wodór,
reakcja spalania ustaje oraz wyczerpuje się źródło ciepła zapobiegającego cał-
176 _______Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
kowitej kondensacji materii, czyli zapadania się pod wpływem grawitacji.
W dalszych reakcjach syntezy hel przekształca się w jeszcze cięższy węgiel
oraz wydziela się energia, która pozwala gwieździe świecić przez kolejne 100
milionów lat. W momencie wypalenia się helu reakcje termojądrowe ustają,
a sama gwiazda kurczy się pod wpływem grawitacji do rozmiarów zbliżonych
do Ziemi i stopniowo wygasa.
Życie gwiazdy o masie, np. pięciokrotnie wyższej od Słońca, jest krótsze
i przebiega w inny sposób. W wyniku syntezy węgla powstają pierwiastki
cięższe, między innymi żelazo. Gwiazda powiększa swą objętość nawet kilka-
set razy, zmieniając się w tak zwanego „nadolbrzyma”.
Procesy wyzwalające ciepło i światło ustają nagle, jądro gwiazdy zapada
się w ciągu kilku sekund. Zapadnięcie się jądra, z kolei, produkuje niewyob-
rażalne ilości nowej energii, która gwałtownie rozsadza część skondensowa-
nego jądra. To spektakularne zjawisko daje początek nowej formacji o nazwie
„supernowa”. Do rzadkości należy okazja zaobserwowania „supernowej” -
przeważnie są one zbyt małe lub zbyt daleko położone. W 1987 roku, w są-
siedniej galaktyce — Wielkim Obłoku Magellana — można było gołym okiem
zaobserwować „supernową”, która przez chwilę była miliard razy jaśniejsza
niż Słońce.
Jądro „nadolbrzyma” zapada się w bryłę o średnicy od 10 do 20 tysięcy ki-
lometrów. Jest ona niewyobrażalnie gęsta, a jej objętość odpowiadająca jednej
łyżeczce do herbaty może ważyć nawet 100 milionów ton! Na masę takiej bry-
ły składa się masa neutronów, i dlatego gwiazda taka nosi nazwę gwiazdy
neutronowej. Młoda gwiazda neutronowa charakteryzuje się bardzo wysokim
namagnesowaniem i szybko wiruje wokół własnej osi. Dookoła niej tworzy się
silne pole elektromagnetyczne, z którego biegunów wysyłane są fale radiowe
oraz inne promieniowanie. Promienie biegną w kosmos, zataczając kręgi po-
wodowane ruchem wirowym gwiazdy. Z Ziemi można je zaobserwować za po-
mocą radioteleskopów, jako krótkotrwałe regularne błyski. Ich obecność uka-
zuje się nam jako promieniowanie pulsujące; stąd gwiazdy te zostały ochrz-
czone mianem pulsarów.
Pierwsze pulsary zlokalizowano poprzez odczytanie wysyłanych przez nie
fal radiowych. Później jednak odkryto pulsary emitujące światło, a także pro-
mienie X. Pierwszy poznany przez człowieka pulsar emitujący światło zaob-
serwowano w mgławicy o nazwie Krab. Ciało to jest pozostałością po „super-
nowej , która pojawiła się w roku 1054. Jego światło pulsuje z częstotliwością
około 30 razy na sekundę.
Największe gwiazdy mogą skończyć jako „czarne dziury”, czyli obiekty tak
gęste, że wytwarzana przez nie grawitacja pochłania nawet promienie świetlne.
(„Świat Wiedzy” nr 29/97)
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
177
ŁOWCY PLANET
PIOTR CIEŚLIŃSKI: Siedem lat temu odkrył Pan pierwsze planety poza Ukła-
dem Słonecznym. Krążą wokół supergęstej gwiazdy neutronowej, tzw. pulsara.
Potem nastąpiła lawina nowych odkryć. Znamy już ponad 20 pozasłonecznych
planet. To Pan ruszył tę lawinę.
ALEKSANDER WOLSZCZAN: Wyobrażam sobie, że to moje odkrycie spełniło
funkcję kopniaka w kierunku intensywniejszej pracy. Wynikała z niego naty-
chmiastowa konkluzja, że jeśli można znaleźć planety wokół gwiazdy neutro-
nowej, której ewolucja jest dość skomplikowana i gwałtowna, to nie ma naj-
mniejszego powodu, żeby ich nie było wokół normalnych gwiazd.
Pulsar powstaje w wyniku eksplozji supernowej. Jak to możliwe, że planety
mogły przetrzymać taką katastrofę?
A.W. Nie ulega wątpliwości, że utrzymanie czy też utworzenie planet wokół
pulsara jest dużo trudniejsze niż w otoczeniu normalnej gwiazdy, gdzie właś-
ciwie przez długie, długie miliardy lat nic się nie dzieje, jest mnóstwo czasu,
żeby najrozmaitsze rzeczy mogły powstać. Moje odkrycie pokazało, że planety
mogą się tworzyć wokół najdziwniejszych typów gwiazd, że to mechanizm rze-
czywiście bardzo uniwersalny.
Przed Pańskim odkryciem jednak wszelkie próby znalezienia innych ukła-
dów planetarnych kończyły się niepowodzeniem. Wprawdzie z teoretycznych
rozważań wynikało, że w naszej Galaktyce powinno być mrowie planet, lecz
w teleskopach nie potrafiono dopatrzeć się ani jednej.
A.W. Dopiero ostatnio nasze przyrządy osiągnęły precyzję konieczną do od-
krywania odległych planet [...] Innym problemem był nasz kochany antropo-
centryzm, to znaczy przekonanie, że inne układy planetarne muszą być dość
podobne do naszego własnego. To okazało się dramatyczną nieprawdą.
Ale Pana odkrycie jeszcze wcale na to nie wskazywało. Odkryty przez Pana
układ planet jest zadziwiająco podobny do naszego, pomijając to, że towarzy-
szy martwej gwieździe. Mówił Pan nawet kilka lat temu, że jesteśmy na tropie
planu, według którego natura rodzi planety.
A.W. Tak. Moje planety pulsarowe to właściwie przeskalowana, pomniej-
szona kopia naszego Układu Słonecznego. Orbity planet są prawie kołowe,
jak w naszym układzie. Jedna z planet jest taka jak Księżyc. Dwie pozostałe
mają masy trzy, cztery razy większe od Ziemi. Nawet rozkład mas jest podob-
ny. Pierwsza planeta jest najmniejsza, a te dwie następne — tak jak u nas We-
nus i Ziemia — są nieco większe. Co najważniejsze, stosunki odległości planet
od pulsara są niemal takie jak w naszym układzie. Gdyby tylko wyrzucić
martwego pulsara i wstawić tam normalną gwiazdę, podobną do Słońca, była-
by to supersensacja; układ planetarny prawie taki jak nasz [...]
Czyli wśród dotychczas odkrytych nowych układów nie ma drugiej Ziemi?
A.W. Nie ma śladu planety podobnej do Ziemi. I co więcej, nie znaleźliśmy
dotychczas takiego układu planetarnego, o którym moglibyśmy powiedzieć:
178
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
planety ziemskie tam są, tylko ich jeszcze nie widzimy, ponieważ nie możemy
dokonać ostatecznie dokładnych obserwacji. Przed nami ciągle stoi zadanie
znalezienia takiego układu, w którym — nawet jeśli nie będzie w nim z począt-
ku widać małych planet ziemskich - to planety olbrzymy będą się poruszać
tak jak w naszym układzie...
...i nie będą wyrzucać małych planet w kosmos. Jednak dość pesymistycz-
nie to brzmi. Z jednej strony - w końcu znaleźliśmy inne układy planetarne,
a z drugiej - małe są szanse na znalezienie układu podobnego do naszego,
a zatem życia nam podobnego.
A.W. Ostatnie odkrycia niekoniecznie świadczą o tym, że już nic więcej nie
znajdziemy. W dużej mierze są one efektem selekcji, ograniczeń instrumen-
talnych. Nie popadałbym w desperację i pesymizm, twierdząc, że nasz Układ
Słoneczny jest unikatem. Na to jeszcze jest o wiele za wcześnie. Ponadto ol-
brzymie planety gazowe mogą mieć księżyce typu ziemskiego, a tam może być
życie [...]
Planety Wolszczana (wokół pulsara PSR + 12)
planeta A B C
masa 0,015 3,4 2,8
(ułamek masy Ziemi) promień orbity 0,19 0,36 0,47
(ułamek orbity Ziemi) okres obiegu (dni) 25,34 66,54 98,22
(fragmenty wywiadu Piotra Cieślińskiego z Aleksandrem
Wolszczanem, Magazyn „Gazety Wyborczej” nr 41(345),
1999, s. 29-31)
OKRUCH W KOSMOSIE
Pomiędzy Marsem a Jowiszem krąży Lem. Trzy lata temu Międzynarodo-
wa Unia Astronomiczna nazwała tak nowo odkrytą planetoidę w dowód uzna-
nia dla Stanisława Lema.
Uchodzi za najpoczytniejszego polskiego pisarza. Jest autorem 48 książek,
przetłumaczonych na 40 języków i wydanych w 30 milionach egzemplarzy na
całym świecie. Znawcy twierdzą, że liczbą wydań, nakładów i przekładów
prześcignął nawet klasyka literatury Henryka Sienkiewicza. Takiego sukcesu
wydawniczego nie osiągnęli ani Miłosz, ani Szymborska.
Już samo wyliczenie jego utworów może przysporzyć niemałych trudności.
Wśród najbardziej znanych są między innymi Astronauci, którzy od razu przy-
nieśli mu sławę, Obłok Magellana, równie głośny, choć uważany przez autora za
nazbyt cukierkowy, znakomite Dzienniki gwiazdowe i Solaris, ponadto Bajki
robotów i Opowieści o pilocie Pirxie, włączone do lektur szkolnych.
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
179
Lem wkroczył na kosmiczne szlaki z dziecinną łatwością, wyprawiając swo-
ich bohaterów w przestrzeń międzyplanetarną i to w latach, kiedy loty załogowe
w Kosmos wydawały się czymś abstrakcyjnym, podobnie jak wysłanie na orbitę
sztucznego satelity Ziemi.
Indagowany, dlaczego zajął się fantastyką, powiedział: „Nie ma na to odpo-
wiedzi. Tak jak nie ma odpowiedzi na inne pytanie: dlaczego lubi się zupę
grochową, a nie ogórkową?”.
Okrzyknięty „papieżem literatury fantastycznonaukowej”, zerwał z nią
w 1988 r. i poświęcił się pisaniu rozpraw filozoficznych i felietonów. [...] —
Trudno zdefiniować Lema jako filozofa, gdyż filozofia nie jest nauką ścisłą,
ale jego poglądy filozoficzne są wysokiego lotu - padały pochlebne opinie.
To fakt. Dzisiaj ludzie częściej pytają w księgarniach o książki Lema na te-
mat przyszłości świata i ludzkości niż o jego powieści fantastyczne. Z niezwy-
kłą łatwością porusza się w takich dziedzinach, jak psychologia, matematyka,
fizyka, cybernetyka, genetyka, biologia, informatyka czy psychotronika.
— Wszelkie próby ogarnięcia wielkości Stanisława Lema — stwierdził jeden
z krytyków — z góry są skazane na niepowodzenie. To jeden z największych
fenomenów literackich drugiej połowy XX wieku i gdyby nie wyjątkowa inte-
lektualna skleroza akademickich środowisk, dawno już powinien dostać lite-
racką Nagrodę Nobla. — Paradoksalnie, Lem jest lepiej znany w świecie niż
w ojczystym kraju. Wiele osób, z którymi rozmawiam, twierdzi, że zgorzkniał
na starość, odciął się od licznych przyjaciół, czuje się rozczarowany.
W jednym z wywiadów mistrz skwitował to z żalem: — W Niemczech fun-
kcjonuję w encyklopedii jako filozof, jestem tam bardziej popularny niż w kra-
ju. W Rosji czytają mnie naukowcy, a w Polsce uchodzę za pisarza dla dzieci.
Może Stanisław Lem trochę przesadza? Rok temu otrzymał honorowe oby-
watelstwo miasta Krakowa, przyznano mu tytuł doktora honoris causa na
Politechnice Wrocławskiej oraz na Uniwersytecie Opolskim, a także order Or-
ła Białego, dzięki czemu znalazł się w jednym szeregu z takimi osobistościa-
mi, jak brytyjska królowa Elżbieta II oraz prezydent Francji Jacques Chirac,
uhonorowanymi wcześniej [...]
— Jako człowiek jest równie ciekawy jak cała jego twórczość — słyszę od
znajomych pisarza. — Uderzająco inteligentny, nieco złośliwy, a przy tym nie-
zwykle oryginalny i barwny. To postać fascynująca, lecz nieco chimeryczna —
ostrzegają ci, którzy nie mają z nim łatwego życia. Potrafi być subtelny i cza-
rujący w kontaktach z ludźmi, ale bywa również brutalny w głoszeniu swoich
przemyśleń. O polskiej fantastyce wyraził się bez ogródek, że w porównaniu
z amerykańską wygląda jak wóz drabiniasty przy chevrolecie, czym zraził so-
bie całe środowisko. Z kolei amerykańskim pisarzom tego nurtu zarzucił gra-
fomanię, przez co karnie został usunięty ze stowarzyszenia Science Fiction
Writers of America, którego był hołubionym członkiem.
— Napisałem kiedyś o Lemie, że to geniusz naszej epoki. Jego niezwykłość
polega na tym, że w fabularnej formie przedstawia zasadnicze dla bytu czło-
wieka problemy filozoficzne. Nawet najbardziej literacki utwór, jakim jest So-
180
Rozdział III. Nauka polska - Aleksander Wolszczan
laris, zawiera ogromny ładunek filozoficzny, do dziś aktualny. Można porów-
nać Lema z Hawkingiem, genialnym brytyjskim kosmologiem, określanym
mianem „następcy Einsteina”. Po przeczytaniu książek Hawkinga, wszystko
kurczy się do rozmiaru ziarnka piasku, nasze problemy, nasz gatunek czy na-
wet cała Ziemia. Podobnie jest u Lema, którego interesują rzeczy ostateczne:
Wszechświat, czas, przemijanie. Obaj stworzyli nowy obraz świata — mówi
Adam Hollanek, pisarz i przyjaciel Lema z młodości [...]
(Elżbieta Pawełek, Okruch w Kosmosie, „Pan? 7(94], 1998)
KLUCZ DO ĆWICZEŃ
Rozdział I: POLSKA
1. Polska:
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
II: 1) szlaki handlowe, 2) „Czarną Madonną”, 3) złotego wieku, 4) epos na-
rodowy, 5) Komisja Edukacji Narodowej, 6) Bałtykiem a Karpatami.
III: Nazwy geograficzne: San, Wisła, Karpaty; ukształtowanie terenu: nizi-
na, przełęcz, dolina, góry; kierunek świata: wschód, zachód, południe, północ.
IV: 1) zdawać sobie sprawę, 2) nie ma w sobie nic z, 3) przypadła rola,
4) na pierwszy rzut oka, 5) z natury rzeczy.
Ćwiczenia utrwalające:
I 1.: a) ubiór, b) trzymać, c) jantar, d) opiekunka, e) szczyt, f) epopeja,
g) kawałek, h) odrodzenie, i) szkolnictwo, j) widok.
I 2.: a) zachód, b) anioł, c) wolność, d) patriotyczny, e) tubylec.
II : 1) Tatar, 2) gotyk, 3) epoka, 4) Bizancjum, 5) renesans, 6) Magdeburg,
7) Jagiełło, 8) barok, 9) Wawel, 10) Częstochowa.
III : 1) stosowało, 2) zawdzięcza, 3) uchwalił, 4) zapożyczyła, 5) stało się.
IV: 1) po łacinie, 2) po szlachecku, 3) po niemiecku, 4) po ojcowsku, 5) po
turecku.
2. Kraków:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1) aleję parkową - Planty, 2) kopce, 3) hejnał, 4) dzwon „Zygmunt”,
5) Leonarda da Vinci i Rembrandta.
II. : Kościół Mariacki, uczta Wierzynka, ołtarz Wita Stwosza, wzgórze wa-
welskie, arras wawelski, dzwon Zygmunta, Rynek Główny, Akademia Krakow-
ska, Skarbiec Koronny, Kazimierz Wielki.
III: 1) XVI w., 2) XIII w., 3) XI w., 4) XIV w., 5) XVI/XVII w.
IV: 1) panować, rządzić, 2) wówczas, 3) kiedyś, 4) podobno, 5) radny.
V: 1) ucztować, 2) przełożonego, 3) z pewnością, na pewno, 4) pozostałości,
5) znajduje się.
Z
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) formę, 2) obiadem, 3) klejnotami, 4) niechęcią, 5) galerię sztuki,
6) wzrostem, 7) państwem, 8) wyniki, 9) syna, 10) wroga.
II: 1) ustępować klasą, 2) robić coś na siłę, 3) dziejowa pomyłka, 4) nadać
kształt, 5) jeden jedyny.
182
Klucz do ćwiczeń
III: 1) przed + romański, 2) do + rok, 3) pod + ziemia, 4) bez + cena, 5) bez
+ podstawa, 5) bez + prawo.
IV: 1) Szewczyk nadział baranią skórę siarką i smołą, 2) Otton III podaro-
wał Bolesławowi Chrobremu włócznię św. Maurycego, 3) Słynny ołtarz dla
kościoła Mariackiego wyrzeźbił Wit Stwosz, 4) Biesiadujący u Mikołaja Wie-
rzynka władcy nie zorganizowali krucjaty przeciwko Turkom, 5) Muzeum
Czartoryskich przechowuje Damę z gronostajem Leonarda da Vinci, 6) Dziel-
ny szewczyk pokonał smoka wawelskiego, 7) Trębacz co godzinę gra hejnał
mariacki.
V: 1) w zamku, 2) z naszym uniwersytetem, 3) w wynajętym pokoju,
4) swoje popisowe danie, 5) krzyk kobiety, 6) ludziom.
3. Warszawa:
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1) TAK, 2) TAK, 3) NIE, 4) NIE, 5) TAK.
III: 1) trzykrotnie, 2) nagle, 3) ochoczo, 4) niezwykle, 5) obfity, 6) Stare
Miasto, 7) ku czci, 8) w pewnej mierze, w pewnym stopniu, 9) ten.
IV: 1) plotka, 2) z zapałem, 3) świeckie, 4) przepowiedni, 5) nieprzyjaciela.
V: 1) walka wręcz, 2) następca tronu, 3) rzuca się w oczy, 4) znalazł się
w opresji, 5) wysadzić w powietrze.
Z
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) konać, 2) pokonać, 3) brać, 4) wiać, 5) wystawić, 6) obowiązywać,
7) uszkodzić, 8) iść, 9) odeprzeć, 10) należeć.
II: 1) zagrzewać do walki, 2) obdarzyć zaufaniem, 3) przyczynić się do zwy-
cięstwa, 4) wyróżniać się wyglądem, 5) stanowić wzór.
III: każdemu, kolumnie, króla, myślami, Szwecji, Litwy, elekcji, dróg, mo-
narchy, przyczynę, Wawelu, stolicą, państwa, Zamku Warszawskim, tronie,
cech, godziny, historii.
Z
Ćwiczenia konwersacyjne:
VI: 1) Canaletto — pejzażysta XVIII-wiecznej Warszawy, 2) Stefan Sta-
rzyński - prezydent Warszawy, kierował obroną miasta w r. 1939, 3) Krzy-
sztof Kamil Baczyński — poeta, zginął w powstaniu warszawskim w r. 1944,
4) Bolesław Prus - pisarz, utrwalił obraz Warszawy 2 poł. XIX w., 5) Jan Ki-
liński - szewc, przywódca w insurekcji warszawskiej w 1794 r.
4. Lublin:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1. a), 2. c), 3. a), 4. b), 5. a).
II. 1) odrodzenia, 2) wieku, 3) centrum, 4) werdyktu, 5) biedna, 6) rywali*
zować.
III. 1) w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą; 2) w Lublinie, w kościele św. Trój-
cy; 3) w Puławach; 4) na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim.
Klucz do ćwiczeń
183
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) technikum, 2) rynek, 3) ulica, 4) fresk, 5) katedra.
II: 1) dała, 2) postanowień, 3) przeżywał, 4) pierwotne, 5) godnych.
III: 1) miejsce schronienia, 2) skrzyżowanie dróg, 3) ślady osadnictwa,
4) siedziba Trybunału, 5) elegancja renesansu, 6) centrum Polski, 7) rzesze
turystów.
IV: 1) swojego zastępcę, 2) kamiennym obeliskiem, 3) wiedzę, 4) wcześniej-
sze dane, 5) zagranicznymi przedsiębiorstwami, 6) surowy wyrok, 7) korzyst-
ną umowę.
Rozdział II: SYMBOLE NARODOWE
1. Godło:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1. b), 2. a), 3. c), 4. c), 5. b), 6. a), 7. a) c), 8. b).
II: 1) renesans, 2) flaga, sztandar, 3) zwyczaj, tradycja, 4) kronikarz, 5) ob-
raz, 6) kolor, 7) zwykle, 8) miasto.
III: 1) prawie, 2) nieprzerwanie, w sposób ciągły, 3) od bardzo dawna,
4) dla upamiętnienia czegoś na zawsze, 5) miejsce bitwy.
IV: 1) dynastia piastowska, 2) wartości moralne, 3) plemiona pogańskie,
4) siły zbrojne, 5) symbole narodowe, 6) okupacja hitlerowska, 7) suweren-
ność państwowa, 8) pieczęć królewska, 9) mundur wojskowy, 10) gród warow-
ny, 11) królowie elekcyjni.
V: 1) godło Polski — szpony, orzeł, dziób, skrzydła, korona; 2) wojskowość -
proporzec, mundur, oddział, żołnierz, pole walki; państwo — niepodległość, su-
werenność, społeczeństwo, dynastia, order.
Z
Ćwiczenia utrwalające:
1:1) biel, 2) brąz, 3) złoto, 4) szarość, 5) czerwień, 6) czerń, 7) żółć, 8) róż.
II: 1) srebrny, pióra, 2) dzieje, pisać, 3) życie, dawać, 4) jeden, znaczyć,
5) stary, żyć.
IV: za panowania, w czasach, ówczesnego, od tej pory.
2. Flaga:
z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
II: 1) reguły, 2) agresor, 3) zdobycz, 4) różny, 5) odpowiednio, stosownie.
III: 1) strata, 2) wolność, 3) klęska, 4) prosty, łatwy, 5) łagodny, 6) ogólnie.
IV: A — 1) nieodłączny element, 2) doniosłe wydarzenie, 3) dogodne warun-
ki, 4) ostateczny kształt, 5) narodowe barwy, 6) wiarygodne świadectwo.
B — 1) zryw niepodległościowy, 2) ruch wyzwoleńczy, 3) przedstawiciel-
stwo dyplomatyczne, 4) tarcza herbowa, 5) bandera handlowa, 6) zasady he-
raldyczne.
184
Klucz do ćwiczeń
Ćwiczenia utrwalające: v • >
I: 1) dwukolorowy, 2) bojowo-rozpoznawczy, 3) wiarygodny, 4) biało-czer-
wony, 5) wczesnośredniowieczny, 6) jasnoniebieski, 7) polsko-angielski,
8) prawdopodobny, 9) narodowowyzwoleńczy, 10) niebiesko-biało-czerwona.
II: 1) doniosłe wydarzenie, 2) kształt ostateczny, 3) dawać pierwszeństwo,
4) wchodzić w użycie, 5) podnieść do rangi.
3. Hymn:
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 3 - 1795 r.; 4 - styczeń 1797 r.; 6 - lipiec 1797 r.; 1 - czasy zaborów,
1795-1918 r.; 5 - 1927 r.; 2 - 1997 r.
II: 1) Jan Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki; 2) powstanie listopadowe
(1830 r.), Wiosna Ludów (1848 r.), powstanie styczniowe (1863 r.); 3) Napole-
on Bonaparte, Jan Henryk Dąbrowski, Stefan Czarniecki; 4) Tadeusz Kościu-
szko, Adam Mickiewicz; 5) Bogurodzica, Gaudę Mater Poloniae, Rota, Marsz
Pierwszej Brygady i inne.
III: 1) zrywem niepodległościowym, 2) w obawie przed, 3) wyszły spod pió-
ra, 4) podjęli walkę, 5) nie było sposobu, 6) wywarł największe wrażenie.
z
Ćwiczenia utrwalające:
II: 1) państwowy, 2) osiągnięcie, 3) podarować, 4) tajny, 5) karczma,
6) uchodźstwo, 7) marazm, 8) przywódca, wódz, 9) radość, zachwyt, 10) atmo-
sfera.
II I: 2) powstaniec — powstańczy, 3) legionista — legionowy, 4) emigrant -
emigracyjny, 5) dowódca — dowódczy, 6) patriota — patriotyczny, 7) zwycięzca
— zwycięski.
IV: 1) po ośmiuset latach, 2) przez sto dwadzieścia trzy lata, 3) dwusetna
rocznica, 4) z tysiącem żołnierzy, 5) przed dwustu laty.
4. Język polski:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1. - NIE, 2. - NIE, 3. - TAK, 4. - NIE, 5. - TAK
II: 1. c), 2. a), 3. c), 4. b), 5. c).
III. 1) język polski, 2) ogólnonarodowa odmiana języka, 3) polskich diale-
któw z terenów Małopolski, Wielkopolski i Mazowsza, 4) kaszubskie i góral-
skie, 5) wykształceniu różnych stylów języka
IV. 1) budować, 2) podstawy, 3) odmiana, 4) pisownia, 5) tłumaczenie, 6)
lingwista.
Z
Ćwiczenia utrwalające:
I. 1) plemienia, 2) kroniki, 3) piśmiennictwa, 4) zręby, 5) mniejszości naro-
dowych.
II. tworzyć zręby, mówić gwarą, posługiwać się językiem, odegrać rolę, zre-
formować ortografię.
i
Klucz do ćwiczeń
185
Rozdział III: NAUKA POLSKA
1. Akademia Krakowska:
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1) Kazimierz Wielki dnia 12 maja 1364 roku, 2) prawa, medycyny i nauk
wyzwolonych, 3) Jadwiga i Władysław Jagiełło, 4) bakałarza, magistra, 5) re-
ktor, studentów,6) tabard czyli toga i biret, 7) zimowe i letnie, 8) wykłady, re-
petytoria.
II: 1) magistrant, 2) wykłady, 3) promotor, 4) repetytoria, 5) wydziały.
III: przywileje — 1., 2., 5., 7., 8., 10; zakazy — 3., 4., 6., 9.
IV: 1) uczeń, 2) student, 3) akademik, internat,4) zaleta, 5) magister, 6) re-
stauracja.
V: 1) dom opieki dla ciężko chorych, 2) związek kilku dużych przedsię-
biorstw, 3) człowiek bez doświadczenia, 4) najwyższy tytuł naukowy lub zwy-
czajowe określenie nauczyciela szkoły średniej, 5) najstarszy mężczyzna w ro-
dzie lub sportowiec, który ukończył 18 lat, 6) tytuł rzemieślniczy; tytuł stoso-
wany także wobec uznanych artystów i sportowców.
Z
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) rektorzy, 2) żacy, 3) profesorowie lub profesorzy, 4) magistrowie lub
magistrzy, 5) mistrzowie.
II: 1) przekazać prawa do czegoś na inną osobę, 2) przywrócić do poprzed-
niego stanu, 3) wyrównywać straty; wynagradzać krzywdy, 4) uprawnienia
organu państwa do rozstrzygania spornych spraw, 5) wtrącać się do jakiejś
sprawy; pośredniczyć, wstawiać się za kimś.
III: 1) o stanowisko dyrektora, 2) przeciwko ograniczeniu wolności, 3) na
utratę zdrowia, 4) o własną karierę, 5) o winie oskarżonego, 6) z obowiązku
podatkowego, 7) ze środowiskiem przestępczym, 8) z pirackimi wydawnictwa-
mi, 9) na Akademii Medycznej, 10) z najnowszych opracowań.
IV: 1) niezbędny, 2) ograniczenia, 3) wina, 4) strój, 5) zakon, 6) sprawność,
wprawa, 7)drogi, 8) pensja, 9) sprawdzanie, 10) uroczystość.
V: 1) pod żadnym pozorem, 2) dały się we znaki, 3) leży na sercu, 4) nie
zdają sobie sprawy, 5) na własny użytek.
2. Mikołaj Kopernik:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1) geografię, 2) Pradze, 3) architekt, 4) Malborkiem, 5) malarstwem.
II: 1) przyjście na świat w Toruniu, 2)studia w Akademii Krakowskiej,
3) doktorat z prawa kanonicznego, 4) osiedlenie się we Fromborku, 5) przyby-
cie Joachima Retyka do Fromborka, 6) śmierć astronoma i pierwsze wydanie
dzieła O obrotach.
III: 1) Łukasz Watzenrode, 2) Joachim Retyk, 3) Bernard Wapowski, 4) Al-
brecht Pruski, 5) papież Paweł III.
IV: 1) przypuszczenie, 2) pierwszeństwo, 3) duchowieństwo, 4) dziedzina,
5) odrodzenie.
186
Klucz do ćwiczeń
V: 1) natomiast, 2) więc, 3) z pewnością, 4) wtedy, 5) prawie.
VI: 1) postawił diagnozę, 2) ukazała się drukiem, 3) nie zdają sobie spra-
wy, 4) są zwolennikami, 5) pełnił funkcję.
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) duchowni, 2) magister, doktor, profesor, 3) dyscypliny naukowe, 4) od-
rodzenie, barok, oświecenie, 5) ciała niebieskie, 6) uniwersytet, akademia,
politechnika.
II: 1) Teorię Kopernika potępił Kościół. 2) Poglądy Kopernika głosił Galile-
usz. 3) Dzieło Kopernika ogłosił Joachim Retyk. 4) Mikołajowi Kopernikowi
przypisywano autorstwo mapy Prus. 5) Mikołaj Kopernik zasłynął jako świet-
ny lekarz.
III : 1) i 4) — kula ziemska; 2) i 1) — teoria kopernikańska; 3) i 2) — biskup
warmiński; 4) i 3) - Układ Słoneczny, 5) i 5) — Zakon Krzyżacki.
IV : 1) tytuł, 2) biciem, 3) rękopis, 4) rewolucję, 5) doradcą.
V: prekursorów, Ziemi, Słońca, Wszechświata, średniowiecza, możliwości,
tej myśli, ciał niebieskich, wieków, myśl astronomiczną, oficjalną koncepcją,
panującej ideologii, poważne kłopoty.
3. Maria Curie-Skłodowska:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
1:1) TAK, 2) TAK, 3) NIE, 4) TAK, 5) NIE, 6) NIE, 7) TAK. '
II: 1) urządzenia techniczne, 2) terminy naukowe, 3) pierwiastki chemicz-
ne, 4) dziedziny naukowe, 5) uczeni.
III: A — 1) promieniotwórczość, 2) zaproponować, 3) przyjąć, 4) męczący,
5) łączyć, skupiać. B — 1) odebrać, 2) porażka, 3) bierny, 4) łatwość, 5) odrzucić.
Z *
Ćwiczenia utrwalające:
I: skutków, oparzeń, promieniowaniem, lata, rad, rakiem, metodę, lu-
dziom, państwa, pierwiastka, głowy, korzyści, produkcję, fortunę, ludzkości,
naukowcom, badacza, sfer, substancji, technologię.
II : 1) Najwięcej czasu poświęcała pracy naukowej. 2) Założenie rodziny na-
dawało sens życiu. 3) Student uzasadniał nieobecność problemami rodzinny-
mi. 4) Sąd powierzył opiekę nad dziećmi ojcu. 5) Współpracownicy uważali
Kowalskiego za najlepszego kandydata na stanowisko dyrektora.
III : 1) urodził się, 2) nagle, 3) poślubiła, 4) zaletą, 5) nie mógł wytrzymać.
IV: 1. i 3., 2. i 5., 3. i 7., 4. i 6., 5. i 4., 6. i 2., 7. i 1., 8. i 10., 9. i 8., 10. i 4.
* * • . ,
4. Leszek Kołakowski:
Z
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
I: 1) NIE, 2) TAK, 3) NIE, 4) NIE, 5) TAK.
IV: 1) nie można, 2) schorzenia, 3) bezsensowny, 4) różne, 5) ubierać się,
6) nieświadomy, 7) zamiar, plan, 8) agent, 9) pokolenie, 10) zabawny.
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) nie + osiągać, 2) nie + przewidywać, 3) dwa + znaczyć, 4) nie + uchro-
nić, 5) bez + sens.
Klucz do ćwiczeń
187
II: 1) przesądzona, 2) namysłu, 3) szlachetnych, 4) zawsze, 5) rzecz.
III: 1) ulegać wpływom, 2) wykorzystać okazję, 3) udawać kogoś innego,
4) patronować uroczystości, 5) doświadczać przykrości, 6) cierpieć męki,
7) cieszyć się chwilą, 8) przejmować się niepowodzeniem, 9) dostarczać roz-
rywki, 10) żyć złudzeniami.
IV: 2) rewizjonista, rewizjonistyczny; 3) antropologia, antropolog; 4) pozy-
tywizm, pozytywistyczny; 5) sceptyk, sceptyczny; 6) naturalizm, naturalista.
5. Aleksander Wolszczan:
Ćwiczenia na rozumienie tekstu:
III: 1) podnietą, 2) są kujonami, 3) renomowaną, 4) sympozjum, 5) nesto-
rów, 6) intymnych.
IV: 1) rozwlekły, 2) wyraźny, mocny, 3) z błędami, błędnie, 4) całość,
5) osłabienie, 6) nieciekawy, 7) dwójkowicz, 8) literatura piękna.
Ćwiczenia utrwalające:
I: 1) Układ Słoneczny - galaktyka, 2) Wielka Niedźwiedzica - gwiazdo-
zbiór, 3) Mars - planeta, 4) Gwiazda Polarna - gwiazda, 5) Księżyc - satelita.
II: 1) nie uzmysławiamy sobie; 2) fascynowały mnie obce cywilizacje; 3) za-
wdzięczam moim przyjaciołom to, że; 4) Jednego z ważnych odkryć Wolszczan
dokonał; 5) nie był zmuszony do wyjazdu; 6) nie daje okazji do zazdrości;
7) jest warte Nagrody Nobla.
III: sesja naukowa, system planetarny, umarła gwiazda, epokowe odkry-
cie, niebezpieczny eksperyment, droga życiowa, atrakcyjna oferta, styl życia.
V: 1) okiem, 2) szaleństwo, 3) czasem, 4) stracony, 5) minął się, 6) głęboki,
7) w stogu.
SPIS TREŚCI
Wstęp..................................................... 5
Rozdział I. POLSKA........................................ 9
Polska................................................. 12
Kraków..................................................23
Warszawa............................................... 37
Lublin................................................. 55
Rozdział II. SYMBOLE NARODOWE............................ 69
Godło...................................................69
Flaga.................................................. 79
Hymn ...................................................90
Język polski .......................................... 101 •
Rozdział III. NAUKA POLSKA.............................. 119
Akademia Krakowska.................................... 119
Mikołaj Kopernik...................................... 131
Maria Curie-Skłodowska................................ 142
Leszek Kołakowski .................................... 156
Aleksander Wolszczan.................................. 167
Klucz do ćwiczeń....................................... 181